Dodaj do ulubionych

Nasza piękna transformacja

16.09.07, 02:13
Jedno mnie bardzo dziwi w tych wszystkich peanach na cześć 'polskiej
transformacji' i L.Balcerowicza; czy w Polsce co najmniej od 1980 roku nikt
nie myślał jak przeprowadzić kraj przez zmiany ekonomiczne i ustrojowe. Czy
wszyscy po 1980 roku do 1989 byli zajęci tylko pisaniem bibuły i innych
ideologicznych bzdetow, drukowaniem kolorowych obrazków Matki Boskiej i
produkowaniem szkaplerzykow. Coś mi w tych wszystkich 'opiniach' prof. Gomułki
nie gra. Przez cale te wszystkie lata nikt nie miał czasu czy nie pomyślał
żeby napisać i poddać pod dyskusje planów transformacji ustrojowej i
ekonomicznej nawet chociażby w jakichś grupach zakonspirowanych w stanie
wojskowym. Wszyscy przecież wiedzieli ze komuna padnie tak przynajmniej mówią
i mówiły gadające głowy wtedy i dzis. Dopiero trzeba było Balcerowicza i
spółki żeby w dwa tygodnie skrobnąć na kolanie plan transformacji i to zaraz
przed wyjazdem do USA i do MFM. To chyba jakieś kłamstwa, ja przynajmniej w to
nie wierze co mówi prof. Gomułka na ten temat a utwierdza mnie w tym fakt ze
prof. był w tamtym czasie związany z MFM wiec nie jest bezstronny i
przedstawia wersje korzystna dla siebie i Balcerowicza. To wszystko jest chyba
szyte grubymi nićmi. Transformacja była potrzebna ale żeby mieć tyle czasu i
nic nie zrobić po to żeby się przygotować na taka ewentualnosc a dopiero
improwizować z Balcerowiczem i w dwa tygodnie strząsnąć jakiś plan bez
jakiejkolwiek dyskusji i oceny niezależnych fachowców społecznych i
ekonomistów nie tylko krajowych. Ja w te bajki nie wierze panie procesorze
Gomułka.
Obserwuj wątek
    • babetle666 na Czechach, Wegrzech, Liwie nie bylo Balcerka 16.09.07, 05:25
      i tez zrobili udane reformy finansowe.

      a co mowi o Balcerowiczu, jego koles z dawnych PZPRowskich lat ?

      O Leszku Balcerowiczu: robią z niego idola

      Oleksy: (Leszek Balcerowicz – red.) Przecież on był zwykłym
      doktorem, jak pracował w KC PZPR. My byliśmy bliskimi kolegami.
      Ostatnie spotkanie było 3 maja, jak go spałowali gdzieś na Starym
      Mieście. I on następnego dnia zadzwonił, i był cały wzburzony:
      Józek, ty wiesz nic nie zrobiłem, byłem tam tylko i mnie do suki
      zaciągnęli.
      A ja mu mówię: „Lesiu, a na ch... tam szedłeś. Wiedziałeś, że będą
      pałować”. (...) Zanim go wylegitymowali, to spałowali. Przyszedł się
      do mnie żalić. A ja mu mówię: „Po coś tam kur...szedł?!”. Robienie z
      niego idola, przecież on kopiował...
      G: Wy jesteście wszyscy rycerze parteru.
      O: Rycerze czego?
      G: Parteru.
      O: Barteru?
      G: Parteru, zero kondygnacja.
      O: Dobre określenie. Będę używał.
      • eberhard15 Kapitalizm to anachronizm 16.09.07, 07:08
        Szukajcie innych rozwiązań.
        • wrojoz Kaczyńscy muszą odejść.!! 16.09.07, 10:32
          To będzie dla Polski dobrze.
          • worjoz [...] 16.09.07, 16:23
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • mirmat1 Azjatyckie"Tygrysy"przeciwienstwe m towBalcerowicza 18.09.07, 01:41
              Historia zniszczonej wojna z komunistami Koreji Poludniowej czy
              Tajwanu czy fenomen zabagnionej i malarycznej wyspy III Swiata
              zwanej Singapurem pokazuje, ze droga do sukcesu prowadzi w
              calkowicie innym kierunku niz ten w jakim podazalismy z myslami tow.
              profesora marksizmu i leninizmu Balcerowicza. Korea Poludniowa,
              Tajwan czy Singapur osiagnely swoje sukcesy stosujac elementarne
              metody protekcjonalizmu i sterowanego przez rzad rynku.
              Hanba Balcerowi, Kwasowi i calej POstKomunistycznej bandzie, za
              stracone 16 lat UBekistanu.
              • bezportek Poszczekiwanie kundli zza plota 20.09.07, 14:46
                Jakze latwo czerwone szmaciaki rzucaja obelgi na Balcerowicza, nie
                mogac przebolec, ze jednym kopniakiem rozwalil lepianke peerelu i
                zagonil leniwy proletariat do miotly. Nie mielismy i nadal nie mamy
                komfortu bezposredniej opieki USA, jak wspomniane "azjatyckie
                tygrysy", nadto z nieznanych powodow wstrzymalismy sie przed
                wymordowaniem komunistycznego scierwa - co z powodzeniem odciazylo
                koreanski, malajski i singapurski rynek od smierdzacego balastu.
                Zamiast na kolanach dziekowac towarzyszowi B. za uratowanie bytu,
                komusze niewdzieczniki naszczekuja jak kundle - ot natura podludzi.
        • lahdaan Re: Kapitalizm to anachronizm 16.09.07, 10:43
          Zgadzam się. Kapitalizm nie jest idealnym systemem gospodarczym, ale podobnie
          jak z demokracją - lepszego jeszcze nie wynaleziono. Wątpię też czy takowy
          zostanie wynaleziony. Kapitalizm bowiem ma tą przewagę nad innymi, że wyzwala
          inicjatywę społeczną i pozwala nieskrępowane działanie. Tym samym wspomaga on
          system demokratyczny, ponieważ oba są ze sobą ściśle powiązane. Nie byłoby
          demokracji bez kapitalizmu, podobnie jak nie byłoby kapitalizmu bez demokracji.
      • lahdaan Re: na Czechach, Wegrzech, Liwie nie bylo Balcerk 16.09.07, 10:46
        Nie możesz porównywać Czech, Węgier i Litwy do Polski. Bowiem były to kraje o
        innej demografii i innej strukturze gospodarki. Poza tym jest jeszcze za
        wcześnie by oceniać skutki reform Balcerowicza. Pełne prawo do tego będą mieć
        dopiero nasze wnuki.
        • onufry.zagloba A gdyby twoja glupota miala skrzydla:))) 16.09.07, 14:03
          Problem nie w ISTNIENIU Planu Balcerowicza, ale w tym, ze NIE ZOSTAL
          ZREALIZOWANY w okresie czasu, dla ktorego powstawal, ze jego
          realizacje rozne partie przesuwaly w czasie. Pamietam, ze juz
          wowczas na Zachodzie mowiono: jesli ten Plan to TERAZ, poki istnieje
          spoleczny entuzjazm i...oszczednosci obywatela.
          • onufry.zagloba To NIE do ciebie. To do babetle!!! 16.09.07, 14:04
            Nie wiem, czemu tak mnie serwer wpisal.
        • sansone1 Polska bez Unii byla by Uganda. 16.09.07, 16:20
          i natym trzeba sie zastanowic.
          • fly8171 Re: Polska bez Unii byla by Uganda. 16.09.07, 23:52
            Chyba się mylisz. A poza tym ortografia.
    • raffocus Raczej piekna pieśń na pochlebe Prof. Balcerowicza 16.09.07, 07:23
      Nazwisko Gomułka zobowiązuje...
    • marecki1963 Gomułka!Pier..dolisz głupoty. Piekna, ale dla sb- 16.09.07, 09:08
      Gomułka!Pier..dolisz głupoty. Piekna, ale dla sb- ków, ich agentów,
      szumowin postpezepeerowskich w stylu kwasniewskiego,
      pseudodemokratów w stylu michnika, wałesy, geremka i reszty
      szemranego towarzystwa polityczno - biznesowego. I tu masz rację, że
      dla nich piekna transformacja.
      • wrojoz Państwo gnije przy PiS. 16.09.07, 10:32
        • worjoz [...] 16.09.07, 16:22
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • lahdaan Re: Gomułka!Pier..dolisz głupoty. Piekna, ale dla 16.09.07, 10:44
        Gdyby nie ta transformacja, dziś dostęp do Internetu miałaby tylko garstka -
        właśnie SBeków i ludzi Partii.
      • kolargolo a marecki1963 jak walczyl z komuna? 16.09.07, 12:48
        przy alpagach krytykowal kierownika GS-u?
        • 1410_tenrok a w głębokim lesie wysikiwał na śniegu 16.09.07, 12:53
          antysocjalistyczne hasełka. Vot gjeroj!
      • 1410_tenrok a ty marecki, gdzie siedzisz? W puszce Faradya? 16.09.07, 12:52
        Co ty trujesz? Wszystkim sie bez porównania lepiej powodzi. A kto
        mówi, że inaczej - KŁAMIE! Oczywiście jest garść pieszczoszków
        dawnej komuny, którzy nagle zaczęli musieć pracować za realne
        pieniądze, anie za pieniądze wynikające z prioorytetów
        socjalistycznej panstwowości.
        Ci, którzy po transformacji byli sprytni - mają więcej. A ci, którym
        się nie chciało - mają tyle, ile mają. I tak jest dobrze.
    • tomasso3 Re: Nasza piękna transformacja 16.09.07, 10:46
      Można założyć, że do władzy dojdą ludzie gotowi odebrać nienależne
      renty, ograniczyć możliwość wcześniejszych emerytur itp.
      Pojawia się jednak pytanie co się stanie z zaoszczędzonymi w ten
      sposób środkami? Jakoś nie potrafię uwierzyć że zostaną przeznaczone
      na obniżkę kosztów pracy, a tym samym wzrost płacy.

      Cokolwiek by o PiS-ie nie mówić to oni zdecydowali się na znaczącą
      obniżkę składki rentowej i jak dotąd to chyba jedyny przypadek
      rzeczywistego obniżania kosztów pracy po 1989 r. Za to należą im się
      brawa.
      • swoboda_t Re: Nasza piękna transformacja 16.09.07, 19:42
        Jedną ręką dają, drugą zabierają (projekty podatków Religi). Tuż
        przed wyborami zapowiedzieli wielkie rozdawnictwo - jak myślisz,
        skąd wezmą na to kasę??
      • miguell Co ty pie......?! Tomasso? 17.09.07, 09:27
        tomasso3 napisał:
        > Cokolwiek by o PiS-ie nie mówić to oni zdecydowali się na znaczącą
        > obniżkę składki rentowej i jak dotąd to chyba jedyny przypadek

        -wzrost składki zdrowotnej zaraz na samym początku
        -wzrost akcycy od benzyny
        -zniknięcie wszelkich ulg podatkowych (remontowa)
        -quasi podatke Religi
        -podatek od sprzedazy nieruchomości (bez zwolnienia reinwestycyjnego)

    • lahdaan Re: Nasza piękna transformacja 16.09.07, 10:56
      W takim razie muszę przypomnieć co się stało w 1989r. Nikt się wtedy nie
      spodziewał, że PZPR tak łatwo odda władzę i pozwoli wolne wybory, w których
      wygra Solidarność. Tak się jednak stało i to wszystkich zaskoczyło. I PZPR i
      Solidarnościowców. Pojawiło sie pytanie co teraz. W sytuacji gdyby
      solidarnościowy rząd nie poradził sobie z rządzenie krajem, dało by to atut
      komunistom do powrotu do władzy.

      Choć, wiele osób ze środowiska solidarności miało doświadczenie w walce o
      wolność, ale nie miało go w rządzeniu wolnym krajem. Balcerowicz, Gomółka i in.
      może nie są to genialni eksperci lecz skutecznie przeprowadzili kraj od walącego
      sie komunizmu do gospodarki wolnorynkowej, która teraz chwali sie PiS.

      Należy także pamiętać, iż każda rewolucja, również i gospodarcza wymaga ofiar i
      poświęcenia. Ale czy nie warto było ich podjąć by obudzić sie dziś rano w Wolnej
      Polsce?
    • 1410_tenrok Kolego jasiu007 - tu widac, jak niewiele wiesz 16.09.07, 12:46
      Bibuł pewnie nie czytałeś, a opracowań o tychże tym bardziej! Gdybyś
      coś poczytał, to być wiedział jaka była różnica pomiędzy bibułami
      polskimi a np. czechosłowackimi. U nas w 100% bito w bogoojczyźniane
      tony, masowano zabliźniałe rany i snuto geopolityczne fantasmagorie.
      Tacy ludzie do nich pisali. To nadawało się jedynie dla edukacji
      historycznej, ale chleba z tego nie było.
      A w Czechosłowacji? Oni zajmowali sie również gopsodarką i zadawali
      sobie często pytanie: CO BEDZIE, GDY KPCZ POJDZIE PRECZ. Tam
      prowadzono poważne dyskusje ekonomiczne. Posiadano konkretne plany
      postępowania. Więc, kiedy kpcz pogonili - oni nie mieli zbytnich
      problemów. Zważywszy, że nie było u nich ani gierka, ani kryzysu,
      ani wojny jaruzelskiej.
      PS.
      Przeciwnicy Balcerowicza - odwalcie się wreszcie od tego faceta.
      Jesteście nudni! A pamiętajcie, jak skonczył ten dooreń lepper.
      Narodowi postsovieticusów przydaje się doświadczenie wcinania rectum
      trawy. Po 17 latach jest świetnie. A kto mówi, że jest inaczej -
      jest głuchoślepąniemową i na dodatek ma Alzheimera, nie mówiąc o
      Parkinsonie.
      • nowytor.nowytor8 sztywny kurs dolara i wymienny rubel 16.09.07, 14:18
        narzędzia zasranego Balcerowicza ile nas Polaków kosztowały, polski majątek
        wypływał we wszystkich kierunkach.
        Więc sraj się dupku.
        • 1410_tenrok jestescie genialni w swojej fekaliczności 16.09.07, 17:53
          a jakiz to majątek został po nieboszczce peerelii - wszystko to mity
          i legendy, misiek!

          PS.
          Znasz jakies azymuty tego wypływu, czy tylko tak mama ci mówiła?
    • poglodzio Re: Nasza piękna transformacja 16.09.07, 16:06
      Moim zdaniem transformacja była nie udana gdyż :
      -do dziś nie roliczyliśmy komunistów
      - nie dokończono prywatyzacji
      -nie zniwelowano różnicy pomiędzy Polską a zachodem
      • 1410_tenrok Szanowny Panie Pogłódek 16.09.07, 17:55
        dobrze, że nie robi Pan już tych szalonych błędów ortograficznych.
        Ale na stroną merytoryczną też należałoby więcej popracować.
        • poglodzio Re: Szanowny Panie Pogłódek 17.09.07, 18:37
          No nad ortografią pracuje ciagle lecz mam słabą klawiaturę co do
          strony merytorycznej to uważam że jest dobra i wspaniale
          przedstawiona gdyż tych rzeczy nie zrealizowano, jeżeli uważasz
          inaczej uzasadnij
    • 1europejczyk Musi, ze nie bardzo wczuwasz sie w sytuacje ! 16.09.07, 16:20
      Otoz zmiany jakie nastapily i mialy (mogly) nastapic w Polsce w tym czasie
      przeszly oczekiwania nawet tych, ktorzy na przekor wszystkim wczesniej
      przewidzieli stan wojenny. Przejscie Polski na gospodarke rynkowa bylo po
      prostu w tamtych czasach niewyobrazalne bez morza krwi zwiazanego z uwolnieniem
      sie Polski spod namiestnictwa radzieckiego.
      Wladze powstale w wyniku okraglego stolu zapowiadaly sie jako stan permanentnej
      przepychanki z pzpr-owskim "betonem" (o ktorym zreszta nikt dzisiaj juz jakos
      dziwnie nie mowi) trawajacej dziesieciolecia.

      "Wszyscy przecież wiedzieli, ze komuna padnie tak przynajmniej mówią i mówiły
      gadające głowy wtedy i dzis."

      Byc moze, tylko za jaka cene ?

      Kazdy "krok na przod" byl oczekiwaniem na rachunek radziecki w postaci
      interwencji. To, ze byly dokumenty mowiace ze interwencji nie bedzie nie jest
      zadnym argumentem. W ZSSR sytuacja rowniez byla chwiejna. Zwyciestwo
      komunistycznego "betonu" w ZSSR moglo okazac sie dla nas katastrofalne!
      Bezkrwawe sharmonizowanie taimingu, wymuszonych powszechna rewolta spoleczna,
      zmian w Polsce z upadkiem "komunizmu" w ZSSR bylo chyba najwiekszym polskim
      politycznym osiagnieciem w ostatnich kilku wiekach.
      General WJ i stan wojenny mial w tym swoj historyczny udzial.
      Robienie takich planow w Polsce wymagalo dostepu do szeregu tajnych informacji
      panstwowych dotyczacych nie tylko stanu finansow panstwa. Ci co byli w opozycji
      tego dostepu nie mieli. Ci co mieli jak LB, takimi planami, za czasow rzadow
      PZPR-u bedacego radzieckim namiestnictwem w Polsce, ryzykowaliby wlasna kariere
      a czasem rowniez nieco wiecej.




      Nasza piękna transformacja
      • janek-007 Sciemniasz 1europejczyk... 16.09.07, 17:04
        Poprzednio ktoś napisał ze Czesi np. o ekonomii pisali i zastanawiali się co
        będzie jak partia padnie. Następne brednie które piszesz zaprzeczają wszystkim
        gadającym głowa z tamtego i dzisiejszego czasu. Przeciez gen. W.Jaruzelskiego
        sadzi się za to ze wprowadził stan wojenny i ze żadnej interwencyj ze strony
        ZSRR miało nie być. Wiec jak piszesz ze wszyscy się bali interwencji i ze
        strachu nie mogli myśleć o ekonomii w takim razie gen. W.Jaruzelski oddal Polsce
        przysługę wprowadzając stan wojenny. Jeżeli Solidarność z Walesa i spolka na
        czele która odsadza gen W.Jaruzelskiego od czci i wiary ma racje ze nie byłoby
        żadnej interwencji to sama udowadnia sobie i wszem wobec ze były to zwykle dupki
        które nie wiedziały co robią, bazowaly i dalej bazują tylko na ludzkich
        emocjach. Ci którzy bronią rabunku Polski przez L.Balcerowicza kiedyś i dzisiaj
        dalej najwięcej krzyczeli i krzyczą interwencji ZSRR i pluli na
        gen.W.Jaruzelskiego wiec wychodzi na to ze zwolennicy kalekich reform
        Balcerowicza kłamią w zywe oczy.
        • joasia512 ~~~_a ja dalej spokojnie popieram PiS_~~~ 16.09.07, 18:04
          • monster1972 co zrobić, współczuję, na beton sie nie poradzi... 16.09.07, 18:43
        • 1410_tenrok janek, ty na prawde pojecia o niczym nie masz i 16.09.07, 18:09
          plujesz. Wszystkie żałosne sieroty po peerelii beczą i jazgoczą po
          słodkim dolce far niente, korupcji i złodziejstwie za czasów komuny.
          Balcerowicz cie okradł? A z czego chłopie, a z czego? Z octu czy z
          zapałek?
          Janek, napisałem Ci chłopie, dlaczego nie było na temat dyskusji.
          Więc piszę jeszcze raz - jaśniejszym tekstem: TU NIKT NIE
          PRZEWIDYWAŁ, ZE TEN CAŁY BURDEL SOCJALISTYCZNY SIE ROZPADNIE (każdy
          grzecznie myślał - socjalizm tak, wypaczenia nie). Wolność zawitała
          niespodziewanie i nagle. Rozumiemy się? Jeszcze kilka miesięcy
          wcześniej nikt nie wiedział co to jest Solidarność. Ale wielki
          księgowy peerelii stwierdził, że komuna z pod kroplówki nie wyjdzie.
          A, że nikt nie był zaiteresowany wzywaniem karetki pogotowia, która
          i tak nie zamierzała znikąd na ratunek przybyć -to i władzę oddano.
          NAGLE.
          Wy, którzy jak ta doorna kaczka kłamiecie o tamtych czasach,
          winniście lepiej dowiedzieć się więcej o tym, a nie truć o
          złodziejstwie Balcerowicza.
          Jego przeciwnicy i tak, jedyne, co potrafią - to deklinowanie mantry
          Balcerowicz złodziej.
          A kogo on okradł???? 17 lat po 1989 Polska jest wolnym krajem, który
          dobrze się rozwija, a ludziom wcale źle się nie powodzi.
          Ale Wy jak buraki, nie przeżyjecie dnia bez odmiany przez
          przypadki "Balcerowicz złodziej".
          • janek-007 Bredzisz. 16.09.07, 18:39
            • 1410_tenrok nie to ty jasiu bredzisz 16.09.07, 20:09
              a to pewna jest różnica
              • adrem63 Janek ma sporo racji, 17.09.07, 10:53
                • adrem63 Re: Janek ma sporo racji, 17.09.07, 10:58
                  bo ludzi nie okradano wtedy z octu i zapałek tylko z ich
                  oszczędności.
                  Przykładem mój ojciec, wtedy lat 70 emeryt. Jego oszczędności całego
                  życia zmalały wtedy w krótkim czasie realnie do 30%.
                  Nie sądź zatem, że ludzie nie mieli niczego, jeśli sam byłeś golasem,
                  albo najwyżej w pieluchach.
        • 1europejczyk Miedzy tym co dzisiaj mowia a tym co sie wtedy 16.09.07, 18:12
          dzialo jest duza roznica: moje "brednie", ktore "zaprzeczaja wszystkim gadajacym
          glowa" sa oparte na bezstronnych obserwacjach a nie na interpretacjach, ktore
          maja "uswiecic" tego (LW na przyklad) albo innego (LB o zgrozo).
          Uczestnicy chca sie dzisiaj "wybielic" jakoby wiedzieli co robia (na przyklad
          LW): swoj sukces zawdziecza przede wszystkim temu, ze nie bardzo wiedzial co
          robi. Stad brala sie Jego wiara w zwyciestwo.
          Kazdy znajacy troche histori przygladal sie temu, jesli juz nie strachem, to ze
          zgroza !!!!

          Jesli juz ktos wiedzial, a i to nie jest wcale pewne to Michnik
          Geremek, Mazowiecki i paru innych....
          Pisze zreszta o tym Michcnik w pakistanskim Daily Times, ktorego link daje
          nowytor.nowytor8.
          www.dailytimes.com.pk/default.asp?page=2007/05/11/story_11-5-2007_pg3_3
          Bylo w tym wszystkim pewne zaklamanie (o ktorym pisze Michnik)
          Kazdy w miare znajacy tamta rzeczywistosc wiedzial, ze w tamtej powszechnej
          biedzie najlepiej zylo sie tym co strajkowali: gornikom z ich wlasnym sklepami
          (za dolarowe bony), sanatoriami, osrodkami wypoczynkowymi (Sczyrk na przyklad)
          stoczniowcom, hutnikom i paru innym profesjom do ktorych nalezeli oczywiscie
          tajni platni ubeccy donosiciele, ktorych dzisiaj z takim zapamietaniem broni
          polska hierarchia kk i polskie wyksztalciuchy.
          Stad zreszta zawod jakiego doznali po zmianach i ich obecne roszczenia nie tylko
          placowe: maja gorzej niz mieli!
          Tymniemniej byly to i pozostaly najlepiej rozwiniete regiony Polski.
          Nikogo nie bronie: tlumacze, ze interwencja niezaleznie od posiadanych
          dokumentow zawsze byla mozliwa bo "akcja" toczyla sie rownolegle w Polsce, w
          ZSSR i niewykluczone troche w Stanach.
          Przygotowywanie przejscia na gospodarke rynkowa w instancjach partyjnych PZPR-u
          bylo lamaniem jego statusu, ktorego podstawa byla doktryna
          marksistowska-leninowska i "wieczna" przyjazn z ZSSR.
          Prace nad takim w opozycji wymagalyby dostepu do licznych w owym czasie tajnych
          danych i ich duzej dynamiki zmian.
          Bez nich wszelkie opracowania bylyby "psu na buty".
          W tamtych czasach byla Czechoslowacja.
          Czechy powstaly w 1993 roku po podziale Czechoslowacji: ich pragmatyczne (a nie
          antyrosyjskie) wysilki wprowadzenia "socjalizmu z ludzka twarza" w 1968 za
          Dupczaka byly pierwsza proba realizacji podobnych zmian. Stad mieli juz pewne,
          duzo mniej emocjonalne niz nasze, pragmatyczne podejscie do nadchodzacych zmian!
          • janek-007 Ty tez bredzisz. 16.09.07, 18:43
            • 1410_tenrok A Ty, oczywizda wszelkie rozumy pojadłeś 16.09.07, 21:33
              smakowało przynajmniej?
    • onufry.zagloba Jedno mnie ciekawi w tych tekstach JANKA: 16.09.07, 18:15
      ile mu PiSdziaki placa za ustawianie dyskusji w "porzadanym
      kierunku" poprzez inicjowanie KAZDEGO WATKU? I czy sie na dluzsza
      mete oplaca?
    • mars_99 Co za bzdury! 16.09.07, 20:44
      wszystko realizowane bylo na zamowienie zachodnich,dziadowskich korporacji
      i zachodnich rzadow ktore staraly sie stworzyc z Polski jakis tam skansen
      gospodarczy. Interes Polski a zwlaszcza 'przecietnego' Polaka byl w tym
      wszytkim najmniej wazny. Chodzilo o stworzenie nowej kaptilastycznej 'elyty'
      przez grabiez i kradziez majatku panstwa polskiego wypracowanego przez
      PRL. Ofkors nie musze mowic KTO stal sie ta elyta: ex-cinkciarze,ex-esbecy,
      bezczelni i bezwzgledni zlodzieje gotowi realizowac kazda bzdurna decyzje
      ekonomiczna 'teamu' Balcerowicza, wrogiemu Polsce i zwyklym Polakom.
      Obecnie mamy dalszy ciag tego dziadowstwa, kiedy miliony Polakow musza
      emigrowac za chlebem w najwiekszej tego typu emigracji w calej historii Polski!
      Nu ale niektorzy durnie forumowi dalej czcza swego gnojka Balcerowicza..
    • jacculek Nasza piękna transformacja 16.09.07, 23:33
      W artykule ”Nasza piękna transformacja” napisano, że NBP miał pod
      koniec 1989 r. niewielkie rezerwy - ok. 1,6 mld dol., a gospodarstwa
      walutowe miały na kontach walutowych około 5 mld dol. I utrzymywano
      wysokie stopy procentowe, by zachęcać gospodarstwa domowe do
      oszczędzania w złotych, bo nagłe wypłaty położyły by polski system
      finansowy. Chodziło także o taki stały kurs złotego wobec dolara,
      który bardzo zachęcał do eksportu. A ja uważam, że było inaczej.
      wysokie stopy procentowe i stały kurs dolara były narzędziem, dzięki
      któremu można było zastosować oscylator do wyprowadzenia z polski
      dziesiątek miliardów dolarów. Każda zmiana stóp procentowych w
      normalnych warunkach ekonomii powoduje zmiany kursu waluty. Na
      początku lat dziewięćdziesiątych stopy procentowe w Polsce były
      bardzo wysokie rzędu 80%, a na zachodzie ok. 10 % rocznie. Wpłacając
      np 1 mln zł w polskim banku na lokatę otrzymywało się ok 1,8 mln zł
      po roku. Na zachodzie za 1 mln dolarów wpłaconych na lokatę
      otrzymywało się około 1,1 mln dolarów. Oscylator polegał na
      wpłaceniu np 1 mld zł w polskim banku, wzięciu glejtu z tego banku,
      że za rok dostanie się 1,8 mld zł, pojechaniu na zachód i
      wynegocjowaniu w jakimś banku pożyczki 180 tyś dolarów (przelicznik
      zł do dolara był stały 1:10000). Z tym wracało się do Polski,
      zamieniano dolary na 1,8 mld zł i wpłacało do banku na lokatę
      oprocentowaną na 80 % rocznie i brało się gwarancje na wypłatę przez
      bank ok. 3,2 mld po roku i wracało na zachód itd. Mogło to
      funkcjonować przy wysokich stopach procentowych u nas, niskich na
      zachodzie i stałym kursie zł do dolara oraz przy wiedzy, że ten kurs
      będzie przez najbliższy rok utrzymany. W normalnej ekonomii w ciągu
      roku kurs zł do dolara wzrósłby 1,8 krotnie. To było pogwałcenie
      podstawowych praw ekonomii i rabunek państwa polskiego. Zwykły
      oscylator, który zastosowało Art B polegający na założeniu w polskim
      banku konta na np. 10 mln zł, dostaniu np. 50 czeków i wybraniu w
      innych bankach na każdy czek po 10 mln zł (bank, w którym założono
      konto otrzymywał informacje o wykonanych transakcjach dopiero po ok.
      tygodniu) to mały pikuś w porównaniu z oscylatorem wynikającym z
      różnicy stóp procentowych i stałego kursu. Wyciągnięto z polski tyle
      pieniędzy, że w ciągu dwóch lat wydrukowano w Polsce ponad 1000 bln
      zł (w przeliczeniu 100 mld dolarów) by załatać tą dziurę. Większość
      z tego nie uwzględniono w ogóle w budżecie. To spowodowało
      hiperinflację i utratę oszczędności na lokatach. A każdy kto przez
      lata oszczędzał na książeczkę mieszkaniową mógł sobie za te
      oszczędności kupić co najwyżej skrzynkę wódki. Z naszych pieniędzy
      powstały fortuny, „błyskotliwe” firmy i za te pieniądze powstały
      również "wolne" prywatne media. Jedyny plus dla Balcerowicza, że nie
      doprowadził do totalnego bankructwa państwa polskiego, jak to miało
      np. miejsce w Argentynie. Tam działał podobny mechanizm jak u nas.
      -------------------------------------------------------------------
      Pozdrawiam wszystkich
      • wj_2000 Re: Nasza piękna transformacja 17.09.07, 00:23
        jacculek napisał:
        > Z tym wracało się do Polski,
        > zamieniano dolary na 1,8 mld zł i wpłacało do banku na lokatę
        > oprocentowaną na 80 % rocznie i brało się gwarancje na wypłatę
        > przez
        > bank ok. 3,2 mld po roku i wracało na zachód itd.

        Nie da się w ten sposób wyciągnąć z Polski więcej dolarów niż było!
        No bo jak? Zamiana tych lawinowo narastających złotówek na dolary
        wymaga nie TYLKO stałego kursu, ale i OBECNOŚCI zielonych w NBP.
        W rzeczywistości rezerwy dewizowe nie malały, a ROSŁY. Wyprzedawano
        zapasy materiałowe i produkty wytworzone z kupionych wcześniej
        surowców. Tu ponieśliśmy jakiś uszczerbek na majątku narodowym, ale
        twierdzenie, że to była kwota rzędu 100 miliardów dolarów jest
        nieporozumieniem.
        Na "kwit", że za rok się będzie miało złotówek wartości (według
        aktualnego kursu) 1,8 miliona $ NIKT nie da owych 1 800 000$ !!!!
        To, że kurs był stały okazało się dopiero po roku, ale tylko
        dlatego, iż niewielu dolary od Banku kupowało za złotówki!
        Gwarancji iż tak będzie nikt naprawdę nie mógł dać.
        • adrem63 Re: Nasza piękna transformacja 17.09.07, 11:29
          Dzisiaj z pewnością już trudno określić ile dolarów w ten sposób
          wypłynęło z Polski, ale wiadomo także, że po transformacji ilość
          pieniędzy lokowanych w Polsce przez emigrację rosła szybko.
          Przy okazji upieczono jeszcze jedną "pieczeń. Sztywny kurs dolara
          spowodował upadek tych firm państwowych, które miały duże wpływy z
          eksportu do strefy dolarowej.
    • jacculek Nasza piękna transformacja 17.09.07, 00:06
      Ortografia nie ma tutaj znaczenia. A wystarczy poszperać trochę w
      internecie i przeanalizować co się wtedy działo.
    • arey Wariat, uwaga wariat z profesorskim tytułem!!!!! 17.09.07, 10:05
      miliony bezrobotnych, największy upadek gospodarki, setki tysiecy
      ludzi na bruku z załamnymi zyciorysami, tysiące spółek
      nomenklaturowych itd..
    • jacculek Nasza piękna transformacja cd. 17.09.07, 11:24
      wj_2000 napisał:

      Nie da się w ten sposób wyciągnąć z Polski więcej dolarów niż było!
      No bo jak? ………

      Właśnie dlatego rezerwy dewizowe rosły, bo dolary wchodziły do
      Polski. Zamieniano je na złotówki (nagle pojawiły się kantory, które
      skupowały waluty) i wpłacano do banków (z Polski wywożono
      tylko „kwity”). Ale w końcu zaczęto wypłacać pieniądze tym, którzy
      wpłacali coraz większe sumy na lokaty terminowe w złotówkach. I dla
      tych wypłat zabrakło polskich złotówek. Inflacja bierze się m.in.
      (nie mówię, że tylko)z produkcji pustego pieniądza (w 1989-1990
      wartość złotego spadła ponad 20-krotnie). Utrzymanie stałego i nie
      zmieniającego się kursu złotego wobec dolara było jednym z założeń
      polityki finansowej Balcerowicza i kurs ten utrzymywany był przez
      ponad 2 lata. Kto był zorientowany, ten mógł to wykorzystać.
      W kwestii „kwitów” i ich honorowania w zachodnich bankach !?!. Skoro
      można handlować długami, daje się kredyty pod zastaw hipoteki, to
      czy gwarancja polskiego banku była wtedy nic nie warta? Może. Ale
      czy tylko banki mogły pożyczać pieniądze. Pranie brudnych pieniędzy
      to też biznes.
      Ile na tym straciliśmy – można oszacować. Ludność kraju *
      oszczędności stracone przez przeciętnego Kowalskiego.

      Pozdrawiam
    • adrem63 Re: Nasza piękna transformacja 17.09.07, 11:38
      Grupka dzielnych Polaków do pracy wzięła się z chęcią
      Dołączył do nich BIG BROTHER i stało się nieszczęście.
      :-)
    • aaneta Re: Nasza piękna transformacja 17.09.07, 12:04
      janek-007 napisał:
      > Jedno mnie bardzo dziwi
      > czy w Polsce co najmniej od 1980 roku nikt
      > nie myślał jak przeprowadzić kraj przez zmiany ekonomiczne i ustrojowe.

      A wystarczyłoby trochę poczytać, nie trzeba byłoby się tak bardzo dziwić.
      pl.wikipedia.org/wiki/I_etap_reformy_gospodarczej
      pl.wikipedia.org/wiki/II_etap_reformy_gospodarczej
      Tu więcej:
      czytelnia.pwn.pl/pdf/balcerowicz_3.pdf
      Z powyższego widać, że niektórzy myśleli, tylko że nic z tego nie wyszło.

      > Przez cale te wszystkie lata nikt nie miał czasu czy nie pomyślał
      > żeby napisać i poddać pod dyskusje planów transformacji ustrojowej i
      > ekonomicznej nawet chociażby w jakichś grupach zakonspirowanych w stanie
      > wojskowym.

      Fakt, że plan Balcerowicza w ostatecznym kształcie został wypracowany i
      zatwierdzony w bardzo krótkim czasie, ale jego podstawą był projekt reform,
      opracowany przez Balcerowicza i jego zespół jeszcze właśnie w latach 80-tych, o
      które pytasz. Niestety, nie mogę teraz znaleźć w necie żadnego źródła na ten
      temat, ale jeśli jesteś zainteresowany, mogę poszukać później (mam to w domu w
      jakiejś książce).
    • eva15 Piękne fałszowanie historii, gdzie Sachs i Lipton? 17.09.07, 17:06
      Piękne i bardzo bezczelne fałszowanie historii, gdzie w tym
      wszystkim PRAWDZIWI autorzy tej "naszej pięknej transformacji" -

      SACHS i LIPTON???

      Opowieści o tym, jak Balcerowicz z Gomułką i spółką w parę nocy na
      kolanie "wymyślili" program reform są tyle zabawne co i bezczelne,
      ale dla laików jako fałszowanie historii nierozpoznawalne.

      Tymczasem to niejaki Jeffrey Sachs z niejakim Davidem Liptonem (MFW)
      przywieźli do Polski mniej lub bardziej gotową receptę. Sachs
      wcielał te w gruncie rzeczy Friedmanowskie 10. przykazań
      neoliberalizmu nieco wcześniej w Bolivii (skutki znane), następnie
      przywiózł ten program do W-wy, dopasował z Liptonem, swym bodaj
      wcześniejszym studentem, pracującym wówczas w MFW, do polskich
      realiów, omówił szczegóły realizacji z grupą "egzekucyjną" skupioną
      wokół Balcerowicza - ot i sa w dużym skrócie cała historia geniusz
      Balcerowicza i "jego" reformy.

      Oto co pisze poważna US-prasa o tej rzekomo "polskiej reformie":

      "In the summer of 1989, Sachs was in Warsaw advising the Polish
      reformers who had won a historic victory in parliamentary elections.
      At a late-night meeting, he and a colleague, David Lipton, sketched
      out some ideas for decontrolling prices immediately, stabilizing the
      currency, cancelling foreign debts, and, eventually, privatizing
      state-owned enterprises. Jacek Kuron, one of the leaders of the
      Solidarity movement, told them to write up a plan. Sachs said they
      would go back to America and fax over some material within a week or
      two. “What do you mean?” Kuron demanded. “I need this tomorrow
      morning.”

      Sachs and Lipton worked through the night, and by dawn had completed
      a fifteen-page brief with a specific chronology of policy
      reforms. “It was the first time, I believe, that anyone had written
      down a comprehensive plan for the transformation of a socialist
      economy to a market economy,” Sachs recounts. “Our proposal was for
      a dramatic, quick transformation.” Some Polish economists advocated
      less radical changes, arguing that their country had neither the
      institutions nor the expertise necessary to handle unbridled
      capitalism, but on January 1, 1990, the government enacted the main
      elements of the Sachs-Lipton all-nighter as part of a new policy
      that was widely referred to as “shock therapy(...)”

      www.newyorker.com/archive/2005/04/11/050411crbo_books

      Tą samą receptę Sachs powlókł dalej do Moskwy Jelcyna. I jak
      w "Globalizacji" napisał Stiglitz, Polska tylko dlatego uchroniła
      się od totalnego krachu, że w 1992/1993 osdstąpiła od niektórych
      Sachsowych genialnych zaleceń. Pijany Jelcyn tego nie zrobił, bo
      materii kompletnie nie ogarniał, no i jak Rosja pod radami Sachsa w
      1998r skończyła powszechnie wiadomo.( Stiglitz: "the only reason the
      transformation in Poland was successful, was that the implementation
      of Sachs/Balcerowicz plan has been aborted in 1992/93. At the same
      time the plan has been fully carried out in Russia, with known
      results".)

      Wpędziwszy parę krajów w nędzę Sachs doradza teraz Afryce jak z tej
      nędzy wyjść - co zapewne potrwa i zapewni mu dochody do końca życia.
      Z Rosji Putina wypędzono go na "zbity pysk" i nędzę razem z nim.

      Oto co pisali j. Sachs i Lipton o swojej w grucie rzeczy reformie w
      Polsce:

      www.foreignaffairs.org/19900601faessay5998/jeffrey-sachs-david-lipton/poland-s-economic-reform.html


      Oczywiście, że na użytek "ludu", Sachs, Lipton i MFW chętnie
      przyznają Balcerowiczowi (współ)autortswo na terenie Polski. Po co
      miliony bezrobotnych Polaków mają ze złością czy wręcz nienawiścią
      myśleć o Ameryce? To szkodziłoby jej image.
      • rakunica Re: Piękne fałszowanie historii, gdzie Sachs i Li 17.09.07, 20:48
        Dziekuje Evo za linki i opinie. Tak to wyglada. Trzeba o tym przypominac.

        Anna Kozlowska
        • eva15 Piękne fałszowanie historii, gdzie Sachs i Lipton 18.09.07, 00:22
          Miło, że ktoś ten post zauważył, ale w Polsce wierzy się powszechnie
          w wersję Balcerowicza, Gomułki i spółki, bo jest wystarczająco
          często powtarzana. Na Zachodzie jest inaczej, tu co najwyżej jest to
          w prasie fachowej reforma Sachsa lub Sachsa//Balcerowicza jeśli już.

          Mnie w tym artykule uderzyła nadmierna, niegodna naukowca,
          nieuczciwość wobec głównych autorów reformy, którym Gomułka odmówił
          imion i nazwisk:

          "Osoby z MFW okupowały całe piętro hotelu Victoria w Warszawie, a ja
          byłem wtedy jednym z głównych doradców Balcerowicza ds. kontaktów z
          tymi ludźmi. Razem z nimi Ministerstwo Finansów oraz Narodowy Bank
          Polski tworzyły program na rok 1990(...)"

          Słowem -ja pośrednik (znający angielski i zach. ekonomię) nazywam
          się Gomułka, a te osoby z MFW to "ci ludzie". Kropka.
          • adrem63 Re: Piękne fałszowanie historii, gdzie Sachs i L 18.09.07, 17:45
            Wiedziałem o tym, ale dobrze że przypominasz te fakty.
            Dla mnie ten wywiad to klasyczy przykład z jaką łatwością
            neoliberalna propaganda zakłamuje rzeczywistość.
    • jacculek Nasza piękna transformacja cd. 18.09.07, 00:54
      Ciekawe fragmenty z internetu:

      Michał Falzmann (1953-1991), inspektor Najwyższej Izby Kontroli,
      który wykrył aferę FOZZ. Początkowo pracował w Urzędzie Skarbowym, a
      potem przez ostatnie 3 miesiące życia jako inspektor Najwyższej Izby
      Kontroli. Falzmann próbował przekazać najwyższym władzom, partiom
      politycznym i opinii publicznej informacje o grabieży zasobów
      finansowych Polski. (…)

      (…) Wszystko zaczęło się w październiku 1989 r. od rutynowej
      kontroli Falzmanna w PHZ Universal (…). Wówczas wykrył on skrywany w
      księgach finansowych wyciek dewiz z Polski. To był trop, którym
      podążał przez kolejne niespełna dwa lata. (…) Mówiąc w skrócie,
      mechanizm wyprowadzania pieniędzy był prosty. Dzięki sztywnemu
      kursowi dolara i jednocześnie szalejącej inflacji złotówki niewielka
      grupa wtajemniczonych w szybkim czasie dorobiła się fortun. To tym
      wybranym oferowano np. milion dolarów kredytu. Pieniądze pracowały
      na siebie na koncie złotówkowym, oprocentowanym na kilkaset procent
      rocznie. Potem do pożyczającego wracał milion dolarów. W
      międzyczasie z polskiej kasy, na którą pracowały pokolenia, znikały
      miliardy złotych. Ten proceder w szybkim tempie doprowadził jednak
      do zatajonego bankructwa Banku Handlowego. To odkrył Falzmann, który
      dowodził zresztą, że bankructwo to ukrywano już od czasów Edwarda
      Gierka!
      NIK już po śmierci Falzmanna przeprowadziła kontrolę operacji
      dewizowych Banku Handlowego S.A. za lata 1990-1992. (…) Przez rok po
      kontroli nie sformułowano wniosków pokontrolnych, nie opracowano
      informacji dla parlamentu. W wyniku nieprawidłowości w działalności
      dewizowej BH Skarb Państwa tylko w latach podlegających kontroli
      poniósł straty do 200 bilionów starych złotych. Kontrolę w BH
      przeprowadzała Hanna Ładomirska, doskonały praktyk w dziedzinie
      księgowości bankowej. Po sformułowaniu podstawowych ustaleń kontroli
      okazała się niekompetentna, a następnie uznana za osobę
      niezrównoważoną psychicznie. I tak miała więcej szczęścia niż
      Falzmann. Ten umarł na zawał serca 18 lipca 1991 roku. Jeszcze jadąc
      do szpitala, w którym umarł, powtarzał, by nie pozwolić zatuszować
      sprawy Banku Handlowego.
      Afera, na dobrą sprawę, nigdy nie została wyjaśniona (…)

      • wet3 Re: Nasza piękna transformacja 18.09.07, 02:24
        komuchowych bandytow i zlodziei w byznesmanow!!!
    • jacculek Ciekawe fragmenty z internetu cd: 18.09.07, 13:54
      (…) Młody inspektor NIK Michał Falzmann trafia na trop afery FOZZ.
      Podejmuje energiczne działania mające na celu wydobycie na światło
      dzienne gigantycznych machinacji zachodzących w tej instytucji. W
      trakcie tych działań spotyka się z licznymi groźbami artykułowanymi
      przez szefów FOZZ (w tym z zapowiedziami, że "umrze na zawał
      serca"). 16 lipca 1991 kieruje do szefa NBP pismo, w którym żąda
      dostępu do tajnych informacji na temat przepływów pieniężnych w
      ramach FOZZ, kilka godzin później zostaje, w niejasnych
      okolicznościach, zwolniony z zajmowanego stanowiska a kilkanaście
      godzin później umiera. Oficjalna wersja stwierdza, że ten młody
      (niespełna 40 lat), zdrowy mężczyzna padł ofiarą zawału serca.

      ( ..) Profesor Walerian Pańko był prawnikiem, działaczem
      Solidarności (…). 23 maja 1991 roku obejmuje stanowisko prezesa
      Najwyższej Izby Kontroli (NIK). Niespełna 6 miesięcy później, 7
      października 1991 roku Walerian Pańko ginie w wypadku samochodowym
      (…). Szefujący NIKowi profesor Pańko ma przedstawić Sejmowi
      sprawozdanie z działań Izby. Jednym z głównych tematów wystąpienia
      ma być sprawa FOZZ. Dwa dni przed tym wystąpieniem Prezes siada na
      tylnej kanapie rządowej Lancii, którą prowadzi jego służbowy szofer.
      W pewnym momencie auto rozpada się na dwie części. Świadkowie
      zdarzenia mówią o poprzedzającym ów rozpad wybuchu. Wyrzucone
      impetem eksplozji na sąsiedni pas auto uderza w nadjeżdżający
      samochód marki BMW. W wyniku eksplozji i zderzenia giną Walerian
      Pańko, Janusz Zaporowski (pracownik Kancelarii Sejmu) oraz pasażer
      BMW. Z życiem uchodzą: kierowca Lancii i żona Prezesa NIK (Urszula
      Pańko) – oboje zeznają później, iż w tylnej części limuzyny doszło
      do wybuchu poprzedzającego wypadek. Poszlaki wskazują, iż wokół
      poprzecznej osi biegnącej w podwoziu samochodu zamontowano materiały
      wybuchowe, których detonacja spowodowała rozerwanie auta. To, co
      zastali na miejscu śmierci Prezesa opisują dokładnie w swym raporcie
      dwaj funkcjonariusze policji, którzy jako pierwsi docierają na
      miejsce zdarzenia. Kilka tygodni później ani kierowcy ani owych
      policjantów nie ma już wśród żywych – kierowca umiera (jak Falzmann)
      na zawał a policjanci jadą na ryby i toną (obaj) w wodzie sięgającej
      kolan, ich raport znika. (…)
    • neskim Nasza piękna transformacja 19.09.07, 18:18
      Gomułka ma receptę - wydatnie ograniczyć "transfery socjalne" -
      czyli zabrać emerytom!!! Czyż ci liberałowie nie sa popieprzeni? Kto
      zafundował taki prezent PiS-owi? Tyle go cytowano przez minione
      lata, a ja się nie zorientowałe, co to za krętacz. Bo rzeczywiście
      ma rację ten, co wyżej zauważył, że prof. Sachs, z którego reformy
      zerżnęli, w ogole w w tekście tego zadufka nie występuje... Nie
      odpowiada też na przyciskające go do muru pytania prof. Kowalika,
      który i tak potraktował go łagodnie. Ktoś, kto zadecydował o druku
      tego w Wyborczej albo zwariował, albo chce byśmy głosowali na PiS i
      na Gilowską, której, jak się okazuje, tak nieźle idzie, bo nie ona o
      tym decyduje. Po tym tekście oszołoma liberalizmu - nie mam
      wątpliwości - będe głosował za PiS.

    • jacculek Jak się zarabia duże pieniądze? 19.09.07, 23:45
      Przykładów jest wiele, oto jeden z nich:
      1. Spowodowanie hiperinflacji, np. drukując pieniądze w celu reformy
      rolnictwa.
      2. Wprowadzenie do kraju zagranicznych pieniędzy. Zachętą będą
      wysokie oprocentowanie na kontach spowodowane inflacją i stały,
      wysoki kurs wymiany walut.
      3. Wprowadzenie ustawy umożliwiającej wymianę zagranicznej waluty na
      złotówki, np. poprzez powstanie kantorów.
      4. Wymiana w bankach i kantorach wprowadzonej obcej waluty na
      złotówki.
      5. Wpłacenie tanio zakupionych złotówek na wysoko oprocentowane
      lokaty złotówkowe.
      6. Po jakimś czasie wypłacenie złotówek razem z wysokim
      oprocentowaniem, w międzyczasie stosując „oscylator”.
      7. Uwolnienie kursu złotego, co powoduje spadek wygórowanego kursu
      walut zagranicznych.
      8. Zakup za wypłacone złotówki potaniałej zagranicznej waluty.
      9. Wywiezienie pieniędzy z kraju lub inwestowanie jej na miejscu … .

      Konsekwencje dla społeczeństwa:
      Tracimy większość pieniędzy lokowanych na kontach oszczędnościowych,
      chowanych w skarpetach i wpłacanych na książeczki mieszkaniowe. Gdy
      wartość złotego ciągle spada, za resztę nie straconych jeszcze
      pieniędzy kupujemy waluty zachodnie, które wydają się być
      pewniejsze. Poza tym, po długiej przyjaźni z „wielkim bratem”,
      wszystko co zachodnie wydaje się być dobre. Kupujemy te pieniądze,
      które wcześniej wpłynęły z zagranicy do naszego kraju. Niestety po
      uwolnieniu ceny złotego okazuje się, że znów dostajemy obuchem w
      głowę. Ceny zachodnich walut w krótkim czasie drastycznie spadają.
      Później nie mamy już za co czegokolwiek kupować.

      Wydaje się, że ten przepis stosowany był już wielokrotnie na
      świecie, a tacy ludzie jak Sachs i Lipton, o których wspomniała Eva,
      jeżdżą od kraju do kraju i sprzedają swój patent na „lepsze” jutro.
      Może jest to teoria spiskowa, ale bieda w wielu krajach jest
      prawdziwa.
      • babaqba Re: Jak się zarabia duże pieniądze? 20.09.07, 16:00
        acculek napisał:

        > Przykładów jest wiele, oto jeden z nich:
        > 1. Spowodowanie hiperinflacji, np. drukując pieniądze (...)

        jaculku, jak Ty tak kombinujesz, jak to opisujesz w poście, to nie
        dziwię się, żeś bidny i rozgoryczony. Głupszej recepty na przekręt w
        życiu nie czytałem. Niezły ubaw.
        • jacculek Re: na posty od babaqba i bezportek 21.09.07, 15:18
          Krytykować można zawsze i wszystko używając pustych słów, bez
          podania choćby jednego faktu na uzasadnienie swojej krytyki. Nie
          każdemu się chce wysilić i napisać, czemu coś jest głupie. Łatwiej
          po prostu napisać, że coś jest głupie. Ja sobie jakoś radzę. Nie
          bida i rozgoryczenie, ale czysta ciekawość powoduje, że się czymś
          interesuję i ewentualnie o czymś piszę.
          Swego czasu czytałem, że jednym z ludzi mających znaczny wpływ na
          transformację ekonomiczną w Polsce był George Soros (można sprawdzić
          w internecie, czy taki gość istnieje), wybitny spekulant finansowy
          znany m.in. z tego, że w 1992 roku wyciągnął na spekulacjach z Banku
          Anglii 1 mld dolarów. „Położył” wtedy angielską walutę i m.in.
          dzięki niemu Anglicy mają dalej u siebie Funta, a nie Euro (w
          gruncie rzeczy może to dla nich lepiej). Ekonomista Jeffrey Sachs
          był kimś w rodzaju wysłannika Sorosa w Polsce. Soros założył w
          Polsce Fundację Batorego, której członkami byli znani polscy
          politycy. Soros działał w wielu krajach np. w Malezji, gdzie w 1997
          r. tamtejszy premier oskarżył go o zdestabilizowanie kraju poprzez
          walutowe spekulacje.
          Dlaczego mówienie o tym, że takie spekulacje były/mogły być w Polsce
          wydaje się być aż tak niewiarygodne. Przy takim ustawieniu
          gospodarki jaka wtedy była można było nie tylko spekulować, ale przy
          okazji uwalono polski eksport, a przez to polskie firmy, promując
          import towarów do naszego kraju. Zawsze to o jeden kraj mniej do
          konkurencji w sprzedaży towarów.
          Ale oczywiście u nas wszystko było dobrze. Bo jak się mówi, że nas
          okradli, to jest się bidnym i rozgoryczonym nieudacznikiem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka