Dodaj do ulubionych

Odpowiedź obrońców krzyża: marsz. I kolejne hap...

10.08.10, 20:41
przepedzic ta faszystowska manifestacje
Obserwuj wątek
    • epupecki Odpowiedź obrońców krzyża: marsz. I kolejne hap... 10.08.10, 20:44
      Z zapalonymi pochodniami...
      Takie zdjęcia pamiętam. Tak defilowali hitlerowcy w latach 30-tych!
      • makoshika Z pochodniami? Jak NSDAP?! 10.08.10, 23:31
        A to faszystowska hołota!
    • mariuszelwood Odpowiedź obrońcow krzyża: 10.08.10, 20:44
      Jarosław Kaczyński uczynił ministra MSWiA i potem marszałkiem sejmu Ludwika
      Dorna, syna komunisty należącego kolejno
      do: KPZU (Komunistyczna Partia Zachodniej Ukrainy), KPP, PPR, w końcu PZPR.
      Ojciec Ludwika Dorna był ponadto lektorem
      WULM, szkolił partyjnych aparatczyków, wpajając im tezy Marksa i Lenina.
      Andrzej Kryże - Wiceminister Sprawiedliwości IVRP- członek PZPR do jej końca.
      Skazywał w stanie wojennym. Skazał między
      innymi Bronisława Komorowskiego z PO za udział w manifestacji na warszawskim
      Placu Zwycięstwa w rocznicę odzyskania
      niepodległości. Kryże jako przewodniczący Wydziału IV Sądu Okręgowego w
      Warszawie organizował też usuwanie sędziów
      wydających łagodne wyroki wobec działaczy podziemnej opozycji - po objęciu
      przez niego kierownictwa Wydziału, część
      pracujących w nim sędziów odeszła, a orzecznictwo w stosunku do działaczy
      podziemnej opozycji uległo zaostrzeniu. Ps. W tym
      czasie nasz strugany `bohater opozycji' Premier Jarosław Kaczyński spokojnie
      pracował sobie w Ośrodku Badań Społecznych
      Region Mazowsze, a jego braciszek Lech niewiele wcześniej spokojnie obronił
      pracę doktorską z marksistowskiego prawa pracy
      obficie odwołując się przy tym do Lenina.
      Wojciech Jasiński - Minister Skarbu IV RP- członek PZPR w latach 1976 - 1981,
      szef Wydziału Spraw Wewnętrznych w
      Płockim Urzędzie Miasta, przybudówki SB.
      Anna Kalata - Minister Pracy i Polityki Społecznej IV RP. Członek PZPR jak i SLD
      Ewa Sowińska- Rzecznik Praw Dziecka IV RP. W latach 1977-1980 należała do PZPR
      Maciej Łopiński - Rzecznik Prezydenta IV RP - w okresie 1975 - grudzień 1981
      należał do PZPR i pracował na
      nomenklaturowym stanowisku sekretarza redakcji gdańskiego tygodnika `Czas',
      klasycznego pisma partyjnego `po linii i na bazie'
      (szefostwo z PZPR-owskiej nomenklatury, cenzura, wytyczne z KW)
      Stanisław Kostrzewski od 25.02.2006 skarbnik PiS - był aktywnym członkiem PZPR
      do końca jej działalności. Żeby było
      ciekawiej - od 31.12.2005 jest wiceprezesem Banku Ochrony Środowiska i nie ma
      tu żadnego konfliktu interesów lub niejasności
      Ale to początek, a nie koniec, obłudy, dulszczyzny i kołtuństwa partii PiS.
      Partia PiS domaga się, aby każdy Polak był bohaterem walczącym z komuną od
      zawsze, dzieci mają nosić brzemię ojców.
      Niestety pan Jarosław Kaczyński nie jest skłonny wytłumaczyć jak to się stało,
      że Rajmund Kaczyński, żołnierz AK i jego żona
      Jadwiga Kaczyńska żołnierz AK, tuż po wojnie dostaje od stalinowskiej PRL,
      OLIGARCHICZNE mieszkanie na Żoliborzu.
      W tamtym czasie żołnierze AK, dostawali kule w łeb, nogę od stołka jako fotel,
      więzienną pryczę, w najlepszym razie zakaz
      meldunkowy w stolicy. Tymczasem Rajmund Kaczyński dostaje piękne mieszkanie i
      pracę w Politechnice Warszawskiej, gdzie
      jest wykładowcą. Niesamowite, biorąc pod uwagę fakt, że mówimy o czasach,
      kiedy w Moskwie trwają procesy polityczne
      żołnierzy AK, a Polską rządzi marszałek Rokossowski. Takiego szacunku władza
      ludowa nie okazała już żadnemu akowcowi,
      nigdy przedtem i nigdy potem. Dziwne i niezwykłe są dzieje patriotycznej
      rodziny Kaczyńskich
      • rozwado Re: Odpowiedź obrońcow krzyża: 10.08.10, 21:57
        mariuszelwood napisał:

        > Jarosław Kaczyński uczynił ministra MSWiA i potem marszałkiem sejmu Ludwika
        > Dorna, syna komunisty należącego kolejno
        > do: KPZU (Komunistyczna Partia Zachodniej Ukrainy), KPP, PPR, w końcu PZPR.

        Nikt nie moze odpowiadac za rodzicow. Kryze to inna sprawa.

        W koncu to nie o to chodzi. Powstalo faszyzujace ugrupowanie, ktore przegrywa
        wybory ale zada mimo to wladzy, jak nazisci i bolszewicy. Ich metody sa znane,
        kult meczennika Horsta Wessela ,czy Fackelmarsche. Chodzi o wladze dla rodziny
        Kaczynskich-Dubienieckich.
      • makoshika Nie dodałeś jeszcze, że Rajmund jeździł 10.08.10, 23:33
        na dewizowe budowy już w latach 50-tych.
      • oghana7 Re: Odpowiedź obrońcow krzyża: 10.08.10, 23:58
        A KACZYNSCY BYLI SYNAMI PARTYJNEGO OJCA BLISKIEGO GIERKA .pani spod krzyza
        innym chciala grzebac w zyciorysach ,tymczasem rajmund kaczynski jawnie
        wspolpracowal z gierkiem robiac mu na politechnice tytul inzyniera .ta
        pani daleko szukala a kaczynski byl tak blisko z takim zyciorysem ojca ,a
        sam nigdy w solidarnosci nie byl .
      • gregroyx Re: Odpowiedź obrońcow krzyża: 11.08.10, 02:08
        Bedac wtym roku w Polsce zbulwersowala mnie nienawisc do pilkarskiej
        druzyny Niemiec. Z jednej strony radio Zet robilo sadaz "dlaczego
        chce, aby druzyna niemiecka przegrala" (sportowy przeglad tygodnia
        na przelomie czrwca i lipca), z rugiej strony prywatne osoby
        motywowaly, ze Niemcy, wyzywani pogardliwie i nienawistnie Szwabami,
        musza odpowiadac za grzechy II wojny swiatowej. Gdy zdziwiony
        motywowalem, ze Niemcy grajacy football w RPA nie maja z pokoleniem
        lat -30 nic wspolnego, zostalem poinformowany, ze odpowiadac powinni
        przez najblizsze 100 lat.
        Jezeli prawda sa dane z powyzszego tekstu, dowodzi to kolejnej
        pisiakowej manipulacji informacja: wierzcie w to co mowimy, a jak
        nie to na szafot z wami!!!
    • maura4 Odpowiedź obrońców krzyża: marsz. I kolejne hap... 10.08.10, 20:45
      A mówi się, że nie ma konfliktu pokoleń. Ja go widzę. Tylko nie
      między rodzicami i dziećmi. Wśród obrońców wiekszość to dziadkowie,
      a wśród przeciwników większość to wnukowie. Kiedyś to chyba
      dziadkowie łagodzili konflikty między rodzicami i rodzicami.
      • oghana7 Re: Odpowiedź obrońców krzyża: marsz. I kolejne h 11.08.10, 00:01
        ALE WTEDY NIE BYLO RYDZYKA .TO ON JEST WCIELONYM SZATANEM TEGO KRAJU I DO
        NIEGO PRZYLACZYL SIE JADOWITY JARKACZ.OBY NIGDY NIE ZAZNALI SPOKOJU W
        ZYCIU I PO SMIERCI ,BO TO ONI DWAJ PODPALILI NASZ DOM -POLSKE.
    • hieronim_kowalski Ukarać winnych katastrofy i śmierci 96 osób Jarosł 10.08.10, 20:58
      Jestem za! Ukarać winnych katastrofy i śmierci 96 osób Jarosława i
      Lecha Kaczyńskich !
      • kazby Re: Ukarać winnych katastrofy i śmierci 96 osób J 10.08.10, 21:22
        Idż sie chłopie lecz ,bo jesteś chory z nienawiści ,razem z henrykim sikora i
        inynnymi debilami ,którzy piszą swoje chore komentarze.
        • wuwujarka-2 Re: Ukarać winnych katastrofy i śmierci 96 osób J 10.08.10, 22:02
          Te, bez kabzy!... Ja też jestem zgodny z poglądami Henryka, tobie zaś operacja się nie udała... Także Preziowi, przeszczep został odrzucony!
          • remik.bz Wychowanie na Wojewódzkim i Owsiaku 11.08.10, 08:51
            No cóż , wzorce "kultury" propagowane przez Wojewódzkiego i Owsiaka
            dość szybko zakorzeniają się w swiadomości niektórych młodych ludzi
            jako jedyna "kultura".
            Nie chodzi mi tylko o drwiny i chamstwo wobec ludzi wokół krzyża.
            (chociaż dziwie się jaką satysfakcję może miec mlody człowiek ,
            wypasiony "byczek" z wysmiewania starszej babci, z przeszkadzania
            jej w modlitwie).
            Te "wojewódzkie wzorce kultury" zaczynaja plenić się dosłownie
            wszędzie. Egoistyczne skupienie na sobie, drwiny z ludzi o innych
            pogladach , innym spojrzeniu na kulturę. Kreowanie nowych "wartości"
            materialnych przy totalnym lekceważeniu wartości duchowych.
            Niedawno w czasie urlopu byłem na niszowej, plenerowej imprezie
            poetycko-śpiewanej. Na widowni duża grupa ludzi w róznym wieku
            zasłuchana w wyspiewane wiersze, w nutki gitar klasycznych , fletu ,
            skrzypiec.
            I nagle zjawia się grupa "wojewódzkich"(takich "luzaków" jak na tym
            zdjęciu GW)
            Nawet nie byli schlani (może trochę). Zaczęli robic "se jaja",
            komentować głosno , drwić , pokrzykiwać wulgarnie.
            Cały nastrój diabli wzieli.
            Spytałem "dlaczego to robicie , dlaczego nam przeszkadzacie w
            słuchaniu poezji spiewanej".
            Odpowiedż była "a co nam zrobicie"?
            Myslę ,że pod krzyżem jest podobnie. Ci "wojewódzcy" doskonale
            wiedza , że ludzie spod krzyża nie odpowiedza agresja, tak jak i ci
            od poezji.
            No cóż- wypada podziekować TVN-owi za programy typu "gwiazdy
            wojewódzkie tańczące na lodzie z wilkam "
      • wuwujarka-2 Re: Ukarać winnych katastrofy i śmierci 96 osób J 10.08.10, 21:46
        No no, Hirek! Miech Ci wysiądzie, jak się będziesz tak "pultał"! Ciut idź na
        skrót, kalikancie!
      • 10robo10 Re: Ukarać winnych katastrofy i śmierci 96 osób J 10.08.10, 21:48
        Popieram. Jarosław do pierdla
        • djenn Re: Ukarać winnych katastrofy i śmierci 96 osób J 11.08.10, 01:47
          Do Berezy Kartuskiej.
      • venusoid Re: Ukarać winnych katastrofy i śmierci 96 osób J 10.08.10, 22:21
        hieronim_kowalski napisał:

        > Jestem za! Ukarać winnych katastrofy i śmierci 96 osób Jarosława i
        > Lecha Kaczyńskich !

        Też jestem za. Tylko winnych śmierci 95 a nie 96. Bo część winy Jarosława spada
        na Lecha, więc on się nie liczy jako ofiara, tylko jako współwinny.
    • jurber1 Odpowiedź obrońców krzyża: marsz. I kolejne hap... 10.08.10, 21:00
      "MYŚMY PRZYSZŁOŚCIĄ NARODU, PIERŚ NASZA PEŁNA JEST SIŁ, DĄŻMY DO
      WOLNOŚCI..." Ta pieśń mi się przypomniała, kiedy porównałem
      dwie "demonstracje" w sprawie "krzyża": wczoraj ci co
      są "przyszłością narodu"; dziś - stare dewotki, czasem ich mężowie,
      jeszcze rzadziej - wnuczka kochająca swoją Babcię... Nie komentuję
      stanowiska Kaczyńskiego - to wykracza poza ramy normalności, ale
      Kościół... ? Z mądrością dwóch tysiącleci ? Stawia na złego "konia"!
      • venusoid Re: Odpowiedź obrońców krzyża: marsz. I kolejne h 10.08.10, 22:23
        Z mądrością dwóch tysiącleci? Oczywiście. Przez dwa tysiąclecia nauczyli się
        prać mózgi. Przecież i faszyści i komuniści się od nich uczyli.
    • gspisak Re: Odpowiedź obrońców krzyża: marsz. I kolejne h 10.08.10, 21:07
      e tam... faszystowskie od razu...
    • mariuszelwood Odpowiedź obrońcom 10.08.10, 21:17
      Ludwika Woźnicka (ur. 23 listopada 1924 w Warszawie, zm. 6 maja 1983 tamże) -
      polska prozaik, autorka książek dla dzieci i tłumaczka literatury anglosaskiej
      żydowskiego pochodzenia, siostra bliźniaczka Zofii Woźnickiej.

      Urodziła się jako Ludwika Wicher. Podczas II wojny światowej, była ukrywana,
      wraz z siostrą, przez dr Felicję Felhorską. Następnie została wywieziona na
      roboty do Niemiec.

      Do Polski wróciła w lipcu 1946 roku. W 1952 roku ukończyła studia
      polonistyczne na Uniwersytecie Warszawskim, tam zaprzyjaźniła się z Jadwigą z
      Jasiewiczów Kaczyńską (została jedną z matek chrzestnych podczas chrzcin
      Jarosława i Lecha Kaczyńskich).

      Twórczość literacką rozpoczęła w 1946 roku, zaś debiutowała w 1951 roku. W
      1961 roku napisała scenariusz do filmu "Ludzie z pociągu".

      Zmarła w Warszawie popełniając samobójstwo.
      Zofia Woźnicka (ur. 23 listopada 1924 w Warszawie, zm. 1986 tamże) - polska
      krytyk literacka, autorka książek dla dzieci, powieści o elementach
      biograficznych i tłumaczka literatury francuskiej żydowskiego pochodzenia,
      siostra bliźniaczka Ludwiki Woźnickiej.

      Urodziła się jako Zofia Wicher. Podczas II wojny światowej, jako
      jedenastolatka była ukrywana, wraz z siostrą, przez dr Felicję Felhorską.
      Następnie została wywieziona na roboty do Niemiec. Do Polski wróciła w lipcu
      1946 roku. Przyjaźniła się z Jadwigą z Jasiewiczów Kaczyńską (została jedną z
      matek chrzestnych podczas chrzcin Jarosława i Lecha Kaczyńskich). Zmarła w
      Warszawie popełniając samobójstwo.

    • mariuszelwood Odpowiedź obrońcom.. 10.08.10, 21:23
      Jednocześnie zaangażował się w działalność konspiracyjną. Przybrał pseudonim
      „Irka” i działał najpierw w Związku Walki Zbrojnej, a następnie w Armii
      Krajowej. Brał udział w powstaniu warszawskim; dowodził 7 drużyną 2 plutonu 1
      kompanii Pułku Baszta. Pierwszego dnia powstania, podczas szturmu na Tory
      Wyścigów Konnych został ranny. Według jednych źródeł ciężko, według innych
      pocisk urwał mu kciuk. Mimo to walczył dalej. Za udział w powstaniu został
      odznaczony z rąk Antoniego Chruściela ps. „Monter” Krzyżem Srebrnym Orderu
      Virtuti Militari (nr krzyża 12798) oraz Krzyżem Walecznych. Awansowano go na
      stopień porucznika. Po upadku powstania poprzez obóz przejściowy Dulag 121 w
      Pruszkowie trafił do obozu jenieckiego koło Skierniewic, skąd zbiegł ukryty
      pod stosem wywożonych trupów.

      Warto zwrócić uwagę, że w rocznicę powstania w 2004 r. Lech Kaczyński
      organizując jako prezydent Warszawy huczne obchody eksponował wojenną rolę
      matki Jadwigi. Rozpisywano się wówczas o jej bohaterskim epizodzie
      powstańczym: jako sanitariuszka Szarych Szeregów niosła pomoc rannym powstańcom.

      W rzeczywistości Jadwiga Jasiewicz na początku wojny opuściła Warszawę i
      zamieszkała w Starachowicach, a później w leśniczówce pod Starachowicami.

      Tam wstąpiła do harcerstwa i faktycznie niosła pomoc żołnierzom AK, ale w
      starachowickim szpitalu, dokąd między innymi ich dowożono.

      Niezwykle zaangażowanym w politykę historyczną braciom w kształtowaniu ich
      patriotycznego wizerunku bardziej pasowała kilkunastoletnia sanitariuszka niż
      ojciec – odznaczony za rany bohaterski powstaniec warszawski...

      Teraz następuje najbardziej zagadkowy okres w życiu Rajmunda Kaczyńskiego. W
      Polsce powojennej, szczególnie w czasach stalinowskich, byli żołnierze AK nie
      mieli życia usłanego różami. Tymczasem Rajmund organizuje mieszkanie w
      kamienicy na warszawskim Żoliborzu przy ul. Lisa-Kuli proponując
      właścicielowi, że odbuduje zniszczony dom w zamian
      za wynajem jednego piętra. Tak się staje. Wkrótce Rajmund otrzymuje przydział
      na dodatkową powierzchnię, a w 1981 r. Kaczyńscy wykupują mieszkanie na
      własność. Do dziś cieszą się tym dużym apartamentem w jednej z najlepszych
      dzielnic stolicy. W 1947 r. Rajmund kończy Wydział Mechaniczny Politechniki
      Łódzkiej i rozpoczyna pracę w Państwowych Zakładach Optycznych (znane zakłady
      zbrojeniowe), później w Społecznym Przedsiębiorstwie Budowlanym. Zostaje też
      wykładowcą na Politechnice Warszawskiej, gdzie prowadzi dwuletnie dokształty
      dla funkcjonariuszy PZPR na tzw. Sorbonie. W 1948 r. bierze ślub z Jadwigą, a
      rok później rodzą się bliźniacy. Na pełny etat politechniki Rajmund przechodzi
      w 1958 r. na Wydziale Inżynierii Sanitarnej. Jednocześnie dorabia w biurach
      projektowych i bierze czynny udział w wielu ważnych warszawskich inwestycjach.
      Jak podaje „Polityka”, zostaje wysłany na szkolenia do Anglii i Holandii,
      gdzie uczy się, jak zaprojektować instalacje w budowanej w Warszawie
      ambasadzie USA. W 1965 r. wyjeżdża też na kontrakt do Libii.

      Wcześniej, w roku 1961, bliźniaki wygrywają casting na bohaterów filmu „O
      dwóch takich, co ukradli księżyc”.

      Rajmund Kaczyński do związków z żołnierzami AK zaczął się ponownie przyznawać
      dopiero na starość, zaczął wówczas bywać na dorocznych imprezach byłych
      powstańców.

      Jak się układało życie Jadwidze i Rajmundowi? Nie ma na ten temat żadnych
      bliższych danych. Gdzieniegdzie w wywiadach Kaczyńscy wspominają, że ojciec
      był w domu rzadkim gościem, że poświęcał się pracy, a rodziną zajmowała się
      matka. Tylko w Wikipedii pod hasłem Rajmund Kaczyński znajdujemy: ożenił się z
      Jadwigą z Jasiewiczów, później żyli w separacji.

      Jadwiga również radziła sobie w czasach komuny. W 1953 r. trafiła do Instytutu
      Badań Literackich Państwowej Akademii Nauk.
    • mariuszelwood Odpowiedź obrońcom 10.08.10, 21:29
      Rajmund Kaczyński zmarł w kwietniu 2005 r., gdy Lech Kaczyński rządząc stolicą
      szykował się do skoku na stołek prezydenta kraju. Pochowano go na uboczu
      cmentarza na Powązkach a dlaczego nie w kwaterach powstańczych.

      I tyle.
      • all.correct Re: Odpowiedź obrońcom 10.08.10, 21:33
        mariuszelwood napisał:

        > Rajmund Kaczyński zmarł w kwietniu 2005 r., gdy Lech Kaczyński
        rządząc stolicą
        > szykował się do skoku na stołek prezydenta kraju. Pochowano go na
        uboczu
        > cmentarza na Powązkach a dlaczego nie w kwaterach powstańczych.
        >
        > I tyle.
        ?!!!!
        • mariuszelwood Re: Odpowiedź obrońcom 10.08.10, 21:39
          all.correct

          ???????????
    • yrek-de Odpowiedź obrońców krzyża: marsz. I kolejne hap... 10.08.10, 21:47
      Wszyscy winni tej tragedi zgineli w katastrofie,wiec te posulaty sa
      bez sensu.Cale te szemrane towarzystwo pod krzyzem samo nie wie
      czego chce,ale czego sie spodziewac ci ludzie bez wskazowek z
      Toruniskiej centrali nawet sami sie nie wysikaja.Panie Jaro zostaw
      ta sprawe bo co jak Lechu bedzie jedynym winowajca z krwia na
      renkach.
      • erhapl Re:Proste? 10.08.10, 22:13
        >Przed krzyżem stoi kilkudziesięcioosobowa grupa modlących się osób. Po
        drugiej stronie Krakowskiego Przedmieścia - oddzielonej od modlących się
        barierkami i szpalerem policji - są przeciwnicy lokalizacji krzyża i
        wielu gapiów.<
        Skoro krzyż jest oddzielony barierkami i szpalerem policji to jak oni tam
        wchodzą ? Czy ktoś rozdaje jakieś karty wstępu? Kto i dlaczego? Przecież
        chyba nawet najgorętszy obrońca musi czasem opuścić posterunk za
        potrzebą? Czy wracają i zostają wpuszczeni na odgrodzony teren bo mają
        jakąś karte stałego modlącego ? Czy jak to jest ? Odpowiedzcie, proszę,
        bo nie jestem z Warszawy.

        Skoro teren jest odgrodzony to stanowczo NIKOGO tam nie wpuszczać ! A ci,
        którzy już tam są, dłużej niż do następnego siusiu i tak nie wytrzymają.
        Proste?
        • idonea Dokładnie! Co wyprawia policja? 11.08.10, 00:06
          Czy to naprawdę taki problem, skoro na miejscu jest i obstawa i barierki,
          zablokować dostęp powrót tym, którzy zakończyli już swoje modły? Policja teraz
          de facto legitimizuje tę samowolę, czy nikt tego nie widzi?
      • sanmartino Re: Odpowiedź obrońców krzyża: marsz. I kolejne h 10.08.10, 22:34
        Dokładnie zawinił opój Irasiad.
    • to.spacer Odpowiedź obrońców krzyża: marsz. I kolejne hap... 10.08.10, 22:24

      Przebrała się miarka, czas wykopać Jarka.
    • quant34 Odpowiedź obrońców krzyża: marsz. I kolejne hap... 10.08.10, 22:47
      "Ukarać winnych" - tak się zaczyna. Oczywiście ukarać winnych bez wskazania
      kto jest winny i jakie są dowody jego winy. Taka "elastyczność" zapewnia
      możliwość karania kogo popadnie (każdego, kto przeszkadza w marszu po władzę).
      Wyobraźmy sobie, że banda od Gazety Polskiej dostaje realną możliwość karania
      "winnych". Wieszają na gałęzi Tuska, Komorowskiego, Schetynę i jeszcze paru
      rządzących. Jak myślicie, czy na nich by skończyli? Bo historia uczy, że
      specjaliści od poszukiwania winnych na siłę i przykładnego ich karania, z
      reguły karzą tak długo coraz to nowych wrogów, aż w końcu obala ich jakaś
      rewolucja, zamach, czy przegrana wojna. Heil Kacz!
    • tow_rydzyk Krzyz-atrakcja dla swirow i 15 sek-wych celebrytow 10.08.10, 23:43
      Dla PiS-u ten krzyz to ostatnie deski ratunku politycznego istnienia. Kosciol
      nawarzyl sobie tego piwa. Od smierci J.Kaczynskiego pokazywal swoje muskuly.
      Sytuacja jest juz poza kontrola. Czy w Polsce Komorowskiego KK będzie
      nietykalny, ponad wszelką krytyką? Czy immunitet tych obłudnych,
      skorumpowanych hedonistów dobiegnie końca? Watpię. Nie zmienią tego ani
      kościelne sex-afery ani jego komercjalizacja, protesty społeczeństwa przeciw
      nachalnej katolicyzacji przestrzeni publicznej. Bezkarność tzw. “pasterzy”,
      wykorzystujących swoje “stado baranów” do celów politycznych, materialnych i
      seksualnych jest tylko jedna strona medalu. Menadżerowie Kościoła Katolickiego
      Pty Ltd (towarzystwo starszych panów z nieograniczonymi przywilejami ale z
      ograniczoną odpowiedzialnością) niczym mafia są dobrze powiązani ze
      strukturami władzy. Atakowani–panowie w sutannach uciekają się do tzw.“obrony
      uczuć religijnych” a zapędzeni w róg zasłaniają się portretami Wiecznej
      Dziewicy Maryji albo chowają się za spódnicami zdewociałych staruszek.
      Stworzyli mit o bohaterskiej walce z komunizmem tymczasem kler również za
      komuny żył jak u pana Boga za piecem. Tak jak i teraz nasza hierarchia
      kościelna mieszkała w pałacach, rozbijała się zachodnimi wozami i miała dostęp
      do wyjazdów zagranicznych. Tempo budownictwa kościelnego na łeb i szyje biło
      tempo budownictwa mieszkaniowego. Liczni księża i luminarze opozycji z bardzo
      religijnym Wałęsą na czele przez lata żyli w perwersyjnej symbiozie z SB a
      póżniej-jak tow.Wielgus-lali krokodyle łzy na pogrzebach górników z “Wujka”
      czy męczennika mimo woli- ks. Popiełuszki. Pogrzeb pary prezydenckiej na
      Wawelu zamieniono w Catholic Show. Odnosiłem wrażenie, że po Watykanie
      jesteśmy jedynym państwem teokratycznym w Europie. Kościół musi w końcu uznać
      swoją odrębność od zsekularyzowanego, demokratycznego i tolerancyjnego
      państwa. Te nietykalne święte krowy w sutannach, które w KAŻDYM SYSTEMIE
      POLITYCZNYM zawsze spadają na cztery kopyta postawiły się w naszym kraju ponad
      PRAWEM. Skostniałe i archaiczne doktryny religijne nie dotrzymują kroku
      wymogom współczesnego, nowoczesnego społeczenstwa. Zacofanie religii wobec
      postępu naukowego i cywilizacyjnego symbolizują losy Sokratesa, Spinozy,
      Kopernika czy spalonego na stosie Giordano Bruno. Pojęcie oświecenia czy
      oświaty w wydaniu kościelnym sprowadza się do zniewalania umysłu i to od
      najmłodszych lat co w rezultacie pogłębia cywilizacyjną infantylizację i
      zaściankowość naszego społeczeństwa. W rzeczywistości nie rózni się to od
      totalitarnej indoktrynacji Talibów, ortodoksyjnych żydów czy krypto-komunistów
      z Północnej Korei. Czyżbyśmy w 1989 zamienili jedna formę autorytaryzmu na
      kolejną? Doktryny KK posiadaja wszelkie atrybuty totalitarnej utopii.
      Propagandziści KK stosują stare metody socjo-techniczne oparte na:
      identifikowaniu ludzkich kompleksow i obaw, “empatii”, iluzorycznych
      obietnicach, podporządkowaniu, manipulowaniu i wykorzystywaniu ludzi nie
      chcących albo nie zdolnych do racjonalnego i niezależnego myślenia. Nie chcę
      aby Nasz Kraj zamieniono na skomercjalizowany katolicki Dysnejland, gdzie bóg
      to nic innego jak Swięty Mikołaj w wydaniu dla dorosłych. Nie chcę aby Polska
      była dla świata eksporterem niewykwalifikowanej, taniej siły roboczej oraz
      pijaczkow, złodziei samochodów, religijnych świrów i księży pederastów. Nie
      chcę abyśmy na zawsze pozostali przedmiotem niewybrednych dowcipów, w kraju
      słynącym z “Polish jokes” i naszym nowym “Wielkim Bracie”- USA. O ile modły o
      deszcz podczas obrad sejmu RP wywołały w Zachodnich mediach lekkie drwiny o
      tyle ogłoszenie Jesusa Chrystusa Królem Polski pobiło wszelkie rekordy
      absurdu. www.youtube.com/watch?v=fCBt21orGnE
      www.youtube.com/watch?v=HDWsUHAjTkw W Polsce natomiast o kościele i
      klerze pisze się dobrze albo się milczy. Z reakcji propagandy KK w Polsce i
      zwłaszcza tej w Watykanie zauważam, że nastroje społeczne i opinie
      zsekularyzowanych mediów, nie mówiąc o lawinie pozwów sądowych o molestowanie
      seksualne, powoli zaczynają odnosić skutek. Te pierwsze od prawie 2000 lat
      publiczne przeprosiny i prośby o przebaczenie ze strony Kościoła nie są
      wynikiem ewolucji moralnej KK ale pierwszymi symptomami strachu czy nawet
      paniki. Czyżby zaczęli sobie oni zdawać sprawę z tego, że nie są już w stanie
      konkurować z realiami Swiata 21-go wieku na poziomie intelektualno-moralnym?
      Czyżby na smyczy Watykanu pozostały jedynie Afryka, Ameryka Lacińska i
      południowo-wschodnia Polska? Jak długo jeszcze będziemy tolerować w Polsce
      tych nadętych “nabożnościa” bufonów i sybarytów, którzy nie ziszczalnymi,
      pustymi obietnicami jak pasożyty wykorzystują ludzką biedę, bezradność,
      łatwowierność, zacofanie i przede wszystkim brak wykształcenia? Kiedy skończy
      się to zastraszanie, ogłupianie i TO POZBAWIONE WSZELKICH SKRUPULOW
      WYZYSKIWANIE dobrych ale naiwnych ludzi, którzy cieżką pracą oszczedzają każdy
      grosz? Kiedy przestaniemy stawiać ponad prawem tą watykanską agenturę, której
      płacimy konkordatowy haracz? Czyżby KK w Polsce był niczym innym jeno państwem
      w państwie? Arogancja, pozerskie uduchowienie, to ślepe przekonanie o swojej
      moralnej i intelektrualnej wyższości wynikajacej z domniemanej wszechwiedzy,
      nieomylności i mesjanizmiu, manifestowanie fałszywej skromności, pokory,
      ubóstwa połączone z demonstracyjną pogardą dla prawa i absolutnym poczuciem
      bezkarności budzą we mnie uczucia największego obrzydzenia. Większość z nas
      myśli o KK to samo ale w obawie o reakcje rodziny i sąsiadów bezwolnie, jak
      zaprogramowane automaty datkami i darowiznami utrzymujemy przy życiu tą
      wirtualną organizację a raczej fikcyjną firmę, której sprzedaż złudzeń
      przynosi pokazne -bynajmniej nie wirtaulne- dochody. Przywiązanie KK do dóbr i
      przyjemności na tym ziemskim padole przy jednoczesnej umiejętności
      przekonywania milionow prostych ludzi, że prawdziwe życie zaczyna się dopiero
      w niebie, po naszej śmierci jest wyczynem godnym Nikodema Dyzmy.
      img.naszemiasto.pl/grafika2/nowy/f8/f5/4bf28d6d530f5_o.jpg Panowie w
      sukienkach, nie wystawiajcie do całowania tych waszych brudnych i pazernych
      łap, które nigdy nie parały się prawdziwą, uczciwą pracą? Kultywujcie i
      realizujce w średniowiecznych skansenach swoj pomysl na “zycie” i dogmaty
      oparte na kulcie śmierci, patologicznej fascynacji ciężarnymi dziewicami i
      skrzydlatymi i rogatymi facetami(?) i nawet wasz religijny nekro-fetyszyzm ale
      w świecie realnym musicie zaakceptować 21-wieczne reguły gry. Nie przekupicie
      nas waszymi wafelkami i przepustkami do nieba. Trzymajcie się z dala od
      naszych dzieci. Uznaje pewne wartosci literackie Biblii (czy Koranu) ale
      mitologia Grecka i Rzymska, bajki Ezopa, Andersena, Braci Grimm, Perrault’a,
      La Fontaine’a, Saint-Exupery czy Brzechwy pod względem estetycznym i
      moralno-wychowawczym mają więcej do zaoferowania niż ten wasz traumatyzujący
      młode umysły pretensjonalny, do znudzenia powtarzany schizifreniczny bełkot
      pogłebiający poczucie winy i niedowartościowania. Jak można poważnie traktować
      niby dorosłych ludzi, ktorzy sprzedają nonsensowny religijny folklor o
      duchach, diabłach, piekle i gadąjących wężach za fasada bezpodmiotowej
      pseudo-nauki pretensjonalnie nazwanej “teologią”. Skoro boicie sie o utratę
      swoich synekurek ośmieszajcie się na swój własny rachunek. Pozwólcie uczciwym
      i rozsądnym Polakom swobodnie i krytycznie myśleć i cieszyć się życiem tu i
      teraz w światłym i nowoczesnym europejskim państwie.
    • oghana7 Odpowiedź obrońców krzyża: marsz. I kolejne hap... 10.08.10, 23:52
      NO TO MAMY W KOSCIELE SYTUACJE JAK W MECZETACH SZKOLACYCH TERRORYSTOW -
      apele .sugestie ,podejrzenia i oskarzenia ,podzeganie do walki .na trasie
      przemarszu transparenty nawolujace do wyslania premiera do trybunalu stanu
      i wiele innych obelzywych wobec rzadzacych .TO JUZ KOSCIELNY TERRORYZM -
      ksieza i biskupi z fanatykami .o ile happening wczorajszej mlodziezy -6
      tysiecy osob -nikogo nie obrazal ,tylko wyrazal radosc i zabawe
      przebijajaca balon fanatyzmu to dzis pobozni katolicy oskarzali
      niewinnych ,szczuli na rzad jak tylko przestawali sie modlic ,czyli bylo
      jak co dnia w RADIU rydzyka .ksieza im sekundowali w katedrze . kosciol
      stal sie calkowicie rydzykowy i podzega do nienawisci .ludzie oglupiali
      nawet nie potrafia pomyslec ,ze te katastrofe mogl spowodowac swoimi
      naciskami lech kaczynski za rada jarkacza i to oni sa winni smierci tylu
      ludzi .tak pewnie bylo.I ZA CO LECHOWI KACZYNSKIEMU STAWIAC TERAZ POMNIK
      wlaczajac w to jeszcze matke jadwige -dotad uwazana za umierajaca ,ktora
      urodzila dwoch agresywnych synow .
      • boryska1 Re: Odpowiedź obrońców krzyża: marsz. I kolejne h 11.08.10, 10:22
        nie wiem tego co właściwie krzyż [tam wygląda jak choinka jakim prawem jest tam
        portret p K] symbolizuje,przecież pisowcom chodzi o pomnik a nie o krzyż i po co
        ,rozumiem krzyże w miejscach gdzie zginęli ludzie ale przed pałacem ???????????/
        • ba-7 Re: Odpowiedź obrońców krzyża: marsz. I kolejne h 11.08.10, 10:51
          Wykorzystywanie naiwnych i niedoinformowanych:
          PO - do robienia zasłony dla nic nierobienia, więc udawanie niemocy;
          Kaczyński - odreagowywanie frustracji i bezsilność.

          Narodzie myślenie włącz.
    • that_monkey_in_red Re: prawie juz nikt dzis nie pamieta.. 11.08.10, 11:17
      ze kaczynscy w filmie byli dubbingowani, bo nie potrafili czysto mowic po polsku...

      'Wcześniej, w roku 1961, bliźniaki wygrywają casting na bohaterów filmu „O
      dwóch takich, co ukradli księżyc”.'
      • remik.bz A Iwanowi ukradli rower na Placu Czerwonym 11.08.10, 11:24
        that_monkey_in_red napisała:

        > ze kaczynscy w filmie byli dubbingowani, bo nie potrafili czysto
        mowic po polsk
        > u...
        >
        > 'Wcześniej, w roku 1961, bliźniaki wygrywają casting na bohaterów
        filmu „
        > O
        > dwóch takich, co ukradli księżyc”.'


        Pozwolisz, ze ja również dolączę sie do Twojej zasady pisania nie na
        temat.
        Czy wiecie ,ze dwa dni temu Iwanowi Pietuchowi ze wsi Skorowiłowka
        pod Moskwą ukradli rower na Placu Czerwonym , gdy przyjechał
        odwiedzić Lenina w mauzoleum ?
        • bokertov1947 Re: A Iwanowi ukradli rower na Placu Czerwonym 11.08.10, 11:29
          ...Ale mam nadzieje, ze rower - przy pomocy Lenina (wiecznie zywego)
          sie odnalazl?
          • remik.bz Re: A Iwanowi ukradli rower na Placu Czerwonym 11.08.10, 11:38
            bokertov1947 napisał:

            > ...Ale mam nadzieje, ze rower - przy pomocy Lenina (wiecznie
            zywego)
            > sie odnalazl?

            Nie żartuj, rower skaraodziony na Placu Czerwonym nie ma prawa się
            odnaleźć.
            Ale Iwan i tak się cieszy, gdyż po powrocie Iwana do domu Lenin
            wiecznie żywy objawił mu sie za ladą wiejskiego sklepu z gorzałką
            pocieszycielką.
            • bokertov1947 Re: A Iwanowi ukradli rower na Placu Czerwonym 11.08.10, 11:53
              No nie! To przeciez cud! I powiedz jeszcze do tego, ze Lenin
              osobiscie przyniosl ukradziony rower?!
              Mam nadzieje, ze z okazji tego wydarzenia pionierzy nie wpadna na
              pomysl postawienia tam krzyza?!
              • albacor Re: A Iwanowi ukradli rower na Placu Czerwonym 11.08.10, 13:38

                A może niech to sfrustrowane towarzystwo krzyżowo-kacze przeczyta sobie to co,
                jakże mądrtze powiedział prof. Mikołejko : fragment poniżej:
                cyt: Podobną postawę przyjmują "obrońcy krzyża". - Mówią zatem: tam po drugiej
                stronie stoją materialiści albo szatan, a my jesteśmy ludźmi ducha - mówi
                Mikołejko. Według niego krzyż przed Pałacem jest "krzyżem przegranych, którzy
                usiłują uczynić z niego narzędzie zwycięstwa". Przegranych także religijnie, bo
                usiłujących "uczepić się wiary widzialnej, obrzędowej, która nie wymaga
                myślenia, tylko emocji."

                Sądzę jednak, że wspomniani obłąkańcy nie są w stanie rzeczowo przemysleć i co
                najwazniejsze zrozumieć sens tych słów. Szkoda. Szkoda Polski.
            • chlapcok Re: A Iwanowi ukradli rower na Placu Czerwonym 11.08.10, 13:31
              Czy "Pobieda" Griszy14, także odnalazła się? Szwenda się po tym forum, jakby
              czegoś szukał!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka