Dodaj do ulubionych

Kodeks Ziobry na ostro

15.06.07, 07:16
pomysły są SUPER !!! :)
Czyli mogę zrobić tak : pożyczę samochód od sąsiada , którego nie lubię (bo
uśmiecha się zawsze do mojej wstrętnej żony), dam się złapać "po kieliszku".
Sąd auto sąsiadowi zabierze...sąsiad przyjdzie do mnie z pretensjami...a ja
go zabiję ze strachu!
Brawo! Więcej tak "genialnych" pomysłów za moje podatki !!!...:(((
Obserwuj wątek
    • fraglesi67 Populizm... 15.06.07, 07:36
      ...w najczystszej postaci. Zamiast leczyć uciąć...
      • manhu Tu masz Populizm... 15.06.07, 14:46
        "Tober fundamentalnie zaatakował projekt: - ...sięga po rozwiązania z PRL - wtedy z przestępczością walczono za pomocą zaostrzania represji. Ten projekt oparto na fałszywych założeniach. Nie jest prawdą, że przestępczość rośnie..."
        Fakt i co z tego? Czy z tego, że traciliśmy w meczu jedynie 10 goli a teraz tylko 8 to już nic nie robić?

        "Nie jest prawdą, że wzrasta w społeczeństwie poczucie zagrożenia przestępczością - badania pokazują, że rośnie poczucie bezpieczeństwa."
        I co z tego? jw

        "Nie jest prawdą, że prawo jest tym skuteczniejsze, im surowsze. Gdyby tak było, w systemach totalitarnych znikłaby przestępczość."
        Fakt, tyle że dopiero od pewnej granicy surowość nie pomaga (np. za wszystko kara śmierci spowoduje procentowy wzrost zabójstw), ale obecnie ta granica jest daleko. Ponadto np.gdy przestępca posiedzi 20 lat a nie 10 to o 10 lat dłużej nikogo nie może skrzywdzić (zakładając, że lewica nie da mu 1000 przepustek ale 0)

        "Błędna była też metoda tworzenia tego prawa: bez konsultacji z ekspertami"
        Niby z kim? Z tymi fanami przestępców? Tymi którzy myślą, że ważne są "prawa człowieka" tylko u bandyty, a u ofiary drugorzędne?

        PS.Tak jak pisałem: nie górna, ale DOLNA granica kary jest ważna, bo sędziowie preferują prawie minimum dzielone przez 2 (dobre spr.) oraz bardzo ważna jest likwidacja "zawiasów" (=bezkarności)
        • sulineczka Re: Tu masz Populizm... 15.06.07, 17:06
          Zaden populizm, a nareszcie prawo na wzor demokracji zachodnich. Oczywiscie, ze
          czlowiek powinien sie czuc bezpieczny we wlasnym domu i sa chetnie
          postrzelilbym w noge zlodziei, ktorzy okradli moje mieszkanie gdy na dwa dni
          wyjechalem. Sprawa przeciw PZU, ktora chce mi wyplacic bardzo zanizone
          odszkodowanie trwa od 3 lat !!!!!, bo PZU permanentnie nie stawia sie na
          wezwania. Bardzo dobry projekt, wszystkim nam sie podoba !!!!
          • krwawy.zenek Re: Tu masz Populizm... 16.06.07, 18:45
            sulineczka napisał:

            > Zaden populizm, a nareszcie prawo na wzor demokracji zachodnich.

            W której demokracji zachodniej są takie idiotyzmy?
            Polski system już jest jednym z najbardziej punitywnych w całej Europie, w
            liczbie więźniów na 100 000 mieszkańców jesteśmy w najściślejszej czołówce
            światowej (przy dość umiarkowanej przestępczości). Pomysły Ziobry jeszcze nas
            oddalają od krajów cywilizowanych.
      • and-j1 Nastepny totalny bubel prawny, kto to bedzie 15.06.07, 17:19
        odkrecał wszystko
      • pklimas Re: Populizm... 16.06.07, 08:08
        ale przeciez tego wlasnie oczekuje spoleczenstwo
        podwyzek kar za wszystko
        obowiazku darmowej pracy przez osadzonych/aresztowanych
        oraz pokrywania kosztow izolacji
    • krwawy.zenek Re: Kodeks Ziobry na ostro 15.06.07, 07:37
      msyrena napisał:

      > pomysły są SUPER !!! :)
      > Czyli mogę zrobić tak : pożyczę samochód od sąsiada , którego nie lubię (bo
      > uśmiecha się zawsze do mojej wstrętnej żony), dam się złapać "po kieliszku".
      > Sąd auto sąsiadowi zabierze...sąsiad przyjdzie do mnie z pretensjami...a ja
      > go zabiję ze strachu!

      Dokładnie tak.

      • miroslaw.grabietz A jak wejdzie CBA to tez im mozna kuku zrobic? 15.06.07, 09:56
        To jest swietny pomysl :) Nareszcie mozna sobie postrzelac do glin wpadajacych
        do domu o 6.00 :)
    • krwawy.zenek Szkoda czasu na dyskuję o tych bzdurach 15.06.07, 07:38
      Stężenie głupoty w tym projekcie jest horrendalne.
      • maruda.r Re: Szkoda czasu na dyskuję o tych bzdurach 15.06.07, 08:16
        krwawy.zenek napisał:

        > Stężenie głupoty w tym projekcie jest horrendalne.

        ****************************************

        Jaki autor, taki projekt.

    • istvan73 Obśliniony młodzieńcze, jesteś zerem :) 15.06.07, 07:59
      dlatego twoje pomysły są g*wno warte
    • pizza coraz fajniej jest w Polsce 15.06.07, 08:06
      choć jeszcze za dużo swobody czuję, no ale to zapewne koalicja nasza kochana
      nadrobi - więcej zakazów, surowych praw i dotkliwych kar! tego potrzebujemy jak
      tlenu żeby się dobrze poczuć we własnym kraju!
    • nokryd Re: Kodeks Ziobry na ostro 15.06.07, 08:09
      Bardzo dobrze !!!
      Jak dożywocie - to do końca życia.
      Jak gorzała - to taxi.
      A kombinatorom typu pożyczę , dam się złapać, a ja go zabiję - też się dobiorą
      do d..y !!!
      • human77 Re: Kodeks Ziobry na ostro 15.06.07, 11:10
        bardzo dobrze a jak przegrają wybory a przegrają , to Tybunał Stanu dla wszystkich
    • piotrus508 Ziobro - Generalny Asesor - nieuk 15.06.07, 08:12
      Panie Generalny asesorze ( panie Ziobro ) przypominam Panu, że nie kto inny
      tylko obecny kodeks karny wprowadził Kaczyński jak był ministrem
      sprawiedliwości czyli to on wprowadził złe prawo.
      Rekwizyt na konferencji prasowej w postaci Matki Polki poszkodowanej był super.
      To już nie sypia Pan z niszczarką ?
      Wypowiedz Pana, że członkowie grup przestępczych dostali by wyższe kary gdyby
      wprowadzić ten kodeks łamie podstawową zasadę prawa. Ale o tej zasadzie
      proponuje doczytać bo do końca życia zostanie Pan asesorem i nie zda Pan
      egzaminu na prokuratora.
      Przecież ministrem będzie Pan jeszcze przez 2 lata i 3 miesiące.
      Pozdrawiam i polecam już uczenie się do egzaminu bo już pewnie zlikwidują
      stanowiska generalnego asesora.




      www.zamekyale.pl/wojtek/
      • roman337 Ziobro... a dla przestępców z koalicji...umorzenia 15.06.07, 08:14
        kryminaliści z koalicji, śpią spokojnie!
      • bardzosztywny Re: Ziobro - Generalny Asesor - nieuk 15.06.07, 08:16
        piotrus508:myślę że będzie dużo dłużej.Spójrz na poparcie PIS-u
    • toja3003 Rozumiem, że nie byłoby przestępstwem zaopatrzenie 15.06.07, 09:04
      Rozumiem, że nie byłoby przestępstwem zaopatrzenie się w dwururkę i wypalenie w
      głowę listonoszowi, którego wziąłem za bandytę. W końcu „państwo musi stać po
      stronie osoby, która się broni - podkreślił minister.”.
      • kszysztoferson Re: Rozumiem, że nie byłoby przestępstwem zaopatr 15.06.07, 09:21
        toja3003 napisała:

        > Rozumiem, że nie byłoby przestępstwem zaopatrzenie się w dwururkę i wypalenie w
        >
        > głowę listonoszowi, którego wziąłem za bandytę. W końcu „państwo musi sta
        > ć po
        > stronie osoby, która się broni - podkreślił minister.”.


        Ale jesteś mądry. Twoje niesamowite argumenty aż ociekają debilizmem.
        Ale spoko, poczekamy aż ciebie napadną i za to, że sie obronisz będąc cię ciągać
        po sądach, a potem może i skażą. Wtedy oczywiście będziesz narzekać jakie to
        Zero niedobre, prawda? I wtedy też bezie źle. Śmiejecie sie z PIS-u a jesteście
        tak samo zacietrzewieni jak Giertych w sprawie pedałów.
        • drk_z Re: Rozumiem, że nie byłoby przestępstwem zaopatr 15.06.07, 12:43
          W Polsce nie ma kary śmierci, a jednocześnie ma istnieć "... prawo do zabicie
          osoby która wdarła się do domu..."?
          Już sobie wyobrażam te wyroki: "W imieniu Czwartej Rzeczpospolitej, za
          wielokrotne morderstwo ze szczególnym okrucieństwem sąd skazuje oskarżonego, na
          karę wdarcia się do wskazanego domu. Wyrok zostanie wykonany natychmiast, jeśli
          oskarżony nie będzie chciał sam się do wskazanego domu wedrzeć, zobowiązuje się
          służby więzienne do udzielenia mu wszelkiej pomocy."
          To by było tyle na temat pewnego Zera i jego pomysłów.
          • toja3003 na szczęście nadal mamy III RP a nie inny numer 15.06.07, 13:11
        • toja3003 dziękuję za kilka ciepłych słów. Rozumiem, że 15.06.07, 13:10
          ten "debilizm" to od częstego patrzenia w lustro. To ty używasz takich słów
          prawda? I oczywiście masz rację. Każdemu daś broń do ręki jak w Ameryce i
          będzie pięknie. Tego chcesz nie?
          • darr.darek Re: dziękuję za kilka ciepłych słów. Rozumiem, że 18.06.07, 21:07
            toja3003 napisała:
            > ten "debilizm" to od częstego patrzenia w lustro. To ty używasz takich słów
            > prawda? I oczywiście masz rację. Każdemu daś broń do ręki jak w Ameryce i
            > będzie pięknie. Tego chcesz nie?

            Ot, głupota lewicowa w pełnej okazałości, zero wiedzy o Świecie i powtarzanie
            bzdur aktualnej międzynarodówki socjalistycznej.
            Pobudka, w USA mimo, że mają setki milionów sztuk broni, wskaźnik liczby
            zabójstw jest w populacji Białych niższy niż w Polsce (też w populacji Białych).
            Owszem, mają w populacji Czarnych nawet kilkanaście razy wyższy wskaxnik
            zabójstw i stąd wypadkowy wskaźnik wychodzi nawet ponad 2 razy wyższy niż w Polsce.
            Do nauki, a nie powtarzać lewicowe brednie o braku związku surowej kary z
            odstraszaniem.

            • toja3003 znasz się na tym czy "tak" piszesz: oto konkretne 19.06.07, 09:31
              dane: liczba wypadków z bronią w USA rocznie - 30 tysięcy, z czego 25 wśród
              ludności białej i 5 tysięcy wśród kolorowej (z czego 2 tysiące czarni); w UE (2
              razy więcej ludności!) - łącznie 4 tysiące, brak statystyk z podziałem na rasy.
              O jakich wskaźnikach zatem mówisz?
              • darr.darek Re: znasz się na tym czy "tak" piszesz: oto konkr 19.06.07, 11:44
                toja3003 napisała:
                >dane: liczba wypadków z bronią w USA rocznie - 30 tysięcy, z czego 25 wśród
                >ludności białej i 5 tysięcy wśród kolorowej (z czego 2 tysiące czarni); w UE (2
                >razy więcej ludności!) - łącznie 4 tysiące, brak statystyk z podziałem na rasy.
                >O jakich wskaźnikach zatem mówisz?

                Czy potrafisz zrozumieć o czym ja piszę i czy potrafisz zrozumieć o czym ty
                piszesz ?
                Ty jak widzę piszesz o wypadkach z bronią, takich jak postrzelenie się w piętę
                i zrobienie przypadkowo dziury w dachu domku sąsiada poprzez niekontrolowany
                wystrzał.
                Ja piszę o zabójstwach - i to wszystkich, nie tylko przy użyciu broni palnej.
                Potrafisz pojąć różnicę ?


                • toja3003 Różnice, o których piszesz, pojmuję. Ale chciałbym 25.06.07, 11:44
                  Różnice, o których piszesz, pojmuję. Ale chciałbym zwrócić uwagę na następującą
                  systuację, którą znamy np. z amerykańskich westernów. Otóż czy jest możliwe
                  żeby jeden człowiek potrafił sterroryzować całą miejscowość? Tak, takie wypadki
                  zdarzały się w praktyce. Dlaczego? Bo z jednej strony występował uzbrojony
                  bandzior zdecydowany na wszystko, nawet na to, że straci życie a w każdym razie
                  gotowy bez skrupułów zabijać. Z drugiej zaś występowali tzw. zwykli ludzie, z
                  rodzinami, pracą, domem i strachem o swoje życie i zdrowie a także niezdolni do
                  brutalnego ataku, paradoksalnie, ze względu na wartości, których chcieli bronić
                  ale w praktyce chowali głowy w piasek. Niemniej, mówiąc aforystycznie, „czasem
                  warto schować głowę w piasek, żeby nie pójść do piachu”. Jaka jest zatem
                  wartość broni gdy każdy może ją mieć? Twierdzę, że niewielka i sytuacja
                  pozostaje podobna jak bez broni. To nie siła broni daje bowiem przewagę
                  bandziorowi ale jego determinacja, gotowość zabijania i czynnik zaskoczenia.
                  Jeśli zobaczę kogoś obcego w moim domu to kiedy mam zacząć strzelać? Od razu i
                  bez ostrzeżenia? Skąd wiem z kim mam do czynienia? Z bandziorem czy tylko kimś
                  kto pomylił drogę, jest pijany, w jakimś szoku albo nawet z dzieciakiem,
                  drobnym złodziejaszkiem i od razu mam wykonać na nim karę śmierci nawet jeśli
                  chciał coś ukraść, za co mógłbym potem i tak dostać odszkodowanie? A może
                  zdarzyć się nieporozumienie, że jakiś znajomy, krewny dostał klucz od kogoś z
                  domowników a ja o tym nie wiem. O listonoszach zastrzelonych w ogrodzie nie
                  wspominając.
                  • darr.darek ... trochę STATYStyki ... 25.06.07, 13:24
                    toja3003 napisała:
                    >warto schować głowę w piasek, żeby nie pójść do piachu”. Jaka jest zatem
                    >wartość broni gdy każdy może ją mieć? Twierdzę, że niewielka i sytuacja
                    >pozostaje podobna jak bez broni. To nie siła broni daje bowiem przewagę
                    >bandziorowi ale jego determinacja, gotowość zabijania i czynnik zaskoczenia.
                    >Jeśli zobaczę kogoś obcego w moim domu to kiedy mam zacząć strzelać? Od razu i
                    >bez ostrzeżenia? Skąd wiem z kim mam do czynienia? Z bandziorem czy tylko kimś
                    >kto pomylił drogę, jest pijany, w jakimś szoku albo nawet z dzieciakiem,
                    >drobnym złodziejaszkiem i od razu mam wykonać na nim karę śmierci nawet jeśli
                    >chciał coś ukraść, za co mógłbym potem i tak dostać odszkodowanie? A może
                    >zdarzyć się nieporozumienie, że jakiś znajomy, krewny dostał klucz od kogoś z
                    >domowników a ja o tym nie wiem. O listonoszach zastrzelonych w ogrodzie nie
                    >wspominając.

                    Moja wypowiedź pierwotna nie mówiła o dobrodziejstwach posiadania broni przez
                    każdego, a mówiła tylko konieczność surowych kar (w tym kary śmierci za
                    morderstwo) w celu odstraszania od zbrodni i negowała mit o rzekomo wysokiej
                    przestępczości w USA dziś.
                    Tym bardziej zresztą brednią lewicową jest mit o wysokiej przestępczosci w
                    czasach Dzikiego Zachodu. Dziś wskaźnik liczby zabójstw w populacji Białych
                    (mimo setek milionów sztuk bronii palnej) to ok. 2.4 na 100.000 mieszkańców
                    rocznie. W Polsce z kilku ostatnich lat średnio był ponad 2.5 (w Estonii,
                    Litwie, Łotwie ok. 10.; w Rosji ok. 20.).
                    Faktem jest, że dziś w USA w populacji Czarnych wskaźnik liczby zabójców wynosi
                    ponad 10.
                    Jednak na przełomie XIX i XXw. wskaźnik liczby zabójstw w USA wynosił 1.
                    (słownie: JEDEN). A w silnie zastraszonej przez "białe" Prawo populacji
                    Czarnych, przestępczość była wówczas niższa niż w populacji Białych.

                    P.S. Odnośnie Twoich wypowiedzi - Twoją sprawą jest czy przed bandytą wypniesz
                    ze strachu tyłek i to samo każesz zrobić swojej żonie i dzieciom.
                    Ktoś kto włamuje się do mojego domu w nocy musi się liczyć, że zostanie zabity.

                    Jeśli prowadzisz melinę i nie wiesz, kto ma klucze do meliny i kto nocą chce
                    się u Ciebie zabawić czy przespać to Twój problem. 99.9% ludzi nie ma takich
                    dylematów, bo nie prowadzi meliny i nie musi się zastanawiać czy intruz
                    wybijajacy szybę w oknie to tylko pijany wujek, dawno nie widziany znajomy czy
                    bandyta.
                    Zrozum, ja nie mam nic przeciwo temu, abyś założył komunę na podstawie
                    dobrowolnych zapisów, obłożył swoich członków wysokimi, socjalistycznymi
                    podatkami i przymusowym "ubezpieczenie" i abyś zakazywał jakiejkolwiek przemocy
                    wobec SWOICH winowajców.
                    Mi i mnie podobny zależy tylko, aby żadna lewicowa szmata ustawodawcza nie
                    rozciagała komuny przymusowo na mnie, na moją rodzinę i na miliony mi podobnych
                    i aby żadna lewicowa szmata ustawodawcza nie karała mnie za obronę przed
                    bandytą i aby żadna lewicowa szmata ustawodawcza nie kazała mi chronić życia
                    zbrodniarzy itd.itd..
                    Rób po lewicowemu wszystko co chcesz ze swoimi dobrowolnymi wyznawcami komuny.
                    Tylko wara lewicowym szmatom ustawodawczym ode mnie !


                    • toja3003 jestem przeciwnikiem kary śmierci 25.06.07, 17:31
                      i cieszę się, że jej nie mamy w Polsce i UE.
                      • darr.darek bądź sobie przeciwnikiem wobec SWOICh winowajców 25.06.07, 22:11
                        toja3003 napisała:
                        > jestem przecwnikiem kary śmierci
                        > i cieszę się, że jej nie mamy w Polsce i UE.

                        To ciesz się tym w gronie sobie podobnych lewicowców i twórzcie dla siebie swoje
                        prawo-lewo.

                        Normalni ludzie (ok. 70-80% popierających karę śmierci dla morderców) nie chcą
                        lewicowej szmaty ustawodawczej, która zmusza ich do chronienia życia zbrodniarza
                        i zakazuje wymierzanie zbrodniarzowi kary adekwatnej do zbrodni.
                        Jakim prawem uważasz, że lewicowa szmata ustawodawcza ma prawo ustalać mi
                        "lewo"? My, czyli ja, moja rodzina i miliony mi podobnych, nie chcemy lewicowej
                        szmaty ustawodawczej, jako twórcy Prawa dla Nas.

                        Może uznajesz potrzebę zaatakowania USA, Japonii, Koreii Południowej, Chin,
                        krajów arabskich i setki innych krajów ? Oni stosują karę śmierci wobec morderców.
                        Jeśli nie uznajesz potrzeby wprowadzania prawa lewaków EUropejskich w innych
                        państwach, dlaczego uważasz, że jakieś lewicowe szmaty ustawodawcze mają prawo
                        uchwalać swoje "lewo" dla milionów Polaków, którzy nie chcą ich prawa-lewa ?

                        Wybaczać swojemu winowajcy zawsze możesz. Możesz też żądać prawa klauzli łaski,
                        gdy lewicowcy notarialnie oświadczą, że nie chcą karania śmiercią swojego
                        mordercy lub mordercy swoich nieletnich dzieci. Ja wiem, że lewactwo boi się, że
                        nikt z ich zwolenników nie poszedłby do notariusza z takim oświadczeniem. Tym
                        bardziej istotne jest pytanie: dlaczego lewicowe szmaty ustawodawcze chcą
                        tworzyć swoje "lewo" ludziom z którymi nie mają nic a nic wspólnego ?


                        • toja3003 Po "Nie zabijaj" jest kropka. Według sondaży w kra 26.06.07, 10:39
                          Według sondaży w krajach UE większość Europejczyków jest przeciwna karze
                          śmierci, także dla morderców, więc nie jest prawdą, że 70-80% jest za, jak
                          piszesz. Masz prawo mieć odmienne zdanie ale w demokracji jest jedno prawo dla
                          wszystkich. I to prawo nie przewiduje kary śmierci. Możesz próbować je
                          demokratycznymi metodami zmienić a ja użyję wszelkich legalnych metod aby nadal
                          nie było kary śmierci i też mam do tego prawo i nie muszę podzielać twoich
                          opinii, tak jak ty nie musisz podzielać moich.
                          • darr.darek Katechizm K.K.dopuszcza karę śmierci (od 2000 lat) 26.06.07, 11:16
                            toja3003 napisała:
                            >Według sondaży w krajach UE większość Europejczyków jest przeciwna karze
                            >śmierci, także dla morderców, więc nie jest prawdą, że 70-80% jest za, jak
                            >piszesz. Masz prawo mieć odmienne zdanie ale w demokracji jest jedno prawo dla
                            >wszystkich. I to prawo nie przewiduje kary śmierci.

                            Wg jakich sondaży ? W Polsce przedostatnie oficjalne badanie opinii publicznej
                            wskazywało, że 77% ludzi popiera karę śmierci (ostatnie badanie wyrażnie
                            zmanipulowane przez lewactwo wskazywało, że "tylko" 63% popiera karę śmierci
                            dla morderców).
                            Jak to się ma do owej demokracji ? Przecież lewicowe szmaty ustawodawcze nie
                            rozpatrzyły nawet wniosku UPR protokołami zebranych 500.000 podpisów Polaków o
                            zorganizowanie referendum w sprawie istnienia kary śmierci dla morderców.

                            W Europie Zachodniej też wiekszość ludzi popiera karę śmierci dla morderców,
                            wiec o jakich badanich lewicowych kłamców mówisz ?

                            P.S. Największe kraje demokratyczne: USA, Japonia, Indie, stosują karę śmierci
                            i zmiany tam idą co najwyżej w kierunku zaostrzania kar za inne przestępstwa.

                            • toja3003 mówiłem o średniej sondażowej w UE a nie 26.06.07, 13:52
                              o jednym sondażu w jednym kraju. Ale dla mnie ważniejsze jest coś innego,
                              mianowicie JPII w encyklice „Evangelium vitae” stwierdził, że "środki bezkrwawe
                              bardziej odpowiadają godności osoby ludzkiej" (punkt 56). A w Bożonarodzeniowym
                              orędziu Urbi et Orbi w 1998 wyraził się:

                              "Niech dzięki Bożemu Narodzeniu umocni się na całym świecie poparcie dla
                              stosownych i pilnie potrzebnych działań, które położą kres produkcji
                              zbrojeniowej i handlowi bronią, pozwolą strzec ludzkiego życia, znieść karę
                              śmierci. "

                              Apelował ponadto o niewykonywanie orzeczonych już wyroków.

                              Nie wystarczy ci Jego świadectwo? Bo dla mnie jest jednoznaczne.
                              Niezależnie od tego, podczas wątpliwości, chrześcijanina
                              obowiązuje zasada "jakby postąpił Chrystus w tej sytuacji".
                              Wyobrażasz Go sobie jako kata czy sędziego wydającego
                              wyrok śmierci? Bo ja nie. "Ja cię nie potępiam. Idź i nie grzesz więcej."
                              Takie były Jego słowa i Jego logika. Gdzie tu miejsce na
                              uśmiercanie "za karę" człowieka? I ta zasada obowiązuje od 2000 lat a Dekalog
                              od 5000 lat. Po "Nie zabijaj" jest kropka.
                              • darr.darek Katechizm K.K.dopuszcza karę śmierci (od 2000 lat) 26.06.07, 14:31
                                toja3003 napisała:
                                >mianowicie JPII w encyklice „Evangelium vitae” stwierdził, że "środ
                                >ki bezkrwawe
                                >bardziej odpowiadają godności osoby ludzkiej" (punkt 56).

                                Powoływanie się lewactwa rządzącego EU na słowa JPII jest o tyle śmieszne, że
                                lewicowi politycy rządzący EU odżegnują się na każdym kroku od wiary
                                katolickiej i ci sami politycy rządzący EU stoczyli wielkie boje, aby w
                                preambule traktatu konstytucyjnego nie wspominać ani słowem o chrześcijaństwie.

                                Po co więc wkładać lewactu argument jakoby kierowali się słowami JPII, jeśli
                                wygląda to żenująco śmiesznie ?

                                JPII nie rządził żadnym wielkim krajem, za to rządził jako władca absolutny
                                Kościołem Katolickim. Gdyby uznał, że kara śmierci dla morderców jest
                                kategorycznie niedopuszczalna to przynajmniej we własnym królewstwie
                                wprowadziłby tę zasadę jako dogmat. A jaka jest prawda ?
                                Ano taka, że Katechizm Kościoła KAtolickiego jako oficjalny dokument głoszący
                                bieżące ustalenia, NIE WYKLUCZA kary śmierci dla morderców a jedynie wprowadza
                                ogólne rozważania, że kara śmierci powinna być stosowana wyłącznie w
                                koniecznych przypadkach.

                                >Po "Nie zabijaj" jest kropka.

                                Odróżnianie zbrodni od kary jest nauką przekazywaną już na etapie przedszkola.
                                A dziś niedouczeni lewicowcy na poziomie poniżej przedszkolaka szczycą się tym,
                                że nie potrafią rozróżnić kary od zbrodni.
                                Pozbawianie wolności człowieka jest cieżkim przestępstwem, za które Prawo
                                bezwzględnie pozbawia wolności przestępcę. Wg niedouczonych lewicowców, taki
                                sędzia też popełnia przestępstwo, prawda ?


                                • toja3003 podałem ci w poprzednim poście cytaty z JPII 26.06.07, 17:19
                                  z Dekalogu i, dla mnie najważniejszej, Ewangelii. Jestem przeciwny zabijaniu
                                  ludzi "za karę".
        • przemyslaw.rokicki Re: Rozumiem, że nie byłoby przestępstwem zaopatr 15.06.07, 13:50

          > Ale jesteś mądry. Twoje niesamowite argumenty aż ociekają debilizmem.
          > Ale spoko, poczekamy aż ciebie napadną i za to, że sie obronisz będąc cię ciąga
          > ć
          > po sądach, a potem może i skażą. Wtedy oczywiście będziesz narzekać jakie to
          > Zero niedobre, prawda? I wtedy też bezie źle. Śmiejecie sie z PIS-u a jesteście
          > tak samo zacietrzewieni jak Giertych w sprawie pedałów.


          czy wiesz na czym polega przestepstwo zaklocenia miru domowego ?
          • toja3003 tak, podałem taki przykład, dwururka go rozwiąże 15.06.07, 14:18
      • augustus_germanicus_caligula 6.00 wchodzi CBA a ja ich z magnum ciach 15.06.07, 10:27
      • sulineczka Re: Rozumiem, że nie byłoby przestępstwem zaopatr 15.06.07, 17:09
        sto sie bronisz przed listonoszem ??? Az taki brutal ??? na twoim miejscu juz
        dawno zlozylbym zazalenie na pocznie i w komisariacie !
    • marszal80 Re: Kodeks Ziobry na ostro 15.06.07, 09:22
      zaostrzenie kar jest nosme medialnie i spolecznie, ale moze warto sie nad tym
      chwile zastanowic, jaka korzysc bedzie mialo spleczenstwo z tego ze wroci do
      niego byly wiezien ktory przesiedzial w przeludnionej celi na trzeciej pryczy
      pod sufitem kilka lat wychodzac z niej tylko na godzine, na pewno czlowiek taki
      przebywajac w tak aspolecznym srodowisku pozbawiony jakielkolwiek intymnosci
      nie jest udanym produktem resocjalizacji polskiego wieziennictwa, pojecie to
      istnieje tylko w podrecznikach akademickich, gdy wiecen ma do dyspozycji dwa
      metry kwadratowe przestrzeni zyciowej pojecie to nie jest iluzja, potem taki
      czlowiek wychodzi spowrotem do ludzi, nie chodzi o to aby ludzie siedzacy w
      wiezieniu mieli jak w hotelu, ale o to ze jak juz wyjda z tego wiezienia to nie
      beda przenosic traumy wiezennej i krzywdzic w ten sposob kolejnych ludzi,
      zastanawia mnie rowniez kara bezwzglednego dozywocia, strasznie okrotna kara za
      narawde okrotne zbrodnie, wspolczolbym jednak wiezniom ktorzy mieliby z takim
      czlowiekiem zyc, co powstrzymywaloby takiego czlowieka przed kolejnymi
      zbrodniami majac w swiadomosci ze i tak juz nic wiecej zrobic mu nie moga,
      kolejne morderstwa juz w wiezieniu nie wiazaly by sie z wydluzeniem kary bo po
      prostu sie nie da, marchewka w postaci wyjscia z wiezienia po 35 latach jest
      jakims sposobem poskromienia zbrodniczej natury takiego czlowieka,
    • jukot Re: Kodeks Ziobry na ostro 15.06.07, 09:38
      ....niewatpliwie, sasiad musialby byc bezmozgowcem ,zeby przyjsc z pretensjami
      do takiego geniusza....
    • human77 Re: Kodeks Ziobry na ostro 15.06.07, 11:07
      czyli można już zrobić sobie czarcią zapadkę? i zaminować wejście aby nikt nie
      wtargnął do domu? a potem rozesłać zaproszenia hahaha
    • szarotka5 Kodeks Ziobry na ostro 15.06.07, 11:28
      Zatrzymam się tylko na jednym wątku - utrata samochodu prowadzonego po zużyciu
      alkoholu.
      W Szwajcarii funkcjonuje to prawo od dawna dla sprawców wykroczeń po alkoholu.
      Samochód w takim przypadku jest narzędziem zbrodni na równi z bronią palną,
      nawet potencjalnej więc przepadek narzędzia zbrodni jest oczywisty.
      • anuukk Re: Kodeks Ziobry na ostro 15.06.07, 12:22
        A Polacy jak małpy mają robić to co Szwajcarzy, warto by się najpierw
        przypatrzyć jak to funkcjonuje.
        Samochód NIE JEST narzędziem zbrodni i nigdy nie będzie, nawet jeśli wprowadzą
        ten kodeks, po więcej wyjaśnień odsyłam do KK.

        Przy karze dożywotniego pozbawienia wolności przedterminowe zwolnienie możliwe
        jest NAJWCZEŚNIEJ po 25 latach, sąd może tą granice podnieść. Może warto się
        zastanowić, czy na pewno chcemy odbierać ludziom całą nadzieje, mając
        świadomośc, że nigdy nie wyjdą na wolność nic nie będzie ich w stanie okiełznać,
        kiedy znajdą się już w więzieniu.

        • wielki_czarownik Bzdury pleciesz 15.06.07, 20:03
          Co to znaczy "nic nie będzie ich w stanie okiełznać kiedy znajdą się już w więzieniu"?? To lewacki bełkot. Od tego jest strażnik, żeby takiemu przylał raz i drugi pałą i tyle. Będzie nadal fikał? To na resztę życia w kaftan i po sprawie!
    • mobydickzolsztyna Re: Kodeks Ziobry na ostro 15.06.07, 11:35
      Przejrzyjcie powyższe posty.
      Jeśli TO nie jest "plucie jadem", no to CO można tak nazwać?

      Czy, gdyby to nienawistne PiS ZMNIEJSZYŁO rygoryzm Prawa - nie przyjęlibyście
      tego z JESZCZE WIĘKSZĄ wściekłością?

      Po prostu teraz nie ma możliwości dyskusji nad sensownością JAKICHKOLWIEK
      projektów, bo reakcja na nie będzie wynikać z ich sensowności, czy
      bezsensowności - lecz WYŁĄCZNIE z tego, Kto je zaproponował!

      Ciągle słyszę jak lewaki twierdzą, że to prawica jest "chora na nienawiść".
      Więc JESZCZE RAZ przeczytajcie posty - czy one wszystkie nie są "chore na
      nienawiść"?

      Zaś co do meritum: - ja nie jestem prawnikiem, więc ograniczę się tylko do
      OŚWIADCZENIA:
      - i ja i chyba wszystkie Osoby, które znam (a wśród nich także paru "komuszków",
      których szanuję, bo to akurat porządni,uczciwi Ludzie) od wielu lat
      oczekiwaliśmy ZAOSTRZENIA karalności!

      No chcemy wreszcie KOŃCA z pychą przestępców.
      Chyba ciągle widzicie DUMĘ przestępców w Sądach, pokazywanie Nam - "Frajerom"
      środkowego palca (poprzez obiektywy reporterów)?

      JAKI powinien być rygoryzm Prawa?

      Stanowczo twierdzę, że tak długo powinien być on zaostrzany, aż osiągnie taki
      poziom, że przestępcy zaczną się Prawa BAĆ!
      Bo Prawo mając RÓŻNE cechy - musi mieć TAKŻE taką właściwość, że przestępcy się
      go boją.

      A nadal jeszcze sobie z Prawa się jawnie śmieją.
    • johoho Re: Kodeks Ziobry na ostro 15.06.07, 11:49
      Dowcipne i inteligentne.Tyle tylko że w ten sposób można obśmiać wszystko.Trzeba
      sobie ustawić suwak pośrodku między konstrukcją a dekompozycją.Zmiany w kodeksie
      są konieczne.A co do kosztów podatkowych to taka "retoryka z nocnika"
      pozdrawiam.
    • garnek11 Dyletanctwo... 15.06.07, 11:50

      Co za czystej masci populizm i dyletanctwo w jednym. Komentuje i przytacza
      wyssane z palca casusy, ktore pod wladza nowelizacji KK nie mialbyby miejsca...

      Wiele razy wspominano, ze samochod zabierany bylby tylko w takim przypadku, gdy
      jest wlasnoscia osoby, ktora go prowadzi; w przeciwnym wypadku (podobnie jest z
      samochodami sluzbowymi), przylapany na goracym uczynku musialby placic grzywne o
      wartosci samochodu, ktorym zlamal okreslone w KK przepisy (alkohol, narkotyki).
    • remik.bz Co złego jest w "obronie koniecznej " ? 15.06.07, 12:35
      cytat z artykułu:
      Z cennych zmian minister wymienił też m.in. poszerzenie granic obrony
      koniecznej. Nie byłoby przestępstwem przekroczenie jej granic pod wpływem
      strachu usprawiedliwionego okolicznościami i jeśli przestępca wedrze się do
      domu (dziś sąd może odstąpić od ukarania broniącego się). - Państwo musi stać
      po stronie osoby, która się broni - podkreślił minister.

      Niech mi ktoś z przeciwników Ziobry powie co złego jest w tym pomysle ?
      (Pomijając to ,że autorem jest Ziobro)
      • drk_z Re: Co złego jest w "obronie koniecznej " ? 15.06.07, 13:04
        Co złego?
        Właściciel domu dzwoni na policję i zgłasza, że właśnie udało mu się "obronić"
        przed agresywnym sąsiadem która wdarł się do jego domu. Zupełnym przypadkiem
        jest to, że Właściciel był z sąsiadem skonfliktowany a już na pewno nie jest
        prawdą to co mówią oszczercy, że sam zaprosił sąsiada pod pretekstem
        załagodzenia konfliktu.
        • remik.bz Kto broni domu ten jest przestepca ? 15.06.07, 13:10
          drk_z napisał:

          > Co złego?
          > Właściciel domu dzwoni na policję i zgłasza, że właśnie udało mu się "obronić"
          > przed agresywnym sąsiadem która wdarł się do jego domu. Zupełnym przypadkiem
          > jest to, że Właściciel był z sąsiadem skonfliktowany a już na pewno nie jest
          > prawdą to co mówią oszczercy, że sam zaprosił sąsiada pod pretekstem
          > załagodzenia konfliktu.

          I Twoim zdaniem mamy tak głupi wymiar sprawiedliwosci ,ze się na to "złapie" ?

          A na powaznie uważasz ,ze dzisiejsza sytuacja jest prawidłowa ?
          Akceptujesz fakt ,ze przestepcą (chociaz nieukaranm , bo sąd odstapił od kary)
          sąd musi z mocy prawa oglosic człowieka , który bronił własnej rodziny czy domu
          i w stresie , w strachu , poprzez złą ocene sytuacji niestety zabił bandziora?
          >
          • drk_z Czy mordowanie w domu nie jest zabójstwem? 15.06.07, 13:26
            Tak, taki stan prawny jest właściwy, niezależnie czy morderstwo zostało
            popełnione z premedytacją czy w obronie własnej taka osoba jest zabójcą, co
            najwyżej okoliczności zdarzenia mogą spowodować, że sąd złagodzi karę lub od
            niej odstąpi.

            Żaden przepis prawa nie może zezwalać na samosąd, od ustalania winy i karania
            jest system sądowniczy państwa prawa, tym bardziej dotyczy to kary ostatecznej
            po wykonaniu której nie ma już szansy na apelację.
            • remik.bz Re: Czy obrona swego zycia jest przestępstwem ? 15.06.07, 13:48
              drk_z napisał:

              > Tak, taki stan prawny jest właściwy, niezależnie czy morderstwo zostało
              > popełnione z premedytacją czy w obronie własnej taka osoba jest zabójcą, co
              > najwyżej okoliczności zdarzenia mogą spowodować, że sąd złagodzi karę lub od
              > niej odstąpi.

              Nie jestem prawnikiem , ale wydaje mi się ,że nie masz racji.
              Kto broni własnego ( i nie tylko) życia i zabija przy tym napastnika , moim
              zdaniem nie jest przestępca.
              W projekcie Ziobry chodzi o sytuacje watpliwe, (było zagrożenie czy nie było).
              Zgodnie z Twoja logika to jesli bandyta rzuci się na mnie z nożem, to nie
              powinienem się bronic , bo mogę go przy tymm zabić. To byłaby paranoja.
              A Ziobro mówi "masz prawo się bronic jak potrafisz, wszelkie konsekwencje
              ponosi napastnik".
              >
              > Żaden przepis prawa nie może zezwalać na samosąd, od ustalania winy i karania
              > jest system sądowniczy państwa prawa, tym bardziej dotyczy to kary ostatecznej
              > po wykonaniu której nie ma już szansy na apelację.

              Ja nie mowię o zadnym samosadzie , tylko o prawie do obrony przed zagrożeniem.
              A w czasie takiej obrony musze mieć prawo do błędu. Ja jestem ofiara. Nie moga
              na mnie spadać konsekwencje działań napastnika.
              >
              • przemyslaw.rokicki Re: Czy obrona swego zycia jest przestępstwem ? 15.06.07, 13:56

                > A Ziobro mówi "masz prawo się bronic jak potrafisz, wszelkie konsekwencje
                > ponosi napastnik".

                doprawdy?

                Wyrok z dnia 12 X 1960 r., IV 582/60, PiP 1961, z. 4-5, s. 836-838
                „przy obronie koniecznej nie ma zastosowania ani zasada subsydiarności, ani też
                zasada proporcjonalności dóbr. Osoba działająca w obronie koniecznej nie musi
                wyczerpywać innych środków w celu odparcia zamachu na dobro własne lub innej
                osoby, czyli może odeprzeć zamach wszelkimi rozporządzalnymi środkami, chociażby
                z naruszeniem proporcji między dobrem zagrożonym a poświęconym, jednakże nie
                może przekroczyć przy tym granic konieczności. W przypadku niezachowania
                warunków konieczności zachodzi przekroczenie granic obrony koniecznej.”
                Wyrok z dnia 19 IV 1982 r., II KR 67/82, Gazeta Prawnicza 1983, z.4, s.8
                „Prawo karne dopuszcza obronę konieczną również w sytuacjach, w których istnieje
                możliwość uniknięcia zamachu. Osoba napadnięta nie ma obowiązku ani ratowania
                sie ucieczką, ani też ukrywania sie przed napastnikiem, lecz ma prawo odpierać
                zamach wszelkimi dostępnymi środkami, które są konieczne do zmuszenia napastnika
                do odstąpienia od kontynuowania zamachu.”

                Wyrok z dnia 5 VII 1963 r., II K 150/63, OSNPG 1963, nr 11, poz. 148
                „napadnięty ma prawo do czynnego i samodzielnego, z naruszeniem przy tym dobra
                napastnika (zdrowia, a nawet życia), odparcia zamachu.”

                Wyrok z dnia 4 IV 1978 r., III KR 400/78, OSNPG 1979, nr 2, poz. 1
                „Konieczność użycia narzędzi i sposób obrony należy oceniać przy uwzględnieniu
                warunków, w jakich zastosowano obronę, a więc realności zamachu, a nie z pozycji
                skutków, jakie obrona ta spowodowała dla napastnika.”

                Wyrok z dnia 9 III 1976 r., III KR 21/76, OSNKW 1976, nr 7-8, poz. 89
                „Nie można nikomu odmówić prawa do tego, by trzymał napastnika na odległość za
                pomocą takiego przedmiotu, jaki sie nadarzy, choćby napastnik atakował gołymi
                rękami. Napadnięty bowiem nie ma obowiązku wdawać sie w bijatykę z napastnikiem
                i narażać sie na ciosy po to, by podjętej przez siebie obronie przed
                bezpośrednim bezprawnym zamachem nadać formę wyrównanego pojedynku.”

                Wyrok z dnia 28 I 1935 r., 1K 967/34, Zb.O. 1935, z. 9, poz. 366
                „Przekroczenie granic obrony koniecznej, tzw. nadmiar obrony (eksces
                intensywny), zachodzi przy dysproporcji pomiędzy siłą i energią napaści a
                sposobem obrony. Jeśli bezprawna napaść jest dostatecznie silna i energiczna, to
                wszelkie środki niezbędne do jej odparcia są dopuszczalne.”

                to wyroki Sadu Najwyzszego, wiecej na www.zbigniewziobro.ORG

                przed sianiem dezinformacji zaznajom sie z obecnie obowiazujacym stanem prawnym
              • krwawy.zenek Re: Czy obrona swego zycia jest przestępstwem ? 15.06.07, 21:43
                remik.bz napisał:

                > Kto broni własnego ( i nie tylko) życia i zabija przy tym napastnika , moim
                > zdaniem nie jest przestępca.

                To nie budzi najmniejszej nawet wątpliwości na gruncie obowiazującego stanu
                prawnego. Nie mozna natomiast usprawiedliwać kogoś, kto zabija bez takowego
                zagrożenia a na coś takiego chciałby pozwolić Ziobro.
        • wielki_czarownik Bzdura 15.06.07, 20:06
          1. Sędzia by musiał być totalnym debilem, żeby się na to złapać.
          2. Nie wiesz, że prowokacja wyklucza możliwość powołania się na obronę konieczną?
      • bballman Re: Co złego jest w "obronie koniecznej " ? 15.06.07, 13:08
        W obronie koniecznej nie ma nic złego, tyle że obecne unormowanie spełnia swoją
        funkcję.
        Art. 25 kodeksu karnego. § 1. Nie popełnia przestępstwa, kto w obronie
        koniecznej odpiera bezpośredni, bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro chronione
        prawem.
        § 2. W razie przekroczenia granic obrony koniecznej, w szczególności gdy sprawca
        zastosował sposób obrony niewspółmierny do niebezpieczeństwa zamachu, sąd może
        zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia.
        § 3. Sąd odstępuje od wymierzenia kary, jeżeli przekroczenie granic obrony
        koniecznej było wynikiem strachu lub wzburzenia usprawiedliwionych
        okolicznościami zamachu.
        Istotą obrony koniecznej jest możliwość poświęcenia jednego dobra (np. zdrowia,
        prawa własności) napastnika w celu ratowania innego dobra. Dobra te nie muszą
        być równej wartości, ale wymaga się żeby reakcja obronna była w jakiś sposób
        odniesiona do stopnia zagrożenia. Jeżeli sąsiad nas np. zwyzywa, albo wybije
        szybę w naszym samochodzie, to zabicie go w "obronie koniecznej" jest jawnym
        przekroczeniem jej granic i nie zasługuje na ochronę. Więc bez sensu jest tutaj
        wydzielanie strefy, w której obrona konieczna rządzi się innym reżimem (dom).
        Oprócz odpowiedzi na pytanie czy i jak będzie to też funkcjonować w innych
        miejscach, w których można zamieszkać (np. czy wtargnięcie do namiotu albo
        pokoju hotelowego też będzie tak chronione) razi tu właśnie możliwość
        nieadekwatnej reakcji w majestacie prawa ze względu na nieostrą przesłankę
        "strachu". Do tego wyłączenie bezprawności (a nie jak dotychczas karalności),
        będzie powodować taki skutek, że w ogóle nie będzie rozpatrywać się kwestii
        winy, i oceniać adekwatności reakcji - obrona konieczna - puszczamy wolno, nie
        zastanawiamy się nad szczegółami
        • remik.bz Re: Co złego jest w "obronie koniecznej " ? 15.06.07, 13:19
          bballman napisał:
          Sąd odstępuje od wymierzenia kary, jeżeli przekroczenie granic obrony
          > koniecznej było wynikiem strachu lub wzburzenia usprawiedliwionych
          > okolicznościami zamachu.

          I tu jest "pies pogrzebany".
          Dzisiaj jeśli ktos przekroczy granice obrony koniecznej pod wpływem strachu czy
          wzburzenia, to jest przestępca , tyle ,ze się go nie karze.
          A Ziobro uważa , ze nie jest przestępca. Nie ma wiec z definicji
          problemu "karac czy nie karac".
          I ja się zgadzam z Ziobrą.
          Zgodnie z tym dzisiejszym zapisem ,to Stas Tarkowski też był przestępcą , bo
          zabił porywaczy pod wpływm strachu . A przecież nie musiał ich zabijać (mógł np
          zabrać im konie i wielbłady i zwiać z Nel).
          Czyli wprawdzie przekroczył granice obrony koniecznej , ale mozna odstapić od
          ukarania Stasia -przestępcy.
          • drk_z Re: Co złego jest w "obronie koniecznej " ? 15.06.07, 13:41
            Przeczytałeś {i zrozumiałeś} całą wypowiedź bballmana cy tylko jeden akapit?
            Bo powtarzasz tezy które on już obalił.

            Co do sytuacji z "Pustyni i w Puszczy".
            Po pierwsze - dokonano zamachu na Stasia i Nel w celu pozbawienia ich wolności,
            zagrożone także było ich życie bezpośrednio {był rozważany projekt żeby ich
            rzucić lwu na pożarcie} oraz pośrednio {trudy dalszej podróży, niepewna
            perspektywa uwolnienia}, mieli więc prawo do obrony koniecznej.
            Ponieważ derwisze byli uzbrojeni zarówno w broń palną jaki i białą, mieli
            przewagę liczebną oraz zdecydowani byli utrzymać stan zniewolenia Stasia i Nel,
            użycie broni palnej nie było przekroczeniem obrony koniecznej, co nie zmienia
            faktu, że Staś _był_ zabójcą.
            • remik.bz Staś Tarkowski przekroczył granice obrony konieczn 15.06.07, 14:09
              drk_z napisał:
              Co do sytuacji z "Pustyni i w Puszczy".
              > Po pierwsze - dokonano zamachu na Stasia i Nel w celu pozbawienia ich
              wolności,
              > zagrożone także było ich życie bezpośrednio {był rozważany projekt żeby ich
              > rzucić lwu na pożarcie} oraz pośrednio {trudy dalszej podróży, niepewna
              > perspektywa uwolnienia}, mieli więc prawo do obrony koniecznej.
              > Ponieważ derwisze byli uzbrojeni zarówno w broń palną jaki i białą, mieli
              > przewagę liczebną oraz zdecydowani byli utrzymać stan zniewolenia Stasia i
              Nel,
              > użycie broni palnej nie było przekroczeniem obrony koniecznej, co nie zmienia
              > faktu, że Staś _był_ zabójcą.


              No to pobawmy sie dalej.
              Otóż wg dzisiejszych kryteriów Staś przekroczył zdecydowanie granice obrony
              koniecznej i nie tylko jest zabójcą , ale pospolitym mordercą ( a nie bohaterem
              jak uczono w szkołach)
              1- Stas strzelał do porywaczy gdzy nie było żadnago bezpośredniego zagrożenia
              życia ani Stasia ani Nel. Porywacze nie chcieli ich nawet zabić tylko sprzedać
              w niewolę.
              2-Stas ich nie musiał zabijac porywaczy. Mógł zabarać im np "środki
              transportu"(konie , wielbłady) i normalnie zwiac
              3- Staś nie próbował żadnych innych rozwiązań - mógł np negocjować z
              porywaczami i ostrzec ich ,ze bedzie strzelał, że jest dobrze uzbrojony. Pewnie
              by odpuscili wtedy.
              4- Stać działał z premedytacją , całą akcję zaplanował. Kradł wcześniej naboje
              do sztucera i tylko czakał na okazję
              5 Stas był "snajperem" , swietnie strzelał. Mógł strzelać w nogi np , ale nie
              ten "morderca" strzelał tak żeby zabic
              6-Staś dysponował przewaga techniczną. Miał nowoczesny sztucer belgijski a
              porywacze dwa stare karabiny (Indris i Gebhr) oraz broń białą )dwaj Beduini
              7- Stas nie oddał strzału ostrzegawczego w górę , nie uprzedził
              głosem "uwaga ,będę strzelał"
              8- Po oddaniu strzałów nie spawdził czy porywacze żyją , nie udzielił im
              pierwszej pomocy medycznej
              mozna tak dalej ....
              Pozdr.
              • przemyslaw.rokicki skoncz juz ten belkot 15.06.07, 14:23
                z podrecznika I prezesa Sadu Najwyzszego Lecha Gardockiego

                "„pojęcie „niewspółmierności obrony” należy interpretować wąsko, aby zbytnio nie
                ograniczyć prawa do obrony. Przy takiej interpretacji będzie działaniem w ramach
                obrony koniecznej np. Zabicie lub zranienie napastnika usiłującego pozbawić
                człowieka wolności lub spowodować u napadniętego uszkodzenie ciała. Podobnie
                rzecz, będzie obroną konieczną uszkodzenie ciała napastnika usiłującego dokonać
                kradzieży, jeżeli nie chodzi o kradzież rzeczy niewielkiej wartości. Podobnie
                należałoby ocenić spowodowanie śmierci osoby usiłującej dokonać rozboju.” "

                Zazenowany ignorancja PiSuarow Przemek
                • remik.bz Odpowiedz mi "po ludzku" 15.06.07, 14:32
                  przemyslaw.rokicki napisał:

                  > z podrecznika I prezesa Sadu Najwyzszego Lecha Gardockiego
                  >
                  > "„pojęcie „niewspółmierności obrony” należy interpretować wąs
                  > ko, aby zbytnio nie
                  > ograniczyć prawa do obrony.
                  Przy takiej interpretacji będzie działaniem w ramac
                  > h
                  > obrony koniecznej np. Zabicie lub zranienie napastnika usiłującego pozbawić
                  > człowieka wolności

                  A teraz odpowiedz mi "po ludzku" nie podpierając się żadnym Prezesem.
                  Dlaczego Staś , który działał przecież bardzo świuadomie , rozwaznie ,
                  spokojnie nie celował (snajper !!) nie strzelał po prostu w nogi porywaczy?
                  Przecież obronił by siebie i Nel skutecznie a porywacze by zyli.
                  • drk_z Re: Odpowiedz mi "po ludzku" 15.06.07, 14:36
                    Bo mógł zranić konie a te były mu potrzebne.

                    Proste?
                  • eti.gda Re: Odpowiedz mi "po ludzku" 15.06.07, 18:54
                    remik.bz napisał:

                    >> A teraz odpowiedz mi "po ludzku" nie podpierając się żadnym Prezesem.
                    > Dlaczego Staś , który działał przecież bardzo świuadomie , rozwaznie ,
                    > spokojnie nie celował (snajper !!) nie strzelał po prostu w nogi porywaczy?
                    > Przecież obronił by siebie i Nel skutecznie a porywacze by zyli.

                    Żyli? A co miałby z rannymi zrobić? Wieźć ich ze sobą, pielęgnować, a oni, jak
                    wydobrzeją, zabiją go? Z pewnością zostawiłby ich na pustyni, a oni skapieliby
                    z głodu i pragnienia, albo zostaliby pożarci przez lwy i hieny. Nie porównujmy
                    warunków w cywilizowanym kraju, w XXI wieku, ze stosunkami w afrykańskiej
                    dziczy, w czasie toczącej się wojny kolonialnej!
              • drk_z Re: Staś Tarkowski przekroczył granice obrony kon 15.06.07, 14:29
                1. Wieźli ich do Smaina aby ten mógł wymienić ich na swoją żonę i dzieci - gdyby
                oczywiście chciał to zrobić co jest wątpliwe,
                2. Przewaga liczebna uzasadnia użycie środków nadzwyczajnych,
                3. Po co miał ich ostrzegać o tym że broń posiada skoro sami mu ją dali,
                4. Paczkę naboi dostał od porywaczy,
                5. Postrzał w nogę tylko nieznacznie zmniejsza zdolność człowieka do użycia
                broni palnej,
                6. A oni przewagą liczebną i potencjalną zakładniczkę, sztucer po dwu strzałach
                trzeba przeładować, jeden strzał do lwa, aby uratować siebie i Nel musiał
                "unieszkodliwić" 5 przeciwników {nie był pewien Chamisa}, czyli musiał dwa razy
                przeładować broń, gdyby strzelał niecelnie mogliby go spokojnie zakłuć pikami,
                7. Nie był policjantem, nie obowiązywały go przepisy o użyciu broni,
                8. Tym się zajął Kali - zdaje się że przed jego interwencją niektórzy jeszcze żyli.
                Można tak dalej, tylko po co?
                • remik.bz Re: Staś Tarkowski przekroczył granice obrony kon 15.06.07, 14:44
                  drk_z napisał:

                  > 1. Wieźli ich do Smaina aby ten mógł wymienić ich na swoją żonę i dzieci -
                  gdyb
                  > y
                  > oczywiście chciał to zrobić co jest wątpliwe,
                  > 2. Przewaga liczebna uzasadnia użycie środków nadzwyczajnych,
                  > 3. Po co miał ich ostrzegać o tym że broń posiada skoro sami mu ją dali,
                  > 4. Paczkę naboi dostał od porywaczy,
                  > 5. Postrzał w nogę tylko nieznacznie zmniejsza zdolność człowieka do użycia
                  > broni palnej,
                  > 6. A oni przewagą liczebną i potencjalną zakładniczkę, sztucer po dwu
                  strzałach
                  > trzeba przeładować, jeden strzał do lwa, aby uratować siebie i Nel musiał
                  > "unieszkodliwić" 5 przeciwników {nie był pewien Chamisa}, czyli musiał dwa
                  razy
                  > przeładować broń, gdyby strzelał niecelnie mogliby go spokojnie zakłuć
                  pikami,
                  > 7. Nie był policjantem, nie obowiązywały go przepisy o użyciu broni,
                  > 8. Tym się zajął Kali - zdaje się że przed jego interwencją niektórzy jeszcze
                  ż
                  > yli.
                  > Można tak dalej, tylko po co?

                  Myslę ,że nie tylko dla zabawy. Po prostu irytuja mnie sprawy zwiazane
                  z "przekroczeniem granic obrony koniecznej". Oczywiście ,ze uważam Stasia za
                  bohatera , ale wyobrażam sobie "oczyma duszy" wystąpienie cwanego i dobrze
                  opłacanego prawnika porywaczy w sprawie , która dla mnie jest oczywista.
                  Zmiany Ziobry moim zdaniem tę "oczywistość" wzmacniaja.
                  Nie rozumiem po prostu dlaczego jest tak wsciekły atak na te zmiany ( bo na
                  Ziobrę- to wiadomo)

                  Tak nawiasem Staś dostał od porywaczy jeden nabój . Resztę wcześniej ukradł.
                  Porywacze mysleli ,ze jest bezbronny. Staś załadował pierwsze dwa naboje "z
                  zaskoczenia". Pozostałe dwa zdążył załadować wyłącznie dzięki
                  swojemu "wyszkoleniu". Beduini rzucili się na niego z bronia białą mysląc ,że
                  zdążą przed przeładowaniem .I słusznie zauważyłeś ,że Stas nie był sam . Pomógł
                  mu Kali. O ile pamiętam(nie mam pewności) "załatwił Chamisa" i dobił rannych.
                  Pozdr
                  • przemyslaw.rokicki Re: Staś Tarkowski przekroczył granice obrony kon 15.06.07, 14:52
                    r
                    > Myslę ,że nie tylko dla zabawy. Po prostu irytuja mnie sprawy zwiazane
                    > z "przekroczeniem granic obrony koniecznej".

                    ktore sprawy Cie irytuja? Walkowanych 5, nie tak jasnych zreszta ?

                    statystyki pochodzące z tygodnika Przekrój numer 39/1005.
                    75 procent broniących się to mężczyźni;
                    – 37 procent z nich jest w wieku 35–55 lat (największa grupa);
                    – 70 procent przypadków obrony koniecznej to starcie dwóch osób;
                    – 36 procent przypadków wynika z wcześniejszego konfliktu;
                    – 30 procent to przemoc w rodzinie;
                    – 66 procent napastników było pijanych w chwili ataku;
                    – 86 procent napadniętych broni się przed pobiciem;
                    – 24 procent przypadków to obrona życia;
                    – 60 procent napadniętych broni się nożem;
                    – 30 procent napastników ginie;
                    – 86 procent przypadków kończy się oskarżeniem napadniętego przez prokuratora;
                    – 91 procent takich oskarżeń sądy odrzucają i zmieniają kwalifikację czynu na
                    korzyść oskarżonego.
                    Na podstawie pracy Pawła Bachmata „Instytucja obrony koniecznej w praktyce
                    prokuratorskiej i sądowej”, Instytut Wymiaru Sprawiedliwości, Warszawa 2003,
                    analizującej 109 spraw



                    > Nie rozumiem po prostu dlaczego jest tak wsciekły atak na te zmiany ( bo na
                    > Ziobrę- to wiadomo)


                    bo to co on wprowadza rozni sie tylko i wylaczie tym od obecnego stanu prawnego
                    ze bedzie mozna swiadomie zamordowac czlowieka bedac przekonanym ze nic nam nie
                    grozi tylko dlatego ze zakluca mir domowy(przeczytaj o tym przestepstwie,
                    wystarczy ze Cie zaprosze, powiem wypie..j, a ty na to co, czemu? i juz mozna
                    powiedziec ze nie wykonujac mej woli popelniasz przestepstwo zaklocenia miru,
                    normalnie pewnie szkodliwosc spoleczna czynu uznano by jako znikoma, ale nie
                    zmienilo by to faktu ze zgodnie z tym absurdalnym projektem moglbym Cie
                    bezkarnie zamordowac). tego chcesz mistrzu ?

                    • przemyslaw.rokicki Re: Staś Tarkowski przekroczył granice obrony kon 15.06.07, 14:54
                      proponuje sie tutaj przeniesc
                      debata.zbigniewziobro.org/viewforum.php?f=4
                      bo forum gazety ma to do siebie ze szybko znika.
                    • remik.bz Re: Staś Tarkowski przekroczył granice obrony kon 15.06.07, 15:01
                      przemyslaw.rokicki napisał
                      > ktore sprawy Cie irytuja?

                      np to ,że (cytat z Twego postu) – 86 procent przypadków kończy się oskarżeniem
                      napadniętego przez prokura
                      > tora;
                      a (cytat )-91 procent takich oskarżeń sądy odrzucają i zmieniają kwalifikację
                      czyn
                      > u na
                      > korzyść oskarżonego.
                      Czyli ofiary napadu
                      Tych 91 % spraw wogóle nie powinno być. Widocznie nasze prawo jest ułomne skoro
                      prokuratorzy wnoszą takie oskarzenia .
                      • przemyslaw.rokicki Re: Staś Tarkowski przekroczył granice obrony kon 15.06.07, 15:08

                        > > u na
                        > > korzyść oskarżonego.
                        > Czyli ofiary napadu
                        > Tych 91 % spraw wogóle nie powinno być. Widocznie nasze prawo jest ułomne skoro
                        >
                        > prokuratorzy wnoszą takie oskarzenia .

                        nie prawo jest ulomne a ulomni bywaja prokuratorzy ktorzy - jak wiele na to
                        wskazuje rowneiz Ziobro - maja powazne braki w tym zakresie.
                        Ale jak zauwazyl prof. Filar wtedy nalezy zmienic prokuratora nie kodeks.
                        No chyba ze marzy Ci sie ukrecenia lba morderstwu. Odpowiedz sobie wtedy co bys
                        czul gdybys wiedzial ze nie ma szans na ukaraanie ewidentnego mordercy Twojego
                        dziecka ktore nic zlego nie zrobilo ?

                        P.
                        • remik.bz Aż 78 % niewinnyofiar jest nękanych przez "prawo" 15.06.07, 15:50
                          Piszesz o ulomnosci prokuratorów.Ale moim zdaniem to jest raczej ułomność prawa.
                          Twoja statystyka jest porażajaca.
                          Wynika z niej ,ze aż 78 % ofiar napadów ,jest niepotrzebnie oskarżanych.
                          Jeśli oskarżanych jest 86 % ofiar , to oznacza ,że tylko w 14 % prokurator nie
                          ma watpliwosci ,że nie doszło do złamania prawa.
                          A w 86 uważa ,że doszło do przestępstwa.
                          Z tych 86 % az 91% jest "uniwinniana". Czyli w praktyce na kazde 100 ofiar
                          napadów aż 78 (91% z 86 oskarzonych) jest przez prokuratorów ( a więc wymiar
                          sprawiedliwosci) uważana za przestepców.
                          A tak naprawdę tych przestepców jest 8 ( 86 - 78 = 8)
                          Czyli na 100 napadów 8 ofiar przekracza te granice obrony ,ale prawo i tak
                          "dodatkowo" gnebi 78 ofiar.
                          porazajaca statystyka.
                          Przecież prokurator musi sie opierac na jakimś "paragrafie". To znaczy ,ze ten
                          "paragraf jest do kitu ,jesli pozwala na gnebienie (bo dla Polaka-szaraka
                          spotkanie z wymiarem sprawiedliwosci to gnebienie) aż 78 niewinnych ofiar napadów.
                          Dla mnie jest ewidentne ,ze prawo w tej materii jest złe ,jesli pozwala na coś
                          takiego.
                          Ziobro ma rację a elity prawnicze -nie.
                          Przepisy o obronie koniecznej trzeba koniecznie zmienic tak by były korzystne
                          dla ofiar a nie dla napastników. By nie gnebiły dodatkowo ofiar.
                          Dzieki za tę statystyke. Będę ją zawsze przytaczał tym , którzy stwierdzą ,że
                          "Ziobro jest głupi"
                          • dean08 Re: Aż 78 % niewinnyofiar jest nękanych przez "p 15.06.07, 18:32
                            Myślenie nie boli - z jakich powodów wobec tych 14 prokurator jednak nie
                            wszczął sprawy ? Jakoś tam im paragraf pozwalał... Ponadto wprowadzenie reguły
                            wszystko albo nic nie ma racji bytu: teoretycznie masz 78 ciągany po sądach
                            kontra 8 morderców. W Twojej opcji tej 8 nie można by w ogóle oskarżyć. U nas
                            prokuratura produkuje często w takiej sytuacji akt oskarżania "na wszelki
                            wypadek" - najwyżej sąd go uniewinni. Sam prokurator nie ma jaj aby
                            zadecydować. Problem nie leży w przepisie tylko w zdalnie sterowanej
                            prokuraturze, która boi się podejmować decyzje.
                            • remik.bz Re: Aż 78 % niewinnyofiar jest nękanych przez "p 15.06.07, 19:39
                              dean08 napisał:

                              > Myślenie nie boli - z jakich powodów wobec tych 14 prokurator jednak nie
                              > wszczął sprawy ?

                              Widac nie dały się za żadne skarby pod coś podciagnąć.
                              Poniewaz myslenie nie boli ,to ja zapytam - z jakich powodów wobec tych 78
                              prokurator wszczął sprawy ?

                              eoretycznie masz 78 ciągany po sądach
                              > kontra 8 morderców.

                              Masz 86 ciaganych po sadach w tym 8 morderców.
                              Jako laik i Polak-szarak zapytam; dlaczego po sądach nie ciaga sie tylko 8
                              morderców - no powiedzmy 8 morderców i 8 niewinnych (prokurator tez ma prawo do
                              błedu)?

                              U nas
                              > prokuratura produkuje często w takiej sytuacji akt oskarżania "na wszelki
                              > wypadek" - najwyżej sąd go uniewinni.

                              I to mnie tak wkurza. Dla Ciebie to "najwyżej" a dla Polaka-szaraka traumatyczne
                              przezycie- "cos strasznego".
                              Ma juz na sumieniu cudze zycie ( chociaz tylko sie bronil) . Teraz musi sie
                              zwalniac z pracy , ponosic koszty , unikac sasiadów ( a n moze jednak to
                              morderca ten nasz Kowalski?)No i ta obawa : a jak sad mnie nie uniewinni bo jak
                              wiadomo w sadzie "udowodnic mozna wszystko".
                              Nie , jeszcze raz nie .
                              Ziobro ma rację. Prokurator nie moze miec mozliwosci oskarzania "na wszelki
                              wypadek".

                              Sam prokurator nie ma jaj aby
                              > zadecydować. Problem nie leży w przepisie tylko w zdalnie sterowanej
                              > prokuraturze, która boi się podejmować decyzje.

                              A co to mnie obchodzi. Jak ktos sie boi podejmowac decyzję to niech idzie do
                              klasztoru a nie do prokuratury.




                  • drk_z Re: Ziobro przekroczył granice rozsądku. 18.06.07, 13:10
                    > ... ale wyobrażam sobie "oczyma duszy" wystąpienie cwanego i dobrze
                    > opłacanego prawnika porywaczy w sprawie , która dla mnie jest oczywista.

                    "Cwany prawnik" zawsze może się zdarzyć, ale od tego jest sąd aby rozważyć nie
                    kruczki prawne, ale kwestię rzeczywistej winy stron.

                    > Zmiany Ziobry moim zdaniem tę "oczywistość" wzmacniaja.
                    > Nie rozumiem po prostu dlaczego jest tak wsciekły atak na te zmiany ...

                    Bo te zmiany są nawet niezgodne z logiką, skoro w Polsce nie ma kary śmierci,
                    tym bardziej nie może jej wymierzać "zwykły obywatel" a przepis wprowadzony
                    przez Ziobrę do tego właśnie by się sprowadzał - zabójstwo usankcjonowane przez
                    prawo _jest_ karą śmierci.
        • wielki_czarownik Jest jedno ale 15.06.07, 20:09
          Zanim człowiek będzie uniewinniony to czekają go lata procesów. To trzeba zmienić. Pewien radny spod Wrocławia został oskarżony (a jakże) o morderstwo bo zastrzelił jednego z grupy bandytów demolujących mu lokal i bijących klientów. Owszem - sąd go uniewinnił, ale bodajże po 2 latach!! Przez dwa lata facet nie wiedział czy nie pójdzie siedzieć na resztę życia!! To jest patologia!!
          • drk_z Re: Jest jedno ale 18.06.07, 13:15
            W moim mieście też był napad na klub, piętnastu dresów zrobiło demolkę,
            ochroniarze mieli tylko gaz ale klienci pomogli wypchnąć gnoi z lokalu. Skutek
            jest taki, że cała piętnastka ma założone sprawy - nie właściciel lokalu a ci
            którzy lokal demolowali.
            I tak powinno być!
            • krwawy.zenek Re: Jest jedno ale 18.06.07, 18:45
              Zarówno prawo, jak i praktyka sądów a Polsce są niesłychanie przychylne
              broniącym się. I słusznie. Skąd bierze się ta powtarzana bzdura, jakoby było
              odwrotnie?
              • wielki_czarownik Nie czytasz uważnie 18.06.07, 20:39
                Nie mówimy o praktyce SĄDÓW ale prokuratorów, którzy oskarżają ludzi ewidentnie niewinnych. I tu jest ból. Owszem - fajnie, że człowieka uniewinnią, ale czasu, zdrowia, nerwów i pieniędzy straconych przez proces nikt nie zwróci.
                No ale skoro prokurator nie ponosi żadnej odpowiedzialności za oskarżenie niewinnego to co się dziwić?
                Powinna być możliwość stwierdzenia przez sąd ewidentnej niewinności - tzn. widocznej już na pierwszy rzut oka. Wtedy prokurator bezpodstawnie oskarżający takiego człowieka powinien być zobowiązany do wypłacenia mu z własnej kieszeni odszkodowania. O dyscyplinarce nie wspominam.
                • krwawy.zenek Re: Nie czytasz uważnie 18.06.07, 21:22
                  wielki_czarownik napisał:

                  > Nie mówimy o praktyce SĄDÓW ale prokuratorów, którzy oskarżają ludzi
                  ewidentnie
                  > niewinnych.

                  Powtarzasz to od lat, od lat nie potrafiłeś wskazać żadnego przypadku gdy
                  oskarzono EWIDENTNIE niewinnego.


                  > Powinna być możliwość stwierdzenia przez sąd ewidentnej niewinności - tzn.
                  wido
                  > cznej już na pierwszy rzut oka.

                  Jest coś takiego - oczywista bezzasadność oskarżenia - zob. art. 339 par. 3 pkt
                  2 k.p.k. Znowu nie uważałeś na wykładzie...

                  • wielki_czarownik Re: Nie czytasz uważnie 18.06.07, 23:05
                    krwawy.zenek napisał:


                    >
                    > Powtarzasz to od lat, od lat nie potrafiłeś wskazać żadnego przypadku gdy
                    > oskarzono EWIDENTNIE niewinnego.

                    Cały czas daję przykład tego radnego spod Wrocławia.


                    > Jest coś takiego - oczywista bezzasadność oskarżenia - zob. art. 339 par. 3 pkt
                    >
                    > 2 k.p.k. Znowu nie uważałeś na wykładzie...
                    >

                    To nie to samo, gdyż nie przewiduje żadnej sankcji dla prokuratora.
                    • krwawy.zenek Re: Nie czytasz uważnie 18.06.07, 23:07
                      "Cały czas dajesz", ale nic to nie daje, bo miał być przykład EWIDENTNIE
                      niewinnego, a w tym przypadku mowy nie ma o "ewidentności".
                      • wielki_czarownik Re: Nie czytasz uważnie 18.06.07, 23:09
                        Nie ma? A jak wedle Ciebie powinna wyglądać ewidentna obrona konieczna?
                        Kilku gnojów z prętami tłucze ludzi w lokalu i rozwala cały budynek i to niby nie jest ewidentna obrona konieczna?
                        • krwawy.zenek Re: Nie czytasz uważnie 18.06.07, 23:11
                          wielki_czarownik napisał:

                          > Nie ma? A jak wedle Ciebie powinna wyglądać ewidentna obrona konieczna?

                          Zajrzyj sobie do art. 25 par. 1 k.k. Aż dziw, że dotychczas tego nie zrobiłeś.


                          > Kilku gnojów z prętami tłucze ludzi w lokalu i rozwala cały budynek i to niby
                          n
                          > ie jest ewidentna obrona konieczna?

                          Tłuczenie ludzi prętami?
                          Chyba nie to miałeś na myśli.

                • drk_z Re: Nie czytasz uważnie 20.06.07, 13:00
                  Prokuratorzy oskarżają niewinnych!!!! Co Ty człowieku bredzisz!!!! To jest
                  niemożliwe pod rządami wielkiego prokuratora Ziobry :-D

                  Zanim się wypowiesz przemyśl dokładnie co chciałeś wyrazić, bo z tego co piszesz
                  wynika, że prokurator generalny Ziobro chce aby sądy sankcjonowały lincz,
                  ponieważ prokuratorzy {którzy mu przecież podlegają} znęcają się nad osobami
                  broniącymi swojego majątku lub nawet życia. O wiele prościej byłoby gdyby wydał
                  swoim pracownikom odpowiednie instrukcje ;-)
    • wesoly_siewca_pesymizmu Re: Kodeks Ziobry na ostro 15.06.07, 12:52
      "Nie wymienił innego ciekawego pomysłu z projektu: żeby sądy obligatoryjnie
      orzekały przepadek samochodu, jeśli kierowca ma we krwi narkotyki lub co
      najmniej 0,5 promila alkoholu."

      Nie wiem, czy to tylko skrót dziennikarski czy faktyczny projekt prawa. Jeśli to
      drugie, to większej bzdury jak żyję nie słyszałem. Część narkotyków jest możliwa
      do wykrycia nawet w kilka tygodni czy miesięcy od przyjęcia...
      Nie wspomnę już o przypadkach niektórych leków czy substancji zawartych w
      pożywieniu. (np mak).
      Pozdrawiam gorąco wszystkich którzy wkrótce stracą swoje cztery kółka.
    • przemyslaw.rokicki .. >> co za bezczelne klamstwo ! << 15.06.07, 13:08
      "
      Minister tłumaczył posłom, że rządowa nowelizacja jest konieczna, żeby poprawić
      zły kodeks karny z 1997 r., który łagodząc prawo, przyczynił się do wzrostu
      przestępczości."

      klamstwo!
      Przestepczosc regularnie spada, wystarczy spojrzec na statystyki na stronie
      glownej komendy policji!

      A co do obrony koniecznej, obecnie prawo zezwala nawet zabic. Nie wolno tego
      zrobic TYLKO wtedy gdy mamy swiadomosc ze nasze zycie lub zdrowie nie jest
      zagrozone.Tak wiec nowelizacja ta (ktora bedzie trzeba po glosnych zabosjtwach
      zmieniac) wprwadza instytucje swiadomego bezkarnego morderstwa, ktora zobrona
      koneiczna a ni w sensie spolecznym ani karnym nie bedzie miala nic wspolnego.

      polecam poczytac 60 wyrokow SN na temat orbony na ZbigniewZiobro.ORG

      P.
      • remik.bz Ofiara musi przeprowadzić dokładna analizę sytuacj 15.06.07, 13:37
        przemyslaw.rokicki napisał:
        A co do obrony koniecznej, obecnie prawo zezwala nawet zabic. Nie wolno tego
        > zrobic TYLKO wtedy gdy mamy swiadomosc ze nasze zycie lub zdrowie nie jest
        > zagrozone.

        Czyli gdy do mojego domu w nocy wejdzie jakis facet i powie ,ze chce zgwałcic
        moja 10 letnia córke , to ja mam na spokojnie analizowac sytuację ? I jesli źle
        zanalizuję (np facet robil sobie jaja) ,to bedę przestępca. A sąd ewentualnie
        odstapi od wymierzenia mi kary.
        To ja jednak wolę propozycje Ziobry. Uważam ,ze nie tylko mam prawo , ale wręcz
        obowiazek bronic córki wszelkimi sposobami a nie "analizować" wpierw.Bo po
        analizie może byc za późno.
        (Dobrze chociaż,że nie musze przed podjęciem akcji obronnej kontaktowac się z
        prawnikiem czy zagladać do kodeksu)
        • przemyslaw.rokicki Re: Ofiara musi przeprowadzić dokładna analizę sy 15.06.07, 13:40

          > Czyli gdy do mojego domu w nocy wejdzie jakis facet i powie ,ze chce zgwałcic
          > moja 10 letnia córke , to ja mam na spokojnie analizowac sytuację ? I jesli źle
          >
          > zanalizuję (np facet robil sobie jaja) ,to bedę przestępca.

          skoro nie jestes w stanie przyswoic 15 stron tekstu to chociaz przeczytaj
          streszczenie art o obronie koneicznej a dopiero pozniej sie wypowiadaj bo nie
          bede sie ustosunkywowywal do demagogicznego nie majacego w prawie oparcia belkotu.

          Pozdrawiam
          P.
          • remik.bz Typowo "elitarne" podejście do sprawy 15.06.07, 13:55
            przemyslaw.rokicki napisał:

            >
            > > Czyli gdy do mojego domu w nocy wejdzie jakis facet i powie ,ze chce zgwa
            > łcic
            > > moja 10 letnia córke , to ja mam na spokojnie analizowac sytuację ? I jes
            > li źle
            > >
            > > zanalizuję (np facet robil sobie jaja) ,to bedę przestępca.
            >
            > skoro nie jestes w stanie przyswoic 15 stron tekstu to chociaz przeczytaj
            > streszczenie art o obronie koneicznej a dopiero pozniej sie wypowiadaj bo nie
            > bede sie ustosunkywowywal do demagogicznego nie majacego w prawie oparcia
            belko
            > tu.
            >
            > Pozdrawiam
            > P.

            No cóz reprezentujesz typowo "elitarne" podejście do sprawy. Ty jesteś
            ten "madry", specjalista w swojej dziedzinie a je ten "głupi" Polak-szarak ,
            ktoremu nie warto nic tłumaczyć. Bo i tak nie zrozumie.
            A poza tym "wiadomo powszechnie" ,ze sprawy prawne wymagaja wyłącznie
            prawniczego zargonu, wiec "motłoch" go z definicji nie zrozumie. Nalezy więc
            zdanie "motłochu" olac.
            I dlatego PiS wygrywa wybory a Ziobro ma mocne poparcie Polaków -szaraków .
            • przemyslaw.rokicki Re: Typowo "elitarne" podejście do sprawy 15.06.07, 13:57

              > No cóz reprezentujesz typowo "elitarne" podejście do sprawy. Ty jesteś
              > ten "madry", specjalista w swojej dziedzinie a je ten "głupi" Polak-szarak ,
              > ktoremu nie warto nic tłumaczyć. Bo i tak nie zrozumie.
              > A poza tym "wiadomo powszechnie" ,ze sprawy prawne wymagaja wyłącznie
              > prawniczego zargonu, wiec "motłoch" go z definicji nie zrozumie. Nalezy więc
              > zdanie "motłochu" olac.
              > I dlatego PiS wygrywa wybory a Ziobro ma mocne poparcie Polaków -szaraków .


              ku..a mac! przeczytales czy nie? tam masz opisane jak to wyglada w naszym
              prawie, nie moje poglady czy ziobro poglady ale obecnie obowiazujacy stan
              prawny, przeczytaj, pomysl dwa razy i dopiero wtedy sie odzywaj/

              P.
        • bballman Re: Ofiara musi przeprowadzić dokładna analizę sy 15.06.07, 13:50
          Nie masz niczego analizować. Tylko, że zasady funkcjonowania w społeczeństwie
          wymagają adekwatnej reakcji. Jeżeli ktoś wejdzie Ci do domu, to powinieneś go
          wygonić albo pochwycić i przytrzymać do przyjazdu policji, a nie wymierzać mu
          sprawiedliwość. Jeśli jest agresywny możesz np. wziąć nóż czy inne niebezpieczne
          narzędzie, większość ludzi jednak boi się właściciela domu z nożem, a nie na
          widok intruza od razu wyciągać dubeltówkę i strzelać.
        • drk_z Re: Ofiara musi przeprowadzić dokładna analizę sy 15.06.07, 14:07
          Przeczytaj co napisałeś - nie chcesz być przestępcą - no jasne, a kto by chciał?

          Tyle tylko, że to nie Ty jesteś od ustalania czy popełniłeś przestępstwo czy
          nie. Na tym polega _prawo_, a gdy każdy sam ustala swój stopień winy to jest
          _bezprawie_.
          • remik.bz Ale prawo mozna zmieniac, to od nas tylko zalezy 15.06.07, 14:16
            drk_z napisał:

            > Przeczytaj co napisałeś - nie chcesz być przestępcą - no jasne, a kto by
            chciał
            > ?
            >
            > Tyle tylko, że to nie Ty jesteś od ustalania czy popełniłeś przestępstwo czy
            > nie. Na tym polega _prawo_, a gdy każdy sam ustala swój stopień winy to jest
            > _bezprawie_.

            OK , tyle ,że prawo mozna zmieniać.
            Mogą to zrobić wybrani prezez nas w demokratycznych procedurach nasi
            przedstawiciele (Sejm , Senat , Prezydent)
            I właśnie Ziobro chce spróbowac zmienić prawo , mając poparcie Polaków-szaraków
            i przy zdecydowanym (chyba z uwagi nba osobe autora zmian)) sprzeciwie "elit".
            • drk_z Re: Ale prawo mozna zmieniac, to od nas tylko zal 15.06.07, 14:34
              Chce uczynić Polskę krajem gdzie bez _żadnych_ konsekwencji będzie można w swoim
              domu zabić praktycznie każdego {no może oprócz osób zameldowanych}.
              Bo przecież gość, którego do siebie zaprosiłeś, również może Cię wprawić w stan
              strachu. Nieprawdaż?
            • krwawy.zenek Re: Ale prawo mozna zmieniac, to od nas tylko zal 15.06.07, 21:53
              remik.bz napisał:

              > OK , tyle ,że prawo mozna zmieniać.

              Można i trzeba. Alke na lepsze. Zmiany proponowane przez Ziobrę są zmianami na
              gorsze i to drastycznie na gorsze.

              > I właśnie Ziobro chce spróbowac zmienić prawo , mając poparcie Polaków-
              szaraków

              Zwłaszcza takich jak ty, którym daje się na talerzu tekst, a im nawet nie chce
              sie go przeczytać, co dopiero pojąć.

        • carlfrost Re: Ofiara musi przeprowadzić dokładna analizę sy 15.06.07, 15:45
          Masz racje powinnienieś wyjąć broń którą zawsze trzymasz załadowaną i gotową do
          użycia pod poduszką i strzeklic mu w głowę od razu bez namysłu, człowieku takie
          przykłdy jak podany przez ciebie nie istnieją , jak chcesz masz inny
          zapraszam ciebie do domu po czym kazę ci się wynosić ty mówisz że nie
          wyjdzioesz, strzelam do ciebie )bo przecież napewno chciałes mnie zabić,
          inaczej byś wyszdł , nie ??) , czy to tez nazwiesz, obroną konieczną ???????
    • l.o.r.t.e.a Prawnicze bagienko znowu się gotuje? Najpewniejszy 15.06.07, 13:52
      że Ziober ma rację.

      Zolle i inne Widackie interes bandyty zawsze miały, mają i będą mieć wyżej od
      interesu uczciwego człowieka.
      • albacor Re: Prawnicze bagienko znowu się gotuje? Najpewni 15.06.07, 14:34
        Szkoda że nie przewidziano kar za głupie i nieopdpowiedzialne wypowiedzi
        ministrów , w tym Zera
        • karbat Re: kacze prawo na miare PIS uaru 15.06.07, 15:07
          > msyrena napisał:
          >
          > > pomysły są SUPER !!! :)
          > > Czyli mogę zrobić tak : pożyczę samochód od sąsiada , którego nie lubię
          > (bo
          > > uśmiecha się zawsze do mojej wstrętnej żony), dam się złapać "po kielisz
          > ku".
          > > Sąd auto sąsiadowi zabierze...sąsiad przyjdzie do mnie z pretensjami...a
          > ja
          > > go zabiję ze strachu!
          >

          czego sie spodziewacie po kaczych PIS uarach i min . O ,

          ze to dyletanci to fakt ale ,zeby sie az tak bawic
          za ciezkie pieniadze podatnika to dranstwo i skandal .
    • arturcz74 Re: Kodeks Ziobry na ostro 15.06.07, 15:12
      W tej chwili jeśli posiadam psa a posesja nie jest oznaczona, to bandyta
      pogryziony przez psa ma prawo zasądzić ode mnie odszkodowanie.
      Po zmianie przepisów takiego złodzieja trzeba będzie po prostu dobić :)
      • pies_na_prawizne Re: Zioberkiewicz 15.06.07, 15:30
        teoria to jedno a praktyka to drugie, a tak w ogole twoja autoreklama jest do D
        U P Y
    • poglodzio Re: Kodeks Ziobry na ostro 15.06.07, 16:08
      pomysły są dobre, wszystko zależy od wykonania
    • timoszyk Re: Kodeks Ziobry na ostro 15.06.07, 18:38

      Przestepca za kratami, z punktu widzenia adwokata, to czlowiek bezuzyteczny.
      Najlepiej, gdy popelnia przestepstwo co rok, placi adwokatowi za obrone,
      odsiaduje kilka miesiecy i tak w kolko. Nie oczekujmy wiec od prawniczego lobby
      pochwaly dluzszych wyrokow. Nie wspomnie, ze martwy zloczynca nie daje
      adwokatowi juz zadnej nadziei.
      Polski kodeks karny roi sie od roznych dziwologow. Na przyklad wolno skazac na
      15 lat, wolno na 25, ale juz nie na 17, czy 26. Wskazuje to na uprzywilewanie
      liczb podzielnych przez 5, ale nie przekraczajacych 25.
      Konfiskata samochodu, tak zreszta jak kazda konfiskata, nie moze brac sie
      jedynie z faktu, ze samochod posluzyl jak "narzedzie zbrodni". Moze byc taki
      samochod dorobkiem zycia calej rodziny, a nawet paru pokolen. To ze ktos w niego
      wsiadzie nie moze oznaczac zaprzepaszczenia tego dorobku. W ten sposob pozbawia
      sie korzysci takze ewentualnych spadkobiercow.
      Osobiscie nie wiem jak bym zareagowal, gdyby ktos zaatakowal mnie we wlasnym
      domu. W kazdym razie, nie sadze, bym to ja mial odpowiadac za swe czyny wobec
      napastnika. Kto na mnie napada, musi liczyc sie ze wszystkimi tego
      konsekwencjami. Oczywiscie, pozostaje definicja tego, co jest napadem. Jesli
      przyjdzie do mnie sasiad, pokloci sie ze man o cos, a ja mu wbije noz w plecy,
      to trudno nazwac to napascia. Wiec skoncetrowalbym sie na tej definicji, ktora
      zdaje sie byc nieznana uczestnikom tej dyskusji.
      Jaka wlasciwie jest funkcja kary wiezienia, odstraszanie, czy zapobieganie
      nastepnym zbrodniom? Zapewne i jedno i drugie. Chcialbym zobaczyc jakies twarde
      dane na temat recydywy wypuszczanych zbrodniarzy. Jakos nikt nie kwapi sie z ich
      ujawnianiem. Jesli dwa lata wiezienia czyni ze zloczyncy baranka, to oczywiscie
      nie warto go trzymac dluzej, ale jesli czesto popelnia nastepna zbrodnie, to
      lepiej go nie wypuszczac. Dyskusja musi byc pragmatyczna i nie powinna
      koncentrowac sie na cechach osobowych pana Ziobro.

      Wac
      • dean08 Re: Kodeks Ziobry na ostro 15.06.07, 18:50
        W Polsce - m.in. dzięki ziobropodobnym ideeom, resocjalizacja staje się fikcją
        (przeludnione więzienie, wymieszanie skazanych, brak instruktorów itp.). Na
        fali "wsadzać" zapomina sie o tym, że ci ludzie kiedyś wyjdą - nawet jeśli
        skuteczność resocjalizacji wynosi 50 % (nie znam dokładnej statystyki) to
        oznacza, że jest to sukces. W innej opcji za pierwsze przestępstwo dożywocie
        lub KS - po co ryzykować, że popełni drugie ?
      • obseerwator Re: Kodeks Ziobry na ostro 15.06.07, 20:13
        timoszyk napisał:

        >
        > Przestepca za kratami, z punktu widzenia adwokata, to czlowiek bezuzyteczny.


        misiu złoty, propozycje Ziobry to eldorado dla adwokatów.

        im większe zagrożenie karą - tym szybciej znajdują się pieniądze na adwokatów.

        jeśli za drobną kradzież przewidziane są "zawiasy" to po co adwokat ?

        jak grozi wysoka odsiadka , adwokat jest niezbędny.

        zatem z punktu widzenia adwokatury, projekt jest super - tak z resztą jak
        koncepcja sądów 24-godzinnych.


        tyle, że ten projekt jest wyjątkowo szkodliwy dla społeczeństwa
    • gnom50 Kodeks Ziobry na ostro 15.06.07, 19:35
      a moze pan minister w swojej wnikliwosci przyjrzy sie badaniu osmologicznemu jako podstawie do wsadzania ludzi do wiezienia.czy one napewno sa bezstronne i nie ma mozliwosci manipulacjiprzy pobieraniu probek.no chyba ze wierzy sie w to ze policja jest krystaliczna.pozdrawiam
    • antepavelic1 Dość już mamy twojego populizmu 15.06.07, 20:39
      Pocałuj mnie w de i spier-dalaj

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka