mapokl
25.05.11, 07:53
"(...) pozwalające na prowadzenie rozmów, których nie da się podsłuchiwać, i przesyłanie danych siecią, do której włamanie jest niemożliwe."
Wszystko jest możliwe. Może nie jest łatwo się włamać ale 100% zabezpieczeń nie ma i nigdy nie będzie... Co do urządzeń zewnętrznych to komórkę chyba można podłączyć do ładowarki?
Ponieważ system ma obejmować prezydenta, premiera, marszałków czy dowódców wojskowych, a system zabezpieczeń jest dość rygorystyczny więc zakładam, że nie jest on po to by zabezpieczyć telefon przez zwykłymi złodziejami czy też innymi politykami, ale również przed podsłuchiwaniem przez służby wywiadowcze innych krajów.
Ciekawi mnie też czy informacje w ABW są kodowane przesyłane i przechowywane w ten sposób, że nawet sami pracownicy ABW nie słyszą niezakodowanej wiadomości, a na potrzeby sądów dopiero rozszyfrowane, czy też typowo dla Polski dla oszczędności szeregowi pracownicy centrali będą mogli słyszeć wszystko w słuchawkach.
I tak najważniejszy jest czynnik ludzki, szczególnie odpowiedzialność polityków. Mieliśmy już prezydentów którzy "sojusznikom" udostępniali tajne informacje wywiadu czy kody bezpieczeństwa. Bo cały system to strata czasu i pieniędzy, jeżeli kolejna osoba postanowi "podzielić się" nim z innymi krajami...