zorro_zx Re: "Publikacja dotycząca podpisu abp. Wielgusa n 02.02.07, 14:13 Lepper tez poddał się ekspertyzie. Też za granicą. Tylko po co, skoro, jak sam mówił, nic nie łączyło go z Krawczykową?. Czyżby nie był pewny? Może Wielgus też nie wie, co mówi. Tylko w jego przypadku sprawdza to "niezależny ekspert" dziennikarz. Żałosne. Odpowiedz Link Zgłoś
jan3211 Ten Sakiewicz - to ciężko nawiedzony jakobin ? 02.02.07, 14:20 To smutne, ale ten "archeolog" ubecji jest ciężko nawiedzony i oddaje się obsesyjnie tropieniem przeszłosci która jest tematem zastępczym dla Polski i Polaków. Tematem istotnym jest teraźniejszosć i przyszłosć , ale na poruszanie tych tematów nasz "jakobin" nie dostał widocznie "glejtu" od mocodawców , więc siedzi cicho i bawi się w piaskownicy jak dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
emeryt601 "Publikacja dotycząca podpisu abp. Wielgusa na .. 02.02.07, 14:26 Poziom polskiego dziennikarstwa od lat jest skandaliczny. Mało kto zadaje sobie trudu, by rozpoznać temat, o którym się pisze. Powstają potem takie idiotyzmy jakie dzisiaj czy wczoraj nam zaserwowano.Dziennikarze polscy działają na zasadzie wyceluj i odpal,a potem zapomnij. Można by to odnieść śmiało do tezy,że po ostatnich skandalach w Kościele należałoby wszystkich purpuratów "pomówić",a Bóg i tak swoich oszczędzi. Ale do "adremu",jak mawiał pewien dowcipniś. Jeśli słowa o niewinności Wielgusa wyszły z Centrum Ekspertyz Prawnych,to to jest dowód na to,ze najlepiej idiotów pchać do polityki,a potem na kierownicze stołki.Jeśli on to powiedział to nadaje się na ten stołek tak jak sympatyczne zwierzę do kierowania gokartem. Jego(albo dziennikarza) niewiedza jest PORAŻAJĄCA(to bardzo modne słowo rodem z wyżyn politycznych). Po pierwsze- nazywanie eksperta od badań porównawczych pisma grafologiem jest nieuprawnione. Ten drugi nie jest od tego,o czym pisze dziennikarz. Grafolog,to człowiek,który ma wiedzę i umiejętności rozpoznawania charakteru człowieka piszącego dany tekst,który jest poddawany ekspertyzie grafologicznej. Inaczej mówiąc- po piśmie ręcznym może stwierdzić,czy pisał je nerwus,wykształciuch,albo jakiś choleryk. NIC WIĘCEJ. Ten pierwszy czyli EKSPERT OD BADAŃ PORÓWNAWCZYCH PISMA może stwierdzić,czy dana osoba, od której materiał porównawczy przedłożono ekspertowi,albo która napisała go w obecności eksperta lub osoby uprawnionej popełniła osobiście badany tekst. Taki ekspert NIGDY NIE WYDA OPINII KATEGORYCZNEJ,a więc jednoznacznej, jeśli nie dysponuje pełnym materiałem porównawczym oraz ORYGINAŁEM pisma badanego.Jeśli dyrektor i dziennikarz mówią o opinii kategorycznej to albo są niezrównoważeni,nieodpowiedzialni,albo mają czytelników za idiotów.Dyrektor Centrum Zespołu Ekspertyz Prawnych powinien mieć wiedzę w zakresie działania kierowanej przez siebie placówki.W artykule napisano,że dano do badania mikrofilm. Po pierwsze-mikrofilm jest jeden i nikt go nikomu z zasobów archiwalnych nie da. Po drugie- jego przydatność do badań porównawczych pisma jest żadna. Część ekspertyzy opiera się o badanie stopnia nacisku pióra,długopisu na papier,opiera się o badanie powtarzalności miejsca przyłożenia końcówki pióra czy długopisu do papieru przy pisaniu tych samych liter.Badana jest powtarzalność miejsc oderwania środka piszącego od elementów liter itp. TAKICH badań nie można przeprowadzić w oparciu o fotografię z mikrofilmu. Tego po prostu na fotografii nie da się dokładnie umiejscowić. Badanie można przeprowadzić WYŁĄCZNIE poprzez porównanie dwóch pism nakreślonych TĄ SAMĄ RĘKĄ,albo różnymi rękoma- i nie chodzi tu o prawą i lewą rękę,ale o ręce różnych osób. Inaczej mówiąc- aby przeprowadzić ekspertyzę i uzyskać wynik KATEGORYCZNY należałoby dostarczyć ekspertowi ORYGINAŁ pisma(co jest niemożliwe),oraz materiał porównawczy od badanej osoby.Inaczej mówiąc-biskup musiałby nakreślić do badań(w celach porównawczych)kilka-kilkadziesiąt podpisów GREY,najlepiej na podobnym nośniku,czyli na papierze używanym dziesiątki lat temu przez bezpiekę. Rodzaj użytego papieru też ma znaczenie. Co więcej,powinien nakreślić podobnym środkiem kryjącym,a skąd możemy wiedzieć czym to było pisane dziesiątki lat temu, jeśli mamy TYLKO mikrofilm?Podsumowując-bez udziału biskupa w badaniu nie można mówić o zaocznym przebadaniu i WYNIKU KATEGORYCZNYM.I dalej-ekspert MUSI otrzymać materiał porównawczy(oryginał) z okresu kiedy powstał badany podpis , z certyfikatem,że pisał to biskup.Wiemy,że jest tylko jeden podpis i to na mikrofilmie. Nie sądzę,by pan dyrektor uzyskał potajemnie ,bez wiedzy biskupa kilka zeszytów,w których biskup ćwiczył kilkadziesiat lat temu podpis tajnego współpracownika o pseudonimie GREY. I dalej- badaniu poddano rzekomo cztery litery. Żaden ekspert nie wyda opinii kategorycznej w oparciu o tak nędzny(ilościowo) materiał badany.I dalej-podpis na druku złozono w warunkach ekstremalnych dla osoby podpisującej. To,że tak ,a nie inaczej nakreślono te cztery litery o niczym nie świadczy. Mógł być po kielichu,mógł( i był) zdenerwowany,a co więcej- nigdy wcześniej nie ćwiczył takiego zestawu liter. W tej sytuacji NICZEGO NIE MOŻNA WYWNIOSKOWAĆ,a na pewno NIE MOŻNA WYDAĆ OPINII KATEGORYCZNEJ. Jeśli nie jest kaczką dziennikarską cały tekst, to stwierdzenie,że wydano na to G. tyle pieniędzy jest tylko miarą stopnia zidiocenia. A teraz wnioskujcie sobie co chcecie,chociaż jak widzę duży odsetek wiernych(chyba inaczej) odsądza papieża,Kaczyńskich od czci i wiary,że POCHOPNIE osądzili ich ukochanego tajnego współpracownika bezpieki,nie mówiąc o pomyjach wylewanych na dziennikarzy. OCZYWIŚCIE pomyje należą im się,ale tym popaprańcom,którzy nie wiedzą o czym piszą. Odpowiedz Link Zgłoś
the.bill1 Ilu SBków jest w Wyborczej? 02.02.07, 14:27 Wyborcza pisze tak, jakby w jej redakcji było siedlisko SBków albo dostali zelcenie obrony Sbków przy okrągłym stole... Widac to gołym okiem od wielu lat. Ja bym nawet z GW nie rozmawił na ten temat, bo to jest groteskowe. Odpowiedz Link Zgłoś
uniaeuropejska1 Re: Ilu SBków jest w Wyborczej? 02.02.07, 17:08 Tylu ilu w Gazecie Polskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
bezatu7 Re: "Publikacja dotycząca podpisu abp. Wielgusa n 02.02.07, 14:27 Nie bronię Wielgusa, ale to było obowiązkiem Dziennika sprawdzenie pełnej wiarygodności dokumentów, w tym również autentyczności podpisów. I jeżeli się okaże, ze podpisy były sfałszowane, to gazeta ta powinna ponieść pełną odpowiedzialność za swoją publikację, nawet do bankructwa włącznie. Panu redaktorowi naczelnemu żarty są w głowie. Zobaczymy, czy będzie miał takie poczucie humoru po wyroku sądowym. Odpowiedz Link Zgłoś
the.bill1 Oszołomy z GW i tyle 02.02.07, 14:30 Ludzie z GW pokazuja jacy sa prymitywni. mi szkoda czasu na ich dzieciece majaczące zaczepki... Odpowiedz Link Zgłoś
janul1 Czego to ubecja nie wymysli by chronic łajdaka 02.02.07, 14:31 stare ubeckie numery rodem z GW Odpowiedz Link Zgłoś
sceptyk31 "Publikacja dotycząca podpisu abp. Wielgusa na .. 02.02.07, 14:34 Chociaz niejako programowo mi nie po drodze z Sakiewiczem, tym razem z nim sie zgadzam. Tekst o arcybiskupie to próba odgrzania sprawy i jej "odwrócenia". Odpowiedz Link Zgłoś
r306 A tak na chlodno, zastanow sie... 02.02.07, 14:51 Czy wlasnie nie warto do konca sprawy zbadac? Czy to wlasnie nie rzuci wiekszego swiatla na to jak dzialal aparat terroru, lamania ludzi, tworzenia na nich kwitow itp? Moze w koncu ludzie przestana bezrefleksyjnie podchodzic do tego co SB wyprodukowalo. Moze skoncza sie medialne sady kapturowe i kazde doniesienie o TW zmusi do refleksji, a nie bezmuzgiego opluwania czlowieka? Przeciez tak na dobra sprawe, bez procesu, bez 'proby dowodow' zniszczono czlowieka.... I mnie sie to nie podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
jan3211 Ta sprawa od początku jest podrzucona "jakobinom" 02.02.07, 14:50 Sakiewicz , to oszołom , niby w "dobrej" sprawie. Trzeba to doprowadzić do końca i udowodnić ,że podpis był sfałszowany, a papierami bawią się "dzieciaki rewolucji" czyli Isakiewicze i Sakowicze. Po każdej rewolucji sprawę ciągną dalej pogrobowcy , którzy dostarczają "paliwa" tym wszystkim sfrustrowanym których rewolucja ominęła w nagrodach. Ponieważ takich "pominiętych" i sfrutrowanych jest wielu , więc trzeba im dostarczyć "pocieszenia" i robią to "jakobini" rewolucji, czyli Sakiewicze. Na końcu ich się odsunie i będzie po zabawie. Odpowiedz Link Zgłoś
l.george.l Re: "Publikacja dotycząca podpisu abp. Wielgusa n 02.02.07, 15:12 Tu www.radiomaryja.pl/dzwieki/2007/02/2007.02.02.akt01.mp3 można posłuchać faceta, który zlecił za swoje pieniądze „ekspertyzę grafologiczną”. Nawet mi teraz żal moherów, bo radiomaryjni didżeje mają ich za kompletnych idiotów. Odpowiedz Link Zgłoś
klara93 Sakiewicz 02.02.07, 15:45 ty nie porównuj nikogo do Monty Pythona,bo w polsce nie ma takiego inteligentnego ktory może mu dorównac Odpowiedz Link Zgłoś
bravobis "Publikacja dotycząca podpisu abp. Wielgusa na .. 02.02.07, 15:48 Ocenianie czy podpis został sporządzony płynną linią graficzną na podstawie mikrofilmu, a nie oryginału dokumentu jest nieprofesjonalne, tak jak używanie określenia grafologia do badań komparatystycznych pisma ręcznego. W Polsce mamy naprawdę dobrych i uczciwych ekspertów, którzy mogliby przeprowadzić niezależnie ekspertyzy.Po co dopatrywać się spiskowej teorii dziejów i przeprowadzać "dziwne badania" u obcych tzw."grafologów"? Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: "Publikacja dotycząca podpisu abp. Wielgusa n 02.02.07, 16:35 bravobis napisała: > > W Polsce mamy > naprawdę dobrych i uczciwych ekspertów, którzy mogliby przeprowadzić > niezależnie ekspertyzy.Po co dopatrywać się spiskowej teorii dziejów i > przeprowadzać "dziwne badania" u obcych tzw."grafologów"? A może to byli nie "grafolodzy" tylko "grafomani"? Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej19552 "Publikacja dotycząca podpisu abp. Wielgusa na .. 02.02.07, 15:56 To jest jeden z dowodow, ktory mowi : Spalcie te dokumenty, bo sie tak pokrecicie, ze nikt nie bedzie mogl, odkrecic. ZALOSNE I WSTYD MI ZA WSZYSTKICH, A SZCZEGOLNIE, ZA TYCH CO BAWIA SIE TECZKAMI. Odpowiedz Link Zgłoś
pies_na_lewizne Ten p. Gontarczyk to bardzo ciekawy czlowiek 02.02.07, 16:24 Ten p. Gontarczyk to bardzo ciekawy czlowiek. Dostal telefon od bylego agenta Sluzb Specjalnych. Pytanie sie nasuwa. Czy po raz pierwszy ;)? Zawartosc calej teczki "Greya" swiadczy o glebokim zaangazowaniu Wielgusa we wspolprace ze sluzbami specjalnymi (SB i kontrwywiadem), to sa przeciez liczne raporty obejmujace okres kilku lat. Wiec jezeli p. Gontarczyk chce podwazac wiarygodnosc podpisu Wielgusa to powinien rowniez podwazac reszte zawartosci teczki bo inaczej to naprawde nic nie zmienia. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Ten p. Gontarczyk to bardzo ciekawy czlowiek 02.02.07, 16:39 pies_na_lewizne napisał: > > Wiec jezeli p. Gontarczyk chce podwazac wiarygodnosc podpisu Wielgusa to > powinien rowniez podwazac reszte zawartosci teczki bo inaczej to naprawde nic > nie zmienia. Powinien jeszcze podważyć ostateczne oświadczenie Wielgusa, w którym przyznaje się do współpracy (choć podkreśla, że konkretnej krzywdy nikomu nie uczynił) i za nią przeprasza. Odpowiedz Link Zgłoś
zhk Sprawa jest już zamknięta. Dajcie mu już spokój. 02.02.07, 16:31 Żryjcie się o coś innego. Wielgus już dostał za swoje. Po co do tego tematu wracać? Mało to temtów do opluwania się.... Odpowiedz Link Zgłoś
ipswich1 No, no, no, Panie Sakiewicz... 02.02.07, 21:17 obyś Pan kiedykolwiek dorównał poziomowi Monty Pythona!!! O nich wie cały Inteligentny Świat, a o Panu, kto? Paru przygłupów oszołomów? Panie Sakiewicz jesteś Pan jak pierdnięcie po starym bigosie, było i nima jak w ruskim cyrku! Odpowiedz Link Zgłoś