Dodaj do ulubionych

Niewinnie aresztowany: Traktowali mnie "normaln...

    • podkanclerzy represyjność perelowska,nadgorliwość demokratyczna 25.03.10, 20:45
      czyli wszystko co najgorsze do kupy jeszcze dodać ludziów z
      negatywnej selekcji i to jest to bagno za głodowe pensje..
      • wykidajlo2 Re: represyjność perelowska,nadgorliwość demokrat 25.03.10, 21:30
        No, nie jest tak znowu źle, nie słyszałem, by sędziowie czy prokuratorzy
        głodowali. Inna sprawa, że oni nieraz mówią, że pracują za psie pieniądze.
    • tetratec Sądy kapturowe - to taki atrybut dzikiego kraju. 25.03.10, 20:53
      Wystarczy nauczyć się czyiś danych na pamięć i można na jego konto kraść i
      mordować, takim prawem może pochwalić się "praworządna" IIIRP.
      • spokojny.zenek Niemiec, Francji, Czech, Włoch... 26.03.10, 09:34
        Niemiec, Francji, Czech, Włoch...
        W Niemczech połowa spraw karnych (KArnych, nie o wykroczenia) kończy się w
        trybie nakazowym.
    • wanda43 Niewinnie aresztowany: Traktowali mnie "normaln... 25.03.10, 21:08
      Normalka. Sztuka trafiona - sztuka zaliczona do wykrywalnosci. A za to maja
      nagrody i premie. Im wszystko jedno, kogo zamkną i skażą.
      Polska, to policyjne panstwo bezprawia i niesprawiedliwosci, w ktorym
      Konstytucja i Prawa Czlowieka sluzą politykom do wycierania sobie pyskow.
      Juz ponad 9 lat obserwuje jak polski sąd pastwi sie sądząc dwoch niewinnych
      ludzi ordynarnie wrobionych przez policje i prokurature w przestepstwo, ktore
      najprawdopodobniej / tak wskazuja dowody/ zostalo wytworzone dla poprawienia
      statystyki.
      Niech ich wszystkich pieklo pochlonie!
    • cedet Niewinnie aresztowany: Traktowali mnie "normaln... 25.03.10, 21:09
      I policja, i sądy idą na łatwiznę. No, ale czego można spodziewać
      się od ludzi, którzy uważją, że są ponad prawem. Wg nich prawo
      obowiązuje maluczkich, ale nie ich.
      • eti.gda Re: Niewinnie aresztowany: Traktowali mnie "norma 25.03.10, 22:14
        cedet napisał:

        > I policja, i sądy idą na łatwiznę. No, ale czego można spodziewać
        > się od ludzi, którzy uważją, że są ponad prawem. Wg nich prawo
        > obowiązuje maluczkich, ale nie ich.

        Czytając posty na tym forum, zdaje mi się, że piszemy o PRL, w
        czasie stanu wojennego... Czy mi się to śni? Chyba tak, przecież w
        PRL nie było jeszcze Internetu, a gdyby nawet był, zostałby
        ocenzurowany. Chyba jednak jesteśmy w "demokratyczny" państwie!
        • pyzz Re: Niewinnie aresztowany: Traktowali mnie "norma 25.03.10, 22:33
          > Czytając posty na tym forum, zdaje mi się, że piszemy o PRL, w
          > czasie stanu wojennego... Czy mi się to śni? Chyba tak, przecież w
          > PRL nie było jeszcze Internetu, a gdyby nawet był, zostałby
          > ocenzurowany. Chyba jednak jesteśmy w "demokratyczny" państwie!
          Wiesz, bo, uczciwie rzecz biorąc, to od czasu stanu wojennego wprowadzono
          (mówiąc o prawach obywatelskich) demokratyczny system rządów i wolność słowa w
          sprawach politycznych.
          Tyle.
          Jeżeli chodzi o system (nie)sprawiedliwości, to sytuacja się chyba nawet
          pogarsza. Na pewno do więzień się ludzi pakuje DUUUUUŻO chętniej, niż w 89 roku,
          tortury podczas przesłuchań są na porządku dziennym, bezkarność policjantów
          niemal kompletna (niedawno skazano polską za łamanie prawa do życia ponieważ
          policjanci twierdzili, że strzelali w opony, opony wszystkie były całe,
          "podejrzani" precyzyjnie rozstrzelani i NIKT z wydziału kontroli ani sądu nie
          zauważył w tym nic podejrzanego). Polskie więzienia przypominają właściwie
          Boliwijskie (żadnej opieki medycznej, przeludnienie i tylko ). Ba już nawet w
          Rosji ostatnio po ujawnieniu szczegółów traktowania więźniów coś się ruszyło i
          aparat przemocy zaczyna kruszeć. Ale nie w polsce: ujawnionych przypadków z
          polski już by wystarczyło na kilka takich skandali, ale jakoś nie działa. W
          polsce pewnie nawet ludobójstwo dla handlu narządami by przeszło.
    • obywatel_17.01 Niewinnie aresztowany: Traktowali mnie "normaln... 25.03.10, 21:11
      ale wymiar sprawiedliwości nie poczuwa się do winy w tej sprawie.


