Dodaj do ulubionych

Dantejskie sceny w urzędach miasta - ludzie wal...

    • visegrad Dantejskie sceny w urzędach miasta - ludzie wal.. 27.12.07, 16:54
      trzeba być naprawdę kretynem, żeby czekać 5-6 lat nie wiadomo na co i rzucać się po nowy dowód w ostatniej chwili. Ci ludzie są absolutnie sami sobie winni, władze chwytały się wszystkiego (nawet konkursów!), żeby przypomnieć ludziom o wymianie dowodów.
      • test-wo Re: Dantejskie sceny w urzędach miasta - ludzie w 27.12.07, 17:05
        Czyżby Autor uważał,że poziom umyslowy społeczeństwa można mierzyć
        odsetkiem zlożonych w porę wniosków o wydanie nowego dowodu?!
      • atede Re: Dantejskie sceny w urzędach miasta - ludzie w 27.12.07, 17:15
        Gratuluję nie-kretynizmu oraz dobrego poświątecznego humoru! Już
        teraz możesz sobie zaplanować kolejkę do kolejnej wymiany swojego 6-
        letniego plastiku. Jeżeli zrobiłeś to 6 lat temu to teraz trzeba to
        uaktualnić bo polski orzełek z prawego górnego rogu, trzeba wymienić
        gwiazdki UE

        -Nie rzucaj się po nowy dowód w ostatniej chwili!
        • apiat tak, nic nie ma sensu... 27.12.07, 17:23
          wladza be, dowody be, unia be i wszelkie przepisy oczywiscie tez sa
          be.
          Okupacja, gehenna, zamordyzm. Biedny ucisniony narod.
          Mdli mnie, kiedy czytam te wszystkie posty pelne frustracji i jadu.
          • malutki-pistolecik Re: ja z kolei czuje odruch wymiotny 27.12.07, 17:32
            opiniami kretynkow ktorzy odkladali wymiane dowodow na ostatnioa
            chwile sie noie przejmuje, ale obrzydzenie czuje
            • atede Re: ja z kolei czuje odruch wymiotny 27.12.07, 17:48
              Przez ostatnie 25 lat wszystkie tablice rejestracyjne, paszporty,
              numery kont bankowych były wymieniane w Polsce bodajże ze 3 razy,
              nie wspomnę o ilości najprzerózniejszych przepisów wspomagających
              owe zmiany oraz miliardów haraczu które społeczenstwo zapłaciło
              poprzedniemu jak i 'nowemu' reżimowi. Do tego mamy najnowszą
              paranoję z dowodami oraz wkrótce z paszportami, które nie są UE-
              compatible

              Jeżeli administracja chce abym miał "plastik" zamiast książeczki to
              dlaczego wymaga ode mnie abym to ja składał wniosek i abym to ja
              stał w kolejce? Niechże owa administracja wyśle mi nowy dowód pocztą
              (posiada wszelkie dane) a nie zmusza mnie abym z powodu
              jej "chciejstwa" tracił dwa dni, bo kosztów utraconych z powodu owej
              procedury jakoś zwracać nie chce. Ja się zgadzam na wszelkie koszty
              i niewygody jeśli inicjatywa leży po mojej stronie ale nie rozumiem
              dlaczego mam ponosić dodatkowe koszty skoro to nie ja chcę ale moje
              (złodziejskie) Państwo.
              • swoboda_t Re: ja z kolei czuje odruch wymiotny 27.12.07, 18:14
                Homosovieticusom nie przetłumaczysz, a tych w narodzie większość.
              • yorik Re: ja z kolei czuje odruch wymiotny 27.12.07, 18:40
                Ile razy w ciągu 25 lat wymieniałeś/łaś OS w komputerze (i komputer btw)?
                telewizor?
                samochód?

                brrr...
                • atede Re: ja z kolei czuje odruch wymiotny 27.12.07, 19:17
                  To jest moja sprawa, bo to sa moje pieniadze i moja broszka. Moge to
                  robic co rok, jezeli mam taki kaprys. Moj dowod papierowy jest
                  jeszcze wazny do 2010 za ktory zapłacilem w 2000 zreszta 100pln +
                  kilka dni mojego czasu i nic mnie zmusi do zmiany teraz na
                  plastikowy przed upływem jego waznosci. Jezeli panstwo sobie zyczy
                  to niech mi wymieni na własny rachunek. Maja wszystko co trzeba:
                  zdjecie, podpis, adres zamieszkania. Wszystkie dane.
    • pilsko1 Dantejskie sceny w urzędach miasta - ludzie wal.. 27.12.07, 17:19
      Ja mam nowy dowód od 3 lat. Nie rozumiem, na co te drętwole czekały
      tak długo? Procent głupoli jest w tym narodzie stanowczo za duży.
      • atede Re: Dantejskie sceny w urzędach miasta - ludzie w 27.12.07, 17:46
        Przez ostatnie 25 lat wszystkie tablice rejestracyjne, paszporty,
        numery kont bankowych były wymieniane w Polsce bodajże ze 3 razy,
        nie wspomnę o ilości najprzerózniejszych przepisów wspomagających
        owe zmiany oraz miliardów haraczu które społeczenstwo zapłaciło
        poprzedniemu jak i 'nowemu' reżimowi. Do tego mamy najnowszą
        paranoję z dowodami oraz wkrótce z paszportami, które nie są UE-
        compatible

        Jeżeli administracja chce abym miał "plastik" zamiast książeczki to
        dlaczego wymaga ode mnie abym to ja składał wniosek i abym to ja
        stał w kolejce? Niechże owa administracja wyśle mi nowy dowód pocztą
        (posiada wszelkie dane) a nie zmusza mnie abym z powodu
        jej "chciejstwa" tracił dwa dni, bo kosztów utraconych z powodu owej
        procedury jakoś zwracać nie chce. Ja się zgadzam na wszelkie koszty
        i niewygody jeśli inicjatywa leży po mojej stronie ale nie rozumiem
        dlaczego mam ponosić dodatkowe koszty skoro to nie ja chcę ale moje
        (złodziejskie) Państwo.
    • cajmero Dantejskie sceny w urzędach miasta - ludzie wal.. 27.12.07, 17:21
      Czy na głupotę tych ludzi,stojących w tych kolejkach, jest lekarstwo??????????
      Od długiego czasu "trąbi" się o wymianie, a tu jeszcze termin przedłużają. Jak
      długo jeszcze, obowiązkowi i normalni ludzie mają takich leni"śmierdzących"
      trawić? Powinna być od 1.01.08 kara np. za 1 m-c opóźnienia 200zł, ale nie w
      Polsce, bo to tutaj jest tolerowane. Z takim podejściem jest Polska krajem takim
      jakim jest i Tusk tu nie pomoże, winni będą wszyscy, tylko nie ci, którzy
      "muszą" postać.
      • atede Re: Dantejskie sceny w urzędach miasta - ludzie w 27.12.07, 18:05
        To panstwo wymienia dowody, wiec niech panstwo wezmie na siebie
        odpowiedzialnosc a nie wygraza ludziom, bo to nie ich pomysl. Ludzie
        zawsze robia wszystko na ostatnia chwile, bo juz tacy sa, mozna to
        bylo przewidziec i sie przygotowac. Rzadzi nami banda nieudacznikow.
        [wczesniej mejlmi]

        Tak to się odbywa w normalnych państwach. mam żal do mediów, że
        zajmują się kolejkami, zamiast podjać temat zasadności wymiany i
        sposobu jej organizacji. Mamy poje.aną sowiecką biurokrację,
        antyobywatelskie, wredne i agresywne państwo (za wymianę dowodów
        niech sobie ktoś podstawi dowolną czynność urzędową), a niektórym
        jak widać to nie przeszkadza. Ja wymieniłem dowód już dawno, troche
        przypadkiem.

        Gdyby nie ten fakt to nie tylko nie stałbym dziś w kolejkach, ale w
        ogóle olał ten "obowiązek". prawa jazdy też nie wymieniłem, choć
        urzednicy straszyli. I co?? I się okazało, że cała operacja była
        nielegalna i papierowe prawka są ważne. Taka właśnie jest Polska -
        popieprzona, wredna macocha. [wczesniej swoboda_t]
    • prawy Za 10 lat powtórka 27.12.07, 17:27
      Na początku napiszę, że sam nie jestem bez winy... bo wniosek złożyłem dopiero w
      piątek przed Wigilią około 19:00.
      W Łodzi stanowiska do wymiany dowodów w urzędach od dawna pracują do 20:00 jak i
      w soboty.
      Całość trwała nawet nie 10 minut.

      Ja jednak staram się zawsze zrozumieć drugą stronę.
      Owszem, ktoś powie, że Ci co teraz się tłoczą sami są sobie winni.
      I będzie miał dużo racji.
      Ale... zawsze jest jakieś ALE.

      1) Ci którzy wyemigrowali i od miesięcy nie byli w Polsce do wniosku, i opłaty
      za wydanie nowego dowodu + koszt zdjęcia najczęściej doliczyć muszą cenę biletu
      lotniczego.
      Nikt o zdrowych zmysłach nie będzie leciał z Londynu by wymienić dowód.

      2) Kolejna sprawa - jeżeli ktoś ma paszport, to straszenie go, że niczego
      nigdzie nie załatwi jest... tylko opowieścią o żelaznym wilku. Paszport jest
      wszędzie w Polsce traktowany na równi z dowodem.
      Rozumiem to straszenie, bo jak się niektórych w Polsce nie postraszy to dowodu
      by w ogóle nie wymienili.

      3) Narodowy spęd po dowód najprawdopodobniej zaskutkuje... podobnymi kolejkami
      za 10 lat gdy dowody stracą ważność.
      Oczywiście kolejki będę PODOBNE bo część osób w tym czasie się przeprowadzi albo
      na lepszy ze światów albo do nowego mieszkania, część dowód zgubi, ale nawet
      jeśli stanie się to co drugiemu to i tak połowa znów ustawi się w kolejkach.

      4) Duży plus - przynajmniej dla łódzkiego urzędu za to, że wniosek można było
      pobrać przez internet.
      Można tez było się telefonicznie umówić na godzinę wizyty w urzędzie.
      Pełen szacunek za organizację.
      Szkoda tylko, że wyżej już tak nie jest.
      W czasach gdy imbosowane (wypukłe) karty kredytowe robi się na miejscu w
      oddziale banku właściwie od ręki a na te elektroniczne czeka się AŻ 3 dni -
      oczekiwania na nowy dowód miesiąc jest jakąś kpiną z nowych technologii.

      Władza przedłużyła obowiązywanie zielonych, książeczkowych dowodów nie dlatego,
      że kocha obywateli, tylko dlatego, że sama się nie wyrabia z produkowanie nowych
      dowodów.
      Naprawdę zastanawia mnie procedura i tempo robienia nowego dowodu... od złożenia
      wniosku do odbioru - miesiąc czasu.
      A przecież mamy czasy Internetu, szyfrowanych połączeń, kluczy weryfikacyjnych,
      podpisów elektronicznych itd...
      Bardzo chciałbym, aby te 30 zł które uiściłem za nowy dowód poszło na
      elektroniczną modernizację urzędów... choć przyznam szczerze a właściwie jestem
      pewien, że za 10 lat, też będę musiał sie pofatygować osobiście i wypełnić jakiś
      papier.
      • malutki-pistolecik Re: Za 10 lat powtórka - mnie to nie dotyczy 27.12.07, 17:30
        wymienilem dowod dwa lata temu. a ci kretyni ktorzy odlozyli sprawe
        na ostatnia chile mnie nioe interesuja. To wylacznie ich problem.
        • and_nowak Re: Za 10 lat powtórka - mnie to nie dotyczy 27.12.07, 20:22
          malutki-pistolecik napisał:
          > wymienilem dowod dwa lata temu. a ci kretyni ktorzy odlozyli sprawe
          > na ostatnia chile mnie nioe interesuja. To wylacznie ich problem.

          1. Brak ci wychowania. Nazywanie kogoś kretynem z tak błahego powodu to świadczy
          też o ograniczeniu pojmowania świata.

          2. To jest ich problem i problem aparatu państwowego. Wiesz co robią instytucje
          prywatne (kina, sklepy, knajpy) spodziewając się natłoku gości ? PRZYGOTOWUJĄ
          SIĘ DO TEGO. Np. otwierają więcej okienek.

          3. Skoro "ci kretyni" cię nie interesują, to dlaczego bierzesz tak aktywny
          udział w dyskusji o nich? Przeczysz sam sobie.
          No, chyba że to jedyna rzecz, którą się możesz pochwalić - i próbujesz
          zdyskontować (nie za trudne słowo?) ten sukces jak tylko się da. ;-)))
          • 1group Re: Za 10 lat powtórka - mnie to nie dotyczy 27.12.07, 20:32
            I ma rację,że nazywa kretynów,kretynami.Tutaj choćby by był dwudziestoletni
            termin wymiany czegokolwiek,i tak większość oddczekała by na ostatnią chwilę.
            I to nie jest błahy powód,bo ta ciemnota dezorganizuje pracę urzędów i utrudnia
            innym załatwianie bieżących spraw.
            • and_nowak Re: Za 10 lat powtórka - mnie to nie dotyczy 27.12.07, 20:51
              1group napisał:
              > I ma rację,że nazywa kretynów,kretynami.
              Nie ma racji, tym bardziej, że kretynem jest ten, kto "nie zrobił tak jak ja".

              > Tutaj choćby by był dwudziestoletni
              > termin wymiany czegokolwiek,i tak większość oddczekała by
              > na ostatnią chwilę. I to nie jest błahy powód,bo ta
              > ciemnota dezorganizuje pracę urzędów i utrudnia
              > innym załatwianie bieżących spraw.
              Trochę to niegramatycznie, ale chyba rozumiem, co masz na myśli.
              Tylko że się z tobą nie zgadzam. Ludzie nie są po to, by "organizować pracę
              urzędów", to urzędy są po to, by szybko i sprawnie obsłużyć ludzi. Takich,
              jakimi są. Choćby byli głupi jak przysłowiowy Amerykanin.
              I tu jest właśnie różnica - WALI MNIE TO, CZY URZĘDOM JEST WYGODNIEJ jeżeli
              przyjdę np. w lipcu. Do knajpy, czy do kina chodzę, kiedy MI JEST WYGODNIE, co
              ciekawe zazwyczaj w dzień wolny od pracy, zazwyczaj inni też tak robią - i nigdy
              nie słyszałem narzekania o "dezorganizacji pracy placówki gastronomicznej". No
              dobrze, słyszałem. Przed 1989r.

              A sposób jak pogodzić NATURALNĄ chęć odkładania tego typu spraw na ostatnią
              chwilę z efektywną obsługą przedstawiłem w poprzednim mailu. Naprawdę można.
              Wiesz co się kiedyś działo w PZU pod koniec roku ? To samo, co teraz w urzędach.
              Co z tym zrobili ? PZU właściwie nic, ale KONKURENCJA szybko pokazała, że można
              zawrzeć umowę w dowolnym terminie, niekoniecznie od 1go stycznia. PZU też już
              tak robi - bo okazało się że można, że to DZIAŁA.
              A wiesz dlaczego urzędy nie wpadły na to ? Bo urzędnicy mają to w d*pie. Im nie
              zależy na sprawnej obsłudze klienta, a ewentualne nagdodziny to czysta kasa.
              Przecież lepiej jest siedzieć nic robiąc cały rok i potem "ocierać pot z czoła"
              za ekstra kasę.
              • 1group Re: Za 10 lat powtórka - mnie to nie dotyczy 27.12.07, 21:38
                Biedne dzieci internetu.Większość wypowiadających się,staje w opozycji:ja i
                "oni"(urzędnicy).Myślą biedne dzieci,że ci "oni" to jacyś kosmici,a to przecie
                nasi krajanie,ciotki,pociotki,bliżsi i dalsi krewni,znajomi,etc.RODACY.
                Który co bardziej wykształciuch,mądrzejsze rady daje.A jak się już dochrapie
                stanowiska jakiegoś naczelnika lub dyrektora,"działa" w podobny sposób.Zawsze
                jest tak,że jeśli ktoś nie musi ponosić odpowiedzialności,wszystko wie najlepiej
                i zna "cudowne" rozwiązania.
                To jest znane od wieków i niezmienne,tylko internetowyn dzieciom i
                prostakom,wydaje się,że odkrywają Amerykę.
                And-nowak stara się mnie pouczać w sprawie gramatyki,(aż dziwię się,że udało mi
                się zrobić doktorat),nie kuma skrótu,jak mówi jeden polityk:"uprawnionego myślowego"
                Poza tym,przykład kina lub knajpy,trochę nie trafiony.To raczej rozrywka a
                sprawy w urzędzie trudno tak traktować.
                A o konkurencji też słyszałem,np.prywatni dostawcy przesyłek zatkali się równie
                skutecznie jak poczta.
                Nie ma mocnych,kiedy naraz chcą miliony.Gramatycznie będzie:Nec Hercules...
                "Naturalna chęć odkładania" z kolei mnie "powaliła".Niestety cywilizacja niesie
                ze sobą pewne utrudnienia i tym różnimy się od dzikusów.(powinniśmy się różnić).
                • and_nowak Zapomniałeś o argumentach ;-) 27.12.07, 22:29
                  Czyżby ich zabrakło ?

                  Guzik mnie obchodzi, że urzędnik ma dzieci, czy jest ojcem/matką.
                  Jeżeli URZĄD (nie urzędnik) działa źle, to mam prawo o tym mówić.
                  Pomysły, które rzuciłem nie są ani nowe, ani oryginalne, ANI NIESPRAWDZONE. Po
                  prostu inni tak (podobnie) robią.

                  And_Nowak nie stara się ciebie pouczać, mnie wprwdzie razi brak ortografii i
                  gramatyki, ale w tym wypadku twoja wypowiedź była zwyczajnie niejednoznaczna i
                  tyle. W twój doktorat - z całym szacunkiem - nie uwierzę, nawet w dobie
                  "ortografii F7" (korekta w Wordzie). Robisz zbyt wiele błędów, jak na osobę,
                  która napisała coś dłuższego, niż wypracowanie o Dziadach.

                  Przykład z knajpą jest jak najbardziej trafiony, nie dlatego że rozrywka, tylko
                  dlatego, że PRYWATNA INICJATYWA. W prywatnych bankach też coraz trudniej o
                  prawdziwą kolejkę - bankowcy jakoś sobie z tym radzą. Próbują, kombinują.
                  Przewoźnikom nie opłaca się angażować zaosbów na ten jeden tydzień w roku, więc
                  są opóźnienia - niemniej jednak jakbyś zobaczył o ile wzrasta ilość przewożonych
                  przesyłek, to mógłbyś się zdziwić, że są tak elastyczni.

                  Urzędnicy nie są ani pomysłowi, ani elastyczni.

                  Co do "naturalnej chęci" - to jednak ludzie decydują, jak im wygodniej, i na
                  przykład wszyscy tłumnie chodzą na zakupy przed świętami - handel jakoś sobie
                  radzi (kolejki bywają, ale nie takie i nie wszędzie). Przykład ubezpieczalni
                  pokazuje, że problem, którego za komuny nie szło rozwiązać szybko zniknął wraz z
                  pojawieniem się prywatnej konkurencji. JEDNAK MOŻNA.

                  Pytam ponownie: co stało na przeszkodzie, aby tak wielką operację rozłożyć w
                  czasie? Nie mówię dać dużo czasu, tylko ROZŁOŻYĆ W CZASIE?
                  Czy to matka-urzędniczka, twój doktorat, moje "dziecięctwo internetowe" (siwy
                  już jestem, a w komputerach siedzę od czasów komuny), czy "obowiązek człowieka
                  cywilizowanego" ?

                  • 1group Re: Zapomniałeś o argumentach ;-) 27.12.07, 23:52
                    Kto pyta nie błądzi.
                    Otóż,ta operacja była rozłożona w czasie.Poszczególne lata wydania starego
                    dowodu,miały termniny wymiany."Olane" przez ten "wybrany" naród
                    To tyle na ten temat.
                    Znowu usiłujesz mnie pouczać a widzę,że masz kłopoty tak ze składnią,jak i
                    ortografią o gramatyce nie wspomnę.
                    Unikaj takich wypowiedzi,jak:"Razi mnie BRAK ortografii i gramatyki",bo to nie
                    jest kwestia posiadania tylko stosowania.Nie pisze się również "nie szło
                    rozwiązać",to paskudny prowincjonalizm.
                    W kwestii doktoratu nie musisz mi wierzyć.Różnimy się tym,że ja go mam.
                    • milet_z_sedesu Re: to ze kretyni odkladaja wymiane dowodow 29.12.07, 10:19
                      na ostatnia chwile moze spowodowac dla mnie wymierne problemy.
                      Jezeli chcialbym zalatwic cokolwiek w urzedzie meldunkowym to
                      musialbym kiblowac godzinami w kolejce. Argument ze urzad ma tak
                      zoraganizowac prace aby moi sznowni leniwi rodacy odkladajacy
                      wszystko na ostatnia chwile mogli.... Nie po to place podatki aby
                      banda kretynow dezoraganizowal aprace urzedu i trwonila pieniadze z
                      moich podatkow.
                      Jestem przeciwny jakimkolwiek dodatkowym okienkom i wydluzaniu czasu
                      pracy aby zaspokoic roszczenia kreynow. Mieliscie czas.
                  • the_dzidka Re: Zapomniałeś o argumentach ;-) 28.12.07, 12:58
                    > Pytam ponownie: co stało na przeszkodzie, aby tak wielką operację
                    rozłożyć w
                    > czasie? Nie mówię dać dużo czasu, tylko ROZŁOŻYĆ W CZASIE?

                    W jaki sposób? Imiennie ustalać dla każdego termin przyjścia do
                    urządu z wnioskiem?
                    Wtedy by cholerne polactwo sarkało, że nikt mu nie będzie odgórnie
                    żadnych terminów wyznaczał.
      • nessie-jp Re: Za 10 lat powtórka 27.12.07, 18:01
        Daj spokój, nie ma co szukać usprawiedliwień. Ci wszyscy, co dzisiaj stoją w
        kolejkach, to nagle dzisiaj mogą, ale przez 6 lat ani razu nie mogli? No to
        jakim cudem im się dzisiaj udało?

        Lenie śmierdzące i tyle. A przez nich urzędniczki mają zepsutą Wigilię i
        Sylwestra, bo zamiast pójść do domu, trzeba siedzieć dłużej i się użerać z bandą
        wściekłych, zdenerwowanych, obrażonych (niby na kogo?), niegrzecznych ludzi.
        • swoboda_t Re: Za 10 lat powtórka 27.12.07, 18:19
          Nie ma obwowiazku pracy w administracji państwowej. Choć faktem
          jest, że większośc urzędników na "wolnym rynku pracy" słabo by sobie
          radziła, a tak przynajmniej mają ciepłe posadki. Pora by się biurwy
          nauczyły, że praca w administracji to służba, a nie władza.
        • atede Re: Za 10 lat powtórka 27.12.07, 20:07
          No właśnie -Od czasów 21 słynnych już postulatów many "People died,
          and nothing changed"... Ciągle te same anachroniczne przepisy i
          twardogłowe myślenie śmierdzących od konformizmu polityków
    • elka_g Dantejskie sceny w urzędach miasta 27.12.07, 17:28
      bo jak zawsze u nas wszystko stoi na głowie :-(
      Składanie wniosku osobiscie to jakiś asurd. Czemu nie wystarczy list
      z wnioskiem i fotokopią starego dowodu?
      Dlaczego opłatę trzeba wnieśc w okienku a nie przelewem na konto?

      Bo za proste?
      • swoboda_t Re: Dantejskie sceny w urzędach miasta 27.12.07, 18:19
        Bo to jest Polska.
    • vvvitek Żadnych ulg dla spóźnialskich! 27.12.07, 17:52
      Z jakiego powodu teraz urzędnicy mają siedzieć po godzinach, skoro jednemu z
      drugim nie chciało się wymienić dowodu 2 miesiące temu? Toż telewizja, radio i
      prasa trąbiły o tym od dawna, a naród jak zwykle, obudził się "za pięć dwunasta"
      • herr_wolf Re: Żadnych ulg dla spóźnialskich! 27.12.07, 17:56
        > Z jakiego powodu teraz urzędnicy mają siedzieć po godzinach, skoro jednemu z
        > drugim nie chciało się wymienić dowodu 2 miesiące temu?

        Puknij się w głowę, Panie "Życzliwy",dowody powinny być za darmo i do domu przysłane ,a ty masz mentalność pracownika PGR z ZSRR
        • nessie-jp Re: Żadnych ulg dla spóźnialskich! 27.12.07, 18:05
          > Puknij się w głowę, Panie "Życzliwy",dowody powinny być za darmo i do domu przy
          > słane ,a ty masz mentalność pracownika PGR z ZSRR

          Koleś, to ty masz komuszą mentalność i do ciebie nie dociera, że nie ma "za
          darmo". Skąd to darmo i kto ci ma przysyłać? Uważasz, że manna z nieba spada i
          się zamienia na waluty, i z tego można opłacić wydanie dowodów? Nie, to są tak
          samo twoje pieniądze jak te, które wpłacasz w kasie. Nic się nie zmienia, tylko
          masz kwitek, że wpłaciłeś.

          A co do wysyłania
          • swoboda_t Re: Żadnych ulg dla spóźnialskich! 27.12.07, 18:24
            Nie za darmo, tylko za ciężkie pieniądze, które łożymy na to posrane
            państwo. w relacji do zarobków mamy jedne z najwyższych obciążeń
            podatkowych na świecie - nieco więcej od nas płacą Szwedzi i
            Norwegowie, ale już Duńczycy czy Niemcy płacą mniej. jestem pewien,
            że w każdym z w/w państw można w przypadku koniecnzości wydania
            dokumentu złożyć wniosek przez internet i umówić się po odbiór na
            konkretna godzinę lub - w przypadku mniej ważnych dokumentów -
            otrzymać je pocztą. Tylko jakoś w Polsce takie wyrafinowane
            cywilizacyjnie metody są nie do pomyślenia.
            • atede Re: Żadnych ulg dla spóźnialskich! 27.12.07, 19:06
              I dalej bezczelnie wciskają nam państwo, które obywatelom podatkami
              zabiera ponad 70% ich dochodu -VAT, PiT. CiT akcyza i inne taxy
              łącznie z mandatami z fotoradarów oraz opłatą od starych samochodów.
              Niedługo będziemy mieli podatek za oddychanie. Czas z tym skonczyc!
              Wolna Polska dla wolnych Polaków...
        • vvvitek Re: Żadnych ulg dla spóźnialskich! 28.12.07, 00:50
          To zupełnie inna sprawa i z tym się zgadzam. Ja mówię o tym, że ludzie jak
          zwykle zaspali, a nie o tym, że powinny być za darmo. BO POWINNY!
      • and_nowak Oni nie są spóźnialscy 27.12.07, 20:29
        Zgodnie z prawem każdy może złożyć wniosek w terminie do 31 grudnia 2007. Żaden
        przepis nie zobowiązuje nikogo do rozładowania tłoku, przychodzenia wcześniej, itd.
        Można było taki przepis uchwalić, np. roczniki kończące się cyfrą 5 przychodzą w
        maju (1975, 1965, itd.), 6 w czerwcu, a listopad i grudzień na spóźnialskich itp.
        WARTO BYŁO DOBRZE POMYŚLEĆ O ORGANIZACJI PRZEDSIĘWZIĘCIA OBEJMUJĄCEGO MILIONY
        LUDZI! Ludzi nie zawsze kumatych, czasami zajętych, zapominalskich itd. Bo
        ludzie tacy są, a zmieniać ich próbował poprzedni ustrój.


        Skoro jednak takiego przepisu nie ma, to ci ludzie nie są spóźnialscy.
        • nessie-jp Re: Oni nie są spóźnialscy 27.12.07, 22:21
          No nie żartuj. Przecież terminy wymiany dowodów dla większości tych
          spóźnialskich upłynęły już kilka lat temu! Przedłużano je i przedłużano, bo
          ciągle różne leniuchy "absolutnie nie miały czasu". Teraz też zapewne liczyli na
          to, że znowu im ktoś przedłuży. A figa z makiem. Trzeba było złożyć wniosek w
          terminie. Terminy układano tak, że co roku dowody miały wymieniać inne roczniki.
          Ale naród jak zwykle był oporny, no to teraz sobie tyłek odmrozi w kolejkach.
    • herr_wolf Wymiana dowodu to kolejny złodziejski podatek 27.12.07, 17:53
      Tzw wymiana dowodu to takie same złodziejstwo jak "wymiana waluty" w PRL w latach 50-tych.Nie dość że płacimy 19-30% PIT i 22% VAT + akcyza to jeszcze nas okradają przymusowo żądając wymiany dowodu (co nie jest potrzebne bo kredyt spokojnie powinno się dostać na prawo jazdy albo paszport)
      Niech to robią za darmo a nie 30zł kradną nie mówiąc o straconych pieniądzach na fotografie i straconym czasie - TO SĄ MILIARDY ZŁOTYCH KTÓRE MOŻNA BYŁO PRZEZNACZYĆ NA INNE CELE
      • atede Re: Wymiana dowodu to kolejny złodziejski podatek 27.12.07, 18:19
        Daj sobie spokoj herr_wolf. Do tej wielce elokwentnej audiencji nie
        moze trafic info, ze rzadza nami post twardo głowi rodem niemalze
        oraz mentalnoscia prosto z PRL, a te wszystkie przepisy sa
        antyobywatelskie i nie majace nic wspolnego ze zdrowym rozsadkiem...

        Przez ostatnie 25 lat wszystkie tablice rejestracyjne, paszporty,
        numery kont bankowych były wymieniane w Polsce bodajże ze 3 razy,nie
        wspomnę o ilości najprzerózniejszych przepisów wspomagających owe
        zmiany oraz miliardów haraczu które społeczenstwo zapłaciło
        poprzedniemu jak i 'nowemu' reżimowi. Do tego mamy najnowszą
        paranoję z dowodami oraz wkrótce z paszportami, które nie są UE-
        compatible
    • gracja2 Dantejskie sceny w urzędach miasta - ludzie wal.. 27.12.07, 17:58
      Uważam ze to wstyd zawsze jesteśmy niezdyscypilnowani Dlaczego
      Urzednicy będa pracować w sobote w niedziele przecierz polacy muszą
      za tych beznadziejnych Polaków zapłacić .dlaczego przedłużacie był
      termun i należało załatwić sprawę dowodu teraz ci co mieli daleko w
      d-..ie nie płaca kary co nas to obchodzi ze nie beda miec dowodu
      był czas teraz maja czas stać nawet w nocy gdzie byli te palany
      nygusy jak urzędnicy przyjmowali wnioski Dlaczego inni mogli zrobić
      na czas tylko teraz użalaja sie nygusy ze musza stać w kolejkach .
      Zamknąc Urzędy o czasie i nie przedłużac ani minuty Niech wreszcie
      się naucza z prawo jazdy było tak samo dosyc
    • gracja2 Dantejskie sceny w urzędach miasta - ludzie wal.. 27.12.07, 17:59
      zamknąc urzedy o czasie nie będziemy płacić za nygusów niech się
      naucza choć raz porządku, Beznadziejni - nygusy
    • platfusywon i to jest właśnie Polactwo.. 27.12.07, 18:00
      zwlekać do ostatniej chwili,mimo że tyle było czasu,a teraz się rzucają jeden
      na drugiego jak wesz na grzebieniu i święte oburzenie..

      Ja byłem złożyć o dowód w czerwcu.. i nikogo!nie było,bez jakiejkolwiek kolejki
      i czekania!
    • gracja2 Dantejskie sceny w urzędach miasta - ludzie wal.. 27.12.07, 18:02
      Było tyle czasu gdzie byli teraz będa ubliżac urzednikom Zamknąć
      urzedy o czasie Nie będziemy płacic za nygusów po co przedłużają
      czas pracy niech wreszcie się nauczą teraz stoja palanty od 3 a
      gdzie byli przez 3 lata
    • gracja2 Dantejskie sceny w urzędach miasta - ludzie wal.. 27.12.07, 18:03
      to są palanty gdzie byli wcześniej nie wolno przedłuzać ani minuty
      niech płaca kary Trzeba być odpowiedzialnym człowiekiem
      • atede Re: Dantejskie sceny w urzędach miasta - ludzie w 27.12.07, 19:50
        Nikt nie ubliża urzednikom. Kwestionujemy prawo anty obywatelskiego
        i złodziejskiego państwa do utrudniania życia oraz ubliżania
        obywatelom niestabilnymi przepisami, przerostami kosztow jakie owo
        panstwo generuje, duplikacja (kilka typow dokumentow identy
        fikacyjnych) oraz niespojnymi procedurami, dzieki ktorym urzednicy
        sami maja dosc tego co robia...

        Swoboda_t napisał: Mam żal do mediów, że zajmują się kolejkami,
        zamiast podjać temat zasadności wymiany i sposobu jej organizacji.
        Mamy poje.aną sowiecką biurokrację, antyobywatelskie, wredne i
        agresywne państwo (za wymianę dowodów niech sobie ktoś podstawi
        dowolną czynność urzędową), a niektórym jak widać to nie
        przeszkadza.
    • the_dzidka Współczuję urzędnikom! 27.12.07, 18:12
      Z jednego konkretnego powodu:
      Kiedy po wielkiej fali kolejek w sierpniu-wrześniu ogłoszono, że
      przedłuża się ważność starych dowodów do marca 2008 - owe ogromne
      kolejki z urzędów natychmiast zniknęły...
      Ludzie z właściwą sobie nieodpowiedzialnością i beztroską odłożyli
      wymianę dowodów po raz kolejny do święty Gdygdy. A teraz radośnie
      zwalają winę na urzędy. Macie, czego chcieliście - tylko szkoda, że
      przez waszą nieodpowiedzialność urzędnicy będą musieli dlużej
      pracować np. w Sylwestra!
      I przestańcie chrzanić, że ta wymiana jest bezprawna, ze to
      nadużycie - trzeba było protestować wtedy, kiedy podjęto taką
      decyzję, czyli lat temu chyba cztery! A nie teraz, kolejkowicze
      zakichani!
      I zeby nie było - ja sama wymieniałam dowód znacznie po czasie, bo w
      sierpniu 2007. Ale nie mędziłam, że to wina urzędników, tylko
      grzecznie odstałam swoje, skoro nie chciało mi się tego zrobić w
      czerwcu 2006!
    • and_nowak Po co kłamać? Paszport jest równie dobry 27.12.07, 18:25
      Zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem są TRZY dokumenty potwierdzające tożsamość:
      1. Dowód osobisty
      2. Paszport
      3. Książeczka wojskowa (!)

      W każdym przypadku, gdy ktoś zarząda dokumentu potwierdzającego tożsamość, MUSI
      - powtarzam - MUSI się zadowolić dowolnym z nich.
      Pomijam liczne sytuacje, gdy potwierdzenie tożsamości nie ma charakteru
      urzędowego (*) - wówczas wystarczy dowolne "photo-ID". Przykładowo policjant
      żądając prawa jazdy nie woła już dowodu. Nie ma takiej potrzeby, nie ma powodu.
      Co ciekawe, za komuny wymagane były oba dokumenty, tj. prawko i dowód.

      (*) może to kwestia sformułowania, ale np. policjant sprawda prawo jazdy, a nie
      tożsamość. Oczywiście, prawko musi być moje, tzn. z moim zdjęciem, itd. Ale
      właśnie to zdjęcie jest tam po to, by było wiadomo, do kogo dokument należy.

      • swoboda_t Re: Po co kłamać? Paszport jest równie dobry 27.12.07, 18:29
        Dokąłdnie! Dowody osobiste są zbędne, a jeśli państwo tak ich
        potrzebuje, to niech wydaje je nieodpłatnie i całość zorganizuje
        tak, żeby obywatelowi było wygodnie - w końcu i tak płacimy wysokie
        podatki na tą hydrę. Dopóki większość społeczeństa tego nie zrozumie
        i nie zacnzie tego wymagać, doóty będzie tu "republika radziecka".
        • barbara444 czy michnik ma wogole paszport i dowod polski 27.12.07, 18:40
          ???
          • and_nowak A jak twoje papiery? Legitymacja PZPR ? 27.12.07, 19:51
            Bo Michnik swojej nie miał. Dlatego, że nie należał.
            Ja pamiętam, co robił Adam Michnik za komuny - głównie siedział, np. we
            Wronkach. A co ty robiłaś Barbaro ?

            Aha, trzeba mieć nieźle narobione w głowie, by przy okazji artykułu o kolejkach
            po dowód pluć na A.Michnika. Tobie wszystko się z jenym kojarzy ? Może to da się
            wyleczyć ?
            • milet_z_sedesu Re: po co dyskutujesz z kretynka?????? 29.12.07, 10:20
      • swoboda_t Re: Po co kłamać? Paszport jest równie dobry 27.12.07, 18:53
        Krótka historia o działaniu państwa polskiego w tak przyziemnej
        kwesti jak rejestracja samochodu. Na przykładzie mojego WKUM, który
        jest ponoć jednym z lepiej funkcjonujących w kraju ROTFL

        Kupujesz auto. Żeby je zarejestrowac udajesz się do urzędu. Stoisz w
        kolejce do okienka, w kórym panienka powie w który dzień i na jaką
        godzinę masz przyjść do rejestracji. Tak tak, to jest rejestracja do
        rejestracji. Nie pasuje ci zaproponowana data i godzina?? No i ch.j,
        twój problem. Ale ok - zakładamy, że stać Cię na samochód chociaż
        jesteś bezrobotny, więc termin może być. Przychodzisz więc po raz
        kolejny - jak masz szczęście, to będąc o umówionej godzinie
        poczekasz tylko kilka minut. Luzik. Dajesz więc urzędnikowi
        dokumenty i on przez 15 minut się nimi bawi. Oczywiście wcześniej
        musiałeś odwiedzić kasę, by zapłacić jedyne 2% wartości pojazdu,
        kilkadziesiąt złotych za dokumenty plus ew. za tablice. Opłata za
        szybką i profesjonalną usługę rejestracji świadczoną przez państwo
        polskie, na które i tak już łożysz na każdym kroku. No ale ok, co
        tam - pieniądze rzecz nabyta. No więc czekasz sobie 15 minut aż
        urzędnik zrobi swoje. W tym czasie można rozerwać się zdejmując
        tablice z samochodu. Będą potrzebne, nawet jeśli nie bedą zmieniane,
        bo urzędnik musi na nie nakleić hologram. Ty nie możesz, bo jesteś
        na to za głupi. A co jak masz przylutowane tablice?? No to co?? No i
        ch.j, twój problem. Po tym jak urzędnik wykona skomplikowaną
        operację naklejenia hologramów mozesz się cieszyć swoim samochodem.
        No prawie Twoim, bo przez co najmniej miesiąc urząd będzie sprawdzał
        sam u siebie czy dane podane przez Ciebie są prawdziwe i czy Twoje
        auto jest Twoje. W międzyczasie możesz jeździć na tymczasowym
        dowodzie, ważnym przez miesiąc. Jeśli sprawa się przeciagnie to co??
        To ch.j, masz problem. Jeśli masz szczęście to już po miesiącu
        możesz udać się do urzędu ponownie, żeby odebrać stały dowód
        rejestracyjny i Kartę pojazdu z wpisanym Twoim nazwiskiem. Za całą
        tą przyjemność płacisz w najtańszym wariancie 80zł plus Twój czs i
        paliwo spalone na dojazd. W bardziej typowym wariancie kosztuje to
        kilkaset złotych plus czas i paliwo. Ot tak, po polsku.
        .
        .
        .
        .

        A teraz niech napiszą emigranci, jak to jest w normalnym państwie. W
        Niemczech formalności eksportowe zajęły jakieś 15 minut, a
        kosztowały kilkanaście euro. W UK zadaje się można to załatwić przez
        internet i kosztują kilka cyz kilkanaście funtów. Prawdziwe cuda na
        tym zachodzie - nie dość, że taniej, to jeszcze szybciej i wygodniej.

        Teraz ludki rozumieją o co chodzi w tym zamieszaniu z dowodami??
        • atede Re: Po co kłamać? Paszport jest równie dobry 27.12.07, 19:34
          To dla takich co dopiero jezdza samochodem od miesiaca albo od kilku
          tak to wyglada dokładnie. Jeszcze musisz sie upewnic, ze urzednik
          wpisał numer silnika poprawnie, bo wtedy Cie czeka nastapne kilka
          dni stracone (?) Ja przezyłem przez ostatnie kilkanascie lat
          dodatkowo kilka wymian tablic rejestracyjnych oraz wszystkiego co
          jest z tym zwiazane. W Anglii nikt nie pamieta kiedy wprowadzono
          ostatni format tablic i poniewaz wyczerpala sie mozliwosc literowki
          z przodu, przestawiono literowke na koniec a tablica zaczyna sie
          liczbami. Albo odwrotnie. Who cares? Zas w Irlandii w czasie
          ostatniego pobytu widziałem oryginalna rejestracje z 1969 roku...
          • osmanthus Re: Po co kłamać? Paszport jest równie dobry 27.12.07, 23:24
            W OZ tablice rejestracyjne przywiazane do samochodu, Wiec jezeli
            kupujesz samochod z lat 50-tych (jest tutaj takich sporo, pieknie
            odrestaurowanych) masz ciagle oryginalne tablice (chyba, ze
            przeprowadzasz siebie i pojazd do innego stanu).
        • antypodnz Re: Po co kłamać? Paszport jest równie dobry 28.12.07, 07:56
          Mysle, ze masz sporo racji. Sam mieszkam w Nowej Zelandii. Dowod osobistych
          tutaj nie ma. Prawo jazdy wystarcza w kazdym urzedzie (chociaz np w banku trzeba
          jeszcze rachunek za prad/telefon/wode). Jak ktos nie chce miec prawa jazdy ani
          paszportu to na podstawie odpisu aktu urodzenia (albo nadania obywatelstwa) moze
          dostac karte identyfikacyjna.
          Wszystko odbywa sie zdalnie - tzn z reguly wysyla sie dokumenty poczta i dostaje
          poczta. W ten sam sposob mozna uzyskac paszport. Prawo jazdy dostaje sie od
          reki, jak wrocisz ze zdanego egzaminu; na miejscu robia ci zdjecie; najpierw
          dostajesz 'tymczasowe', a pare dni pozniej poczta przychodzi normalne.

          Rejestracja samochodu - przychodzisz do salonu, kupujesz. Podpisujesz dokument
          przekazania wlasnosci samochodu, diler podpisuje, kazdy z was dostaje polowe
          druku. Diler wyciaga z szuflady tablice, ktore zaraz mozesz przykrecic do
          samochodu. Przykrecasz tablice. Jedziesz na poczte i pokazujesz twoje pol druku
          (i prawo jazdy). Placisz oplate rejestracyjna i dostajesz naklejke
          potwierdzajaca uiszczenie oplaty. Jak nie chcesz isc na poczte to placisz przez
          internet a twoje pol druku wrzucasz do skrzynki na listy. Naklejka przychodzi
          poczta.
          Zmiana adresu w prawie jazdy - wniosek w internecie. Jak masz jakies samochody
          zarejestrowane na swoje nazwisko - to mozesz od razu zmienic ich adres. Zadnych
          nowych dokumentow nie dostajesz (chyba,ze specjalnie o to poprosiles).
          Jak zmienisz adres zamieszkania w prawie jazdy to w ciagu 2 tygodni wiekszosc
          urzedow bedzie miala twoj nowy adres a ty dostaniesz poczta informacje o
          zapisaniu cie do glosowania w nowym okregu wyborczym. Oczywiscie mozna tez
          zmienic adres przez telefon.
          Placenie podatkow - jesli pracowales tylko w jednym miejscu i masz tylko jedno
          zrodlo dochodow - urzad podatkowy sam oblicza i wypelnia twojego 'PITa'
          dostajesz tylko informacje, ile i z czego zaplaciles. Mozesz sprostowac jesli
          chcesz. Jesli musisz wypelnic wniosek mozesz to zrobic w internecie - dostajesz
          poczta specjalny kod (jeden na wniosek), ktory razem z twoim numerem podatkowym
          umozliwia wypelnienie formularza przez internet.

          Mysle, podstawa tych wszystkich ulatwien jest zaufanie panstwa do obywateli.
          Oczywiscie zdarzaja sie przekrety (w czasie ostatnich wyborow ktos zarejstrowal
          swojego psa na liscie do glosowania), ale generalnie - funkcjonuje to bardzo
          sprawnie. Takiego systemu zycze wszystkich sfrustrowanym w Polsce.

          • atede Re: Po co kłamać? Paszport jest równie dobry 28.12.07, 13:46
            Dzieki za post -Miną jeszcze ze 2 generacje spodlonych polityków w
            tym kraju zanim zaczną kopiowac sensowne, tanie i wygodne dla ludzi
            rozwiązania. Dziwi mnie tylko niezwykła bierność obywateli, ze godzą
            sie żeby biorokracja w dalszym ciagu terroryzowała polski naród.
            Kiedy to sie skonczy? Ośmieszamy sie przed całym światem.
    • abrahadabra Można Pocztą !!! Rozporządzenie narusza KPA 27.12.07, 18:48
      HOLA HOLA urzędnicy, ustawa o ewidencji ludności i dowodach
      osobistych nie wyłącza stosowania przepisów KPA odnośnie składania
      wniosków w szczególności Art 57 par5 pkt2
      Art. 57. (...)§ 5. Termin uważa się za zachowany, jeżeli przed jego
      upływem pismo zostało:
      (...)
      2)nadane w polskiej placówce pocztowej operatora publicznego,
      (...)
      A jak świat światem nie będzie mi tu Rada Ministrów PRAWA STANOWIĆ
      jest organem władzy WYKONAWCZEJ.

      Tak więc uważam, że wymóg "osobistego stawiennictwa wnioskodawcy"
      jest z mocy prawa nieważny i w związku z tym Pocztą też można
      • osmanthus Re: Można Pocztą !!! Rozporządzenie narusza KPA 27.12.07, 23:32
        Art. 57. (...)§ 5. Termin uważa się za zachowany, jeżeli przed jego
        > upływem pismo zostało:
        > (...)


        > 2)nadane w polskiej placówce pocztowej operatora publicznego,
        > (...)
        !!!!?????

        To znaczy, ze jak ktos mieszka poza granicami PL to juz sprawy nie
        zalatwi bez osobistego stawiennictwa!

        • abrahadabra przeczytaj cały paragraf jest pkt o konsulacie 28.12.07, 01:35
          kurcze nie rozczarowuj mnie, przeczytaj cały paragraf, jest tam nie
          tylko o poczcie...

          www.sejm.gov.pl
    • abrahadabra MOŻNA Pocztą! Rozporządzenie narusza KPA 27.12.07, 18:52
      HOLA HOLA urzędnicy, ustawa o ewidencji ludności i dowodach
      osobistych nie wyłącza stosowania przepisów KPA odnośnie składania
      wniosków w szczególności Art 57 par5 pkt2
      Art. 57. (...)§ 5. Termin uważa się za zachowany, jeżeli przed jego
      upływem pismo zostało:
      (...)
      2)nadane w polskiej placówce pocztowej operatora publicznego,
      (...)
      A jak świat światem nie będzie mi tu Rada Ministrów PRAWA STANOWIĆ
      jest organem władzy WYKONAWCZEJ.

      Tak więc uważam, że wymóg "osobistego stawiennictwa wnioskodawcy"
      jest z mocy prawa nieważny i w związku z tym Pocztą też można
      • piokuk Re: MOŻNA Pocztą! Rozporządzenie narusza KPA 27.12.07, 20:08
        Rozporządzenie stanowi tzw. lex specialis w stosunku do kpa, więc wsyztsko jest
        w porządku.
        • tetlian Re: MOŻNA Pocztą! Rozporządzenie narusza KPA 27.12.07, 23:34
          Nie rozumiem dlaczego tyle osób odkładało to na ostatnią chwilę. Ja nowy dowód
          mam już od 7 lat. Jest o wiele wygodniejszy od starego. Dlaczego zatem tyle osób
          chciało się ze starym męczyć przez tyle lat?
          • asmok6 Re: MOŻNA Pocztą! Rozporządzenie narusza KPA 28.12.07, 00:56
            tetlian napisał:

            > Nie rozumiem dlaczego tyle osób odkładało to na ostatnią chwilę. Ja nowy dowód
            > mam już od 7 lat. Jest o wiele wygodniejszy od starego. Dlaczego zatem tyle osób
            > chciało się ze starym męczyć przez tyle lat?

            Męczyć? Męcząca to jest konieczność jego wymiany.
            W tym roku użyłem dowodu osobistego 1 (słownie jeden) raz.
            Więc po co mam się spieszyć z wymianą? Mi to niepotrzebne. Państwu potrzebne to
            niech państwo się przejmuje.
            • ar.co Re: MOŻNA Pocztą! Rozporządzenie narusza KPA 28.12.07, 10:33
              Jak cię policja zatrzyma bez ważnego dowodu np we Francji, nie
              dostaniesz kredytu czy nie będziesz mógł sprzedać domu - to nie
              państwo się będzie przejmowało, tylko ty. Chyba, że i tak za granicę
              w życiu nie wyjeżdżałeś i nie zamierzasz, kredytu i tak nigdy nie
              dostaniesz, a mieszkasz pod mostem - to faktycznie nie masz co się
              przejmować.
              • mlasskacz A dlaczego nie pocztą? Internetem? Może chociazby 28.12.07, 11:42
                numerki? Dlaczego nasi urzędnicy to ruskie bezmyslne bydło organizujące swoją
                prace dla tak samo traktowanych interesantów?
                • manhu A dlaczego nie można było przyjść kilka lat wcześn 28.12.07, 14:42
                  Klienci to bezmyślne bydło!!!

                  Urzędasów nie lubię, bo np. mi taka jędza ględziła 10 minut przez tel. zamiast przybić pieczątkę (dosłownie! trzymała ją w łapsku, reszta była już zrobiona).

                  Tym niemniej protestuję by urzędników zmuszać do dodatkowej pracy w tej sprawie. To klienckie bydło jest winne sobie, było na to ponad 4 lata!!! Niech bydło czeka i niech będzie traktowane jak bydło, a za jakiekolwiek awantury wysokie (10tys-100tys) grzywny, za uwagi na powolność mandaty na min.1000zł, a za bójkę więzienie. 4lata - łooo mój Boże nie mieli wolnych 30minut (tyle mi to zajęło: zdjęcia+jędza+odbiór)
                  • tcl A dlaczego mam dla jekijś Biurwy wymieniać dowód? 28.12.07, 18:49
                    Po chooj ten dokument, do tego NIP, Pesel itp. Co? Za słaba identyfikacja? Może niech kody kreskowe wytatuują wszystkim na czole i będzie z głowy.
              • adamo64 Re: MOŻNA Pocztą! Rozporządzenie narusza KPA 28.12.07, 12:12
                powiadasz, ze nie wyjade bez dowodu za granice? Ty tez nie
                wyjedziesz za granice. Bo do wyjazdu za granice potrzebny jest
                paszport !! A i do krajow gdzie granicy miedzy Polska a nimi granicy
                juz nie ma, tez nie jest niezbednym miec dowod osobisty, wystraczy
                paszport. To samo dotyczy przesylek na poczcie, spoko przez kilka
                lat odbierlaem za pomoca prawa jazdy.
              • asmok6 Re: MOŻNA Pocztą! Rozporządzenie narusza KPA 28.12.07, 20:11
                ar.co napisała:

                > Jak cię policja zatrzyma bez ważnego dowodu np we Francji, nie
                > dostaniesz kredytu czy nie będziesz mógł sprzedać domu - to nie
                > państwo się będzie przejmowało, tylko ty. Chyba, że i tak za granicę
                > w życiu nie wyjeżdżałeś i nie zamierzasz, kredytu i tak nigdy nie
                > dostaniesz, a mieszkasz pod mostem - to faktycznie nie masz co się
                > przejmować.

                Za granicę jeździłem i jeżdzę bardzo często. Nigdy nie brałem ze sobą dowodu.
                Ba! Kiedyś zabranie ze sobą dowodu było przestępstwem. Jego brak za granicą
                nigdy mi nie przeszkadzał.
                Kredytu nie mam zamiaru brać w najbliższych miesiącach, bo po co? Nie mieszkam
                pod mostem a mimo to nie handluję domami (Właściwie to nikt ze znanych mi ludzi
                nie mieszkających pod mostem nie handluje domami, więc nie wiem skąd ten pomysł
                że bez dowodu mogę mieszkać tylko pod mostem).
                Jeszcze jakieś argumenty?

      • pozi Re: MOŻNA Pocztą! Rozporządzenie narusza KPA 27.12.07, 21:44
        ale sie wymadrzasz, rzad ma tez mozliwosci prawodawcze - patrz
        rozporzadzenia ministrow
        • abrahadabra jednak rozporządzenie narusza KPA 28.12.07, 01:28
          rozporządzenie MUSi być zgodne z prawem, w tym nie może naruszać
          ŻADNEJ ustawy.
          Co bolku myślisz, że RZĄD bez ustawowej delegacji może pozbawić mnie
          jakiegokolwiek prawa?
          To powiem Ci więcej SEJM musi stanowić prawo zgodne z KONSTYTUCJĄ.
          to proste.
          Podaj mi przepis, że w tym przypadku KPA nie działa.
      • iza0156 Re: MOŻNA Pocztą! Rozporządzenie narusza KPA 28.12.07, 11:33
        Pocztą nie można. Przecież musisz złożyć podpis na odpowiednim
        druku. Podpis jest później skanowany na nowy dowód.
        • adamo64 Re: MOŻNA Pocztą! Rozporządzenie narusza KPA 28.12.07, 12:14
          iza0156 napisała:

          > Pocztą nie można. Przecież musisz złożyć podpis na odpowiednim
          > druku. Podpis jest później skanowany na nowy dowód.

          Blądyna rozwalilas mnie tym argumentem hahahahahaha
    • maciar91 Dantejskie sceny w urzędach miasta - ludzie wal.. 27.12.07, 19:04

      A ja tylko zapytam co mi dokładnie grozi za niezłożenie wniosku do
      końca roku poza tym, że nie otrzymam nowego dowodu do 31.03.2008 r.?
    • janina1_3 Załatwiłam bez kolejki 27.12.07, 19:25
      Dowód wymieniłam bez żadnej kolejki. Zrobiłam to we właściwym czasie
      trzy lata temu. Kto czekał do końca ten poczeka jeszcze dłużej.
    • amatorka_wisni Dantejskie sceny w urzędach miasta - ludzie wal.. 27.12.07, 19:44
      Czy nie pora na kolejny krok w informatyzacji kraju? Część petentów złożyłaby
      wniosek elektronicznie, zapłaciłaby przelewem a i problem odbioru tez można by
      jakoś alternatywnie rozwiązać, żeby nie trzeba było przyjeżdżać po kawałek plastiku
    • burakpl4 Dantejskie sceny w urzędach miasta - ludzie wal.. 27.12.07, 19:46
      pier.ole to, nie wymieniam, mam paszport.
      • camelot Głupi naród. 27.12.07, 19:53
        Dobrze wam tak mieliście siedem lat na wymianę, co za głupi naród. powinni Wam
        jeszcze dołożyć solidna karę i nic nie załatwić na stary dowód.
        • junk92508 Re: Głupi naród. 27.12.07, 20:52
          camelot napisał:

          > Dobrze wam tak mieliście siedem lat na wymianę, co za głupi naród.

          A tacy co wymienili 7 lat temu już za 3 lata będą musieli wymieniać ponownie ...

          > powinni Wam jeszcze dołożyć solidna karę i nic nie załatwić na
          > stary dowód.

          A jak już wszyscy będą mieli nowe dowody to wprowadzić kilka nowych
          dokumentów - będzie jeszcze lepiej i jeszcze bezpieczniej i
          wszyscy miłośnicy dowodów będą mogli z entuzjazmem odiwedzać urzędy i płacić za
          nowe dokumenty...

          Np.
          Kredytowe Rozszerzenie dowodu osobistego - niezbędne do kredytów w banku
          Meldunkowe rozszrzennie dowodu osobistego - potrzebne do meldowania
          Rodzinne rozszerzenie dowodu osobistego - żeby móc z radością wymieniać jak
          tylko się powiększy rodzina...
          • ar.co Re: Głupi naród. 28.12.07, 10:35
            Ale ci, którzy będą wymieniać za 3 lata, zrobią to spokojnie i bez
            kolejek - a ci, co czekali do ostatniej chwili, do końca życia będą
            co 10 lat stali w kolejkach. Chyba, że zdecydują się na wymianę
            wcześniej, ale biorąc pod uwagę ich dotychczasową tępotę, nie sądzę,
            żeby na to wpadli.
    • felicjan15 Darekwu pomyśl zanim napiszesz 27.12.07, 19:50
      Dowody są ważne 10 lat (tak jak paszporty) a dla ludzi starszych
      dożywotnio.
      Nowych dowodów nikt nie podrobi - w odróżnieniu od starych
      książeczkowych.
      Gdybyś widział jaki mamy niekumaty naród - ponad 1/3 wniosków jest
      źle wypełnionych więc wysyłanie pocztą niestety w naszym kraju nie
      zdaje egzaminu.
      • and_nowak Niekumaci są urzędnicy 27.12.07, 20:00
        felicjan15 napisał:
        > Gdybyś widział jaki mamy niekumaty naród - ponad 1/3 wniosków jest
        > źle wypełnionych więc wysyłanie pocztą niestety w naszym kraju nie
        > zdaje egzaminu

        Jeżeli sądzisz, że nasz naród jest mniej kumaty od innych, to się mylisz. Gdzie
        indziej po prosru robią formularze "pod niekumatego odbiorcę". Formularz może
        być PROSTY! Skoro osoby z wyższym wykszałceniem miewają kłopoty z takim
        formularzem, to znaczy że formularz jest do d*py, a nie ludzie głupi. Widziałem
        amerykańskie kwity, widziałem polską książeczkę pracy sprzed wojny - naprawdę
        kwity można robić PROŚCIEJ.
        Niestety, to durni urzędnicy "wiedzą lepiej". Dla nich jest oczywiste, że np. w
        rubryce dzieci nie wolno postawić kreski, jeśli ktoś ich nie ma, tylko należy
        napisać nie dotyczy. Czasami pytam taką panią skąd ona wie, że akurat tak jest
        dobrze - wywołuje to duże zdziwienie. A wystarczyłby króciutki opis każdego pola
        w formularzu. Taki "onlajn help".
      • r_mol Rozumiem że jest pora dobranocki, ale... 27.12.07, 20:02
        1. Stare dowody były wydawane bezterminowo. To, że sejm po czasie
        uznał inaczej, wynika jedynie z przekonania posłów, że ich misją
        jest wymyślanie obywatelom różnych zajęć, co by się nie nudzili.
        2. Podrobienie kawałka plastiku nie będzie zbyt skomplikowane - w
        koncu podobne karty co większe sklepy wydają lojalnym klientom.
        • and_nowak Właśnie - po co ściemniasz ? 27.12.07, 20:16
          r_mol napisał:
          > 1. Stare dowody były wydawane bezterminowo. To, że sejm po czasie
          > uznał inaczej, wynika jedynie z przekonania posłów, że ich misją
          > jest wymyślanie obywatelom różnych zajęć, co by się nie nudzili.

          Nie wnikam w celowość wymiany DO, ale z pewnością "bezterminowo" nie musi
          oznaczać "do końca świata i jeden dzień dłużej". Może również oznaczać "dopóki
          ktoś nie postanowi inaczej".


          > 2. Podrobienie kawałka plastiku nie będzie zbyt skomplikowane - w
          > koncu podobne karty co większe sklepy wydają lojalnym klientom.

          To już komplenta bzdura! Dzięki "drukarkom" kart możemy wytworzyć coś, z bardzo
          daleka wygląda podobnie do nowego dowodu. Podobnie mogę sobie wydrukować banknot
          - ale nikt trzeźwy nie da się na niego nabrać.
          Weźmy taką kartę płatniczą - jej podrobienie NIE JEST ŁATWE. Właśnie dlatego
          złodzieje podrabiają jedynie pasek i wkładają karty do "niewidomych" ze swej
          natury bankomatów.

          Karta płatnicza ma znaki UV i hologram. Jej podrobienie jest trudne.
          Z dowodem jest podobnie - podrobienie dowodu jest zdecydowanie DUŻO trudniejsze,
          aniżeli podrobienie starych książeczek. I to na pewno jest argument za ich wymianą.
          • r_mol Oj, naiwny, naiwny... 27.12.07, 20:32
            1. Bezterminowo to znaczy bezterminowo. Twój dyplom ukończenia
            studiów, jeżeli takowe masz, jest ważny bezterminowo - i chyba
            uznałbyś za chory pomysł obowiązek latania co parę lat na
            macierzystą uczelnię żeby sobie ten papierek wymienić.
            2. Hologram to zabezpieczenie lepsze od znaków wodnych papierowego
            dowodu? Z byka spadłeś? Dziecko neostrady?
            • and_nowak Tylko ci się zdaje ;-) 27.12.07, 21:23
              r_mol napisał:
              > 1. Bezterminowo to znaczy bezterminowo. Twój dyplom ukończenia
              > studiów, jeżeli takowe masz, jest ważny bezterminowo - i chyba
              > uznałbyś za chory pomysł obowiązek latania co parę lat na
              > macierzystą uczelnię żeby sobie ten papierek wymienić.

              Co nie zmienia faktu, że odpowiedni czynnik (rządowy, sejmowy) może zmienić
              ustalenia dotyczące każdego dokumentu bezterminowego. Nie ma powodu takiej
              zmiany w przypadku dyplomu uczelni, są powody w przypadku DO. Muszę ci
              powiedzieć, że np. bezterminowe papiery felczerów obecnie nie obowiązują. A były
              bezterminowe ;-)
              Moja bezterminowa umowa o pracę skończy się w chili jej wypowiedzenia.


              > 2. Hologram to zabezpieczenie lepsze od znaków wodnych papierowego
              > dowodu? Z byka spadłeś? Dziecko neostrady?
              Dziękuję ci bardzo za NIEnazwanie mnie lamerem, kretynem, debilem i ch*jem.
              Cieszę się również, że mnie odmładzasz.

              Tyle, że trafiłeś kulą w płot ;-). Tak się składa, że zawodowo mam do czynienia
              z kartami płatniczymi i to m.in. w aspekcie ich bezpieczeństwa. ;-)))
              W przypadku karty są znaki UV, o których napisałem, a ty łaskawie pominąłeś -
              czyżby nie pasowały do wypowiedzi? ;-)
              W przypadku książeczek istotne było m. in. to, jak były wypełniane (długopisem,
              przez urzędasa), oraz to, że puste blankiety nieraz zostały
              zagubione/skradzione. Co po znaku wodnym w papierze, który każdy może kupić ?
              Zresztą, udowadnianie, że plastikowe dowody są mniej podatne na fałszerstwa od
              książeczek uważam za bezcelowe. Wystarczy rozejrzeć się po świecie - "miliony
              much nie mogą się mylić". Inaczej by wychodziło, ze właściwei cały cywilizowany
              świat to banda idiotów, jedynie r_mol świeci intelektem... ;-)))
              • r_mol Po prostu wiem jak to działa w praktyce 27.12.07, 22:08
                Nowy dowód mam od dwóch lat mniej więcej i nikt sobie jego
                szczegółowymi oględzinami, a tym bardziej sprawdzaniem zabezieczeń
                UV, głowy nie zawracał. A w tym czasie i sprzedawałem jedno
                mieszkanie, i kupowałem drugie, i wypłacałem nie raz spore kwoty z
                konta, i wyrabiałem paszport itd. Tak samo jest z kartami
                kredytowymi zresztą.
                Po prostu - każde działanie musi mieć podstawę, uzasadniającą jego
                koszty. Tak jak niewątpliwy wzrost siły ognia policjanta nie
                wystarczy aby panstwo przezbroiło ich wszystkich w pistolety
                maszynowe, tak i nie widzę powodu (poza przekonaniem posłów, że im
                wszystko wolno) żeby kasować ludzi na kilkaset milionów zł (nie
                licząc zdjęć) i zmuszać ich do tracenia czasu po to tylko, aby
                zmniejszyć (czy na pewno i w jakiej skali?) ilość drobnych
                przestępstw pn. fałszowanie dokumentów.
              • asmok6 Re: Tylko ci się zdaje ;-) 28.12.07, 20:44
                and_nowak napisał:


                > Zresztą, udowadnianie, że plastikowe dowody są mniej podatne na fałszerstwa od
                > książeczek uważam za bezcelowe. Wystarczy rozejrzeć się po świecie - "miliony
                > much nie mogą się mylić". Inaczej by wychodziło, ze właściwei cały cywilizowany
                > świat to banda idiotów, jedynie r_mol świeci intelektem... ;-)))

                Cały cywilizowany świat to kto konkretnie? Bo większość cywilizowanego świata w
                ogóle nie ma dowodów, a wyłącznie paszporty. Na dodatek w większości
                książeczkowe paszporty a nie w postaci karty. Jak to było z tymi muchami? :)

    • abrahadabra Mżna pocztą !!!!! 27.12.07, 20:02
      można pocztą, niech urzędasy udowodnią, że nie...
      • ozim12 Re: Mżna pocztą !!!!! 27.12.07, 20:41
        Nikt nie rozważa zasadności obowiązku meldunkowego?? Po co to komu potrzebne?? Zmiana miejsca zamieszkania powoduje konieczność wymiany prawa jazdy, dowodu osobistego....

        Dlaczego dowód osobisty nowego typu będę musiał wymienić już za 4 lata?? Znając urzędasów znowu będę musiał odstać swoje.
        Dlaczego w USA, w UK można żyć bez dowodu osobistego a w Polsce nie??
        W UK w czasie kontroli drogowej policja respektuje prawa jazdy wydane u nich w czasie II Wojny Światowej !!
        • atede Re: Można pocztą !!!!! 27.12.07, 22:32
          Dlaczego, dlaczego, dlaczego?

          -Ano dlatego, ze tamte panstwa jak i wiele innych, o ktorych nie
          wspomniałes, chociazby Irlandia, zeby daleko nie szukac, szanuja
          swoich obywateli
    • rmichal2 Tak to jest jak odkłada się na ostatnią chwilę 27.12.07, 20:25
      Ale nie przejmujcie się już wkrótce gazeta opisze kolejne dantejskie
      sceny bo trzeba będzie złożyć PIT za 2007 rok.
      • dzekson22 Re: Tak to jest jak odkłada się na ostatnią chwil 27.12.07, 20:59
        powinni tych dziadów i leni wywalić z urzędów na zewnątrz na mrozie
        by postali 4czy 5 godz następnym razem pierwsi by wymieniali jezu ja
        za 1.5 roku dowód drugi raz będę wymieniał po 10 latach a ci nie
        mieli czasu ruszyć dupska do urzędu to wujek ciocia i brat ze stanów
        zdążyli przyjechać i wmienili dowody choc nie musieli bo mają
        obywatelstwo a takim ciołom nie chciało się ruszyć a ten mózg co
        pisze że dlaczego pocztą nie można złożyć dlatego ciole że zgonił
        byś na pocztę to że dupy ci się nie chciało do urzędu miał byś
        wymówkę dlaczego poczta do ciebie nieprzyszła powinni im jeszcze po
        5 tyś kary przy.. na prezent noworoczny
        s13.bitefight.onet.pl/c.php?uid=53376
    • gramic Po ch...ja wacława mi dowód!!!!!!!????????????? 27.12.07, 21:16
      Mam paszport jako dowód stwierdzenia tożsamości. Zresztą wszystkie dane są w
      prawie jazdy, łącznie z adresem zameldowania.

      Należy sobie zadać pytanie - po co w ogóle jest dowód osobisty? Dodam, że
      oczywiście ma w dupie nakazy, terminy i jełopowatych urzędników. Po dowód
      wybiorę się na wiosnę albo w ogóle.
      ps. Na poczcie akceptują prawo jazdy
    • neiden polski narod jest teroryzowany! 27.12.07, 21:17
      polska biorokracja w dalszym ciagu teroryzuje polski narod. kiedy to
      sie skonczy.gdzie jest tusk -liberal? osmieszamy sie przed calym
      swiatem.
      • atede Re: polski narod jest terroryzowany... 27.12.07, 22:47
        ...przez bezgłowych politykow, którzy mimo to jakimś cudem prowadzą
        nas na postronku jak to stado bydła do rzeźni

        Jeżeli wiekszość sejmowa wymyśli jakis bzdet żadnej reakcji w tym
        smutnym narodzie, żadnej solidarności żeby przeciwstawic sie tym
        rządzącym bezmózgowcom

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka