tuluz-lotrek
09.06.10, 18:50
Istotnie, zagalopowala sie. Ale gdyby powiedziala po prostu, ze takie sa
skutki deklaracji Balfoura, a potem wieloletniego poparcia Wielkiej Brytanii,
Francji i USA dla osadnictwa syjonistycznego w Palestynie, a jeszcze pozniej
bezkrytycznego wspierania przez USA panstwa izraelskiego, uwazanego za
niezatapialny bliskowschodni lotniskowiec, to tez stracilaby reputacje i
posade. Dziennikarzowi nie wszystko wolno powiedziec, zwlaszcza do kamery.
Wolno natomiast np. kadrowac zdjecia w taki sposob, by nie bylo widac na nich
nozy; za to nie traci sie posady, nic z tych rzeczy. Jak widac, hipokryzja w
swiecie mediow nie jest ani pro-, ani antyizraelska; chodzi tylko o wplywy
oraz pieniadze: ludzie to lubia, ludzie to kupia. No i zeby nie podpasc, komu
nie trzeba.