Dodaj do ulubionych

Giertych o szkołach z "quasiwojskowym drylem"

    • loppe Giertych o szkołach z "quasiwojskowym drylem" 13.09.06, 19:41
      no ale te szkółki angielskie do których wysyłają 15-latkow już, z dala od
      rodziców!, też mają dryl - a jada tam dobrze urodzeni
    • replique Jeszcze jeden pomysł dzisiaj... 13.09.06, 19:42
      ... a jutro następne :)
      Czy ON przypadkiem nie ćpa ?
      Na trzeźwo, nie da się mieć tylu pomysłów i to jeszcze TAKICH - co jeden to
      lepszy. Jednak, widać ma dzisiaj nienajlepszy dzień - ,iewał już o
      wiele "lepsze pomysły", ten kuń.
      • rmk28 Re: Jeszcze jeden pomysł dzisiaj... 13.09.06, 19:54
        "Fiński model szkoły dla Europy

        Marta Bieryt, Helsinki 23-03-2005, ostatnia aktualizacja 23-03-2005 16:40

        Nie ma odpytywania przy tablicy i niezapowiedzianych kartkówek. Panuje pełna swoboda w ubiorze. Uczniowie mogą słuchać własnej muzyki na lekcjach. Białe bluzki, stonowany kolor garnituru nie obowiązują nawet podczas matury. Szkoła marzeń? Nie - szkoła fińska

        Mimo stosunkowo niskiej liczby godzin lekcyjnych tygodniowo i znacznie okrojonego programu nauczania na każdym poziomie kształcenia fiński system edukacji może być uważany za wzór w Europie. Fińscy uczniowie znajdują się w czołówce krajów odnoszących najlepsze wyniki w nauce, a studia nauczycielskie są tutaj równie popularne jak kierunki informatyczne.

        Według Międzynarodowego Programu Oceny Uczniów (PISA) spośród 41 krajów najlepiej zagadnienia przyrodnicze rozumieją Finowie. Podobnie jest w przypadku kompetencji językowych. Jeśli chodzi o radzenie sobie z zadaniami matematycznymi, wyprzedza ich tylko Korea. Drugie miejsce zajęli również w badaniach mających ustalić umiejętność rozwiązywania problemów. Dla porównania - uczniowie z Polski znaleźli się dopiero na 26. pozycji, przed Łotwą i zaraz za Norwegią.

        Jesteśmy tolerancyjni

        Na głównym korytarzu jednej z szkół podstawowych z głównym językiem szwedzkim w Helsinkach czeka nauczycielka, z którą wcześniej umawiałam się telefonicznie. Prowadzi mnie na swoją lekcję z IX klasą. Idąc szkolnym holem, uważnie przyglądam się ogromnym gablotom, w których stoją jedno obok drugiego wypchane zwierzęta. - Tego lwa, lwicę i koczkodany podarował ogród zoologiczny, resztę eksponatów szkoła gromadziła przez lata - wyjaśnia. - Uczniowie nawet na przerwach mają okazję postudiować biologię - uśmiecha się.

        W sali matematycznej siedzi już kilkoro uczniów. Nauczycielka zamyka drzwi, podchodzi do rzutnika, na folii szkicuje zarys dwóch telewizorów. Obok podaje dwie ceny, z których jedna jest wyższa. Zadanie polega na obliczeniu, o ile procent jeden telewizor jest tańszy od drugiego.

        Uczeń siedzący przede mną wyciąga z plecaka słuchawki od discmana i zakłada je na uszy. Inny zaczyna chodzić po klasie. Kolejna osoba kończy swoje drugie śniadanie. Dwie dziewczyny obok rozmawiają. Nauczycielka rozdaje z zupełnym spokojem ksero z kolejnymi zadaniami. Nie upomina, nie krzyczy na zbyt hałaśliwych uczniów.

        - Hanna Banana - woła nagle kobietę uczennica z silnym makijażem na twarzy - nie rozumie zadania, potrzebuje pomocy...

        Po lekcji nauczycielka wyjaśnia, że ta klasa jest trochę słabsza z matematyki. Na pytanie, dlaczego pozwala uczniom na te wszystkie rzeczy, odpowiada: - Jesteśmy tolerancyjni.

        Fiński system oświaty duży nacisk kładzie na tzw. bezstresowe wychowanie. Brak reakcji na pewne niepożądane zachowania uczniów podczas lekcji czy przyzwolenie na traktowanie nauczyciela jak rówieśnika ze szkolnej ławki to jedynie dwa aspekty wprowadzonej metody.

        Bezstresowość ma swoją cenę. Według raportów przeprowadzanych na zlecenie ministerstwa edukacji z roku na rok dochodzi do coraz częstszych i brutalniejszych aktów agresji w szkołach. Niepokojące jest to, że do nasilenia skali tego zjawiska przyczyniają się dzieci poniżej 15. roku życia.

