koszalinek1 Tajemnicze zaginięcia pasażerów luksusowych lin... 29.01.07, 18:26 Wcale mnie nie dziwią takie przypadki biorąc pod uwagę kogo zatrudniają armatorzy, jedna znana mi blondi z dyskoteki- od czasu do czasu prostytutka, przypuszczalnie uzależniona od alkoholu i marihuany, koleżanka tzw. karków bardzo łatwo znalazła pracę na takim statku jako kelnerka w barze, teraz pływa sobie na karaibach w okolicach Miami. Odpowiedz Link Zgłoś
jandzy jeszcze bardziej zagadkowe jest to.. 29.01.07, 18:48 ... ze guardian nigdy takiego raportu nie robil. Odpowiedz Link Zgłoś
lena510 dlaczego nie? na statkach też mogą być świry- jak 29.01.07, 18:48 ..wszędzie. Z tego co słyszałam od znajomych; pracujących na promach (sama również zrobiłam potrzebne kursy i miałam być stewardessą.. )na statkach pasażerskich, szczególnie luksusowych, panuje tak silny stres; że niektórzy po prostu nie wytrzymują psychicznego napięcia i ..odbija im.. Odpowiedz Link Zgłoś
seawolfie Re: dlaczego nie? na statkach też mogą być świry- 30.01.07, 00:04 Droga leno, na promach istotnie jest sporo stresu, ale na Cruise ships jest dużo spokojniej, jest dużo pracy, a kontrakty długie- oficerowie 4 miesiące, szaraki nawet do 9, ale jest czas na relaks, zabawe, drinka. Pierwszy miesiąc jest stresujący, bo to inny świat i trzeba sie przystosować, potem jakoś leci. A potem w ogóle jest super. Odpowiedz Link Zgłoś
mapisonek23 Trójkąt Bermudzki atakuje! 29.01.07, 19:16 tych ludzi ktos po prostu pozbywa się dla kasy.Pomyślcie samotna kobieta lub starsze małżeństwo- cel idealny. Swoją droga te historie stały się kanwą dla nakręcenia "Statku Widmo"... POZDRAWIAM Odpowiedz Link Zgłoś
madameh Bylam na QM2....w 2005r...... 29.01.07, 21:27 i nic co zdawaloby sie niebezpieczenstwem poza wychyleniem sie za burte nikomu nie grozilo. Odpowiedz Link Zgłoś
female01 i innej strony... 29.01.07, 21:52 Mam znajomego marynarza. Mowi ze czesto jak np łowia ryby na oceanach to w sieciach znajduja zwłoku ( a propos zaginionych ludzi) ale tego nie zglaszaja nigdy, bo to opoznia ich rejsy nawet o 2 tygodnie... Odpowiedz Link Zgłoś
seawolfie sensacyjka z prasy popołudniowej 29.01.07, 23:52 Hmmm, pływam na pasażerach od wielu lat, i takiego przypadku nie miałem. Owszem, z tuzin zgonów ze starości ( średnia wieku pasażerów to jakieś 70 lat, w Carnivalu jest pewnie troche lepiej) jedno samobójstwo (stewarda), jakies bójki, tuzin molestowań ( jedno, no, może dwa prawdziwe, 11 fikcyjnych), jakaś dzierlatka budząca się bez majtek w cudzej kabinie i nie pamiętająca, dlaczego (wersja dla mamusi, następnego dnia, świadkowie mówili co innego), ale nic sensacyjnego, ani tajemniczego. Zważywszy, ile milionów ludzi pływa na takich statkach, parę przypadków w roku to nic takiego. Na tej samej zasadzie można napisac artykuł o czarnej dziurze w kolejach państwowych, lub hotelach na Riwierze Francuskiej. Co do security, to prawda- Columbo, ani James Bond tam nie pracuje, to przeważnie grupa emerytowanych wojaków , najczęściej z rozformowanych jednostek Ghurków i to raczej ciur obozowych, a nie Special Forces. Ich praca polega głównie na służbie przy trapie w dzień i obchodzie ppoż w nocy. W razie czego i tak wołaja mnie. P.S.- co do tego gościa grożącego widelcem- to wytarczyło o tym zameldować, a gość poleciałby do domu tego samego dnia i na własny koszt. Takich wywala sie bez litości i bez wahania- "z automatu". Trudno uwierzyc, by poprzestano na warningu, chyba, że wyglądało to troche inaczej. Każdy kapitan eliminuje takich "agresorów" z załogi- we własnym interesie. Odpowiedz Link Zgłoś
alex-alexander Czlowiek za burta 30.01.07, 08:15 Interpol wie, ze sa to morderstwa, ale nie ma na to dowodow. Odpowiedz Link Zgłoś
okl101 Tajemnicze zaginięcia pasażerów luksusowych lin... 11.02.07, 20:00 wujek mojego kolegi zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach - tyle że nie na liniowcu, a na promie na Sycylię... Odpowiedz Link Zgłoś
nieczytaj2 Imperialistyczny Hardcore! 24.02.07, 00:03 To co sie na zgniłym zachodzie wyprawia zawsze mnie przyprawiało o mdłośći.Pedały,sexshopy, itd. Do dzisiaj pamiętam pierwszy taki przybytek w Amsterdamie, który ujrzałem w poł. lat 80-tych.Do tego teraz te rejsy dla bogaczy rodem z horroru...a może na narządy ich tną? Na szczęscie jestem starym,zchorowanym człowieczkiem i we wspomnianym celu byłbym absolutnie nieprzydatny. Odpowiedz Link Zgłoś
gordon21 Chciałem się wybrać w taki rejs... 27.02.07, 10:52 Ale po przeczytaniu tego artykułu zdecydowanie mi się odechciało Odpowiedz Link Zgłoś
pascal.alter Nihil Novi 27.02.07, 14:30 Jesli ktos chce sie rozstac z tym swiatem- a ma przytym pieniadze rejs luksusowym liniowcem jest wielka pokusa.Mozna zniknac praktycznie bez sladu,niepostrzezenie - a przy tym do konca w eleganckiej oprawie. Pewnie nie wszystkie sa to przypadki- bo i zwykle kryminalne,a nawet zboczencow ekscesy tez- ale w kazdym razie liniom pasazerskim - nie zalezy na ich naglasnianiu ani wyjasnianiu - co do tego samego zmierza. Ciekaw jestem jakie sa inne wypadki na liniowcach - w stosunku do ogolnnej statystyki Nam to jednak nie grozi - w tym strasznym miescie Kielce - nikt nie wyskoczy z obskurnego autobusu wysluzonego na trasach niemieckich,prawda? Pascal Alter Odpowiedz Link Zgłoś
inmyopinion kara za próżność 01.03.07, 07:47 -"wypłynęła <b>luksusowym</b> liniowcem" -"syn zafundował rodzicom <b>kosztowny</b> karaibski rejs" -"osób zaginionych na <b>luksusowych</b> statkach" -"na <b>luksusowy</b> rejs po południowym Pacyfiku oszczędzała przez dwa lata" wystarczyło pojechać w polskie Tatry, ukraińskie lub rumuńskie Karpaty... Odpowiedz Link Zgłoś