erte2
21.01.11, 11:51
Późno bo późno, ale Rafał Ziemkiewicz zrozumiał w końcu że dalsze trzymanie się prezesa i jego chorego otoczenia może już tylko doprowadzić na samo dno. No to powoli wycofuje się rakiem z tego towarzystwa i próbuje "zaczepić się" bliżej władzy - bo liczy na to że może uda mu się załapać na choćby wylizanie spodka po konfiturach. Na razie jeszcze dość nieśmiało i cicho odszczekuje swoje nie tak dawne brednie, ale zapewne za czas niedługi dowieny się od niego że tak naprawdę to od zawsze był wielbicielem Adama Michnika, a jego krytyczne wobec niego uwagi były podyktowane chęcią zdopingownia naczelnego "Wyborczej" do zwiększenia przez niego wysiłków na rzecz naprawy Polski i Polaków.
Jest takie powiedzenie: Czym różni się prostytutka od ku... ? Otóż prostytutka to zawód, a ku... to charakter.