Dodaj do ulubionych

Punkt zwrotny w konflikcie o krzyż

13.08.10, 01:43
Jeśli Kościół nie weźmie sprawy w swoje ręce, to ponownie wystawi swój
autorytet na szwank. Bo to jego apel, by krzyż przenieść, pozostanie bez
odpowiedzi ze strony jego własnych wiernych.


Może Pan być pewny Panie Redaktorze, że pozostanie bez odpowiedzi. "Obrońcy
krzyża" to nie są żadni wierni kościoła. Księży, którzy przyszli po krzyż, owi
"wierni" zwyzywali od judaszy, księdza, który poświęcił wmurowaną tablicę
nazwali "gangsterem" i "księżyną" jednocześnie domagając się aby na ich
zawołanie krzyż nosili na plecach arcybiskupi. Ci ludzie mają chroniczną
alergię na wszelkie autorytety, gotowi opluć samego papieża gdyby nie poprał
ich misji. Dlatego właśnie głos Prezydium Konferencji Episkopatu Polski
pozostanie dla nich co najwyżej nieistotny, a w gorszym scenariuszu, Episkopat
zostanie odpowiednio nazwany czy wręcz zwyzywany. Kościół nie ma pływu na
takich ludzi, zaś wpływ na nich Kaczyńskiego i PiSu jest mocno przeceniany.
Krzyczą "Jarek, Jarek" bo Kaczyński mówi to, co oni, ale jeżeli spróbuje im w
czymkolwiek zaprzeczyć, to oplują i Jarka. Na tym właśnie polega fanatyzm,
dlatego nie wierzę, że "obrońcy krzyża" w jakichkolwiek okolicznościach i na
jakichkolwiek warunkach, odejdą sprzed pałacu dobrowolnie. Dostaną pomnik, a
krzyża bronić będą nadal, bo to jest ich sposób na poczucie, że w swoim byle
jakim i nieważnym życiu, wreszcie robią coś, co kogokolwiek obchodzi. I nie
przestaną dopóki Policja nie będzie musiała wyprowadzić ich w kajdankach (a w
wielu przypadkach - w kaftanach bezpieczeństwa). To się nie ma prawa inaczej
skończyć.
Obserwuj wątek
    • antenka_beretowa Punkt zwrotny w konflikcie o krzyż 13.08.10, 01:47
      Kiedyś winny był homo-sovieticus, dzisiaj zapewne homo-trzeciorzeczpospolitus...w każdym razie , broń boże, KrK....

      a tu cytacik z Krytyki Politycznej:

      Czuję się jak Benedykt XVI, który obudził się w jakimś ciemnym miejscu i odkrył, że jest to zbiorowe jelito grube całego świata. Benedykt XVI pewnie by tego nie przeżył, gdyby się dowiedział, że cały świat ma go w dupie. Potęga tak zwanego Kościoła katolickiego na tym właśnie polega: wszyscy się tą firmą przejmują i wszyscy myślą, że powinni się nią przejmować. A dlaczego? Najstarsi teologowie nie pamiętają.
      • altavitae Re: Punkt zwrotny w konflikcie o krzyż 13.08.10, 02:39
        antenka_beretowa napisał:

        > Kiedyś winny był homo-sovieticus, dzisiaj zapewne homo-trzeciorzeczpospolitus
        > ...w każdym razie , broń boże, KrK....
        >
        > a tu cytacik z Krytyki Politycznej:
        >
        > Czuję się jak Benedykt XVI, który obudził się w jakimś ciemnym miejscu i odkrył
        > , że jest to zbiorowe jelito grube całego świata. Benedykt XVI pewnie by tego n
        > ie przeżył, gdyby się dowiedział, że cały świat ma go w dupie. Potęga tak zwane
        > go Kościoła katolickiego na tym właśnie polega: wszyscy się tą firmą przejmują
        > i wszyscy myślą, że powinni się nią przejmować. A dlaczego? Najstarsi teologowi
        > e nie pamiętają.
        __________________________________________________________________
        Ci co napisali ten Cytacik Polityczny..chyba nie wiedza co pisza.
        Warto by sie blizej zaznajomili z FAKTYCZNA potega KRK na swiecie .
        Nietylko nalezy sie " przejmowac"..ale trzeba sie gleboko interesowac i
        dociekliwie badac obecne wplywy KK ..jak i historyczne uwarunkowania , ktore
        sprawily ze zostal stworzony, a wlasciwie ..zorganizowany!, ze trwa i ze bedzie
        okradal ludzkosc w przyszlosci..o ile swiadomosc nasza sie nie odmieni.

        KK w Polsce jest wrzodem na ciele narodu..a w sensie globalnym..to gangrena.

        Parafrazujac slowa wybitnego naukowca..Carla Sagana...

        .."gdyby nie KK....i zacofanie , ktore nam zafundowal..chodzilibysmy po obcych
        planetach"

        Tak jest..KK pozbawil ludzkosc 1500 lat ..normalnosci i rozwoju !
        • henryk-sikora a dlaczego użycie siły uważa Pan za wykluczone??? 13.08.10, 08:49
          Podzielam opinię, że "wierni" z Krakowskiego Przedmieścia mają w
          dupie Arcybiskupa bo mają swojego prymasa i fuhrera w jednej osobie,
          Jarosława I wielkiego:)). Jak ten narodowo socjalistyczny wódz
          wyrazi wole to krzyż przeniosą do kościoła św. Anny, a jeżeli nie to
          treba będzie wysłać negocjatorów z pałkami i gazem pieprzowym.
          Należy jeszcze zaczekać na:
          1. Odłonięcie tablicy z imienną listą upamiętniającej ofiary
          katastrofy w najbliższą niedzielę w Katedrze Polowej WP.
          2. Odsłonięcie tablicy z imienną listą upamiętniającej ofiary
          katastrofy w najbliższych dniach na Wawelu.
          3. Odsłonięcie monumentu z upamiętniającego ofiary katastrofy
          w najbliższych dniach na Powązkach Wojskowych.
          4. Odsłonięcie pomnijeszych tablic, w Sejmie, w kaplicy w
          Pałacu Prezydenckim itp...
          JEŻELI WÓWCZAS FANATYCY NIE ODEJDĄ SPOD PAŁACU TO ZOSTANĄ ZMIECENI
          PRZEZ WŚCIEKŁYCH RODAKÓW I ABY NIE DOPUŚCIĆ DO MASAKRY TRZEBA BĘDZIE
          ZA PRZYZWOLENIEM SPOŁECZNYM USUNĄĆ ICH SIŁĄ.
          CZY KTOŚ SIĘ NIE ZGADZA?:)))
    • mm27_04 Wawel (!) 13.08.10, 02:02
      Zauważmy, że już nikt nie pamięta o Wawelu (!).
      Prezydent z Żoną spoczęli w miejscu, gdzie oddaje się największą cześć w naszym kraju...
      Osobiście uważałam, że to lekka przesada ale nie protestowałam szanując uczucia zwolenników opcji politycznej Prezydenta.

      I co ?

      ;)
      • mlodaemerytka Re: Wawel (!) 13.08.10, 03:04


        OD POCHOWKU PISZE !

        Wawel zapoczatkowal eskalacje nastrojow !

        Dziwisz odpowiedzialny. Nie mial prawa sabotazowac mlodej demokracji budowanej
        z trudem po wiekowych zlych tradycjach !

        Co jeden glupi zepsuje,sto madrych nie naprawi !

        Teraz "owieczki" pozeraja "pasterzy" !
      • mlodaemerytka Re: Wawel (!) 13.08.10, 03:05
        Gdzie jest ten pierwszy, nie widze ?
        To nie jest drugi list ! Komputer "zlikwidowal" poprzedni, nie ma go !

        OD POCHOWKU PISZE !

        Wawel zapoczatkowal eskalacje nastrojow !

        Dziwisz odpowiedzialny. Nie mial prawa sabotazowac mlodej demokracji budowanej
        z trudem po wiekowych zlych tradycjach !

        Co jeden glupi zepsuje,sto madrych nie naprawi !

        Teraz "owieczki" pozeraja "pasterzy" !
      • zbyszek.bejach Re: Wawel (!) 13.08.10, 08:29
        No właśnie. Czyż może być w Polsce większy honor dla Polaka jak
        pochówek na Wawelu? Przypuszczam, że obrońcy krzyża mogą nie wiedzieć
        gdzie został pochowany ich bohater.
      • ar.co Re: Wawel (!) 13.08.10, 12:51
        A właśnie trzeba było protestować. Tu nie może być mowy o
        jakimkolwiek "szanowaniu uczuć" - każde ustępstwo, każdy gest dobrej
        woli zostanie odebrany jako wyraz słabości i zachęta do eskalacji
        żądań. Dopiero teraz widać, jak ogromnie słuszna była postawa tych
        nielicznych, którzy już w kwietniu odważyli się - czy to przed
        pałacem biskupim w Krakowie, czy na łamach prasy - protestować
        przeciw uzurpacji Wawelu. Trzeba było wtedy ostro zaprotestować, to
        nie byłoby obecnego skandalu.
        Z drugiej strony - nikt normalny nie wyobrażał sobie wówczas, że w
        trzy dni po śmierci brata Kaczyński i jego poplecznicy zaczynają
        wielką grę o władzę, w której żałoba i współczucie Polaków będą
        jedynie środkiem, wiodącym do celu. Nikt chyba nie przypuszczał, jak
        daleko sięga żądza władzy Kaczyńskiego i do jakich metod (łącznie z
        niszczeniem państwa) może w tej walce się posunąć.
        • mikado111 Re: Wawel (!) 13.08.10, 14:43
          Daj kaczce grzędę... Setki tysięcy ludzi zapalały znicze pod
          Pałacem, bo taki był normalny ludzki odruch, nawet jeśli nie
          popierało się Lecha Kaczyńskiego. Pisdzielstwo wykorzystało to do
          moralnego szantażu na Polakach, podejmując decyzję o pochówku na
          Wawelu ("przecież CAŁY NARÓD nas popiera, a jak nie wierzycie, to
          zobaczcie, co się dzieje na Krakowskim Przedmieściu"). Pochowano
          Lecha na Wawelu, chcą pomnika przed Pałacem, bo na Wawelu nie da się
          robić zadym. Postawi się pomnik, będą chcieli pomniki w każdym
          mieście. I tak dalej, dopóki Tusk z Komorowskim nie ustąpią i nie
          oddadzą całej władzy w ręce Psychojarka i jego świty.
    • pn-ski Punkt zwrotny w konflikcie o krzyż 13.08.10, 02:09
      A ja mysle, ze to koniec sprawy z krzyzem i koniec Kaczynskiego.
      • gonet12 Re: Punkt zwrotny w konflikcie o krzyż 13.08.10, 12:48
        Obyś miał rację !!!!!!!!!!!!!!
    • kufa-62 Punkt zwrotny w konflikcie o krzyż 13.08.10, 03:34
      mleczko.interia.pl/
      TYLE.NA TEMAT!
    • tow_rydzyk Krzyż, ktory krzyzuje nam wszystkim zycie 13.08.10, 03:54
      Panie Redaktorze wole byc tanim "anty-klerykalem" niz klerykiem z zanadto wygorowana cena. Zawsze mnie zastanawialo jak myslacy czlowiek w 21 wieku moze tracic czas (niekiedy i cale zycie) “studiujac” bezpodmiotowa, kompletnie oderwana od rzeczywistosci pseudo-nauke pretensjonalnie nazwana “teologią” , ktora wyrosla z religijnego folkloru o duchach, ciezarnych dziewicach, zmartwychwstancach, wodochodziarzach, rogatych i skrzydlatych facetach(?), piekle, gadąjących wężach i (mojej jedynej ulubionej przypowiesci biblijnej) o zamianie wody w wino. “Teologia” jest eufemizmem, ktory wydaje sie brzmiec wzniosle, prawie szacownie ale dla kazdej nawet srednio wyksztalconej osoby termin ten zawiera w sobie tyle “naukowosci” ile mozna jej znalezc w astrologii, alchemii, numerologii czy scjentologii. Nie jest to dziedzina, od ktorej- tak jak w medycynie, naukach scislych czy nawet humanistycznych - mozna sie spodziewac wielu istotnych dla rozwoju naszej cywilizacji rozwiazan i odkryc. Czy rzeczywiscie nasi duszpasterze wraz ze swoja religijna trzodka po cichu licza na to, ze za sprawa swoich modlitw Szwedzka Akademia Nauk zacznie przyznawac przedsiebiorcom religijnym “Teologicznego Oscara”? Panowie w sutannach (i w turbanach), w zyciu towarzyskim radze wam nie ujawniac waszego “zawodu” zwlaszcza w kregu ludzi swiatlych, korzystajacych z dobrodziejstw wspolczesnej rewolucji naukowo-technicznej a zwlaszcza informacyjnej. Oszczedzicie sobie wiele wstydu i niepotrzebnych pytan, na ktore nie bedziecie w stanie odpowiedziec. Nawet przecietny 5-klasista z dostepem do internetu z latwoscia moze obnazyc wasz obskurantyzm i dyletantyzm (o ile wy go nie obnazycie wczesniej). "Wyjasnianie" wszystkich niezrozumialych zjawisk "tajemnica" albo "niezbadana wola" antropomorficznego boga (czy bogow) rezydujacego “na wysokosci” jest przejawem kompromitujacego was infantylizmu. Przywoluje pamiecia nieformalna rozmowe z ksiadzem (po cywilu) sprzed paru lat, ktory przyznal mi sie, ze akceptuje teorie ewolucji kwestionujaca 6-dniowa “teorie” stworzenie swiata i wiele innych aspektow biblijnej narracji, ktora i tak jest pelna zapozyczen z innych przed-chrzescijanskich mitow. Bronil on utylitaryzmu religii. Kazde wyznanie ze swoimi obrzadkami i uproszczonym jezykiem i kodem moralnym -w jego pojeciu- utrzymuje spojnosc spoleczna szczegolnie wsrod ludzi prostych, ubogich i slabo wyksztalconych. Godzi ich ona z rzeczywistoscia bez wzgledu na to jaka ona jest. Dla niego Biblia to nie pozbawiona urokow metafora literacka, ktora towarzyszyla mu od urodzenia, do ktorej jest przywiazany raczej na poziomie emocjonalnym niz intelektualnym. Oczywiscie -podobnie jak slynna pani Agnes Gonxha Bojaxhiu - i on czasami ma watpliwosci w istnienie jakiegokolwiek boga ale wyswieconemu ksiedzu trudno jest sie do tego przyznac przed samym soba i zwlaszcza przed innymi. Ujela mnie odwaga i szczerosc tego czlowieka. “Kto ma ksiedza w rodzie tego bieda nie ubodzie”– ludowe przyslowie. Skoro o pragmatyzmie mowa. Czy nalezy sie temu dziwic, ze ci mezczyzni zainwestowali swoje zycie i potencjal intelektualny w religijny przemysl uslugowy? Badz co badz jest to "kariera zawodowa", ktora oferuje bezplatny dach nad glowa, opierunek, samochod, pomoc domowa calodobowo zaspakajaca ich wszelkie potrzeby, nieograniczony dostep do dzieci no i najwazniejsze stosunkowo monotonna ale nieskomplikowana i nie wymagajace szczegolnych, konkretnych kwalifikacji zawodowych zajecie. Przyjrzyjmy sie blizej na jakich zasadach komercyjnych operuje przemysl religijny. Tajemnica jego sukcesu jest idealny, wymarzony przez kazdego produkt :NIESMIERTELNOSC. Nie wiadomo kto wpadl na ten genialny pomysl na robienie pieniedzy i sprawowania nieograniczonej wladzy nad ludzmi. Ta przyslowiowa "zlotodajna zyla", ktora religijni “dilerzy” sprzedaja na slowo nie dajac nam ani pokwitowania ani gwarancji, ta JEDNORAZOWA oferta "handlowa" oparta na sprzedazy biletow do nieba (oczywiscie w JEDNA STRONE) cieszy sie nieslabnaca popularnoscia mimo niemoznosci zweryfikowania jej ze szczesliwymi klientami. (Innym towarem jest tzw. “rozgrzeszenie” rowniez cieszace sie duzym wzieciem ale KK musi konkurowac w tej dziedzinie z ziemskimi organami scigania i sadownictwem.) Na prozno mozemy szukac listow dziekczynnych od “szczesliwych klientow” na witrynach i forach internetowych reklamujacych rozne korporacje religijne. A szkoda bowiem ta powszechnie stosowana w swiecie biznesu praktyka podniosloby ich reputacje nie mowiac juz o potwierdzeniu jakosci i wiarygodnosci udzielanych uslug. System taki upraszcza relacje miedzy petentem i uslugodawca na korzysc tego ostatniego gdyz z zasady wyklucza mozliwosc skladania reklamacji, zazalen I PRAWA DO REFUNDACJI. Po prostu genialne! Praca przecietnego przedsiebiorcy religijnego sprowadza sie do nudnego i rutynowego klepania, nie zmienionych od prawie 2000 lat (1500 lat w przypadku Islamu) tekstow w wiekszosci zapozyczonych z innych przed-chrzescijanskich mitologii. Jedyna trudnosc polega na dobraniu mniej lub bardzie pasujacych fragmentow z tzw. swietego pisma w zaleznosci od wymagan klienta a dokladniej tego czego klient (a wlasciwie jego najblizsi) chcialby uslyszec. Zazwyczaj doswiadczony przedsiebiorca religijny znajdzie cytat uzasadniajacy kazda okolicznosc: od modlow do “wszechwiedzacego i wszechmocnego boga” o sprzyjajace warunki meteorologicznych do modlow w intencji ofiar katastrofy lotniczej spowodowanej przez te same warunki pogodowe, o ktore sie poprzednio modlil. Nasz klient-nasz pan. Najwazniejsi potentaci tego biznesu podzielili swiat na sfery komercjalnych wplywow. Ich glowne “biura podrozy” (w JEDNA STRONE) znajduja sie w Teharanie/Mecce, Watykanie i Jerozolime. Do dzis jestesmy swiadkami walki o zmonopolizowanie swiatowego rynku religijnego: W Irlandii Pln., na Balkanach, na Bliskim Wschodzie, Afganistanie , Kaszmirze...gdzie zainteresowane strony w jednym reku trzymaja swoje jedynie sluszne i podyktowane przez (oczywiscie) tego prawdziwego boga “swieta ksiegi” a w drugiej kalasznikowa lub bombe (czasami jadrowa). No coz my, ktorzy nie doznalismy blogoslawienstwa religijnej schizofrenii -w imie tzw. politycznej poprawnosci-musimy sie temu przygladac z powaga i szacunkiem. A juz ci, ktorzy nie potrafia powstrzymac sie od smiechu musza byc przygotowani na podzielenie losu autora slynnych dunskich karykatur, ktory do dzisiaj korzysta z 24-godzinnej ochrony policyjnej. Pragne tym tekstem wniesc cos konstruktywnego do szerokiej dyskusji nad rola religii we wspolczesnej Polsce. Nikomu niczego nie narzucam. Bede bronil do upadlego prawa religijnych entuzjastow do swobodnego zrzeszania sie w kolkach zainteresowan, w ktorych w swoim gronie, bez ograniczen bede oni mogli uprawiac swoje zgodne z prawem rytualy. W panstwie demokratycznym zasluguja oni na te same prawa i obowiazki jak pozostale apolityczne organizacje bezdochodowe jak np: zwiazek milosnikow UFO, hodowcy krolikow ozdobnych, towarzystwo milosnikow gry w warcaby. Nadszedl czas i potrzeba podniesienia swiadomosci spolecznej o wadze i roli nauki i oswiaty we wspolczesnym swiecie. Mowmy o tym odwaznie, bez ogrodek jak ma to miejsce na Zachodzie w celu CALKOWITEJ sekularyzacji zycia politycznego w Polsce. Budujmy Polske w imie humanizmu i ogolnoludzkich zasad moralnych bez zadnych przymiotnikow (socjalistycznych, katolickich). Pragne, aby zwlaszcza mlodzi Polacy zyli w poczuciu wiary we wlasne sily, bez poczucia winy, strachu, kompleksow czy wstydu. Wazne jest aby byli oni zdolni do samodzielnego myslenia i podejmowania odwaznych, racjonalanych, prawych decyzji godnych wyzwan 21 w.
      • lokator_wawelu Re: Krzyż, ktory krzyzuje nam wszystkim zycie 13.08.10, 05:04
        Bardzo trafny tekst, pozwolę go sobie rozpropagować w sieci, bo inaczej wciąż
        będziemy czytać wypociny różnych Kurskich o 'tanim antyklerykaliźmie' i 'głosie
        Episkopatu'. A wy redaktorze Kurski upomnijcie się lepiej u spasionych biskupów
        o zerwanie bandyckiego konkordatu i wyprowadzkę ich zbrodniczej sekty ze
        świeckiej Polski do Watykanu, gdzie ich złodziei miejsce.
        • tow_rydzyk Dziekuje drodzy " tani klerykalowie" 13.08.10, 12:51
          lokator_wawelu napisał:

          > Bardzo trafny tekst, pozwolę go sobie rozpropagować w sieci, bo inaczej wciąż
          > będziemy czytać wypociny różnych Kurskich o 'tanim antyklerykaliźmie' i 'głosie
          > Episkopatu'. A wy redaktorze Kurski upomnijcie się lepiej u spasionych biskupów
          > o zerwanie bandyckiego konkordatu i wyprowadzkę ich zbrodniczej sekty ze
          > świeckiej Polski do Watykanu, gdzie ich złodziei miejsce.


          Brief course on comparative studies of religion:
          Taoism: shit happens
          Buddhism: if shit happens, it isn't really shit
          Islam: if shit happens, it is the will of Allah
          Catholicism: if shit happens, you deserve it
          Judaism: why does this shit always happen to us?
          Atheism: I don't believe this shit

          "Religia jest bardzo pożyteczna, bo dzięki niej kobiety tak bardzo się nie
          puszczają a i służba mniej kradnie" (Winston Churchill)
          “Alez Panie Hrabio...prosze nie mowic o teorii ewolucji przy sluzbie” –
          podsluchane na przyjeciu u biskupa
          “Szczesliwi sa wladcy, ktorych poddani nie mysla”
          Religia jak kazdy totalitaryzm nakresla granice dla ludzkiej wyobrazni, ktorych
          nie wolno przekroczyc.
          Religia to zelazny gorset dla ludzkiej wyobrazni.



          Drodzy lokator i mecenas, drodzy Rodacy ,
          Dziekuje za bardzo pozytywny komentarz.
          Cieszy mnie ze sa jeszcze w Naszym Kraju ludzie o szerokich horyzontach
          intelektualnych i moralnych, ktorzy rozumieja intencje mojego bardzo
          emocjonalnego artykulu, za ktory oczywiscie nikogo nie mam zamiaru przepraszac.
          Przyznam sie, ze pisalem ten artykul z wielkim bolem ale i z nie mniejszym
          wspolczuciem dla milionow Naszych Rodakow, ktorzy stali sie bezwolnymi i
          milczacymi zakladnikami arogancji KK.
          To prawda ze w moim komentarzu jest sporo bezlitosnego sarkazmu ale - mam taka
          nadzieje - i sporo milosci do Ojczyzny, ktora tu w USA jest nadal przedmiotem
          drwin i kawalow (Polish jokes).

          Wracajac jednak do tematu. Porownalbym obecna sytuacje w KK do sytuacji Zwiazku
          Radzieckiego nie dlugo przed jego rozpadem. Kosciol Katolicki prowadzony jest
          przez dogmatycznych, konserwatywnych i prawdopodobnie nie reformowalnych
          "starszych panow", ktorych sposob myslenia i (nie-)kojarzenia faktow i
          otaczajacej ich rzeczywistosci nasuwa zastraszajace analogie z "brezniewizmem".
          Jezeli KK nie zmodernizuje i nie przedefiniuje swojej roli w panstwie i nie
          dostosuje swoich nauk i przede wszystkim norm obyczajowych do potrzeb ludzi
          zyjacych w 21 wieku bedzie on ulegal dalszej marginalizacji spolecznej a nawet
          samounicestwieniu.
          Czekamy na Watykanskiego "Gorbaczowa" albo nasze koscioly za 50-100 lat
          zamienione zostana w puby, hale targowe/wystawowe albo w najlepszym wypadku na
          muzea, galerie albo biblioteki jak ma to miejsce w wielu krajach Zachodnich.

          Lacze najserdeczniejsze pozdrowienia ,
          Uszy do gory.
          Jest nas wiecej niz myslimy.

          tow_rydzyk - Nowy Jork
          Ponizsze zdjecie jest najlepsza ilustracja religijnego feudalizmu w 21 wiecznej
          Polsce.

          img.naszemiasto.pl/grafika2/nowy/f8/f5/4bf28d6d530f5_o.jpg

          Kto komu powinien calowac rece na tym zdjeciu ?



      • 01zefka Re: Krzyż, ktory krzyzuje nam wszystkim zycie 13.08.10, 05:05
        kaczka i alik załatwili z dziwiszem WAWEL dla bracha
        z kim konsultowali? z Beatą Gosiewską?
        popieram zdanie Towarzysza ,towarzyszu rydzyk ,łącznie z tym o
        przemianie wody w wino, za stary jestem na spirytus
      • mecenas3 Bardzo madra i trafna analiza KK 13.08.10, 05:54
        Bardzo madra i trafna analiza KK
        • 1zorro-bis Czarni sie przeciez nie rusza.... 13.08.10, 06:54
          to zbyt dla nich niebezpieczne. Stracili by moze pare "owieczek" co to na tace
          daja....
          • flat-ower Re: Czarni sie przeciez nie rusza.... 13.08.10, 07:26
            Nie masz racji. Czarni straca bardzo wiele na odwroceniu sie mlodych
            ludzi od nich. Kto ich utrzyma? Portfele moherow sa za skromne.. Juz
            teraz widac jak Swiatynia Opatrznosci olewana jest przez miasteczko
            Wilanow. I to bedzie roslo i KK bedzie slabl z kazdym pogrzebem
            mohera. Ze tez oni tego nie rozumieja? Bardzo im sie dziwie. Z
            drugiej strony patrzac na Dziwisza widzi sie te ociezalosc na skutek
            zlej, tlustej, polskiej "diety". Po prostu maja spowolnione
            myslenie...
      • pinderklak Re: Krzyż, ktory krzyzuje nam wszystkim zycie 13.08.10, 08:29
        To ty jesteś chyba skrzyżowany.
        Nie rozumiem twego tekstu. Przecież masz wybór.
        Gdy wprowadzili religię do szkół, na 34 osoby w klasie tylko ja nie chodziłem. Mogłem wybrać.
        Gdy przychodzi ksiądz z kolędą mogę go nie przyjąć. Mogę nie dać mu kasy. Nigdy jej odemnie nie żądali.
        Komuchy chcieli kultu Lenina. A Ty czego chcesz. Wiary w Świętą Unię, a może w "oświeconą zachodnią Europę" ?
        Zostałem ochrzczony ale nie jestem katolikiem. To mój wybór. Ale nie zgadzam się na wyrywanie z mojej historii kościoła katolickiego. On tam zawsze był:krzyże na ścianach w szkole, procesje w "Boże Ciało", kościoły mijane podrodze. Więc dla czego chcecie mi to zabrać?
        • zbyszek.bejach Re: Krzyż, ktory krzyzuje nam wszystkim zycie 13.08.10, 09:32
          pinderklak napisał:


          > Zostałem ochrzczony ale nie jestem katolikiem. To mój wybór. Ale
          nie zgadzam si
          > ę na wyrywanie z mojej historii kościoła katolickiego. On tam
          zawsze był:krzyże
          > na ścianach w szkole, procesje w "Boże Ciało", kościoły mijane
          podrodze. Więc
          > dla czego chcecie mi to zabrać?
          Nikt rozumny nie chce Ci niczego zabierać. Chodzi tylko i wyłącznie
          o to żeby kościół i również symbole religijne zajmował w przestrzeni
          publicznej i w Państwie należne mu miejsce wynikające zarówno z woli
          Polaków, ale również z formalnych umów i uzgodnień. Jak to wygląda
          widzimy na codzień. W telewizji. Kościół, a właściwie jego najwyżsi
          urzędnicy zajmują więcej czasu niż Gierek za komuny. A jak działa
          kosciół podam ci przykład z mego życia. Urodziłem się na Warmii gdzie
          skończyłem podstawówkę. Zostałem ochrzczony bez mojej woli, i
          bierzmowany (już wtedy miałem poważne wątpliwości czy to ma sens).
          Wyjechałem do Warszawy po nauki na 10 lat już z przeświadczeniem, że
          jestem agnostykiem. Z Warszawy wyjechałem do Poznania do pracy. Na
          pierwszej kolędzie w mieszkaniu, w którym mieszkałem od miesiąca
          ksiądz wyjął notes i przypomniał mi detalicznie moje związki z
          kościołem łącznie z faktem, że nie mamy z żoną ślubu kościelnego.
          Gdyby nie fakt, że moja żona ma nieco inne poglądy w kwestii
          istnienia Boga nigdy bym się nie dowiedział, ze jestem całe życie pod
          nadzorem kościoła katolickiego w Polsce. Nadzorem znacznie
          skuteczniejszym niż SB. I dla uszczegółowienia. Wiedza tego księdza
          na pewno nie pochodziła od mojej żony, a ówczesne środowisko
          poznańskie nie wiedziało o mnie nic.
        • ar.co Re: Krzyż, ktory krzyzuje nam wszystkim zycie 13.08.10, 13:00
          Ja też zostałam ochrzczona, też nie uważam się za katolika. Ale to
          nie zmienia faktu, że w statystykach kościelnych jestem jako ten
          katolik ujmowana. Oczywiście, mogę "wypisać się" z KK. Tylko
          dlaczego to ja mam to robić? To nie ja prosiłam o chrzest, a jakoś
          KK nie czuł się w obowiązku zapytać mnie o ważność nie mojej decyzji
          jego przyjęcia. Nie zamierzam mieć z urzędnikami KK nic do
          czynienia, a już z pewnością przechodzić kretyńskiej procedury, na
          warunkach ustanawianych wyłącznie przez KK.
          Czekam tylko z utęsknieniem na wprowadzenie podatku wyznaniowego
          (czego się pewnie nie doczekam), bo bez tego moje wystąpienie czy
          nie wystąpienie z KK niczego nie zmieni - i tak kler będzie czerpał
          z moich podatków (bo osobiście grosza ode mnie nie dostanie).
    • japolak Punkt zwrotny 13.08.10, 07:13
      Ja nie akceptuję bardzo wstydliwego umieszczenia tablicy pamięci.
      Także prowokatorów z napisami "chój z wami".
      Ja się przejmuję dziewczyką zgwałconą w Żnie, nie zaś Kaczyńkim czy
      Komorowskim. Im - za przeproszeniem - dup nie trzeba było
      zszywać !!!!
    • terkli56 Punkt zwrotny w konflikcie o krzyż 13.08.10, 07:17
      święta prawda nic dodać
    • zew_atlantyku Kosciol nosi kazdy w sobie 13.08.10, 07:32
      i nie biskupi ani wladze koscielne zadekretuja, co kazdy ma z nim w sobie zrobic.
      Jakie myslenie i dzialanie durnych rzadzacych, to takie tez myslenie i dzialanie wladz koscielnych.

      Nikt z nikim nie rozmawia. A kazdy udaje madrego.
      Witamy w Polsce
      • flat-ower Re: Kosciol nosi kazdy w sobie 13.08.10, 07:54
        Nie bardzo rozumiem co ci rzadzacy mieliby jeszcze zrobic?
        Konkretnie co? Przeciez ustepuja Kosciolowi we wszystkim, oddaja
        ziemie i place, budynki, szkoly , ktore gdzies tam w historii car
        koscielnym pozabieral. No konkretnie co maja zrobic by w twoich
        ocenach nie byc "durnymi" ? Jest jedna opcja: nakazac przestrzeganie
        prawa wszelkimi srodkami. To oznacza 20 minutowa szarpanine policji
        z moherami, wjazd polewaczek i ekip sprzatajacych i po krzyku. I
        zaloze sie, ze biskupi sami zadzwonia do Tuska z podziekowaniami.
        • pn-ski Re: Kosciol nosi kazdy w sobie 13.08.10, 14:51
          "biskupi sami zadzwonia do Tuska z podziekowaniami"

          Biskupi sa juz strona w konflikcie i prosza o zamkniecie tego straganu, a
          jezeli ich "obroncy" nie posluchaja to z wdziecznoscia przyjma pomoc sluzb
          porzadkowych. Przejechali sie na symbiozie PiS-Kosciól, nusza ratowac
          reputacje przed kompletnym zalamaniem.
    • zielgor.jest.jeden Punkt zwrotny w konflikcie o krzyż 13.08.10, 07:54
      Pan Kaczyński straci wszystko. I to zanim się zorientuje. Dzięki jego
      wybrykom, jedynie wzmocni pozycję obecnego prezydenta. Oby w końcu w Polandii
      zaczął rządzić ktoś mądry.
    • freeskawiniak Punkt zwrotny w konflikcie o krzyż 13.08.10, 08:05
      Wczorajsze wmurowanie tablicy w żaden sposób nie można potraktować jako
      punkt zwrotny ,rząd i Prezydent poddali się wcześniej odpuszczając
      przeniesienie krzyża w godne miejsce,narazili na szwank zapisy w konstytucji
      dając pole do popisu grupie osób tzw.obrońców krzyża która
      ma w nosie wszelkie zasady ,żal mi harcerzy którzy dostali gorzką lekcję
      historii która zaprzecza ich ideałom i wreszcie służby mundurowe
      które też zostały potraktowane jak przysłowiowo "piąte koło u wozu" jednym
      słowem republika bananowa w której każdy robi co mu się podoba
      KK dalej trzyma głowę w piasku szkoda dalej pisać.
    • zbyszek.bejach Punkt zwrotny w konflikcie o krzyż 13.08.10, 08:25
      Panie Redaktorze. Nie przyszło Panu do głowy, że obrońcy krzyża
      skandując "Jarek, Jarek" właśnie Pana mieli na myśli?
    • easy.teraz Punkt zwrotny w konflikcie o krzyż 13.08.10, 08:34

      >Odsłonięcie tablicy i głos Episkopatu utrudniły PiS-owską
      manipulację krzyżem. Teraz trzeba działać.

      No właśnie. JK już zadziałał wydając oświadczenie, że oświadczenie
      Episkopatu jest zbieżne z działaniami PiSu...
    • inz.a.spoleczny 9 sierpnia kościół stracił w Polsce rząd dusz 13.08.10, 08:57
      Młodzi Polacy pokazali, że są Europejczykami, kierującymi się w
      życiu rozumem, a nie opinią kleru ani tradycją bogoojczyźnianą.
      Wypowiedź hierarchów kościelnych że oni nie popierają fanatyków spod
      krzyża była 3 dni później. W moim przekonaniu była to reakcja na
      wydarzenia nocą 9/10 sierpnia, uświadomienie sobie jaki wielki był
      antyklerykalny tłum i że nawet JPII można obśmiać.
      • ajakzupa Re: 9 sierpnia kościół stracił w Polsce rząd dusz 13.08.10, 10:35
        Uhm, bardzo młody ten Polak, młodziuteńki, ten, co tam bryluje i - ponoć -
        szantażował Piesiewicza. Młodzieniaszek. A jakim młodzieńcem jest ten, co zrobił
        krzyż z puszek. Kondensacja młodości.

        I hasła jakże młodzieńcze: "Mohery na stos". Idzie młodość stara jak zło i
        zbrodnicze hasła, tak dobrze znane z historii...
        • inz.a.spoleczny Re: 9 sierpnia kościół stracił w Polsce rząd dusz 13.08.10, 11:09
          Trzeba było albo nie oglądać TV, albo mieć kłopoty ze wzrokiem, żeby
          zobaczyć 9 sierpnia na Krakowskim 6 tysięcy starych przestępców.
          Ciekawe, że ci degenaraci sprawnie używają Facebooka. Przyznam się
          szczerze zacytowanego hasła nie widziałem, ale widziałem "Do
          kościoła!", pod którym wczoraj podpisał się Episkopat. Bardzo piękna
          i pokojowa była ta demonstracja. Dużo bezpięczniejsza i mądrzejsza
          niż ta następnego dnia z pochodniami w tłumie ludzi w upalny dzień.
          Brawo polska, europejska młodzież! Świetnie że nie daliście się
          zindoktrynować i otumanić przymusową religią w szkole za pieniądze
          podatników (Mazowiecki powinien za to przeprosić). Dogonimy wkrótce
          świat cywilizowany także w dziedzinie tolerancji, otwartości
          światopoglądowej, obyczajów i świeckości państwa.
          • ajakzupa Re: 9 sierpnia kościół stracił w Polsce rząd dusz 13.08.10, 12:12
            Napisałem o dwóch młodzieniaszkach, a tobie ci moi dwaj urośli do sześciu
            tysięcy starych przestępców.
    • barbaan Punkt zwrotny w konflikcie o krzyż 13.08.10, 09:13
      Halo!

      Uwazam, ze w tej sprawie sarkasmus nie pomoze i do zgody dojdziemy
      dobrym przykladem, rozsadkiem i dobra wola (zalozmy - nie dzialajmy
      metodami kontrahenta).

      Jest to nasza wszystkich Polakow wspolna sprawa.

      Licza sie ludzie dobrej woli i rozsadku!

      Pozdrowienia dla wszystkich!

      Kazdemu z nas zalezy na nas - niestety tylko (czemu tylko)
      pokazujemy to w chwilach nieszczescia i to niezaleznie od tego,
      gdzie przebywamy czy mieszkamy, w kraju czy za granica.

      Uwazam, ze spory itp. do niczego nie prowadza - przeznaczmy te
      energie na pozyteczne cele, zainteresujmy sie problemami (np.
      powodz)!
      Kazdy z nas - indywidualnie i w miare mozliwosci powinien tak
      dzialac, jak gdybysmy znalezli sie w takiej sytuacji - czego
      oczekiwalibysmy?
    • maura4 Punkt zwrotny w konflikcie o krzyż 13.08.10, 09:17
      Pan też miłośnik klerykalnego państwa ?. Dlaczego tanich
      antyklerykałów ?. Bo ci "drodzy " - publicyści, politycy podkulają
      ogony, jak tylko biskup wrzaśnie, że znowu rozpoczynają walkę z
      kościołem ?. Nie podobało się panu ich zachowanie w poniedziałek ?.
      A jak inaczej mieli w końcu pokazać, że nie chcą wszechwładzy
      Kościoła ?. Każda dyskusja na ten temat szybko zostaje wyciszona.
      Władza się tym nie zajmuje. Jest tak słaba, że nie potrafi uchwalić
      ustawy o in-vitro, choć wszystkie cywilizowane państwa zrobiły to
      bez problemu. Co stoi na przeszkodzie ?. Kościół. No jak tu nie
      podpaść Kościołowi, kiedy społeczeństwo ma odmienne zdanie ?.
      Kościół okopał się na pozycjach w publicznych instytucjach tak
      mocno, że ci grzeczni, którym się to nie podoba nie mają siły ani
      odwagi, aby cokolwiek zmienić. Może uda się tym tanim. Zobaczyli w
      poniedziałek, że jest ich sporo.
    • trajkotek o, dżizas! 13.08.10, 09:35
      "Krzyż ustawiony przed sanktuarium neutralnego światopoglądowo państwa jest jak kamień, który może poruszyć lawinę laicyzacji w Polsce."

      Panie Jacku, przepraszam - Panie Jarosławie... to piękna poezja polityczna, ale co to jest: sanktuarium neutralnego światopoglądowo państwa?
      Budynek, w którym jest biuro, miejsce pracy urzędnika wybranego w demokratyczny sposób?
      ok, niech będzie...
      Dziś sobota, jadę do sanktuarium handlowego...


      ___________________
      trajkotek pozdrawia
      • ar.co Re: o, dżizas! 13.08.10, 13:02
        Dziś jest piątek.
        • trajkotek Re: o, dżizas! 13.08.10, 13:05
          o, kurde - mam jeden dzień do przodu... tylko niepotrzebnie wczoraj pościłem,
          dzięki!!!
    • 10robo10 Punkt zwrotny w konflikcie o krzyż 13.08.10, 09:40
      Gdyby Kościół Katolicki zastrzegł, jak np. Coca-Cola, swój znak towarowy to
      już dawno byłoby po krzyku a krzyżowcy z wyrokami.
    • rozwado Punkt zwrotny w konflikcie o krzyż 13.08.10, 09:50
      Celem PiSu jest zmusic prezydenta do wyjscia przed palac, zeby moc go obrzucic
      obelgami. Prezydent powinien ignorowac wezwania do rozmowy i upowaznic wladze
      miasta do rozpedzenia zadymy pod krzyzem.
    • aekielski Punkt zwrotny w konflikcie o krzyż 13.08.10, 10:09
      Wyszło szydło z worka. Wiemy po czyjej stronie jest Kościół. Pamiętacie
      państwo "kto za przeniesieniem krzyża ten sKaCe. I widzieliśmy na własne oczy
      wnuków urzędników i członków Komitetu Centralnego PZPR jak ochoczo podskakiwali.
      • ar.co Re: Punkt zwrotny w konflikcie o krzyż 13.08.10, 13:04
        To Kaczyński tam skakał? Jego tatuś był całkiem nieźle usadowiony w
        strukturach partyjnych. Powiadziałabym - zaskakująco nieźle, jak na
        byłego akowca, walczącego w powstaniu warszawskim. A podobno komuna
        prześladowała powstańców... Widać nie wszystkich.
    • sybirak2 Kościół w konflikcie o krzyż 13.08.10, 10:13
      GDY WIEJE WIATR HISTORII,
      LUDZIOM JAK PIĘKNYM PTAKOM
      ROSNĄ SKRZYDŁA, NATOMIAST
      TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM.

      Zatrzęsły się portki księdzom, że polska może stać się świecka.
    • gajane4 Punkt zwrotny w konflikcie o krzyż 13.08.10, 10:25
      Protestuję przeciwko naduzywaniu okreslenia "Kościół". Ja, jako
      jeden z milionów, jestem częścią Kościoła, a grę - tak jak w
      świecie politykierów - prowadzi nie "Kościół" ale HIERARCHIA
      kościelna. To jest coraz bardziej podobne do PZPR -
      Episkopat/Komitet Centralny wie lepiej czego potrzebują "szeregowi
      członkowie". Zabieraja publicznie głos tylko w obronie własnych
      interesów.
    • majchrzakj Punkt zwrotny w konflikcie o krzyż 13.08.10, 10:25
      Dzięki za ten komentarz. Co do przeniesienia krzyża to myślę, że nawet
      Kardynał Dziwisz dźwigający krzyż nie zadowoli tego gremium. A papież
      Niemiec!!!Swoją droga gdyby neonaziści spróbowali umieścić swój symbol w
      dowolnej przestrzeni PUBLICZNEJ, czy Ci wszyscy obrońcy "obrońców" też nie
      widzieliby o co chodzi? Serdecznie pozdrawiam, Jadwiga Majchrzak
    • ajakzupa Kurski i barany 13.08.10, 10:29
      "Krzyż ustawiony przed sanktuarium neutralnego światopoglądowo państwa jest
      jak kamień, który może poruszyć lawinę laicyzacji w Polsce."

      O, kurczę, a ja myślałem, że sanktuarium neutralnego światopoglądowo państwa
      to Sejm. Kurski, Panie, idź Pan to powiedz Niesiołowskiemu z PO, idź, niech
      przeniesie krzyż z Sejmu do kościoła. Jeśli to powiesz, to być może uwierzę,
      żeś Pan rzetelny publicysta, nie zaś marny propagandzista.

      Pałac prezydencki sanktuarium neutralnego państwa, ha, ha, ha. Komorowski zaś
      nie chodzi do kościoła, nie całuje rąk biskupów i nie łączy mszy z polityką,
      ha, he, hi.

      Panie Kurski, co z Pana inteligencją... Myślę, że jest ta inteligencja pańska
      w porządku. Tylko ludzi masz Pan za barany.
    • podhajce Punkt zwrotny w konflikcie o krzyż 13.08.10, 10:52
      Nie ZAŚMIECAJCIE NAM KRAKOWSKIEGO PRZEDMIEŚCIA!!Pytam się kto dał pozwolenie
      na ustawienie 2 nowych tablic ,sygnowanych przez Ruch 10 kwietnia przed
      Pałacem. To już nie krzyż, więc te wszystkie "ołtarzyki" ,wystawki i tablice
      są NIELEGALNE i służby porządkowe mają obowiązek je USUNĄĆ-tego wymaga
      praworządność,a ja chcę żyć w państwie rządzącym się prawem . Nowe tablice
      mają swoich właścicieli i należy ich przymusić do usunięcia tych
      "ideologicznych bazgrołów" . NARÓD ( jak mawiają obrońcy) nie życzy sobie
      zaśmiecania centrum stolicy i ŻĄDA usunięcia wszystkich stojących tam tablic.
      Żąda nie prosi, nie jesteśmy gorsi od tych spod krzyża !!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka