battosai
10.10.06, 08:27
Mam mieszane uczucia. Może zdarzyć się tak, że zamiast "naprostowywać" tę
"trudną młodzież", prędzej to oni zdemoralizują kadrę, albo zrobią im piekło
na ziemi... Pewnie byliby do czegoś takiego zdolni.
Poza tym, jakie byłyby kryteria wysyłania tych dzieci do takich szkół? To też
musi zostać bardzo jasno określone, żeby nie zależało od czyjegoś "widzimisię".