      Moze ktos by sie poczul gdyby odsiedzial 15 dni w pace za taka
      pomylke. Tak powinna byc kara


    • mol_chemiczny Nie zdołał przekonać, że odsiedział cały wyrok? 25.03.10, 21:34
      Aresztowany nie zdołał przekonać nikogo, że to pomyłka i odsiedział cały wyrok.

      Nie zdołał nikogo przekonać, że odsiedział cały wyrok? Tak, przed "i" też czasem stawiamy przecinek. Tu go oczywiście brakuje.
      • eti.gda Re: Nie zdołał przekonać, że odsiedział cały wyro 25.03.10, 22:17
        mol_chemiczny napisała:

        > Aresztowany nie zdołał przekonać nikogo, że to pomyłka i
        odsiedział cały wyr
        > ok.

        >
        > Nie zdołał nikogo przekonać, że odsiedział cały wyrok? Tak,
        przed "i" też czase
        > m stawiamy przecinek. Tu go oczywiście brakuje.

        Znowu ktoś zamiast gadać do rzeczy czepia się przecinków. Celowo nie
        postawiłem w tym zdaniu przecinków abyś mógł się przyczepic jeszcze
        raz. Widać sprawia ci to jakąś radość.
    • pyzz Niewinnie aresztowany: Traktowali mnie "normaln... 25.03.10, 21:40
      "Mężczyzna trafił na 15 dni do więzienia, gdyż na taki wyrok skazał go
      zaocznie sąd za kradzież w sklepie, której miał się rzekomo dopuścić
      dwa lata wcześniej."

      A oto europejska deklaracja praw człowieka, art 6, p. 3:
      Każdy oskarżony o popełnienie czynu zagrożonego karą ma co
      najmniej
      prawo do:
      a. niezwłocznego otrzymania szczegółowej informacji w języku
      dla niego zrozumiałym o istocie i przyczynie skierowanego
      przeciwko niemu oskarżeniu;
      b. posiadania odpowiedniego czasu i możliwości do przygotowania
      obrony;6
      c. bronienia się osobiście lub przez ustanowionego przez siebie
      obrońcę, a jeśli nie ma wystarczających środków na pokrycie
      kosztów obrony, do bezpłatnego korzystania z pomocy obrońcy
      wyznaczonego z urzędu, gdy wymaga tego dobro wymiaru
      sprawiedliwości;
      d. przesłuchania lub spowodowania przesłuchania świadków
      oskarżenia oraz żądania obecności i przesłuchania świadków obrony
      na takich samych warunkach jak świadków oskarżenia;
      e. korzystania z bezpłatnej pomocy tłumacza, jeżeli nie rozumie lub nie mówi
      językiem używanym w sądzie.

      czy, prócz punktu e (który nie dotyczy sprawy) KTÓRYKOLWIEK z punktów był
      przestrzegany?
      Ale w POLSCE procedura sądów zaocznych jest jak najbardziej możliwa.

      Jeszcze polska nie zginęła.
      A szkoda.
      • spokojny.zenek Potworne głupoty wypisujesz. 26.03.10, 07:08
        Potworne głupoty wypisujesz.
        Tryb nakazowy w żaden sposób nie jest sprzeczny z EKPC, co wielokrotnie było
        potwierdzane w orzecznictwie sztrasbustskim. W Niemczech w ten sposób załatwia
        się ponad połowę spraw. Jest też w kilkunastu innych krajach, na przykład we
        Włoszech, Czechach, krajach Beneluxu.
        Tu w ogóle nie tego dotyczy problem, lecz tzw. "kradzieży tożsamosci" - kłopotu,
        który jeszcze tak naprawdę przed nami.

        • hrderduch Re: Potworne głupoty wypisujesz. 26.03.10, 08:08
          spokojny.zenek napisał:

          > potwierdzane w orzecznictwie sztrasbustskim.

          Jakim?!?!?!!?

          To dotyczy debilizmu wymiaru sprawiedliwości oraz bezkarności bandytów w
          mundurach, niczego innego.

          Kradzież tożsamości? W czasach skanowania siatkówki oka? Żartujesz, prawda?
          • spokojny.zenek Re: Potworne głupoty wypisujesz. 26.03.10, 09:33
            hrderduch napisała:


            > Jakim?!?!?!!?

            W orzecznictwie ETPC.
            >
            > To dotyczy debilizmu wymiaru sprawiedliwości

            Wykrzytuś wreszcie - co konkretnie w tej sprawie swiadczy o jakimś "debiliźmie
            wymiaru sprawiedliwości". Ale KONKRETNIE.

            > Kradzież tożsamości? W czasach skanowania siatkówki oka?

            Jak rozumiem, nie słyszałeś o licznych przypadkach tzw. "kradzieży tożsamości"
            tak w Polsce, jak za granicą? To pierwsza taka sytuacja, o której przeczytałeś,
            że ktoś sie pod kogoś podszył?

            • warzaw_bike_killerz Re: Potworne głupoty wypisujesz. 26.03.10, 14:57
              To w ilu tych krajach, na ktore sie tak powolujesz istnieje sadownicza sluzba
              doreczen, i w ilu KPA uznaje, ze pismo niedoreczone uznaje sie za doreczone?

              W.. zadnym nie ma mozliwosci, aby skazany nie mogl sie dowiedziec, ze zostal
              skazany?

              W Polsce jest mozliwosc aby skazany zostal skazany bez wiedzy o skazaniu, czego
              artykul jest dowodem. I nie ma z tym nic wspolnego nieodbieranie listow, gdyz
              listow mozna nie odbierac - w Czechac, Niemczech itp.. ale nie ma mozliwosci,
              aby skazany nie zapoznal sie z wyrokiem. Policja mogla mu doreczecyc wyrok,
              skoro zaden z listow nie byl odebrany, zamiast dostarczac go do wiezienia.
              • spokojny.zenek Re: Potworne głupoty wypisujesz. 26.03.10, 15:07
                warzaw_bike_killerz napisał:

                > To w ilu tych krajach, na ktore sie tak powolujesz istnieje sadownicza sluzba
                > doreczen, i w ilu KPA uznaje, ze pismo niedoreczone uznaje sie za doreczone?

                Doręczenia w sprawach karnych są regulowane przez KPA???


                > I nie ma z tym nic wspolnego nieodbieranie listow, gdyz
                > listow mozna nie odbierac - w Czechac, Niemczech itp.. ale nie ma mozliwosci,
                > aby skazany nie zapoznal sie z wyrokiem.

                Jeśli nie odbierze wyroku, nie zapozna się. W każdym kraju świata.



                • warzaw_bike_killerz Re: Potworne głupoty wypisujesz. 26.03.10, 15:28
                  spokojny.zenek napisał:

                  >
                  > Doręczenia w sprawach karnych są regulowane przez KPA???
                  >


                  A jaki kodeks reguluje sposob doręczania?? Kazdy wyrok nakazowy czy to z KK czy
                  to z KC musi byc doreczony. Jaki kodeks reguluje sposob doreczenia???

                  >
                  > Jeśli nie odbierze wyroku, nie zapozna się. W każdym kraju świata.
                  >

                  To nie jest odpowiedz na zadane pytanie. Czy ma sposob w Czechac, Niemczech,
                  Nibylandii na niezapoznanie sie z wyrokiem, ktory sie uprawomocni?
                  • spokojny.zenek Re: Potworne głupoty wypisujesz. 26.03.10, 21:45
                    warzaw_bike_killerz napisał:

                    > spokojny.zenek napisał:
                    >
                    > >
                    > > Doręczenia w sprawach karnych są regulowane przez KPA???
                    > >
                    >
                    >
                    > A jaki kodeks reguluje sposob doręczania??

                    W sprawach o wykroczenia - k.p.w. W sprawach o przestęstwa - k.p.k. NA pewno nie
                    k.p.a. Skąd w ogóle tak niezwykły pomysł?

                    > Kazdy wyrok nakazowy czy to z KK czy
                    > to z KC musi byc doreczony.

                    Przecież to oczywiste. Ktoś to kwestionuje?

                    > To nie jest odpowiedz na zadane pytanie. Czy ma sposob w Czechac, Niemczech,
                    > Nibylandii na niezapoznanie sie z wyrokiem, ktory sie uprawomocni?

                    Sformułuj to po polsku, to spróbuję Ci odpowiedzieć.

              • remik.bz Czy skazany wiedział ,ze jest skazany 26.03.10, 15:17
                Dla mnie najważniejsze jest czy ten człowiek wiedział ,ze został skazany.
                Nie interesuja mnie niuanse trybu nakazowego (bo sie na tym nie znam), nie
                interesuje mnie tak jak Spokojnego Zenka ile też powiadomień zgodnie z prawem mu
                wyslano.
                Interesuje mnie czy on wiedział ,ze został skazany.
                Jesli wiedział i nic nie robił - cóż , sam sobie troche "pomógł" w odsiadce.
                Natomiast jesli nie wiedział (pisma nie dotarły , odebrał ktos inny) to niech
                Reka Boska ma w opiece nasz kraj i Polaków-szaraków.
                • remik.bz Spokojny Zenek napisał 26.03.10, 15:25
                  Cytat (dotyczy mojego pytania , kto odebrał zawiadomienia o wyroku)
                  "Po podpisie nie widać ile lat ma dorosły domownik, który odebrał.
                  Jeśłi zaś adresat odmawia przyjęcia - w ogóle nie ma żadnego podpisu. A pismo
                  jest doręczone."

                  Co oznacza ,ze skazany może po prostu nie wiedzieć ,ze jest skazany. Nie ma więc
                  szans na obronę.
                  A w sensie prawnym wszystko jest OK
                  Niewinny siedzi zgodnie z prawem.
                  Rzeczywiscie mamy az "takie" prawo? Nie chce mi sie wierzyć.
                  • warzaw_bike_killerz Re: Spokojny Zenek napisał 26.03.10, 15:34
                    mamy takie prawo. Wlasnie ten nieznany Zenkowi Kodeks Postepowania
                    Administracyjnego uznaj, ze pismo niedoreczone jest doreczone, albo uznaje tzw
                    doreczenie zastepcze, czyli np pijanemu sasiadowi, ktory od razu to wyrzuci do
                    smieci (w zastepstwie) i nikogo nie obchodzi, ze nie zapoznales sie z wyrokie,
                    czy, ze wyrok zostal niedoreczony, bo ten wyrok sie uprawomocnil :)

                    Bardzo czesto niekochane zony wywijaja niezle numerki mezom i odwrotnie.

                    W krajach cywilizowanych osoba osadzona nie ma prawa nie zapoznac sie z
                    wyrokiem! W Polsce tak. Tam istnieje policja, co dorecza tylko do rak wlasnych
                    adresata lub inne odpowiednie sluzby. U nas policja jest od przewozenia do
                    miejsca skazania. Nikogo nie obchodzi, ze frajer nie wiedzial. Wlasnie ten ktos,
                    kto doskonale znal niuansy prawne mogl o tym wiedziec i tak latwo bylo mu podac
                    zapamietane dane innej osoby. Wykorzystali frajera. Wszyscy. I policja dla
                    statystyk i sedzia dla rutyny i zlodziej, bo dal jego dane. W Polsce frajera
                    latwo wykorzystac jak sie zna kruczki prawne. Wszyscy to widza, tylko nie zawsze
                    wiedza jak to jest mozliwe :)
                    • spokojny.zenek Re: Spokojny Zenek napisał 26.03.10, 21:54
                      warzaw_bike_killerz napisał:

                      > mamy takie prawo. Wlasnie ten nieznany Zenkowi Kodeks Postepowania
                      > Administracyjnego

                      Kiedy do ciebie wreszcie dotrze, że k.p.a. reguluje - jak sama nazwa wskazuje -
                      postępowanie administracyjne a nie wyroczeniowe?


                      uznaj, ze pismo niedoreczone jest doreczone, albo uznaje tzw
                      > doreczenie zastepcze, czyli np pijanemu sasiadowi

                      Co to miało być? Żart? K.p.w. pozwala skutecznie dostarczyć pismo sąsiadowi?


                      > W krajach cywilizowanych osoba osadzona nie ma prawa nie zapoznac sie z
                      > wyrokiem!

                      Udaje się do niej silna ekipa, która zmusza do zapoznania się z doręczonym
                      wyrokiem...



                      ykorzystali frajera. Wszyscy. I policja dla
                      > statystyk i sedzia dla rutyny

                      W jaki sposób sędzia kogoś "wykorzystał"? Co konkretnie jakiś sędzia źle zrobił
                      w tej sprawie?



                      • warzaw_bike_killerz Re: Spokojny Zenek napisał 26.03.10, 22:36
                        KPA reguluje czynnosci administracyjne. w KPK masz kopie tego co jest KPA. W KPK
                        masz indormacje o pozostawieniu przesylki na poczcie. KPA mowi w ktorym momencie
                        poczta dokonala skutecznego doreczenie, co jest odzwierciedlone w art. 136 par.
                        1 KPK.
                        Doreczenie uznaje sie za dokonane (skuteczne) nawet w przypadku niedoreczenia. W
                        zadnym kraju, gdzie postepowanie nakazowe ma miejsce, nie ma takiej sytuacji. Z
                        reszta widac na artykulowym przypadku - klasyczny przyklad osoby, gdzie
                        prawdopodobnie na podstawie art 136 par 1 uznano ze doreczono, a policja
                        potrafila go zamknac w wiezieniu. Co oznacza, ze policja mogla dotrzec do
                        adresta. W krajach cywilizowanych wlasnie policja zajmuje sie doreczeniami (gdy
                        zostaly wyczerpane sposoby skutecznego doreczenia) lub jest specjalna sluzba
                        doreczen! W Polsce doi sie jelonkow z art 136 par 1 , bo Poczta Polska i jej
                        skutecznosci jest rowna zeru. Panstwo nie potrafi sobie poradzic z doreczeniami,
                        ale potrafi zamknac niewinnego obywatela. Wolalbym odwrotna sytuacje.
                        • spokojny.zenek Re: Spokojny Zenek napisał 26.03.10, 22:40
                          warzaw_bike_killerz napisał:

                          > KPA reguluje czynnosci administracyjne. w KPK masz kopie tego co jest KPA.

                          Ciekawa koncepcja, szkoda, że niedorzeczna.


                          > W
                          > zadnym kraju, gdzie postepowanie nakazowe ma miejsce, nie ma takiej sytuacji.

                          Może jakiś link do tych rewelacji?

                          > Panstwo nie potrafi sobie poradzic z doreczeniami,
                          > ale potrafi zamknac niewinnego obywatela. Wolalbym odwrotna sytuacje.

                          Ja też, co nie zmienia faktu, że nic nie wiadomo, by w tej sprawie nie doręczono
                          mu tych pism. Wręcz można sądzić, że gdyby tak było, napisano by o tym w kilku
                          miejscach tekstu. Skoro nie napisano, wygląda na to, że było to typowo polskie
                          "a może sobie zapomną".

                          • warzaw_bike_killerz Re: Spokojny Zenek napisał 27.03.10, 11:22
                            spokojny.zenek napisał:
                            > .
                            > > W
                            > > zadnym kraju, gdzie postepowanie nakazowe ma miejsce, nie ma takiej sytua
                            > cji.
                            >
                            > Może jakiś link do tych rewelacji?

                            Przeczytaj ze zrozumieniem. Zwroc uwage na roznice 3 miesiace - 7 dni. Powrot do
                            sytuacji niedoreczenia - uprawomocnienie wyroku.

                            ec.europa.eu/civiljustice/serv_doc/serv_doc_ger_pl.htm
                            ec.europa.eu/civiljustice/serv_doc/serv_doc_fra_pl.htm
                            Sprobuj zastosowac sprzeciw skuteczny do ponownego rozpatrzenia sprawy. W Polsce
                            wyrok jest uprawomocniony - patrz przyklad wiezienia.

                            I raj na ziemi praworzadnosci:

                            ec.europa.eu/civiljustice/serv_doc/serv_doc_ita_pl.htm
                  • spokojny.zenek Re: Spokojny Zenek napisał 26.03.10, 21:51
                    remik.bz napisał:

                    > Co oznacza ,ze skazany może po prostu nie wiedzieć ,ze jest skazany.

                    Jeśli odbierze pismo i wyrzuci je do kosza - owszem.


                    > Rzeczywiscie mamy az "takie" prawo? Nie chce mi sie wierzyć.

                    To może z łaski swojej napisz, jaką zmianę proponujesz? Obowiązek doręczenia
                    pisma do rąk własnych i zmuszenie, choćby siłą, adresata do zapoznania się z nim
                    w obecności listonosza? Śmiało - napisz coś konstruktywnego, bo że wybrzydzać
                    potrafisz, to już wiele razy udowodniłeś.


                    • remik.bz jak to robił Woźny Protazy ? 27.03.10, 08:46
                      spokojny.zenek napisał:

                      > remik.bz napisał:
                      >
                      > > Co oznacza ,ze skazany może po prostu nie wiedzieć ,ze jest skazany.
                      >
                      > Jeśli odbierze pismo i wyrzuci je do kosza - owszem.
                      >
                      >
                      > > Rzeczywiscie mamy az "takie" prawo? Nie chce mi sie wierzyć.
                      >
                      > To może z łaski swojej napisz, jaką zmianę proponujesz? Obowiązek doręczenia
                      > pisma do rąk własnych i zmuszenie, choćby siłą, adresata do zapoznania się z ni
                      > m
                      > w obecności listonosza? Śmiało - napisz coś konstruktywnego, bo że wybrzydzać
                      > potrafisz, to już wiele razy udowodniłeś.
                      >
                      Proponuje , abyś poczytał Pana Tadeusza i dowiesz się jak to robiono w Polsce
                      dawniej. Radzę zwrócić uwagę na fragment z Woźnym Protazym .

                      • spokojny.zenek Re: jak to robił Woźny Protazy ? 27.03.10, 09:18
                        remik.bz napisał:


                        > Proponuje , abyś poczytał Pana Tadeusza i dowiesz się jak to robiono w Polsce
                        > dawniej.

                        Proponuję, żebyś rozejrzał się wkoło, zastanowił, czym dzisiejszy świat różni
                        się od świata opisywanego literacko przez Mickiewicza i odpowiedział sobie na
                        pytanie, jaka jest przydatność Twojej dowcipnej rady.

                        >
                • spokojny.zenek Re: Czy skazany wiedział ,ze jest skazany 26.03.10, 21:48
                  remik.bz napisał:

                  > Dla mnie najważniejsze jest czy ten człowiek wiedział ,ze został skazany.

                  Zaś z prawnego punktu widzenia najistotniejsze jest, czy wyrok był mu prawidłowo
                  doręczony. To, czy zapoznał się z doręczonym wyrokiem czy na przykład wyrzucił
                  do kosza bez czytania nie ma znaczenia. To jego sprawa.


                  > Nie interesuja mnie niuanse trybu nakazowego (bo sie na tym nie znam), nie
                  > interesuje mnie tak jak Spokojnego Zenka ile też powiadomień zgodnie z prawem m
                  > u
                  > wyslano.

                  O wyroku, jeśli nie doręczono mu do domu, dwa (zgodnie z zasaadą podwójnego
                  awizowania, o której chyba coś słyszałeś?). Potem jeszcze wysyłano wezwanie do
                  wykonania kary, zawiadomienie o zamianie na zastępczy areszt itp.


                  > Jesli wiedział i nic nie robił - cóż , sam sobie troche "pomógł" w odsiadce.

                  Nie "trochę" lecz bardzo.

                  > Natomiast jesli nie wiedział (pisma nie dotarły , odebrał ktos inny)

                  Jeśli odebrał dorosły domownik - to niestety jego zmartwienie. Jeśli zaś nie
                  wiadomo kto - w ogóle nie ma mowy o prawidłowym doręczeniu.

        • pyzz Re: Potworne głupoty wypisujesz. 26.03.10, 11:01
          > Tryb nakazowy w żaden sposób nie jest sprzeczny z EKPC, co wielokrotnie było
          > potwierdzane w orzecznictwie sztrasbustskim.
          Zapominasz, że tryb nakazowy wtedy i tylko wtedy nie łamie praw człowieka, gdy
          oskarżony/skazany w tym trybie ZGADZA się z wyrokiem. Tymczasem w polsce nie ma
          czegoś takiego, jak zgoda, tylko BRAK SPRZECIWU. I to z wszelkimi "założeniami"
          stosowanymi w polsce, jako wytrychy w celu przerzucenia pewnych oczywistych
          problemów na podsądnych (na przykład uznawanie nieodebranych pism z sądu jako
          doręczone, co bazuje na milczącym założeniu, że skoro nie odbiera, to mataczy).
          Problem z trybem nakazowym nie dotyczy wcale tylko kradzieży tożsamości. W
          polsce siedzieli już ludzie, którzy jechali na kilka lat na saksy i po powrocie
          dowiadywali się, że są rozwiedzeni, że zalegają z alimentami, że zostali skazani
          na więzienie za "uporczywe niepłacenie", a wszystko w trybie nakazowym.
          Tryb nakazowy, jako taki nie łamie. Tylko, że w polsce de facto (bo de jure jest
          w porządku: zgoda jest założona) nie wymaga się do jego stosowania ZGODY podsądnego.
          • spokojny.zenek Re: Potworne głupoty wypisujesz. 26.03.10, 14:30
            pyzz napisał:

            > > Tryb nakazowy w żaden sposób nie jest sprzeczny z EKPC, co wielokrotnie b
            > yło
            > > potwierdzane w orzecznictwie sztrasbustskim.
            > Zapominasz, że tryb nakazowy wtedy i tylko wtedy nie łamie praw człowieka, gdy
            > oskarżony/skazany w tym trybie ZGADZA się z wyrokiem.

            Zgodność trybu z Konstytucją i KOnwencją oczywiscie nie zalezy w żaden sposób od
            tego, czy konkretny oskarżony lub obwiniony się zgadza czy nie, lecz od tego,
            czy tryb ten (in abstracto) nie odbiera mu prawa do obrony, prawa do zaskarżenia
            wyroku i tak dalej.
            Dlatego też nie moze w tym przypadku być mowa o niekonstytucyjności -
            oskarżony/obwiniony ma możliwość wniesienia sprzeciwu, którego nie musi w żaden
            sposób uzasadniać. Wniesienie sprzeciwu powoduje rozpoznanie sprawy na ogólnych
            zasadach.

            > Tymczasem w polsce nie ma
            > czegoś takiego, jak zgoda, tylko BRAK SPRZECIWU.

            Tak w Polsce, jak i we wszystkich innych krajach, gdzie wydaje się nakazy karne
            - to wynika z jego istoty. Wydany nakaz karny jest niejako "propozycją" składaną
            oskarżonemu/obwinionemu. Wyraża on na tę propozycję zgodę albo nie. Identycznie
            jest zresztą z przyjęciem mandatu karnego.

            > (na przykład uznawanie nieodebranych pism z sądu jako
            > doręczone, co bazuje na milczącym założeniu, że skoro nie odbiera, to mataczy).

            Nie ma takiego założenia.

            > Problem z trybem nakazowym nie dotyczy wcale tylko kradzieży tożsamości. W
            > polsce siedzieli już ludzie, którzy jechali na kilka lat na saksy i po powrocie
            > dowiadywali się, że są rozwiedzeni

            Co to ma wspólnego z trybem nakazowym???

            , że zalegają z alimentami, że zostali skazan
            > i
            > na więzienie

            Nie ma możliwości skazania w tym trybie kogokolwiek na więzienie.

            > w Polsce (...) nie wymaga się do jego stosowania ZGODY podsąd
            > nego.

            Ani w Polsce, ani w żadnym innym kraju. Z istoty tego postępowania wynika, ze
            nie pyta się z góry o zgodę. Gdyby się zresztą kogoś wzywało, aby wyraził tę
            zgodę, to tryb traciłby sens. Skoro oskazony byłby juz osobiście obecny w sądzie...
            Zgodę oskarżony wyraża ex post. I nie musi wyrazić - kilka-kilkanaście procent
            nie wyraża, sprawa trafia do normalnego rozpoznania na zasadach ogólnych.



    • pyzz prawa człowieka 25.03.10, 21:58
      Jakby się komuś nie podobały "europejskie wymysły", jak deklaracja praw
      człowieka, proponuję też wyciąg z POWSZECHNEJ deklaracji praw człowieka.

      "Artykuł 10

      Każdy człowiek ma na warunkach całkowitej równości prawo, aby przy
      rozstrzyganiu o jego prawach i zobowiązaniach lub o zasadności wysuwanego
      przeciw niemu oskarżenia o popełnienie przestępstwa być słuchanym
      sprawiedliwie i publicznie przez niezależny i bezstronny sąd.

      Artykuł 11

      (1) Każdy człowiek oskarżony o popełnienie przestępstwa ma prawo, aby uznawano
      go za niewinnego dopóty, dopóki nie udowodni mu się winy zgodnie z
      prawem podczas publicznego procesu, w którym zapewniono mu wszystkie
      konieczne środki obrony
      ."

      A tu "skazano zaocznie" i wykonano


      Polska to bagno. To państwo podwójnych standardów i opresji. Państwo, które
      wyciera sobie gębę szczytnymi ideałami, jednocześnie je systemowo łamiąc. To
      chyba nie przypadek, że to POLAK zbudował NKWD.
    • altintop6 Re: Niewinnie aresztowany: Traktowali mnie "norma 25.03.10, 22:00
      To jest tzw danych ustnych potwierdzonych, praktyki stosowanej przez
      policjantów. Oraz procedury w sprawach o wykroczenia, ze na pczątku
      sąd wydaje wyrok nakazowy, a potem patrzy co będzie dalej.
      To skutkuje tym, że policjanci wysyłają do sądu nie przygotowane
      sprawy, dosłownie kilka kartek bo to sąd wszczyna postępowanie i ma
      zadbać o resztę. A sąd daje wyrok nakazowy, którego ktoś może nie
      odebrać.
      Tu jest własnie trochę dziwne, że facet musiał dostać co najmniej 5
      przesyłek z sądu (wyrok nakazowy, wezwanie do wykonania wyroku,
      wezwanie do stawiennictwa na posiedzenie o zamianę kary,
      postanowienie o zamianie kary, wezwanie do odbycia kary) i nic z
      tego nie odebrał. Moe coś było nie tak z adresem. Od zeszłego roku
      listonosze mają nakaz pisania - "adresat się wyprowadził" tylko
      piszą, że nie odebrał i to jest kompletna paranoja.
      Nie zmieniato faktu, że procedura jest nastawiona na zrobienie jak
      największej ilości spraw, pochwalenie sie wynikami przez policję i
      sądy, a o sprawiedliwośc to gdzieś tam czasem się ktoś upomni. Można
      powiedzieć, że to w sumie błąd statystyczny.
    • obcy444 Niewinnie aresztowany: Traktowali mnie "normaln... 26.03.10, 07:12
      Bardzo podejrzany ten niewinny i jego alibi.
      Kto pamieta cudzy PESEL?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka