Dodaj do ulubionych

spotkalam........

26.08.07, 16:21
Spotkałam mężczyznę, który jest czuły, bardzo otwarty romantyczny,
opiekuńczy i od strony duchowej bardzo bardzo mi odpowiada.
Niestety jest bardzo brzydki.......
I wystrzegam się kontaktów z nim, unikam...
Ech... życie jest okrutne, tyle czekałam, tyle czasu byłam samotna a
pojawił się książę w ciele ropuchy.
Obserwuj wątek
    • polla.k Re: spotkalam........ 26.08.07, 16:22
      a jak pocałujesz to się nie zamieni w księcia? ;)
      • kimmay Re: spotkalam........ 26.08.07, 16:25
        bardzo lubie brzydali :)
    • antonia21xx Re: spotkalam........ 26.08.07, 16:26
      Tylko wyglad sie la Ciebie liczy? Pamietaj ze nawet
      najprzystojniejszy facet moze za lat 20 zmienic sie w łysiejacego
      pana z brzuszkiem w wisniowych skarpetkach ubranych do
      sandałów...jesli nie bedziesz miala wtedy z nim o czym rozmawiac to
      dopiero bedzie porazka! a poza tym, zawsze mozesz próbowac wpłynąć
      jakos na wygląd swojego faceta- zadbaj o niego i obserwuj efekty!
      Powodzenia!
      • kimmay Re: spotkalam........ 26.08.07, 16:30
        swoja droga: nie wyobraza sobie 'wplywania' na wyglad faceta albo
        kogokolwiek. ok, porada w stylu 'przymierz niebieski, bedzie ci
        bardziej pasowac' ale 'lepienie' kogos od nowa??
        • antonia21xx Re: spotkalam........ 26.08.07, 16:34
          kimmay napisała:

          > swoja droga: nie wyobraza sobie 'wplywania' na wyglad faceta albo
          > kogokolwiek. ok, porada w stylu 'przymierz niebieski, bedzie ci
          > bardziej pasowac' ale 'lepienie' kogos od nowa??


          Chodziło mi tylko i wyłącznie o poradę a nie tworzenie kogos od
          początku według własnego wzoru...mój facet bardzo sie cieszy kiedy
          mówie mu ze w ciemnych kolorach jest mu bardziej do twarzy....to nie
          oznacza, ze ma chodzic ubrany jedynie na czarno bądz granatowo...ja
          jemu równiez jestem wdzieczna za sugestie odnosnie mojego wyglądu-
          to nie oznacza ze on chce mnie zmienic.
          • kimmay Re: spotkalam........ 26.08.07, 16:38
            ok ok :) dla niektorych wyglad jest bardzo wazny, dla innych mniej,
            no coz... zycie :/

            jezeli temu facetowi naprawde daleko do idealu to nie wiem czy warto
            probowac na sile i liczyc, ze cos z tego wyjdzie..
            a ja naprawde lubie brzydali :)
            • antonia21xx Re: spotkalam........ 26.08.07, 16:43
              Ja równiez :-)
    • polla.k Re: spotkalam........ 26.08.07, 16:32
      swoja drogą brzydota to też rzecz wględna...
      • eluch_a Re: spotkalam........ 26.08.07, 18:26
        Otóz to ;) Ja tam kocham chudzielców z wyłupiastymi oczami i zbyt
        długimi włosami.
    • menk.a Re: Całuj go. Może tym go odczarujesz;) 26.08.07, 16:33
      marika178 napisała:

      > Spotkałam mężczyznę, który jest czuły, bardzo otwarty romantyczny,
      > opiekuńczy i od strony duchowej bardzo bardzo mi odpowiada.
      > Niestety jest bardzo brzydki.......
      > I wystrzegam się kontaktów z nim, unikam...
      > Ech... życie jest okrutne, tyle czekałam, tyle czasu byłam samotna
      a
      > pojawił się książę w ciele ropuchy.

      Kiedy oceniamy kogos wysoko pod względem jeden cechy, przenosimy to
      pozytywne wrażenie na inne cechy, które w innych okolicznościach
      moglibyśmy uznać za pzreciętne. Wówczas te inne cechy również
      zaczynamy doceniać. To efekt aureoli. Może doceniając jego
      przymioty, z czasem 'polubisz' jego powłokę.
      A jak nie to będziesz szła pzrez życie i powtarzała: Tfu, tfu, tfu,
      ile to ja się żab nacałowałam;)
    • marzenna23 Re: spotkalam........ 26.08.07, 16:42
      no wlasnie, co zrobic, prawda? ciezka sprawa, pewnie niejedna z nas
      stanela w tej sytuacji w swoim zyciu. moj ex tez nie byl
      najpiekniejszy, ale za to taki czuly, otwarty, romantyczny,
      opiekunczy... stwierdzilam ''moze nie jest najprzystojniejszy ale za
      to nigdy w zyciu mnie nie zrani, zawsze bedzie chcial mojego
      dobra''....ojjjjjjjjjjj... jak sie pomylilam!!!! do dzis sie nie
      moge pozbierac!!! koniec koncow- w zyciu trzeba walczyc o wszystko z
      najwyzszej polki! skoro jest takie samo ryzyko czy zrani Cie ten
      przystojny czy brzydal to kogo lepiej wybrac? przystojnego.
      przynajmniej ja bym wybrala.
      drugi aspekt sytuacji- nie mozna miec wszystkiego. wszystkiego tj.
      przystojnego, inteligentnego, kochajacego, czulego i do tego
      wiernego faceta. a moze jednak mozna?
      trzeci aspekt sytuacji- to milosc sprawia ze piekniejemy. milosc
      osoby ktora nas kocha. i to jej chcemy sie poodbac a nie jakims
      innym krzyskom lub piotrkom. wiesz, dlaczego tak mocno sie
      zakochalam w moim bylym? bo dostrzegl ze jestem sliczna gdy mialam
      na sobie zwykla bluzke, zwykle spodnie, bylam bez makijazu, wlosy
      nieulozone... zwykla przecietna dziewczyna... taka mu sie
      spodobalam... wtedy zwrocil na mnie uwage, nie to co inni faceci
      gdy bylam odstawiona na maksa w sexy mini i szpileczki.
    • funstein Re: spotkalam........ 26.08.07, 16:56
      milosc, wolowina i salata :)
      • simply_z Re: spotkalam........ 26.08.07, 17:47
        hmm moze to dziwnie brzmi ale atrakcyjnosc fizyczna tez jest wazna w
        zwiazku ,nie wyobrazam sobie byc z facetem ,ktorego wyglada dziala
        na mnie odpychajaco .
        Poza tym pomysl o przyszlych dzieciach ,tez mogą być brzydkie:P
        • menk.a Re: spotkalam........ 26.08.07, 17:51
          simply_z napisała:
          > Poza tym pomysl o przyszlych dzieciach ,tez mogą być brzydkie:P

          Najważniejsze by były mądre. Po mamusi;)
          • simply_z Re: spotkalam........ 26.08.07, 18:27
            >
            > Najważniejsze by były mądre. Po mamusi;)
            :P
            • menk.a Re: spotkalam........ 26.08.07, 18:33
              simply_z napisała:
              > > Najważniejsze by były mądre. Po mamusi;)
              > :P

              Moja wypowiedź była tylko trochę złośliwa. Wszak IQ dziedziczony jt
              po matce;)
              • simply_z Re: spotkalam........ 26.08.07, 18:34
                wiem:P tak mówią ale ja chyba wiecej cech odziedziczylam po ojcu.
                • menk.a Re: spotkalam........ 26.08.07, 18:47
                  simply_z napisała:
                  > wiem:P tak mówią ale ja chyba wiecej cech odziedziczylam po ojcu.

