Dodaj do ulubionych

Od dziś silnik jest zwykłą częścią zamienną

21.10.05, 08:54
Domyślając się pochodzenia większości podejrzanio tanich "części zamiennych"
w naszym kraju, zaczynam poważnie obawiać się o moje auto.
No i teraz jeszcze silniczek... Pstryk, i masz nowy za bezcen!
Ciekawe jak to będzie wyglądać w statystykach Policji; czy wzrost liczby
kradzieży aut będzie lawinowy, czy tylko wyraźny???
Obserwuj wątek
    • at_work Teraz będzie prawo i sprawiedliwość 21.10.05, 09:02
      Już nie będzie złodziei (w statystykach).
      Będzie przepięknie, będzie inaczej.

      A zresztą po co samochody? W takiej Wawie, to nawet nie mają sensu. Tylko
      korki, nerwy i wyrzucone pieniądze na zatruwające środowisko paliwo.

      _
      Pies na kaczki.
      • filo_de_putino Zawsze był... Dziś do tego doszli 21.10.05, 10:42
        Ku lepszemu idzie
    • pioterek Od dziś silnik jest zwykłą częścią zamienną 21.10.05, 09:15
      Całe szczescie.
    • antykretyn Re: Od dziś silnik jest zwykłą częścią zamienną 21.10.05, 09:22
      chlodnomyslacy napisał:

      > Domyślając się pochodzenia większości podejrzanio tanich "części zamiennych"
      > w naszym kraju, zaczynam poważnie obawiać się o moje auto.
      > No i teraz jeszcze silniczek... Pstryk, i masz nowy za bezcen!
      > Ciekawe jak to będzie wyglądać w statystykach Policji; czy wzrost liczby
      > kradzieży aut będzie lawinowy, czy tylko wyraźny???


      Na Zachodzie Europy od dziesiecioleci nie ma numeru silnika w dowodzie
      rejestracyjnym.
      Wiem bo zyje tu i jezdze od 25 lat.
      Po prostu unifikacja z reszta UniiEuropejskiej.
      • warsawman Re: Od dziś silnik jest zwykłą częścią zamienną 21.10.05, 09:33
        Zaraz, zaraz, jakieś archaiczne to info. Numerów silnika nie wpisuje się do
        dowodu już od prawie roku. Dziwne to info.
        • ryboza Re: Od dziś silnik jest zwykłą częścią zamienną 21.10.05, 11:51
          > Zaraz, zaraz, jakieś archaiczne to info. Numerów silnika nie wpisuje się do
          > dowodu już od prawie roku. Dziwne to info.

          to nieprawda. w styczniu sprowadzilem sobie auto, ktore jak sie okazalo nie
          mialo numeru silnika
          • warsawman Re: Od dziś silnik jest zwykłą częścią zamienną 21.10.05, 12:08
            no jak nie jak tak :), rejestrowałem samochód w grudniu 2004 i nie mam w
            dowodzie wpisanego numeru silnika. Widziałeś nowe dowody rejestracyjne? Chyba
            nie... Możliwe, że mają gdzieś tam w swojej ewidencji wewnętrzej, ale w
            dowodzie na bank już nie ma numerów silnika.
            • ryboza Re: Od dziś silnik jest zwykłą częścią zamienną 21.10.05, 13:25
              warsawman napisała:

              > no jak nie jak tak :), rejestrowałem samochód w grudniu 2004 i nie mam w
              > dowodzie wpisanego numeru silnika. Widziałeś nowe dowody rejestracyjne? Chyba
              > nie... Możliwe, że mają gdzieś tam w swojej ewidencji wewnętrzej, ale w
              > dowodzie na bank już nie ma numerów silnika.

              fakt!!! masz racje
            • cdsoftware1 Re: Od dziś silnik jest zwykłą częścią zamienną 21.10.05, 15:30
              W dowodzie nie, ale w książce pojazdu masz jak najbardziej umieszczony numer
              silnika. Zajrzyj sobie do niej !!
      • r306 Zgadza sie... 21.10.05, 09:43
        Tak, to jest dostosowanie sie do wymogow UE.
        Tylko mnie ciekawi jak my jestesmy do UE dostosowani pod wzgledem:
        1. Ubezpieczen
        2. Realizacji naprawy pokradziezowej

        Niestety silnik to dosc "newralgiczna" czesc samochodu - przede wszystkim ze
        wzgledu na zuzycie. Nie ma zadnych regulacji w umowach AC, jak bedzie taka
        czesc (silnik) amortyzowana. Czy zgodnie z przelicznikami ogolnymi amortyzacji
        calego samochodu?
        Gdy silnik byl "integralna" czescia samochodu - bylo wiadomo jak wyliczane jest
        odszkodowanie. W przypadku gdy bedzie traktowany jak "czesc zamienna"
        uzytkownicy moga bardzo dostawac w tylek, bo amortyzacje czesci zamiennych to w
        ubezpieczalniach wolna amerykanka.
        A niestety mozna sie spodziewac ostrygo wzrostu kradziezy samych silnikow.
        Caly pojazd pewnie sie odzyska (gdzies porzucony), ale juz bez silnika. I co
        wowczas? To moze wbrew pozorom strasznie walnac po kieszeniach wlascicieli
        takich feralnych samochodow.
        A najbardziej moga byc poszkodowani takim wzrostem kradziezy silnikow
        wlasciciele samochodow nieco starszych, na ktore juz nikt AC nie wykupuje....
        Spodziewam sie zdrowego sajgonu.... Niestety.
        • antykretyn Re: Zgadza sie... 21.10.05, 10:18
          r306 napisał:

          > Tak, to jest dostosowanie sie do wymogow UE.
          > Tylko mnie ciekawi jak my jestesmy do UE dostosowani pod wzgledem:
          > 1. Ubezpieczen
          > 2. Realizacji naprawy pokradziezowej
          >
          > Niestety silnik to dosc "newralgiczna" czesc samochodu - przede wszystkim ze
          > wzgledu na zuzycie. Nie ma zadnych regulacji w umowach AC, jak bedzie taka
          > czesc (silnik) amortyzowana. Czy zgodnie z przelicznikami ogolnymi
          amortyzacji
          > calego samochodu?
          > Gdy silnik byl "integralna" czescia samochodu - bylo wiadomo jak wyliczane
          jest
          >
          > odszkodowanie. W przypadku gdy bedzie traktowany jak "czesc zamienna"
          > uzytkownicy moga bardzo dostawac w tylek, bo amortyzacje czesci zamiennych to
          w
          >
          > ubezpieczalniach wolna amerykanka.
          > A niestety mozna sie spodziewac ostrygo wzrostu kradziezy samych silnikow.
          > Caly pojazd pewnie sie odzyska (gdzies porzucony), ale juz bez silnika. I co
          > wowczas? To moze wbrew pozorom strasznie walnac po kieszeniach wlascicieli
          > takich feralnych samochodow.
          > A najbardziej moga byc poszkodowani takim wzrostem kradziezy silnikow
          > wlasciciele samochodow nieco starszych, na ktore juz nikt AC nie wykupuje....
          > Spodziewam sie zdrowego sajgonu.... Niestety.


          Na Zachodzie wszelkie naprawy ubezpieczeniowe powypadkowe lub pokradziezowe
          wykonuje sie czesciami oryginalnymi producenta.
          Przed wykonaniem naprawy trzeba zaprowadzic samochod do warsztatu
          autoryzowanego przez ubezpieczyciela i tam ekspert dokonuje opis prac
          naprawczych i wycenia koszt operacji.
          Jezeli koszt przekracza wartosc samochodu przed wypadkiem wg odpowiednika
          polskiej AUTOGIELDY to poszkodowany otrzymuje pieniadze wg sredniej ceny
          AUTOGIELDY a rozbity samochody jest sprzedawany na szrot gdzie wyciagaja i
          sprzedaja pozostale nieuszkodzone czesci.
          Mysle,ze tak tez to powinno wygladac w Polsce.
          Nawet na Zachodzie przy opisanym wyzej systemie traci sie jednak ok 10%
          na wartosci, gdyby samochod nieuszkodzony ,zostal sprzedany z ogloszenia.
          • r306 Hmm 21.10.05, 12:33
            Sadzisz, ze mi do piecioletniego samochodu wstawia nowego turbodiesla? :)
            Juz to widze......
            Poza tym, nawet jakby na to poszli, to zadziala to znow w druga strone, bo juz
            widze mych zaradnych rodakow, ktorzy masowa "gubia" silniki w autkach 5-10
            letnich....
            Mowie Ci - w Polsce, z nasza mentalnoscia to bedzie CYRK. Niestety....
            • antykretyn Re: Hmm 21.10.05, 13:58
              r306 napisał:

              > Sadzisz, ze mi do piecioletniego samochodu wstawia nowego turbodiesla? :)
              > Juz to widze......
              > Poza tym, nawet jakby na to poszli, to zadziala to znow w druga strone, bo
              juz
              > widze mych zaradnych rodakow, ktorzy masowa "gubia" silniki w autkach 5-10
              > letnich....
              > Mowie Ci - w Polsce, z nasza mentalnoscia to bedzie CYRK. Niestety....


              Jezeli orginalny silnik byl turbodiesel i dostal uderzenie z przodu i jest
              nienaprawialny przez wymiane rozbitych czesci to na Zachodzie zaloza nowy
              silnik ,w ramach ubezpieczenia ,o ile ta robota nie przekracza AUTOGIELDOwej
              wartosci samochodu przed wypadkiem
              • r306 Ermmm... 21.10.05, 14:27
                Nie rozmawiamy o stluczkach :)))))) Mowimy o "znikajacych" silnikach.
                • antykretyn Re: Ermmm... 21.10.05, 14:50
                  r306 napisał:

                  > Nie rozmawiamy o stluczkach :)))))) Mowimy o "znikajacych" silnikach.


                  Teoretycznie jest to mozliwe o ile wczesniej ,przed zawiadomieniem
                  ubezpieczenia ,zlozylo sie na policji skarge o kradziezy samochodu.
                  Ale w tym przypadku to policja musi odnalezc skradziony samochod i
                  stwierdzic ,ze ukradziono z niego silnik aby mozna bylo dochodzic
                  zadoscuczynienia u ubezpieczyciela.
                  Toretycznie mozliwe ale bardzo ryzykowne bo policja szczegolowo szuka sladow z
                  ADN wlacznie,wiec mozna wpasc.
                  Dlatego tez zlodzieje samochodow po wyszabrowaniu co sie da z reguly podpalaja
                  reszte aby zatrzec wszelkie slady
                  • r306 :))) 21.10.05, 15:53
                    Woj, dwano w PL nie byles? ;)

                    Tu sie nawet kupowalo rozp... totalnie zlomy powypadkowe, ale z "papierami",
                    aby dorobic do nich skradziony samochod. Przykladow na "zaradnosc" moich
                    rodakow i "przymakanie oka" przez urzednikow w wydzialach komunikacji mozna
                    mnozyc. A wykrywalnosc polskiej policji w kwestii kradziezy samochodow lub ich
                    czesci jest.... no coz - zmienmy temat, bo mi sie nadkwasota zoladka odezwie ;)
      • andycarpet Re: Od dziś silnik jest zwykłą częścią zamienną 21.10.05, 10:54
        To ja poprosze jeszcze o zrownanie z mentalnoscia przecietnego obywatela w EC.
        Zapewne rozni sie w zaleznosci od kraju do kraju i od duzego miasta do malego
        ale tu (pisze tu bo chwilowo pracuje w jednym z krajow starej 15) pojecie
        cudzej wlasnosci (wliczajac w to samochod) ktorej sie nie bierze bo ma sie na
        to ochote jest dosc silne. Wychodzac na obiad zostawiam na biurku komorke,
        rozne szpeje komputerowe (memory stick, czytnik mini dyskow i one tam sa nawet
        po dluzszej nieobecnosci.
    • mihaua a co wymianą na "pojemniejszy" przecież od ....... 21.10.05, 10:12
      ....tego zależy opłata OC-a może zawsze będę płacił za "pierwotną" ????
      • r306 Interesujacy aspekt.... 21.10.05, 11:11
        Poza tym, owszem, nie ma wpisu w nowych dowodach co do nr seryjnego silnika,
        ale jest adnotacja co do pojemnosci i mocy silnika.
        Moze sie zdarzyc, ze nie dostaniemy silnika o identycznych parametrach -
        chociazby mocy. I co wowczas.

        A co do samego OC - to jest dla mnie odwieczna tajemnica - dlaczego od wiekszej
        pojemnosci placi sie wieksza skladke?????
        Bo auta z wikszymi silnikami maja wieksza moc i czesciej powoduja wypadki?
        Bzdura chociazby w przypadku silnikow diesla...
        Kompletnie nie wiem dlaczego jest tak tak regulowane. Poniewaz ubezpieczenie to
        nie ma nic wspolnego z pozniejszym odszkodowaniem i kosztami, to uwazam, ze
        narusza ono konstytucyjna rownosc wszystkich obywateli wobec prawa, tym
        bardziej, ze jest ono obowiazkowe (dla posiadaczy samochodow :)).
        • peaka Re: Interesujacy aspekt.... 21.10.05, 12:07
          Dlaczego od większej pojemności płaci się większą składkę?
          To proste.
          Im większa pojemność tym samochód z reguły droższy (oczywiście w tzw. "szerszym
          sensie").
          Im samochód droższy tym jego właściciel więcej za niego zapłacił.
          Im właściciel więcej wydaje na kupno samochodu tym na więcej właściciela stać.
          Im na więcej właściciela stać tym na więcej trzeba go w majestacie prawa
          skubnąć.
          Prosty mechanizm: jak się takiemu zachciewa to niech płaci, a jak nie chce
          płacić to niech jeździ seicento lub lanosem 1.1
          • r306 :) 21.10.05, 12:13
            No takiego uzasadnienia, to ja sie tez domyslalem... :)
          • tata.jaro Re: Interesujacy aspekt.... 21.10.05, 12:54
            a czy lanos albo seincento to gorsze samochody?Kazdy jezdzi tym na co go stac.
            • r306 Re: Interesujacy aspekt.... 21.10.05, 12:56
              > a czy lanos albo seincento to gorsze samochody?
              Oj, przeciez wiesz, ze to byl tylko przyklad. Nie czepiaj sie :)

              BTW - a umiesz inaczej uzasadnic zroznicowanie skladek OC, niz tylko
              haslem "zabrac bogatym"?
              • daarnor Re: Interesujacy aspekt.... 21.10.05, 15:45
                > BTW - a umiesz inaczej uzasadnic zroznicowanie skladek OC, niz tylko
                > haslem "zabrac bogatym"?

                Ja umiem

                Ma to podłoże... historyczne.

                Niegdyś były w Polsce tylko 3 typy samochodów: Mały Fiat, Duży Fiat i Polonez.
                Żeby nie pisać w ubezpieczeniu marki samochodu (bo przecież czasem trafiało się
                i stare Audi) wymyślono proste zróżnicowanie na bazie pojemności silnika, która
                w bardzo istotny sposób była związana z wartością i szkodliwością samochodu -
                uderzenie 126p w Stara konczyło się lekkim wgięciem zderzaka (w Starze,
                oczywiście), co prowadziło do wypłaty niewielkiego odszkodowania z tytułu OC.

                Po zmianie ustroju jakoś nie wpadli na zmianę systemu (np. na ubezpieczanie
                kierowców, zamiast samochodów), ale to już inna historia...
            • peaka Re: Interesujacy aspekt.... 21.10.05, 13:43
              Owszem, ale to nie znaczy, że skoro kogoś innego stać na więcej i ten ktoś ma
              więcej to trzeba mu to zaraz zabrać.
            • wesolydiabel Re: Interesujacy aspekt.... 21.10.05, 18:55
              No szczerze mówiąc obydwa strasznie kiepskie i potwornie brzydkie.
          • geminix Re: Interesujacy aspekt.... 21.10.05, 17:15
            peaka napisał:

            > Dlaczego od większej pojemności płaci się większą składkę?
            > To proste.
            > Im większa pojemność tym samochód z reguły droższy (oczywiście w
            tzw. "szerszym
            >
            > sensie").
            > Im samochód droższy tym jego właściciel więcej za niego zapłacił.
            > Im właściciel więcej wydaje na kupno samochodu tym na więcej właściciela stać.

            To nie do konca jest takie proste. Bo wedlug twojego rozumowania, skoro
            wlasciciel nowego Mesia 500 wartego 100 000 euro placi powiedzy 2000 PLN
            rocznie za OC, to ktos kto kupi za 1000 euro Mesia z silnikiem o podobnej
            pojemnosci ale z roku powiedzmy 1975 powinien zaplacic 20 PLN (bo auto tansze
            wiec go nie stac itd.) Zmierzam do tego ze wedlug twojego rozumowania (bogatszy
            placi wiecej) powinno sie placic skladke od wartosci samochodu a nie od
            pojemnosci silnika. Co zreszta tez jest bez sensu poniewaz 30 letnie auto
            stwarza wieksze zagrozenie na drodze niz nowe (hamulce, zawieszenie, uklady
            kontroli trakcji) wiec jednoczesnie prawdopodobienstwo powstania szkody jest
            wieksze i co za tym idzie skladka powinna byc wieksza.

            > Im na więcej właściciela stać tym na więcej trzeba go w majestacie prawa
            > skubnąć.

            Raczej wlasnie o to chodzi :)
    • wrabec Beda tanie silniki! 21.10.05, 10:33
      Mam 15 letniego opla. Martwiłem sie skad wezme nowu silnik. Juz dzwonil pewien
      znajomy z informacja ze po tej zmianie bedzie mial dla mnie prawie nowy silnik
      i to za 1000 zł!
    • jarrypl Były auta na cegłach, bez oczu i rzęs będą 21.10.05, 11:39
      teraz i bez serca, tak się może okazać, wychodzisz rano nie zapala, zaglądasz
      pod maskę pusto, a no tak, pukasz się w głowę przecież to skoda i silnik mi
      wstawili do bagażnika, ale w bagażniku też pusto bo w nowych Skodach silnik już
      z przodu montują fabrycznie...
    • lehoo Re: Od dziś silnik jest zwykłą częścią zamienną 21.10.05, 13:37
      Znormalniało ! Znormalniało !
    • pocalujta_wujta To normalne na calym zdrowym swiecie 21.10.05, 15:22
      Silnik nie jest przyspawany do nadwozia. Zawsze byl czscia zamienna tylko
      glupcy w wydziale komunikacji w Polsce uwazali inaczej.

      W USA samochody kradzione sa prawie wylacznie na czesci i nikt nie przywiazuje
      wagi do silnika jako elementu rejestracji w Division of Motor Vehicles czyli
      odpowiedniku naszego wydz. Komunikacji.

      Przepraszam ale walka ze zlodziejstwem nie polega na "spawaniu" silnika do
      pojazdu przez dokumenty. Owszem numer silnika czy grawerowane numery na szybach
      moga stanowic slad prowadzacy do odzyskania samochodu i zlapania szajki, ale
      takie numery sa wpisywane w rejestr ubezpieczniowy a nie rejestr zgodnosci
      pojazdu z drogami publicznymi i wlascicielem czyli w dowod rejestracyjny.

      Nareszcie zmiana.

      Z New Jersey,
      pocalujta_wujta

      P.S> Zyjac w Polsce mialem dwa naloty policji i sluzb granicznych sprawdzajce
      numery w moim Volkswagenie. Nic nie wykazalo, bo samochod byl legalnie
      sprowadzony z Niemiec, ale starchu sie najadlem. Poza tym myslalem o wymiaqnie
      silnika na lepszy, ale klopoty zwiazane z zalatwianiem spraw w polskim wydz.
      Komunikacji...
    • stachu44 Politycy z mafia samochodowa wspolpracuja... 21.10.05, 15:37
      na codzien. A "dziuple" beda pracowac na trzy zmainy legalnie, przybedzie
      stanowisk pracy, ubedzie nowych samochodow z ulicy.
    • awacss Najgłupszy przepis pod słoncem a może... 21.10.05, 16:31
      Większość na forum jest przekonana o kryminogennych skutkach tego "prawa".Kto to
      wymyślił?Potrzebna komisja śledcza... lub czasopisma
    • leech3 Mafia prawo tworzy - ostatnie podrygi 21.10.05, 18:42
      Przez 8 lat MSWiA sabotowało uruchomienie CEPiK (Centralna Ewidencja Pojazdów i
      Kierowców). Teraz Kaczyński dochodzi do władzy i zapewnie wreszcie system
      ruszy. SB-cja wyleci z Ministerstwa. No to robią co mogą aby się jakoś ustawić
      w życiu. Dziuple muszą zarabiać.
    • kwiatek30 Re: Od dziś silnik jest zwykłą częścią zamienną 21.10.05, 21:14
      mafia samochodowa dobrze musiala zaplacic za zmiane ustawy. raj dla zlodzieji
      komuchy na odchodne sobie legalizuja bezprawie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka