Dodaj do ulubionych

Hipoteka jak na dłoni

    • radioerewan Hipoteka jak na dłoni 26.10.10, 09:33
      Burza w szklance wody. Dobrze, że jest elektroniczny i darmowy dostęp do tych danych.
    • margotje Re: Hipoteka jak na dłoni 26.10.10, 09:33
      "ksiegi jawne" - to mowi samo za siebie.. co za durna plaga !
    • sprzedam_dane_polakow juz pisze skrypt ktory sciagnie wszystkie dane 26.10.10, 09:33
      i zapisze na moim serwerze baz danych.
      • gnom_opluwacz Re: juz pisze skrypt ktory sciagnie wszystkie dan 26.10.10, 11:33
        Śmiało - pisz i publikuj. Grozi za to grzywna, ograniczenie wolności, lub pozbawienie wolności do lat 2.
      • george2020 Re: juz pisze skrypt ktory sciagnie wszystkie dan 26.10.10, 12:23
        sprzedam_dane_polakow napisał:

        > i zapisze na moim serwerze baz danych.

        Łał - a jak zdekodujesz kod z obrazka?
    • kawiar-online Hipoteka jak na dłoni 26.10.10, 09:33
      Ten artykuł o hipotekach tylko pokazuje jak tragicznie u nas wygląda dziennikarstwo. Przecież temu pismakowi nawet nie chciało się dowiedzieć że takie informacje z KW można juz było uzyskiwać od kilku lat a dostęp był jawny na miejscu w sądzie też bez podawania nazwiska tylko trzeba było jechać to sądu i usiąść sobie w czytelni ksiąg elektronicznych i można było przeglądać cały dzień. Teraz jedynym udogodnieniem jest to że nie siedze w sądzie tylko przed kompem w pracy i tyle.
      Jeszcze brawo dla urzędnika z MS że nie dał zrobić z siebie idioty
    • bounty1 Bzdury bzdury bzdury 26.10.10, 09:38
      Ludzie, co wy gadacie?! Jak to kiedyś nie można było sprawdzić ksiąg? Jak to, że trzeba było się rejestrować? Co to za bzdury? Każdy zawsze mógł i może (nadal) anonimowo przeglądać dowolne księgi wieczyste za darmo w siedzibie sądu. Kto nie wierzy, tego zapraszam do sądu w Al. Solidarności w Warszawie. W nieskomputeryzowanych sądach wypełniasz kwitek z numerem księgi i dostajesz ją do wglądu. Nic się nie płaci (ktoś pomylił przeglądanie księgi z uzyskaniem wypisu - absurd). Księgi wieczyste są jawne od zawsze, od kiedy tylko ustanowiono w naszym pięknym kraju instytucję zwaną hipoteką. Tak to jest, jak dziennikarz szuka sensacji tam gdzie jej nie ma, a banda baranków na forum, którzy zawsze są "anty" jeszcze mu przyklaskuje i się oburza.
      • ppysznik Re: Bzdury bzdury bzdury 26.10.10, 10:01
        nie widzisz roznicy miedzy wizyta w budynku sadu i zlozeniem kwitka z podpisem, a dostepem anonimowym z dowolnego miejsca na swiecie? nie widzisz tej szubtelnej roznicy?
        • usz_misiatek Re: Bzdury bzdury bzdury 26.10.10, 10:18
          A jak sie podpisze jako P(iotr) Pysznik, Pawel Pysznik, Pafnucy Pysznik, zamieszkaly ul. Ciasna 66/77 Warszawa, to kto mnie znajdzie?
          Naprawde tak slabo z inteligencja w tym narodzie?
        • rydzyk_fizyk Re: Bzdury bzdury bzdury 26.10.10, 10:22
          Przecież anonimowy dostęp to nie problem nawet zza granicy.
          To tylko kwestia kosztów - wynajmujesz zagraniczną kancelarię, która zleci to polskiej.
          W tańszej wersji wysyłasz byle słupa.

          Jaki problem?
    • pix_d Zdejmijcie ten artykuł... 26.10.10, 09:39
      BO TO WSTYD!!! I TO PIERWSZY TEMAT NA STRONIE! WSTYD!!!
      • royal_pl Re: Zdejmijcie ten artykuł... 26.10.10, 10:18
        Spokojnie. GW lubi takie bzdurne artykuly, bo liczba klikniec rosnie po niebiosa. Jeszcze jak do art. doda sie kwestie rzekomego przesladowania mniejszosci seksaulnych, to maja HIT.
      • gnom_opluwacz Niech wisi 26.10.10, 11:46
        ....ku uciesze czytelników i przestrodze tym, którzy jeszcze wierzą w bzdury Prawdy Wybiórczej.
    • 777newbetterfastersatan Medal dla tego czytelnika! 26.10.10, 09:40
      I pomnik! Niekoniecznie na Krakowskim.

      A teraz na serio: zawitała nam do kraju odrobina cywilizacji, bo wgląd do kw był od zawsze i za darmo. Teraz jest wygodniej. No ale wiadomo panie, czy taka cywilizacyja jakiejś zarazy ze sobą nie przywlecze albo inszej degrengolady? My ze szwagrem na wszelki wypadek szykujemy widły kosy na sztorc stawiamy.

      W moim zaścianku żadnej cywilizacji nie będzie! Basta!
      • ppysznik Re: Medal dla tego czytelnika! 26.10.10, 10:02
        a jak! wywies PITa na klatce i kopie umow o kredyt. A jak. Jak nowoczesnosc to nowoczesnosc. Bez pomyslunku. Wszystko zrobia za nas komputery i internet
        • usz_misiatek Re: Medal dla tego czytelnika! 26.10.10, 10:20
          Mylisz upublicznienie danych z elektronicznym dostepem do juz upublicznionych danych.
          Albo cwiercinteligent, albo zwykly prowokator.
    • ppysznik Korespondecja z ministerstwem 26.10.10, 09:41
      Jakis czas temu pisalem w tej samej sprawie, oto odpowiedz z MS

      "Szanowny Panie,
      System informatyczny zakładania i prowadzenia ksiąg wieczystych wykonany i eksploatowany jest zgodnie z Ustawą z dnia 6 lipca 1982 r. o księgach wieczystych i hipotece oraz przepisami wykonawczymi do tej ustawy.
      W księdze wieczystej gromadzone są dane określone ustawą i wydanymi na jej podstawie aktami wykonawczymi. Tym samym przetwarzanie danych osobowych takich, jak imię, nazwisko, numer PESEL znajduje oparcie w przepisach rangi ustawowej.
      Zgodnie z art. 1. ust. 1 ww. ustawy księgi wieczyste prowadzi się w celu ustalenia stanu prawnego nieruchomości. Art. 2 ustawy określa natomiast, że księgi wieczyste są jawne oraz, że nie można zasłaniać się nieznajomością wpisów w księdze wieczystej ani wniosków, o których uczyniono w niej wzmiankę. Ustawa nie nakłada żadnych ograniczeń w zakresie jawności danych zawartych w księdze wieczystej. Skoro ustawa przewiduje ujawnianie w księdze wieczystej m.in. danych osobowych, wysokości wierzytelności i innych obciążeń, wszystkie te dane są dostępne dla każdego, kto poda numer księgi wieczystej.
      Jeszcze raz podkreślam, że wszystkie informacje zawarte w księgach wieczystych, w szczególności te, o których mowa w Pana piśmie są jawne. Jawność ksiąg wieczystych stanowi niezbędny warunek realizacji zasady rękojmi wiary publicznej ksiąg wieczystych, (określonej m.in. w art. 5 - 9 ww. ustawy), gdyż osoby fizyczne i prawne nie mogą się zasłaniać nieznajomością stanu prawnego nieruchomości, w szczególności wpisów dokonanych w księgach wieczystych lub wniosków, o których uczyniono w niej wzmiankę.

      Zgodnie z Art. 7 pkt. 2 ustawy o ochronie danych osobowych przetwarzanie danych, to w szczególności ich udostępnianie. Dopuszczalność przetwarzania danych osobowych zawartych w księdze wieczystej wynika z Art. 23 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie danych osobowych, albowiem podanie takich danych stanowi spełnienie obowiązku wynikającego z przepisów prawa.

      Oczywiście może Pan mieć zdanie odrębne, ale wszystko jest zgodne z prawem, w szczególności z ustawą o ochronie danych osobowych. Ponieważ dane osobowe w księgach wieczystych są przetwarzane z mocy prawa, nie jest wymagana Pana zgoda na ich przetwarzanie.

      Nie ma Pan racji pisząc, że " Kiedyś przynajmniej trzeba było pójść do sadu, podać numery ksiąg, zapłacić.". Od 2004 r. w każdym sądzie, w którym księgi wieczyste są już zinformatyzowane, udostępniony jest komputer, na którym może Pan, za darmo, obejrzeć każdą księgę wieczystą po podaniu jej numeru, z pomocą podobnej aplikacji, jak ta udostępniona w Internecie.

      Z poważaniem
      Danuta S"

      Jak widac obywatel nie ma racji i ma przyjac co mu daja,m chociaz wydaje sie to nielogiczne i NIEBEZPIECZNE.
      Argument o dostępność dokumentów w sądach, jest chyba nie na miejscu.
      Sąd to jednak miejsce monitorowane, gdzie ktoś musi się pojawić, w ostateczności można sprawdzić co oglądał, a gdyby pewne informacje były dostępne tylko "papierowo", to byłby także zewidencjonowany.
      Z jakich racji cały świat, bez kontroli ma dostęp do informacjo i moich kredytach???
      • usz_misiatek Re: Korespondecja z ministerstwem 26.10.10, 10:25
        > Sąd to jednak miejsce monitorowane, gdzie ktoś musi się pojawić, w ostatecznośc
        > i można sprawdzić co oglądał, a gdyby pewne informacje były dostępne tylko "pap
        > ierowo", to byłby także zewidencjonowany.
        A kazde klikniecie w sieci mozna zlokalizowac za pomoca IP.

        > Z jakich racji cały świat, bez kontroli ma dostęp do informacjo i moich kredyta
        > ch???
        Bo tak mowi ustawa z 82 roku. Podejrzewam ze kredyt brales po tym terminie, wiec wiedziales w co sie pakujesz. A jak nie wiedziales, to juz nie moja wina. Niaznajomosc przepisow nie zwalnia z obowiazku stosowania sie do nich.

        > Jak widac obywatel nie ma racji i ma przyjac co mu daja,m chociaz wydaje sie to
        > nielogiczne i NIEBEZPIECZNE.
        No bo nie masz racji. Wyglupiles sie z ta korespondencja, wdepnales w kupe i jeszcze nogami wierzgasz rozpryskujac ja na innych.
        • ppysznik Re: Korespondecja z ministerstwem 27.10.10, 12:44
          usz_misiatek napisał:

          > No bo nie masz racji. Wyglupiles sie z ta korespondencja, wdepnales w kupe i je
          > szcze nogami wierzgasz rozpryskujac ja na innych.

          ty sie lepiej naucz piosenki mis, bo cos ci sie pochrzanilo.
          a nikt ci nie mowil, ze kupe mozna posprzatac?
          ustawa z 1915 na pewno nie przewidywala, ze dane moich kredytow beda dostepne dla kazdego kuntakinte w necie. inne niech sobie ciagna, moje kredyty to moja brocha. ktos potrzebuje danych o nich? to pisac kwita i szurac do sadu z dowodem

          wywiesiles juz pita na klatce?
          • bezpocztyonline Z jakim dowodem, Ppysznik??? 27.10.10, 16:05
            ppysznik napisał:

            > moje kredyty to moja brocha. ktos potrzebuje danych o nich? to pisac kwita i szurac do sadu z > dowodem

            W sądzie nikt nie pyta o żaden dowód!!! Bezdomny - jak będzie mu zimno na dworze - to może sobie siedzieć cały dzień w sądzie i oglądać wszystkie księgi - twoją, moją, pana dziennikarza, pana ministra - jaki numer księgi mu tylko do głowy przyjdzie.

            Dowodu żadnego mieć nie musi.

            Obywatel obcego kraju także może oglądać.

            Może też obczytać wszystkie wpisy w KW o umowach, darowiznach, kredytach itp.

            Kredyty, o których mówimy, są kredytami zabezpieczonymi hipoteką na nieruchomości, o innych pożyczkach nie ma tutaj mowy. Chyba, że ich nie spłacasz i do twojej KW wpisał ci się komornik - tego też przed ciekawością znudzonego bezdomnego nie ukryjesz...
            • akle2 Re: Z jakim dowodem, Ppysznik??? 29.10.10, 23:28
              W sali "przeglądowej" brali ode mnie dowód. W sali wydawania odpisów - już nie. Mogłam wpisać Kowalska.
      • hollowcat To zrzeknij się własności 26.10.10, 11:38
        Skąd ludzie mają wiedzieć że to twoje mieszkanie? Jeśli sprawdzą to faktycznie jesteś właścicielem. Ale jeśli chciałbyś sprzedać to skąd kupujący mieliby wiedzieć czy to twoje mieszkanie i jaka hipoteka na nim ciąży geniuszu? Ja w ciemno mieszkania bym nie kupował.

        Jakby to nie miało być jawne to ja bym w życiu nieruchomosci od ciebie nie kupił.
        • ppysznik Re: To zrzeknij się własności 27.10.10, 12:41
          umiesz czytac ze zrozumieniem?
          chodzi tylko o to, aby dane finansowe, np o kredytach nie byly dostpene w necie dla wszystkich.
          potrzebujesz dla banku kwita, idzoiesz do sadu, skladasz wniosek, pokazujesz dowod i dostajesz, tak jak to bylo do tej pory.

          jak ktos sie ma dowiedziec, ze to moje mieszkanie?
          wchodzi np. na wrosip, wybiera odpowiedni budynek i ma numer ksiegi, potem pobiera ksiege dla calego budynku i widzi wlascicieli

          rozumiesz?
          • akle2 Re: To zrzeknij się własności 30.10.10, 14:11
            Człowieku, jaki dowód? W sali "bibliotecznej" owszem czasami proszą, ale jawność ksiąg pozwala pobierać wypisy każdemu, bez okazywania dowodu. Mogę być bezdomną bez dowodu i też dostanę. I Twoje kredyty też wtedy zobaczę i Ty się wcale o tym nie dowiesz, że byłam w sądzie i sprawdzałam. I w sądzie na kompie też mogłam wszystko podejrzeć, tak jak tu, tyle że teraz bez ruszania d... z fotela i to jest ten plus, że nie zwalniam się z pracy i nie stoję w kolejce.
    • norcia.only Hipoteka jak na dłoni 26.10.10, 09:44
      ... nie do końca 'jak na dłoni'. Próbowałam weść na str. ekw. ...itd. i nic - WEWNĘTRZNY BŁĄD SERWERA.
      • unhappy Re: Hipoteka jak na dłoni 26.10.10, 10:13
        norcia.only napisała:

        > ... nie do końca 'jak na dłoni'. Próbowałam weść na str. <a href="" target="_blank" rel="nofollow"></a> ekw. ...itd. i nic - WEWNĘTRZNY BŁĄD SERWERA.

        Oj, bo po każdym paranoicznym artykule o dostępie do KW przez Internet wiele osób musi się upewnić o tym, co tam sąsiad może o nich wyczytać z tego Internetu :D
    • przembal Hipoteka jak na dłoni 26.10.10, 09:47
      e-ksiegi to znaczne udogodnienie dla osób, które na codzien pracuja z nieruchomosciami. System wymaga wpisanie numeru ksiegi ( a wiec co istotne powiazany jest z nieruchomościa a nie wlascicielem) w zwiazku z tym nie mozna wpisac sobie np czyichs danych osobowych i zobaczyc co on tam ma, nie dowiemy sie np czy ma inne nieruchomości. Z KW uzyskujemy informacje o tej konkretnej nieruchomości jej powierzchni, zabudowie, obciazeniach - to bardzo wazne dane, nie wyobrazam sobie kupna mieszkania bez mozliwosci sprawdzenia KW. Do niedawna musiałem chodzic co tydzien do sadu zeby za darmo przejrzeć ksiegi wieczyste i potem ewentualnie wziac odpis i jakos nikt sie nie burzył, ze ja, jak i ktokolwiek inny zaglada do jego KW, a dane byly dokladnie te same. Dzis poprostu kazdy może przegladac ksiegi wieczcyste w domowym zaciszu. A protestujacy zapewne wiecej danych osobowych z wlasnej woli ujawniaja na nk.pl czy facebook'u
    • kabron Poziom merytoryczny artykułu żenujący 26.10.10, 09:51
      Jestem r.pr. Ten artykuł to kolejny dowód na to, że równie dobrze ci sami dziennikarze, którzy dziś piszą o księgach wieczystych, jutro mogą "walnąć" tekst o fizyce kwantowej. O jednym i drugim nie mają pojęcia. Czuję się podobnie jak słyszę (albo czytam) o medialnej sprawie, w której "sąd ODRZUCIŁ apelację" kogoś tam. Może jednak ODDALIŁ? Oczywiście, że oddalił, ale dla dziennikarza przecież nie ma różnicy. Gdybym usłyszał, że sporządzona przeze mnie apelacja została ODRZUCONA to pewnie dostałbym zawału. Ale co tam. W mediach nie widzą różnicy. Tak jest nie tylko w GW.
      • ppysznik Re: Poziom merytoryczny artykułu żenujący 26.10.10, 10:04
        jak tam koledzy z pierwszego roku administracji? fajnie? zajec duzo nie ma , to pewnie tez pija co drugi dzien?
        studnia prawnicze brzmi dumnie, nie?
        • kabron Re: Poziom merytoryczny artykułu żenujący 26.10.10, 11:04
          Piszesz o sobie? Nie trzymałem z administracją na studiach, nie wiem jak u nich było...Coś więcej do dodania, jakieś merytoryczne uwagi w temacie dla odmiany? Bo jak nie to out stąd.
    • ulanzalasem Hipoteka jak na dłoni 26.10.10, 09:54
      Widzę, że ostatnie 20 lat zrobiło ludziom wodę z mózgu i pozbawiło dbania o własny interes - bo nasze dane, informacje o nas to nasz interes, nasze sprawy i nasze prawo do zachowania tajemnicy.
      Jeśli Kowalski spod 8 sprzedaje lokum, a przy okazji kupujący może poznać moje dane dotyczące choćby nr PESEL, nie mówiąc o kredycie, ilości osób, testamencie ( ww matka, która wymaga od syna opieki) to Polska to naprawdę dziki kraj! To, że plebs masowo robi z siebie idiotów na Fotce czy NK nie oznacza, że reszta bez swojej zgody ma tracić przez to swoją prywatność. To, że koncerny jak NK (idea, czy jej właściciele), Google robią z braku prywatności coś "cool" nie oznacza, że inni mają się na to godzić czy wręcz dać im na sobie zarabiać.
      • rydzyk_fizyk Re: Hipoteka jak na dłoni 26.10.10, 10:16
        Jak to bez twojej zgody!?

        Trzeba było nie kupować nieruchomości jeśli nie chciałeś ujawniać swoich danych.

        Hipoteka (a nie faktyczna suma pozostałego do spłaty kredytu) zawsze będzie ujawniona w księdze chociażby dlatego, że nabywca obciążonej nieruchomości stanie się dłużnikiem rzeczowym (w wersji dla laika - twoim żyrantem) i przy nabywaniu nieruchomości musi to wiedzieć.

        A jawność ksiąg to dość stary wynalazek - na ziemiach polskich od jakichś dwustu lat.
        • polska_baba Nie masz racji 26.10.10, 11:15
          Nabycie mieszkania to nie jest kwestia wyboru, tylko na ogół konieczności, bo każdy musi gdzieś mieszkać, a tułanie się po wynajmowanych lokalach to nie jest dobry pomysł na życie.
          Nie chodzi o to, że KW jest jawna, ale o to, że za dużo i za łatwo ujawnia każdemu, kto zechce tam zajrzeć.
          Np. polski pesel ujawnia datę urodzenia właściciela - tego nie ma w odpowiednikach numerów ewidencyjnych obywateli w innych krajach.
          • rydzyk_fizyk Re: Nie masz racji 26.10.10, 11:50
            > Np. polski pesel ujawnia datę urodzenia właściciela - tego nie ma w odpowiednik
            > ach numerów ewidencyjnych obywateli w innych krajach.

            Ossszszywiście:

            en.wikipedia.org/wiki/National_identification_number
            Jeszcze jakieś pomysły jakie dane nie powinny być ujawniane w KW?
            • tomekjot Re: Nie masz racji 26.10.10, 21:49
              np. nazwisko i imię własciela?!
    • pandzik Hipoteka jak na dłoni 26.10.10, 09:55
      Po pierwsze, od kiedy to fakt, że występują różne imiona rodziców, świadczy o braku pokrewieństwa? Ja i moi kuzynowie też tak mamy, a pochlebiamy sobie, że jesteśmy rodziną.
      Po drugie, księgi wieczyste przedtem tez były jawne, tylko że za opłatą i trzeba się było do sądu pofatygować. A ten, komu frajdę sprawia grzebanie w księgach innych ludzi z ciekawości, to jakiś biedny człowiek.
    • sunday kto to liczył!? kredyt chyba w Providencie... 26.10.10, 09:57
      > Lokal 5. Mieszkanie Anny i Tomasza K. [...] Kredyt na 30 lat na ponad 485.000
      > euro w Deutsche Banku. Bogaci. Sama rata to ponad 9 tys. zł miesięcznie.

      Kto to liczył!? Żeby przy 30-letnim kredycie na 485 tys. zł rata wynosiła ponad 9 tys. zł, realne oprocentowanie musi być 23% lub więcej. To chyba brali go w Providencie...
      • ol4 Re: kto to liczył!? kredyt chyba w Providencie... 26.10.10, 10:02
        No facet masz napisane, że kredyt w Euro a nie w PLN
      • liberus Re: kto to liczył!? kredyt chyba w Providencie... 26.10.10, 10:08
        euro, nie zł
    • royal_pl Re: Skad sie biora tacy ludzie? 26.10.10, 10:04
      Co komu przeszkadza, ze ktos dowie sie, ze np. ich super, hiper apartament o pow. 25 m2, jest wziety w kredycie na 50 lat? Przeciez zasada jawnosci ksiag wieczystych obowiazuje conajmniej od XVIII w. i jest jasne, ze jak ktos bierze kredyt hipoteczny, to musi sie liczyc z jego ujawnieniem w Kw. Jak sie komus nie podoba to zawsze moze kupic mieszkanie za gotowke i najlepiej w spoldzielni, bo dla mieszkan spoldzielczych wlasnosciowych Kw zakladac nie trzeba. Ludziom to wszystko przeszkadza. Drogi, mosty, tory, maszty telefoni komorkowej, a teraz jak widac nawet ksiegi wieczyste... Masakra. A dziennikarze dla paru zlotych wierszowki podchwycaja temat i robia z tego "afere".
    • maciej.sniezek Hipoteka jak na dłoni 26.10.10, 10:05
      Oczywiście, że dostęp do KW przez Internet jest OK - ale wymienienie w treści KW budynku wielorodzinnego numerów KW wszystkich mieszkań, które się w tym budynku znajdują już NIE JEST OK. I o tym jest ten tekst właśnie.

      PS. Jak biorę drukowaną wersję KW w sądzie, muszę wcześniej wypełnić formularz: moje imię, nazwisko, podpis. W sieci nie - pełna anonimowość.
      • usz_misiatek Re: Hipoteka jak na dłoni 26.10.10, 10:28
        A jak robisz tylko wglad (po cholere Ci papier?), to piszesz Jan Kowalski z Pacanowa i sprawa zalatwiona. Gdzie problem?
        • bezpocztyonline Re: Hipoteka jak na dłoni 26.10.10, 11:16
          usz_misiatek napisał:

          > A jak robisz tylko wglad (po cholere Ci papier?), to piszesz Jan Kowalski z Pac
          > anowa i sprawa zalatwiona. Gdzie problem?

          Nawiasem mówiąc biorąc odpis też można wpisać Jana Kowalskiego z Pacanowa.
          Nie mawiam do podawania fałszywych danych osobowych - co byłoby przestępstwem, ale wskazuję, ze nikt tego nie sprawdza. Rachunek pani z kasy wystawi na Jana Kowalskiego z Pacanowa.

          Jawne to jawne. I wgląd i odpis. Dla każdego.
          • usz_misiatek Re: Hipoteka jak na dłoni 26.10.10, 12:07
            Ale wypis wydadza tylko wlascicielowi lub pelnomocnikowi, po uprzednim wylegitymowaniu
            • bezpocztyonline Nic podobnego! 27.10.10, 20:11
              usz_misiatek napisał:

              > Ale wypis wydadza tylko wlascicielowi lub pelnomocnikowi, po uprzednim wylegity
              > mowaniu

              Odpis z KW wydają każdemu. Jeżeli pytają o dane biorącego odpis, to głównie po to, by wiedzieć, co wpisać w potwierdzeniu wpłaty. Nikt danych nie sprawdza. Co innego, jeśli żądasz wypisu pełnego, zawierającego także uprzednio wykreślone wpisy albo wypisy dokumentów z akt KW.

              Ale zwykły, skrócony, odpis z KW, zawierający aktualny stan KW może wziąć każdy i niczym nie musi się legitymować, poza dowodem wniesienia właściwej opłaty sądowej.
      • rydzyk_fizyk Re: Hipoteka jak na dłoni 26.10.10, 10:32
        Dobry człowieku.
        Odrębna własność lokali została ustanowiona w ramach danej nieruchomości wspólnej i są one wzajemnie powiązane.

        Tym samym w księdze musi być to ujawnione.

        Nie drukowaną wersję KW a jej odpis. Przeglądać na miejscu w czytelni możesz bez formularza.
        • maciej.sniezek Re: Hipoteka jak na dłoni 26.10.10, 10:41
          rydzyk_fizyk napisał:

          > Odrębna własność lokali została ustanowiona w ramach danej nieruchomości wspólnej i są
          > one wzajemnie powiązane. Tym samym w księdze musi być to ujawnione.

          Uzasadnij. Komu konkretnie (w jakich przypadkach życia codziennego) potrzebny jest dostęp do numerów KW wszystkich mieszkań w danym budynku? Dlaczego ten konkretny dział KW nie może być ukryty, a dostępny wyłącznie po uzasadnieniu swojego interesu?
          • rydzyk_fizyk Re: Hipoteka jak na dłoni 26.10.10, 10:56
            Ponieważ np. w ten sposób ujawniasz udział w nieruchomości wspólnej przypadający na dany lokal. Ja tam wolałbym, żeby moje prawo własności było ujawnione w księdze a ty nie?

            A uzyskać sam numer KW to akurat nie problem nawet gdyby nie był wpisany.
      • zmichalg1 Re: Hipoteka jak na dłoni 26.10.10, 11:10
        Zapomina Pan o jednym szczególe: jeżeli jest Pan potencjalnym chętnym na kupno nieruchomości, to raczej nie zależy Panu na tym, aby się przedstawiać.
        Po prostu ogląda Pan nieruchomość i przy okazji sprawdza, czy nie ma obciążonej hipoteki.
        Bo skoro ma Pan pieniądze na kupno, to może być Pan np. potencjalną ofiarą kidnapera.

        Kolejna rzecz: internet wcale nie musi zapewniać anonimowości. Lada chwila doczekamy się czasów, gdy podpisy elektroniczne wejdą pod strzechy i z anonimowością koniec. Strona zażąda karty chipowej, PIN'u i już wie, że księgę przejrzał Maciej Śnieżek a nie Iks Igrekowski.

        Rozwiązanie powinno być inne: dane dotyczące hipoteki powinny być odtajniane tylko na wniosek osób tam wpisanych (właściciel, bank). Wówczas jeśli ktoś nie byłby zainteresowany sprzedażą własnej nieruchomości, mógłby nie udzielać zgody na zaglądanie do księgi przez osoby trzecie.
        A jeżeli chcesz sprzedać nieruchomość, to trudno. Musisz pokazać, że nie masz nic do ukrycia i własną księgę odtajniasz.

        Zabezpieczałoby to też i bank.
        Po ustanowieniu hipoteki bank utajnia ją, i jeżeli dostaje info, że kredytobiorca chce ją odtajnić, to od razu ma podejrzenia, że ten chce albo nieruchomość sprzedać albo wziąć pod jej zabezpieczenie dodatkowy kredyt czyli że ma jakieś problemy finansowe.
      • akle2 Re: Hipoteka jak na dłoni 26.10.10, 22:00

        maciej.sniezek napisał:

        >
        > PS. Jak biorę drukowaną wersję KW w sądzie, muszę wcześniej wypełnić formularz:
        > moje imię, nazwisko, podpis.


        ...Których nikt w sądzie nie weryfikuje. Ilekroć brałam papierowe wersje KW, ani razu nie spisano mnie z dowodu, zatem możesz wpisać Kowalska i też Ci wydadzą.
        A sam artykuł tendencyjny. Już to widzę, jak zamiast na drinka do znajomych albo do kina z dziewczyną, hordy ciekawskich rzucają się do neta, żeby sprawdzić, na kogo jest mieszkanie sąsiada z naprzeciwka.
    • kioto2000 Hipoteka jak na dłoni 26.10.10, 10:07
      jeżeli ktoś nie widzi w tym nic dziwnego, to gratuluję BRAKU ZDROWEGO ROZSĄDKU. jeżeli kiedyś trzeba było iść do sądu, zapłacić, a nawet odczekac w kolejce, żeby poznać dane wybranej księgi, a teraz wystarczy zaparzenie kawy i otworzenie komputera, to dla wścibskich sąsiadów, czy zainteresowanych złodziei czysta przyjemność pracy poznawczej, nieprawdaż?!!! ludzie w MS i inne lekkoduchy - OBUDŹCIE SIĘ i naprawcie ten bubel poprzez zawężenie do podstawowych danych dostępnych przez internet.
      • owrank Re: Hipoteka jak na dłoni 26.10.10, 11:10
        za wgląd się nie płaciło w sądzie i nie trzeba wielce stać w kolejce
        płaci się za odpis
      • przembal Re: Hipoteka jak na dłoni 26.10.10, 12:24
        moj drogi pracuje na co dzień z KW. Wglad do KW nigdy nie kosztował ani 0 zł. Chodziłem sobie do sadu, wypełniałem formularz a Pani wskazywala mi komputer przed którym miałem usiasc i dostawałem dokladnie te same dane, które dzis moge ogladac siedzac przed komputerem w kancelarii. Słusznie ktos zauważył, ze wglad do KW nie wymagał żadnego wysiłku i nikt nie sprawdzał kto się wpisuje na treści wniosku, dostawało sie poprostu karteczke na której należało wpisać numer KW i sie podpisac ( nikt nie sprawdzał czy ja to ja) Natomiast jezeli chce odpis to nadal musze isc do sadu i zapłacic 30 zł za odpis z KW ponieważ jezeli bym sobie wydrukował w pracy, na drukarce, to taki druk nie miałby mocy dokumentu urzadowego. Dziwne, ze jeszcze nikt się nie przyczepił do jawnego KRS gdzie też można uzyskać wiele ciekawych informacji.
        • sky_fifi Re: Hipoteka jak na dłoni 26.10.10, 12:29
          A właśnie, jeszcze KRS!
          :-))))
    • araya Hipoteka jak na dłoni 26.10.10, 10:08
      "Maciej Śnieżek, handlowiec i podróżnik" - proszę, jak pięknie można nazwać akwizytora.
    • ederek Hipoteka jak na dłoni 26.10.10, 10:15
      Niezła draka.
    • royal_pl Re: Zdaniem GW jestem gejem 26.10.10, 10:16
      Zdaniem GW jestem gejem, gdyz np. kupilem z bratem na polowe mieszkanie, gdyz sam biedaczyna nigdy kredytu by nie dostal. Brat jest przyrodni, wiec ma inne nazwisko, ale zdaniem GW wpis ksiedze (dwoch panow) ujawnia nasze preferencje. BUAHAHA.

      Naprawde trzeba miec cos z psycha, zeby nawet w ksiedze wiezystej doszukiwac sie takich spraw. Leczcie sie. :)
      • bezy2008 Re: Zdaniem GW jestem gejem 26.10.10, 10:34
        zobaczymy czy jak Cie 50 sąsiadów obśmieje, to też będziesz taki zadowolony
      • ww-77 Re: Zdaniem GW jestem gejem 26.10.10, 20:24
        Nie zdaniem GW, ale zdaniem 95% mieszkańców tego kraju, którzy widząc w księdze wieczystej dwa różne nazwiska męskie wyciągną z tego tylko jeden wniosek: tu mieszkają pedały.
        • tomekjot Re: Zdaniem GW jestem gejem 26.10.10, 21:42
          a moze to byli bracia przyrodni?

    • yola13 Re: Hipoteka jak na dłoni 26.10.10, 10:17
      nie wiem jak dla innych ale dla mnie byłby najwazniejszy stan prawny mieszkania lub nieruchomosci ktorą chciałabym kupic a reszta mnie nie interesuje, a to ze przy okazji dowiem sie ze sasiad ma kredyt na 1500000 czy tym podobne to chyba tylko w ramach sasiedzkich informacji i temat do plotek, ale ja sie w takie rzeczy nie bawie, co mnie to obchodzi, zreszta jaki mozna zrobic uzytek z takiej wiadomosci?
      • lingus Re: Hipoteka jak na dłoni 26.10.10, 11:30
        No właśnie: a może ja nie chcę być obiektem plotek sąsiadów? I mam do tego prawo. KW, owszem, są jawne, ale warunkiem dostępu do danych jest podanie numeru. Dotąd, żeby dostać numer, trzeba było pofatygować się do Geodezji i zapłacić parę złotych - proste zabezpieczenie przed sąsiedzkim wścibstwem. A teraz każdy kmiotek z bramy może wiedzieć o mnie więcej niż moja Żona...
        • przembal Re: Hipoteka jak na dłoni 26.10.10, 12:37
          przeciez dokladnie tak jest. na stronie ministerstwa musisz wpisac numer KW, a nie np imie i nazwisko wlasciciela czy adres nieruchomosci - musisz podac numer KW. zeby go zdobyc nadal musisz sie wybrac do geodezji
        • p.s.j Re: Hipoteka jak na dłoni 26.10.10, 12:44

          >Dotąd, żeby dostać numer, trzeba było pofatygować się do Geodezji i zapłacić par
          > ę złotych - proste zabezpieczenie przed sąsiedzkim wścibstwem.

          Obecnie, żeby zajrzeć do księgi przez internet, musisz znać jej numer. W tym celu powinieneś się pofatygować do Geodezji, itd. itp.
          • lingus Re: Hipoteka jak na dłoni 26.10.10, 13:09
            Przecież akurat o tym jest artykuł - każdy, kto przegląda księgę główną budynku, dostaje gratis numery ksiąg wszystkich lokali...
            • rydzyk_fizyk Re: Hipoteka jak na dłoni 26.10.10, 14:11
              Dziwne żeby miał nie wiedzieć, że na gruncie wyodrębniono własność lokali.
        • bartoszcze Re: Hipoteka jak na dłoni 26.10.10, 13:32
          lingus napisała:

          > A teraz każdy kmiotek z bramy może wiedzieć o mnie więcej niż moja Żona...

          Cóż, jeżeli chowasz przed żoną coś wpisanego do księgi wieczystej, to wróżę niesamowicie szczęśliwą przyszłość temu małżeństwu.
          Podpowiedź: także przed dostępem internetowym, Twój znudzony sąsiad idąc po odpis swojej KW mógł przy okazji sprawdzić numery ksiąg wszystkich lokali wyodrębnionych i poczytać sobie dokładnie tak samo. Zaczynasz łapać różnicę?
          bartoszcze.blox.pl/2010/10/Jawnosc-ksiag-wieczystych-jawnosc-nade-wszystko.html
          • ww-77 Re: Hipoteka jak na dłoni 26.10.10, 20:04
            > Podpowiedź: także przed dostępem internetowym, Twój znudzony sąsiad idąc po odp
            > is swojej KW mógł przy okazji sprawdzić numery ksiąg wszystkich lokali wyodrębn
            > ionych i poczytać sobie dokładnie tak samo. Zaczynasz łapać różnicę?

            A teraz pomyśl: żeby zdobyć takie dane, sąsiad musiałby wziąć dzień wolny w pracy, jechać do urzędu, stać w kolejce itp. Teraz może przejrzeć wszystkie dane, nie wychodząc w domu, w czasie krótszym niż potrzeba na dojazd do urzędu. Ilu sąsiadów pojechałoby do urzędu, a ilu zajrzy do Internetu?
            • tomekjot Re: Hipoteka jak na dłoni 26.10.10, 22:03
              > > Podpowiedź: także przed dostępem internetowym, Twój znudzony sąsiad idąc
              > po odp
              > > is swojej KW mógł przy okazji sprawdzić numery ksiąg wszystkich lokali wy
              > odrębn
              > > ionych i poczytać sobie dokładnie tak samo. Zaczynasz łapać różnicę?


              Po co ma sprawdzac nr. , w takim bloku jest wspólnota najpewniej i każdy numer kw jest u prezesa wspólnoty.
    • primum_non Re: sztuczne sensacje 26.10.10, 10:17
      Polska jest kondominium biskupim, padają nawet na forach pytania, czy Polska jest państwem katolickim.Religią dominującą liczebnie w Polsce jest religia nie katolicka, tylko rzymsko-katolicka i państwo ma podpisany w związku z tym konkordat (umowę) z innym państwem Watykan.Nic więcej.Gromadzenie i udostępnianie informacji na temat czy ktoś jest gejem jest przestępstwem.Dodatkowo jest to sprzeczne z logiką.Dane merytoryczne można uzyskać na podstawie stosunków seksualnych, które nie określają tzw. orientacji seksualnej.Jeżeli 95 % gejów uważa się za gejów 5 % może nimi nie być.Być może osoby chore psychicznie uważają się za gejów.Normą [były] dość powszechne stosunki homoseksualne w internatach, więzieniach.Normą jest okres tzw. bandy chłopięcej około 10 lat, mniej więcej.Oczywiście to już historyczne.Na pewne problemy wystarczy wyjęcie baterii z komórki, odłączenie mikrofonu, kamery, zalepienie czarnym plastrem obiektywu i spacer.
    • lawyer_pl Re: ksiegi wieczyste przesladują gejów! 26.10.10, 10:23
      "Obcy człowiek może w każdej chwili sprawdzić, ile wziąłeś kredytu mieszkaniowego, w jakim banku, ile masz lat, jaki jest twój numer PESEL i czy nie jesteś gejem"

      To okropne. W tym kraju nawet ksiegi wieczyste przesladuja gejow. Olaboga co za kraj. Ciekawe jak dzialacze gejowscy mogli przegapic taki przejaw homofobii. :D
    • emilly_davisson Hipoteka jak na dłoni 26.10.10, 10:30
      Panie Dziennikarzu - hej, hej! Podpowiadam kolejny "gorący temat"! KRS-y. Możemy uzyskać nie tylko wiedzę o PESELU i adresie członków zarządu tudzież wspólników ale i o zgrozo! Możemy sobie sfotografować w całości sprawozdania finansowe !!!

      Co do KW - to prawda - jeszcze parę lat temu wcale nie każdy mógł uzyskać odpis - trzeba było uzasadnić to swoim interesem prawnym. I zdarzały się odmowy. A problem komplikowało to, że każdy sąd prowadził własne księgi (zresztą do dzisiaj nie wszystkie księgi są jeszcze zmigrowane do bazy centralnej), więc wierzyciel z Lublina musiał pisać wniosek do sądu do Kołobrzegu i vice versa. Trwało to niekiedy miesiącami.

      Co do samego problemu - ano, problem jest, ale to dlatego, że teraz każda klitka może być odrębną własnością, więc krąg właścicieli poszerzył się o tysiące Kowalskich, którym firmy marketingowe wykorzystujące dane osobowe mogą faktycznie zatruć życie. Czyli mamy tu sprzeczność pomiędzy dwoma istotnymi wartościami: prawo do prywatności i jawność ksiąg wieczystych dla wszystkich zainteresowanych.

      W każdym razie przypominam, że ustawa o ochronie danych osobowych nie pozwala na wykorzystywanie tych danych bez zgody osoby, której dane dotyczą, a przed wykorzystaniem tych danych na cele marketingowe i reklamowe trzeba uzyskać WYRAŹNĄ zgodę danej osoby. Za złamanie tych przepisów grozi nawet paka. A daną osobową jest także nasz e-mail.
      • przembal Re: Hipoteka jak na dłoni 26.10.10, 12:42
        jestes w błędzie. Wykazanie interesu prawnego wymagano jeżeli żądałeś wydania odpisu z KW. Wgląd do KW zawsze był jawny. Inna kwestią był fakt, ze nie opłącało sie nikomu jechac np z Krakowa do Kołobrzegu zeby moc sprawdzic co w danej KW sie znajduje, wiec występowano po odpis, który sad doręczał pocztą
    • galnospoke Oho, ile osob jest za utrzymaniem 26.10.10, 10:30
      tego dostepu do danych. Cwaniaczki, naciagacze, a czesc pewnie zwykli zlodzieje. Nu, mam nadzieje, ze niedlugo sie to skonczy. Psy szczekaja, a karawana pojedzie dalej i znow nie bedzie wiadomo kogo naciagnac czy obrobic. Taka przykrosc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka