franek667
17.08.10, 14:40
Punk to Do It Yourself i nonkonformizm, nie show biznes i
gwiazdorstwo za grubą kasę. Ktoś tu grubo przesadził, 120 zł za
koncert, i to w przesprzedaży! Plus jakieś pajace Billy cośtam.
Żenada. Kocham BR odkąd usłyszałem "Suffer" w 88, mam ich wszystkie
płyty ale nie pojadę na tak drogą imprezę, choć spokojnie mnie stać.
Gdzies musi być granica przyzwoitości. PUNK to PUNK, a nie
komercyjny event za duże pieniądze. Metallica, Slayer i Megadeth
dwie miesiące temu były tańsze, a to niby komercyjne gwiazdy
wielkiego formatu. Punk as fuck! Franek z Gdańska