2brat3
21.09.07, 10:27
Jest dużo krwi, bo trzeba doliczyć krew ciągle przelewaną w
wyniku działań terrorystycznych finansowanych i podsycanych przez
bogacących się na ropie naftowej. Każdy milion zainwestowany w
terroryzm w strefie roponośnych regionów przynosi miliardy ze
wzrostu cen na baryłkę ropy.Oczywiście terroryści oficjalnie
deklarują różne "ideologiczne" przyczyny swoich działań a ich
przywódcy są sprytnie manipulowani.
Kiedy świat znajdzie wydajne alternatywne źródła energii i uwolni
się od dyktatu posiadaczy ropy naftowej z pewnością zrobi się dużo
spokojniej.