• hal_gravity Debile i tyle 28.10.11, 12:39
      Skoro baba była głupia to jej problem.
      Widziała co podpisuje.
    • art_102 czegoś nierozumiem.... 28.10.11, 12:39
      Z prawa polskiego wynika, ze mamy różne podejscie do własnosci prywatnej, w zależnosci od potrzeb jego interpretacji. Prawnie nic nie można zrobić oszustowi, "bo to jego dom", tylko, ze nabyty przez oszustwo, nie może być jego własnoscią, nawet jak ma na to dokumenty, ale nic nie chroni oszukanych właścicieli.
      Problem z udowodnieniem oszustwa? Jaki problem? Czego jeszcze trzeba szanownym prawnikom, zeby mogli dowieść, ze to nabycie mienia przez przekręt?
      - Kto sprzedaje dom za grosze, a potem otrzymane pieniądze oddaje w ratach (pewnie z odsetkami) nabywcy, na co ma kwity;
      - Kto sprzedaje dom wart ok. 800 000 (na taką wartosć wycenił bank własność przy przydzielaniu kredytu oszustowi), za 40 000 zł.;
      - Notariusz, spisujący akt notarialny, tak wątpliwej treści ma obowiązek, poza jego przeczytaniem, upewnić się, że podpisujący dokładnie wie co chce podpisać - czyli, ten konkretny notariusz, powinien tych państwa spytać, czy zdają sobie sprawę, że chcą sprzedać dom za 40 000 zł. czy są tego świadomi, ze to niska cena - notariusz domu nie widział, ale w akcie notarialnym jest podany metraz domu, połozenie, wielkosć działki, więc gosć był doskonale zorientowany, ze coś jest nie tak, więc brał udział w oszustwie;
      - jeśli dom został sprzedany, to co z lokatorami, terminem udostępnienia budynku - nic o tym nie było w umowie?
      - Nikt nie jest takim idiotom, zeby nie odróżnić słowa sprzedaż, od słowa pożyczka - nie wiem co i jak czytał notariusz, ale wyraźnie nie dopełnił swoich obowiązków lub współuczestniczył w przekręcie. Należałoby sprawdzić, czy inne umowy z oszustem tez spisywał ten notariusz;

      Co do róznych wersji opisywanej przez prasę historii, to ja bym się nie czepiał małżeństwa, ze podają inne fakty, tylko dziennikarzy, którzy pisza artykuły wg "gdzieś dzwoni, ale nie wiedza gdzie", jednak piszą dalej. Fajną mam zabawę ostatnio, bo śledzę artykuły z wyborczej dotyczace mojego miasta, a w szczególności mojej okolicy - to ciekawa lektura. Nie wiem skad ten narybek pismaków sie bierze, bo jezyk polski jest daleki od Polski, ale to jeszcze nic. W ich artykulach domy zmieniają połozenie, dwie równoległe ulice nagle sie krzyżują ze sobą, nawet most mi przesuneli o jeden przystanek tramwajowy bliżej. Równie dobrze tymi gazetowymi informacjami można sie podetrzeć bez czytania....
      • misiaczek1281 Re: czegoś nierozumiem.... 28.10.11, 12:50
        Nie rozumiesz? To ja ci wytłumaczę:

        Oszustwa nie ma bo oni świadomie podpisali...gdyby ich ktoś zmusił np. przystawił pistolet do głowy i powiedział "podpisz", albo nafaszerował narkotykami albo upił wódką i dał do podpisu umowę to by było oszustwo....ale oni podpisali na trzeźwo....a to że byli naiwni to ich sprawa...ja jak zechcę to mogę mój dom wart 800 tysięcy sprzedać ci za 80 tysięcy...bo to mój dom i mogę z nim zrobić co zechcę ! rozumiesz już???
        • fletniapana Re: czegoś nierozumiem.... 28.10.11, 13:03
          pier.zielicie Hipolicie...

          nawet formalnie całość nie trzyma się kupy
        • unhappy Re: czegoś nierozumiem.... 28.10.11, 13:03
          misiaczek1281 napisał:

          > ja jak zechcę to mogę mój dom wa
          > rt 800 tysięcy sprzedać ci za 80 tysięcy...bo to mój dom i mogę z nim zrobić co
          > zechcę ! rozumiesz już???

          Ha ha ha! Wytłumacz to potem skarbówce :D
          • pzgr Re: czegoś nierozumiem.... 29.10.11, 09:58
            sprzedający nie musi się tłumaczyć skarbówce - to Kupujący musi zapłacić podatek od wartości realnej (wyliczonej przez US), a nie wymienionej w umowie.
            jak widać, znasz prawo równie dobrze, jak bohaterka artukułu.
            • unhappy Re: czegoś nierozumiem.... 29.10.11, 14:04
              pzgr napisał:

              > sprzedający nie musi się tłumaczyć skarbówce - to Kupujący musi zapłacić podate
              > k od wartości realnej (wyliczonej przez US), a nie wymienionej w umowie.

              www.rp.pl/artykul/356933,703292.html
              > jak widać, znasz prawo równie dobrze, jak bohaterka artukułu.

              :*
        • lia.13 Re: czegoś nierozumiem.... 28.10.11, 13:35
          Rafałku uspokój się ;) I przedstaw się nam z nazwiska. Przecież nie postawiono Ci żadnych zarzutów, zatem nie rozumiem dlaczego gazeta.pl nie podaje Twojego nazwiska, tylko ciągle Rafał K. to i Rafał K tamto.
        • m1st Re: czegoś nierozumiem.... 28.10.11, 14:43
          To może ja Ci wytłumaczę. Spójrz pod ten link:

          www.gazetaprawna.pl/encyklopedia/prawo/hasla/335045,oszustwo.html

          jeśli czegoś nie zrozumiesz to poproś o pomoc prawnika to Ci wyjaśni dlaczego jest to oszustwo.

        • vega01 Re: czegoś nierozumiem.... 28.10.11, 16:22
          nie rozumiesz ja Tobie wytłumaczę nie trzeba kogoś upić czy uśpić aby go oszukać. Pani została oszukana bo była przekonana że bierze pożyczkę nikt ani notariusz ani pożyczkodawca/kupiec jej tego nie uśiwadomili, pożyczkę zaczęła spłacać, i spłacała a spłata była przyjmowana /sic!/. Oszustwo jest oczywiste kwestia jak rzeczowo go udowodnić aby łaskawie to dostrzegł.

          • sim.salabim Re: czegoś nierozumiem.... 28.10.11, 16:32
            Nie wiesz czy pozyczka byla splacona. To tylko twierdzenie starszej pani, na ktore zreszta nie ma zadnych dokumentow. A ona juz przyznala sie, ze oszukala wierzycieli, ze nie splacala zaciagnietych dlugow, i ze oklamala meza. W dodatku - byc moze nieswiadomie - oszukala US.
      • gnom_opluwacz Re: czegoś nierozumiem.... 28.10.11, 13:03
        Z tym idiotyzmem to lepiej uważać. Świat jest ich bowiem pełen - ot, niektórzy nie odróżniają "idiotą" od "idiotom".
      • ahoy2 Re: czegoś nierozumiem.... 28.10.11, 15:20
        I to dużo nie rozumiesz jak jesteś "idiotom". Jednak do szkół warto chodzić.
      • curvaturadiculo Re: czegoś nierozumiem.... 28.10.11, 16:22
        Polskie murzyńskie prawo być prawo o d... potłuc.

        W normalniejszym świecie, przebieg transakcji kupna-sprzedaży domu, nie trwa tak hopaj-siupaj, dwie godziny u notariusza i szlus. Miesiąc, to jest ekspresowe tempo.

        Używa się licencjonowanych pośredników obrotu nieruchomościami.

        Najpierw spisywany jest kontrakt - pisemna oferta od kupujących (czy ta gamońka widziała taką ofertę?) , do zaakceptowania. Czy ktoś z pośredniczących widział taką ofertę przedstawioną sprzedającemu? Nie widział a sporzadził akt kupna i to na śmieszną sumę?

        Oj, q..czę, powinni się nim zajać.

        Potem zbieranie dokumentów przez firmę finansującą kredyt od kupującego.
        W tej procedurze jest miejsce na wysłanie t. zw. wyceniacza do domu (czasami więcej niż raz) - licencjonowanego i z odpowiednim wyszktałceniem.
        Wyceniacz ogląda, robi zdjęcia i szacuje bazując na innych sprzdażach w okolicy,
        uwzględniając różne formuły obliczeniowe.

        A w Polsce - po murzyńsku i tyle.
      • goracy-list Re: czegoś nierozumiem.... 28.10.11, 23:19
        A mnie jeszcze jedno interesuje. Kto tak naprawde byl przed pozyczka wlascicielem domu? Jesli wlascicielem jest malzenstwo to oboje musza podpisac (zgodzic sie) sprzedaz domu. Przeciez nie moze byc tak ze jest malzenstwo i jeden z malzonkow robi co chce z calym dorobkiem a drugi nie ma o niczym zielonego pojecia. Z artykulu jasno wynika, ze maz o niczym nie wiedzial czyli nie wyrazil zgody na sprzedaz a wiec sprzedaz jest niewazna.
        • rydzyk_fizyk Re: czegoś nierozumiem.... 29.10.11, 15:34
          Wygląda na to, że odziedziczony przez nią dom wszedł do jej majątku odrębnego, przez co jego zgoda na transakcję nie była wymagana.
    • mocten Przekręt 28.10.11, 12:40
      Po co edukacja prawnicza i ekonomiczna, religia w szkole i serial plebania są najskuteczniejsze, wystarczy się pomodlić a dobry bóg nie da skrzywdzić człowieka.
    • okaz1981 Trafił cwaniak na cwaniaka 28.10.11, 12:44
      Moim zdaniem oboje sie chcieli zrobic w balona, Rafał K za bezcen chciał kupic dom a emerytka wzieła wiecej kasy niz na umowie i nie zamierzała oddac, poza tym skoro spłacala na co przedstawia rzekome dowody to dlaczego dom przejal K.skoro fikcyjna pozyczke splacila? Twierdzi ze nie czytała tego co podpisała ale jednoczesnie przyznaje ze była obecna przy odczytywaniu aktu notarialnego...to co slepa i głucha była? sorry ale jak czytam ze biedna emerytka nie miała za co leczyc siebie i syna a mieszka w ogromnym domu za 800 tyś i bez wiedzy meza podpisała akt notarialny to czuć szwindel z obu stron - babcia chciała przykozaczyc ale trafiła na lepszego cwaniaka.
      • fletniapana Re: Trafił cwaniak na cwaniaka 28.10.11, 13:04
        czytać umiesz, postaraj się również zrozumieć
        • sim.salabim Re: Trafił cwaniak na cwaniaka 28.10.11, 15:40
          fletniapana napisał:

          > czytać umiesz, postaraj się również zrozumieć

          No wlasnie w tym rzecz, ze Ty nie rozumiesz tekstu pisanego. Wyraznie napisane jest, ze pani starsza nie chciala pieniedzy na konto w banku, bo nie chciala, zeby inni wierzyciele sie dowiedzieli. Nie mowiac o tym, ze dom zastawila bez wiedzy meza. To sie nazywa podwojna moralnosc: starsza pani moze oszukiwac, bo jest stara i schorowana, natomiast jak sie znajdzie ktos sprytniejszy od niej to nagle zamienia sie w ofiare?
          • curvaturadiculo Re: Trafił cwaniak na cwaniaka 28.10.11, 16:46
            Widzę, że twoja moralność też jest ciekawa. Oszust przestaje być oszustem, gdyż oszukał oszusta. Idź już lepiej kręcić te swoje lody.
    • vera_co Przekręt 28.10.11, 12:50
      Jak czytam opinie czytelników, to nie dziwię się że tak działa polskie sądownictwo.
      Jakie to ma znaczenie na co potrzebne były pieniądze emerytce, i czy to emerytka a może rencistka, ma syna czy córkę itd..
      Szczegóły nie mające znaczenia dla meritum sprawy, zmieniane przez dziennikarzy przecież.
      Po co ? Żeby dodać więcej emocji, podkolorować, sprzedać artykuł.
      Ale fakt pozostaje faktem że cwaniaczek ogłasza się w necie i wybiera osoby naiwne, po których można poznać że podpiszą coś bez wnikania w szczegóły.
      Ale czy ich brak wiedzy, naiwność jest wytłumaczeniem dla tego co robi ten człowiek ?
      Nieznajomość prawa szkodzi, ale to nie znaczy że mamy przechodzić obojętnie, obok ewidentnego oszustwa.
      Gość się bogaci na głupocie i krzywdzie innych. Jak któryś z "dłużników" się załamie że stracił dorobek życia i zabije siebie i rodzinę to będzie program UWAGA i drążenie tematu. Dlaczego nikt nie zareagował, nie pomógł i dlaczego sądy tak działają...wtedy wszyscy będą oburzeni..
      eech Polska
      • swiniopas6 Re: Przekręt 28.10.11, 17:25
        Kolego, ja w ub.roku sprzedalem dom za milion w Anglii a takze kupilem sobie tanszy.
        W obu przypadkach reprezentowal mnie adwokat- za pieniadze oczywiscie. I on za mnie myslal,
        sprawdzal szczegoly i ponosil prawna i materialna odpowiedzialnosc gdyby sie ze sprawy zle
        wywiazal. I tak powinno byc rowniez w Polsce.
    • robsonrb głupich nie sieją... 28.10.11, 12:52
      każdy powinien odpowiadać za swoje czyny i jeżeli umie czytać i pisać i ma choć odrobinę oleju w głowie to powinien wiedzieć co podpisuje, niestety ale taka jest prawda. Oczywiście można współczuć obu osobom ale same sobie są winne i nie zmiena tego faktu ani nie jest wytłumaczeniem że są zchorowane....itp.gdyby te transakcje odbyły się zgodnie z zasadami tj. wpłata na konto z potwierdzeniem i w tytule skąd są te pieniądze to nie byłoby problemu ale te osoby same chciały być oszukane obawiając sienp wierzycieli woleli wziąść kasę do kieszeni i to był ich błąd! a teraz jest pozamiatane - papier notarialnie podpisany kasa wypłacona (a jak niby udowodnią że nie dostali tyle ile jest w umowie?) i można tylko sobie pluć w brodę - nauki nigdy dość, głupich nie sieją a skoro są łupi to i są tacy którzy tą głupotę wykorzystają - bolesne ale szczere!
      • unhappy Re: głupich nie sieją... 28.10.11, 13:02
        robsonrb napisał:

        > każdy powinien odpowiadać za swoje czyny i jeżeli umie czytać i pisać i ma choć
        > odrobinę oleju w głowie to powinien wiedzieć co podpisuje, niestety ale taka j
        > est prawda.

        Taka jest nie prawda tylko TEORIA. PRAKTYKA pokazuje, że wiele starszych osób w potrzebie można łatwo zmanipulować. I co? Mamy wydać je na żer oszustów, czy może jednak sądy powinny tym oszustom przycinać paluszki?
        • sim.salabim Re: głupich nie sieją... 28.10.11, 15:48
          unhappy napisał:

          > Taka jest nie prawda tylko TEORIA. PRAKTYKA pokazuje, że wiele starszych osób w
          > potrzebie można łatwo zmanipulować. I co? Mamy wydać je na żer oszustów, czy m
          > oże jednak sądy powinny tym oszustom przycinać paluszki?
          >
          Sad opiera swoje decyzje na faktach, Ty - na emocjach. Nie mozna sadzic na podstawie przeslanek, ze pani byla glupia, naiwna, stara i schorowana. Wyobraz sobie ze kazdy oszust zacznie tlumaczyc sie glupota, staroscia czy chorobami - wszyscy by z tego korzystali. Nie bronie tu Rafala K, ale jesli pani jest schorowana do tego stopnia, ze nie moze racjonalnie oceniac sytuacji to powinna byc ubezwlasnowolniona, zeby nie miala prawnych mozliwosci podpisywac takich umow. I prosze wez pod uwage ze swoja opinie buduje na faktach, nie na emocjach, i nic nie mam ani to pani ani do Rafala K.
          • unhappy Re: głupich nie sieją... 30.10.11, 17:17
            sim.salabim napisała:

            > Sad opiera swoje decyzje na faktach, Ty - na emocjach.

            Ależ ja nie podejmuję w tej sprawie żadnych decyzji. Zdaję się na sąd i sądu ocenę. Czy twoim zdaniem sąd pierwszej instancji kierował się emocjami, a następny już nie (faktem jest pominięcie całości dokumentacji w sprawie po apelacji)?
      • vera_co Re: głupich nie sieją... 28.10.11, 13:10
        Ale przecież wzięli tak naprawdę pożyczkę pod zastaw ! Lichwiarską !
        Czyjaś głupota nie tłumaczy podłości oszusta.
        Facet jest oszustem i powinien ponieść konsekwencje.
        Tylko polskie sądownictwo jest kulawe, dlatego takie hieny mają się całkiem dobrze.
    • readme.txt życie jak film. Ludzi wyniszcza kościół chyba. 28.10.11, 12:58
      Zastanawia mnie, że jesze nikt nie wpadł na pomysł by się na gościu zemścić :) Podsunąć mu przynętę, pojmać, a na kobiec żartobliwie oblać olejem opałowym i podpalić.
    • jkowalsk Znam równie niezłego cwaniaczka z Bielan 28.10.11, 13:01
      Znam podobnego cwaniaczka z Bielan. Jest instruktorem szkoły AutoKadet. Pracuje tam chyba tylko dla formalności a, że ma kontakt z ludźmi to bada od kogo może pożyczyć pieniędzy, wrabia w brudne interesy żeby ofiara nie mogła pójść na Policję a potem zwleka z oddaniem pieniędzy w nieskończoność. Zachęcam zapoznać się z tym wątkiem: forum.gazeta.pl/forum/w,154,121545094,121545094,Autokadet_i_Piotr_Nowosad_propozycje_lapowek.html
      • jkowalsk Re: Znam równie niezłego cwaniaczka z Bielan 28.10.11, 13:24
    • avesatan2 Przekręt 28.10.11, 13:06
      My też możemy stać się ofiarami oszustw, dlatego też nie powinno być żadnego przyzwolenia społecznego na takie działania. A notariusz na pewno był w zmowie.
      I jak tu mieć zaufanie do państwa prawa? policji? prokuratorów? straży miejskiej? itd.
    • marwlod Czy w sądach siedzą nieuki? 28.10.11, 13:20
      Którzy nie poznali dokładnie prawa? Przecież jeżeli nie ma bezpośredniego paragrafu na oszusta, obowiązuje przecież jeszcze duch prawa, który umożliwia ukrócenie takich praktyk. Wszyscy ci oszukani ludzie musieli mieć naprawdę pecha do składów orzekających.
    • jkowalsk Przekręt 28.10.11, 13:25
      Znam podobnego cwaniaczka z Bielan. Jest instruktorem szkoły AutoKadet. Pracuje tam chyba tylko dla formalności a, że ma kontakt z ludźmi to bada od kogo może pożyczyć pieniędzy, wrabia w brudne interesy żeby ofiara nie mogła pójść na Policję a potem zwleka z oddaniem pieniędzy w nieskończoność. Zachęcam zapoznać się z tym wątkiem: forum.gazeta.pl/forum/w,154,121545094,121545094,Autokadet_i_Piotr_No
    • tornson To ogłoszenie było na Mistrzach albo na Wiocha.pl 28.10.11, 13:29
    • camposx Przekręt 28.10.11, 13:33
      Chetnie zajme sie tym panem K. Nic mi tak nie sprawi przyjemnosci jak polamanie mu kolan .....na poczatek.
      • michal-z Re: Przekręt 28.10.11, 13:48
        No właśnie, czy zna ktoś w końcu nazwisko tego sku...wiela?? Wiemy, że to Rafał K. z Grodziska Mazowieckiego, lat 28, a jego firma to www pozabankowe com . Przydało by się nazwisko!!
      • marhaba-2 Re: Przekręt 28.10.11, 16:04
        to jest jedyne wyjśćie
    • biesczad1 Przekręt 28.10.11, 13:33
      W tym konkretnym przypadku żałuję, że Polską nie rządzi Władymir P., bo Rafał K. już gniłby w pierdlu!!!
    • sharky1984 Re: Przekręt 28.10.11, 13:34
      Przypomina mi się film DŁUG żeby gościu nie skończył tak jak koleś w tym filmie. Ktoś w końcu nie wytrzyma
    • cormoran09 I znowu prokuratura umorzyła sprawę 28.10.11, 13:45
      My zostaliśmy oszukani przy kupnie mieszkania i też prokuratura chciała umorzyć sprawę, bo nie dostarczyliśmy dowodów, które z łatwością by uzyskała wzywając strony na przesłuchanie.
      Nasz adwokat mówi, że nic tak źle nie działa z instytucji prawnych w Polsce jak prokuratura. Chyba ma rację. Odwołaliśmy się i walczymy dalej.

      Opisaliśmy sprawę na www.stopposrednikom.pl

      Ale z tą prokuraturą w Krakowie i Katowicach jest coś nie tak...
    • xagona Przekręt 28.10.11, 13:51
      Dom powinien zostać wystawiony na przetarg, następnie pan K. dostaje zwrot 40 tys. a właścicielka resztę, która zostanie po spłaceniu wszystkich długów. I tyle. Nieważne są sentymenty...kobieta żyje sobie na cudzy koszt, bierze kredyt za kredytem a mieszka w wielkim, wypasionym domu...chociaż jej na to nie stać. Sprzedać, wynieść ją do kawalerki i tyle. Może tam zapanuje nad wydatkami....Dziwne nie jest, że emerytki nie stać na taki duży dom...
      • ahoy2 Re: Przekręt 28.10.11, 15:28
        Pewnie to nie jest łatwe bo obie strony kręciły z wpłatami i zobowiązaniami, nie korzystały z przelewów bankowych, umawialy się na tzw. gębę.
      • curvaturadiculo Re: Przekręt 28.10.11, 16:53
        Oczywiście. Przecież taki dom kosztuje. Pozostawiony sam sobie po kilku latach zacząłby się zamieniać w ruinę. Poza tym jej mąż chciał stawiać garaż. A pieniędzy nie mają?
    • grand_warszawa Przekręt 28.10.11, 13:55
      Wolność Ludziom i Złodziejom!!! a śmierć ku... i frajerom!!!
    • jacekzwawy Przekręt 28.10.11, 13:56
      Jesli stan faktyczny jest taki, jak w artykule, to sądy powinny wysłać tego pana na drzewo. jest na to mnóstwo przepisów:

      art. 5 k.c.
      Nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony.

      Przepisy o nieważności czynności prawnej itd.
    • allis Przekręt 28.10.11, 13:57
      Po roku sie zorientowali ze sprzedali dom. Smieszne. I w dodatku smierdzi na kilomter.
    • drakaina Przekręt 28.10.11, 14:10
      Wielokrotnie słyszałam anegdotę o przedwojennym profesorze prawa, który na egzaminie mówił studentom udzielającym "szablonowych" odpowiedzi wg kodeksów mniej więcej tak, że pod względem litery przepisów ich odpowiedź jest poprawna, ale istnieje jeszcze coś takiego jak zwykła przyzwoitość (bądź też w wersji mocniejszej, że pod względem przepisów wszystko się zgadza, ale wydać taki wyrok byłoby zwykłym k*******m).

      Niedawno w okołowyborczej debacie w Tok FM słyszałam z kolei panią profesor prawa karnego z Warszawy, która jasno powiedziała, że w wielu przypadkach przy istniejącym w Polsce stanie prawnym, nieustannych zmianach i braku edukacji prawnej obywateli, argument o niezwalniającej z odpowiedzialności nieznajomości prawa powinien ustępować postępowaniu uwzględniającemu okoliczności.

      Szkoda, że nie wszyscy polscy sędziowie (i notariusze) są z takich szkół praktyki prawnej, bo w tym przypadku pan notariusz najwyraźniej kierował się lenistwem i brakiem empatii, czysto mechanicznie przeprowadzając transakcję. Za coś takiego powinien również odpowiadać swoim majątkiem, wtedy może zmalałaby nieczułość prawników.

    • fiaccik Proszę podać dane pana Rafała K. 28.10.11, 14:11
      .
    • lelatka Przekręt 28.10.11, 14:14
      Boze, ludzie, czytajcie co podpisujecie, a jak nie rozumiecie, to nie podpisujcie i tyle!!

      Kobieta jest sama sobie winna, mogla nie podpisywac.
      Od razu nasuwaja sie dwa znane powiedzonka:

      Po odejsciu od kasy, reklamacji nie uwzglednia sie.

      Czemus biedny, bos glupi!
    • papigo Przekręt 28.10.11, 14:17
      Takie procesy potwierdzaja bezradnosc polskiego sadownictwa. Final bedzie taki ze wygraja w koncu poszkodowani tylko, ze niewiadomo czy to zyja zakonczenia biorac pod uwage wiek i nasz slimaczy system. W sprawie widac ewidetne oszustwo ze strony kupujacego. Dobry adwokat szybciutko zalatwil by ta sprawe na korzysc poszkodowanych ale patrzac logicznie ich na takiego nie stac. Moze znajdzie sie jakis mlody zadny slawy i sprawiedliwosci adwokacina i pomoze tym biednym ludziom?
    • dyktator_bolandy cwaniara trafiła na cwańszgo 28.10.11, 14:18
      sama sie przyznaje, ze wzięła od faceta kasę, bo ma niespłacone kredyty gdzie indziej, więc nowych nie dostanie. Pewnie myślała, że od niego tez weźmie kasę i nie odda.
      Dlaczego , nie majac dochodów, nie sprzedała wartościowego domu- starczyłoby i na rzekome operacje, i na mieszkanie, i jeszcze by zostało. Sprawa śmierdzi z dwóch stron, ale pismacy łykają tylka stronę jedną.
      Słyszałem kiedyś historię o sprytnym oszuście, który opowiadał, że nabrał setki osób, ale nigdy nie udało mu się oszukać kogoś uczciwego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka