Dodaj do ulubionych

Pyjas zmarł wskutek upadku

04.08.12, 09:03
Też mi rewelacja. Pisałem o tym rok temu:
www.remuszko.pl/blog.php/?p=651
Lecz legendy żyją własnym życiem, niezależnym od wszelkich argumentów, dowodów, faktów, ekspertyz, przesłanek, wyroków i orzeczeń. Taka jest nasza ludzka natura.
Stanisław Remuszko
www.remuszko.pl
Obserwuj wątek
    • turkiestan Pyjas zmarł wskutek upadku 04.08.12, 10:11
      Ciekawe co z karierą Wildsztajna.Jego pozycja polityczna i społeczna została zbudowana na męczeństwie kolegi.Pamiętam jak się dowiedzieliśmy z kolegami o śmierci Pyjasa.W 1977r zdawałem maturę.Pamiętam jak po zajęciach pobiegliśmy na rynek żeby popatrzeć na studentów(Juwenalia).Zobaczyliśmy tylko kilku studentów koło Sukiennic i koło Adaśka.Siedzieli ze spuszczonymi głowami.Któryś z kolegów zapytał dlaczego nie zaczęły się jeszcze Juwenalia.Odpowiedzieli wtedy że Juwenalii nie będzie bo SB-cja zamordowała im kolegę.
    • frey8b Pyjas zmarł wskutek upadku 04.08.12, 11:40
      Za bardzo Wildsztein był pewien że Bespieka to zrobiła, a może koledzy mu pomogli spaść?
      wykopżystując to że bespieka ma na niego oko.
      • ubiquitousghost88 To prawie jakbyś Wildszteina, hmmm, oskarżył. Ajaj 05.08.12, 14:14
        frey8b napisał:

        > Za bardzo Wildsztein był pewien że Bespieka to zrobiła, a może koledzy mu pomog
        > li spaść?
        > wykopżystując to że bespieka ma na niego oko.
    • erte2 Re: Pyjas zmarł wskutek upadku 04.08.12, 12:44
      oldnick5
      Oj Remuszko, Remuszko, stary repie, nie odmładzaj się tak na siłę. W 1977. roku miałeś prawie trzydziechę...( my, dwudziestolatkowie że tak zażartuję)
      • saint_just Re: Pyjas zmarł wskutek upadku 04.08.12, 13:00
        rte2 napisał:

        > oldnick5
        > Oj Remuszko, Remuszko, stary repie, nie odmładzaj się tak na siłę. W 1977. roku
        > miałeś prawie trzydziechę...( my, dwudziestolatkowie że tak zażartuję)
        _____________________________
        Z jego własnoręcznie, pieczołowicie redagowanej noty w Wiki tak wlasnie wynika, ale cholera wie, może i nawet cztery dychy miał , bo mógł sobie ździebko ując jako notoryczny konfabulant.
    • saint_just Młody sprawny ,facet spadł przez roztargnienie 04.08.12, 12:54
      z wysokości przypalając papierosa, banalna, pospolita sprawa , codziennie się to komuś przydarza.
      • rozwado Re: Nad pijanymi czuwa panbog 05.08.12, 11:05
        Malo jest prawdopodobne, zeby ktos mogl spasc z takiej wysokosci, zeby sie zabic. Nie bylo poreczy?
    • 4o Quo vadis Polsko? 04.08.12, 13:07
      PO to był Smoleńsk, aby oprawcy mogli spokojnie żyć na swoich wypasionych emeryturach.
    • ubiquitousghost88 Jak mi podacie ile miał % we krwi, to wam wyjawię 04.08.12, 14:12
      ...pewną prawdę nie do pobicia...
      • ubiquitousghost88 ...oto ta prawda: 04.08.12, 21:34
        ...Pijak nie może się zabić, spadając nawet z wysokich schodów betonowych, bo leci twarzą po stopniach, zaliczając nosem każdy stopień, po czym wbija się głową w poprzeczną do kierunku schodów ścianę korytarza. Następnie wstaje, otrzepuje kurz ze spodni, poprawia włosy i idzie sobie dalej.
        Ani kropli krwi, żadnego złamania.
        Widziałem taki przypadek na własne oczy.
        Bóg czuwa pijaków...
        A więc, albo Pyjas nie był pijany (wg waszych zeznań wydaje się wykluczone), albo go zabili, czego nigdy wykluczyć nie można...


        ubiquitousghost88 napisał:

        > ...pewną prawdę nie do pobicia...
    • mn7 Re: Pyjas zmarł wskutek upadku 04.08.12, 14:19
      To wszystko wiadomo już od lat, a jeśli ktoś tego nie potrafił zrozumieć, to jego problem. Nadal jednak nie da się ustalić najistotniejszego, czy rzeczywiście spadł, bo przechylił się przez niską barierkę, czy rzeczywiście ktoś go zepchnął (tu dwie główne hipotezy - z drzwiami i z bokserem W., który miał to zrobić za 200 dolarów).
    • greges58 Pyjas zmarł wskutek upadku 04.08.12, 14:23
      no i co, Solidaruchy ???
      czy " opozycjonista " nie może być też normalnym człowiekiem, który lubi się napić ?
      casus Bartoszcze
      utopił się najnormalniej w rowie !
      pijany - jak świnia...

      ;)
      • fedorczyk4 Re: Pyjas zmarł wskutek upadku 04.08.12, 16:35
        greges58 napisał:

        > no i co, Solidaruchy ???
        > czy " opozycjonista " nie może być też normalnym człowiekiem, który lubi się n
        > apić ?
        > casus Bartoszcze
        > utopił się najnormalniej w rowie !
        > pijany - jak świnia...
        >
        > ;)

        No może jednak nie koniecznie masz rację:
        Piotr Bartosze jest jedną z tragicznych ofiar okresu komunizmu w Polsce. Zginął w nocy 7 lutego 1984 r. Jego ciało odnalazł 9 lutego 1984 r. jego brat Roman. Leżało w studzience melioracyjnej nieopodal Sławęcina koło Inowrocławia. Na ciele widoczne były ślady bicia i duszenia. Odciśnięte w ziemi ślady świadczyły o tym, że był goniony przez kilka osób.
        Oczywiście jeśli wiesz coś więcej ...
      • na_grobli Re: Pyjas zmarł wskutek upadku 04.08.12, 22:37
        A górnicy w kopalni Wujek w grudniu1981 zatłukli się wzajemnie kilofami.
        ZOMO i wojsko próbowało ich rozdzielić i uspokoić ale im się nie udało.
        Ksiądz Popiełuszko sam się związał i wskoczył do Wisły, Piotrowski usiłował go ratować, ale przez zawziętość księdza nie dał rady..
        Itd, itp............................
    • czesio48 A w Katyniu 04.08.12, 15:25
      oficerowie popełnili zbiorowe samobójstwo
      • serwolatka5 Re: A w Katyniu 04.08.12, 17:18
        czesio48 napisał:

        > oficerowie popełnili zbiorowe samobójstwo
        TAK - gdyby nie szczekali na bolszewików i komunizm to by żyli a wrogów się likwiduje Bin Laden przykładem.
        • tymon99 Re: A w Katyniu 04.08.12, 23:42
          serwolatka5 napisała:

          > TAK - gdyby nie szczekali na bolszewików i komunizm to by żyli

          masz u mnie nagrodę ścierwa roku. czas i miejsce wręczenia możesz wybrać.
          • ubiquitousghost88 Katyń i na ciebie czeka... Walcz o tarczę! 05.08.12, 08:16
            tymon99 napisał:

            > serwolatka5 napisała:
            >
            > > TAK - gdyby nie szczekali na bolszewików i komunizm to by żyli
            >
            > masz u mnie nagrodę ścierwa roku. czas i miejsce wręczenia możesz wybrać.
            >
        • frey8b Re: A w Katyniu 05.08.12, 10:58
          TAK - gdyby nie szczekali i warczeli. a byli dezerterami, uciekali z transportu na front.
          • tymon99 Re: A w Katyniu 05.08.12, 15:02
            dezercja nic by w ich sytuacji nie zmieniła.
    • gregory502 Fajny młody hłopak szkoda go 04.08.12, 15:46
      Bywałem w tamtych latach w Krakowie Byłem krakowem tak zauroczony że przyjeżdżałem tam na przykład na nocne spacery po puściutkim w nocy wtedy Krakowie Przyjeżdżałem w nocy pociagiem tak zwanym służbowym który robił pusty przebieg Jak się miało zakolegowana drużyne konduktorską to za friko można bardzo szybki tym pociagem dostać się do celu bo nie miał żadnych przystanków Kraków w latach 70-tych noca prawie wymarłe Nie widziałem zadnych rozrób Nigdy przez nikogo nie byłem ani atakowany ani legitymowany A prowadziłem sie w tedy i mój wyglad to podkreślał jako wolny ptak Długie włosy, często solidny zarost Ubrania z definicji nie mogły pochodzic z drążka sklepu z ciuchami Nawet aktywni w tamtym czasie SOKiści jeśli już patrolowali dworzec w Krakowie to ospale i bez werwy Nie mówiąc o MO Może gdzieś się przemieszczali funkcjonariusze SB Ale ja myslę że oni preferowali pracę biurową Spokój Illyda w tym Krakowie Co do Wildsteina to sprawia facet wrażenie że ma wyżuty sumienia jak niejaki JarKacz który się przyczynił do katastrofy w której zginął brat
      Wracając do Pyjasa i Wildsteina W mojej społeczności nikomu do głowy nie przyszło aby olać pijanego kolegę i zostawić go na pastwę losu Jeśli się piło to był obowiązek poczynając od najsłabszych kolegów odprowadzać ich do domu pod same drzwi Niekiedy takie odprowadzania przybirały groteskowe rozmiary bo sie chodziło od Annasza do Kajfasza i takie odprowadzania niejednokrotnie trwały do rana W mojej społeczności nie było do pomyslenia aby pijany kolega został zostawiony sam sobie Jerśli nie było mozliwości odprowadzania bo koledzy byli zbyt schlani To wtedy ustalało sie kto ma najbardziej tolerancyjnych rodziców, domowników I u takiego sie zucało kotwice zabierając zapas mleka zsiadłego wody mineralnej a niekiedy coś na klina Widstain zostawił Pyjasa na pastę losu i teraz sumienie go dręczy A bedzie dręczyło do smierci że sie kolega nie zaopiekował
      Podzielam opinie że Wildstein swoja kariere budował po stanie wojennym i przemianach jak wrócił do Polski jako zajebisty działacz abtykomunistyczny Na czym ona polegała ??? Bo jakos nigdzie się nie nożna dowiedzieć
      • leming.nr1 Re: Fajny młody hłopak szkoda go 04.08.12, 16:37
        gregory502 napisał:

        > Wracając do Pyjasa i Wildsteina W mojej społeczności nikomu do głowy nie przysz
        > ło aby olać pijanego kolegę i zostawić go na pastwę losu Jeśli się piło to był
        > obowiązek poczynając od najsłabszych kolegów odprowadzać ich do domu pod same d
        > rzwi Niekiedy takie odprowadzania przybirały groteskowe rozmiary bo sie chodził
        > o od Annasza do Kajfasza i takie odprowadzania niejednokrotnie trwały do rana W
        > mojej społeczności nie było do pomyslenia aby pijany kolega został zostawiony
        > sam sobie Jerśli nie było mozliwości odprowadzania bo koledzy byli zbyt schlani
        > To wtedy ustalało sie kto ma najbardziej tolerancyjnych rodziców, domowników I
        > u takiego sie zucało kotwice zabierając zapas mleka zsiadłego wody mineralnej
        > a niekiedy coś na klina Widstain zostawił Pyjasa na pastę losu i teraz sumienie
        > go dręczy A bedzie dręczyło do smierci że sie kolega nie zaopiekował
        > Podzielam opinie że Wildstein swoja kariere budował po stanie wojennym i przemi
        > anach jak wrócił do Polski jako zajebisty działacz abtykomunistyczny Na czym on
        > a polegała ??? Bo jakos nigdzie się nie nożna dowiedzieć

        Również dorastałem w takim środowisku, gdzie kogoś kto "zasłabł" nie porzucało się na pastwę losu i milicji. Wildstein walczył na pierwszej linii razem z preziem Jarosławem.
        • fedorczyk4 Re: Fajny młody hłopak szkoda go 04.08.12, 16:42
          leming.nr1 napisał:

          >
          > Również dorastałem w takim środowisku, gdzie kogoś kto "zasłabł" nie porzucało
          > się na pastwę losu i milicji. Wildstein walczył na pierwszej linii razem z prez
          > iem Jarosławem.

          Niestety to nieprawda (niestety bo bardzo teraz nie lubię red. Wildsztajna). Owszem walczył, owszem zapisał się na kartach historii. To że teraz wykazuje się wyjatkową hu...ą niestety nie zmienia jego przeszłości! Był na pierwszej linii i tego nie da się zmienić. Żeby nawet jak bardzo sam się nie starał tego zmienić;-)
    • polganebydlolzeiszczekanapis PObili go kumple michnika i Urbana 04.08.12, 15:53
      UBekistan czyli wytwór Michnika i Kiszczaka
      przeprowadza na swoją ofiarę kolejny atak
      i na nic szlachetność Narodu Polskiego bo
      UBekistan to zdemoralizowane i POłgane zło
    • rum11 Pyjas zmarł wskutek upadku 04.08.12, 16:29
      To kolejna ściema i wybielanie ubekow od odpowiedzialności za śmierć StanislawaPyjasa.Papier jest cierpliwy i przyjmie wszystko co się napisze,aleto nie znaczy,ze mamy w to wierzyć.
    • krzyslbl Może dopadł go seryjny samobójca 04.08.12, 16:32
      a może to tylko upadek. Tego się nigdy nie dowiemy. Pozostają domysły, już za późno na twarde fakty
    • jabberwocky-pl Pyjas zmarł wskutek upadku 04.08.12, 17:04
      Wieloletnie mataczenie w tej sprawie nie pozwala mieć wątpliwości co do jednego. Jeśli spadł ze schodów, to z pewnością nie na skutek potknięcia.
      • fedorczyk4 Re: Pyjas zmarł wskutek upadku 04.08.12, 17:19
        jabberwocky-pl napisał:

        > Wieloletnie mataczenie w tej sprawie nie pozwala mieć wątpliwości co do jednego
        > . Jeśli spadł ze schodów, to z pewnością nie na skutek potknięcia.

        Niestety wieloletnie mataczenie uniemożliwia jakąkolwiek pewność:-(
    • serwolatka5 Pyjas zmarł wskutek upadku 04.08.12, 17:16
      ile przez pijaczka kłopotu, nich odpowiadaja ci co z nim pili.
    • p.malawski Pyjas zmarł wskutek upadku 04.08.12, 20:08
      Chlopak przeszedl do histori i jest legenda niezaleznie czy spadl czy byl spadany. Dlatego pewnych spraw nie nalezy drazyc.
      A badania zlecil IPN ktory nadal jest pod kontrola jedynej slusznej opcji ktora zniszczy wszystko co staje jej na drodze nawet jak tego nie chce. taka karma JK
    • der-chef Re: Pyjas zmarł wskutek upadku 05.08.12, 14:18
      Tak z ciekawości zapytam. Kogo winić za śmierć kolegi, który po pijaku potknął się na pierwszym schodzie własnego domu i złamał podstawę czaszki (koledzy go odprowadzili pod same drzwi klatki schodowej no i miał zatargi z policją)?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka