19790222x 10.11.09, 20:30 Bzdury. Wystarczy wszystko anulować i zacząć od nowa. Przecież to tylko pieniądz... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
makova_panenka Re: Nasze dzieci nie udźwigną tego długu 10.11.09, 20:32 To wywiad z bankierem a oni żyją przede wszystkim z tego, że ktoś ma dług. Odpowiedz Link Zgłoś
mario-radyja winny jest system emerytalny 10.11.09, 22:09 Nie to, jaki on jest, ale że wogóle istnieje. Kiedyś ludzie rodzili dzieci, żeby ich na starość utrzymywały. Dzisiaj nikt nie chce mieć dzieci, bo przez system emerytalny na starość utrzymają go CUDZE dzieci. Tak, system emerytalny doprowadził do kolektywizacji potomstwa, tak więc nikt indywidualnie nie chce się dorzucać do zbiorowego dobra. OFE jest równie nieskutecznym rozwiązaniem, tylko wykorzystuje trochę czaru maru rynkowego, ale sprowadza się do tego samego. Całość skończy się tym, że za 25 lat będą rządzić partie emerytów i opodatkują młodych ludzi katorżniczą daniną. Młodzi ludzie zaczną masowo uciekać do krajów niskopodatkowych, gdzie nie będą traktowani jak niewolnicze bydło i wtedy w opustoszałym kraju zapanuje głód. Ci bardziej etyczni będą rodzicom do kraju wysyłać z zagranicy przelewy, żeby mieli co jeść, a gdy pozostali emeryci się połapią, opodatkują również przelewy. Wtedy czekamy na wielkie wymieranie ala Hołodomor i repatriację emigrantów ekonomicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
makova_panenka Re: winny jest system emerytalny 10.11.09, 22:27 mario-radyja napisała: > Kiedyś ludzie rodzili dzieci, żeby ich na starość utrzymywały. > Dzisiaj nikt nie chce mieć dzieci, bo przez system emerytalny na > starość utrzymają go CUDZE dzieci. Tak, system emerytalny doprowadził > do kolektywizacji potomstwa, tak więc nikt indywidualnie nie chce się > dorzucać do zbiorowego dobra. To jest totalna nieprawda. Ludzie mieli dzieci, zwłaszcza na wsi, aby mieć darmowych robotników. Ludźmi starymi nikt się nie przejmował i modlił się w duchu by jak najszybciej ubyło darmozjadów do karmienia. Jakkolwiek jest prawdą że utrzymają cię cudze dzieci, to jednak masa cudzych dzieci jest zdecydowanie mniej groźna niż własne dzieci dla których jesteś tylko zbędnym ciężarem. Odpowiedz Link Zgłoś
tetlian Roboty i wieczna młodość 10.11.09, 23:09 Autor artykuły kompletnie zapomniał o czymś najważniejszym. Za te kilkadziesiąt lat całą brudną robotę będą odwalały za ludzie roboty. Także człowiek nie będzie musiał tyle pracować. Do tego wieczne życie i wieczna młodość będzie w końcu możliwa, także problem starzenia się też odpadnie. Odpowiedz Link Zgłoś
roy.miro Re: Roboty i wieczna młodość 10.11.09, 23:21 > Autor artykuły kompletnie zapomniał o czymś najważniejszym. Za te kilkadziesiąt > lat całą brudną robotę będą odwalały za ludzie roboty. Także człowiek nie będzi > e > musiał tyle pracować. Do tego wieczne życie i wieczna młodość będzie w końcu > możliwa, także problem starzenia się też odpadnie. A jesteś w stanie wyobrazić sobie upadek ludzkości wynikający z tego, że nic nie trzeba robić? Odpowiedz Link Zgłoś
tetlian Re: Roboty i wieczna młodość 11.11.09, 00:05 > A jesteś w stanie wyobrazić sobie upadek ludzkości wynikający z tego, że nic ni > e trzeba robić? Nigdy nie będzie czegoś takiego, że nie trzeba nic robić. To, że fizyczną robotę przejmą maszyny, nie będzie znaczyło, że my nie będziemy mieli nic do roboty. A nawet jeśli przejmą większość zawodów wymagających myślenia, to i tak pozostanie chociażby jeszcze przemysł rozrywkowy i sztuka, które dzięki temu wiele zyskają. To mnie bardzo cieszy. Będzie można życie poświęcać swoim marzeniom, a nie tyrać od rana do wieczora. Odpowiedz Link Zgłoś
roy.miro Re: Roboty i wieczna młodość 11.11.09, 00:13 A ile osób będzie się tą sztuką zajmować? Człowiek tak już jest skonstruowany, że musi się czymś zajmować. Nie za bardzo widzę 5 miliardów ludzi gapiących się w telewizor (choć nie wykluczam, że tak właśnie będzie, ale to wg mnie będzie oznaczało koniec cywilizacji). Odpowiedz Link Zgłoś
grlt Re: Roboty i wieczna młodość 11.11.09, 00:20 10 miliardów, minimum... mówimy przecież o tym co będzie za 20 lat, prawda? A na serio to jedyną szansę widzę w naszej[zachodniej] najlepszej strategii która sprawdziła się tyle razy: ucieczka do przodu, czyli rabunkowa eksploatacja nowych terytoriów. Jakie to terytoria? Spójrz w niebo... Odpowiedz Link Zgłoś
kaczynksi Oczywiście że nastapi (i już następuje) rewolucja 11.11.09, 15:08 technologiczna. ludzie będą pracować dłużej, bo dłużej będą zdrowi. Faktycznie, technologie już istnieja, jest tylko kwestia ich zastosowania. A co z darmową energią po wybudowaniu reaktorów termojądrowych z których pierwszy już wchodzi w końcowa fazę? Odpowiedz Link Zgłoś
turbo-liberal Re: Oczywiście że nastapi (i już następuje) rewol 11.11.09, 17:20 dopóki będzie ropa i gaz, dopóty nie będzie żadnych reaktorów termojądrowych. Ani też samochodów na prąd. Odpowiedz Link Zgłoś
dyzio_marudziciel Reaktor wchodzi w końcową fazę... hmmm... 11.11.09, 23:37 masz na myśli ITER, co do którego szacuje się, że ma osiągnąć krótkie epizody dodatniego bilansu energetycznego ok. 2025 roku, a na jego bazie zbudowane pierwsze, kosmicznie drogie reaktory komercyjne BYĆ MOŻE, jak mnóstwo gwiazd się pięknie ułoży, w 2050 roku zaczną produkować energię? Odpowiedz Link Zgłoś
przemek1975 Re: Oczywiście że nastapi (i już następuje) rewol 11.11.09, 23:48 Niestety, nie wchodzi w koncowa faze. Jest jeszcze bardzo duzo problemow do rozwiazania. Wczesniej nalezy liczyc na sprawne i bardzo tanie polimerowe ogniwa sloneczne o zadowalajacej sprawnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
tetlian Re: Roboty i wieczna młodość 11.11.09, 00:23 Telewizja to przeżytek już teraz, a co dopiero w przyszłości. Nie myśl o przyszłych ludziach w kategoriach dzisiejszych ludzi. Bo po osiągnięciu technologicznej osobliwości, inteligencja ludzi będzie rosła wykładniczo. To będzie prawdziwa eksplozja inteligencji. Tak jak to się dzieje od kilkudziesięciu lat w świecie komputerów. Istoty miliony razy inteligentniejsze od obecnych ludzi, będą zupełnie inaczej myślały niż my. Na temat Wszechświata wiemy jeszcze bardzo nie wiele. Tyle jest do odkrycia. Wszystkie te genialne mózgi będą mogły się zajmować jego badaniem, poszerzając wiedzę naukową, i dzięki temu przyśpieszając postęp technologiczny jeszcze bardziej. A cała ta wiedza będzie wykorzystana do zajmowania kolejnych obszarów Wszechświata i przekształcania go na potrzeby tego czym stanie się nasza cywilizacja. Naprawdę jeszcze sporo pracy przed nami na miliony/miliardy lat. Odpowiedz Link Zgłoś
roy.miro Re: Roboty i wieczna młodość 11.11.09, 00:30 Rozumiem, że żartujesz, widząc miliardy kiepskich, bundych i podobnych jako superinteligentów :) Odpowiedz Link Zgłoś
tetlian Re: Roboty i wieczna młodość 11.11.09, 00:38 roy.miro napisał: > Rozumiem, że żartujesz, widząc miliardy kiepskich, bundych i podobnych jako su > perinteligentów :) Jakich Bundych? Dlaczego ciągle zakładasz, że człowiek w przyszłości będzie tym samym czym jest teraz? To tak jakbyś porównywał myśli i potrzeby mrówki do myśli i potrzeb obecnego człowieka. Co więcej, dzięki możliwości komunikacji za pomocą myśli (poprzez sieć) ludzie (czy to czym będziemy) będą myśleć zbiorowo. Wielkie idee będą powstawały w wielu mózgach jednocześnie i będą przepływały przez całą ich sieć. Dzięki czemuś takiemu wyłoni się jeden super-umysł, którego poszczególne ciała będą tylko narzędziami wykorzystywanymi do rozwoju technologicznego. Odpowiedz Link Zgłoś
sabinka707 Re: Roboty i wieczna młodość 11.11.09, 10:07 Też widzę tylko Bundych i Kiepskich. Ludzki mózg zaczyna się dostosowywać do zmian technologicznych. Komputery owszem są coraz bardziej skomplikowane i zdolne analizować poważniejsze problemy, ale ludzie głupieją. Dzieci wychowywane przed kompem lub telewizorem nie są zdolne do głębszych ludzkich interakcji, bo nie mają na nie czasu. to samo tyczy się analizy danych i syntetycznego podejścia do rozwiązań. Nowi ludzie szybko docierają do informacji, są wielotorowi w wykonywaniu czynności, ale nie stać ich na szersze spojrzenie na zjawiska otaczające, bo jeśli działasz na dużym obszarze, to zarazem spłycasz swoje wysiłki. Odpowiedz Link Zgłoś
tetlian Re: Roboty i wieczna młodość 11.11.09, 10:37 To nie jest prawda. Każde następne pokolenie jest coraz bardziej inteligentne. Właśnie dzięki coraz większemu dostępowi do informacji. Głównie przyczynił się do tego internet. Ale to i tak nie ma znaczenia, bo w przyszłości ludzkie mózgi będą ulepszane dzięki technologii. Nie będą już w stu procentach biologiczne. Zatem nawet z idioty będzie można zrobić geniusza. Odpowiedz Link Zgłoś
roy.miro Re: Roboty i wieczna młodość 11.11.09, 10:59 Ludzie pewnie są coraz bardziej inteligentni, ale to wzrost zauważalny na przełomie wielu pokoleń a nie czasu o jakim mowa w tym artykule (kilkadziesiąt lat). Nawet jeśli będzie można 'ulepszać' mózg dzięki technologii, to zapewne spowoduje to tylko rozwarstwienie społeczeństwa, bo przynajmniej na poczatku będzie to potwornie drogie. Czyli najpierw najbogatsi będą geniuszami. Jak myślisz, ile czasu upłynie aż facet na zasiłku mieszkający na jakimś zadupiu zrobi sobie implant podnoszący inteligencję? Poza tym inteligencja to nie wszystko - jest jeszcze wiedza i umiejętności i częściej to te czynniki są istotniejsze. Dlatego uważam, że to o czym piszesz to SF (być może do zrealizowania w długim okresie czasu) Odpowiedz Link Zgłoś
tetlian Re: Roboty i wieczna młodość 11.11.09, 17:02 > Ludzie pewnie są coraz bardziej inteligentni, ale to wzrost zauważalny na przeł > omie wielu pokoleń a nie czasu o jakim mowa w tym artykule (kilkadziesiąt lat). Bo teraz nie używamy do tego implantów. > Nawet jeśli będzie można 'ulepszać' mózg dzięki technologii, to zapewne spowodu > je to tylko rozwarstwienie społeczeństwa, bo przynajmniej na poczatku będzie to > potwornie drogie. Czyli najpierw najbogatsi będą geniuszami. Jak myślisz, ile > czasu upłynie aż facet na zasiłku mieszkający na jakimś zadupiu zrobi sobie imp > lant podnoszący inteligencję? Implanty będą raczej wszczepiane odgórnie i finansowane przez państwo. Powód jest prosty. Ci którym się ich nie wszczepi nie poradzą sobie w przyszłym świecie. Podobnie jak szympans nie poradzi sobie z nauczeniem się przepisów ruchu drogowego i prowadzeniem samochodu. > Poza tym inteligencja to nie wszystko - jest jesz > cze wiedza i umiejętności i częściej to te czynniki są istotniejsze. Wszystko będzie można wgrać/ściągnąć z sieci. Nie będzie już tak, że za każdym razem nowopowstałego osobnika trzeba od początku wszystkiego uczyć. > Dlatego uważam, że to o czym piszesz to SF (być może do zrealizowania w długim > okresie czasu) Na razie science-fiction, za kilkadziesiąt lat już tylko science. Przeczytaj sobie ten artykuł: pl.wikipedia.org/wiki/Technologiczna_osobliwość Odpowiedz Link Zgłoś
roy.miro Re: Roboty i wieczna młodość 11.11.09, 18:29 > Implanty będą raczej wszczepiane odgórnie i finansowane przez państwo. Powód > jest prosty. Ci którym się ich nie wszczepi nie poradzą sobie w przyszłym > świecie. Podobnie jak szympans nie poradzi sobie z nauczeniem się przepisów > ruchu drogowego i prowadzeniem samochodu. Może po iluś latach tak. Na początku na pewno nie, bo nikt nie będzie miał na to pieniędzy. Kto wszczepi facetowi mieszkającemu w Kongo taki czip? Zanim coś takiego się rozpowszechni miną lata (porównaj np. jak wyglądała sprawa implantów zębów lub piersi. teraz stać na to "każdego", kiedyś operacja była bardzo droga i dodatkowo ryzykowna). Odpowiedz Link Zgłoś
tetlian Re: Roboty i wieczna młodość 11.11.09, 19:32 Gdy wszystko będzie tanie, bo wytwarzane przez roboty, czyli pracowników nie żądających zapłaty i pracujących 24 godziny na dobę bez żadnej skargi, to nie będzie problemu typu, że coś jest za drogie. Odpowiedz Link Zgłoś
roy.miro Re: Roboty i wieczna młodość 11.11.09, 19:43 Po pierwsze - roboty wykorzystują energię, która kosztuje. Wymagają surowców by je wyprodukować. Produkty należy dostarczyć w odpowiednie miejsce co również kosztuje. Więc za darmo nic nie będzie. Po drugie - zastanawiałeś się, co będzie robiło 10 miliardów nadinteligentych, posiadających wszelką wiedzę ludzi, skoro nie muszą wykonywać żadnej pracy? Po co im ta inteligencja i wiedza, skoro wszystko za nich robią roboty? Odpowiedz Link Zgłoś
tetlian Re: Roboty i wieczna młodość 11.11.09, 20:07 roy.miro napisał: > Po pierwsze - roboty wykorzystują energię, która kosztuje. Wymagają surowców by > je wyprodukować. Produkty należy dostarczyć w odpowiednie miejsce co również k > osztuje. Więc za darmo nic nie będzie. Ależ tym też będą się zajmowały roboty. Produkcją nowych robotów również. Cały cykl będzie niemal samowystarczalny. > Po drugie - zastanawiałeś się, co będzie robiło 10 miliardów nadinteligentych, > posiadających wszelką wiedzę ludzi, skoro nie muszą wykonywać żadnej pracy? Po > co im ta inteligencja i wiedza, skoro wszystko za nich robią roboty? Czytałeś moje wcześniejsze posty? Przecież napisałem. 10 miliardów ultrainteligentnych mózgów to i tak za mało by poznać i zdobyć chociażby jedną miliardową procenta Wszechświata. Odpowiedz Link Zgłoś
roy.miro Re: Roboty i wieczna młodość 11.11.09, 20:39 > Czytałeś moje wcześniejsze posty? Przecież napisałem. 10 miliardów > ultrainteligentnych mózgów to i tak za mało by poznać i zdobyć chociażby jedną > miliardową procenta Wszechświata. Zastanawiam się nad jeszcze jedną rzeczą - ci ludzie będą nie tylko nadinteligentni. Ich inteligencja będzie rosła wykładniczo, bo skoro człowiek o IQ 130 jest w stanie wytworzyć implant zwiększający jego IQ do 180, to co może człowiek o IQ180? I wiedzy całego świata. Może zatem do opanowania wszystkich tajemnic wszechświata wystarczy 1 człowiek (z IQ >1M) :) Odpowiedz Link Zgłoś
tetlian Re: Roboty i wieczna młodość 11.11.09, 21:19 > Może zatem do opanowania wszystkich tajemnic ws > zechświata wystarczy 1 człowiek (z IQ >1M) :) Dobrze kombinujesz. Tyle, że ja bym już tego nie nazywał jednym człowiekiem, a jakoś inaczej. Bo faktem jest, że ilość informacji jaką można upchnąć w określonej przestrzeni jest skończona. Zatem mózgi będą musiały zajmować jej coraz więcej. W pewnym momencie mózg będzie tak ogromny, że będzie musiał być 1Sferą Dysona (konstrukcją powstałą po rozmontowaniu wszystkich planet, włącznie z Ziemią, Układu Słonecznego) otaczającą Słońce. Czy też nawet będzie to kilka sfer zawierających się jedna w drugiej, czyli tzw. Mózg Matrioszka. I to właściwie takie coś będzie jednym osobnikiem. Możliwości takiego mózgu będą przeogromne. Będzie on chociażby zdolny do generowania w swoim umyśle wirtualnych światów, które będą mogły zamieszkiwać miliardy wirtualnych istot o możliwościach umysłowych takich jakie mają dzisiejsi ludzie. A jeden taki mózg to dopiero początek. Przecież w naszej galaktyce mamy 200 miliardów gwiazd. Zatem takich konstrukcji powstanie naprawdę sporo. W końcu i cała galaktyka zostanie przemieniona w jeden ultrainteligentny byt. Ale to też nie będzie koniec. We Wszechświecie istnieje przecież miliardy miliardów galaktyk. Zatem sam widzisz, że rzeczy do poznawania ciągle będzie przybywać. Odpowiedz Link Zgłoś
roy.miro Re: Roboty i wieczna młodość 11.11.09, 23:02 > A jeden taki mózg to dopiero początek. Przecież w naszej galaktyce mamy 200 > miliardów gwiazd. Zatem takich konstrukcji powstanie naprawdę sporo. W końcu i > cała galaktyka zostanie przemieniona w jeden ultrainteligentny byt. Ale to też > nie będzie koniec. We Wszechświecie istnieje przecież miliardy miliardów galakt > yk. > > Zatem sam widzisz, że rzeczy do poznawania ciągle będzie przybywać. Tak... Tylko z ZUSem i OFE ma to już niewiele wspólnego ;) Odpowiedz Link Zgłoś
tetlian Re: Roboty i wieczna młodość 11.11.09, 23:41 > Tak... Tylko z ZUSem i OFE ma to już niewiele wspólnego ;) Bo i tych dziwacznych tworów nie będzie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
jmb2 Re: Roboty i wieczna młodość 11.11.09, 22:52 cyt. Po drugie - zastanawiałeś się, co będzie robiło 10 miliardów nadinteligentych, posiadających wszelką wiedzę ludzi, skoro nie muszą wykonywać żadnej pracy? Po co im ta inteligencja i wiedza, skoro wszystko za nich robią roboty? Skoro nie muszą wykonywać żadnej pracy, ludzie będa doskonalili umiejętności ... czynnego odpoczywania. Na każdej aktywności człowieka można zarabiać. Organizm człowieka bez aktywności fizycznej i umysłowej degeneruje się i popada w choroby. (Nawiasem mówiąc jak człowiek nie ma niczego do roboty to i też choruje, zawsze poszuka sobie ukrytych sposobów bycia w centrum ... uwagi i zainteresowania innych swoję wyjątkową przecież osobą) Odpowiedz Link Zgłoś
lej_czerwonego Autorowi radze wziac pod uwage postep techniczny 11.11.09, 01:16 Ludzkosc potrzebuje de facto dwoch rzeczy: nowego, wydajego zrodla energii i opanowania nanotechnologii. Prosze poszukac sobie o idei assemblera czyli robota potrafiacego skladac dowolne struktury materii z pojedynczych atomow. Nowym wydajnym zrodlem powinna byc w przeciagu 10-20 lat energia sloneczna potem dolaczy do tego fuzja termojadrowa. Jesli do tego opanujemy nanotechnologie to podstawowe potrzeby typu jedzenie bedziemy w stanie zaspokoc nieporownanie nizszym nakladem niz dzisiaj. Zwykla produkcja jedzenia przy uzyciu nanorobotow calkowicie wywroci obecne rolnictwo. Czymze jest jablko badz makaron? To tylko zbior atomow, to klocki lego. Jesli opanujemy te technologie to bedzie prawdziwy przewrot. Uwaga z robotami jest rowniez jak najbardziej sluszna. Dodam rowniez, ze za 25-30 lat zapewne bedziemy juz w stanie hodowac z wlasnych komorek zastepcze organy. Stara nerke, watrobe czy serce zastapi sie nowym egzemplarzem, ludzie beda w nieporownywalnie lepszej kondycji w tym wieku niz dzisiaj. Postep w nauce jest niesamowity i z kazdym rokiem coraz szybszy. Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka3 Re: Autorowi radze wziac pod uwage postep technic 11.11.09, 08:29 Dodam rowniez, ze za > 25-30 lat zapewne bedziemy juz w stanie hodowac z wlasnych komorek zastepcze > organy. Stara nerke, watrobe czy serce zastapi sie nowym egzemplarzem, ludzie > beda w nieporownywalnie lepszej kondycji w tym wieku niz dzisiaj. Oczywiscie ci, ktorych stac na zaplacenie za nowe organy. FFF Odpowiedz Link Zgłoś
everettdasherbreed Re: Autorowi radze wziac pod uwage postep technic 11.11.09, 09:29 Wyobraźmy sobie taką sytuację: Masz np. 70 lat, jesteś bogatym emerytem, masz jeszcze sporo oszczędności. Na tyle dużo, aby bank dawał ci kredyt. Fundujesz sobie wymianę najważniejszych organów. Za kredyt oczywiście. Po skończonej operacji jedziesz na wczasy na Bermudy na przykład. No i terroryści wysadzają samolot. Co się dzieje z twoim kredytem? Odpowiedz Link Zgłoś
laptop-zera ludzkość sama sobie zgotowała ten los 11.11.09, 09:43 i zadziwia mnie wycie ludzkości w tym temacie, zgońcie to na marsjan w końcu na kogoś musicie to zgonić. Dla mnie winny jest watykan i jego wyznawcy, alleluja i do przodu po nas choćby potop, hehehehehehehehe. Odpowiedz Link Zgłoś
rozowy_kalosz Rozpłodowcy ! 10.11.09, 20:36 Czekam na okrzyki rozpłodowców i reproduktorów, którzy nasłuchali się tuby propagandowej, że trzeba mieć dzieci bo to jedyne zabezpieczenie emerytalne. A im więcej tym lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
kupaczewski Re: Rozpłodowcy ! 10.11.09, 20:49 Owszem mój drogi, jako ekonomista pracujący za granicą mogę Ci powiedzieć że to prawda, cały system emerytalny zawali się w Polsce za max 20 lat. Nawet 3 filar nie ratuje sytuacji - ponieważ postawię Ci proste pytanie, jak fundusze emerytalne zaczną spieniężać aktywa by wypłacać emerytury to czy akcje zaczną rosnąć czy spadać (w skali masowej) i ile twoja emerytura będzie warta. Nie będzie chętnych na taką ilość papierów wartościowych więc ceny aktywów będą spadać wiec spirala zacznie się nakręcać. Z resztą na zachodzie w modzie jest obecnie posiadanie dzieci - bo CIE stać na nie a nie jak innych gołodupców na dorobku. Inwestowanie w nieruchomości na wynajem - za 20 lat będzie raczej ciężko znaleźć chętnych na wynajem, może murzynów? Powodzenia..... Niestety system ekonomiczny danego kraju zależy ściśle od kultury obywateli, ich religii (kłania się podział europy na prot. i kat.) + dzietności bo ktoś musi na Ciebie zarabiać.. Odpowiedz Link Zgłoś
makova_panenka Re: Rozpłodowcy ! 10.11.09, 21:00 To że ubezpieczenie kapitałowe w wykonaniu OFE jest g... warte wiadomo już przynajmniej od roku. Problem polega nie w systemie kapitałowym jako takim, ale tym w co są inwestowane przekazywane pieniądze. Jeśli w papiery wartościowe - będzie tak jak piszesz. Wynika z tego, że jedyne bezpieczne i nie zaburzające są oszczędności w pieniądzach - gdy są potrzebne nie zachodzi potrzeba konwersji świecidełka->kasa. Moda na dzieci na Zachodzie? Statystyki temu zdecydowanie przeczą. Większość krajów UE ma bardzo niską dzietność i w wielu wypadkach nie ma to związku z poziomem dochodów. Nie ma dzieci, bo taki jest wybór, a przymusu też brak. Odpowiedz Link Zgłoś
kupaczewski Re: Rozpłodowcy ! 10.11.09, 21:11 Moda na dzieci u klasy średniej, przynajmniej w Anglii to widać w pewnych kręgach. Zresztą w UK państwo wspiera rodziców w sposób wręcz niewyobrażalny dla Polski, każdy kto chce może mieć bo go stać. Co też jest chore bo prowadzi do nadużyć, ale przynajmniej UK ostatni nie zgasi światła. No może tylko 70% obywateli będzie się modlić do mekki, ale to inna bajka.... Odpowiedz Link Zgłoś
makova_panenka Re: Rozpłodowcy ! 10.11.09, 21:25 Praktyka wykazuje że dużą dzietność można osiągnąć jedynie brutalnym przekupstwem - hojnym sponsorowaniem przyrostu naturalnego. Kierunek Mekka wynika tylko i wyłącznie z wpuszczenia kolorowych do Europy a ich dzietność to wynik przyssania do europejskich systemów socjalnych. Oczywiście trzeba też zauważyć, że islamska ilość niemal nigdy nie przeradza się w jakość - jest ich wprawdzie wielu, ale są i będą to obywatele drugiej kategorii (przynieś, wynieś, pozamiataj). Odpowiedz Link Zgłoś
kupaczewski Re: Rozpłodowcy ! 10.11.09, 21:39 I tak i nie, realnie to wygląda tak: za 20 lat nie chciałbym być w skórze jakiegokolwiek Polaka, starego bo na emerytury zabraknie pieniędzy, a młodego bo państwo pod pozorem solidarności społecznej będzie go doiło niemiłosiernie, więc i tak emigrować będzie kto tylko będzie mógł ( z młodych). A tam gdzie dotują, sytuacja nie będzie wesoła ale i tak nie tak tragiczna jak nad wisełką... Odpowiedz Link Zgłoś
makova_panenka Re: Rozpłodowcy ! 10.11.09, 21:52 Emigranci moga dosylac kase dla swoich starych, co przy generalnie wyzszych zarobkach niz w PL bedzie wykonalne. Dlatego emigracja będzie problemem dla kraju, ale na poziomie rodzin to może byc calkiem przyzwoite wyjscie. Odpowiedz Link Zgłoś
kupaczewski Re: Rozpłodowcy ! 10.11.09, 22:22 Ale wracamy do meritum, musisz mieć dzieci, i to min 2 dla bezpieczeństwa.... :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
makova_panenka Re: Rozpłodowcy ! 10.11.09, 22:28 Nie neguje tego, choć jako były emigrant będę ich przygotowywać na taką ewentualność. Odpowiedz Link Zgłoś
rozowy_kalosz Re: Rozpłodowcy ! 10.11.09, 23:31 kupaczewski napisał: > Ale wracamy do meritum, musisz mieć dzieci, i to min 2 dla bezpieczeństwa.... : > -)) Maximum 2, co w obecnych warunkach uważam za heroizm zasługujący na medal. Jedno dziecko "porządnie" wychowywane jest bardzo dużym obciążeniem. Ucisk fiskalny jest obecnie na tyle mocny, że zarabiając lepiej niż przeciętnie, nie wychowasz (co za tym idzie wykształcisz) odpowiednio więcej niż DWOJE dzieci, zapewniając im odpowiedni poziom materialny ,oraz wypoczynek, prywatne lekcje itp. Płodzenie większej ilości dzieci, jest charakterystyczne dla marginesu społecznego, (co zresztą łatwo poznać po imionach tychże dzieci: m.in. Dżesiki,Wanessy, Miriam, Alany, Brajany itp.), zazwyczaj przypadkowo, z nudów, bo inna maciora (zwana koleżanką) już ma, lub choćby na zgodę z konkubentem (celowo nie używam określenia "partner", bo zastosowanie tych terminów "konkubent lub partner" zależy od parytetu dochodowego). Dziecioróbstwo rozpłodowe, tak naprawdę obniża PKB(!), gdyż liczne potomstwo razem z "ciemną" matką jest utrzymywane z zasiłków, zapomóg, subwencji i innych danin na które zrzuca się pracująca część społeczeństwa i deficyt budżetowy. Najczęściej podłącza się do nich także konkubent (niewykwalifikowany robotnik), niepracujący z szacunku do własnej osoby. Paradoksalnie sytuację pogarsza fakt, że w przypadku większej gromadki dzieci, prawie każde ma własnego/innego tatusia, który zamiast łożyć na potomstwo, również podłącza się pod strumień zasiłków. Z takiego "domu rodzinnego" pełnego życiowych wzorców wyrasta kolejne, pasożytnicze pokolenie tzw."połci mięsa", nauczone żyć na cudzy rachunek, czynnie korzystające m.in. z dość kosztownego systemu sądownictwa i służby zdrowia, rzadziej natomiast oświaty, bo sędzia, lekarz, strażnik więzienny i policjant zarabiają lepiej niż nauczyciel. W celu utrzymania spokoju społecznego, ten patologiczny system podziału dochodu narodowego jest podtrzymywany i pogłębiany. W efekcie większe wsparcie otrzymują Ci, którzy dla dobra społecznego nie powinni mieć potomstwa, a dla pewności pozbawieni płodności. Na marginesie: Eugenice potworne znaczenie nadali naziści w III rzeszy, do lat 30tych XX w.to była dość popularna nauka. Żeby nie było.... Popieram posiadanie dzieci w celu wychowania ich na światłych obywateli, wnoszących wartość dodaną dla społeczeństwa. Ale nie za wszelką cenę - przy braku wsparcia ze strony tzw "państwa" w postaci chociażby ulg podatkowych, żłobków, przedszkoli itp. Rodzina nie powinna stawać dramatycznym wyborem, czy kobieta ma "zostać w domu" i utrzymywać się z 1 pensji, czy zająć się pracą zawodową (szumnie: tzw karierą) a większość zarobionych pieniędzy, przeznaczyć na prywatny żłobek, przedszkole, opiekunkę (bo przecież w publicznych zapisy są już na 2011), dowożenie, odwożenie dzieci etc. etc. etc. co w końcowym rozrachunku oznacza 1 pensję. Odpowiedz Link Zgłoś
kupaczewski Re: Rozpłodowcy ! 10.11.09, 23:47 Ale ty masz poglądy, mam 2 dzieci, myślę o trzecim; marginesem nie jestem, wręcz odwrotnie. Dzieciom jest potrzebna miłość, nie kasa i tresura. Miłość i zaangażowanie rodziców. Wiedza i mądrość przekazana. I wyrosną na dobrych i wykształconych ludzi. To dlatego, że wykształceni ludzie z kasą są tacy samolubni jest coraz mniej dzieci. U mnie w UK wszyscy mają co najmniej 2 dzieci, jednych stać, innym pomaga państwo, bo władze wiedzą, że do istnienia narodu trzeba dzieci. Dzieci pragną miłości rodziców. Dobra materialne są ważne, ale to nie priorytet. Dla wyjaśnienia, ja żyję sobie na normalnym poziomie, nieosiągalnym dla wielu w Polsce i mimo że dzieci ograniczają moją wolność i obniżają mój dochód nie żałuje ani chwili. Będziesz strasznie zgorzkniały na starość. Odpowiedz Link Zgłoś
kupaczewski Re: Rozpłodowcy ! 10.11.09, 23:50 Przepraszam nie doczytałem..... Cofam uwagi do Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
rozowy_kalosz Re: Rozpłodowcy ! 11.11.09, 10:45 >>> Przepraszam nie doczytałem..... >>>Cofam uwagi do Ciebie. No hard feelings, :-) Odpowiedz Link Zgłoś
sabinka707 Re: Rozpłodowcy ! 11.11.09, 10:22 kupaczewski napisał: > U mnie w UK wszyscy mają co najmniej 2 dzieci.... > > Dla wyjaśnienia, ja żyję sobie na normalnym poziomie, nieosiągalnym dla wielu w > Polsce i mimo że dzieci ograniczają moją wolność i obniżają mój dochód nie żał > uje ani chwili. > > Będziesz strasznie zgorzkniały na starość. Widzisz, już jestem zgorzkniała- niższa klasa średnia w Polsce - w UK prawdopodobnie trzon społeczeństwa. W Polsce - ni pies ni wydra- bez dzieci bo nie stać, za to z pracą z wypłatą od pierwszego do pierwszego. Niby nieźle, ale nie najlepiej. Żłobki w Polsce to fikcja, to samo przedszkola, jedna pensja na trzyosobową rodzinę nie wystarczy. Opisujemy inną rzeczywistość, więc myślę że Twoja wypowiedź jest trochę nieuczciwa. Posiadanie świadome dziecka w Polsce to jak zagranie va banque na całe życie z małym człowiekiem. Niestety, byt określa świadomość. Odpowiedz Link Zgłoś
vinogradoff Re: Rozpłodowcy ! 11.11.09, 22:46 Autor pisze z pozycji ksiegowego a nie wladcy. Nie da sie wydluzyc wieku emerytalnego skoro bezrobocie bedzie mialo stala tendencje wzrostowa i pracy juz barkuje nawet dla mlodych gdyz ubywa jej fizycznie za sprawa oszalalego postepu technicznego. Dawniej rodzilo sie wiecej dzieci, przecietnie po 14 na kobiete gdyz polowa umierala w dziecinstwie a reszta byla zabijana na niezliczonych wojnach gdzie sredni czas zycia chlopaca nie przekraczal 26 lat i juz byl ubity na wojnie na szable czy miecze. Powodem spadku dzietnosci nie jest chec uzycia i kupowania dobr gdzie dziecko jest przeszkoda a bezrobocie. Juz dzis w poteznych gospodarczo Niemczech rokrocznie brakuje wiele setek tysiecy miejsc nauki zawodu dla mlodziezy planujacej nauke w szkolach zawodowych gdyz jest wyrazna nadwyzka ludnosci. Jak mozna rozumiec szanse na ptrace dla fryzjerek jak w 26 000 miasteczku co roku konczy ten zawod ok. 30 dziewczat i chlopcow a do tego na rynku sa tanie maszynki do strzyzenia i czesc strzyze sie w domu bez fryzjera? Matka, ktora zastanawia sie nad urodzeniem dziecka zawsze mysli o ile nie jest schlana i nie wiec co robi, jakie szanse na dobre zycie bedzie mialo jej dziecko ktore ona ma urodzic? Okazuje sie, ze ma wielkie szanse nan bezrobocie, patalogie, nedze, alkoholizm , narkomanie i przedwczesna smierc. Juz 120 lat temu w Niemczech brakowalo miejsc pracy dla absolwentow pretizowych studiow gdyz bylo ich za wielu w stosunku do liczby wolnych miejsc pracy. Problem zacznie sie w Polsce ale z powodu frustracji tych milionow absolwentow studiow o rozbuchanych ambicjach a tu zabraknier dla nich miejsc na etacie kierowcy widlaka, taczkowego, sprzataczki i grabiciela lisci w parku. Poza tym kto powiedzial ze emeryt ma zyc jak panisko? Starczy jak dostanie darmowy przydzial zboza, maki, kartofli, tluszczy i leki, ktore nie musza byc tak drogie to przezyje. Odpowiedz Link Zgłoś
sanjose Re: Rozpłodowcy ! 11.11.09, 01:01 Do rozowego_kalosza: Świetny post, bardzo mnie podniósł na duchu. Myślałam, że jestem osobą o najbardziej radykalnych poglądach w kraju, a tu proszę: widzę, że o co najmniej jednej sprawie podobnie myśli jeszcze ktoś, i do tego bardzo klarownie i rozsądnie tłumaczy swoje racje innym. Podoba mi się to. Dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
mucha123443 Re: Rozpłodowcy ! 11.11.09, 10:55 Typowy bełkot ogłupionego telewizyjna plazmą i korwinowską propaganda palanta, rozróżnianie na dobrych rodziców posiadających etaty on inżyniera sprzedaży w azjatyckiej firmie od komputerów, ona etat w zachodniej firmie od okien oraz wspólnie kredyt w banku na mieszkanie na lat 30. Pieprzenie kolesia żyjącego w mniemaniu, że państwo powinno pomagać jemu płodzić kolejnych pracowników marketingu i logistyki a pozostałych mniej udanych kastrować. Hodowle jego dzieci powinny wspierać organizacje typu rada polskich przedsiębiorców czy rada biznesu. Państwo powinno dotować jeżeli trzeba dzieci naukowców oraz zapewniać bystre i ładne hostessy na konferencje wielkich szefów biznesu. Powinno również dawać szanse dzieciom z rodzin patologicznych np ofiarować Jankowi Muzykantowi pieprzone skrzypce. Odpowiedz Link Zgłoś
rozowy_kalosz Re: Rozpłodowcy ! 11.11.09, 14:10 mucha123443 napisał: > Typowy bełkot ogłupionego telewizyjna plazmą i korwinowską propaganda palanta, > rozróżnianie na dobrych rodziców posiadających etaty on inżyniera sprzedaży w a > zjatyckiej firmie od komputerów, ona etat w zachodniej firmie od okien oraz wsp > ólnie kredyt w banku na mieszkanie na lat 30. Pieprzenie kolesia żyjącego w mni > emaniu, że państwo powinno pomagać jemu płodzić kolejnych pracowników marketing > u i logistyki a pozostałych mniej udanych kastrować. Hodowle jego dzieci powinn > y wspierać organizacje typu rada polskich przedsiębiorców czy rada biznesu. > Państwo powinno dotować jeżeli trzeba dzieci naukowców oraz zapewniać bystre i > ładne hostessy na konferencje wielkich szefów biznesu. Powinno również dawać s > zanse dzieciom z rodzin patologicznych np ofiarować Jankowi Muzykantowi pieprzo > ne skrzypce. Chylę czoła przed twoją wybitną mądrością i precyzyjną analizą tekstu. Wynoszę, że jesteś kimś bardzo ważnym, Zapewne wszyscy liczą się z twoim zdaniem i okazują ci szacunek i pytają o radę jak żyć.... To sarkazm, jeżeli się jeszcze nie domyśliłeś. Twój głupi post, dam do poczytania kotu, żeby się pośmiał, bo wygląda na trochę znudzonego pogodą. Odpowiedz Link Zgłoś
dudecs Re: Rozpłodowcy ! 10.11.09, 21:52 A w USA wyraznie widac (pomijajac typowa rozplodowosc afroamerykanow i latynoso), ze czym zamozniejsza rodzina, tym wiecej dzieci. W miejscu gdzie mieszkam rodziny lekarzy, prawnikow czy tez ogolnie rodziny z klasy sredniej prawie zawsze maja troje lub wiecej dzieci. Piecioro dzieci nikogo tu nie zaskakuje. Jest dokladnie tak, ze jak Cie stac, to masz duzo potomkow. Mnie stac na troje. Odpowiedz Link Zgłoś
makova_panenka Re: Rozpłodowcy ! 10.11.09, 21:56 Dobrze byloby porównac te "zamoznosc" z europejska i odniesc to do cen rozmaitych dóbr tu i tam. Albo ci o ktorych piszesz sa zdecydowanie bogatsi od europejczyków, albo w USA jest taniej. Odpowiedz Link Zgłoś
dudecs Re: Rozpłodowcy ! 10.11.09, 22:34 Coz, ogolnie w USA artykuly przemyslowe sa duzo tansze (ubrania, samochody, paliwo) a klasa srednia zarabie netto duzo wiecej niz w Europie. Sa duze znizki podatkowe na niepracujaca zone i kazde dziecko, mozna sobie rowniez odpisac od podatku odsetki od kredytu mieszkaniowego (ja place 7500$ podatku federalnego od ~110 tys. dochodu, ogolnie 3/4 pensji (inne podatki) wplywa mi na konto). Nikt Ci nie doplaci do przedszkola (ja placilem 500$ miesiecznie), ale jezeli oboje malzonkowie pracuje mozna sobie czesc odliczyc od podatku. Bardzo wazne, zeby miec dobre ubezpieczenie zdrowotne. Jest niestety duzy haczyk w nawiazaniu do "tansze", majacy wplyw na to, na ile potomkow sobie mozesz pozwolic. Chodzi o koszt studiow - moj znajomy wydal na edukacje trzech synow 220 tys. $ i to pomimo kredytow, ktore ich (jego synow) dodatkowo obciazaja. A koszty studiowania wciaz rosna. Takze czesto ludzie ktorzy duzo zarabiaja, nie oplywaja w luksusie, bo po prostu odkladaja na studia dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
alien999 Re: Rozpłodowcy ! 11.11.09, 07:35 Polska ma realnie 0,89 dziecka na kobietę / powiesz co on mówi bo ma 1,27 - spytaj GUS dlaczego wlicza w statystyki dzieci Polskie które zostały urodzone na zachodzie - jak myślisz czy dziecko pani X - która mieszka w UK - 3 lata / Jaki paszport ma dziecko pani X - ma Polski / i tak GUS ma wiesze liczby / Ten przykład to jest mały procent które można przytoczyć Wiec wiemy Polska realnie 0,89 dziecka / Niemcy 1,4 dziecka, Francja 2,1 oraz Wielka Brytania ok 1,9 dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
bachczysaraj Myslisz cwaniaczku, ze na emeryturze beda 10.11.09, 20:53 utrzymywaly cie cudze dzieci? Uwazaj, bo mozes sie zdziwic. Juz dzisiaj system emerytalny pada. A co bedzie, gdy liczba osob w wieku emerytalnym dramatycznie wzrosnie? Spoko stary, bedziesz zasuwal co najmniej do 75 roku zycia. Tyle pewnie wyniesie wiek emerytalny za paredziesiat lat. Odpowiedz Link Zgłoś
makova_panenka Re: Myslisz cwaniaczku, ze na emeryturze beda 10.11.09, 21:02 Pierdzielisz bez sensu. Skoro wiek emerytalny zostanie podniesiony gwałtownie wzrośnie liczba rencistów, których nie dotyczą ograniczania wiekowe. Ty się o ludzi nie bój. Poradzą sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Myslisz cwaniaczku, ze na emeryturze beda 10.11.09, 21:10 makova_panenka napisała: > Skoro wiek emerytalny zostanie podniesiony > gwałtownie wzrośnie liczba rencistów, których nie dotyczą > ograniczania wiekowe. Ty się o ludzi nie bój. Poradzą sobie. To się wprowadzi ograniczenia w przyznawaniu rent. Ty się o czerwonych nie martw. Poradzą sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
makova_panenka Re: Myslisz cwaniaczku, ze na emeryturze beda 10.11.09, 21:26 Musiałoby rent w ogóle nie być. Jeśli tylko jest cień szansy, Polak potrafi. Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszdd Z rentami tp przegieliście 11.11.09, 11:28 :) Przecież wiadomo jak to jest,idziesz do lekarza,a starasz się o np.na stanowisko sekretarki i on ci daje "Pozwolenie na Prace" albo nie ! Takie coś powinno może dotyczyć pracowników na wysokości(alpinistów),kierowców zawodowych itp. Odpowiedz Link Zgłoś
bachczysaraj Zupełnie jak Maria Antonina. I jej wypowiedź 11.11.09, 11:23 "Ludzie nie mają chleba? To niech jedza ciaswtka!" Jeśli nie będzie pieniędzy na wypłaty emerytur to na jakiej podstawie przypuszczasz, że znajdą się na renty? Ze względu na malejącą liczbę podatników konieczne będzie nie tylko podwyższenie wieku emerytalnego, ale i drastyczne zaostrzenie przepisów rentowych. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 masz racje 10.11.09, 21:42 system emerytalny jeszcze by nie padal, gdyby politycy nie ulegali naciskom zwiazkowcow i nie pozwolili na rozne formy wczesniejszych emerytur i ograniczyli prawa do rent "inwalidzkich". Jasne, ze wszyscy bedziemy pracowali dluzej. Ale nikt jeszcze nawet nie zaczal dyskusji o innych formach pracy dla ludzi starszych. Chociazby o modelu pol etatu i polowa emerytury. O miejscach pracy, ktore mozna przeznaczyc dla ludzi po 55-60 roku zycia. Smiac mi sie chce kiedy slysze, ze kazdy powinien sam oszczedzac na swoja przyszla emerytura: o niczym innym bankowcy nie marza. Juz dzisiaj dzieki takim modelom po swiecie kraza tzw "papiery wartosciowe" o szacowanej wartosci 600 bln dolarow. Swiatowy produkt brutto wyniosl w roku 2007 40 bln dolarow. Nawet jesli dodamy do tego wartosc surowcow naturalnych i nieruchomosci w zaden sposob nie osiagniemy tych 600 bln. Czyli ludzie oszczedzajacy w roznych funduszach emerytalnych maja swoje pieniadze tylko na papierze, co dostana w rzeczywistosci na starosc nie wie nikt. Wielu ekonomistow, ktorzy przed kryzysem 2008 juz wczesniej ostrzegali, jest zdania, ze nastepne kryzysy nadejda i beda jeszcze grozniejsze. I kiedys trzeba bedzie po prostu wprowadzic nowe waluty i anulowac dlugi. Odpowiedz Link Zgłoś
jkmjkm Re: masz racje 10.11.09, 21:52 Nie chodzi o żadnych związkowców tylko o przyzwolenie dla pederastii, propagowanie staropanieństwa, akceptację dla egoizmu itp. To jest chore, a chore społeczeństwa muszą wymrzeć i właśnie to obserwujemy. I to jest pozytywne - zrobi się miejsce dla zdrowszych, prężniejszych społeczności, co przyniesie wiele dobrego dla ludzkości. Odpowiedz Link Zgłoś
everettdasherbreed Re: masz racje 11.11.09, 09:10 Nie dostrzegam żadnych państwowych działań na rzecz promocji staropanieństwa czy pederastii. Jeśli twierdzisz, że te społeczeństwa, które mają szybszy wzrost demograficzny, reprezentują wyższą kulturę, to przyjrzyj się światowi islamu. Fakt. Tam nie promuje się staropanieństwa ani pederastii. Ale czy ten świat coś wytwarza oprócz ropy i chałupniczych rakiet? Odpowiedz Link Zgłoś
koham.mihnika.copyright na poczatek zdelegalizowac wszystkie partie populi 10.11.09, 23:01 styczne typu - LPR, SO, PiS, SLD, PO. Zrobic to, co powinno byc zrobione w 1989, zaczac od nowa, a nie robic niby-kapitalizm z ludzka twarza. Rada dla mlodych - trzymajcie pieniadze z daleka od polskich instytucji bankowych. Rada dla starszych - zbierajcie na emeryture teraz, bo jutro bedzie za pozno. Co zjecie dzisiaj, tego nie zjecie jutro. Odpowiedz Link Zgłoś
zbrojarz.betoniarz Masz coś do zaproponowania? No taki mądry 10.11.09, 21:26 jesteś, pewnie uczony magisterek. Co poza dymaniem panienek bez gumy może rozwiązać nadchodzącą katastrofę demograficzną? Pupa twojego chłopca odpada. rozowy_kalosz napisał: > Czekam na okrzyki rozpłodowców i reproduktorów, którzy nasłuchali się tuby > propagandowej, że trzeba mieć dzieci bo to jedyne zabezpieczenie emerytalne. A > im więcej tym lepiej. > > > > > > > Odpowiedz Link Zgłoś
zbrojarz.betoniarz bo czywiście zakładam, że politycy opamiętają się 10.11.09, 21:29 i posprzątają burdel - skończą się emerytury dla 40 latków i rolnicy zaczną płacić na swoje emerytury ... zbrojarz.betoniarz napisał: > jesteś, pewnie uczony magisterek. Co poza dymaniem panienek bez gumy może > rozwiązać nadchodzącą katastrofę demograficzną? > > Pupa twojego chłopca odpada. > Odpowiedz Link Zgłoś
rozowy_kalosz Re: Masz coś do zaproponowania? No taki mądry 10.11.09, 23:40 zbrojarz.betoniarz napisał: > jesteś, pewnie uczony magisterek. Co poza dymaniem panienek bez gumy może > rozwiązać nadchodzącą katastrofę demograficzną? Pomoże wydymanie twoich katastroficznych poglądów w oczodoły. Odpowiedz Link Zgłoś
pc486 zinesc jak najszybciej przymus ubezpieczeniowy 10.11.09, 20:49 oraz emerytalny, jezeli ktos bedzie chcial to powierzy swoje pieniadze ZuSowi badzjakiemsu swietnemu OFE inni pewnie tego nie zrobia i to powinna byc ich decyzja. Odpowiedz Link Zgłoś
ebiznes24eu Re: zinesc jak najszybciej przymus ubezpieczeniow 10.11.09, 20:56 taaa i co myślisz, że większość zadba sama o oszczędzanie na emeryturę ? Wątpię. Odpowiedz Link Zgłoś
makova_panenka Re: zinesc jak najszybciej przymus ubezpieczeniow 10.11.09, 21:03 Nawet ci co zadbają nie mogą być pewni swego. Powierzanie oszczędności emerytalnych hyclom ubezpieczeniowym jest delikatnie mówią operacją high-risk. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: zinesc jak najszybciej przymus ubezpieczeniow 10.11.09, 21:04 ebiznes24eu napisał: > taaa i co myślisz, że większość zadba sama o oszczędzanie na emeryturę ? Wątpię To ich sprawa i ich (ew. ich dzieci) zmartwienie, a nie państwa. Odpowiedz Link Zgłoś
makakson Też chciałbym tak myśleć 10.11.09, 21:18 Ale to pobożne życzenia. Jak motłoch będzie w takiej sytuacji, to Cię napadnie, obrabuje dom, zgwałci wnuczkę i tyle z tego będziesz miał. Niestety nawet największe pałace padały podczas rewolucji. Odpowiedz Link Zgłoś
comrade Re: Też chciałbym tak myśleć 10.11.09, 21:50 > Ale to pobożne życzenia. Jak motłoch będzie w takiej sytuacji, to Cię napadnie, > obrabuje dom, zgwałci wnuczkę i tyle z tego będziesz miał. Niestety nawet > największe pałace padały podczas rewolucji. Fajna logika: jeśli przyznamy że ludzie są odpowiedzialni za siebie to wybuchnie rewolucja :) Poza tym, jakoś nie przypominam sobie rewolucji wznieconej przez 65-latków, którzy nagle odkryli że przez całe życie byli idiotami. Większość historii świata to okres w którym nie było ŻADNYCH systemów emerytalnych i jakoś to działało. Jak się chce mieć godną starość to trzeba zasuwać i oszczędzać NA SIEBIE, jest to proste jasne i logiczne a do tego niezależne od demografii, dziwne że mało kto to pojmuje. Państwo mogłoby cały czas przypominać osobom które nie oszczędzają na swoją emeryturę (wystarczy wysłać np 1 list na rok, z tytułem w rodzaju "czy wiesz że jesteś totalnym idiotą") - większość ludzi po jakimś czasie odebrałaby ogólny przekaz i jednak zaczęłaby dobrowolnie oszczędzać chociaż część z tego co dziś zabiera im ZUS. System finansowy przypominający piramidkę nie ma sensu nie dlatego że stoi za nim jakaś ideologia polityczna ale dlatego że jest piramidką. Demografia zawsze wygra z takim systemem, jeśli ktoś mówi że trzeba zmienić demografię, to jest to leczenie skutków a nie przyczyn systemu, który wciaż będzie piramidką finansową. Odpowiedz Link Zgłoś
sabrilla Re: Też chciałbym tak myśleć 10.11.09, 23:15 Wiesz trochę logiki w tym może być. Instynkt przeżycia jest bardzo silny, więc gdy będzie spora grupa ludzi, która nie będzie miała co jeść to kto wie. Życie nam się wydłuża, we względnym zdrowiu, więc może i pełni pary 60latkowie, będą chcieli zabrać to, co w ich mniemaniu im się słusznie należy. Licho wie, co się zdarzyć może. A co do historii świata-cóż to w pewnym sensie historia przemocy. Nie chcę się tu spierać, bo historykiem nie jestem ale czy najbrutalniejsze rewolucje nie wynikały-kolokwialnie mówiąc-z tego, że ludzie nie mieli co do garów włożyć? Zresztą czy w "pradawnych" czasach :-) nie było tak, że to właśnie młodzi ludzie utrzymywali seniorów? comrade napisał(a): > > Ale to pobożne życzenia. Jak motłoch będzie w takiej sytuacji, to Cię nap > adnie, > > obrabuje dom, zgwałci wnuczkę i tyle z tego będziesz miał. Niestety nawet > > największe pałace padały podczas rewolucji. > > Fajna logika: jeśli przyznamy że ludzie są odpowiedzialni za siebie to wybuchni > e > rewolucja :) Poza tym, jakoś nie przypominam sobie rewolucji wznieconej przez > 65-latków, którzy nagle odkryli że przez całe życie byli idiotami. Większość > historii świata to okres w którym nie było ŻADNYCH systemów emerytalnych i jako > ś > to działało. Jak się chce mieć godną starość to trzeba zasuwać i oszczędzać NA > SIEBIE, jest to proste jasne i logiczne a do tego niezależne od demografii, > dziwne że mało kto to pojmuje. Państwo mogłoby cały czas przypominać osobom > które nie oszczędzają na swoją emeryturę (wystarczy wysłać np 1 list na rok, z > tytułem w rodzaju "czy wiesz że jesteś totalnym idiotą") - większość ludzi po > jakimś czasie odebrałaby ogólny przekaz i jednak zaczęłaby dobrowolnie > oszczędzać chociaż część z tego co dziś zabiera im ZUS. > > System finansowy przypominający piramidkę nie ma sensu nie dlatego że stoi za > nim jakaś ideologia polityczna ale dlatego że jest piramidką. Demografia zawsze > wygra z takim systemem, jeśli ktoś mówi że trzeba zmienić demografię, to jest t > o > leczenie skutków a nie przyczyn systemu, który wciaż będzie piramidką finansową > . Odpowiedz Link Zgłoś
mrm74 Re: Też chciałbym tak myśleć 10.11.09, 23:17 Wybacz, ale to zbiór kilku z najdebilniejszych kwestii, z jakimi miałem okazję spotkać się w swoim nienajkrótszym życiu. Jak pogodzić wiarę w mądrość ludzkości ze zdziwieniem, że "mało kto to pojmuje". Wiesz, jaki procent naszych rodaków ma jakiekolwiek oszczędności? Jakim dzieckiem trzeba być, by ufać, że ludzie "po jakimś czasie zmądrzeją" - poza tym, co z tymi, którzy popełnią błąd i "do nich nie dotrze" - za karę za głupotę skazać ich na śmierć głodową? Stwierdzenie, że "jakoś to działało", to ignorowanie realiów, że jeszcze 100 lat temu średnia życia była zauważalnie krótsza, więc ludzie nie stwarzali problemu - nie dożywali do obecnego wieku emerytalnego. Czy sugerujesz powrót to tych "złotych czasów". Podobno tylko 20 % 4-latków woli 2 cukierki za godzinę niż jednego teraz. Mam wrażenie, że znaczna część społeczeństwa zatrzymała się na poziomie umysłowym przeciętnego dziecka w tym wieku. Na marginesie - nie ma kraju, który wprowadził skuteczne rozwiązanie problemu emerytalnego, choć, jak sądzę zajmowało się nim wielu uczonych ludzi. Podziwiam zatem tupet, pozwalający proponować proste recepty. Odpowiedz Link Zgłoś
ebiznes24eu Re: zinesc jak najszybciej przymus ubezpieczeniow 10.11.09, 21:31 Och czyżby ? Myślisz, że nie dotknie ciebie lub tych co odkładali ? I tak per saldo wyjdzie, że zapłacicie za to. Odpowiedz Link Zgłoś
wikal Re: zinesc jak najszybciej przymus ubezpieczeniow 10.11.09, 21:10 Cudownie, będzie jak w Indiach! Wzrośnie liczba ludzi bez emerytury, żebraków na garnuszku państwa, utrzymywanych za pieniądze nadal tych samych pracujących. Bo połowa nie będzie oszczędzać na emerytury. Gdy człowiek jest młody, nie myśli o emeryturze, ale o konsumpcji i zabawie, bo przecież będzie żył wiecznie... Odpowiedz Link Zgłoś
makova_panenka Re: zinesc jak najszybciej przymus ubezpieczeniow 10.11.09, 21:29 W chwili obecnej problemem jest przede wszystkim brak wizji w jaki sposób można zabezpieczyć się na przyszłość skoro jest ona wysoce niepewna a istniejące systemy zabezpieczenia (państwowe i prywatne) dają dupy na całej linii. Odpowiedz Link Zgłoś
comrade Re: zinesc jak najszybciej przymus ubezpieczeniow 10.11.09, 21:52 > Gdy człowiek jest młody, nie myśli o emeryturze, ale o konsumpcji i > zabawie, bo przecież będzie żył wiecznie... Ten pogląd zakłada że ludzie NIE UCZĄ się. Trochę by może to zajęło ale w końcu nauczyliby się. Odpowiedz Link Zgłoś
minusn Coś podobnego... 10.11.09, 20:49 ... u nas na szczęście słońce Peru, Wytrzeszcz Wspaniały i Miszcz Każdego Sondażu (zwłaszcza tego ostatniego) wie wszystko lepiej, postanawiając ukraść pieniądze z rezerwy demograficznej oraz cofając reformę systemu emerytur. A pełowscy klakierzy, niereformowalne pierwsze pokolenie internetu wychowane na onecie i GW za Ryżym Donkiem jak w dym... Odpowiedz Link Zgłoś
ebiznes24eu Re: Coś podobnego... 10.11.09, 21:03 o widzę kolega wszystkowiedzący. Nie rozśmieszaj mnie. Czy jest sens trzymania rezerwy demograficznej (7,5 mld zł) i w tym samym czasie wypuszczać obligacje i płacić od nich odsetki ? Czy jesteś pewien, że OFE wypracują Ci większą emeryturę niż ZUS ? Efektywność "fachowców" OFE jest gorsza niż specjalistów od ZUS. Wystarczy sprawdzić kto lepiej zarządza funduszami. Co jest lepsze ? Wypłata np 100 zł do OFE z których to PTE (OFE) potrącają 5% prowizji na samym początku (czyli inwestują 95 zł) i później biorą co roku za zarządzanie twoim portfelem kolejne procenty ? A państwo z drugiej strony finansuje dziurę w ZUS generując następne długi, emitując obligacje. No nie wiem co per saldo jest tańsze w skali globalnej. Odpowiedz Link Zgłoś
makakson Re: Coś podobnego... 10.11.09, 21:19 Główny problem z pieniędzmi trafiającymi do ZUS jest taki, że nie pracują tam konkretne kwoty (raz wzrastając, raz spadając), lecz na Twoim koncie księgowane są punkty. I Bóg raczy wiedzieć, jak Ci je za kilkadziesiąt lat przeliczą politycy, stojąc w obliczu problemów takich, jak opisane w artykule. Odpowiedz Link Zgłoś
ebiznes24eu Re: Coś podobnego... 10.11.09, 21:30 to prawda. Ale obecny system też nie jest dobry i musimy go zmienić by nie doszło do katastrofy. Co z tego, że będziemy odkładali pieniądze tak jak dotychczas skoro dziura w ZUS będzie rosła szczególnie w sytuacji, że strukturalnie mniej młodych będzie pracowało. Przecież emerytury trzeba będzie płacić i to z ZUS bo to jeden z filarów. Konia z rzędem temu co wymyśli sposób reformy. Odpowiedz Link Zgłoś
makova_panenka Re: Coś podobnego... 10.11.09, 21:47 Dziś widać, że pomysł z OFE był totalnie chybiony, gdyż ich działalność nigdy nie miała w założeniu ściągnięcie do systemu emerytalnego większych pieniędzy a jedynie inne rozdysponowanie tych które są. O wiele sensowniejsze są w takim świetle IKE, które z założenia przechwytują nadmiar kasy na cele emerytalne nie uszczuplając puli dla ZUS. Ale IKE też spieprzono dopuszczając ich parainwestycyjną kompozycję (patrz IKE z ubezpieczeniem na życie - 75% okresu składkowego opłaca się ubezpieczenie a tylko na samych końcu cokolwiek inwestuje). No i ten nieszczęsny podatek Belki który w przypadku IKE powinien byc bezwzglednie zniesiony. Odpowiedz Link Zgłoś
newyorkopen Re: Coś podobnego... 10.11.09, 23:39 Belka - czego się spodziewałeś po komunistycznej popłuczynie, jak nie grabieży TWOICH pieniędzy, by je centralnie rozdzielać. Oni mają to we krwi. Niestety ekipa Tuska, poza panią Kopacz przy szczepionkach, idzie tą drogą. Co do OFE to trzeba ich bronić. Powinny istnieć, ZE SOBĄ konkurować, inwestować także na świecie i pisać otwartym tekstem, że mogą być straty.Jak w TFI. W zasadzie każdy powinien mieć prawo inwestować jak chce. Można wprowadzić zapis, że każdy dostający pensję czy prowadzący działalność ma obowiązek odkładania co miesiac takiej kwoty, że jego oszczędności na wszelkiego typu lokatach, funduszach itp są nie niższe niz wskażnik. Do tego sprowadza się system emerytalny. Tyle, że to nie jest gra zawsze dodatnia. Nawet w przypadku everlasting hossa na indeksach będą firmy, których akcje spadają czy bankrutują. Należy wrócic do tradycji rodzinnych, bo to przez wieki był najlepszy system emerytalny. Odpowiedz Link Zgłoś
makova_panenka Re: Coś podobnego... 11.11.09, 09:29 newyorkopen napisał: > Należy wrócic do tradycji rodzinnych, bo to przez wieki był > najlepszy system emerytalny. Obawiam się że ktoś ci zabełtał w głowie. To o czym piszesz w czystej postaci dotyczyło tylko tzw. "elit" ze szlacheckich dworków. Taki obraz podsyca cała nasza literatura. Niestety w środowiskach chłopskich i robotniczych człowiek stary był traktowany gorzej niż śmieć, dlatego przywoływanie tego przykładu jest naciągane i nie przystaje do rzeczywistości 90% społeczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszdd zagłosowali a oni mają w dupie 11.11.09, 11:35 Elity,mają kasę w złocie,dzieci wyedukowane na zachodnich dobrych uczelniach ...i są kryci. W kółko te same ryje w TV :).To jest łańcuszek własnej adoracji ,coś jak "Moda ma Sukces " ha ha ha Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: Nasze dzieci nie udźwigną tego długu 10.11.09, 20:51 > Bzdury. > Wystarczy wszystko anulować i zacząć od nowa. Przecież to tylko pieniądz... ciebie wystarczy anulowac, chyba ze wybije sie wszytkich emerytow, no to tak wtedy mozna zaczac od nowa Odpowiedz Link Zgłoś
ebiznes24eu Nasze dzieci nie udźwigną tego długu 10.11.09, 20:54 Bardzo dobry artykuł. Obowiązkowo dałbym każdemu politykowi w Polsce, nawet działaczom samorządowym do przeczytania. A potem bym nieustannie odpytywał co zrobili w tym temacie i rozliczał z tego. Tutaj też ciekawy filmik z youtube. Państwo powinno działać już tu i teraz. nie tylko wydłużając wiek emerytalny ale likwidując wcześniejsze emerytury i renty, likwidując lub reformując gwałtownie KRUS. Nie wspomnę już o tym, że inne dziedziny finansów publicznych też czekają na reformy. Kiedy doczekamy się człowieka pokroju Władysława Grabskiego czy Eugeniusza Kwiatkowskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
makova_panenka Re: Nasze dzieci nie udźwigną tego długu 10.11.09, 21:20 Niby prosty jak budowa cepa artykuł a napchany bzdurami jak rzadko: -już na samym początku gość wieszczy gwałtowny wzrost liczby ludzi na emeryturach w stosunku do liczby pracujących. Facet chyba nie wie co mówi. Jeśli zostanie podniesiony wiek emerytalny i wszyscy będą rzeczywiście pracować tak długo nie ma mowy o takim zjawisku. -cytowane poziomy długu są z sufitu. Równie dobrze mogą być znacznie mniejsze, to zależy jedynie od polityki prowadzenia budżetu -podniesienie wieku emerytalnego nic nie da jeśli dla ludzi powyżej pewnego wieku nie będzie pracy. Patrząc na polskie podwórko ewidentnie widać, że jej nie ma. Czyżby p. ekspierd uważał, że każdy Polak założy firmę? -innowacyjność. Kolejna mitologia dla maluczkich. Znakomita większość najbogatszych krajów świata posiada bogactwo nie oparte na innowacyjności a przynajmniej nie na innowacjach wytworzonych w relatywnie bliskiej odległości czasowej. Są bogaci ropą, surowcami, liczbą ludności, produkcją, położeniem geograficznym. W tym momencie jedyny kraj którego bogactwo można przypisać innowacjom tworzonym tu i teraz jest Korea Pd. -wezwania do redukcji zadłużenia w wykonaniu bankiera który żyje z zadłużonych jest śmieszne. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Nasze dzieci nie udźwigną tego długu 10.11.09, 21:01 Może wówczas wreszcie społeczeństwo się obudzi i powywiesza na drzewach tę złodziejską, socjalistyczną swołocz, która zrabowała i roztrwoniła jego dorobek. Odpowiedz Link Zgłoś
astargoth Nasze dzieci nie udźwigną tego długu 10.11.09, 21:04 Czy ktoś może mi wytłumaczyć jak dokładnie wyobrażają sobie tą pracę ludzi po 60, biorąc pod uwagę fakt, że osoba po 50 która już dziś straci pracę ma problem ze znalezieniem nowej? Będziemy tym osobom płacić zasiłek i utrzymywać ich z opieki społecznej przez kolejne lata? Co to dokładnie znaczy zwiększenie wydajności? Więcej godzin pracy w tygodniu? Przychodzenie do pracy z dzieckiem aby wyrobiło parę dodatkowych godzin? Wreszcie mityczni emigranci. Czy ktoś może mi wytłumaczyć jak ktokolwiek ma pracować w Polsce za płacę minimalną i przeżyć? To jest 1000 złotych! Polak ma wsparcie rodziny i znajomych, ale ktoś z zewnątrz? Może jak się wpakują w parę osób do jakiejś rudery i będą się odżywiać zupkami chińskimi to może dadzą radę, ale taki emigrant musi odkładać jeszcze jakąś kasę na powrót do swojego kraju. Ja osobiście tego nie widzę. Odpowiedz Link Zgłoś
makova_panenka Re: Nasze dzieci nie udźwigną tego długu 10.11.09, 21:35 astargoth napisał: > Czy ktoś może mi wytłumaczyć jak dokładnie wyobrażają sobie tą pracę ludzi po > 60, biorąc pod uwagę fakt, że osoba po 50 która już dziś straci pracę ma > problem ze znalezieniem nowej? Będziemy tym osobom płacić zasiłek i utrzymywać > ich z opieki społecznej przez kolejne lata? W przypadku podniesienia wieku emerytalnego do nieosiągalnej granicy z dużym prawdopodobieństwem wszyscy młodsi zostaną poupychani na renty, które nie mają limitów wiekowych. > Co to dokładnie znaczy zwiększenie wydajności? Więcej godzin pracy w tygodniu? > Przychodzenie do pracy z dzieckiem aby wyrobiło parę dodatkowych godzin? To są pierdoły dla ekonomistów. Większa wydajność pracy w polskich warunkach służy jedynie poprawieniu dochodów zatrudniających a nie zatrudnianych. Z dużym prawdopodobieństwem gdyby zdarzył się cud i wydajność wzrosła dwa razy budżet nie zauważyły znaczącej różnicy. W końcu wydajność pracy najczytelniej widać w sytuacji gdy coś się produkuje. Skoro produkcja została przeniesiona do Chin owa podwyższona wydajność nie ma się gdzie ujawnić. > Wreszcie mityczni emigranci. Czy ktoś może mi wytłumaczyć jak ktokolwiek ma > pracować w Polsce za płacę minimalną i przeżyć? To jest 1000 złotych! Polak ma > wsparcie rodziny i znajomych, ale ktoś z zewnątrz? Może jak się wpakują w parę > osób do jakiejś rudery i będą się odżywiać zupkami chińskimi to może dadzą > radę, ale taki emigrant musi odkładać jeszcze jakąś kasę na powrót do swojego > kraju. Ja osobiście tego nie widzę. Odpowiedz Link Zgłoś
w126.11 Re: Nasze dzieci nie udźwigną tego długu 11.11.09, 09:47 > Czy ktoś może mi wytłumaczyć jak dokładnie wyobrażają sobie tą pracę > ludzi po > 60, biorąc pod uwagę fakt, że osoba po 50 która już dziś straci pracę ma > problem ze znalezieniem nowej? Jeśli będzie mało młodych ludzi w stosunku do starych (a o taki problem tu chodzi), to pracodawcy będą musieli przyzwyczaić się do zatrudniania starych. Odpowiedz Link Zgłoś
charlie11 Dlatego lewica tak ciezko pracuje nad eutanazja 10.11.09, 21:05 Trzeba pozbyc sie dziadkow jak najszybciej w jak najwiekszej ilosci. Odpowiedz Link Zgłoś
ludwigvanbeethoven Re: Dlatego lewica tak ciezko pracuje nad eutanaz 10.11.09, 22:56 Ja tez tak uwazam - bo to i humanitarniej i lepiej dla systemu.Z pierwszym wiaze sie to,ze dzieci nie beda mialy checi dluzej podcierac starych tylkow i beda zmuszone zapier.dalac na starych...z drugim wiaze sie to,ze mlodzi beda mogli zatrzymac pieniadze ktore zarobia zamiast 90% oddawac na emeryturki,rentki itd.Ale z drugiej strony moze juz najwyzszy czas zniesc te wszystkie zlodziejskie haczyki systemu w postaci rozmaitych emerytur policyjnych,gorniczych itp Odpowiedz Link Zgłoś
rozowy_kalosz Re: Dlatego lewica tak ciezko pracuje nad eutanaz 10.11.09, 23:43 charlie11 napisał: > Trzeba pozbyc sie dziadkow jak najszybciej w jak najwiekszej ilosci. > Proponuję zabijać ich za młodu. Odpowiedz Link Zgłoś
purpurat_z_fioletowym_nosem Wiecej kasy dla KK! 10.11.09, 21:06 Dzeci nie mamy, składek nie płacimy ale emerytury chcemy mieć obfite.!! I tak ma być, frajerzy! Odpowiedz Link Zgłoś
wikal Nasze dzieci nie udźwigną tego długu 10.11.09, 21:06 To wszystko jednostronne bzdety. Po pierwsze - nikt nie jest w stanie we współczesnym, zmieniającycm się szybko świecie przewidzieć, co będzie za 25-30 lat. Po drugie, gdzie jest ta praca dla seniorów, gdzie te możliwośći? Wielu ludzi uciekło na emerytury, do których nabyli praw, z powodu bezrobocia. Z dnia na dzień zostali bez środków do życia, więc skorzystali z okazji, bo na tę wspaniałą "aktywność zawodową" seniorów, co to taka ponoć jest nam potrzebna, nie mieli szans. Po prostu nikt nie chce zatrudniać w Polsce nawet 40-latków, a co dopiero mówić o starszych. Może sie to kiedyś zmieni, bo to dobrzy pracownicy, ale póki co, nie ma o czym mówić. I wreszcie po trzecie - trzeba zmienić w Polsce mentalność obywateli w podejściu do rodziny. Tymczasem to wyłącznie od kobiet oczekuje się, by zrezygnowały z pracy i kariery i zajęły się dziećmi i najlepiej jeszcze mężem i teściową na dokładkę. Ale tak już nie będzie, to nie te czasy. Małżonkowie muszą dzielić swe rodzinne obowiązki. Jeśli stworzy sie ludziom sysyem, który pozwoli im wychowywać dzieci i jednocześnie nie rezygnować z realizowania swoich ambicji i marzeń - baby boom sie pojawi. Nie praca do 70 roku życia rozwiąże sprawę, ale odpowiedni system i zabezpiecznia. Kobieta nie może być zwalniana z pracy za to, że urodziła dziecko, musi być miejsce dla niego w żłobku i przedszkolu... Dlaczego nie w miejscu pracy? Możliwości jest mnóstwo, trzeba tylko pomyśleć i znaleźć na to kasę. A u nas tylko marzenia o powrocie do zamykania bab w domu i ich uzależnieniu od mężów i o zmuszaniu ludzi do roboty do późnej starości, choć póki co, nikt ich do tej roboty nie chce wziąć. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Nasze dzieci nie udźwigną tego długu 10.11.09, 21:17 wikal napisała: > Tymczasem to wyłącznie od kobiet > oczekuje się, by zrezygnowały z pracy i kariery i zajęły się > dziećmi i najlepiej jeszcze mężem i teściową na dokładkę. Ale tak > już nie będzie, to nie te czasy. Owszem, tak będzie. Jak tylko ten barbarzyński, socjalistyczny eksperyment runie, społeczeństwo wróci do wzorów, które się sprawdzały przez tysiąclecia. Pomysł, aby z rezultatami socjalizmu walczyć socjalistycznymi receptami jest absurdalny. Odpowiedz Link Zgłoś
wikal Re: Nasze dzieci nie udźwigną tego długu 10.11.09, 21:27 I takie są marzenia naszych zacofanych facetów. Żonka w domu, obiadek na stole i wymądrzanie się z kumplami przy cygarze, w sobotę zaś wizyta w domu uciech! Ale tak już nie będzie, wierz mi. I socjalizm nic z tym nie wspólnego. Po prostu kobiety też są ludźmi, też lubią mieć obiadek gotwy na stole (nie musi to być stół w domu, może być w restauracji), kumpelki do wymądrzania się i skok w bok od czasu do czasu. Takie życie i takie czasy! Im prędzej się z tym pogodzicie, tym lepiej dla was, a przede wszytkiem dla demografii. Bo to kobiety rodzą dzieci, tego nie zmieni nikt! Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Nasze dzieci nie udźwigną tego długu 10.11.09, 21:51 wikal napisała: > I takie są marzenia naszych zacofanych facetów. Żonka w domu, > obiadek na stole i wymądrzanie się z kumplami przy cygarze, w > sobotę zaś wizyta w domu uciech! Ale tak już nie będzie, wierz mi. To nie są marzenia, tylko optymalny model, który się sprawdził. Lewicowa ciemnota i kołtuństwo, przebijające z twojego postu, potrzebowały zaledwie kilku dekad, żeby wykazać swoją nieprzydatność. To, co teraz obserwujemy, to właśnie ich rezultat. Wierz mi, to nie potrwa długo. I odrzuć te śmieszne, lewicowe kalki, wykrzywiające ci percepcję. "Wymądrzanie się" i "wizyta w domu uciech" - skąd to wzięłaś? Z "wysokich obcasów", "rynszTOK FM"? > I socjalizm nic z tym nie wspólnego. I ty, z taką ignorancją, pchasz się do kariery? > Po prostu kobiety też są ludźmi, też lubią mieć obiadek gotwy na > stole (nie musi to być stół w domu, może być w restauracji), > kumpelki do wymądrzania się i skok w bok od czasu do czasu. ROTFL Widzę, że przygotowałaś krótkie wypracowanko, nt. "Jak mała Kasia wyobraża sobie dorosłe życie". > Takie życie i takie czasy! Im prędzej się z tym pogodzicie, tym > lepiej dla was, a przede wszytkiem dla demografii. Bo to kobiety > rodzą dzieci, tego nie zmieni nikt! Pozdrawiam. Dla jakiej demografii, naiwne dziecko? Przecież ten twój lewicowy model właśnie jest realizowany i jakie są tego skutki demograficzne, każdy widzi. Odpowiedz Link Zgłoś
makova_panenka Re: Nasze dzieci nie udźwigną tego długu 10.11.09, 22:03 Zanim napiszesz podobne bzdur zapodaj jakie warunki ekonomiczne musiałyby zostać spełnione by wyprzeć ów "socjalistyczny eksperyment". Na dzień dzisiejszy nie ma takiej możliwości by zarobki samego faceta wystarczyły do utrzymania dzieci i niepracującej żony. Nie każdy jest członkiem mafii, partii lub buja na podatkach... Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Nasze dzieci nie udźwigną tego długu 10.11.09, 22:36 makova_panenka napisała: > Zanim napiszesz podobne bzdur zapodaj jakie warunki ekonomiczne > musiałyby zostać spełnione by wyprzeć ów "socjalistyczny > eksperyment". Socjalistycznego eksperymentu nie ma czym "wyprzeć". Trzeba albo poczekać, aż sam zbankrutuje, po czym przebić osikowym kołkiem, zakopać i ziemię posolić, albo też wziąć się w garść, zamknąć czerwonych w rezerwatach, lub powiesić zamiast liści. > Na dzień dzisiejszy nie ma takiej możliwości by > zarobki samego faceta wystarczyły do utrzymania dzieci i > niepracującej żony. Nie każdy jest członkiem mafii, partii lub > buja na podatkach... Po pierwsze - jeśli dziś nie stać, to właśnie za sprawą złodziejskiego socjalizmu, więc kiedy socjalizm się zlikwiduje (a o tym przecież mowa), to będzie stać. Po drugie - nawet dziś niektórych stać, choć nie są ani członkami mafii/partii, ani nie bujają na podatkach. Mnie stać. Odpowiedz Link Zgłoś
sabrilla Re: Nasze dzieci nie udźwigną tego długu 10.11.09, 23:01 To nie socjalizm tylko fundamentalizm zamyka kobiety w domu. Model przeciwny trenują społeczeństwa, które dobrodziejstw socjalizmu nie znają. Ten pierwszy model ma się znakomicie właśnie tam gdzie bieda aż piszczy. A coraz trudniej znaleźć kobiety dla których celem i sensem życia jest obsługa pana i władcy, tak że może być mały problem.. Oczywiście frustratów traktujących kobiety przedmiotowo nie brakuje, pewnie najlepiej by się czuli w mrokach średniowiecza. Lub np. w krajach muzułmańskich. Ale generalnie znakomita recepta na kłopoty demograficzne, pogratulować przenikliwości i orientacji we współczesnym świecie. A i tego, ze Cię stać na bezpłatną obsługę. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Nasze dzieci nie udźwigną tego długu 10.11.09, 23:41 sabrilla napisał: > To nie socjalizm tylko fundamentalizm zamyka kobiety w domu. Jedno zdanie, a błędy w nim trzy. Pierwszy - ja nie twierdziłem, jakoby socjalizm zamykał kobiety w domu. Drugi - żaden "fundamentalizm", tylko zdrowy rozsądek wyznacza kobietom pracę w domu. To nie wynika z przyczyn doktrynalnych, tylko z praktyki. Takie rozwiązanie przez wieki okazywało się po prostu najlepsze. Trzeci wreszcie - kobiet w domu nikt nie zamyka. Równie dobrze można by pisać, że mężczyzn zamyka się w pracy. > Model przeciwny trenują społeczeństwa, które dobrodziejstw > socjalizmu nie znają. Ten pierwszy model ma się znakomicie właśnie > tam gdzie bieda aż piszczy. Nieprawda. Stany Zjednoczone są krajem, który swoją potęgę zbudował przez ledwie 200 lat właśnie dzięki modelowi wolnorynkowemu, tradycyjnemu, w którym kobiety pracowały w domu. Dziś, dzięki budowie socjalizmu, powoli toną w długach. > A coraz trudniej znaleźć kobiety dla których celem i sensem życia > jest obsługa pana i władcy, tak że może być mały problem.. Oto właśnie idiotyczna, socjalistyczna kalka pojęciowa, wdrukowana przez czerwonych. Każda ze stron wykonuje potrzebną rodzinie pracę, więc tak samo dobrze można by bredzić, że "mąż-niewolnik tyra jak wół roboczy na piłującą pazurki damę" i miałoby to tyle samo wspólnego z prawdą, co ten twój lewicowy slogan. > A i tego, ze Cię stać na bezpłatną obsługę. Bezpłatną obsługę? Uważasz, że mąż utrzymujący z ciężkiej pracy całą rodzinę, otrzymując od żony obiad i czystą koszulę, doświadcza bezpłatnej obsługi? Odpowiedz Link Zgłoś
ww-77 Re: Nasze dzieci nie udźwigną tego długu 10.11.09, 23:52 > Bezpłatną obsługę? Uważasz, że mąż utrzymujący z ciężkiej pracy całą rodzinę, > otrzymując od żony obiad i czystą koszulę, doświadcza bezpłatnej obsługi ? Oczywiście, że nie. Pod warunkiem, że za każdą wyprasowaną koszulę płaci żonie tyle, ile wynosi cena rynkowa takiej usługi. Jak wolny rynek, to wolny rynek. Do sabrilla: nie dyskutuj z UPR-owcem ani żadnym innym idiotą, bo sprowadzi Cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
roy.miro Re: Nasze dzieci nie udźwigną tego długu 11.11.09, 00:00 > Oczywiście, że nie. Pod warunkiem, że za każdą wyprasowaną koszulę > płaci żonie tyle, ile wynosi cena rynkowa takiej usługi. Jak wolny > rynek, to wolny rynek. A przepraszam - w jaki zatem sposób żona zapłaci mężowi za dach nad głową i ubranie? To co piszesz to absurd. Wiele rodzin żyje w ten sposób, że pracuje tylko jedna osoba (bo nie opłaca się praca 2 osób) i zapewniam Cię, że nie w każdej istnieje problem wzajemnego płacenia sobie za usługi. Odpowiedz Link Zgłoś
wikal Re: Nasze dzieci nie udźwigną tego długu 11.11.09, 10:38 Żona nie chce płacic mężowi za dach nad głowa i ubranie, sama chce na to zarabiać. Skoro mąż chce ją siłą zatrzymac w domu, by mu bezpłatnie usługiwała, to niech za to płaci. Oczywiście przeginam i upraszczam, ale chyba o to chodziło w poprzednim poście. Nie uszczęśliwiajcie panowie kobiet na siłę, poradzimy sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
roy.miro Re: Nasze dzieci nie udźwigną tego długu 11.11.09, 11:06 > Żona nie chce płacic mężowi za dach nad głowa i ubranie, sama chce > na to zarabiać. Skoro mąż chce ją siłą zatrzymac w domu, by mu > bezpłatnie usługiwała, to niech za to płaci. Oczywiście przeginam i > upraszczam, ale chyba o to chodziło w poprzednim poście. Nie > uszczęśliwiajcie panowie kobiet na siłę, poradzimy sobie. Po pierwsze - nie każda kobieta ma ochotę pracować. Jeśli masz do czynienia z paniami pracującymi w firmach na ciekawych stanowiskach, realizujących się w pracy - zapewne tak. A teraz zadaj sobie pytanie ile jest tego typu osób a ile pracuje na kasie w hipermarkecie, w sortowni śmieci czy innej mało ciekawej i ambitnej pracy. I weź pod uwagę, że są kobiety, które wolą pracę, która jest dużo większym wyzwaniem - nie jest nim prasowanie koszul mężowi ani przygotowywanie posiłków, ale wychowywanie dzieci. A z tego co zrozumiałem z postów poprzednika, nie chodzi mu o to, żeby te kobiety zagonić do siedzenia w domu tylko pokazuje on, że model w którym jedna osoba 'przynosi mięso' (zarabia pieniądze) a druga zajmuje się domem jest najefektywniejszy. Zresztą jak policzysz ile kosztuje opieka nad dziećmi (i w pewnym sensie utrata kontroli - częściowa - nad ich wychowaniem) i wykonywanie innych prac domowych to się okaże, że w wielu przypadkach nie jest to opłacalne. I pytanie - o ile bardziej realizuje się kobieta (lub mężczyzna - w sumie to wszystko jedno) pracująca w przedszkolu nad wychowaniem obcych dzieci od kobiety pracującej nad wychowaniem własnych? A może wystawianie faktur jest większym wyzwaniem? Odpowiedz Link Zgłoś
sabinka707 Re: Nasze dzieci nie udźwigną tego długu 11.11.09, 11:15 Hm czym kobieta "płaci" pomyślmy.... Mężczyzna poświęca swój czas i umiejętności poza domem, kobieta poświęca swój czas i umiejętności w domu, zajmując się dodatkowo, poza obsługą mężczyzny, powiększaniem jego puli genetycznej. Tylko rzadko któremu mężczyźnie w takim układzie przychodzi do głowy, ze korzysta z usług świadczonych przez kobietę, za które w innych warunkach musiałby zapłacić. Więc gardłuje tu jeden z drugim o "właściwych modelach" i plecie bzdury, że utrzymuje kogoś za "swoje pieniądze" Odpowiedz Link Zgłoś
roy.miro Re: Nasze dzieci nie udźwigną tego długu 11.11.09, 11:41 Dokładnie o tym pisałem. Jest to po prostu wzajemna wymiana 'świadczeń'. Albo po prostu klasyczne małżeństwo, w którym każdy robi to, co potrafi najlepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
wikal Re: Nasze dzieci nie udźwigną tego długu 11.11.09, 10:35 nie dyskutuj z UPR-owcem ani żadnym innym idiotą, bo > sprowadzi Cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem. Bardzo słuszna uwaga, dlatego ja zrezygnowałam z dyskusji po drugim poście. Na debilizmy, które powypisywał ten facet nie ma odpowiedzi, poglądy z epoki średniowiecza takimi pozostaną, choćby się przedstawiło nie wiem jakie argumenty przeciw. W dodatku przeraziłam się, że to sam Korwin-Mikke wszedł na forum. A tym mizoginistą to ja już dyskutować nie będę. Odpowiedz Link Zgłoś
roy.miro Re: Nasze dzieci nie udźwigną tego długu 11.11.09, 11:43 > Bardzo słuszna uwaga, dlatego ja zrezygnowałam z dyskusji po drugim > poście. Na debilizmy, które powypisywał ten facet nie ma odpowiedzi, > poglądy z epoki średniowiecza takimi pozostaną, choćby się > przedstawiło nie wiem jakie argumenty przeciw. Ciekawe, że wszyscy tak lubią używać 'średniowiecza' podczas gdy taki model to praktycznie cała historia ludzkości (z wyjątkiem ostatnich ~100 lat) Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Nasze dzieci nie udźwigną tego długu 11.11.09, 11:56 roy.miro napisał: > Ciekawe, że wszyscy tak lubią używać 'średniowiecza' podczas gdy > taki model to praktycznie cała historia ludzkości (z wyjątkiem > ostatnich ~100 lat) "Średniowiecze" to w ustach lewaka nie opis rzeczywistości, tylko inwektywa. Taka to już uroda "postempowców", że uważają, iż wszystko, co lekko nawet pokryte kurzem dziejów, należy oddać do muzeum, choćby było sto razy lepsze od tego, co sami wymyślili. Tak, jak Lenin, który po dojściu do władzy niszczył rosyjski, przedrewolucyjny, "burżuazyjny" dorobek kulturalny. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Nasze dzieci nie udźwigną tego długu 11.11.09, 11:49 wikal napisała: > Bardzo słuszna uwaga, dlatego ja zrezygnowałam z dyskusji po drugim > poście. Na debilizmy, które powypisywał ten facet nie ma odpowiedzi Na to, co ja piszę, po prostu nie masz argumentów, więc najwygodniej jest nazwać to "debilizmami". Jednak w ten sposób wystawiasz świadectwo tylko sobie i swojej lewicowej bigoterii, a nie mnie. > poglądy z epoki średniowiecza takimi pozostaną, choćby się > przedstawiło nie wiem jakie argumenty przeciw. Właśnie o to chodzi, że nie wiesz - ba! - zielonego pojęcia nie masz o jakichkolwiek argumentach. Jedynym, jaki powtarzasz, jest sofizmat zwany argumentum ad novitam. Taki "postępacki" prymitywizm. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Nasze dzieci nie udźwigną tego długu 11.11.09, 11:41 ww-77 napisał: > Oczywiście, że nie. Pod warunkiem, że za każdą wyprasowaną koszulę > płaci żonie tyle, ile wynosi cena rynkowa takiej usługi. Jak wolny > rynek, to wolny rynek. Żona, oczywiście, może za każdą wyprasowaną koszulę wystawić mężowi rachunek według cen rynkowych. Tylko, że w ten sposób daje mężowi prawo do wystawienia jej rachunku na połowę kosztów utrzymania domu i rodziny. Czy to czerwone w głowie towarzysza zakumało? Odpowiedz Link Zgłoś
csisilver Re: Nasze dzieci nie udźwigną tego długu 10.11.09, 21:22 Państwo powinno się poważnie zastanowić nad opieką prorodzinną, aby posiadanie dziecka nie było owym kosztem utraconych możliwości w zamian za rozwój i karierę. Kobiety decydujące się na dziecko powinny być w jakiś sposób premiowane. A co do wydłużenie wieku emerytalnego uważam, że najpierw ZUS powinien przyjrzeć się baczniej rencistom, połowa których nieprawnie korzysta z własnych rent, lecz są załatwiane "po znajomości". Odpowiedz Link Zgłoś
makova_panenka Re: Nasze dzieci nie udźwigną tego długu 10.11.09, 22:06 Państwo musiałoby po prostu wziąc na utrzymanie zlobki i przedszkola. Ale tego nie zrobi gdyz rządy III RP pozbywaja sie wszelkiej odpowiedzialnosci przerzucajac wszystko na samorzady lub propagujac leseferyzm, ktory akurat w tak niedochodowej dziedzinie jak opieka nad dziecmi nie zadziala. Odpowiedz Link Zgłoś
sabrilla Re: Nasze dzieci nie udźwigną tego długu 10.11.09, 23:18 Amen. Ale rozdzierają szaty nad niskim przyrostem naturalnym. makova_panenka napisała: > Państwo musiałoby po prostu wziąc na utrzymanie zlobki i przedszkola. Ale tego > nie zrobi gdyz rządy III RP pozbywaja sie wszelkiej odpowiedzialnosci > przerzucajac wszystko na samorzady lub propagujac leseferyzm, ktory akurat w ta > k > niedochodowej dziedzinie jak opieka nad dziecmi nie zadziala. Odpowiedz Link Zgłoś
jazzman1979 Re: Nasze dzieci nie udźwigną tego długu 11.11.09, 08:02 Tu gdzie mieszkam w ciągu roku powstały 3 prywatne przedszkola. Więc o czym bredzisz ? Odpowiedz Link Zgłoś
makova_panenka Re: Nasze dzieci nie udźwigną tego długu 11.11.09, 11:32 W enklawach dla bogaczy? 3 przedszkola? Nie ośmieszaj się. Ja tu piszę o powszechnym dostępie do przedszkoli a nie fanaberiach dla bogatych. Nawet gdyby każdy miał po 8 dzieci to i tak liczy się dzietność mas a nie wąskich elit. Odpowiedz Link Zgłoś
jazzman1979 Re: Nasze dzieci nie udźwigną tego długu 16.11.09, 08:32 Ochłoń, wyjdź z domu ... Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: Nasze dzieci nie udźwigną tego długu 10.11.09, 23:10 > miejscu pracy? Możliwości jest mnóstwo, trzeba tylko pomyśleć i > znaleźć na to kasę. znaczy co, podnosimy podatki ? Odpowiedz Link Zgłoś
mariusz.lasota Ale w czym jest probelm? 10.11.09, 21:09 Przecież każdy zbiera na SWOJĄ emeryturę, więc w czym problem? Ludzie starsi będą mieć emeryturę, na którą odłożyli pieniądze pracując przez całe swoje życie. Skoro nie to po jakiego ch...a opowiadacie, że trzeba odkładać na emeryturę skoro teraz okazuje się, że to młodzi utrzymują starych. Przecież każdy powinien utrzymywac siebie samego. Odpowiedz Link Zgłoś
spider78 Re: Ale w czym jest probelm? 10.11.09, 21:50 W tym problem że twoje uzbierane pieniądze będą gó... warte w kraju w którym nie będzie miał kto pracować na PKB, ktoś musi napędzać gospodarkę i piec chleb który ty będziesz chciał kupić. Odpowiedz Link Zgłoś
puch4cz Re: Ale w czym jest probelm? 10.11.09, 21:55 Chyba nie rozumiesz jak dziala system emerytalny. To piramida, ktorej upadek to tylko i wylacznie kwestia czasu (im wiekszy niz demograficzny tym szybciej i z wiekszym hukiem). Ludzie zbieraja na emeryture, ale tylko na papierze. Co bedzie jak sie okaze ze kiedy trzeba wziac pieniadze, nie bedzie z czego? Sam to sie utrzymasz ale ze swoich oszczednosci. Odpowiedz Link Zgłoś
mariusz.lasota Re: Ale w czym jest probelm? 11.11.09, 07:28 Ale ja to mówiłem tak ironicznie. Bo z jednej strony namawia się wszystkich aby zbierali na SWOJĄ emeryturę a z drugiej ZUS ma ciągle deficyt co oznacza, że żadne pieniądze nie są odkładane tylko BRAKUJE ICH NA BIEŻĄCE WYDATKI. W gruncie rzeczy najlepiej jest zlikwidować lub drastycznie ograniczyć ZUS, bo z natury jest to instytucja skorumpowana, bandycka i nieefektywna. Idea była piękna – „złóżmy się wszyscy na potrzebujących”, ale w rzeczywistości urzędnicy pieniądze marnotrawią, wyprowadzają, wyłudzają pieniądze, a do tego jest armia oszustów, którzy żyją z ZUSu nie dokładając się do niego ani grosza. Problem jest tak poważny, że jestem pewien, iż KAŻDY zna w swoim otoczeniu kogoś, kto ma lewą rentę, udaje że jest chory, udaje, że nie pracuje i bierze z ZUS pieniądze. W rezultacie powszechne jest przekonanie, że nie ma sensu dokładać się do ZUSu bo nic z tego nie będę miał. I tak moje pieniądze będą rozkradzione i wydane na inne cele niż moja emerytura. Odpowiedz Link Zgłoś
shroeder1970 Nasze dzieci nie udźwigną ZUS-u 10.11.09, 21:10 I dlatego ZUS nalezy zlikwidować. Kiedy każdy będzie sam zarabiał na swoją emeryturę odpadnie problem dzwigania cudzych emerytur, odpadnie też hamulec gospodarczy, jakim są składki. Z kolei rynek pobudzi się nie hamowany składkami oraz poruszy się, ponieważ nastąpi dopływ kapitału z polis ubezpieczeniowych. Będą one stanowiły zabezpieczenia lokat, interesów itp. Ceterum censeo ZUS delendam esse. Odpowiedz Link Zgłoś
wikal Re: Nasze dzieci nie udźwigną ZUS-u 10.11.09, 21:16 Bardzo to piękne, tylko najpierw należy wystrzelać wszystkich tych, którzy od lat odkładali kasę w ZUSIE, a tak naprawdę nie mają nic, bo ich pieniądze dawno wydane. Inaczej, jeśli przeżyją, należałoby im tę forsę zwrócić, by mogli rozpocząć od nowa. Ile to jest miliardów? Boję sie pomyśleć. Opcja zerowa dobrze wygląda na papierze, w praktyce nie wiadomo, jak się do niej zabrać. I to nie jest tylko polski problem. Odpowiedz Link Zgłoś
lucky81 Re: Nasze dzieci nie udźwigną ZUS-u 10.11.09, 21:40 Ci, co odkładali kasę w ZUS-ie, to już nic się nie zmieni - trzeba im płacić z ZUS-u, a ZUS dofinansowywać z jakichś podatków tak czy inaczej. Problem w tym, że nowych pracowników wciąga się do ZUS-u i zakłada im tam nowe "konta emerytalne". Odpowiedz Link Zgłoś
wikal Re: Nasze dzieci nie udźwigną ZUS-u 11.11.09, 10:41 Problem w tym, że nowych pracowników wciąga się do ZUS-u i zakłada im tam nowe > "konta emerytalne". Tu masz rację, tylko, że tez nie do końca. Skąd Zus weźmie kasę, gdy nie będzie nowych składek? Z czego go dofinansować? Błędne koło. Ja nie mam na to pomysłu i wygląda, że państwo też nie. Odpowiedz Link Zgłoś
shroeder1970 Re: Nasze dzieci nie udźwigną ZUS-u 11.11.09, 11:32 Tak, jest w pewnym sensie zaklęte koło, ale nie aż tak bardzo zaklęte. I trzeba je przerwać teraz, a nie kiedy finanse państwa będą w stanie skrajnej zapaści. Poza tym problem polega na tym, że państwo zaklętego koła nie chce przerwać, bo będzie musiało zrezygnować z dochodów do budżetu ze składek, których egzekucja jest bardziej radykalna i bezwzględna, niż podatków. Dlatego państwo nic z tym nie zrobi, bo to nie państwo ma tu interes. Odpowiedz Link Zgłoś
shroeder1970 Re: Nasze dzieci nie udźwigną ZUS-u 10.11.09, 23:02 Nie powiem, obecni emeryci są w tym sensie problemem. Niestety, skoro państwo w konstytucji zakłada prymat państwa nad obywatelem, to niech poniesie tego konsekwencje zamiast przerzucać je na pojedynczych obywateli i niech finansuje im emerytury z własnych środków (czyli np. z podatków). Pozostali niech sobie finansują je od danego momentu sami, a resztę przez nich wypracowaną a odłożoną w ZUS niech państwo zwraca przez kolejnych x lat. Bo niestety innego wyjścia nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
rozowy_kalosz Re: Nasze dzieci nie udźwigną ZUS-u 11.11.09, 00:00 shroeder1970 napisał: > I dlatego ZUS nalezy zlikwidować. Kiedy każdy będzie sam zarabiał na swoją emer > yturę odpadnie problem dzwigania cudzych emerytur, odpadnie też hamulec gospoda > rczy, jakim są składki. Z kolei rynek pobudzi się nie hamowany składkami oraz p > oruszy się, ponieważ nastąpi dopływ kapitału z polis ubezpieczeniowych. Będą on > e stanowiły zabezpieczenia lokat, interesów itp. Eee tam. To jest propaganda OFE. Ostatnie 10 lat pokazało, że OFE działają gorzej tj. dają niższy zwrot niż ZUS. Fakt jest taki, że kilka osób w ZUSie zarządzało (inwestowało) środki FRD (Fundusz Rezerwy Demograficznej - ten ostatnio zabrany) znacznie efektywniej niż OFE z tzw. well paid profs. ZUS przy tym nie pobrał prowizji 7%! Miejsce OFE jest między pośladkami. Bo: ZUS jest częściowo finansowany deficytem budżetowym, na pokrycie, którego emitowane są obligacje Skarbu Państwa. Właśnie te obligacje kupują OFE za nasze pieniądze potrącając 7% prowizji i opłatę za zarządzanie. Więc gdzie sens transferować pieniądze do OFE???? Zgodnie z ustawą, OFE mogą do 40% środków inwestować w akcje, ale żaden z funduszy nie testował tego poziomu - to by dopiero były straty w 2008 i 2009, he he. Więc jeżeli siedzą w głównie obligacjach, to nie ma sensu by dostawali tyle kasy. Trzeba wyeliminować kosztownego pośrednika (OFE), i dać kasę do ZUS. To jest zresztą, założenie zmiany, którą chce Vincent przeprowadzić. Odpowiedz Link Zgłoś
roy.miro Re: Nasze dzieci nie udźwigną ZUS-u 11.11.09, 00:10 Najprostszy sposób to zlikwidować przymus ZUS i OFE. Jeśli będzie dowolność alokacji oszczędności to i powstanie prawdziwa konkurencja i zarówno ZUS jak i OFE będą zarabiać pieniądze dla ludzi (lub odejdą w niepamięć). Odpowiedz Link Zgłoś
shroeder1970 Re: Nasze dzieci nie udźwigną ZUS-u 11.11.09, 11:19 Otóż właśnie to. Twierdzę to od dawna. Co więcej, sam uważam, że przymus ZUS nie znajduje oparcia w Konstytucji RP. A dlaczego - można przeczytać na blogu prowadzonym pod adresem antyzus.wordpress oczywiście z "com" na końcu. Odpowiedz Link Zgłoś
shroeder1970 Re: Nasze dzieci nie udźwigną ZUS-u 11.11.09, 11:22 Oczywiście, że OFE daje mniejszą stoę zwrotu niż ZUS, o tym się nawet od dawna oficjalnie mówi. Sądt pomysł Tuska, by zmniejszyć składki do OFE. Niestety zarządy OFE chcą zarabiać na światowym poziomie nia mając światowych zasobów, konsumują więc nasze. Gdyby zarząd OFE był spółką normalną, a nie zarządzaną przez państwo, zarząd dawno by był przedmiotem dociekań prokuratury ze względu na działania na szkodę spółki jak i jej uczestników. Mając na myśli przymus ZUS mam też na myśli przymus OFE - jako całości, jednego, nierentownego systemu. Odpowiedz Link Zgłoś
krociech I to mówią idioci 10.11.09, 21:11 którzy nie raczą zauważyć, że za wschodnią granicą mieszka dobre kilka milionów ludzi bądź uważających się za Polaków, bądź mających polskie korzenie. Nie raczą również zauważyć, że za tąż samą wschodnią granicą żyją miliony innych ludzi, którzy nie mają w zwyczaju wysadzać pociągów, wyznają tę samą chrześcijańską wiarę, mają takie same jak my niebieskie oczy i blond włosy, mówią językiem na tyle podobnym, że naszego są w stanie nauczyć się w pół roku, a ponadto wychowują się w kraju o bogatej tradycji powszechnego kształcenia ogólnego i zawodowego na wszystkich poziomach - ludzi jednak słabo opłacanych i niedocenianych w swojej ojczyźnie. Idioci owi nie raczą również zauważyć, że istnieje jeszcze jedno, banalnie proste rozwiązanie problemu niżu demograficznego, które nazywa się: - POWSZECHNIE DOSTĘPNE, DARMOWE PRZEDSZKOLA - ODCIĄŻENIE PRACODAWCÓW ZATRUDNIAJĄCYCH KOBIETY POWRACAJĄCE PO URLOPIE WYCHOWAWCZYM Z OBOWIĄZKU OPŁACANIA SKŁADEK, A NAJLEPIEJ RÓWNIEŻ PODATKU. Na dodatek jest rozwiązanie znacznie tańsze niż np. utrzymywanie armii 500 000 urzędników jeżdzących 60 000 samochodów służbowych. I znacznie skuteczniejsze niż "szkolenie" bezrobotnych matek z dziećmi. Budowa 1 przedszkola załatwia problem 100 dzieci. Budowa 1000 przedszkoli za 10 mln każde załatwi problem 100 000 nowych dzieci. Za jedyne 10 mld - koszt półrocznego utrzymania armii biurw. Ale po to, by takie rozwiązanie wprowadzić, młodzi muszą zbuntować się za nieco wcześniej niż 25 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
makova_panenka Re: I to mówią idioci 10.11.09, 22:09 Ukraincy to bydło. Wpuszczenie ich do Polski musi skończyć się katastrofą. Odpowiedz Link Zgłoś
krociech Re: I to mówią idioci 10.11.09, 22:29 Wystarczy zapraszać ze skończoną szkołą dającą kwalifikacje i nie będzie problemu. Nie musimy zapraszać meneli. Poza tym "1947-1991 - liczebność mniejszości polskiej w ZSRR określa się na powyżej 1 000 000" - dodaj do tego wszystkich krewnych i powinowatych (na przykład mój prapradziadek Wilhelm, rodowity Niemiec, ma dziś z 50 praprawnuków mówiących po polsku - w ZSRR znajdziesz podobne historie, tyle że z polskimi dziadkami), a będziesz mieć kilka milionów ludzi w wieku produkcyjnym i rozrodczym, chętnych do pracy i osiedlania się, jeżeli tylko zapewni im się normalne warunki (np. zobowiązać każdą gminę do wybudowania 10 (lub proporcjonalnie, np. od 4 do 20) mieszkań rocznie dla osiedleńców - to daje 25 000 mieszkań rocznie dla 100 000 ludzi, przez 25 lat 2,5 miliona+rozmnożone dzieci). Poza tym, historia zna podobne przypadki państw z "prawem powrotu" - mnie na przykład aż tak znowu wiele nie brakuje do prawa "powrotu" do Niemiec, musiałbym trochę tylko pogrzebać w papierach moich dziadków. Zresztą Niemcy już zabrali swoich "Niemców" znad Wołgi i założę się, że są z nimi bardziej zżyci niż np. z wykonującymi rytualne mordy na niewiernych małżonkach muzułmanami. Odpowiedz Link Zgłoś
makova_panenka Re: I to mówią idioci 11.11.09, 09:32 Ja się jedynie obawiam, że reemigranci nie odnajdą się w polskiej rzeczywistości XIXw kapitalizmu a druga sprawa to małżeństwa mieszane. Może się nam przy okazji zassać do Polski masa islamskiego mułu. Odpowiedz Link Zgłoś
roy.miro Re: I to mówią idioci 10.11.09, 22:36 Nie ma czegoś takiego jak darmowe przedszkola. Za to wszystko zapłacisz w podatkach, co oznacza, że jeszcze dłużej będziesz pracować zanim stwierdzisz, że stać Cię na dziecko. Błędne koło. Podobnie z pomysłem odciążenia pracodawców - nie tędy droga. Odpowiedz Link Zgłoś
krociech Oczywiście, że nie ma 10.11.09, 23:31 Darmowego lunchu też nie ma. Problem jednak w tym, komu się go funduje - przyszłej sile roboczej, czy teraźniejszym biurokratom, młodym emerytom i zdrowym rencistom. Twierdzę, że pieniądze z podatków osób pracujących i mających dzieci można wydać różnie - na przykład ZGODNIE Z ICH INTERESAMI. Trzeba tylko pamiętać, że w dzisiejszych czasach państwo nie jest "ojczyzną" czy wszechsprawiedliwym wyrównywaczem i trzymać się zasady: wziąłeś od pracujących rodziców, zaspokój ich interesy, a nie rozdawaj zdrowym rencistom i młodym emerytom. Odpowiedz Link Zgłoś
roy.miro Re: Oczywiście, że nie ma 10.11.09, 23:47 > Darmowego lunchu też nie ma. Problem jednak w tym, komu się go funduje - przysz > łej sile roboczej, czy teraźniejszym biurokratom, młodym emerytom i zdrowym ren > cistom. Twierdzę, że pieniądze z podatków osób pracujących i mających dzieci mo > żna wydać różnie - na przykład ZGODNIE Z ICH INTERESAMI. Trzeba tylko pamiętać, > że w dzisiejszych czasach państwo nie jest "ojczyzną" czy wszechsprawiedliwym > wyrównywaczem i trzymać się zasady: wziąłeś od pracujących rodziców, zaspokój i > ch interesy, a nie rozdawaj zdrowym rencistom i młodym emerytom. Tylko, że to nie ma sensu. Po co zabierać ludziom pieniądze, żeby zaspokajać ich potrzeby (i na tych operacjach zmarnować spory procent) skoro można te pieniądze zostawić ludziom i pozwolić im troszczyć się o siebie? Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 dodalabym jeszcze do przedszkoli 11.11.09, 05:31 ktore powinny przyjmowac dzieci od 2 roku zycia, jeszcze szkoly calodzienne wedlug modelu francuskiego. Na migrantow ze Wschodu na twoim miejscu bym nie liczyla. Moze mogloby przyjechac 100-200 tys ludzi. Jest rzecza oczywista, ze nie tylko Polska ale cala Europa bedzie celem migracji dla ludzi z Azji i Afryki. W Azji istnieje taki katolicki kraj, ktory jest mocno przeludniony i od lat nastawil swoja gospodarke na eksport wykwalifikowanej sily roboczej. To Filipiny. Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi Re: I to mówią idioci 11.11.09, 11:38 dodajmy do tego że spadek przyrostu naturalnego to raptem ułamkiem procenta (a w zasadzie może nie koniecznie spadek bo oscyluje w okolicach 0!) a bezrobocie wynosi 10- 20% (a może nawet powyżej 30% jeśli doszacować ukryte, urzędników, czy innych nierobów żyjących z państwowej kasy) Odpowiedz Link Zgłoś
katmoso Re: Nasze dzieci nie udźwigną tego długu 10.11.09, 21:11 innowacyjność to nie wynik niskich podatków, tylko pewnej kultury pracy i mentalności. u nas one nie sprzyjają innowacyjności. profesor przywołuje przykład Finlandii. ten kraj w pewnym momencie zmienił sposób myslenia swojego rząd u i swoich obywateli. zainwestował w edukację, zniwelowanie różnić społecznych, w dobrobyt nie mierzony abstrakcyjnym wskaźnikiem PKB, ale poziomem usług społecznych, dostępem do nich i bezpieczeństwem socjalnym obywateli. stąd Nokia i inne mniej znane firmy. u nas liczy się tylko właściciel kapitału. im większego tym bardziej, a zagranicznego jeszcze bardziej. tylko, że właściciel kapitału w dzisiejszym świecie ma to do siebie, że działa tylko dla swojego zysku. ile możemy konkurować ze światem niskopłatną, a dobrze wykształconą siłą roboczą? jak widać, niedługo już, bo Chińczycy są tańsi i wkrotce będą też lepiej wykształceni. wydajność pracy? w porządku, tylko że z moich doświadczeń i obserwacji wynika, że jako zwykły pracownik robię ile mogę, potem widzę jak kiepskie zarządzanie marnuje efekty mojej pracy. więc się demotywuję. kiepski system wspierania wydajności pracownika też nie sprzyja. nie chcę jechać na durny wyjazd integracyjny z działem, ale chętnie wezmę dwa trzy dni dodatkowego płatnego urlopu, by na przełomie jesienno-zimowym, albo zimowo-wiosennym wyjechać na kilka dni i zregenerować siły. chętnie wezmę od pracodawcy bony na rozwijanie swoich pasji, a nie tylko na przedświateczne stresujące zakupy w wielkich sieciach handlowych. i tak dalej. liczę, że zanim dojdę do emerytury, działy HR w Polsce nauczą się, że na wydajność wpływa nie ilość spędzonych godzin w pracy i zrobionych naprędce projektów, ale stan psychofizyczny poszczególnych pracowników i dobre zarządzanie ich pracą i jej efektami. Odpowiedz Link Zgłoś
wikal Re: Nasze dzieci nie udźwigną tego długu 10.11.09, 21:20 Podpisuję sie pod kadym słowem, ale do tego trzeba zmiany mentalności naszych pracodawców i pracowników i odwagi. Tak szybko to się nie stanie. Dalej będziemy wierzyć w dziki kapitalizm, który w cywilizowanym świecie dawno się skończył i słynną "niewidzialną rękę rynku". Także rynku pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
krociech Re: Nasze dzieci nie udźwigną tego długu 10.11.09, 21:24 Pełne poparcie. Trzeba tylko wstać od biurka i założyć partię, żeby pogonić tych hipokrytów przy władzy. I to nie partię, której podstawą będą billboardy i "czas antenowy", a partię, która będzie składać się z ludzi, którzy do tej pory "nie mieli czasu na politykę", bo zwyczajnie zapieprzali od rana do wieczora, żeby założyć rodzinę i samodzielnie się utrzymać. To jest wykonalne moim zdaniem - takie możliwości daje Internet, patrz: nasza-klasa - gdyby Ci członkowie n-k w wieku 18-35 lat wydrukowali sobie na domowych drukarkach legitymacje partyjne i stworzyli w miarę spójne struktury, już za rok moglibyśmy cieszyć się "usługami społecznymi", o których piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
a_gurk Re: Nasze dzieci nie udźwigną tego długu 10.11.09, 23:26 Tak zgadzam się z Twoim zdaniem. Większa wydajnosc pracy. TAAA. W mojej miedzynarodowej firmie nasz dział pracował w gorszych warunkach, przy wyższych wymaganiach niż partnerzy, zarobki zaś prawdopodobnie mieliśmy niższe. Zawsze też zdecydowanie bardziej dostawalismy po głowie (nagany, obniżenie premii itp.) przy pomyłkach, podczas gdy naszych partnerów chroniła ich kadra kierownicza. Za to my utrzymywaliśmy ogromną armię menadżerów i innej maści "białych kołnierzyków" od wszystkiego i od niczego. NA przedszkole zakładowe (a firma zatrudniała kilkaset osób, głównie kobiety w wieku rozrodczym), remonty bieżące oddziałów funduszy brakowało, na budowę centrali i biurokrację zawsze starczało. I nie była to firma państwowa. Poza tym kobietom po 50 "delikatnie" sugerowano przekwalifikowanie się i zmianę pracodawcy. Wszak ludzie młodzi chętniej posiedza po godzinach, czego nie należało rejestrować, żeby nie narażać firmy na zapłatę dodatkowych pieniędzy. Dlatego wielu z nich nie zakładało rodzin, bo jak załozyć rodzine, kiedy w domu się tylko śpi? A kiedy kogoś spotkać? Odpowiedz Link Zgłoś
der-rauber Donald róbcie reformę... 10.11.09, 21:19 Donald róbcie reformę bo inaczej firmę przeniosę z Poznania do Frankfurtu albo Luxemburga. Nie dam się pożreć jakimś wariackim podatkom tylko dlatego że dziś brakuje wam jaj do podjęcia niepopularnych decyzji. Odpowiedz Link Zgłoś
dalarna Nasze dzieci nie udźwigną tego długu 10.11.09, 21:20 W liczby które mówią o tym,że obecnie 100 pracujących utrzymuje 19 emerytów bardzo trudno uwierzyć.Gdyby tak było ZUS rozporządzałby potężną nadwyżką pieniędzy.A wiadomo ,że tak nie jest .Już teraz obecna generacja pracujących nie jest w stanie pokryć potrzeby emerytów. Odpowiedz Link Zgłoś
ebiznes24eu Re: Nasze dzieci nie udźwigną tego długu 10.11.09, 21:36 bo jeszcze jest pewnie z 19 rencistów, 10 w KRUS, 10 cwaniakujących płacących minimalne składki etc. Oprócz tego sama administracja ZUS kosztuje a i pewnie są tacy co nie wiadomo czemu mają 300-500% przeciętnej emerytury (np. towarzysze, wojskowi) Odpowiedz Link Zgłoś
bak_on Blad w metodzie liczenia 11.11.09, 08:46 Oczywiscie autor nie podal jak wyliczyl tych 19 emerytow na 100 osob pracujacych. Za pracujace osoby przyjal prawdopodobnie wszystkich Polakow po 15 roku zycia, ktorzy mogliby pracowac. Ta liczba wynosi ponad 30 milionow. Tylko w rzeczywistosci pracuje tylko polowa. Samych emerytow jest 5 milionow (do tego dochodzi podobna liczba rencistow). Tak wiec 15 milionow pracujacych juz w tej chwili utrzymuje 10 milionow emerytow i rencistow, czyli 70 emerytow i rencistow przypada na 100 pracujacych. W jednym autor ma racje. Za 25 lat ta relacja bedzie duzo gorsza. Odpowiedz Link Zgłoś
zbrojarz.betoniarz Szybciutko zostanie wtedy uchwalona zgoda na 10.11.09, 21:24 eutanazję. Odpowiedz Link Zgłoś
miro_i_rysiek A my i nasze dzieci nadal spokojnie popieramy PO 10.11.09, 21:26 Na 90 procent PO to załatwi. Odpowiedz Link Zgłoś
ebiznes24eu Re: A my i nasze dzieci nadal spokojnie popieramy 10.11.09, 21:33 i PIS i SLD i innych. Bardzo merytoryczny wpis. Brawo ! Prawdziwy głos w rzeczowej dyskusji. Na drugi raz zastanów się dziesięć razy zanim coś napiszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
miro_i_rysiek Re: A my i nasze dzieci nadal spokojnie popieramy 10.11.09, 21:39 Na 90 procent, że załatwią. Tam walczą, nie jest łatwo, tak ci powiem. Ja ci powiem szczerze, oni już nie mają siły sami walczyć z tym wszystkim. Jakby Grzegorz i Mirek trochę pomogli... Przecież wiesz, biegają z tym sami. Blokują tą sprawę od roku. To wyłącznie ich zasługa. Odpowiedz Link Zgłoś
ww-77 Nasze dzieci nie udźwigną tego długu 10.11.09, 21:32 "W ciągu jednego pokolenia - 25 lat - liczba ludzi w wieku produkcyjnym w Polsce spadnie o 15 proc. z 27 mln do 23 mln w 2035 r." I bardzo dobrze! 15% to mniej więcej tyle, ile wynosi średni wskaźnik bezrobocia w kapitalistycznej Polsce, zwłaszcza gdy uwzględni się emigrację. Wzrost liczby emerytów jest oczywiście problemem, ale gdyby dziś był większy przyrost, to za 20 lat oprócz emerytów budżet i socjal musiałyby utrzymywać jeszcze miliony młodych bezrobotnych. Tak, że lepiej niech rodzi się mniej dzieci. Zresztą, to zupełnie naturalna i racjonalna reakcja gatunku ludzkiego na warunki środowiska. Zwierzęta w podobny sposób regulują swoją płodność. Odpowiedz Link Zgłoś
roy.miro Re: Nasze dzieci nie udźwigną tego długu 10.11.09, 22:41 > I bardzo dobrze! 15% to mniej więcej tyle, ile wynosi średni > wskaźnik bezrobocia w kapitalistycznej Polsce, zwłaszcza gdy > uwzględni się emigrację. Co automatycznie obniży popyt wewnętrzny i spowoduje redukcję zatrudnienia. I w ten magiczny sposób bezrobocie pozostanie na tym samym poziomie, tylko jako kraj będziemy biedniejsi. Gratuluję przenikliwości! Odpowiedz Link Zgłoś
ww-77 Re: Nasze dzieci nie udźwigną tego długu 10.11.09, 23:21 Taak... Bezrobotni, jak wiadomo, kupują masowo mieszkania, samochody, jedzą w restauracjach, jeżdżą na wczasy... Chyba jesteś tak młody, że nie pamiętasz lat 2000-2003, gdy bezrobocie sięgało 20%, a rynki pracy były jeszcze zamknięte dla Polaków. Odpowiedz Link Zgłoś
roy.miro Re: Nasze dzieci nie udźwigną tego długu 10.11.09, 23:48 > Taak... Bezrobotni, jak wiadomo, kupują masowo mieszkania, > samochody, jedzą w restauracjach, jeżdżą na wczasy... Chyba jesteś > tak młody, że nie pamiętasz lat 2000-2003, gdy bezrobocie sięgało > 20%, a rynki pracy były jeszcze zamknięte dla Polaków. W jaki sposób odnosi się to do tego co napisałem?? Odpowiedz Link Zgłoś
ww-77 Re: Nasze dzieci nie udźwigną tego długu 10.11.09, 23:59 Napisałeś, że jeżeli liczba ludności w kraju o 15-procentowym bezrobociu zmniejszy się o 15%, to spadnie popyt wewnętrzny. Podałem przykład sprzed kilku lat, gdy na rynku pracy pojawiły się setki tysięcy ludzi z wyżu demograficznego, którzy nie znaleźli pracy, więc żadnego popytu nie generowali, o czym swiadczy fatalna wówczas kondycja firm handlowych i uslugowych, zapaść na rynku mieszkaniowym itp. Chyba że chodzi o popyt na zasiłki dla bezrobotnych, który przekłada się na coraz wyższe podatki. Ten popyt zdecydowanie wówczas wzrósł. Odpowiedz Link Zgłoś
roy.miro Re: Nasze dzieci nie udźwigną tego długu 11.11.09, 00:18 ok, rozumiem. Ale weź pod uwagę, że spadek liczby ludności nie będzie oznaczał zniknięcia tylko bezrobotnych. Dla przykładu - na osiedlu mieszka 1000 ludzi i są 3 sklepy. Jeśli w przeciągu kilku lat z 1000 zrobi się 800 to jest szansa, że jeden ze sklepów zostanie zamknięty. Czyli straciliśmy nie tylko bezrobotnych ale i pracujących. Odpowiedz Link Zgłoś
szmul_zygelbojm Jezus, Maria i co z nami wtedy będzie 10.11.09, 21:39 ... serio pytam. I jeszcze skończy sie ropa i gaz. W modzie będą zbiorowe samobójstwa? Bo co nam innego przyjdzie Odpowiedz Link Zgłoś
spider78 Nasze dzieci nie udźwigną tego długu 10.11.09, 21:56 "Zwiększyć wydajność pracy, podnieść wiek emerytalny" a panu Jankowi nie przyszło do głowy że można poprawić demografię ułatwiając ludziom rozmnażanie pomagając im? Jest mnóstwo sposobów, tanie mieszkania, ulgi podatkowe na dziecko, żłobki pracownicze, ochrona zawodowa kobiet rodzących dzieci. We Francji się to udało i oni wyjdą zwycięsko z tej sytuacji za 25 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
roy.miro Re: Nasze dzieci nie udźwigną tego długu 10.11.09, 22:42 > "Zwiększyć wydajność pracy, podnieść wiek emerytalny" a panu Jankowi nie > przyszło do głowy że można poprawić demografię ułatwiając ludziom rozmnażanie > pomagając im? Jest mnóstwo sposobów, tanie mieszkania, ulgi podatkowe na > dziecko, żłobki pracownicze, ochrona zawodowa kobiet rodzących dzieci. We > Francji się to udało i oni wyjdą zwycięsko z tej sytuacji za 25 lat. A kto za to zapłaci? Co za różnica czy podniesiesz składkę emerytalną czy podatki, żeby coś było za darmo? To przelewanie z pustego w próżne. A we Francji rozmnażają się głównie imigranci. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 bzdura 11.11.09, 06:28 "A we Francji rozmnażają się głównie imigranci." Falszywe rozpowszechnione w Polsce mniemanie nie majace pokrycia w rzeczywistosci. Polecam przeczytanie artykulu z FAZ (www.faz.net/s/RubCD175863466D41BB9A6A93D460B81174/Doc~E482CBB436F85497BA651E7711FAB5778~ATpl~Ecommon~Scontent.html). To analiza zazdrosnego Niemca, ktory widzi pozytwne skutki prowadzonej juz od czasow V Republiki polityki prorodzinnej. Najwazniejsze jest w przypadku Francji, ze dzieci maja takze kobiety z wysokim statusem wyksztalcenia. Odpowiedz Link Zgłoś
spider78 Re: Nasze dzieci nie udźwigną tego długu 11.11.09, 11:21 > A kto za to zapłaci? Lepiej teraz "zapłacić" niż za 25 lat zbankrutować. Zresztą wystarczyłaby porządna ulga podatkowa na dzieci, lepiej pieniądze wydać na własne dzieci niż by miały być marnotrawione przez rząd. Odpowiedz Link Zgłoś
roy.miro Re: Nasze dzieci nie udźwigną tego długu 11.11.09, 11:45 > Lepiej teraz "zapłacić" niż za 25 lat zbankrutować. Zresztą wystarczyłaby > porządna ulga podatkowa na dzieci, lepiej pieniądze wydać na własne dzieci niż > by miały być marnotrawione przez rząd. Wg mnie jeszcze lepiej te pieniądze pozostawić ludziom zamiast zabierać i re-dystrybuować (marnując część). Ludzie wiedzą najlepiej co im potrzebne. Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley To w czym nowy system jest lepszy od starego? 10.11.09, 22:00 W tej chwili, mowi ten medrzec, 100 pracujacych utrzymuje 19 emerytow. To znaczy, ze w najprymitywniejszym bismarckowskim skladkowym systemie, w ktorym z moich skladek oplaca sie emeryture mojego ojca, a na mnie beda placic moje dzieci, na zapewnienie sredniej emerytury w wysokosci sredniej pensji potrzeba by skladki emerytalnej 19% pensji. Za 25 lat bedzie juz tych 100 pracujacych musialo utrzymac 36 emerytow, czyli potrzeba by 36%, a zapewnienie emerytury rownej srednio 2/3 sredniej pensji (co jest i tak wiecej niz slyszymy, ze nalezy sie spodziewac) - 24%. Podkreslam, w systemie wydawania na biezaco, bez alokacji, funduszow i procentu skladanego A przeciez te skladki maja procentowac przez dziesieciolecia - najkrocej do emerytury, ale przecie nie wyplaca sie calego kapitalu zaraz na poczatku emerytury, czesc lezy i procentuje dalej. Zatem pytam: gdzie ten genialny wynalazek?! Odpowiedz Link Zgłoś
billbordowy Neoliberalny bełkot 10.11.09, 22:14 Rozpętali kryzys, ale niczego się nie nauczyli. Wciąż brednie o obniżaniu podatków i zaciskaniu pasa. Skoro panowie neoliberałowie chcą nam wydłużać wiek pracy, to niby czemu mamy płacić na emerytury, których nie będziemy dostawać, bo umrzemy wkrótce po odejściu z roboty? Odpowiedz Link Zgłoś
lucky81 Re: Neoliberalny bełkot 10.11.09, 22:52 Coś Ci się pokręciło, bo liberałowie (a tym bardziej, neo-liberałowie) nie są zwolennikami państwowych przymusowych systemów emerytalnych, z definicji. Odpowiedz Link Zgłoś