                  :DDDDD jest mi niezmiernie przykro. Może IQ mamy miało wychodne w
                  trakcie poczęcia. Na pocieszenie dodam: nie ma tego złego...;)
              • funstein Re: spotkalam........ 26.08.07, 18:54
                hehehehehe

                na pewno to powiedzial jakis madry mezczyzna, zeby
                troche zalagodzic kompleks falliczny ;)

                IQ dziedziczymy po obojgu rodzicow, bo inaczej ewolucja nie mialaby sensu.
                Pomyslcie troche, pls, to nie boli :)
                • menk.a Re: spotkalam........ 26.08.07, 19:05
                  funstein napisał:
                  > na pewno to powiedzial jakis madry mezczyzna, zeby
                  > troche zalagodzic kompleks falliczny ;)
                  >
                  > IQ dziedziczymy po obojgu rodzicow, bo inaczej ewolucja nie
                  mialaby sensu.
                  > Pomyslcie troche, pls, to nie boli :)

                  Oj, za dużo ufasz sobie. To prowadzi na manowce;)
    • kora3 nie zmuszaj sie 26.08.07, 18:14
      moze to brutalne, ale tak radzę...
      Uroda, brzydota - faktycznie sprawy względne, ocena subiektywna, ale własnie
      sama napisałaś, co uwazasz nt. wygladu tego goscia. Jeśli jego widok jest tak
      odpychajacy dla Ciebie, ze aż go unikasz to nic z tego nie ebzdie, choć jest
      taki miły :(
      Stare ludowe porzekaldo mowi, ze "kazda powtora znajdzie swego amatora" :) i to
      prawda ...ale Ty najwyraźniej nie jesteś amatorką na te konkretną "potwore" i
      kwita.
      Bywa tak, że osoba nieatrakcyjna fizycznie jest obiektem uczuć i to kogoś kto od
      zawsze zarzekal sie , ze ceni wygląd. Po prostu ma inne cechy, które dla
      takowego zclowieka przewazają nad czasem naprawde nienajlepszym wyglądem. Ale to
      musi zrodzić sie samo, wtgtedy taki partner nieatrakcyjnego nie miewa dylematów
      w Twoim rodzaju.
      Myslę sobioe z tego co piszesz, ze Ty po prostu czujesz, jakbyś odrzucała jakąś
      szanse:( Piszesz,z e byałs dlugo sam, tearz trafiła się osoba i masz chyba takie
      oczucie,z e powinnaś przyjąć ten "dar od losu" ...Nie polecam, jesli nic do tej
      osoby nie czujesz, a jakieś jej cechy cię wrecz odrzucają ( tak bywa z tym
      odrzucaniem i to wcale nie tylko i nie najczesciej jest to wygląd). Jeśli ten
      facet jest taki, jak piszesz to spotka swoją "amatorkę" albo ... zdobędzie na
      serio Twoje serce :) i wtedy nie ebdziesz miała dylematu :)
    • eluch_a Re: spotkalam........ 26.08.07, 18:25
      Naprawdę wygląd znaczy dla ciebie tyle, że przekreśla wszystko inne?
      Współczuję ci w życiu.
      • eluch_a Re: spotkalam........ 26.08.07, 18:27
        Heh, moja babcia kiedyś mi powiedziała, że w facecie nic nie jest
        ważne. Byle nie brzydził :D
      • kora3 Re: spotkalam........ 26.08.07, 18:51
        eluch_a napisała:

        > Naprawdę wygląd znaczy dla ciebie tyle, że przekreśla wszystko inne?
        > Współczuję ci w życiu.

        Dlaczego na podstawie jednego posta tak negatywnie i płytko kogoś oceniasz? To
        też warte współczucia.

        Przeciez nie pisze dziewczyna, ze zakochała się w zcloowieku, ale musi
        przekreślic to uczucie, tylko, ze on jest fajny (ogolnie mówiac), ale wygląd
        jego jej nie odpowiada.
        Moze Twoja babcia miala rację i mzoe tą zasadą kierowala sie w swoim zyciu, ale
        niby dlaczego kazdy musi postepowac tak samo?

        kazdy z nas jest inny - to, ze dla kogoś ważny jest wyglad przyszłego partnera (
        z załozenia) to wcale nie musi bynajmniej oznaczać, że jest jedynie ważny, albo
        najwazniejszy. Jest mnóstwo cech, które moglibysmy wymienic wszyscy opisując
        potencjalnego wybranka/nkę, fizycznych i niefizycznych.
        Bywa, ze nasz już realny wybranek wygląda, zcy zachowuje się inaczej niż
        deklarowaliśmy :)
        I nic w tym dziwnego:) Czasem to, ze kobieta jest cudownie opiekuńcza jest dla
        facetya wazniejsze , niz zeby byla np, inteligentna, choć zarzekal się, ze to
        najwazniejsze. :) Ale fascynacja jakąs cechą, nawet atką, która wczesniej
        wydwala sie drugorzedna, musi zaistnieć. Inna sparwa co bedzie, gdy fascynacja
        minie, ale to nie do pzrewidzenia:)
        U watkozałożycielki nie nastąpila taka fascynacja, by nie zauwazała
        odrzucającego ją od tego faceta, jego wyglądu. Co wg Ciebie powinna zrobić? Być
        z nim, bo jest czuły i bo sie jej "trafił"? Jak sobie wyobrazasz kontakty
        intymne z kims kto budzi niemiłe skojarzenia na tyle, ze sie go unika? Czy to ma
        sens? Mogłąby sie z kimś takim zaprzyjaźnić np. i zoabzcyc co dalej, fakt, ale
        jesli facet sie zadurzył, to lepiej dac mu spokoj, bo jak nic poza przyjaźnia
        nie wyjdzie, a on sie bardziej zaangazuje, bedzie cierpial :(
        • ktosiaczek Re: spotkalam........ 26.08.07, 19:32
          Zgadzam się z Twoją wypowiedzią.

          Takie spostrzeżenie dla osób, które napisały autorce wątku, że jej współczują/sugerowały że powinna brać bo wygląd nie jest ważny:
          Czy nie pokutuje tu trochę przeświadczenie, że dla kobiety wygląd faceta nie powinien być tak ważny, że kobieta nie zwraca na to uwagi, co innego facet?
          Co by było, gdyby to facet napisał, że poznał superdziewczynę ale nie jest w jego typie urody? Przeważały rady w stylu "no trudno, stary, szukaj dalej" - bo w przypadku faceta to jest jakoś bardziej zrozumiałe, że zwraca uwagę na wygląd.
          • kora3 To typowe 26.08.07, 20:48
            takie stereotypowe myślenie , zreszta potwierdza to pzrytoczona "złota mysl"
            babci Eluchy, ze wystarczyu, zeby nie brzydził ...
            Kobieta musi być piekna, a facet tylko ładniejszy od diabla, a jak taki w
            granicach diabła nie odpowiada, to dziewka zaraz pusta i wygglad to dla niej
            "wszystko". To, ze od goscia ja odrzuca to nie odruch, to wada do zwalczania.
            Pięknie, moje panie, pieknie ...
    • chantal10 Re: spotkalam........ 26.08.07, 18:44
      W takim razie miej oczy szeroko otwarte i poszukaj sobie zajebiście przystojnego
      gbura, który w zaciszu domowym będzie Cię bił...
      Niektórym kobietom to sie dziwię :|
      • kora3 ale czemu się tak konktetnie dziwsz? : 26.08.07, 19:01
        chantal10 napisała:

        > W takim razie miej oczy szeroko otwarte i poszukaj sobie zajebiście przystojneg
        > o
        > gbura, który w zaciszu domowym będzie Cię bił...
        > Niektórym kobietom to sie dziwię :|

        bo niebardzo rozumiem :) Czyżby temu, ze u autorki watku jest tak, ze
        dziewzcynie chodzi o to, ze zwyczajnie nie iskrzy?
        Bo o to chodzi w sumie.
        Czytalam kiedyś na forum wypowiedz jakiegoś goscia, który pisal, ze jest z
        zdiewczy, kocha ją (???), planuja slub, ale ma problem (??) bo koledzy mu mwią,
        ze ona jest nieladna.
        Tego, ja faktycznie nie rozumiem, zeby akceptacja kolegow byla wazniejsza od
        własnej oceny i to u faceta na tyle juz "duzego", ze zamierza sie zenić...
        Ale tutaj nie widze tego ...
        Sytuacja wygląda na mje doswiadczone oko tak, ze po prostu facet jej nie
        interesuje jako partner, a jednoczesnie była sama i tearz boi sie,z e odrzucając
        to uczucie z jego strony, nadal taka pozostanie. Gdyby sie w nim zakochała, jego
        mankamenty w wyglądzie, przynajmniej na razie, nie mialyby znaczenia.
        • chantal10 Re: ale czemu się tak konktetnie dziwsz? : 26.08.07, 19:03
          Dziwie się, ponieważ wygląd to nie wszystko. A sama napisała że ten, którego
          spotkała jest czuły, opiekuńczy. może uda jej sie spotkać przystojniaka o tych
          cechach - jej szczęście;)
          • kora3 Re: ale czemu się tak konktetnie dziwsz? : 26.08.07, 19:16
            chantal10 napisała:

            > Dziwie się, ponieważ wygląd to nie wszystko. A sama napisała że ten, którego
            > spotkała jest czuły, opiekuńczy. może uda jej sie spotkać przystojniaka o tych
            > cechach - jej szczęście;)

            Dosc mocno upraszczasz :(
            Moze ona wcale nie szuka zaarz nie wiadomo jakiego przystojniaka i wcale wygląd
            dla niej to nie ejst "wszystko" , ale wolalaby, zeby jej partner ją pociągal nie
            tylko duchowo?

            Mam już swoje lata i naprawde wyglad to dla mnie nie ejst na pewno wszystko :)
            ale wiem,z e nie zwiazalabym sie z człowiekiem, ktory by mnie odrzucal od siebie
            z powodu jakiś cech, także zewnętrznych. Zastanow się, czy nie mam racji mysląc,
            ze zauroczenie kimś to akceptacja całosci?
            Jesli nie ma tej akceptacji, to moze Cię zafascynowac czyjś wygląd, intelekt,
            pasja, cokolwiek, ale jakby - osobno.

            Żeby miedzy ludzmi zaiskrzyło nie mzoe być sytuacji, gdy cokolwiek w partnerze
            nam na tyle nie odpowiada, ze unikamy go:(
    • iberia.pl kolejna prowokacja 26.08.07, 19:01
      skoro autorka nie raczy sie dalej w swoim watku udzielac...
      • marika178 Re: kolejna prowokacja 26.08.07, 21:23
        To nie prowokacja.
        NIe jest również tak, że wygląd jest dla mnie priorytetem, poprostu
        zebrało mi się na refleksję, że nie mam w życiu szczęścia, bo jeśli
        jest już ktoś kto bardzo mi odpowiada mentalnie, nie odpowiada mi
        zupełnie fizycznie. Nie lubię facetów pięknych i wymuskanych, owszem
        można na takiego popatrzeć na ulicy, miło jest napewno ale nie to
        wszystko. Poprostu ten ktoś którego teraz spotkałam na swojej drodze
        mógłby być tym właśnie tylko ten wygląd........
        Choć zawsze się zarzekałam, że wygląd nie ma dla mnie zupełnie
        znaczenia a swoje lata już mam i cały czas żyłam w takim
        przeświadczeniu.
        Pozdrawiam
        • iberia.pl Re: kolejna prowokacja 26.08.07, 21:45
          wyglad jest istotny, przynajmniej dla mnie.

          A wracajac do Ciebie no coz po ciemku wszystkie koty sa czarne :-)
    • naga_bron Re: spotkalam........ 26.08.07, 19:05
      niestety jesli nie ma chemii..na nic dobry charakter..tez probowalam kiedys
      spotkac sie z kims kto byl bardzo fajny ale niestety nie odpowiadal mi
      fizycznie..nie da rady..:/

      jedyne co mozesz zrobic to czesciej sie z nim spotykac tak zwyczajnie..na stopie
      kolezenskiej..kto wie..moze po pewnym czasie stwierdzisz ze on jednak nie jest
      taki brzydki;)
    • rozowa_papuga Re: spotkalam........ 26.08.07, 21:33
      Ktos kiedys powiedzial ,,to co piekne nie zawsze jest dobre, ale to
      co dobre zawsze jest piekne''. czy to rzeczywiscie jest regula, nie
      jestem pewna..?moja koleznaka spotykala sie z wyjatkowo brzydkim
      facetem, ktory jednak ujal ja charakterem.po jakims czasie okazalo
      sie, ze ten ,,dobry charakter'' to byla przykrywka. wyszly na jaw
      kompleksy utrudniajace zycie, chorobliwa zazdrosc,zawisc w stosunku
      do przystojnych mezczyzn, itp.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka