Dodaj do ulubionych

Smoleńsk rządzi

    • nex_us Re: Smoleńsk rządzi 17.01.12, 19:01
      Temat Smoleńska nigdy nie zniknie. PiS musi jakoś wiecznie mielić mózgi swoim głupiutkim wyborcom.
      • inkwizytorstarszy Re: Smoleńsk rządzi 18.01.12, 00:09
        Najsmutniejsze jest to, że tego motłochu kochającego PiS jest około 30%, ale za to jaki smutny los ich czeka...
    • demetria11 Smoleńsk rządzi 17.01.12, 20:17
      Sekta nekrofilów dostała trochę pożywki i znów produkuje szumowiny. I tak będzie biegała jak kot z pęcherzem aż do zasłużonego końca. Na szczęście ludzie normalni i myślący już się na nią uodpornili. Żyjemy w wolnym kraju i wolno smoleńskim nekrofilom wydrapywać sobie oczy przerzucając się sztuczną mgłą, helem, elektromagnesem czy też bombą termoforyczną bądź humorystyczną. Tylko niech się tym zajmują we własnym sosie, bo my też mamy prawo zajmować się tym, co nas interesuje. A tak BTW - wzruszająca jest ta ich zdolność do wyciągania pochopnych wniosków z niewystarczających przesłanek.
    • menuet1 Eksperci ??? 17.01.12, 20:45
      Na czyje zlecenie pracowali w Krakowie ?
      Dlaczego w nowym raporcie nie ma wielu słów odczytanych poprzednio?
      Czy ja mogę też zrobić swoją ekspertyzę ??? Skoro każdy moze ???....

      Grube nici !!!!
      Czy to nie jest to samo laboratorium ,które nie wykryło montażu w 'taśmie Rywina' ????
      Mętlik zrobili taki jak to kiedyś Kaczynski określił - piekiełko.
      Dość już tego ...
    • hanpas Smoleńsk rządzi 17.01.12, 21:09
      Wtłaczanie ludziom do głowy, że "jedyni sprawiedliwi" to Kublik i Czuchnowski jest obrażaniem ludzi i zakładaniem ,że wszyscy co to przeczytają są lekko stuknięci.W/w osoby jak by miały odrobinę honoru to zniknęły by z horyzontu czytelnikom a autor tego tekstu/Wojciechowski/ wraz z nimi.
    • ludwikpp Smoleńsk rządzi 17.01.12, 22:05
      Opinia wydana przez Instytut w Krakowie niczego nie zmienia w dotychczasowych ustaleniach, jeśli chodzi o przyczyny katastrofy. Samolot nie powinien lądować w Smoleńsku a kapitan Protasiuk podjął decyzję, że lądują na innym lotnisku. Dla ludzi normalnych jest to oczywiste. Pozostaje otwarte pytanie, dlaczego załoga kontynuowała manewr lądowania. To jest zupełnie kluczowa kwestia. Sądzę, że już nigdy nie dowiemy się całej prawdy o tym tragicznym locie. PiS i komercyjne media będą jednak wracać do tragedii smoleńskiej. Będą zamulać debatę publiczną. Będzie to robił to Kaczyński i jego oszalały z nienawiści obóz polityczny i tak samo będzie postępować niemądra Olejnik i jej podobni. Naprawdę, już nie można tego słuchać. Tymczasem jest tyle ważnych dla Polaków spraw, które czekają na realizację. Nie rozumie tego opozycja, nie rozumieją tego głupie, prymitywne media.
    • grba Wojciechowski w TOK FM rzekł: 17.01.12, 22:06
      "raport MAK-u nie wymieniał winnych katastrofy TU-154".
    • halflitra Red. Gmyz chyba kompletnie zbzikował. Błasik jest 17.01.12, 22:22
      nie tylko odpowiedzialny za zachowanie pilotów, których wyszkolenie nadzorował, jest również odpowiedzialny za katastrofę Casy, po której powinien być natychmiast zdymisjonowany przez nieboszczyka Kaczyńskiego. To skandal, że do tej dymisji nie doszło! Nowe fakty ze stenogramów potwierdzają to, ze piloci LĄDOWALI, a nie wykonywali jakąś próbę. To właśnie raport Millera próbował ich fałszywie wybielać. I wreszcie, to Kaczyński POWINIEN PRZEPROSIĆ ZA SWOJEGO BRATA na ktorego decyzję czekano na pokładzie. Gdyby zdecydował, że nie należy lądować do tej tragedii by nie doszło. Wyraźnie widać, że zaczadzenie mgłą smoleńską red. Gmyzowi jeszcze nie minęło. Powinien zgłosić się do Maciarewicza, który niechybnie wyjaśni mu jakiego to spisku padł ofiarą.
      • rocky-road Re: Red. Gmyz chyba kompletnie zbzikował. Błasik 18.01.12, 15:48
        a teraz siupryza... moze red. Gmyzowi chodzi nie o wybielanie Blasika, kaczora czy kogokolwiek innego ale o prawde? Widze, ze to sie w niektorych glowach nie miesci, ze dziennikarz sledczy moze chciec dojsc prawdy, zamiast naginac fakty do jakiejs tezy.
        I jakie nowe fakty konkretnie potwierdzaja ze piloci ladowali?
        • pn-ski Re: Red. Gmyz chyba kompletnie zbzikował. Błasik 18.01.12, 16:44
          <I jakie nowe fakty konkretnie potwierdzaja ze piloci lądowali?>

          Nowe - żadne. Tylko stare, np. wypuszczone podwozie i meldunek stewardessy "Pokład gotowy".
          Gotowy do czego? Do kujawiaka może?
          • rocky-road Re: Red. Gmyz chyba kompletnie zbzikował. Błasik 19.01.12, 12:35
            Sa inne manewry ktore wymagaja przygotowania pokladu i wypuszczenia podwozia. Takim manewrem jest wlasnie PODEJSCIE DO LADOWANIA. Podejscie do ladowania musi byc poprzedzone przygotawaniem samolotu do zetkniecia z ziemia, poniewaz na wysokosci decyzji pilot moze podjac decyzje o wykonaniu ladowania. Wysokosc decyzji moze byc rozna ale przy tych predkosciach z jaka laduja samoloty nie byloby czasu na wykonanie wszystkich procedur, o ktorych piszesz jakoby byly dowodem na podjecie proby ladowania, dlatego te procudery musza byc wykonane przed podejsciem. Podejscia do ladowania mozna wykonawac wielokrotnie, dlatego w profesjonalnej komunikacji wieza-statek powietrzny istnieje sformulowanie "odejscie na drugi krag" (samolot moze zrobic kolko i probowac podejsc jeszcze raz i na wysokosci podjac badz nie manewr ladowania). Wg stenogramow piloci na wysokosci 100m zdecydowali sie odejsc, jednak manewru nie wykonali. Mam nadzieje ze teraz jest jasniej.
    • lionold Ciekawe, jak długo jeszcze? 17.01.12, 22:34
      Dla mnie już dawno temat nie istnieje. Pull up.
    • fsimon1 GW łze jak zwykle 17.01.12, 22:43
      wstretny, obrzydliwie propagandowy tekst.
      • halflitra Hańba, hańba, zdrada, zdrada, 17.01.12, 23:13
        Hańba, hańba, zdrada, zdrada = puk puk puk w głoweczkę, może zmądrzeje.
    • brodeek Smoleńsk rządzi 18.01.12, 14:45
      kontrowersje.net/tresc/informacja_dla_pasjonatow_drugi_pilot_robert_grzywna_czytal_wlasciwe_parametry
      Niestety znów mi przychodzi wystąpić w niewdzięcznej roli strażaka optymizmu, co więcej niczym nieuzasadnionego optymizmu. Najchętniej odesłałbym wszystkich optymistów do innego tekstu, w którym piszę, że nie ma absolutnie żadnego znaczenia, co też w najnowszych stenogramach ze skrzynek TU-154M nr 101 się znajdzie. Mam na myśli znaczenie dla ogólnego odbioru katastrofy smoleńskiej, który to odbiór jest ugruntowany blisko dwuletnią falą: kłamstwa na najwyższym poziomie premedytacji, dezinformacji, propagandy, sprowadzania wątków śledztwa do ogólnopolskiego magla, wziął i się napił ten generał, a ten wariat Kaczor kazał mu lądować w lesie. Na tę linię śledztwa postawiło pół Polski i co więcej w tej połowie znajdziemy wszystkie największe stacje telewizyjne, radiowe i większość prasy, chociaż w tym ostatnim przypadku przewaga prymitywu nad rzetelnością jest najmniejsza. Obok mediów w maglu siedziały znamienite nazwiska z każdej grupy zawodowej, od szkolonych w Moskwie generałów i pułkowników lotnictwa „co się znają”, przez polityków, znanych aktorów, reżyserów, kabareciarzy, profesorów socjologii, po szwagrów, ciotki, drugiego męża Halinki i dziadka z Elbląga. Za Boga świętego cała ta grupa zaangażowanych ekspertów nie odpuści. Mniejszość świadomie uczestniczyła w budowaniu propagandy, a stado goniące za modą, za wygodnym, oryginalnym i przy tym niezwykle zabawnym wyjaśnieniem przyczyn katastrofy, robiło frekwencję.

      Śledztwo, chociaż należałoby stworzyć jakiś neologizm, bo ze śledztwem cała ta mistyfikacja nigdy nie miała nic wspólnego, od początku wyglądało jak skecz. W każdej tego rodzaju katastrofie, śledczy mają dostęp do głównych dowodów w sprawie, oryginalnych zapisów czarnych skrzynek itd. Z definicji zespoły śledcze przyjmują trzy żelazne hipotezy: udział osób trzecich, wady techniczne samolotu, błąd ludzki. W śledztwie smoleńskim wady techniczne samolotu medialnie (propagandowo) odrzucono niemal w pierwszych godzinach po katastrofie. Udział osób trzecich zalano gęstą magmą kpin, podejrzeń o chorobę umysłową, brakiem odpowiedzialność i groźbą wojny z Moskalem, w końcu szukaniem sensacji i zbijaniem kapitału na grobach. Błąd ludzki, bodaj w godzinę po katastrofie, był już na absolutnym topie i nigdy z niego nie zszedł. Zaczęło się od czterokrotnego podejścia do lądowania mimo usilnych próśb „wieży” radzieckiej, żeby nie lądować w takiej mgle. Potem do błędu ludzkiego dołożono czwartą hipotezę, która w historii badań katastrof lotniczych albo nie występowała albo była wykluczana w pierwszej kolejności. Czwartą hipotezą były i są zewnętrzne „naciski” na pilotów, których rzekomo zmuszano do lądowania. Ta hipoteza w połączeniu z „ułańską fantazją” stała się jedynym kierunkiem śledztwa, a cała reszta wpisana do protokołu robiła za paprocie.

      Po kolei odpadają wszystkie ploty roznoszone przez media, profesorów, tancerki, aktorki, reżyserów i prezenterki w paryskich pantofelkach, ale w świadomości 50% szwagrów i ekspertów pozostają metodycznie wpajane idiotyzmy i nic tego stanu umysłu nie zmieni. W każdym razie nie zmieni stenogram, który wskaże, że nie Błasik tylko drugi pilot PRAWIDŁOWO czytał, to co miał czytać z tego słynnego „barycznego”. Informacja nie jest potwierdzona, ale jak podejrzewam pochodzi od pełnomocników rodzin, którzy już znają zapisy i raczej nie jest mydleniem oczu. Sęk w tym, że się to obrobi jak „debeściaków”, czy „awanturę na Okęciu”. Gospodarz domu, Graś, już podpowiedział szwagrom: „życia nikomu nie wrócimy”. Za chwilę socjopata Niesiołowski doda, że Kaczyński „szkodzi Polsce” i wykorzystuje Smoleńsk, poza tym w ogóle nie powinni lecieć. Na koniec mędrzec europejski Lech Bolesław Wałęsa swoją ekscentryczną polszczyzną oznajmi, że „jemu nikt nie powie, on wie jacy są Kaczyńscy, wszystko było w telefonie, ale to już przepadło”. Nie chcę nudzić, dlatego staram się w innej formie przekazać tę samą treść, nic żadne stenogramy nie zmienią, dopóki wajcha nie opadnie albo chociaż się przechyli się w drugą stronę.

      Podam tylko dwa przykłady na prawdziwość tej smutnej tezy. Proszę zwrócić łaskawą uwagę na skalę zaangażowania medialnego i politycznego przy plotce: „Błasik był w kabinie i sterował samolotem” i porównać z niepotwierdzoną, ale niemal pewną informacją: „Błasik nie czytał żadnych parametrów lotu”. Opada optymizm? Jeśli jeszcze nie opadł, dodam drugą część smutku, moją mantrę. Kto pamięta lata 90-te i początek XXI wieku w Polsce, ten doskonale wie, że w realiach pierwszych dekad IIIRP taki wyrok sądu, jaki mieliśmy okazję usłyszeć, a usłyszeliśmy prawdę o zbrodniarzu komunistycznym i zorganizowanej grupie przestępczej o charakterze zbrojnym, nie miał prawa zaistnieć. O ile nic się nie zmieni w układzie medialnym o ile nie powstanie realna alternatywa dla obecnych strażników rewolucji, to prawdy o Smoleńsku dowiemy się jak Tusk i Komorowski będą na miejscu Jaruzelskiego. Z tym, że osiemdziesięcioletni Tusk i Komorowski, nie załapią się nawet na „symboliczny” wyrok, ale spadną im sondaże popularności i zaufania, po ujawnieniu, że wszyło lepiej niż miało. Ci panowie w moim przekonaniu nie należą do „osób trzecich”, oni się zachowali jak gó...arze na długiej pauzie, śmiali się z okularników, piegusów, grubasów, potrącali i obijali po ścianach. Starsi koledzy wykorzystali sytuację i profesjonalnie podłożyli haka, z takim skutkiem, że okularnik razem z piegusami przestali oddychać, co nie przeszkadza śmiać się z ich „głupiej” śmierci. Z czterech hipotez, człowiek z odrobiną rozumu wybierze dwie najbardziej prawdopodobne: udział osób trzecich, wada techniczna samolotu. W świetle zebranych, gdzieś w drugim obiegu, informacji, które oficjalnie potwierdza się z poślizgiem półrocznym, rocznym i więcej, hipoteza o naciskach praktycznie nie istnieje, chociaż moim zdaniem powinna być ciągle brana pod uwagę, bo tak postępują profesjonaliści, że badają wszelkie możliwe przyczyny.

      Większość błędów pilotów padła z hukiem, nie mieli prognozy pogody, nie lądowali na siłę, dobrze odczytywali parametry lotu, wykonali manewr na prawidłowej wysokości i pomimo fałszywych danych z „wieży”. Padła komenda „odchodzimy” i została potwierdzona, po 8 sekundach pilot Protasiuk podjął następne działanie, ale było już za późno i bardzo prawdopodobne, że w tym momencie nie lecieli już samolotem, ale drzwiami od stodoły. Piszę te wszystkie „bzdury” dla potomnych, za 20 lat ktoś sobie odkorkuje tę butelkę i znudzonym wzrokiem przeleci po ekranie, dziś jak zwykle i jak wielu dołączam do klubu wariatów, którym żółć i faszystowski antysemityzm zalewa oczy. Z optymizmem dajmy sobie spokój, żadnego przełomu nie będzie, ale z realizmem żyjmy za pan brat. Trzeba odsiewać propagandę, trzeba ten kolejny ważny fakt odnotować i trzeba dementować następne ploty, zaczynając od brzozy. Dla siebie, nie dla jakiejś tam przyzwoitości, co to nie wiadomo czyją jest córką, dla siebie. Jeśli dla siebie nie będziemy dochodzić do prawdy, czyli faktów, to może nie niekoniecznie skończymy z czaszkami w błocie, ale z miotłami na naszych ulicach, przed ich kamienicami na pewno. A kto ci oni? Praktycznie już zewsząd, byle nie stąd, bo tu powstanie i powstanie, nieustanny brak frontu jedności narodowej i wojna polsko-polska. Realnie patrząc za 20 lat prawda dla pasjonatów prawdy wyjdzie na jaw, ten terminarz tylko cud może rozpisać inaczej albo pożar w bur.. państwie zdającym egzamin.

    • nocna_masakra o klamstwach smolenskich 18.01.12, 16:01
      pokazywarka.pl/klamstwa/
      • obraza.uczuc.religijnych Re: o klamstwach smolenskich 19.01.12, 08:17
        A jest tam o kłamstwie polegającym na tym, że mówiono do tej pory, że w kokpicie był jeden generał, a teraz okazuje się że było tam ich dwóch?
    • nocna_masakra o klamstwach smolenskich cd 18.01.12, 16:03
      www.youtube.com/watch?v=Us3smWA_Sf0
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka