Dodaj do ulubionych

Dach hali już cztery lata temu groził zawaleniem?

31.01.06, 07:32
Od wielu lat ludzie pracujący w budownictwie czy instytucjach i urzędach z
budownictwem związanych zmagają się z głupotą realiów naszego kraju. Na
projektantach wymusza się czasem niezgodne z prawem lub na jego granicy
rozwiązania często tylko na podstawie jakieś chorej wizji przedstawiciela
inwestora który nie ma pojęcia o budownictwie. Obiekty są budowane po
minimalnych kosztach i w pośpiechu (np. w jednym z nowopowstałych
hipermarketów w 2005 po 2tyg. od otwarcia zawalił się strop). Wykonawcom nie
płaci się często długimi miesiącami… Instytucje kontrolujące traktuje się jak
zło konieczne a co gorsza wymusza się na nich - przy użyciu „koleśi” wyżej
postawionych – przymykanie oczu na „drobne nieścisłości” pod pozorem działania
na rzecz dobra całej społeczności lokalnej (czytaj „kasy inwestorów”). Wiele
mówi się o oszczędnościach w administracji – ale oszczędza się tam głupio bo
często kosztem szkoleń czy motywowania do wydajnej pracy osób odpowiedzialnych
za kontrolę. Niestety wielu młodych ambitnych ,którzy pracują w tej dziedzinie
niedługo po rozpoczęciu pracy zaczynają chorować na typową chorobę
„niewychylania się” no i kółko się zamyka. Jestem ciekaw ile osób w Polsce
jest świadomych ze niektóre nowe odcinki autostrad są do naprawy…
Obserwuj wątek
    • piekny_romanek zapuszkowac skur*synow na dlugie lata 31.01.06, 07:43
      To bylo morderstwo z premedytacja kilkudziesieciu osob! Jakby paru kmiotow
      wpakowac do pierdla na dlugie lata to reszta przestalaby chorowac
      na "niewychylanie sie", bo wiedzieliby, ze ryzykuja wlasna dupa. Skonczylo by
      sie oszczedzanie na budowach i narazanie ludzi na niebezpieczenstwo. A jak
      widze morde tego rzecznika MTK to mnie kur* bierze. Glupi skurw* pierd* od
      rzeczy, ze snieg odsniezali - ta snieg nie padal w Katowicach od paru tygodni,
      a tam bylo widac, ze sniegu na dachu jest po kolana!!!
      • almagus Re:Niesprawna administracja, gdzie prezydent Warsz 31.01.06, 07:54
        Niesprawna administracja, gdzie prezydent Warszawy?

        Czy już mamy wszystkich wojewodów i prezydenta Warszawy, aby mogli zmobilizować
        nadzór nad dopuszczeniem do masowych imprez w halach z płaskim dachem , a nie
        tylko gonienie liberałów na ulicy?

        Współczuję rodzinom, których bliscy stracili życie.
        Współczuję tym co leczą swoje rany i życzę im szybkiego powrotu do pełni
        zdrowia.
        Moja dusza targa się jak gołąb w klatce i leci ku Wam.
        Wołam Cię , wołam Cię z za grobu!
        Wywal szybko ich obu!
        • mayaka Re:Niesprawna administracja, gdzie prezydent Wars 31.01.06, 18:32
          a KWACH ta pieknie RZODZIL przez 10 lat
          teraz zwinol magisterke i odlecial do pastuchuw a polakow ma w 4 literach
    • thailand1 Dach hali już cztery lata temu groził zawaleniem? 31.01.06, 07:51
      Wyrazy wspolczucia dla rodzin! Mam nadzieje, ze wszyscy odpowiedzialni za
      budowe i utrzymanie tego typu objektow wyciagna odpowiednie wnioski i takie
      bledy sie juz nie powtorza. Niech to bedzie lekcja na przyszlosc: w Polsce
      trzeba dostosowac konstrukcje do warunkow klimatycznych.
    • at_work Potwierdzam. 31.01.06, 07:57
      W innych dziedzinach życia zawodowego jest tak samo.
      Czyli jednak "niewidzialna ręka kapitalizmu"?
      • aron2004 Re: Potwierdzam. 31.01.06, 08:24
        at_work napisał:

        > W innych dziedzinach życia zawodowego jest tak samo.
        > Czyli jednak "niewidzialna ręka kapitalizmu"?

        a jak za Gierka w Warszawie wybuchła rotunda to kto był winien? Dorn, Kaczyński
        czy kapitalizm?
        • olias Re: Potwierdzam. 31.01.06, 11:41
          to co się u nas określa mianem niewidzialnej ręki kapitalizmu jest tak naprawdę
          usprawiedliwieniem SZYBKIEGO SZMALU. To wielkie zwycięstwo Uni Wolności,
          Gazety, fałszywych liberałów. Niby jakim cudem pjawili się ludzie którzy w
          ciagu paru miesiecy doszli do niewyobrażalnych fortun. Z nieba spadli? nie
          byłoby takiego bogacenia się elit, gdyby elity nie poświęciły życia obywateli.
          • rtg Re: Potwierdzam. 31.01.06, 23:04
            olias napisał:

            > to co się u nas określa mianem niewidzialnej ręki kapitalizmu jest tak
            naprawdę
            >
            > usprawiedliwieniem SZYBKIEGO SZMALU. To wielkie zwycięstwo Uni Wolności,
            > Gazety, fałszywych liberałów. Niby jakim cudem pjawili się ludzie którzy w
            > ciagu paru miesiecy doszli do niewyobrażalnych fortun. Z nieba spadli? nie
            > byłoby takiego bogacenia się elit, gdyby elity nie poświęciły życia
            obywateli.

            obsesja UW i liberaów którzy sa winni za wszystko co czego nieudacznicy nie są
            w stanie zrozumieć. Nie ośmieszaj sie w obliczu takiej tragedii. To nie jest
            temat jak kto zarobil i ile w jakim czasie tylko co bylo powodem katastrofy i
            czy czyników bylo wiele i jakie przewazyly... a tak na marginesie to jedni
            potrafia zarobic pieniądze zawsze a inni nigdy i to trzeba przyjąc jako prawde
            pierwszą..bo takie są spoeczeństwa w kwazdym kraju na caym świecie
        • wj_2000 Re: Potwierdzam. 31.01.06, 11:44
          aron2004 napisał:
          > a jak za Gierka w Warszawie wybuchła rotunda to kto był winien?

          Rotunda była 1 na całą dekadę. Dachów w styczniu zawaliło się ze 20.
          Szczęśliwie głównie w nocy, więc ofiar śmiertelnych, do czasu katastrofy w
          Katowicach - Chorzowie, było zaledwie kilka.
          W PRL były tandetne farby i wystrój - ale konstrukcje zgodne z regułami sztuki.
          A teraz jest na odwrót. Mamy błyskotki za cenę życia.
          Immanentną cechą dawnego ustroju był szacunek dla nauk ścisłych i technicznych.
          Teraz propaguje się szacunek dla pieniędzy i Koscioła.
          • swoboda_t Re: Potwierdzam. 31.01.06, 15:15
            "W PRL były tandetne farby i wystrój - ale konstrukcje zgodne z regułami
            sztuki" To już kpina...
            • olias Re: Potwierdzam.... niestety 31.01.06, 20:57
              niestety - prawda. Nienawidzę czerwonych, ale to im oddaję. Pracuję i
              pracowałem wtedy w przemysle więc różnicę znam z autopsji. Takiej pogardy dla
              zasad bezpieczeństwa w pogoni za szybkim szmalem e komunie nie było.
            • losiu4 Re: Potwierdzam. 01.02.06, 15:11
              swoboda_t napisał:

              > > "W PRL były tandetne farby i wystrój - ale konstrukcje zgodne z regułami
              > > sztuki"

              > To już kpina...

              nie, to prawda. Budowano tandetnie, ale w miarę solidnie. Zresztą podobnie z
              drobniejszymi rzeczami było: "masło ekstra" to miało być masło, nie jakaś
              podejrzana margaryna w papierku z napisem "masło", podobnie rzecz sie miała z
              makaronem czy wędlinami. Nie zebym przepadał za peerelem...

              Pozdrawiam

              Losiu

              Pozdrawiam

              Losiu
          • stach22 Re: Potwierdzam. 31.01.06, 18:31
            Nie kpij sobie - budowanie zgodnie z regułami sztuki :-))))))))) koń by się
            usmiał. Mieszkam w mieszkaniu wybudowanym z "konstrukcyjnie zgodnie z regułami
            sztuki" i nie opowiadaj "głodnych kawałków" o jakości budownictwa z tego okresu
            bo jak sobie przypomnęto mi już kawy nie trzeba pić. "Szcunek dla nauk scisłych
            i technicznych" :-)))))))))))))))))))) ale z ciebie kawalarz
            • losiu4 Re: Potwierdzam. 01.02.06, 15:16
              stach22 napisał:

              > Nie kpij sobie - budowanie zgodnie z regułami sztuki :-))))))))) koń by się
              > usmiał. Mieszkam w mieszkaniu wybudowanym z "konstrukcyjnie zgodnie z regułami
              > sztuki"

              i co? jakaś katastrofa się w nim zdarzyła? dach może sie zawalił?

              > i nie opowiadaj "głodnych kawałków" o jakości budownictwa z tego okresu
              > bo jak sobie przypomnęto mi już kawy nie trzeba pić.

              tak było: tandetnie ale jakoś o zapadających się na potęgę dachach nie słyszano

              > "Szcunek dla nauk scisłych
              > i technicznych" :-)))))))))))))))))))) ale z ciebie kawalarz

              jak najbardziej tak :) ot, choćby głupi acz znamienny przykład: obowiązkowa
              matematyka na maturze :)

              Pozdrawiam

              Losiu
        • losiu4 Re: Potwierdzam. 01.02.06, 15:08
          aron2004 napisał:

          > a jak za Gierka w Warszawie wybuchła rotunda to kto był winien? Dorn,
          > Kaczyński czy kapitalizm?

          jak sam raczyłeś zauważyc "wybuchła", a nie "zawaliła sie"

          Pozdrawiam

          Losiu
    • lotnakube Ignorancja urzędników i łapownictwo. 31.01.06, 08:20
      To głupota urzedników z wydziałów architektury i nadzoru budowlanego oraz
      łapownictwo inspektorów nadzoru powoduję tego typu sytuacje. Pierwsi są
      niekompetentni - bo dostają posady po linii politycznej, a nie merytorycznej.
      Przykład - w Płocku, gdzie w terenie stoją wysokie budynki - 16 m, urzędasy
      wprowadzają w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego ograniczenie
      wysokości zabudowy do 6 (SZEŚCIU !!!) metrów. Bo żaden nie ruszył d... zza
      burka i nie zrobił inwentaryzacji w terenie. Pomijam całkowicie ich rozeznanie
      w zakresie statyki i dynamiki budowli - o tym nie mają najmniejszego pojęcia. A
      decyzje o WZiZT (o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu)wydaje inż
      sanitarny !!! Więc mamy w Płocku pełny kabaret. A inspektorzy nadzoru przyjmują
      kasę od wykonawców, w zamian beton jest nie tej jakości, zamienniki do
      zbrojenia (na co zgadza się projektant), źle ułożone zbrojenie, fatalnie
      zmontowane konstrukcje stalowe, spie.... spawy itp. Dopóki w gospodarce będzie
      rządzić polityka i skala łapownictwa będzie tak ogromna jak obcenie, podobne
      sytuacje jak ta w Katowicach zdarzać się będą jeszcze wiele razy.
      • kdesw Re: Nie tylko!! 31.01.06, 08:35
        Przetargi inwestor robi na wariata,na zasadach łapanki i kto da
        taniej,większość tych firm upada z powodu niezapłaconych jej
        nalezności,zaciagnietych kredytów,do tego dochądzą szalne terminy na wykonanie
        inwestycji.
        Częst się zdarza,że beton pod szklankami dobrze nie ściagnie,a już stawiają
        słupy podtrzymujace dach,stabilizacja gruntu robiona na wariata czy jego
        wymiana,stawia się się słupy na tzw "klej" wyglada to tak,że w szklankach
        wywierca się otwoey pod kotwy,a w nie się je montuje,przychodzą elemnty
        nośne,nie ma czasu na sprawdzenie ich parametrów,więc się je stawia i sprawdza
        wychylenia słupów w osi i poziomie,jak ledwo staną,montuje się konstrukcję
        dachu,pochodząc po łebkach na pomiarów sprawdzających wychelenia od osi
        pionu,rozstawu,poziomu tak zwanego "O" budowy -szklanek,kiedys takiestan
        surowy robiło sie np. zimą, a konstrukcję dachu wiosną,a napręzenia stali,stal
        inaczej zachowuje się zimą,inaczej wiosną,jeśli halę postawiono na wariata,a
        odchyłki przy stawianiu konstrukcji nośnej przekraczały dopuszczalne,ściagnieto
        to wszystko u na "chama",aby stało,to nic dziwnego,że zimą się
        zawaliło,powstają naprężenia,hala się zimą kurczy,a latem rozserza.Śnieg tylko
        dobił.
        • kdesw Re: Nie tylko!! 31.01.06, 08:50
          Przyczyn może być multum,a jakość konstrukcji?jej ukryte wady,jej parametry i
          wymiary,kazdy element powinno sie rzmierzyć przed montażem,powiem tylko tak,że
          nawet kiedy jest wszystko o key,to i tak bardzo trudno uzyskac idealne wymiary
          hali,starą metodą rodem z PRL,szalowano szklanki pod słupy,robiono zbrojenie i
          to pod okiem geodety,taki np. spaw pod kotwami,jężeli sie go namierza
          instrumentami idealnie,to kotwa nie zachowuje wymaganych parametrów w osi i
          poziomie,bierze się poprawki z 1 mm,wywalone żle 2 mm odchyłki u postawy daje
          2,3 cm ocdchyłki u góry,podobnie z poziomem.To nie tylko przyjeżdża grucha i
          wlewa glutę,niby wszystko jest ok. bo stalowa skorupa szklank jest stężona,a
          gó..,bo beton robi swoje,ściągnie szklankę z kotwą w swoją stonę i bądz tu
          mądry,wszystko powinno ostygnąć i stężeć z jedem miesiąc ,a potem dokonac
          pomiarów sprawdzających,jeśli jest o key,to wtedy można montować słupy
          podporowe,a potem dach.

          Pieniądz,pieniądż,mamon pieniądzaaaaaa!!!!
          • rafaels Re: Nie tylko!! 31.01.06, 22:31
            Wiesz co? Też mi się nieraz marzy obsługa geodezyjna przy dużym montażu, jak za
            czsów komuny, a nie te partaniny obecne. Pozdr.
      • igel1 Re: Ignorancja urzędników i łapownictwo. 31.01.06, 09:10
        ZGADZAM SIE ZUPELNIE Z TA OPINIA::.... sam osobiscie walczylem z podobna banda
        przed sadem cywilnym w gdansku...mowiono otwarcie o lapownictwie,probie
        przekupstwa a sad olewal sprawe i do pieprzyl niewinnym ludziom ktorzy
        miesiacami cierpieli...To polska sprawiedliwosc!!!! Nawet Gazeta Wyborcza i
        Polska TV wiedziala co w trawie piszczy i pisala pierdoly....
      • rafaels Re: Ignorancja urzędników i łapownictwo. 31.01.06, 22:21
        16 metrów to nie wysoki budynek - ledwo 5 kondygnacji (ca). A o planach
        zagospodarowania decydują RADNI, nie urzędnicy.
        Jeszcze jedno: projekt decyzji o warunkach zabudowy zawsze przygotowuje osoba z
        uprawnieniami urbanistycznymi. Tyle poprawek do wypisanych przez ciebie bzdur.
        Jeżeli znasz wykonawców, którzy tak łatwo dają łapówki, to podrzuc kontakt,
        odwdzięczę Ci się!!!!
    • 1309alek Re: Dach hali już cztery lata temu groził zawalen 31.01.06, 08:53
      trzeba rozliczyc mafie zarejstrowana na Cyprze,Pan Leper mial racje,buduja byle
      co ,nie placa podatkow im obce sa sprawy zycia Polakow.Panie ministrze Zobro w
      panu tylko ratunek,bo jak nie pan to tylko P.Leper zrobi porzadek.
      • blablacz porzadek i lepper ??? hahahahahaha 31.01.06, 17:12
        taki zrobi porzadek jak ze "swinskimi fermami"

        Pokrzyczal chwile, potem odwiedziny ... i nagle zamilkl...
      • rtg Re: Dach hali już cztery lata temu groził zawalen 31.01.06, 23:23
        1309alek napisał:

        > trzeba rozliczyc mafie zarejstrowana na Cyprze,Pan Leper mial racje,buduja
        byle
        >
        > co ,nie placa podatkow im obce sa sprawy zycia Polakow.Panie ministrze Zobro
        w
        > panu tylko ratunek,bo jak nie pan to tylko P.Leper zrobi porzadek.
        Pan Lepper zawsze robi porządek otrzepując gumiaki z gnoju jak wchodzi do domu.
    • igel1 Re: Dach hali już cztery lata temu groził zawalen 31.01.06, 09:07
      I nic sie nie stalo...boskie szczescie...
      ajk twykle polsc glupole lekceweaza takie sygnaly....bo zycieludzkie liczy sie
      dopiero wtedy ja sie zrobi na nim kase...
      Sám mialem podobne zdarzenie z katastrofa budowlana..gdzie llo sie ..iskrzylo
      a nadzor budowlamy a potem sad olal poszkodowanych i wpieprzyl koszty na ich
      barki zamiast sprwacom.....Komunistyczne przyzwyczajenia i tyle....
      Zygac misie chce do dzisiejszego dnia...
    • zdrajca1 LUDZIE OBUDŹMY SIĘ 31.01.06, 10:41
      W tym kraju na ok.12 mln pracujących jest 996 000 urzędasów różnej maści
      chroniących przede wszystkim własny stołek.Przykład - w każdym dawnym oddziale
      wojewódzkim ZUS pracuje 900-1100 osób. Absurd Panie Dorn.
      • evito efekt spuscizny poprzedniego rzadu 31.01.06, 11:23
        zdrajca1 napisała:

        > W tym kraju na ok.12 mln pracujących jest 996 000 urzędasów różnej maści
        > chroniących przede wszystkim własny stołek.Przykład - w każdym dawnym oddziale
        > wojewódzkim ZUS pracuje 900-1100 osób. Absurd Panie Dorn.
    • rekinygieldy Symulacje komputerowe 31.01.06, 10:59
      Dziwi w tym wszystkim fakt, że w dobie nowoczesnej technologii nikt nie pokusi
      się sprawdzenie poprzez symulacje komputerowe, jak taka konstrukcja będzie
      zachowywać się pod wpływem czynników atmosferycznych. Mało tego - jestem niemal
      pewiem, że nikt nie przeprowadzał tam szczegółowych obliczeń napreżeń tej
      konstrukcji. Na studiach robiliśmy kratownice itd. to naprawde moc różnych
      sprawdzań. Daje się wyśrubowane współczynniki bezpieczeństwa. W przypadku windy
      jest to 10, co oznacza, że jeśli na windzie napisano, że może w niej być 6
      osób, to powinna wytrzymać 10x6 czyli cieżar 60 osób... Czyni się tak, gdy w
      grę wchodzi zdrowie i życie ludzkie. Czy dach to coś innego? Tu powinny też
      obowiązywać ostre reguły bezpieczeństwa, a każdy projekt winien być opatrzony
      stosownymi obliczeniami. Oglądałem wiele projektów domów, ale nigdy nie
      spotkałem się w nich (planach) z obliczeniami kontrukcji dachu. Biorąc pod
      uwagę fakt, że tzw. inżynier nadzoru bywa na budowie zwykle 2x, na początku,
      żeby zobaczyć adres i na koniec, żeby podpisać (nie mylić sprawdzić, zresztą
      wtedy co może sprawdzić???), to trudno się dziwić, że skutki są takie jak w
      Chorzowie. Uważam, że wiele konstrukcji w Polsce i budynków budowanych jest na
      tzw, wyczucie bez symulacji i obliczeń.
      Tylko w amerykańskich filmach przynoszą w razie potrzeby plany instalacji
      wentylacujnych i innych - bo są... W Polsce może banki lub budynki rządowe mają
      takie plany.
      A tak w ogóle, wzorem ogrzewanych podłóg, trzeba pomyśleć o ogrzewanych
      dachach, które w razie konieczności podgrzewa się aby spłynął nadmiar śniegu...
      • rafaels Re: Symulacje komputerowe 31.01.06, 22:08
        Oj, rekinem przepisów budowlanych to ty nie jesteś! A o projektowaniu to chyba
        rzeczywiście wiesz coskolwiek z ameryckich filmów. Ciekawe, na jakich studiach
        mocowałeś się ze sprawdzaniem kratownicy? Jaką metodą liczyłeś siły w prętach? A
        krata była płaska, czy przestrzenna? w stali czy żelbecie? jeżeli stal, to z
        jakich kształtowników?, a może z zimnogiętych? co, czy walcowanych na gorąco?
        jeżeli żelbet, to kablobeton czy strunobeton? a sprawdzałeś według stanów
        granicznych nośności, czy użytkowania? i tak dalej. Zabieraj głos, jeśli masz
        coś do powiedzenia, a nie aby udowodnić, że umiesz pisać.
    • natural7 Re: Dach hali już cztery lata temu groził zawalen 31.01.06, 11:10
      Tutaj zadział tzw. polski burdel. Najgorsze, że tzw. białe kołnierzyki wywiną
      się sianem a skażą pracowników firmy, która była odpowiedzialna za odśnieżanie.
    • mon.kao Re: Dach hali już cztery lata temu groził zawalen 31.01.06, 11:27
      kilka razy braliśmy udział w imprezach organizwanych wlasnie w tej hali, w
      czasie trwania targow, kapala woda z sufitu, to chyba nie jest normalna
      sprawa???gdzie gtedy byli organizatorzy???zbierali jedynie pienadze od
      wystawców ale nie poczuwali sie do obowiazku dbania o bezpieczenstwo ludzi!!!
      • xe92 To dlaczego Pan/Pani tego nie zgłaszał? 31.01.06, 11:47
        Zawsze się dziwię, że po wszystkim to każdy coś takiego widział a często
        przewidział...!!! Warto by zastanowić się by w przyszłości starać się
        interweniować w takich sytuacjach i zgłaszać to organizatorom. Nawet po to by
        samemu mieć spokojne sumienie...
    • oelefante Tych ludzi zabiła "Polska szkoła głupoty". To ta 31.01.06, 11:31
      sama głupota, która zabija w ciągu tygodnia po 100 osób na drogach. W Katowicach
      ktoś olał przepisy i zabił kilkadziesiąt osób. Na polskich drogach kierowcy
      olewają przepisy i zabijają kilkadziesiąt osób. Polakom nie trzeba terrorystów,
      Polacy sami świetnie się zabijają nawzajem.
    • zyks A p.minister Dorn?Bad Reichenhall i Lidl były na p 31.01.06, 11:40
      początku stycznia, a ponadto:

      - Alarmowałem rząd, że zalegający na dachach śnieg jest poważnym zagrożeniem i
      że należy natychmiast zrobić wszystko, by go usunąć. Niestety Ludwik Dorn
      zlekceważył moje ostrzeżenia - oskarża prof. Stefan Krajewski, do niedawna
      wojewoda łódzki.

      2 stycznia, godz. 6 rano. Dach sali gimnastycznej szkoły podstawowej w
      Proboszczewicach pod Łodzią ugina się pod ciężarem śniegu. Jest go co najmniej
      pół metra. Nagle słychać trzask, huk i brzęk tłuczonego szkła. Trzy czwarte
      dachu zapada się do środka i uderza z łoskotem o parkiet sali. Dwie godziny
      później miały w niej ćwiczyć dzieci. Wiele z nich nie uszłoby z życiem.

      Władze centralne wiedziały o wypadku w Proboszczewicach jeszcze tego samego
      dnia. Specjalny komunikat wysłały im służby wojewody łódzkiego. - Już wtedy było
      oczywiste, że zima tego roku jest ciężka i prędzej czy później dojdzie do
      tragedii - uważa były wojewoda. Jak twierdzi, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych
      nawet nie odpowiedziało na jego monity.

      Po śmierci 67 osób w hali targowej w Katowicach minister spraw wewnętrznych
      Ludwik Dorn podjął nadzwyczajne środki ostrożności. Dzień po tragedii, w
      niedzielę, zarządził natychmiastową kontrolę grubości śniegu zalegającego na
      dachach wielkich budynków. Zmusił też wszystkich wojewodów, by nakazali
      właścicielom budynków usuwanie śniegu. I wprowadzili kary za ośnieżone dachy.
      Gdyby te ostre działania podjął wcześniej, być może kilkadziesiąt osób nie
      zostawiłoby swoich rodzin w żałobie. Dlaczego więc minister czekał tak długo?

      - To nieprawda, że przed tragedią nic nie robiliśmy - ripostuje Tomasz
      Skłodowski, rzecznik Dorna. - Już 23 stycznia podjęliśmy nadzwyczajne środki
      ostrożności. Obecne działania to tylko przypomnienie - zapewnia.

      Te "nadzwyczajne środki" z 23 stycznia to pismo do wojewodów "w związku z falą
      mrozów". Jest w nim prośba o: kontrolowanie sytuacji na drogach, informowanie
      ludzi o ciężkiej zimie, dbanie o bezdomnych, zastanowienie się nad przerwaniem
      zajęć w szkołach, dowożenie jedzenia do miejsc odciętych przez zimę oraz troskę
      o starszych ludzi. Dopiero w ósmym punkcie (!) władze proszą o zmuszenie
      właścicieli budynków do usuwania śniegu z dachów. I nie ma ani słowa o karach.

      Jak groźny jest w tym roku śnieg, w ministerstwie musieli wiedzieć - od wypadku
      w szkole pod Łodzią do 23 stycznia doszło w kraju aż do ośmiu zawaleń dachów pod
      naporem śniegu. 21 stycznia w Ostrowcu Świętokrzyskim były nawet ofiary
      śmiertelne - zginęły dwie osoby.

      - Powtarzam, obecne działania to tylko przypomnienie - upiera się Skłodowski i
      dodaje: - Jestem zdumiony wypowiedzią Krajewskiego. Jeżeli ten pan uważa, że
      jego celem powinno być alarmowanie, to słusznie, że już nie jest wojewodą.

      Prof. Krajewski rozmawiał z nami wczoraj, w dniu, w którym przekazał władzę w
      województwie Helenie Pietraszkiewicz mianowanej przez Ludwika Dorna. Czy więc
      nie odgrywa się po prostu na ministrze za swoją dymisję? Pan profesor wojewodą
      został za rządów SLD. Mianował go premier Marek Belka, z którym znali się ze
      studiów. Wojewoda nigdy nie należał jednak do SLD, nie był też politykiem. O
      jego wiarygodności może świadczyć to, że nawet prawicowy prezydent Łodzi Jerzy
      Kropiwnicki zawsze zapewniał, iż współpraca z prof. Krajewskim układa się wzorowo.

      ŹRÓDŁO:
    • ssampo Re: Dach hali już cztery lata temu groził zawalen 31.01.06, 12:01
      "Do informacji byłego pracownika MTK nie chciał się odnieść Grzegorz Słyszyk,
      pełnomocnik obecnego zarządu MTK. Cieszy się tylko, że kilkadziesiąt godzin po
      katastrofie wśród jej domniemanych przyczyn nie wymienia się już tylko
      zalegającego na dachu hali śniegu.
      Słyszyk uważa, że przyczyną katastrofy mogły być np. szkody górnicze."
      No tak ma gościu powód do radości, już nie ich wina bo było niby odśnieżane
      teraz znależć tylko winnego który najlepiej nieżyje albo słuch o nim zaginął i
      wszystko bedzie ok, a najlepiej zwalić na szkody górnicze i to wszystko zalatwia
      sprawe, najlepsze bylo by tornado ale u nas nie ma, a gdzie jakaś pokora ze
      strony właściciela to w końcu ich budynek i oni brali kase za organizowanie
      imprez więc kto ma być odpowiedzialny?
    • ulpwp Re: Dach hali już cztery lata temu groził zawaleni 31.01.06, 12:04
      Czy to przypadek że pani Piekarska i były wojewoda łodzki interesowali sie
      dachami juz na poczatku stycznia teg roku , czy przeczucie? . Ja mam wrazenie
      że przyczyna katasrofy sa zle docieplone dachy , na ktorych tworzy sie warstwa
      lodu ktory w miare obnizania sie temperatury na zewnatrz zwieksza swoja
      objetosc i jest powodem przeciazenia blaszanych dachow. Nalezy wiec tu
      doszukiwac sie przyczyny ostatnich wypadkow.
    • kipasku Re: Dach hali już cztery lata temu groził zawalen 31.01.06, 14:25
      Szkoda ludzi, którzy zginęli
      Szkoda osieroconych dzieci
      Szkoda rodzin, które utraciły najbliższych
      Szkoda gołębi
      ALE
      Jeszcze komisja, która ma wyjaśnić przyczyny katastrofy nie przystąpiła do pracy
      a już większość łącznie z Małym Kaziem, Ziobrem, Dornem itp.powtarzają jak
      młynki modlitewne: śnieg, śnieg, śnieg.
      Ta hala stoi już dobrych parę lat (jakiś świadek mówił, że przed laty widział
      na dachu 3 m śniegu (?)) i stała dalej.
      Wierzę, że projektańci nie projektowali domeku letniskowego
      Mogło być dziesiątki przyczyn (łącznie ze śniegiem).
      W wypowiedziach na forum mało można przeczytać o takich czynnikach jak :
      1. Szkody górnicze (tąpnięcia)
      2. Zmęczenie materiłu
      3. Wibracje produkowane przez zespół muzyczny
      4. Rysa w podłodze (widoczna na video w okresie trwania wystawy)
      Mam nadzieję, że komisji uda śię ustalić powody katastrofy i przyczynić się do
      ograniczenia podobnych nieszczęść.
      • igel1 Re: Dach hali już cztery lata temu groził zawalen 31.01.06, 20:49
        Jak narazie w polskiej praktyce to poszkodowani ponosilo za wszastko
        odpowiedzailnosc a jak sie procesowali to polksie sady dopiepszanly im jeszcze
        koszta sadowe!!!!sAD PRZYMYKAL NA OCZY NA ZEZNANIA SWIADKOW O PROBACH
        PRZKUPSTWA ;LAPOWKARSTWIE:OSZUSTWACH ITP::
        I nie wierze by tym razem stalo sie inaczej... Swiadkowie niech uwazaja bo
        mafie skorumpowanych urzednikow sa zdolne do wszystkiego .Wiara w to ze sprawa
        jest dostatecznie naglosniona i nic nikomu sie nie stanie jest tylko mzonka!
        Sam przezywalem podobne straszne chwile w Polsce a media przygladaly sie
        wszystkiemu jak gdyby nigdy nic! Tylko dlatego ,ze temat byl nie na czysie
        (lacznie z Gazeta Wyborcza )

        Ps. wiecej informacji udziele chetnie kazdemu zainteresowanemu.
    • sowa_46 Re: Dach hali już cztery lata temu groził zawalen 31.01.06, 14:45
      Konstrukcje tego typu grożą zawaleniem w takich warunkach z założenia!!!!!!
      Nie są one przeznaczone do użytku w takiej strefie klimatycznej i o tym
      doskonale wiedział główny architekt, który zgodę na ich postawienie wyrazić
      musiał. Gdyby zgody nie wyraził nie dostałby w łapę a to już świadczy o
      niezaradności Polaka.
      Szkoda gadać bo to i tak nic nie pomoże, najłatwiej ukarać właściciela
      mandatem, wtedy śnieg sam zlezie z dachu (dla przykładu - TESCO ukarano
      mandatem w wysokości 500 zł), to ich pewnie załamało i już się nie podniosą,
      ręce opadają.
      Jak łatwo zauważyć w twórczości Kochanowskiego, głupota Polako obca nigdy nie
      była.

      "Polak mądry po szkodzie:
      lecz jeśli prawda i z tego nas zbodzie,
      nową przypowieść Polak sobie kupi,
      że i przed szkodą, i po szkodzie głupi".

      Najgorsze jest to, że tak już pozostanie.
    • alex-alexander Re: Dach hali już cztery lata temu groził zawalen 31.01.06, 15:23
      Tak jest w kazdej dziedzinie zycia. Nie tylko w budownictwie. A dach runal
      dlatego, ze - cytuje slowa pana Glempa - ludzie nie modlili sie, niewprosili
      boga (o co?). Takie pierdoly czytalem wczoraj na tym portalu.
      • sowa_46 Re: Dach hali już cztery lata temu groził zawalen 31.01.06, 15:36
        alex-alexander napisał:

        > Tak jest w kazdej dziedzinie zycia. Nie tylko w budownictwie. A dach runal
        > dlatego, ze - cytuje slowa pana Glempa - ludzie nie modlili sie, niewprosili
        > boga (o co?). Takie pierdoly czytalem wczoraj na tym portalu.

        :-)))))):-)))))):-)))))):-)))))):-)))))):-)))))):-)))))):-)))))):-))))))
        Dla Ciebie to tylko pierdoły ale zapominasz, że prymitywnych ludzi jest
        niestety znacznie więcej niż pozostałych, tak zawsze było i będzie bo ciemnotą
        najłatwiej się manipuluje. Na takich podwalinach powstała instytucja Kościołem
        zwana tylko zadziwia mnie to, że aż tak długo przetrwała a zawdzięcza to tylko
        ciemnocie.
        Skoro Glemp jest taki mądry to powinien pamiętać czego go nauczono, między
        innymi tego że BÓG JEST MIŁOŚCIĄ, jak to więc możliwe że mści się na ludziach
        karząc ich w taki sposób, to jakieś totalne brednie, które jedynie ciemnota
        może zaakceptować.
        Korzystanie z usług instytucji Kościoła to wyjątkowo RYDZYKOWNA gra.
      • parmesan Re: Dach hali już cztery lata temu groził zawalen 31.01.06, 18:32
        Smucisz koles!
        Co ma wspolnego twoj bod do zawalenai sie dachu?
        Dach zawalil sie, bo
        - zla konstrukcja byla,
        - za duzo sniegu,
        - szkody gornicze,
        - lenistwo i glupota ludzka,
        - jeszcze ze 100 roznych powodow mozna wyliczyc.
        ale za co ma ten bod karac?
        podobniez bog to nieskonczona dobroc?
      • igel1 Re: Dach hali już cztery lata temu groził zawalen 31.01.06, 20:54
        hi...ciemnogrod.....Tragiczne ale prawdziwe.........
    • bih MAM DOSC TEGO TEMATU 31.01.06, 15:35
      WSZEDZIE TO SAMO, CZARNO, SZARO I WSZEDZIE O TYM DACHU... LUDZIE DOSYĆ!!!!!!!!!!1
      • sowa_46 Re: MAM DOSC TEGO TEMATU 31.01.06, 15:37
        bih napisał:

        > WSZEDZIE TO SAMO, CZARNO, SZARO I WSZEDZIE O TYM DACHU... LUDZIE
        DOSYĆ!!!!!!!!!
        > !1

        Nie denerwuj się, jestem pewien że jeszcze nie odśnieżyłeś swojego dachu, więc
        do roboty!!!!!!!!!!!
    • alex-alexander Re: Dach hali już cztery lata temu groził zawalen 31.01.06, 15:49
      Europejska prasa, w tym i czeska pisze, ze z Hala Wystawowa byly juz w
      przeszlosci jakosciowe problemy. Kazdy w Polsce kreci i mota a nikt nie przyzna
      sie, ze to byl budowlany bubel.
      Vyšetřovatelé už mají odborné posudky
      Pozvolna pokračuje i práce vyšetřovatelů. Dosud mají dva odborné posudky,
      jejich obsah však nechtějí zveřejnit.

      "Polský tisk informoval o tom, že hala měla konstrukční problémy už v
      minulosti. - více zde"

    • budowlanka9 PROŚBA O POMOC ! 31.01.06, 15:56
      Kto pomoże mi ustalić, pod który urząd Powiatowego Nadzoru Budowlanego
      podlegała ta nieszczęsna, śmiercionośna hala, czy pod Urząd w Katowicach, w
      Chorzowie czy też w Siemianowicach Śląskich. Dziękując za pomoc pozdrawiam.
    • century211 Cala Polska do remontu - GENERALNEGO 31.01.06, 16:00
      dziury w nawierzchni drog
      stare mosty
      nieremontowane rudery
      nieremontowane instalcje gazowe, elektryczne, wodne
      zly stan techniczny pojazdow, pociagow
      no i przede wszystkim wielkie powierzchnie z tanich materialow i wadliwymi
      dachami
      REMONT - ZMAKNIETE! do odwolania!
    • sredni4 ZGNILIZNA 31.01.06, 16:14
      Po usunięciu się w cień komunistycznej propagandy, państwo znalazło się
      niemalże w całkowitej próżni polityczno-prawnej. Jakiś lejbusiowaty paralityk
      zaczął pomrukiwać o budowaniu państwa prawa, zachęcając równocześnie do chaosu
      i anarchii. Wprowadzono bowiem w tym czasie amnestie za przestępstwa
      gospodarcze, w resorcie bezpieczeństwa rozwiązano pion do walki z
      przestępczością gospodarczą i obyczajową. Wprowadzono również weekendowe
      przepustki dla więżniów odsiadujących wyroki za przestępstwa kryminalne i
      przepustki dla umysłowo chorych. Kryminaliści zabrali się do działalności
      gospodarczej. Ruszyli Gawronik, Bagsik, Grobelny, Jędruch i im podobni. Prawo
      skarbowe, prawo budowlane czy prawo energetyczne, nie były żadną przeszkodą dla
      ´pionierów nowej epoki´. Zaczęto głosić i uprawiać gospodarczy liberalizm, co
      po prostu przekładało się na niszczycielską samowolę. Ta nowomoda dotarła
      również tu gdzie ´folwaryzowali´ gospodarkę towarzyszka baronowa Blida i
      towarzysz baron Szarawarski - na Śląsk. Kto upierał się przy przestrzeganiu
      norm budowlanych, nie miał szans zaistnieć na budowlanym rynku pracy...
      • sredni4 Re: ZGNILIZNA 31.01.06, 16:16
        Sentencja łacińska mówi: „Nihil est tam populare, quam bonitas”,
        czyli: ”Niczego naród nie ceni tak jak dobroci”. Nasz polski naród dał dowód
        swojego dobroci, swojego potencjału ofiarności, w czasie ostatniej tragedii.
        Nawet ci, którzy się nie znali, którzy byli sobie obcy stali się przez to
        zdarzenie sobie bliscy, a może niektórzy, w tej strasznej chwili stali się po
        prostu ludźmi.
        W moim życiu czas się zatrzymał. Przestały być istotnymi bieżące kłopoty,
        praca... Siedziałam z wzrokiem wbitym w ekran telewizyjny, śledziłam każdą nową
        wiadomość o losie ludzi, gdzieś tam na Śląsku, którzy pod gruzami, pod żelazem
        i lodem walczyli o życie. Łzy co chwilę napływały do oczu - o ślepy losie, jaką
        to miarą mierzysz ludzkie istnienia!?
        Czy nam żywym pozostało jedynie wytropienie winnych, znalezienie przyczyn ich
        głupoty i braku przezorności? Bo to ludzka bezmyślność, lekkomyślność
        spowodowała, że wielu nie wróciło do domu. Dziś liczy się zysk, a nie
        istnienie! Narzucone normy nie służą już człowiekowi, ale koncernom,
        spuchniętym bankowym kontom obcych, zimnych ludzi. Dlaczego nie sięgamy po rady
        górali, budowniczych w Zakopanem, tylko budujemy tak, jakbyśmy żyli w klimacie
        śródziemnomorskim? Czy tak trudno sobie wyobrazić, że woda zamieniona w lód
        staje się ciężką, jak granit ? Naprawdę nie mogę tego zrozumieć…
        Nasz naród składa się z dobrych, ofiarnych ludzi, jednak nasz naród nie tworzy
        mądrych, sensownych instytucji! Należy podziękować Polakom za odwagę, za pomoc
        niesioną drugiemu człowiekowi, który umierał pod zwałami śniegu i blachy.
        Dziękuję Wam Polacy, w takich chwilach wierzę, że jesteśmy wspaniałym narodem…



        Lusia Ogińska


        Pukanie w okno.

        (Miłującym gołębie)

        W wazonie dawno kwiaty zwiędły,
        ona samotna w oknie gaśnie,
        telefon milczy jak zaklęty,
        głos jego zamarzł w nim na zawsze.

        Jeszcze się w sercu iskra tliła,
        że coś się zmieni, cud się zdarzy
        w modlitwie cichej wszystko skryła,
        zegar odliczał łzy na twarzy.

        W wazonie kwiaty, te od niego,
        ostatnie kwiaty, szept, i gest;
        nie może spytać go dlaczego,
        dziś modli się w różańcu z łez?

        ……………………………..
        ……………………………..
        ……………………………..
        ……………………………..

        Podbiegła, bo ktoś stuknął w szybę,
        może to tylko wiatr, lub liść,
        a może dusza jego idzie,
        i każe jej za duszą iść?

        Umilkło serce, i zamarzło,
        nie chce się cieszyć, nie chce smucić,
        na darmo biegła, znów na darmo,
        to tylko, tylko… gołąb wrócił!


        • joanna_r_c Re: ZGNILIZNA 31.01.06, 21:19
          Po przeczytaniu wszystkich wypowiedzi tak sobie myślę, że:

          - cóż Polacy zawsze potrafili się jednoczyć - ale tylko w sytuacji zagrożenia...
          - odnośnie łapówek wszyscy narzekają, że są łapówki - ale cóż ktoś je daj i ktoś
          je bierze "daj przykład -nie bierz bierz przykład - nie dawaj" - ilu z Was ma
          wśród znajomych lub rodziny kogoś kto dał łapówkę lub dostał łapówkę,.... ja
          wiem, że pewnie teraz odzewie się teraz milion osób... które powiedzą, że ten
          przykład idzie z góry ... ale przecież Ci co teraz są na górze kiedyś byli na
          dole... czyli właściwie przykład idzie z dołu... wiem też że łapówkarstwo ma
          ogromnie długą tradycję ponieważ w czasach PRL-u właściwie większość rzeczy była
          załatwiana za pomocą tej czy innej "łapówki". Sęk w tym PRL-u już dawno nie ma a
          "łapówki" dalej są... wiec to chyba nie jest winna PRL-u - może to my jesteśmy
          winni?
          - przytoczono uwagi o władzy że fuj i ble, i ok. tez mi się nie podobają, ale
          czy za poprzedniej było lepiej a czy za jeszcze poprzedniej było lepiej...
          przecież u nas władza zmienia się co 4 lata raz na prawo raz na lewo... i
          wiecie co nic się nie zmienia - faktem jest że nie ma u nas klasy politycznej -
          tej z prawdziwego zdarzenia, która wie, że żyje dzięki wyborcom i że to wyborca
          jest tym, który wyniósł polityka na tron i tym który może go z niego zrzucić - u
          nas takie świadomości jeszcze nie ma... może będzie za jakiś czas - a może już
          czas dać spokój tym wszystkim politykom niech się sami wykończą...bo krzykiem i
          tak nic nie zdziałamy... a poza tym oni mają częstszy dostęp do mikrofonów niż
          reszta społeczeństwa 
          - odnośnie Kościoła- dajcie spokój kto chce będzie chodził do Kościoła kto nie
          ten ja jestem zdania - ktoś to zresztą napisał - że Bóg jest miłością a to
          oznacza, że jest właściwie wszędzie... Natomiast nie będę zmuszać starszej
          babcie która ma 80 lat żeby nagle przestała chodzić do Kościoła to nie ma sensu
          "Starego drzewa z korzeniami nie przesadzisz" - to proste jak chcą wydawać swoje
          reny to proszę bardzo to są ich ciężko zapracowane pieniądze i zaglądać im w
          portfel nie zamierzam wydadzą na nowe fatałaszki albo na Kościół :) ich sprawa

          Tak sobie myślę kończąc mój dość długi wywód - a może by tak zacząć zmianę od
          SIEBIE.. może dać przykład innym, że niekoniecznie trzeba tak żyć jak się nam
          pokazuje według zasad, które niekoniecznie są nasze, tylko czy wystarczy odwagi,
          czy nie ulegniemy zbyt szybko ogólnemu marazmowi a potem przez to złości i
          wzajemnego oskarżania się to nie ja jestem winien to ktoś inny jest winien...
          (to słowo „ktoś” zadziwiająco często pojawia się w wypowiedziach... może
          trzeba powiedzieć nie ktoś tylko JA... TY.... MY.... WY....
          Może też przestańmy w końcu oglądać się za siebie i nie szukajmy winnych gdzie
          indziej bo może się okazać że i tam nie ma że są tu ......- "kto jest bez winy
          niech pierwszy rzuci kamieniem"

    • sredni4 Re: Dach hali już cztery lata temu groził zawalen 31.01.06, 16:19
      Tragedia w Chorzowie poruszyła całą Polskę. Wypadki zawalenia się dachów
      zdarzyły się ostatniej zimy w wielu krajach bardziej od nas zawansowanych
      cywilizacyjnie, więc nie ma tu powodów do poszukiwania winnych w jakichś
      rzekomo naszych negatywnych, narodowych cechach.
      Natomiast sama akcja ratunkowa została przeprowadzona – co wszyscy podkreślają –
      znakomicie. Pierwsze karetki pojawiły się po kilku minutach, lekarze i
      pielęgniarki bez wezwania przybyli do szpitali, choć była sobota, ludzie
      samoczynnie zorganizowali pomoc dla ratowników, a w niedziele kolejki chętnych
      ustawiły się w punktach krwiodawstwa. Jeszcze raz okazało się jak Polacy
      potrafią się zmobilizować i jak nadrobili wieloletnie zaniedbania z okresu
      komuny.
      Piszę o tym wszystkim, bo nie mogę zapomnieć jak przed wielu laty, jeszcze w
      czasach PRL, gościłem bardzo serdecznie w swoim komunalnym mieszkaniu rodzinę
      przypadkowo poznanych przedwojennych nysan – Niemców. Po kolacji, odprowadzałem
      ich przez komunalne podwórko i ubodło mnie niesamowicie, kiedy mój życzliwie
      przyjmowany, przyjacielski gość pokazał na zaniedbane otoczenie i powiedział do
      swoich towarzyszek z pogardą: „polnische wirtschaft” – polska gospodarka, czyli
      polski nieporządek. Cały wieczór rozmawialiśmy po francusku i być może myślał,
      że nie rozumiem po niemiecku.
      Dzisiaj wschodnie landy Niemiec świecą pustkami, bezrobocie sięga 40%, Polacy
      przyjeżdżają i zakładają biznesy, a u nas w kraju, pomimo licznych zapóźnień
      wykonaliśmy gigantyczna pracę nadganiając stracony przez 50 lat czas. Ech gdyby
      tak jeszcze wprowadzić JOW-y...
      Te myśli przyszły mi do głowy kiedy w tragicznych wydarzeniach na Śląsku,
      relacje dziennikarzy podkreślają sprawność z jaką działają nasze służby
      ratownicze.
      Jest jeszcze jedno co w tych smutnych wydarzeniach, pokazuje osiągnięty przez
      nas postęp. Oto po raz pierwszy od wielu lat nie muszę się wstydzić swojego
      Prezydenta i Premiera. Nie jestem politycznym zwolennikiem Kaczyńskiego, ale po
      raz pierwszy od 1939 roku Polska ma Prezydenta troszczącego się o naród
      szczerze, bez obłudy. Kiedy Kaczyński mówi, że się modli za ofiary, to wiem, że
      nie udaje na potrzeby polityki. Kiedy Premier przybywa na Śląsk i bierze udział
      w mszy za ofiary wypadku, wiem że nie uczył się wczoraj kościelnych pieśni.
      Kaczyńscy mają wiele wad, popełnią zapewne wiele błędów, ale na pewno Prezydent
      RP nie przyjdzie pijany na grób polskich oficerów, albo nie będzie bełkotał na
      kacu, na dyplomatycznym przyjęciu.
      Inna jest też retoryka. Prezydent Kaczyński wyraźnie odwołuje się do poczucia
      wspólnoty narodowej. Nieszczęście, które spotkało uczestników wystawy w
      Chorzowie, wzbudziło natychmiast odruch solidarności w całym kraju. Prezydent
      odwołuje się do tego spontanicznego odruchu nazywając go po
      imieniu: „solidarność narodowa”. „Tak – mówi do nas Prezydent – jesteśmy
      narodową wspólnotą, bo wspólnie przeżywamy takie wydarzenia.” Jest to nowy
      akcent w działaniach prezydenta RP. Wałęsa był na takie ujęcie sprawy za głupi
      i za pyszałkowaty, Kwaśniewski był zupełnie z innej bajki i miał to wszystko w
      nosie, Kaczyński świadomie sięga po ten wysoki ton i nie naraża się na
      dysonans.
      Cieszę się z tego, bo poczucie wspólnoty trzeba w Polsce na gwałt odbudowywać,
      podobnie jak poczucie narodowej dumy. I tylko trzymam kciuki, żeby Kaczyńskim
      nie za bardzo odbiło od tych sukcesów politycznych. Polsce potrzebne są
      głębokie reformy, zmiana konstytucji, zmiana ordynacji. Nawet najwybitniejszy
      polityk, nie może wystarczyć za wszystkie te zmiany. Nawet jeśli ma brata
      bliźniaka.
      Janusz Sanocki
    • sredni4 Re: Dach hali już cztery lata temu groził zawalen 31.01.06, 16:20
      Dzisiaj polski krajobraz chwilami przypomina sielską II Japonię. Jednak tylko z
      pozoru. Czerwoni renegaci, łapówkarze i złodzieje albo dla zmyłki, prowadzają
      się z biskupami pod pachę, udając japońskich mnichów, albo po prostu udają, że
      ich już nie ma. Najczęściej jednak ´czerwoni feudałowie´ przekazali swój
      zdobyty w czasie transformacji ´kapitał´ - przeróżnym Antkom i Frankom, którzy
      teraz prowadzą im firmy, od handlu wyrobami hutniczymi, po handel samochodami.
      Wystarczy popatrzeć na spółki dookoła krakowskiej Huty Sendzimira, prześledzić
      dzieje krakowskiego Transbudu czy zabrzańskiego Mostostalu, by coś nieco
      zrozumieć. Na skryminalizowanym rynku pracy, trudno poruszać się uczciwym
      Polakom. Wychodząc naprzeciw uczciwej części społeczeństwa, państwo nie podjęło
      walki z patologią, ale wzięło się za promocję włóczęgostwa i uchodżctwa. Ponoć
      są to dla młodych najlepsze metody, na znalezienie atrakcyjnej i dochodowej
      pracy.
      • sasanka2411 Re: Dach hali już cztery lata temu groził zawalen 31.01.06, 17:06
        OLIAS zgadzam sie z Toba
        Milionerzy w pare lat nie biora sie z nikad/pewnie blad/
        Niech sie po chrzescijansku dalej bogaca
        Z drogami i przetargami na autostrady podobnie
        Ludzie
        czlowiek prawy zdaje sobie sprawe z tego co robi,a jak sie nie zna to pyta
        madrzejszych

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka