1europejczyk "katolickie spoleczenstwo" 05.10.05, 11:05 "Gdyby biskupi zakopali topór wojenny, pokazaliby naszemu, w większości katolickiemu społeczeństwu, że tam, gdzie chodzi o ochronę godności ludzkiej, liberał, feministka i katolicki hierarcha mogą działać razem." Po pierwsze to w obliczu danych statystycznych o przestepczosci, o poziomie korupcji, o zyciu seksualnym Polakow <<katolickie spoleczenstwo>> powinno byc w codzyslowie. Po drugie: po wypowiedziach takich jak te cytowane Prymasa Polski Glempa miczenie hierachi kosciola katolickiego zdaje mi sie byc bardziej "cenne". Odpowiedz Link Zgłoś
max20051 NIECH ŚRODA NAJPIERW PRZESTANIE OPLUWAĆ KOŚCIÓŁ! 05.10.05, 11:14 Autor tekstu nie zauważa, lub świadomie ignoruje fakt, że większość wypowiedzi Pani Środy wykazuje wyraźną niechęć do Kościoła Katolickiego oraz pragnienie jego dyskrymiacji w życiu społecznym Państwa. Jak więc prowadzić dialog z osobą która jest zapiekłym wrogiem i nie ustaje w wymyślaniu coraz to bardziej absurdalnych zarzutów wobec Episkopatu. A w ogóle od kiedy to biskupi mają cenzurować reklamy? Jakaś kompletna paranoja! Odpowiedz Link Zgłoś
the.bill1 Re:ŚRODA i M I C H N I K O W S Z C Z Y Z N A 05.10.05, 11:24 To jest własnie sposób postępowania zwany michnikowszczyzną. Dokładnie taki sam jak w przypadku wyborczego baneru Cimoszewicza, który powieszono na kamienicy, a w mediach podano "Cimoszewicz wspiera remont kamienicy" To jest własnie michnikowszczyzna w życiu publicznym, która rozpowszechnia cynizm i niszczy w ten sposób demokrację. Odpowiedz Link Zgłoś
idavdk Re: NIECH ŚRODA NAJPIERW PRZESTANIE OPLUWAĆ KOŚCI 05.10.05, 12:58 1. Państwo powinno byc światopoglądowo neutralne i żaden kościół (ani katolicki, ani jakikolwiek inny) nie powinien mieć wpływu na jego życie społeczne - mam tu na mysli kreowanie zasad rządzących Państwem. Państwo demokratyczne winno zapewniać takie same prawa i obowiązki wszystkim swoim obywatelom, a religia jest indywidualną sprawą każdego człowieka. Jeżeli przedstawiciele jakiegokolwiek kościoła lub wyznania zaczynają mieć wpływ na tworzone w Państwie reguły (ustawy, uchwały, itd.) zaczynamy mieć do czynienia z Państwem wyznaniowym (w mniejszym lub większym stopniu). Ponieważ Kościół Katolicki ma w Polsce całkiem duzy wpływ na tworzone przez parlament ustawy, Pani Środa ma całkowite prawo oczekiwać od kościoła współpracy w tak ważnych kwestiach narodowych jakim jest równość wszystkich obywateli. 2. Niektórzy przedstawiciele Kościoła katolickiego wielokrotnie w swoich wypowiedziach opluwali i opluwaja kobiety i kościół katolicki nic z tym nie robi (patrz. np. ks. Rydzyk) - widocznie nie chce, prawda? Czy mam zatem uważać że kościół jest zapiekłym wrogiem kobiet? Abstrahując od historii, która potwierdza ze kościół w olbrzymim stopniu przyczynił się do degradacji pozycji kobiety w społeczeństwach, a opierając sie na słynnej juz odzywce księzy w konfesjonalach do kobiet "nies swoj krzyz" mniemam ze tak...Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gniewko_syn_ryba Re: NIECH ŚRODA NAJPIERW PRZESTANIE OPLUWAĆ KOŚCI 05.10.05, 18:31 idavdk napisała: > 1. Państwo powinno byc światopoglądowo neutralne i żaden kościół (ani > katolicki, ani jakikolwiek inny) nie powinien mieć wpływu na jego życie > społeczne - mam tu na mysli kreowanie zasad rządzących Państwem. Dotyczy to również każdej IDEOLOGII !!! Dlatego w imię światopoglądowej neutralności państwa jako jego obywatel nie życzę sobie, aby p. Środa propagowała określony światopogląd korzystając ze sprawowanej funkcji, za którą pobiera wynagrodzenie m.in. z moich podatków !!! Państwo > demokratyczne winno zapewniać takie same prawa i obowiązki wszystkim swoim > obywatelom, a religia jest indywidualną sprawą każdego człowieka. Jeżeli > przedstawiciele jakiegokolwiek kościoła lub wyznania zaczynają mieć wpływ na > tworzone w Państwie reguły (ustawy, uchwały, itd.) zaczynamy mieć do czynienia > z Państwem wyznaniowym (w mniejszym lub większym stopniu). Ponieważ Kościół > Katolicki ma w Polsce całkiem duzy wpływ na tworzone przez parlament ustawy, > Pani Środa ma całkowite prawo oczekiwać od kościoła współpracy w tak ważnych > kwestiach narodowych jakim jest równość wszystkich obywateli. KK już dawno określił swe stanowisko w kwestii równouprawnienia (radzę sięgnąć po Katechizm KK i poczytać na ten temat). Ponadto, wracając na nasze podwórko, równouprawnienie, w tym równośc praw niezależnie od płci gwarantuje Konstytucja RP i obowiązkiem p. Środy jako pełnomocnika ds. równego statusu kobiet i mężczyzn (bo tak jakoś się chyba oficjalnie jej urząd nazywa) jest pilnowanie aby te konstytucyjne zapisy były przestrzegane. Problemem jest sposób w jaki się z tego obowiązku wywiązuje (a raczej niewywiązuje)... Odpowiedz Link Zgłoś
leslawc Re: NIECH ŚRODA NAJPIERW PRZESTANIE OPLUWAĆ KOŚCI 05.10.05, 20:24 Katechizm katolicki na temat chrztu: Dzieci, rodzac sie z upadla i skazona grzechem pierworodnym natura, rowniez potrzebuja nowego narodzenia w chrzcie , aby zostaly wyzwolone z mocy ciemnosci i przeniesione do Krolestwa dzieci bozych...........Jesli KK tak podchodzi do nowonarodzonych bobasow to co tu wymagac od podejscia do jego do kobiet ........ Odpowiedz Link Zgłoś
gniewko_syn_ryba Re: NIECH ŚRODA NAJPIERW PRZESTANIE OPLUWAĆ KOŚCI 05.10.05, 22:28 Tzn. jak podchodzi ?... Bo w tym fragmencie żadnego okrucieństwa wobec nowonarodzonych nie mogę się dopatrzyć... A jeśli nie rozumiesz teologii grzechu pierworodnego, to wypadałoby się dokształcić bardziej niż na kursach TKKŚ... Oczywiście, w przeciwieństwie do powyższego cytatu, określenie "zlepek komórek" jakie padło w tej dyskusji, jest wyrazem miłości i macierzyńskiej troski... ? A co powiesz o tym: "Chrzest święty jest fundamentem całego życia chrześcijańskiego, bramą życia w Duchu (vitae spiritualis ianua) i bramą otwierającą dostęp do innych sakramentów. Przez chrzest zostajemy wyzwoleni od grzechu i odrodzeni jako synowie Boży, stajemy się członkami Chrystusa oraz zostajemy wszczepieni w Kościół i stajemy się uczestnikami jego posłania: "Chrzest jest sakramentem odrodzenia przez wodę i w słowie"" Jednak dyskutujemy nie na temat chrztu ale o stosunku KK do relacji kobieta-mężczyzna. Jeśliś taki oczytany, to znajdź w katechiźmie choć jeden fragment, w którym kobieta określona jest jako istota podrzędna wględem mężczyzny... Bo ja znalazłem "takie cuś": "Pismo święte stwierdza, że mężczyzna i kobieta zostali stworzeni wzajemnie dla siebie: "Nie jest dobrze, żeby mężczyzna był sam". Bóg daje mu niewiastę, "ciało z jego ciała", to znaczy istotę RÓWNĄ MU i bliską, jako "pomoc przychodzącą od Pana" Odpowiedz Link Zgłoś
idavdk Re: NIECH ŚRODA NAJPIERW PRZESTANIE OPLUWAĆ KOŚCI 06.10.05, 12:51 Zgadza się, Gniewko, dotyczy to również każdej ideologii. I masz święte prawo domagać się od każdego urzędnika państwowego wykonywania przez niego obowiązków. Jeżeli nie podoba Ci się Pani Środa, albo w ogóle nie podoba Ci się jej urząd - możesz mieć na to wpływ, głosując na odpowiednie opcje polityczne bądź pisząc odpowiednie wnioski obywatelskie do parlamentu. Ja jako obywatel też sobie nie życzę, żeby z moich podatków był utrzymywany kościół, a jest. Róznica polega na tym, że w demokracji urzędnicy państwowi są utrzymywani z podatków, kościół - powinien się utrzymywać dzięki swoim wiernym, a nie wszystkim obywatelom. Nie odsyłaj mnie do Katechizmu KK, bo historią Kościoła to ja się zajmuję od wielu lat. I Kościół niestety, w całej swojej historii przyczynił się do wielu nieszczęść, do degradacji pozycji społecznej kobiety również. A wracając do teraźniejszości, to jakie ma znaczenie określenie się przez KK jako instytucję w kwestii równouprawnienia, skoro KK jako instytucja toleruje niewłaściwe zachowania swoich przedstawicieli i praktycznie wywiera niewielki wpływ na zwykłych księży - chodzi mi oczywiście o ich nauczanie i rozwiązywanie problemów związanych z pozycją kobiety. Przedstawiciele KK niejednokrotnie postępują nawet wbrew słowom JPII (mam na myśli jego encykliki odnoszące się do tematyki kobiet i równouprawnienia). Przykładem na to są wypowiedzi chociażby ks. Jankowskiego. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gniewko_syn_ryba Re: NIECH ŚRODA NAJPIERW PRZESTANIE OPLUWAĆ KOŚCI 06.10.05, 14:37 idavdk napisała: > Zgadza się, Gniewko, dotyczy to również każdej ideologii. I masz święte prawo > domagać się od każdego urzędnika państwowego wykonywania przez niego > obowiązków. Cieszę się, że chociaż w tym punkcie się zgadzamy... ;) > Jeżeli nie podoba Ci się Pani Środa, albo w ogóle nie podoba Ci się jej urząd Nie mam nic ani do samego urzędu, ani osobiście do p. Środy, nie podoba mi się natomiast SPOSÓB sprawowania przez nią tego urzędu i to nie dlatego, że jestem wrogiem równouprawnienia kobiet (wręcz przeciwnie !) ale dlatego, że ta PANI nie zrobiła NIC w tym kierunku, a nawet swoimi nieodpowiedzialnymi wypowiedziami tej sprawie zaszkodziła !!! - możesz mieć na to wpływ, głosując na odpowiednie opcje polityczne Wiesz, jak śpiewał kiedyś Dezerter, "A ja na to..." > bądź pisząc odpowiednie wnioski obywatelskie do parlamentu. A co ma parlament do tego urzędu ?... > Ja jako obywatel > też sobie nie życzę, żeby z moich podatków był utrzymywany kościół, a jest. Powtarzasz to jak mantrę ale jak dotąd nie przedstawiłaś żadnego konkretnego przykładu - czekam... ;) > Róznica polega na tym, że w demokracji urzędnicy państwowi są utrzymywani z > podatków, kościół - powinien się utrzymywać dzięki swoim wiernym, a nie > wszystkim obywatelom. A jest inaczej ?... > Nie odsyłaj mnie do Katechizmu KK, bo historią Kościoła to ja się zajmuję od > wielu lat. I Kościół niestety, w całej swojej historii przyczynił się do wielu > nieszczęść, do degradacji pozycji społecznej kobiety również. A ty nie odsyłaj mnie do historii KK bo dyskutujemy o TERAŹNIEJSZOŚCI ! Powoływanie się na historię dla uzasadnienia tezy, że OBECNIE KK dąży do dyskryminacji kobiet jest, mówiąc łagodnie, nieporozumieniem. W taki sam sposób można dowodzić, że państwo polskie zmierza do fizycznego unicestwienia KK bo kilkaset lat temu Bolesław Śmiały zamordował Św. Stanisława biskupa... Tak więc sięgnij jednak po ten katechizm bo wygląda na to, że nie masz pojęcia o czym dyskutujesz... > A wracając do > teraźniejszości, to jakie ma znaczenie określenie się przez KK jako instytucję > w kwestii równouprawnienia, skoro KK jako instytucja toleruje niewłaściwe > zachowania swoich przedstawicieli i praktycznie wywiera niewielki wpływ na > zwykłych księży Dlaczego w takim razie p. red. Makowski z takim zapałem domaga się od KK jako instytucji określenia stanowiska w sprawie walki p. Środy z seksizmem w reklamach ??? Przecież i tak nie miałoby to żadnego znaczenia... Rząd też toleruje niewłaściwe zachowania swoich przedstawicieli, w tym p. Środy, policja toleruje łamanie prawa itp. itd. ... Takie mamy społeczeństwo, a Kościół jest jego odbiciem... Zresztą nawet jako instytucja KK nie jest monolitem, więc nie można każdej wypowiedzi jego reprezentanta traktować jako stanowiska CAŁEGO Kościoła - to tylko normalna wymiana zdań wewnątrz tej instytucji... - chodzi mi oczywiście o ich nauczanie i rozwiązywanie > problemów związanych z pozycją kobiety. O ile mi wiadomo, to chyba własnie Kościół od wielu lat ROBI to, o czym p. Środa potrafi tylko gadać - buduje i utrzymuje bez jakiejkolwiek pomocy ze strony państwa (!) sierocińce, domy samotnych matek, schroniska i jadłodajnie dla bezdomnych, świetlice dla "dzieci ulicy" itp. itd. Natomiast P. Środa, mając praktycznie nieograniczone możliwości finansowe i legislacyjne nie robi tymczasem NIC !!! Weźmy klasyczny przykład przemocy w rodzinie: tatuś pijak maltretuje żonę i dzieci, aż ta nie wytrzymuje i ucieka z domu. Znajduje schronienie w przytułku prowadzonym przez kogo ? Ano przez Kościół. A tatuś, o ile w ogóle staje przed sądem, dostaje łagodny wyrok w zawieszeniu i wraca do "wolnej chaty", gdy tymczasem żona z dziećmi tuła się po schroniskach. Innymi słowy, karę ponosi ofiara, a sprawca jest bezkarny. I co p. Środa zrobiła, żeby to zmienić ?... A miała możliwości, oj miała... > Przykładem na to są wypowiedzi chociażby > ks. Jankowskiego. Pozdrawiam Jakkolwiek nie identyfikuję się z ks. Jankowskim, prosiłbym o przytoczenie wspomnianych wypowiedzi dyskryminujących kobiety... Odpowiedz Link Zgłoś
idavdk Re: NIECH ŚRODA NAJPIERW PRZESTANIE OPLUWAĆ KOŚCI 06.10.05, 16:31 > Cieszę się, że chociaż w tym punkcie się zgadzamy... ;) Prawda, jak to miło czasami się ze sobą zgadzać?:-))) > Wiesz, jak śpiewał kiedyś Dezerter, "A ja na to..." Dezerter śpiewał też "W rzeźni jak to w rzeźni..." > A co ma parlament do tego urzędu ?... Ojej, nieznajomość zasad państwowości się kłania:-) Parlament może powoływać urzędy i może też powoływać albo zmieniać urzędników - szczególnie tych, którzy są reprezentantami rządu. > Powtarzasz to jak mantrę ale jak dotąd nie przedstawiłaś żadnego konkretnego > przykładu - czekam... ;) Nie chciałabym sie w ogóle powtarzać, ale Ty jak widać albo nie czytasz postów do Ciebie skierowanych albo nie chcesz ich przyjąć do wiadomości. Wyjaśniłam Ci to w innym poście i do niego odsyłam:))) > A jest inaczej ?... Odpowiedź jak wyżej - jest inaczej - poczytaj w ww przeze mnie poście. > Powoływanie się na historię dla uzasadnienia tezy, że OBECNIE KK dąży do > dyskryminacji kobiet jest, mówiąc łagodnie, nieporozumieniem. Masz racje, i nigdzie czegoś takiego nie powiedziałam. Nie chodzi o to, że KK dąży do dyskryminacji kobiet, chodzi o to, że niewiele (bo nic byłoby przesadą) robi, żeby uświadamiać ludziom, że dyskryminacja kogokolwiek jest rzeczą godną pożałowania. Wystarczy wspomnieć o (przepraszam za wyrażenie) cymbałach w konfesjonałach, którzy maltretowanej kobiecie potrafią w XXI w powiedzieć "nieś swój krzyż" - i uprzedzając Twoje obiekcje, wiem że KK podejmuje starania, żeby takich rzeczy nie było, ale zgadzam się z tą częścią przedstawicieli kościoła, którzy mówią że te starania są podejmowane niejako mimochodem i w kolejności drugorzędnej. Zresztą nie tylko te - odsyłam np. do ks. Obirka z K-owa albo o. Sullivana (to irlandzki ksiądz, który od 9 lat pracuje w Polsce i którego zresztą mam szczęście znać:))) > W taki sam sposób > można dowodzić, że państwo polskie zmierza do fizycznego unicestwienia KK bo > kilkaset lat temu Bolesław Śmiały zamordował Św. Stanisława biskupa... Tak więc > sięgnij jednak po ten katechizm bo wygląda na to, że nie masz pojęcia o czym > dyskutujesz... Bez obrazy, myślę jednak, że Twoja wiedza na temat KK, jego historii, jego obenych założeń, i na temat S.i N. Testamentu pewnie też pochodzi właśnie tylko z katechizmu - bo z tego co piszesz to właśnie "wygląda na to, że nie masz pojęcia o czym dyskutujesz..." - a przynajmniej że Twoja wiedza na ten temat pochodzi z jednego źródła i jest niewielka... > Dlaczego w takim razie p. red. Makowski z takim zapałem domaga się od KK jako > instytucji określenia stanowiska w sprawie walki p. Środy z seksizmem w > reklamach ??? >Przecież i tak nie miałoby to żadnego znaczenia... Moim zdaniem, on się nie domaga - wyraża tylko swoją opinię. I nieprawda, że nie miałoby to żadnego znaczenia, bo ponoć 95% Polaków to katolicy i ponoć oni wszyscy chodzą do Kościoła...Gdyby KK na ten temat grzmiał i grzmiał, tak jak grzmi przed wyborami, na kogo katolicy bpowinni głosować - to jakiś efekt by to moim zdaniem odniosło. A dla katolika zdanie Kościoła powinno być chyba bardzo istotne, prawda? A może nie, skoro w tych 95% katolików zdarza się tyle aborcji... Rząd też > toleruje niewłaściwe zachowania swoich przedstawicieli, w tym p. Środy, policja > toleruje łamanie prawa itp. itd. ... Takie mamy społeczeństwo, a Kościół jest > jego odbiciem... Zgadza się, kościół jest odbiciem społeczeństwa, a księza i zakonnice to tacy sami ludzie jak my. Dlaczego zatem pozbawiono ich (w imię idei?) zupełnie naturalnych praw, a im samym wtłoczono do głowy, że mają prawo i obowiązek pouczać i umoralniać innych? Zresztą nawet jako instytucja KK nie jest monolitem, więc nie > można każdej wypowiedzi jego reprezentanta traktować jako stanowiska CAŁEGO > Kościoła - to tylko normalna wymiana zdań wewnątrz tej instytucji... po pierwsze, ta wymiana zdań bardzo często wykracza poza tą instytucję. Po drugie, hierarchizacja kościoła i jego totalna niezdolność do elastyczności wskazuje, że KK jednak jest monolitem - gdyby tak nie było, nie miałby miejsca rozłam kościoła, bo właśnie przeciwko monolitowi buntowano się od czasów średniowiecza. KK to nic innego jak monolit, z czym zresztą aktualnie walczą sami księża, że nie wspomnieć o teologach. > O ile mi wiadomo, to chyba własnie Kościół od wielu lat ROBI to, o czym p. Środ > a > potrafi tylko gadać - buduje i utrzymuje bez jakiejkolwiek pomocy ze strony > państwa (!) sierocińce, domy samotnych matek, schroniska i jadłodajnie dla > bezdomnych, świetlice dla "dzieci ulicy" itp. itd. Nie będę się sprzeczać, wiem, że są fantastyczni księża, którzy doskonale rozumieją istotę swojej pracy. Ale wiem też ile było w latach 90tych przypadków, kiedy likwidowano domy dziecka, pogotowia opiekuńcze, albo też wyrzucono ludzi na bruk, ponieważ KK (zazwyczaj w postaci zakonów)za wszelką cenę usiłowało odzyskać swoje dobra. (patrz: np. Pionki) I jakoś zwierzchnicy tych "niedobrych" ludzi w łonie kościoła nie reagowali na to wcale - myuśle ze własnie to jest najbardziej przykre... Wiem tez, jak dzialal Caritas w czasach PRL i co się działo z darami z Zachodu, które ludzie przysyłali w dobrej wierze dla naprawdę najbiedniejszych - zwłaszcza z dobrej jakości darami (i wiem to z własnego ogródka, miałam okazję obserwować poczynania mojej dalekiej krewnej "dobrej chrześcijanki" oczywiście, i jej wspaniałych koleżanek i kolegów (i świeckich, i nieświeckich). Nie mam zamiaru udowadniać, że tak było wszędzie, ale wiem, że w swoim czasie w koncu zrobiła się z tego afera, i sam Kościół prowadził dochodzenie w tej sprawie - tylko nic z tego nie wynikło, bo sam Kościół w tą sprawę był zamieszany. Natomiast P. Środa, mając > praktycznie nieograniczone możliwości finansowe i legislacyjne nie robi > tymczasem NIC !!! Oj, to zdanie świadczy już o ignorancji - naprawdę nie wiesz, jakie są zasoby budżetowe Państwa polskiego? Weźmy klasyczny przykład przemocy w rodzinie: tatuś pijak > maltretuje żonę i dzieci, aż ta nie wytrzymuje i ucieka z domu. Znajduje > schronienie w przytułku prowadzonym przez kogo ? Ano przez Kościół. A tatuś, o > ile w ogóle staje przed sądem, dostaje łagodny wyrok w zawieszeniu i wraca do > "wolnej chaty", gdy tymczasem żona z dziećmi tuła się po schroniskach. Innymi > słowy, karę ponosi ofiara, a sprawca jest bezkarny. I co p. Środa zrobiła, żeby > to zmienić ?... A miała możliwości, oj miała... Tak, zgadzam się , prawo polskie jest beznadziejne, aczkolwiek tu też wychodzi Twoja niewiedza, bo od bodajże 1 maja tego roku prawo w tym zakresie się zmieniło i zaczął obowiązywać już inny model:))) (ku mojej i zapewne Twojej radości). Nie zgodzę się natomiast z tymin przytułkami prowadzonymi przez Kościół, bo np. miejsca w domach samotnej matki prowadzonych przez Caritas są płatne. Więc nie przesadzajmy z tym miłosierdziem kościoła... > Jakkolwiek nie identyfikuję się z ks. Jankowskim, prosiłbym o przytoczenie > wspomnianych wypowiedzi dyskryminujących kobiety... Cieszę się, bo wynika z tego, że znowu się zgadzamy. Bez cytatów, bo trudno żebym pamiętała takie bzdury, ale dla mnie takimi wypowiedziami są wszelkie teksty, w których się podkreśla, że od zarabiania pieniędzy i zarządzania majątkiem rodziny jest mężczyzna, a kobieta winna jest mu posłuszeństwo. (to o ile dobrze pamiętam - Fakty w TVN). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gniewko_syn_ryba Re: NIECH ŚRODA NAJPIERW PRZESTANIE OPLUWAĆ KOŚCI 06.10.05, 20:06 idavdk napisała: > Prawda, jak to miło czasami się ze sobą zgadzać?:-))) Ja z reguły jestem bardzo zgodnym typem... ;))) > > > A co ma parlament do tego urzędu ?... > > Ojej, nieznajomość zasad państwowości się kłania:-) Parlament może powoływać > urzędy i może też powoływać albo zmieniać urzędników - szczególnie tych, którzy > > są reprezentantami rządu. Hm, z tego co mi wiadomo, to ten konkretny urząd powołał nie parlament, a rząd... > > > Powtarzasz to jak mantrę ale jak dotąd nie przedstawiłaś żadnego konkretn > ego > > przykładu - czekam... ;) > > Nie chciałabym sie w ogóle powtarzać, ale Ty jak widać albo nie czytasz postów > do Ciebie skierowanych albo nie chcesz ich przyjąć do wiadomości. Wyjaśniłam Ci > > to w innym poście i do niego odsyłam:))) Znalazłem, odpowiedź tamże > > > Powoływanie się na historię dla uzasadnienia tezy, że OBECNIE KK dąży do > > dyskryminacji kobiet jest, mówiąc łagodnie, nieporozumieniem. > > Masz racje, i nigdzie czegoś takiego nie powiedziałam. Doprawdy ?... A to: Nie odsyłaj mnie do Katechizmu KK, bo historią Kościoła to ja się zajmuję od wielu lat. I Kościół niestety, w całej swojej historii przyczynił się do wielu nieszczęść, do degradacji pozycji społecznej kobiety również ??? Nie chodzi o to, że KK > dąży do dyskryminacji kobiet, chodzi o to, że niewiele (bo nic byłoby przesadą) > robi, żeby uświadamiać ludziom, że dyskryminacja kogokolwiek jest rzeczą godną > pożałowania. A czy cała nauka Koscioła nie polega przypadkiem na głoszeniu miłości bliźniego ???... Gdzie tu jest miejsce na pochwałę dyskryminacji ???... Wystarczy wspomnieć o (przepraszam za wyrażenie) cymbałach w > konfesjonałach, którzy maltretowanej kobiecie potrafią w XXI w powiedzieć "nieś swój krzyż" Twierdzisz, że mężczyznom skarżącym się na cierpienia jakiegokolwiek rodzaju mówią co innego ???... Więc gdzie tu dyskryminacja ???... Nb, skąd ja znam ten argument... czyżby koleżanka MM ?... - i uprzedzając Twoje obiekcje, wiem że KK podejmuje starania, żeby > > takich rzeczy nie było, ale zgadzam się z tą częścią przedstawicieli kościoła, > którzy mówią że te starania są podejmowane niejako mimochodem i w kolejności > drugorzędnej. Chciałbym, żeby p. Środa nawet wszystkimi siłami zdziałała w tej dziedzinie tyle co KK "mimochodem"... > Bez obrazy, myślę jednak, że Twoja wiedza na temat KK, jego historii, jego > obenych założeń, i na temat S.i N. Testamentu pewnie też pochodzi właśnie tylko > > z katechizmu - bo z tego co piszesz to właśnie "wygląda na to, że nie masz > pojęcia o czym dyskutujesz..." - a przynajmniej że Twoja wiedza na ten temat > pochodzi z jednego źródła i jest niewielka... No więc skoro jesteś taką erudytką, to wskaż mi, proszę, jakieś wspólczesne dokumenty Kościoła przeczące moim twierdzeniom i tym zawartym w katechiźmie... Bo z tego, co do tej pory pisałaś o stanowisku KK odniosłem wrażenie, że nawet katechizmu nie przeczytałaś... ;) > > > Dlaczego w takim razie p. red. Makowski z takim zapałem domaga się od KK > jako > > instytucji określenia stanowiska w sprawie walki p. Środy z seksizmem w > > reklamach ??? >Przecież i tak nie miałoby to żadnego znaczenia... > > Moim zdaniem, on się nie domaga - wyraża tylko swoją opinię. Ja w tym tekście nie znajduję żadnych (słownie: żadnych) określeń sugerujących, że autor przedstawia w nim swoje stanowisko, takich jak np. "uważam", "wg mnie", "moim zdaniem" itp. Parę cytatów z początku: Dlaczego biskupi katoliccy nie wsparli minister Magdaleny Środy w jej walce z seksistowskimi reklamami Ery? (wytłuszczone) Czy Kościół postępuje roztropnie, nie angażując się w działania, jakie w sierpniu przeciw Erze, a wcześniej przeciw Simplusowi podjęła Magdalena Środa, pełnomocnik rządu ds. równego statusu kobiet i mężczyzn? Od Kościoła można by oczekiwać aktywniejszego i bardziej otwartego udziału w dyskusjach publicznych. Czy wg ciebie nie jest to otwarte domaganie się, żeby Kościół nie tylko zajął stanowisko w tej sprawie ale żeby to było OKREŚLONE stanowisko, zgodne z przekonaniami autora i jego idolki bo inaczej "będzie to nieroztropne" ??? Poza tym, czy w najbardziej opiniotwórczym tabloidzie o największym nakładzie w Polsce, który czyta kilkaset tysięcy ludzi, a kilkanaście tysięcy ma za wyrocznię, można wyrażać osobiste opinie ??? Czy myslisz, że GW opublikowałaby np. moją, całkowicie odmienną opinię, w takiej samej formie i płacąc mi tyle co p. Makowskiemu ???... ;))))))))) Zwróć jeszcze uwagę na ostatnie zdanie, jakże sprzeczne z tym, co ty tutaj wielokrotnie deklarowałaś - że Kościół jako instytucja NIE MA PRAWA zabierać głosu w sprawach publicznych... I jak myślisz, co by się działo gdyby Kościół chciał ten postulat autora zrealizować ? Zaraz podniosłoby się wołanie: "Niech się Kościół nie miesza do polityki !", "Czarni do kruchty !", "Księżą na księżyc !" itp. itd.... Więc jak to jest ?... I nieprawda, że > nie miałoby to żadnego znaczenia, bo ponoć 95% Polaków to katolicy i ponoć oni > wszyscy chodzą do Kościoła...Gdyby KK na ten temat grzmiał i grzmiał, tak jak > grzmi przed wyborami, na kogo katolicy bpowinni głosować - to jakiś efekt by to moim zdaniem odniosło. Gdyby ten Kościół tak "grzmiał" jak to sugerujesz, to 95 % społeczeństwa głosowałoby na LPR... Poza tym tak się jakoś składa, że wiekszość klientów telefonii komórkowych to ludzie młodzi i bardzo młodzi, którzy niekoniecznie darzą KK wielkim szacunkiem... Ciekaw jestem ile kobiet zrezygnowało z usług Ery i Plusa po tych "aferach"... ? ;) > Zgadza się, kościół jest odbiciem społeczeństwa, a księza i zakonnice to tacy > sami ludzie jak my. Dlaczego zatem pozbawiono ich (w imię idei?) zupełnie > naturalnych praw, a im samym wtłoczono do głowy, że mają prawo i obowiązek > pouczać i umoralniać innych? To zabrzmiało tak jakby księża i zakonnice mieli jakieś "naturalne prawa" (chodzi ci o sex ?), i nagle ktoś (kto ?) ich tych praw pozbawił... A przeciez doskonale wiesz, że to nieprawda, że wybór drogi duchownej jest całkowicie DOBROWOLNY, a wybierający wiedzą wcześniej jakie wyrzeczenia ich czekają. Inna sprawa, że nie wszystkim udaje się wytrwać w tych wyrzeczeniach ale przeciez nikt nie jest doskonały... A co do idei, to też każdy jakąs ma, nie wyłaczając ciebie... ;) Nawet słynne 3xP (pojeść, popić, pop...) jest jakąś życiową ideą... ;) > > Zresztą nawet jako instytucja KK nie jest monolitem, więc nie > > można każdej wypowiedzi jego reprezentanta traktować jako stanowiska CAŁE > GO Kościoła - to tylko normalna wymiana zdań wewnątrz tej instytucji... > > po pierwsze, ta wymiana zdań bardzo często wykracza poza tą instytucję. Po > drugie, hierarchizacja kościoła i jego totalna niezdolność do elastyczności > wskazuje, że KK jednak jest monolitem - gdyby tak nie było, nie miałby miejsca > rozłam kościoła, bo właśnie przeciwko monolitowi buntowano się od czasów > średniowiecza. Hm, ja jestem naprawdę "lewy" z historii ale to, co piszesz powyżej sugeruje, że i ty, chociaż "od wielu lat zajmujesz się historią KK" znasz ją bardzo powierzchownie i (hehe) wybiórczo. Wg ciebie mie ma żadnej różnicy między Życińskim, a Michalikiem ???... Nie słyszysz jak różnymi głosami ten "monolit" często mówi ?... Zaś co do rozłamów, to ich przyczyny były dużo bardziej złożone niż nam się wydaje i w dużej mierze miały bardzo przyziemny charakter (> geneza Kościoła Anglikańskiego). Dlatego wszelkie uproszczenia nie służą odkrywaniu prawdy tylko ją bardzo spłycają... KK to nic innego jak monolit, z czym zresztą aktualnie walczą > sami Odpowiedz Link Zgłoś
idavdk Re: NIECH ŚRODA NAJPIERW PRZESTANIE OPLUWAĆ KOŚCI 07.10.05, 13:19 1. Rząd może powołac urząd czy urzędnika, ale parlament musi to "zaklepać" 2. Napisałam jak sam zacytowałeś "I Kościół niestety, w całej swojej historii przyczynił się do wielu > nieszczęść, do degradacji pozycji społecznej kobiety również..." - a to, że się ptrzyczynił w swojej całej historii NIE OZNACZA ze obecnie dązy. Z całym szacunkiem, ale czy Ty masz Gniewko kłopot z nadinterpretacją wypowiedzi albo z rozumieniem znaczeń? 3. > A czy cała nauka Koscioła nie polega przypadkiem na głoszeniu miłości bliźniego > ???... Gdzie tu jest miejsce na pochwałę dyskryminacji ???... - Niby tak, ale wiesz, nauka Kościoła niekoniecznie zawsze pokrywa się z nauka poszczególnych księży. ja osobiście uważam że w Nowym Testamencie elementy dyskryminacji odnaleźć można bez większego trudu:))) Tylko że to za długa dyskusja, żeby rozpatrywac ja na Forum no i nie może dotyczyć tylko dyskryminacji, ale całego N. Test:) 4. > Twierdzisz, że mężczyznom skarżącym się na cierpienia jakiegokolwiek rodzaju > mówią co innego ???... Więc gdzie tu dyskryminacja ???... Nb, skąd ja znam ten > argument... czyżby koleżanka MM ?... Nie twierdzę. natomiast to co mam na myśli, ujmę tak: Nie obawiam się o to, co powie ksiądz w konfesjonale mężczyźnie, który bije swoją partnerke czy dzieci. Ale mam powazne wątpliwości co do tego, co powie bitej kobiecie. MM??????:))))) 5. Nie mam na tyle tupetu, żeby nazwać siebie erudytka. I chociaż wydaje mi się, że moja wiedza na ten temat jest o wiele bardziej rozległa niz Twoja, to nie przypominam sobie, żebym Cie chociaż raz obraziła w którymkolwiek poście. Ale jak juz Ci pisalam w innym poście, posługiwanie sie obrażaniem adwersarzy zamiast argumentacją jest własnie charakterystyczne dla świeckich ludzi kościoła - bo z pewnością dla ludzi kościoła nie. 6. Rozumiem, ze nie znajdujesz w tym tekscie żadnych przesłanek, ze jest to opinia P. Markowskiego - może dlatego, że traktujesz rzeczy za bardzo dosłownie (jak te nieszczesne plebanie)?:) 7. Nie mam pojecia, jak piszesz, ale moje opinie czasem drukuje. natomiast zastanawiam się skąd wiesz, za jaką kasę drukuje opinie P. Markowskiego? 8. nie chodzi o to, że Kościół nie ma prawa zabierać głosu w sprawach publicznych. Chodzi o to,nże nie ma prawa wywierać presji na Państwo. 9. nie głosowałoby na LPR bo Kościół wspierał PiS. A te utarczki LPRu z O. Rydzykiem ciągnące sie od paru miesiecy - tez tej partii raczej zaszkodziły:) 10. I znowu stosujesz uproszczenia, ktorych tak wielkim przeciwnikiem jestes: chodzi mi nie tylko o seks, chodzi mi tez o prawo do posiadania rodziny, dzieci, i wszystkich radości i trosk z tym zwiazanych. Człowiek jest istotą społeczną i "zwierzęciem" stadnym i pozbawianie go tego jest moim zdaniem nieludzkie. Jest to akt dobrowolny, ale jakoś trudno mi uwierzyc, że Bog te zasady by poparl:))) A tak na marginesie: jestem ciekawa Twojej opinii - skąd wg Ciebie wziął się celibat, i spowiedź? 11. Przyczyny rozłamu kościoła są oczywiście o wiele bardziej złożone ale podstawowe czynniki do niego prowadzące są dwa: niezgoda na coraz większe bogacenie się kleru i odchodzenie od ascezy oraz niezgoda na centralizacje władzy papieskiej. I tu, ku mojemu wielkiemu ubolewaniu nie moge z toba dalej polemizowac, ponieważ Twój post gwałtownie się urywa:(((( Pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
gniewko_syn_ryba Re: NIECH ŚRODA NAJPIERW PRZESTANIE OPLUWAĆ KOŚCI 07.10.05, 20:50 Ad. 1/ Nie przeczę, że sam urząd musiał zostać "zaklepany" przez Sejm ale powołanie p. Środy na to stanowisko, to była chyba decyzja premiera... (?) Ad.2/ Odesłałem cię do katechizmu byś sprawdziła jakie jest AKTUALNE i obowiązujące obecnie stanowisko KK wobec kobiet, a tym mi wyjechałaś z "degradacją pozycji kobiety" w HISTORII KK aby uzasadnić swoją wcześniejszą tezę, że KK uznaje kobietę za istotę gorszą od mężczyzny, a potem zaczęłaś wykręcać kota ogonem... ;) Przeczytaj sobie jeszcze raz od początku całą tę naszą wymianę zdań i wtedy może zrozumiesz, że niczego nie nadinterpretuję... ;) Ad. 3/ Dla mnie ważniejsze jest to, co Kościół głosi oficjalnie - jeśli jakiś ksiądz głosi co innego, to znaczy tylko, że jest niedouczony... i wtedy go ignoruję albo - jeśli prawi jakieś ewidentnie bulwersujące głupoty, to mu o tym mówię... Co do "elementów dyskryminacji" w Nowym Testamencie, uważam, że jeśli weźmie się pod uwagę ówczesne realia historyczne, to Nauczanie Chrystusa odnoszące się do kobiet jest iście rewolucyjne... Który z wcześniejszych (i póxniejszych) religijnych guru tak jawnie afiszował się z "kobietą upadłą" ?... ;) Popełniasz tu bardzo częsty błąd polegający na ocenianiu przeszłości za pomocą współczesnych miar... Ad. 4/ Twierdzę, że słowa "Nieś swój krzyż" słyszy KAŻDA osoba uskarżająca się księdzu na cierpienie jakie na nią spadło NIEZALEŻNIE OD PŁCI ! Nigdzie nie wspominałem o tym co usłyszy mężczyzna bijący kobietę (pomijając kwestię, czy taki ktoś w ogóle chodzi do spowiedzi)... Kol. MM, to znajoma feministka z W-wy, z którą też kiedyś zażarcie się sprzeczałem i która użyła dokładnie tego samego argumentu - dziwne, co ?... ;) Ad. 5/ Czy uważasz określenie "erudyta" za obraźliwe ??????? :-0 Oj, chyba jesteś przewrażliwiona... Ad. 6/ Dokładnie. Ten tekst jest dosłowny aż do bólu i dziwię się, że nie dostrzegasz jego mentorskiego tonu... Kimże jest p. Makowski, że poczuł się uprawniony do pouczania KK ???... Ad. 7/ Jesteś dziennikarką GW ?... ;) To by tłumaczyło, skąd masz czas na takie czasochłonne dyskusje ze mną w godzinach pracy... ;))) Nie, nie wiem jaką kasę dostał p. Makowski za ten artykuł i mnie to nie interesuje, przypomnę natomiast, że ciekawi mnie, czy GW dałaby mi, zwykłemu człowiekowi z ulicy, takie same możliwości wyrażenia mojej osobistej opinii na swoich łamach... Skądinąd wiem, że jednak nie (próbowałem)... A jak piszę, to chyba widzisz (zakładam, że czytasz moje posty... ;))) ) Ad. 8/ Nikt nie ma prawa wywierać takiej presji ! A widziałaś wczoraj w "Wiadomościach" materiał o tym jak to (nie)miłosciwie panujący nam jeszcze prezydent RP, p. Rosati i grupa zaprzyjaźnionych "byznesmenów" kupili za bezcen ziemię pod "pole golfowe" (hehe) pod Warszawą, co umożliwiła im odpowiednia zmiana w ustawie o szkolnictwie wyższym z "vacatio legis" trwającym... 1 dzień, a pozbawiająca gminę prawa pierwokupu ???... Ad. 9/ Gdyby owieczki ślepo słuchały swoich pasterzy, nasz kraj byłby rajem na ziemi... ;) Ale ludzie są jacy są... ;) Ad. 10/ Chyba znowu nie zrozumiałaś - NIKT im tych praw nie odbiera - SAMI DOBROWOLNIE się ich pozbawiają wybierając drogę życia duchownego. Poza tym chrześcijaństwo nie jest ani jedyną, ani pierwszą religią wymagającą od swoich kapłanów pewnych wyrzeczeń... Nikt też (w domyśle: KK) nikogo nie zmusza do zostania księdzem, czy zakonnicą... Tak więc, miło, że tak troszczysz się o ich prawa ale pozwól im decydować za nich samych... ;) Ad. 11/ To zdecydowanie wykracza poza temat dyskusji... ;) Post urwał się bo zapewnę osiągnąłem dopuszczalny limit znaków w poście... Ach ta wredna technika... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
idavdk Re: NIECH ŚRODA NAJPIERW PRZESTANIE OPLUWAĆ KOŚCI 08.10.05, 13:09 > Ad.2/ Odesłałem cię do katechizmu byś sprawdziła jakie jest AKTUALNE i > obowiązujące obecnie stanowisko KK wobec kobiet, a tym mi wyjechałaś z > "degradacją pozycji kobiety" w HISTORII KK aby uzasadnić swoją wcześniejszą > tezę, że KK uznaje kobietę za istotę gorszą od mężczyzny, a potem zaczęłaś > wykręcać kota ogonem... ;) Przeczytaj sobie jeszcze raz od początku całą tę > naszą wymianę zdań i wtedy może zrozumiesz, że niczego nie nadinterpretuję... ; > ) Moja teza dotyczyła faktu, że KK przez wiele wieków TRAKTOWAŁ kobietę jako istotę gorszą od mężczyzny. Tak naprawdę swoje stanowisko w tej (i nie tylko w tej) sprawie KK zmienił w II poł. XX w, bo nie miał innego wyjścia - wraz z nastaniem rewolucji przemysłowej, później zaś niesamowicie szybkim (w stosunku do poprzednich wiekow) rozwojem cywilizacyjnym i przede wszystkim rozwojem nauki musiał zmienić swój stosunek do kobiet (i nie tylko:))) bo straciłby i autorytet, i większość swoich owieczek. daleka jestem od stwierdzenia, że kościół nie odpowiada tylko za gradobicie i trzęsienia ziemi, ale to kościół wraz z królami i cesarzami przez wieki kształtowal normy społeczne, etyczne i moralne i gwoli ścisłości polityczne też - więc niewątpliwie jest w ogromnej mierze odpowiedzialny za takie a nie inne postępowanie w stosunku do połowy rodzaju ludzkiego. Co znajduje potwierdzenie w przepraszaniu kobiet przez JPII kilka lat temu (bo chyba oboje się zgodzimy, że nie dotyczyło to tylko polowania na czarownice:))) > mówię... Co do "elementów dyskryminacji" w Nowym Testamencie, uważam, że jeśli > weźmie się pod uwagę ówczesne realia historyczne, to Nauczanie Chrystusa > odnoszące się do kobiet jest iście rewolucyjne... Który z wcześniejszych (i > póxniejszych) religijnych guru tak jawnie afiszował się z "kobietą upadłą" ?... > ;) Popełniasz tu bardzo częsty błąd polegający na ocenianiu przeszłości za > pomocą współczesnych miar... Nie popełniam, żadnego dzieła nie można analizować w oderwaniu od epoki, w której powstało. Dlatego N. Test jest odzwierciedleniem układów społecznych panujących w czasach Chrystusa w społeczności żydowskiej żyjącej na ziemiach Palestyny i Judei. W całym N.T. z imienia są wymienione tylko trzy kobiety, z czego dwie to prawdopodobnie jedna i ta sama osoba. Jedna to "kobieta upadła", a druga to pozbawiona zmysłowości i seksualności Matka Jezusa. Jest to zupełnie zrozumiale jesli się analizuje pozycję kobiety w społ. żydowskich. skądinąd badania społ-hist. i badania Biblii wskazuja że "kobieta upadła" żadną miarą nie mogła być w ówczesnej Palestynie "kobietą upadłą", ale to juz zupelnie inna historia, i dyskusja o N.T. chyba odbiega od naszego tematu:))) > Kol. MM, to znajoma feministka z W-wy, z którą też kiedyś zażarcie się > sprzeczałem i która użyła dokładnie tego samego argumentu - dziwne, co ?... ;) To nie jest dziwne, ten argument jest powszechnie znany ponieważ księża b. często go używają w stosunku do kobiet, które miały nieszczęście spotkać na swojej drodze kretynów (nawet dzisiaj, choć przyznaję, że stosunek kościoła i w tej sprawie się nieco "zmodernizował"). Cieszę się, że masz znajome feministki. co prawda trudno by było mnie zaliczyć do "wojujących feministek", ale moje poglady z pewnością są profeministyczne:))) > Ad. 5/ Czy uważasz określenie "erudyta" za obraźliwe ??????? :-0 Oj, chyba > jesteś przewrażliwiona... Absolutnie nie. Ale umiem czytać między wierszami:))) Twoje sformułowania miewają obraźliwy podtekst, aczkolwiek z pewnościa nie są chamskie i prostackie. Z takimi nie dyskutuję:)))) > Ad. 7/ Jesteś dziennikarką GW ?... ;) To by tłumaczyło, skąd masz czas na takie > czasochłonne dyskusje ze mną w godzinach pracy... ;))) Nie, nie jestem dziennikarką GW:))) Prowadze firmę i zazwyczaj mam bardzo mało czasu, a lubię go jeszcze mieć dla swojej rodziny i na swoje zainteresowania. Bieżący tydzień spędziłam z powodu grypy w łóżeczku, z kompem na kolanach, i oprócz pracy, którą jednak zdalnie musiałam wykonywać (dlatego na Twoje posty odpowiadam mniej więcej z 24 godz. opóźnieniem), udzielałam się radośnie na forum dyskutując z Toba:))) przypomnę natomiast> , > że ciekawi mnie, czy GW dałaby mi, zwykłemu człowiekowi z ulicy, takie same > możliwości wyrażenia mojej osobistej opinii na swoich łamach... Skądinąd wiem, > że jednak nie (próbowałem)... A jak piszę, to chyba widzisz (zakładam, że > czytasz moje posty... ;))) ) skądinąd wiem, że trzeba popróbować kilka razy, i jesli tylko "masz wystarczająco szeroko otwarte oczy" (cyt. red. Tyg.Pow), to w końcu ich sobą zainteresujesz:))) Polecam też "politykę", "rzeczpospolitą" i "tygodnik powszechny", a zwłaszcza Tyg. Pow., bo to fantastyczne doświadczenie. A juz totalnym wyzwaniem jest NG:)))) Ad. ad 8) Niestety nie widziałam:(((( To dlatego, że od kilku miesięcy nie mam telewizora, bo każdy w mojej rodzinie nie znosi zakupów i nikomu sie nie chce iść do sklepu:))) > Ad. 10/ Chyba znowu nie zrozumiałaś - NIKT im tych praw nie odbiera - SAMI > DOBROWOLNIE się ich pozbawiają wybierając drogę życia duchownego. Poza tym > chrześcijaństwo nie jest ani jedyną, ani pierwszą religią wymagającą od swoich > kapłanów pewnych wyrzeczeń... Nikt też (w domyśle: KK) nikogo nie zmusza do > zostania księdzem, czy zakonnicą... Tak więc, miło, że tak troszczysz się o ich > prawa ale pozwól im decydować za nich samych... ;) No to wszystko się zgadza, ja tylko mówiłam, że takie założenia wydaja mi się niezgodne z naturą i, chyba z Bogiem, skoro stworzył człowieka takiego, jakim jest:))) Ograniczenia techniczne potrafią być naprawdę nie do przyjęcia, nie?:))) a poniewaz od jutra juz nie będę leżała w łóżeczku (co prawda od poniedziałku, ale mam fure papierów do przejrzenia:))) to i czasu na forum też nie będę miała. Dlatego bardzo serdeczne dzięki za dyskusję, jeśli chodzi o mnie to było bardzo miło i mam nadzieję, że dla Ciebie tez, no i mam nadzieję, że jeszcze kiedyś pogadamy:))) Pozdrawiam i życze miłych wszystkich weekendów:))) Odpowiedz Link Zgłoś
gniewko_syn_ryba Re: NIECH ŚRODA NAJPIERW PRZESTANIE OPLUWAĆ KOŚCI 08.10.05, 20:22 idavdk napisała: > Moja teza dotyczyła faktu, że KK przez wiele wieków TRAKTOWAŁ kobietę jako > istotę gorszą od mężczyzny. Tak naprawdę swoje stanowisko w tej (i nie tylko w > tej) sprawie KK zmienił w II poł. XX w, bo nie miał innego wyjścia - wraz z > nastaniem rewolucji przemysłowej, później zaś niesamowicie szybkim (w stosunku > do poprzednich wiekow) rozwojem cywilizacyjnym i przede wszystkim rozwojem > nauki musiał zmienić swój stosunek do kobiet (i nie tylko:))) bo straciłby i > autorytet, i większość swoich owieczek. Taka była ówczesna NORMA SPOŁECZNA, niezależna od wyznania - w krajach protestanckich było tak samo albo jeszcze gorzej (zważ, że "czarownice" palili przede wszystkim "światli", w odróżnieniu od "ciemnych" katolików, protestanci !). Do dziś wiele odłamów tego "swiatłego" protestantyzmu nawet w kraju "wzorcowej" demokracji i tolerancji pod względem stosunku do kobiet bije na głowę islam !... Norma z czasem się zmieniała i zmieniało się też stanowisko KK., może niezbyt rewolucyjnie ale to chyba nie może być zarzut... ;) Kto wie jakie będą normy za klikaset lat ?... daleka jestem od stwierdzenia, że > kościół nie odpowiada tylko za gradobicie i trzęsienia ziemi ;)))))))))))))))))) Niestety, wielu antyklerykałów chiałoby obarczyć KK i taką odpowiedzialnością... , ale to kościół > wraz z królami i cesarzami przez wieki kształtowal normy społeczne, etyczne i > moralne i gwoli ścisłości polityczne też - więc niewątpliwie jest w ogromnej > mierze odpowiedzialny za takie a nie inne postępowanie w stosunku do połowy > rodzaju ludzkiego. Co znajduje potwierdzenie w przepraszaniu kobiet przez JPII > kilka lat temu (bo chyba oboje się zgodzimy, że nie dotyczyło to tylko > polowania na czarownice:))) Oczywiście nie twierdzę, że KK jest bez winy ale skoro papież przeprosił, a obecne stanowisko odpowiada jak najbardziej standardom demokratycznym, to o co jeszcze chodzi ?... > W całym N.T. z imienia są wymienione tylko trzy kobiety, z > czego dwie to prawdopodobnie jedna i ta sama osoba. Chyba jednak "trochę" więcej: Maria (matka Jezusa), Maria Magdalena, jeszcze jedna Maria (ta co obmywała mu stopy olejkami, gdy jej siostra krzątała się w kuchni), Weronika... Cytuję z pamięci, a gdybym poszperał w NT, pewnie znalazłbym więcej.... ;) Jednak nawet gdybyś miała rację, nie byłby to żaden argument, gdyż autorzy NT to (w większości) współcześni Chrystusowi, nic więc dziwnego, że ich relacje odzwierciedlają panujące wówczas stosunki... Jedna to "kobieta upadła", > a druga to pozbawiona zmysłowości i seksualności Matka Jezusa. Dlaczego NT miałby zajmować się zmysłowością i seksualnością ???... ;))) O seksualności Jezusa też nic nie wspomina ! ;))) > To nie jest dziwne, ten argument jest powszechnie znany ponieważ księża b. > często go używają w stosunku do kobiet, które miały nieszczęście spotkać na > swojej drodze kretynów Używają go także w stosunku do MĘŻCZYZN (!), poza tym bardzo spłycasz jego istotę, o czym już jednak pisałem wcześniej. > Absolutnie nie. Ale umiem czytać między wierszami:))) Twoje sformułowania > miewają obraźliwy podtekst, aczkolwiek z pewnościa nie są chamskie i > prostackie. Z takimi nie dyskutuję:)))) Przyznaję, że mogą być z lekka złośliwe ale jest to "życzliwa złośliwość" ;))) > > Ad. ad 8) Niestety nie widziałam:(((( To dlatego, że od kilku miesięcy nie mam > telewizora, bo każdy w mojej rodzinie nie znosi zakupów i nikomu sie nie chce > iść do sklepu:))) Przez internet też można kupić z dostawą do domu... ;)))))))) > > No to wszystko się zgadza, ja tylko mówiłam, że takie założenia wydaja mi się > niezgodne z naturą i, chyba z Bogiem, skoro stworzył człowieka takiego, jakim > jest:))) > Jak pisałaś gdzie indziej, Majowie chętnie poświęcali swoje życie dla bogów, skoro więc niektórzy ludzie poświęcają dla Boga swoje życie rodzinne, to ich sprawa... ;))) Życzę jak najszybszego powrotu do zdrowia ! :) Odpowiedz Link Zgłoś
empl Re: NIECH ŚRODA NAJPIERW PRZESTANIE OPLUWAĆ KOŚCI 05.10.05, 15:34 Chyba nie wiesz co to opluwanie. Gdyby zebrać to wszystkie grzech, jakie kościół popełnil wobec kobiet od poczatku swoejgo istnienia i uśwaidomić to kobietom klęczącym w kościołach i zanoszących proboszczom ciężko zarobione pieniądze - to wszystkie powstałyby ze tych klęczek. A jesli dla Ciebie opluwaniem jest rzeczowa argumentacja, a krytyka zwykle bardzo wyważona i spokojna - no to masz niestety problemy z racjonalną oceną rzeczywistości. Ja nie musze byc politycznie poprawna, więc powiem Ci co jest najbardziej paskudnego w kościele katolickim zwałaszcza: otóz jest to podwójna moralność, a mówią bez ogródek - zkałamanie w kwestii celibatu, rodziny i statusu kobiet i mężczyzn w społeczeństwie. Odrzucało mnie to już w dzieciństwie - intuicyjnie rozpoznawałam różne formy zakłamania, a teraz im więcej wiem - tym gorzej oceniam kościół, co nie znaczy, że nie sznauje wielu księzy - po prostu jako dobrych i uczciwych ludzi. Co do reklam - to też jesteś hipokrytą, bo przeciez skoro biskupi recenzują wiele przejawów naszego życia, to dlacze nie tak oślizłych reklam? Odpowiedz Link Zgłoś
max20051 Re: NIECH ŚRODA NAJPIERW PRZESTANIE OPLUWAĆ KOŚCI 05.10.05, 16:34 Twierdzisz, że Kościół jest zakłamany i popełnił wiele grzechów wobec kobiet a jednocześnie chcesz aby zajął się recenzją reklam? Czy Ty w ogóle potrafisz myśleć logicznie??!!! Kolejna ofiara propagandy Minister Środy. Całkowite zaślepienie, stronniczość do granic absurdu, powielanie mitów i stereotypów a do tego jeszcze brak logiki w wypowiedziach. Odwiedź może kiedyś jakiś dom samotnej matki prowadzony przez siostry zakonne, szpitale prowadzone przez Kościół, jadłodalnie dla ubogich, albo zobacz jak pracują wolontariusze Caritas-u - może nie będziesz wtedy wypisywać bzdur. Pozdrowienia dla myślących Odpowiedz Link Zgłoś
idavdk Re: NIECH ŚRODA NAJPIERW PRZESTANIE OPLUWAĆ KOŚCI 06.10.05, 13:01 Sorry, ale to Ty zdaje się powielasz mity i stereotypy. Radzę sięgnąc do historii Kościoła i może wtedy Ty przestaniesz być zaślepionym człowiekiem. Radzę zacząć od analizy soboru nicejskiego z 325 r oraz notorycznego cenzurowania Nowego Testamentu w zależności od aktualnych potrzeb hierarchów kościoła. Nie uważam, że należy bez przerwy wracać do historii i się na nią powoływać, ale jeżeli chcemy budować lepszą przyszłość dla nas wszystkich, to nie wypierajmy się błędów, jakie w historii popełnialiśmy. Co do pracy Caritasu to miałam okazję ją obserwować z bardzo bliska jeszcze w czasach PRLu bo ktoś z mojej rodziny bardzo aktywnie się udzielał i wiem, co się działo z większością darów z Zachodu (zwłaszcza tych lepszej jakości). Co do szkół katolickich - to też nie chcę sie wypowiadać na temat teraźniejszości. Moja ciocia uczęszczała do takiej szkoły w latach powojennych i do tej pory ma blizny na duszy i na ciele niestety też. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gniewko_syn_ryba odnośnie zakłamania i obłudy... 06.10.05, 16:32 Bliska znajoma z Wrocławia pracowała ongiś w pewnej fundacji, prowadzonej przez pewną feministyczna aktywistkę z kręgów pp. Środy i Jarugi-Nowackiej, a jednocześnie ich dobrą przyjaciółkę (na "ty"). Otóz pierwsze pytanie jakie ta pani zadała jej przy przyjmowaniu do pracy dotyczyło... jej planów macierzyńskich !!!... Dodatkowej pikanterii dodaje fakt, że pani ta pełniła funkcję pełnomocnika ds. mobbingu, a sama uprawiała taki mobbing u siebie, że koleżanka zwolniła się po miesiącu, a najwytrwalsi wytrzymywali co najwyżej 3 miesiące !... Jak mówi Pismo, "widzą źdźbło w oku bliźniego swego, a belki w oku swoim nie widzą"... ? Odpowiedz Link Zgłoś
idavdk Re: odnośnie zakłamania i obłudy... 06.10.05, 16:44 gniewko_syn_ryba napisał: > Bliska znajoma z Wrocławia pracowała ongiś w pewnej fundacji, prowadzonej przez > pewną feministyczna aktywistkę z kręgów pp. Środy i Jarugi-Nowackiej, a > jednocześnie ich dobrą przyjaciółkę (na "ty"). Otóz pierwsze pytanie jakie ta > pani zadała jej przy przyjmowaniu do pracy dotyczyło... jej planów > macierzyńskich !!!... Dodatkowej pikanterii dodaje fakt, że pani ta pełniła > funkcję pełnomocnika ds. mobbingu, a sama uprawiała taki mobbing u siebie, że > koleżanka zwolniła się po miesiącu, a najwytrwalsi wytrzymywali co najwyżej 3 > miesiące !... > > Jak mówi Pismo, "widzą źdźbło w oku bliźniego swego, a belki w oku swoim nie > widzą"... ? Ależ ludzie są różni, jedni lepsi, drudzy gorsi. Z jednymi pogadasz, z innymi nie... nie możesz na podstawie jednej Pani oceniać P. Jarugi-Nowackiej np., nie uważasz? Podobnie ja oceniając generalnie niezbyt pozytywnie kościół jako instytucję, mam wielki szacunek do wioelu księży - bo wielu z nich znam, z wieloma mam okazję często rozmawiać i nawet sie spierać, ale wiem jaki kawał dobrej roboty odwalają!!!I wiem, jakimi fantastycznymi są ludźmi. Co nie oznacza, że muszę się ze wszystkim z nimi zgadzać, prawda? A zakłamanie i obłuda są o wiele bardziej trudniejsze don przelknięcia, kiedy dotyczą instytucji czy osób majacych ludziom służyć, cechować się miłosierdziem i gotowością do pomocy... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gniewko_syn_ryba Re: odnośnie zakłamania i obłudy... 06.10.05, 20:32 idavdk napisała: > Ależ ludzie są różni, jedni lepsi, drudzy gorsi. Z jednymi pogadasz, z innymi > nie... nie możesz na podstawie jednej Pani oceniać P. Jarugi-Nowackiej np., nie uważasz? H, skoro wszystkie te panie są ze sobą w tak znakomitej komitywie, to nie byłbym tego taki pewien... > Podobnie ja oceniając generalnie niezbyt pozytywnie kościół jako instytucję, > mam wielki szacunek do wioelu księży - bo wielu z nich znam, z wieloma mam > okazję często rozmawiać i nawet sie spierać, ale wiem jaki kawał dobrej roboty > odwalają!!!I wiem, jakimi fantastycznymi są ludźmi. Co nie oznacza, że muszę > się ze wszystkim z nimi zgadzać, prawda? Hm (po raz wtóry ;))) ), skłonność do uogólnień obserwuję nawet na tym forum u przeciwników KK, nie wyłaczając nawet mojej miłej adwersarki ;))) Kościół to... Kościół tamto... wystarczy posłuchać ks, Jankowskiego... ;))) > A zakłamanie i obłuda są o wiele bardziej trudniejsze don przelknięcia, kiedy > dotyczą instytucji czy osób majacych ludziom służyć, cechować się > miłosierdziem i gotowością do pomocy... Dokładnie ! :) Takie były (przynajmniej formalnie) idee przyświecające działalności tej fundacji !!! ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
idavdk Re: odnośnie zakłamania i obłudy... 07.10.05, 11:52 Gniewko, wyjasnijmy sobie jedno: ja nie naleze do przeciwników kościoła!!! Należe do zwolenników jego zreformowania i uelastycznienia, bo takie zadanie stawia przed kościołem juz od lat rozwój nauki i cywilizacji. Mnie interesuje dążenie do prawdy, dlatego staram się poznać punkt widzenia zarówno księży, teologów i osób głęboko wierzących, jak i osób patrzących na kościół z punktu widzenia nauki i historii, osób krytycznie do kościoła nastawionych czy ateistów. Pod warunkiem, że nie są to oszołomy - dlatego nie czytam ani "Naszego Dziennika", ani "Faktów i Mitów" - bo udowadnianie na siłę swojej racji, przekłamywanie historii, osiągnięć nauki, badań naukowych i interpretacja faktów w zależności od opcji, a nie ich rzeczywistego znaczenia mnie nie interesuje. To, że ktoś krytykuje poczynania jakiejs instytucji lub jej urzędników nie oznacza ze jest jej przeciwnikiem! A swoja drogą od lat zauważam bardzo ciekawe zjawisko: jakakolwiek krytyka KK wzbudza straszne emocje i olbrzymią zapiekłość laikatu, ludzi świeckich w taki czy inny sposób związanych z kościołem. Zupełnie inaczej wygląda dyskusja z samymi ludźmi kościoła, u nich zazwyczaj (zazwyczaj, bo to też tylko ludzie:) nie ma ani zajadłosci, ani zapiekłości, ani też nie obrażają swoich adwersarzy - jest za to fantastyczna atmosfera dyskusji i merytoryczna obrona własnych argumentów. A odpowiadając na Twojego posta: 1. Nie uważam, że mozna bezwzględnie oceniać 100 osób pracujących w jednej instytucji poprzez pryzmat jednej, która też tam pracuje, a okazuje się przysłowiową czarną owcą - bez względu na to, w jakiej komitywie pozostaje z całą resztą. Ocenianie człowieka jest rzeczą trudną, niezwykle złożoną i skomplikowaną. Jesteś tak wielkim przeciwnikiem uproszczeń, a jednak tu stosujesz uproszczenie bardzo płytkie i moim zdaniem, dosyć prymitywne. 2. Ja nie mówię "Kościół to..." czy "Kościół tamto..." - tylko staram się podawać sensowne i merytoryczne argumenty na poparcie swoich tez. Nie twierdzę, że zawsze i wszędzie mi sie to udaje, bo nie jestem alfą i omegą i doskonale zdaję sobie sprawę, że każdy człowiek popełnia błędy - w tym ja też:))) 3. Żebysmy sie dobrze zrozumieli: nie mam zamiaru bronic tej czy innej fundacji, doskonale wiem, z iloma nadużyciami sie spotykamy, zwłaszcza w takich podmiotach gosp. jak właśnie fundacje. Ale z całym szacunkiem, nie możesz porównywać jakiejkolwiek fundacji czy organizacji do kościoła, bo mówimy tu o totalnie różnych instytucjach - opartych na zupełnie innych uwarunkowaniach historycznych i zasadach istnienia czy działaniach: statutu jakiejkolwiek fundacji nie można porównywać ze "statutem" kościoła - czyli Biblią - byłoby to śmieszne, prawda? Właśnie w związku z tym, że to Biblia jest podstawowym "budulcem" Koscioła (w opinii ludzi i samego kościoła również), od kościoła ludzie wymagają znacznie więcej niż od jakiejkolwiek innej instytucji. 4. Nie możesz się dziwić, że ludzie często utożsamiają opinię czy poczynania jednego księdza z opinią i poczynaniami całego KK (aczkolwiek akurat ja tego nie robię). Gdyby KK szybko reagował na niewłaściwe wypowiedzi czy poczynania swoich przedstawicieli - z pewnością byłoby inaczej. Sprawa z ks. Jankowskim ciągnęła się o ile dobrze pamiętam jakieś 8 lat, zanim jego przełożeni w końcu zdecydowali się pozbawić go urzędu. Sposób, w jaki Kościół zabrał się do rozwiązania problemu abp Peca też pozostawia wiele do życzenia (można się też zastanowić dlaczego abp Pec nie został skazany, skoro jest takim samym obywatelem, jak wszyscy inni. Odpowiedź jest prosta: bo nikt nie wysunął przeciwko niemu oskarżenia. A dlaczego żaden kleryk nie wysunął przeciwko niemu oskarżenia? - i tu już odpowiedź taka prosta nie jest...). I sprawa ks. z Tylawy, ks. z Brzezinek, i można by jeszcze przytoczyć mase innych przykładów, tylko że chyba nie o to chodzi. Ważne jest to w jaki sposób Kościół reaguje na rzeczy, które się dzieją w jego obrębie - generalny odbiór jest taki, że Kościół chce wszystkie sprawy załatwiać w tajemnicy i z jak najmniejszym uszczerbkiem dla księży. "Skoro molestował dzieci w tej parafi, to przeniesmy go na drugi koniec Polski do innej parafii". I trudno też oskarżać ludzi o to, że mają taką opinię, skoro Kościół nie udziela wyjaśnień na ten temat i nie mówi otwarcie o swoich błędach. Pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
gniewko_syn_ryba Re: odnośnie zakłamania i obłudy... 07.10.05, 21:43 Aleś przywaliła... jak z haubicy do muchy... ;))) Czy ja gdziekolwiek uogólniałem ten przypadek na inne fundacje i instytucje ???... Aczkolwiek, skoro ty zarzucasz kościelnym hierarchom, że nie przywołują do porządku swoich "niesfornych" funkcjonariuszy, to ja zadam nieśmiało pytanie dlaczego pp. Środa i Jaruga-Nowacka nie zrobią tego samego ze swoją podwładną i jednocześnie koleżanką ?... I pewnie cię zaskoczę ale generalnie się z tobą zgadzam - też uważam, że KK jako instytucja, struktura mógłby się "unowocześnić" (chociaż w porównaniu z np. Kościołem Prawosławnym jest BARDZO postępowy), że Episkopat niezbyt zdecydowanie reaguje na wybryki niektórych księży itp. itd. A co do szczegółów... Jakie przestępstwo popełnił abp PAETZ (nie Pec !), ze domagasz się jego surowego ukarania ?... Pedofilia nie wchodzi w rachubę bo klerycy byli pełnoletni, molestowania też (przynajmniej formalnie) nie było skoro nie zgłosili skargi (inna sprawa, to motywy...), a homoseksualizm nie jest przecież zboczeniem... Niewątpliwie złamał kodeks prawa kanonicznego i za to otrzymał karę kościelną - jakakolwiek kara świecka nie miałaby w tym przypadku żadnego uzasadnienia. Ks. Jankowski został posądzony o pedofilię (GW brylowała...) i nawet trafił przed sąd ale został uniewinniony (!) Sprawę księdza z Tylawy przestałem śledzić i nie wiem jak się zakończyła (został skazany ?), jednakże zauważyłem, że chyba tylko GW poświęcała jej uwagę i bynajmniej nie była bezstronna, a ponieważ osobiście przekonałem się jak GW potrafi kreować "afery" z niczego i niszczyć życie niewinnych ludzi, podchodzę do tej ze szczególną rezerwą... No i jeszce wracając do sprawy abp Paetza i kwestii uogólnania, czy jego casus upoważnia "krytyków" KK do wyrażania opinii w stylu "biskupi lubią ładne kobitki i ministrantów" ???... A może zaczniesz mnie przekonywać, że to nie jest uogólnianie ?... Odpowiedz Link Zgłoś
idavdk Re: odnośnie zakłamania i obłudy... 08.10.05, 13:24 gniewko_syn_ryba napisał: > Aleś przywaliła... jak z haubicy do muchy... ;))) Czy ja gdziekolwiek > uogólniałem ten przypadek na inne fundacje i instytucje ???... Oczywiście, że nie. Ale ja też niczego takiego Ci nie insynuowałam. Przeczytaj jeszcze raz ten fragment posta, mówiłam o ludziach pracujacych dla tej samej instytucji:))) Aczkolwiek, skor > o > ty zarzucasz kościelnym hierarchom, że nie przywołują do porządku swoich > "niesfornych" funkcjonariuszy, to ja zadam nieśmiało pytanie dlaczego pp. Środa > i Jaruga-Nowacka nie zrobią tego samego ze swoją podwładną i jednocześnie > koleżanką ?... Absolutnie się z Tobą zgadzam i to b. przykre że nic z tym nie robią. I pewnie cię zaskoczę ale generalnie się z tobą zgadzam - też > uważam, że KK jako instytucja, struktura mógłby się "unowocześnić" (chociaż w > porównaniu z np. Kościołem Prawosławnym jest BARDZO postępowy), że Episkopat > niezbyt zdecydowanie reaguje na wybryki niektórych księży itp. itd. Nie zaskoczyłeś mnie:))) To się daje bardzołatwo wyczuć z Twoich postów:))) A co do > szczegółów... Jakie przestępstwo popełnił abp PAETZ (nie Pec !) Zgadza się, że Paetz, "szybkością myśli wybiegłam naprzód...":))) , ze domagasz si > ę > jego surowego ukarania ?... Pedofilia nie wchodzi w rachubę bo klerycy byli > pełnoletni, molestowania też (przynajmniej formalnie) nie było skoro nie > zgłosili skargi (inna sprawa, to motywy...), a homoseksualizm nie jest przecież > zboczeniem... Niewątpliwie złamał kodeks prawa kanonicznego i za to otrzymał > karę kościelną - jakakolwiek kara świecka nie miałaby w tym przypadku żadnego > uzasadnienia. Sam sobie odpowiedziałeś na pytanie:) Molestowanie seksualne jest karalne, więc gdyby było oskarżenie, powinien ponieśc karę stosowna do swoich wykroczeń. Oskarżenia klerycy nie wnieśli, a dlaczego? No to co z tymi motywami?:))) Ks. Jankowski został posądzony o pedofilię (GW brylowała...) i > nawet trafił przed sąd ale został uniewinniony (!) Sprawę księdza z Tylawy > przestałem śledzić i nie wiem jak się zakończyła (został skazany ?) jeszcze nie, sprawa jest ciągle na kanwie sądowej. Póki co, został przeniesiony do parafii gdzies na wybrzerzu chyba (ale nie dam sobie za to uciąć ręki), z tego co pamiętam do końca procesu ma sądowy zakaz pracy z dziećmi. , jednakże > zauważyłem, że chyba tylko GW poświęcała jej uwagę i bynajmniej nie była > bezstronna, a ponieważ osobiście przekonałem się jak GW potrafi kreować "afery" > z niczego i niszczyć życie niewinnych ludzi, podchodzę do tej ze szczególną > rezerwą... Nie mogę polemizować na ten temat, nie znam żadnego człowieka, którego życie zniszczyła GW. Co do kreowania afer, to w jakiejś mierze się zTobą zgadzam (np bardzo łatwo "odczytać" preferencje partyjne GW, a zwłaszcza portalu). No i jeszce wracając do sprawy abp Paetza i kwestii uogólnania, czy > jego casus upoważnia "krytyków" KK do wyrażania opinii w stylu "biskupi lubią > ładne kobitki i ministrantów" ???... A może zaczniesz mnie przekonywać, że to > nie jest uogólnianie ?... Nie zacznę:))) I oczywiście, nie upoważnia, jak pewnie zdążyłeś się zorientować, z palantami nie rozmawiam:)))) Dzięki za dyskusję:))) Odpowiedz Link Zgłoś
idavdk Re: odnośnie zakłamania i obłudy... 08.10.05, 13:26 sorry za bład ortograficzny w poprzednim poście:))) Znowu mi ręce za szybko za szalały na kawiaturze:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
vitek25 NIC TAK NIE WKURZA CZARNYCH JAK WOLNOSC MYSLENIA 05.10.05, 11:20 zawsze to im przeszkadzało oraz ich dewocyjnym, sfrustrowanym onanistycznym pomagierom w polityce i mediach...Zawsze ta hydra wsciekła była i plula jadem na wszystko, co tylko choćby w śladowej ilosci przedstawiało wolnosć myslenia, wyboru i szacunek dla człowieka. Stad teraz m.in. tak zjadliwe opluwanie pani Magdaleny Środy...zakoczenia nie ma! Agresywni, oczadziali od kadzideł obłudnicy maja alergię na samodzielnie myslacego człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
esima Re: NIC TAK NIE WKURZA CZARNYCH JAK WOLNOSC MYSLE 05.10.05, 11:40 Doprawdy zgadzam się w 100% Religia katolicka od wieków była zhierarchizowaną, sztywną strukturą,która za nic miała człowieka, jego godność i wolność wyboru.Przez 300 lat w Europie "czarownice" były palone na stosach, a inni ludzie prześladowani.Kościół dopiero w 1917 r. zniósł tortury jako narzędzie "pomagające, a może niezbędne w ustalaniu prawdy".Doprawdy co za obłuda kiedy przygotowuje się stosy dla niewinnych ludzi w imię ich dobra i zbawienia.Nie potrafię pojąć ślepoty ludzkiej i oczywistośći że religia połączona z polityką tworzy tyranię (obecnie kraje muzułumańskie), i jest najgorszą rzeczą ograniczającą wolność jednostki, jej myślenia i działania. Jeśli ktoś jest zainteresowany historią kościoła oraz jego wpływem na historię świata polecam książki Deschnera np."Krzyż pański z Kościołem" Odpowiedz Link Zgłoś
dem0kryt Re: NIC TAK NIE WKURZA CZARNYCH JAK WOLNOSC MYSLE 05.10.05, 11:52 Fascynujący wywód, choc bardzo uproszczony. Po pierwsze: podaj mi przykład społeczeństwa, które mogło powstać i rozwinąć się, ignorując sferę sacrum? Po drugie: podaj mi przykład społeczeństwa, które bezkarnie może odrzucić sferę sacrum? Po trzecie: chrześciajństwo jest chyba najbardziej "feministyczną" spośród wszystkich wielkich religii tego świata. Po czwarte: to, co jak sądzę nie podoba się Tobie to teokracja i fanatyzm. Jedno wypływa zazwyczaj z drugiego. Po piąte: zlaicyzowana Europa jest wyjątkiem na świecie, nie regułą. Regułą współczesności jest nawrót do religii, także w ujęciu fundamentalistycznym. Po szóste - jestem agnostykiem. Po siódme, jak to pisała sama Pani Minister do dziennikarzy - nie judź i nie mijaj się z prawdą (także tą historyczną). Odpowiedz Link Zgłoś
glonojad19 Re: NIC TAK NIE WKURZA CZARNYCH JAK WOLNOSC MYSLE 05.10.05, 12:29 Po ósme- chrześcijaństwo to nie tylko katolicyzm. Po dziewiate: katolicyzm jako jedyny wpeirdala się, bo nie ma na to innej nazwy w najintymniejsze życie kobiety - z lubością kąze jej obserwować sluz(która to metoda, na początku spotkała się z oficjalnym potepieniem kościoła, bo ona w ogóle nie narodziła sie w środowisku religijnym i skąd inąd sie wywodzi), antykoncepcję uważą za GRZECH, aborcję za PEKŁÓ otwarte i każe z miłością otwierać sie na 10 dziecko. Czy któremuś biskupowie w czasie laktacji dzieciak tak pogryzł[iersi, że leciała ropa? Ze mimo tego , placząc przy kazdym karmieniu, karmi sie dalej? Wiec nie pisz mi o "feminizacji" chrześcijaństa w odniesieniu do katolicyzmu - nie mozna być feminista, jesli traktuje się kobietę li tylko jako fizjologię , a na dodatek zabrania sie jakiejkolwiek ingerencji w tę fizjologię. Odpowiedz Link Zgłoś
dem0kryt Re: NIC TAK NIE WKURZA CZARNYCH JAK WOLNOSC MYSLE 05.10.05, 13:07 Wiesz, nie chce mi się dyskutowac na tym poziomie. Zdaje się, że, choć agnostyk, wiem jednak nieco więcej o katolicyźmie niż Ty i nie sprowadzam jego nauki do kilku kwestii związanych tylko z antykoncepcją i aborcją. Odpowiedz Link Zgłoś
glonojad19 Re: NIC TAK NIE WKURZA CZARNYCH JAK WOLNOSC MYSLE 05.10.05, 13:27 Ja doskonale wiem, że nie chcesz dyskutować na tym poziomie. A dlaczego? A dlatego, że ciebie to nie dotyczy - nie jesteś kobietą, nie miesiączkujesz, potencjalny stosunek nie kończy sie dla ciebie kolejnym dzieckiem. To chyba oczywiste, że alpinista nie rozmawia w górach o surfingu, prawda>? Muszę Cie zmartwić --------> religia katolicka w swojej doktrynie ma oprócz szeregu też o milosierdziu, 10 przykazań, otwieraniu się na człowieka równiez i doktrynalnie wpiane w katechizm takie zasady, które wymieniłem i dlatego nie mogę jej uznać za nastawioną feministycznie. Przypomina mi to pewien fragment XVII wiecznego kronikarza, o tym jak biskup przyjeżdzał wizytować męskie klasztory z nosem zjedzonym przez syfilis. Trudno mówić o religii, jesli zapzrecza sie temu , co dla nas niewygodne, bo codzienne. Odpowiedz Link Zgłoś
praptak Re: NIC TAK NIE WKURZA CZARNYCH JAK WOLNOSC MYSLE 05.10.05, 12:38 Ciekawe pytania, ale nawet gdyby się dało na nie jednoznacznie odpowiedzieć, to niewiele z tego wynika. > Po pierwsze: podaj mi przykład społeczeństwa, które mogło powstać i rozwinąć > się, ignorując sferę sacrum? Nie znam takiego społeczeństwa, ale co z tego ma niby wynikać? Istniejące obecnie społeczeństwa powstawały po prostu w czasach, kiedy światopogląd religijny dominował. > Po drugie: podaj mi przykład społeczeństwa, które bezkarnie może odrzucić sferę > sacrum? Nie znam odpowiedzi na to pytanie, ale czy potrafisz udowodnić że nie ma takiego społeczeństwa? Swoją drogą zobaczymy w jakim kierunku pójdzie Holandia. > Po trzecie: chrześciajństwo jest chyba najbardziej "feministyczną" spośród > wszystkich wielkich religii tego świata. Zależy chyba, który odłam chrześcijaństwa. Katolicyzm chyba przegrałby z buddyzmem. > Po czwarte: to, co jak sądzę nie podoba się Tobie to teokracja i fanatyzm. > Jedno wypływa zazwyczaj z drugiego. Tu zgoda. > Po piąte: zlaicyzowana Europa jest wyjątkiem na świecie, nie regułą. Regułą > współczesności jest nawrót do religii, także w ujęciu fundamentalistycznym. To nie świadczy o tym, że którykolwiek z tych kierunków jest lepszy. > Po szóste - jestem agnostykiem. No i dobrze. > Po siódme, jak to pisała sama Pani Minister do dziennikarzy - nie judź i nie > mijaj się z prawdą (także tą historyczną). Podpisuję się pod niejudzeniem. Co do prawdy historycznej - w historii jest sporo materiału, z którego można wyselekcjonować argumenty na poparcie wielu tez, czasem sprzecznych. Odpowiedz Link Zgłoś
dem0kryt Re: NIC TAK NIE WKURZA CZARNYCH JAK WOLNOSC MYSLE 05.10.05, 13:20 "Istniejące obecnie społeczeństwa powstawały po prostu w czasach, kiedy światopogląd religijny dominował." Obcenie tez dominuje, co napisałem poniżej. "Nie znam odpowiedzi na to pytanie, ale czy potrafisz udowodnić że nie ma takiego społeczeństwa? Swoją drogą zobaczymy w jakim kierunku pójdzie Holandia." Były społeczeństwa, które odrzuciły sferę sacrum. Np. w ZSRR. Tyle, że nie BEZKARNIE. Efektem było np. spustoszenie w sferze etyki i pustka, którą usiłują dziś zapełniać np. rosnące w siłę w Rosji kościoły protestanckie. Co do Holandii - pisałem, że Europa się laicyzuje i że jest raczej wyjątkiem na świecie. "To nie świadczy o tym, że którykolwiek z tych kierunków jest lepszy." Zobaczymy - lepszy będzie ten, który przetrwa. Jeśli tak na to spojrzymy - sytuacja Europy nie przedstawia się specjalnie różowo. "Katolicyzm chyba przegrałby z buddyzmem." No nie wiem. Popatrz sobie na sytuację kobiet w Chinach i Japonii. Z pespektywy historycznej i dzisiaj. "w historii jest sporo materiału, z którego można wyselekcjonować argumenty na poparcie wielu tez, czasem sprzecznych." Jasne, wszystko zależy od metody. Ale chodzi o to, by nie selekcjonować, podając tylko te fakty i ich interpretacje, które potwierdzają nasz punkt widzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
glonojad19 Re: NIC TAK NIE WKURZA CZARNYCH JAK WOLNOSC MYSLE 05.10.05, 14:03 > No nie wiem. Popatrz sobie na sytuację kobiet w Chinach i Japonii. Z pespektywy > historycznej i dzisiaj. Kiedy religią oficjalną Japonii jest Shintoizm, a Chiny to mieszanka konfucjanizmu i komunizmu - w ogóel przeciez religia była tam sferą zabronioną totalnie...Buddyzm to zupełnie inne miejsce na mapie dzisiaj - raczej terytorium Indii(o paradoksie!), Tajlandii, Cejlonu, tybetu Odpowiedz Link Zgłoś
dem0kryt Re: NIC TAK NIE WKURZA CZARNYCH JAK WOLNOSC MYSLE 05.10.05, 14:10 Japonia to kraj, w którym shintoizm współistniał z buddyzmem. Co do Chin - komunizm pojawił się stosunkowo niedawno, wcześniej obok konfucjanizmu najbardziej rozpowszechniony był buddyzm. Co do innych krajów, to oprócz wymienionych przez Ciebie dorzuciłbym jeszcze Mongolię (przed komunistami). Odpowiedz Link Zgłoś
gniewko_syn_ryba Re: NIC TAK NIE WKURZA CZERWONYCH JAK WOLNOSC... 05.10.05, 16:49 Sprawdź sobie jeszcze w podręczniku do historii w jakich europejskich krajach spalono najwięcej "czarownic" i czy aby na pewno były to kraje katolickie... ? Odpowiedz Link Zgłoś
max20051 Re: NIC TAK NIE WKURZA CZARNYCH JAK WOLNOSC MYSLE 05.10.05, 11:44 Oto właśnie typowi zwolennicy Środy! Zamiast walki z dyskryminacją, głoszenie nienawiści, obrażanie innych i wymyślanie jakiś chorych opinii. To co piszesz nie ma nic wspólnego z wolnością myślenia, jest tylko dowodem zacietrzewienia jakiego nabyłeś karmiąc się wypowiedziami tej zagubionej Pani Minister. Teraz już naprawde nie dziwie się, że Episkopat nie chce rozmawiać ze Środą skoro zwolennicy jej pogladów mają takie skrzywione pojecie o świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
stopnie.zycia Re: przygadywał kocioł garnkowi 05.10.05, 12:41 > Oto właśnie typowi zwolennicy Środy! Zamiast walki z dyskryminacją, głoszenie > nienawiści, obrażanie innych i wymyślanie jakiś chorych opinii. tak tak, za to oczywiście Twoja wypowiedź jest niezwykle wyważona, szczególnie, kiedy posługujesz się słowem "typowy" rozciądając czyjąś wypowiedź na wszystkich ludzi, którzy mogliby się ze Środą zgadzać ( rozumiem, że dla Ciebie np. będąc kobietą popierającą często feministki będę walnięta, brzydką i godną wyłącznie stosu?) nie widzę w opublikowanym materiale niczego niestosownego, uważam, że zwraca uwagę na potrzebę dialogu - ukochane kościelne stwierdzenie (wiem o tym bo chodzę na mszę i czytam Tygodnik Powszechny) a co do skrzywionych poglądów to i w kościele katolickim, zwłaszcza w Polsce, można znleźć ludzi, którym skrzywienie możnaby zarzucić Tragedią Polski jest to, że wiecznie istnieją u nas walczące obozy i oblężone twierdze, które dla uchornienia tzw. pryncypiów są skłonne nawet rozsądnych ludzi odsądzić od czci i wiary albo udawać, że np. o Rydzyk jest OK, chociaż nie jest, no ale kto to widział, żeby Kościół krytykował katolickiego duchownego??? Odpowiedz Link Zgłoś
max20051 Re: przygadywał kocioł garnkowi 05.10.05, 13:44 "typowi zwolennicy Środy" nie oznacza wszyscy, ale większość, co jest niestety faktem. Za to zdecydowanie wszyscy zwolennicy Środy, panicznie boją się krytyki. Nawet delikatne zwrócenie uwagi na błedy w myśleniu, wyzwala u nich pianę na ustach, ekspozje nienawiści, oszczerstw i jadu. Tak samo zresztą jak u Środy... Odnośnie bycia "walnietą, brzydką i godną stosu" to chyba masz jakąś manię prześladowczą albo kompleksy na własnym punkcie. A walczącym obozem jest chyba sama Pani Minister, która nie ustaje w atakach na Kościół, mężczyzn i wszystko co róźni się od jej wyimaginowanej wizji świata. Pozdrowienia dla myślących Odpowiedz Link Zgłoś
stopnie.zycia Re: przygadywał kocioł garnkowi 05.10.05, 20:02 nie pozdrawiaj myślących bo nie sądzę żeby ci odmachali!!! tak się szcześliwie składa, że nie mam do siebie żadnych "ale", za to coraz częściej odnoszę wrażenie, że feministek nie znoszą faceci z przykrótkim ego, którzy marzą o tym, żeby kobiety znów były od mężczyzn uzależnione finansowo i społecznie, > A walczącym obozem jest chyba sama Pani Minister, która nie ustaje w atakach na > Kościół, mężczyzn i wszystko co róźni się od jej wyimaginowanej wizji świata. szkoda słów, właśnie obejrzałam program "Rozmowy Niedokończone" w Telewizji Trwam, zadzwoń chłopie do nich, zrozumieją cię bez problemów bo sami oplatją głupotę za głupotą... Odpowiedz Link Zgłoś
max20051 Re: przygadywał kocioł garnkowi 06.10.05, 10:52 A więc jeasteś feministką oglądającą telewizje "Trwam"? No nie, jeszcze czegos takiego nie widziałem. To musi być ciężka schizofrenia, szczerze współczuję. Czy Twoje inne koleżanki też tak się miotają?? Zapewniam Cię, że feministke da się znieść a nawet polubić pod warunkiem, że naprawdę zależy jej na obronie praw kobiet a nie na robieniu z siebie ofiary losu i wygadywaniu ekstremalnych bzdur (jak Środa). Myślący nie machają, tylko pozdrawiają się mając świadomość że jest ich niewielu. Ale skąd Ty biedactwo możesz o tym wiedzieć... Pozdrowienia dla myslących. Odpowiedz Link Zgłoś
gniewko_syn_ryba NIC TAK NIE WKURZA CZERWONYCH JAK WOLNOSC 05.10.05, 18:37 vitek25 napisał: > "dewocyjnym, sfrustrowanym onanistycznym pomagierom" > "hydra wsciekła była i plula jadem" > "Agresywni, oczadziali od kadzideł obłudnicy" Te słowa oczywiście nie zawierają ani krztyny jadu i nienawiści, natomiast świadczą o wysokiej kulturze i tolerancji piszącego je... Odpowiedz Link Zgłoś
fnx1 Dlaczego nie poparli? 05.10.05, 11:34 Być może maja awersję do Środy. Ja osobiście mam. Jest niestrawna do bólu. Cele ma być może szczytne ale wykonanie karygodne. W jej wykonaniu feminizm jest dla mnie równoznaczny seksizmowi, który tak tępi. Jako minister jest nie na miejscu. Zresztą jej widok w TV już skutecznie seksizm (i pociąg płciowy) ogranicza - i może to tłumaczy dlaczego pełni tą funkcję. No ale ja jako facet czuję się przez nią poniżany i traktowany niesprawiedliwie!!! Ale to w naszym kraju normalne... Konkludując - ja też jej nigdy nie poprę. Może powinien być jeszcze jeden - jej równoważny minister - FACET do tych samych zadań. Aby dla równowagi bronić interesów FACETÓW!!! Bo ona nic w tym kierunku nie robi, akładając , że faceci sobie sami dadzą radę. Dla mnie jest więc zbędna - a żyje z moich pieniędzy! Odpowiedz Link Zgłoś
grzmac Re: Dlaczego nie poparli?Bo im z nimi nie po 05.10.05, 12:09 drodze.Świrem jest ten który uważa że kościół powinien się mieszać do kilku durnych reklam, które przeszkadzają Pani minister od dziwnych spraw.Zresztą Pani misnister nieskutecznej i nic właściwie nie robiącej.Czym ta Pani może się pochwalić?Niczym.Za pieniądze podatników zabawiła się i zniechęciła do tak wąznej sprawy wiele osób i środowisk.Powinna odejść jak najszybciej. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennikustaw Autor ma naprawde zdrowo pop..... 05.10.05, 12:22 Seksizm ? To zabron dziewczynom chodzic po ulicach w miniówkach, zlikwiduj wybory miss itp. ..... te "srody" czy "czwartki" to juz naprawde nie mają nic do powiedzenia Odpowiedz Link Zgłoś
ferein Re: Seksizm i milczenie Kościoła 05.10.05, 12:33 Niechby kościół cokolwiek powiedział zaraz pojawia się ryk, że pcha się w nie swoje sprawy, że żyjemy w katolandzie itp. Ale w tym przypadku podobnie jak zawsze lewactwo kocha i toleruje wszystkich o ile tylko zgadzają się z lewactwem. Kościół może się nawet wypowiadać o ile robi to zgodnie z nauką lewactwa. Ot pluralizm i tolerancja wg. lewaków. Odpowiedz Link Zgłoś
wredna_jedza Bo p. Środa w środe ma chore wizje 05.10.05, 12:48 Dlaczego Kościół ma wyrażać stanowisko w sprawie "wypocin" tej pani? Przeciez od niej zalatuje agresywnym "feminizmem" na 100 kilometrów. Najchętniej wprowadziłaby aby był obowiązek, że w wyborach kobiety muszą głosować na kobiety, bo w Sejmie ma być 50% kobiet - inaczej - to dyskryminacja. Jestem za obroną praw kobiet, ale ta pani zabiera sie do tego z wyjątkowo niewłaściwej strony. Kościół ma stanowisko w sprawach kobiet i tego nie zmieni, choćby 100 Środ darło sie publicznie i mieniło obrończyniami kobiet :P Odpowiedz Link Zgłoś
gobi03 gdzie tam krytyk muzyczny?! 05.10.05, 14:09 Gdzie wyście widzieli jakiegoś krytyka muzycznego? Jak znany, to może Wojciech Mann albo Bogusław Kaczyński? Tam tylko jakieś pajace się pokazywały... Odpowiedz Link Zgłoś
darl jakakolwiek współpraca z koministami jest zabronio 05.10.05, 14:17 zabroniona przez encyklikę Ojca Świętego Leona XIII "o sekcie komunistów i socjalistów" Odpowiedz Link Zgłoś
zole Re: Seksizm i milczenie Kościoła 05.10.05, 14:17 Po co ten tekst??? A tak bo AGORA ma umowę i Ideą... Odpowiedz Link Zgłoś
antonioni1 Biskupi tak jak każdy chłop 05.10.05, 14:57 lubią ładne i pociągające kobiety. Tej starej Srody nie zatrudniłbym nawet w wiejskim szalecie. Odpowiedz Link Zgłoś
zadar3 Re: Seksizm i milczenie Kościoła 05.10.05, 15:05 Bardzo madry artykul! Popieram w pelni postulat o zakazie emisji reklam o podlozu seksistowskim. Chyba powinnysmy, my wlascicielki telefonow komorkowych, wysylac maile oraz petycje do zarzadu Ery z grozba nieprzedluzenia umow skoro tak siec traktuje kobiety! Odpowiedz Link Zgłoś
ksch Re: Seksizm i milczenie Kościoła 05.10.05, 15:07 Ciekawe dlaczego w innych kwestiach GW nie zachęca kościoła do wypowiadania się... Do tablicy, jak sami napisali, hierarchowie mają podchodzić wyłącznie wtedy, kiedy trzeba poprzeć ich modernistyczne tezy. Poza tym kościół winien siedzieć cicho i pilnować, żeby wszyscy odmawiali grzecznie różaniec. -- Krzysztof Schechtel Wielki Egzekutor PANZM'u Starosta grodowy krakowski Odpowiedz Link Zgłoś
langston A ZYDOWSCY RABINI POPARLI??? 05.10.05, 15:08 Odwalcie sie juz od Kosciola Katolickiego? Czy zydowscy rabini,prawoslawni popi, ewangeliccy biskupi poparli jakos tam Srode?? Trudno zeby za kazdym razem gdy p. Sroda cos sobie ubzdura za nasze pieniedze- ww przedstawicieli roznych religi ustawiali sie do niej w kolejce z poparciem! Odpowiedz Link Zgłoś
slonbe Re: Seksizm i milczenie Kościoła 05.10.05, 16:25 maniu zgadzam sie totalnie sroda jest przewrazliwiona a gazeta nie umie sie dopatrzec nawet tak prostej sprawy jaka jest podziw Papierza dla prekursorek feministek a nie dla kobiet ktore mienia sie nimi dzisiaj i najchetniej wyslaly by dla zupelnego rownouprawnienia slaskie kobiety pod ziemie do pracy w kopalni Odpowiedz Link Zgłoś
cenzura_onetu Re: Seksizm i milczenie Kościoła 05.10.05, 16:37 sam jestes chory, ignorancie. prawda, zwlaszca taka niewygodna dla meskich szowinistow, boli, co? Odpowiedz Link Zgłoś
bocian4 Re: Seksizm i milczenie Kościoła 05.10.05, 16:47 Bzdury piszesz Manius - w kwestii przemocy w rodzinie dobrze ze reaguje - szkoda tylko ze w jeden tylko kierunek (mam na mysli wszelaką przemoc w rodzinei a nie jedynie przemoc wobec kobiet). NAtomaist ten artykuł jakis patafian kompletny pisał. Ach, Gazeto, jak jesteśmy dotknięci reklamami, ery. Ach, ach, ach. NA stos z nimi wszystkimi! NA stos! Ludzie rozumni tym sie różnia od GW że są w stanie sami oceniać pewne rzeczy. Gra słów w stylu "numerek" jest grą słów - czyżby GW nie używała slangu? Dal mnei gra słow jest tu kompletnei nie szkodliwa a sama reklama dosyć żałosna. I tyle. Tu temat się kończy. Pozdrawiam zdrowych i tych dogłębnie poruszonych! Odpowiedz Link Zgłoś
antonioni1 nie lubię uprawiać seksu w środę. 05.10.05, 16:52 To jest środek tygodnia i wiele spraw jest jeszcze na głowie. Sroda powinna pójść do kosmetyczki. Wygląda na babunię. Czy wszystkie eseldówki są takie? Starzeje nam się kadra pezetperówek, a młodzi jakoś się nie garną. Chłopaki z densów w Gdyni nawet nie połakomili się na madame wice... tylko rzucili się na jakiegoś borowca, który pie...ył o jakiejś wice... Też mi wic. A ta Sroda niech zapyta swego chłopa, czy też nie lubi seksu w środę. Polepszy się jej tam, to może przestanie zabierać głos publicznie na mało znaczące tematy. Odpowiedz Link Zgłoś
maniek.siekiera Re: nie lubię uprawiać seksu w środę. 24.10.05, 16:39 Sroda musi jakos zwrocic uwage na siebie... skoro nie moze uroda czy sensownymi wypowiedziami - no to szokuje i wywoluje skandale Odpowiedz Link Zgłoś
legrange Działania pozorne p. minister 05.10.05, 17:27 Seksizm był, jest i będzie bo taka jest NATURA układów damsko-męskich. I nie ma co przywołwać księży, bo z wyjątkiem zboczków, też baby lubią. A pani Środa jako minister co konkretnie uczyniła dobrego dla kobiet??? Odpowiedz Link Zgłoś
michnix2 Obluda komunistow 05.10.05, 17:45 Ciekawe, ze jak tylko kosciol cos powie w sprawie aborcji to lewica podnosci paniczny wrzask, ze "kosciol nie powinien wypowiadac sie w sprawach spolecznych". A teraz jakos dziwnie domagaja sie, zeby jednak kosciol wypowiadal sie w sprawach spolecznych. Schizofrenia? Raczej obluda, klamstwo i oszustwo - jak to zwykle na lewicy bywa... Odpowiedz Link Zgłoś
gniewko_syn_ryba Re: Taaaaa........ 05.10.05, 18:43 Mądrze napisał... w przeciwieństwie do ciebie... ;)))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
piotrpsp Swieta Maria Magdalena 05.10.05, 20:44 Kosciol jest esencja patriarchalizmu. Kapalnem moze byc tylko mezczyzna, papiezyca jest obelga, Przenajswietsza Maria Panna wiecznie Dziewica jest wzorem cnot idealnych z punktu widzenia wladczego mezczyzny. On nie potrzebuje patrnerki, dla niego Swieta Maria co "Nic nie rzekla Aniolowi" jest wspaniala. Kosciol ma tysiacletnie tradycje niszczenia przeciwnikow. Wystaczy wspomniec kompletne zniszczenie swiatyn przed-Chrescijanskich w Polsce (Swiatowid ze Zbrucza jest swiadectwe ze niektore z nich mogly byc calkiem ciekawe), niszczenie zabytkow pisma runicznego (bo sluzylo czudzym bozkom - smieszny zarzut na ustach Polakow bo wlasnie Chrystus jest imigrantem w Polsce a jej dawni bogowie sa dzis w pogardzie potomkow Lechitow). Innym przykladem jest swieta Maria Magdalena zmieniona przez tradycje w harlote, podczas gdy inni wyciagaja dawne teksty ktore pozwalaja wysunac hipoteze ze to ona mogla byc nastepca Chrystusa a nie Swiety Piotr. Kosciol ma tradycje zamilczania przeciwnikow az do zapomnienia, do przekrecania prawdy. Przykladem moze byc "Cud nad Wisla" dzieki ktorej to nazwie mozna bylo zamilczec lewicowca (przynajmniej w mlodosci) Jozefa Pilsudskiego. Pani Sroda nie jest widziana jako dobra corka Kosciala, wiec bedzie zamilczona, bo dobro ludzi bedzie uratowane po wyborach, w ktorych wygraja i tak wierni synowie Kosciola. Feminizm, stojacy z w sprzecznosci z patriarchalnym dziecinstwem Kosciola, nie ma szans na dyskusje z Kosciolem jak rowny z rownym. I przyjdzie za to placic pustymi kosciolami - jak w Eropie Zachodniej. A szkoda ... Chrzescijanstwo warte jest lepszego losu ... Odpowiedz Link Zgłoś
teodot Samoośmieszenie 06.10.05, 00:15 Autorowi udało się to, czego tym razem zdołali uniknąć biskupi. Co dotąd nie zawsze im się udawało ale tym razem zostawili autora samego i słusznie ma on do nich pretensję, że nie wykazali się miłością bliźniego. W stosunku do niego. I minister Środy. W przypadku autora szkoda obejmuje tylko jego samego. W przypadku minister Środy sprawa jest poważniejsza. Ośmieszyła urząd i powierzone sobie sprawy. Pierwszy zarzut może wydawać się nieco abstrakcyjny i w końcu "powaga" urzędu nie jest znowu czymś tak ważnym. Gorzej z tym drugim zarzutem. Sprawy powierzone jej pieczy są poważne, zbyt poważne i zbyt wielu mają wrogów, by wolno było jej narażać w tak żałosny sposób swój autorytet. Nie mam powodu, by nie wierzyć, by reklamy o które poszło były istotnie seksistowskie - i wierzę na słowo. Wierzę - bo ich po prostu nie widziałem i całą idiotyczną sprawę znam z relacji prasowych. Urząd, który minister Środa sprawuje zostanie zapewne zlikwidowany i obędzie się tu bez większych protestów. Zostanie zapamiętany głównie (jeśli nie wyłącznie) z tej sprawy, ze względu na te oprotestowane reklamy. Tak, jak i sama minister Środa. Co do zaś Ery, na której zamówienie te reklamy powstały - to ona wyjdzie, a raczej już wyszła na tym najlepiej. Parę milionów ludzi, którzy w ogóle tych reklam jak ja nie obejrzeli, nie zwrócili na nie uwagi lub zaraz po obejrzeniu by zapomniało - zapamiętało je właśnie dzięki wojnie, jaką wytoczyła im minister Środa. Podejrzewam nawet, iż co poniektórzy skorzystali potem z oferty Ery przez zwykła przekorę wobec nadętego urzędnika. Reakcja nie kryjącej zadowolenia z ministerialnej interwencji Ery świadczy, iż na taki efekt właśnie liczą. I choć moja ciekawość zwykle tak daleko nie sięga, to tym razem jednak sięgnę do oświadczenia majątkowego minister Środy. Tego, które powinna złożyć po ustąpieniu z urzędu. Czy aby nie ma tam jakiegoś wynagrodzenia od Ery. Za pomoc w akcji reklamowej. Autora artykułu jakoś o to nie podejrzewam. Za ..... . Liczba kropek odpowiada ilości opuszczonych liter. Odpowiedz Link Zgłoś
maniek.siekiera Ponowne ośmieszenie Środy u Olejnik 15.10.05, 00:37 dała ciała strasznie narzekając w ostatnią środę (zbieżnośc nazw przypadkowa ;), że jest za mało zapraszana jako kobieta polityk do debat w telewizji i że w ogóle kampanie wyborcze zdominowali mężczyźni. A Olejnik dobiła ją mówiąc, że dziś (tzn. w środę wieczorem) akurat trwa mecz Polska-Anglia i żaden z facetów-polityków nie przyszedłby na debatę ;))))) Odpowiedz Link Zgłoś