Dodaj do ulubionych

Tandetne Mazury

    • mazur-m Autor pisze dobrze, ale tylko wizja przejezdnego! 23.05.06, 08:56
      Te prawdziwe Mazury jeszcze są! Trzeba tylko zboczyć z tras częszczanych przez
      okreslaną przez nas tzw. warszawkę. Mazury to nie bulwary, jeziora, żagle itd.
      widoczne latem. Mazury to nie obesrane i zaśmiecone przez
      przejezdnych "bywalców", bo szkoda im paru złotych, brzegi jezior. Mazury to
      nie tylko Wielkie Jeziora. Drogi z drzewami? Są i jest ich jeszcze dużo. To
      nic, że ważniejsze trasy są przedmiotem wycinki drzew. To dobrze. Wiele drzew
      tych posadzonych za "niemca" to już stare i niebezpieczne pułapki, łamiące się
      przy byle wietrzyku. Jak ktoś potrzebuje tych "jarów z zieleni" to jest tego
      jeszcze sporo. I można nimi spokojnie się poruszać nie uciekając przez TIRami
      czy nie zjeżdzając z drogi "warszawce" bo im się spieszy do daczy nad jeziorem.
      Jak ktoś potrzebuje Mazur - to je znajdzie. Znajdzie te z wieżą ciśnień,
      czyste, pełne zieleni.
      Autor na pewno jest z Mazur, ale dziś jest tylko chwilowym gościem w wybranych
      okresach czasu.
      Tak, Mazury potrzebują pieniędzy! Ale potrzbujemy też świadomości, że Warszawka
      nie chce z nas zrobić "ekologicznego kibleka" gdzie można tyłek podetrzeć
      listkiem.
      Pozdrawiam i zapraszam na Mazury Garbate. Jeśli komuś brakuje tych "dzikich"
      Mazur. :-))
      • sabala_1 Re: Autor pisze dobrze, ale tylko wizja przejezdn 23.05.06, 09:35
        Mało wiesz na ten temat, listek nie byłby znów taki zły, oczywiście powinno się
        wprowadzić stosowne obostrzenia jak posiadanie saperki na jachcie (kibelki
        chemiczne bez stosownej infrastruktury na małych łódkach są ekologicznym
        bezsensem). Ale twój bek na temat "warszawki" jest (przepraszam) bekiem idioty,
        to dzięki tej "warszawce" żyjecie, budujecie, zarabiacie (nie widzę tu żadnej
        zresztą chwały dla przyjezdnych, tak jest na całym świecie). To prawo wyboru
        czy skansem opuszczony przez Boga i ludzi czy tętniące życiem zaplecze terenów
        przemysłowych. Popełniono wiele błędów, z cudownych wysp o charakterze po
        lodowcowym (trawy i parę brzóz) zrobiono rezerwaty zarośnięte chwastem (olcha)
        jakiś dureń w północnej częsci zalesił brzegi zmieniając charakter jezior z
        północnych na poleskie. Z zalesieniem wdarła się olcha, samoistnie obsadzając
        brzegi i zrzucając co roku tony liści (zamulanie jezior) nie wycinana niszczy
        bardziej jeziora niż miliony turystów (ile zapałek trzeba wrzucić do wody żeby
        otrzymać rónowartość zrzutu liści z jednej dorodnej olchy) osobnym rozdziałęm
        są kormorany niszczące wszystko i wszędzie (krajobraz ogołoconych drzew to już
        nie tylko domena Wyspy Kormoranów, itp., itd. Jest więc dużo do zrobienia, a
        turyści, czy z Warszawy czy z Krakowa bądź innych rejonów, no cóż dzięki nim
        żyjecie, choć wychowywać ich trzeba (np. mandaty za brak łopatki czy worków
        śmieciowych).
        • natural7 Re: Autor pisze dobrze, ale tylko wizja przejezdn 23.05.06, 10:40
          A wiesz że w takim Kętrzynie jest Philips?
    • wejsunek Re: Tandetne Mazury 23.05.06, 08:58
      może odnieś się do problemu a nie do autora....w sumie dobrze ,że taki głos
      zaistniał....nie jest winą niczyją ,.żę Mazury klepią biedę ( przed wojną też
      "jechały" na państwowych dotacjach a ludzie pryskali do Rzeszy....
      Dewastacja jest robotą kolejno:armii czerwonej,polskich szabrowników
      ..pierwszych dwóch pokoleń osedloprzesiedleńców....PRL "lał " na to.....
      Może pora ten kraj bez rdzennych mieszkańców ( ostatnie 100tys wypuścił Gierek
      za pożyczkę od Szwabów) zacząć szanować ..i faktycznie zobowiązać architektów i
      samorządowców miejscowych żeby w ramach łapówek za zezwolenia na budowę
      uwzględniali specyfikę tej ziemii
      a.
    • tow.stalin to się nam dziennikarz intelektualista znałazł... 23.05.06, 08:59

      "Przyczyny są proste: drogi zbyt wąskie, ruch samochodowy coraz większy. Ciągną
      poszarpanymi zygzakami asfaltu tiry z tranzytem, turyści, przemytnicy,
      gastarbeiterzy. Ciągnie naród zajęty budowaniem nowej rzeczywistości. W
      sobotnie noce wracają autami pijane chłopaki z zabaw. Prędkość podróży wciąż
      rośnie, łatwo wypaść z zakrętu albo wbić się w wiekowe drzewo. Każdy tydzień
      przynosi informacje o śmiertelnych ofiarach północnego piękna."


      och, jaka ta zeczywistość niedobra, ten pieprzony naród zajęty budowaniem nowej
      rzeczywistości w dupie ma piękno przyrody, woląc od tego nowe drogi... serce mi
      się kraje na samą myśl, że ludzie chcą pracować i choć trochę dorobić podczas
      rozbudowy tej drogi - winny bardziej zywić się korzonkami oraz pięknem
      mazurskiej przyrody... a co będzie dalej strach pomyśleć: będzie mozna jeździć
      jak w normalnym kraju należącym do unii europejskiej w XXI wieku - gdzież
      podzieją się te stare dukty, ostatnio remontowane jeszcze "za niemca"...?

      tyle tragicznych pytań, tyle cierpienia...
    • sabala_1 Re: Tandetne Mazury 23.05.06, 09:00
      Taka jest kolej losu (zmiany), a nostalgia za narodem bandytów i sercem
      antypolskości, źródłem pruskiego gadziego "drang nach Osten" nie przystoi w
      polskiej prasie ( mam nadzieję, że Gazeta jest jeszcze tworem krajowym).
    • bern621 Re: Tandetne Mazury 23.05.06, 09:17
      Mazury faktycznie stają się tandetne.Jest na to jednak prosta recepta.Wystarczy zmienić parę bzdurnych przepisów i kilku tępych dysydętów.
      1.Zamiast wycinać drzewa-karać wieloletnim więzieniem kierowców łamiących przepisy
      2.Jasno zprecyzować jak ma wyglądać architektura w regionie i karać samowolkę.
      3.Pozwolić motorowodniakom pływać tylko po np.śniardwach i niegocinie.
      4.Pobierać opłaty za pobyt w regionie i przeznaczać je w całości na naprawę szkód.
      Jeśli Mazurskie władze dopuszczą do degradacji środowiska i drastycznych zmian w krajobrazie,to pies z kulawą nogą nie będzie chciał tam za parę lat wypoczywać.Mazury staną się równie atrakcyjne jak okolice Warszawy.
      • natural7 Re: Tandetne Mazury 23.05.06, 10:43
        Dziękujemy za twoją troskę ale zajmij się swoim podwórkiem.
    • a-a4 Re: Tandetne Mazury 23.05.06, 09:50
      dopóki na Mazury nie zaczęła napływać warszawka - nie tylko na wakacje - były
      to piękne ciche tereny i CZYSTE! Niestety, co z przykrością muszę stwierdzić,
      od paru lat region systematycznie jest niszczony a tandetne warszawskie
      budowle, które nijak współgrają z mazurskim krajobrazem, powstają na
      każdymwolnym skrawku ziemi. Niewiele warszawka zostawia pieniędzy, ale brudu i
      owszem.
    • polski_murzyn A gdzie w Polsce nie ma tandety ? Cała Polska to 23.05.06, 09:50
      jedna wielka wiocha pełna buraków .
      • sabala_1 Re: A gdzie w Polsce nie ma tandety ? Cała Polska 23.05.06, 09:58
        proponuję jakie takie studia, to ci zmieni środowisko i już nie będziesz
        narzekał. Najważniejsze to wyrwać się z pieleszy.
      • lillith6 Re: A gdzie w Polsce nie ma tandety ? Cała Polska 23.05.06, 11:17
        I to jest niestety prawda. Ten sam problem mamy w Borach Tucholskich. Jak tylko
        zrobi sie cieplej, zaraz najezdza sie holota, np. z Lodzi, ktora zostawia nam
        smietnik.
    • babaqba Re: Tandetne Mazury 23.05.06, 09:51
      sajuz33 napisał:

      > a co autor artykułu zrobił w tym kierunku? siedzi sobie cwaniaczek w
      > warszawce i się żali, że na mazurach nie jest tak jak by chciał. dał kiedys
      > olszewski jakiemus wlascicielowi jakis datek na drewniane okna, ktore tak
      > bardzo mu sie podobają? wątpię.

      Chłopcze-narzekaczu, to nie kwestia jałmużny dla nierobotnego "właściciela", to kwestia świadomości
      a raczej jej braku u przesiedleńców. I autor "coś" robi, a mianowicie pisze. Tyś może takim
      przesiedlonym "właścicielem" i zbyt duża, poniemiecka chałupa uwiera? Kresowa kultura nie pozwala
      uszanować pejzażu, architektury?
      • sabala_1 Re: Tandetne Mazury 23.05.06, 10:06
        nie komentuję zazwyczaj idiotów, ale przypomnę że nikogo tam nic nie uwiera,
        tam już prawie nie ma przesiedleńców, tam żyja ludzie których ta ziemia jest
        ojczyzną i to co zasiedlają jest ich, bądź zbudowane bądź jako rekompensata za
        spalone, zbombardowane domy ich dziadków. A wszystkie popłuczyny ze smrodkiem
        nostalgii mają "free europe" i napewno znajdą miejsce w "reichu tureckim".
    • ezpa7z9 Mazury umierają od XVIII wieku..... 23.05.06, 10:33
      Przeczytaj np.,,Na tropach smętka''Wańkowicza
      • jerzyk444 To przez tego.... Hołowczyca jest wycinka 23.05.06, 10:43
        drzew przydrożnych!!! Jest w jakimś stowarzyszeniu, które stwierdziło, że
        drzewa przydrożne zabijają! A w Niemczech - inaczej - sadzą znowu przy drogach,
        kiedyś wycinali, ale stwierdzili, że to był idiotyzm. Teraz drogi są ogołocone
        i wyglądają jak w mieście. Ale kasę zarabiają firmy, które tych wycinek
        dokonują - na drewnie. To jest Polska właśnie...
        • lillith6 Re: To przez tego.... Hołowczyca jest wycinka 23.05.06, 11:19
          Mozna te piekne aleje zaoszczedzic, budujac np. obok drugi pas jezdni. To nie
          jest zupelnie moj pomysl, ale uwazam niezly.
    • natural7 Re: Tandetne Mazury 23.05.06, 10:59
      Rozumiem że autor chciałby aby rozebrano wszystkie domy wybudowane za komuny.
      Przecież dużo jest nie z cegły i te szpetne płaskie dachy.
    • topaw Ełk przeprasza za MIchała.... 23.05.06, 11:01
      Megalomania....przerost formy nad trescia...metafora goni metaforę...można
      powiedzieć-barokowy styl, ornamenty...tylko jakoś mi Twój text przypomina
      budynki pomalowane tylko od frontu z okazji wizyty Papieża...a sutereny?...jak
      były brudne i śmierdzące-tak są i teraz...Problem jest-owszem, każdy to
      widzi...i za to malutki plusik...
      • siamlady Tandetne Mazury 23.05.06, 11:20
        Wprowadzić w szkołach podstawowych obowiązkowy przedmiot Estetyka Otoczenia
        albo rozszerzyć pod tym katem WOŚ.

        Uczyć 10 -latków jak wyglądają w Zachodniej Europie teraz i kiedyś domy , wsie,
        miasta, jak dbać i pielęgnować stare, jak tworzyć nowe, jak dbać o otoczenie,
        zbierać śmieci po sobie, jak kultywować dobrą kuchnię, muzykę architekturę.
        Bo inaczej Mazurami i podobnymi pięknymi rejonami zawładnie umysłowa i
        administracyjna Samoobrona!
    • atlantis75 Re: Tandetne Mazury 23.05.06, 11:04
      Zgadzam się z autorem artykułu. Nieprzemyślana architektura, śmieci na plazy,
      wycinanie drzew, plastikowe okna... Jednak łatwo o tym pisać, gdy na Mazury
      przyjeżdża się kilka razy do roku, żeby odpocząc. Inaczej jest tu żyć. Mój
      region to pierwsze miejsce w rankingach bezrobocia i biedy. To byłe PGR-y,
      kolejki po zasiłek, drogi w szwajcarskiem stylu: dziurawe jak ser. Szpaler
      starych drzew jest uroczy, ale w znaczący sposób utrudnia widoczność, drzewa
      rosną zbyt blisko drogi. Jedynej drogi, gdzie mozna dojechać z miasteczka X do
      miasteczka Y. Czasami nie ma wyjścia, trzeba ciąć i sadzić nowe, gdzieś dalej.
      Plastikowe okna. Jesli w ogóle ktoś decyduje się wymienić okna w swoim pruskim
      domu, to wybiera tańsze rozwiązanie, bo na inne go nie stać. Proza życia gasi
      uwarunkowania historyczno-estetyczne. W nowoczesnych, eleganckich hotelach
      wypoczywają turyści z Warszawy, kelner serwuje im zimną wódkę, zarabiając 600-
      800 zł mies. Mazury są atrakcyjne tylko przez 4 mies. w roku. Latem. Zapraszam
      na Mazury zimą, gdy do opieki społecznej chodzą całe rodziny po... wiadro
      węgla.
    • rmstemero Nieodwracalnie utracony pejzaz kulturowy 23.05.06, 11:28
      Swiadomosc ze pejzaz, zwany tez "pejzazem kulturowym" jest dobrem, ktore nalezy
      chronic nie jest w polskiej mentalnosci zakorzeniona. Jest to zreszta wspolny
      mianownik wszystkich biednych spoleczenstw - pod tym wzgledem nie ma roznicy
      pomiedzy Portugalia, Hiszpania albo (w latach 60-ych XXw) Wlochami. Wszedzie tam
      powstaly obszary brzydoty i spustoszenia, wpierw estetycznego, pozniej
      kulturowego a na koncu rowniez gospodarczego. Poniewaz pieniadze nigdy nie jada
      odpoczywac tam gdzie jest byle jak. Dlatego tez Dania, Norwegia, poludniowy
      Tyrol albo Szwajcaria przyciagaja turystow z pieniedzmi, gotowych zachwycac sie
      niezniszczonym pieknem wypielegnowanego krajobrazu podczas gdy Algarve, Adria,
      Baleary sa synonimem tandetnego, turystycznego slumsu obliczonego na szybki zysk
      i niestety tez najbardziej podatnego na kryzysy w turystycznej branzy.

      Brak koncepcji architektonicznej i przestrzennej dla calego regionu, brak stref
      krajobrazu chronionego, dominujacy brak wyobrazni u wladz lokalnych i
      partykularne interesy jednostek nastawionych na szybki zysk musza doprowadzic do
      powstania koszmaru. Jedynym wyjsciem z tego dylematu jest szukanie wzorcow gdzie
      indziej, tam gdzie znaleziono sensowne wyjscie. W Brandenburgii istnieje program
      ochrony starych alej - krajobraz bedacy wlasnoscia i kapitalem spoleczenstwa ma
      wartosc nadrzedna nad faktem ze tesc wojta akurat kupil sobie pile i chce
      zarobic albo ze pijany wyrostek nie ma wystarczajacej ilosci mozgu aby
      dostosowac predkosc do wyrunkow jazdy. To nie aleje sa niebezpieczne lecz
      nierozwazni kierowcy. A jezeli zachodzi koniecznosc poszerzenia drogi to po
      prostu buduje sie obok, za szpalerem drzew druga nitke a i tam sie sadzi drzewa.
      Drugim, waznym elementem jest zdanie sobie sprawy z faktu ze wyglad zewnetrzny
      domow nie stanowi wlasnosci prywatnej i dlatego podlega a raczej winien podlegac
      nadzorowi architektonicznemu. Ogrodzenia, zmiany w wystroju fasady, okna - na to
      wszystko musza patrzec inni, wlasciciel tego raczej nie widzi.
      Trzecim elementem ochrony krajobrazu jest stworzenie stref chronionych - gdzie
      istniejaca zabudowa nie moze byc z fantazja uzupelniana przez milosnikow
      betonowych plotow, plastikowych paneli, stodolo-dworkow i szopo-hangarow.

      Ale najwazniejsze jest stworzenie ramowej koncepcji rgionu - koncepcji z ktorej
      wynika gdzie dazymy i czego chcemy: slumsow dla masowego turysty szpecacych
      krajobraz czy rozwoju turystyki indywidualnej wtopionej w piekny krajobraz.
      Innymi slowy wybor idealu: San Antonio na Ibizie jako sezonowy wybieg dla
      wyjacych proletariuszy krajow zamozniejszych,i proletariuszy wlasnych czy
      Szwajcaria albo Dania zyjace dostatnio z turystyki rozumianej jako marketing
      niezniszczonego, pieknego krajobrazu.

      Jest to prosty rachunek ekonomiczny - rowniez dla mieszkancow mazur. Musza sie
      zdecydowac czy chca w przyszlosci przyciagac przez caly rok milujacego krajobraz
      pana profesora z zona czy tez przez trzy miesiace sprzedawac kielbase i frytki w
      zasmieconej dyskotece na brzegu brudnego jeziory posrod bud i barakow.
      • acorns Re: Nieodwracalnie utracony pejzaz kulturowy 23.05.06, 12:20
        > Jest to prosty rachunek ekonomiczny - rowniez dla mieszkancow mazur. Musza sie
        > zdecydowac czy chca w przyszlosci przyciagac przez caly rok milujacego
        > krajobraz pana profesora z zona czy tez przez trzy miesiace sprzedawac
        > kielbase i frytki w zasmieconej dyskotece na brzegu brudnego jeziory posrod
        > bud i barakow.

        No i właśnie z prostego rachunku ekonomicznego wyszło mi, że bardziej się
        opłaca gościć przez 3 miesiące stada dresiarzy i nowobogackich niż przez cały
        rok panów profesorów z żonami. I piszę to jako człowiek rozpoczynający
        działalność w branży turystycznej na Mazurach. Powód jest bardzo prosty - pan
        profesor z żoną będzie sobie spacerował po lesie i pływał łódką po jeziorze, a
        u mnie tylko zje i się prześpi. Nie wynajmie skutera wodnego ani motorówki, nie
        wynajmnie quada, nie wynajmie crossa, nie zrobi imporezy na 50 osób. Bardziej
        się opłaca dać 100 zł pijaczkom za posprzątanie żygów, petów, puszek i innych
        śmieci po dresiarskiej imprezie i ponaprawiać szkody, niż gościć pana profesora
        z żoną. Przez 3 miesiące zarobię tyle, że pan profesor i jego żona nie będą mi
        do szczęścia potrzebni.
        • visitor Re: Nieodwracalnie utracony pejzaz kulturowy 23.05.06, 12:51
          Boze gdzie tacy ludzie jak ty sie rodza, kasa, kasa ,kasa, ty prymitywie,
          pasujesz do....wlasciwie to chyba nie ma drugiego takiego kraju, gdzie ludzie
          mysla tak jak ty dresie.
          W innym kraju musisz budowac jak ci kaza, jak ci sie nie podoba to zmien sobie
          okolice, bo tam mozesz budowac innaczej , ale tez wedlug lokalnych regol. I to
          boli, ze w Polsce takie zasady nie obowiazuja jak np. w Holadii. Architekci do
          pracy, buldorzery- do pracy, rozwalac gargamelki, potworki, zrobione przez
          prymitywne dresiarstwo. A Warsiawa to najwieksza wiocha, bylem tam na swieta
          wielkanocne u rodzicow - pusto na ulicach bo wies wyjechala do rodziny. I macie
          racje- tacy 'warsiawiacy' sa straszni-bezguscie, chamstwo i prymitywizm.
        • rmstemero Ano widze to inaczej niz ty 23.05.06, 13:59
          ale pojedz na Ibize i przspaceruj sie po San Antonio poza sezonem w tandetnych
          dekoracjach, obejrzyj sobie spoleczne koszta takiego myslenia jak Twoje
          (narkotyki, zniszczony krajobraz, ucieczke mieszkancow, naplyw taniej sezonowej
          sily roboczej, ucieczke malego handlu i dobrej gastronomii). Zastanow sie czy
          masz ochote w czyms takimzyc i czy wystarczy Ci liczenie kasy przy telewizorze
          czy tez chcialbys byc tez dumny z okolicy w ktorej mieszkasz? Czy masz dzieci,
          ktore chodza do szkoly? Czy czujesz sie wspolgospodarzem Twego regionu czy
          jedynie traktujesz okolice jako krowe dojna a za zarobione pieniadze bedziesz
          pozniej jezdzil wspaniala bryka wsrod tandety i smietniska. I co jest na dluzsza
          mete dla Twej okolicy lepsze: brac od spokojnych, kulturalnych i zamoznych ludzi
          po 300 Euro na dzien za wynajecie pieknego domu w nieskazonej okolicy przez
          nieomal caly rok (jak np. na Bornholmie) czy tez zarabiac przez trzy miesiace
          sprzedajac piwo dresiarzom przez trzy miesiace a potem zyc na tandetnym
          smietnisku przez reszte roku?
          • acorns Re: Ano widze to inaczej niz ty 23.05.06, 15:23
            > Zastanow sie czy masz ochote w czyms takimzyc i czy wystarczy Ci liczenie
            > kasy przy telewizorze czy tez chcialbys byc tez dumny z okolicy w ktorej
            > mieszkasz?

            Mazury dopiero zaczynają odżywać. Na miejsce starszych ludzi, którzy pomarli,
            do gospodarstw wprowadzają się nowi właściciele. Najczęściej są to w miarę
            bogaci warszawiacy. I oni wprowadzają nowy styl architektoniczny. Zamiast domów
            z charakterystycznej czerwonej cegły klinkierowej powstają rezydencje. Mazury z
            rejonu wiejskiego stają się rejonem ekskluzywnym. Biedota z Mazur ucieka do
            Warszawy, żeby się dorobić, pomieszkać tam ze 2 pokolenia, a kolejne pokolenia
            bedą uciekały na Mazury i znów wprowadzą nowy styl architektoniczny. Tego nie
            powstrzymamy i nie ma co na siłę tworzyć gigantycznego skansenu.

            > Czy masz dzieci, ktore chodza do szkoly?

            Mam

            > Czy czujesz sie wspolgospodarzem Twego regionu czy jedynie traktujesz okolice
            > jako krowe dojna a za zarobione pieniadze bedziesz pozniej jezdzil wspaniala
            > bryka wsrod tandety i smietniska.

            Czuję się gospodarzem na swoim terenie. Na tym co nie moje nie czuję się
            współgospodarzem, bo po prostu nie mam na to wpływu. Ja nawet papierka nie
            rzucę na ulicy czy w lesie, moja corka też nie. Ona nawet kwiatka nie zerwie.
            Ale jednocześnie nie mam wpływu na ludzi, którzy wywalają wory ze śmieciami do
            lasu. Więc zamiast się denerwować tym na co nie mam wpływu, wolę wsiąść w
            samochód i przejeżdżać przez tandetę i śmietnisko nie zwracając na to uwagi.

            > I co jest na dluzsza mete dla Twej okolicy lepsze: brac od spokojnych,
            > kulturalnych i zamoznych ludzi po 300 Euro na dzien za wynajecie pieknego
            > domu w nieskazonej okolicy przez nieomal caly rok (jak np. na Bornholmie) czy
            > tez zarabiac przez trzy miesiace sprzedajac piwo dresiarzom przez trzy
            > miesiace a potem zyc na tandetnym smietnisku przez reszte roku?

            Oczywiście, że lepsze byłoby branie po 300 euro. Ale jest jeden mały problem -
            kto mi da 300 euro dniówki? Jeśli ktoś wyłoży taką kasę, to bedzie chciał
            jacuzzi, basen, saunę, śniadanie do łóżka, piwo gratis i pokojówkę przylatującą
            w 20 sekund na każde jego pierdnięcie. Bo to już nie jest dresik
            przepuszczający pieniądze pochodzące ze sprzedaży skrojonych komórek czy
            sprzętów samochodowych, co to mu wystarczy nażreć się, nachlać, zżygać i
            poru.. a w wolnych chwilach mięczy wcześniej wymienionymi czynnościami
            poszaleć quadami czy skuterami wodnymi.
            • rmstemero Ciesze sie ze sie dogadalismy 23.05.06, 15:32
              a sam wiem ze rzeczywistosc bywa oporna i zmusza do kompromisow. Ale wazne aby
              kierunek byl dobry.
      • natural7 Re: Nieodwracalnie utracony pejzaz kulturowy 23.05.06, 13:25
        > Jest to prosty rachunek ekonomiczny - rowniez dla mieszkancow mazur. Musza sie
        > zdecydowac czy chca w przyszlosci przyciagac przez caly rok milujacego
        krajobra
        > z
        > pana profesora z zona czy tez przez trzy miesiace sprzedawac kielbase i
        frytki
        > w
        > zasmieconej dyskotece na brzegu brudnego jeziory posrod bud i barakow
        Znowu jakiś bujający w obłokach.
        Widzisz tak to jest że duża część ludzi na Mazurach nie żyje z turystyki i mnie
        nie interesuje ani pan profesor ani dresiarz ale z pocałowaniem w dupę przyjmę
        przedsiębiorcę i sprzedam ziemie za bezcen pod warunkiem że on zainwestuje w
        jakąś produkcję bo to realne miejsca pracy i normalne płace jak się wam tak
        podobają te lasy i jeziora i chcecie tutaj zrobić rezerwat to płacie dla nas
        renty strukturalne to będzie przynajmniej uczciwe. Tacy mądrale a przypuszczam
        że w swoich miastach mają burdel. Dajcie nam spokojnie żyć a jak się nie podoba
        no cóż jest tyle innych atrakcyjnych miejsc.
        • rmstemero Re: Nieodwracalnie utracony pejzaz kulturowy 23.05.06, 14:12
          natural7 napisał:


          > Znowu jakiś bujający w obłokach.
          > Widzisz tak to jest że duża część ludzi na Mazurach nie żyje z turystyki i mnie
          >
          > nie interesuje ani pan profesor ani dresiarz ale z pocałowaniem w dupę przyjmę
          > przedsiębiorcę i sprzedam ziemie za bezcen pod warunkiem że on zainwestuje w
          > jakąś produkcję bo to realne miejsca pracy i normalne płace jak się wam tak
          > podobają te lasy i jeziora i chcecie tutaj zrobić rezerwat to płacie dla nas
          > renty strukturalne to będzie przynajmniej uczciwe.
          Masz duzo racji twierdzac ze mieszkanie w rezerwacie dla turystow nie jest dla
          miejscowych zbyt atrakcyjne i ze spoleczenstwo powinno uczestniczyc w
          finansowaniu tego rodzaju zachcianek. Z drugiej strony zachecam Cie do
          traktowania niepowtarzalnosci regionu jako jego najwiekszego kapitalu i
          czerpania z tego kapitalu zyskow. A ze mozna zobaczysz w Finlandii, na
          Bornholmie albo w Szwajcarii (gdzie jest fantastyczny, nie niszczacy srodowiska
          przemysl a nie nma dresiarzy, budek z piwem i betonowych plotow). Rowniez
          koegzystencji przemyslu i "lagodnej" turystyki nie stoi nic na przeszkodzie -
          pod warunkiem ze beda uwzglednialy swe potrzeby i potrzeby regionu. Umowmy sie
          zatem ze ja Ci nie bede wymyslal od burakow a ty mi od bujajacych w oblokach i
          madral - moze mozna sie spotkac tak gdzies po srodku z dobrym skutkiem?


          Tacy mądrale a przypuszczam
          > że w swoich miastach mają burdel. Dajcie nam spokojnie żyć a jak się nie
          podoba no cóż jest tyle innych atrakcyjnych miejsc.

          *****************************

          Wychodzisz z blednego zalozenia - w Polsce zyje i spedzam czas na pojezierzu
          lubuskim. A w zachodnioeuropejskim miescie w ktorym spedzam reszte czasu nie ma
          burdelu. ALe za to duzo ludzi ktorzy chetnie zawiezli by swe pieniadze na mazury
          gdyby tam bylo inaczej.
          • natural7 Re: Nieodwracalnie utracony pejzaz kulturowy 23.05.06, 17:26
            Żyj tutaj cały rak z turystyki, powodzenia. Dajcie nam spokojnie żyć powoli
            zaczynamy się podnosić po katastrofalnych latach 90. Żyjesz gdzieś tam w Polsce
            zajmij się swoim miejscem w którym mieszkasz. System centralnego planowania już
            mieliśmy z opłakanym skutkiem. Żyje tutaj od urodzenia także wiem co piszę.
            Chcesz decydować jeden z drugim o Mazurach to się tutaj przenieście się i żyjcie
            tutaj wybierajcie tutaj władzę i możecie sobie decydować jak mają wyglądać
            Mazury, taka jest demokracja a jak wam źle nikt was nie zmusza do wypoczynku na
            Mazurach. Procentowy odsetek żyjących nie z turystyki jest większy także damy
            sobie radę.
    • madra3 Re: Tandetne Mazury 23.05.06, 11:34
      A co pan Olszewski sobie myśli!? Że na Mazurach to mają mieszkać ludzie w
      drewnianych domkach krytych strzechą, z WC na dworze i bez prądu?? Mieszkam tu
      i wiem że jest to Polska C, ale bez przesady.
    • unicef123 Re: Tandetne Mazury 23.05.06, 12:05
      mądre przemyslenia : ale czyzby nie za późno ?
      Mazury zachłysnęły się "wolnością" . Powstawała również budowlana samowolka.
      Tam gdzie kiedyś ( chodząc po puszczy ) przez cały dzień nie spotkałam żadnego
      człowieka teraz jest ruch jak w wielkim mieście. Nie widać już spracerujących
      sarenek i wygrzewających się na kępach mchów lisów. Widać natomiast jak rżnie
      się drzewa na deski . Wycięte połacie mają nasadzenia ale urosna dopiero za 30
      lat.
      Faktem jest również to ,że krete drogi mazurskie były rajem dla oczu. Prędkość
      można ograniczyć , po co komu pospiech ? Wskazany przy łapaniu pcheł!
      Żal to za mało ! osobiście jestem oburzona wycinaniem drzew .
      Skąd bedziemy czerpać tlen jak wszystko wytniemy ? Już teraz coraz więcej ludzi
      cierpi na schorzenia dróg oddechowych - DRZEWO TO ZYCIE , poza tym piękno i
      duma nie równa się z niczym innym.
      Nie może być to problemem ! Drzewa mają zostać . A kultura bycia w
      społeczeństwie ? To tylko łapanie za rękę i ostre kary za zaśmiecanie !
      Tak brudnych Mazur nie było nigdy. Tez tam już nie jeżdże bo to sa właśnie
      powody .
    • marsissa Re: Tandetne Mazury 23.05.06, 12:07
      No, chyba właśnie coś zrobił, pisząc ten artykuł. Dlaczego niby miałby komuś
      dawać datki na drewniane okna? Bo pracuje w Warszawie, więc niby jest wielkim
      krezusem i taka filantropia to jego obowiązek? Czemu akurat rozdawnictwo z
      własnej kieszeni miałoby mu dawać prawo do wypowiadania się? Uważam, że
      przyłożył się do sprawy najwłaściwiej, jak to możliwe - zgodnie ze swoim
      zawodem. Powstał tekst bardzo trafny i potrzebny.
    • nms5 Re: Tandetne Mazury 23.05.06, 12:11
      tak wiec popelniamy blad, ktorego moznaby uniknac uczac sie na bledach innych, vide Hiszpania, ktora zasmiecila swoje wybrzeza ohydnymi wiezowcami. Probuja to naprawic, ale potrwa to dziesiatki lat. Dlaczego dajemy sie wpuscic w te sama pulapke? Tanio, byle szybko. A mialam nadzieje, ze jestesmy madrzejsi...
      nms5
    • nms5 Re: Tandetne Mazury 23.05.06, 12:20
      A jeszcze dodam, ze coraz czesciej dostrzegam skutki braku inwestycji w drogi. Nie budujemy nowych, omijajacych piekne stare, ozdobione szpalerami urodziwych drzew. Stare pozostalyby dla urody a nowe pozwolilyby sie przemieszczac szybko, sprawnie i bezpiecznie. Z przyjemnoscia , jak za moich mlodych lat pojechalabym starymi drogami, wolnymi od zmotoryzowanych wariatow, na rowerowa wycieczke. Czy takie marzenia maja takie jak ja juz nieco starsze panie? Chcialabym wierzyc, ze i dla mlodych bylaby to frajda. Dobrze mysle?
      • unicef123 Re: Dobrze myślisz 23.05.06, 12:26
    • signal A gdzie pomoc dla ściany wschodniej 23.05.06, 12:24
      miały być progrmy pomocowe UE, rządowe obiecanki jak zwykle zostały na papierze.
    • klaryska no to skonczy sie turystyka 23.05.06, 13:34
      bo ludzie tez wola wyjechac na wakacje gdzie ladnei czysto i spokojnie, jak
      rozumiem mazury kreca same na siebie bicz.

      A szkoda ,ze to tak wyglada. Nawet w tanich technologiach mozna wybudowac cos
      ladnego. Ale to juz wina arhchitekta naczelnego ,ze nie pilnuje stylu. W wielu
      krajach nie ma takiej swobody jak w Polsce. I jadac przez nie turystow zatyka z
      zachwytu. Czasem wystarczy zeby kolor byl jednakowy czasem styl.
      • kallies Re: no to skonczy sie turystyka 23.05.06, 13:47
        Ja zauważyłem że "warszawka" się za bardzo podnieca mazurami,zapraszam na
        pojezierze Drawskie,jak 2 lata temu przyjechał tu do mnie warszawiak,to
        powiedział że już nigdy niepojedzie na mazury,jezior u nas mniej więcej tyle
        samo,teren taki sam,lasów więcej a przede wszystkim mniej warszawki!!zapraszam
        do Kalisza pomorskiego ,stare poniemieckie domy tutaj są odrestaurowywane,(i to
        nie że 1 lub 2 w ciągu roku-kilkadziesiąt),z ulic zrywany jest asfalt aby odkryć
        piękną poniemiecką kostkę,miasto odkupiło od PKP zabytkowy dworzec
        kolejowy,który zostanie odrestaurowany,nasadzane są drzewa w miasteczku(a nie
        jak to w innych miastach Polski tylko niszczone przez Polaków),własnie odnawiany
        będzie poniemiecki zamek z 14 wieku,i wiele wiele więcej,to jest coś
        niesamowitego co się tu dzieje.Podobnie w Drawsku Pomorskim.
        • sabala_1 Re: no to skonczy sie turystyka 24.05.06, 10:41
          niemieckość rzuciła ci widzę na mózg (szczątkowy organ który nosisz pod kopułą).
          Powinnaś się wypowiadać na forum ONETu, to dość nazistowski portal, wktótym
          możesz "niemca" całowac w du...ę do woli i pluć na wszystko co polskie, a
          korzystasz z liberalnego polskiego portalu Gazety.
      • natural7 Re: no to skonczy sie turystyka 23.05.06, 14:06
        Nie wiem o co chodzi z tym biczem? Wytłumacz mi.
        • rmstemero Bicz 23.05.06, 14:19
          pojedz na Ibize w marcu, zajrzyj do San Antonio, albo na Cypr i opejrzyj sobie
          Larnace to zobaczysz. A potem pojedz na Bornholm, albo na Ischie, albo do pld.
          Tyrolu albo do Szkocji. Albo na ten sam Cypr na polwysep Akamas.

          I zobaczysz jak zachlanni zwolennicy szybkiej kasy sami wmanewrowali sie swoja
          zachlannoscia w nedze na turystycznym smietniku a swiadomi tego ze trzeba dbac o
          odrebnosc i harmonijny rozwoj zyja teraz z luksusowej turystyki i sprzedazy
          swego krajobrazu jak paczki w masle. Takie to proste. Trzeba tylko troche
          pojezdzic po swiecie.
          • natural7 Re: Bicz 23.05.06, 17:29
            Żyj na Mazurach cały rok. Wież mi ludzie tą całą turystykę mają w 4 literach.
            Oni chcą normalnie pracować.
    • colage Re: Tandetne Mazury 23.05.06, 13:38
      Nie rozumiem tego artykulu: architektura sie zmienia, bo ludzie sie zmieniaja.
      Inaczej budowali Prusowie w zamierzchlych czasach, inaczej Niemcy na przelomie
      XIX/XX w. Tych ludzi jednak juz prawie nie ma, bo albo zgineli w czasie
      'wyzwalania' przez Sowietow, albo wyjechali. Wiekszosc obecnych mieszkancow
      stanowia potomkowie przesiedlencow z roznych stron Polski (moj dziadek
      przyjechal po wojnie z Wadowic, babcia jest rodowita Niemka spod Pasymia,
      pozostali dziadkowie pochodza spod Ostroleki), wiec do cholery, jaki styl
      architektoniczny mieliby wlasciwie pielegnowac? We wszystkich miastach stawia
      sie na rozwoj, a tutaj zada sie utworzenia rezerwatu? Kto za to jednak zaplaci?
    • jarudnicki1 Re: Tandetne Mazury 23.05.06, 13:41
      Pozdrawiam autora - właśnie jestem w Gołdapi i chwale łąki. A jestem
      wolontariuszem w rocznym projekcie poswięconym ochronie krajobrazu kulturowego
      Warmii i Mazur, organizowanym, jak się nie trudno domyśleć przez "Borussię". 20
      osób pracuje w naszym woj. na rzecz krajobrazu i tego o czym jest w artkule,
      więc jednak coś się dzieje...
      Kuba
    • bobobobobo wszystko prawda i na pochybel tym co myślą inaczej 23.05.06, 15:33
      ale tradycyjnie większość to tłuszcza i ciesze się, że w gołębiewskim się
      gnieżdżą. oby wszyscy tam się zmieścili i rubasznie bawili swoje wątłe umysły.

      amen
      • greg2111 Bo przyszli barbarzyńcy 23.05.06, 15:49
        Wyrafinowana kultura zawsze przegrywa z prostacką. Tak było z Rzymem tak jest i
        z Mazurami. One umrą, rozlecą sie wpył a na zgliszczach będzie siedział buc i
        zachwycał się swoim nowym pomarańczowym pokracznym domem wybudowanym na miejscu
        ściętych starych dębów.
        • natural7 Re: Bo przyszli barbarzyńcy 23.05.06, 17:05
          Rozpłakałem się kiedy to nastąpi proroku?
      • rmstemero Skad ten fatalizm? 23.05.06, 15:50
        Jeszcze przed niewielu laty taki artykul jak ten nie mialby zadnej szansy na
        zrozumienie i taka dyskusja w ogole nie bylaby mozliwa, teraz - jak wynika z
        glosowania - wiekszosc rozumie ze MAzury niszczeja.
        Mowienie ze wiekszosc to tluszcza jest moze nie pozbawione racji, o wiele
        bardziej interesujace jest jak to mozna zmienic. I jak przejezdzam np. przez
        Bawarie albo Tyrol to widze ze mozna a nie zgodze sie ze zdaniem ze Polacy z
        natury glupsi i bardziej prymitywni.
        • sabala_1 Re: Skad ten fatalizm? 23.05.06, 17:51
          To zostań tam glupi chamie, bździć w sieci każdy potrafi, a może daj przykład
          posprzątaj, zwróć uwagę daj przykład a nie śmierdź to pobieżnymi obserwacjami.
    • tokida Pała z geografii dla autora. 23.05.06, 15:49
      Powielasz Pan te same stereotypy. Mazury to Giżycko, Mikołajki, ewentualnie
      Mrągowo. Zapraszam na zachód. Ostróda, Iława, Morąg to wciąz Mazury. Takie same
      jeziora, lasy, czyste powietrze ino mniej stołecznej hołoty, która przywozi za
      sobą tandeciarstwo i prymitywne sposoby tworzenia architektury krajobrazu.

      Tandeta powiadasz? Brud? Mizeria? Pojeździj sobie po Mazowszu czy innej
      łodzczyźnie to zobaczysz co to znaczy syf i brak tożsamości. Mazury pomimo, że
      formalnie są biednym regionem to nie widać tego po nich tak bardzo jak w innych
      województwach. Domy są bogate i w dużej mierze zbudowane ze smakiem. Mieszkańcy
      (Ci którzy mieszkają tu od dziesięcioleci, a nie nuwrysze z warszawki) dbają
      najczęściej o to by (w miarę finansowych potrzeb) ich domy zachowały dawny
      charakter. Na klinkier ich nietsać, co tak bardzo Pana Olszewskiego oburza, ale
      za to robią sobie czerwoną blachodachówkę, żeby krajobrazu zbytnio nie zepsuć za
      niewielkie pieniądze.

      Nigdzie w Polsce nie sprzedaje się tyle czerwonej dachówki co tutaj. A więc
      skamlenia autora o braku poszanowaniu tradycji guzik są warte. Nie wychylił
      główki spoza kilku tandetnych deptaków w Gizycku, czy Mikołajkach (tutaj zresztą
      w kwestii tandety bym się kłócił - styl może jest kontrowersyjny, ale ciekawy)

      Że Mazurzy nie budują już z czerwonej cegły tylko się styropianem oklejają?
      Jakże prymitywne to bubki. Nie dbają o historię, tradycję tylko o to, żeby im
      tyłki nie zmarzły. Zgroza! Artykuł ten to kolejny bełkot pseudointelektualisty,
      któremu marzy się turystyczny skansen, a tu zastaje po prostu normalny świat,
      taki sam jak gdzie indziej (ładniejszy tylko), w którym ludzie pragną normalnie żyć.

      A więc wycina się drzewa wzdłóż dróg, bo mają już czesto ponad 80, czy 100 lat
      ich korzenie nieszczą asfalt. Ale co tam. Panicho z południa marzy sobie po alei
      pięknej jechać raz do roku, a to, że w zimie na oblodzonej wąskiej drodze ktoś
      przy 40 km/h roztrzaska sobie wóz to ani chybi pijak, prymityw czy inny
      PostPGRowiec.

      Oto tok myślenia Pana Olszewskiego. Nie zauważył ile sie sadzi nowych drzew, jak
      pięknie w centrum Ostródy tworzy się nowe kamieniczki, których architektura (a
      jakże) jest zainspirowana przeszłością tego miejsca. Nie zauważył bo nie chce
      widzieć. Powiem tyle. Regularnie podróżuję po Polsce. Mazury to kraina, wbrew
      obiegowej opinii, cywilizacyjnie odbiegająca znaczenie in plus od innych w Polsce.

      Tutaj prawie nie ma domów o powierzchni mniejszej niż 100m2, ani krytych
      strzechą. Tutaj jest najgęstsza sieć dróg asfaltowych i kolejowych w Polsce w
      przeliczeniu na mieszkańca. (niestety kolej się wciąż zwija, ale takie są
      nieubłagalne prawa rozwoju transporu - samochód wygrywa z koleją)
      Wystarczy przestać jeździć drogą na Ostrołękę tylko skorzystać z E-7 i miast
      pchać sie na brudne, zimn e i drogie polksie morze zatrzymać sie w Nidzicy,
      Olsztynku, czy Ostródzie i popodziwiac prawdziwe piękno Mazur.

      W Ostródzie już dziś cena nowych mieszkań siega 2500 za m2. Nie za syf i
      tandeciarstwo jak sądzę. Zapraszam Panie Olszewski na prawdziwe Mazury.
      • sabala_1 Re: Pała z geografii dla autora. 23.05.06, 17:57
        pocałuj to NUWORYSZCZE w d..... ę czyli tam gdzie słońce nigdy nie dochodzi,
        liźnij ortografii i pamiętaj to przyjeżdżają twoi krajanie na dorobku w
        Warszawie (j...ł ich pies).
        • sabala_1 Re: Pała z geografii dla autora. 23.05.06, 19:48
          PS.
          Moderuję,nie doczytałem, druga część wypowiedzi prawdziwa i pełna uczucia do
          swego regionu, tak trzymaj, wybaczam nuworyszcza ale przeważnie to prawda, tzw.
          zachłyśnięci "Stolycą" 'newcomers" czyli nowoprzybyli.
    • matbudka Matti 23.05.06, 16:10
      Jadąc na Mazury często spotykanym widokiem jest wszędobylski śmietnik. Czy
      naprawdę ludzie nie umieją się zachować?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka