Dodaj do ulubionych

Kiribati tonie przez ocieplenie klimatu

12.06.08, 09:36
Jestem za tym żebyśmy mieli czyste wody i powietrze a więc również
za redukcją CO2 ale bez paniki klimatycznej, bo to mało wiarygodne a
gdyby klimat się nam ocieplił to byłoby fajnie w Polsce i nie
trzebaby latać samolotami do ciepłych krajów.

Ciepły Bałtyk wyglądałby podobnie np. jak inne ciepłe morza. W czym
problem? Myślę, że Polska skorzystałaby na tym turystycznie więc
ocieplenie klimatu jest w naszym interesie, także gospodarczym
(mniejsze koszty ogrzewania, utrzymanie dróg zimą).

Obserwuj wątek
    • joeshmoe Re: Kiribati tonie przez ocieplenie klimatu 12.06.08, 16:43
      tylko jak malaria zagosci w Polsce na stale to juz nie bedzie tak
      bardzo przyjemnie co?
      • darr.darek Re: Kiribati tonie przez ocieplenie klimatu 16.06.08, 10:07
        joeshmoe napisał:
        > tylko jak malaria zagosci w Polsce na stale to juz nie bedzie tak
        > bardzo przyjemnie co?

        Od tego jest DDT i inne wynalazki, aby pozbyć się ssaczych pasożytów. Mądrzy
        ludzie miast wydawać kasę na nieistotne dla systemów energetycznych wiatraki i
        bzdury Globalnego Ocipienia wydaliby trochę kasy na badania nad eliminacją
        komarów i kleszczy.
        DDT faktycznie źle wpływa na skorupki ptasich jaj, ale od tego są badania nad
        nowymi środkami, aby szkodliwe owady i pajęczaki eliminować.

        • bonobo44 Przyjmijmy ich ! 30.06.08, 11:59
          nikt nie zwraca uwagi na to, co najważniejsze
          - przyjmijmy część tych ludzi - niech nasz Prezydent wystosuje
          odpowiednią ofertę...

          wydaje mi się, że dobrze by się czuli gdzieś na wybrzeżu - przy
          okazji mogłaby wzrosnąć atrakcyjność turystyczna tegoż z uwagi nie
          tylko na egzotykę ale i na wielką reklamę i markę, jaką przyniosło
          by to naszemu krajowi...
          • bonobo44 Re: Przyjmijmy ich ! 30.06.08, 12:00
            zwłaszcza, że i tak:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=81521489
            • bonobo44 1,24 to wskaźnik dzietności w Polsce w 2005 r 30.06.08, 12:05
              Wskaźnik dzietności wynosił w Polsce w 2005 roku tylko 1,24 dziecka
              na jedną parę - najmniej w Unii
              wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,3964518.html

              może zatem warto zrobić dobry uczynek i przygarnąć nawet wszystkich
              tych ludzi?
              • bonobo44 Działania polskiego rządu 30.06.08, 12:10
                w celu podniesienia wskaźnika dzietności okażą się:

                62% - Jakie działania? (1271)

                34% - Nieskuteczne (687)

                4% - Skuteczne (78)

                --
                sondaż ze strony
                wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,3964518.html
          • sulineczka Re: Przyjmijmy ich ! 30.06.08, 15:37
            Bylismy na Kiribati dwa lata temu. Cudowny atol, zrelaksowani
            ludzie, ktorzy juz wowczas wiedzieli, ze nie zostana tam dlugo.
            Musza znalezc miejsce w swojej strefie klimatycznej, nie zaadaptuja
            sie do chlodu i zimy. Na pewno przyjmie ich Nowa Zelandia, Australia
            lub Hawaje. To nie jest tylko problem Kiribati. Dwa tygodnie temu
            rozmawialismy z glacjologiem z NASA. Rzady zamiast klocic sie i
            walczyc o wladze powinny juz teraz wzmacniac wybrzeza, podnosic
            poziom depresji i informowac spoleczenstwa o ogromnym zagrozeniu. A
            najbardzej smiesza mnie wypowiedzi pseudonaukowcow o powtarzalnosci
            ocieplenia. Tak, to jest proces pulsacyjny, ale w skali, ktora dla
            wiekszosci ludzkosci jest nie do zrozumienia, tak jak i zmiana
            biegunowosci Ziemi etc. Madry wie, ze mamy maximum 15 lat do
            katastrofalnych zmian, glupi wie, ze wie lepiej.
          • lmblmb Biedny bo głupi czy odwrotnie? 30.06.08, 22:11
            bonobo44 napisał:

            > nikt nie zwraca uwagi na to, co najważniejsze
            > - przyjmijmy część tych ludzi

            Zastanawiałeś się nad kosztami tego przedsięwzięcia? Żaden z tych ludzi nie zna
            miejscowego języka, nie zna zwyczajów, czy nawet klimatu. Nie będą w stanie
            podjąć pracy, czyli zostaną na naszym garnuszku.

            Masz ochotę płacić większe podatki?
            • bonobo44 nowoczesne miasto-enklawa nad Bałtykiem 02.07.08, 21:15
              A w jakim języku obsługują u siebie turystów?
              Fundusze można by uzyskać z Unii na budowę miasta-enklawy i
              kompleksu wypoczynkowego nad Bałtykiem, z którego obsługi żyli by ci
              ludzie...
          • fraglesi67 Zamieńmy! 01.07.08, 10:48
            Przyjmijmy ich a wyeksportujmy tam zwolenników pisuaru oraz Ojca
            Dyrektora ;-)
    • joeshmoe Kiribati tonie przez ocieplenie klimatu 12.06.08, 16:47
      Odwiedzilem jeden z atoli nalezacych do Kiribati -
      Taburean znany takze jako Fanning Island. Fantastyczne miejsce,
      wspaniali ludzie. Szkoda byloby gdyby to wszystko zniknelo pod woda.
    • timoszyk Re: Kiribati tonie przez ocieplenie klimatu 12.06.08, 17:46
      Byc moze Kiribati tonie, ale nie z powodu ocieplenia klimatu. Wedlug raportow
      ONZ podniesienie sie poziomu oceanow mozna jedynei wyliczyc, a nie zmierzyc, bo
      jest ono bardzo male, albo w ogole go nie ma. Wiec wedlug tych raportow, a sa
      one przyjazne dla ludzi demonizujacych zmiany klimatyczne spowodowane zwiekszona
      emisja CO2, na przestrzeni ostatnich kilkudzieieciu lat poziom oceanu podnosil
      sie z szybkoscia 1mm na rok. Wiec jesli ci z Kirbarti budowali sobie domy lat
      temu nawet 40, to poziom wod w tym czasie podniosl sie (z powodu ocieplenia) o 4
      cm! Trudno mi sobie wyobrazic, by moglo powodowac to zalewanie czegokolwiek.
      Takie wielkosci sa w granicach bledu pomiaru. Zachecam do pomiaru poziomu
      falujacego oceanu podlegajacego przyplywom i odplywom z dokladnoscia do 4 cm!
      Nie wykluczone, ze Kiribati zapada sie z innych powodow. Jak na razie masa lodu
      na Antarktydzie i na Grenlandii ROSNIE, a wzrost poziomu oceanu wyliczany jest
      na podstawie wzrostu jego temperatury. Z kolei ten pomiar temperatury jest takze
      daleki od doskonalosci, bo dopiero od bardzo niedawna mamy dane z satelitow.
      Skad wiadomo jakie byly temeperatury oceanu w okolicy Kiribati lat temu 100?
      Raporty ONZ na temat zmian klimatu latwo znalezc. Straszy sie w nich czasem, ze
      PRZYSZLE wzrosty beda wynosily 3 mm na rok, ale to sie podpiero okaze. Od tych
      przepowiedni domy na Kiribati nie sa zatapiane.

      Waclaw Timoszyk
      • honecker32 Re: Kiribati tonie przez ocieplenie klimatu 12.06.08, 18:40
        Kiribati naprawde tonie, piszesz o 4cm ale akurat w tym miejscu moze
        byc 40cm lub wcale(wody nie podnosza sie rownomiernie) "usredniasz
        juz usrednione". Moze ocieplenie nie ma nic z tym wspolnego ale to
        panstwo i kilka innych w tym wieku przestanie istniec i to jest
        fakt. Po drugie ocieplenie tez fakt, sztormy sa silniejsze dawniej
        nie potrafily zatopic wyspy teraz juz tak.
        Czlowiek ze zmianami klimatycznymi moze nie miec nic wspolnego z tym
        ale dziesiatki milionow ludzi czeka przeprowadzka
        • toja3003 A kto powiedział, że ten klimat, który mamy jest i 13.06.08, 10:00
          A kto powiedział, że ten klimat, który mamy jest idealny i nie wolno
          mu się zmieniać? W czasach Rzymian lodowce alpejskie były o wiele
          mniejsze niż teraz, bo było cieplej i komu to przeszkadzało? A co
          mieli powiedzieć nasi przodkowie w czasach zlodowacenia?
          Najśmieśniejsze są jednostronne „badania” takich firm jak WWF –
          niedawno opublikowali raport ilu ludzi więcej rocznie zginie z
          powodu ocieplenia klimatu. Wyszło im 15 tysięcy. Nieważne jak to
          liczyli. Ważne, że nie uwzględnili, prostej zależności: jeśli gdzieś
          będzie za ciepło i ktoś dostanie zawału to gdzie indziej z kolei
          ktoś nie zamarznie, bo się tam też temperatura podniesie a poza tym
          ludzie będą migrować i zasiedlać tereny gdzie jest teraz zbyt zimno.
          Nareszcie będzie ciepła woda w Bałtyku. Podbnie z gatunkami. Jeżeli
          jest ocieplenie klimatu to jasne, że te zimnolubne będą wymierać ale
          za to będą pojawiać się nowe, ciepłolubne, np. dinozaury. Tak było
          już nieraz w historii Ziemii.
          • zelazny.karzel.wasyl Buhaha. Toja3003 nie rozśmieszaj.... 13.06.08, 12:49
            > niedawno opublikowali raport ilu ludzi więcej rocznie zginie z
            > powodu ocieplenia klimatu.

            Oczywiście, że więcej ludzi zginie - przede wszystkim znacznie
            wzrośnie powierzchnia obszarów suchych w Afryce. Obszar Sahelu już
            dziś zagrożony kolejną klęską głodową, na mur beton dozna katastrofy
            humanitarnej na niespotykaną skalę.

            Ważne, że nie uwzględnili, prostej zależności: jeśli gdzieś
            > będzie za ciepło i ktoś dostanie zawału to gdzie indziej z kolei
            > ktoś nie zamarznie, bo się tam też temperatura podniesie a poza
            tym
            > ludzie będą migrować i zasiedlać tereny gdzie jest teraz zbyt
            zimno.
            Jest jeden problem - ocieplenie (nieważne z jakiego powodu! czy ze
            wzgledu na Słońce, czy CO2)wybija klimat ze stanu dynamicznej
            równowagi i powoduje, że system klimatyczny Ziemii szuka nowego
            stanu równowagi. W końcu go znajdzie, ale pozostaje kwestia czasu!!!
            Np po upadku meteorytu na tzw. granicy K/T, który zabił dinozaury,
            światowe oceany ok. 500 tys. lat szukały nowego stanu równowagi -
            nim ją znalazły, wiemy to z osadów wczesnego paleogenu.

            Analogicznie bedzie z ociepleniem, tylko czas będzie mierzony może
            nie w tysiącach, ale kilku setkach lat na pewno. A w okresie
            przejściowym klimat będzie dużo bardziej zmienny (huragany, powodzie
            itp) niż w okresach dynamicznej równowagi.

            Generalnie - efekty negatywne ocieplenia wychodzą prawie natychmiast
            (kwestia kilku - kilkudziesięciu lat), pozytywne wymagać będą dużo
            dłuższego czasu.

            Jeżeli
            > jest ocieplenie klimatu to jasne, że te zimnolubne będą wymierać
            ale
            > za to będą pojawiać się nowe, ciepłolubne, np. dinozaury

            Buhaha - Park Jurajski chcesz stworzyć? Umarłe gatunki wrócą same do
            życia wskutek ocieplenia? Nie rozśmieszaj :-))
            • toja3003 Po pierwsze skąd wiadomo, że klimat 16.06.08, 09:42
              Po pierwsze skąd wiadomo, że klimat
              się ociepla?

              Ano porównuje się pomiary temperatury
              na przestrzeni ostatniego stulecia.
              Pięknie. Tyle, że jeszcze niedawno
              automatyczne pomiary temperatury
              były rzadkością i ograniczały
              się do paru procent co bardziej
              cywilizowanych obszarów planety.

              Nie trzeba szukać w Afryce,
              wystarczy przyjrzeć jak mierzono
              w Polsce. A wyjrzał taki baca
              z wieczora ile jest stopni,
              zanotował i poszedł spać.
              Czy ktoś uwierzy, że dzielnie
              co 2 godziny wstawał aby sprawdzać
              jak się temperatura zmienia?
              Rano wyciągnał z grubsza średnią
              i wynik poszedł w świat.

              Od kiedy stosuje się cyfrowe
              metody pomiarów? Również
              od niedawna. Więc porównanie
              ze starszymi, analogowymi
              i mniej dokładnymi danymi
              daje błąd pomiaru w skali
              porównywanej z opisywanymi
              zmianami tj. 1 - 2 stopnie.
              W tym kontekście twierdzenie, że
              „od 1906 roku klimat się ocieplił o 0,74 stopnia”
              urąga podstawowym zasadom metrologii
              (i meteorologii). Przykładowo:
              jeśli mam termometr mierzący
              temperaturę mojego ciała
              z dokładnością do jednego stopnia
              (w praktyce oczywiście są
              te urządzenia dokładniejsze)
              i pokazuje on 36,6 stopnia
              to jaka jest temperatura mojego ciała?
              Może 35,6 a więc jestem osłabiony
              a może 37,6 a więc mam już
              lekką gorączkę a może
              faktycznie mam 36,6. Nie ma
              szans żeby to stwierdzić.
              Nie można zatem wyrokować
              o zmianach klimatycznych
              w zakresie pozostającym
              w granicach błędu pomiarowego
              a to się właśnie robi.

              Jeszcze w końcu lat 70-tych
              nauka wieściła nadejście
              małego zlodowacenia z początkiem
              XXI wieku. Jak widać na załączonym
              obrazku nic takiego sie nie dzieje,
              a przecież opierano się wtedy na
              i d e n t y c z n y c h danych
              historycznych, bo te się już
              n i g d y nie zmienią! Skąd zatem
              tak przeciwstawne wnioski?

              Oczywiście jest też archeologia meteorologiczna (dendrochronologia),
              badanie grubości słojów drzew, proporcji
              składników lodowców w różnych epokach itp.
              Ale i te metody sa obarczone błędami
              pomiarowymi na poziomie 0,8 - 1,6 stopnia,
              więc i one nie mogą wyrokować o zmianach
              klimatu w tym zakresie.

              Pozostaje sceptykiem w tym względzie.
              Nie wiem czy klimat się zmienia i
              w jakim kierunku. Reszta to spekulacje.
              • whiskeyjack Masz racje 30.06.08, 09:45
                Oczywiscie masz racje, ale coz znacza fakty i racja w obliczu WIARY?

                Zwolennikami teorii o globalnym ociepleniu i odpowiedzialnosci ludzi
                za jego wywolanie nie kieruja fakty oraz logika, ale wiara.

                W mysl zasady: ci co nie wierza w nic, zaczynaja wierzyc we
                wszystko...
                • rikol Re: Masz racje 30.06.08, 11:45
                  To w takim razie te atole sa NAPRAWDE zalewane, czy ktos tylko w to wierzy? A
                  jesli sa naprawde zalewane, to czym? Rosolem, czy moze jednak oceanem? I czemu
                  poziom oceanu sie podnosi? Bo lod topnieje. Czemu topnieje? Bo jest cieplej - bo
                  emisja gazow cieplarnianych przez ludzi wynosi wiecej niz emisja naturalna.
                  Zmiana SREDNIEJ temperatury o 1 stopien oznacza, ze gdzies bedzie -50 (tam gdzie
                  do tej pory bylo -20), a gdzies bedzie +50 (tam gdzie do tej pory bylo +20). W
                  tej chwili klimat zmienia sie w ten sposob, ze tereny suche sa jeszcze bardziej
                  suche, a tereny zalewane sa jeszcze bardziej zalewane (np. gigantyczne powodzie
                  w Niemczech czy w Polsce). Do tego nagle w Polsce pojawily sie traby powietrzne
                  - kiedys ich nie bylo. A moze to krasnoludki zrywaja te dachy?
                  • maaac Re: Masz racje 30.06.08, 16:37
                    Atole są zalewane? Skąd wiesz że to jest spowodowane podnoszeniem się
                    poziomu oceanu, a nie zapadaniem się atolu? :) No i dalsza logika
                    bierze w łeb...

                    Emisja gazów cieplarnianych przez ludzi wynosi więcej niż emisja
                    naturalna? Chyba jednak nie. Ile gazów cieplarnianych do atmosfery
                    wynoszą erupcje wulkanów.

                    Gigantyczne powodzie? Gwałtu rety powódź stulecia, ba tysiąclecia!!!
                    Szkoda tylko że ktoś znalazł w moim mieście fotki z lat 40 z jakiejś
                    niemieckiej gazety. Tak na oko poziom wody był wyższy o 3-4 m. Kiedyś
                    nie był trąb powietrznych? Na pewno - tylko dlaczego mamy na to
                    zjawisko atmosferyczne swoją własną polską nazwę. Rzadko nazywa się
                    coś czego nie ma, częściej wtedy używa się nazw obcych.

                    Skleroza to fajna choroba - pozwala zapomnieć i o podróżnach saniami
                    do Szwecji i o wcześniejszych od nich winnicach Zielonogórskim.
                    Pozwala zapomnieć o kataklizmach które non stop nam towarzyszyły.
                    Dzięki temu można opowiadać jakie to "wyjątkowe" zdarzenie nas
                    spotkało.

                    Aha co do powodzi - jak się osusza bagna, wykłada betonikiem
                    strumyczki i "prostuje" rzeki, a także buduje się na terenach
                    zalewowych - to potem się płacze. Do tego nie potrzeba złego
                    mzimu "globalnego ocieplenia"
                    • zelazny.karzel.wasyl Oj Maac, maac - więcej wiedzy nie zaszkodzi! 30.06.08, 18:18
                      > Atole są zalewane? Skąd wiesz że to jest spowodowane podnoszeniem
                      się
                      > poziomu oceanu, a nie zapadaniem się atolu? :)
                      A stąd Serce to wiadomo, że subsydencja atolu, którą tu sugerujesz
                      jest obecnie łatwo mierzalna za pomocą takiego nieco lepszego
                      GPS'a :-). I muszę Cię zmartwić - nic takiego na Kiribati nie ma
                      miejsca.

                      >No i dalsza logika
                      > bierze w łeb...
                      Twojego wywodu? Oczywiście!

                      > Emisja gazów cieplarnianych przez ludzi wynosi więcej niż emisja
                      > naturalna? Chyba jednak nie. Ile gazów cieplarnianych do atmosfery
                      > wynoszą erupcje wulkanów.
                      I znowu serce bajdurzysz. Poziom dwutlenku węgla jest obecnie
                      najwyższy od 400 000 lat - to akurat wiemy z wierceń na Antarktydzie
                      (tyle lat mają najstarsze bąble powietrza zawarte w lodzie).
                      Gwaltowny wzrost ilości CO2 w bąblach powietrza obserwowany jest od
                      ok. 130 lat - a więc jeszcze przed wybuchem Krakatoa. Poza tym w
                      ciągu ostatnich 400000 lat było dużo znacznie aktywniejszych
                      wulkanicznie okresów niż dziś, choćby tzw. epizod Lake Toba sprzed
                      75 000 lat. Powietrze z tamtego okresu ma niższą od obecnej
                      zawartość CO2.

                      Możemy się spierać, czy globalne ocieplenie to efekt działań
                      czlowieka, czy długoterminowych zmian aktywności Słońca - tu są
                      argumenty za jedną i za drugą przyczyną, a najpewniej obie przyczyny
                      w jakiejś mierze współdziałają w tej sprawie i sprawą dyskusyjną
                      jest, która oddziaływuje mocniej.
                      Podważanie faktu globalnego ocieplania się klimatu jest już tylko
                      śmiesznością ludzi, niezorientowanych w ostatnich ustaleniach
                      klimatologii.
                      • maaac Re: Oj Maac, maac - więcej wiedzy nie zaszkodzi! 30.06.08, 22:35
                        > A stąd Serce to wiadomo, że subsydencja atolu, którą tu sugerujesz
                        > jest obecnie łatwo mierzalna za pomocą takiego nieco lepszego
                        > GPS'a :-). I muszę Cię zmartwić - nic takiego na Kiribati nie ma
                        > miejsca.
                        Bo Ty tak mówisz?

                        > I znowu serce bajdurzysz. Poziom dwutlenku węgla jest obecnie
                        > najwyższy od 400 000 lat - to akurat wiemy z wierceń na
                        > Antarktydzie (tyle lat mają najstarsze bąble powietrza zawarte w
                        > lodzie).
                        Dyfuzja. Takie trudne słowo.
                        • em_obywatel maaac kurde niedobrze mi się robi 01.07.08, 00:46
                          maaac czy ty na głowę upadłeś? Dyfuzja w ciałach stałych zachodzi sensownie
                          szybko w wysokich temperaturach. W lodzie też w minimpalnym stopniu zachodzi ale
                          aktywność cząstek w warunkach antarktyczncyh jest niska.
                          Muszisz sobie maaac jednak uśiwadomić, że jest coś takiego jak ENTROPIA, której
                          doskonałym przykładem jest dyfuzja. