amonavis
11.06.11, 01:39
"
Wspomina się zesłanie Ducha Świętego na zalążek Kościoła w Jerozolimie, a przecież Święty Duch to właśnie zieleń. Młodość, dynamizm, ruch, zmiana - to czego w chrześcijaństwie na ogół za mało. Zwyciężyć starość, ociężałość, sklerozę - mieć w głowie zielono, a jakże!"
A no coz! Kolejny wystep zniedoleznialego staruszka. "duch swiety to zielen"! Co za wymysl? A moze zolc albo pomarancz? "duch swiety to dynamizm, ruch, zmiana" , ano mozecie sobie napisac co chcecie, co slina na jezyk przyniesie. Wystarczy tylko w te bajdy wierzyc, tz. trzeba tylko w te bajdy uwierzyc, a potem w reszte, i juz czlowiek chrzescianski nie czuje strachu. Inaczej jest tchorzem, boi sie smierci, boi sie zmagania z sensem zycia, ktorego nie widzi. Czarujcie sie dalej i placie swoim "wymyslaczam fabul" za nadzieje.
Więcej... wyborcza.pl/1,75968,9765137,Zielono_w_glowie.html#ixzz1Ov3X9YbC