Dodaj do ulubionych

Ania została sama

    • tees1 ja juz nie moge z tymi idiotami, no nie moge ! 26.10.06, 10:12
      "Trzeba raczej integrować trudnych wychowawczo uczniów i w ten sposób robić z
      nich normalnych ludzi, a nie wyrzucać poza nawias, na zapas, na wszelki wypadek."

      Daj mu wlasna corke do zabawy w integracje, skonczony idioto !!!
      • piecsiedem dobry argument 26.10.06, 10:36
        trafia w samo sedno.
    • evonka zgadzam sie 26.10.06, 10:28
      dla mnie to też była próba gwałtu. wiecej: gwałt.
      i nie pomogą tu mundurki, zakazy i nakazy i nowe szkoły dla "trudnej
      młodzieży"..
      potrzeba wychowania. i nieuchronnosci kary za takie przestępstwa i inne
      nadużycia w szkole. potrzeba rodziców, ktorzy wychowują swoje dzieci. ojcow,
      ktorzy pokazujom synom na czym polega szacunek do drugiego człowieka. matek,
      ktore rozmawiaja ze swoimi córkami w kazdej sytuacji.
      ci chłopcy trafią do poprawczaka byc moze. staną sie prawdopodobnie jeszcze
      gorsi niż są. może gdyby społecznosc szkoły i wsi okazała wyraźny brak aprobaty
      na takie zachowania, napiętnowała ich w sposób bolesny, ukarała wykluczeniem z
      życia szkoly, zawieszeniem, a nie wyciszała sprawę, moze ci chłopcy czegoś by
      sie nauczyli, coś zrozumieli..
      a zawczasu potrzeba dobrych wzorów, wychowania w atmosferze poszanowania
      drugiej osoby, autorytetu rodziców, którzy nie bagatelizują złych zachowań
      swoich dzieci.
      • chloppolski1 ...nie zgadzam sie... 26.10.06, 11:29
        ...zeby taki falszywy lajdus jak redaktorzyna Pacewicz, wypowiadal sie, zerujac
        na tragedii tej dziewczyny.
        Czy to nie ty, na czele, razem z takimi jak Senyszyn, Labuda, Jerzym Owsiakiem
        i cala formacja liberalno-sldowska, opowiadacie sie codziennie w obronie
        rozpasanych, rozwydrzonych chlystkow?. Protestujecie przeciw dyscyplinie w
        szkolach i opowiadacie sie za calkowita anarchia w wychowaniu mlodziezy?
    • klikas7 Oczywiście, że gwałt 26.10.06, 11:21
      Nie musi dojść do penetracji żeby czyn był gwałem.
    • jkm8 Re: Ania została sama 26.10.06, 11:24
      Matka Ani wybaczyła chopakom. Chwała jej za to, ale nic nie rozgrzesza grzechu
      zaniechania przez "szkołę" - czyli grono pedagogiczne. Niestety, negatywna
      selekcja, kumoterstwo, beztalencie spowodowało, ze mamy nauczycieli-urzedników
      rozliczanych z ilosci a nie jakosci. Verba docent exempla trahunt - ilu
      nauczycieli to zdanie zrozumie? "Słowo uczy, przykład pociąga". Ogladałem
      wczoraj jakże na czasie film o nauczycielu pracującym w szkole w bardzo złej
      dzielnicy, z bardzo złą mlodzieżą - duzo gorsza niż ta nasza. O nauczycielu,
      który z POCZUCIA OBOWIĄZKU i ODPOWIEDZIALNOŚCI chodzi do szkoły mimo zapalenia
      płuc aż pada nieprzytomny w klasie.... Który nie przerywa lekcji z powodu
      choroby i nagrywa lekcje na wideo... Który każda chwilę poświęca swoim uczniom...
      • szoszan Re: Ania została sama 26.10.06, 11:28
        Tacy nauczyciele to chyba w literaturze lub filmach występują, bo ja od 10 lat
        spotykam przeogromnie sfrustrowane nauczycielki...
      • ana20033 Re: Ania została sama 26.10.06, 11:32
        "Matka Ani wybaczyła chopakom. Chwała jej za to"
        jakos szybko im wybacza! i jeszcze bedzie dzwonic do rodzin zebyim to
        powiedziec.
        nic dziwnego, ze dziewczyna sie powiesila, pewnie gdyby poszla do matki , ta
        zbagatelizowalaby problem, powiedziala, ze to takie zarty, ze nic sie nie
        stalo, przeciez nie bedzie sie klocic z rodzicami chlopcow, ktorzy jej tylko
        majtki sciagneli, bo to dzieci najgogatszych gospodarzy we wsi.
        boooooze co za swiat;(((
    • tatiana99 A gdyby Ania żyła? 26.10.06, 11:28
      Jak to się dzieje, że w szkole nie ma mechanizmów przeciwdziałających takim
      wydarzeniom? Cała klasa przyglądała się temu i nikogo nie poprosili o pomoc?
      Przecież to był gwałt! Ci chłopcy powinni być NATYCHMIAST, zaraz po incydencie
      surowo ukarani przez szkołę, niezależnie od tego, co by się stało się z
      dziewczyną. Gdyby nie samobójstwo dziewczynki, nikt z nauczycieli by się tym nie
      zainteresował? Przeszliby do porządku dziennego?
      • monika.elekta Re: A gdyby Ania żyła? 26.10.06, 11:32
        Przeszli, przeszli, bo przeciez nic by sie nie stalo. Zorganizowali by apel, nagrodzili olimpijczykow,
        powiesili proporczyki w gablotach. Nikt by slowem nie wspomnial, bo po co. Fe takie niewygodne
        tematy. Szkola nauczycielka fikcji, tuszowania, chowania glowy w piasek. Smutne ale prawdziwe.
        • t_o_l_a przestańcie sie tu wymądrzac 26.10.06, 11:34
          was obudziła się z reką w nocniku. Większośc z Was jeszcze kilka dni temu
          nazywała Polske REPUBLIKĄ BANANOWĄ cała postępowa Europa z nas się śmieje. No
          to teraz nie bedzie się śmiała jesteśmy w ścisłej czołówce zwyrodnialstwa wśród
          narodu

          Jeszcze niedawno krzyczeliście mamy najbardziej restrykcyjna ustawe aborcyjna
          Anytykoncepcja za darmo (tzn. z naszych podatków) dla wszystkich
          automaty z prezerwatywami w szkołach
          Parady równosci i rozwiazłości

          Wszyscy którzy tak gadali za tragedie Ani odpowiadacie

          • dvl Re: przestańcie sie tu wymądrzac 26.10.06, 11:42
            > Jeszcze niedawno krzyczeliście mamy najbardziej restrykcyjna ustawe aborcyjna

            Z aborcja jest u nas do kitu.

            > Anytykoncepcja za darmo (tzn. z naszych podatków) dla wszystkich

            Jak najbardziej, o polowe mniej scierwa z patologii bedzie na ziemie przychodzic

            > automaty z prezerwatywami w szkołach

            Tego to nie slyszalem szczerze mowiac - w kazdym razie na pewno nie w gimnazjach:P

            Co maja parady rownosci i reszta rzeczy, o ktorych wspomnialas do tego, ze na
            lekcji kilku gowniarzy molestuje dziewczynę???

            NIC

            Wyrwac chwasty!
            • t_o_l_a Re: przestańcie sie tu wymądrzac 26.10.06, 11:56
              mają cohć nie twierdzę, ze jest to najważniejszy i jedyny powód takich zachowań
              małolatów
              • dvl Re: przestańcie sie tu wymądrzac 26.10.06, 12:01
                Wiecej maja do tego bzdurne "brawo" i wzorce pokazywane przez inne tego typu gxxwna.
            • t_o_l_a brr 26.10.06, 11:59
              dvl napisał:

              > > Jeszcze niedawno krzyczeliście mamy najbardziej restrykcyjna ustawe aborc
              > yjna
              >
              > Z aborcja jest u nas do kitu.


              A ci chłopcy uznali, ze z do luftu jest granica intymności i postanowili ją
              przesunąć. Przecież zupełnie ciekawiej jest ogladać koleżanki w szkole bez
              majtek niz w

              IDIOTO to Ci się należy
              • dvl Re: brr 26.10.06, 12:08

                > > > Jeszcze niedawno krzyczeliście mamy najbardziej restrykcyjna ustawe
                > aborc
                > > yjna
                > >
                > > Z aborcja jest u nas do kitu.

                > A ci chłopcy uznali, ze z do luftu jest granica intymności i postanowili ją
                > przesunąć. Przecież zupełnie ciekawiej jest ogladać koleżanki w szkole bez
                > majtek niz w

                Nie - takie sa efekty bezstresowego wychowania - gowniarze przesuwajacy sobie
                granice.

                Jestem ZA aborcja - kolejny krok do zmniejszenia ilosci patologii.
                Niechcianymi dziecmi nikt sie nie zaopiekuje jak chcianymi, zostawiane samopas
                itp. W tym jest problem.

                Poza tym o aborcji decydują dorośli ludzie, na komórkach, których do pewnego
                czasu nie można nazwać człowiekiem.

                Nie bede juz nawet wspominal o tym, co dzieci wynosza z domow...

                > IDIOTO to Ci się należy

                Co mi sie nalezy?
                • gosiekkk Co sie komu nalezy 26.10.06, 16:09
                  "Kolezance" toli nalezy sie wylotka posta, za obrazanie rozmowcow durnymi
                  epitetami. Jak chlopu ziemia co najmniej... :-]
          • gosiekkk przestań sie tu wymądrzac 26.10.06, 16:07
            Bredzisz nie na temat. Co ma piernik do wiatraka?...
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: A gdyby Ania żyła? 26.10.06, 12:04
        > Jak to się dzieje, że w szkole nie ma mechanizmów przeciwdziałających takim
        > wydarzeniom?

        Jakich, qxva, mechanizmów??????!!!!!??????

        Od kiedy to do realizowania prostej zasady, że krzywdzonych należy bronić,
        potrzeba jakichś "mechanizmów"?

        Do tego potrzeba tylko i jedynie wychowania w poczuciu, że pewne wartości
        moralne istnieją i że draństwem jest ich nie przestrzegać. Na przykład, że gdy
        na twoich oczach gwałcą koleżankę, to należy jej bronić.

        Bardzo proste zasady moralne wpojone poprzez wychowanie - oto jedyny mechanizm,
        jakiego trzeba. Jeśli dzieci takich zasad nie mają, to odpowiadają za to ich
        rodzice, Kościół, nauczyciele. Ci, którzy ich wychowują.
        → → → → → → → → → →
        Odkryjmy Białoruś!
        odkryjmybialorus.blox.pl
        • dvl Re: A gdyby Ania żyła? 26.10.06, 12:10
          Dokladnie.
        • emajak Re: A gdyby Ania żyła? 26.10.06, 16:23
          anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

          > > Jak to się dzieje, że w szkole nie ma mechanizmów przeciwdziałających tak
          > im
          > > wydarzeniom?
          >
          > Jakich, qxva, mechanizmów??????!!!!!??????
          >
          To bardzo sensowna opinia. W kontraście do niej jest wywiad w "Rzepie" z panią
          Zofią Milską-Wrzosińską, psychoterapeutą, szefową Laboratorium Psychoedukacji.
          Tytuł: "Obronę słabszych wynosi się z domu" jest najlepszy. Dalej jest dno.
          Zaczyna od pseudomądrego bełkotu, by dojść do "zaskakującej" konkluzji, że "to
          dom... itd.itp.". I potem bredzi w tym samym stylu. Nie ma tyle mądrej prostoty
          by powiedzieć tak jak ty, że człowiek, to nie zwierzę i odpowiada SAM za swoje
          podłości i nie może go usprawiedliwiać, że miał do szkoły pod górkę, i pod
          wiatr, i rodzice nie kupowali mu fajnych zabawek i tysiące innych spraw.
          Człowiek nawet głuchy i ślepy jeśli jest zdrowy na umyśle potrafi odróżnić dobre
          od złego. Jeśli nie chce, to znaczy, że należy go wyeliminować ze społeczeństwa
          dla dobra tegoż. A nawiasem: nie tylko dom! I nie tylko, jak piszesz (słusznie)
          rodzice, Kościół, nauczyciele...
          A gdzie jest PAńSTWO? Jeśli państwo nie działa w interesie społecznym, to jest
          to BANDYCKIE PAńSTWO!!!
          • eptesicus nikt się nie rodzi ze zdolnością odróżniania dobra 26.10.06, 16:58
            od zła.

            > dom... itd.itp.". I potem bredzi w tym samym stylu. Nie ma tyle mądrejprostoty
            > by powiedzieć tak jak ty, że człowiek, to nie zwierzę i odpowiada SAM za swoje
            > podłości i nie może go usprawiedliwiać, że miał do szkoły pod górkę, i pod
            > wiatr, i rodzice nie kupowali mu fajnych zabawek i tysiące innych spraw.
            > Człowiek nawet głuchy i ślepy jeśli jest zdrowy na umyśle potrafi odróżnić
            dobre od złego

            trudno o cos bardziej mylnego. Jesli czlowieka nie wychowa sie i nie pokaże co
            jest dobre a co zle, nie bedzie sam odroznial. Z czego ma sie mu ten ogląd
            wziąc - z objawienia bożego? OCZYWISCIE ZE RODZICE ODPOWIADAJA ZA CZYNY SWOICH
            MAŁOLETNICH DZIECI, bo ŹLE ICH WYCHOWALI. Wychowali na bandytów, złodziei, albo
            nie wychowali na porządnych ludzi. Takie jest rowniez stanowisko polskiego
            prawa. Jesli rodzic kradnie, dzieci tez będą kraść.
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: A gdyby Ania żyła? 26.10.06, 17:13

            Głupstwa gadasz o państwie.

            Państwo to twór założony przez obywateli, którzy mają rodziny, sami pochodzą z
            rodzin, wyznają jakieś religie.

            Nie można oczekiwać, żeby obywatele wychowani i wychowujący w myśl zasady "nie
            będę bronić koleżanki, gdy ją przy mnie gwałcą" potrafili tworzyć państwo
            broniące nastolatki przed gwałtem na oczach kolegów.

            Każdy przede wszystkim powinien oglądać się na swoje zasady i realizować swój
            własny obowiązek solidarności - obrony krzywdzonych. A nie oglądać się, aż
            przyjdzie państwo i założy Państwowy Urząd Do Spraw Obrony Nastolatek Gwałconych
            Na Oczach Kolegów. Państwo przenigdy nie rozwiąże wszystkich poszczególnych
            problemów obywateli. Oni sami muszą je rozwiązywać i sobie wzajem w tym pomagać.
            Jeśli siedzą z założonymi rękami i czekają na interwencję państwa, to w
            rzeczywistości myślą totalitarnie.

            → → → → → → → → → →
            Odkryjmy Białoruś!
            odkryjmybialorus.blox.pl
    • tajemniczy_don_pedro A właśnie że pomysł Giertycha jest dobry! 26.10.06, 11:37
      Izolować draństwo, a jak dobre duszyczki z "Gazety" chcą, to mogą własne dzieci
      do takich szkół posłać, żeby się z biedną "trudną" młodzieżą integrowały.
    • jkm8 Re: Ania została sama 26.10.06, 11:51
      Matka Ani wybaczyła chopakom. Chwała jej za to, bo przy naszej "edukacji" nie
      jest to ich 100% wina. Nic natomiast nie rozgrzesza grzechu zaniechania przez
      "szkołę" - czyli grono pedagogiczne. Niestety, negatywna selekcja, kumoterstwo,
      beztalencie spowodowało, ze po wymarciu "dinozaurów" z poprzedniej epoki (II RP)
      mamy nauczycieli-urzedników rozliczanych z ilosci a nie jakosci. Verba docent
      exempla trahunt - ilu nauczycieli dzisiaj to zdanie zrozumie, bo przed II W.Św.
      wszyscy bo brali łącinę i grekę? "Słowa uczą, przykłady pociągają". Ogladałem
      wczoraj jakże na czasie film o nauczycielu pracującym w szkole o bardzo złej
      reputacji, w bardzo złej dzielnicy Nowego Jorku, z bardzo złą mlodzieżą - dużo
      gorszą niż ta "nasza". O nauczycielu, który z POCZUCIA OBOWIĄZKU i
      ODPOWIEDZIALNOŚCI z dzieci chodzi do szkoły mimo zapalenia płuc - aż pada
      nieprzytomny w klasie.... Który nie przerywa lekcji z powodu choroby i nagrywa
      lekcje na wideo... Który każdą chwilę poświęca swoim uczniom... Który daje
      DARMOWE korepetycje i zaraża swoim entuzjazmem i przykładem uczniów... Co
      najlepsze, tacy nauczyciele są w krajach, w których jest pozytywna selekcja
      zawodowa i tylko najlepsi a nie najlepiej ustawieni maja szanse pozostania w
      zawodzie. Ilu takich nauczycieli jest w Polsce? Prawie słyszę, że kazdy by taki
      był, gdyby zarabiał takie pieniądze jak np. w USA? Chyba żarty, bo pensja
      nauczyciela w USA jst poniżej średniej krajowej i utrzymać sie z tego w USA tak
      samo trudno jak za pensje nauczycielską nad Wisłą...

      Niestety, zawód nauczyciela nie jest podobny do zawodu wojskowego czy - jak
      życie pokazuje - polityka, gdzie "nie matura lecz chęć szczera zrobi z Ciebie
      oficera (polityka)". Nie jest prawdą, że "nie talent i wiedza lecz chęć szczera
      zrobi z Ciebie nauczyciela". Nie zrobi. Praktycznie nigdy, bo pojedyncze
      przykłady wręcz dowodzą, że to talentu wczesniej niezidentyfikowano a nie, ze
      nauczono "sztuczek" dydaktycznych....

      Za to się dzieje z polskich szkołach odpowiada szkoła: system edukacyjny=ludzie,
      od pana Ministra począwszy... To, ze Pan Giertych został ministrem było tylko
      mozliwe dlatego, że cały system - mimo nazwy - jest czymś kompletnie innym.
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Ania została sama 26.10.06, 17:31

        Ehe. Tak. I pan Giertych odpowiada za to, że rodzice dzieciom nie wpoili, że nie
        gwałci się koleżanek, oraz że jak koleżankę przy tobie gwałcą, to należy jej
        bronić. Za wszystko odpowiada Państwo i System.

        Co za bzdury.

        → → → → → → → → → →
        Odkryjmy Białoruś!
        odkryjmybialorus.blox.pl
    • japolak Dorośli mają swoje problemy... 26.10.06, 11:51
      Pojawiają się z jednej strony głosy, iż nie ma w normalnej szkole miejsca na
      takich degeneratów - z drugiej strony o bierności pozostałych uczniów,
      nauczycieli.
      Regularnie przy różnych gwałtach, morderstwach czytam, słyszę "ale przecież to
      byli zupełnie zwyczajni chłopcy", "ten pan był zwykłym naszym sąsiadem"...
      Jest całe continuum negatywnych zachowań - od obchodzenia bokiem
      najdurniejszych przepisów, przez znieczulicę po brutalne zbrodnie.
      A otoczenie nie zwraca uwagi na przekraczanie kolejnych granic.
      Relatywizm moralny wprowadzają także Kaczyńscy, ogłaszajac iż zamiast Dekalogu
      wystarczy potępienie dwóch najgorszych zbrodni - morderstwa i podsłuchiwania
      Kaczyńskich...
      Przy takiej hierarchii znęcanie się nad tą dziewczynką to faktycznie zwykłe,
      codzienne, niewinne żarty...
      Padają pytania o odpowiedzialność nauczycieli, rodziców.
      Ja chciałbym usłyszeć komentarz katechety i proboszcza. Czy ci chłopcy, czy ta
      klasa chodziła na religię, rekolekcje, do spowiedzi?
      Zwykły nauczyciel często nie ma już autorytetu (bo np. jest "przestępcą", który
      należał do ZNP) - ale ksiądz?
      Dysponujący nie tylko dziennikiem ocen, ale i konfesjonałem, nakazem pokuty
      jako warunku grzechów odpuszczenia?
      Nawet, jesli rodzice wybaczyli, co - poza poprawczakiem, wiezieniem -
      zaproponują nasi duchowni opiekunowie i przewodnicy?
      "Dwie ojczenaszki" ?
      Czy z tymi chłopcami, z innymi uczniami - spotkali sie pedagodzy i psycholodzy -
      czy tylko prokuratorzy i dziennikarze?
      Nawet, jesli rodzice wybaczyli, może co roku, w wigilię śmierci dziewczynki,
      uczniowie powinni wybrać się na cmentarz, a wcześniej posłuchać ksiedza i
      pedagoga o tym, jak głupota zmienia się w zbrodnię - a "chłopcy, tacy jak
      wszyscy" - stali się dla całego kraju symbolem ohydy...
      Ile takich dziewczynek, chłopców prześladowanych przez kolegów pozostaje
      nieznanych, bo nie odważyli się na samobójstwo? I przechodzą przez
      takie "zabawy" codziennie, w całym kraju?
      Parę lat temu wraz z żoną staraliśmy się pomóc 15 letniej dziewczynce,
      zgwałconej przez faceta pracującego niedaleko jej domu. Jego pracodawca,
      policja, prokuratura, sąd byli zgodni - to ta "mała kurewka" jest winna...
      On w sądzie miał adwokata, zaś dziewczynce wyrzucono z sali jej rodziców i nas,
      jako wspierajacych ją
      Zona tego faceta wzięła z nim rozwód - tylko by mogł pokazać, iż nie ma
      majątku, wiec nie musi płacić alimentów.
      Parę lat minęło, dziewczyna poradziła sobie i z psychiczną krzywdą, i z biedą.
      Wzięła ślub z chłopakiem, który nie wierzył, iż to ona powinna być
      napiętnowana.
      Poza tym pierwszym dzieckiem mają drugie, wspólne - razem je kochają i
      wychowują.
      Happy end?
      Trochę dzięki rodzicom tej dziewczyny, wspierających ją, trochę dzięki naszemu
      buntowi, przeciw werbowaniu świadków, iż "ta młodociana kurewka każdemu dawała".
      Cennik był - nie jej, lecz za takie zeznania.
      Najbardziej cenić trzeba tą dziewczynę, iż mimo ataków nie wybrała tego
      najgorszego wyjścia, że potrafiła pokochać to dziecko, potem pokochać i być
      pokochana przez chłopaka, z którą założyła rodzinę.
      Na zapyziałej, popegierowskiej wsi, kilkadziesiąt km od Warszawy, gdzie przez
      parę lat mieszkałem...
      Możliwe, iż tamto dziecko by nie narodziło się - ale w naszym kraju bardziej
      chroni się zycie nienarodzone, niż narodzone. Bardziej potepia zgwałconą, niż
      gwałcicieli. Może ta dziewczyna zrobiłaby maturę, studia, została ekonomistką
      lub pianistką. Jest ekspedientką w wiejskim sklepiku.
      Możliwe, iż za dziesięć lat ta dziewczyna zostanie babcią, bo jakiś świr,
      szkolny kolega lub sąsiad, zgwałci z kolei jej córkę. Ostatecznie biologiczny
      ojciec o swych ofiarach dalej mówi "ku.. i jej bękart". Więc małe dziecko z
      góry przygotowywane jest do roli ofiary.
      To stary Staszewski napisał, a Kazik, jego syn śpiewał o kolejnych pokoleniach
      wykorzystywanych dzieci-dziewczyn-kobiet...
      I rozumiem dziewczynkę, która teraz tak poniżona publicznie nie poradziła z tym
      sobie. Z wrogością jednych, obojętnością innych - z myślami, iż "moze to moja
      wina?"
      • kochanym Re: Dorośli mają swoje problemy... 26.10.06, 11:54
        A jak zachowywali się ojcowie tych nastoletnich bandytów w TV Nic dziwnego ze
        dzieci wyrosły na gwałcicieli i przestepców
        • hanka93 Re: Dorośli mają swoje problemy... 26.10.06, 15:09
          To rodzice powinni być karani razem z tymi chłopcami
      • dvl Re: Dorośli mają swoje problemy... 26.10.06, 12:14
        Jedna z lepszych wypowiedzi w temacie. Szakunec.
      • wj_2000 Re: Dorośli mają swoje problemy... 27.10.06, 00:41
        japolak napisała:
        > Zwykły nauczyciel często nie ma już autorytetu (bo np. jest "przestępcą",
        > który należał do ZNP) - ale ksiądz?

        Cóż, ksiądz mógł być OZI, albo TW. Nie wiadomo czy był, ale na wszelki wypadek
        go olejmy.
      • paniena Re: Dorośli mają swoje problemy... 27.10.06, 01:56
        "Nawet jesli rodzice wybaczyli..."
        to nie jest wybaczenie matak nie wini za smierc corki sprawcow gwaltu. To kto
        jest winny ??? Ania?
        To nie jest wybaczenie - to przyznanie, ze to nie oni, to zabawa, to tacy
        dobrzy koledzy zza plota, ze nie ma sprawy....
        To wlasnie jest wina tych chlopakow ! dopiero po takim stwierdzeniu mozna
        probowac im przebaczac, nie mylac jednoczesnie z zapomnieniem o tragedii.
        Aniu, najlepsze mysli mam dla Ciebie i nadzieje, ze Twoja tragedia zmieni serca
        wielu ludzi.
    • rix55 Re: Ania została sama 26.10.06, 11:54
      Bardzo przykre, ale cóż skoro Polska to kraj bezprawia - to brawo "pawiany"
      (współczesna młodzież) teraz kolej na rozebranie nauczycielki na srodku klasy,
      albo najlepiej dyrektorki szkoły na srodku korytarza - kto będzie pierwszy ?
    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Bronić krzywdzonych - kiedy o tym zapomnieliśmy? 26.10.06, 12:12

      Pomijacie jeszcze jedną rzecz - może najważniejszą.

      Jak dawno temu zapomnieliście o zasadzie, że krzywdzonych należy bronić?

      Od kiedy ona was nie obowiązuje?

      Od kiedy Kościół pomstuje wyłącznie na zdemoralizowanych sprawców, a nie na
      tych, którzy nie spełniają chrześcijańskiego obowiązku obrony krzywdzonych?

      Powiecie - no, bo w dzisiejszych czasach człowiek boi się kogoś bronić, bo
      jeszcze sam oberwie. Jakie to niebezpieczne są te dzisiejsze czasy? Za komuny
      jakoś byli tacy, co nie bali się bronić krzywdzonych i zdrowo za to obrywali.
      Nie od bandytów, lecz gorzej, bo od władz wszechobecnego, totalitarnego państwa.
      Co się dzieje, że teraz tak się ludzie boją oberwać od 14-latka? Co się dzieje,
      że kiedyś Polacy nie bali się obrywać od władz, od najeźdźców, przelewać krew za
      ojczyznę, a teraz boją się mieć rozkwaszony nos w obronie gwałconej koleżanki???
      Jak wy qxva ludzie wychowujecie swoje dzieci???




      → → → → → → → → → →
      Odkryjmy Białoruś!
      odkryjmybialorus.blox.pl
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Bronić krzywdzonych - kiedy o tym zapomnieliś 26.10.06, 12:23

        Ja już wiem dlaczego. Bo dzisiaj wszyscy myślą, że sam nie odpowiada za to, co
        się dzieje wokół niego, lecz że od tego są specjaliści. Od wychowywania są
        specjaliści - nauczyciele, od bronienia krzywdzonych - są specjaliści -
        policjanci. Gdy w pobliżu nie ma specjalisty - umywamy ręce. Przecież sami nie
        wychowamy swoich dzieci do uczciwego życia, od tego są nauczyciele i katecheci.
        Przecież sami nie obronimy gwałconej, od tego są policjanci.

        Czekamy sobie, aż jakiś odgórnie wyznaczony urząd, mechanizm, za nas załatwi
        sprawę, gdy coś się dzieje źle.

        Teraz na pewno pojawią się pomysły aby powołać Urząd Przeciwko Gwałceniu
        Czternastolatek na lekcji.

        Jesteśmy, jak już prawie 200 lat temu stwierdził Norwid, "żadnym
        społeczeństwem". Oczekujemy, że sprawy międzyludzkie, w tym przypadku wychowanie
        i obronę krzywdzonych załatwi za nas jakiś odgórny urząd. Mamy wciąż totalitarną
        mentalność. Zero własnej odpowiedzialności. Niech państwo coś zrobi.



        → → → → → → → → → →
        Odkryjmy Białoruś!
        odkryjmybialorus.blox.pl
    • dynek82 Lekcja trwa 45 minut ... 26.10.06, 12:15
      Filmik podobno 20. Pytanie jest gdzie byl nauczyciel przez prawie polowe
      lekcji ? Placil rachunki na poczcie ?? Bardzo mozliwe.
      • graneta Re: Lekcja trwa 45 minut ... 26.10.06, 12:44
        niewazne gdzie byl. to moglo wydarzyc sie na przerwie, po lekcjach, w drodze do
        domu lub do kosciola. lekcja trwa tylko 45 minut jak zauwazyles. nauczyciela
        wprawdzie nie bylo, ale było dwadziescia osób w wieku 14 lat. (nie 4, tylko 14)
        i patrzyly na to, tylko patrzyly.
        dlaczego tylko patrzyly? bo sie baly, wszyscy sie czegos teraz boja. Boja sie o
        szyby w mieszkaniu, o opony w samochodzie, o torebke na spacerze, o utrate
        pracy, o to że oberwą po glowie. Każdy jak bezwolna owca patrzy jak dzieje sie
        zlo, trzyma sie tylko z silniejszymi, nie ma wspolczucia, nie ma pomocy
        slabszemu są za to kursy asertywności i manipulacji. To dziecko tez nie
        krzyczalo, bo wiedzialo, ze nikt nie pomoże, nie wyłamie sie - bedzie się bal.
        dlatego to my jako spoleczenstwo, ktore poddalo sie regulom konformizmu
        jestesmy winni.
        • jackie71 Polacy wychowują dzieci albo tak, aby były 26.10.06, 14:12
          bezwzględnie posłuszne (np. przez bicie, starszenie, zakazy) albo pozwalając im
          na wszytsko- gó..arz może pyskować nauczycielom, prześladować słabszych,
          wracać do domu o 24 w wieku 15 lat- rodzic nic nie może, bo "takie czasy".
          Dominują te dwie opcje. Sama znam ludzi, którzy pozwalają dzieciom na o wiele
          za duzo, bo boją sie, że jak dzieciaka zaczną ograniczac, to wyrośnie na
          pierdołę, co to nie da sobie rady w życiu. Efekt? Albo słabe, zakompleksione
          istotki, pragnące za wszelką cenę podbudowac swoje ego przez akceptację kogoś
          silniejszego (lub nie wyobrażajace sobie możliwości wyróznienia sie z tłumu)
          albo rozwydrzone, chamskie, prymitywne typy, dla których liczy sie tylko siła i
          prostacka "zabawa" wszelkiego rodzaju.
          Mało kto zwraca uwagę na rozwój prawdziwej osobowości dziecka, na to, aby
          umiało odróżniać dobro od zła i aby miało SILNĄ I ZDROWĄ OSOBOWOŚĆ. Zdrowy
          moralnie i pewny siebie 14-latek potrafi sprzeciwić sie idiotycznemu i
          krzywdzacemu innych pomysłowi durnego kolegi ( pamietam siebie i swoich
          znajomych z takiego okresu, znam świetną 16-letnią dzisiaj dziewczynę, która
          zawsze ma swoje zdanie, nigdy nie daje sie porwać tłumowi, przyjaxni się z
          majacą kłopoty rodzinne i odrzucaną przez ogół dziewczyną i wspiera nie tylko
          ją- bo tak została WYCHOWANA przez normalnych rodziców. Przy tym jest ogólnie
          lubiana i budzi coś w rodzaju respektu). Aby tak wychować dziecko, trzeba z nim
          rozmawiać, trzeba poświęcić mu czas, trzeba pokazac mu jakieś wzorce.
    • wladekpytin Widziałem twarze ojców tych zboczuchów w Dzienniku 26.10.06, 12:18
      za same twarze dałbym im po 25 lat. A jeden z nich podobno chodził pijany po
      ulicach i twierdził, że to wina Ani...

      Czy tacy goście mogli wychować normalnych chłopaków???
      • hanka93 Re: Widziałem twarze ojców tych zboczuchów w Dzie 26.10.06, 15:13
        Zgadzam się z Tobą , mam to samo odczucie.To oni też powinni ponieść karę .
    • wzap żenada ten dopisek ps. 26.10.06, 12:20
      Redaktor też skorzystal z "okazji" by wpomnieć o Giertychu. Fanem ministra nie
      jestem, ale wole jego koncepcje niż "integrację" tych bestii z normalną
      mlodzieżą. Chyba redaktor Pacewicz żyje na strzeżonym osiedlu a jego dzieci
      chodza do prywatnej szkoly, ze stać go na taki zachodni "humanitaryzm".
      Niestety tu jest Wschód, więc metody też muszą być wschodnie by spoleczenstwo
      uzdrowić.
    • maroba Re: Ania została sama 26.10.06, 12:22
      skoro mamusia nie wini tych bandytów, to chyba siebie, prawda? Matko,
      optrzytomnij!!!!! to było TWOJE dziecko!!!!!!!

      a z innej beczki, dla tych meneli nadzór policyjny, terapia, kurator i w
      hospicjum i w domu starców kupy i mocz wylewać, podłogi i kible szorować, cały
      dzień roboty, szkoły, kontroli i patrzenia na cierpienia innych, mała szansa,
      ale może chociaż jeden z nich wyjdzie na coś tam, bo przecież nie na
      prawdziwego człowieka (już za późno), a z poprawczaka to na 99,99% kryminalista

      sama mam dwie córki, gdyby coś takiego się stało, jestem pewna, mój
      mąż "chociaż" mordy by poobijał, bo przecież nie będzie sobie marnował życia w
      więzieniu przez takie gó.. jedno z drugim
      • lilianka13 to b. smutne 26.10.06, 13:48
        myslisz , ze obwinianie tych chlopakow przynioslo , by tej matce ulge?
        SAM SIE ZASTANOW!!!jesli bedzie ich obwiniac , co ja moze spotkac...?!
        Klopoty...tak, tak u nas czesto w Polsce, zostaja ukarane ofiary i ich rodziny,
        najblizsi musza przezywacc horror.
        Dlaczego?
        Bo winni czesto nie ponosza zadnej kary!!
        TAKA OKROPNA TRAGEDIA,a sa glosy, ze nic sie nie stalo....czy Ci , co to pisza
        sa jeszcze ludzmi...?watpie
    • zalozylam_nowe Ania została sama 26.10.06, 12:42
      panie redaktorze, szkola ma 'poszukac metod'?

      nauczycielka zamiast uczyc, lata robic nikomu do niczego niepotrzebny apel, a
      dyrektor uwaza, ze blad polega wylacznie na niepilnowaniu dzieci przez kogostam

      dyrektor uwaza, ze 'nie docieraly do nas sygnaly' czyli winne dzieci albo
      sytuacja albo nie wiadomo kto

      pani odpowiedzialna w miescie za oswiate uwaza, ze najlepiej jest sprawe
      wyciszyc

      dyrektor uwaza za stosowne slac faksy do kuratorium, ze to nie ich wina, grozic
      nagana dzieciom za rozmowe z dziennikarzami, zabierac znicze, bo nie tu
      dziewczynka umarla i chrzanic, ze jak dzieci poprosza, to bedzie spotkanie z
      psychologiem, a tak to nie - btw, czy spodziewa sie prosb tych, co uwazaja
      ze 'laska nie wytrzymala beki'?

      wszyscy dorosli zwiazani ze sprawa wykazuja sie skandaliczna glupota
    • solostran Re: Ania została sama 26.10.06, 12:42
      Szkoda słów....z przykrością muszę stwierdzić, że żyjemy w czasach, kiedy
      przemoc jest normą w stosunkach międzyludzkich, poniżanie innych ludzi jest w
      pewnych środowiskach "zabawą", a o szacunku część..bydła?...nawet nie
      słyszała....I przeraża mnie to...
      Co do "ludzi", którzy dziewczynce krzywdę zrobili - cóż...ani izolacji ani
      integrowania bym nie zalecał...tylko jak ktoś napisał - odstrzelił. W głowie mi
      się nie mieści, że w takim wieku pomysł (!!) sam zrobienia czegoś takiego może w
      pustej głowie powstać. A co dopiero coś takiego zrobić!
      W mojej opinii szkoda, że nie będą sądzeni jak dorośli - jak nie patrzeć za
      dorosłych się pewnie uważają (o ile bycie "dzieckiem" nie jest im na rękę) więc
      jak dorosłych można by sądzić. Ale niczego by to pewnie nie zmieniło - więzienie
      czy poprawczak, wyjdą z niego tylko gorsi. Jakoś nie mogę uwierzyć w to, że
      takie ludki kiedykolwiek się zmienią czy zrozumieją co zrobili...
      • tees1 jak sie ten program telewizyjny nazywa ? 26.10.06, 13:32
        na jakiejs stacji komercyjnej gwozdziem programu (!) jest ponizanie ludzi -
        przenosza ustami zdechle szczury z miejsca na miejsce, taplaja w gownie itp.

        a najperfidniejsze jest to, ze "bohaterzy" tego programu robia to niby na wlasne
        zyczenie, na wyscigi

        w ten sposob widz oswaja sie z mozliwoscia upokarzania czlowieka, ze tak mozna
        robic, ze to fajne zmieszac kogos z gownem

        i oto mamy skutki takiej edukacji
      • stawonog tragedia i porazka 26.10.06, 14:03
        tragedia dla wszystkich ktorzy mysla i porazka dla systemu wychowania jaki
        mamy. Tylko czy cos z tego wyniknie? czytajac napastliwe i prymitywne posty pod
        komentarzem wypada watpic. Ale na szczescie politycznych oszolomow jest mniej
        niz rozsadnych, sadzac z tej listy. Nie wiem co zrobic z tymi bestiami, ale
        sadzac po wypowiedziach ich rodzicow i nauczycieli, to byly "starannie
        wyhodowane" bestie. Odpowiedzialnosc nie zaczyna i nie konczy sie na nich. I
        tylko Ani szkoda....[']
    • afrykan Tolerancja szkodzi 26.10.06, 13:33
      Trzydzieści lat temu. Szkoła podstawowa. Przez prawie dwa lata codziennie
      byliśmy okradani i bici przez dzieci z pobliskiego Domu Dziecka. Codziennie.
      Aż wreszcie wszyscy chłopcy zostali przeniesieni do innej szkoły. Nie wiem, co
      się z nimi stało. Wiem, że przestaliśmy być bici, okradani i poniżani.
      Szkoła do dziś nie znalazła innego sposobu. "Wilczy bilet" działa o tyle, że
      pokazuje napastnikowi, że nie ma dla niego miejsca w społeczności ludzi dobrych,
      a więc bezbronnych.
      Pacewicz, popracuj myślowo nad lepszym rozwiązaniem. Ja jestem za tym
      zaproponowanym przez Ministra Giertycha.
      • aneta102 Re: Tolerancja szkodzi 26.10.06, 14:03
        Ludzie, czytam niektore wypowiedzi i nie wiem co mam myslec.
        Jaki pan taki kram, tylko to mi sie nasuwa.
        I moze jeszcze to, ze z bandytami nalezy walczyc, a nie usuwac im sie z drogi.
        Coraz bardziej mysle, ze mama Ani tez musi byc zastraszona. Byc moze tak jak jej
        corka. Jak bardzo czlowiek musi byc zapedzony w rog, zeby popelnic samobojstwo!
        Kazdy ma klopoty i problemy, wielu z nas jest wrazliwych, ale nie kazdy z tego
        powodu targnie sie na swoje zycie!
        "działania w tej szkole polegały na integracji młodzieży i mieli dobre
        wyniki, gdyby nie ten odosobniony przypadek" - zycze wszytkim tym, ktorzy
        bagatelizuja te makabryczna sprawe, aby doznali tej integracji na wlasnej skorze.
        Hm. Moze Kolumbia to jeszcze nie jest, ale jak tak dalej pojdzie...
        A poszkodowani jeszcze przepraszaja...
      • szoszan Re: Tolerancja szkodzi 26.10.06, 14:03
        Może min.Giertych ma rację co do izolowania, tych dla których nie ma dla
        niego miejsca w społeczności ludzi dobrych
        > ,
        > a więc bezbronnych.<<, ale jest problem normy zachowań akceptowalnych np.w
        szkole, odpowiedzialności uczestników procesu wychowania(wszystkich od ministra
        po szkolną woźną/ego),pieniędzy i kompetencji wymaganych przy resocjalizacji,
        liczby placówek readaptacyjno-resocjalizacyjnych itd.
        I odpowiedz łaskawie dlaczego min.Giertych uważa, że prędzej stać nas na
        poprawczaki dla trudnej młodzieży niż na dostaczną liczbę lektorów
        angielskiego, wystarczającą liczbę godzin zajęć pozalekcyjnych i sportowych czy
        porządną salę gimnastyczną/boisko do gry.
        Chyba że znowu obracamy się w populistycznym kręgu nośnych haseł coby czymś
        zająć elektoret.
      • jo_asz Re: Tolerancja szkodzi 26.10.06, 15:02
        afrykan napisał:

        > Trzydzieści lat temu. Szkoła podstawowa. Przez prawie dwa lata codziennie
        > byliśmy okradani i bici przez dzieci z pobliskiego Domu Dziecka. Codziennie.
        > Aż wreszcie wszyscy chłopcy zostali przeniesieni do innej szkoły. Nie wiem, co
        > się z nimi stało. Wiem, że przestaliśmy być bici, okradani i poniżani.

        A może inne dzieci gdzieś zaczęły być bite okradane itd.? Ale co tam ważne, że
        gdzieś indziej?

        > Szkoła do dziś nie znalazła innego sposobu. "Wilczy bilet" działa o tyle, że
        > pokazuje napastnikowi, że nie ma dla niego miejsca w społeczności ludzi
        dobrych
        > ,
        > a więc bezbronnych.
        > Pacewicz, popracuj myślowo nad lepszym rozwiązaniem. Ja jestem za tym
        > zaproponowanym przez Ministra Giertycha.
        Giertych jest prawnikiem, nie psychologiem, pedagogiem itp. jest również
        demagogiem i wprawnym politykiem, który po raz kolejny "ugrywa swoje" trzeba
        przyznać że bardzo umiejętnie na nastrojach społecznych. Wydaje mi się że
        wychowanie uczniów wolałabym powierzyć innemu fachowcowi, który przewidzi
        konsekwencje zamknięcia młodzieży z problemami w gettcie i to co z nią zrobić
        jak się ją wypuści.

        • danuta49 A może szkołe przy domu dziecka otworzyli??? 26.10.06, 15:40
          >A może inne dzieci gdzieś zaczęły być bite okradane itd.? Ale co tam ważne, że
          gdzieś indziej?<
          Wtedy to już one się nawzajem biły i okradały.I bardzo dobrze!!!Tak być powinno!
          Choć pewnie w tym domu dziecka też różne dzieci były!Tych lepszych
          szkoda!
    • makorasz Ania została sama 26.10.06, 14:02
      Takie pieprzenie o "integrowaniu"... Karę chłosty gnojkom i już....
    • kapustka3 Re: Ania została sama 26.10.06, 14:18
      yaago napisała:

      > Nic dziwnego że dzieci nie
      > widząc reakcji swoich rodziców np. gdy ktoś zaczepia kogoś w autobusie - tak
      > samo są biernymi obserwatorami zdarzenia.
      nie wstyd wam kaszubi, nawet po polsku nie umiecie mówić - kogo spłodziliście
      potworów ? zamiast ludzi ? ?

      • jackie71 Nie wykorzystuj tej tragedii do tworzenia antagoni 26.10.06, 14:25
        -zmów. Znam wielu Kaszubów i ogólnie rzecz ujmując to prości ludzie, ale takie
        zachowania normą wśród nich nie są na pewno.
    • gw_to_ubekistan Jakos nie wierzę ze Pacewicz potrafi współczuć 26.10.06, 14:26
      to człowiek który potrafi wybielic każdą nikczemnosc, a teraz epatuje nas
      wspólczuciem. Tragedia sie wydarzyła, a GW probuje ugrac na tym swoją korzysc,
      obrzydliwe.
    • hanka93 Re: Ania została sama 26.10.06, 15:02
      Nie dziwię się ,że Ania odebrała sobie życie. Matka która już wybaczyła
      okrucieństwo młodym bandytom jest okrutna i to okrucieństwo wobec Ani polegało
      na braku z Anią kontaktu.
      Cała klasa ponosi wraz z ich rodzicami również winę za brak reakcji na zło ,
      które wyrządzao jej od września .
      JAK MOŻNA NIE REAGOWAĆ NA ZŁO.
      Wzorce idą z rodzin.Minister Gertych musiałby całą klasę odosobnic.
      Braków miłości dzieci w rodzinie nie zastąpi odosobnienie.
      Postawa ojców chłopców ,broniących kary godne zachowanie synów powinna być
      karana.
      • yesamin Re: Ania została sama 26.10.06, 17:40
        Dokładnie to samo napisałąm powyżej, bo czytałam te wypowiedzi i czytałam, i
        myslałam, że nikt juz nie zauważy,że Ania nie mogła liczyć na własną matkę - ze
        będzie za nią stać murem i walczyć jak lwica o jej prawa i honor!
        Pewnie Ania wiedziała, że nie ma na kogo liczyć, że dla matki jej tragedia i
        uczucia się nie liczą - liczy się tylko święty spokój i aby nikomu sie nie
        narazić. Dobra matka nie przechandlowałaby za "święty spokój" zycia swojego
        dziecka - stanęłaby nawet jedna przeciwko pięciu osiłkom i całej wsi!
        Niestety, Ania była sama - także bez rodziny. Bo ze obcy ludzie zignorują, nie
        pomogą, nie poprą - bywa! Ale co to za rodzina, która już po kilkau dniach "nie
        ma żalu" do zabójcy ich dziecka i "Nie wini"??? Święci hinduscy czy ludzie bez
        odwagi, lojalności wobec własnego dziecka i godności?
    • 12qwertyas a Ja Mam wlasne zdanie na ten temat 26.10.06, 15:10
      Zgodnie z ewolucja to bardzo dobrze, ze tej dziewczynki nie ma juz wsrod nas.
      Dlaczego ? Ano dlatego, iz byla to jednostka bardzo slaba psychicznie. Sama
      popelnila samobojstwo, czyli nie mogla sobie poradzic ze wlasnymni slabosciami.
      Jednostka taka jest wg mnie zbedna. Jestem za tym azeby takie osoby eliminowac
      ze spoleczenstwa. Dzieki temu reszta ktora przezyje bedzie mogla zapewnic rozwoj
      naszemu gatunkowi. Zdaje sobie sprawe ze jest to myslenie na swoj sposob
      NAZISTOWSKIE. Nie chodzi mi naturalnie o palenie ludzi "gorszych" ale o to azeby
      medycyna nie podtrzymywala sztucznie zycia, bo to szkodzi gatunkowi. Oczywiscie
      jest to poglad bardzo niehumanitarny i sprzeczny z powszechnie przyjetymi
      zasadami przyjetymi obecnie w spoleczenstwie. Jednak zastanowny sie nad tym
      problemem doglebniej - czy eutanazja lub aborcja, ktore sie wykonuje juz w
      niektorych krajach nie przyczuniaja sie do tego ? Oczywiscie ze TAK - jest to wg
      mnie oczywiste eliminowanie slabszych jednostek ze spoleczenstwa, czyz nie ??
      Prosze od mojej wypowiedzi nie podchodzic emocjonalnie tylko czysto
      merytorycznie w rodzaju pewniego studium teoretyczno-prawnego.

      1 PS. Jestem studentem II roku prawa.
      2 PS. Nie jestem zwolennikiem tej koncepcji mimo tego, iz wczesniej tak
      napisalem - chcialem wywolac maly "szok" w opinii publicznej.
      3 PS. Nie bylo moim zamiarem obrazenie czyichkolwiek osob, ktore ewntualnie moga
      czyc sie dotkniete moja wypowiedzia.

      Dziekuje za poswiecenie chwili czasu na przeczytanie mojego glosu w tej sprawie.
      • ango7 Re: a Ja Mam wlasne zdanie na ten temat 26.10.06, 15:33
        młody,zachowaj swoje debilne gierki na ćwiczenia z psychologii wpływu
        społecznego,czy co tam macie na studiach i uszanuj uczucia rodziny tej
        dziewczyny,która zapewne przeczyta artykuł,co może nie wpadło ci do twojego
        małego łba
      • krystin3 Re: a Ja Mam wlasne zdanie na ten temat 26.10.06, 19:09
        Drogi studencie II roku prawa !! - zgodnie z twoją "teorią ewolucji" przeżywają
        jednostki silne i cyniczne, po których wszystko spływa! Skoro już na II roku
        masz takie poglądy, to co będzie dalej???? Rozumiem, że sobie świetnie poradzisz
        w życiu przy takim konformizmie, zostając cynicznym, skorumpowanym prawnikiem
        lub sędzią ?? SZKODA TYLKO, żE KIEPSKO ZNASZ SIę NA PSYCHOLOGII. A JEST TAK,
        żE BARDZO CZęSTO, JEDNOSTKI SILNE, KTóRE PRZEżYłY W DZIECIńSTWIE PATOLOGIE -
        PRZEKAZUJą JE DALEJ... I tak - osoby molestowane w dzieciństwie - często
        są pedofilami i prostytutkami, osoby katowane w dzieciństwie przez rodziców -
        znajdują potem wielką przyjemność w znęcaniu się nad innymi ludźmi i zwierzętami
        (Hitler, Stalin - podobne przeżycia z dzieciństwa)
        Podam ci jeszcze jeden przykład b. konkretny - słynny ukraiński wampir,
        który zamordował 52 osoby i częściowo je zjadał - miał traumatyczne przejście w
        wieku 3 lat - na jego oczach ludzie zabili z głodu i ZJEDLI jego młodszego
        brata. A jaki z tego wniosek? Patologie trzeba niszczyć w zarodku, żeby
        się nie mogła rozprzestrzenić.
      • dijkman Myślę,że jednak jesteś zwolennikiem tej koncepcji 27.10.06, 02:11
        Ale trochę się jeszcze przestraszyłeś i na wszelki wypadek odciąłeś od własnej
        wypowiedzi. Zastanów się co byś robił w innym kraju, w innym czasie.
        • 12qwertyas nie jestem 27.10.06, 14:08
          Napislem to na innym forum na gazecie.pl ... Dlaczego to umiescilem ?
          Dlatego, aby przyrownac to do eutanazji i aborcji. Dlaczego ?
          Otoz dlatego, ze niektore panstwa juz wprowadzily taka mozliwosc, co uwazan za
          calkowicie absurdalny pomysl. Jestem za to zwolennikiem dzisiejszej regulacji
          prawnej w zakresie aborcji - czyli moze nastapic ale tylko wtedy gdy kobiecie
          lub plodowi grozi niebezpieczenstwo (np. z powodu wady plodu). Co do eutanazji
          to jest to nic innego jak eliminowanie ze spoleczenstwa jednostek, poniewaz
          bardzo trudno jest uwirzyc pacjentowi ze ma taka wole kiedy jest on z roguly na
          granicy swiadomosci (nie zawsze ale czesto...).

          Tylko to bylo moja intencja...tylko, ze niestety wiekszosc tego nie zrozumiala -
          ale to nie moj problem tylko ich.
    • kormoran222 ze jeden z ojców złorzeczył dziewczynce był pijany 26.10.06, 15:11
      >To jest tragedia. Winni sa rodzice i wychowawcy. Winne jest nasze społeczne
      >przyzwolenie na przemoc wobec kobiet. Winne jest naszy tolerowanie pospolitego
      >pijaństwa. Dziennik donosi, ze jeden z ojców tych chłopców po
      >ulicy i złorzeczył dziewczynce. To chyba ten, którego wczoraj pokazali w
      >którymś ze serwisów informacyjnych. Bardzo nam brakuje sumienia.
      >Założyciel czy zalożycielka wątku nie współczuje rodzinie zmarłej tragicznie
      >dziewczyny - serce jej ojca nie wytrzymało, jest w szpitalu.


      >
    • ango7 Ania została sama 26.10.06, 15:20
      Reakcję rodziców było można zobaczyć w tv,tatusiowie usprawiedliwiali swoje
      pociechy tłumacząc,że w szkole takie poszturchiwania itp. to rzecz absolutnie
      normalna i w zasadzie nie wiedzą kto robi z tego aferę.Jak znam życie to
      obecnie szantażują oni rodzców Ani,aby nie zgłaszali pozwu cywilnego i ogólnie
      siedzieli cicho.Wyglądali na takich "przyjemniaczków",a w dodatku to podobno
      bogaci rolnicy,więc mają dobre układy w lokalnych władzach(czyli z panem,wójtem
      i plebanem),ciekawe na kogo wychowają swoje dzieci,wszak niedaleko pada jabłko
      od jabłoni(a może na polityków?).
    • danuta49 Wina Wybiórczej!!! We własne piersi się bijcie!!! 26.10.06, 15:26
      >Szkoła powinna od razu stanowczo zareagować. Szkoła musi zawsze stać po
      stronie ofiary, dać jasny komunikat: nikogo nie wolno prześladować, poniżać, a
      nawet wyklinać.<
      Sama Pańska gazeta i Pan osobiście zrobiliście wszystko, żeby szkoła poza
      gadaniem nie miała zadnych innych mozliwości reakcji.Nauczyciele tego gimnazjum
      i dyrektor mogli jedynie wygłaszac kazania, że znęcanie się nad koleżanką(bądź
      kolegą) jest be!Uderz się Pan we wlasne piersi i piersi swoich kolegów, zamiast
      wołać "Łapaj złodzieja!"!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka