kolejar
24.04.08, 02:23
Cóż tu dodać? Że Maria Jana Korbelova - od kiedy się o niej dowiedziałem -
budziła coraz większy mój szacunek? Dodam więc tylko, jak to w Pradze kiedyś
jako U.S. Secretary of State przeszła niespodziewanie na czeski język, bo
tłumacz z Englisha był beznadziejny. Był mały szok. Mały tylko, bo Doradca d/s
Bezpieczeństwa Jimmy'ego Cartera, Profesor Marii Jany i Condolizy (!) zwykł w
Wawie mawiać po polsku.