moroux 05.12.06, 07:19 Finlandia, Czechy, Francja - kraje, które dbają o swoich obywateli mają przyrost naturalny. Inne - niestety już nie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
krasnov Cokolwiek to krótkowzroczne 05.12.06, 07:21 Cokolwiek to krótkowzroczne, Ziemia i tak jest na krawędzi swoich możliwości wyżywienia. A sytuacja się pogarsza nie tylko ze względu na globalny przyrost ludzi, ale i degradację przyrody (wyrybianie się mórz i oceanów, itd). Należy raczej starać się utrzymać globalną populację na niezmienionym poziomie, albo ją nawet zmniejszać. Owszem, kraje rozwinięte są w stanie wyżywić dużo więcej ludzi, a przyrost demograficzny jest korzystny z gospodarczego punktu widzenia (ale czy musimy koniecznie robić wszystko dla zaspokojenia bożka gospodarki?) - będzie się to jednak odbywać kosztem i tak głodującej Afryki. Albo wszyscy zaciśniemy pasa, albo zaciśnie go za wszystkich ludność najbiedniejszych krajów. Ktoś ma wątpliwości, jak to będzie? __________ Ogród Jane Austen - nieco łagodniejszy świat. Odpowiedz Link Zgłoś
thomza Re: Cokolwiek to krótkowzroczne 05.12.06, 07:33 Zgadzam się z oceną lecz z małymi poprawkami. Kraje zamożne mogą wyżywić swoich obywateli tylko do czasu poważnego kryzysu energetycznego i/lub klimatycznego. Poza tym, dla zachowania ludzkiej cywilizacji na Ziemi nie wystarczy stabilizacja populacji, niezbędna jest konsekwentna redukcja liczby obywateli poprzez ujemny przyrost naturalny Odpowiedz Link Zgłoś
karatakus Re: Cokolwiek to krótkowzroczne 05.12.06, 07:39 Tiaaa... Tylko, że nieważne jak by spadła ilość narodzin w Europie czy Chinach Arabusy, Murzyny i cała reszta i tak będzie się mnożyć i mnożyć... Więc summa summarum lepiej zrezygnować z całej tej pomocy humanitarnej i akcji interwencyjnych i pilnować siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
st1111 Re: Po nas choćby potop 05.12.06, 07:53 Patrząc na obecną konsumpcję i styl życia ludzie zatracili chyba instynkt samozachowawczy jesteśmy gotowi zniszczyć przyrodę i zasoby naturalne w imię wygody kilku pokoleń ludzi ciekawe jak będą żyli nasi prawnukowie? Odpowiedz Link Zgłoś
jeshua Bądżcie płodni i rozmnażajcie się 05.12.06, 08:41 Owieczki moje, poganie na różnych kontynentach mnożą się znacznie szybciej niż wy. Musicie dbać o to by chrześcijański świat nadal był potężny i silny. Ostatnio doszły do mnie wieści, że za zwiększanie przyrostu naturalnego osobiście zabierają się wasi politycy. To chwalebne, idźcie w ich ślady. Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek i SKĄD wiara w ludzką mądrość ? 05.12.06, 09:20 Kilku kolejnych rozmówców w wątku plecie farmazony o tym jak to Ziemia nie wyżywi ludzi z tego powodu, że być może ... Europa nie wyludni się aż tak szybko. Plotą to lewicowo ogłupieni wbrew oczywistym faktom, że nigdy nie było w Polsce (i całej Europie - podobnie) tak dużej dostatności i tak dużej podaży żywności (którą jeszcze eksportujemy w dużych ilościach). Przykładem dla matołków są ... głodujące panstwa Afryki i Korea Północna (moimo, że w Koreii Południowej przy 3-krotnie wyższym zaludnieniu mają dostatek jeszcze wyższy niż w Polsce). Lewactwo, pobudka ! Te farmazony które powtarzacie, to lewicowy bełkot sprzed 30 lat ! Jak wszystkie prawdy(lewdy) lewicowe - już dawno nieaktualne ! Odpowiedz Link Zgłoś
st1111 Re: i SKĄD wiara w ludzką mądrość ? 05.12.06, 09:33 Jak to nie wyżywi dopuki jest woda na Ziemi żarcia nie braknie Przepis na pyszny wyrób wędliniarski: 75% woda 10% błonnik ze słomy 14% tłuszcz,skóra,mięso 1%barwniki i przyprawy. Sami widzicie jakiego postępu dokonano w produkcji żywości i jaka ona ekologiczna. Odpowiedz Link Zgłoś
vice_versa Re: i SKĄD wiara w ludzką mądrość ? 05.12.06, 09:39 A zanim ten postęp nastąpił wszyscy ziemianie zajadali się szyjkami raków, przepiórczymi wątróbkami w truflach i ananasach, popijając herbatę ceylońską z rumem z Jamajki. Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek Re: i SKĄD wiara w ludzką mądrość ? 05.12.06, 09:46 st1111 napisał(a): > Jak to nie wyżywi dopuki jest woda na Ziemi żarcia nie braknie > Przepis na pyszny wyrób wędliniarski: > 75% woda 10% błonnik ze słomy 14% tłuszcz,skóra,mięso 1%barwniki i przyprawy. > Sami widzicie jakiego postępu dokonano w produkcji żywości i jaka ona > ekologiczna. Znasz się na technologii żywności jak lewacy na gospodarce. Miarą tego postępu w dostępności żywności w Polsce jest porównanie z czasami sprzed 20-30 lat. W 1975. w czasie szczytowego "dobrobytu gierkowskiego" przeciętny Polak za dobrą dniówkę mógł kupić 1 kg schabu "wybiegany" po kilku kolejkach w sklepach mięsnych lub mógł kupić za tą dniówkę 0.5 kg schabu w sklepie komercyjnym, zwykle bez żadnej kolejki. Za Jaruzela było jeszcze gorzej, bo i cena (zaraz po podwyżkach była relatywnie wyższa do płacy), były kartki 2.50kg na m-c i były olbrzymie kolejki i nawet już sklepów komercyjnych nie było. Dziś za dobrą dniówkę "średniaka" można kupić 5kg schabu. I to jest to porównanie dla lewicowo ogłupionych pieprzących o słomie w wędlinach. Co ty za syf kupujesz ? To lepiej przestaw się na Whiskas. Odpowiedz Link Zgłoś
vice_versa Re: i SKĄD wiara w ludzką mądrość ? 05.12.06, 09:34 Dokładnie... Są tacy którym wydaje się że Ziemia się kurczy, a nie że samoloty stały się bardziej dostępne, a międzylądowania zbędne. W ogóle gadanie o tym niewyżywieniu w dobie GMfood to pomieszanie z poplątaniem. Ludzie na szczęście nie muszą znać się na pieniądzach, żeby nimi obracać, podobnie nie muszą też wiedzieć co to jest technologia i wydajność żeby być ich beneficjentami ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mnbvcx SKĄD wiara w ludzką mądrość ? 05.12.06, 09:41 "Do rodzenia dzieci zachęca na różne sposoby już cała Europa. W Słowenii, gdzie w ubiegłym roku urodziło się o 40 proc. mniej dzieci niż 20 lat temu, minister pracy proponuje, by kobiet zaczęły płacić za aborcję, która od lat jest bezpłatna" po prostu super zacheta :@ Odpowiedz Link Zgłoś
vice_versa Re: SKĄD wiara w ludzką mądrość ? 05.12.06, 11:09 Masz rację to nie jest zachęta. To jest lewacki język Gazety. To, że nie muszą płacić za aborcję jest zachętą do skrobanek, a nie cofnięcie dofinansowywania jest zachętą do płodzenia dzieci. A to, że za skrobanki trzeba będzie płacić jest zachętą do stosowania rozumu i antykoncepcji. Odpowiedz Link Zgłoś
stasi1 To lewaków mamy strasznie dużo! 05.12.06, 11:09 już nawet wypowiadają się w temacie demograficznym! Albo zwariowanych ludzi którzy tych lewaków wszędzie widzą Odpowiedz Link Zgłoś
st1111 Re: Bądżcie płodni i rozmnażajcie się 05.12.06, 09:27 Obawiam się drogi jeshua że to wyznawcy nieprawdziwych wiar przodują w produkcji nowych owieczek. Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek Re: Bądżcie płodni i rozmnażajcie się 05.12.06, 09:38 st1111 napisał(a): >Obawiam się drogi jeshua że to wyznawcy nieprawdziwych wiar przodują w produkcj >nowych owieczek. We Francji jedyne widoczne rodziny wielodzietne to rodziny arabskie. Dla lewicy to wszystko jedno - tyle, że najgłupsi nie łapią zagrożeń związanych z wojną kultur. Ta wojna już trwa. I pomyśleć, że to wynik pomysłu lewactwa sprzed ponad 30 lat, jakoby imigracja młodzieży z Lewantu i Magrebu miałaby czynić Europę zawsze młodą, wywoływać obfitość młodych pracowników najemnych i sukces gosodarczy. Oto lewdy lewicowe i ich późniejsze efekty. Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Bądżcie płodni i rozmnażajcie się 05.12.06, 09:44 Co za bzdury? trzeba byla sie po HLM`ach nie walesac! Dla Francuzow 3 to norma a i wiecej dzieci lubia miec:) darr.darek napisał: > We Francji jedyne widoczne rodziny wielodzietne to rodziny arabskie. Odpowiedz Link Zgłoś
vice_versa Re: Bądżcie płodni i rozmnażajcie się 05.12.06, 10:48 Różnica między Polską a Francją w growth rate to 2 os na 1000 mieszkańców ( źródło: www.cia.gov/cia/publications/factbook/geos/pl.html#People www.cia.gov/cia/publications/factbook/geos/fr.html#People ). Jak rozumiem tę przewagę Francja zawdzięcza to rodowitym Francuzom (cokolwiek w dzisiejszej Francji miałoby to znaczyć) a nie imigracji o której pisał darr.darek. Jeśli aurita twierdzisz że Francja tę przewagę zawdzięcza Francuzom, bo to oni uwzięli się na rodziny wielodzietne, to pewnie też dodasz że u imigrantów jest ujemna growth rate. Odpowiedz Link Zgłoś
mojboze Re: Bądżcie płodni i rozmnażajcie się 05.12.06, 13:52 Rodowite Francuzki chętnie rodzą. Mają wsparcie swoich meżczyzn, pomoc od państwa, wsparcie z pracy. W Polsce tego nie ma, to i nie ma dzieci:(( Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek Bądżcie płodni i rozmnażajcie się i ... "ble, ble" 05.12.06, 14:54 mojboze napisała: > Rodowite Francuzki chętnie rodzą. > Mają wsparcie swoich meżczyzn, pomoc od państwa, wsparcie z pracy. > W Polsce tego nie ma, to i nie ma dzieci:(( To takie "ble, ble" dla entuzjastów, którzy nie chcą sprawdzać prawd objawionych swoich guru. Taką formę przekazywania "prawd(lewd) objawionych" stosowano w komunie. DANE ! Dla Francuzów rodowitych ważne byłyby dane ile dzieci rodzi się w kolorowych rodzinach imigranckich (z ich strony jest największe zagrożenie wojną kultur) a ile dzieci rodzi się w rodzinach baiałych, rodowitych Francuzów. Dopóki we Francji JEST ZAKAZ zamieszczania statystyk dzietności i narodzin z podziałem na rasy, dopóty dla mnie będzie to ... najlepszy komentarz do lewicowej bajki o rodowitych Francuzkach rodzących po 3-je dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
mojboze Re: Bądżcie płodni i rozmnażajcie się i ... "ble, 05.12.06, 15:51 > Dopóki we Francji JEST ZAKAZ zamieszczania statystyk dzietności i narodzin z > podziałem na rasy, dopóty dla mnie będzie to ... najlepszy komentarz do > lewicowej bajki o rodowitych Francuzkach rodzących po 3-je dzieci. Jako socjolog powiem Ci, że statystyka to nie wszystko. Ja nie piszę na podstawie prawd guru, ale opinii samych Francuzów, wśród których mam przyjaciół. Francuzki chętnie rodzą, chętnie adoptują, jeśli rodzić nie mogą i Twoje uwagi zaprzeczające rzeczywistości nie mają tu nic do rzeczy. Jasne, że "kolorowe" Francuzki rodzą więcej niż rodowite, ale ja porónuję teraz Francuzki z Polkami. Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek odróżniaj BZDETY od rzeczywistości 05.12.06, 17:34 mojboze napisała: > > Dopóki we Francji JEST ZAKAZ zamieszczania statystyk dzietności i narodzi > > podziałem na rasy, dopóty dla mnie będzie to ... najlepszy komentarz do > > lewicowej bajki o rodowitych Francuzkach rodzących po 3-je dzieci. >Jako socjolog powiem Ci, że statystyka to nie wszystko. >Ja nie piszę na podstawie prawd guru, ale opinii samych Francuzów, wśród któryc >mam przyjaciół. Francuzki chętnie rodzą, chętnie adoptują, jeśli rodzić nie mog >i Twoje uwagi zaprzeczające rzeczywistości nie mają tu nic do rzeczy. >Jasne, że "kolorowe" Francuzki rodzą więcej niż rodowite, ale ja porónuję teraz >Francuzki z Polkami. A ja nadal mówię, że takie "opisowe" porównania to tylko ideologiczne bzdety. Dopóki we Francji jest zakaz podawania statystyk urodzin z podziałem na rasy, to ja wiem co sądzić o faktycznym wskaźniku dzietności u ropdowitych Francuzek (prawdopodobnie jest bardzo podobny do polskiego). Na podstawie "własnych doświadczeń" to ja mógłbym Ci całą bajkę napisać o Polsce i Polakach. Mnie niedawno urodziło się następne dziecko i u bodaj 7-miu znajomych urodziło się dziecko. Znajomi kolegi adoptowali 2-3 lata temu czarne dziecko z Afryki. Na podstawie "moich doświadczeń" to w Polsce rodzi się pełno dzieci i adoptowancyh jest dużo dzieci czarnych z Afryki. Tyle, że ja nie mam klapek na oczach - to co widzę wokół siebie to określam jako lokalne otoczenie, jeśli chcę mieć zdanie na temat szerszej całości albo docieram do odpowiednich statystyk (które trzeba "odsiać", bo większość to chłam lub jawne kłamstwa) albo żmudnie, latami sam konstruuję odpowiednią wiedzę mając na oku przyczyny braku profesjonalnych porównań - tak było za komuny z zastrzeżoną wiedzą o zarobkach i cenach na Świecie. Wiesz dlaczego za czasów lewicy bolszewickiej wiedza o zarobkach i cenach na Świecie była zastrzeżona ? Z podobnych względów jak dziś "nowoczesna" lewica zastrzega wiedzę o podziale rasowym rodzących. Odpowiedz Link Zgłoś
vice_versa Główna kobieca motywacja- pieniunżki... 07.12.06, 16:42 Statystyka to nie wszystko. Ale jako człowiek powiem Ci: pieniunżki to nie wszystko... Jeśli to piniunżki od państwa, od ex-mężów mają być motywacją do rodzenia dzieci, to fatalnie świadczy to o motywacji kobietek. Lepiej żeby takie panny dzieci po prostu nie miały, bo do zdobywania pieniążków trzeba użyć wyobraźni a nie d.., mózgu, a nie funkcji rozrodczej. Odpowiedz Link Zgłoś
vice_versa Re: Cokolwiek to krótkowzroczne 05.12.06, 07:55 krasnov napisał: > Cokolwiek to krótkowzroczne, Ziemia i tak jest na krawędzi swoich możliwości > wyżywienia. A sytuacja się pogarsza nie tylko ze względu na globalny przyrost > ludzi, ale i degradację przyrody (wyrybianie się mórz i oceanów, itd). Należy > raczej starać się utrzymać globalną populację na niezmienionym poziomie, albo > ją nawet zmniejszać. Co za HEREZJE. Przejrzyj sobie co naukawcy mówili w latach 60 tych i 70 tych, mówili to samo... Tylko naukawcy nie biorą pod uwagę DYNAMIKI rozwoju, czyli np technologii której rozwój powoduje większe OSZCZĘDZANIE surowców, zróżnicowanie źródeł i lepszą WYDAJNOŚĆ. Nie truj o głodzie tylko dowiedz się czegoś o GM food i TEMPIE WZROSTU POTENCJAŁU produkcji. To Ci co GM nie akceptują z powodów finansowych (drenaż Europy przez USA) powodują głód w Afryce, vide pomoc humanitarna która się marnuje, bo państwa Afryki boją się europejskich restrykcji importowych. Głupota w czystej formie. > Owszem, kraje rozwinięte są w stanie wyżywić dużo więcej ludzi, a przyrost > demograficzny jest korzystny z gospodarczego punktu widzenia (ale czy musimy > koniecznie robić wszystko dla zaspokojenia bożka gospodarki?) Komunistyczne banialuki krasnov. Gospodarka to MY, to Twoje bułeczki na śniadanie, Twój samochodzik i lekarstwa dla nie Twoich dzieci (bo Ty przecież boisz się przeludnienia, chicken, nie zapomnij o tym). Z seksem też możesz mieć problem bo kondonik czy pigułki to też gospodarka, nie schlebiaj bożkowi, unikaj seksu. >Albo wszyscy zaciśniemy pasa, albo zac > iśnie go za wszystkich ludność najbiedniejszych krajów. Ktoś ma wątpliwości, > jak to będzie? Człowieku, NIE ŻYJESZ W ŚWIECIE OGRANICZONEJ ILOŚCI DÓBR... Świat się rozwija wydajniej i racjonalniej użytkując dostępne dobra. LUDZIE MYŚLĄ, i guzik wiesz z czego będziemy pozyskiwać energię czy jedzenie za 100 lat więc te statyczne prognozy nie mają krzty sensu, poza sprzedawaniem tępym misiom katastroficznej wersji besserwisserów... Odpowiedz Link Zgłoś
st1111 Re: Cokolwiek to krótkowzroczne 05.12.06, 08:00 vice_versa napisał: > guzik wiesz > z czego będziemy pozyskiwać energię czy jedzenie za 100 lat To prawda tego nie wiemy to może czas zacząć oszczędzać to co mamy i wiemy napewno. Odpowiedz Link Zgłoś
vice_versa Re: Cokolwiek to krótkowzroczne 05.12.06, 08:03 Ale popatrz- cały wysiłek nowych technologii idzie właśnie w oszczędność. Im więcej konsumujemy, tym większe środki idą w rozwój tych którzy tę konsumpcję dostarczają i wprowadzają innowacje. A pierwszy na rynku innowacji uzyskuje nieproporcjonalną nagrodę... Wszystko jest cool, man. Odpowiedz Link Zgłoś
st1111 Re: Cokolwiek to krótkowzroczne 05.12.06, 08:08 A w zasadzie masz rację za 100 lat moje ciało już dawno wróci do naturalnego obiegu. Odpowiedz Link Zgłoś
vice_versa Re: Cokolwiek to krótkowzroczne 05.12.06, 08:25 Co do Twojego postu Po nas choćby potop, to Ty też masz rację, tylko... taka jest natura ewolucji... zwycięży lepszy i szybciej adaptujący się, a wymrą gatunki słabsze, masz rację ziemia się zmieni... Tylko skoro nic na to nie poradzimy to może warto zacząć zwyciężać zamiast być w gronie tych co przegrać muszą bo wiosłują pod prąd? To wszystko nie oznacza że nie powinniśmy chronić Rozpudy, lasów tropikalnych czy raf koralowych. Ale nie miejmy złudzeń, starcie człowiek-przyroda wolniej lub szybciej ale i tak wygra człowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
koczisss Re: Cokolwiek to krótkowzroczne 05.12.06, 09:55 Wygra człowiek i co dalej? Trzeba będzie uciekać z tej planety tak? Innego wyjścia raczej nie będzie! Bo przyroda to również my i nie poradzimy sobie bez reszty ekosystemu. Jesteśmy bardzo z nim powiązani, jak go zabraknie, to i nas wreszcie zabraknie i wtedy Ziemia odetchnie i zacznie odradzać się na niej życie! Odpowiedz Link Zgłoś
vice_versa O dalekowzroczności wróżów, szamanów i naukowców 05.12.06, 10:29 > Wygra człowiek i co dalej? A wiesz, w tej kwestii zdam się na wiedzę, technologię i inteligencję tych którzy wygrają. Bo ja DZIŚ NIE MAM DANYCH wystarczających żeby dać Ci prawdziwą odpowiedź. Czy jak uczysz się historii to uczysz się co odkrywał Kolumb czy może nazwisk katastroficznych wróżb które stawiali mu jemu współcześni (którzy jednak nie płynęli) od zatonięcia okrętu po wizje dopłynięcia do końca świata? I ile przyniosła Hiszpanii wyobraźnia Kolumba i zmysł biznesowy Izabeli i Ferdynanda a ile przynieśli fataliści i wróżbici. I myślę sobie że w tej materii nic się nie zmieniło. > Trzeba będzie uciekać z tej planety tak? A czemu zaraz UCIEKAĆ a nie ZDOBYWAĆ i POZNAWAĆ WSZECHŚWIAT? Mówisz tak jakby ludzie w Europie już nie mieszkali, bo w XVw tempo wyrębu lasów wskazywało że za 200 lat nie będzie z czego budować domów i czym palić w piecach... Nie sądzisz że przetarcie szlaków nastąpi trochę wcześniej niż absolutna wygrana? Krótko mówiąc drzewa nadal rosną w Europie, nawet jeśli w XII w. tempo przeludniania się Europy wskazywałoby, że zanim odkryjemy nową ziemię wytniemy wszystkie lasy. A wiesz co z tych lasów budowano? Ano okręty. A po co? Żeby dopłynąć do Indii. A przy okazji odkryto inne Indie. Dziękuję. > Bo przyroda to również my i nie poradzimy sobie bez reszty ekosystemu. W XVw stan świadomości ludzi i znane technologie też pozwalały na 100% pewność że bez drzew sobie nie poradzimy, tylko nikt się nad tym nie zastanawiał, że wtedy pół Europy musiałaby wrócić do ziemianek. Wtedy nikt takich badań ani takich perspektyw nie snuł. Bez naukawaści da się żyć i nawet rozwój może być szybszy. > Jesteśmy bardzo z nim powiązani, jak go zabraknie, to i nas wreszcie > zabraknie i wtedy Ziemia odetchnie i zacznie odradzać się na niej życie! I wtedy to będzie pięknie, mniód malina, taka biodiversity, co z tego że bez nas ;) Pytanie: Czy Ty czujesz się bardziej odhumanizowany bo w XVIII w. wyginął tur z którym Twoi praprapraprzodkowie byli bardzo, ale to bardzo związani (a szamani przepowiedzieli, że jak tur wymrze to wymrze całe plemię), czy bardziej humanitarny bo wiesz, że prędzej czy później dzięki owieczkom Dolly będzie można ratować inne dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
4g63 Re: Cokolwiek to krótkowzroczne 05.12.06, 12:27 a za kilka miliardów lat słońce zrobi się duuuże i spali ziemię, i trzeba by pomyśleć, o przeniesieniu się na inną galaktykę Odpowiedz Link Zgłoś
thomza Re: Cokolwiek to krótkowzroczne 05.12.06, 08:30 Pomyśl tylko. Naprodukowałeś dużo dóbr poprzez zużycie pewnych dóbr przyrodniczych; energii nieodnawialnej, czystego powietrza, wody, rud itp. To, co wyprodukowałeś zostało "zjedzone", a w międzyczasie przybyło nieco nowych obywateli. Teraz bilans jest następujący: nie mamy wyprodukowanych dóbr bo zjedzone, nie mamy zasobów przyrodniczych bo zużyte, mamy za to stos odpadów z którymi nie wiemy co zrobić oraz pyszczki nowych obywateli, które są głodne i zmuszają Cię do znacznie większej produkcji. Znajdujesz w tym sens ?. Do czego to, Twoim zdaniem, doprowadzi ? Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek Cokolwiek to krótkowzroczne ... GUZIK prawda 05.12.06, 11:35 thomza napisał: > Pomyśl tylko. Naprodukowałeś dużo dóbr poprzez zużycie pewnych dóbr > przyrodniczych; energii nieodnawialnej, czystego powietrza, wody, rud itp. To, > co wyprodukowałeś zostało "zjedzone", a w międzyczasie przybyło nieco nowych > obywateli. Energii z ropy (dla transportu) wystarczy pewnie na 100 lat, da się to zastąpić droższą energią z węgla (energetyka i droższy transport elektryczny), której wystarczy pewnie na 300 lat. Da się to zastąpić uranem - też ograniczone zaosoby na 200 lat lub więcej. I da się to zastąpić wreszcie czymś co ... nie działa jeszcze. Syntezą termojądrową. Gdyby zadziałało - miliony lat energii z syntezy termojądrowej za friko. Jeśli nie zadziała - dalej są inne opcje (potanienie fotovoltaiki itd.). Zużycie czystego powietrza to takie ble, ble. Sama przyroda na lądach i oceanach oczyszcza powietrze - nawet gdyby po 100 latach przybyło CO2 z 0.04% do 0.07% to nie byłby żaden dramat. CO2 nie jest trujące w takich stężeniach a przyśpiesza fotosyntezę. Zużycie rud, to mały problem. Najwyżej zdrozeją rudy, zdrożeją trochę auta, może zmniejszą sie trochę gabaryty aut i będzie się opłacało odzyskiwać każdą puszkę metalową choćby ze starych wysypisk śmieci. > Teraz bilans jest następujący: nie mamy wyprodukowanych dóbr bo > zjedzone, nie mamy zasobów przyrodniczych bo zużyte, mamy za to stos odpadów z > którymi nie wiemy co zrobić oraz pyszczki nowych obywateli, które są głodne i > zmuszają Cię do znacznie większej produkcji. Znajdujesz w tym sens ?. Do czego > to, Twoim zdaniem, doprowadzi ? Te katastroficzne wizje z pierwszej częsci to jak napisałem bajki dla straszenia dzieci. Dla głodnych dzieci nie daje się rudy żelaza a daje się przetworzone ziarna zbóż (dla bogatych "przetworzone" na szynkę i wołowinę - dla biedaków kotleciki z soi). Odpowiedz Link Zgłoś
thomza Re: Cokolwiek to krótkowzroczne ... GUZIK prawda 05.12.06, 12:50 Nie podzielam Twojego optymizmu. Czasu jest znacznie mniej niż Ci się wydaje. Nie chcę wdawać się w polemizowanie z przytoczonymi przez Ciebie liczbami, chociaż są kontrowersyjne. Problemem podstawowym nie jest deficyt globalny energii lecz strukturalny - naszej cywilizacji najbardziej potrzeba dużych ilości gazu ziemnego. Nawet jeśli zgodzić się z tezą, że energii wystarczy na 50 lat, to co potem ? - zapomniałem, cudowne nieznane jeszcze wynalazki. Przypomnę, że energia termojądrowa została już opanowana przez zespół płk Kaliskiego 30 lat temu. To są dopiero brednie. Z dużej ilości dwutlenku wegla nie cieszłbym się- efekt cieplarniany, którego nie skompensuje większa fotosynteza. Jedynym ratunkiem dla ludzkości jest redukcja rozmiaru populacji (o ile nie jest już za późno), energetyka odnawialna i modlitwa. Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek Re: Cokolwiek to krótkowzroczne ... GUZIK prawda 05.12.06, 14:37 thomza napisał: > Nie podzielam Twojego optymizmu. Czasu jest znacznie mniej niż Ci się wydaje. > Nie chcę wdawać się w polemizowanie z przytoczonymi przez Ciebie liczbami, > chociaż są kontrowersyjne. Problemem podstawowym nie jest deficyt globalny > energii lecz strukturalny - naszej cywilizacji najbardziej potrzeba dużych > ilości gazu ziemnego. Nawet jeśli zgodzić się z tezą, że energii wystarczy na > 50 lat, to co potem ? Gaz ziemny stosowany jest głównie do ogrzewania. Metanu jest dużo, a węgla, którym ogrzewa się od wieków - jeszcze więcej. O jakich 50 latach piszesz ? Najbardziej pesymistyczne prognozy mówiły o 50 latach w miarę taniej (łatwo wydobwywalnej) ropy - napisałem już, że nawet gdyby to była prawda, to zamiast ropy (tylko do transportu!) są gotowe sporo droższe technologie transportu elektrycznego. Czytaj co piszę wcześniej albo polemizuj z tym. >zapomniałem, cudowne nieznane jeszcze wynalazki. Chłopie na cudownych wynalazkach oparta jest cała cywilizacja. Gdyby nie to to w Polsce mieszkałoby góra 2 mln ludzi i po żniwach przechowywałoby jedną trzecią zebranego ziarna (he, he, bez żadnych dotacji i zachęt) na wiosenne siewy. A przecież czasy, gdy z jednego ziarna uzyskiwano trzy ziarna a z jednego hektara uzyskiwano 10 razy mniej plonów niż dziś, to były już osiągnięcia wielu wieków "cudownych wynalazków" cywilizacji. >Przypomnę >że energia termojądrowa została już opanowana przez zespół płk Kaliskiego 30 la >temu. To są dopiero brednie. O czy Ty pleciesz ? Co zostało opanowane ? Odpalenie bomby wodorowej ? Czy może impuls laserowy do połączenia paru atomów wodoru w hel ? Rozumiesz o czym mowa, gdy piszę o szansie na energetykę termojądrową. Piszę też wyraźnie, że nie ma pewności czy to zadziała. > Z dużej ilości dwutlenku wegla nie cieszłbym się- efekt cieplarniany, którego > nie skompensuje większa fotosynteza. Jedynym ratunkiem dla ludzkości jest > redukcja rozmiaru populacji (o ile nie jest już za późno), energetyka > odnawialna i modlitwa. Energetyka odnawialna w dzisiejszym wydaniu to cyrk dla lewicowych dzieci. Te elektrownie wodne, które się opłacało postawić postawiono już 80-50 lat temu. Wiatraki to drogi cyrk rozpierzania pieniędzy podatników. Fotovoltaika to nieporozumienie dopóki cena paneli liczona jest w tysiącach dolarów za panel. Napisałem wyraźnie, że wzrost stężenia CO2 z 0.04% do 0.07% jest niegroźny (moze parę lodowców się stopi i wchłonie ten nadmiar). Jeśli polemizujesz, czytaj co piszę. Zmniejszenie liczby ludności nie ma wiele wspólnego z tematem braku ropy czy CO2, bo miliardy szczęśliwych biedaków żyjących z wysokowydajnych upraw roślinnych bez samochodów i telewizorów wytwarzałoby jedynie CO2 oddychając i puszczając bąki. Odpowiedz Link Zgłoś
thomza Re: Cokolwiek to krótkowzroczne ... GUZIK prawda 06.12.06, 08:13 Po pierwsze, czytam Twoje teksty bardzo dokładnie. Różnimy się poglądami ale to się zdarza i nie ma powodu się zacietrzewiać, a teraz odpowiedź w telegraficznym skrócie: - metanu jest dużo lecz trudno go uzyskać (myślę o metanie z fermentacji beztlenowej), co gorsza stanowi on ważny składnik efektu cieplarnianego. Potrzebny jest gaz uwięziony w ziemi, a nie rozproszony metan. - nie tylko ropa, ale również gaz ziemny i złoża uranu wyczerpują się w perspektywie 50 lat. Naturalnie szybkość wyczerpywania się złóż zmniejszy się, a zwiększy ich cena. Tylko zamożna część społeczeństwa będzie jeździła samochodami. - jak wiesz, cudownym wynalazkiem w rolnictwie była trójpolówka. Pozwalała ona uzyskiwać w dokładnej agrotechnice do 13 q/ha, a więc 1/3 obecnych plonów (średnio), a nie 1/10. Ponieważ w tych czasach żyło 5-10 mln obywateli, więc podaż zboża była statystycznie większa niż obecnie, aczkolwiek masz rację, że wiele plonów zjadały szkodniki i... wojny. - połaczenie paru atomów w hel, o ile jest opłacalne energetycznie, oznacza właśnie opanowanie technologii termojądrowej. - wzrost stężenia CO2 z 0,04 % na 0,07 % jest bardzo groźny. Powoduje topienie się lodowców, wzrost wilgotności, destabilizację klimatyczną, a w perspektywie zlodowacenie (takie są oczekiwania naukowców) - zgadzam się, że energetyka alternatywna jest kosztowna i zazwyczaj mało efektywna. Ma jednak jedną podstawową zaletę - jest odnawialna. Twoje wnuki nie będą miały zapewne żadnej innej alternatywy (o ile będziesz miał wnuki). Nie ma w energetyce alternatywnej nic lewackiego, upowszechnienie każdej nowoczesnej technologii jest dotowane przez państwo. W przeciwnym przypadku technologie rozwijałyby się dużo wolniej. - piszesz: > Zmniejszenie liczby ludności nie ma wiele wspólnego z tematem braku ropy czy > CO2, bo miliardy szczęśliwych biedaków żyjących z wysokowydajnych upraw > roślinnych bez samochodów i telewizorów wytwarzałoby jedynie CO2 oddychając i > puszczając bąki. Moje pytanie - kim Ty jesteś, by wynosić się ponad biedaków puszczających bąki ? Myślisz, że Twój los jest inny ? Nie prowokuj losu. W kwestii merytorycznej - nie masz racji. Ocieplenie oznacza klęskę rolnictwa i destabilizację klimatu. Ci biedacy nie będą szczęśliwi. Już teraz postępuje w krajach ubogich proces stepowienia i pustynnienia na gigantyczną skalę. Pośrednią tego przyczyną jest wysoki przyrost naturalny. Odpowiedz Link Zgłoś
koczisss Re: Cokolwiek to krótkowzroczne 05.12.06, 09:47 Miej pretensje do Chińczyków, Hindusów, Brazylijczyków, Indonezyjczyków itd.! To oni niestety stanowią wielkie zagrożenie, a nie Europejczycy, u nas populacja się kurczy, a tam wciąż przebywa, zresztą w krajach arabskich też, a i głodna Afryka nieźle się rozmnaża. Swoją drogą, niech więcej płodzą dzieciaków, to na pewno półpustynie i sawanny ich wyżywią! Odpowiedz Link Zgłoś
totalna_apokalipsa Re: Cokolwiek to krótkowzroczne 05.12.06, 10:19 Zapomnaiłeś dodać , ze w głodnej Afryce wraz z kazdym kolejnym dzieckiem, równie dobrze rozmnaza sie Aids i gruzlica;/ I to jest dopiero syf;/ Gdyby forsę , która idzie na broń ładowało się w nawadnianei, to dzisiaj Afryka spokojnie by się wyzywiała - oczywiscie poza maksymalnymi obszarami pustynnymi... Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek Cokolwiek to ... i warto wiedzieć o CZYM się pisze 05.12.06, 11:56 Oczywiście, że Afryka wyżywiłaby się, a głód jest tam spowodowany podobnymi czynnikami co na najżyźniejszych ziemiach Europy - na Ukrainie w czasach Związku Sowieckiego. Tyle, że Ukraińców od komunistycznych eksperymentów z "nawracaniem na socjalizm głodem" ratowały, raz Polska, gdy dzięki wygranej wojnie z bolszewikami miliony Ukraińców nie zaznały śmierci głodowej w granicach II RP, drugi raz USA, dzięki któremu rozpadł się Związek Sowiecki i Ukraińcy mogą rządzić się sami i żaden wypierdek gruziński nie wywoła już u nich głodu. totalna_apokalipsa napisała: >Gdyby forsę , która idzie na broń ładowało się w nawadnianei, to dzisiaj >Afryka spokojnie by się wyzywiała A jak Ty wyobrażasz sobie uziemienie kacyków afrykańskich i zakazanie im rządzenia swoimi krajami w taki sposób jak rządzą ? Jedyną metodą jest wojna i zaprowadzenie w tych krajach rządów kolonialnych. Wiesz co lewica światowa plotła przez 50 lat o "hekatombie" rządów kolonialnych dla państw afrykańskich. Nawet gdyby to teraz odszczekali to nikt głupi nie będzie robił wojny, aby zrobić na SIŁĘ dobrze Murzynkom. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Cokolwiek to krótkowzroczne 05.12.06, 11:48 Lepiej się rozmnażać, niż importować muzułmanów z Afryki... Odpowiedz Link Zgłoś
antidotumm Re: Cokolwiek to krótkowzroczne 05.12.06, 12:04 Przeciez nie dlatego gloduje Afryka, bo im Europejczycy wszystko zżeraja... Oni gloduja glownie z powodu fatalnego rzadzenia (korupcja, nepotyzm osiagnely tam niewyobrazalne rozmiary). Sa regiony swiata ktore kilkadziesiat lat temu byly w fatalnym stanie i teraz zyskaly stabilizacje (np. daleki wschod). A wyzywic to nasz glob moze naprawde sporo ludzi. Gorzej ze najbardziej rozmnazaja sie tam, gdzie maja najgorsze ku temu warunki (Afryka, srodkowy wschod - Uzbekistan itp). krasnov napisał: > Cokolwiek to krótkowzroczne, Ziemia i tak jest na krawędzi swoich możliwości wy > żywienia. A sytuacja się pogarsza nie tylko ze względu na globalny przyrost lud > zi, ale i degradację przyrody (wyrybianie się mórz i oceanów, itd). Należy racz > ej starać się utrzymać globalną populację na niezmienionym poziomie, albo ją na > wet zmniejszać. > Owszem, kraje rozwinięte są w stanie wyżywić dużo więcej ludzi, a przyrost demo > graficzny jest korzystny z gospodarczego punktu widzenia (ale czy musimy koniec > znie robić wszystko dla zaspokojenia bożka gospodarki?) - będzie się to jednak > odbywać kosztem i tak głodującej Afryki. Albo wszyscy zaciśniemy pasa, albo zac > iśnie go za wszystkich ludność najbiedniejszych krajów. Ktoś ma wątpliwości, ja > k to będzie? > __________ > Ogród Jane Austen - nieco łagodniejszy świat. Odpowiedz Link Zgłoś
fraglesi67 Nasi niektórzy posłowie.... 05.12.06, 07:23 ...też przyczyniają się do wzrostu urodzin Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek Niech zyje becikowe! 05.12.06, 07:41 Z tego artykulu jasno wynika, ze Kaczynscy mieli racje prac do zwiekszenia pomocy panstwa dla matek i dla rodzin z wieksza iloscia dzieci. A co do trendu demograficznego w tych krajach, to jesli jest to prawda i on sie utrzyma, to jest to pierwsza naprawde dobra wiadomosc dla Europy od wielu wielu lat. Moze jednak nie wymrzemy!! Odpowiedz Link Zgłoś
vice_versa Re: Niech zyje becikowe! 05.12.06, 08:15 > Z tego artykulu jasno wynika, ze Kaczynscy mieli racje prac do zwiekszenia > pomocy panstwa dla matek i dla rodzin z wieksza iloscia dzieci. A co do > trendu demograficznego w tych krajach, to jesli jest to prawda i on sie > utrzyma, to jest to pierwsza naprawde dobra wiadomosc dla Europy od wielu > wielu lat. Moze jednak nie wymrzemy!! Nie!!! Kasa należy się tym którzy PRODUKUJĄ DLA INNYCH, bo wtedy inni mają więcej i lepiej (nawet jeśli, a może wręcz dlatego że jest to stymulowane kredytem). A jak ludziom jest lepiej i mają więcej to chce im się płodzić dzieci. I wtedy właśnie nie ma groźby wymarcia. Groźba wymarcia jest wtedy jak państwo rozdaje głupio pieniądze, najpierw je daje, a potem ściąga podatkami, 90% ceny to są podatki i energia (podatek narzucony przez rynki i producentów energii) więc 90% tych zasiłków wraca do państwa. I to jest głupie, nierentowne, arynkowe i antyhumanitarne. Wygrywać mają mądrzejsi, zdolniejsi i szybsi, bo to oni dostarczą innym potrzebnych im dóbr a system w którym to państwo pokazuje palcem komu da pieniądze, a komu nie wg jakiegoś widzimisię jest absurdalny... Dalej, dalej mnóżcie teksty o Francji jako kraju szczęśliwości, do następnego palenia setek samochodów, zamieszek etnicznych i Le Pena u wrót Pałacu Elizejskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
scibor3 Re: Niech zyje becikowe! 05.12.06, 08:46 Nie żałuj sobie. Powiedz 300%, a co tam i "pińcet" procent będzie mało. Odpowiedz Link Zgłoś
vice_versa Re: Niech zyje becikowe! 05.12.06, 09:29 Tylko tyle załapałeś? Jedną cyferkę? I już rżysz jak koń do siana? Mało Ci trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
mojboze Re: Niech zyje becikowe! 05.12.06, 14:05 vice_versa napisał: >A jak ludziom jest lepiej i mają więcej to chce im się płodzić > dzieci. To nie takie proste. W Polsce jest wiele bogatych rodzin, które mają jedno, góra dwoje dzieci. Trzeba zmienić prawo rodzinne, tak, aby ta strona, która opuszcza rodzinę, musiała zabiezpieczyć dzieci i współmałżonka. Mam mnóstwo znajomych z nieźle płatną pracą, nie decydują sie na dzieci, dziewczyny się boją, że jak utracą dobrą pozycję na rynku pracy,zainwestują w rodzinę,a potem w przypadku rozwodu zostaną z niczym. Myślę, że warto się nad tym zastanowić. Wygrywać mają mądrzejsi, zdolniejsi i > szybsi, bo to oni dostarczą innym potrzebnych im dóbr a system w którym to > państwo pokazuje palcem komu da pieniądze, a komu nie wg jakiegoś widzimisię > jest absurdalny... Wiesz, ale rodzą się też Ci, którzy nie są zdolni i madrzy, ześlesz ich na Madagaskar? Zastosujesz eutanazję? To dopiero humanitarne. Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek Re: Niech zyje becikowe! 05.12.06, 22:13 mojboze napisała: > W Polsce jest wiele bogatych rodzin, które mają jedno, góra dwoje dzieci. > Trzeba zmienić prawo rodzinne, tak, aby ta strona, która opuszcza rodzinę, > musiała zabiezpieczyć dzieci i współmałżonka. > Mam mnóstwo znajomych z nieźle płatną pracą, nie decydują sie na dzieci, > dziewczyny się boją, że jak utracą dobrą pozycję na rynku pracy,zainwestują w > rodzinę,a potem w przypadku rozwodu zostaną z niczym. Czyli, gdy matka odejdzie od ojca ich dziecka, to ojciec powinien dostać decyzją Sądu wyłączną opiekę nad dzieckiem i wysokie alimenty od ex-żony, tak ? Domyślam się, że po lewicowemu odpowiesz w stylu: "wicie, rozumicie, te przepisy tą są po to by kobietę chronić od ucisku szowinistów męskich, a nie odwrotnie". Zgadłem ? Cyrk funkcjonariuszek ideologii feministycznej na etatach w sądach rodzinnych jest właśnie jednym z powodów niskiego przyrostu naturalnego. W normalnym życiu, zawsze tak było, że obydwie strony i dziecko rozpadającego się małżeństwa zaczynały żyć GORZEJ lub dużo gorzej. W dawnych wiekach mogli w ogóle skończyć z życiem, gdy dodatkowe stresy i dodatkowa bieda dawały głód i obniżały odporność (śmiertelne choroby były czestsze niż dziś katar). Tak było w normalnym życiu. Lewicowa hołota sprawiła, że rozwód dla kobiety ma się stać szansą na "dokopanie" ex-mężowi, a jedynym (wg lewicowych szmat), który ma stracić opiekę nad dzieckiem i stracić finansowo jest mężczyzna. Unikanie dzieci to jest jeden z efektów działań lewicowych durni, durnej lewicowej hołoty o rozumkach i klarowności myślenia pijanych dzieci we mgle. Odpowiedz Link Zgłoś
vice_versa Re: Niech zyje becikowe! 07.12.06, 16:36 Dziewczyna sądzi, że jak wszystko by spadało z nieba to wtedy nabrałaby do czegokolwiek motywacji, typowe myślenie biedoty. Ta łomójboże broni interesów finansowych swojej płci. Tak to właśnie z babeczkami w Polsce jest: piniundze we łbie pomieszały im do reszty, nic o nich nie wiedzą a jedynymi depozytariuszami są faceci. Faceci mają być spolegliwymi finansistami ich nieróbstwa i braku inwencji twórczej które najłatwiej wytłumaczyć "troską o rodzinę"... A zamiast skoków na banki robią skoki na męskie portfele. Łomójboże robi z kobiet ofiary losu którym system prawny musi cokolwiek gwarantować. Dokąd kobitki będą się uważały za pokrzywdzone i ofiary szowinizmu męskiego dotąd nie będą odpowiedzialne ani za siebie ani za swoje dzieci, bo żadne dziecko wychowywane w atmosferze pretensji, skarg i roszczeń do całego świata nie może być szczęśliwe... Odpowiedz Link Zgłoś
vazz Re: Niech zyje becikowe! 05.12.06, 09:34 Sęk w tym,ze becikowe to jednorazowa pomoc,nic nie zmieniająca. Nie chciało sie "fachowcom" od becikowego pomyslec nad jakims sensownym programem,który obejmowałby młode rodziny z dziećmi(np.spłate części kredytu na mieszkanie,zwrot części kosztów przedszkola,znaczne ulgi podatkowe itp.itd,) Najłatwiej rzucic tysia za dziecko i sie chwalić prorodzinna polityką rządu. Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: Niech zyje becikowe! 05.12.06, 09:45 Becikowe głównie nakręca patologie: tiny.pl/rnt3 Odpowiedz Link Zgłoś
vice_versa MOROUX wręcz odwrotnie! 05.12.06, 08:00 moroux napisał: > Finlandia, Czechy, Francja - kraje, które dbają o swoich obywateli mają > przyrost naturalny. Inne - niestety już nie. Nie, nie, nie! Te państwa dystrybuują DODRUKOWANY pusty pieniądz z pominięciem kryteriów ekonomicznych, czyli dają go nie tym którzy są lepsi w dostarczaniu innym ludziom tego czego oni potrzebują, tylko tym którym się im roi. W dodatku z 50% tego przyrostu przypada na imigrantów żyjących z socjalu. Czyli państwo dokłada do produkcji nierobów. U nas państwo nie dokłada i dobrze, będziemy emigrować i dobrze, bo lepiej emigrować i rozwijać się niż siedzieć w slamsach na garnuszku państwa. Odpowiedz Link Zgłoś
enatasha Re: To dzieci z wyżu demograficznego 05.12.06, 08:25 Za granicą rodza się dzieci, bo państwo dba o tych ludzi, u nas bo, akurat jest powtórka wyżu 1978-1984, a ponieważ babki nie rodzą już koło 19 roku życia tylko póżniej, taka masa dzieci stąd się bierze. W Polsce jednak rodzą się albo dzieci dla becikowego, czesto po odbiorze kasy oddawane do adopcji, a w mniejszej ilości w rodzinach świadomych posiadania dzieci. Ja na szczęście należę do tej drugiej grupy, ale i tak patrząc na warunki w Polsce zastanawiam się nad emigracją, więc czy tak czy inaczej porzytku z tych naszych dzieci Polska miec nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
vice_versa Re: To dzieci z wyżu demograficznego 05.12.06, 09:57 Całkiem mnie to rozbawiło. Trzeba być yntelygentem żeby wymyślić taki scenariusz - kobiety rozpłodówki rodzące dzieci dla 250E (12 mc ciąży versus góra 1 mc życia z becikowego) i oddające je do adopcji, groteskowa szpiegomania przekrętów finansowych i "marnowania publicznych pieniędzy". Tego ani Hitchcock ani Monty Python by nie wymyślił. Widać taki tekst jaka wyobraźnia autora. Ja tam wolę być ciemny jak tabaka w rogu niż mieć to yntelygenckie zadęcie: ja jestem świadomy a reszta to tumany... patrząc na warunki w Polsce zastanawiam > się nad emigracją, więc czy tak czy inaczej porzytku z tych naszych dzieci > Polska miec nie będzie. Polska jak mniemam sobie poradzi, płódź dzieci za granicą, ja tam wolę mieć ładne dzieci a jak być szczęśliwe muszą nauczyć się same, niezależnie od tego który kraj będą uszczęśliwiać swoją obecnością. A od samego patrzenia oraz zastanawiania się jeszcze nikt nie wyemigrował ;) Odpowiedz Link Zgłoś
totalna_apokalipsa Re: To dzieci z wyżu demograficznego 05.12.06, 10:26 No to mało wiesz - w osrodku pomocy społecznej, w którym pracuje moja znajoma były już 3 takei przypadki. monthy Python? Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: To dzieci z wyżu demograficznego 05.12.06, 10:33 > Całkiem mnie to rozbawiło. Trzeba być yntelygentem żeby wymyślić taki > scenariusz - kobiety rozpłodówki rodzące dzieci dla 250E (12 mc ciąży versus > góra 1 mc życia z becikowego) i oddające je do adopcji, Ludzie rozwodzili się dla 50 zł dodatku na dziecko. To myślisz, że za 2000 (bo trzeba pamiętać o drugim tysiączku dla ubogich) się nie bzykną? Odpowiedz Link Zgłoś
vice_versa R_O_Z_W_I_Ą_Z_A_N_I_E 05.12.06, 11:04 Jeśli tak jest faktycznie, to jestem zdecydowanie za zwiększeniem becikowego, bo faktycznie przy pewnym poziomie dezynwoltury narodowej zysk z popytu tworzonego przez nowo narodzone dzieci może być większy niż inwestycja w becikowe. Bo umówmy się, takie dziecko w podatkach zwraca się państwu po jakimś roku, potem to już czysty zysk... Tylko w zakresie VAT znaczy to że dziecko musi przejeść 4,5 tys pln, łącznie ze wszystkimi ułamkami kosztów funkcjonowania domu dziecka (a przy adopcji na pewno te koszty są wyższe). Więc narodowe płodzonko czas zacząć do cholery, zamiast narzekać na ujemny przyrost naturalny i wyludnianie się Europy i zbyt małe pieniądze od państwa! Alez bzykajcie się ile sił w miednicach! W końcu te "społeczne patologie" poprawiają te Wasze wskaźniki nad którymi biadolicie, oni przynajmniej coś robią, a dziecko zaczyna przynosić dochód państwu już w drugim roku życia! Szczęść Wam Boże, ja nie wnikam w motywy i ich nie oceniam. Odpowiedz Link Zgłoś
arahat1 ponoc lyzwinski jako pewrszy wzial w tym udzial 05.12.06, 08:33 teraz czekamy na kler i okaze sie ze brakuje przedszkoli... Odpowiedz Link Zgłoś
qwertyuiop7890 A u nas Giertycha za becikowe nazwali populista 05.12.06, 08:38 Tacy to u nas madrzy liberalowie i ekonomisci. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d za to arabusow sie zjedzie 05.12.06, 09:07 i wyrowna niedobory. czarni juz lodkami na kanary wala. kazdego dnia wylawia sie kilkaset osob. Odpowiedz Link Zgłoś
tetsujin "Baby boom" - w Europie rodzi się więcej dzieci 05.12.06, 09:19 Zniżki, gwarancje zatrudnienia, przedszkola w miejscu pracy- to Europa zachodnia. Becikowe, restrykcyjna ustawa aborcyjna, wyrzucanie z pracy kobiet w ciąży, traktowanie kobiet jako inkubator na nóżkach- to Państwo PiSków. Ot dlaczego tam rośnie a tu spada. Muszę być patriotą skoro jeszcze stąd nie uciekłem.... Odpowiedz Link Zgłoś
stachu44 "W rajstopach drgnelo!" Widocznie nie jednemu. 05.12.06, 09:29 PKB utrzyma sie na wysokim poziomie. Odpowiedz Link Zgłoś
anasz "Baby boom" - w Europie rodzi się więcej dzieci 05.12.06, 09:42 coż nawet gdyby sie nam urodzily i u nas wyksztalcily to i tak kiedys nas opuszcza....chyba ze nie zmadrzeja Odpowiedz Link Zgłoś
koczisss Re: "Baby boom" - w Europie rodzi się więcej dzie 05.12.06, 09:44 Tyle, ze we Francji rodzą się głównie kolorowi, a to dopiero za kilkanaście lat będą mieli z tego powodu problemów! Zresztą już mają! Odpowiedz Link Zgłoś
heraldek Polakow moze byc mniej nie 7 a 37 mln........ 05.12.06, 09:49 ....to tylko na dobre wyjdzie Europie......... Odpowiedz Link Zgłoś
marvina1 A u nas 48zł rodzinnego 05.12.06, 10:01 48zł rodzinnego jeśli dochód na jednego członka rodziny nie przekrocy 504zł. Odpowiedz Link Zgłoś
adwach Niech dalej nasze pajace... 05.12.06, 10:06 w Sejmie zajmują się szafą szafą Lesiaka, szarymi sieciami, powiązaniami a za 40 lat zostanie nas tu garstka... Odpowiedz Link Zgłoś
nexen Socjalistyczne brednie. 05.12.06, 10:34 No takich bredni dawno nie czytałem. Nie wydaje mi sie aby nawet dla 5000 ruro ktoś chciał mieć kolejne dziecko. Tym bardziej że zjawisko ma charakter paneuropejski (nawet w Polsce widać wysyp bobasów!). O ile u nad można pójść na skróty i po prostu przyjąć że pokolenie stanu wojennego dorosło i masowo zaczęło uprawiać seks - to już w innych krajach trudniej wskazać na Jaruzelskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
rudy_rudolf prezent dla dziecka 05.12.06, 10:42 skoro jestesmy przy temacie dzieci to polecam niepowtarzalny mikolajkowy prezent na www.asiaq.pl Odpowiedz Link Zgłoś
abakusso 3 pokolenie po IIWS a nie boom! 05.12.06, 10:48 Nie do konca mozna sie zgodzic z art. Polityka socjalna ma tutaj marginalne znaczenie w porownaniu z wyzem demograficznym. Prosze zwrocic uwage, ze po wojnie w latach 50-60 przypadl w calej europie wyz demograficzny. Wyniszczona przez wojne europa w ciagu kilku lat odbudowala sie na tyle, aby zapewnic srodki do zycia swojemu potomswu. Dlatego wlasnie wyz przypadl na te lata. To pierwsze pokolenie. Kolejny wyz byl byl 74-82 - drugie pokolenie. Teraz to drugie pokolenie wyzu demograficznego doroslo, laczy sie w pary i rodzi dzieci. Mozna to oczywiscie zaobserwowac nie tylko po urodzeniach, ale rowniez po ilosci zawieranych zwiazkow malzenskich. Oczywiscie polityka socjalna jest b.wazna, ale nie jest glownym czynnikiem odpowiadajacym za ilosc urodzen. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: 3 pokolenie po IIWS a nie boom! 05.12.06, 11:05 I znowu Czesi w czymś lepsi od Polaków. Tam aborcja, otwarta edukacja antykoncepcyjna, badania prenatalne na szeroka skale a dzieci więcej się rodzi. Więc czemu myśla że tzw. polityka prorodzinna w Polsce to ślepa uliczka? Odpowiedz Link Zgłoś
steku "Baby boom" - w Europie rodzi się więcej dzieci 05.12.06, 11:25 ciekawe tylko ile z tych dzieci we francji to dzieci francuzow a ile to dzieci emigrantow ktore jelsi beda traktowane jako ludzie drugiej kategorii beda sobie potem umilac czas robieniem fajerwerkow z peugeotow i citroenow Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 A polskojęzyczne łże-media ... 05.12.06, 11:46 - naśmiewały się z becikowego... Odpowiedz Link Zgłoś
ateus77 Polaków jest rzeczywiscie za mało 05.12.06, 12:10 Polaków jest rzeczywiscie za mało i becikowe to najpilniejsza sprawa. Jak tak dalej bedzie u nas krucho z przyrostem naturalnym to juz nie długo nie będzie miał kto sprzątać kibli w Wielkiej Brytanii. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 A polskojęzyczne łże-media ... 05.12.06, 11:46 - naśmiewały się z becikowego... Odpowiedz Link Zgłoś
ateus77 Dlaczego mamy płacić na dzieciorobów??? 05.12.06, 12:06 Nie życzę sobie żeby moje pieniądze przeznaczano na różne zasiłki dla dzieciorobów. Ktoś zrobi dzieciaka a ja mam go np. utrzymywać przez rok z moich podatków. Co to za absurd. Robisz dziecko to rób je na własny rachunek. A zabieranie komuś na ten cel pieniędzy to zwykłe złodziejstwo. Po drugie, skąd to obłędne przekonanie, że im wiecej ludzi tym lepiej? Nasz gatunek i tak juz rozmnożył się ponad wszelką rozsądną granicę, a zasoby Ziemi nie są niewyczerpane. Więcej ludzi to bardziej zanieczyszczone i wyeksploatowane środowisko naturalne, miasta-molochy, większa przestępczość, większe bezrobocie, większe poniewieranie pracownikami, bo jest wielu innych na ich miejsce itd. Odpowiedz Link Zgłoś
delfina77 Re: Dlaczego mamy płacić na dzieciorobów??? 05.12.06, 12:08 Nie życzę sobie, żeby jakiś prymityw nazywał mnie dzieciorobem. Twoi rodzice to też dziecioroby, skoro się na ciebie zdecydowali. Odpowiedz Link Zgłoś
ateus77 Re: Dlaczego mamy płacić na dzieciorobów??? 05.12.06, 12:13 A ja nie życzę sobie, żeby jakiś dzieciorób mnie okradał. Chcesz dzieci, w porzadku, ale na własny rachunek, a nie wyciagać łapska po czyjeś pieniędze. Odpowiedz Link Zgłoś
vazz Re: Dlaczego mamy płacić na dzieciorobów??? 05.12.06, 12:44 ateus77 napisał: > A ja nie życzę sobie, żeby jakiś dzieciorób mnie okradał. Chcesz dzieci, w > porzadku, ale na własny rachunek, a nie wyciagać łapska po czyjeś pieniędze. Zapewne jestes młodym biznesmenem pracujacym na swoja emeryture i jestes tak samodzielny i niezalezny,ze inni ludzie do niczego tobie nie sa potrzebni...tak? buhaha :D Zapomniałes,ze twoi bliscy tzw."dziecioroby" ups. rodzice też "okradali innych". ps. ciekawe jak dzwonisz do mamy "dzień dobry dzieciorobie?" czy jakos tak? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Dlaczego mamy płacić na dzieciorobów??? 05.12.06, 12:26 Jeśli Ci to nie pasuje to na wyspe bezludną się wynieś. Zupełnie nie rozumiesz mechanizmów jakie rzadzą światem. Jeśli nie będzie tzw. zastępowalności pokoleniowej Ty też nie będziesz mogła normalnie żyć,pracować. Odpowiedz Link Zgłoś
read1 Re: "Baby boom" - w Europie rodzi się więcej dzie 05.12.06, 13:53 rodzi się wciąż za mało, ale Wybiórcza ma i tak problem, dlaczego w ogóle?!?!?! Tyle antyrodzinnej propagandy, tyle promowania homoseksualnych "małżeństw", a tu wciąż się coś rodzi i rodzi... chyba jakieś gejowskie komanda będą musiały na ulice wyjść, aby z tym zrobić porządek. Wybiórcza da rozkaz. Na pierwszej stronie. Odpowiedz Link Zgłoś