witomir
06.01.06, 21:57
Głos ma publicysta Józef Mackiewicz : "Jeżeli się przypomni że ciała
Mussoliniego i towarzyszy (w tej liczbie kobiety!) wisiały przez kilka dni
pod bokiem kardynała katolickiego na Piazza Lorento w Mediolanie, powieszone
za nogi jak zwierzęta ubite w jatkach...Jeżeli się przypomni, że poeta
wszechświatowej sławy Ezra Pound posadzony był w r. 1945 przez Amerykanów do
klatki po gorylu...że 85-letniego Knuta Hamsuna, jednego z największych
pisarzy kuli ziemskiej wpakowano do domu wariatów... Jeżeli
uświadomimy sobie cyfry tak mało znane szerokiej opinii-według Margaret
Boveri w r. 1946
aresztowano we Francji w okresie czystki przeszło pół miliona ludzi z
oskarżeniem o zdradę, odbyło się 160 000 procesów; źródła amerykańskie
obliczają że 100 000 Francuzów padło ofiarą wyzwolenia tzn. więcej niż
Francja utraciła na polach bitew i w obozach jenieckich, w Belgii 60 000
procesów i dochodzeń w Holandii- 130 000- musimy dojść do przekonania że w
stosunku procentowym do ludności tych krajów nie stanowią one zbyt rażącej
dysproporcji
z 15 milionami odsiadującymi karę w łagrach sowieckich. Proces norymberski
również nie potwierdził zaszczytnej odrębności Zachodu europejskiego”. W tym
samym kontekście rozprawy z narodową prawica należy rozpatrywać wydanie przez
zachodnich aliantów walczących po stronie niemieckiej formacji kozackich,
kaukaskich, własowców, Chorwatów, Słoweńców czy Serbów w ręce radzieckich i
jugosłowiańskich siepaczy oraz ekstradycję węgierskich nilaszowców i
słowackich ludaków. Ludzie ci, nie tylko byli nastawieni antykomunistycznie,
ale byli również zdecydowanymi nacjonalistami i przeciwnikami demoliberalnego
porządku. Stąd uznano, że stanowią zagrożenie dla zachodniego systemu i
postanowiono ich zgładzić, choćby radzieckimi rękami.