Dodaj do ulubionych

Irak po Rumsfeldzie: deamerykanizacja?

16.11.06, 11:21
Wątpię, czy ONZ uda się zmontować koalicję chętnych, gotowych ginąć w Iraku w
miejsce cennych GIs. Poza tym "zluzowanie" tychże GIs może tylko przybliżyć
USA pomysł nowej wojenki, tym razem z Iranem, I co, później znów społeczność
międzynarodowa będzie musiała pójść i pozamiatać?

Zdejmowanie ze sprawców odpowiedzialności za własne czyny to najlepsza droga
do recydywy.
Obserwuj wątek
    • 3m05 Amerykanizacja Iraku 16.11.06, 15:57
      "Barker described in vivid detail how he raped the 14-year-old with Cortez and
      Green before Green killed the girl, her younger sister and parents.
      "Cortez pushed her to the ground. I went towards the top of her and kind of held
      her hands down while Cortez proceeded to lift her dress up," he said. "Around
      that time I heard shots coming from a room next door."

      The defendants are accused of burning the girl's body to conceal the crime".(CNN)


      Wiekszosc komentatorow zamartwia sie perspektywa "sodomy i gomory" po wyjsciu
      wojsk okupacyjnych z Iraku. Moze byc jeszcze gorzej, mowia. Moze?
      • warmi2 Re: Amerykanizacja Iraku 16.11.06, 20:38
        Takie rzeczy zdazaja sie nawet w Polsce .. i to bez wojny.

        • sirus_curse Byc moze, 17.11.06, 05:43
          ale w Polsce robi to rodzimy margines spoleczny, a nie ktos dzialajacy i
          opierajacy sie na autorytecie obcego mocarstwa, ktore obiecuje stworzyc system
          spoleczny oparty na lepszych wartosciach i zasadach niz miejscowe, rownoczesnie
          rujnujac te zasady. A tak swoja droga, to wydaje mi sie, ze tak dobrze przyjete
          u nas demokratyczne, wolne i tajne wybory w Iraku maja tam mniejsza wartosc jako
          legitymacja nowej wladzy niz nam sie wydaje, i ze bedziemy musieli odczekac, by
          niedemokratycznie i barbarzynsko wylonil sie ktos, kto ta wladze bedzie w stanie
          utrzymac. Ot i przylapiemy neokonow na tym samym co bolszewikow- problemy w
          rozroznianiu miedzy swiatem ideowym a rzeczywistym.
      • darthmaciek owszem, moze byc gorzej 19.11.06, 15:07
        bez wojsk koalicyjnych szyici zabiora sie najpierw za sunitow, potem z bronia w
        reku zdecyduja, ktora z ich wlasnych frakcji wezmie pozostale za twarz.
        Przedsmak tego mamy codziennie w doniesieniach prasowych.
        Zolnierze amerykanscy, ktorzy dopuscili sie gwaltu i morderstwa (bo o nich tu
        mowa) czekaja na proces - ten ktory poszedl na ugode z prokuratura w zamian za
        zeznania dostal 90 lat wiezienia - nigdy nie wyjdzie na wolnosc. Pozostalych
        czeka czapa. I dobrze.
        W kazdej armii zdarzaja sie czarne owce, jest to nieuniknione. Ale Amerykanie
        swoich karza i to surowo - czemu nie przyczepisz sie Rosjan w Czeczenii? Oni
        traktuja gwalt i tortury jako dodatek do zoldu.
    • czlowiek_ksiazka dekonstrukcja umysłów 16.11.06, 18:09
      Irak oświetla łuna pożarów i pożogi, a eksperci:
      - deamerykanizacja to, deamerykanizacja tamto... Gwałty, krew i bomby. Oraz
      demokracja, acha.
      Zabawa w zamianę znaczenia słów, chaos i narzucanie wzorców bełkoto-mowy, jako
      jedynej formy dyskursu rozpoczęła się w Europie i w Stanach mniej więcej wraz z
      końcem zimnej wojny, generalnie w II poł. XX w.
      Otóż krąży po internecie coś takiego:
      portal.unesco.org/culture/en/ev.php-URL_ID=24041&URL_DO=DO_TOPIC&URL_SECTION=201.html
      Fragment o Gruzji, chodzi w nim o: "the celebration in 2004 of the 2000th
      anniversary of the spreąd of Christianity in Georgia."
      Gruzini świętują, a UNESCO funkcjonujące za - jak rozumiem - ciężkie pieniądze
      podatników większości państw, popiera świętowanie swoim autorytetem.
      Co świętują już demokratyczmni i prawi Gruzini?? 2000 rocznicę
      rozprzestrzenienia się ... chrześcijaństwa w Gruzji!!! SIC! W 2004 r.!!! 2000
      lat temu, czyli w 4 r. Chrystus miał kilka latek i chrześcijaństwa jako takiego
      W OGÓLE NIE było. Tłumaczę oczywistości, a może czegoś nie rozumiem? Może ktoś
      wie więcej i wyjaśni tę paranoję??


      • eva15 Re: dekonstrukcja umysłów 17.11.06, 12:34
        czlowiek_ksiazka napisała:
        > Co świętują już demokratyczmni i prawi Gruzini?? 2000 rocznicę
        > rozprzestrzenienia się ... chrześcijaństwa w Gruzji!!! SIC! W 2004 r.!!! 2000
        > lat temu, czyli w 4 r. Chrystus miał kilka latek i chrześcijaństwa jako
        >takiego W OGÓLE NIE było. Tłumaczę oczywistości, a może czegoś nie rozumiem?
        >Może ktoś wie więcej i wyjaśni tę paranoję??

        Najwyraźniej Gruzja zawsze była awantgardą, już 2000 lat temu wyprzedzała swój
        czas.
        • czlowiek_ksiazka Re: dekonstrukcja umysłów 17.11.06, 21:50
          1. Najpierw sieje się w umysłach "przyp. społeczeństwa" popłoch i zamęt.
          Zamieszanie. Spójrz na GazWybowe informacje o polskim weto. Najpierw podają, że
          premier mówi, że Rosja nie ma racji, a wszystko jest załatwione. Potem piszą,
          że Komisja Europejska jeszcze w lipcu twierdziła, że fałszujemy. Następna
          informacja - ponoć przemycaliśmy niepolskie, a zagraniczne towary. I tak dalej.
          Chaos.
          2. Ogłupiały czytelnik nie wie co się dzieje. Przeciętny człowiek zostaje
          sparaliżowany. Zaczyna wierzyć w jasne, gotowe sądy serwowane nowomową przez
          współczesnych propagandystów. Zgodnie z nimi - wybiera.
          3. I tak to się kręci.
          Czy to się "demokracja" nazywa? Oj tak, chyba...
          • eva15 nieoświecona demokracja to wariancja 17.11.06, 23:51
            Czasem myślę, że oświecona monarchia to jest to.
            Obojętnie jak ją, dopasowując do dzisiejszych czasów, zwał: subiektywnie -
            suwerenną demokracją; czy też ponoć obiektywnie (bo z zewnątrz)- demokracją
            autorytarną. Ważne, że ma kilka ważnych elemetów gwarantujących sukces.
            • eva15 nieoświecona demokracja to wariacja 17.11.06, 23:51

              chyba naprawdę jestem dyslektyczką
              • czlowiek_ksiazka Re: nieoświecona demokracja to wariacja 18.11.06, 00:19
                Jesteś niezywkłym koleżanką z forum, to przede wszystkim! :)
                A ja zaczynam rozumieć Korwina-Mikke i jego krytykę panującego ustroju, coraz
                lepiej... Mimo, że nie trawię jego "poglądów" gospodarczych...
                • eva15 Re: nieoświecona demokracja to wariacja 18.11.06, 00:45
                  Ty jak zwykle niezwykle miły...

                  Korwin-Mikke jest mistrzem paradoksu i świetnie wypunktowuje braki logiki. I to
                  chyba już wszystko.....
                  • czlowiek_ksiazka znowu u rurze 18.11.06, 23:36
                    zobacz Eva, ale my się szamoczemy i miotamy.
                    biznes.onet.pl/0,1436232,wiadomosci.html
                    to Norwegia, to Szwecja, to Kazachstan, to Ukraina, to Azerbejdżan. Chaos.
                    "nie ma jeszcze nawet projektu gazociągu", "studium wykonalności gazoportu jest
                    gotowe tylko we wstępnej wersji", brak "nowych kontraktów na import gazu".
                    Nie ma NICZEGO.
    • czlowiek_ksiazka czy ten świat naprawdę zbzikował i zwariował ... 16.11.06, 18:10
      do reszty, czy może jeszcze nie?
      To apropo mojego wpisu.
      • snow21 I pomyśleć że to babski Olek co nawet karabinu na 17.11.06, 08:08
        • snow21 oczy nie widział...nas wciągnął w tą brudną koloni 17.11.06, 08:13
    • 3m05 Gen. Koziej - i tak zle i tak niedobrze 16.11.06, 19:29
      "W pierwszym wypadku (wycofania sie Amerykanow) mogłoby nastąpić kaskadowe
      pogorszenie sytuacji bezpieczeństwa, aż do wojny regionalnej na Bliskim
      Wschodzie z użyciem broni masowego rażenia włącznie.

      Panstwem BW ktore posiada najwiekszy arsenal BMR (przez co nalezy rozumiec bron
      nuklearna) i czuje sie zawsze zagrozone jest Izrael. Scenariusz, ze Izrael
      (jedyna demokracja!) siegnie pierwszy po te bron nagle zaczyna wygladac bardzo
      przekonywujaco.

      Skoro tak, to po co ta histeria wokol Iranu?

    • asadabas Re: Irak po Rumsfeldzie: deamerykanizacja? 16.11.06, 20:05
      deamerykanizacja?? kto wierzy w przedwyborcze paplanie demokratow? albo,
      inaczej, ze partia republikanska jest antyamerykanska czy tez partia idiotow
      politycznych? na koniu irackim juz wjechali do kongresu i senatu a jest jeszcze
      do wziecia urzad prezydenta :-). no wiec, jak nastanie clintonowa to moze sie
      powtorzyc np. Jugoslawia w wydaniu "naloty dywanowe na miasto sadra". to
      jeszcze dwa latka a do tego czasu doktryna Rumsfelda pozostanie aktualna.
      • 3m05 Re: Irak po Rumsfeldzie: deamerykanizacja? 16.11.06, 20:15
        asadabas napisał:

        "a do tego czasu doktryna Rumsfelda pozostanie aktualna".
        Rumsfeld wiecznie zywy?

        Republikanie zarzucaja Demokratom ze ci chca "cut and run".
        Republikanska alternatywa jest przeciez bardziej atrakcyjna - "stay and bleed".

        PS. Ilu "patriotycznych" republikanskich senatorow ma swoich synow (lub corki) w
        Iraku?
        • asadabas Re: Irak po Rumsfeldzie: deamerykanizacja? 16.11.06, 20:31
          Rumsfeld z cala pewnoscia nie wiecznie zywy, jego doktryna, miejmy nadzieje,
          tez nie. ale czy moze byc jakas realna alternatywa do "stania z bronia u nogi"
          i czekania, az szyici i sunnici wreszcie sie albo wybija albo dogadaja? a taka
          byla to doktryna. a obecnosc amerykanow w tym rejonie na stalym ladzie a nie
          tylko na morzu jest.. hmm.. po prostu bardzo frapujaca ;-), rowniez dla
          demokratow tym bardziej, ze to "kosztuje" trzech do czterech zabitych dziennie,
          na manhatanie ginie codziennie wiecej w wypadkach samochodowych ("strzelam",
          ale pewnie tak jakos jest).. ilu synow? nie mam pojecia, ale pewnie mniej
          wiecej tylu, co ich demokratyczni koledzy
          • mnbvcx Re: Irak po Rumsfeldzie: deamerykanizacja? 16.11.06, 21:53
            Jedyne co amerykanie moga zrobic to ocalic (dla siebie) polnocne pola naftowe.
            musza dac kurdom tyle ziemi ile sie da. kurdowie sami sie nie obronia wiec beda
            zdani na laske amerykanow. reszta zaopiekuje sie iran i syria. problemem jest
            turcja (i tureccy kurdowie) ale jak amerykanie zagwarantuja spokoj na granicy i
            przymkna oczy na to co sie dzieje po jej drugiej stronie czy tez dadza cos w
            zamian to pewnie im sie uda. a jesli chodzi o reszte iraku to jedynie
            pilnowanie przestrzenio powietrznej i niszczenie ciezkiego sprzetu wojskowego.
            bedzie sie dzialo...
            • asadabas Re: Irak po Rumsfeldzie: deamerykanizacja? 16.11.06, 22:36
              no, cos takiego tez sobie wyobrazalbym, gdyby nie wlasnie Syria i Iran.
              tej "opieki" to chyba amerykanie sobie nie za bardzo zycza, mimo ostatnich
              pomyslow na ten temat plynacych z waszyngtonu. kurdowie, dopoki szyici i
              sunnici zajeci sa soba, sa i tak w miare bezpieczni, nic albo niewiele slychac
              z tamtego rejonu wiec sadze, ze sie po prostu urzadzaja i juz czuja sie na
              swoim. to, ze szyici i sunnici wola sie brac za leb zamiast zadbac o chleb dla
              dzieci.. no, to juz chyba taka ich specyfika. wlasnie ja nie bardzo rozumiem,
              dlaczego amerykanie mieliby cokolwiek robic. wcale nie sa w przymusie ruchu.
              wedlug nich w iraku istnieje demokratycznie wybrany rzad ktory jest
              odpowiedzialny za zaprowadzenie porzadku. i tyle. ale masz racje, bedzie sie
              dzialo szczegolnie, gdy ktorys z kacykow polasi sie na wziecie wladzy w
              bagdadzie - np. taki Muktada. wtedy beda i amerykanie musieli cos zrobic. na
              razie, cynicznie to moze zabrzymi, sytuacja w iraku jest wspaniala - chlopcy
              dorastaja w przyspieszonym tempie do demokracji, jeszcze tylko pare wersetow z
              koranu zostalo do przedyskutowania i bedzie spokoj :-)
    • piotrpsp Irak po Rumsfeldzie: Busz wierzy w zwyciestwo 16.11.06, 20:32
      Busz spartaczyl wojne Iracka beznadziejnie. Pokazal ze najskuteczniejsza armia
      swiata to tylko armia: ona wygrala wojne ale nie umie wygrac pokoju. Sytuacja w
      Iraku jest tak beznadziejna ze ktokolowiek sie za to wezmie to zostanie
      morderca. Busz z Rumsfeldem przytroczyli wielki kamien do nog USA. I za kilka
      lat Republikanie beda oskarzac Demokartow o brak postepu w Iraku. Rzad swiatowy
      (ONZ) powinien zabrac Irak spod niekompetencji USA - ale nie jest do tego
      zdolny. A wiec niekompetentna armia dalej bedzie operowac wsrod Irackich
      bandytow.

      Moim zdaniem to Busz i spolka powinni stanac przed sadem za wojne Iracka. Czym
      Busz sie rozni od jego kolesiow z Enronu? Ci kolesie naklamali o rozwoju Enronu
      a Busz naklamal od BMR w Iaraku. Enronowcy zubozyli wielu pracownikow Enronu a
      Busz spowodowal ze Amerykanie zabili dziesiatki tysiecy Irakijczykow. I kto
      jest wiekszym przestepca? Enronowcy dostali po wiele lat wiezienia, ktorys
      popelnil samobojstwo - i Busz i jego polecznicy (Rumsfeld i Chenyi ktory
      zarobil na wojnie) zasluguja na to samo. Przeciez teraz dzieki nim to wlasnie
      Amerykanie popelniaja zbrodnie w Iraku - czyli robia cos podobnego co robil
      Sadam.
      • asadabas Re: Irak po Rumsfeldzie: Busz wierzy w zwyciestwo 16.11.06, 20:35
        tak wyrazistym sformulowaniom trudno jest cokolwiek przeciwstawic :-). ty tez
        wierzysz w zwyciestwo ;-))..
        • snow21 Radek Rokossowski i inne polskojeżyczne neokony 17.11.06, 08:28
          • snow21 powinni pojechać do Faludży(na jedną zmianę) ))))) 17.11.06, 08:31
    • wasylzly Europa nie chce ginac za irak 16.11.06, 21:28
      no coz, ameyrkanom udalo sie wywinac od kleski w afganistanie i wrobic w wojne cale nato, tylko to tez cokolwiek niefunkcjonuje, nikt nie chce podeslac wojska do zabagnionej przez usa strefy afganskiej smierci. Czy uda sie podobny numer z irakiem, aby usa mogly zaatakowac iran, czy syrie, nastepnie powtarzac ten numer w nieskonczonsc, aby kraje europesjkie wyciagaly z ognia kartofle amerykanskie. Nie da rady, po prostu nato tez nie jest przygotowane na takie akcje, bo tez i nie takiezalozenia byly i sa zalozenia tego sojuszu. Jezeli sie pan Koziej orientuje w Unii Europepjskiej nie ma najmniejszegopoparcia dla jakichkolwiek akcj militarnych, oczywiscie mozna rekrutowac mieso armatnie z nowych proamerykanskich krajow, ale tych sila bojowa, doswiadczenie, jest rowne zero.

      Tak, ze nato natem, a kraje maja na karku wyborcow, ktorych bardzo bedzie trudno przekonac do akceptacji smierci swoich dzieci.

      Zaiste, aby ogarnac wszystkie problemy militarne swiata, sile przywodcza nalezaloby oddac Niemcom, doprowadzajac do kolejnej miitaryzacji tego kraju, ci znani z dyscypliny wojskowej, nieugietej woli walki, znajaomosc tajnych sztuk taktyki i startegii, sa jakby stworzenie do rozwiazywania takich problemow. Nic dziwnego, ze Niemcy sa wszedzie tam gdzie sie pali i uczestnicza w kazdej misji pokojowej, chociaz konstytucja zabrania im brania bronii do reki, juz dzsiaj wermacht, jest dwa razy wiekszy, jak dopuszczaja to miedzynarodowe ustalenia.
      Rozwiazywanie problemow militarnych przez Niemcow w polaczeniu z Wieka Rosja jest gwarantem pokoju swatowego, bo poprostu wojen nie bedzie, a w zamian szacunek i rownopartnerstwo dla wszystkich na tym bozym swiecie, boz i chleba jest dla wszystkich dosc. Oczywiscie do tego trzeba dobrej woli wszytskich.
      • asadabas Re: Europa nie chce ginac za irak 16.11.06, 22:14
        masz absolutna racje z tymi Niemcami. oni otula sie w takie plaszcze z krzyzami
        i poprowadza nas na Jerozolime i spelnia sie wreszcie arabskie marzenia o
        krzyzowcach, nie moga sie na nich doczekac od sredniowiecza. cale szczescie, ze
        prezydent iranu u jego twierdzeniami o holocauscie jest po naszej stronie, uda
        nam sie piekna niespodzianka jak pojada pociagi do iranskich obozow
        koncentracyjnych z muzulmanami z europy.. a ty, iranczyku, spij i snij, ze
        holocaustu nie bylo..
        • wasylzly Re: Europa nie chce ginac za irak 16.11.06, 22:26
          nie za bardzo zrozumialem, kogo masz na mysli pisza po naszej stronie, ale prawdopodobnie masz racje, ze ciezko jest, lekko zyc. A do tego byli przyzwyczajeni bonzowie z usa i izraela, a tu kapitan klops, wojska Izraela, armii o najprecyznjeszym uzbrojeniu swiata, zmasakrowal 18 kobiet i dzieci, codzienne bombarduja i morduja Palestyczykow przy poarciu usa. Izarel nalezy wlaczyc do nato, poslac ich do afganistanu, tam poszaleja na arabach do woli, a moze i porawia swoj image niezwyciezonej armii, po klesce libanskiej.
          • asadabas Re: Europa nie chce ginac za irak 16.11.06, 22:45
            po naszej stronie czyli po stronie europy pod przywodztwem niemieckim. ten
            prezydent to taka zaslona dymna, arabowie zrozumieja dopiero, jak bedzie za
            pozno. on pewnie nie chce, ale jest po naszej stronie. tak, widzisz z ta
            precyzyjna bronia jest taki problem, ze jak sie pomylisz, to nikt nie uwierzy.
            i jest klops. bo nawet jak sie nie pomyliles a chcesz swiatu w mowic, ze sie
            pomyliles.. to po prostu nie masz szans, nikt nie chce w takie gadanie uwierzyc
            i trzeba wyrazac skruche. dlatego, jak sadze, rosjanie poza ropa beda mieli
            wkrotce nowy przeboj eksportowy, mianowicie katjusze z muzeow wojska. te sa
            dostatecznie nieprecyzyjne i wszyscy nie beda mieli watpliwosci, ze sie nie
            pomyliles. izrael trudno bedzie wlaczyc do nato pod przywodztwem niemieckim w
            plaszczach z krzyzem, slyszales na co sobie ich lotnicy pozwalaja? na figle z
            fregata sobie pozwalaja, chyba by sie jednak nie dogadali w tym nato.
            • wasylzly Niemcy musza sie nauczyc mordowac-tego zada swiat 16.11.06, 22:52
              no prosze, artykul jak na zamowienie:
              www.spiegel.de/politik/ausland/0,1518,449043,00.html
              • asadabas Re: Niemcy musza sie nauczyc mordowac-tego zada s 16.11.06, 23:04
                poczatki sa zawsze trudne. nastepnym razem to kanadyjczycy zwina sie i juz
                niemcy beda musieli zawalczyc sami o wlasne glowy. a nie ma lepszej nauki jak
                przez praktyke
    • 3m05 Klucz do pokoju na Bliskim Wschodzie 16.11.06, 22:30
      "Peace between Israel and the Palestinians means to a large extent peace on the
      international scene," (Jose Luis Rodriguez Zapatero)
      • asadabas Kluczem do pokoju na Bliskim Wschodzie jest.. 16.11.06, 22:47
        pokoj na Bliskim Wschodzie. Zapatero jest po prostu genialny :-)
        • 3m05 Re: Kluczem do pokoju na Bliskim Wschodzie jest.. 16.11.06, 23:28
          Nie bedzie pokoju w regionie Bliskiego Wschodu (w tym w Iraku) dopoki nie
          zostanie rozwiazany problem Izraela w Palestynie. Zapatero, Chirac i Prodi maja
          racje.
          De-amerykanizacja Iraku proponowana przez autora czyli, zastapienie batalionow
          amerykanskich batalionami miedzynarodowymi to bylby kolejny krok do "wojny
          cywilizacji", tak lansowanej przez koszernych neo-conow.
          A to nie jest "pokoj" tylko "wojna" na cale pokolenia.
          Yankee go home!
          • asadabas Re: Kluczem do pokoju na Bliskim Wschodzie jest.. 17.11.06, 00:25
            nooo, w iraku juz jest wojna cywilizacji, szyickiej z sunnicka. tak jak wyzej
            napisalem, jest jednak nadzieja, jeszcze tylko pare wersetow z koranu jest do
            przedyskutowania i bedzie spokoj. amerykanie sa w tej kwestji obojetni, moga
            isc do domu, wersety do dyskusji pozostana. saddam te dyskusje twarda reka
            powstrzymal, ale to tak nie mozna, zeby w demokratycznym kraju nie dyskutowac o
            sprawach istotnych. oczywiscie, ze wymienieni przez ciebie politycy maja racje,
            ja tez sie z nimi zgadzam, kazdy glupi sie z nimi zgodzi. jak juz
            palestynczycy przedyskutuja.. no, wiesz, tych pare swoich wersetow, to pewnie,
            chocby z nudow, siada do rozmow i problem zostanie rozwiazany. to jasne jak
            slonce
    • 3m05 Re: Irak po Rumsfeldzie: deamerykanizacja? 17.11.06, 17:12
      "Israel rejected a peace proposal drafted by Spain, France and Italy, said
      Foreign Minister Tzipi Livni".

      Czy jeszcze moga byc watpliwosci kto opowiada sie za wojna a kto za pokojem?
    • darthmaciek konczyc w Iraku, wziac sie za Iran 19.11.06, 15:03
      eva15 ma racje - konieczne jest zluzowanie wojsk koalicji w Iraku, gdyz na
      horyzoncie rysuje sie juz koniecznosc rozprawy z Iranem. Jesli trzeba porzucic
      dla tego celu Irak i zostawic go samemu sobie, to trzeba to zrobic. Najwyzej
      USA i sprzymierzency wroca tam jeszcze raz. Na razie konieczne jest zajecie sie
      Iranem i jego programem atomowym.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka