Dodaj do ulubionych

Pilot Jaka 40 przerywa milczenie

    • mireczekb Rosjanom mało kto uwierzy. 20.05.10, 23:01
      Będziemy mieli dyskusję o przyczynach katastrofy na kilkadziesiąt
      lat. Najlepsze dla śledztwa, dla naszych wschodnich sąsiadów, dla
      Polaków było by zrzeczenie sie dochodzenia Rosjan na rzecz Polski i
      komisji międzynarodowej. Wyniki prac takiego grona były by
      wiarygodne dla wszystkich.
    • fajnybanqier Całkiem "przypadkowo" nagle przemówił pilot Jaka 20.05.10, 23:22
      Pilot nagle przemówił do TVN i GW. Ale przypadek...No, a jak sprawa
      zajeli się Kublik i Czuchnowski to wiadomo o co chodzi. Niemy
      dotychczas pilot Jaka-40 nagle wartko odpowiada na ustawione pytania
      TVN, np. co wskazywał wysokościomierz w momencie lądowania?
      MANIPULACJA widoczna okiem nieuzbrojonym. Ja identyfikuje się z
      tekstem red. B.Wildsteina pt.: "Zablokowan dyskusja o katastrofie" w
      Rzepie. Tym, których zadowala dziennikarstwo Kublik i
      Czuchnowskiego, serdecznie współczuję.
      • asmad75 Re: Całkiem "przypadkowo" nagle przemówił pilot J 20.05.10, 23:26
        Masz racje, ale niestety a obu stron jest mur nie do pokonania. i wkurza mnie ze
        Wyborcza tak namolnie i usilnie stara sie udowodnic oczywiscie manipulujac jak
        tylko mozna ze to wina Kaczynskiego..
        • lordjim4 Re: Całkiem "przypadkowo" nagle przemówił pilot J 20.05.10, 23:37
          i tutaj też się zgadzam
    • gintrowa Pilot Jaka 40 przerywa milczenie 20.05.10, 23:41
      Na TVN 24 jest cały wywiad z kapitanem Jaka, bardzo interesujący...
    • erroid Pilot Jaka 40 przerywa milczenie 20.05.10, 23:54
      zastanawia mnie w jaki sposób ujawnienie prawdy utrudniłoby dalsze prowadzenie
      śledztwa Oo hmm, tak czy owak, czekamy na koniec i wszystkie detale bez ściemy
      i tajemnic
      • lordjim4 Re: Pilot Jaka 40 przerywa milczenie 21.05.10, 00:08
        życia zabraknie ;O)
        • asmad75 Re: Pilot Jaka 40 przerywa milczenie 21.05.10, 00:08
          to juz kwestia wiary;)
          • lordjim4 Re: Pilot Jaka 40 przerywa milczenie 21.05.10, 00:15
            maiłem na myśli mego przdemówcę :O)
          • lordjim4 Re: Pilot Jaka 40 przerywa milczenie 21.05.10, 00:18
            Ostatni papieros z paczki JAKA mi została na dzisiaj i rano nowy dzień :O)
            Dobrej nocki i pozdrawiam ;o)
            • asmad75 Re: Pilot Jaka 40 przerywa milczenie 21.05.10, 00:21
              a ja jeszcze pol paczki, hehe. a jutro beda problemy ze wstawaniem ale co tam.
              • lordjim4 Re: Pilot Jaka 40 przerywa milczenie 21.05.10, 00:24
                ja mam przed sobą 1250 km do pokonania od rana :oO
              • lordjim4 Re: Pilot Jaka 40 przerywa milczenie 21.05.10, 00:25
                ale mój jest z Lucky Strike :O)
    • tw.zenek Jeszcze za cztery - musi cos na rano zostać 21.05.10, 00:33
      Po takim deszczu, o świcie, do kiosku nie polecę. A do pracy dopiero na 12-tą...
      • tw.zenek To "ze cztery", to było do asmada - a nie ogólnie 21.05.10, 00:34

    • kbamm Dziennikarze, byliście potencjalnymi trupami 21.05.10, 06:35
      Za nieprzestrzeganie procedur 36.SPLT do rozwiązania !!!
    • gintrowa Piloci łamią prawo lotnicze 21.05.10, 07:33

      Sikorski przeżył
      Numer: 19/2010
      Autor: PRZEMYSŁAW ĆWIKLIŃSKI ANDRZEJ SIKORSKI
      Strona: 1

      Co się wydarzyło na lotnisku w Bydgoszczy? Po smoleńskiej katastrofie załoga
      rządowego jaka złamała prawo lotnicze. Czy szef MSZ wywierał presję na pilotów?

      Poniedziałek 26 kwietnia 2010 r. ok. 7.00. Z wojskowego lotniska w Warszawie
      startuje Jak-40 z 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego. Leci na
      lotnisko w Bydgoszczy, gdzie czeka już minister spraw zagranicznych Radosław
      Sikorski, który wybiera się na dwudniowe posiedzenie Rady do Spraw
      Zagranicznych i Rady do Spraw Ogólnych Unii Europejskiej w Luksemburgu.
      Lotnisko w Bydgoszczy, choć nosi dumną nazwę Międzynarodowego Portu Lotniczego
      im. Ignacego Jana Paderewskiego, jest niewielkie - obsługuje nieco ponad 20
      lotów tygodniowo. Do niedawna cywilnym kontrolerom lotów towarzyszyli ich
      wojskowi koledzy, ale od kilku tygodni ich nie ma. Cywilni kontrolerzy mają
      obowiązek zacząć pracę na wieży na godzinę przed pierwszym lądowaniem i
      zakończyć godzinę po ostatnim starcie. W poniedziałki przychodzą do pracy o
      9.50. Do tego czasu lotnisko jest zamknięte! Oznacza to, że lądowania i starty
      są zakazane przez prawo o ruchu lotniczym. Rządowy jak doleciał do Bydgoszczy
      przed 8.00. Piloci powinni byli wiedzieć, że o tej porze nie wolno im lądować.
      Informacja o tym, że w Bydgoszczy nie ma już wojskowych kontrolerów, zawarta
      była w tzw. depeszy dziennej - dokumencie, który każdy pilot powinien
      przeczytać przed startem. Piloci jaka albo nie przeczytali depeszy, albo
      przeczytali, lecz informację zignorowali. Rządowy samolot usiadł na pasie
      startowym zamkniętego lotniska. Sylwia Gładkowska, dyrektor biura zarządu
      portu w Bydgoszczy, potwierdza, że cywilnych kontrolerów na wieży nie było.
      Uważa jednak, że wszystko było w porządku, bo piloci wylądowali, korzystając z
      przyrządów nawigacyjnych znajdujących się na lotnisku i na pokładzie samolotu.
      Eksperci od ruchu lotniczego są innego zdania - lądowanie na zamkniętym pasie
      startowym jest niebezpieczne i nielegalne. Za taki numer każdy pilot cywilny
      straciłby licencję. Ze źródła zbliżonego do 36. pułku dowiedzieliśmy się, że
      lądowanie w Bydgoszczy zakwalifikowano w dokumentach lotu jako "przygodne".
      Świadkowie mówią, że czekający w porcie minister Sikorski był poirytowany całą
      sytuacją. Rzecznik MSZ Piotr Paszkowski zaprzecza, jakoby minister
      interweniował u zwierzchników załogi jaka. Dowództwo 36. pułku i Dowództwo
      Wojsk Lotniczych nie komentuje "incydentu bydgoskiego", tylko odsyła nas do
      Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, która jest dysponentem samolotów rządowych.
      Z KPRM nie dostaliśmy odpowiedzi na pytania, które zadaliśmy. O 8.40 samolot z
      Sikorskim na pokładzie wystartował z Bydgoszczy i poleciał do Luksemburga.
      Ciekawe, czy start także określono jako "przygodny"? W16 dni po wypadku pod
      Smoleńskiem wojskowi piloci obsługujący samoloty rządowe nadal łamią
      procedury, narażając na niebezpieczeństwo siebie i VIP-owskich pasażerów oraz
      stwarzając zagrożenie w ruchu lotniczym. Ich przełożeni patrzą na to przez
      palce, a gdy sprawa wychodzi na jaw, nabierają wody w usta albo wszystkiemu
      zaprzeczają.
    • syncu Pilot: Mówiłem im o złych warunkach w Smoleńsku 21.05.10, 07:36
      Wszyscy u nas w Rosji dokładnie wiedzą, że to był zamach. Satelitarne naprowadzanie poprzez GPS-y zostało z pobliskiej bazy zakłócone i piloci byli naprowadzani do 4m od ziemi przez autopilota. Gdy się zorientowali co się dzieje mogli już tylko przeżegnać się i zawołać "Jezu, Jezu". Tusk sam powiedział, że to był prywatny lot - potwierdził to Wałęsa. Więc Kochani Polacy sami macie winnych - MY NIET!
      • antonioni1 Re: Pilot: Mówiłem im o złych warunkach w Smoleńs 21.05.10, 10:42
        Ja jeszcze dodam, że Rosjanie celowo zasadzili tam brzozę. żeby
        samolot prezydenta o nią zawadził. Ależ to przewidujący naród!
    • tetradrachma Nie mam wątpliwości kto jest moralnym sprawcą 21.05.10, 07:38
      tej hekatomby ! Ale teraz jest na Wawelu !
    • soldadura104 Rozjanie mieli na myśli, że odleciał do Nieba 21.05.10, 07:46
      Biorąc po uwagę to ze Zurychu samolot zeszedł na pas 100m niższy coś nie tak
      było z remontem przeprowadzonym w Moskwie.
    • mcgoo Re: Pilot Jaka 40 przerywa milczenie 21.05.10, 07:52
      "messege" jest wyrazny i zrozumialy i brzmi -
      "pilot nie lądował, a jedynie podchodził do lądowania" -
      to oznacza zdaje sie ze pilto nie podjął jeszcze decyzji o lądowaniu
      w chwili kiedy wydarzył się wypadek - co za tym idzie wypadek
      wydarzył sie z innych przyczyn niż błędna decyzja pilota
      - nie wiem jak jest formalnie z odowiedzialnością za "podchodzenia
      do lądowania" - ale tu już się musi wypowiedzieć ekspert
    • wolfram44 Pilot: Mówiłem im o złych warunkach w Smoleńsku 21.05.10, 07:59
      NIE DŁUGO BĘDZIE MJR WOSZTYL
    • marek1846 Brońmy mitycznego autorytetu władzy. 21.05.10, 08:05

      "Wosztyl nie pamięta, jaką informację o ciśnieniu wieża podała
      pilotom Tu-154" - ale w TVN-24 powiedział wyrażnie że jemu podała
      prawidłowe, po wylądowaniu Jak-a wysokościomierz wskazywał 0.
      Bronienie autorytetu władzy w tak dynamicznym świecie medialnym może
      być trudne.

      • olewus.1 O czym rozmawiał J.Kaczynski z bratem prezydentem? 21.05.10, 08:17
        Kilka minut przed lądowaniem J.Kaczynski zadzwonił do brata,
        Po co? Dlaczego Jarosław Kaczynski nie ujawnił tej rozmowy !?
        • sunim Re: O czym rozmawiał J.Kaczynski z bratem prezyde 21.05.10, 09:48
          Przecież wiesz siurku o co chodziło. Nekrofil z Wajdą już dawno to odkryli. I
          zgraje internetowych trolli mgr. Schetyny też wiedzą: Kaczyński Jarosław kazał
          bratu wywrzeć wpływ na autopilota i rozpocząć lądowanie, by go ostatecznie na
          Wawelu pochować. Taki był plan.
          • fly7181 sunim, nekrofil-siurek ,znał "plany".. 21.05.10, 11:09
            obesraniec...
          • wlody1 Re: O czym rozmawiał J.Kaczynski z bratem prezyde 21.05.10, 11:55
            sunim napisał:

            > Przecież wiesz siurku o co chodziło. Nekrofil z Wajdą już dawno to
            odkryli. I
            > zgraje internetowych trolli mgr. Schetyny też wiedzą: Kaczyński
            Jarosław kazał
            > bratu wywrzeć wpływ na autopilota i rozpocząć lądowanie, by go
            ostatecznie na
            > Wawelu pochować. Taki był plan.

            Ta wersja jest bardziej prawdopodobna od zamachu. Serio!!!
          • tetradrachma Re: O czym rozmawiał J.Kaczynski z bratem prezyde 21.05.10, 14:27
            Podejmuje ryzyko aby przemówić do twojego rozsądku. Nasz nieszczęsny
            prezydent chciał za wszelką cenę "nie spieprzyć rozbuchanej imoprezy"
            wiózł (że soba) - aby "przyćmić" sukces polityczny Tuska - całe
            dowództwo wszystkich sił zbrojnych i wielu znaczących polityków.
            Oczywiście groby miały być tłem. Miało to być albo nie być PiS-u.
            Otrzymuje meldunki, że są złe warunki. On, kompletny ignorant w
            sprawach wojskowosci w tym i lotnictwie, wywiera presje na dowodcy
            wojsk lotniczych, który z kolei, domaga sie podjęcia próby lądowania
            od załogi. Skutek znasz. Może to nie było tak. Może. Ale, znając
            uprzednie wyskoki naszego małego bohatera, można się domyślać. Bo ?
            Bo, nasze państwo jest chore, bo chorea jest władza, a ona jest
            emanacja społeczeństwa. Mamy polnische wirtschaft. Eminencja, nie
            zastanawia się (jest oddany PiSowi) i udostępnia Wawel. Nie jestem
            przekonany, mam jeno nadzieje, że Tusk tak by nie postąpił. Ale kto
            wie ?
    • sa-w1 Pilot: Mówiłem im o złych warunkach w Smoleńsku 21.05.10, 08:11
      Trzeba sprawdzić co powiedzieli kontrolerzy, wygląda na to, że piloci myśleli,
      że są o sto metrów wyżej.
      • olewus.1 sa-w1,pieprzysz bzdury.. 21.05.10, 08:22
        Pilot najwyższej klasy, nie kombinuje jak koń pod góre, tylko obserwuje
        przyrządy.. Nawigacja, to nie czytanie z chmur,baranie !
      • marek1846 Z tym "piloci myśleli" przesadziłeś. 21.05.10, 08:51
        Najpierw zrobili a następnie pomyśleli co zrobili. Było już za póżno.
    • signal Presja i naciski na lądowanie 21.05.10, 08:18
      oto przyczyna pośrednia katastrofy
      • olewus.1 Re: Presja i naciski na lądowanie 21.05.10, 08:23
        signal napisał:

        > oto przyczyna pośrednia katastrofy
        ...
        I to jest chyba najtrafniejsza "diagnoza" !
      • 4cat Re: Presja i naciski na lądowanie 21.05.10, 08:26
        Tylko gdzie ty widziałeś lądowanie ?
        Aby wylądować pilot obniża lot samolotu , a ja jak byk widziłem ,ze
        podnosi samolot na wyższą wysokość !!!scinając drzewaka na coraz
        wyższej wysokości!!!.
      • krokus24kr Zasadnicze pytanie, dlaczego j.Kaczynski milczy? 21.05.10, 08:31
        Skoro TVPIS,działacze PIS-u,snują opowieści o "zamachu" itd, to
        dlaczego Jarosław Kaczynski nie zwołał jeszcze konferencji prasowej i
        nie zadał żadnych pytań, nie oskarżył . Dlaczego ?????
        • olewus.1 Zasadnicze pytanie, dlaczego j.Kaczynski milczy ? 21.05.10, 09:10
          Dobre pytanie,dlaczego J.Kaczynski nie oskarża,nie "walczy o prawde"?
          Dlaczego siedzi cicho ?
          ..
          krokus24kr napisał:

          > Skoro TVPIS,działacze PIS-u,snują opowieści o "zamachu" itd, to
          > dlaczego Jarosław Kaczynski nie zwołał jeszcze konferencji prasowej i
          > nie zadał żadnych pytań, nie oskarżył . Dlaczego ?????
          • marek1846 Bo wie, że wszyscy wiedzą co on wie. 21.05.10, 09:18
            Ale to jest fragment większej całości. Wie też że nikomu nie zależy
            na wyjaśnieniu, każdy jest jakoś umoczony i trzeba grać na czas. W
            rodzine nawet bardzo skłóconej jest rażniej. Dziś ty rządzisz jutro
            być może ja, nie róbmy sobie krzywdy, co najwyżej grożne miny.
    • wronskipacewicz 54 pytania do śledczego Czuchnowskiego 21.05.10, 08:27
      smolensk-2010.pl/2010-05-14-54-pytania-nadal-aktualne-aktualizacja-13-05-2010.html
      • krokus24kr wronskipacewicz, po co pytasz,skoro ty już wiesz ? 21.05.10, 08:34
        "srasz,srasz i tylko gówno z tego masz"
      • olewus.1 wronskipacewicz, idż z tym do śledczego Rydzyka! 21.05.10, 09:13
        jesteście podobni, on to łyknie!
        • nick124 Re: nie stąć cię na coś więcej 21.05.10, 15:07
          wyzwij od debili, wyślij na leczenie do wariatkowa, na koniec olej ciepłym PiSem

          tylko na tyle was stać?

          Jakim idiotą trzeba być, żeby pisać takie rzeczy...
          no chyba, że dostajesz za to kasę, to przepraszam.
          Miłej pracy.
    • wj_2000 Pilot: Mówiłem im o złych warunkach w Smoleńsku 21.05.10, 09:12
      Wysokościomierz barometryczny to jakiś XIX wieczne urządzenie.
      Kurna! Mój telefon komórkowy podaje mi moją absolutną wysokość nad
      poziomem morza z dokładnością ~10m.
      To oni w samolocie prezydenckim nie mają GPS?????????????????
      Poza tym, taki facet w wieży wie iż jest słyszany przez kolegów lecącego
      pilota stojących na płycie lotniska. Wprowadzanie w błąd przez podanie złego
      ciśnienia, to skandal na międzynarodową skalę - rzecz po prostu nie do
      ukrycia! A przecież podane przez niego ciśnienie nie jest jedyną metodą
      określenia wysokości!
      Tupolew miał wysokościomierz radiowy, prawda? Miał. No więc, nawet gdyby nie
      wiedział o wąwozie, ale gdyby potraktował poważnie żelazną zasadę nie
      schodzenia poniżej wysokości decyzyjnej jeśli nie zobaczy ziemi, to niż
      znalazłby się niżej niż 120m od dna kotliny, co by się przekładało na 60m
      ponad płytą lotniska.
      A on zawędrował na 15 m poniżej!!! Czyli ok 45-50 nad dnem rozpadliny.
      Wysokościomierz radiowy (własny) niezależny od żadnych parametrów z wieży
      pokazywać musiał owe 45 metrów.
      Pilot kozaczył. Ryzykował zejście aż tak nisko, bo bardzo chciał
      wylądować!!!!
      Ale limit 120 metrów (pozornie niepotrzebnie tak wielki) wymyślono po to, by
      uniknąć takich właśnie zmyłek jak dziura w ziemi, jak "za wysokie" drzewo, etc.
      Ponieważ ja też nie zakładam, że pilot nie był samobójcą, (a jedynie
      ryzykantem - nie każde ryzyko kończy się śmiercią, a jedynie podwyższoną
      śmiertelnością statystyczną!), to podejrzewam iż powodem katastrofy była
      różnorodność jednostek fizycznych jaka pojawiła się w lotnictwie wojskowym po
      wstąpieniu do NATO.
      Wieża podała ciśnienie w mm Hg, a "nowoczesny miernik" barometryczny nie
      przyjął takiej danej, bo wyskalowany był inaczej (np w calach Hg). Pilotowi
      nie chciało się wyciągnąć kalkulatora, albo wogóle o tym nie pomyślał, tylko
      olał ten wysokościomierz, bo miał przecież własny, radiowy.
      Stary JAK, jeszcze nie "unowocześniony" nie miał z tym kłopotu.
      Zgadzają się z tym, pozornie niezrozumiałe wynurzenia rosyjskiego kontrolera,
      że "załoga miała kłopoty z liczbami po rosyjsku". No bo pilot słysząc wartość
      ciśnienia w innych jednostkach, a więc zupełnie nierealną w innych, próbował
      dopytywać czy może się nie przesłyszał, czy coś takiego.
      Wojsku trudno się przyznać do kompromitującej głupoty własnej, bo już w
      Mierosławcu Casa rozbiła się z tego powodu, że wieża podawała wysokość w
      metrach, a przyrządy NATOwskiego samolotu operowały stopami.
      Przypomnę że Tupolew po ostatnim remoncie został wyposażony (na własne
      nieszczęście) w "najnowocześniejsze" przyrządy, które przestały być
      kompatybilne ze starymi poczciwymi miarami metrycznymi, których aroganccy
      Anglosasi nie przyjmują do wiadomości.

      Każdy mi tu powie, że w przyrządach były zapewne przełączniki, ale, w stresie,
      można o tym zapomnieć.
      Tym bardziej jeśli po remoncie, czyli po zmianach, w ciągu paru miesięcy nie
      występowało lądowanie we mgle na lotnisku bez systemu precyzyjnego
      naprowadzania, więc nie było konieczności korzystania z rezerwowego niejako
      wysokościomierza ciśnieniowego.
      A więc trzy czynniki:
      1) Decyzja o szukaniu łączności wzrokowej poniżej regulaminowej
      wysokości decyzyjnej.
      2) Rezygnacja z korzystania z wysokościomierza ciśnieniowego (jednostki!)
      3) Kotlina, o której pilot albo zapomniał, albo z lenistwa nie studiował
      otoczenia lotniska przed wylotem, albo - czort wie. Podobno poprzednio lądował
      na tym lotnisku ale w odwrotnym kierunku?

      Schodząc na 50m (czego mu nie wolno) według wysokościomierza radiowego
      zobaczył wreszcie ziemię, ale on biedak był 10m poniżej pasa.
      Efektywnie leciał jakby na zbocze 60 metrowej góry będąc 10 metrów poniżej
      szczytu. Jeszcze gdyby nie drzewa, to by się wywinął. I to by było na tyle.
      • rozpredatorez Re: Pilot: Mówiłem im o złych warunkach w Smoleńs 21.05.10, 14:10
        Gdyby przyjąć twoją wersję, to autor nagrania z youtube nadal by
        żył, obsługa wieży kontrolnej natychmiast na miejsce katastrofy
        wezwałaby służby ratownicze, wszystkie ciała miałyby porobione
        fachowe sekcje zwłok, nikt by nie palił ubrań ofiar, a obecni na
        miejscu BOR-owcy czy załoga Jaka nie miałaby powodu do milczenia
        przez 40 dni.
        • wj_2000 Re: Pilot: Mówiłem im o złych warunkach w Smoleńs 21.05.10, 14:49
          Facet z wieży uznał, że tupolew odleciał! To po co miał wzywać ratowników?
          Załoga Jaka milczy bo wstyd się przyznać do bajzlu w wojsku rzutującym na opinię
          o wszystkich pilotach.
          A sekcja zwłok, to na chrien, gdy samolot przypie.rdala z prędkością 300km na
          godzine, w dodatku obrócony na plecy.
      • reformator10 Re: Pilot: Mówiłem im o złych warunkach w Smoleńs 22.05.10, 00:07
        diagnoza wyglada bardzo prawdopodobnie.
        i dodam ze kilkdziesiat sekund przed rozbiciem pilot podenerwowany
        krzyczy do nawigatora "drugi, dawaj drugi". tzn drugi pomiar
        wysokosci wg wysokosciomierza barometrycznego. ale nawigator ani me
        ani be ani kukuryku bo slaby z fizyki i przeliczanie z cali na mm mu
        nie idzie. gdyby wczesniej sie zorientowali ze sa tak nisko to by
        podniesli samolot. ale jak sie siedzi w chmurze i nic nie widac to
        leci sie po omacku.
        pozatym takie ladowanie to sie powinno cwiczyc ze sto razy bez ludzi
        na pokladzie zanim sie dopusci pilota zeby mogl ladowac ze
        100 pasazerami na pokladzie po omacku uzywajac wysokosiomerza
        radiowego i przelatujac nad wawozem o glebokosici 60 m i zmiennym
        profilu z predkoscia 280 km/h. jak lecac z taka predkoscia nad takim
        terenem mozna poprawnie obnizac wysokosc zeby trafic na poczatek
        pasa i nie wedzac jak daleko sie od pasa znajduje. to jest
        niemozliwe. gdyby teren przed lotniskiem byl plaski i ciagle na
        wysokosic lotniska to bylo by mozliwe przy widocznosci 50 m. bo taka
        byla bo dopiero 50 m nad ziemia pilot zauwazyl ziemie. pedzac z
        predkosia 280 km/g po dnie jaru nie mial pojecia ze za chwile sie
        grunt podniesie i nie bedzie w stanie podnisc samolotu.
        ten pilot powinien byc wyslany na bitwe o anglie i tam odpieprzac
        takie numery a nie latac odrzutowcem co warzy 100 ton z 100 ludzmi
        na pokladzie. cala ta sprawa swiadczy o skrajnej glupocie, brawurze
        i ryzykanctwie polskich pilotow. klania sie tu chyba nasza ulanska
        fantazja i brawura ktora nie ma nic wspolnego z profesjonalizmem ale
        jest raczej objewem skrajnej nieodpowiedzialnosci, infantylizmu i
        glupoty. to samo mozna powiedziec dokladnie o kazdym z nastolatkow
        ktory rozpedza BMW na prostej drodze do 200 km/h po dyskotece zeby
        zaimponowac kolegom. nagle droga robi zakret i nie jest wlasciwie
        pochylona. samochod londuje na drzewie i czterech 18 latkow ginie
        tragicznie. taki wypadek zdarzyl sie w miejscowsci kolo tarnowa na
        wiosne tego roku. setki takich wypadkow powodowanych przez ludzka
        brawure i glupote mozna przytoczyc. katastrofa TU 154M niestety jest
        tylko jednym ze szczegolnych przypadkow.
    • prinsik Pilot: Mówiłem im o złych warunkach w Smoleńsku 21.05.10, 09:34
      To, ze piloci byli pod potworna presja, zeby ladowac ze wszelka cene to jest
      oczywiste i chyba nikt powazny nie mysli inaczej. Ale problem, ze prawda chyba
      nie wyjdzie na jaw bo jak z Wawelskiego bohatera zrobic teraz posredniego lub
      bezposredniego glownego winowajce, zeby nie powiedziec inaczej, /naprawdwe ostro/.
    • sunim Autopilot pod presją... 21.05.10, 09:51
      Z całą pewnością autopilot był pod presją i jej nie wytrzymał. Kaczyński z
      Gosiewskim mieli mu nawet powiedzieć, że jeżeli nie zacznie lądować, to będzie
      mógł co najwyżej sygnalizacją we Włoszczowej sterować, a nie samolot pilotować.
    • don_eugenio Pilot: Mówiłem im o złych warunkach w Smoleńsku 21.05.10, 10:07
      Z całą pewnością był albo błąd pilota albo złe naprowadzanie(prze ludzi lub
      przyrządy).To przyczyna bezpośrednia.
      Ale nie ulega wątpliwości że pośrednią przyczyną była beznadziejna organizacja
      przez Kancelarię Prezydenta i nieodpowiedzialność niektórych jej
      członków(opóźnienie wylotu).Jednym z głównych organizatorów był szef BBN który
      zamiast myśleć o bezpieczeństwie to myślał o jak największym widowisku
      przedwyborczym. I widowisko było!!
      cały świat o tym mówił przez parę dni.
      --------------------
      "Bo w Kancelarii Prezydenta jest bałagan" słowa za które złotousty
      min.Kownacki wyleciał z tejże kancelarii.I być może ocalił swoje życie.
    • lech-123 piloci nie byli samobójcami! 21.05.10, 10:11
      Uważam, że nie ma co budować hipotez opartych na założeniu że piloci byli samobójcami i pod presją, która być może faktycznie miała miejsce, postanowili zabić siebie i pasażerów.

      Wygląda na to że wykonywali manewr podejścia do wysokości decyzyjnej i z początku dobrze im to szło. Na tym etapie wykorzystanie autopilota nie jest niczym dziwnym czy sprzecznym ze sztuką. Wg informacji z Kommersanta szli dokładnie po prawidłowo obliczonej "glisadzie". To świadczy też o tym że parametry takie jak ciśnienie powietrza mieli podane i ustawione prawidłowo. Sądze, że gdyby dokończyli ten manewr tak jak go zaczęli, mogliby wylądować bezpiecznie. Coś jednak stało się w okolicach wysokości decyzyjnej, kiedy załoga nagle zwiększyła prędkość opadania. Kommersant pisze że to dlatego że nawigatora zmyliły pomiary wysokości z radiowego altimetru, ale to nie musi być cała prawda.

      W efekcie zamiast na decyzyjnej stwierdzić brak kontaktu wzrokowego z ziemią i odejść na lotnisko zapasowe albo kontynuować manewr schodzenia po glisadzie, prowadzeni przez kontrolera, co prawdopodobnie dobrze by się skończyło (choć taka decyzja jest sprzeczna ze wszelkimi zasadami bezpieczeństwa), zanurkowali do parowu. Dlaczego? To jest moim zdaniem najważniejsze pytanie.
      • janusz990 Nie byli, ale popelnili bledy przy ladowaniu. 21.05.10, 13:01
        Przeciez nie krasnoludki prowadzily samolot !
    • anders76 Pilot: Mówiłem im o złych warunkach w Smoleńsku 21.05.10, 10:25
      W wojsku jest zelazna zasada, wladza i odpowiedzialnosc ida "od gory".
      Odpowiedzialny jest zawsze najwyzszy ranga i potem w dol. Nawet gdyby ten
      najnizszy (pilot)nie zawiadomil "w gore" to i tak odpowiedzialnosc jest "na
      gorze". Pilot mial czas i obowiazek zawiadomic swoich przelozonych o
      zaleceniach zmiany lotniska, wiec tutaj mozna miec pewnosc, ze "gora"
      wiedziala i od tego momentu odpowiedzialnosc jest juz na "gorze". Dlaczego ta
      zelazna wojskowa zasada nie ma obowiazywac w tym wypadku ?
      Cala reszta dyskusji jest ciekawa z punktu widzenia techniki latania ale nie
      odpowiada na pytanie podstawowe, dlaczego pilot podjal probe ladowania w tak
      ekstremalnych warunkach i wbrew zaleceniom zarowno kontroli naziemnej jak i
      swojego kolegi, pilota Jaka.
      Za podjecie tej proby ladowania odpowiadaja jego przelozeni bo o tej probie i
      aktualnych warunkach oraz zaleceniach kontroli wiedzieli, to jest na dzisiaj
      bezdyskusyjne, reszta jest nieistotna z punktu widzenia odpowiedzialnosci za
      katastrofe.
      • sunim Re: Pilot: Mówiłem im o złych warunkach w Smoleńs 21.05.10, 11:09
        Czy tekst pisany jest dla ciebie zbyt trudny? Właśnie napisano, że samolot
        rozbił się podczas manewru schodzenia do wysokości decyzyjnej! (przynajmniej z
        punktu widzenia pilotów). Zejście na wysokość decyzyjną ustalone zostało z wieżą
        i było zapowiedziane przez pilota. Głupie i głupkowate szukanie na siłę
        argumentów mających dyskredytować Kaczyńskiego wkurza już.

    • mineyko Nie lądowal, a tylko podchodził 21.05.10, 10:33
      Jeśli tak jak w tytule, to jeszcze gorzej świadczy o kwalifikacjach!
    • lordjim4 może spojrzeć szerzej..? 21.05.10, 10:50
      Nie umniejszam nikomu jego hipotez i odpowiedzi na nie niezależnie od poglądów. Ale skoro najbardziej napompowane najmocniejsze media podają swoje sugestie warto też zastanowić się nad innymi z możliwych przyczyn katastrofy. Dla przypomnienia i pomyślunku:

      smolensk-2010.pl/2010-05-14-54-pytania-nadal-aktualne-aktualizacja-13-05-2010.html
    • andrzejkowy1 Tajemnica wyjaśniona ! 21.05.10, 10:54
      Prawdą jest, że rosyjski samolot kilka minut przed naszym próbowal lądować. Temu nikt nie zaprzecza ! Podchodzili do ladowania na niskiej wysokosci. Dlaczego ? Otóż oni wykonywali bezpośredni desant swoich ludzi na teren przed lotniskiem i to w dodatku bez spadachronu ( desantowscy bezpośrednio skakali na młode brzóski ).
      A po co ? Otóż, gdy nasz samolot lądował oni siłą swojej myśli i ugestii "przyciągneli" samolot do ziemi.
      I katastrofa gotowa !
      Dlatego też do chwili obecnej nie mogą znaleść przyczyn katastrofy.A to właśnie bylo tak !
      A potem po rozbiciu samolotu słychać bylo strzały, gdyż nawzajem sie pozwystrzelali, aby świadków nie było (bo to Jehowi nie byli).
      Nie wmawiajcie, że historia ta jest głupia, bo prawd prawdziwych nigdy nie za wiele !
      • fly7181 Dlaczego J.Kaczynski sie nie wypowiada ? 21.05.10, 11:06
        skoro to był spisek,zamach, itd. to powinien grzmieć !!!
        Czyżby był zakłopotany tym stekiem bzdur ?
        • don_eugenio Re: Dlaczego J.Kaczynski sie nie wypowiada ? 21.05.10, 11:24
          fly7181 napisał:

          > skoro to był spisek,zamach, itd. to powinien grzmieć !!!
          > Czyżby był zakłopotany tym stekiem bzdur ?
          Milczy bo zna prawdę ,przynajmniej ma jeszcze trochę przyzwoitości.
          Zapewne to on namawiał brata aby nie myślał o oddaniu pamięci poległym tylko
          żeby pamiętał o tym że musi być show. I było show.I to jakie!
          Później jeszcze Wawel,budowa pomnika i będą dalej to ciągnąć
          "Show must go on" Mercury śpiewał a Bielan i s-ka to będą realizować
      • wiesiek4dwa Re: Tajemnica wyjaśniona ! 21.05.10, 11:45
        ty posłuchaj to nie jest cała prawda o 6-tej ruscy posadzili tam brzozę i jak by
        nie to to by się na pewno desantowali
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka