Dodaj do ulubionych

Pieniądze wsi szkodzą

    • 25cz Pieniądze szkodzą polskiej wsi 18.02.10, 10:23
      Nasza wieś jest piękna, ale te pseudo przywileje demoralizują i
      upokarzają naszą kochaną wieś.Chłop był dumny i sprytny, teraz pozostał
      tylko spryt.
    • leszlong Pieniądze szkodzą polskiej wsi 18.02.10, 10:27
      Pan Majcherek popełnia zasadniczy błąd utożsamiając fakt zamieszkiwania na wsi
      z produkcją rolną!! Można mieszkać na wsi i nie być rolnikiem. Wieś potrzebuje
      też usług czy urzędów, ale dla dyżurnego profesora GW to jest nieistotne. Otóż
      trzeba teraz wzmocnić przekaz dla czytelników GW - należy opustoszyć wieś (w
      domyśle Polskę B, bo tylko tam wedle ukochanych przez Agorę profesorów jest
      polska wieś) i wszystkich przenieść do miast w Polsce A, najlepiej do
      Warszawy, bo prof. Balcerowicz powiedział, że jest tam miejsce na ok. 1
      miliona ludzi. Polecam krakowskiemu myślicielowi wyjazd od Bawarii, na wieś,
      gdzie bardzo mało ludzi to typowi rolnicy. Reszta tam mieszka i pracuje bądź
      mieszka i dojeżdża do pracy do miast. Ale tyłek trzeba ruszyć, a nie uważać
      Krakówek za pępek świata i siebie za geniusza Drogi Mlecznej.
    • eruve.elen Pieniądze szkodzą polskiej wsi 18.02.10, 10:31
      Czy ja dobrze rozumiem, że ten cały światły profesor Majcherek nie tyle
      proponuje, co uważa za konieczne doprowadzenie okolic wiejskich do takiego
      stanu nędzy, że jedynym sposobem przeżycia będzie ucieczka stamtąd byle prędzej?

      I co się wtedy, przepraszam, stanie?
      Ci, którzy zostaną (zakładam, że nie będą to osoby najbardziej obrotne - co
      najwyżej nie dadzą rady zwiać) nagle, w magiczny sposób wywindują dobrobyt
      zdziadziałych wsi do niebotycznych poziomów? Jak?!

      Czy może chodzi o to, żeby te opuszczone już, wyjące z nędzy proponowanej
      przez pana profesora tereny zostały przejęte przez co większe rolnicze szychy,
      które stać na odpowiednią ilość wielohektarowych kombajnów?



      Ciekawy sposób uzdrawiania - dobrze, że p. profesor nie zajmuje się medycyną,
      bo jego pomysły dosyć szybko uznano by za zagrożenie dla życia pacjentów...
      • babaqba Re: Pieniądze szkodzą polskiej wsi 19.02.10, 08:23
        eruve.elen napisała:

        > Czy ja dobrze rozumiem, że ten cały światły profesor Majcherek nie
        tyle
        > proponuje, co uważa za konieczne doprowadzenie okolic wiejskich do
        takiego
        > stanu nędzy, że jedynym sposobem przeżycia będzie ucieczka stamtąd
        byle prędzej
        > ?

        Nie, niedobrze. I co dalej?
    • madissa Ignorancja totalna! 18.02.10, 12:56
      Pan Majcherek nie ma pojęcia o temacie, w którym zabiera głos.
      To jest bełkot totalny!
      Cała polityka rolna współczesnej Europy opiera się na tym, żeby nie wypędzać
      mieszkańców wsi do miast, ale na wszelkie sposoby ich tam zatrzymać: ci, który
      będą mieli ochotę i środki - zajmą się produkcją rolna, a reszta ma pracować
      poza rolnictwem: na miejscu albo w pobliskich miastach i miasteczkach, które
      dzięki lepszej komunikacji, internetowi i globalizacji będą się rozwijać,
      powoli połykając okoliczne wioski.
      • hieronim_kowalski Re: Ignorancja totalna! 18.02.10, 15:16
        Podpisuję się oburącz pod końcowym fragmentem twojej
        wypowiedzi "Cała polityka rolna współczesnej Europy opiera się na
        tym, żeby nie wypędzać mieszkańców wsi do miast, ale na wszelkie
        sposoby ich tam zatrzymać: ci, który będą mieli ochotę i środki -
        zajmą się produkcją rolna, a reszta ma pracować poza rolnictwem: na
        miejscu albo w pobliskich miastach i miasteczkach, które dzięki
        lepszej komunikacji, internetowi i globalizacji będą się rozwijać,
        powoli połykając okoliczne wioski." Jednak moim zdaniem taka była
        właśnie intencja prof. Majcherka i dlatego nie uważam jego
        wypowiedzi za totalny bełkot. Każda dyskusja nt. zmian w rolnictwie
        kończy się zazwyczaj wyzwiskami zamiast propozycji koniecznych
        reform przy czym większość dyskutantów uważa, że nie należy nic
        zmieniać. Ja być może gdyby dopłacano mi z budżetu potężne kwoty do
        mojej pensji też nie chciałbym zmian. Ale fakty niestety są
        nieubłagane....
        • ewa1-23 Re: Ignorancja totalna! 18.02.10, 18:30
          Niby słusznie, ale:
          1. czy są wyniki badań nad gotowością podjęcia pracy przez "biednych" rolników poza rolnictwem? Nie słyszałam o takich. Natomiast z ust wielu wójtów słyszałam, że żadna siła nie zmusi "biednych" rolników do pracy - bo ... będą musieli płacić podatki!!!!
          Dlaczego padły pewne formy wspomagania rozwoju przedsiębiorstw na wsi? Bo nie można było utrzymać wiejskiego pracownika na stanowisku przez 2 (!) lata.
          2. bardzo śmieszą mnie wypowiadane przez niektórych tezy o głodujących rolnikach... Ludzie, będący w posiadaniu środków produkcji głodują...Cha, cha. No, to niech głodują! W latach 80-tych szukałam na wsi kurczaczków dla mojego dziecka, kiedy mięso było na kartki. I co słyszałam? "Pani, a kto na wsi kury hoduje !...." Widać, że tak jest do dziś.
          • stolat3 Re: Ignorancja totalna! 18.02.10, 22:26
            ewa1-23 napisała:

            > Niby słusznie, ale:
            > 1. czy są wyniki badań nad gotowością podjęcia pracy
            przez "biednych" rolników
            > poza rolnictwem? Nie słyszałam o takich. Natomiast z ust wielu
            wójtów słyszałam
            > , że żadna siła nie zmusi "biednych" rolników do pracy - bo ...
            będą musieli pł
            > acić podatki!!!!
            > Dlaczego padły pewne formy wspomagania rozwoju przedsiębiorstw na
            wsi? Bo nie m
            > ożna było utrzymać wiejskiego pracownika na stanowisku przez 2 (!)
            lata.
            > 2. bardzo śmieszą mnie wypowiadane przez niektórych tezy o
            głodujących rolnikac
            > h... Ludzie, będący w posiadaniu środków produkcji głodują...Cha,
            cha. No, to n
            > iech głodują! W latach 80-tych szukałam na wsi kurczaczków dla
            mojego dziecka,
            > kiedy mięso było na kartki. I co słyszałam? "Pani, a kto na wsi
            kury hoduje !..
            > .." Widać, że tak jest do dziś.

            Wraz z przystąpieniem Polski do UE skończyło się niewolnictwo na
            polskiej wsi. Koniec kropka.Możecie się zapluć - to się nie wrati.
            • babaqba Re: Ignorancja totalna! 19.02.10, 08:27
              stolat3 napisał:

              > Wraz z przystąpieniem Polski do UE skończyło się niewolnictwo na
              > polskiej wsi. Koniec kropka.Możecie się zapluć - to się nie wrati.

              I wieś zaczęła żyć w okradania pracującego Polaka. Myślisz, że tak
              długo jeszcze pociągniecie? Pracujący niewolnicy powoli stąd uciekają.
              Myślcie szybko, jak zamknąć granice.
          • hefajstos-q Re: Ignorancja totalna! 18.02.10, 23:00
            No cóż ewa1-23 dziwni są ci chłopi. Za pierona nie chcą się bogacić. Nie będą
            orać, ani siać. Pewnie nie wiedzą, że rolnictwo to żyła złota. Ty jednak to
            wiesz. Rzuć tą kiepską pensję urzędniczą i weź się za ten biznes na roli z
            dopłatami unijnymi, bo masz zmysł ekonomiczny.
            Dziwnym trafem był taki okres za Gierka i jakiś czas później, że każdy kawałek
            ziemi był zagospodarowany, a chłopi nie byli do tego zmuszani. Obecnie dużo mówi
            się o ekonomii i zysku, a chłopów chętnie siłą by się zagoniło do roboty. Jakoś
            jest tak, że chętnych dużo do Sejmu i do banków, a mniej do "rentownego
            rolnictwa". Za dużo w Polsce fałszywych proroków (ekonomii), a za mało prawdy,
            rzetelności i odpowiedzialności.
            • babaqba Re: Ignorancja totalna! 19.02.10, 08:28
              hefajstos-q napisał:

              > No cóż ewa1-23 dziwni są ci chłopi. Za pierona nie chcą się bogacić.
              (...)

              Bo wolą żyć z pieniędzy odebranych innym, nic nie robiąc. Dziwni?
              raczej tacy sami jak zawsze: leniwi i chciwi. Nic nowego.
              • wykidajlo2 Re: Ignorancja totalna! 19.02.10, 10:06
                No to zrób drobną kalkulację. Dopłata UE do jednego hektara to 600zł (rocznie).
                Małe gospodarstwo mające 3ha otrzymuje więc 1800zł, pod warunkiem że coś z tą
                ziemią robi, czyli na rękę wychodzi 1000, kupa kasy, prawda. No ale
                prezentujesz poglądy strasznych mieszczan, którym platformersi nabełtali we
                łbie. Ja mieszkam na wsi, gdzie jest 200 numerów, JEDNA osoba z całej wsi bierze
                dopłaty, do KRUS-u nikt nie należy, tak że mieszczanie do nas nie dopłacają.
                Mnie też nie przyszłoby do głowy starać się o jakieś dopłaty czy też przechodzić
                do KRUS. Pracuję w mieście wojewódzkim, mam niby rozgarniętych kolegów, których
                nie sposób przekonać, że dla mnie i moich znajomych ze wsi żadnym interesem jest
                wchodzenie w KRUS i dopłaty, oni i tak wiedzą swoje i nie uwierzą. Niedługo
                przechodzę na emeryturę, przez 40 lat pracy zarabiałem dobrze, przez długi czas
                na poziomie trzech średnich krajowych, moja emerytura powinna wynieść ok. 2500zł
                do ręki, no to jakim u licha interesem dla mnie byłoby wchodzenie w KRUS z jego
                sześćset zlotową emeryturą? No i jeszcze musiałbym pozbyć się swoich paru
                hektarów, które wolę zachować na gorsze czasy. A dlaczego uprawiam tylko na
                własne potrzeby? Po prostu ten interes się nie opłaca; mam 50 kur i czasami
                nadwyżki jajek sprzedaję kolegom po 80gr sztuka. Gdy zaczynają się krzywić,
                mówię że nie ma przymusu i mogą kupić w markecie (badziewie zawierające
                antybiotyki i sterydy), tam zapłacą 30groszy. W moich warunkach (bez sterydów i
                antybiotyków "wyprodukowanie" jajka kosztuje 50 groszy). I tak wygląda
                opłacalność interesu w moich warunkach i dlatego moje gospodarstwo mogę
                traktować tylko jako hobby. Ale pamiętaj - w czasie wojny, gdy był głód, co
                ładniejsze panienki i mężatki z miasta jeździły na wieś i dawały chłopom za
                kawałek słoniny i worek kaszy. Może niejeden z dzisiejszych pyskaczy pochodzi w
                prostej linii z takich transakcji.
                • ewa1-23 Re: Ignorancja totalna! 19.02.10, 10:40
                  Prawda, zróbmy kalkulację:
                  1. rolnictwo jest szarą strefą, gdzie nie wiadomo, ile kto zarabia, więc opowieści, co się opłaca, co nie, nie mają sensu. Sam wiesz, pracując pewnie na etacie, że musisz rozliczyć się z każdego grosza, a rolnik nie.
                  2. śmieszne są dywagacje, że nie wyżyje się z 3 ha - bo się nie wyżyje. No, chyba, że mając gospodarstwo agroturystyczne lub 3ha pod folią - to też trzeba sprawdzić. Przy okazji - z gospodarstwa agroturystycznego można wyciągnąć średnią pensję - ale - bez żadnych podatków!!!
                  3. jeśli rolnictwo wyjdzie z szarej, dotowanej przez podatników strefy - wtedy będzie można wesprzeć bezradnych i biednych, a obciążyć podatkami wg przychodów pozostałych (tak, jak innych obywateli) - czyli zastosować przepisy Konstytucji!!! Lekceważąc Konstytucję i mizdrząc się do szarej strefy nasi politycy są nikczemni - i nic nie zmieni mojego zdania na ten temat!
                  4. Żałuję, że w odpowiednim czasie nie kupiłam ze 100 ha - wtedy mogłabym żyć z samych dopłat. Znajomi rolnicy, mający 100 ha pod rzepakiem, zapewniali mnie, że w ciągu roku zajęcie się uprawą nie zajmie mi więcej niż 30 dni! Przy okazji - a jak w tej chwili "ciężko" pracują posiadacze upraw rolnych?
                  • wykidajlo2 Re: Ignorancja totalna! 19.02.10, 11:29
                    Nic straconego, możesz i dziś te 100 hektarów kupić. Są rejony kraju, gdzie
                    kosztuje to psie pieniądze, na poziomie ledwo miliona złotych. A tak na poważnie
                    to odnoszę wrażenie, że Polacy mają skłonności masochistyczne, zamiast uprościć
                    co się da, najchętniej skomplikowaliby wszystko. Zamiast zlikwidować kasy
                    fiskalne i wprowadzić powszechny podatek zryczałtowany (mnie to nie dotyczy,
                    jestem pracownikiem), dołożyć je wszystkim, np lekarzom, a że sami pacjenci za
                    to zapłacą, to już inna sprawa. Zamiast wprowadzić prosty, zryczałtowany system
                    emerytalny (taki jak KRUS) dla wszystkich, lepiej go zlikwidować po to, by
                    ponieść większe koszty ale przy okazji dokopać innym i zatrudnić watahę
                    kolejnych gryzipiórków. Chyba nie jesteś gimnazjalistką i pamiętasz, jak to
                    opozycja a pod koniec lat. 80. wrzeszczała, jak to w Polsce rozbudowana jest
                    biurokracja. Od tego czasu przybyło ponad 300000 zupełnie zbędnych stanowisk w
                    administracji, urzędach skarbowych, agencjach itp. Zakładając skromnie, że płaca
                    tam z pochodnymi to 3000 miesięcznie czyli 36000 rocznie, wychodzi na to, że ów
                    przyrost kosztuje nas rocznie 10 miliardów PLN, dwa razy więcej niż ów KRUS. I
                    czy po likwidacji owego KRUS (co byłoby nawet zabiegiem sensownym), ktoś
                    zabierze się za likwidację tych warsztatów publicznych w budżetówce. Zapewniam
                    Cię, że nikt nie zechce, tam pracują żony, kuzynki i synowe, to jak można
                    podciąć gałąź na której się siedzi. Jestem przekonany, że większość tych
                    żyjących na koszt społeczeństwa trutni śpi snem sprawiedliwego i być może też
                    pyskuje, jak to musi utrzymywać naszą wieś. Skoro chcemy taniego państwa,
                    uprośćmy podatki, zlikwidujmy KRUS i ZUS i rozpędźmy tych trutni. Tyle że to już
                    i tak nic nie da - jesteśmy bankrutem i tylko czekać jak Wielki Księgowy powie
                    SPRAWDZAM.
    • zuzi-0001 Pieniądze szkodzą polskiej wsi 18.02.10, 16:23
      Dlaczegoż to ktoś na górze ma decydować o tym gdzie ja mam
      mieszkać. Na wsi zabrano mi rodzinne przy dochodach 397zł na osobę.
      Mając kawałek pola od ponad 20 lat wydzierżawionego i niższą niż 50%
      wydolność serca ja mam sobie wypracować dochód, żeby pan Tusk i jego
      świta nie musieli wypłacać mi zasiłku rodzinnego albo wyjechać do
      miasta. Ja po prostu wolę mieszkać na wsi, bo tu jest spokojniej i
      nikt nie zmusi mnie do mieszkania w mieście. Muszę jechać do lekarza
      do miasta to jadę i wracam z powrotem na wieś. Dawniej towarzysz
      Lenin, potem Stalin lepiej wiedzieli, co dla człowieka jest lepsze
      od niego samego. Teraz towarzysz Tusk i jego świta też lepiej
      wiedzą, co dla człowieka jest lepsze od niego samego. Gdzie z moimi
      dochodami pan Tusk i jego świta chcą mnie umieścić w slamsach czy
      może wybudują dla mnie getto? A może jak już mnie wypędzą ze wsi to
      i rodzinne się dla mnie znajdzie? A może dalej będą wymagać abym
      wypracowywała sobie jakiś dochód, bo w mieście też nie będzie
      pieniędzy na rodzinne dla mnie. Dobrze, że chociaż wystarcza im na
      ten kabaret, jaki w sejmie i w komisjach urządzają.
      • pfg Re: Pieniądze szkodzą polskiej wsi 18.02.10, 20:12
        zuzi-0001 napisała:

        > Teraz towarzysz Tusk i jego świta też lepiej
        > wiedzą, co dla człowieka jest lepsze od niego samego.

        A to Tusk pisał ten głupi artykuł? Myślałem, że Majcherek.
    • 2-dora Pieniądze szkodzą polskiej wsi 18.02.10, 18:23
      Po pierwsze, wizja całej ludności Polski (z wyjątkiem tych 7% które mogą
      uzyskać dochód z gospodarstw) żyjącej w miastach wydaje mi się obłąkana.

      Po drugie - system wspierania polskiej wsi rzeczywiście jest bezproduktywny w
      przypadku małych (i wielu średnich) gospodarstw.

      Po trzecie - nie wiem jak to jest w całym kraju, ale na Mazowszu mniejsze i
      średnie gospodarstwa (niewykluczone, że dotyczy to również wielu dużych) w
      przeważającej mierze czekają już tylko na śmierć swoich właścicieli. Problem
      zmierza - wprawdzie z ekonomicznego punktu widzenia bardzo powoli - ku
      samorozwiązaniu.

      PS. Mieszkam na wsi i nigdy się z niej nie wyprowadzę. W mojej wsi i w
      większości okolicznych nie ma młodych małżeństw prowadzących gospodarstwa
      rolne, prowadzą je ich rodzice lub dziadkowie. Moi rodzice prowadzą
      gospodarstwo przeznaczone do likwidacji, jak przejdą na emeryturę. Ja i moje
      rodzeństwo mamy za sobą solidniejsze niż oni wykształcenie (w tym studia) i
      pracujemy poza rolnictwem, część w mieście, część na wsi. Moim skromnym
      zdaniem, to jest właśnie typowy przekrój społeczny współczesnej polskiej wsi.

      Biedne dzieci wiejskie skazane na brak przyszłości i wykształcenia to niestety
      tzw. margines społeczny. Przeprowadzka do miasta nie zmieni ich priorytetów -
      tak jak siedzą tutaj, czekając na węgiel z ośrodka pomocy społecznej, tak będą
      siedzieć w mieście. Rodzinom zaradnym może się nie przelewa (tak było u nas),
      ale na angielski, komputer, kino czy teatr dla dziecka jakoś zawsze może (albo
      musi) się znaleźć.

      Reasumując: moim zdaniem autor tego artykułu duby smalone plecie.


      • babaqba Re: Pieniądze szkodzą polskiej wsi 19.02.10, 08:20
        2-dora napisała:

        > Po pierwsze, wizja całej ludności Polski (z wyjątkiem tych 7% które
        mogą
        > uzyskać dochód z gospodarstw) żyjącej w miastach wydaje mi się
        obłąkana.

        Gdzie ty taką wizję wyczytałaś? Mowa tylko o tym, żebyście się tam,
        na tej wsi, wreszcie wzięli do roboty i przetsali żyć za cudze
        pieniądze.


        > Biedne dzieci wiejskie skazane na brak przyszłości i wykształcenia
        to niestety
        > tzw. margines społeczny. Przeprowadzka do miasta nie zmieni ich
        priorytetów -
        > tak jak siedzą tutaj, czekając na węgiel z ośrodka pomocy
        społecznej, tak będą
        > siedzieć w mieście. Rodzinom zaradnym może się nie przelewa (tak
        było u nas),
        > ale na angielski, komputer, kino czy teatr dla dziecka jakoś zawsze
        może (albo
        > musi) się znaleźć.
        >
        > Reasumując: moim zdaniem autor tego artykułu duby smalone plecie.


        Ale się wzruszyłem i wracam do pracy, bo muszę zarobić na chleb dla
        następnego wiejskiego dziecka. A może zamiast siedzieć i czekać na
        węgiel kupiony przez ośrodek za pieniądze mi zabrane, sami się wezmą
        do pracy? Boją się ubrudzić, czy stracić kolejkę po węgiel?
    • niemaubekacobynapisnieszczekal [...] 18.02.10, 20:43
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • mazur_krzysztof1 Jeden odważny człowiek. 18.02.10, 21:21
      Jeden odważny człowiek.
      Popieram!
      • rwakulszowa Re: Jeden odważny człowiek. 18.02.10, 21:44
        To nie odwaga lecz połaczenie ignorancji ( bo Majcherek nie ma
        pojęcia o stanie rolnictwa w Polsce i świecie) z zwykłą głupota, bo
        Majcherek paple od wielu lat na tematy o których nie ma pojęcia !

        Marzy sie Panu Panie Mazur biedota wiejska z całej Europy Wschodniej
        lub AZJI, siedzaca na żebrach na Marszałkowskiej i na innych
        skrzyżowaniach walczaca jak psy o kośc w tym wypadku o mycie szyb ?

        A wieczorem przyjda na Panską klatkę schodowa, lub pod płot
        Pańskiego apartamentowca czy rezydencji nocować ?

        A rano jak bedzie pan ruszał do swojego banku, po prostu otocza
        pański samochód i Pana zarżną, razem z żona i córka ?

        Ludzie głodni sa czasami natarczywi, słyszał Pan o tym ?

        Gdzie wtedy bedzie Panska odwaga ?
        mazur_krzysztof1 napisał:

        > Jeden odważny człowiek.
        > Popieram!
        • babaqba Re: Jeden odważny człowiek. 19.02.10, 08:31
          rwakulszowa napisał:

          > To nie odwaga lecz połaczenie ignorancji ( bo Majcherek nie ma
          > pojęcia o stanie rolnictwa w Polsce i świecie) z zwykłą głupota, bo
          > Majcherek paple od wielu lat na tematy o których nie ma pojęcia !

          Gołosłowne, ale plugawe zarzuty. Masz jakieś twierdzenia na poparcie
          swoich słów?

          >
          > Marzy sie Panu Panie Mazur biedota wiejska z całej Europy
          Wschodniej
          > lub AZJI, siedzaca na żebrach na Marszałkowskiej i na innych
          > skrzyżowaniach walczaca jak psy o kośc w tym wypadku o mycie szyb ?

          Łajdackie insynuacje. Jemu się marzy tylko mieszkaniec wsi, który
          przestaje żyć na cudzy koszt i sam zabiera się do pracy.

          >
          > A wieczorem przyjda na Panską klatkę schodowa, lub pod płot
          > Pańskiego apartamentowca czy rezydencji nocować ?

          Nie, wieczorem położą się w domach, które dostali niegdyś za darmo od
          państwa i będą odpoczywać PO PRACY!
          • tss123 Pieniądze szkodzą polskim mediom 19.02.10, 09:20

            chciałabym się upewnić, czy my piszemy o tym samym? Ja wyszłam z
            tezy postawionej przez filozofa i socjologa Janusza A. Majcherka
            ogłoszonej w “Gazecie Wyborczej” iż ogromna, bo 1/3 część
            społeczeństwa Polski, zamieszkująca tereny wiejskie przerzuca
            koszty swego utrzymania na ludność miejską, którą
            zakwestionowałam prezentując, że :

            - Na wsi mieszka 14,7 mln ludzi, ale dochody z rolnictwa uzyskuje
            10,4 % spośród wszystkich, czyli 1,5 mln osób - ca 4 % ludności
            Polski.

            - Proszę zauważyć, że 20,7 % ludności zamieszkałej na wsi pracuje
            poza rolnictwem, dwa razy więcej niż w rolnictwie. Co to za ludzie?
            Ano pracownicy okolicznych zakładów (mniejszych i większych
            przedsiębiorstw), ich właściciele, pracownicy okolicznych urzędów
            (poczta, gmina, inne) oraz właściciele przedsiębiorstw działających
            w miastach, z których wielu się na wsi wybudowało i tam mieszka a do
            swoich firm dojeżdża.

            - Dalej mamy 23,8 % ludności zamieszkałej na wsi utrzymującej się z
            rent (inwalidzi) i emerytur. Trzeba wiedzieć, że emerytury rolnicze
            jak i renty inwalidzkie są w Polsce groszowe i z pewnością nie
            wystarczą na wynajęcie mieszkania w mieście. Mieszkań komunalnych w
            Polsce jest jak na lekarstwo, bo wiele spośród nich sprzedano,
            nowych się nie buduje, Mało tego biedny człowiek na wsi ma, że tak
            powiem, większe pole manewru, bo może na włase potrzeby hodować
            kurki czy króliki, posadzić ziemniaki i warzywa, i zamiast jak wielu
            biednych w mieście jadać chleb z mlekiem ma jeszcze jajko i czasem
            kawałek kurczaka czy królika.

            - Z kolei 1,6 % ( 235 tys. z 14,7 mln ) ludności zamieszkałej
            na wsi uzyskuje zasiłek dla bezrobotnych, co nie tyczy ludności
            utrzymującej się z rolnictwa. Nadmienię, że w Polsce oficjalna
            liczba bezrobotnych wynosi około 2 mln osób, ale zasiłki dla
            bezrobotnych wypłaca się jedynie dla 18 % spośród nich.

            - No i 0,6 % ( 88 tysięcy z 14,7 mln ) ludności zamieszkałej
            na wsi otrzymuje zasiłki z pomocy społecznej. Czy dla tych osób w
            miastach jest praca i mieszkanie? Może coś wyjaśni informacja, że w
            miastach sporo osób bezdomnych pracuje, ale nie zarabia tyle żeby
            stać ich było na wynajęcie mieszkania. Zasiłek z pomocy społecznej,
            tym bardziej gdy i jego brak, nie pozwoli na wyjazdy w poszukiwaniu
            pracy, oj nie pozwoli, bo te zasiłki są więcej niż symboliczne.

            Pytam: ktorą grupę J. A. Majcherek chce wziąć głodem, by ona
            uciekła ze wsi do miasta?! Rolników? Ja chciałabym by ta grupa
            produkowała mi normalną (w miejsce chemicznej) żywność. Pozostałym
            grupom, w polskim mieście jest stanowczo za drogo. A już szczególnie
            gdy ktoś utrzymuje czworo dzieci (zasiłki rodzinne to u nas żart).

            Polecam interesujące komentarze na
            www.radiownet.pl/radio/wpis/3272/ .
          • rwakulszowa Re: Jeden odważny człowiek. 19.02.10, 13:20
            Podziwiam twoją piramidalna głupote i wynikające z niej chamstwo.
            Znam Majcherka osobiście , znam jego idiotyczne dywagacje na różne
            tematy i znam Józefinę Hryniewicz, która w porównaniu z nim jest
            noblistką w swojej dziedzinie !
            Natomiast ty jesteś pospolitym niedouczonym chamem, który nie
            potrafi polemizować i bezczelnie opowiada "plugawe i łajdackie" a
            właściwie populistyczne kłamstwa o rzekomych mieszkaniach, które
            biedota dostaje od panstwa (a zwłaszcza Rumuni żebrzący w Polsce ??)
            Wiesz jakie sa kolejki i ile lat się czeka na mieszkanie socjalne
            lub po wypadku ? Podaj chociaż jeden adres takich mieszkań które
            ktos z tych żebraków za darmo dostał !
        • hieronim_kowalski Re: Jeden odważny człowiek. 19.02.10, 11:20
          Czyli my mieszczuchy nie mamy wyjścia: musimy płacić haracz każdemu
          menelowi bo jak nie, to "sprzeda nam kosę". To jest ta twoja
          genialna propozycja rozwiązania problemu?
          • dean08 Re: Jeden odważny człowiek. 24.02.10, 11:28
            Jak się nie chce płacić to trzeba się liczyć z konsekwencjami...
      • mada.kinhcim Sama Majcherkowa deurbanizacja to obraz ignorancji 18.02.10, 22:54
        Jestem pod wrazeniem ignorancji autora. Czy Majcherek wie, ze wzrost liczby
        ludnosci wiejskiej, a wzrost liczby rolnikow to nie to samo. Nim Majcherek
        zacznie cokolwiek pisać, niech najpierw zajrzy do danych GUS i KRUS i sprawdzi
        jak zachowywala ie liczba ubezpieczonych w KRUS i liczba gospodarstw rolnych na
        przestrzeni ostniach 10-20 lat. Ale to Majcherka przerasta, wszak Majcherek
        twierdzi, ze matematyka jest niepotrzebna czlowiekowi, ze Majcherkowi siędobrze
        zyje bez logarytmu i pochodnej. Majcherek slyszal kiedys o suburbiach? Widzial
        kiedys Majcherek gmniy wiejskie pod miastami i ich bujny rozwoj. Zdaniem
        Majcherka ten efekt to tlumy masowo zrolniczajacych sie mieszczuchow. Majcherka
        przerasta zebranie informacji na temta tego czemu gminy wiejskie-podmiejskie nie
        chcą przyłaczać się do miast. Kazdy kto zyje w takiej gminie to wie, ze lepsze
        jest przelozenie na lokalny samorzad niż Warszawski, stąd nie ma zainteresowania
        przyłaczniem do miast, ale Majcherek nie odróżnia gminy wiejskiej podmiejskiej
        od rolniczej, bo po co. Skad sie biora tacy ignoranci. Panie Boze strzez mnie
        przed takimi profesorami.
        • babaqba Re: Sama Majcherkowa deurbanizacja to obraz ignor 19.02.10, 08:33
          mada.kinhcim napisała:

          > Jestem pod wrazeniem ignorancji autora. Czy Majcherek wie, ze
          wzrost liczby
          > ludnosci wiejskiej, a wzrost liczby rolnikow to nie to samo. Nim
          Majcherek
          > zacznie cokolwiek pisać, niech najpierw zajrzy do danych (...)

          i rozumiem, że ta "niewiedza" ma usprawiedliwić stan obecny:
          okradanie pracujących Polaków i karmienie mieszkańców wsi, którzy
          niegdyś dostali za darmo ziemię i budynki, potem bezzwrotne pożyczki
          na rozbudowę, potem dopłaty i preferencyjne kredyty i już tak
          się przyzwyczaili do życia za cudze, że nawet nie wyobrażają sobie,
          że można inaczej?
          • wykidajlo2 Re: Sama Majcherkowa deurbanizacja to obraz ignor 19.02.10, 10:23
            No to może straszni mieszczanie powinni zwrócić do skarbu państwa prawdziwą
            wartość swoich mieszkań, które dostawali za frico w czasach komuszych. Gdy moja
            żona "dostała" mieszkanie spółdzielcze świeżo po studiach w 1973. roku,
            zapłaciliśmy za to (M5) 30000 ówczesnych złotych czyli 15 moich pensji (jako
            stażysty). Czemu takie mieszkanie dziś jest warte 120.000zł, czyli 100 pensji
            dzisiejszego stażysty?
    • tss123 Pieniądze szkodzą polskiej wsi 19.02.10, 09:10
      chciałabym się upewnić, czy my piszemy o tym samym? Ja wyszłam z
      tezy postawionej przez filozofa i socjologa Janusza A. Majcherka
      ogłoszonej w “Gazecie Wyborczej” iż ogromna, bo 1/3 część
      społeczeństwa Polski, zamieszkująca tereny wiejskie przerzuca
      koszty swego utrzymania
      na ludność miejską, którą
      zakwestionowałam prezentując, że :

      - Na wsi mieszka 14,7 mln ludzi, ale dochody z rolnictwa uzyskuje
      10,4 % spośród wszystkich, czyli 1,5 mln osób
      - ca 4 % ludności
      Polski.

      - Proszę zauważyć, że 20,7 % ludności zamieszkałej na wsi pracuje
      poza rolnictwem, dwa razy więcej niż w rolnictwie. Co to za ludzie?
      Ano pracownicy okolicznych zakładów (mniejszych i większych
      przedsiębiorstw), ich właściciele, pracownicy okolicznych urzędów
      (poczta, gmina, inne) oraz właściciele przedsiębiorstw działających
      w miastach, z których wielu się na wsi wybudowało i tam mieszka a do
      swoich firm dojeżdża.

      - Dalej mamy 23,8 % ludności zamieszkałej na wsi utrzymującej się z
      rent (inwalidzi) i emerytur. Trzeba wiedzieć, że emerytury rolnicze
      jak i renty inwalidzkie są w Polsce groszowe i z pewnością nie
      wystarczą na wynajęcie mieszkania w mieście. Mieszkań komunalnych w
      Polsce jest jak na lekarstwo, bo wiele spośród nich sprzedano,
      nowych się nie buduje, Mało tego biedny człowiek na wsi ma, że tak
      powiem, większe pole manewru, bo może na włase potrzeby hodować
      kurki czy króliki, posadzić ziemniaki i warzywa, i zamiast jak wielu
      biednych w mieście jadać chleb z mlekiem ma jeszcze jajko i czasem
      kawałek kurczaka czy królika.

      - Z kolei 1,6 % ( 235 tys. z 14,7 mln ) ludności zamieszkałej
      na wsi uzyskuje zasiłek dla bezrobotnych, co nie tyczy ludności
      utrzymującej się z rolnictwa. Nadmienię, że w Polsce oficjalna
      liczba bezrobotnych wynosi około 2 mln osób, ale zasiłki dla
      bezrobotnych wypłaca się jedynie dla 18 % spośród nich.

      - No i 0,6 % ( 88 tysięcy z 14,7 mln ) ludności zamieszkałej
      na wsi otrzymuje zasiłki z pomocy społecznej. Czy dla tych osób w
      miastach jest praca i mieszkanie? Może coś wyjaśni informacja, że w
      miastach sporo osób bezdomnych pracuje, ale nie zarabia tyle żeby
      stać ich było na wynajęcie mieszkania. Zasiłek z pomocy społecznej,
      tym bardziej gdy i jego brak, nie pozwoli na wyjazdy w poszukiwaniu
      pracy, oj nie pozwoli, bo te zasiłki są więcej niż symboliczne.

      Pytam: ktorą grupę J. A. Majcherek chce wziąć głodem, by ona
      uciekła ze wsi do miasta?!
      Rolników? Ja chciałabym by ta grupa
      produkowała mi normalną (w miejsce chemicznej) żywność. Pozostałym
      grupom, w polskim mieście jest stanowczo za drogo. A już szczególnie
      gdy ktoś utrzymuje czworo dzieci (zasiłki rodzinne to u nas żart).

      Polecam interesujące komentarze na
      www.radiownet.pl/radio/wpis/3272/ .
      • oliwia.anna.majewska Bardzo rzeczowo piszesz. Pozdrawiam. 19.02.10, 10:21

    • tss123 Pieniądze szkodzą polskim mediom 19.02.10, 09:14
      Taki tytuł miał mieć mój poprzedni komentarz.
    • dziadek1604 Pieniądze szkodzą polskiej wsi 19.02.10, 13:16
      Profesor Majcherek (pamiętamy, pamietamy...) ostatni raz na wsi był za
      Drugiej Rzeczypospolitej. Z krusu korzysta obecnie więcej mieszkańców
      miast niż wsi panie porofesorze, a ludzie uciekają z miast, bo tam
      bezrobocie, śmierdzi i chamstwo wokół! A dzieci strach wysłać do szkoły...
    • wnec2005 paniska 19.02.10, 14:12
      na wsi nie ma biedy sa Pany teraz, po trzy samochody, na domach nowe
      dachy i lcd w chalupach. Nikt nie wypruwa zyl z raczek ani mluci
      cepem. Tak w Polszy nie bylo dobrze dla chlopow od ery kamienia
      lupanego. Rozkwit chlopskich panow nowej szlachty podsklepowej to
      fenomena swiatowa jeno patrzac jak kazdy bedzie mial swoj palac jak
      z bajki o kwiecie paproci.
    • tss123 Może Panu Majcherkowi śni się 19.02.10, 20:51
      świński biznes - www.radiownet.pl/radio/wpis/3278/ ?
      Jak się zagłodzi rolników, to nie będzie że ktoś wie że jajko od
      kury lepsze od fermowego, a wieprzowina z zagrody od Pig Business????
    • oakpark Jezus Maria! 22.02.10, 14:30
      Majcherek zwykle pisał sensownie, nie wiem, "co jeho napadlo", ze
      dał taka plamę... w końcu od socjologa można by oczekiwac chocby
      umiejetności liczenia i bilansowania. Ludzi ze wsi mogą miasta
      wchłonąć do pewnego quantum, jeszcze opłacajacego sie obu stronom
      procesu - tyle, że to sie juz dzieje. A panienki ze wsi to siebie
      eksportują od razu na Zachód a nie do miasta w Polsce. Dostają i
      lepsze przebicie swojej "krajowej" ceny i lepsze warunki socjalne.

      I II Rzeczpospolita i PRL starały sie reglamentować przepływ ludzi
      ze wsi do miast (który to przepływ nie wiedziec czemu Majcherek
      utozsamia z urbanizacją). OK, w niektórych miejscach kraju brak rąk
      do pracy ale generalnie to mamy szybko rosnące bezrobocie i albo
      bedziemy mieć "lisznych liudiej" w znanym im srodowisku zycia, gdzie
      w tej biedzie jakos sobie radzą na pograniczu gospodarki naturalnej
      albo ściągniemy sobie do miast wykluczonych, którzy z czasem zaczna
      robic to, co w Bourg-la-Reine czy Aulnay robia różni "boers" plus
      emigranci świezej daty jak i wykluczeni w drugim pokoleniu.

      I Majcherek i Mackie Majcher swojskiego chowu sie spotkają... 8^)

      Główny grzech Majcherka to zatem brak wyobraźni. Bo jedyny atut tych
      pracowników ze wsi to niskie płace, OK... ale wieśniak z Syczuanu i
      tak będzie bardziej konkurencyjny.... 8^).

      Prosze nie rzucac kamieniem we wszystkich Platformersów - w PO
      dominuje bowiem pomysł odwrotny - aktywizacja gospodarcza wsi z
      wykorzystaniem jej zasobów (ludzkich ale nie tylko) NA MIEJSCU!

      KRUS rzeczywiscie jest okradaniem mieszczuchów, zwłaszcza młodych...
      tyle, że przez cały PRL to chłopi byli dojeni ile wlezie.... i teraz
      te dopłaty w miarę zblizaja oba światy - chłopskie dziecko ma coraz
      lepsze wykształcenie i widzi sens przekształcania świata wokół
      siebie a nie ucieczki "byle dalej".

      Nie przedłuzając postu: Panie Profesorze - wiecej danych, mniej
      teorii. Wnioskowanie bez dostatecznego zebrania przesłanek dało Panu
      obraz tyleż modelowo prosty co nieprawdziwy.

      Nie przerzucajmy sie stereotypami. Spokojnie POLICZMY ilu tych ze
      wsi rocznie moze przejść do miasta. Obawiam sie, ze socjologowie wsi
      z PAN niestety Pana nie oszczędzą...
    • toporowa Majcherek jako wiejski znachor 23.02.10, 01:19
      Majcherek stara się zagrać na emocjach wzniecając zazdrość i poczucie krzywdy
      u czytelników z miasta będących jakoby ofiarami pasożytującej na nich ludności
      wiejskiej.
      W bloku spółdzielczym, gdzie czasem bywam, lokatorzy nabywali mieszkania
      (przed laty i teraz) za ceny znacznie niższe niż ceny rynkowe, ostatnio -
      niemal za darmo.
      We wsi, gdzie mieszkam, każda rodzina zyje w domu wybudowanym w całości za
      własne pieniądze, nierzadko - własnymi rękoma.
      Ludność wiejska w dużo mniejszym stopniu niż ludność miejska korzysta z
      rozmaitych form dotacji, które w miastach występują nader często w postaci
      zawoalowanej, tak, że ich beneficjenci nie zdają sobie z nich sprawy. Niech mi
      ktoś pokaże w ilu gminach wiejskich staruszek może korzystać za darmo z
      komunikacji publicznej? Ludność wiejska bardzo czesto sama buduje chodniki,
      drogi, wodociągi itd, czyli infrastrukturę, jaka nawet w bogatej Warszawie
      dofinansowywana bywa z budżetu panstwa.
      Piszę to wbrew sobie, aby zademonstrować myslicielom pokroju Majcherka jak
      jałowe jest licytowanie się w tym kto ma lepiej i kto kogo skubie z pieniedzyy.
      Istotniejsze jest coś innego. Realnosć proponowanego przez Majcherka
      rozwiązania jest żadna. Wystarczy wziąć pod uwagę choćby tylko jeden z wielu
      problemów przez Majcherka nie dostrzeganych - problem mieszkaniowy.
      Nie istnieje możliwość przeniesienia ludności wiejskiej do miast bez
      wybudowania w nich kilku milionów mieszkań dotowanych przez całe społeczeństwo
      w takim stopniu, aby rodziny o dochodach nie przekraczających 1000zł były w
      stanie w nich zamieszkać.
      Jeśli pan Majcherek chce zobaczyć na własne oczy jak wygląda to o czym bez
      pojęcia prawi - zalecam wycieczkę do Paryże do któregokolwiek z gigantycznych
      blokowisk na obrzeżach miasta, np. w sąsiedztwie Roissy. Blokowisk zbudowanych
      przez francuskiego podatnika, za sprawą lewicowych partii. Ściągnięto tam
      ongiś dziesiątki tysięcy ludzi jako "mięso fabryczne". Dziś ludzie ci są już
      bezużyteczni, a blokowiska stały się slumsami dla bezrobotnych, opanowanymi
      przez młodociane gangi, handlarzy narkotyków i innych bandziorów.
      Kilkunastopiętrowe bloki mieszkalne z niefunkcjonującymi windami, straszliwie
      brudnymi, zdewastowanymi klatkami schodowymi. Okolice z których znikają
      zamykane w popłochu sklepy, banki, dystrybutory bankowe nękane napadami
      uzbrojonych bandytów. Gdzie z calej infrastruktury, powiedzmy - spolecznej,
      ostał się jedynie strzezony przez uzbrojony oddział, niczem wojskowy garnizon
      - gigantyczny hipermarket.
      Jeśli KRUS postrzegany jest przez Majcherka jako tak wielki problemr, to
      powinien on sobie uswiadomić, że realizacja jego pomysłów wiazła by się z
      nieporównanie większymi wydatkami. Takimi na jakie z coraz wiekszym trudem
      godzi się bogatszy od polskiego podatnika podatnik francuski. Wieś musi być
      zmodernizowana ale z pewnoscią nie wedle recepty Majcherka, co tu owijać w
      bawełnę - wiejskiego znachora..
      • dean08 Re: Majcherek jako wiejski znachor 24.02.10, 11:30
        Cóż - jak się jest "humanitarnie" wykształconym to tak się kończy...
    • cezar123456 Pieniądze szkodzą polskiej wsi 02.03.10, 16:49
      To nie zacofanie , to chciwość i cwaniactwo rolników i lobbystów z PSL.Dopóki
      będą mogli oszukiwać i doić innych z pieniędzy na wsi nic się nie zmieni , bo
      komu na tym będzie zależeć ,pierwszemu strażakowi Polski, lepiej dbać o swoich
      i oswoją kieszeń a swoi zadbają o niego jeszcze bardziej- to taka Polska
      mafia, niby nikt jej nie widzi a działa i to jak profesjonalnie-zgodnie z
      prawem wszyscy na nią płacimy, a tu jeszcze myślą jak nie robić a kieszenie
      napełnić ,przecież się zmieści.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka