Dodaj do ulubionych

Kolejkom do spowiedzi mówimy: nie

08.02.10, 07:55
Kasiu, dziecko! W lutowym miesięczniku, o którym piszesz jest także
artykuł pt: „Grzechy przeciwko Kościołowi”, więc zanim przyjmiesz
stanowisko jałowego piętnowania pewnych zwyczajów u innych, wpierw
sięgnij w głąb siebie i zrób retrospekcję swoich działań na tym
polu. Zapewniam Cię, że wyjdzie Ci to na dobre.
Obserwuj wątek
    • fleshless tzw. głos wołającego na puszczy... 08.02.10, 08:17
      i tak będzie jak jest...

      tylko za 20 - 30 lat będzie płacz i zgrzytanie zębów...
      • jazmig Niech se facet skoczy 08.02.10, 11:00
        Jak mu się coś nie podoba, to wypad z KK. A pani redaktorka niech
        przestanie się zamartwiać katolikami i weźmie się za prawdziwe
        problemy.
        • qnerrt Re: Niech se facet skoczy 08.02.10, 12:57
          tylko, że w naszym pięknym kraju katolicy to prawdziwy problem.
        • janina38 Re: Niech se facet skoczy 08.02.10, 20:31
          Pewnie masz rację, bo odklepujesz parę grzechów szybko, szybko, bo
          inni czekają, dodstajesz parę niezbyt zbornych porad duchowych,
          wracasz z kościółka na obiadek, wydzierasz się na żonę i dzieci, bo
          z tej spowiedzi niczego duchowego nie odniosłeś.O, przepraszam,
          szedłeś przez cały kościół z anielskim zachwytem.I budziłeś
          zachwyt,miałeś dobry występ.
      • lexus_400 A zderzenia czlowe pielgrzymek to co? 09.02.10, 18:40
        Moze nowe drogi najpierw nalezy zbudowac dla pielrzymow?
    • tomkruuz Pani Kasiu, dlaczego tak delikatnie? 08.02.10, 08:26
      Jak na Pani możliwości ten atak na Kościół wyszedł Pani bardzo delikatny.
      Dlaczego krytykować tylko kolejki? Niech Pani powie głośno: wierni domagają
      się zniesienia spowiedzi! Ten przeżytek powoduje tylko stres u dorosłych i
      przerażenie u dzieci (ach, DZIECI...). Naprawdę, zbyt delikatnie Pani Kasiu.
      • iluminacja256 Re: Pani Kasiu, dlaczego tak delikatnie? 08.02.10, 11:50
        > przerażenie u dzieci (ach, DZIECI...).

        Zebys wiedział . Przy pierwszej spowiedzi byłam tak przerazona, ze
        ze zdenerowania na pytanie księdza, czy mam brata, odpowiedziałam,
        ze nie. Ze zdenerwowania. Chwile pózneij jednak powiedziałam, z
        emam.
        Rakacja księdza - nieoceniona : pytanie - dlaczego kłamie i wyklad
        na temat tego, czym jest kłąmstwo i do tego kłamstwo w konfesjonale.
        Nawet mu do glowy, nie przyszło, ze coś takeigo 8 latek zrobi ze
        stresu. Ot, psychologia, na całego...
      • nonna2 Re: Pani Kasiu, dlaczego tak delikatnie? 09.02.10, 21:07
        Naprawdę, zbyt delikatnie Pani Kasiu...."
        No to trochę dobitniej, ale nadal delikatnie:

        [...]"umarł Czesław Niemen. Bożenka nuci pod nosem: Dziwny jest ten świat, a
        Marię tak rozpaliła dyskusja o religii, że nie zamierza zamilknąć. Przyznaje, że
        jest wierząca, ale nie chodzi do spowiedzi.
        – Dla mnie w życiu najważniejsze jest, aby przebaczyć sobie samej, chociaż to
        zawsze najtrudniejsze – dodaje. Potem z przejęciem opowiada jak księża żartują
        sobie z wiernych, których wcześniej wysłuchali w konfesjonale.
        Ala w to absolutnie nie wierzy – ale jeśli tak jest, jak mówi Maria, to ja się
        przecież spowiadam Bogu, a nie księdzu.
        – Dlatego też, możesz to samo zrobić przed ołtarzem, wszędzie, po co ci
        pośrednik Pana Boga? – docieka Maria.
        Dla Magdy spowiedź do anonimowej osoby, na dodatek bez jakiegokolwiek kontaktu
        wzrokowego, też jest nie do przyjęcia – to takie zwykłe klepanie grzechów.
        Popiera Marię.
        Wydawało mi się, że znalazłam się w XVI wieku i za chwilę Luter powiesi tu swoje
        tezy. [...]
        Maria Guzik
        Szare Madonny
    • hieronim_kowalski deprecjacja sakramentu 08.02.10, 08:53
      Od spowiedzi odstręcza mnie postawa zaciekłych bojowników o władzę
      kościoła. Zawsze zastanawiałem się, czy ludzie tacy jak Rydzyk czy
      Pospieszalski spowiadają się i kto im udziela rozgrzeszenia.
      Notoryczni kłamcy i manipulatorzy robią to bez końca bez nawet
      cienia skruchy. Albo więc kłamią podczas spowiedzi albo
      rozgrzeszenie otrzymują po znajomości z założeniem, że cel uświęca
      środki. A co z mocnym postanowieniem poprawy, które jest warunkiem
      dobrej spowiedzi? Nie odpowiada mi taka spowiedź "po znajomości" i
      świętoszkowe obnoszenie się ze swoim katolicyzmem. To jest prawdziwa
      deprecjacja sakramentu.
      PS. Byłem w Irlandii i tam przystępuje się do Komunii bez spowiedzi
      a tylko w czasie mszy jest spowiedź powszechna. Taka spowiedź jak u
      nas jest zwykle raz do roku około Wielkanocy. Niby ta sama religia.
      • mandaryna.1 Re: deprecjacja sakramentu 08.02.10, 11:28
        hieronim_kowalski napisał:

        > Od spowiedzi odstręcza mnie postawa zaciekłych bojowników o władzę
        > kościoła. Zawsze zastanawiałem się, czy ludzie tacy jak Rydzyk czy
        > Pospieszalski spowiadają się i kto im udziela rozgrzeszenia.
        > Notoryczni kłamcy i manipulatorzy robią to bez końca bez nawet
        > cienia skruchy. Albo więc kłamią podczas spowiedzi albo


        > rozgrzeszenie otrzymują po znajomości z założeniem, że cel uświęca
        > środki. A co z mocnym postanowieniem poprawy, które jest warunkiem
        > dobrej spowiedzi? Nie odpowiada mi taka spowiedź "po znajomości" i
        > świętoszkowe obnoszenie się ze swoim katolicyzmem. To jest prawdziwa
        > deprecjacja sakramentu.
        > PS. Byłem w Irlandii i tam przystępuje się do Komunii bez spowiedzi
        > a tylko w czasie mszy jest spowiedź powszechna. Taka spowiedź jak u
        > nas jest zwykle raz do roku około Wielkanocy. Niby ta sama religia.


        A kto by z nich chodził do spowiedzi:>:> ? Przecież ONI są
        bezgrzeszni.Wyspowiadać się przed samym sobą,to jest spowiedź!!! Te przy
        konfesjonale są przeżytkiem i nie spełniają żadnej roli.Ot,zwyczaj.Zresztą
        księża nie psychoanalitycy,nie znają człowieka i jego problemów,słuchają
        "półuchem",albo wcale,wyśmiewają się potem między sobą z tego,z czego ludzie się
        "spowiadają" /tak,tak to rozrywka za męczarnie i "oddechy"/.Zupełnie niepoważne.
    • antropoid Kolejkom do spowiedzi mówimy: nie 08.02.10, 10:10
      Potrzebna jest reforma i to nie tylko duchowieństwa, ale i zacofanego,
      polskiego społeczeństwa, które w XXI wieku, wciąż nie może pojąć, że do
      kościoła i ew, do spowiedzi (którą uważam za ekshibicjonizm), chodzi się z
      przekonania, a nie dlatego, że tak wypada.
      • ernest_treywasz Re: Kolejkom do spowiedzi mówimy: nie 08.02.10, 12:29
        > Potrzebna jest reforma i to nie tylko duchowieństwa, ale i zacofanego,
        > polskiego społeczeństwa,

        Kroński już próbował nas "reformować" kolbami karabinów sowieckich
        żołdaków. GW i jej janczarzy nie ustaja w swoich wysiłkach.
        • antropoid Re: Kolejkom do spowiedzi mówimy: nie 08.02.10, 13:57
          Jeśli pojęcie "reforma" kojarzy Ci się tylko z kolbami karabinów, to zdaje się,
          że powinieneś przenieść się na jakieś forum poświęcone problemom z psychiką...
          • ernest_treywasz Antropoid wysyła mnie do psychuszki ;) 08.02.10, 22:09
            To ciekawe,że na froncie walki z "religianctwem" odżywaja wszystkie upiory
            lat 50-tych. To że nie wiesz, że mówisz Krońskim, specjalnie nawet nie
            dziwi. Pan Jourdain też nie wiedział, ze całe życie mówił prozą...
            Przy okazji:
            pl.wikipedia.org/wiki/Tadeusz_Kro%C5%84ski
            Nie dziwi również, że wysyłasz adwersarza do psychuszki, bo to również
            stary chwyt postępaków. Tzw. schizofrnia bezbjawowa - wielkie osiagnięcie
            przodującej psychiatrii radzieckiej - którą można rozpoznać po
            irracjonalnej niecheci lub wręcz nienawiści do ustroju sowieckiego,
            szczytowym osiągnięciu humanistycznego racjonalizmu...
            Gdybym wierzył w reinkarnację, wiedziałbym już czyje wcielenie do mnie
            przemawia ;)

            Zaś Pani Katarzyna Wisniewska jako bojowa dziennikarka jest zdecydowanie
            niedoceniona, bowiem Stanisław Michalkiewicz jako "pierwszą w wyszkoleniu
            politycznym i bojowym" zawsze tytuuje jej redakcyjną koleżankę - MO.
            Tymczasem cieżka praca, która Pani Katarzyna wykonuje na froncie ideolo
            zasługuje na nie mniejsze uznanie.
            Moje gratulacje.
            • antropoid Re: Antropoid wysyła mnie do psychuszki ;) 09.02.10, 01:25
              Zupełnie niepotrzebnie dramatyzujesz i upolityczniasz tę dyskusję. Miałem na
              myśli reformę sposobu myślenia, dzięki której ludzie chodziliby do kościoła, czy
              też spowiedzi, z przekonania, a nie z musu, bo tak wypada. Nie każę nikogo
              wyganiać z kościołów kolbami, dlatego Twoja argumentacja choć efektowna, jest
              chybiona. Ja zresztą też nie jestem ateistą, staram się po prostu nie być jednym
              z tych bezwolnych i niezdolnych do samodzielnego myślenia stworzonek, które
              robią zawsze to, co im każą, co wypada i jakich pełno przy konfesjonałach.
              Spowiedź osobistą uważam za coś upokarzającego i zdania nie zmienię.

              PS - Dzięki za przypomnienie sylwetki Krońskiego, lecz Twój trud był zbyteczny,
              takie poglądy są mi obce.
              • ernest_treywasz Re: Antropoid wysyła mnie do psychuszki ;) 09.02.10, 02:30
                Pokazałem Ci wizerunek w zapewne mocno skrzywionym, ale jednak
                zwierciadle. Jeśli twierdzisz, ze to karykatura i nie ma z Tobą nic
                wspólnego, spytaj innych, byle nie takich z którymi pijecie sobie nawzajem
                z dzióbków.
                "Psychiatryczne" sugestje pod adresem adwersarza, pogarda
                dla "niezreformowanego" ludu, wreszcie uprzedzenia i epitety pod adresem
                ludzi, którzy przeżywaja swoja wiarę inaczej niz Ty. I piszesz mi, żebym
                nie upolityczniał...
                Tymczasem polityka to jest coś bardzo ważnego, do tego stopnia że - jak
                mawiał któryś z XX wiecznych papieży - ważniejsza od niej jest już tylko
                religia. Ponieważ Twoje "argumenty" dotyczą sfery wiary, ale nie nadaja
                się do polemiki o charakterze religijnym, ukazuje Ci Twój sposób myślenia
                odwołujac sie do historycznych analogii z dziedziny polityki.
                Robię to z punktu widzenia kogoś, kto Twoich poglądów nie podziela, co
                jest dla Ciebie informacyjnym zyskiem, bo pozwala Ci spojżeć na
                rzeczywistosć o której masz ugruntowany sąd z innej perspektywy. Chcesz -
                korzystaj. Nie chcesz - możesz dalej kisić się w swoim "potępowym"
                grajdołku.
                Uważasz spowiedz za coś upokarzającego? Zapominasz, że ona ma Cię (miedzy
                innymi) nauczyć pokory wobec Boga. Ma nam przypomnieć, kim lub raczej czym
                wobec Niego jesteśmy. Pokora jest czymś, co każdemu człowiekowi przychodzi
                z trudem, ale co jest nam niezbedne, by z własnym grzechem walczyć. I
                lepiej jest pokornie prosić Sprawiedliwego Sędziego o zmiłowanie tu, niż
                czekać z trwogą jego wyroku Tam...
                Piszesz że dramatyzuję. Zapominasz chyba o tym, ze Twoje życie, podobnie
                jak moje bedzie miało dramatyczny epilog. Bo to jest dramat, i nieostrożne
                i niemądre słowa, które tak lekko wychodza z ust lub spod klawiatury, mogą
                miec w ostatecznym rachunku ciężar nie do udzwignięcia.
                To sa tak podstawowe rudymenta, ze aż mi głupio o nich pisać.

                • cygan37 Re: Antropoid wysyła mnie do psychuszki ;) 09.02.10, 09:38
                  Panie stary pierdzielu proszę sobie zachować te mądrości i nie pouczać innych.
                  My To Kościół - zna pan to z aktywnego ruchu katolickiego z Niemiec?
                  Wir sind die Kirche. To my będziemy decydować - wszyscy razem a nie jakiś jeden
                  nieomylny ksiądz czy sklerotyczały episkopat. My mamy ten kościół zmieniać -
                  wszyscy wierni bez skostniałej hierarchii.
                  • ernest_treywasz Re: Antropoid wysyła mnie do psychuszki ;) 09.02.10, 11:09
                    Ihr seit die Kirche. Bestimmt, aber was fur Kirche ist das?

                    Przy okazji potwierdza się moja intuicja o genetycznych zwiazkach,
                    pomiędzy współczesnym progresizmem, a jego formami z wczesnych lat 50-tych.
                    To jest bardzo ciekawa wypowiedz, Cygan 37. szczególnie z powodu
                    niezwykłej harmonii jej formy z treścią. Ważny głos w dyskusji, który nie
                    powinien pozostać niezauważony ;)
                • maura4 Re: Antropoid wysyła mnie do psychuszki ;) 09.02.10, 10:31
                  Dla mnie spowiedź też jest upokarzająca i to począwszy od tej
                  pierwszej. To było nieprzyjemne przeżycie. Jakoś nie potrafię
                  wywewnętrzniać się przed obcym facetem i to na kolanach.
                  Wolę "spowiadać " się mamie, siostrze, przyjaciołom czy przed kimś
                  wobec kogo zawiniłam. Nie mam potrzeby chodzić na nauki pokory do
                  konfesjonału, bo mnie bardzo dobrze pokory uczy życie. Parę lekcji
                  już pobrałam, a to pewnie nie koniec. Myślisz, że sprawiedliwy
                  sędzia nie usłyszy, jak prosisz o zmiłowanie i przebaczenie w swoim
                  pokoju. Otwiera uszy tylko wtedy kiedy klęczysz przed księdzem ?. A
                  mówią, że jest wszędzie. Wszystko widzi i słyszy. Zna nawet twoje
                  myśli.
                  • ernest_treywasz spowiedz przed bliskimi? 09.02.10, 11:41
                    Przypominam, że po dobrej, szczerej spowiedzi dostajesz mocą sakramentu
                    ważne rozgrzeszenie, czyli coś, co człowiek może otrzymać w normalnych
                    warunkach jedynie za pośrednictwem ważnie wyświęconego kapłana
                    katolickiego, który jest szafarzem sakramentów.
                    Nadzwyczajne rozgrzeszenie może być jedynie wtedy, gdy człowiek pragnie go
                    z całej duszy, a na kontakt ze spowiednikiem nie ma szans.
                    Jeśli nie uznaje się tej części nauki katolickiej, to tak, jakby się nie
                    było w Kościele, bo nauka ta jest INTEGRALNA, to znaczy nie można sobie z
                    niej wybierać tego co się podoba, a co się nie podoba odrzucać. To że nie
                    można, nie oznacza że niektórzy nie próbują tak robić. Są jednak głupcami
                    uważając, że oszukają Tego, który widzi wszystko.
                    Spowiedz nie jest żadną "psychoterapią", by się lepiej poczuć, lecz raczej
                    ostrą, hirurgiczną interwencją wycinania przerzutów raka grzechu, który
                    toczy duszę. To czasem boli, nawet bardzo. Ale ten ból jest świadectwem,
                    że jeszcze się żyje. Tylko udzielone przez kapłana rozgrzeszenie jest w
                    stanie zdjąć z naszych barków ciężar grzechu, który jest nie do zniesienia
                    przez człowieka. Ten kto ma znieczulone sumienie i ciężaru grzechu nie
                    odczówa, jest w naprawdę bardzo groznym położeniu, zwłaszcza że tą grozę
                    jest mu bardzo trudno uświadomić.

                    Przeraża że tak wielu ludziom, którym wydaje się że są Katolikami, trzeba
                    tak podstawowe rzeczy tłumaczyć. To nie jest oczywiście wyłącznie ich
                    winą, ale to oni bedą przecież doświadczać ostatecznych skutków nie tylko
                    swoich błędów.
                    • antropoid Re: spowiedz przed bliskimi? 09.02.10, 17:48
                      Mały suplement do mojego pierwszego wpisu. Pisząc o zacofaniu nie to miałem na
                      myśli, że ktoś jest wierzący i chodzi do kościoła. Proszę więc nie dorabiać do
                      moich wypowiedzi jakichś pokręconych ideologii. A wykład o pokorze był bardzo
                      ładny, lecz w niewłaściwą stronę skierowany. Uderz z tym najpierw do księży (być
                      może sam nim jesteś ?), bo zdaje się, że to oni mają z nią coraz większy
                      problem. Brak pokory wobec Boga przejawia się u nich niemal na każdym kroku
                      brakiem pokory wobec ludzi. O ich merkantylnym stosunku do swej misji/posługi
                      już nie wspomnę, bo to temat na inną dyskusję. Poza tym nie bardzo wiem,
                      dlaczego w pokorę miałby być "wyposażony" tylko tzw. plebs.
                    • maura4 Re: spowiedz przed bliskimi? 09.02.10, 19:42
                      Dzięki za przypomnienie, ale jakoś mi te rozgrzeszenie od księdza
                      potrzebne nie jest. A co z tym szafowaniem sakramentami ?. Od kogo i
                      kiedy oni tę moc dostali ?. Mnie jakoś trudno w to uwierzyć, kiedy
                      czytam o tym co zrobili dzieciom w Irlandii i w innych krajach.
                      Kiedy widzę ich zachowania i traktowanie ludzi, nieposkromioną
                      pazerność na polską ziemię i pieniądze. Mnie nie tylko to się w KK
                      nie podoba, więc od paru już ładnych lat jest mi z nim nie po
                      drodze. Nie potrzebuję też prowadzenia za rączkę- co powinnam a
                      czego nie, co mi wolno bądź nie. Dorosłam i sama podejmuję decyzje,
                      i sama za nie odpowiadam. A tak z ciekawości co to za grzechy tak
                      przygniatające człowieka, że nie może ich udźwignąć, bo mnie do
                      głowy przychodzi tylko zabójstwo, morderstwo.
                      • ernest_treywasz Po co Kościół? 09.02.10, 22:40
                        > Dzięki za przypomnienie, ale jakoś mi te rozgrzeszenie od księdza
                        > potrzebne nie jest.

                        potrzebne jest każdemu, tylko Ty nie przyjmujesz tego do wiadomości.

                        A co z tym szafowaniem sakramentami ?. Od kogo i
                        > kiedy oni tę moc dostali ?

                        Dostali ja od Jezusa Chrystusa, który przekazał apostołom moc nadawania
                        sakramentów poprzez nałożenie rąk. Od tego czasu w Kościele Katolickim
                        trwa nieprzerwanie tzw. sukcesja apostolska, ktora jest niezbędnym
                        warunkiem ważności święceń kapłańskich. To znaczy że kapłana katolickiego
                        wyswięcić może tylko inny kapłan katolicki, nikt inny. To jest problem
                        Anglikanów, których część powróciła do katolickiej doktryny i liturgii,
                        lecz sukcesja apostolska u nich już dawno wygasła, przez co powracając do
                        Kościoła Powszechnego, muszą byc wyświęcani ponownie.

                        Mnie jakoś trudno w to uwierzyć, kiedy
                        > czytam o tym co zrobili dzieciom w Irlandii i w innych krajach.

                        To są również tylko ludzie, choć bez wątpienia ich odpowiedzialność jest
                        większa, bo ci których skrzywdzili zwykle błąkaja sie poza Kościołem, a i
                        inni (tak jak Ty) potrafia się przez to zgorszenie od Kościoła oddalać.
                        Ale grzech innych nie usprawiedliwia naszego. Jeśli na złość im oddalasz
                        się od Kościoła, odmrażasz uszy nie im a sobie.

                        > Kiedy widzę ich zachowania i traktowanie ludzi, nieposkromioną
                        > pazerność na polską ziemię i pieniądze.

                        Ludzie są różni, ci w sutannach również. Któraś ze swiętych widziała w
                        swych wizjach niektórych papieży w piekle, a mimo to została przez Kościół
                        uznana za świetą. Sutanna zatem nie jest tożsama ze świętością, Kościół o
                        tym wie, szkoda że nie wiedzą wierni, unikneliby przesadnych rozczarowań.
                        Choć oczywiście sposób w jaki Kościół w Polsce obecnie funkcjonuje
                        przyprawia o smutek, a jego podstawowym problemem (podobnie jak całej
                        Polski) jest wpływ, jaki utrzymują w nim siły zła - czego dowodzi opór
                        przed lustracją. Mimo wszystko to nie jest wymówka, by unikać sakramentów,
                        bo brak lustracji w Kościele nie pomoże Ci na Sądzie Ostatecznym.

                        Mnie nie tylko to się w KK
                        > nie podoba, więc od paru już ładnych lat jest mi z nim nie po
                        > drodze. Nie potrzebuję też prowadzenia za rączkę- co powinnam a
                        > czego nie, co mi wolno bądź nie. Dorosłam i sama podejmuję decyzje,
                        > i sama za nie odpowiadam.

                        To co tu deklarujesz świadczy o tym, że jesteś jeszcze bardzo młoda,
                        zachłystnełaś się władzą swojego rozumu (przywilej wieku), i do dorosłości
                        bardzo Ci jeszcze daleko. Kiedyś pewnie dorośniesz, oby nie za pózno.

                        A tak z ciekawości co to za grzechy tak
                        > przygniatające człowieka, że nie może ich udźwignąć, bo mnie do
                        > głowy przychodzi tylko zabójstwo, morderstwo.

                        Uważaj z tą ciekawością, bo madrość ludowa mówi, ze to pierwszy stopień do
                        piekła. Odpowiem Ci tak jak umiem, siegając do skarbu Tradycji
                        katolickiej, jakim jest różaniec.
                        Trzy pierwsze tajemnice różańca w jego części drugiej, bolesnej, odnoszą
                        się po kolei:
                        1) konanie w Ogrójcu - do wszystkich grzechów ludzi, które Jezus Chrystus
                        odkupuje swiją ofiarą - każdy z nas, grzesząc codziennie, wbija Mu
                        gwożdzie w dłonie i w stopy
                        2) ubiczowanie - odnosi się do grzechów ciała, które to czynią duszy
                        nieśmiertelnej, co haki bicza żołdaka-oprawcy z Jego ciałem. Człowiek
                        który grzeszy cieleśnie, masakruje własną duszę, najczęściej tego nawet
                        nie czując, bo jego sumienie jest pod głęboka narkozą. Tylko wiara budzi
                        skutecznie ludzkie sumienie, bo bez niej jesteśmy niewolnikami własnych
                        instynktów, i nie jesteśmy moralnie lepsi od zwierząt. I jako tacy - nie
                        zasługujemy na życie wieczne.
                        3) ukoronowanie cierniem - odnosi się tylko do jednego grzechu, za to do
                        najstraszniejszego. Tego, przez który pierwszy spośród aniołów zbuntował
                        się przeciw Bogu, i stale do tego buntu namawia człowieka. To jest grzech
                        pychy, na który stale narażony jest ludzki rozum. Bardzo często, chyba
                        najczęściej nawet, człowiek bluzni Bogu nie zdając sobie z tego sprawy.
                        Kiedy za sprawą wiary zacznie do Ciebie docierać, Kim jest Bóg, i czym Ty
                        jesteś wobec Niego, wtedy zrozumiesz ile waży ludzka pycha, również Twoja.

                        Na tym naszą wymianę zdań pozwolę sobię zakończyć, życząc Ci wszystkiego
                        najlepszego, nawet jesli w odróżnieniu od grzechu nie jest to dziś dla
                        Ciebie ani przyjemne, ani pociągające. Innymi słowy, życzę Ci żebyś
                        zamiast wygodnej, szerokiej drogi, wypełnionej radosnym tłumem wybrała
                        raczej ścieżkę stromą, wąską, wijącą się między przepaściami, po której
                        poruszac się można bezpiecznie jedynie dzięki drogowskazom, ustanowionym
                        przez Kościół.
                        ;)

                        • pani_bozia Re: Po co Kościół? 09.02.10, 23:26
                          co za pełen pychy, obraźliwy bełkot
                    • tichy6 Re: spowiedz przed bliskimi? 31.03.10, 01:07
                      Taa,a Pan Bóg siedzi i przekłada papierki.I widzi taką Maurę4 która dajmy na
                      to,jest uczciwa,kocha ludzi,i przeżywa swoje życie pobożemu. Ale z powodu
                      nieśmiałości,braku przekonania nie chodzi do spowiedzi.JAKA SZKODA myśli Pan Bóg
                      o Maurze4 FAJNA JEST ALE...DO PIEKŁA... :)))
                  • tichy6 Maura4 mam podobne odczucia 31.03.10, 01:12
                    Miłość jest najważniejsza,spoko :) Oczywiście to żle nie chodzić do tej
                    oficjalnej spowiedzi i cały stetryczały aparat Kościoła będzie Ci udowadniał że
                    to zbrodnia ale nie martw się-jesli inne NAJWAŻNIEJSZE w chrześcijańskiej wierze
                    kwestie będa ok w Towim życiu to niebo masz jak w banku.Poważnie,niczego tak nie
                    jestem pewien.
      • november84 seks przedmałżeński a "postanowienie poprawy";D 08.02.10, 13:14
        Genialnie ujęte!
        tylko z własnego przekonania. poczucia, rachunku sumienia i faktycznej chęci
        poprawy...
        Ciekawa jestem tylko, czy katolicka młodzież - (i nie tylko, także osoby przed
        ślubem)- spowiada się z seksu przedmałżeńskiego - i czy jeśli to robi, to czy
        jest to szczera spowiedź?.. no i z postanowieniem poprawy, czyli zaprzestania;D heh
    • tenochtitlan3 A po co spowiedz osobista? 08.02.10, 10:43
      Ja nie mogę pojąć jak ludie mogą chodzić do spowiedzi. Przecież to
      głupie: opowiadać obcemu człowiekowi o swoich przeżyciach i to tych
      najbardziej intymnych. Przecież to metody sekty amerykańskiej.
      Ja przestałem chodzić do spowiedzi w wieku około 13 lat, bo
      zrozumiałem że to głupota nikomu nie potrzebna. Ciągle niby te same
      grzechy: przeklinanie, pyskowanie rodzicom i tak w koło Macieju.
      Z czasem zrozumiałem, że ja wcale nie grzeszę. To Kościół wmówił mi
      pojęcie grzechu żeby wywołać poczucie winy. To, że ktoś przeklinanie
      czy masturbację uważa za grzech nie znaczy że to jest grzech. To
      tylko opinia innego człowieka. Jeżeli ktoś ślepo wierzy w takie
      opinie to będzie wiecznie chodził z poczucia winy do konfesjonału.
      Inna sprawa, że konfesjonał w dzisiejszym czasie robi za
      psychologa: przyjść, wyżalić się i zrzucić z siebie ciężar.
      Niektórym tak lepiej. I dobrze, jak pomaga to OK. Ale po co
      wywoływać uczucie winy zadając pokuty w postaci zdrowasiek?
      To naprawdę czyste zagranie sekciarskie.
      • ibnalqq Re: A po co spowiedz osobista? 08.02.10, 11:00
        Gdybym zgwałcił ci siostrę. Czy to coś złego? To tylko twoja opinia.
        • dio62 Re: A po co spowiedz osobista? 08.02.10, 11:26
          ty jako katolik po gwałcie poszedłbyś do spowiedzi, dostał rozgrzeszenie, a ksiądz po wypytaniu o szczegóły powiedziałby,że sama się prosiła
        • iluminacja256 Re: A po co spowiedz osobista? 08.02.10, 11:53
          > Gdybym zgwałcił ci siostrę.

          To mam nadzieje, ze wsadziliby cie do wiezienia.
          Jak dla kogoś gwałt na czyjejś siostrze i własna masturbacja to ta
          sama kategoria, to czas isc do psychiatry, a nie do koscioła...
        • tenochtitlan3 Re: A po co spowiedz osobista? 08.02.10, 13:12
          A jakbym ci spalił chałupę w czasie wojny to byłby grzech czy powód
          do nadania mi orderu?
          • darekvtb Re: A po co spowiedz osobista? 09.02.10, 19:07
            to zależy:

            jakby to było w 1943, a dom - folksdojcza, to bys dostal szubienice
            a w 1945 - medal

            jakby to było w 1950,a dom - oficera SB, to bys dostał kulke w tył głowy, a w 1990 - medal

            jakby to było w 2000, a dom - weterana "syropianowego", to byś dostał więzienie i hańbiący przydomek "lewaka", a w..
    • matrioszka25 Totalitarysci z Nowego Dziennika atakuja incjatywe 08.02.10, 11:17
      obywatelska.
      totalitarzym zyje !!! skrajnie prawicowa prasa torunsko-rydzykowa atakuje obywatelska inicjatywe na facebooku - do tego dolaczaja sie politycy PiS, ktorzy atakuja internautow. Czy satyra i opor totalitarystom bedzie w kraju zabroniona ??

      wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Poslowie-PO-w-internecie-obrazaja-politykow-PiS,wid,11932907,wiadomosc_prasa.html?ticaid=199b4&_ticrsn=5
      Dziekuje ci premierze za debate z srodowiskami PiS na temat internetu - dzsiaj mamy bezpardonowe zabiegi cenzorskiej ze strony nacjonalistow sterownych z torunia.

      m25
      www.facebook.com/group.php?v=wall&gid=253864591458
    • mandaryna.1 Re: Kolejkom do spowiedzi mówimy: nie 08.02.10, 11:23
      postkom napisał:

      > Kasiu, dziecko! W lutowym miesięczniku, o którym piszesz jest także
      > artykuł pt: „Grzechy przeciwko Kościołowi”, więc zanim przyjmiesz
      > stanowisko jałowego piętnowania pewnych zwyczajów u innych, wpierw
      > sięgnij w głąb siebie i zrób retrospekcję swoich działań na tym
      > polu. Zapewniam Cię, że wyjdzie Ci to na dobre.


      Kasia ma całkowitą rację.Te spowiedzi niedzielne i Wielkanocne,to istny cyrkowy
      rytuał.
    • prawdziwy_dobrze_poinformowany Teraz pora na artykuły o zerwanie konkodatu !!! 08.02.10, 11:55
      kkk już w dwóch punktach złamał postanowienia
      konkordatu a
      więc należy ... ZERWAĆ konkordat !!!

      Pani Kasiu, kocham Panią za to co Pani robi dla polskiego
      NIEDOUCZONEGO społeczeństwa !!!

      Przydałby się też jakiś dłuższy artykuł/y na temat: TYLKO
      ATEIZM
      ORGANICZNY
      ZAPEWNIA ZDROWE I BOGATE
      SPOŁECZEŃSTWO !!!
    • prawieemeryt Dlaczego mam opowiadać 08.02.10, 12:05
      obcemu facetowi o swoich bardzo osobistych sprawach? Facetowi,
      którego np. czasem widzę w niewielkim oddaleniu od jego kościoła jak
      wsiada do samochodu o 5.30 rano, w którym siedzi młoda dziewczyna.
      On tez jest młody. Niech to robi oficjalnie i nikt niech mi nie
      wmawia bzdur o celibacie. Nie cierpię obłudy i zakłamania. A nie
      wiem jak tam u niego i jego kolegów po fachu z małymi dziećmi, w
      szczególności chłopcami. Jeżeli popełnię grzech karany ludzkim
      prawem to niech się za mnie weźmie ludzkie prawo. Jeżeli nie jest to
      grzech tylko zwykłe świństwo to będę musiał z tym żyć, a jeżeli
      jestem z natury świnią to będzie mi z tym dobrze. Takie jest życie.
      Dlatego uważam, że kasta księży jest zbędna, bo to pasożyty i
      darmozjady.
    • kadykianus Inny aspekt spowiedzi "na ucho" 08.02.10, 12:53
      Innym aspektem spowiedzi katolickiej jest to, że siłą rzeczy przyciąga ludzi z zaburzeniami osobowości, z nerwicami natręctw (dewotka spowiadająca się co tydzień z błahych powodów) i jej odstręczający charakter dla osób poważnych i dojrzałych. Jeden ksiądz powiedział mi, że spowiedź zbyt częsta jest głupia. Jest nawet obrazą dla Boga. Bardziej cenna jest spowiedź prawdziwa, "po latach", kiedy człowiek świadomie przychodzi bo chce, a nie dlatego, że potrzebne mu to do jakichś czynności administracyjnych.

      Jeszcze nie tak dawno (parę lat temu) obowiązkowa była spowiedź dla świadków chrztu. Teraz się od tego odchodzi ale przecież to był skandal zmuszać dorosłą osobę do spowiedzi. To cały problem Kościoła w Polsce: traktuje ludzi jak dzieci (w sensie:niedorozwinięte umysłowo i emocjonalnie istoty). Dlatego, dzisiaj, do kościoła chodzą przede wszystkim ludzie niedojrzali. Większość księży także jest niedojrzałych emocjonalnie (Amerykanie, Szwedzi i Niemcy badali psychiatrycznie tamtejszych księży katolickich). 70% duchownych jest nieprawidłowo rozwinięta emocjonalnie. Kilkanaście procent z tej grupy jest tak zaburzona, że wymaga leczenia psychiatrycznego w szpitalu.

      Również sama spowiedź jest często szkodliwa dla spowiadającego się. Ksiądz nierzadko ma tu sposobność dać upust swoim kompleksom i klęczącego wgniata człowieczka w ziemię. Moralizuje i poucza. Rzadko kiedy SŁUCHA. A przecież nadstawia ucha...
    • kot789 Kolejkom do spowiedzi mówimy: nie 08.02.10, 13:27
      fragment "wyedukowac katolikow" jest sprzeczny wewnetrznie, sam w sobie, ex
      definitie

      polski katolik ludowy (innych jest niewielu) nie potrzebuje, a wrecz nie chce
      znac sensu rytualow. On nie przychodzi do Kosciola po wrazenia duchowe tylko
      po utrzymanie wiezi spolecznej. Kosciol w Polsce stanowi przede wszystkim
      wspolny mianownik laczacy lokalna spolecznosc oraz daje rame i poczucie
      przynaleznosci (do czego konkretnie to juz mniej wazne) dla jego czlonkow.

      Duchowosci w tym niewiele
      • nonna2 Re: Kolejkom do spowiedzi mówimy: nie 10.02.10, 09:20
        Kot789"
        polski katolik ludowy (innych jest niewielu) nie potrzebuje, a wrecz nie chce
        znac sensu rytualow. On nie przychodzi do Kosciola po wrazenia duchowe tylko po
        utrzymanie wiezi spolecznej. Kosciol w Polsce stanowi przede wszystkim wspolny
        mianownik laczacy lokalna spolecznosc oraz daje rame i poczucie przynaleznosci
        (do czego konkretnie to juz mniej wazne) dla jego czlonkow.
        Duchowosci w tym niewiele "

        No to dałeś diagnozę... I co?
        Ktoś inny radzi nie wtrącać się do wierzących. Moim zdaniem należy ich
        oświecać, bo tylko oni mogą coś zmienić. Niewierzący też, żądając rozdziału
        Kościoła od państwa. Bezwzględnego, renegocjacji konkordatu itd.
        Która partia się tego podejmie? Będę na nią głosować.
    • antropoid Kolejkom do spowiedzi mówimy: nie 08.02.10, 14:13
      Przydałby się jeszcze artykuł o tym, dlaczego na np. kręcą nosami i niechętnie
      udzielają pochówku samobójcom, a bez przeszkód czynią to w przypadkach
      zwyrodnialców, zabójców etc...
    • aariciaa Kolejkom do spowiedzi mówimy: nie 08.02.10, 16:38
      Skad autorka tego tekstu wie czy owe spowiedzi sa szczere lub
      nieszczera ? Czy ma wglad w serca tych ludzi ? Nie. wiec na czym
      opiera swoje dywagacje ?

      Czy wie czy ci ludzie mieli mozliwosc wyspowidac sie kiedy indziej ?
      Nie wie. Na czy wiec opiera te swoje generalizacji ? To samo zreszta
      dotyczy artykulu owego zakonnika.
    • prawdziwy.jonek Kolejkom do spowiedzi mówimy: nie 08.02.10, 20:51
      jak zwykle, krowy co najwięcej wyją to najmniej mleka dają, tak samo jest i
      w tym przypadku, najwięcej szczekają te pyski co nie maja nic wspólnego z
      kościołem katolickim
    • prawie_bezrobotny kompetencje i emocje 09.02.10, 07:48
      W tego typu dyskusjach, tj. dotyczących religii lub wyznania i praktyk, widać jak na dłoni trzy kategorie zainteresowanych, a w każdym razie wypisujących się. Są to po pierwsze sceptycy religijni lub areligijni, na ogół znający się na rzeczy i odwołujący się do racjonalnej argumentacji. Po drugie duchowni lub aktywiści przykościelni, też dobrze obeznani z argumentacją obu stron, a nade wszystko przygotowani homiletycznie, tj. do grania na emocjach i tajemniczości; ostatnio także kształceni erystycznie (pod przykrywką retoryki). Trzecią zaś kategorię stanowią totalni ignoranci, wspierający lub usiłujący wspierać swoimi głosami jedną alb drugą stronę. Przykładem tej ostatniej grupy, z którą zapewne nikt z czytających te słowa się nie utożsamia, jest "dyskutant", który nawet o krowie nie ma zielonego pojęcia, skoro pisze, że ona "wyje".
      • maura4 Re: kompetencje i emocje 09.02.10, 10:54
        Jaki wniosek z tego co napisałeś ?. Twoja wypowiedź jest niepełna.
        W/g mnie to dobrze, że różni ludzie się wypowiadają. Wtedy mamy do
        czynienia z dyskusją. Jak ktoś potrzebuje rozmawiać tylko z tymi
        którzy są zgodni z nim co do oceny sytuacji, to też pewnie jakieś
        forum dla siebie znajduje. Wtedy jest to dyskusja inaczej. Rozmowa
        nawet wirtualna z innymi ludźmi może rozwijać, albo zamykać. Mnie
        już nie raz zdarzyło się, że po przeczytaniu wpisów internautów
        musiałam sięgać do wiedzy, sprawdzać.
      • ernest_treywasz Re: kompetencje i emocje 09.02.10, 12:02
        Z tonu Twojej wypowiedzi wnoszę, ze sam siebie zaliczasz do pierwszej
        grupy, mnie zas byłbyś skłonny zaliczyc do drugiej. Jesli sie mylę, proszę
        mnie poprawić. Jeśli zaś rekapituluje poprawnie, to bardzo prosze o
        odpowiedz na jedno lub dwa pytania, bardzo dla mnie frapujące:
        1)
        Co skłania ateistów lub indyferentnych agnostyków do wypowiadania sie
        publicznie w sprawach wiary lub Kościoła?
        2)
        Jakiego rodzaju dyskurs, prowadzony przez "duchownych lub aktywistów
        przykoscielnych" (akurat nie jestem żadnym z nich, ale na potrzeby tej
        dyskusji mogę nim na chwile zostać), nie byłby przez Ciebie oceniany jako
        erystyka i granie na emocjach?
    • kaczynska.ja Kolejkom do spowiedzi mówimy: nie 09.02.10, 09:53
      Kościół instytucjonalny nie ma nic lub zgoła mało wspólnego z kościołem
      Chrystusa. Jestem średnio katolikiem, prawie wcale, ale jak wszedłem wczoraj
      jako gość, nie jestem krakusem, do kościoła mariackiego w Krakowie, a tam
      prawe drzwi - płatne wejście, zwiedzanie, a główne drzwi można wejsć na
      modlitwę...no to lekko mi opadły skrzydła...
      Pozdrawiam-marko

      16sekund.pl
    • stangor Kolejkom do spowiedzi mówimy: nie 09.02.10, 12:45
      Moim skromnym zdaniem kościół oraz wierzących należy pozostawić w spokoju. To
      ich sprawa. Ale jak najszybciej powinno się dokonać prawdziwego rozdziału
      państwa od kościoła.Obecny stan prawny przeczy temu całkowicie. Nawet zapisy w
      Konstytucji RP są sprzeczne - Art.53/3,4 i 7.Dlaczego kościół jest dotowany z
      budżetu państwa czyli z podatków.Wydatki budżetu na K.K. są owiane tajemnicą,
      nikt nie potrafi określić dokładnej kwoty. Różne źródła mówią o różnych
      kwotach 1,5 do nawet 5 mld zł. Są to dotacje, etaty kapelanów, księży i
      katechetów, zwolnienia podatkowe itd.Sam jestem wierzącym ale nie fanatykiem i
      denerwuje mnie ingerencja kościoła w życie publiczne i manifestacja symboli
      gdzie się da. Światopogląd i wiara winna być indywidualną sprawą każdego
      człowieka. Symbole religijne są przedmiotem czci dla wierzących, winny się
      znajdować w miejscach kultu gdzie nie będą narażone na bezczeszczenie.
      Dlaczego wierzący
      nie potrafią zrozumieć niewierzących czy innowierców i na siłę manifestują
      katolicyzm.
    • jurek4491 Kolejkom do spowiedzi mówimy: nie 09.02.10, 17:31
      Do spowiedzi chodzą tylko najgorsze dranie ,porządny człowiek nie ma z czego
      się spowiadać.
      • antropoid Re: Kolejkom do spowiedzi mówimy: nie 09.02.10, 18:20
        Każdy ma z czego, tylko nie w taki sposób. Od dziecka uczą na lekcjach religii,
        że Bóg jest wszędzie, że widzi i wie wszystko, a potem każą się zwierzać na ucho
        obcemu facetowi z własnych czynów i własnych myśli.
        • darekvtb Re: Kolejkom do spowiedzi mówimy: nie 09.02.10, 19:18
          Jesli katolik przeczytał
          Mikołaja Kopernika "O obrotach sfer niebieskich" w
          1615 to nie zgrzeszył
          1617 zgrzeszył i musiał się z tego spowiadac
          1821 to samo
          1823 nie zgrzeszył
    • pani_bozia Re: Kolejkom do spowiedzi mówimy: nie 09.02.10, 23:47
      ernest_treywasz,
      starasz się, ale słaby jesteś
      teksty w stylu "każdy potrzebuje spowiedzi", "tylko kościół katolicki" itp.
      człowieku, wysil się trochę, chyba stać cie na coś na poziomie?

      • ernest_treywasz Re: Kolejkom do spowiedzi mówimy: nie 10.02.10, 10:38
        Na twoim poziomie? Nie.
        Wydaje mi się dość prawdopodobne, ze ktoś kto występuje pod takim nickiem,
        to ex-esbek z wydziału IV, działacz "Towarzystwa krzewienia kultury
        świeckiej" lub innej, podobnej sowieckiej naczajki.
        Większośc ludzi, którzy tu pisują, jest mi bardzo odległa w poglądach,
        najoględniej rzecz ujmując. NIEKTÓRZY z nich w ekspresji własnych poglądów
        ocierają się o chamstwo, co poniekąd tłumaczą silne emocje, które sfera
        polityczna generuje.
        Ty sie w chamstwie odnajdujesz, bo jest ono twoim środowiskiem naturalnym,
        jak szambo dla pewnych bakterii beztlenowych.
        Uprzedzając zarzut hipokryty, że cię nie po chrześcijańsku tu traktuje,
        wyjaśniam że twój nick zwalnia od konieczności dochowania konwenansów, a
        gdybyś się gnido za nim nie chował, chętnie bym z tobą wymienił jeszcze
        mniej chrześcijańskie argumenty, w jeszcze mniej chrzescijański sposób.
        • pani_bozia Re: Kolejkom do spowiedzi mówimy: nie 10.02.10, 10:50
          ernest_treywasz napisał:

          > Na twoim poziomie? Nie.
          > Wydaje mi się dość prawdopodobne, ze ktoś kto występuje pod takim nickiem,
          > to ex-esbek z wydziału IV, działacz "Towarzystwa krzewienia kultury
          > świeckiej" lub innej, podobnej sowieckiej naczajki.
          > Większośc ludzi, którzy tu pisują, jest mi bardzo odległa w poglądach,
          > najoględniej rzecz ujmując. NIEKTÓRZY z nich w ekspresji własnych poglądów
          > ocierają się o chamstwo, co poniekąd tłumaczą silne emocje, które sfera
          > polityczna generuje.
          > Ty sie w chamstwie odnajdujesz, bo jest ono twoim środowiskiem naturalnym,
          > jak szambo dla pewnych bakterii beztlenowych.
          > Uprzedzając zarzut hipokryty, że cię nie po chrześcijańsku tu traktuje,
          > wyjaśniam że twój nick zwalnia od konieczności dochowania konwenansów, a
          > gdybyś się gnido za nim nie chował, chętnie bym z tobą wymienił jeszcze
          > mniej chrześcijańskie argumenty, w jeszcze mniej chrzescijański sposób.

          brawo! dzięki!!
          właśnie o to mi chodziło :)
          ehehehe
          • antropoid Re: Kolejkom do spowiedzi mówimy: nie 10.02.10, 11:39
            No nieźle... Takie wykłady wygłaszał powyżej o pogardzie, uprzedzeniach i
            inwektywach, a tu wyszło szydło z worka. Od razu mi to jakimś fałszem zalatywało...
            • ernest_treywasz Re: Kolejkom do spowiedzi mówimy: nie 10.02.10, 11:55
              Coż, gratuluje towarzystwa. Wasza "parafia" faktycznie nie jest moją, a
              uwagi dla potencjalnego hipokryty miały, jak widać, niejednego adresata.
              • antropoid Re: Kolejkom do spowiedzi mówimy: nie 10.02.10, 12:30
                A może po prostu boisz się, że ci ludzie uciekną od konfesjonału i bank
                informacji o nich szlag trafi...
        • pani_bozia Re: Kolejkom do spowiedzi mówimy: nie 10.02.10, 11:49
          ernest_treywasz napisał:

          > Na twoim poziomie? Nie.
          > Wydaje mi się ....

          tobie w ogóle za dużo się wydaje, dziadku.
          Niech ci się przestanie wydawać, bo to nie twoja parafia.
    • salci_rozencwajgowa Polakom powinien byc wstyd 10.02.10, 12:53
      ze to my Zdzi musimy podjac walke z ich sredniwiecznym kosciolem, mimo ze to w
      zasadzie jest sprawa wewnatrzpolska.

      ale biernosc i przyzwolenie na niegodziwosc sa przeciez takie polskie.
      • antropoid Re: Polakom powinien byc wstyd 10.02.10, 13:30
        Co to są Zdzi ? Czy to może skrót od Zdzisław ? A tak w ogóle - pogratulować
        poczucia humoru...
        • karol.swieta.kremowka Uwaznie przeczytalem wpisy ernest_trejwasz 31.03.10, 02:48
          Sluchaj, maly, zaklamany gnojku katolicki.
          Doskonale o tym wiesz, ze tzw. "spowiedz swieta" w kosciele rzym.-
          kat. jest wymyslem kleru. I tak ja trzeba traktowac.
          Cala dyskusja nie ma sensu. Rownie dobrze mozesz udawadniac, ze
          ksiezyc zrobiony jest z sera (bo tak np. kazal wlasnie wierzyc jakis
          powiedzmy papiez Bonifacy XXX Po-pierdolony).
    • zinajda47 Kolejkom do spowiedzi mówimy: nie 26.04.11, 15:21
      Nie tylko spowiedź, również kolejki wiernych pobierających komunię na stojąco, na chybcika nie mają nic wspólnego z Najświętszym Sakramentem. Niestety, to dziedzictwo Soboru Watykańskiego II, który odarł religię z rytuałów "toutes proportions gardees" to jak "za komuny" przerobienie luksusowej restauracji "z klimatem" na "Stołówkę nr 625" - większa dostępność kosztem obniżki poziomu. Pomnę jeszcze, jakim przeżyciem była dla mnie spowiedź w mroku pustego kościoła, a następnie komunia klęcząc przy barierce ołtarza, na czczo, podczas specjalnego krótkiego nabożeństwa. I komu to q..wa, przeszkadzało?!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka