Dodaj do ulubionych

Chciała sprzedać nagrania z Piesiewiczem mediom

11.12.09, 07:23
Zapewne jest uczciwym i porządnym człowiekiem ale wcale mi go nie żal. Gdyby
był jednym z nas, przeciętnych Polaków, zostałby już dawno zamknięty w
areszcie wydobywczym razem z różnej maści menelikami, złodziejami i
mordercami. Miałby do dyspozycji 2 metry kwadratowe, 4 złote na wyżywienie i
godzinę "spaceru" dziennie. Pies z kulawą nogą by się nim nie przejął a
prokurator może zechciałby zająć się jego sprawą po pół roku, na wszelki
wypadek pozbawiając go wcześniej prawa do odwiedzin nawet najbliższej rodziny.
No ale pan senator nie musi się niczego obawiać, on w odróżnieniu od nas jest
jednym z ONYCH, którzy stworzyli to państwo. Nawiasem mówiąc, ciekawe, jak
głosował w sprawie ustawy o zwalczaniu narkomanii...
Obserwuj wątek
    • kaczynksi Nie skamlaj z zadowolenia.Jeśli szkodził, to sobie 11.12.09, 07:37
      a te suki powinny iść porządnie do pierdla. Piesiewicz zachowauje się z klasą,
      honorowo i co najważniejsze-mądrze zgłaszając to na policję. Swoje zapłaci.
      • cillian1 Re: Nie skamlaj z zadowolenia.Jeśli szkodził, to 11.12.09, 07:46
        Jak to się mówi: trafiony zatopiony!
        Nie jest pierwszym, który w ten sposób pożegnał się z polityką!
        • komisyja Łatwo sprawdzić czy ćpa 11.12.09, 10:08
          żaden problem dla medycyny
          • tomiczek7 Re: Łatwo sprawdzić czy ćpa 11.12.09, 18:40
            Nawet jeżeli ćpa, to nie stanowi to osakrżeniu Z KK
        • radocha1 Re: Nie skamlaj z zadowolenia.Jeśli szkodził, to 11.12.09, 10:47
          Te wszystkie typy co zajmują się filmem to narkomany!
          I to robią to publicznie przed kamerą.
          Sam widziałem na filmie - w Va Banku - jak facet w knajpie rozsypywał
          biały proszek na stole.
          Normalni ludzie tego nie robią, to przynosi pecha!
          • mirmat1 Chcialby zmierzyc poziom wrzasku gdyby to byl PiS 12.12.09, 00:49
            radocha1 napisał:

            > Te wszystkie typy co zajmują się filmem to narkomany!
            > I to robią to publicznie przed kamerą.
            > Sam widziałem na filmie - w Va Banku - jak facet w knajpie rozsypywał biały
            proszek na stole.
            > Normalni ludzie tego nie robią, to przynosi pecha!
            M: z wyjatkiem kiedy jest sie z Platformy. Pamietamy wrzask kiedy widziano
            poslanke Kruk po kilku kieliszkach. Szklo Kloakowe Tusk Vision Network powielalo
            swoje szyderstwa bez konca. A picie alkoholu nie jest w Polsce nielegalne.
            narkotyki sa.
      • wykidajlo2 Re: Nie skamlaj z zadowolenia.Jeśli szkodził, to 11.12.09, 07:54
        Czy Ty gimnazjalisto rozumiesz słowo czytane? Gdzie w mojej wypowiedzi znalazłeś
        zadowolenie?
        • kaczynksi Re: Nie skamlaj z zadowolenia.Jeśli szkodził, to 11.12.09, 09:01
          W tym roku zdaję maturę w najleszym liceum w mieście - Kielcach, więc gimnazjum
          już dawno skończyłem (z czerwonym paskiem). Tobie radzę żebyś dokładnie
          wczytywał się w moje posty!
          • wykidajlo2 Re: Nie skamlaj z zadowolenia.Jeśli szkodził, to 11.12.09, 09:40
            No tak licealisto, pomyśl tylko sobie, że ja jestem pracownikiem naukowym w
            jednej ze szkół wyższych (państwowych) w tychże Kielcach, w których Ty się
            kształcisz. Pracę doktorską (w zakresie nauk ścisłych) obroniłem 25 lat temu,
            gdy Ciebie na bożym świecie nie było, co zresztą w niczym Cię nie dyskwalifikuje
            (ja też miałem kiedyś Twoje lata). Kto wie, może tak być, że jeśli nie załapiesz
            się na studia w Warszawie (jak kilkanaście lat temu moje dzieci) lub na to
            studiowanie stać Cię nie będzie, to być może jeszcze przed moją emeryturą
            jeszcze się spotkamy (student vs wykładowca), rzecz jasna nawet nie wiedząc o
            dzisiejszej dyskusji. Osobiście Ci tego nie życzę, co prawda jestem człowiekiem
            łagodnym i pewnie krzywdy bym Ci nie zrobił, niemniej jednak na podstawie drogi
            życiowej moich dzieci oceniam, że dyplom uzyskany w PORZĄDNEJ uczelni w
            Warszawie, Krakowie czy Wrocławiu ma swoją wartość. Trzymaj się...
            • michalng Re: Nie skamlaj z zadowolenia.Jeśli szkodził, to 11.12.09, 09:50
              Pracę doktorską (w zakresie nauk ścisłych) obroniłem 25 lat temu,
              > gdy Ciebie na bożym świecie nie było, co zresztą w niczym Cię nie dyskwalifikuj
              > e
              > (ja też miałem kiedyś Twoje lata).

              A ja wykładałem na Uniwersytecie Jagielońskim od 1364 roku. Jestem najstarszy i
              najmądrzejszy ;D.
              • wykidajlo2 Re: Nie skamlaj z zadowolenia.Jeśli szkodził, to 11.12.09, 09:59
                I tak fajnie sformułowane zdanie lokuje Cię doskonale w hierarchii według wieku,
                rozumu i kwalifikacji.
                • michalng Re: Nie skamlaj z zadowolenia.Jeśli szkodził, to 11.12.09, 10:26
                  Dokładnie to znaczy gdzie ? :)
                  • wykidajlo2 Re: Nie skamlaj z zadowolenia.Jeśli szkodził, to 11.12.09, 11:56
                    Parę linijek wcześniej napisałeś, że jesteś najstarszy i najmądrzejszy, no to i
                    tak wiesz wszystko i co ja Ci będę jeszcze tłumaczył?
                    • michalng Re: Nie skamlaj z zadowolenia.Jeśli szkodził, to 11.12.09, 15:39
                      > Parę linijek wcześniej napisałeś, że jesteś najstarszy i najmądrzejszy, no to i
                      > tak wiesz wszystko i co ja Ci będę jeszcze tłumaczył?

                      Wszystkiego na pewno nie wiem :) po prostu jestem większym internetowym
                      chwalipiętą od Ciebie :)
                      • wykidajlo2 Re: Nie skamlaj z zadowolenia.Jeśli szkodził, to 11.12.09, 19:56
                        Odpowiem tak: jeśli będziesz dbał o uzyskanie porządnych kwalifikacji, skończysz
                        studia w uznanej uczelni i przepracujesz prawie 40 lat jak ja, to też będziesz
                        mógł dużo a nawet bardzo dużo o sobie napisać i nie będzie w tym żadnego
                        łgarstwa. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego, tyle że przed Tobą jeszcze zapewne
                        szmat życia i wiele osiągnięć (jeśli tego życia nie prześpisz) a ja już dobiegam
                        mety czyli emerytury.
                        • 1410_tenrok panie pracowniku naukowy 11.12.09, 20:48
                          o co właściwie biega - tylko bez osobistych wycieczek proszę - z tym przeciętnym
                          Polakiem? Piesiewicz jest adwokatem, a przede wszystkim filmowcem (pisał
                          scenariusze Kieślowskiemu, choć nie tylko). Więc, takie wybryki - zaciąganie
                          intratrąbkowe i fatałaszki-ciuszki - to normalna sprawa, czy się to komu podoba,
                          czy nie! To jest takie środowisko. Piesiewicz nikogo nie skrzywdził, nie dilował.
                          Przeciętny kowalski leci po mleko, pietruszkę, habaninę i ogląda TzG lub co
                          inne, więc niezbyt ponjatna takiego stylu życia.
                          Człowiek, który ma za sobą studia, 40 lat kariery zawodowej, powinien to pojąć,
                          czyż nie? Nie, żebym krytykował...... Czy pan kolego nigdy nie zażygał jakieś
                          dywanu lub czego innego, po wydudlaniu parugłębszych? Nie wysikiwał się w kącie
                          jakiegoś salonu dla draki?

                          więcej luz proszę.

                          jakaś tsipa postanowiła zrealizować sobie marzenia na lepsiejszy żywocik, więc
                          ciągnie znanego scenarzystę i aktualnego senatora na dno. Oby tsipa
                          odpowiedziała za swój czyn adekwatnie.
                          • wykidajlo2 Re: panie pracowniku naukowy 11.12.09, 22:06
                            Obawiam się, że mnie nie rozumiesz. Ja nie mam nic przeciwko temu, że ktoś wącha
                            kokainę czy pali marychę, uważam zresztą, że karanie za posiadanie niewielkiej
                            ilości narkotyków jest bezsensem. Żeby było jasne - ja narkotyków nie próbowałem
                            natomiast w młodości chlałem gorzałę podobnie jak moi rówieśnicy i czasami po
                            takim zabiegu dalej rzygałem niż widziałem (miałem jednak niezłą głowę i po
                            litrze jeszcze nieźle funkcjonowałem). Papierosy paliłem do 40. roku życia i też
                            nikogo za to nie potępiam, sikać w salonie mi się nie zdarzyło. Jest mi też
                            zupełnie obojętne, jeśli ktoś przebiera się w damskie szaty i baraszkuje w
                            towarzystwie pań lekkich obyczajów, niezależnie od tego czy jest cieciem czy
                            senatorem. Dla mnie ważne są inne sprawy - otóż obecne elity polityczne, w tym
                            nieszczęsny senator mają skłonności do umoralniania maluczkich na siłę,
                            ustanawiają prawa (jak np. o zwalczaniu narkomanii), których realizacja
                            zniszczyła już niejednego młodego człowieka. No więc zdecydujmy się, jeśli oni
                            chcą robić za autorytety moralne to niech nimi rzeczywiście będą lub też niech
                            nie wygłaszają wzniosłych farmazonów i przynajmniej zamilkną (wtedy prywatnie
                            mogą robić co chcą). To po pierwsze. A co do przeciętnego Polaka, a zwłaszcza
                            młodego - on złapany z działką marychy może trafić na długie miesiące do aresztu
                            wydobywczego (o czym pisałem na początku wątku i nie chce mi się kopiować). Ktoś
                            takie idiotyczne prawo ustanowił (nie wiem, czy senator też przyłożył swoją
                            rękę), tyle że prawo to w założeniu ma dotyczyć maluczkich, którzy nie mają
                            wpływowych rodziców i pieniędzy na mecenasów. I to chyba tyle z tym jeszcze
                            zastrzeżeniem, że naprawdę nie mam powodów do osobistych wycieczek - to już
                            domena gimnazjalistów.
                            • 1410_tenrok A widzisz, jednak 11.12.09, 22:50
                              ludzki gość jesteć i chwacko wyznajesz słabości i za to Cie lubię.

                              A teraz pointa: Piesiewicz nigdy nikogo nie umoralniał........ To mądry, fajny
                              facet.
                              Areszty wydobywcze (byłeś w takim, że o nich piszesz?) to wymysł komuny (4,8 i
                              4,8 i 4,8 i będzie gadał jak powolne prosię....) oraz tych moralistów za dychę
                              od pewnego kryptogaya...... Jakby co.
                              Politycy są, jacy są. To również jedni z nas! No, może nie wszyscy.
                              • wykidajlo2 Re: A widzisz, jednak 12.12.09, 09:11
                                Ależ ja też uważam Piesiewicza za mądrego faceta. Sądzę jednak, że padł ofiarą
                                nie tyle własnych słabości czy dam, z którymi się zabawiał. To obyczaje i prawo
                                wprowadzone przez "elyty" do których się zalicza i ich hipokryzja doprowadzają
                                do tego, że zapewne jako polityk facet się skończył (a szkoda). Sądzę też, że on
                                nie miał odwagi, by wstać i głośno kiedyś powiedzieć: "ludzie, szaleństwem jest
                                ściganie i karanie za posiadanie, ćpanie i wąchanie". To nie znaczy, że akurat
                                go za to potępiam, ja też nie miałbym odwagi powiedzieć tego publicznie i
                                głośno, zostałbym zadziobany przez moje środowisko, które prywatnie myśli tak
                                samo jak ja. No i cóż, wpadł facet w sidła, które jego otoczenie a może i on sam
                                zastawił. A co do aresztu wydobywczego, komuna go stosowała ale to nie jej
                                wynalazek. Wydawało się, że po jej upadku pojęcie to przejdzie do historii, no
                                ale paru niewydarzonych kauzyperdów sprawiło, że zamiast zdechnąć, przeżywa
                                renesans. A motłoch bije brawo (dokąd na niego nie padnie). PS: Za komuny, w
                                czasach mojej młodości nikt nikogo za wąchanie, ćpanie czy posiadanie nie
                                ścigał. Chyba dzięki temu zjawisko miało charakter marginalny.
                                • 1410_tenrok he, he, he 12.12.09, 11:28
                                  co do pierwszego - zgadzamy się. Szkoda faceta.

                                  co drugiego. Zaczynam mniemać, że nie masz tylu lat, ile sobie przypisujesz.
                                  Gdybyś miał, to wiedziałbyś, że komuna nie przyjmowała do wiadomości masowości
                                  problemu. W 1981 ukazał sie w której z gazet artykuł z twórcą Monaru, który
                                  twierdził, że przynajmniej 500.000 ludzi w Polsce na stale sie narkotyzuje.
                                  Słynna była sprawa z pewnym producentem heroiny polskiej z Małopolski, któremu
                                  eksperci z miejscowej AM nie wierzyli, że jest w stanie produkować wysokiej
                                  jakości heroinę..........
                                  Za komuny był to również problem, jedynie władze nie przyjmowały go wiadomości,
                                  jako że w systemie wiecznej szczęśliwości coś takiego nie może mieć miejsca.
                                  • wykidajlo2 Re: he, he, he 12.12.09, 11:59
                                    Wiesz, komuna miała różne okresy i wiele od 1945. do 1989. się zmieniało. Ja
                                    uzyskałem maturę w 1965., możesz mi wierzyć lub nie, ale ani w czasie nauki w
                                    liceum jak i później, podczas studiów nie spotkałem nikogo, kto by się
                                    narkotyzował. Mieliśmy zresztą inne rozrywki, np zalewaliśmy się w trupa na ogół
                                    raz w tygodniu - z soboty na niedzielę (w soboty były normalne zajęcia), palenie
                                    papierosów miało zatrważające rozmiary a to obecnie też uważa się je za
                                    narkotyk, tylko słaby. Problem narkotyków, tyle że w bardzo małej skali pojawił
                                    się nieco później, już za Gierka i był wielką osobliwością. Mój dużo młodszy
                                    brat (matura 1975) opowiadał, że PARĘ RAZY zdarzyło się mu palić skręta (pewnie
                                    z marychy, ja się na tym nie znam i nie próbowałem). Nie miałem też tego rodzaju
                                    problemów z moimi dawno już dorosłymi synami. Mógłbym odpowiedzieć tak - każdy
                                    stara się opisać teraźniejszość i przeszłość na podstawie własnych doświadczeń,
                                    w roku 1981 o którym piszesz miałem 34 lata i wiele innych problemów a dodam
                                    jeszcze, że pierwszego lekko naćpanego studenta miałem na zajęciach jakieś 15
                                    lat temu, pierwszego ćpuna zaś widziałem niewiele wcześniej.
                                    • 1410_tenrok to gdzie Ty bracie żyłeś? 13.12.09, 01:16
                                      o tri, ixi-65, butaprenie, ustawie o zamykaniu środków odurzających nie
                                      słyszałeć? To wszystko głęboka komuna - koniec Gomułki!
                                      W czasie, gdy byłem w ogólniaku z mojej szkoły wywalono grupę ludzi za imprezę
                                      narkotykową. Jeden z nich (zle skonczył z tego powodu, ale trochę później)
                                      podkradał babci morfinę..........
                                      Kiedy pracowałem w terenie na Górnym Sląsku, miałem grupe pracowników z
                                      miejscowego liceum (rok 1978!). Wszyscy - 15 chłopaków - pili makiwarę oraz
                                      chodzili po polach szukać niedojrzałego maku, aby dać sobie interwentralnie.

                                      Taka jest rzeczywistość tamtych lat, drogi kolego. Monar powstał nie dla żartów,
                                      ale z rzeczywistej potrzeby. Oczywiście, obecnie narkotyki to towar codziennego
                                      użytku i używających je jest bez porównania więcej. Nie mniej jednak, od połowy
                                      gierka był to już bardzo poważny problem w PRL. Były jednak zapisy
                                      cenzorskie..........
                                      • wykidajlo2 Re: to gdzie Ty bracie żyłeś? 13.12.09, 08:41
                                        Myślę, że to co napisałeś nie stoi w wielkiej sprzeczności z moimi
                                        wcześniejszymi postami. Po prostu okres własnej młodości każdy opisuje
                                        subiektywnie, na podstawie swoich przeżyć. Wychowałem się w 40-tysięcznym
                                        mieście w centralnej Polsce i połowa lat 60.tych tak właśnie w moich
                                        wspomnieniach wygląda. A w okresie studiów (wtedy miasto 200-tysięczne) też nic
                                        sensownego na te tematy (narkotyki) nie wiedziałem. Nie znaczy to, że
                                        prowadziłem życie bezgrzeszne (pisałem wcześniej o naszych rozrywkach, m.in.
                                        całonocnych pijatykach z soboty na niedzielę). Nie jestem historykiem badającym
                                        tamte czasy i zawsze będę je postrzegać zgodnie ze swoimi wspomnieniami. Pewnie
                                        mam (jeszcze) do tego prawo, do czasu aż znany biograf L.Wałęsy napisze jedynie
                                        słuszną, obowiązującą wszystkich wersję historii a wypowiedzi niezgodne z nią
                                        będą karane grzywną lub więzieniem...
                                        • 1410_tenrok moje gratulacje, piękny post 13.12.09, 14:31
                                          nie ma jednej historii. Przeszłość to indywidualne przeżycia każdego z nas. I
                                          każde z nich jest inne i niepowtarzalne. Czasem z trudem udaje się spleść z nich
                                          jakiś sznurek historii, lecz jest to jedynie powrozik przeszłości......... Ty
                                          żyłeś w mieście małym i średnim, a ja żyłem w mieście wielkim. U Ciebie czas
                                          biegł powoli, a rozrywki wyuzdane nie wchodziły w rachubę. W moim mieście czas
                                          biegł szybko i ludzie otwarci byli na każdy bajer.

                                          PS.
                                          historie Wałęsy pisane przez historyków aktualnych, to historie mniej lub
                                          bardziej oparte na żelaznych zasadach marksisotowskiej historiografii - HISTORIA
                                          JESZ POMOCNICą (qrvą) POLITYKI I TO POLITYCY DYKTUJą, CO MIAŁO MIEJSCE W
                                          HISTORII, ZALEżNIE OD WŁASNYCH POTRZEB............
                        • michalng Re: Nie skamlaj z zadowolenia.Jeśli szkodził, to 12.12.09, 18:47
                          > Odpowiem tak: jeśli będziesz dbał o uzyskanie porządnych kwalifikacji, skończys
                          > z
                          > studia w uznanej uczelni i przepracujesz prawie 40 lat jak ja, to też będziesz
                          > mógł dużo a nawet bardzo dużo o sobie napisać i nie będzie w tym żadnego
                          > łgarstwa.

                          Tu nie chodzi o łgarstwa tylko i chwalenie się i leczenie swoich kompleksów
                          internecie :) Budowanie swojego "netowego" prestiżu poprzez chwalenie się
                          osiągnięciami i wiekiem (które nie dość ze nic nie znaczą to jeszcze nikt ich
                          nie jest w stanie sprawdzić) jest infantylne i śmieszne. Nie ma znaczenia czy
                          chwalisz się tytułem doktorskim czy egzaminem gimnazjalnym :) Bo od wyliczania
                          swoich osiągnięć i podkreślania swojego wieku mądrości twoim postom nie przybędzie.
                          • wykidajlo2 Re: Nie skamlaj z zadowolenia.Jeśli szkodził, to 12.12.09, 21:15
                            Młody człowieku, na forum tak Ty jak ja jesteśmy anonimowi no więc niby jak mam
                            dodawać sobie prestiżu, skoro mnie nie znasz (i na odwrót). A "osiągnięcia",
                            którymi rzekomo się chwalę są normą w moim wieku, jeśli tylko nie roztrwoniło
                            się swojej energii w burdelach. Twoja złość wynika z tego, że jeszcze nic
                            sensownego nie możesz o sobie napisać ale wszystko przychodzi w swoim czasie,
                            mam nadzieję, że za 45 lat (bo tyle pewnie nas dzieli) będziesz mógł napisać
                            znacznie więcej, tyle że mnie już wtedy nie będzie. I jeszcze jedno - gdybyś
                            miał szersze horyzonty, wiedziałbyś, że w wieku 62 lat i po blisko 40 latach
                            pracy w szkole wyższej posiadanie tylko doktoratu nie jest żadnym wyczynem i
                            lokuje posiadacza raczej w dolnych strefach hierarchii, na samej górze są
                            profesorowie tytularni (belwederscy) ale mi to już nie grozi.
                            • michalng Re: Nie skamlaj z zadowolenia.Jeśli szkodził, to 13.12.09, 03:04
                              > Młody człowieku, na forum tak Ty jak ja jesteśmy anonimowi no więc niby jak mam
                              > dodawać sobie prestiżu, skoro mnie nie znasz (i na odwrót). A "osiągnięcia",
                              > którymi rzekomo się chwalę są normą w moim wieku, jeśli tylko nie roztrwoniło
                              > się swojej energii w burdelach.

                              Jedyny sposób w jaki możesz sobie dodać prestiżu to pisać mądre i sensowne
                              rzeczy. Opowieści na temat tego czy chadzałeś do burdeli czy nie nikomu nie
                              zaimponują. Daruj tez sobie teksty o "młodym człowieku" :) miło ze ktoś uznaje
                              mnie za młodego ale sympatii pretensjonalnym tonem sobie nie zdobędziesz.

                              Twoja złość wynika z tego, że jeszcze nic
                              > sensownego nie możesz o sobie napisać ale wszystko przychodzi w swoim czasie,
                              > mam nadzieję, że za 45 lat

                              Moge o sobie napisać wiele sensownych rzeczy (i bezsensownych też pewnie wiele),
                              tylko nie uważam aby to forum było najlepszym miejscem do uprawiania autoreklamy
                              ;) Nie sądzę też abym mógł pisać coś za 45 lat, ale kto wie, medycyna robi
                              ciągłe postępy ;)

                              I jeszcze jedno - gdybyś
                              > miał szersze horyzonty, wiedziałbyś, że w wieku 62 lat i po blisko 40 latach
                              > pracy w szkole wyższej posiadanie tylko doktoratu nie jest żadnym wyczynem i
                              > lokuje posiadacza raczej w dolnych strefach hierarchii, na samej górze są
                              > profesorowie tytularni (belwederscy) ale mi to już nie grozi.

                              Jeśli w wieku 62 lat. (w który wątpię) musisz lądować swoje ego chwaleniem się
                              tytułami naukowymi na forach internetowych wydaje mi się ze twoje życie do
                              specjalnie udanych nie należało. Nigdy nie uważałem ze posiadanie doktoratu (ani
                              żadnego innego tytułu naukowego) jest jakimś osiągnięciem, zbyt wielu profesorów
                              którzy nic sobą nie reprezentowali znałem, i zbyt wielu ludzi niewykształconych
                              którzy reprezentowali wiele, natomiast ciągle publiczne podkreślanie swojego
                              tytułu świadczy o kompleksach których osoba sześćdziesięcio-paro letnia powinna
                              się już wyzbyć.
                              • wykidajlo2 Re: Nie skamlaj z zadowolenia.Jeśli szkodził, to 13.12.09, 09:02
                                Biorąc pod uwagę, że na forum GW napisałeś pod tym nickiem ponad 3000 postów (od
                                2005) świadczy o tym, że jest to Twoje hobby i do upadłego będziesz bronić
                                swoich nawet fałszywych poglądów. Masz do tego prawo. Dość osobliwa wydaje mi
                                się teza, że anonimowe pisanie o swoich kwalifikacjach służy autoreklamie
                                (spotkałeś gdzieś takiego wytwórcę, który w swej reklamie woła: "jestem świetny,
                                kupujcie moje wyroby"... i tyle, bez podania dalszych namiarów. Dalej: doktorat
                                nie jest tytułem tylko stopniem, którego posiadanie warunkuje pracę w różnych
                                instytucjach, bez niego jest się spuszczanym po schodach podobnie jak to, że do
                                prowadzenia ciężarówki trzeba posiadać określone kwity (zresztą, gdybym napisał,
                                że jestem np elektrykiem z odpowiednią grupą, też oceniłbyś to jako autoreklamę
                                i samochwalstwo). W dobrej wierze muszę przyjąć, że jesteś człowiekiem dorosłym,
                                mam jednak w rodzinie dwie gimnazjalistki (córki młodszego brata) które podobnie
                                jak Ty do upadłego będą szukać dziury w całym i zażarcie kłócić się na każdy
                                temat, byle tylko (w ich mniemaniu) ich było na wierzchu. No cóż, każdy ma prawo
                                do uznanych przez siebie zachowań jeśli tylko nie kończą się pobiciem lub
                                zabiciem kogoś. Zresztą, z wiekiem zajadłość przemija... W razie czego pozostaje
                                jeszcze psycholog lub lekarz rodzinny, który dalej pokieruje.
                                • michalng Re: Nie skamlaj z zadowolenia.Jeśli szkodził, to 13.12.09, 11:52
                                  > Dość osobliwa wydaje mi
                                  > się teza, że anonimowe pisanie o swoich kwalifikacjach służy autoreklamie
                                  > (spotkałeś gdzieś takiego wytwórcę, który w swej reklamie woła: "jestem świetny
                                  > ,
                                  > kupujcie moje wyroby".

                                  Tak. To wykidajlo2 wytwórca postów na forum gazety.

                                  > zresztą, gdybym napisał
                                  > ,
                                  > że jestem np elektrykiem z odpowiednią grupą, też oceniłbyś to jako autoreklamę
                                  > i samochwalstwo)

                                  Jeśli powoływanie się na bycie elektrykiem nie jest poparte żadną wiedza z
                                  dziedziny elektryki to tak. Jesteś elektrykiem, świetnie, użyj swojej wiedzy,
                                  merytorycznie, przedstaw argumenty, pokaż ze osoba z która dyskutujesz się myli,
                                  bo tekst "ja jestem elektrykiem" nie poparty żadną wiedza merytoryczna nic nie
                                  wnosi. Nie sprawi ze twoje posty będą mądrzejsze, a napisać ze jest elektrykiem
                                  w sieci może każdy. I wybacz , ale nie podchodzę do naszej dyskusji z
                                  zajadłością, po prostu uznałem twoje "przechwałki" , podobnie jak przechwałki
                                  twojego przedpiscy o czerwonych paskach w gimnazjum/liceum za śmieszne. I o ile
                                  jemu ze względu na młody wiek pewne rzeczy można wybaczyć to u dorosłego
                                  mężczyzny "z dorobkiem" tego typu zachowania są wręcz groteskowe. Komentowanie
                                  tekstów o psychologu i lekarzu rodzinnym sobie odpuszczę bo widzę ze próbujesz
                                  (prawdopodobnie ze względu na brak argumentów) sprowadzić dyskusje o kilka
                                  poziomów niżej.Naprawdę marny z Ciebie dyskutant. "ja doktór", "ty
                                  gimnazjalista", "idź do lekarza". Jesli na tym poziomie dyskutujesz ze swoimi
                                  studentami to nie świadczy to najlepiej o poziomie naszego szkolnictwa wyższego.
                                  • wykidajlo2 Re: Nie skamlaj z zadowolenia.Jeśli szkodził, to 13.12.09, 12:27
                                    Wydaje Ci się, ja studentów, z którymi mam zajęcia (nie swoich) szanuję i
                                    toleruję ich drobne wybryki, mając na uwadze swoje doświadczenia z młodości.
                                    Zresztą w naukach ścisłych, gdzie obiekty badań czy regulacji opisuje się za
                                    pomocą równań różniczkowych czy transmitancji nie ma miejsca na dyskusję, czy
                                    wyobrażasz sobie dyskusję nad wynikiem mnożenia 2x2=4?, po prostu tu wszystko
                                    jest ustawione zerojedynkowo - albo się coś potrafi albo nie. Dodam tylko, że
                                    ostatnią dwóję na prowadzonym przez siebie egzaminie postawiłem jakieś 20 lat
                                    temu a więc potworem mimo różnych ułomności nie jestem. Mam też w końcu
                                    świadomość, że to oni, ich pokolenie niedługo zastąpi mnie i moich rówieśników i
                                    będzie pracować na nasze emerytury, tak jak my przez 40 lat pracowaliśmy na
                                    emerytury naszych przodków. Oczywiście, możesz powiedzieć, że młodzi się
                                    zbuntują i nie zechcą płacić, co w tym bajzlu zdarzyć się może. Ale ja już mam
                                    życie prawie za sobą i nie jestem taki strachliwy, jestem w końcu oficerem
                                    rezerwy (podobnie jak przytłaczająca większość moich kolegów ze studiów) a jeden
                                    z moich synów jest oficerem w służbie czynnej, myślę, że w razie czego stać by
                                    mnie było na radykalne rozwiązanie... A psycholog, psychiatra czy lekarz
                                    rodzinny mogą się przydać każdemu, chociażby z powodu przemęczenia. Ja z usług
                                    w/w nie korzystałem, chodzę za to co jakiś czas do kardiologa, co tacy jak Ty np
                                    w stosunku do gen. Jaruzelskiego czy innych poniewieranych na starość oficerów
                                    kwitują stwierdzeniem, że pewnie udają (stojąc nad grobem zresztą).
                                    • michalng Re: Nie skamlaj z zadowolenia.Jeśli szkodził, to 13.12.09, 14:07
                                      Prosze, gen. Jaruzelskiego w to nie mieszaj :) wiem ze dziś taka data ale
                                      Jaruzelski, podobnie jak twój syn oficer nijak się maja do naszej dyskusji.
                                      Jeśli chcesz "pochwalić" się swoim życiem to napisz autobiografie zamiast
                                      przynudzać na forum:) Tam będziesz mógł opisać swoja karierę naukową, życiowe
                                      doświadczenia, syna oficera, oraz swoje problemy kardiologiczne i palny
                                      radykalnych rozwiązań w wypadku buntu młodych przeciw systemowi emerytalnemu. :)
                                      • wykidajlo2 Re: Nie skamlaj z zadowolenia.Jeśli szkodził, to 13.12.09, 14:22
                                        Moja biografia jest na portalu mojej uczelni wraz z wykazem publikacji, patentów
                                        i miejsc pracy (również w przemyśle), jest dość długa, ale to lektura dla
                                        rzeczywiście zainteresowanych. Myślę, że jest typowa dla ludzi z wyższym
                                        wykształceniem w moim wieku i nie stanowi powodu do chwały ani do popadania w
                                        kompleksy. Jaruzelski istotnie kojarzy mi się z dzisiejszą rocznicą natomiast
                                        napomknięcie o tym, że ma się syna oficera ma jedynie wskazywać, że nie jestem
                                        mięczakiem i trzęsidupą - dzieci takich osobników pracują w innych, też
                                        pożytecznych zawodach. W końcu wypowiedzi na forum też czytają nieliczni,
                                        których nikt do tego nie zmusza. Zdaje się, że obaj zapominamy, o czym był
                                        podstawowy, pierwszy wątek dyskusji, który zresztą ja napisałem.
                                        • michalng Re: Nie skamlaj z zadowolenia.Jeśli szkodził, to 13.12.09, 15:18
                                          > Moja biografia jest na portalu mojej uczelni wraz z wykazem publikacji, patentó
                                          > w
                                          > i miejsc pracy (również w przemyśle), jest dość długa, ale to lektura dla
                                          > rzeczywiście zainteresowanych.

                                          Dokładnie, dlatego daruj sobie umieszczanie jej tutaj.

                                          > napomknięcie o tym, że ma się syna oficera ma jedynie wskazywać, że nie jestem
                                          > mięczakiem i trzęsidupą

                                          Naprawdę uważasz ze zawód wykonywany przez twojego syna świadczy o twojej
                                          odwadze ? :). Nie jesteś w stanie pojąc ze to kim jest twój syn, gdzie
                                          pracujesz, ile masz patentów, i publikacji, lat, i w jakim stanie jest twoje
                                          serce nikogo nie obchodzi ? To nie jest forum poświęcone "Życiu i twórczości
                                          doktora wykidajlo2".

                                          > Zdaje się, że obaj zapominamy, o czym był
                                          > podstawowy, pierwszy wątek dyskusji, który zresztą ja napisałem.

                                          Ja nie zapomniałem, to ty przekształciłeś ten wątek w miejsce gdzie dzielisz się
                                          z nami informacjami o twoim życiu prywatnym.
                                          • wykidajlo2 Re: Nie skamlaj z zadowolenia.Jeśli szkodził, to 13.12.09, 15:42
                                            No i fajnie, w końcu na przyszłość nie musisz moich postów czytać. Nie ma
                                            takiego sposobu by zmusić do czytania i możliwości, by czytać wszystko. Do widzenia.
                                            • michalng Re: Nie skamlaj z zadowolenia.Jeśli szkodził, to 13.12.09, 15:58
                                              Ja jednak ciągle mam nadzieje ze jako osoba doświadczona i wykształcona jesteś w
                                              stanie spłodzić ciekawego, pozbawionego chwalenia się swoim życiem prywatnym i
                                              merytorycznego posta. Do widzenia. ;)
                                              • wykidajlo2 Re: Nie skamlaj z zadowolenia.Jeśli szkodził, to 13.12.09, 16:17
                                                Wydaje mi się, że pierwszy napisany przeze mnie post (na początku) spełniał te
                                                kryteria. To co dalej, było w dużym stopniu pochodną wystąpień moich polemistów.
                                                Trzymaj się, pewnie mnie jeszcze kiedyś na forum (lub ja Ciebie) dopadniesz i
                                                pewno się znowu zapętlimy.
              • barti_1 Re: Nie skamlaj z zadowolenia.Jeśli szkodził, to 11.12.09, 10:35
                Najmądrzejszy napisałby Jagiellońskim
                • michalng Re: Nie skamlaj z zadowolenia.Jeśli szkodził, to 11.12.09, 11:07
                  > Najmądrzejszy napisałby Jagiellońskim

                  Racja. Ja powinienem napisać najmondrzejszy :)
            • kancelaria_p_prezydenta Re: Nie skamlaj z zadowolenia.Jeśli szkodził, to 11.12.09, 20:48
              wykidajlo2 napisał:

              > Pracę doktorską (w zakresie nauk ścisłych) obroniłem 25 at temu,
              > gdy Ciebie na bożym świecie nie było,

              Na WUML-U?
              • wykidajlo2 Re: Nie skamlaj z zadowolenia.Jeśli szkodził, to 11.12.09, 22:10
                Gimnazjalisto, WUML nie dawał doktoratów (jeśli już, to WSNS) i nie zajmował się
                naukami ścisłymi, od tego były politechniki i niektóre wydziały uniwersytetów.
                Dorośniesz, zrozumiesz.
          • michalng Re: Nie skamlaj z zadowolenia.Jeśli szkodził, to 11.12.09, 09:48
            > W tym roku zdaję maturę w najleszym liceum w mieście - Kielcach,

            No tak czyli nie gimnazjalista tylko licealista ;) Wiele się nie pomylił.

            >więc gimnazju
            > m
            > już dawno skończyłem (z czerwonym paskiem).

            Wybacz ale nie pogratuluje tego niewątpliwego sukcesu naukowego którym sie tak
            chełpisz. Są tacy to nie żart dla których jesteś wart, mniej niż zero :)
          • deniro2 Re: Nie skamlaj z zadowolenia.Jeśli szkodził, to 11.12.09, 10:09
            Te, intelygent z Kielc...Nie z czerwonym tylko z bialo czerwonym paskiem jesli
            juz. Asie.
      • zdzisiek66 mam zdjęcia sąsiadki 11.12.09, 08:40
        która rozsypała proszek do prania.
        Jak myślicie, lepiej próbować sprzedać gazecie czy szantażować ją samą?
        • maruda.r Re: mam zdjęcia sąsiadki 11.12.09, 09:31
          zdzisiek66 napisał:

          > która rozsypała proszek do prania.
          > Jak myślicie, lepiej próbować sprzedać gazecie czy szantażować ją samą?

          *****************************

          Muszę przejrzeć swoje rodzinne fotki, bo chyba na jednej jest rozsypana sól.

    • danwrc1 hej wyborcy POwstyd wam?? 11.12.09, 07:44
      przez waszą głupote rządzą nami aferałowie i bandyci
      • podkanclerzy niewstyd , kokaina to narkotyk elyty... 11.12.09, 08:12
        jakiś Jasiek Kozioł z Pierdzikiszek raz że nie wpadnie na pomysł
        aby zdradzić gorzałę to dwa zwyczajnie go nie stać na kokę..
      • cillian1 Re: hej wyborcy POwstyd wam?? 11.12.09, 08:26
        za co?! Mądry jesteś? Ty nie podejrzewasz, co robi jarek z kotem, a czepiasz się
        koki! :D
      • kancelaria_p_prezydenta Gdy Jankowski klepał chłopców po tyłkach, było mi 11.12.09, 20:49

        wstyd.

        danwrc1 napisał:

        > przez waszą głupote rządzą nami aferałowie i bandyci
    • propolus Chciała sprzedać nagrania z Piesiewiczem mediom 11.12.09, 07:49
      Kolejna wymyślona przez ''małego stalinka''forma prowokacji skierowana
      posrednio przeciwko PO.
      • extrafresh Pewnie koko miał z kancelarii rezydenta K. 11.12.09, 07:56
        Znane miejsce handlu substancjami zakazanymi.
    • wan20_3 Re: Chciała sprzedać nagrania z Piesiewiczem medi 11.12.09, 07:55
      drogi wykidajło nr 2! Przemawia przez ciebie kompleks wykorzystanej sierotki, a
      mianowicie: une są bogate to onym wszystko wolno. Przeciętnego człowieka to by
      banda szantażystów po prostu nie namierzała, bo jakie pieniądze można wyciągnąć
      od zwykłego Kowalskiego. Od senatora Piesiewicza to już co innego lub od jego
      przeciwników politycznych takiej np. Rzepy, która już różne "afery" publikowała
      np. hazardową. Nie sądzę aby oszustom udało się dowieść, że senator wciągał
      kokainę. Zdjęcia białego proszku na stole to trochę mało a i próba sprzedania
      filmów świadczy, że mogło to być reżyserowane.
    • koham.mihnika.copyright od byl odwazny, kiedy za odwage sie placilo wysoka 11.12.09, 08:08
      cene. Przeczytaj, w jakich procesach bral udzial.
      Nie wiem, czy sie zaciagal, czy nie. sad bedzie musial rozwazyc za i przeciw.
      nawet gdyby byl bialy proszek, gdyby uzywal, to nie ma dowodu na rodzaj proszku.
      A okolicznosci tlumaczy sie na korzysc oskarzonego. Piesiu jest adwokatem od
      wielu lat.
      Sam zrezygnowal z immunitetu, sam zglosil sprawe do Policji.
      Te suki beda mialy sporo klopotu, chyba, ze to pracownice resortu i robia na
      zamowienie.
    • boykotka Chciała sprzedać nagrania z Piesiewiczem mediom 11.12.09, 08:09
      Piesiewicz zachował się w porządku zgłaszając całą sprawę na
      policję. To, że jego wcześniejsze zachowanie było naganne, nie ulega
      wątpliwości. Mam nadzieję, że obie strony zostaną ukarane adekwatnie
      do czynów.
    • drabinahaha1 Chciała sprzedać nagrania z Piesiewiczem mediom 11.12.09, 08:15
      Gdyby to był ktos z PISu media wyłyby pare miesiecy na temat tego
      senatora, ale on z PO więc wszyscy są pobłażliwi.
      • aniaewi Re: Chciała sprzedać nagrania z Piesiewiczem medi 11.12.09, 10:30
        W sumie można być pobłażliwym... Już wyjaśniam.
        Prosty przykład: dlaczego ludzie tak krzywo patrzyli na kochanicę p.Kazia,
        niejaką pretensjonalną Izabell? Przecież w końcu nie on pierwszy i ostatni
        porzucił rodzinę dla młodej siksy. Jest jednak jedno "ale". Nie każdy przedtem
        należał do najbardziej konserwatywnej partii w kraju, reklamował słowem i czynem
        wielodzietność, jako wielką wartość, pouczał ludzi w kwestiach moralności,
        gardłował, że rodzina to świętość i "świecił przykładem", jako dobry mąż i
        ojciec rodziny, był szefem rządu, którego polityka zakładała zaglądanie
        obywatelom pod kołdry. Dla takiego osobnika raczej ciężko o pobłażliwość.

        I tu podobnie, jak wykidajło2 ciekawi mnie, jak głosował pan Piesiewicz w
        sprawie ustawy o zapobieganiu narkomanii.

        Ciekawe, jak laboranci zbadają inkryminowany biały proszek? Może matrycę aparatu
        poddadzą analizie chemicznej?

        Jakoś ciężko mi uwierzyć, że doświadczony prawnik pozwalał się fotografować lub
        filmować (i to wielokrotnie) przy zabawianiu się kokainą. Pewnie dlatego nie
        chowa się za immunitetem, bo wie, że to grubymi nićmi szyta prowokacja przeciwko
        niemu.
    • filkower Re: Chciała sprzedać nagrania z Piesiewiczem medi 11.12.09, 08:15
      Choć zgadzam sie z toba Piesiewicza jakoś mi żal. A na to, że ta
      historia mogłaby się stać asumptem do jakiejś sensownej zmiany prawa
      antynarkotykowego nie ma w Polsce co liczyć. Jest jeszcze jednak
      kwestia, żeby senatora ukarać trzeba mu bedzie udowodnić, że
      posiadał inne proszki, niż te które wciągal (o ile w ogóle tak bylo)
      bo posiadanie związane funkcjonalnie ze spożyciem nie jest karalne.
      • polsz Re: Chciała sprzedać nagrania z Piesiewiczem medi 11.12.09, 08:28
        > bo posiadanie związane funkcjonalnie ze spożyciem nie jest karalne.
        sprawdź ustawę synku, w Polsce każde posiadanie jest karalne
        • michalng Re: Chciała sprzedać nagrania z Piesiewiczem medi 11.12.09, 10:05
          Nie. Jesli każde posiadanie było by karalne to było by karalne zarzywanie
          narkotyków, nie można przyjąć narkotyku nie posiadając go. (może z wyjątkiem
          kilku przypadków np gdy ktoś wstrzykuje ci narkotyk) Nie mniej jesli ktoś
          poczęstuje cię narkotykiem a ty go zażyjesz to nie jest to dla Ciebie karalne
          (karalne jest dla częstującego) pomimo ze przez chwile go posiadasz. Na dokładkę
          żeby skazać kogoś za posiadanie trzeba określić jaki narkotyk i w jakiej ilości
          posiadał. A to jest niemożliwe na podstawie filmiku nakręconego telefonem.
    • mela_1 Chciała sprzedać nagrania z Piesiewiczem mediom 11.12.09, 08:16
      Przede wszystkim warto poczekać na uczciwe dochodzenie. Mnie jednak
      jedno ciekawi - dlaczego przestępcy chcieli sprzedać swoje rewelacje
      organowi PiS "Rzeczpospolitej"? A nie np. superakowi, albo innemu
      tabloidowi. To wygląda dość podejrzanie...dla przestępcówe, dla
      gazety i zleceniodawców.
      • pierot9 Re: Chciała sprzedać nagrania z Piesiewiczem medi 11.12.09, 16:35
        ty zawsze się dziwisz nieracjonalnie - chcieli też sprzedać POlsatowi,
        dziennikarze Rz i Polsatu byli tam razem
    • wing2009 Chciała sprzedać nagrania z Piesiewiczem mediom 11.12.09, 08:26
      Panie senatorze, szkoda zdrowia! Wygląda Pan blado, podkrążone oczy,
      szara cera.
    • paulhandyman Nic mu żadna prokuratura nie zrobi !!! 11.12.09, 08:30
      Nawet gdyby były nagrania, że Piesiewicz "wciąga" nosem "coś" tam -
      to nie ma dowodu, że jest to kokaina. Może powiedzieć, że jest to
      mąka pszenna wrocławska i bardzo mu ona służy na porost włosów w
      nosie !!! Sąd by musiał mu udowodnić, że nie była to mąka pszenna a
      w to się nikt nie będzie bawił. Te 2 ku..., które go szantażowały
      pewnikiem posiedzą następne pare lat w pierdlu (it's good so !)
      Swoją drogą to co komu przeszkadza, że dorosły facet, który sam na
      siebie zarabia - kupi sobie działkę kokainy i "wciągnie" do nosa -
      lepsze to niż kupno 1L czystej wyborowej i "urżnięcie" się
      na "wieprza" a potem awantury na ulicy lub w domu
      • zdzisiek66 Re: Nic mu żadna prokuratura nie zrobi !!! 11.12.09, 08:54
        > Swoją drogą to co komu przeszkadza, że dorosły facet, który sam na
        > siebie zarabia - kupi sobie działkę kokainy i "wciągnie" do nosa -
        > lepsze to niż kupno 1L czystej wyborowej i "urżnięcie" się
        > na "wieprza" a potem awantury na ulicy lub w domu


        Mnie by przeszkadzało. Zakładając czysto teoretycznie, że naprawdę coś wciągał,
        co do czego mam duże wątpliwości.
        Po pierwsze, on nie zarabia sam na siebie. Nie słyszałem, żeby zrezygnował z
        tzw. diety, czyli co miesiąc dostaje sporą kasę ode mnie, od ciebie i od tego
        pana też.
        Po drugie, jeśli poseł lub senator robi coś nieszkodliwego, ale zakazanego
        głupim prawem, to właśnie on przede wszystkim powinien się zająć zmianą tego
        głupiego prawa, zamiast je łamać.
        I w końcu, politykom powinno być wolno mniej, a nie więcej, jak im się wydaje.
        Kowalski może się urżnąć do nieprzytomności, naćpać, awanturować, szlajać się
        po burdelach, demolować meleksy, szarpać się ze stewardesą w samolocie. Senator,
        poseł, minister po czymś takim mieć w polityce czerwoną kartkę.
        • gamma_m Re: Nic mu żadna prokuratura nie zrobi !!! 11.12.09, 10:14
          Po pierwsze on tego nie robi publicznie jak np. "meleksy", dlatego zestawianie
          tych dwóch spraw jest błędem. Po drugie, skąd wiesz że pieniądze na "zabawy" są
          z jego diety? Może z pochodzą z działalności adwokackiej?
          • zdzisiek66 Re: Nic mu żadna prokuratura nie zrobi !!! 11.12.09, 10:50
            Senator nie powinien pewnych rzeczy robić również prywatnie. Takich, jak ćpanie,
            picie na umór, wąchanie kleju, orgie z prostytutkami. Nie przystoi. Nie godzi
            się. Podkreślam, że piszę teoretycznie, mocno wątpię, czy Piesiewicz naprawdę
            wciągał kokę.
            Jeśli ktoś bierze sporą kasę od państwa za sprawowanie funkcji państwowej, to
            powinien uważać, na co wydaje pieniądze, niezależnie od tego, jaka jego część
            pochodzi od państwa, a jaką sam zarobił. Dla mnie śmieszne byłoby dzielenie: tę
            stówkę z diety wydam na whisky legalnie i z akcyzą, a ta jest z osobnej kupki, z
            mojej kancelarii, więc mogę za nią kupić działkę, wspomagając finansowo mafię, i
            nic nikomu do tego.
      • 777newbetterfastersatan Rzecz w tym, że jemu to przeszkadza, 11.12.09, 09:08
        jego partii to przeszkadza, państwu to przeszkadza.

        Tak jak napisał pierwszy w wątku - gdyby był zwykłym człowiekiem z ulicy, to już
        zdążyłby zadzierzgnąć więzi z recydywą w pobliskim areszcie śledczym.

        Taki kraj...

        Cztery kadencje, a jakoś nie słyszałem o nim jako o zwolenniku liberalizacji
        polityki antynarkotykowej państwa.
        • michalng Re: Rzecz w tym, że jemu to przeszkadza, 11.12.09, 11:35
          > Gdyby był zwykłym człowiekiem z ulicy, to ju
          > ż
          > zdążyłby zadzierzgnąć więzi z recydywą w pobliskim areszcie śledczym.

          Własnie ze jest dokładnie odwrotnie. Gdym był zwyklym kowalskim to nic by z tej
          sprawy nie było. Codziennie pewnie kilka jak nie kilkanaście tys osób wciąga
          sobie koks. Nikt tego nie nagrywa, nikt nie próbuje szantażować ani nie
          sprzedaje filmików do mediów. Nawet jak by ktoś nagrał filmik i zaniósł do
          prokuratury to sprawa nie wyciekła by dalej a prokuratura sprawę i tak umorzy,
          jedynym dowodem jest film z komórki więc nie można sformułować żadnych zarzutów.
          Dla Kowalskiego taka sprawa to było by pewnie ze dwie wizyty w prokuraturze, a
          dla senatora to złamanie kariery, i dobrze bo jednak od senatorów trzeba wymagać
          więcej niż od zwykłych "kowalskich"
    • and_nowak Postawa Piesiewicza 11.12.09, 08:40
      Nie wiem o co chodzi w tej historii, kim są te szantażystki, co widać na filmie,
      na czym polega zniknięcie proszku.

      Wiem natomiast, że Piesiewicz sam zgłosił na policję całą sprawę i sam nie
      czekając na nic wystąpił o zrzeczenie się immunitetu.

      Nie wiem czy Piesiewicz ma coś za uszami, ale wiem, że gdyby był uczciwy to
      WŁAŚNIE TAK POWINIEN SIĘ ZACHOWAĆ jak się zachował.
    • keram.keram Supeexpres ma już te filmy 11.12.09, 08:44
      www.se.pl/wydarzenia/kraj/dziwne-zabawy-senatora_122331.html
      • xyz876 Podwójne życie ... senatora Piesiewicza 11.12.09, 09:18
        " Dziweczki, ku... wyjebane w dupę. "
        Ciekawe jakie lekarstwa przyjmuje się wciągając je przez nos i po jakich to
        lekach ma się taki odlot ?
        Panie senatorze kończ waść, wstydu oszczędź. Miej honor i odejdź z podniesioną
        głową, mówiąc otwarcie całą prawdę. Już czas na emeryturę.
        Będzie można dalej bawić się z kurewkami i wciągać leki nosem.
        • aniaewi Re: Podwójne życie ... senatora Piesiewicza 11.12.09, 10:56
          xyz876 napisał:

          > " Dziweczki, ku... wyjebane w dupę. "
          > Ciekawe jakie lekarstwa przyjmuje się wciągając je przez nos i po jakich to
          > lekach ma się taki odlot ?
          > Panie senatorze kończ waść, wstydu oszczędź. Miej honor i odejdź z podniesioną
          > głową, mówiąc otwarcie całą prawdę. Już czas na emeryturę.
          > Będzie można dalej bawić się z kurewkami i wciągać leki nosem.


          A dlaczego ma odejść? O ile wiem, wciąganie koki itp. środków nie narusza prawa.
          • prawdziwy-moher Re: Podwójne życie ... senatora Piesiewicza 11.12.09, 11:04
            Senator RP , dziadek, moze cpac.Bo nalezy do PO.Oto standarty mafijne.
    • vito3 Chciała sprzedać nagrania z Piesiewiczem mediom 11.12.09, 08:44
      wprawdzie dziwi mnie jak czlowiek tej klasy i doswiadczenia dal sie
      wciagnac zulii jednak postawa/zrzeczenie itd/nie rozczarowal mnie
      pan.mysle ze nikt pana nie potepi bo kto pije i placi honoru nie
      traci.zreszta chce wierzyc ze jest pan niewinny.
    • 123456ag Re: Chciała sprzedać nagrania z Piesiewiczem medi 11.12.09, 09:05
      No i patrz Pan Panie jaka ta komunistyczna swołocz pamiętliwa. Nawet po tylu
      latach ale spróbują go dostać !
      Oczywiście na razie przez media, bo takich "dowodów" żaden sąd by nie przyjął.
      ( O cholera, z tym "żaden" to się chyba zagalopowałem.)
    • jankbh Chciała sprzedać nagrania z Piesiewiczem mediom 11.12.09, 09:06
      Na logikę biorąc dowodem na posiadanie kokainy jest kokaina, a nie
      prymitywny szantaż. Własnie przed czyms takim ma chronić immunitet i
      w żadnym wypadku nie należy go uchylać.
    • j-50 Kto i jak udowodni, że to był drag? 11.12.09, 09:22
      To kolejne rycie kaczysynów.
      • michaelandro Re: Kto i jak udowodni, że to był drag? 11.12.09, 09:36
        Wygląda na echo dawnych spraw... PRL nie zapomina..
      • 12.12a1 Re: Kto i jak udowodni, że to był drag? 11.12.09, 09:37
        j-50 napisał:

        > To kolejne rycie kaczysynów.
        Ale ty jesteś tępy pustak.Wytłumacz mi na czym ma polegać "rycie kaczysynów"?
    • 12.12a1 Chciała sprzedać nagrania z Piesiewiczem mediom 11.12.09, 09:34
      Piesiewicz będzie odpowiadał za posiadanie,a te szantażystki wystąpią jako
      świadkowie? A z tego co wiem to szantaż też jest przestępstwem,a może one mu
      kokainkę zaoferowały,żeby móc doić uzależnionego klienta.
      • jurek7 Re: Chciała sprzedać nagrania z Piesiewiczem medi 11.12.09, 10:08
        12.12a1 napisał:

        > Piesiewicz będzie odpowiadał za posiadanie,a te szantażystki wystąpią jako
        > świadkowie? A z tego co wiem to szantaż też jest przestępstwem

        I to dużo poważniejszym niż samo posiadanie narkotyku.
    • gamma_m :) A może to była mąka, aspiryna? 11.12.09, 09:36
      Ciekawe jak prokuratura zamierza mu udowodnić posiadanie kokainy na podstawie
      filmu? Równie dobrze mógł sobie dozować cukier puder. Gdzie ci prokuratorzy
      kończyli prawo?? No chyba że mają coś o czym nikt, poza nimi, nie wie...
    • sawa.com Filmik jest szokujący 11.12.09, 09:42
      i nie tylko, ze osobnik o rysach senatora wciąga bialy proszek do nosa.
      Szokujący jest fragment w którym osobnik o twarzy znanego senatora przebrany
      w jakiś kwiecisty fatałaszek bardzo przypominający kobiecą sukienkę leży
      odurzony a nad nim pochyla się jakaś postać(czarownica?) i leci tekst który
      mozna usyszeć tylko z ust córek koryntu.

      Senator powinien złożyć nie tylko immunitet ale też i mandat. Żadnej klasy nie
      pokazuje. Oszukiwał nas latami. Wygląda na to, ze robił to latami. I pewnie
      byśmy o tym się nie dowiedzieli... gdyby owe czarownice nie chciały troche
      zarobić.
      Nie miał dla nich takiej forsy więc poszły do prasy... I tak zrobiły dobry
      uczynek. Otworzyły nam oczy na problem!

      A co by to było gdyby to był obcy wywiad?

      A... ów fragment filmiku w se, który mnie zszokował został już zdjęty. W jego
      miejsce umieszczono mniej drastyczny fragment.
      • gamma_m Re: Filmik jest szokujący 11.12.09, 10:01
        Politycy są bardziej na świeczniku niż zwykli obywatele, co nie znaczy, że mamy
        prawo "wchodzić im do łóżka". Polityk ma obowiązek zachowywania się z klasą w
        sytuacjach oficjalnych. Oczywiście, jego życie prywatne również powinno być
        prowadzone zgodnie z normami prawnymi i obyczajowymi, ba powinien dawać
        przykład. Jednak sfera łóżkowa wykracza poza wyrażenie "życie prywatne". Jest to
        życie "intymne". I to czy jakaś "czarownica" coś mu robi kiedy jest przebrany za
        nie wiadomo kogo, jest wyłącznie jego sprawą.
        • sawa.com Re: Filmik jest szokujący 11.12.09, 10:31
          gamma_m napisał:

          > Politycy są bardziej na świeczniku niż zwykli obywatele, co nie znaczy, że mamy
          > prawo "wchodzić im do łóżka". Polityk ma obowiązek zachowywania się z klasą w
          > sytuacjach oficjalnych. Oczywiście, jego życie prywatne również powinno być
          > prowadzone zgodnie z normami prawnymi i obyczajowymi, ba powinien dawać
          > przykład. Jednak sfera łóżkowa wykracza poza wyrażenie "życie prywatne". Jest t
          > o
          > życie "intymne". I to czy jakaś "czarownica" coś mu robi kiedy jest przebrany z
          > a
          > nie wiadomo kogo, jest wyłącznie jego sprawą.

          Nie bulwersuje mnie pochylająca sie "czarownica" ani kwiecisty język jakim sie
          posługuje ale fakt, że człowiek uzależniony od kokainy - a tego mozna
          domniemywać po obejrzeniu tego filmu - jest jednym ze stanowiących polskie
          prawo. Jest wśród tych którzy decydują o naszym życiu.

          Może powinniśmy się domagać - my obywatele - żeby nasi wybrańcy zanim złożą
          przysięgę i zasiądą w ławach naszego parlamentu przedstawiali świadectwo zdrowia
          uwzględniające badania na obecnośc narkotyków. Współczesna medycyna potrafi już
          coś takiego zrobić. Odpowiedzieć na pytanie czy ktoś bierze narkotyki lub
          nadużywa alkoholu.

          To nie będzie żadna szykana. I alkoholizm i narkomania to choroby. A polski sejm
          czy senat to nie szpital.
          • gamma_m Re: Filmik jest szokujący 11.12.09, 10:43
            Wszystko jest dla ludzi. To, że ktoś zażywa narkotyki lub pije alkohol, nie
            oznacza automatycznie, iż ten ktoś jest odpowiednio narkomanem lub alkoholikiem.
            Czy powinny być badania od uzależnienia? Moim zdaniem tak.
      • radocha1 Re: Filmik jest szokujący 11.12.09, 10:45
        sawa.com napisała:

        > i nie tylko, ze osobnik o rysach senatora wciąga bialy proszek do
        nosa.
        > Szokujący jest fragment w którym osobnik o twarzy znanego senatora
        przebran


        Znowu kłamiesz. Na filmie wogóle nie ma żadnego wciągania.
        Na filmie jest coś białego rozsypane na stole.
        Na innym filmie jest stół, na którym nic nie jest rozsypane.

        Na filmie kręconym komórką odróżnisz rozsypane jajka od mąki, ale
        zwykłego cukru od np soli - już niekoniecznie
    • zzbyszekz Wystarczy zrobic badania w wyjdzie czy brał koksa 11.12.09, 09:49
      Po co takie bicie piany , jesli brał to w bardzo łatwy sposób mozna
      to wyjasnic za pomoca badań krwi, włosów i bedzie czarne na białym .
      • gamma_m Re: Wystarczy zrobic badania w wyjdzie czy brał k 11.12.09, 10:09
        Ale samo wykrycie nie jest karalne.
    • poklepywacz zrobił coś komuś?zabił?zgwałcił? 11.12.09, 09:55
      nie.ale wieszać psy na nim będą i jak znam życie zaszczują bardziej niż
      prezydenta Olsztyna oskarżanego o molestowanie.
      ...w obłudnym kraju żyjemy. blisko 1/4 pali trawkę ale zamiatajmy nadal problem
      pod dywan i wsadzajmy uczciwych ludzi do więzień a puszczajmy wolno złodzieji i
      pospolitych bandytów bo przepełnienie w więzieniach nie pozwoli wszystkich trzymać
      • sharn1 Re: zrobił coś komuś?zabił?zgwałcił? 11.12.09, 10:00
        poklepywacz napisał:
        blisko 1/4 pali trawkę ale zamiatajmy nadal problem
        > pod dywan i wsadzajmy uczciwych ludzi do więzień a puszczajmy
        wolno złodzieji i
        > pospolitych bandytów bo przepełnienie w więzieniach nie pozwoli
        wszystkich trzy
        > mać

        To że premier miał problemy z narkotykami nie świadczy że trzeba dać
        temu pozwolenie społeczne.
        • extrafresh Senator? 11.12.09, 10:20
          Niezłe filmiki.
          Oczywiście, że mu nic nie zrobią.

          Ale ten pan senator nie jest normalny.
    • sharn1 To w SE na okładce to sukienka? 11.12.09, 09:59
      To co ma na sobie senator? Bo nie miałem czasu zajrzeć do środka?

      POgratulować POlitykom PO POmysłowości.

      :))))
      • mondokane ironia losu... 11.12.09, 10:16
        Los lubi płatać figle: jedne krótkie filmy wyniosły go na szczyty sławy
        a inne krótkie filmy strąciły go w otchłań niesławy.
    • prawdziwy-moher ..Pytanie............ 11.12.09, 10:07
      Dlaczego wszystko co zwiazane z PO,swiadczy o lamaniu prawa?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka