Dodaj do ulubionych

Minister Steinmeier z wizytą w dworku Sikorskiego

    • brynk GW poinformuj tez jakim papierem dupe wycierali 06.04.08, 23:36
      Czy te organy na których grał Radek, to były organy Hamonda czy organy płciowe
      ? - hahahaha
    • langston Jeszcze do niedawna wszyscy pluli tu na Radka! 06.04.08, 23:37
      Jeszcze do niedawna wszyscy pluli tu na Radka!
      ze byl w ROP Olszewskiego, ze z PIS ze konserwatysta proamerykanski
      etc
      ...wystarczylo wskoczyc do POkemonow i juz jest super
      hahahaha
    • bikbb wizyta 06.04.08, 23:44
      Panie Radku, jestem dumny, że jest Pan cały czas sobą!!!I Serdecznie za to
      dziękuję, Bydgoszczanin
      • rooboy Re: wizyta 06.04.08, 23:46
        bikbb napisał:

        > Panie Radku, jestem dumny, że jest Pan cały czas sobą!!!I
        Serdecznie za to
        > dziękuję, Bydgoszczanin

        soba czyli kim? amerykanskim agentem?
        • uchuchany Sekte Rydzyka i PISkomuchów, szlag trafiłł na amen 07.04.08, 00:07
          Darz Bór...
        • pies_na_prawizne Radek rob swoje 07.04.08, 00:18
          Polska potrzebuje takich dyplomatow ja pan, dzieki Boze zes zwial z
          tej partii cwaniaczkow i karierowiczow
        • konbar Re: wizyta 07.04.08, 00:38
          rooboy napisał:

          > bikbb napisał:
          >
          > > Panie Radku, jestem dumny, że jest Pan cały czas sobą!!!I
          > Serdecznie za to
          > > dziękuję, Bydgoszczanin
          >
          > soba czyli kim? amerykanskim agentem?

          Amerykanskim,izraelskim,niemieckim.rosyjskim?
          Czemu sie wstrzymujesz Rodaku?
          Prowokuj dalej!Mieszaj?Otumaniaj!
          Odkrywca sie znalazl!!
          Pasziol won,swolocz!
          • rooboy Re: wizyta 07.04.08, 00:45
            po pierwsze konbar, na przyszlosc postaraj sie unikac atakow
            personalnych i zajmij sie meritum, jak kulturalnym ludziom przystoi
            (zakladajac, ze jestes jednym z nich)

            a po drugie, pokaz mi drugi kraj na swiecie (poza polska), w ktorym
            zona ministra spraw zagranicznych jest wplywowa politycznie
            obywatelka innego panstwa, rezydujaca wraz z ich dziecmi w tym innym
            panstwie, zas jej malzonek nachalnie popycha linie polityczna tego
            innego panstwa oraz negocjuje miliardowe interesy w sprawach tarczy
            i nowoczesnej armii...czekam na odpowiedz...
            • rooboy Re: wizyta 07.04.08, 00:53
              konbar, zapomnialem dodac: negocjuje miliardowe interesy w sprawach
              tarczy i unowoczenienia polskiej armii Z TYM INNYM PANSTWEM...

              ps. a poza tym nie sadze, aby sikorski byl niemieckim lub rosyjskim
              agentem, wiec takiej propzycji nie daje...jesli zas chodzi o
              agenture izraelska, to dosc czesto tak bywa, ze inetersy
              amerykanskie i izraelskie sa bardzo zblizone...
            • strzelec51 Gwoli faktow 07.04.08, 03:44
              Anne Applebaum jest dziennikarka, jej "wplywowosc polityczna" jest funkcja jej reputacji jako autora tekstow prasowych, esejow, ksiazek. Nawiasem mowiac, lektura jej tekstow szowinistom amerykanskim kazalaby sie zastanawiac, czy nie jest ona aby agentem Polski (niektorzy Rosjanie tak wlasnie podejrzewaja). Na szczescie w USA szowinistow jest niewielu. Po drugie, Anne Applebaum na stale mieszka obecnie wlasnie w Polsce, nie w USA.


              rooboy napisał:

              > pokaz mi drugi kraj na swiecie (poza polska), w ktorym
              > zona ministra spraw zagranicznych jest wplywowa politycznie
              > obywatelka innego panstwa, rezydujaca wraz z ich dziecmi w tym
              > nnym panstwie,
              • rooboy Re: Gwoli faktow 07.04.08, 03:53
                gwoli faktu, jej wplywowosc polityczna jest nie tylko funkcja jej
                reputacji jako autora, jej wplywowosc polityczno/biznesowa jest
                takze funkcja jej pochodzenia (z gory zastrzegam, ze nie jestem
                antysemita - po prostu stwierdzam fakt)... w obecnym swiecie
                wirtualnym, miejsce pobytu nie gra juz tak wielkiej roli... czyli
                twierdzisz, ze ich dzieci chodza do polskiej szkoly czy tez moze do
                british school w warszawie??? nie sadze (ale potwierdzam, ze nie
                wiem)... a poza tym nie sadze, ze zrzekla sie amerykanskiego
                paszportu, aby dostac polski...

                pomijajac wszystko powyzsze, gdzie jest taki drugi kraj???
                • strzelec51 Re: Gwoli faktow 08.04.08, 01:10
                  rooboy napisał:

                  > jej wplywowosc polityczno/biznesowa jest takze funkcja jej
                  > pochodzenia (z gory zastrzegam, ze nie jestem
                  > antysemita - po prostu stwierdzam fakt)...

                  Antysemita 'rooboy' nie jest, nie, gdzie tam... na punkcie Zydow jest tylko przeczulony. Taka alergia. Przejawia sie w przyjeciu demonicznego zalozenia: "zydowskosc" = WPLYWY. Z tego taki wniosek mozna wysnuc, ze: jak nie Zyd to nie ma wplywow. W takim razie, to dobrze, ze Sikorski wzial sobie Zydowke za zone. Wplywowa ta bestia, moze cos mezowi pomoze zalatwic.

                  Jak widzisz swoja "logike" wywodu, drogi "rooboy" wywrociles do gory nogami doprowadzajac do absurdu.


                  > w obecnym swiecie wirtualnym...

                  tu przerwe - liczy sie swiat REALNY, wirtualny ma znaczenie co najwyzej u ludzi cierpiacych na urojenia (ktore to urojenia jawia im sie jako realna realnosc)

                  > ...miejsce pobytu nie gra juz tak wielkiej roli... czyli
                  > twierdzisz, ze ich dzieci chodza do polskiej szkoly czy tez moze do
                  > british school w warszawie??? nie sadze (ale potwierdzam, ze nie
                  > wiem)... a poza tym nie sadze, ze zrzekla sie amerykanskiego
                  > paszportu, aby dostac polski...

                  Po cholere te spekulacje i gdybania? Nie znasz faktow - nie komentuj.


                  > pomijajac wszystko powyzsze, gdzie jest taki drugi kraj???

                  Nudzisz, kolego. Krajow z takim "konfliktami" interesow jak to przedstawiles jest mniej wiecej tyle ile panstw czlonkowskich ONZ.
                  Niedaleki przyklad: prezydent Sarkozy, Carla Bruni.
                  • rooboy Re: Gwoli faktow 08.04.08, 04:38
                    strzelec, zostawie twoje filozoficzne wynurzenia na boku i
                    skoncentruje sie na pytaniu o ten drugi kraj... twoj przyklad
                    francji jest "very lame" i juz byl przerabiany w moim poscie 07.04
                    08:32... poza argumentami tam zawartymi, jesli nie widzisz roznicy
                    miedzy modelka a korespondetka polityczna to juz twoj problem...

                    pokaz mi prawdziwy przyklad drugiego kraju...
                    • strzelec51 Anne Applebaum 08.04.08, 15:59
                      Kolego "rooboy": Zarzucasz Sikorskiemu konflikt interesow a wyglada
                      na to, ze na temat jego zony wiesz tylko jedno, ze jest Zydowka. To
                      za malo. Zarzekasz sie, ze nie jestes antysemita. Dziwnym jednak
                      trafem ta jedna informacja zdaje sie byc wystarczajaca dla ciebie
                      dla sformowania definitywnej opinii o tej osobie. Raczysz wybaczyc,
                      tak postepuja wylacznie - antysemici.

                      Czy zadales sobie trud przeczytania jej ksiazki "Gulag"? Czy zadales
                      sobie trud przeczytania jej ksiazki "Miedzy Wschodem i Zachodem"?

                      Najwyrazniej nie, bo gdybys ten trud sobie zadal nie insynuowalbys,
                      ze Anne Applebaum przekabaca Sikorskiego na "wiadoma strone" na
                      przekor prawdziwym interesom Polski. To sa brednie.

                      Polska nie cierpi na nadmiar przyjaciol i sympatykow za swiecie.
                      Wiekszosc intelektualistow, politykow, innych ludzi wplywowych ma
                      inne priorytety i Polska interesuje sie marginalnie. I nie brak
                      ludzi niechetnych lub wrecz wrogo do Polski nastawionych.

                      Ale jest pewne grono ludzi: pisarzy, historykow, dziennikarzy, etc.,
                      ktorych mozna okreslic mianem autentycznych przyjaciol Polski. Palma
                      pierwszenstwa niewatpliwie nalezy sie Normanowi Davies'owi. Do tego
                      grona nalezy rowniez - Anne Applebaum.

                      To ona, na przyklad, obszernie opisuje sprawe mordow na ludnosci
                      polskiej na Wolyniu w latach 1943-44; to ona napisala wazny artykul
                      o zbrodni katynskiej w New York Book Review przy okazji nominacji
                      filmu Andrzeja Wajdy "Katyn" do Oskara. To sa niebagatelnej wagi
                      sprawy. Wprawdzie o zbrodnii katynskiej opinia publiczna swiata
                      dowiaduje sie juz od pewnego czasu, "Polski Holokaust" na Wolyniu
                      jest rzecza praktycznie nieznana. A pisze o nim w ksiazce, ktora
                      dostala nagrode Pulitzera, ktora rozeszla sie w prawdziwie duzym
                      nakladzie i ktora zebrala nadzyczaj pozytywne recenzje. Ta ksiazka
                      ksztaltuje wywiera wplyw na opinie publiczna co najmniej calej
                      strefy jezyka angielskiego.

                      Poczytaj wiec co Ta pani pisze wpierw (Gulag jest wydany w Polsce,
                      nie wiem jak jest z jej wczesniejsza ksiazka) - potem dopiero
                      zabieraj glos w sprawie. Bo o ile masz racje, ze Anne Applebaum to
                      osoba wplywowa, pod kazdym innym wzgledem nie masz cienia racji.
                      Anne Applebaum jest jednym z najlepszych, najserdeczniejszych
                      przyjaciol Polski i tylko glupi Polak tego moze nie cenic ("no, bo
                      to Zydowka").

                      *
                      Na marginesie taka jeszcze uwaga: Za Polaka Radka Sikorskiego Anne
                      Applebaum wyszla za maz nie w zamiarze manipulowania jego
                      dzialalnoscia polityczna (kiedy sie pobierali, Sikorski w sensie
                      politycznym byl nikim), wyszla za niego z milosci. To nalezy
                      uszanowac. A ty to profanujesz.
                      • rooboy Re: Anne Applebaum 08.04.08, 23:39
                        strzelec51, znowu przedstawiasz swoje filozoficzne dywagacje, a
                        pytanie dalej pozostaje bez odpowiedzi....gdzie jest drugi kraj, w
                        ktorym minister sz negocjuje jedna z najwazniejszych decyzji
                        politycznych swego kraju ostatnich 20 (a moze i wiecej) lat, o
                        miliardowych kosztach, z krajem, ktorego wplywowa obywatelka jest
                        jego wlasna zona i w ktorym ona mieszka razem z dwojka ich dzieci???

                        a teraz, skoro zadales sobie trud obszernej odpowiedzi w swoim
                        ostatnim poscie, z grzecznosci ci odpowiem... nie mieszkam na stale
                        w polsce, choc tam dosc czesto bywam... mieszkam (mozna powiedziec,
                        ze od dawna) w kraju, gdzie mieszaja sie pewnie wszystkie nacje
                        swiata, albo prawie wszystkie... z racji mojego tutaj pobytu i
                        dzialalnosci dobrze znam "modus operandi" wielu glownych nacji
                        swiata, wlacznie z zydowska, ktora jest tutaj licznie
                        reprezentowana.... otoz zyd, niezaleznie czy ma obywatelstwo
                        polskie, amerykanskie, argentynskie czy tez jest papuasem z nowej
                        gwinei, jest po pierwsze zydem a dopiero daleko potem obywatelem
                        swego kraju... zobacz ile animozji miedzy polakami na tym forum...
                        przeciwienstwem tej polskiej animozji jest zydowski "bond", ktory,
                        jak sam wiesz, byl, jest i bedzie nie do zdarcia, pomimo wielu prob
                        i zagrozen w ciagu ostatnich 2000 lat... dlatego sugestie, ze pani
                        applebaum jest przyjaciolka polski sa dla mnie troche smieszne...
                        jak mialaby byc jej "otwatrym i zadeklarowanym" wrogiem, skoro jej
                        wlasny maz jest waznym ministrem w polskim rzadzie??? ale jak dobrze
                        wiesz, "friends in need are friends indeed", w zwiazku z tym,
                        zastanow sie, gdzie beda lezaly "allegiances and loyalties" pani
                        applebaum, kiedy "shit hits the fan"??? zdecydowanie po stronie
                        zydowskiej na pierwszym miejscu i amerykanskiej na drugiej... polska
                        moze nawet nie znajdzie sie na jej liscie....

                        jesli zas chodzi o ksiazki... poglady w nich wyrazone sa pogladami
                        solzenicyna i applebaum, ja staram sie wyrabiac swoje na podstawie
                        moich wlasnych obserwacji i przemyslen, a nie przyswajac sobie
                        czyjes, nie wiedzac nawet czy ich ksiazki sa zgodne z prawda...
                        przypomina mi sie moj kolega z dawnych lat z jego reakcja na
                        historie "niesamowite" opowiadane przez naszych wspolnych kolegow...
                        jego reakcja byla nastepujaca... pyt. byles tam, widziales? odp. no
                        nie, ale kumpel mi mowil... riposta. jak nie widziales, to nie
                        pier..ol. (moze troche wulgarne, ale "very true")...
                        • rooboy Re: Anne Applebaum 09.04.08, 00:17
                          strzelec51, zapomnialem dodac... ja nie profanuje milosci miedzy
                          sikorskim i applebaum... zastanawiam sie tylko, ze jesli milosc
                          sikorskiego do applebaum jest wieksza niz jego milosc do polski, to
                          w efekcie bedzie on negocjowal na korzysc ameryki, a nie polski... i
                          to jest wlasnie ten konflikt interesow, o ktorym pisze... jesli
                          zalozymy, ze tarcza dla polski to jest "the best thing since slice
                          bread", to nie ma problemu, ale jesli nie jest, to wowczas problem
                          jest gigantyczny... w dodatku, jak slyszymy od ostatnich 12 godzin,
                          rosjanie domagaja sie stalej obecnosci wojskowej na terenie
                          tarczy...
                          • strzelec51 Re: Anne Applebaum 09.04.08, 02:51
                            Natomiast z milosci do Radka Ania opowie sie po stronie Polski.

                            Twoj wlasny poglad.


                            rooboy napisał:

                            > jesli milosc sikorskiego do applebaum jest wieksza niz jego milosc do polski, to
                            > w efekcie bedzie on negocjowal na korzysc ameryki, a nie polski
                            • rooboy Re: Anne Applebaum 09.04.08, 13:41
                              strzelec, teraz jestes sarcastic, ale mimo to odpowiem. to czy "ania
                              opowie sie po stronie polski" czy tez nie, jest malo wazne... ona
                              tarczy nie negocjuje....
                              • strzelec51 Re: Anne Applebaum 10.04.08, 01:15
                                rooboy napisał:

                                > to czy "ania opowie sie po stronie polski" czy tez nie, jest malo wazne...

                                Przeciez ona ma byc "wplywowa obywatelka innego panstwa". Nie zaprzeczasz to aby sam sobie? Jesli niewazne to po kie licho cala ta "dyskusja"?
                                • rooboy Re: Anne Applebaum 10.04.08, 05:54
                                  strzelec, wazne jest po czyjej stronie opowie sie sikorski...czy po
                                  stronie swego kraju (ktorym mam nadzieje jest polska) czy po stronie
                                  zony (ktora jest obywatelka kraju z ktorym negocjuje jej maz,
                                  niezaleznie od tego czy w chwili obecnej przebywa ona wraz z dziecmi
                                  w polsce)... bo interesy polski i applebaum moga byc bardzo
                                  rozbiezne... ale w calej tej dyskusji nie chodzi o to czy one
                                  faktycznie sa, tylko ze jest potencjal, ze moga byc i wowczas
                                  sikorski ma conflict of interest, co chyba nie powinno byc trudne do
                                  zrozumienia

                                  obrazowo mowiac, zamiast chasing the tail, do czego chcialbys
                                  doprowadzic, pokaz mi ten drugi kraj, gdzie jest podobna sytuacja
                                  and I will shut up about it. otherwise we'll have to agree to
                                  disagree.
                                  • strzelec51 Drobne bledy rozumowania rooboy'a 10.04.08, 14:04
                                    1. Z gory zaklada, ze w kwestii "tarczy" istnieje niedajacy sie
                                    pogodzic konflikt interesow miedzy USA i Polska. Nie przyjmuje do
                                    wiadomosci, ze mozliwe jest wypracowanie formuly kompromisowej
                                    GODZACEJ interesy obydwu panstw.

                                    2. Z gory zaklada, ze zydowska zona Sikorskiego, Anne Applebaum,
                                    automatycznie opowiada sie po stronie USA i nie przyjmuje do
                                    wiadomosci, ze moze ona przyjac postawe neutralna (tymczasem
                                    zwolennicy “tarczy” w samym USA wcale nie stanowia 100% Amerykanow,
                                    zas ci co tak uwazaja na ogol szczerze wierza/sa przekonani, ze
                                    tarcza jest dobra rowniez dla innych)

                                    3. Na koniec zastrzega sie, ze wprawdzie wcale tak nie musi byc ale –
                                    moze. Hipotetycznie biorac, wszystko moze sie zdarzyc nawet to, ze
                                    jutro jakis asteroid pier… w kule ziemska i nie bedzie juz zadnej
                                    kwestii "tarczy". Powstaje pytanie – jakie jest takiego zdarzenia
                                    prawdopodobienstwo? Zyjemy w panstwie prawa (podobno), nikt nie ma
                                    obowiazku udawadniania swojej niewinnosci (tudziez dobrych
                                    intencji). Wielu ludzi przygladalo sie dotychczasowej dzialalnosci
                                    pana Sikorskiego i uznalo, ze jest on osoba godna zaufania. Tylko
                                    dlatego, ze jego zona jest “wplywowa obywatelka innego panstwa,
                                    wiadomego pochodzenia” (mowmy po imieniu, jest amerykanska Zydowka),
                                    nie uprawnia nikogo do domagania sie aby taki ktos dowodzil wlasnej
                                    niewinnosci. Oto inny przyklad “krypto-antysemityzmu” (czy gdyby
                                    zona Sikorskiego byla Rosjanka, Niemka albo, dajmy na to,
                                    Wegierka, ‘rooboy’ tyle by perrorowal na temat
                                    niebywalego “konfliktu interesow”?
                                    • rooboy Re: Drobne bledy rozumowania rooboy'a 10.04.08, 14:29
                                      strzelec, gluptasek to ty jestes. duzo piszesz a jednego nie
                                      potrafisz napisac. jak powiedzialem, pokaz drugi taki kraj i sprawa
                                      zamknieta. jak nie potrafisz, to mozesz pisac strony, a sprawa i tak
                                      pozostaje.
                        • strzelec51 Re: Anne Applebaum 09.04.08, 02:49
                          rooboy napisał:

                          > ...gdzie jest drugi kraj, w ktorym minister sz negocjuje jedna z
                          > najwazniejszych decyzji... z krajem, ktorego wplywowa obywatelka
                          > jest jego wlasna zona i w ktorym ona mieszka razem z dwojka ich dzieci???

                          No to ja powtorze po raz kolejny: Anne Applebaum nie mieszka w kraju, z ktorym
                          jej maz negocjuje jedna z najwazniejszych decyzji politycznych swego kraju
                          ostatnich 20 (a moze i wiecej) lat. Anne Applebaum mieszka, wraz z dziecmi, w
                          Polsce.

                          To na marginesie. Odpowiedz wpierw na pytanie: na jakiej podstawie twierdzisz,
                          ze obywatelka innego panstwa zawsze ciagnie na strone tego innego panstwa?


                          > ...otoz zyd, niezaleznie czy ma obywatelstwo polskie, amerykanskie,
                          > argentynskie... jest po pierwsze zydem a dopiero daleko potem
                          > obywatelem swego kraju...

                          Czy to tylko dotyczy Zydow czy tez innych narodowosci?
                          Kolego 'rooboy', to co piszesz to stary wyswiechtany frazes. Stereotyp. Znasz li
                          to jakies dane statystyczne na temat lojalnosci panstwowych, obywatelskich, etc.
                          roznych grup etnicznych, zwlaszcza zydowskiej? Zacytuj. A moze osobiscie i ponad
                          wszelka watpliwosc przylapales kogos na zdradzie narodowej?

                          Przy okazji – jakim Ty obywatelsywem sie legitymujesz i czy Twoje lojalnosci nie
                          powinny byc ukierunkowane na kraj Twego zamieszkania (wedle prawdopodobienstwa -
                          nomem omen - USA) bardziej niz na Polske? Sam sie narazasz na zarzut
                          panstwowej/narodowej nielojalnosci.

                          Zgodnie bowiem z istota wlasnej przez ciebie gloszonej tezy sam jako osoba
                          narodowosci polskiej (czyz nie?), na stale zamieszkala w innym panstwie
                          (wielonarodowym - USA, czyz nie), ktorego to kraju/panstwa byc moze jestes
                          obywatelem - jestes (co najmniej potencjalnie) ZDRAJCA (kraju wlasnego
                          zamieszkania). Bowiem kiedy 'shit hits the fan' - po czyjej staniesz stronie?


                          > ...przeciwienstwem tej polskiej animozji jest zydowski "bond",
                          > ktory... byl, jest i bedzie nie do zdarcia,

                          Solidarnosc etniczna/narodowa Zydow, jezeli taka istnieje, uwazam za zalete, nie
                          wade.


                          > ...dlatego sugestie, ze pani applebaum jest przyjaciolka polski sa
                          > dla mnie troche smieszne...

                          To nie sa z mojej strony zadne sugestie. Ja to twierdze wprost i jednoznacznie,
                          a twierdzenie to opiera sie na na faktach, ktorych przyklady podalem. Teraz
                          twoja kolej: szczekasz, ze wrog - pokaz dowody!


                          > ...gdzie beda lezaly "allegiances and loyalties" pani applebaum,
                          > kiedy "shit hits the fan"??? zdecydowanie po stronie zydowskiej na
                          > pierwszym miejscu i amerykanskiej na drugiej... polska moze nawet
                          > nie znajdzie sie na jej liscie....

                          Mow konkretnie, coz to za „gowno moze trafic w wentylator”? Potem zastanowimy
                          sie jak takiemu klopotowi zaradzic.


                          > jesli zas chodzi o ksiazki... poglady w nich wyrazone sa pogladami
                          > solzenicyna i applebaum,

                          No wlasnie! Mowa jest przeciez... o pogladach pani Applebaum!

                          A Solzenicyn? To Solzenicyn cos pisal na temat pogromow Polakow na Wolyniu?
                          Wspomnial o Katyniu - fakt! W 5 linijkach - doslownie.


                          > ...ja staram sie wyrabiac swoje na podstawie moich wlasnych
                          > obserwacji i przemyslen, a nie przyswajac sobie czyjes, nie wiedzac
                          > nawet czy ich ksiazki sa zgodne z prawda...

                          To prosta droga prowadzi do konkluzji – NIE CZYTAC ZADNYCH KSIAZEK! Kazda rzecz
                          osobiscie zbadac, sprawdzic. Dotknac, obwachac. A zatem – coz udalo ci sie
                          osobiscie i bezposrednio – EMPIRYCZNIE, ze tak powiem – zbadac na temat pogladow
                          pani Anne Applebaum oraz jej preferencji w dziedzinie lojalnosci
                          panstwowo-narodowej?

                          > ...przypomina mi sie moj kolega z dawnych lat z jego reakcja na
                          > historie "niesamowite" opowiadane przez naszych wspolnych
                          > kolegow... jego reakcja byla nastepujaca... pyt. byles tam,
                          > widziales? odp. no nie, ale kumpel mi mowil... riposta. jak nie
                          > widziales, to nie pier..ol. (moze troche wulgarne, ale "very
                          > true")...

                          No wlasnie, dokladnie! Byles u Sikorskich, obserwowales jedno i drugie? No nie.
                          To nie pier..l!

                          Ja tez nie. Ale przynajmniej podczytuje co pisze i co mowi pani Anne Applebaum
                          jak rowniez co pisze, mowi i czyni pan minister Sikorski. W kwestii „tarczy” sam
                          nie wiem czy jestem za czy przeciw, nie jestem przekonany, ze jest ona w polskim
                          intersie bezpieczenstwa ale WIDZE i SLYSZE, ze w przeciwienstwie do panstwa
                          Kaczynskich ochoczo wrecz domagajacych sie bezwarunkowej zgody dla Amerykanow,
                          pan Radoslaw Sikorski STAWIA WARUNKI!

                          Moze to nieprawda? Wiec co tu Anne Applebaum ma do rzeczy? To juz predzej wlasna
                          zona Lecha Kaczynskiego. Moze to ona w takim razie jest ta „wplywowa osoba
                          wiadomego rodowodu”?

                          "Rooboju" - nadal do ciebie nie dociera, ze w gloszeniu swoich pogladow jestes -
                          GOLOSLOWNY? Zadnej ze swych opinii nie podparles jakimkolwiek przykladem z
                          dziedziny faktow - glosisz natomiast oklepane frazesy powszechnie znane od dawna
                          jako... antysemickie uprzedzenia.
                          • rooboy Re: Anne Applebaum 09.04.08, 13:48
                            strzelec, robisz w swoim poscie wiele zalozen, ktore sa niezgodne z
                            prawda... ale zanim sie nimi zajme, (o ile sie zajme, bo piszesz
                            dlugo), odpowiedz na proste pytanie - jestes zydem? bronisz sprawy
                            ze skadinad znanym mi poswieceniem, ktore jest typowe dla zydow...

                            wiec jestes?
                            • strzelec51 Re: Anne Applebaum 10.04.08, 01:37
                              Nie badz kolego goloslowny! Pokaz jakie to czynie niezgodne z prawda zalozenia?

                              W moim wpisie nie ma zadnych zalozen, sa natomiast fakty, przyklady zdarzen realnych, z tych faktow wysuwane wnioski oraz komentarze do twoich wlasnych zalozen nie popartych przykladami.

                              A co do mojej narodowosci... tak podejrzewalem, ze padnie to pytanie. Ktory to juz raz ktos mi mowi zem Zyd? Niektorym moim rodakom w glowie nie moze sie pomiescic, ze ktos moze w sporze stanac po stronie Zyda i odmowic racji Polakowi.

                              To przejaw za daleko posunietego nacjonalizmu z twojej strony. Mnie nie obchodzi solidarnosc narodowa, mnie interesuje kto ma racje. W tym "sporze" Polak (ty) nie ma krzty racji w krytyce Zyda (Anne Applebaum).

                              I tu przyslowiowy "SEK": nacjonalistow w kwestiach tyczacych narodow, etnicznosci itp. nie interesuje prawda (to nie jest zalozenie kolego - to obserwacja reakcji nacjonalistow) lecz interes narodowy. I to interes bardzo wasko pojety.


                              rooboy napisał:

                              > robisz w swoim poscie wiele zalozen, ktore sa niezgodne z prawda...
                              > odpowiedz na proste pytanie - jestes zydem?
                              • rooboy Re: Anne Applebaum 10.04.08, 05:57
                                do tego tez dojdziemy... np zakladasz moje miejsce zamieszkania plus
                                mnostwo innych rzeczy


                                jestes zyd czy nie? czy moze to wg ciebie antysemickie pytanie? cos
                                z zydami jest, ze sie wstydza przyznac, zaslaniala sie swoim
                                obywatelstwem, etc. fakt, ze jestes polakiem (jak twierdzisz) nie
                                oznacza, ze nie jestes zydem.

                                wiec tak czy nie? simple question simple answer...
                                • strzelec51 Obiecanki "Rooboy'a" 10.04.08, 14:24
                                  Nic nie "zakladam" uparty gluptasie. W kwestii twego miejsca
                                  zamieszkania wyrazilem jedynie PRZYPUSZCZENIE! Skoro z taka luboscia
                                  wtracasz frazy angielsko-jezyczne nalezy uznac za malo
                                  prawdopodobne, ze zamieszkujesz w NIemczech albo we Francyji. Ale
                                  moze to byc Kanada, Nowa Zelandia, Australia, Poludniowa Afryka...
                                  masz jakies inne przyklady moich "zalozen"?

                                  Na pytanie czy jestem Zydem JUZ ODPOWIEDZIALEM. Co zreszta sam
                                  potwierdziles piszac: "fakt, ze jestes polakiem (jak twierdzisz) nie
                                  oznacza, ze nie jestes zydem".

                                  Rzeczywiscie, nie mozna ci tu nie przyznac racji. Moja polskosc nie
                                  wyklucza, ze siedzi we mnie Zyd. Chodzi ci o geny czy o poglady?

                                  • rooboy Re: Obiecanki "Rooboy'a" 10.04.08, 14:31
                                    sadze, ze geny tez masz zydowskie. drugi kraj, prosze...
                                    • strzelec51 Akt kapitulacji 10.04.08, 14:53
                                      Niech bedzie! "Rooboy" ma racje... nie ma takiego drugiego kraju. W
                                      samej rzeczy, nie jest mi znany przypadek aby w jakimkolwiek innym
                                      panstwie ministrem spraw zagranicznych byl Polak a jego zona
                                      amerykanska Zydowka. Nawet na Madagaskarze.

                                      ***
                                      W sprawie genow: tego nie wiem. Nie poddalem sie badaniu kodu
                                      genetycznego. Ale co ty, "rooboy" o tym sadzisz jest (musisz to
                                      przyznac) pozbawione jakiegokolwiek znaczenia poniewaz to sprawa
                                      faktow a nie opinii. Ale, wolna wola, lubisz spekulowac - spekuluj
                                      do woli.
                                      • rooboy Re: Akt kapitulacji 10.04.08, 15:06
                                        widzisz strzelec, teraz myslisz, ze zalatwisz sprawe jakas tam smart-
                                        ass comment. you know what i mean, when i ask for an example of a
                                        second country. nie musi byc polak i amerykanska zydowka, wystarczy
                                        ze bedzie brazylijski managing director of cvrd (vale), ktorego zona
                                        jest chinka w rzadzie krajowym (lub z tym rzadem powiazana), a jak
                                        pewnie wiesz vale jest najwiekszym (lub jednym z najwiekszych)
                                        exporterem rudy zelaza do chin, gdzie ceny sa negocjowane
                                        rokrocznie.
                              • rooboy Re: Anne Applebaum 10.04.08, 06:07
                                zapomnialem dodac, strzelec, ze wg mnie nie chwytasz konceptu
                                conflict of interest. ja nie krytykuje applebuam, obchodzi mnie tyle
                                co przyslowiowy zeszloroczny snieg, ja krytykuje sikorskiego za to,
                                ze dopuszcza do takiej sytuacji, nie majacej precedensu w calym
                                normalnym swiecie.

                                a teraz juz odpowiedz na proste pytanie...
                                • strzelec51 Re: Anne Applebaum 10.04.08, 14:44
                                  Alez ja to rozumiem. Ja tylko uwazam, ze twoja koncepcja konfliktu
                                  interesow to - wybacz dosadnosc - bzdura wyssana z palca.

                                  rooboy napisał:

                                  > ja krytykuje sikorskiego za to, ze dopuszcza do takiej sytuacji,
                                  > nie majacej precedensu w calym normalnym swiecie.

                                  Nonsens. Pomijajac czy w ogole istnieje jakikolwiek "konflikt
                                  interesow", to nie Sikorski dopuszcza do takiej sytuacji. Ozenil sie
                                  z amerykanska Zydowka ponad dziesiec lat temu wcale nie mogac
                                  wiedziec (nawet jesli ma prezydenckie aspiracje), ze w przyszlosci
                                  bedzie ministrem spraw zagranicznych negocjujacym... wiadomo co.
                                  Donald Tusk mianowal go na to stanowisko, Sejm sie nie sprzeciwil
                                  ani sam pan Prezydent Kaczynski.

                                  A, ze Sikorski nie widzi zadnego konfliktu interesow - ja mu sie
                                  wcale nie dziwie. Wiekszosc nie widzi - bo go wcale nie ma. Zas
                                  twoje "dowody" to nie zadne dowody to UPRZEDZENIA.

                                  Zanudzasz tu powtarzajac w kolko aby cos udowodnic, pokazac - to ty
                                  masz tu obowiazek przedstawic choc jeden przyklad z zycia, dowod na
                                  potwierdzenie wlasnych "racji". Dowod na REALNY konflikt interesow a
                                  nie jakis tam hipotetyczny.

                                  ***
                                  Na marginesie - to polskie forum, pisz po polsku. Nikt tu nie
                                  kwestionuje, ze znasz j. angielski, przynajmniej "o tyle o ile", i
                                  nikt chyba nie ma zamiaru badac jaki jest "level of your linguistic
                                  proficiency". Wierze, ze to tylko taka maniera a nie przejaw zaniku
                                  znajomosci jezyka ojczystego.
                                  • rooboy Re: Anne Applebaum 10.04.08, 14:58
                                    znowu duzo napisales, a przykladu drugiego kraju nie dales...
                                    sikorski jak dotad zdazyl "zaliczyc" rop, pis a teraz po, wiec jego
                                    kregoslup polityczny jest raczej gietki... obecnie uwaza sie, ze po
                                    i pis to jak chalk and cheese, wiec w ciagu 4-5 miesiecy przeszedl
                                    niebywala transformacje...

                                    a teraz zacytuje ci troche wikipedii:

                                    Jeden z typu konfliktu interesow:

                                    Family interests, in which a spouse, child, or other close relative
                                    is employed (or applies for employment) or where goods or services
                                    are purchased from such a relative or a firm controlled by a
                                    relative.

                                    skad wiesz, ze applebaum lub jej rodzina w us nie kontroluje lub nie
                                    ma udzialow w firmach, ktore moga byc zatrudnione przy budowie
                                    tarczy w polsce???

                                    [edit] Ways to mitigate conflicts of interests

                                    [edit] Removal
                                    The best way to handle conflicts of interest is to avoid them
                                    entirely.

                                    Kapisz? to avoid them entirely.


                                    drugi kraj i przyznaje ci racje bez dalszej dyskusji. jak nie masz
                                    to pomysl jeszcze raz...
                                  • rooboy Re: Anne Applebaum 10.04.08, 15:15
                                    ps. zapomnialem dodac...wykaz troche tolerancji i pozwol mi pisac
                                    jak chce... wrzucajac troche angielskiego, robie to celowo...
                                    ciagnac te dyskusje o konflikcie interesow z toba tez robie
                                    celowo... myslisz, ze nie mam nic lepszego do roboty niz przekonac
                                    strzelca, za w sprawie tarczy sikorski moze miec konflikt interesow?

                                    pisze troche po angielsku, bo sadze, ze moze oprocz ciebie inni tez
                                    czytaja nasze posty, wiec moze maja szanse poznac nowe slowa lub
                                    angielskie zwroty... taka moja drobna kontrybucja w celu rozwoju
                                    spoleczenstwa...jesli moje oczekiwanie jest nierealistyczne, i don't
                                    mind, no skin off my nose...

                                    a prowadze te dluga dyskusje z toba dla tego samego celu...
                                    koncepcja konfliktu interesow jest w polsce bardzo w powijakach
                                    (czego ty jestes najlepszym przykladem), wiec jesli ktos jeszcze to
                                    czyta, to moze sie nad tym chwile zastanowi... dlatego unikam 2-
                                    stronicowych postow, a staram sie byc as simple as possible, tak jak
                                    zyczyl sobie tego einstein...
        • 1zorro Re: wizyta 07.04.08, 18:02
          rooboy, ty masz chyba jakas obsesje....
    • 123i321 Przygody polityka uwlaszczonego majątkiem Polkaów 07.04.08, 00:13
      GW rozpywa się z podziwu nad sprytem życiwoym wszystkich cwaniaków,
      zdrajcow i zlodziei, bo i GW ma takie korzenie.
    • pies_na_prawizne wszystko po staremu 07.04.08, 00:14
      ludzie prawicy powinni wyciągnąć z porazki 21.X.2007 wnioski,
      dotyczące swojej działalności politycznej i publicznej . Nic z tego
      jednak, stare błędy błyszczą cały czas świeżym blaskiem, a działania
      i wypowiedzi PiSiorow tylko utwierdzają, że choroba PiSu ma
      charakter przewlekły co widac na forach, gdzie jestem przekonany
      wpisuja sie aktywni dzialacze PiSu.
      Pies lnieje w ciagu roku kilka razy ale zawsze gryzie tak samo
      • red.ken Re: ale domek co za szpan 07.04.08, 00:57
        u mnie we wsi stoją okazalsze. a sr.. to ten sztajnmajer i sikorski
        poszli chyba na gnojownik.
    • jola_z_dywit_2006a Te pajace zwane politkami moga serwoac cielecine 07.04.08, 01:32
      albo udzielac pierwszej pomocy w wypadku drogowym.
      Tylko do tego sie nadaja.
      • zigzaur Pozdrowienia dla z Dywit Joli, co z Lepperem się 07.04.08, 11:36
        migdali.

        Wolałabyś, żeby Lepper udzielił ci pierwszej pomocy po wypadku? Z oddychaniem
        usta-usta?
    • jan3211 Na tle polskiej bidy to człowiek zaradny.. 07.04.08, 02:09
      Po ROP-ie , PiS-ie, teraz PO , a co będzie dalej jak urządzi
      Polaków , że się tak poniżą i upokorzą przed innymi, że nic w Polsce
      nie będą mieli do powiedzenia. Bo Traktat , bo bazy, bo banki obce.
      To są politycy ?
      • rooboy Re: Na tle polskiej bidy to człowiek zaradny.. 07.04.08, 02:29
        jan3211 napisał:

        > Po ROP-ie , PiS-ie, teraz PO , a co będzie dalej jak urządzi
        > Polaków , że się tak poniżą i upokorzą przed innymi, że nic w
        Polsce
        > nie będą mieli do powiedzenia. Bo Traktat , bo bazy, bo banki
        obce.
        > To są politycy ?

        jan3211, mowia, ze czlowiek zmiennym jest... ale jednego zradkowi
        nie mozna zarzucic... jego zelaznej i niczym niezachwianej milosci
        dla bushmenow...
        • strzelec51 Milosc do "buszmena" 07.04.08, 03:33
          Milosc miloscia ale to Sikorski stawia warunki dla przyjecia tarczy, nie Kaczynski.

          rooboy napisał:

          > ...jednego zradkowi nie mozna zarzucic... jego zelaznej i niczym
          > niezachwianej milosci dla bushmenow...
          • rooboy Re: Milosc do "buszmena" 07.04.08, 03:42
            efekt koncowy (i za to ci recze) bedzie nie lepszy niz z f16... o
            konsekwencjach politycznych juz nie wspomne, bo te sa trudne do
            przewidzenia...

            radek sikorski sie przelecial jetfighterem i dostal orgazmu, bo go w
            telewizorze w "kombinezonie" pokazywali...
            • strzelec51 Animozje, animozje 07.04.08, 03:49
              Niektorzy moi rodacy wykazuja nadzwyczajna zdolnosc mieszania emocji z rozumem. Oto przypadek osobistej niecheci do pana Sikorskiego. On juz ma tu przechlapane. Nawet jesli nie zgodzi sie na tarcze (co jednak w koncu nie od niego wylacznie zalezy) i tak 'rooboy' bedzie go besztal.

              A wiesz dlaczego tak uwazam? Bo nalezysz do grona tych co z gory juz wszystko wiedza. Ale nie wiesz. Niestety, tego, ze nie wiesz... tez nie wiesz.
              • rooboy Re: Animozje, animozje 07.04.08, 03:59
                no widzisz, gdy nie wiem, przyznaje sie, ze nie wiem, co stwierdzam
                2 razy w innym poscie do ciebie... wiec nie rob niepotrzebnie
                takich "zalozen"

                jesli zas chodzi o tarcze, we'll wait and see...

                gwoli jasnosci... (i to wiem napweno) znam bardzo dobrze anglosasow
                i uwazam, ze amerykanie maja polakow (podobnie jak i cala europe
                wschodnia oraz byle republiki na pld od obecnej rosji) dokladnie w
                doopie... ich jedynym interesem jest proba "osaczenia"
                lub "zabezpieczenia sie" przed rosja, ktorej "imperialnych zapedow"
                nie sa pewni dlugoterminowo... jesli nastapilby konflikt, polska (z
                tarcza czy tez bez, ale z tarcza szybciej) bedzie dla nich tylko
                collateral damage...
              • lmblmb Co chcesz, to polski standard 07.04.08, 07:22
                strzelec51 napisał:

                > Niektorzy moi rodacy wykazuja nadzwyczajna zdolnosc mieszania
                > emocji z rozumem.

                Jego tak wychowali.
                • rooboy Re: Co chcesz, to polski standard 07.04.08, 07:40
                  lmblmb, skoro wiec, bedac polakiem, dales upust swoim emocjom, to
                  teraz rusz rozumem i odpowiedz na pytanie, ktorego strzelec51 w
                  koncu uniknal...

                  pytanie jest: gdzie na swiecie jest drugi taki kraj oprocz polski,
                  gdzie jego minister sz ma conflict of interest tak wielki jak
                  sikorski?

                  odsylam do moim postow 00:45 oraz 00:53 po dalsze szczegoly, jesli
                  potrzebne...

                  czekam na rozumowa (logiczna) raczej niz emocjonalna odpowiedz...
    • strzelec51 Bez tytulu 07.04.08, 02:45
      Artykul jak artykul ale te forumowe komentarze! Jak to sie mowi: "zal du.. sciska". I jak ta Polska ma sie rozwijac? Przechlapane.

      Sikorski wykonuje najprostszy, zarazem najskuteczniejszy pod sloncem, zabieg "urobienia" waznego ministra waznego panstwa goszczac go u siebie w domu. Slawna wlasnymi osiagnieciami zona osobiscie raczy gosci smaczna koolacja, zabawia rozmowa... w takiej atmosferze pozniejsze rozmowy oficjalne po prostu nie moga sie nie powiesc. Chocby nie wiem jak sie pan niemiecki minister nie zgadzal z polskim stanowiskiem na cos bedzie musial sie zgodzic. Bo jest PRZYJAZNA atmosfera i gosc bedzie autentycznie chcial sie dogadac z tak przyjaznym i goscinnym gospodarzem! Bez formalizmu, nieoficjalnie, na luzie.

      A tu forumowi "medrcy", ktorych ilosc w tym watku w zdumienie wprawia, przekrzykuja sie wzajemnie wyzywajac Sikorskiego i jego rodzine a to od komuchow, rabusiow, kapusiow SB, to znowu od "moskow"... Powiada sie, ze ludzka glupota nie zna granic. Polska glupota tym bardziej.

      • rooboy Re: Bez tytulu 07.04.08, 03:07
        strzelec51, jesli sukces swiatowej polityki zalezalby od kolacji w
        prywatnym dworku, to mielibysmy zdecydowanie mniej problemow na
        swiecie niz mamy... kolacja to jest leisure and pleasure, a
        oficjalne spotkanie to jest tough bisness... wytrawni polityce nigdy
        tego nie myla, a nawet jesli (jak uwazasz) musza sie "na cos w
        zamian zgodzic", z reguly zgadzaja sie na cos, co im dokladnie
        zwisa... zas wazne rzeczy sa negocjowane niezaleznie od kolacji...

        ps. a poza tym, jesli juz jestes expertem od swiatowej polityki, to
        czy moglybys laskawie pokazac mi inny kraj oprocz polski, ktorego
        minister spraw zagranicznych ma tak wielki conflict of interest jak
        sikorski...
        • strzelec51 Re: Bez tytulu 07.04.08, 03:30
          Wpierw sprecyzuj nature konfliktu interesow Radka Sikorskiego.

          rooboy napisał:

          > ...pokazac mi inny kraj oprocz polski, ktorego minister spraw zagranicznych
          > ma tak wielki conflict of interest jak sikorski...
          • rooboy Re: Bez tytulu 07.04.08, 03:34
            przeczytaj moje dwa posty w odpowiedzi konbarowi 00:45 i 00:53
            troche wyzej...
          • 1zorro Re: Bez tytulu 07.04.08, 07:59
            rooboy, a jaki to Sikorski ma "konflikt interesow"??!
            • rooboy Re: Bez tytulu 07.04.08, 08:05
              1zorro napisał:

              > rooboy, a jaki to Sikorski ma "konflikt interesow"??!

              witaj 1 zorro, long time no talk... nie mow, ze nie wiesz czy tylko
              udajesz, ze nie wiesz?

              odsylam do moich postow 00:45 i 00:53... tylko nie zaczynaj z
              antysemitami, bo rozmawiamy tutaj o faktach a nie podejsciu do tej
              nacji czy innej...

              by the way, do you know what to call a vietnamese family walking
              their dog on a sunday afternoon?

              - vegetarians.

              • 1zorro Re: Bez tytulu 07.04.08, 08:09
                to sa kompletne bzdury. Co ma piernik do wiatraka? Za niedlugo
                bedzie tyle malzenstw mieszanych w Europie i dzieci z tych zwiazkow
                narodzonych, ze......
                • rooboy Re: Bez tytulu 07.04.08, 08:12
                  pokaz mi drugi kraj, gdzie ma to miejsce...
                  • 1zorro Re: Bez tytulu 07.04.08, 08:13
                    no ale tak naprawde, to o co ci chodzi? Umiesz sie wyslowic wprost
                    bo ja nieuk, aluzju nie ponial....
                    • rooboy Re: Bez tytulu 07.04.08, 08:32
                      pytam o drugi kraj, gdzie podobny konflikt ma miejsce... tylko nie
                      pisz sarkozy - bruni, bo po pierwsze za francuska polityke
                      zagraniczna jest odpowiedzialny rzad z premierem, a poza tym nie
                      przychodza mi do glowy jakies miliardowe negocjacje miedzy francja a
                      wlochami (pomijajac fakt, ze bruni jest/byla modelka, a nie wplywowa
                      korespondetka polityczna, o narodach wybranych juz nie
                      wspominajac...)
                      • 1zorro Re: Bez tytulu 07.04.08, 09:25
                        a je sie pytam jeszcze raz - co to ma do rzeczy??! Dbasz moze
                        o "czystosc polskiej rasy"?
                        • rooboy Re: Bez tytulu 07.04.08, 09:38
                          to ma do rzeczy, ze jest mozliwe iz dobry kumpel pani applebaum jest
                          udzailowcem firmy, ktora moglaby tarcze budowac... sam wiesz dobrze
                          w czyich rekach jest kapital, biznes i mnostwo waznych politykow w
                          usa, a wiezy krwi, zwlaszcza w narodzie wybranym, zobowiazuja...

                          wiec, skad przecietny polak wie, czy sikorski negocjuje dla polski
                          czy dla kumpla zony???
                          • 1zorro Re: Bez tytulu 07.04.08, 11:01
                            rownie dobrze mozna powiedziec - idac twoja wspaniala mysla - ze
                            preziomatolek ma jakiesz "konszachty" na Litwie i Gruzji....Bo
                            czestotliwosci jego wyjazdow do tych krajow sa zdumiewajace....I tak
                            sobie mozna dalej bajaki opowiadac...A konkrety?Masz jakies?
                            • rooboy Re: Bez tytulu 07.04.08, 12:52
                              no wlasnie, jakie kaczynski ma konszachty na litwie lub gruzji??? bo
                              jakie ma konszachty sikorski z ameryka to wiemy - tarcza i
                              unowoczesnienie armii. konkrety nie sa potrzebne... w sytuacji
                              potencjalnego konfliktu interesow wystarcza, ze jest potencjal... i
                              pytanie zawsze bedzie zadane... skad wiesz, ze applebaum nie ma
                              akcji firmy zbrojeniowej produkujacej patrioty??? czy jej
                              oswiadczenie majatkowe jest do publicznego wgladu w polsce? moze
                              sikorski bedzie pchal tarcze, aby byl wiekszy popyt na patrioty???
                              niewazne, czy to prawda czy nie, wazne , ze pytanie ma sens... jesli
                              bylby ministrem mswia, niezwiazany z tarcza, who cares jakie
                              applebaum ma akcje... a myslalem, ze komu jak komu, ale tobie takich
                              podstawowych spraw tlumaczyc nie trzeba... wiem ze w polsce conflict
                              of interest i personal integrity to pojecia calkiem nieznane...
                              • 1zorro Re: Bez tytulu 07.04.08, 15:44
                                a jeszcze raz powtarzam: jaki konflikt interesow? Tak piszesz zeby
                                pisac? Bo jesli mi wiadomo to wielkim zwolennikiem tarczy baly dwa
                                Kaczynskie. A Sikorski stara sie z tego "kaczorowego wazeliniarstwa"
                                jakis intere s dla Kraju ubic. Czy to zle? A tarcza w Polsce miedzy
                                Bogiem a prawda nikomu nie jest potrzebna, ale jesli juz musi byc to
                                cos za cos, nieprawdaz - kangurku?
                                • rooboy Re: Bez tytulu 07.04.08, 17:55
                                  wlasnie o to chodzi 1zorro, ze nie jest tak calkiem jasne, dla
                                  ktorego "Kraju" chce ten interes ubic, a niepewnosc plynie z jego
                                  koligacji rodzinnych... czy ten kraj to polska czy us...
                                  • 1zorro Re: Bez tytulu 07.04.08, 18:00
                                    rany, jak ty wymyslasz! Jesli juz to Sikorski jest bardziej zwiazany
                                    z UK, bo tam spedzil wieksza czesc zycia.
      • 1zorro Re: Bez tytulu 07.04.08, 07:58
        strzelec, masz stuprocentowa racje! "Zal dupe sciska"....i to jest
        najwiekszy problem wiekszosci Polakow. Zasdrosc, zawisc, zazdrosc i
        jeszcze raz zazdrosc....
        • strzelec51 Re: Bez tytulu 08.04.08, 16:06
          Nic to, 1zorro - nalezy nie ustawac w tepieniu glupoty, ignorancji,
          uprzedzen... i "jasnowidztwa" panoszacego sie jak zaraza jaka posrod
          naszych rodakow. Ty im na czole tnij szpada slowa znak wiadomy.
          ;)
    • kozaczek3 Wchodzimy do dyplomatycznej kultury savoir vivre 07.04.08, 03:15
      I oby tak pozostało.
      • p.o.j.e.b.y Jak po palcu w d...? 07.04.08, 04:56
      • 1zorro Re: Wchodzimy do dyplomatycznej kultury savoir vi 07.04.08, 08:03
        a Lepper mowil, ze Wersal sie skonczyl.....
    • jacek2235 A gdyby jeszcze przekazał dokumenty o dziadku 07.04.08, 07:26
      A gdyby jeszcze w ramach przyjaźni przekazał dokumenty wyjaśniające
      wojenne losy dziadka TUska to byłaby pełnia szczęścia. Donald Tusk
      obiecywał wyjaśnić te losy w październiku 2005 i coś mu nie
      wychodzi. To ja pierwszy otrzymałem informację z archiwum w Northolt
      ( Londyn ) że nie ma tam recordu Józefa Tuska ur. 23.03.1907. -
      patrz http//pl.wikipedia.org/wiki/Dyskusja:Józef_Tusk - co świadczy
      że ostatecznie nie służył on w PSZ. Czy ta obojętność na wyjaśnianie
      losów dziadka nie jest przypadkiem spowodowana brakiem szacunku
      wobec wnuka???????
      • 1zorro Re: A gdyby jeszcze przekazał dokumenty o dziadku 07.04.08, 08:04
        a juz myslalem, zes chory....A jednak nie! "Dzadek Tuska wiecznie
        zywy"!
      • vitabravo Re: A gdyby jeszcze przekazał dokumenty o dziadku 07.04.08, 11:10
        jacek2235 napisał:

        > A gdyby jeszcze w ramach przyjaźni przekazał dokumenty
        > wyjaśniające wojenne losy dziadka TUska to byłaby pełnia
        > szczęścia. Donald Tusk obiecywał wyjaśnić te losy w
        > październiku 2005 i coś mu nie wychodzi.
        > To ja pierwszy otrzymałem informację z archiwum w Northolt
        > ( Londyn ) że nie ma tam recordu Józefa Tuska ur. 23.03.1907
        > - patrz http//pl.wikipedia.org/wiki/Dyskusja:Józef_Tusk - co
        > świadczy że ostatecznie nie służył on w PSZ.
        > Czy ta obojętność na wyjaśnianie losów dziadka nie jest
        > przypadkiem spowodowana brakiem szacunku wobec wnuka????
        >
        Brakiem szacunku dla wszystkich obywateli, raczej.

        • 1410_tenrok no widzisz, ciebie też interesuje dziadek 07.04.08, 17:17
          no to jak jest z Tobą? Pan Hoyda (jacek2335 - taki j21)zajmuje sie
          dziadkiem z powodów politycznych (rozkaz tadzia grzybka)lub
          psychopatycznych (pomieszało się było biedaczkowi w główce od
          nienawiści do elementów antypolskich, a przecie Jacuś Qrevski
          udowodnił, kto i za co jest antypolski).
          Co może powiedziec DT o JT? Dane JT są utajnione przez Rząd JKM na
          okres 100 lat od daty 9.05.1945. Musimy czekac.
          Moge Ci zaswiadczyc, nawet notarialnie, że JT po dezercji z
          wielkoniemieckiego wehrmachtu w pazdzierniku 1944 w lesie Huertgen,
          nie pojawił sie w nigdy wiecej w armii pana z wąsikiem. A co sie z
          nim działo w PSZ albo w siłach zbrojnych JKM? Na to musimy poczekac,
          jeszcze jakies 37 lat!
      • 1410_tenrok Oj Bożesz ty moj, tłuk z lpr sie znów odezwał 07.04.08, 17:07
        jak ja za Tobą kochany tęskniłem, A ty znów jestes. Chory byłes?
        Tfu! Przepraszam, chory to ty jestes, zdrowy byłes, krótkookresowo???

        Ile razy, Ty drogi moj przygłupie, mam Ci powtarzac, że record ten
        jest niedostepny. A bedzie dostepny dopiero w roku 2045. Anglicy
        utajnili wszelkie tajne recordy na okres 100 lat od zakonczenia
        wojny. I tyle.
        Czemu nie piszesz do Miedzynarodowego Czerwonego Krzyża w Genewie?
        Tam byłyby dane dostepne, gdyby J.T. był jencem wojennym.

        Koleżka Hoyda kryjący sie za nickiem "Jacek2335" czyżby to pseudo z
        agentury FSB?) jest, co znajduję komicznym, warszawskim szefem
        rodzin radia marysia......... Tak to rosyjska agentura walczy z
        polską demokracją.
    • pershuasion na dachu tylko flaga unijna 07.04.08, 07:59
      czyli zdrada i wazelina
      • 1zorro Re: na dachu tylko flaga unijna 07.04.08, 08:05
        a jaka miala byc? Rydzykolandu?
        • rooboy Re: na dachu tylko flaga unijna 07.04.08, 08:13
          1zorro napisał:

          > a jaka miala byc? Rydzykolandu?

          przyjmuje niemca jako minister sz polski, wiec moze polska?
          sekretarzem generalnym unii jeszcze nie jest, choc ma chrapke na to
          i jeszcze wiecej...
          • 1zorro Re: na dachu tylko flaga unijna 07.04.08, 08:16
            tak? Jakby wywiesil tylko polska - to by gosc sie poczul urazony.
            Jakby wywiesil polska i niemiecka to by rozne kretyny (miedzy innymi
            na tym forum) mordy by rozdarly....Wiec posapil dyplomatycznie i
            politycznie. Wszak to Polska i Niemcy sa w UE? Wiec i flaga
            wspolna....
            • rooboy Re: na dachu tylko flaga unijna 07.04.08, 08:35
              postapilby jeszcze bardziej dyplomatycznie (a na pewno rozsadniej)
              gdyby nie wywieszal zadnej (wszak to jego prywatna rezydencja a nie
              budynek rzadowy)...wtedy nikt by sie nie czepial... ale pan sikorski
              chce zawsze byc czlowiekiem z pompa (choc jego osobiste ambicje sa
              wieksze niz najwieksza pompa) i stad kontrowersje...
              • 1zorro Re: na dachu tylko flaga unijna 07.04.08, 09:26
                a Polak to sue bedzie czepial tawsze wszystkiego.....Nawet jakby
                Sikorski zlotem sr....l tez by nie pasowalo.
                • rooboy Re: na dachu tylko flaga unijna 07.04.08, 09:34
                  1zorro, ja sie flagi nie czepilem, zrobil to ktos inny, ja
                  przedstawiam swoj poglad... a madry polityk, za jakiego sikorski sie
                  niewatpliwie uwaza, powinien przewidywac sytuacje i nie dawac okazji
                  do czepiania... no chyba, ze ma polakow poglady na swoj temat w
                  doopie, co tez jest mozliwe, choc moje zdanie jest, ze jego
                  chorobliwa ambicja przeslania mu swiat i czasami (czesto?) utrudnia
                  mu zdroworozsadkowe myslenie...

                  podobnie jest z moim beefem do niego tzn konfliktu interesow...
                  moglby np zamienic sie resortami ze schetyna i sprawa zalatwiona...
                  • 1zorro Re: na dachu tylko flaga unijna 07.04.08, 11:03
                    ciezko Polakowi dogodzic, oj ciezko! A ja myslalem, ze ludziom na
                    emigracji horyzonty sie troszeczke robia szersze....A tu nic, albo
                    kompleksy i "narod wybrany" albo "volksdojcze", albo "ubowcy"....I
                    tak w kolo Macieju!
                    • rooboy Re: na dachu tylko flaga unijna 07.04.08, 12:46
                      nie wiem czy polakowi ciezko dogodzic... mnie latwo dogodzic - po
                      prostu zachowywac sie rozsadnie a nie kreowac sie na wiekszego niz
                      sie jest... kto ma te komplexy - maciej?
                      • 1zorro Re: na dachu tylko flaga unijna 07.04.08, 15:46
                        no ale nie mieszkasz w "wariatkowie nad Wisla", wiec i wymogi
                        potrzeby masz mniejsze....
                        • rooboy Re: na dachu tylko flaga unijna 07.04.08, 18:01
                          tu sie mylisz, wymogi i potrzeby przecietnego mieszkanca mojego
                          obecnego kraju sa duzo wieksze niz w polsce (prosty przyklad z zycia
                          codziennego - czy wyobrazasz sobie przecietnego sydneysidera idacego
                          do kolejki do lekarza o 6 rano?)... roznica taka, ze tutejsi
                          politycy (w odroznieniu od swoich polskich counterparts) to
                          rozumieja i nie daja tylu powodow do "czepiania sie" przez
                          przecietnych obywateli co bufonowi politycy w polsce...
                          • 1zorro Re: na dachu tylko flaga unijna 07.04.08, 18:05
                            w kazdym kraju bufonow i nadetych palantow wsrod politykow nie
                            brakuje. Wiec Polska nie jest tutaj zadnym wyjatkiem. A w kraju, w
                            ktorym aktualnie mieszkam jest ich bez liku....
    • ja.wars Napiszcie cos o przygodach Sikorskiego w toalecie 07.04.08, 08:42
      Jakiez ciekawe sa przygody tego ministerka obcego agenta
      • zigzaur Re: Napiszcie cos o przygodach Sikorskiego w toal 07.04.08, 11:52
        Obcymi agentami to byli:

        Wytrych oraz oborowy, koalicjanci Jarosława.
        • rooboy Re: Napiszcie cos o przygodach Sikorskiego w toal 07.04.08, 13:24
          byc moze masz racje, zigzaur, oni tez...
          • 1zorro Re: Napiszcie cos o przygodach Sikorskiego w toal 07.04.08, 15:47
            no i jeszcze Macierewicz z Fotyga....
            • wet3 Steimaier z wizyta ... 07.04.08, 15:56
              Sikorski: Dla chleba, panie, dla chleba! Czasem z kims kotlet,
              przepraszam, cielecine zjesc trzeba!
              • preminger najlepsze warunki panują w Deutsche Bank 07.04.08, 17:08
              • 1zorro Re: Steimaier z wizyta ... 07.04.08, 17:34
                wet3, zal ci?
                • wet3 Re: 1zorro 09.04.08, 01:46
                  1zorro napisał:

                  > wet3, zal ci?

                  Jak nie chcesz zrozumiec, to zamicz!
                  • 1zorro Re: 1zorro 10.04.08, 07:41
                    a co mam rozumiec? Ze maly zazdrosnik jestes? Ja rozumiem, zes sie
                    przez 25 lat w "Hameryce" milionow nie dorobil no ale coz, takie
                    jest zycie....Inni byli lepsi.
            • rooboy Re: Napiszcie cos o przygodach Sikorskiego w toal 07.04.08, 18:02
              1zorro napisał:

              > no i jeszcze Macierewicz z Fotyga....

              oraz 1zorro2...
              • 1zorro Re: Napiszcie cos o przygodach Sikorskiego w toal 07.04.08, 18:06
                no wlasnie. Ten to z cala ekipo "klonow"1,1,1,1, to chyba ekstra
                honorarium z Rydzykowa dostaja!
                • rooboy Re: Napiszcie cos o przygodach Sikorskiego w toal 07.04.08, 18:14
                  byc moze... ja nie dostaje, wiec ide spac...cya.
    • alaincharnier kilka słów na temat niemieckiego ministra stosunka 07.04.08, 16:31
      www.robertamsterdam.com/polska/2008/04/czy_steinmeier_oslabia_miedwie.html
    • qwww a żarcie było koszerne ? 09.04.08, 02:20
      bo Kalkstein też chciałby spróbować

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka