l.zurowski 25.02.10, 11:53 Radek nie daj sie! Walcz o naszych!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
babcia.klozetova Sikorski spotka się z Łukaszenką 25.02.10, 11:53 Oczywiste, że z Sikorskim, a nie z Kaczyńskim - to symptomatyczne! Odpowiedz Link Zgłoś
jankbh Sikorski spotka się z Łukaszenką 25.02.10, 11:58 I pałacowe ministry nie upilnowały Radka Odpowiedz Link Zgłoś
qawsedrftg Braci się nie traci! Kaczyńskie są wielkie! 25.02.10, 12:10 Na Białorusi przynajmniej nie ma pomników Bandery. Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Sikorski spotka się z Łukaszenką 25.02.10, 11:59 Radziu znowu będzie rozmawiał "po męsku" i przedstawiał władzom Białorusi ultimatum jak poprzednim razem-przed awanturą w Iwieńcu ? Chyba o zakończeniu działalności p.Borys-bo działalności grupy (kilkusetosobowej) wzywającej i zmierzającej do obalenia władz państwowych nikt w Europie tolerował u siebie będzie.A to znaczy że niezarejestrowana organizacja p.Borys -straci 2 ostatnie budynki jakie kontroluje ,które przejdą na rzecz uznawanego na Białorusi ZPB. I żadne listy proskrypcyjne tworzone z pomocą p.Borys i jej zwolenników w Warszawie na działaczy białoruskiej Polonii skupionych w zarejestrowanym ZPB (już ponad 200 osobom odmawia się prawa wjazdu do Polski/UE),zadne nadające z Polski telewizje(jak Biełsat) i radia Racja wzywające do obalenia władz białoruskich tu nie pomogą.Władze białoruskie nie zarejestrują grupy p.Borys gdyż oficjalnie wzywała ona w 2005 do obalenia władz a p.Andżela (podobno przewodnicząca organizacji polonijnej)inicjowała skandowanie "Precz z Łukaszenką" zaś Białoruś nazywała państwem bandyckim.Po takich występach na rejestrację niezarejestrowanej organizacji p.Borys nie ma co liczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Sikorski spotka się z Łukaszenką 25.02.10, 12:34 wolf34 napisał: > Chyba o zakończeniu działalności p.Borys-bo działalności grupy > (kilkusetosobowej) wzywającej i zmierzającej do obalenia władz > państwowych nikt w Europie tolerował u siebie będzie. Czego Ty się najadłeś??? Liczące sobie kilkaset lub zgoła kilkaset tysięcy grupy wzywające i zmierzające do obalenia władzy stanowią wszak fundament ustroju demokratycznego w Europie (i nie tylko). Kto i jak miałby je "tolerować" lub ich "nie tolerować"??? > A to znaczy że > niezarejestrowana organizacja p.Borys -straci 2 ostatnie budynki > jakie kontroluje ,które przejdą na rzecz uznawanego na Białorusi ZPB. Na jakiej podstawie w normalnym państwie władza może odmówić rejestracji dobrowolnego, jawnego związku obywateli, tudzież rozporządzać się jego majątkiem? > I żadne listy proskrypcyjne tworzone z pomocą p.Borys i jej > zwolenników w Warszawie na działaczy białoruskiej Polonii skupionych > w zarejestrowanym ZPB (już ponad 200 osobom odmawia się prawa wjazdu > do Polski/UE) Wjazd do Polski/UE nie jest z punktu widzenia Polski/UE niczyim prawem, a jedynie przywilejem, który można stracić jeśli ktoś np. w rażący sposób narusza szanowane przez nas zasady prawa czy nasze interesy. Dotyczy to zresztą wszystkich krajów świata i stąd m.in. kontrole paszportowe czy obowiązki wizowe. > zadne nadające z Polski telewizje(jak Biełsat) i radia > Racja wzywające do obalenia władz białoruskich tu nie pomogą. Nic nie stoi na przeszkodzie, by na Białorusi działały stacje nawołujące do obalenia władz polskich. Ba, zgodnie z prawem bez najmniejszych przeszkód mogłyby takowe działać w samej Polsce. Natomiast na Białorusi istotnie nie wolno nawoływać do obalenia władz białoruskich, w związku z tym lukę tę muszą niestety próbować wypełniać nadawcy zagraniczni - tak jak to było m.in. z BBC, Głosem Ameryki czy Wolną Europą w latach Zimnej Wojny. > Władze > białoruskie nie zarejestrują grupy p.Borys gdyż oficjalnie > wzywała ona w 2005 do obalenia władz a p.Andżela (podobno > przewodnicząca organizacji polonijnej)inicjowała skandowanie "Precz > z Łukaszenką" zaś Białoruś nazywała państwem bandyckim. Ponieważ najwyraźniej do łepetyn wielu (po)sowieckich ludzi to się nie może przebić, to może spróbuję bardziej łopatologicznie. Spróbuj sobie otóż wyobrazić rzecz tak niesłychaną, jak np. to, że w Polsce zawiązuje się organizacja, która oficjalnie nawołuje rząd do ustąpienia, której członkowie mówią publicznie "Przecz z prezydentem Kaczyńskim", a nawet mówią, że polska jest "państwem zbójeckim" (np. w związku z zaangażowaniem w Afganistanie). Jak sądzisz, jakie surowe represje czekałyby taką organizację...? :-DDD Nie obraź się (albo się i obrażaj), ale Twoje ogniste argumenty. w tzw. dzisiejszej rzeczywistości brzmią absurdalnie i humorystycznie, sprawiając naprawdę wrażenie, że albo nie mieszkasz w ogóle w zwykłym kraju demokratycznym, albo też zatrzymałeś się mentalnie najpóźniej w epoce Kiszczaka i Urbana :-/ > Po takich > występach na rejestrację niezarejestrowanej organizacji p.Borys nie > ma co liczyć. Ano właśnie... Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Pleciecie kapitanie 25.02.10, 12:45 Grupa Borys liczy, jak ona sama podaje ok. 800 osób, zapewne należy podzielić to przez 2, ale o to mniejsza. W demokracji władzy się nie obala, lecz ją drogą wyborów odwołuje, a do walki politycznej, jaką otwarcie prowadzi Borys, służą oficjalnie zarejstrowane partie polityczne a nie nielegalne grupy finansowane z zagranicy i pdszywające się pod działalność kulturalną. Stowarzyszenia kulturalne nie są nigdzie na Zachodzie uprawnione do prowadzenia antyrządowej polityki. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Pleciecie kapitanie 25.02.10, 13:01 eva15 napisała: > Grupa Borys liczy, jak ona sama podaje ok. 800 osób, zapewne należy podzielić t > o > przez 2, ale o to mniejsza. Słusznie - mniejsza o to; zważywszy że w ogóle tego tematu nie poruszałem. > W demokracji władzy się nie obala, lecz ją drogą wyborów odwołuje, Jeszcze słuszniej. Czy zatem p. Borys i jej organizacja wzywała do obalenia władzy - jeśli rozumiem Twoją terminologię, z użyciem przemocy czy np. zgoła zbrojnie - czy po prostu do jej ustąpienia? Jak i kiedy? > a do walki > politycznej, jaką otwarcie prowadzi Borys, służą oficjalnie zarejstrowane > partie polityczne Dlaczego zatem organizacja p. Borys nie może się zarejestrować? > a nie nielegalne grupy finansowane z zagranicy i pdszywające > się pod działalność kulturalną. W jaki sposób grupa p. Borys jest finansowana zza granicy, a jeśli tak, to czy może być legalnie finansowana ze źródeł krajowych? Bo wybacz, ale odmawianie przez władze rejestracji jakiemuś związkowi, a następnie robienie mu zarzutu z tego że jest nielegalny, to czystej wody schizofrenia; nieznana u nas na szczęście od ok. 20 lat. > Stowarzyszenia kulturalne nie są nigdzie na > Zachodzie uprawnione do prowadzenia antyrządowej polityki. Obawiam się, że na Zachodzie w ogóle nie funkcjonuje pojęcie "antyrządowej polityki" jako pejoratywny epitet; a już na pewno nikt nie byłby w stanie zabronić jakiemukolwiek stowarzyszeniu takiej działalności. Widzę, że także i Tobie mylą się uporczywie ustroje lub/i epoki ;-) Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
walter622 Re: Pleciecie kapitanie 25.02.10, 13:23 kapitan.kirk napisał: > Dlaczego zatem organizacja p. Borys nie może się zarejestrować? Kapitanie, sadząc po Twojej wypowiedzi widać, że nie jesteś zorientowany w istocie tego konfliktu. Zwolennicy p. Borys uważają, że ona jest szefową już zarejestrowanego i legalnie działającego związku - ZPB. Natomiast zwolennicy Siemiaszki podważają jej uprawnienia, uznając za swojego szefa Siemiaszkę. Należny powrócić do genezy tego konfliktu - tj. okoliczności w jakich "wybrano" w 2005 r. p. Borys na to stanowisko. Zwolennicy p.Borys na zjeździe oskarżyli jej kontrkandydata o popełnienie pospolitego (dość drastycznego) przestępstwa - ot taka sztuczka wyborcza, w stylu Miodowicz-Jarucka. Większość delegatów w znak protestu opuściła ten zjazd i trzeba było zwoływać kolejny zjazd. A po pewnym czasie okazało się, że te oskarżenia były całkowicie bezpodstawne (skąd my to znamy?). Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Pleciecie kapitanie 25.02.10, 15:57 Istotnie, nie jestem zorientowany w konflikcie, a poza tym - szczerze mówiąc - mam raczej w nosie zarówno p. Borys, jak i oba związki. Natomiast sytuacja, w której w XXI wieku w środku Europy władze w ogóle wkraczają w konflikt między dwoma stowarzyszeniami społecznymi, i to od razu z aresztowaniami, rekwizycjami itd, jest wysoce kuriozalna. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Pleciecie kapitanie, oj pleciecie z uporem 25.02.10, 13:26 > Jeszcze słuszniej. Czy zatem p. Borys i jej organizacja wzywała do obalenia > władzy - jeśli rozumiem Twoją terminologię, z użyciem przemocy czy np. zgoła > zbrojnie - czy po prostu do jej ustąpienia? Jak i kiedy Kilkakrotnie podawał te fakty i Wolf i Walter, zajrzyj do ich postów. Borys nawoływała otwarcie na wiecach do obalenia Łukaszenki i do przyłączenia Grodna do Polski. Broni nie ma, więc zbrojnie tego nie robi, to oczywista oczywistość. Ale walka zbrojna jest co prawda warunkiem wystarczającym ale NIE koniecznym do skazania za nawoływania do buntów i przewrotów. > Dlaczego zatem organizacja p. Borys nie może się zarejestrować? Dlatego, że prowadzi działalność polityczną, a chce się zarejstrować nie jako patria lecz jako Związek. Czemu, to oczywiste: Polska nie mogłaby finansować jej partii, bo żaden kraj nie dopuszcza finasowania partii z zagranicy. Ale Związek finansować może, więc stąd ta zabawa w przebierańców. > Obawiam się, że na Zachodzie w ogóle nie funkcjonuje pojęcie "antyrządowej > polityki" jako pejoratywny epitet; a już na pewno nikt nie byłby w stanie > zabronić jakiemukolwiek stowarzyszeniu takiej działalności. Naiwnyś jak dziecko. Taka np. BND (bezpieka) niemiecka prowadzi (podobnie jak każda inna) wciąż aktualizowaną listę organizacji o charakterze antyrządowym. Lista jest nawet raz do roku pubikowana i oficjalnie omawiana, a organizacje o otwarcie antyrządowym charakterze DELEGALIZOWANE. Nieudana delegalizacja NPD z powodów formalnych (zbyt dużo szpicli z BND przemycono do NPD) była niezwykle głośnym wydarzeniem kilka lat temu. > Tobie mylą się uporczywie ustroje lub/i epoki ;-) Nie, to Ty nie rozumiesz podstawowej zasady - KAZDA władza działa w swojej obronie podobnie. Zupełnie niezależnie od panującego systemu. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Pleciecie kapitanie, oj pleciecie z uporem 25.02.10, 16:08 eva15 napisała: > Borys > nawoływała otwarcie na wiecach do obalenia Łukaszenki Do zbrojnego obalenia przemocą (czyją...?) czy po prostu do jego odejścia od rządzenia? > i do przyłączenia Grodna > do Polski. Dowody proszę; tylko ciut solidniejsze, niż cytaty z własnych postów. > Broni nie ma, więc zbrojnie tego nie robi, to oczywista oczywistość. > Ale walka zbrojna jest co prawda warunkiem wystarczającym ale NIE koniecznym do > skazania za nawoływania do buntów i przewrotów. Do jakiego "buntu" i "przewrotu" namawiała p. Borys, kto niby miałby go robić i jakim cudem miałby on nie być zbrojny? Tylko bardzo proszę konkretnie. > Dlatego, że prowadzi działalność polityczną, a chce się zarejstrować nie jako > patria lecz jako Związek. Czemu, to oczywiste: Polska nie mogłaby finansować jej > partii, bo żaden kraj nie dopuszcza finasowania partii z zagranicy. Ale Związek > finansować może, więc stąd ta zabawa w przebierańców. A skąd p. Łukaszenka z góry wie, że ów związek czy partia byłyby finansowana z zagranicy, skoro odmawia jej prawa do zawiązania się? I jak niby miałoby się owo nielegalne finansowanie po kryjomu odchodzić? > Naiwnyś jak dziecko. Taka np. BND (bezpieka) niemiecka prowadzi (podobnie jak > każda inna) wciąż aktualizowaną listę organizacji o charakterze antyrządowym. Po pierwsze, nie antyrządowym, a antykonstytucyjnym. Po drugie, chodzi tu o organizacje "wyznające" np. totalitaryzm lub inny fundamentalizm i w teorii lub praktyce nie stroniące od przemocy lub przynajmniej ideologii przemocy - a żadnej z tych cech Polacy białoruscy nie reprezentują. Po trzecie, monitoring ani inwigilacja nie oznacza "z automatu" aresztowań i konfiskat. > Nie, to Ty nie rozumiesz podstawowej zasady - KAZDA władza działa w swojej > obronie podobnie. Zupełnie niezależnie od panującego systemu. To oczywiste, że każda działa we własnej obronie. Podobnie jak oczywiste jest (przynajmniej dla zewnętrznego obserwatora), że w opisywanej sytuacji nie ma mowy o żadnej "obronie władzy", a jest jedynie tępa cebulowata przemoc, nieznana w tej brutalno-komicznej formie w społeczeństwach demokratycznych. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Pleciecie kapitanie, oj pleciecie z uporem 25.02.10, 17:21 Czy Ty naprawdę nie rozumiesz, o co chodzi, czy tylko się zgrywasz? Wszystkie te kolorowe rewolucje nie były walką zbrojną, a mimo to przewróciły władzę w Gruzji czy na Ukrainie. Po to rozbito, na fali zwycięstwa zadymy zwanej "pomarańczową rewolucją" na Ukrainie, ZPB w 2005 r., by nowopostawały Związek Borysowej był zaczynem do podobnej rewolucji na Białorusi. Nie chciałam mnie cytować, tylko Waltera i Wolfa. Nie wierzysz i im, wejdź sobie na strony legalnego ZPB i poczytaj forumowiczów, jak zachowywała się Borys na wiecach. Nie wierzysz też polskim Białorusinom, no to pozostań przy wersji GW, masz prawo a GW potrzebuje takich czytelników. > A skąd p. Łukaszenka z góry wie, że ów związek czy partia byłyby > finansowana z zagranicy, skoro odmawia jej prawa do zawiązania się? I jak >niby miałoby się owo nielegalne finansowanie po kryjomu odchodzić? Związek Borysowej JEST finansowany z PL, rząd się tego wcale nie wypiera, więc nie bądź bardziej papieski niż papież. Do tego PL-rząd ma prawo, ale nie miałby prawa finansować partii politycznej, więc pseudo ZPB Borysowej jest dla niego jedynym rozwiązaniem. Tak więc MIMO, że ZPB Borys jest nielegalny kasa z W-wy płynie. Zresztą chyba nie sądzisz, że zasiłki dla bezrobotnych Łukaszenko daje tak wysokie, że Borys stać jest na auta z kierowcą i ciągłe podróże po EU w ramach prześladowań. > Po pierwsze, nie antyrządowym, a antykonstytucyjnym. Spuszczamy z tonu? W poprzednim poście twierdziłeś, że demokracjach nie ma ścigania organizacji podważających porządek państwowy. >Po drugie, chodzi tu o organizacje "wyznające" np. totalitaryzm lub inny fundamentalizm i w teorii lub praktyce nie stroniące od przemocy lub przynajmniej ideologii przemocy Zawracasz głowę. Na liście BND są również członkowie szeregu innych organizacji, w tym nawet i członkowie die Linke - jakby nie było partii parlamentarnej. - a żadnej z tych cech Polacy białoruscy nie reprezentują. Po trzecie, monitoring > ani inwigilacja nie oznacza "z automatu" aresztowań i konfiskat. Z jakiego "automatu"? Borys robi nielegalne demonstracje, nawet nie myśli pytać o zggodę, no to jest oczywiste, że ląduje w areszcie. Widziałeś co się działo w Kopenhadze, MIMO, że demonstracje były zameldowane zamykano PREWENCYJNIE. Ty chyba patrzysz jedynie wybiórczo. > To oczywiste, że każda działa we własnej obronie. Jak każdy rząd. >Podobnie jak oczywiste jest (przynajmniej dla zewnętrznego obserwatora), że w opisywanej sytuacji nie ma > mowy o żadnej "obronie władzy", a jest jedynie tępa cebulowata przemoc, nieznan a > w tej brutalno-komicznej formie w społeczeństwach demokratycznych. Na Zachodzie Borys dostałaby gazem po oczach i do paki. Bez dyskusji. Ale ona jest na wschodzie, a to zmienia postać rzeczy. EU dobrze wie, że ZPB Borys łamie prawo i z jednej strony całkiem celowo przymruża na to oko, a z drugiej ociąga się z walką o nią z Łukaszenką, bo wie, że ma trefne karty w ręku i gra nieczysto na podwójnych standardach. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 czyzby zwiazki Niemcow w Polsce nie byly finansowa 25.02.10, 20:21 ne z Niemiec? Czy nie dostawaly i nie dostaja pomocy ne tylko finasowej ale rzeczowej? Czy z tego powodu zdelegalizowano w Polsce ktorakolwiek z organizacji mniejszosci niemieckiej? Czy doszlo do problemow dyplomatycznych? Czepiasz sie jak pijany plotu tezy, ze Borys reprezentuje organizacje nielegalna zapominajac w jaki sposob bialoruska bezpieka doprowadzila do tego. Wzorowala sie przeciez na starych i sprawdzonych wzorcach wladzy sowieckiej. A te przeciez znasz ze zrodla. Odpowiedz Link Zgłoś
pashow.von Uwaga, ktoś konfabuluje! 25.02.10, 23:07 eva15 napisała: > Borys > nawoływała otwarcie na wiecach do obalenia Łukaszenki i do przyłączenia Grodna > do Polski. Wypisywanie takich tekstów oznacza tylko pogrążanie się w paranoi. To naprawdę jest żenujące. Pleciesz trzy po trzy jak bracia K. i ich koledzy i koleżanki z wiadomej partii. Odpowiedz Link Zgłoś
walter622 Kapitanie ?? 25.02.10, 13:08 kapitan.kirk napisał: > Czego Ty się najadłeś??? Zwykle dość rozsądnie piszesz, a tym razem najwidoczniej ciebie solidnie poniosło. Polaków mieszkających na Białorusi, zgodnie z oficjalną statystyką, jest ponad 400 tyś. Jakoś nie dostrzegam by te 400 tyś. popierało działania zwolenników p. Borys - wręcz przeciwnie Polacy na Białorusi dość krytycznie wypowiadają się o niej. Sądzę, że zanim formułuje się ostateczne sądy należny zapoznać się z wszystkimi opiniami i ocenić ich zasadność. Niestety media nie dały nam takiej możliwości, sprowadzając całą sprawę do kolejnego żałosnego "pisku J.M.Rokity". Związek Polaków na Białorusi jest, zgodnie ze statutem organizacją społeczno-kulturalną i jako taki podlega przepisom międzynarodowym, regulującym zasady funkcjonowania zrzeszeń mniejszości narodowych. Zasady te nie dopuszczają możliwości prowadzenia przez te zrzeszenia działalności politycznej, a tym bardziej do podważania istniejących granic (niestety ale takie wypowiedzi zwolenników p. Borys odnośnie Ziemi Grodnieńskiej miały miejsce). Jeżeli p. Borys widzi swoje powołanie do prowadzenia działalności czysto politycznej to powinna to czynić, lecz nie na rachunek organizacji, zrzeszającej mniejszość narodową. Podobnego zdania była międzynarodowa organizacja FUEN, która nie przyjeła w poczet swoich członków zwolenników p. Borys. I właściwie na tym sprawę można zakończyć. By była w tym temacie jasność - Łukaszenka nie należy do mojej bajki. Tak więc kapitanie - piszesz rozsądnie, ale tym razem najwyraźniej solidnie zbłądziłeś. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Kapitanie ?? 25.02.10, 16:12 Ale jakie to ma znaczenie? Jeśli związek p. Borys nie będzie popierany przez białoruskich polaków, to po prostu sczeźnie. Jeśli wbrew regulacjom międzynarodowym będzie prowadził działalność polityczną nie stroniąc od pomocy z zagranicy, to go władze rozwiążą i pies z kulawą nogą się za nim nie wstawi. Dlaczego np. na Litwie czy na Ukrainie może istnieć po kilka organizacji polskich i nikt się tym we władzach nie przejmuje, nie mówiąc już o jakichś prześladowaniach? Sęk w tym, że na razie władze nie pozwalają się zrzeszać z obawy przed tymi problemami, a to już gruba przesada. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
walter622 Dwa w jednym 25.02.10, 16:53 kapitan.kirk napisał: > Jeśli związek p. Borys nie będzie popierany przez > białoruskich Polaków, to po prostu sczeźnie. Z jednej strony twierdzisz, że ciebie ta sprawa nie interesuje i w związku z tym jesteś mało w tym temacie zorientowany ale równocześnie się dość stanowczo wypowiadasz na ten temat. Niestety zwolennicy p. Borys mają bardzo niskie notowania pośród Polaków mieszkających na Białorusi. Rzekome 800 jej zwolenników to raptem 0,2% tej populacji - Siemiaszko ma dziesięciokrotnie więcej zwolenników. Pomimo tak kiepskich notowań zwolennicy p.Borys, zdaniem miejscowych Polaków, decydują komu z nich przyznać wizę lub Kartę Polaka, udzielić pomocy, ba nawet sporządzają jakieś listy proskrypcyjne - rzeczy znacznie poważniejsze niż przez Ciebie sformułowane zastrzeżenia. Przy tym dochodzi do wyjątkowo przykrych sytuacji , moim osobistym zdaniem wymagających wyjaśnienia. Jeżeli Polce samotnie wychowującej dzieci (uczące się języka polskiego), znajdującej się w wyjątkowo trudnej sytuacji materialnej, odmawia się udzielenia jakiejkolwiek pomocy (nawet symbolicznej paczki na święta), wyłącznie z tego powodu, że nie popiera p. Borys, to jest to po prostu zwykłe draństwo. Jeżeli weteranowi, uczestnikowi obrony Warszawy 39 r., ponad 80-o letniej osobie odmawia się wjazdu do Polski by mogła odwiedzić swoich bliskich - z tego samego powodu, to o czym tu mówić. Jeżeli do "Domów Polskich", które z założenia miały służyć ogółowi tam mieszkających Polaków, zabrania się wstępu "Polakom gorszej kategorii" to co tu dodawać. A na horyzoncie majaczą jakieś dość dziwne finansowe afery (sprawa p. Sokol). Te sprawy jakoś nasze media skrzętnie przemilczały, ja natomiast uważam, że wymagają wyjaśnienia. Czy ciebie nie dziwi, że w całym tym zgiełku zabrakło wypowiedzi tam zamieszkałych Polaków. Odnoszę wrażenie, że mała grupka osób walczyła o "demokrację" stosując iście bolszevickie metody. Musimy się chyba pogodzić z faktem, że polityczne wybory naszych, tam mieszkających Rodaków są odmienne od naszych i nie spełniają naszych oczekiwań. No ale tak czy inaczej oni są naszymi Rodakami i to powinno być wyłącznie podstawą naszego stosunku wobec nich. > może istnieć po kilka organizacji > polskich i nikt się tym we władzach nie przejmuje Przypuszczam, że tam może nawet być zarejestrowanych tuzin takich związków - lecz przecież wiadomo, że w całej tej sprawie nie chodzi o to. Była koncepcja zwołania "zjednoczeniowego" zjazdu - jak sądzisz przez kogo uwalona? Odpowiedz Link Zgłoś
walter622 Witaj Wolf34 25.02.10, 12:44 wolf34 napisał: > Radziu znowu będzie rozmawiał "po męsku" i przedstawiał władzom > Białorusi ultimatum jak poprzednim razem-przed awanturą w Iwieńcu ? To, że do takiego spotkania dojdzie napawa optymizmem. Dość symptomatyczne - spotyka się Minister Sikorski, który jest w pewnym stopniu zakładnikiem całej tej awantury (odziedziczył ją po poprzedniczce). Trzeba przyznać, że w odróżnieniu od innych oszołomów, dążył do racjonalnego załatwienia tej sprawy, proponując przeprowadzenie "zjednoczeniowego" zjazdu przedstawicieli białoruskiej Polonii, na którym miano wyłonić nowe władze i zlikwidować istniejący podział. Pomysł ten natychmiast oszołomy okrzyknęły jako przejaw zdrady polskich interesów (i przede wszystkim p. Borys). Natomiast warto zwrócić również uwagę na dwa aspekty, które jakoś się pomija w dyskusji o białoruskiej Polonii. 1. Same okoliczności dojscia do władzy p. Borys - tj. bardzo "demokratyczne" załatwienie kontrkandydata (ten sam styl z jakim swego czasu Tusk, z pomocą Miodowicza i Jaruckiej załatwił Cimoszewicza - całkowicie bezpodstawne oskarżenia o popełnieniu przez kontrkandydata dość parszywego przestępstwa), w efekcie w znak protestu zjazd opuściła większość delegatów, uznając takie metody dochodzenia do władzy za haniebne. 2. Grupka zwolenników p. Borys nie została przyjęta do FUEN - tj. nawet tak poważna międzynarodowa organizacja nie uznaje ich za przedstawicieli mniejszości. Natomiast FUEN za takowych uznaje wyłącznie ZPB siemiaszki (ich przyjęto do FUEN w październiku ub.r.). Najważniejsze, że toczą się rozmowy i trzeba mieć nadzieję, że wszystkie problemy, dotyczące białoruskiej Polonii zostaną z korzyścią dla nich rozwiązane - spokojnie i bez zbędnych emocji. Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Witaj Walter 622 25.02.10, 21:58 walter622 napisał: > Najważniejsze, że toczą się rozmowy i trzeba mieć nadzieję, że wszystkie > problemy, dotyczące białoruskiej Polonii zostaną > z korzyścią dla nich rozwiązane - spokojnie i bez zbędnych emocji. Rozmowy się toczą ale przy 2 warunkach "kompromisu" postawionych przez Sikorskiego/MSZ Polski-tzn bezwarunkowa rejestracja/legalizacja organizacji Borys plus podział Domów polskich w proporcji pół na pół tzn oddanie parunastu z nich przez ZPB Siemaszki-organizacji Borys ,którą Radek kazał Łuce zarejestrować nie widzę szans na ich pomyślny finał.Towarzystwo tak jak w 2005 zagalopowało się w gromkim dokazywaniu co to może Łukaszence zrobić jeśli nie będzie słuchał poleceń z Warszawy-Łuka powiedział "sprawdzam" a w rękach jego bluffujących acz hałaśliwych przeciwników-same blotki. Bo nikt chyba nie wierzy że UE ,MFW i wszyscy święci w zmieniającej się sytuacji zaczną wypełniać polskie polecenia wszczęcia walki z Białorusią.Eva podawała interesujący link do wypowiedzi C. Ochmanna jak to obecnie UE nie może dopuścić aby tak jak kilka lat temu przy poprzedniej zadymie stosunki polsko-białoruskie były traktowane jak unijno- białoruskie. Odpowiedz Link Zgłoś
walter622 Re: Witaj 25.02.10, 22:25 wolf34 napisał: > Rozmowy się toczą ale przy 2 warunkach "kompromisu" Tak czy inaczej, że podjęto rozmowy. Przy tych warunkach zaporowych będą się prawdopodobnie toczyły długo. No ale to lepiej niż dotychczasowa sytuacja. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Pewnie sam Łukaszenko przeniesie sprawę do EU 26.02.10, 01:11 To, że ma powstać jakaś grupa ekspercka na polskich warunkach ogłosił Radek S. nie Łukaszenko. Łukaszenko stawia prawdopodobnie na wytłumaczenie komisji EU, która ma się udać do Białorusi, o co w tym wszystkim chodzi. Myślę, że będzie wolał rozmawiać z EU nie z Polską, bo rozmowy z PL do niczego oprócz wygrażania się i stawiania kolejnych ultimatum nie prowadzą. Odpowiedz Link Zgłoś
walter622 Gra na czas 26.02.10, 13:40 eva15 napisała: > Łukaszenko stawia prawdopodobnie na wytłumaczenie komisji EU, > która ma się udać do Białorusi Łukaszenka ewidentnie gra na czas. Doskonale zdaje sobie sprawę, że odwlekanie w czasie rozwiązania tego problemu jemu sprzyja. Euforia, jaka towarzyszyła założeniu ZPB już jest daleką przeszłością. Co by nie mówili Borys i Siemiaszko, to w ich szeregach jest maks. 2% Polonii. A gdzie reszta? Być może tumult u koryta ich skutecznie zniechęca do angażowania się w sprawy Polonii. Stare pokolenie, wychowane w patriotycznych tradycjach, stopniowo się wykrusza, natomiast młodzież zamiast j.polskiego woli się uczyć angielskiego (co w sumie można zrozumieć). Tak więc za maks. 10 lat problem Polaków na Białorusi przestanie być aktualny. Będziemy mieli co najwyżej do czynienia z Białorusinami, przyznającymi się do polskich korzeni. Przy tym będą się przyznawali to tych więzów w języku białoruskim lub rosyjskim. Również w płaszczyźnie międzynarodowej sytuacja również nie jest korzystna. Czasy "demokratycznych komiwojażerów" bezpowrotnie się skończyły. Nie przypadkowo ostatnie nasilenie konfliktu zbiegło się w czasie z ukraińskimi wyborami. Koszty rewolucyjnego rozprzestrzeniania na Wschód "demokracji" okazały się większe od zysków, w związku z tym Zachód już jest znużony i znudzony tym tematem. Obserwując ostatnią ożywioną dyskusję w PE odnośnie mopów, można dostrzec, że na tym forum są znacznie ważniejsze tematy niż problemy Polonii na Białorusi (być może do czasu aż nasi delegaci nauczą się j. angielskiego). Podobnie rzec się ma w Kraju. Politycy zdali sobie sprawę, że ten konflikt nie można spożytkować w bieżących rozgrywkach, więc sobie odpuścili. Do wyborów prezydenckich w tej sprawie nie wiele się zmieni. Łukaszenka prawdopodobnie ma tego świadomość i spokojnie rozstawia figury na szachownicy. Koszty tej gry i tak ponoszą wyłącznie nasi Rodacy, mieszkający na Białorusi. I to jest najbardziej przykre. Odpowiedz Link Zgłoś
jk2007 "Kurica nie ptica,..." 26.02.10, 20:56 walter622 napisał: >> Stare pokolenie, wychowane w patriotycznych tradycjach, stopniowo się wykrusza, natomiast młodzież zamiast j.polskiego woli się uczyć angielskiego (co w sumie można zrozumieć). Tak więc za maks. 10 lat problem Polaków na Białorusi przestanie być aktualny. Będziemy mieli co najwyżej do czynienia z Białorusinami, przyznającymi się do polskich korzeni. coz, młodzież zamiast j.polskiego woli wyjechac na stypendium do USA czy Kanady Odpowiedz Link Zgłoś
net_friend Sikorski spotka się z Łukaszenką 25.02.10, 12:00 Ciężko będzie. Chyba że Radek ma ze sobą mocną wątrobę, dobrą wódkę i mocną łepetynę. Bez tego będzie tylko jałowe napinanie klat. Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Radziu znów będzie odbywał "męskie rozmowy"? 25.02.10, 12:03 Gdy poprzednio Radziu stawiał Białorusi ultimatum co GW gromko obwiesciła jako list do Łukaszenki skończyło się to awanturą w Iwieńcu. Łuka postanowił wtedy powiedzieć "sprawdzam" bo warszawska zagroziła zaktywizowaniem przeciwko niemu MFW i UE w przypadku dalszego niewykonywania poleceń z Warszawy.Konsekwencją była ostatnia awantura w Iwieńcu. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Radziu znów będzie odbywał "męskie rozmowy"? 25.02.10, 12:27 Małe posumowanie dotychczasowych antybiałoruskich wysiłków polskich elyt: forum.gazeta.pl/forum/w,902,107842576,107844761,Sila_przebicia_Buzka_i_Sikorskiego_w_EU.html Słusznie przypomniał Walter, że Polacy grają w pokera a Łukaszenko w szachy. Buzek i Sikorski podbili stawkę aż do granic, no i Łuka sprawdził karty. Odpowiedz Link Zgłoś
syn_wojtyly sprzedał braci Serbów, sprzeda i Polaków :) 25.02.10, 12:01 taka smutna prawda, jak mozna ufac czlowiekowi ktory wbrew Polakom uznał isslamskie Kosovo? Odpowiedz Link Zgłoś
spindoktorzy Spindoktorzy.pl 25.02.10, 12:06 spindoktorzy.pl/2010/02/16/hakiem-go-czyli-czarny-pr-wg-kaczynskiego/ Odpowiedz Link Zgłoś
qawsedrftg Ledwie kwacze ale nie chce powtórzyć losu Abla 25.02.10, 12:12 Lecz Brat każe sługa musi! Podobno, choć może się to wydawać nieprawdopodobne, rozważane jest wprowadzenie kaczyzmu na Białorusi. Odpowiedz Link Zgłoś
12.12a1 Sikorski spotka się z Łukaszenką 25.02.10, 12:14 Rozmowy nic nie dadza,na spotkaniu powinien dac w dziób kolchoznikowi i poprawic ze trzy razy po watrobie to wtedy zrozumie o co innym chodzi.Taki rozmów i perswazji nie rozumie,uwaza wrecz chec do dyskusji za slabosc rozmówcy bo takie odebral szkoly w sojuzie. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Sikorski powinien się posiłkować Ribbentropem 25.02.10, 12:23 Oby ta kolejna szarża Radka s. się nie skończyłę jak spotkanie z Juszczenką. Gdy w ub. roku Sikorski postanowił pojechać do Kijowa, by pouczać i karcić coraz bardziej rozbuchanego Juszczenkę, ten go po prostu NIE PRZYJAŁ. Timoszenko też nie miała czasu. Niepyszny Sikorski pocałował klamkę i wrócił po posiłki, oczywiście do EU. Następnym razem pojechał podpięty pod Steinmeiera i tą metodą udało mu się dostać pod obliczen Juszczenki. Może teraz nauczony doświadczeniem powinien od razu wziąć znów do pomocy kolejnego niemieckiego Ribebentropa? Na Mołotowy nie ma co liczyć, te mu nie pomogą. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Sikorski powinien się posiłkować Ribbentropem 25.02.10, 12:28 korekta: Oby ta kolejna szarża Radka s. się nie skończyła jak spotkanie z Juszczenką. (...) Następnym razem pojechał podpięty pod Steinmeiera i tą metodą udało mu się dostać przed oblicze Juszczenki. Odpowiedz Link Zgłoś
gejowy.kaczucha Re: wziąć znów do pomocy kolejnego Ribebentropa? 25.02.10, 17:30 Na szczęscie i Steinmeiery, i Ribebentropy paszli w otstawku ;P A Westerwellemu nie ma co głowy zawracać, skoro np. z takim Łukaszenką można gadać samemu. Odpowiedz Link Zgłoś
profanum_vulgus Sikorski to dyplomatyczna miernota. 25.02.10, 12:29 Kłania się i wchodzi i odbyt białoruskiemu ambasadorowi, a dzień później Białoruś robi łapanki w Związku Polaków. Ot, cała PO - imbecylizm. Odpowiedz Link Zgłoś