        - W naszej szkole zdarzyło się tylko raz, że jeden z uczniów nie był w stanie opanować swojej złości na nauczyciela i ugryzł go. Innych tak drastycznych przypadków na szczęście nie mieliśmy. To zachowanie skończyło się rozmową ze szkolnym psychologiem. Udało się nam również wezwać rodziców - tłumaczy pani dyrektor.

        - Nie ma za to w szkołach problemu z alkoholem czy narkotykami. Nie spotkałam się z przypadkiem zatrudniania przez szkoły ochroniarzy - dodaje.

        A jak na prowincji?

        Saarela mała miejscowość kilka kilometrów od Oulu - miasta w środkowej Finlandii. W około same lasy, drewniane domy, mniejszy ruch na ulicy. Budynek szkoły podstawowej i liceum w Saareli o wiele mniejszy niż ten, w Helsinkach. Większość dzieci ubranych jest skromniej, rzadziej spotkać można umalowane dziewczyny.

        Na tym kończą się różnice między szkołą w stolicy, a tą na prowincji.

        Klasy są wyposażone podobnie. W każdej sali telewizor, rzutnik, tablica bezpyłowa. Markery, kartki, folie do ksera również na wyposażeniu szkoły.

        Na lekcjach ten sam rozgardiasz i nauczyciele pozwalający na wiele. Uczniowie, którzy słuchają na zajęciach muzyki, lub zajmują się swoimi sprawami, nie są powodem do krzyku, frustracji. - Wiem, że wiele zależy ode mnie. Zawsze zwracam uwagę na zachowanie uczniów i jeśli zaczynają rozmawiać z kolegami, niekoniecznie na omawiany temat zmieniam taktykę- staram się szybko przykuć czymś uwagę, bardziej zainteresować. Nigdy nie zdarzyło się mi na kogoś nakrzyczeć. Nas uczą, że to jest niedopuszczalne - wyjaśnia Taria- nauczycielka fińskiego w liceum w Saarelii.

        Ucz się dla siebie

        W Finlandii egzamin dojrzałości jest najpoważniejszym egzaminem, który zdają uczniowie podczas całej swojej edukacji. Na jego zaliczenie mogą mieć nawet do trzech podejść w ciągu roku. Odpowiednie wyniki przeliczone na punkty dają wstęp na wyższe uczelnie w całym kraju. Do trwającej trzy lata szkoły średniej uczeń dostaje się tylko na podstawie ocen wystawionych na świadectwie. Obowiązek przeprowadzenia dodatkowego testu mają te placówki, do których chęć uczęszczania deklaruje większa liczba uczniów.

        - Szkoły średnie ufają naszym sposobom kontrolowania wiedzy. Ustalając znany od kilku miesięcy grafik testów, stawiamy uczniów w klarownej sytuacji, zmuszając tym samym do ciągłego przyswajania wiedzy. Taki system - twierdzi Li-Lo Soderholm, dyrektorka szkoły - ogranicza niepotrzebny stres i implikuje bardzo ważne poczucie, że wszystko, co uczeń robi ze swoją wiedzą, robi wyłącznie dla siebie.

        W tutejszych realiach popularne ściągi czy bryki nie istnieją. - Nie opłaca się ściągać, bo nie dość, że jest to równoznaczne z niezdaniem egzaminu, to dodatkowo dostaje się wśród kolegów etykietkę oszusta i krętacza - mówi jeden z uczniów.

        Zawsze zadania stawiane przed uczniem są konstruowane w ten sposób, żeby wymagały samodzielnego myślenia i kreatywności.

        Terminy testów sprawdzających nie są ostateczne, można je przesuwać.

        Wszyscy równi

        Ważnym punktem w polityce edukacyjnej w Finlandii jest wyrównywanie różnic w poziomie kształcenia między poszczególnymi szkołami. Szkolnictwo prywatne stanowi tylko 1 proc.

        W Finlandii nie zakłada się prywatnych szkół jeszcze z innego powodu. Taka inicjatywa jest po prostu nieopłacalna. Tutaj nie trzeba zabiegać o to, żeby dziecko uczyło się w szkole wyposażonej na przyzwoitym poziomie. Darmowy dostęp do kserokopiarki czy internetu, jak również zaopatrzone we wszystkie urządzenia multimedialne sale klasowe to standard. Wszystkie kursy organizowane zarówno dla uczniów, jak i nauczycieli są bezpłatne. Na zarobki też nie wypada narzekać, bo średnia pensja nauczyciela wynosi ponad 2000 euro netto.

        Nie ma strachu o ceny podręczników, zeszytów czy przyborów szkolnych. Do 16. roku życia państwo ma obowiązek zapewnienia każdemu uczącemu się fińskiemu dziecku nie tylko wyposażenia, ale również jednego gorącego posiłku dziennie.



        Dziewięć lat obowiązku szkolnego

        Na pierwszy rzut oka, fiński system edukacji nie różni się niczym szczególnym od modelu przyjętego w większości krajów europejskich. Obowiązek nauki obejmuje dzieci od siódmego roku życia. Najpierw jest dziewięcioletnia szkoła podstawowa, w której przez sześć lat uczy się matematyki, literatury fińskiej i szwedzkiej, wiedzy o środowisku, sztuki i języków obcych. Potem, na poziomie klasy VII dochodzą zajęcia fakultatywne, które ukierunkowują i poszerzają wiadomości z interesującej ucznia dziedziny wiedzy.

        Na tym etapie rezygnuje się opisowego sposobu oceniania. Pojawiają się stopnie. Dochodzi również system intensywnych kursów z wybranych dziedzin, trwających od 4 do 6 tygodni, po ukończeniu których uczeń dostaje certyfikat. Zdarza się, że są to zajęcia z fotografii, malarstwa czy grafiki komputerowej.

        Dalej j
        • rmk28 Re: Jeszcze jeden pomysł dzisiaj... 13.09.06, 19:56
          > Na tym etapie rezygnuje się opisowego sposobu oceniania. Pojawiają się stopnie.
          > Dochodzi również system intensywnych kursów z wybranych dziedzin, trwających o
          > d 4 do 6 tygodni, po ukończeniu których uczeń dostaje certyfikat. Zdarza się, ż
          > e są to zajęcia z fotografii, malarstwa czy grafiki komputerowej.
          >
          > Dalej j

          Dalej jest trzyletnie nieobowiązkowe gimnazjum (odpowiednik naszego liceum) lub szkoła zawodowa, która również daje prawo do pójścia na studia. Dodatkową opcją dla tych, którzy nie zabiegają o indeks są Wyższe Szkoły Zawodowe.


          Marta Bieryt, Helsinki"
          • replique Re: Jeszcze jeden pomysł dzisiaj... 13.09.06, 20:07
            rmk28 napisał:

            > > Na tym etapie rezygnuje się opisowego sposobu oceniania. Pojawiają się st
            > opnie.
            > > Dochodzi również system intensywnych kursów z wybranych dziedzin, trwając
            > ych o
            > > d 4 do 6 tygodni, po ukończeniu których uczeń dostaje certyfikat. Zdarza
            > się, ż
            > > e są to zajęcia z fotografii, malarstwa czy grafiki komputerowej.
            > >
            > > Dalej j
            >
            > Dalej jest trzyletnie nieobowiązkowe gimnazjum (odpowiednik naszego liceum)
            lub
            > szkoła zawodowa, która również daje prawo do pójścia na studia. Dodatkową
            opcj
            > ą dla tych, którzy nie zabiegają o indeks są Wyższe Szkoły Zawodowe.
            >
            >
            > Marta Bieryt, Helsinki"

            A u nas odwrotnie: przede wszystkim "bogoojczźnianość", specjalne lekcje
            patriotyzmu, dryl "quasi-wojskowy" - to przypomina, jako żywo, produkcję
            zwykłego męisa armatniego....
            Może Giertych, w zamarzeniu swoim, szykuje nam wojnę z sąsiadami... na dwa
            fronty... ??? ;)
          • pitbrat Aż się miło robi, jak się czyta... 13.09.06, 23:31
            ...opis takiej szkoły :P.
      • jerzy30 cpa - skrety ze swoich pomyslow 13.09.06, 20:16
        i przypala je nienawiscia do ludzi
    • login-ka Giertych o szkołach z "quasiwojskowym drylem" 13.09.06, 19:54
      Ciekawe tylko kto w takich szkołach będzie uczył? Już teraz nikt nie chce uczyć w gimnazjach, a co dopiero w szkołach pod specjalnym nadzorem?
    • flyb52 Giertych o szkołach z "quasiwojskowym drylem" 13.09.06, 19:56
      Widac, ze Giertych nie byl w legii cudzoziemskiej. Marzy mu sie spoleczenstwo
      tresowanych psow. W legii zrobiliby z niego wilka, czlowieka wolnego i
      odpowiedzialnego za swoje zycie.
      Bolszewickie psy do budy.
    • mr.gif Re: Giertych o szkołach z "quasiwojskowym drylem" 13.09.06, 20:03
      Powiem krótko
      nie zna się facet na niczym, więc wymyśla co raz to większe idiotyzmy. wstyd mi, że mam takiego ministra, bo mógłby być ministrem czegokolwiek, a musiał się uwziąść akurat na oświatę :-(((((
      ps. chętnie zrezygnuję z tych obiecanych przez "ministra" podwyżek jeśli tylko uzyskam obietnicę jego odejścia....
      • tles01 za dwa lata, po Giertychu zostanie tylko smród ! 13.09.06, 20:11
        i czkawka!
        • 1zorro Poczatek obozow koncentracyjnych???? 13.09.06, 20:17
          albo tego faceta odwiezie ktos do "psychuszki" albo wywalic debila na
          Madagaskar! Takiego oszoloma w tym kraju jeszcze nie bylo ! Lepper przy nim to
          maly "pikus"! Ten facet z jego pomyslami jest naprawde niebezpieczny. Biedna,
          polska mlodziez!!!!!
        • replique Re: za dwa lata, po Giertychu zostanie tylko smr 13.09.06, 20:32
          tles01 napisał:

          > i czkawka!

          ... jednak! Jeżeli tylko 20 % jego pomysłów, koalicja zdąży wprowadzić w życie -
          skutki będą odczuwalne jeszcze długo po jego odejściu w niepamięć...
          I w tym wszystkim, to jest właśnie najgorsze!!
          Przy okazji - to dotyczy niemalże wszystkich(!) pomysłów koalicji :)
      • opin Re: Giertych o szkołach z "quasiwojskowym drylem" 13.09.06, 23:32
        Absolwenci tych szkol beda masowo zasilac szeregi Mlodziezy Wszechpolskiej -
        wojsowy dryl, brunatne mundurki, hymn na ustach i hajda! na lze-elity i innych
        wyksztalciuchow...
    • virus24 Pytanie do Wielkiego Nauczyciela 13.09.06, 20:16
      Pytanie: jakie zwierzę domowe można nazwać przy pomocy 2 liter?

      Odpowiedż Wielkiego Nauczyciela: Qń :)

      Posdroofka
      • premier.dupa.z.krakowa Pytanie do Wielkiego Ducze Donalda z Gdańska 13.09.06, 20:19
        gdzie robią dzieci ?
        Odpowiedź: do nocnika :)
        • replique Re: Pytanie do Wielkiego Ducze Donalda z Gdańska 13.09.06, 20:33
          premier.dupa.z.krakowa napisał:

          > gdzie robią dzieci ?
          > Odpowiedź: do nocnika :)

          Moje do PiSuaru...
    • katowic Giertych o szkołach z "quasiwojskowym drylem" 13.09.06, 20:26
      Nie uwazam aby izolowanie nawet najbardziej niesfornych uczniow mialo sens.
      Najgorsi i tak trafiaja do domow poprawczych i pod opieke kuratorow. Przedmiot
      naszych rozwazan zostanie zas zamkniety w hermetycznym srodowisku i bedzie
      negatywnie na siebie wplywal. Moze lepiej najgorszych sprobowac zasymilowac z
      tymi najlepszymi.Wiadomym jest ze zle zachowanie ucznia wynika z niepowodzen i
      potrzeby popisywania sie. Jesli ma odpowiednio akceptujace go audytorium
      odniesie w tym sukces, jesli grupa bedzie negowac jego zachowania, byc moze
      narazi go na ostracyzm jest wielce prawdopodobne,ze uczen ten odpusci. NIE
      TWORZMY KOLEJNYCH POPRAWCZAKOW - DLATYCH ZLYCH ALE NIE TAK BARDZO!
      • waldam Re: Giertych o szkołach z "quasiwojskowym drylem" 13.09.06, 21:05
        wiadomosci.onet.pl/1402630,12,item.html . punkt widzenia zależy .........
    • meller.pl Że jak jest się bardziej opornym to trzeba siłą i 13.09.06, 21:18
      Że jak jest się bardziej opornym to trzeba siłą i chamstwem na chamstwo
      odpowiadać? Widać, że kompletnie nie znasz się na wychowaniu i psychiczne
      młodego człowieka!
      • meller.pl Giertych gestappo? 13.09.06, 21:20
        Na to wygląda. Trzej koalicjanciu zagarniają nasz kraj i czynią go sobie ze
        wszech miar poddanym!
      • wiktoriaka Re: Że jak jest się bardziej opornym to trzeba si 13.09.06, 22:02
        meller.pl napisał:

        > Że jak jest się bardziej opornym to trzeba siłą i chamstwem na chamstwo
        > odpowiadać? Widać, że kompletnie nie znasz się na wychowaniu i psychiczne
        > młodego człowieka!

        Chamstwem na chamstwo? A ileś Ty dzieci wychował?
    • kevin_michnik giertychjugend 13.09.06, 21:19
      dziewczęta w klasach "glaube und schonheit; dla chłopców zabawy w zdobywanie
      flagi a dla wszystkich MMM (musztra, modlitwa, mordobicie). na akademiach z
      okazji świąt narodowych można wykorzystać kilka lekko przerobionych niemieckich
      melodii "unser giertych" (dawniej "unser goebels"), "polen erwache!", "wir sind
      braunen soldaten", "morgen marchieren wir" etc. na przerwach zabawa w zydka
      (dawniej berek) no i egzamin maturalny z patriotyzmu. dla przodowników, którzy
      doniosą pani pedagog, że ktoś z członków rodziny jest lewakiem specjalne
      nagrody. u progu czwartej rzeszypospolitej polski trzeba dbać o wychowanie
      młodzieży.


      do chłopców i dziewcząt z młodzieży wszechpolskiej: powyższy tekst to przykład
      ironii. strategii retorycznej stosowanej przez wszetecznych podludzi dla
      stłumienia narodowego zapału.
      • waldam globojugend 13.09.06, 22:11
        kevin_michnik napisał:

        dziewczęta w klasach - zakładanie kon.. ; dla chłopców zabawy w zdobywanie
        laski dla wszystkich PPP (Prochy, picie, pieprz... po kątach i oczywiście róbta co chceta). na akademiach z okazji świąt narodowych można wykorzystać kilka lekko przerobionych melodii Madonny na przerwach zabawa w lizanie loda w wc, egzamin maturalny z nihilizmu dla przodowników, którzy
        doniosą pani pedagog, że ktoś z członków rodziny jest patriotą i uczciwym człowiekiem itd głuuuuuuuuuuuuuuupolu

        • kevin_michnik Re: globojugend 13.09.06, 23:10
          no tak. zapomniałem. żadnego seksu w szkołach. to paskudne wszetecznictwo
          powinno być zastąpione komisyjną inseminacją. nagrody dla kobiet rodzących nomen
          omen bliźnięta.

          > dziewczęta w klasach - zakładanie kon.. ; dla chłopców zabawy w zdobywanie
          > laski dla wszystkich PPP (Prochy, picie, pieprz... po kątach i oczywiście róbt
          > a co chceta). na akademiach z okazji świąt narodowych można wykorzystać kilka l
          > ekko przerobionych melodii Madonny na przerwach zabawa w lizanie loda w wc, eg
          > zamin maturalny z nihilizmu dla przodowników, którzy doniosą pani pedagog, że
          ktoś z członków rodziny jest patriotą i uczciwym człow
          > iekiem itd głuuuuuuuuuuuuuuupolu
          • waldam Re: globojugend 13.09.06, 23:28
            czyżby wszystko z seksem ci się kojarzyło (nie był to mój główny wątek). Ale oczywiście - sex także w kościele na mszy, na stadionie gdy Polacy przegrywają(najlepiej grupowy jedno i dwupłciowy, najlepiej przy dzieciach).Przerywanie ciązy możliwe do 9 miesiąca a najlepiej nawet do roku po urodzeniu , bo mamusia już się znudziła dzidziusiem.
            • kevin_michnik Re: globojugend 13.09.06, 23:44
              no tak. wojskowy dryl przyda się też dla obrony płodów. niech się czasem
              któremuś dziecku przytrafi w pościel wsiąknąć. zapomniałem, mówiłeś też o piciu
              i prochach. rzeczywiście, nic tylko wojsowy dryl. na lizanie loda też nic nie
              pomoże tylko dziesięć razy "padnij-powstań" i się złej młodzieży odechce. dzięki
              mundurkom zlikwidujemy uwodzenie i będzie można kojarzyć małżeństwa pod kątem
              hodowli nadpolaka. jeśli madonna to tylko czarna.

              waldam napisał:

              > czyżby wszystko z seksem ci się kojarzyło (nie był to mój główny wątek). Ale oc
              > zywiście - sex także w kościele na mszy, na stadionie gdy Polacy przegrywają(na
              > jlepiej grupowy jedno i dwupłciowy, najlepiej przy dzieciach).Przerywanie ciązy
              > możliwe do 9 miesiąca a najlepiej nawet do roku po urodzeniu , bo mamusia już
              > się znudziła dzidziusiem.
              • waldam Re: globojugend 14.09.06, 00:02
                oczywiście globusie przeważją wśród szkolnej młodzieży i to oni mają prawo narzucać swoje idee i postawy.Konstytucja gwarantuje im prawo do tego, w tym do nauki. Innym oczwiście nie.Kosz na głowie to zabawa oczywiscie dla wszystkich przy tym obecnych. A odbieranie przy okazji prawa innym do nauki to betka. Gratulacje ..........
                • kevin_michnik Re: globojugend 14.09.06, 00:19
                  z jednego przypadku z koszem wnioskujesz, że tak jest w większości przypadków.
                  gratulacje. do nauki logiki byłeś zapewne zmuszany metodami wojskowymi. grtatulacje


                  waldam napisał:

                  > oczywiście globusie przeważją wśród szkolnej młodzieży i to oni mają prawo narz
                  > ucać swoje idee i postawy.Konstytucja gwarantuje im prawo do tego, w tym do nau
                  > ki. Innym oczwiście nie.Kosz na głowie to zabawa oczywiscie dla wszystkich przy
                  > tym obecnych. A odbieranie przy okazji prawa innym do nauki to betka. Gratula
                  > cje ..........
                  • waldam Re: globojugend 14.09.06, 00:39
                    żeby zajmować stanowisko w jakiejś sprawie trzaba mieć o niej pojęcie.I nie tylko, trzeba rozumić też skróty myślowe. Ignonrancja szybko, tak jak w twoim przpadku wyszła na jaw. Zajrzyj do żródeł na temat zjawisk patoligicznych w szkole. Rozszerz aparat pojęciowy o takie terminy jak:quasi, równość szans,konstytucja, prawa i swobody,inseminacja,musztra.......
                    Był jeden , to jeszcze jedenwiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3616879.html setki innych znajdziesz sam.Wpisz tylo "przemoc w szkole"
                    • kevin_michnik Re: globojugend 14.09.06, 00:58
                      fakt trzeba rozumić. rozumić skróty myślowe - skrót myślowy sprawia, że
                      rozumowanie nabiera charakteru entynematu, przez co nie sposób dociec, czy jest
                      prawdziwe, czy nie, gdyż ukryta przesłanka może być fałszywa a z fałszu wynika
                      wszystko.
                      trzeba rozumić, że zjawiska patoligiczne to wynik braku wojskowego drygu.
                      patoligią jest też zapewne nierozuminie, że indukcja z dwóch przypadków nie jest
                      już błędem logicznym. patoligią na pewno nie jest wojskowy dryg w szkole. ligia
                      polskiech rodzin awangardą brunatnej rewolucji. rozumim.

                      waldam napisał:

                      > żeby zajmować stanowisko w jakiejś sprawie trzaba mieć o niej pojęcie.I nie tyl
                      > ko, trzeba rozumić też skróty myślowe. Ignonrancja szybko, tak jak w twoim przp
                      > adku wyszła na jaw. Zajrzyj do żródeł na temat zjawisk patoligicznych w szkole.
                      > Rozszerz aparat pojęciowy o takie terminy jak:quasi, równość szans,konstytucja
                      > , prawa i swobody,inseminacja,musztra.......
                      > Był jeden , to jeszcze jeden
    • eeeee1 popieram 13.09.06, 21:30
      gdzies ci przyszli ministrowie musza sie przeciez uczyc za mlodu
    • zglosczeresniaka Wszyscy absolwenci zostaną kanarami w Warszawie!!! 13.09.06, 21:37
      Albo kierowcami ;)

      czeresniaki.blox.pl
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl A kto tam będzie uczył?? 13.09.06, 22:11

        Ciekawe, skąd Roman wydrze nauczycieli chętnych do uczenia w takiej szkole?
        Pewnie zatrudni komandosów z Gromu...

        :-DDD

        → → → → → → → → → →
        Odkryjmy Białoruś!
        odkryjmybialorus.blox.pl
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Aha, już wiem! 13.09.06, 22:16

          Już wiem, skąd wezmą nauczycieli:
          Minister Dorn weźmie nauczycieli w kamasze. Będą mieli do wyboru - uczyć w
          takiej szkole albo won do Iraku...

          → → → → → → → → → →
          Odkryjmy Białoruś!
          odkryjmybialorus.blox.pl
    • callafior A mundurki to też będą glany i skóry? [n/t] 13.09.06, 21:42

      • waldam lepsze spluwy? 13.09.06, 21:59
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3616879.html
    • hek_sa Re: Giertych o szkołach z "quasiwojskowym drylem" 13.09.06, 21:42
      Nasz "kochany minister" zdaje się zapatrzony w Makarenkę.Oj nieładnie !To zdaje
      się nie ta opcja polityczna. Nie będę się wyrażać więc nie napiszę co wyszło z
      Makarekowskich "reform".
      • alterpars a co jest zlego w tym pomysle? 13.09.06, 21:46
        toz eby bandziorow izolowac od normalnych dzieci z normalnych domow??? Ja jestem za
        • imagiro Re: a co jest zlego w tym pomysle? 13.09.06, 22:01
          czlowieku, nie rozumiesz ... tu, na tym forum sa sami wrogowie Polski,
          europejsaci ...
          • alterpars Re: a co jest zlego w tym pomysle? 13.09.06, 22:09
            alez ja tez nie lubie Giertycha i jestem proeuropejski i prozydowski (ale nie
            zyd) ale zamykac chamstwo od dziecinstwa w pierdlu moze wreszcie przywroci
            porzadek na ulicach Polski...
    • time4 Giertych o szkołach z "quasiwojskowym drylem" 13.09.06, 22:16
      Ciekawe co poeidzial pan minister dyrektorom o nadzorze pedagogiczny, skoro wie
      o nim tyle ile ja o rolnictwie (miasto wojewódzkie, nauczyciel z 25-letnim
      stażem). Chyba, ze byli to starannie wybrani dyrektorzy, którzy "spijali nektar
      z ust pana ministra", oj, "źle się dzieje w panstwie Duńskin"...
      • waldam Re: Giertych o szkołach z "quasiwojskowym drylem" 13.09.06, 22:22
        ???????????!!!!!!!!!!!!!!! a który wcześniej mógł a może masz kandydata.
    • fleshless Roman ! Do domu! 13.09.06, 22:49
      Starczy tego cyrku....
    • util Co za bajki opowiada Romanek, co za bajki!!! 13.09.06, 22:54
      Wojskowy dryl?! I co zrobi nauczyciel w takiej szkole? Jakie bedzie mial narzędzia? Podniesie rękę na ucznia to wyląduje w pierdlu!!! Na czym Romeczku ma polegać ten wojskowy dryl?!?!?! Wiskać będziesz uczniów? Gdzie im zajrzysz?

      Wojskowy dryl to sobie u Wszechpolaków wprowadzaj, oni lubią poczuć bat na karku.
    • kpt_kloss Wojskowy dryl dla wszystkich 13.09.06, 23:01
      Panie ministrze, po co sie szczypac ? Trzeba zrobic nie quasiwojskowy a
      wojskowy dryl, i nie dla powodujacych klopoty a dla wszystkich. Mundurki,
      stukanie obcasami, itd., pan rozumie. A co, ordnung muss sein, no nie ? A
      potem, kto nie moze zrozumiec nowych porzadkow, do oboziku sie wysle na reedukacje.
      • waldam Re: Wojskowy dryl dla wszystkich 13.09.06, 23:35
        quasi to chyba dla ciebie za trudne
    • azazyl1 Giertych o szkołach z "quasiwojskowym drylem" 13.09.06, 23:15
      witam Pana makarenko!!!
      • janspruce Nie wiem jak to Giertych zrobi - ale cos trzeba 13.09.06, 23:57
        robic bo lyzka dziegciu potrafi zepsuc beczke miodu. Mam znajomego nauczyciela
        i kiedy mi opowiada o wybrykach garstki " zlotej mlodzierzy" i swojej
        bezradnosci to wlos jezy mi sie na glowie. Giertych nie jest moim ulubiencem
        ale niech cos wreszcie zacznie "wladza" dzialac bo udawanie ze problemu nie ma
        i glaskanie po glowach prowodyrow niczego nie zalatwi.
        • alterpars bydlo do paki za sam wyglad i pochodzenie 14.09.06, 00:16
          z nich o tak nic nie bedzie.
          • bender_rodriguez .. 14.09.06, 01:05
            nawet nie wiecie ilu nauczycieli poszłoby do takiej szkoły za gwarancje
            pełnego "okozaokoizmu". pracowałem dwa lata jako nauczyciel (podstawówka,
            gimnazjum, liceum, zawodówka - wtedy mi się chciało) i nawet sam miałem
            problemy z powstrzymaniem się przed daniem w ryj paru palantom i lachonicom.
            bardzo często dwoje, troje takich popaprańców zyciowych (matolstwo własne, bądź
            rodziców, tłumienie i kompensacja jakiś dziwnych psychicznych akcji - często to
            nie ich wina nawet, ale co to ma, ku.. mac, obchodzić pilnego, kumatego łebka,
            który chce coś wiedzieć?) potrafi rozpieprzyć lekcje.
            Chociaz pracowałem cztery miesiące w gimanzjum wiejskim, w którym dyrektor
            (bardzo mądry i sympatyczny facet) miał totalna alergię na chuliganerie -
            potrafił wytargiwac za kark takich palantów z klasy i spuszczac im łomot
            bambusem na gołą dupe:) z pełną akceptacją rodziców, którzy mieli lata
            przykładów, że dzieci nie sa maltratowane (dobór przykładanej energii
            kinetycznej;) a wychodzi im na dobre. a szkoła była i mam nadzieję jest tak
            przyjazna dla uczniów, że coś kosmicznego.
            Ale przyznaję jednakowoż z dumą, że pod koniec roku szkolnego mój
            największy "pupil" (z liceum) dostał strzała przy całej klasie. naweyt nie
            wiecie, jaka to frajda widząc płaczącego OSIEMNASTOLETNIEGO megaziomka i brysia
            z miasta;) ZAPŁAKANEGO. i potem on przychodzi z MAMĄ (!!!), i afera, kosomsy,
            jaja jakies. Ja wtedy juz byłem na walizkach, więc miałem to w dupie,
            dyrektorce przedstawiłem sytuacje, klasa nawet nie śmiała robić "solidarności"
            i walić w człona z jakimś ściemnianiem, jak było (pojechał pechowo już
            osobiście bardzo i plugawie po mnie i rodzinie, więc dostał liścia. jak się ma
            odwazny jęzor, to trzeba mieć twardą dupe - tego gnoje teraz nie wiedza).
            skonczyło się na tym, że dostałem upomnienie, a tego przygłupa dzieci w szkole
            stawiają sobie za przykład granicy. Potem juz po cichu próbował mi pogonic kota
            swoimi "gansterami" ale przestali (dowiedziałem się od jednego jak sie nazywają
            i obdzwoniłem po kolei chałupy i informowałem, że założę im tyle spraw, że
            własnej kartoteki nie udźwigną).
            inna anegdota - kiedyś w knajpie (kiedy już moja kariera w oświacie dobiegła
            końca) siedziałem z kumplem, który dalej w szkole pracuje. wpadło plemię łebków
            i uważajcie, oni do nas od razu z tekstem, ze oni już nie moga spokojnie się
            na.., bo wszędzie jakieś ciule ze szkoły(!!!).
            nie znoszę tej cipy giertycha, ale jestem za kategorycznym zamordyzmem w
            szkołach. w podstawówce jeswzcze mozna dzieciaki uratowac, bawić sie, próbować
            uczyc. w postawówce, w której byłem było fajnie bardzo.
            ale gimnazjum powinno być w 90% przypadków prawie kolonią karną. uważam, że
            każdy szczyl, który tylko wygląda, jakby chciał coś powiedzieć głupiego,
            powinien dostać profilaktycznie dwa szybkie na gębę każdego poranka. a że brom
            powinien być obowiązkowy, to już nawet nie wspomne. cytat z siksy z klasy
            pierwszej ZSZ "moge panu zrobić za czwórkę takie rzeczy, że w ogóle".
            Ręce, ku.., opadaja.
            O i jeszcze przykład, jakie teraz to głupie się robi - wracam z pracy, po
            drodze łapiąc kumpla i jadę sobie samochodem a tu widze, że ida głupki w
            workach na dupie i na łbach przez ulice. oczywiście świateł ani żadnych przejść
            nie ma... no to ja jadę sobie dalej, a te ch..e zwalniają i zaczynają iść tip
            topami. no myslałem ,że mi dupę urwie ze złości. ich pech, że było pobocze
            parkingowe wolne i teraz najlepsze - dostali oczywiście kopa w dupe i po stu
            metrach jak odbiegli poleciała wiązanka w naszym kierunku. tyle że przygłupy
            zostawili na tym poboczu plecaki(!). z adresikami, telefonami - no i się
            musieli wrócić. ja juz miałem dychawice ze śmiechu. i jak zwykle - ryk, bek,
            przepraszanie, a potem w bezpiecznej odległości
            znowu "ku..pizdyichujeipedaływkrawatach":)
            jak ktoś chce mieć dzieci, to nie ich nie wychowuje w ogóle. Albo będą miały
            fuksa i dołączą do 1% części, która się sama wychowa i jakoś przetrzyma ten
            syf, albo i tak, i tak się im popie.. we łbach. ja na dzien dzisiejszy nie
            zrobię takiego świnstwa swojemu dziecku i póki co go nie sprowadzamy na ten
            padół:)
            a ty, giertych, żebyś chociaż jakiś wyglądający był. a tak to taki buc.
            konkluzja mętnych wywodów jest taka: Giertych, ty głupia, tepa pipo wołowa! jak
            Ty to chcesz zrobic? szkoły z drylem? jaki świr tam pójdzie na takich
            warunkach? chyba, że z wierzejskim pójdziecie jako rodzina głowna, tworząca
            ligę. Dzieci są coraz głupsze, ale boję sie, ze możemy się już tylko w dupę
            ugryżć
    • cyberrafi Re: Czytelnicy GW nie chca bezpiecznej szkoly !!! 13.09.06, 23:48
      poszeklu napisał:
      > Z ankiety zamieszczonej obok widac, ze w wiekszosci nie chca.
      > Zycza sobie zeby bylo tak jak jest, a nawet gorzej.
      > Coz za ele-Menty.

      Z ankiety wynika jedynie, że nie chcą kolejnych idiotycznych pomysłów
      wielokrotnie skompromitowanego faceta. Wojskowy dryl wzbudzi tym większą przemoc
      im będzie większe jego nasilenie. Kto nie wierzy niech sobie poczyta relacje o
      zwyczajach panujących w Legii Cudzoziemskiej, Specnazie itp. elitarnych jednostkach.
    • igel1 Giertych o szkołach z "quasiwojskowym drylem" 14.09.06, 00:20
      No ,no niedlugo zaloza tam szkole dla SA
    • apoplaws Archipelag Giertych? 14.09.06, 00:21
      Takie szkoły się przydadzą w IV RP - przecież niepochlebne opinie o obecnej
      władzy można uznać za naganne zachowanie... Czy się PiS ze mną nie zgodzi?
      Zgodzi się. Tak przecież ważają.
      Więc definicję nagannego już mamy. No, a teraz jak jakiś zatwardziały gó..arz
      nie zmieni opinii, to się go reedukuje w LPR-owskiej szkoło-tiurmie.
    • tom1003 Giertych o szkołach z "quasiwojskowym drylem" 14.09.06, 00:37
      dla młodocianych bańdziorów lepsze szkoły z "quasiwojskowym drylem" niż szkoły
      z "kampanią przeciw homofobii"
      • kum.z.antalowki Skuje się im ręce i nogi, a jakby co - to i pyski 14.09.06, 00:55

        A kto powiedział, ze szkoła ma marnować państwowe pieniądze na
        produkcję "wykształciuchów"? Kto powiedział, że głowa jest do myślenia, a nie
        do walenia z byka?
        Szkoła ma tresować posłusznych i gotowych na wszystko, wiernych wodzowi
        narodowo-klerykalnych patriotów!
    • mateus81 Giertych o szkołach z "quasiwojskowym drylem" 19.09.06, 19:42
      On chyba miał cięzkie dzieciństwo i teraz sie wyładowuje na innych!!!Nie długo
      bedziemy sie uczyc na poligonach podczas ćwiczeń wojskowych a potem bedziemy
      wyjeżdżać na wymiane do Afganistanu!!!!!Nasz wielki komandos Giertych!!!!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka