Dodaj do ulubionych

Mózg, który pali

26.01.07, 07:24

Odkryli zniszczenie fragmentu wielkości pięciozłotówki zwanego wyspą (parzysty
płat kory mózgu leżący w głębi bruzdy bocznej).

******************************************

Zrób sobie lobotomię i nie pal! Czy niepalący od urodzenia mają genetycznie
uszkodzony mózg?
Obserwuj wątek
    • b-beagle Mózg, który pali 26.01.07, 07:40
      No i jakie to proste ;)
    • sceptyk44 Re: Mózg, który pali 26.01.07, 07:41
      Powiedział, co wiedział. Zapewne pali od urodzenia (w zasadzie odruch podobny
      do ssania) aby nie być podejrzanym o uszkodzenia.
    • fraglesi67 A który odpowiada za.... 26.01.07, 07:41
      ...oszołomstwo polityczne ?
      • 328i Re: A który odpowiada za.... 26.01.07, 13:11
        Dowiedz sie, bo u Ciebie ten fragment mozgu moze wymagac leczenia. Artykul o
        paleniu, jednak twoj mozg zdaje sie tego nie dostrzegac.
      • black_soap Re: A który odpowiada za.... 27.01.07, 17:42
        nie wiem który, ale jak go odnajdą to pewno nazwą Wyspą Kaczuszą.
        • bay.b Re: A który odpowiada za.... 28.01.07, 17:57
          a nałóg palenia nazwą zespołem Irasiada
          • uniaeuropejska1 Re: A który odpowiada za.... 29.01.07, 15:25
            Ależ głupie komentarze.Jakieś kacze wysepki,irasiady itp.A przecież problem
            dotyczy wolnej woli,odpowiedzialności.Skoro mamy taki uzależniający region w
            mózgu to czy nie warto głębiej zastanowić się nad przyczynami
            nałogów,namiętnośći.Może skłonność do zła jest wynikiem jakiejś mózgowej
            aberracji.
          • uniaeuropejska1 Re: A który odpowiada za.... 29.01.07, 15:27
            Ależ głupie te komentarze.Jakieś kacze wysepki,irasiady.A problem poważny bo
            dotyczy wolnej woli,odpowiedzialności.
    • wesoly_siewca_pesymizmu Re: Mózg, który pali 26.01.07, 08:09
      Czyli wychodzi na to, że ludzie niepalący są w jakimś stopniu upośledzeni?
      • sankanda Re: Mózg, który pali 26.01.07, 08:35
        jak zwykle ... - pierdoly !

        skoro uszkodzony osrodek odpowiedzialny jest rowniez za emocje typu "wstret",
        to ja wytlumaczyc fakt, ze pan N nie znosi zapachu tytoniu ?
        • beny51 Re: Mózg, który pali 26.01.07, 09:08
          > jak zwykle ... - pierdoly !
          >
          > skoro uszkodzony osrodek odpowiedzialny jest rowniez za emocje typu "wstret",
          > to ja wytlumaczyc fakt, ze pan N nie znosi zapachu tytoniu ?


          Bo caly osrodek nie zostal uszkodzony tylko jego czesc. Ale nie mart sie tobie
          to ie grozi, bo u ciebie przewaza w mozgu osrodek pierdoly.

          @inni
          Konkluzja na podstawie tego artykulu ze nie palacy maja uszkodzony mozg,
          sugeruje o takowym oszkodzeniu wnoszacego wniosek. Zdrowy czlowiek zachowuje
          rownowage i rozsadek u palacza aby przywrocic zachwiana rownowage trzeba wplynac
          na ten uszkodzony osrodek - najlatwiej poprze wylaczenie jego pewnych obszarow.

          Dzialania uboczne? Pewnie sporo.
        • uniaeuropejska1 Re: Mózg, który pali 29.01.07, 15:29
          Widać inny ośrodek odpowiedzialny jest za uczucie wstrętu.
      • witoldyna Re: Mózg, który pali 26.01.07, 09:14
        Ja bym raczej powiedziałą, że nikt, kto sięga po pierwszego papierosa nie jest palaczem. Jednak związki, które są zawarte w papierosach stopniowo uzależniają. Od własciwości indywidualnych jednostki zależy po ilu papierosach się uzależni od nikotyny. A więc ludzie normalni nie są upośledzeni, jak twierdzisz, tylko po prostu nie dali sobie okazji by się uzależnić ;)
        Ale to tylko moje gdybanie.
        • inzynier2 Brak rozsądku jest niezbędny aby palić papierosy 27.01.07, 14:44
          witoldyna napisała:
          > Ja bym raczej powiedziałą, że nikt, kto sięga po pierwszego papierosa nie
          > jest palaczem. Jednak związki, które są zawarte w papierosach stopniowo
          > uzależniają. A więc ludzie normalni nie są upośledzeni, jak twierdzisz, tylko
          > po prostu nie dali sobie okazji by się uzależnić

          W Stanach przez ostatnie 25 lat odsetek ludzi palących spadł z 40% do poniżej
          20%. Jest to wynik wzrastającej troski o zdrowie i kampanii rządu informującej
          ludzi o tym, że palenie powoduje raka płuc, choroby serca i inne choroby.
          Zwykle ludzie zaczynają palić wpadając w nałóg gdy są nastolatkami. Wtedy ich
          emocje przeważają nad rozsądkiem, a i zasób wiadomości u wielu nastolatków jest
          skromny.

          Używając potocznego języka - ludzie wpadają w nałóg palenia z głupoty. Czasem
          wyrastają z głupoty i rzucają palenie, czasem nie.
          • susell Re: Brak rozsądku jest niezbędny aby palić papier 28.01.07, 09:28
            Podziwiam Amerykanow, w Irlandii za to pala prawie wszyscy, w tym wiekszosc
            dzieci powyzej 12 lat. No moze troche przesadzam, ale ogolny obraz jest straszny.
          • maruda.r Re: Brak rozsądku jest niezbędny aby palić papier 28.01.07, 20:21
            inzynier2 napisał:

            W Stanach przez ostatnie 25 lat odsetek ludzi palących spadł z 40% do poniżej
            > 20%. Jest to wynik wzrastającej troski o zdrowie i kampanii rządu informującej
            > ludzi o tym, że palenie powoduje raka płuc, choroby serca i inne choroby.

            ***************************************

            Przybyło za to grubasów. I to jakich.

    • graficomp To będzie tragedia dla budżetu. 26.01.07, 08:57
      Wpływy z akcyzy są ogromne. Nie rzucajcie palenia o rząd obarczy nas nowymi
      podatkami.
      • andrzej9927 Re: To będzie tragedia dla budżetu. 27.01.07, 13:33
        Nie rzucajcie palenia, bo Rząd Was pokarze. I tu jest racja. Jeżeli korzystasz z
        dobra które nie daje dochodu państwu, będziesz ukarany. Jak np. każdy kierowca
        wlewający olej jadalny do silnika. Na ten bowiem nie ma akcyzy.
    • mikemayday Re: Mózg, który pali 26.01.07, 09:09
      Dzięki artykułowi dowiadujemy się m.in. że anoreksja to nałóg. Dobrze wiedzeć.
      • chutch2 Re: Mózg, który pali 28.01.07, 17:42
        Anoreksja ma bardzo dużo wspólnego z nałogiem. Pomyśl jak się zachowuje palacz,
        któremu zabrania palić oraz jak się zachowuje anorektyk, któremu nakazuje się
        jeść? analogia
    • zibi1010 Ciekawe, czy teraz znajdzie sie lekarstwo na wyle- 26.01.07, 09:36
      czenie moherow z Rydza, albo pisdzielcow z kaczystanu???

      "A może ten sam rejon mózgu jest kluczem do innych nałogów: alkoholizmu,
      obżarstwa, a nawet anoreksji?"
      • ogr.frezja Re: Ciekawe, czy teraz znajdzie sie lekarstwo na 26.01.07, 14:07
        Polityką PiS-u już nic nie pomoże, nawet po wyjęciu całego muzgu...
        • andrzej9927 Re: Ciekawe, czy teraz znajdzie sie lekarstwo na 27.01.07, 13:39
          ogr.frezja napisał:

          > Polityką PiS-u już nic nie pomoże, nawet po wyjęciu całego muzgu...

          Powinno być: Politykom" a nie "ą". No i mózgu pisze się przez "ó". Chyba, że to
          taka teraz moda. Pewien facet mówił np. "dziecią" zamiast dzieciom. A niektórzy
          odwrotnie... że zajmują się "politykom", proponują "zdrowom" żywność. Że
          powołujom się na "gazete wyborczom". Itd.
      • uniaeuropejska1 Re: Ciekawe, czy teraz znajdzie sie lekarstwo na 29.01.07, 15:33
        zibi1010 napisał:

        > czenie moherow z Rydza, albo pisdzielcow z kaczystanu???
        >
        > "A może ten sam rejon mózgu jest kluczem do innych nałogów: alkoholizmu,
        > obżarstwa, a nawet anoreksji?"Albo fantyzmu religijnego?W sumie moheroidy są
        jakby uzależnione.
    • asmok6 Re: Mózg, który pali 26.01.07, 10:15
      maruda.r napisał:

      >
      > Odkryli zniszczenie fragmentu wielkości pięciozłotówki zwanego wyspą (parzysty
      > płat kory mózgu leżący w głębi bruzdy bocznej).
      >
      > ******************************************
      >
      > Zrób sobie lobotomię i nie pal! Czy niepalący od urodzenia mają genetycznie
      > uszkodzony mózg?

      Nie wszyscy. Ty tak.
      • maruda.r Re: Mózg, który pali 28.01.07, 20:25
        smok6 napisał:

        > maruda.r napisał:
        >
        > >
        > > Odkryli zniszczenie fragmentu wielkości pięciozłotówki zwanego wyspą (par
        > zysty
        > > płat kory mózgu leżący w głębi bruzdy bocznej).
        > >
        > > ******************************************
        > >
        > > Zrób sobie lobotomię i nie pal! Czy niepalący od urodzenia mają genetyczn
        > ie
        > > uszkodzony mózg?
        >
        > Nie wszyscy. Ty tak.

        ****************************************

        W sensie palę czy nie palę?

    • matadeusz ide sobie palnac w glowe bo za duzo pale ;) 26.01.07, 10:50
      ciekawe ze nie wspomnieli jaki jeszcze zmiany nastapily w nawykach charakterze
      czy trybie zycia tego pana
      • sankanda Re: ide sobie palnac w glowe bo za duzo pale ;) 26.01.07, 10:58
        pewnie obsikuje drzewka w szpitalnym ogrodzie podczas, gdy jego adwersarz z
        pokoju puszcza dymek....
    • bucniebuc A co odpowiada za wpadnięcie w nałóg? 26.01.07, 12:30
      Czy zostanie znaleziony kawałek mózgu odpowiedzialny za wzięcie do ust
      pierwszego papierosa?
      • mig29a Re: A co odpowiada za wpadnięcie w nałóg? 27.01.07, 16:09
        bucniebuc napisał:

        > Czy zostanie znaleziony kawałek mózgu odpowiedzialny za wzięcie do ust
        > pierwszego papierosa?

        Nie zostanie znaleziony nigdy bo to jest właśnie ten kawałek mózgu, którego
        biorący nie ma :-) !!

        W sprawie porawności politycnej i palenia papierosów: to moi drodzy nie ma nic
        wspólnego z ppolityczną tylko ze zdrowiem. Jak wiele rzeczy - to fakt. Chcecie
        sobie palić i truć siebie? Proszę bardzo ale w swoim domu (jeżeli nie macie w
        tym domu dzieci) albo w miejscach gdzie nie narażacie innych. Nie dmuchajcie
        natomiast w miejscach publicznych i nie psujcie nam zdrowia. Jak ja proszę
        szanownych palaczy sobie popiję dajmy na to na imprezie to to jest moje zdrowie
        i mój kac na drugi dzień rano. A jak Wy na wspomnianej imprezie nakopcicie to ja
        też muszę tym całym szjsem oddychać i kaca będę miał bawet jak wypiję szampana
        picolo. I nie jestem moi drodzy żadnym psychopatą - w parkach i na przystankach
        sobie palcie jeśli wola byle byście mieli w sobie tyle kultury aby komuś prosto
        w nos nie dmuchać.

        pozdrawiam

    • bucniebuc A który fragment mózgu odpowieda za homoseksualzim 26.01.07, 12:33
      Nie, nie, nie, poprawność polityczna w ogóle nie pozwala na tego typu badania!
      • 4g63 Re: A który fragment mózgu odpowieda za homoseksu 26.01.07, 16:48
        pewnie ten sam co za heteroseksualizm
      • uniaeuropejska1 Re: A który fragment mózgu odpowieda za homoseksu 29.01.07, 15:36
        bucniebuc napisał:

        > Nie, nie, nie, poprawność polityczna w ogóle nie pozwala na tego typu badania!
        Raczej pozwala,bo byłaby dowodem na biologiczne skłonności do homo,a nie jak
        mówią przeciwnicy,ze to taki kaprys.
    • mondokane Re: Mózg, który pali 26.01.07, 12:34
      Troche bajki pan redaktor opowiada o wyspie.
      Z tego co wiemy o tej strukturze, to nie jest ona miejscem, w ktorym odczuwamy
      emocje (takie pojedyncze miejsce zapewne w mozgu nie istnieje).

      W korze znajduje sie reprezentacja smaku oraz stanu organizmu. Prawdopodobnie
      uszkodzenie wyspy spowodowalo uposledzenie odczuwania fizjologicznego pobudzenia
      ukladu wegetatywnego towarzyszacego glodowi nikotynowemu.

      Jakby Pan redaktor doczytal, to by sie pewnie dowiedzial, ze w zeszlym roku
      odkryto typ receptorow cholinergicznych szczegolnie wrazliwych na nikotyne
      dostarczana w papierosach. Z tym, ze one znajduja sie brzusznym polu nakrywki -
      w srodmozgowiu.
    • bradytachy Re: Mózg, który pali 27.01.07, 00:46
      uszkodze sobie zakret hipokampa i zapomne ze zapalic mialem ;-)
      • meetsue Re: Mózg, który pali 27.01.07, 11:41
        Sprytne :)
        Okaże się, że niedługo nie będzie trzeba żadnej silnej woli tylko jakąś tabletkę
        zjeść czy coś (nie mówię o tak drastycznych metodach jak dziury w mózgu ;) żeby
        przestać palić.
        Wygodne pójście na łatwiznę dla leniwych palaczy, którym nie chce się walczyć z
        nałogiem (żeby nie było, że jestem złośliwa, mam tu na myśli także siebie :)
        • dororthea Re: Mózg, który pali 27.01.07, 15:00
          są już taki tableki Zyban.
          Są to chyba psychotropy, ale nie jestem pewna.
          Są skuteczne
          • mulinka Re: Mózg, który pali 27.01.07, 15:34
            to jest antydepresant
            nie ma zwiazku z papierosami
            po prostu podnosi nastroj, ktorego spadek odczuwaja rzucajacy palenie
    • rezoon Re: Mózg, który pali 27.01.07, 11:46
      "Skoro wiemy, gdzie jest ośrodek "palącej potrzeby", możemy postarać się o leki,
      które na niego wpłyną - uważają uczeni"
      a nie lepiej wypalić ...
      • m.malone Pewnie że lepiej 27.01.07, 21:33
        i wypalić, i wypić:)

        btw. ciekawe co z tymi sześcioma z 19
    • raveness1 Re: Mózg, który pali 27.01.07, 11:58
      Za problemami nalogow chyba bardziej stoi psychika niz wycinanie jakichs tam
      czesci mozgu czy innych organow.
      • krzynia.c Nie pić,nie palić,itp. - to po co u diabla żyć? 27.01.07, 12:38
        • cuauhtemoc Re: Nie pić,nie palić,itp. - to po co u diabla ży 27.01.07, 12:46
          Racja. Dlaczego ludzie nie moga zrozumiec, ze wiekszosc palaczy robi to dla
          przyjemnosci.
          • perotin Przyjemność liczysz od zera czy od minusa? 27.01.07, 13:00
            Czy pierwszy papieros sprawił taką przyjemność jak teraz? Nie. Jest to przyjemność wynikająca z zaspokojenia głodu. I tylko wydaje się to bardziej przyjemne niż zjedzenie cukierka, zanim sięgnęło się po pierwszego papierosa. Tak naprawdę przyjemność wciągania dymu równa się przyjemności, jaką osoba niepaląca ma z wdychania czystego powietrza.

            Oczywiście, przyjemność jest pojęciem względnym i palacz pali dla przyjemności, ale mówienie o przyjemności jako powodzie do palenia jako takiego (rozpoczęcia palenia) jest nieporozumieniem.

            Tak samo zjedzenie cukierka po dwóch dniach głodowania jest przyjemniejsze niż zjedzenie go po obiedzie. Ale czy w pierwszym przypadku jesz dla przyjemności?
    • watzke Mózg, który pali 27.01.07, 13:21
      Skleroza rozproszona to także uszkodzenie mózgu. Dlaczego moja matka, która ma potężną sklerozę i jest wiekowa jeszcze pali jak komin chociaż już nie poznaje czasami mnie, nie rozpoznaje przedmiotów w najbliższym otoczeniu nie nie mówiąc o ich nazwach, a także nie czuje smaku tego, co je. Akurat ten fragment mózgu jako jedyny u niej funkcjonuje znakomicie i truje mnie nieustannie, a mnie dym z papierosów bardzo szkodzi. Mam z tego powodu astmę i inne atrakcje z tym związane. Dlaczego nie ma ochrony niepalących przynajmniej w ich domach?
    • andrzej9927 Re: Mózg, który pali 27.01.07, 13:28
      Miałem farta... ponieważ moja skłonność do omdleń i ponoć w czasie omdleń
      sporadycznych niedotlenień mózgu, w pewnym momencie spowodowało, że palenie
      stało się nieznośne. Po tym artykule kojarzę tą zbieżność jednoznacznie. Chyba,
      że to bzdura? Zbieg okoliczności? Ale naprawdę poszło samo.
    • inzynier2 Z obżarstwem będzie trudniej 27.01.07, 14:31
      Wydaje mi się, że z obżarstwem będzie trudniej sobie poradzić niż z paleniem.
      Ludzie odziedziczyli po swoich zwierzęcych przodkach potrzebę obżerania się gdy
      jest taka możliwość aby zgromadzić zapasy tłuszczu na czas gdy brakuje
      pożywienia. Zabezpiecza to zwierzęta i kiedyś ludzi przed śmiercią głodową.

      Obecnie problem jest, że w krajach bogatych jedzenia jest wszędzie pod
      dostatkiem i nikt nie ma okazji na głód czy post. A okazje do obżerania ciągle
      są. Więc statystyczny dorosły mieszkaniec Stanów zwiększa swoją wagę rocznie o
      1 - 2 kg. W efekcie już ponad 50% ludzi ma nadwagę. W Polsce ciągle ludzie mają
      więcej okazji aby się poruszać, szybciej chodzą ulicami, więc odsetek otyłych
      jest mniejszy. Ale gdy stopa życiowa wzrośnie więcej POlaków zacznie umierać na
      choroby spowodowane otyłością.
    • dakula Mózg, który pali 27.01.07, 14:59
      Ponad rok już nie palę, ale mój mózg pewnie jeszcze pali, bo zauważyłam ,że
      kiedy siedzę w towarzystwie palących nie rejestruję faktu ich palenia, tak
      jakbym omijała ich wzrokiem.Pewnie mój mózg nie chce mnie wodzić na pokuszenie.
    • veroy anoreksja- nie nałóg ? 27.01.07, 15:04
      Nałóg- mocno utrwalona skłonność do wykonywania mniej lub bardziej przyjemnych
      czynności, które są często szkodliwe dla zdrowia, a także potępiane przez
      otoczenie, np.: alkoholizm, nikotynizm, narkomania.

      Źródło nałogu tkwi w przyjemnościach dostarczanych przez dane przedmioty, w
      potrzebie ucieczki w inny świat przed cierpieniem fizycznym czy zagrożeniem.
      Walka z nałogiem jest bardzo trudna. Na podstawie wnikliwej diagnozy konieczne
      jest postępowanie terapeutyczne, np.: zmiana środowiska, stosowanie leków,
      psychoterapia.

      onet.pl - encyklopedia

      definicja nałogu pasuje do anoreksji - w wyniku niejedzenia u takich ludzi
      wydzielają się endorfiny prowadzące do odczuwania przyjemności ,więc:
      niejedzenie prowadzi do przyjemności i ma charakter nałogu - uzależnienie od
      endorfin, których wydzielanie osiąga się głónie w ten sposób, gdyż psychika
      anorektyka (a częściej anorektyczki) jest "obsesyjna" na tym punkcie, podobnie
      jak jest w przypadku palacza ,alkoholika czy narkomana na głodzie - nie wiem
      czego się czepiacie w związku z tym nazwaniem anoreksji nałogiem.

      Wracając do endofin - istnieje hipoteza mówiąca o tym ,że o wiele łatwiej jest
      rzucić nałóg zastępując go nową czynnością, która także prowadzi do wytwarzania
      endorfin. wydaję sie ona bardzo prawdopodobna w odniesieniu do nałogów, w
      których człowiek nie uzależnia się od konkretnych substancji (jak palacz od
      nikotyny, alkoholik do etanolu) lecz od czynności (jak anorektyk - czynność
      niejedzenia, czy też tak często spotykane obgryzanie paznokci, które też w
      wielu przypadkach ma charakter nałogowy). jeśli macie takie problemy polecam :)
      Inna ciekawa hipoteza, w którą jestem w stanie uwierzyć-"ilość nałogów jest
      stała" - ma więc związek z powyższą :) nie rzucamy nałogu, zamieniamy do na
      inny, nieszkodliwy.
      • kixx N I E S T E T Y 27.01.07, 16:51
        prawdopodobnie ten sam fragment mozgu jest odpowiedzialny za tolerancje-dosc
        oczywisty(choc byc moze nieprawdziwy:)) jest wniosek ze wraz z rzuceniem
        palenia ow pan przestal byc tolerancyjny-zaczal zwalczac ludzi,ktorzy jego
        zdnaim byli gorsi,czy po prostu inni ,od niego(palacy sasiad ze szpitalnego
        lozka).
        I teraz nalezy zadac sobie pytanie ,co jest lepsze:czy populacja
        nietoleracyjnych niepalacych,czy tolerancyjnych palaczy.
        Ja jako niepalacy od urodzenia wybieram jednak wersje B
    • ederek Mózg, który pali 27.01.07, 18:04
      Teraz rozumiem , dlaczego palący są bardziej inteligentni. Mają więcej mózgu :-)
      Polecam książkę "Papierosy są boskie" Robert Klein.
      Największym zagrożeniem zdrowia jest stress , a nie papierosy. Jakim cudem żyją
      ponad 100 lat palący całe życie Kazachowie?
      • sasanka2411 Re: Mózg, który pali 27.01.07, 19:39
        Może oni palą lepsze papierosy
        • maruda.r Re: Mózg, który pali 28.01.07, 20:22
          sasanka2411 napisała:

          > Może oni palą lepsze papierosy

          ***************************************

          W powszechnej histerii antynikotynowej nie udało się ukierunkować problemu na
          poszukiwanie zdrowszych papierosów.

    • eeeee1 Re: Mózg, który pali 27.01.07, 21:59
      troche żal mi jest tego faceta; życie ze świadomością, że połowa świata
      naukowego tylko czeka na to jak wykorkuje, żeby tylko dobrać się bezpośrednio
      do jeo mózgu musi być udręką; ciekawe czy juz jakies laboratorium podpisalo z
      nim umowe jego glowe po jego smierci;


    • everizon Re: Mózg, który pali 27.01.07, 23:02
      Nie.
      Uszkodzone mózgi od urodzania mają nałogowi palacze którzy (jak to zwykle bywa) próbowali "to" mając 12 lat...
      • maruda.r Re: Mózg, który pali 28.01.07, 20:47
        verizon napisał:

        > Nie.
        > Uszkodzone mózgi od urodzania mają nałogowi palacze którzy (jak to zwykle bywa)
        > próbowali "to" mając 12 lat...

        ************************************

        A jak mieli 13?

    • minarskipiotr Mózg, który pali 29.01.07, 10:51
      ja miałem podobny wypadek - jazda na rowerze, wypadek, uszkodzenie mózgu, a
      potem... rzuciłem Palenie :), po prostu, nie pamiętałem że paliłem, a jak już
      sobie przypomniałem - nie czułem potrzeby obciągania fajki :):)
      dla wyjaśnienia dodam, miałem wypadek który zakończył się trepanacją czaszki,
      dziurką w czaszce itd...
      Już wszystko jest ok, tylko zapomniałem, o tym ,żeby kopcić, a kopciłem po 2
      paczki (a w czasie sesji i 3) dziennie mocnych papierosów (bardzo mocnych).
      W chwili obecnej pamięć funkcjonuje. Wróciło wspomnienie, o paleniu, ale już nie
      potrzebuję palić.
      • uniaeuropejska1 Re: Mózg, który pali 29.01.07, 15:51
        Ciekawe.Są i takie przypadki,że po uszkodzeniu mózgu nie trzeba wcale spać.Są
        osoby które nie spały po kilkanaście lat.I najdziwniejsze,że brak jest tego
        zdrowotnych konsekwencji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka