marek.18 05.10.10, 01:58 Jednego nie rozumiem. Przecież kościół lansuje niepokalane poczęcie. A in vitro to wlasnie klasyczny przykład. więc dlaczego się nie podoba? więcej konsekwencji, panowie w sukienkach! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
candid_coral Weźmy przykład z Nobla 05.10.10, 02:20 A Watykan zdazyl juz szanownego laureata obszczekac. Odpowiedz Link Zgłoś
tow_rydzyk Nobel dla Ojca Rydzyka w dziedzinie teologii ? 05.10.10, 06:04 “...poruszamy się na różnych poziomach racjonalności” – ks. Kloch do racjonalistow Zawsze mnie zastanawialo jak myslacy czlowiek w 21 wieku moze tracic czas (niekiedy i cale zycie) “studiujac” bezpodmiotowa, kompletnie oderwana od rzeczywistosci pseudo-nauke pretensjonalnie nazwana “teologią”, ktora wyrosla z religijnego folkloru o duchach, ciezarnych dziewicach, zmartwychwstancach, wodochodziarzach, rogatych i skrzydlatych facetach(?), piekle, gadąjących wężach i (mojej jedynej ulubionej przypowiesci biblijnej) o zamianie wody w wino. “Teologia” jest eufemizmem, ktory wydaje sie brzmiec wzniosle, prawie szacownie ale dla kazdej nawet srednio wyksztalconej osoby termin ten zawiera w sobie tyle “naukowosci” ile mozna jej znalezc w astrologii, alchemii, numerologii czy scjentologii. Nie jest to dziedzina, od ktorej - tak jak w medycynie, naukach scislych czy nawet humanistycznych - mozna sie spodziewac wielu istotnych dla rozwoju naszej cywilizacji rozwiazan i odkryc. Czy rzeczywiscie nasi duszpasterze wraz ze swoja religijna trzodka po cichu licza na to, ze za sprawa swoich modlitw Szwedzka Akademia Nauk zacznie przyznawac przedsiebiorcom religijnym “Teologicznego Oscara”? Panowie w sutannach (i w turbanach) nie ujawniajcie waszego “zawodu” zwlaszcza w kregu ludzi swiatlych, korzystajacych z dobrodziejstw wspolczesnej rewolucji naukowo-technicznej i informacyjnej. Oszczedzicie sobie wiele wstydu i niepotrzebnych pytan, na ktore nie bedziecie w stanie odpowiedziec. Nawet przecietny 5-klasista z dostepem do internetu z latwoscia moze obnazyc wasz obskurantyzm i dyletantyzm (o ile wy go nie obnazycie wczesniej). "Wyjasnianie" wszystkich niezrozumialych zjawisk "tajemnica" albo "niezbadana wola" antropomorficznego boga (czy bogow) rezydujacego “na wysokosci” jest przejawem kompromitujacego was infantylizmu. Przywoluje pamiecia nieformalna rozmowe z ksiadzem (po cywilu) sprzed paru lat, ktory przyznal mi sie, ze akceptuje teorie ewolucji kwestionujaca 6-dniowa “teorie” stworzenie swiata i wiele innych aspektow biblijnej narracji. Bronil on utylitaryzmu religii. Kazde wyznanie ze swoimi obrzadkami i uproszczonym jezykiem i kodem moralnym -w jego pojeciu- utrzymuje spojnosc spoleczna szczegolnie wsrod ludzi prostych, ubogich i slabo wyksztalconych. Religia godzi ich z rzeczywistoscia bez wzgledu na to jaka ona jest. Dla niego Biblia to nie pozbawiona urokow metafora literacka, ktora towarzyszyla mu od urodzenia, do ktorej jest przywiazany raczej na poziomie emocjonalnym niz intelektualnym. Oczywiscie -podobnie jak slynna pani Agnes Gonxha Bojaxhiu - i on czasami ma watpliwosci w istnienie jakiegokolwiek boga ale wyswieconemu ksiedzu trudno jest sie do tego przyznac przed samym soba i zwlaszcza przed innymi. Ujela mnie odwaga i szczerosc tego czlowieka. “Kto ma ksiedza w rodzie tego bieda nie ubodzie”– ludowe przyslowie. Skoro o pragmatyzmie mowa. Czy nalezy sie temu dziwic, ze ci mezczyzni zainwestowali caly swoj potencjal intelektualny w religijny przemysl uslugowy? Badz co badz jest to "kariera zawodowa", ktora oferuje bezplatny dach nad glowa, opierunek, samochod, pomoc domowa calodobowo zaspakajaca ich wszelkie potrzeby, nieograniczony dostep do dzieci no i najwazniejsze stosunkowo monotonna ale nieskomplikowana i nie wymagajace szczegolnych, konkretnych kwalifikacji zawodowych zajecie. Przyjrzyjmy sie blizej na jakich zasadach komercyjnych operuje przemysl religijny. Tajemnica jego sukcesu jest idealny, wymarzony przez kazdego produkt: NIESMIERTELNOSC. Nie wiadomo kto wpadl na ten genialny pomysl na robienie pieniedzy i sprawowania nieograniczonej wladzy nad ludzmi. Ta przyslowiowa "zlotodajna zyla", ktora religijni “dilerzy” sprzedaja na slowo nie dajac nam ani pokwitowania ani gwarancji, ta JEDNORAZOWA oferta "handlowa" oparta na sprzedazy biletow do nieba (oczywiscie w JEDNA STRONE) cieszy sie nieslabnaca popularnoscia mimo niemoznosci zweryfikowania jej ze szczesliwymi klientami. (Innym towarem jest tzw. “rozgrzeszenie” rowniez cieszace sie duzym wzieciem ale KK musi konkurowac w tej dziedzinie z ziemskimi organami scigania i sadownictwem.) Na prozno mozemy szukac listow dziekczynnych od “szczesliwych klientow” na witrynach i forach internetowych reklamujacych rozne korporacje religijne. A szkoda bowiem ta powszechnie stosowana w swiecie biznesu praktyka podniosloby ich reputacje nie mowiac juz o potwierdzeniu jakosci i wiarygodnosci udzielanych uslug. System taki upraszcza relacje miedzy petentem i uslugodawca na korzysc tego ostatniego gdyz z zasady wyklucza mozliwosc skladania reklamacji, zazalen I PRAWA DO REFUNDACJI. Po prostu genialne! Praca przecietnego przedsiebiorcy religijnego sprowadza sie do nudnego i rutynowego klepania, nie zmienionych od prawie 2000 lat (1500 lat w przypadku Islamu) tekstow bedacych w istocie plagiatem innych przed-chrzescijanskich mitologii. Jedyna trudnosc polega na dobraniu mniej lub bardzie pasujacych fragmentow z tzw. swietego pisma w zaleznosci od wymagan klienta a dokladniej tego co klient (a wlasciwie jego najblizsi) chcialby uslyszec. Zazwyczaj doswiadczony przedsiebiorca religijny znajdzie cytat uzasadniajacy kazda okolicznosc: od modlow do “wszechwiedzacego i wszechmocnego boga” o sprzyjajace warunki meteorologiczne do modlow w intencji ofiar katastrofy lotniczej spowodowanej przez te same warunki pogodowe, o ktore sie poprzednio modlil. Nasz klient-nasz pan. Najwazniejsi potentaci tego biznesu podzielili swiat na sfery komercjalnych wplywow. Ich glowne “biura podrozy” (w JEDNA STRONE) znajduja sie w Teharanie/Mecce, Watykanie i Jerozolime. Do dzis jestesmy swiadkami walki o zmonopolizowanie swiatowego rynku religijnego: W Irlandii Pln., na Balkanach, na Bliskim Wschodzie, Afganistanie , Kaszmirze...gdzie zainteresowane strony w jednym reku trzymaja swoje jedynie sluszne i podyktowane przez (oczywiscie) tego prawdziwego boga “swieta ksiege” a w drugiej kalasznikowa lub bombe (czasami jadrowa). No coz my, ktorzy nie doznalismy blogoslawienstwa religijnej schizofrenii -w imie tzw. politycznej poprawnosci-musimy sie temu przygladac z powaga i szacunkiem. A juz ci, ktorzy nie potrafia powstrzymac sie od smiechu musza byc przygotowani na podzielenie losu autora slynnych dunskich karykatur, ktory do dzisiaj korzysta z 24-godzinnej ochrony policyjnej. Pragne tym tekstem wniesc cos konstruktywnego do szerokiej dyskusji nad rola religii we wspolczesnej Polsce. Nikomu niczego nie narzucam. Bede bronil do upadlego prawa religijnych entuzjastow do swobodnego zrzeszania sie w kolkach zainteresowan, w ktorych w swoim gronie, bez ograniczen bede oni mogli uprawiac swoje zgodne z prawem rytualy. W panstwie demokratycznym zasluguja oni na te same prawa i obowiazki jak pozostale apolityczne organizacje bezdochodowe jak np: zwiazek milosnikow UFO, hodowcy krolikow ozdobnych, towarzystwo milosnikow gry w warcaby. Nadszedl czas i potrzeba podniesienia swiadomosci spolecznej o wadze i roli nauki i oswiaty we wspolczesnym swiecie. Mowmy o tym odwaznie, bez ogrodek jak ma to miejsce na Zachodzie w celu CALKOWITEJ sekularyzacji zycia politycznego w Polsce. Budujmy Polske w imie humanizmu i ogolnoludzkich zasad moralnych bez zadnych przymiotnikow (socjalistycznych, katolickich). Pragne, aby zwlaszcza mlodzi Polacy zyli w poczuciu wiary we wlasne sily, bez poczucia winy, strachu, kompleksow czy wstydu. Wazne jest aby byli oni zdolni do samodzielnego myslenia i podejmowania odwaznych, racjonalanych, prawych decyzji godnych wyzwan 21 w. Odpowiedz Link Zgłoś
rolex12 Nawet ślepy zauważy, że Nobel jest używany... 05.10.10, 07:19 do celów politycznych. Najlepszy przykład to ubiegłoroczna kuriozalna nagroda dla Baracka Husseina Obamy. Nie mam nic przeciwko tegorocznemu lauretaowi z medycyny, chce tylko zwrócić uwagę, że stosowanie NN jako bezwzględnej wykładni co dobre a co złe jest delikatnie rzecz biorąc mało rozsądne. Nie bardzo rozumiem, czemu paru szwedzkich dziadków o lewackich poglądach ma dyktować hierarchię wartości i wagę osiągnieć. Odpowiedz Link Zgłoś
makaron1234 Re: Nawet ślepy zauważy, że Nobel jest używany... 05.10.10, 07:35 Aby to zrozumiec, nalezy miec choc troche wyksztalcenia i pojecia co to takiego nauki biomedyczne i na czym polega praca naukowa w nowoczesnym laboratorium. Nieststety, po zawodowce, gimanzjum czy ukonczeniu "Wyszej Szkoly Pierdzenia w Stolek" takiej wiedzy sie nie posiadzie. Proponuje szanownemu internaucie zaczac od nauki j. angielskiego a nastepnie o czytania "Science" czy "Nature". Pozniej pojdzie juz "z gorki". Odpowiedz Link Zgłoś
boykotka Re: Nawet ślepy zauważy, że Nobel jest używany... 05.10.10, 10:38 A co lepszą szkołę skczyłeś ??? Wyższą Akademię Agresji w Toruniu ??? Moja ciotka skończyłą zwykłą zawodówkę, mimo to daleko ci do niej.... Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Nawet ślepy zauważy, że Nobel jest używany... 05.10.10, 08:51 To może zgłosimy w przyszłym roku dwójkę naszych profesorów z UMB, którzy dokonali naukowego odkrycia fragmentu tkanki sercowej, w kościelnym opłatku. Nie dośc, że będzie to niesamowity prestiż dla naszych nauk medycznych, to również poniesiemy nasze nielewackie wartości na cały świat. Może nawet skolonizujemy jakieś opustoszałe ziemie, kiedy już ich ludność na wieść o naszych dokonaniach, powymiera ze śmiechu. Odpowiedz Link Zgłoś
astygmatyk Nawet ślepy zauważy, że to INNY Nobel 05.10.10, 09:13 > ubiegłoroczna kuriozalna nagroda dla Baracka Husseina Obamy. Nagroda Pokojowa Nobla to zupelnie inna nagroda, przyznawana przez inne cialo (parlament) w zupelnie innym kraju (Norwegia).... Zgodnie z testamentem Alfreda Nobla, nagroda za osiagniecia w medycynie (badz fizjologii) przyznawana jest przez specjalny komitet naukowy dzialajacy przy uniwersyteckim szpitalu Karolinska w Sztokholmie. Ta nagroda przyznawana jest przez NAUKOWCOW, wybitnych specjalistow od nagradzanej dziedziny nauki. w Odpowiedz Link Zgłoś
hieronim_kowalski Re: Nawet ślepy zauważy, że Nobel jest używany... 05.10.10, 10:03 rolex12 napisał: >Nie bardzo rozumiem, czemu paru szwedzkich dziadków o lewackich poglądach ma dyktować hierarchię wartości i wagę osiągnieć. A ja nie rozumiem, dlaczego paru watykańskich dziadków o ultakonserwatywnych poglądach i dziwnych skłonnościach ma dyktować hierarchię wartości i wagę osiągnieć. Odpowiedz Link Zgłoś
candid_coral Re: Nawet ślepy zauważy, że Nobel jest używany... 05.10.10, 12:03 pokojowa nagrode nobla przyznaje parlament norweski a nie szwedzka akademia Odpowiedz Link Zgłoś
vito3 Weźmy przykład z Nobla 05.10.10, 07:21 a co nas ku... jakis nobel jak szamani mowia ze to h...owe to h...owe i koniec Odpowiedz Link Zgłoś
smario72 Weźmy przykład z Nobla 05.10.10, 08:18 Dzieci z probówki wydają mi się tak STRASZNIE naturalne, że też się dziwie, że dopiero dzisiaj dostał gostek tego Nobla. Odpowiedz Link Zgłoś
3744meriva Weźmy przykład z Nobla 05.10.10, 09:36 Coś autor arytkuły jest mocno na bakier z procentami. Od kiedy 2-3% dzieci na świecie rodzi się dzięki zastosowaniu metody in vitro. W Polsce jest duży problem z finasowaniem tej metody dla potrzebujących a jakim dziwnym sposobem mieliby ją finansować w skali 2-3% urodzeń np. w krajach afrykańskich. Lepiej byłoby gdyby autor podał rzewiste dane dotyczące in vitro w Polsce zamaist idiotycznie postulować 2-3% w skali świata. Autor to kakiś tuman, humanistyczny analfabeta matematyczny, dureń. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kulczyk Re: Weźmy przykład z Nobla 05.10.10, 09:56 Ja stawiam inną tezę: to 3744Meriva jest "tumanem, humanistycznym analfabetą, matematycznym durniem". Z pewnością zgodzisz się ze mną, gdy dokładnie przeczytasz krytykowany przez siebie fragment. Odpowiedz Link Zgłoś
boykotka Weźmy przykład z Nobla 05.10.10, 10:33 Ale jak wiadomo, szwedzki Komitet Noblowski myśli długo i latami prześwietla wszelkie za i przeciw. Tak, zwłaszcza w sprawie nobla dla Obamy i Ala Gora Odpowiedz Link Zgłoś
sibex Weźmy przykład z Nobla 05.10.10, 12:05 Ba, ale Alfred Nobel nie leży na Wawelu, a Kaczyński owszem. Może więc wprowadźmy 'Nagrodę Kaczyńskiego', polską nagrodę Nobla w dziedzinie religii. Coroczne uroczystości i wręczanie nagród pasibrzuchom może się odbywać w Ciemnogrodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
kraand To policzek dla katopisdzielcow 05.10.10, 12:44 Zadziwiajajace jako malo prasa komentuje Nobla z zakresu medycyny - katopisdzielcy i pomiot watykanski najwyrazniej sie obrazili! Na pohybyl kato-oszolomom! Odpowiedz Link Zgłoś
coopersk skad te 2-3 % 05.10.10, 14:08 Panie redaktorze, ma Pan tytuł naukowy – to zobowiązuje. Napisał Pan: „Dziś aż 2-3 proc. dzieci na świecie rodzi się dzięki technice in vitro (…)”. Jak Pan otrzymał ten wynik???? Od POCZATKU wprowadzenia techniki IVF jak się szacuje urodziło się 4 000 000 ludzi (www.huliq.com/10128/nobel-laureate-edwards-ivf-changed-world-%E2%80%93-what-cost , www.numberof.net/number-of-ivf-births/ ). W tym roku wszystkich urodziło się już ponad 100 000 000 ( www.worldometers.info/ ). Co daje rzeczywiście 4%. Ale czy to jest uczciwe przedstawienie sprawy? Jeśli przyjąć dane w stosunku rocznym to wychodzi niecałe 0.25% , bo w zeszłym roku było ok. 250 000 dzieci z IVF ( www.sciencedaily.com/releases/2009/05/090527210720.htm) a wszystkich urodziło się grubo ponad 100 000 000. Tak wiec „pomyli” się Pan 10- krotnie. No chyba, ze za” świat” nie uznaje Pan choćby Chin, Indii, Pakistanu, itd. Druga sprawa, czy to rzeczywiście tak świetnie? Czy przypadkiem nie ma problemu przeludnienia i biblijne nawoływanie do zapanowania i zaludniania już nie jest na czasie? No chyba, ze znów niektórych nawoływać do IVF, a niektórych do kontroli urodzeń. Pan wie których? Odpowiedz Link Zgłoś