Dodaj do ulubionych

Poza rynkiem i konserwą

    • tomcat21 Re: Poza rynkiem i konserwą 27.02.07, 12:20
      > Na Kindze Dunin też można polegać, że celnie i nie marnując żadnego argumentu
      > wypunktuje do końca katoprawicową żmiję.

      Lecisz już do Urzędu Skarbowego wpłacić dobrowolnie 100 proc. swoich dochodów?

      > I będziemy już na zawsze normalnym, europejskim, cywilizowanym krajem. Jak
      > Hiszpania czy Norwegia.

      Norwegia nie jest w UE ;P

      > wspiera się ta konstrukcja prawicowo-religijno-patriotycznej poprawności
      > sprawującej medialny i polityczny dyktat nad naszym krajem!

      Tak, właściwa i jedyna jest tylko lewicowo-pacyfistyczno-gejowska poprawność ;)
      Wszelkim innym poglądom, w imię TOLERANCJI i WOLNOŚCI - NIE! ;P
      • 1maruti1 Re: Poza rynkiem i konserwą 27.02.07, 16:28
        > Lecisz już do Urzędu Skarbowego wpłacić dobrowolnie 100 proc. swoich dochodów?
        >
        > > I będziemy już na zawsze normalnym, europejskim, cywilizowanym krajem. Ja
        > k
        > > Hiszpania czy Norwegia.
        >
        > Norwegia nie jest w UE ;P

        Ale jest w Europie. Naucz sie czytac ze zrozumieniem.
      • xioncpb Re: Poza rynkiem i konserwą 28.02.07, 10:57
        > Tak, właściwa i jedyna jest tylko lewicowo-pacyfistyczno-gejowska
        poprawność ;)
        > Wszelkim innym poglądom, w imię TOLERANCJI i WOLNOŚCI - NIE! ;P

        lewicowo-pacyfistyczno-gejowsko-wegetariańsko-feministyczno-ekologiczna
        poprawność ;)

        Nie ma tolerancji dla wrogów tolerancji, a kim oni są ustalamty MY!!!
    • traktorzysta Jestem kapitalistycznym egoistą ,bo chcę żeby 27.02.07, 12:33
      moja 5 osobowa rodzina żyła na wysokim poziomie i miała zapewnioną przyszłość i rozwój . Mieliśmy lewackich komunizm ,mamy lewacki system gospodarczy czy coś jeszcze można sknocić w tym kraju ?
      • swoboda_t Re: Jestem kapitalistycznym egoistą ,bo chcę żeby 27.02.07, 12:58
        Ja bardzo chętnie odstąpię Pani Dunin swoje należności podatkowe. Co więcej,
        mogę zrezygnować z pracy zarobkowej i "egoizmu", w zamian poświęcić się
        dumaniu, albo opiece nad zwierzętami, a Pani Dunin niech mi zapłaci wszystkie
        rachunki i zapewni wygodne życie mnie i mojej rodzinie. Na pewno stać ją na
        utrzymanie paru takich darmozjadów. Jeśli tego nie uczyni, należy te wywody
        potraktować jako bełkot nawiedzonego ultrasa, od katofaszystow różniącego się
        tylko biegunem. Komunizm to ustrój idealny dla robotów, wśród ludzi jakoś
        dziwnie zawsze musi być utrzymany siłą. Ludzkość indywidualizmem stoi, gdyby
        obowiązywały zasady Dunin, to jeszcze w jaskiniach byśmy żyli. "Podatki są
        fajne" - owszem. Ale nie takie, które zabierają większość wypracowanej wartości
        (a tak jest w Polsce) w dodatku nic nie dając w zamian. Niech lewacy
        pozakładają firmy albo zdobędą specjalistyczne wykształcenie, niech zaczną
        zarabiać dużę pieniadze, a potem 90% z nich oddadzą na "solidarne państwo" to
        pogadamy. Pani Dunin to pewnie nie korzysta z 50% KUP, wpłaca na ZUS maksymalne
        kwoty a każdą rezerwę finansową oddaje dobrowolnie US, mam rację?
        • mienszewik Re: Jestem kapitalistycznym egoistą ,bo chcę żeby 27.02.07, 15:03
          Jestes egzemplifikacja polskiego wyksztalconego koltunstwa.
          Klepiesz bzdury nie zastanawiajac sie ani chwili nad ich sensem.
          Podatki w Polsce nie zabieraja wiekszosci wypracowanej wartosci jak to
          nazawales.Gdybys tylko chcial zweryfikowac to o czym piszesz moglbys sie
          zdziwic jak one sa niskie.
          www.oecd.org/dataoecd/8/4/37504406.pdf
          Nikt tez nie neguje indywidualizmu.Tylko,ze w nadmiernych dawkach moze byc
          szkodliwy.

          a to jest najwieksza glupota jaka napisales:
          "Ludzkość indywidualizmem stoi, gdyby obowiązywały zasady Dunin, to jeszcze w
          jaskiniach byśmy żyli."
          To wlasnie dzieki wspolpracy i komunom(nie mylic z komunizmem)ludzkosc mogla
          sie rozwinac tworzac wspolnoty gdzie byl podzial pracy a nie bezmyslna
          rywalizacja.
          • swoboda_t Re: Jestem kapitalistycznym egoistą ,bo chcę żeby 27.02.07, 16:44
            Z tobą, sieroto po komunie o pięciu nickach, nie ma co dyskutować. Ty zawsze
            wiesz najlepiej, te twoje linki z wybiórczą statystyką też już dawno były
            wałkowane, nie ma sensu tego powtarzać. W skrócie: tylko skandynawia, Włochy i
            Francja mają wyraźnie wyższe obciążenia. Pozostałe państwa europejskie podobne
            do naszych lub mniejsze, reszta rozwiniętego świata mniejsze. Nie mówiąc o
            rejacji PKB - zabranie biednemu 10 złotych zaboli bardziej, niż zbaranie
            bogatemu tysiąc. Jak rzekł pewien noblista: Polska nie powinna mieć podatków
            jak kraje bogate dziś, tylko takie jakie miały, gdy same byłe biedne. Jak ci
            pasuje najlepszy na świecie model gospodarczy, to Korea i Kuba zapraszają (tak
            chwaliłeś, że tam super ekukacja i służba zdrowia LOL), czeka też Szwecja
            (otwarty rynek pracy) i Francja (jak masz ochotę pracować na produkujących się
            imigrantów). Tacy jak ty rządzili Polską przez 50 lat, rzadzą też ostatnie
            kilkanaście i dziwnym trafem to Polska jest zapóźniona.
            • mienszewik Re: Jestem kapitalistycznym egoistą ,bo chcę żeby 27.02.07, 16:55
              Czytaj ze zrozumieniem frustracie.
              Podatki wyzsze niz w Polsce sa w wiekszosci krajow europejskich.

              Nikt tu nie postuluje podwyzki podatkow,ale takze nie warto plakac i ubolewacze
              sa wysokie,tylko nalezy zastanowic sie jak je efektywniej wydawac.

              Czytam te twoje posty i dochodze do wniosku,ze zyjesz w innym swiecie ktory
              sobie wyobraziles."Gdyby tylko podatki byly niskie to napewno byloby mnie stac,
              a tak to wszystko wina podatkow"tak mozna sktrescic twoj obraz swiata.
              Jestes typowym frustratem przesiadujacym w knajpach i oswiecajacych nas po
              piwku,ze jestemy okradani.

              swoboda_t napisał
              Tacy jak ty rządzili Polską przez 50 lat, rzadzą też ostatnie
              > kilkanaście i dziwnym trafem to Polska jest zapóźniona

              Ciekawe
              Balcerowicz,Rokita,Buzek,Lewandowski.

              Jestes typowym pajacem.
    • herkus-monte mozna rzec- komuno wroc!! 27.02.07, 12:34
      buaaahahahahah :)))))))))
    • r1234_76 Poza rynkiem i konserwą 27.02.07, 12:36
      jak zwykle, prawie same bzdury i księżycowe pomysły. Kobieta nie ma zielonego
      pojęcia o organizacji, ekonomii, itp. a realizacja jej postulatów bardzo szybko
      zaprowadziłoby nas do systemu łagrów.

      Podatki są po to, by dzieci miały równy start? Chwytający za serce argument, ale
      pusty albo niebezpieczny. Dzieci nie będą miały równego startu, chyba, że
      odbierze się je rodzicom i zamknie się w obozach edukacyjnych. Tego chcecie?;-)

      Próbę realizacji wspólnoty poprzez odebranie ludziom prawa do decydowania co
      robić ze swoimi pieniędzmi już realizowaliśmy. Nie udało się, próba kosztowała
      pozbawienie szans na normalne życie moich dziadków. Nie życzę sobie, ani nikomu
      ponownej próby.

      Wysokie podatki mają działanie prowspólnotowe? Na pewno nie w sposób, który ma
      na myśli pani KD. Stany Zjednoczone powstały jako w wyniku sprzeciwu wobec zbyt
      wysokiego zdaniem ich mieszkańców opodatkowania. Tylko to rozbija społeczeństwo
      na dwie grupy...
      • heretic_969 Re: Poza rynkiem i konserwą 27.02.07, 15:58
        > Podatki są po to, by dzieci miały równy start? Chwytający za serce argument, al
        > e
        > pusty albo niebezpieczny. Dzieci nie będą miały równego startu, chyba, że
        > odbierze się je rodzicom i zamknie się w obozach edukacyjnych.

        Stuprocentowa równość szans jest niemożliwa, właśnie z powodu instytucji
        rodziny. Ale z pewnością warto do niej dążyć.
    • herkus-monte Nobla tej pani w dziedzinie ekonomi !! hehehehe 27.02.07, 12:39
      :)))))))))))))))))
    • klip-klap poza rozumem 27.02.07, 12:40
      Przymusowy altruizm jako sposob na budowanie wspolnoty ?
      To moze podatki 100% i wspolnota gotowa od zaraz...
    • annajedi Boże, co za głupoty!!! 27.02.07, 12:46
      No cóz, poglady pani Kingi sa od dawna znane, więc w sumie nawet nie powinnam
      się dziwić... A jednak się dziwię, że coś tak głupiego mozna wymyślić.
      Pani Kingo, podatki nie są fajne. Podatki sa do pewnego stopnia konieczne - do
      utrzymania struktur państwowych zapewniajacych ludziom bezpieczeństwo,
      jednakowoż poza idealistycznymi teoriami (w które pani wierzy??? w tym
      wieku???) jest tez znana od lat praktyka: że wysokie i skomplikowane podatki
      NIE WPŁYWAJĄ wcale na dobrobyt wspólnoty. Że te miliony pieniedzy ściagane z
      obywateli wcale nie idą na autostrady, na dzieci w szkołach, na szpitale... Te
      pieniadze sa marnowane przez system - system który niby ma je tylko zbierać,
      rozdzielać i kontrolować - jednak przy rozroście tego systemu sam system
      pochłania lwią część tych podatków.
      Pani idealistyczna wizja wspierajacej się nawzajem wspólnoty NIE DZIAŁA -
      skutkuje coraz wiekszymi obciążeniami dla pracujacych, coraz większym
      marnotrawstwem ich pieniedzy, i utrzymywaniem przez "państwo" nie tylko garstki
      biednych, chorych i niezaradnych, ale też tabunów leni i cwaniaków! Nie
      zamierzam na cwaniaków, oszustów, leni i przygłupów płacić. Pewnie jestem
      egoistką...
      Jeśli pani (albo ktokolwiek inny) chce pomagac biednym - to słusznie. Prosze
      wpłacac regularnie część swoich poborów na jakąś fundację. Proszę ufundować
      stypendium. Proszę działać charytatywanie. Proszę zachęcać do tego innych
      ludzi - ale ZACHĘCAĆ a nie ZMUSZAĆ.
      Sama wiem na co chcę wydać swoje pieniadze.

      I ponawiam prosbę do wszystkich wrażliwych, lewicowych i "tolerancyjnych"
      ludzi: zastanówcie się nad wasza tolerancją. Nieh kazdy kto boleje nad
      nietolerancją wobec gejów, feminstek czy elekologów zastanowi się, jaki jest
      jego stosunek do ludzi starszych, religijnych czy wyznajacych prawicowe poglądy.
      Drodzy zwolennicy szacunku dla ludzi (i zwierząt): skąd w waszych ustach
      te "katoprawicowe żmije", "durne klechy", "oszołomy w moherowych beretach"???
      Jak się to ma do waszej otwartosci na innych???

      Alme
      wierszykialme.blox.pl
      • tow.stalin w pogoni za rozumem :) 27.02.07, 12:54

        „Oczywiście zdaję sobie sprawę, że mówię tu o pewnej ideologii, sposobie
        myślenia o świecie. Musimy sobie jednak uświadomić, że kiedy mówimy dziś:
        wspólnota, nie mamy na myśli naturalnej tradycyjnej wspólnoty wiejskiej, tylko
        byty tworzone na styku rzeczywistości i projektu. Złożone w równym stopniu z
        realnych procesów, co z naszych wyobrażeń.”

        Matko, ale bełkot…

        „Bardziej naturalną, niezapośredniczoną przez ideologiczne projekty i
        doświadczaną na co dzień wspólnotą jest rodzina.”

        Jejeju, ale jestem mądra ;)

        „Jednym z uzasadnień dla utrzymywania takiego stanu jest przekonanie, że tacy
        właśnie jesteśmy, że na tym właśnie polega polska specyfika. Cały świat się
        unowocześnia, a my przeciwnie”

        Gó.. prawda :).

        „Rodzina to coraz bardziej miejsce emocjonalnych relacji, a nie instytucjonalny
        system wsparcia, przekonania religijne ulegają korozji i prywatyzują się.
        Przynależność narodowa staje się po prostu jednym z wielu wymiarów naszej
        tożsamości.”

        Idiotyzmy do potęgi n. Czyż rodzice, dziadkowie itp nie wspomagają materialnie
        swoich dzieci i wnuków – płacą za studia, dają kapitał na rozkręcenie biznesu,
        utrzymują jeśli dziecko nie może znaleźć pracy? Przynależność narodowa ciągle
        wpływa na nasze decyzje ekonomiczne – np. łatwiej nam zaufać specjalistom
        niemieckim niż chińskim, a Niemcy wolą swoich specjalistów od polskich. Polskich
        biorą tylko dlatego, że są tańsi. Łatwiej nam kupić niemiecki proszek do prania
        niż czeski – bo w ogólnym mniemaniu Niemcy zrobią lepszy proszek niż czesi, a
        ceny są porównywalne.

        „Wszelkie ruchy lewicowe w Polsce poddawane są szantażowi ekonomicznemu. Mówi
        się nam: "Zajmijcie się biednymi, a nie jakimiś gejami czy kobietami".”

        Aha, a to jest o podatkach :). Ludzie, co to za gó..any tekst, w sam raz do
        działu „Gospodarka”, buahahaha. Może nastepnym razem do tego działu wybiórcza da
        felieton wajraka o politycznym uzasadnieniu wyższości łosia nad inflacją, albo o
        wpływie migracji ptaków na bezrobocie w kontekście socjalnej polityki pis :)
      • grzeslaff Re: Boże, co za głupoty!!! 03.03.07, 04:16
        dzięki za post, serio to piszę. zwłaszcza za końcówkę. muszę się przyznać, że
        jako zielony ateista czuję się w polsce niefajnie i czasem zdarza mi się
        pisać "katol" czy "moher". może gdybym nie pisał, żyłoby mi się lepiej...
    • mlody-inwestor Co za socjalistyczne brednie ! 27.02.07, 13:07
      Dawno nie czytalem tak tandetnego tekstu. Ja rozumiem ze ktos moze byc lewakiem, ale na Boga ! LITOSCI. Toz to takie brednie ze glowa mala.

      LENIN bylby z niej dumny.
      • forumkiller1 Co za brednie ! 27.02.07, 13:55
        Co prawda poglady mam raczej liberalno-rynkowe, ze skrzywieniem lewicowym, ale
        ten tekst to po prostu stek bzdur, oderwanych od polskiej rzeczywistosci. Pani
        Kinga zyje w matrixie. I wbrew temu co twierdzisz, Lenin nie bylby z niej
        dumny, bo umial duzo lepiej analizowac rzeczywistosc i formulowac tezy. No i
        byl nieco bardziej skuteczny :)
    • naturelovers Poza rynkiem i konserwą 27.02.07, 13:18
      To jest wlasnie straszne - wybor mamy miedzy liberalna lewica, lewica betonowa
      i lewica narodowo-katolicka, zwana prawica. Dlatego wlasnie mieszkam w
      Irlandii, gdzie podatki realnie wynosza mnie 8-12%, a nie 50% do 80% jak w
      Polsce.
      Skoro pani Dunin zauwaza zmiany kulturowe w globalizujacym sie swiecie, to
      dlaczego przeoczyla wspolnoty tworzone z potrzeby serca przez ludzi za ich
      wlasne pieniadze w postaci stowarzyszen milosnikow gier fantasy, kolekcjonerow
      starych samochodow czy nawet organizacji pozarzadowych pomagajacym biednym
      dzieciom czy bezdomnym. Ludzie maja naturalna sklonnosc do afiliacji i jesli
      tylko maja czas, zazwyczaj gromadza sie wokol jakiejs idei, ktora ich jednoczy.
      Podwyzszanie podatkow stoi z tym w sprzecznosci. Kasa z rozdzielnika
      zdecydowanie atomizuje spoleczenstwo, ugruntowujac postawe egoistyczna, w
      dodatku jej efektywnosc jest pewnie w okolicach 20% tej pochadzacej z- i
      kontrolowanej przez dobrowolnych uczestnikow gry.
      Lubie wolnosc i mimo, ze w kwestiach obyczajowych zgadzam sie z pania Duni,
      bardzo mi tym tekstem podpadla. Nie chce, zeby ani ona, ani Kaczynscy, ani
      nawet PO mowila, jak mam wydawac moje pieniadze.

      PYTANIE Z INNEJ NIECO BECZKI:

      Czy ktos oprocz mnie na forum odczuwa gleboko brak istnienia w Polsce partii
      prawdziwie wolnosciowej - liberalnej zarowno pod wzgledem gospodarczym, jak i
      obyczajowym, ktora ograniczala by role panstwa do minimum, pozwalajac
      obywatelom decydowac o sobie? Jak dotad nie ma takiej partii, a zastanawiamy
      sie od dawna ze znajomymi, na jak duzy elektorat moglaby liczyc. (UPR ma
      program minimalizacji roli panstwa, ale w sferze obyczajowej jest nie do
      zniesienia, antysemityzm, homofobie i szowinizm nazywajac konserwatyzmem).
      • swoboda_t Re: Poza rynkiem i konserwą 27.02.07, 13:35
        Ja odczuwam brak tkaeij partii, wielu forumowiczówe pisało o tym i generalnie -
        przy zastowowaniu dobrego marketingu politycznego (lud lubi, jak mu sie kity
        wciska) - taka siła miałaby szansę na duże poparcie w kraju. Nie ma takowej i
        prędko nie powstanie. Kilka lat temu z entuzjazmem przyjąłem PO, ale okazała
        sie do tej koncepcji nieprzystająca (zbyt mało liberalna gospodarczo, zbyt
        konserwatywna światopogladowo, co najgorsze całkowicie nieskuteczna).
        • mienszewik Re: Poza rynkiem i konserwą 27.02.07, 14:36
          swoboda_t napisał:

          > Ja odczuwam brak tkaeij partii, wielu forumowiczówe pisało o tym i
          generalnie -
          >
          > przy zastowowaniu dobrego marketingu politycznego (lud lubi, jak mu sie kity
          > wciska) - taka siła miałaby szansę na duże poparcie w kraju.


          Tez tak mysle.Takie libertarianskie brednie niestety w Polsce padlyby na
          podatny grunt,gdyz glupiego ludu u nas pod dostatkiem.
      • mienszewik Re: Poza rynkiem i konserwą 27.02.07, 14:34
        naturelovers napisał:

        > To jest wlasnie straszne - wybor mamy miedzy liberalna lewica, lewica
        betonowa
        > i lewica narodowo-katolicka, zwana prawica. Dlatego wlasnie mieszkam w
        > Irlandii, gdzie podatki realnie wynosza mnie 8-12%, a nie 50% do 80% jak w
        > Polsce.

        Ten fragment wskazuje,ze jestes histerykiem.
        Podatki w Irlandii sa wyzsze niz napisales,z kolei w Polsce nizsze.Zreszta
        generalnie podatki w Polsce sa niskie,lecz ludziom nie majacym pojecia o
        gospdarce latwo wmowic bajeczki.
        Z kolei prawica nie musi byc liberalna.Moze byc chadecka czy tez konserwatywna.


        > Skoro pani Dunin zauwaza zmiany kulturowe w globalizujacym sie swiecie, to
        > dlaczego przeoczyla wspolnoty tworzone z potrzeby serca przez ludzi za ich
        > wlasne pieniadze w postaci stowarzyszen milosnikow gier fantasy,
        kolekcjonerow
        > starych samochodow czy nawet organizacji pozarzadowych pomagajacym biednym
        > dzieciom czy bezdomnym. Ludzie maja naturalna sklonnosc do afiliacji i jesli
        > tylko maja czas, zazwyczaj gromadza sie wokol jakiejs idei, ktora ich
        jednoczy.
        >
        > Podwyzszanie podatkow stoi z tym w sprzecznosci. Kasa z rozdzielnika
        > zdecydowanie atomizuje spoleczenstwo, ugruntowujac postawe egoistyczna, w
        > dodatku jej efektywnosc jest pewnie w okolicach 20% tej pochadzacej z- i
        > kontrolowanej przez dobrowolnych uczestnikow gry.

        Nie prawda.Nie chodzi oto aby bezmyslnie podwyzszac podatki,lecz aby one byly
        odpowiednie.Podatki sa cena jaka placimy za rozwoj ludzkosci.Na jakim poziomie
        jest edukacja w Irlandii.Albo sluzba zdrowia,ktora jest obok lotewskiej
        najgorsza w Europie.Zreszta Irlandia rozwijala sie dzieki pieniadzom z Unii
        E.Zobaczymy jak sobie teraz poradzi.Coraz wiecej ludzi osztrzega,ze w
        niedalekiej przyszlosci Irlandie czeka kryzys.


        > Lubie wolnosc i mimo, ze w kwestiach obyczajowych zgadzam sie z pania Duni,
        > bardzo mi tym tekstem podpadla. Nie chce, zeby ani ona, ani Kaczynscy, ani
        > nawet PO mowila, jak mam wydawac moje pieniadze.
        >
        > PYTANIE Z INNEJ NIECO BECZKI:
        >
        > Czy ktos oprocz mnie na forum odczuwa gleboko brak istnienia w Polsce partii
        > prawdziwie wolnosciowej - liberalnej zarowno pod wzgledem gospodarczym, jak i
        > obyczajowym, ktora ograniczala by role panstwa do minimum, pozwalajac
        > obywatelom decydowac o sobie? Jak dotad nie ma takiej partii, a zastanawiamy
        > sie od dawna ze znajomymi, na jak duzy elektorat moglaby liczyc. (UPR ma
        > program minimalizacji roli panstwa, ale w sferze obyczajowej jest nie do
        > zniesienia, antysemityzm, homofobie i szowinizm nazywajac konserwatyzmem).


        Jestes typowym libertarianinem.
        • naturelovers Re: Poza rynkiem i konserwą 05.03.07, 18:10
          Wiesz co, nie chce mi sie odpisywac na kazdy post, ktory powtarza bzdury.
          Ogranicze sie do faktow: w Polsce samego podatku dochodowego wraz z ZUSem jest
          ok. 45%, do tego wysokie akcyzy, VAT, i milion dodatkowych oplat w postaci
          koncesji, oplat skarbowych, oplat sadowych, podatkow od przepisania wlasnosci
          nieruchomosci, wystawienia bezsensownych i tylko aparatowi panstwowemu
          niezbednych kwitow, itp. W Irlandii faktycznie nominalnie podatek dochodowy
          wynosi 20%, ale w praktyce wlacznie z obowiazkowym ubezpieczeniem,
          uwzgledniajac tzw. tax credit placilem w zeszlym roku 8%, w tym 12%. VAT jest
          taki sam, ZUSu nie ma, oplat nie ma lub relatywnie do zarobkow nizsze. W
          konsekwencji w portfelu zostaje mi znacznie wiekszy PROCENT tego , co zarabiam
          niz Tobie. Lubisz wysokie podatki? Swietnie. Obaj jestesmy zadowoleni.
      • heretic_969 Re: Poza rynkiem i konserwą 27.02.07, 15:52
        > To jest wlasnie straszne - wybor mamy miedzy liberalna lewica, lewica betonowa
        > i lewica narodowo-katolicka, zwana prawica. Dlatego wlasnie mieszkam w
        > Irlandii, gdzie podatki realnie wynosza mnie 8-12%, a nie 50% do 80% jak w
        > Polsce.

        Bredzisz. Sam VAT w Irlandii wynosi 21%, a PIT - 20% i 42%, czyli podatki są tam
        bardziej progresywne niż w Polsce. Różnica tkwi w pozapłacowych kosztach pracy -
        w Irlandii ich nie ma, w Polsce są ogromne.
        • swoboda_t Re: Poza rynkiem i konserwą 27.02.07, 16:48
          I progach, o których piewcy komuny zawsze zapominają. Irlandzki biedak przy
          Polskich progach to klasa średnia (drógi próg), tamtejszy robotnik to przy
          polskich podatkach bogacz (druga skala).
          Skutek - przeciętny pracownik płaci w Irlandii jakieś 20% podatku od zarobków,
          w Polsce 45% (z ZUS I NFZ). Oczywiście oszołom zawsze powie, że 45% to mniej
          niż 20%.
          • 1maruti1 Re: Poza rynkiem i konserwą 27.02.07, 16:51
            No no no...

            Po raz pierwszy od dawien dawna PRAWDZIWY dyslektyk.
            (drógi próg) - (druga skala).

            Do wszystkich innych 'dyslektykow' - jesli piszesz wciaz ten sam blad tzn. ze
            dyslektykiem nie jestes, tylko leniuchem, co malo ksiazek czyta. Prawdziwy
            dyslektyk 'miesza' (nie jest w stanie zapamietac prawidlowej formy, wiec raz
            pisze tak a raz tak).
            • grzeslaff Re: Poza rynkiem i konserwą 03.03.07, 04:25
              Maruti, ale przyznaj sam, że trochę racji w tym jest, niestety. Często lewica
              zapomina o progach i o pozapłacowych kosztach pracy (przy czym sam zastrzegam,
              że jeśli chodzi o ochronę zdrowia coraz bliżej mi do liberałów - oczywiście z
              wyjątkiem ochrony zdrowia dla dzieci). To raz.
              No i dwa. Krzywa Leaffera przy akcyzie na alko też nie od rzeczy jest. Zresztą
              podobnie stało się z CIT - stawka spadła, a dochody z podatku wzrosły. Czyli
              państwo ma więcej do wydania. ;)
              • 1maruti1 Re: Poza rynkiem i konserwą 04.03.07, 20:56
                Lewica tak, zieloni nie :D

                Krzywa Laffera
                - w przypadku akcyz nie ma znaczenia w jakim miejscu jestesmy na krzywej Laffera
                (czy przed maksimum czy za). Akcyza ma inny cel niz zwykly podatek, gdyz de
                facto ma przede wszystkim sluzyc za sposob kierowania popytem oraz za sposo
                przeniesienia kosztow zewnetrznych na truciciela (o czym i prawica i lewica
                zapomina i korzysta z instrumentu dla generowania dochodow budzetowych). Czyli
                akcyza ma zmniejszac popyt na alkohol i papierosy, zapewniac pieniadze na
                leczenie np. raka i chorob serca, a w przypadku paliwa ma sluzyc ponoszenia
                chociaz czesci kosztow zewnetrznych generowanych przez ruch samochodowy.

                - co do PIT itp. - nie wyrokuje gdzie jestesmy na krzywej Laffera, ale
                twierdzenie 'prawicy' wydaje sie byc, ze kazda obnizka spowoduje wzrost
                przychodow... po pierwsze nikt nie wie gdzie jest punkt przelomu na krzywej
                Laffera, po drugie punkt jest ruchomy w czasie.
        • naturelovers Re: Poza rynkiem i konserwą 29.03.07, 14:02
          I jak tu z takim gadac. On wie lepiej, ile ja place podatku. Siedzi taki medrek
          pare tysiecy kilometrow stad i sie madrzy. W dodatku uzywajac obrazliwego
          jezyka. A ja tu pracuje w ksiegowosci i rozliczam nie tylko wlasna pensje, ale
          i wszystkich pracownikow. Wplacam za nich podatki i wiem ile place: 8-12.
          Jeszcze raz przypominam, nominalnie faktycznie podatki (dochodowe) wynosza tu
          20 i 41% (w zeszlym roku 42%), ale istnieja tzw. tax credits, ktore znacznie
          obnizaja realnie placony podatek. Sa one dla kazdego, tylko skladaja sie z
          roznych elementow i sa roznej wysokosci. Jak sie komus chce moze poczytac
          www.revenue.ie/index.htm?/leaflets/it1.htm .
          I dopiero teraz mozemy gadac o pozaplacowych kosztach pracy, ktore w tym
          ogromie roznicy stanowia maly element.
    • farmer_mendoza Re: Poza rynkiem i konserwą 27.02.07, 13:25
      Pani Kinga nie bierze pod uwage jednego: im wyzsze podatki, tym slabsza
      gospodarka i ubozsze spoleczenstwo. Niskie podatki stymuluja rozwoj gospodarki.
      Wystarczy spojrzec na dwa kraje, ktore 30 lat temu byly symbolami biednej
      Europy: Portugalie i Irlandie.
      W Portugalii od 1975 roku rzadza socjalisci. Mieszkancy tego kraju sa - jak na
      kraj "zachodni" - ubodzy, pomimo ogromnych inwestycji europejskich w
      infrastrukture.
      Irlandia jest jednym z bardziej kapitalistycznych krajow Europy, podatek
      korporacyjny wynosi tam tylko 12.5% - budzet Irlandii corocznie dostaje kolo
      miliarda Euro wiecej, niz zakladano - dlatego, ze podatki sa niskie i obywatele
      sie bogaca. Irlandzka ekonomia nalezy do najprezniejszych na swiecie, tuz obok
      japonskiej.

      Jeszcze raz: im mniej panstwo zabiera, tym wiecej dostaje. Problem jedynie w
      tym, ze male glowki maja problem z przyswojeniem takiego paradoksu.
      • heretic_969 Re: Poza rynkiem i konserwą 27.02.07, 15:45
        > Jeszcze raz: im mniej panstwo zabiera, tym wiecej dostaje. Problem jedynie w
        > tym, ze male glowki maja problem z przyswojeniem takiego paradoksu.

        To wprowadźmy liniowy 0,5% i zobaczymy, czy państwo więcej dostanie:)
        Generalnie trochę racji masz, że przy wysokich podatkach ciężej jest o wysoki
        wzrost gospodarczy - ale nie jest to niemożliwe - dlatego należy się
        koncentrować przede wszystkim na efektywności wydawanych publicznych pieniędzy.
    • ivymike Litości, dlaczego tutaj? 27.02.07, 13:26
      Proszę Szanownej Redakcji! Coś się Szanownej Redakcji, z całym szacunkiem,
      pomyliło. Ten tekst wszak powinien być zamieszczony w dziale, bo ja wiem,
      "Osobliwości", "Myśli nieuczesane", w ostateczności "Hyde Park". A na pewno nie
      w "Gospodarka". Jeszcze ktoś gotów pomyśleć, że poglądy przedstawione w artykule
      mają coś wspólnego ze zdrowym rozsądkiem obowiązującym w gospodarce. Uprzejmie
      proszę Szanowną Redakcję o przesunięcie tekstu we właściwe miejsce. Dziękuję.
    • mancunians Poza rynkiem i konserwą 27.02.07, 13:34
      to nie podatki sa problemem, tylko sposob, w jaki te pieniadze sa potem
      wydawane! dopoki ludzie nie beda widziec, ze za te pieniadze robi sie cos
      konkretnego, np. rzeczywiscie naprawia drogi, dopoty beda chcieli uniknac
      placenia; to oczywiste, jak widzialam (a w duzej czesci nawet nie widzialam), w
      jaki sposob sa wydawane zarobione przeze mnie pieniadze, to postanowilam, ze
      wole zeby gospodarowalo nimi inne panstwo.
      Tutaj, w Anglii moze nie jest idealnie, ale wiekszosc urzedow bardzo dokladnie
      sie rozlicza z wydawanych publicznych pieniedzy.
      • heretic_969 Re: Poza rynkiem i konserwą 27.02.07, 15:46
        > to nie podatki sa problemem, tylko sposob, w jaki te pieniadze sa potem
        > wydawane!

        O to właśnie. Państwo może zabierać mało i dawać dużo, i może też niestety na
        odwrót, z czym mamy do czynienia w Polsce.
      • grzeslaff Re: Poza rynkiem i konserwą 03.03.07, 04:29
        brawo!
    • intel-e-gent Brawa za odwagę! 27.02.07, 13:35
      Trzeba być naprawdę odważnym by w epoce negowania wszystkiego co publiczne powiedzieć, że podatki są fajne.
    • n_i_k Ale bełkot 27.02.07, 13:38
      i za to jeszcze Dunin może dostała pieniądze? Takiej lewackiej propagandy dawno
      nie czytałem. A pochwała wysokich podatków to już chyba objaw jakiejś choroby,
      albo ułomności, umysłowej.
    • mienszewik P-o-z-d-r-a-w-i-a-m 27.02.07, 13:49
      Walesa chcial nam zbudowac druga Japonie,nie wyszlo.
      Kaczynski chce nam zbudowac konserwatywny kolchoz,nie wyjdzie.
      Tusk chce tu Ameryke,nie dziekuje.
      Pora wiec na lewice,ktora niech buduje tu druga SZWECJE :)

      pzdr
    • hotrod404 ale bełkot! 27.02.07, 13:49
      ;-)
    • zalogag a czemu nie krytyczka literacka???? 27.02.07, 13:59
      no bo jak socjolożka to dlaczego krytyk???
    • sclavus Re: Poza rynkiem i konserwą 27.02.07, 14:09
      nick3 napisał:


      > Na Kindze Dunin też można polegać, że celnie i nie marnując żadnego argumentu
      > wypunktuje do końca katoprawicową żmiję.
      > Gdybym potrafił powiedzieć, jak bardzo bym chciał, żeby już nic nie zostało z
      > tego całego, ociekającego chytrą, ledwie skrywaną przemocą fałszu, na którym
      > wspiera się ta konstrukcja prawicowo-religijno-patriotycznej poprawności
      > sprawującej medialny i polityczny dyktat nad naszym krajem!
      > Aż trudno to sobie wyobrazić, ale nieugięcie w to wierzę, że pewnego dnia
      > będę mógł otworzyć oczy i powiedzieć: nie ma, zniknęło.
      > Pospieszalski, Kaczyńscy, Episkopat (przynajmniej z codziennych mediów:),
      > lustratorzy, wielbiciele Pinocheta, szkodliwe prezerwatywy, trująca
      > antykoncepcja, minister Fotyga, Zero Tolerancji, Ojciec Dyrektor i jego
      > ideowe niewiasty, polska suwerenność & racja stanu & of course - "nasza
      > odmienna specyfika kulturowa":)
      > I będziemy już na zawsze normalnym, europejskim, cywilizowanym krajem. Jak
      > Hiszpania czy Norwegia. Gdzie będzie miło wyjść na ulice i zobaczyć
      > kolorowych i akceptujących się nawzajem ludzi.
      > Kiedy tak się już stanie, pewnie niewielu z nich będzie się domyślać, jak
      > wiele wytrwałości i zaangażowania takich ludzi jak Kinga Dunin było trzeba,
      > by ten stan osiagnąć. Z jakim zaciekłym oporem przesądów i uprzedzeń
      > spotykały się procesy cywilizacyjne.
      > I nie będzie do nikogo o tę nieświadomość żalu. Chodziło nam przecież właśnie
      > o taki świat, po którym trudno się będzie tego wszystkiego domyśleć:)

      WOW!!!
      Chapeau bas, nick3 - dawno cię "takiego" nie czytałem.... :)
      Krótko - zwięźle - dosadnie.... a ja - zmęczony zaczynam być... :))
    • xaliemorph Poza rynkiem i konserwą 27.02.07, 14:17
      Jedno ale. Ludzie łaskawszym okiem patrzyliby na socjalne zagrywki państwa wraz z podatkami gdyby nie ... notoryczne marnowanie środków publicznych. I niestety niezależnie od opcji politycznej, stąd owa generalna niechęć. Politycy sami potwierdzają stereotyp iż wszyscy na górze kradną.
      • heretic_969 Re: Poza rynkiem i konserwą 27.02.07, 15:41
        > Jedno ale. Ludzie łaskawszym okiem patrzyliby na socjalne zagrywki państwa wraz
        > z podatkami gdyby nie ... notoryczne marnowanie środków publicznych.

        Dokładnie. Nic dodać, nic ująć.
    • bloody_rabbit Poza rynkiem i konserwą 27.02.07, 14:22
      Mi też się podoba taka wizja, ale czemu ma się to wiązać z podnoszeniem podatków???
      • mienszewik Re: Poza rynkiem i konserwą 27.02.07, 15:05
        bloody_rabbit napisał:

        > Mi też się podoba taka wizja, ale czemu ma się to wiązać z podnoszeniem
        podatkó
        > w???
        >

        Zgadzam sie,ze nie nalezy bezmyslnie podwyzszac podatkow,ale...takze nie nalezy
        bezmyslnie ich obnizac.Podatki powinny byc odpowiednie.
    • mienszewik Podatki w Polsce sa NISKIE !!! 27.02.07, 14:48
      Wbrew temu co sfora histerykow i cwaniaczkow wypisuje na forum,podatki w Polsce
      nie sa wysokie(jakis duren napisal,ze ksztaltuja sie od 50% do 80% sic!)

      Podatki mamy niskie.Nizsze niz Wielka Brytania,Czechy,Hiszpania,Wegry.
      Wyzsze niz Irlandia czy Slowacja.

      www.oecd.org/dataoecd/8/4/37504406.pdf
      • heretic_969 Re: Podatki w Polsce sa NISKIE !!! 27.02.07, 15:40
        > Podatki mamy niskie.Nizsze niz Wielka Brytania,Czechy,Hiszpania,Wegry.
        > Wyzsze niz Irlandia czy Slowacja.

        Dane są różne. Np. Centrum Adama Smitha podaje, że dzień wolności podatkowej
        przypada na koniec czerwca, czyli że wydatki państwa to prawie 50% PKB.
        Najważniejsza nie jest wysokość podatków, ale na co one idą i jak - czy
        pieniądze są efektywnie wydawane.
        • mienszewik Re: Podatki w Polsce sa NISKIE !!! 27.02.07, 15:48
          heretic_969 napisał:

          > > Podatki mamy niskie.Nizsze niz Wielka Brytania,Czechy,Hiszpania,Wegry.
          > > Wyzsze niz Irlandia czy Slowacja.
          >
          > Dane są różne. Np. Centrum Adama Smitha podaje...

          A wiesz jaka stosuja metodologie w tym centrum ?
          • heretic_969 Re: Podatki w Polsce sa NISKIE !!! 27.02.07, 15:54
            > A wiesz jaka stosuja metodologie w tym centrum ?

            Nie, oni nigdy tego nie publikują, dlatego nie twierdzę, że to jakieś strasznie
            wiarygodne źródło.
            Ale równie dobrze mógłbym się w ten sposób czepiać OECD - też nie znalazłem
            uzasadnienia tych wyliczeń.
            • dem-leftist Re: Podatki w Polsce sa NISKIE !!! 27.02.07, 16:45
              heretic_969 napisał:

              > > A wiesz jaka stosuja metodologie w tym centrum ?
              >
              > Nie, oni nigdy tego nie publikują, dlatego nie twierdzę, że to jakieś
              strasznie
              > wiarygodne źródło.
              > Ale równie dobrze mógłbym się w ten sposób czepiać OECD - też nie znalazłem
              > uzasadnienia tych wyliczeń.

              OECD to jednak troche inna liga niz Centrum im. adama smitha,chociaz tez swoje
              ma na sumieniu.
              Dane sa wiarygodne poniewaz podaje je rowniez iine zrodla.
              www.heritage.org/index/country.cfm?id=Poland
              Sprawdz pod "Fiscal freedom"
    • inthenameoffaith Poza rynkiem i konserwą 27.02.07, 14:49
      Wolnosc slowa wolnoscia slowa, ale publikowanie takich bredni nie powinno sie
      zdarzac w gazetach starajacych uchodzic sie za powazne
    • tk_s Bełkoooot, bełkooot!!!! 27.02.07, 16:29
      Jeśli chodzi o sprawy swiatopoglądowe to się nie wypowiadam, ale opowiadanie o
      wspólnototwórczej roli podatków "zwłaszcza wysokich podatków dla najbogatszych"
      to kompletny bełkot. typowy pokaz lewackiego pomieszania z poplątaniem. Zjadaj
      bogatych, a pracę dadzą Ci biedni! Co za kicha:))))
      --------------------------------------------------------
      Wszyscy jesteśmy trochę odchyleni. Bać się należy tych normalnych... (Jack
      Carter)
      --------------------------------------------------------
      • 1maruti1 Re: Bełkoooot, bełkooot!!!! 27.02.07, 16:41
        Typowy komentarz ludzi gluchych na dyspute...

        Zadziwia mnie jak wiele racji Kinga Dunin miala w tym fragmencie:

        "Świat został podzielony na okradanych płatników i skąpe państwo. Wobec tego
        państwa zgłaszane są roszczenia, tworząc wyobrażenia o kolejnym polu walki o
        swoje, nie o wspólne."

        Wypisz wymaluj widac to po reakcjach na forum.

        Swoja droga odwazny tekst... Ludzie w Polsce maja nowa religie po komunizmie i
        zwie sie liberalizm. Wystarczy zakwestionowac pewne zalozenia bezpodstawne tej
        religii i nagle pojawia sie wyzwiska i oszczerstwa jak 'belkot', 'lewactwo',
        'durnota', itp.

        Na tekst Dunin na razie ze swieczka szukac racjonalnych merytorycznych
        komentarzy. Dlaczego oburza was tak, ze ktos ma wlasne zdanie? Czyzby religia
        kazala wam odrzucac rzeczy niezgodne z wasza nowa wiara?
        • tk_s Podysputujmy wobec tego 27.02.07, 16:49
          nie jestem głuchy na argumenty. Mój argument był prosty - obciąż bogatego
          dużymi podatkami to przestanie zatrudniać biednego. To zresztą dopiero
          początek. Obciąż go bardzo dużymi podatkami - ucieknie za granicę. Dlaczego? Bo
          może. Biedny zostanie bez pracy. Będzie miał satysfakcję, że nie ma bogatszych
          od niego? Skąd Państwo weźmie na zapomogi dla biednego? Skąd weźmie na szkołę
          dla dzieci? Nie jestem przeciwnikiem podatków jako takich, ale progresywna
          skala w polskim wydaniu (wpadasz w 3 próg najszybciej w państwach europejskich)
          to nie jest dobry pomysł. Ponadto jako "lepiej zarabiający" już płacę dużo
          większe podatki nawet w przypadku braku progresji. Nie jestem ideologicznym
          liberałem, chciałem tylko zwrócić uwagę, że kraje, gdzie podatki są
          umiarkowane, rozwijają się najszybciej w Europie (Państwa Bałtyckie, Słowacja).
          czy w takich Państwach żyje się ludziom lepiej czy gorzej? Bo zdaje mi się, że
          jednak lepiej. Nie róbmy systemu, który będzie szedł wbrew ludzkim egoistycznym
          skłonnościom, to już było. Wykorzystajmy je, aby wszystkim nam żyło się lepiej.
          --------------------------------------------------------
          Wszyscy jesteśmy trochę odchyleni. Bać się należy tych normalnych... (Jack
          Carter)
          --------------------------------------------------------
          • 1maruti1 Re: Podysputujmy wobec tego 27.02.07, 17:20
            Po pierwsze w zakresie podatkow progresywnych obserwuje sie dwa przeciwstawne
            trendy. Z jednej strony demotywujacy do pracy - po co pracowac jak i tak ci
            wiecej odbiora? Z drugiej wynika, ze najwyzszy 'zysk' z pracy (wydajnosc dla
            gsopodarki) wystepuje przy dochodach srednich, bo przy wyzszych motywacji do
            zarabiania jeszcze wiecej jest nizsza.

            Po drugie nie kazdy bogaty ma jak uciec z pieniedzmi. Zrobi to najwyzej
            wlasciciel firmy czy posiadacz kapital, bo prezes banku czy dyrektor firmy nie
            ucieknie od polskiego fiskusa. Pomijam tu kwestie niepotrzebnie zakreconego
            prawa podatkowego, ale to rzecz niezwiazana z liniowoscia-progresywnoscia
            podatkow. De facto tez na takie ucieczki stac najbogatszych, bo ucieczka z
            kapitalem tez kosztuje - koszt ucieczki z kapitalem z rau podatkowego musi sie
            kalkulowac z zyskami jakie to przynosi.

            Po trzecie kazdy kraj ma podatki, wiec jesli chcesz mieszkac w Europie czy w USA
            szykuj sie na podatki. I roznice podatkowe miedzy krajami nie sa wcale duze,
            wiec patrzac na wiekszosc OECD czynnik podatkowy nie mozna uznac za motywacje do
            'ucieczki za granice'. Jako czynniki migracji zarobkowej wplyw jest minimalny.

            Po czwarte nie chodzi tu o podwyzszanie podatkow. Chodzi o to, aby podatki byly
            racjonalne. Kluczowa teza u Dunin byla taka: Spoleczenstwo chce nizsze podatki i
            wyzsze wydatki. Czyli mniej placic i wiecej dostawac... Wiec p. Dunin mowi:
            Spoleczenstwo ma prawo dostawac maksymalnie duzo za te pieniadze, ktore placi w
            postaci podatkow. Podatki musza byc wlasciwie - nie wysokie, nie niskie, ale
            wlasciwe.

            Zaznacza sie tez, ze krzywa Laffera jest krzywa, ktore ma gdzies maksimum.
            Owszem mozna obnizyc podatki, ale czy ty wiesz po ktorej stronie maksimum krzywy
            sie znajdujemy? Moze sie zdarzyc ze przychody wzrosna, ale moga tez spasc.
            Pamietaj ze operujemy jednak na zywym zwierzeciu...

            > Nie jestem przeciwnikiem podatków jako takich, ale progresywna
            > skala w polskim wydaniu (wpadasz w 3 próg najszybciej w państwach
            > europejskich)

            Tu mysle, ze wszyscy sa zgodni... Wysokosz progow w wydaniu polskim jest
            zalosna... Kwota wolna od podatku jest smiechu warta, a progi podatkowe dla
            'bogatych' zaczynaja sie od 3000 zl brutto miesiecznie...

            > Ponadto jako "lepiej zarabiający" już płacę dużo
            > większe podatki nawet w przypadku braku progresji.

            Ja tylko dodam, ze ZUSy itd sa regresywne, czyli od pewnego poziomu zarobkow
            odprowadzasz 0% na ZUSy.

            p.s. Takie Czechy rozwijaja sie podobnie szybko co Slowacja a nie maja liniowych
            podatkow. W dodatku Czesi sa jednak bogatsi, a bogatszym trudniej osiagac wyzszy
            wzrost. De facto wzrost nie jest liniowo sprzezony z wysokoscia podatkow. W
            potocznej ekonomii zbyt wiele jest analiz jednoczynnikowych, dla zjawisk
            wieloczynnikowych.

            > Wykorzystajmy je, aby wszystkim nam żyło się lepiej.

            I taki system jest pewnym rozsadnym racjonalnym centrum, a nie podejscie, zeby
            obnizac podatki dla samego obnizania.

            Za malo jednak w Kingi Dunin bylo pietnowania totalnego rozstroju jaki mamy w
            Polsce, gdzie podatki i wydatki panstwa wydaja sie nieskorelowane... W Anglii
            takiej panuje przynajmniej przeswiadczenie, ze podatki ida na to na co maja isc.
            W Polsce nie. A tu tkwi sedno problemu.
            • tk_s Re: Podysputujmy wobec tego 27.02.07, 17:53
              Jak widać nie jest nam tak do siebie daleko (jeśli idzie o poglądy) jeśli
              wgryźć się w szczegóły.

              1maruti1 napisał:

              > Po pierwsze w zakresie podatkow progresywnych obserwuje sie dwa przeciwstawne
              > trendy. Z jednej strony demotywujacy do pracy - po co pracowac jak i tak ci
              > wiecej odbiora? Z drugiej wynika, ze najwyzszy 'zysk' z pracy (wydajnosc dla
              > gsopodarki) wystepuje przy dochodach srednich, bo przy wyzszych motywacji do
              > zarabiania jeszcze wiecej jest nizsza.

              Tu się zgodzę tylko częściowo. Natura ludzka jest taka, że chce się gromadzić i
              zwiększać bogactwo. Gdyby tak nie było, panowie Kulczyk, Krauze czy Gudzowaty
              już dawno zostaliby szanowanymi rentierami, a nie narażali się na ataki CBA i
              innych instytucji kontrolnych. Musimy rozgraniczyć ponadto zwykłych pracowników
              najemnych i przedsiębiorców. Pracownikowi, któremu odbiorą dużo, jest tylko
              przykro, bo i tak operuje na płacy "netto". Większość osób przechodzi do
              porzaku dziennego nad tym co oddaja fiskusowi, nawet jeśli to 40% zarobków. Oni
              umawiają się z pracodawcą zazwyczaj na płacę "na rękę". W przypadku pracowdawcy
              nadmierne obciążenie fiskalne powoduje same negatywy: zawyżanie kosztów,
              mniejszą skłonność do inwestycji, mniejsze zatrudnienie... można długo wyliczać.

              > Po drugie nie kazdy bogaty ma jak uciec z pieniedzmi. Zrobi to najwyzej
              > wlasciciel firmy czy posiadacz kapital, bo prezes banku czy dyrektor firmy nie
              > ucieknie od polskiego fiskusa. Pomijam tu kwestie niepotrzebnie zakreconego
              > prawa podatkowego, ale to rzecz niezwiazana z liniowoscia-progresywnoscia
              > podatkow. De facto tez na takie ucieczki stac najbogatszych, bo ucieczka z
              > kapitalem tez kosztuje - koszt ucieczki z kapitalem z raju podatkowego musi
              sie
              > kalkulowac z zyskami jakie to przynosi.

              Czy taki stan rzeczy Cię cieszy? Większość prezesów czy dyrektorów jest na
              kontraktach menedżerskich opodatkowanych z tego co wiem inaczej. Większosć
              partnerów w spólkach konsultingowych ma własne firmy i tak wpadają w 19% flat.
              W większości przypadków w 40% wpadają dobrze opłacani specjaliści, którzy swoją
              ciężką pracą i nauką doszli do tego statusu. Czy to moralne udupiać ich jeszcze
              40tką gdy prezes płaci 19%?

              > Po trzecie kazdy kraj ma podatki, wiec jesli chcesz mieszkac w Europie czy w
              US
              > A
              > szykuj sie na podatki. I roznice podatkowe miedzy krajami nie sa wcale duze,
              > wiec patrzac na wiekszosc OECD czynnik podatkowy nie mozna uznac za motywacje
              d
              > o
              > 'ucieczki za granice'. Jako czynniki migracji zarobkowej wplyw jest minimalny.

              Czyżby? Skąd więc spektakularne procesy takie jak ten Hiddinka (niby wyniósł
              się do Belgii, a mieszkał w Holandii), czy raje w Szwajacrii i Monako. Dlaczego
              prawie wszyscy milionerzy wyniesli się ze Szwecji? natomist zgodzę się że nie
              wpływa na migrację zarobkową. A że podatki wszędzie są to jasne. Zauważ tylko,
              że w USA nie ma Vatu:)) a jak byłem na Florydzie, to był tydzień bez sales
              taksu (8%) na towary poniżej 200 USD, bo lokalny rząd uznał, że ma nadwyżkę w
              budżecie i chce to oddać ludziom. Czy wyobrażasz sobie coś takiego w Polsce?

              > Po czwarte nie chodzi tu o podwyzszanie podatkow. Chodzi o to, aby podatki
              byly
              > racjonalne. Kluczowa teza u Dunin byla taka: Spoleczenstwo chce nizsze
              podatki
              > i
              > wyzsze wydatki. Czyli mniej placic i wiecej dostawac... Wiec p. Dunin mowi:
              > Spoleczenstwo ma prawo dostawac maksymalnie duzo za te pieniadze, ktore placi
              w
              > postaci podatkow. Podatki musza byc wlasciwie - nie wysokie, nie niskie, ale
              > wlasciwe.
              To jest jasne, każdy chce dużo dostawać i mało oddawać, taka jest natura
              ludzka. Ale u nas sfera transferów jest zaburzona, Państwo się nie sprawdza w
              redystrybucji...

              > Zaznacza sie tez, ze krzywa Laffera jest krzywa, ktore ma gdzies maksimum.
              > Owszem mozna obnizyc podatki, ale czy ty wiesz po ktorej stronie maksimum
              krzyw
              > y
              > sie znajdujemy? Moze sie zdarzyc ze przychody wzrosna, ale moga tez spasc.
              > Pamietaj ze operujemy jednak na zywym zwierzeciu...
              Gdzie jestesmy na krzywej to nie wiem. Ale wiem, że Państwo mogłoby być dużo
              oszczędniejsze.


              > Tu mysle, ze wszyscy sa zgodni... Wysokosz progow w wydaniu polskim jest
              > zalosna... Kwota wolna od podatku jest smiechu warta, a progi podatkowe dla
              > 'bogatych' zaczynaja sie od 3000 zl brutto miesiecznie...
              No to jest ridikulos;)

              >
              >
              > Ja tylko dodam, ze ZUSy itd sa regresywne, czyli od pewnego poziomu zarobkow
              > odprowadzasz 0% na ZUSy.

              To prawda, ale do tego momentu zapłacę już na ZUS taką kasę, że utrzymam z niej
              4 emerytów...

              > p.s. Takie Czechy rozwijaja sie podobnie szybko co Slowacja a nie maja
              liniowyc
              > h
              > podatkow. W dodatku Czesi sa jednak bogatsi, a bogatszym trudniej osiagac
              wyzsz
              > y
              > wzrost. De facto wzrost nie jest liniowo sprzezony z wysokoscia podatkow. W
              > potocznej ekonomii zbyt wiele jest analiz jednoczynnikowych, dla zjawisk
              > wieloczynnikowych.
              >
              zgadza się, wieloczynnikowość prawda. co do czech i słowacji mały cytat z
              jednego z forów:
              "Co do wyższego wzrostu gospodarczego Czech aniżeli Słowacji: PKB Czech w 2005
              wyniosło 5,1% (dane za ambasadą Czech), na Słowacji 5,5%. W roku 2006
              przewiduje się odpowiednio: 5,1% (praktycznie bez zmian) dla Czech i 6,3% dla
              Słowacji.

              Jeżeli chodzi o wzrost PKB to Słowacy są od Czechów lepsi.
              Natomiast PKB w przeliczeniu na mieszkańca rzeczywiście jest wyższe w Czechach
              (19 475 USD) niż na Słowacji (16 100 USD).
              Więc z jednej strony Słowacy rozwijają się szybciej, ale z niższego poziomu."
              >
              > I taki system jest pewnym rozsadnym racjonalnym centrum, a nie podejscie, zeby
              > obnizac podatki dla samego obnizania.

              Obniżać niekoniecznie, uprościć i zlikwidować progresję, jak najbardziej. Ale
              przede wszystkim zmniejszyc deficyt budżetowy.
              >
              > Za malo jednak w Kingi Dunin bylo pietnowania totalnego rozstroju jaki mamy w
              > Polsce, gdzie podatki i wydatki panstwa wydaja sie nieskorelowane... W Anglii
              > takiej panuje przynajmniej przeswiadczenie, ze podatki ida na to na co maja
              isc
              > .
              > W Polsce nie. A tu tkwi sedno problemu.
              Zgoda.
              • 1maruti1 Re: Podysputujmy wobec tego 28.02.07, 01:55
                > Natura ludzka jest taka, że chce się gromadzić i
                > zwiększać bogactwo.

                Tak. Ale natura ludzka jest rozna. Niektorym wystarcza mniej i juz nie zalezy im
                na posiadaniu wiecej (patrz prawo Webera-Fechnera). W generalnej populacji sa
                dwa odwrotne trendy i nie do konca wiadomo, ktory jest silniejszy.

                W zakresie ucieczki w poszukiwaniu nizszych podatkow moja uwaga dotyczyla
                generalnej populacji a nie swiata superbogatych.

                > Gdzie jestesmy na krzywej to nie wiem. Ale wiem, że Państwo mogłoby być dużo
                > oszczędniejsze.

                Chyba wszyscy sa zgodni, ze w Polsce panuje publiczna rozrzutnosc (mini przyklad
                posiadania najwiekszego taboru samochodow sluzbowych w sektorze publicznym w UE).

                > "Co do wyższego wzrostu gospodarczego Czech aniżeli Słowacji: PKB Czech w 2005
                > wyniosło 5,1% (dane za ambasadą Czech), na Słowacji 5,5%. W roku 2006
                > przewiduje się odpowiednio: 5,1% (praktycznie bez zmian) dla Czech i 6,3% dla
                > Słowacji.

                Nie napisalem ze wzrost w Czechach jest wyzszy, tylko na podobnej wysokosci :D
                Cytuj uwazniej :D swoja droga wyliczenia wstepne tamtejszego GUSu dot. wzrostu w
                2006 roku dla Czech wynosza 6%.

                p.s. VAT to specyficzny rodzaj sales tax.
    • patroclos Won , Dunin i jej lewicowcom od moich pieniędzy 27.02.07, 16:40
      • poczta4444 Analfabetyzm Ekonomiczny 27.02.07, 17:02
        1. Socjalizm już przerabialiśmy, pani D chyba nie zauważyła, że zbankrutował
        2. Jeśli jej się rynek nie podoba to niech kupuje wszytskie produkty ode mnie 2
        razy drożej niż na rynku -dlaczego ? bo tak!!! (w koncu jej sie nie podoba)
        3. Dlaczego ta Pani pisze takie rzeczy a nie ma pojęcia o ekonomii????? niehc
        pisze o ziołolecznictwie, ma przecież takei samo zdanie,
        Dlaczego na ekonomii niby wszyscy się znają??? dlaczego nikt nie wypowaiada
        sądów na temat medycyny? Panie doktorze uważam, że wycięcie mojego wyrostka
        jest zupełnie bez sensu!!!!!

        MAM DOŚĆ EKONOMICZNYCH ANALFABETÓW I PSEUDOSPECJALISTÓW (tych co są mądrzejsi
        od Friedmana i ska)
        • poczta4444 Re: Analfabetyzm Ekonomiczny 27.02.07, 17:09
          i jeszcze drobiazg
          dlaczego ludzie mający jakieś pojęcie o ekonomii nie chcą przytaczać
          argumentów???
          bo nam się nie chce... polecam książki , wykłady , podręczniki, tak, żeby
          najpierw troszke ogarnąć temat, o co chodzi w makroekonomi, podstawowe prawa
          popytu i podaży i takie tam , model IS-LM w warunkach międzynarodowych
          poczytać, pomyśleć, to wszytskie upiory rynku, konkurencji znikną;)
          • 1maruti1 Re: Analfabetyzm Ekonomiczny 27.02.07, 17:24
            I oto caly problem... ekonomisci polscy zatrzymuja sie na IS-LM i na tym koncza
            edukacje. I potem glosza wyzszosc ideologii wolnego rynku, ktory w swiecie nauk
            ekonomicznych traktowany jest jak utopia...
        • 1maruti1 Re: Analfabetyzm Ekonomiczny 27.02.07, 17:23
          Pan nie umie czytac ze zrozumieniem...

          1. Gdzie p. Dunin sugeruje wprowadzenie socjalizmu?
          2. Gdzie p. Dunin pisze, ze nie lubi rynku?
          3. Pan tym bardziej nie ma pojecia o ekonomii...

          Tak to jest jak zyje sie w dychotomicznym nierealnym swiecie. W dodatku gardze
          metoda upupiania przeciwnikow i przypisywania im pogladow ktore nie glosza.

          Swoja droga to co pisze Dunin jest pokrewne naukom noblistow jak Sen czy Stiglitz.
          • poczta4444 Re: Analfabetyzm Ekonomiczny 27.02.07, 17:56
            Dunin pisze "Argument, że obniżenie podatków pobudzi gospodarkę i wtedy
            wszystkim będzie żyło się lepiej, nawet gdyby był prawdziwy - do czego nie
            jestem przekonana - też nie jest prowspólnotowy. Obiecuje poprawę bytu
            jednostkom, nie buduje jednak więzi i poczucia współodpowiedzialności. "

            mamy być biedni ale za to razem - urocze , myślenie zbliżone do poprzedniej
            epoki

            "Indywidualizujemy się, zamieniamy w producentów i konsumentów, coraz większa
            sfera naszego życia, skolonizowana przez rynek, traci charakter moralny, nie
            oznacza to jednak, że jedyną dostępną przeciwwagą jest to, co jak nam się
            wydaje - bo najczęściej to tylko złudzenia - było kiedyś."

            to chyba jest wypowiedź negatywnie nastawiona do rynku , a może się myle
          • poczta4444 Re: Analfabetyzm Ekonomiczny 27.02.07, 17:57
            1maruti1 napisał:

            > Pan nie umie czytac ze zrozumieniem...
            >
            > 1. Gdzie p. Dunin sugeruje wprowadzenie socjalizmu?
            > 2. Gdzie p. Dunin pisze, ze nie lubi rynku?
            > 3. Pan tym bardziej nie ma pojecia o ekonomii...
            >
            Dunin pisze "Argument, że obniżenie podatków pobudzi gospodarkę i wtedy
            wszystkim będzie żyło się lepiej, nawet gdyby był prawdziwy - do czego nie
            jestem przekonana - też nie jest prowspólnotowy. Obiecuje poprawę bytu
            jednostkom, nie buduje jednak więzi i poczucia współodpowiedzialności. "

            mamy być biedni ale za to razem - urocze , myślenie zbliżone do poprzedniej
            epoki

            "Indywidualizujemy się, zamieniamy w producentów i konsumentów, coraz większa
            sfera naszego życia, skolonizowana przez rynek, traci charakter moralny, nie
            oznacza to jednak, że jedyną dostępną przeciwwagą jest to, co jak nam się
            wydaje - bo najczęściej to tylko złudzenia - było kiedyś."

            to chyba jest wypowiedź negatywnie nastawiona do rynku , a może się myle
            • 1maruti1 Re: Analfabetyzm Ekonomiczny 28.02.07, 01:33
              Takie sa skutki poslugiwaniu sie antytezami w mysleniu...

              Krytyka rynku nie oznacza jej odrzucenia, lecz jedynie kwestionowania jej
              funkcjonowania.

              Kinga Dunin nie pisze ze mamy byc biedni, ale ze bogacenie sie za wszelka cene
              nie jest jedynym celem funkcjonowania panstwa.

              Analiza znaczenia wypowiedzi p. Dunin na dosyc slabym poziomie. Uskrajnienie jej
              wypowiedzi to nieuczciwa erystyka.
    • nieprawomyslny Poza rynkiem i konserwą 27.02.07, 17:09
      iggu2 napisał:

      > niebotyczne podatki nakładene na świat pracy to 40% podatku jaki płacę od
      mojej
      >
      > pensji, i 18,71 % ZUS, nie licząc tego co odprowadza mój pracodawca.

      Sprawdz jeszcze raz to co napisales.Wsrod tych 40%(dokladnie 41,3%)sa juz
      koszta jakie ponosi twoj pracodawca,a takze koszta na ZUS.


      Kalkulacja na trzezwo: np pensja 10000 przed opodatkowaniem
      19,52 % czyli 1952 skladka emerytalna bedaca w istocie parapodatkiem bo
      emerytury raczej sie nie doczekasz (i te 50 % ktore placi rzekomo "za Ciebie"
      pracodawca to tak naprawde wliczane jest do kosztow Towjej pracy)
      rentowa - 13 % czyli 1300
      chorobowa - 2,45% - 245 (jak chcesz sie wyleczyc i tak czesto korzystasz z
      prywatnej sluzby zdrowia, bo czas to $)
      wypadkowa 1,47% - 147 pln
      fp - 2,45 % - 245
      razem 3889 - koszty pozaplacowe
      z 10000 patoli zaplacisz ca 3500 podatku, razem oddales panstwu 7389, Tobie
      zostaje wiec 6500, czyli mniej niz 50 % ( z 13889 pln) ale to nie koniec! -
      Bierzesz swoje 6500 i zadowolony z siebie jedziesz na zakupy- pol biedy jak
      unikniesz akcyzy i cla to i tak oddasz jeszcze min. 22% vat a wiec 22% * 6500 =
      1320 pln.
      I tak przez cale swoje zycie stajesz sie galernikiem na galerze zwanej socjalna
      utopia plynaca w nieznane. Panstwo redystrybuuje juz ponad 50 % pkb poprzez
      cala tzw sfere finansow publicznych (nie tylko budzet) i g.. z tego maja ci
      ktorzy na to pracuja.
      PS: Pani Dunkin chetnie kupie bilet one way do phenianu.
      • 1maruti1 Re: Poza rynkiem i konserwą 27.02.07, 17:31
        Drogi chlopcze... prosze zobaczyc co jest podstawa wymiaru obliczania ZUSów i
        podatkow, bo ja patrzec nie moge na te wygibasy ponizsze... W dodatku psze pana
        jest ZUSy sa ograniczone z gory... Jesli zarabiasz 10 tys zl to nie odprowadzisz
        ZUS od calej kwoty.
        • poczta4444 1maruti1 27.02.07, 18:16
          wiem nie znam się na ekonomii - przyjąłem, ok
          ale jedno pytanie , bo ogólnie dyskusje tutaj nie mają sensu,
          o co chodzi autorce tego tekstu???
          jaki model gospodarczy mamy przyjąć?
          ps.
          bogaci i tak nie płacą podatków chyba, że z zysków kapitałowych , więc komu
          mamy podnosić podatki??
          • 1maruti1 Re: 1maruti1 28.02.07, 01:37
            zalezy jaki ten bogaty. jak zatrudiony na etacie to nie ucieknie od podatkow.
            Najlepiej maja wlasciciele firm, przedsiebiorcy.

            Co do zarzutu o niewyraznosci modelu gospodarczego - slusznie. Wylapuje tu kilka
            tez: Obnizanie podatkow nie moze byc celem samym w sobie, podatki maja i powinni
            spelniac okreslone cele spoleczno-gospodarcze, prowadzenie dyskusu na poziomie
            logiki 'podatki sa zle' niczemu nie sluzy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka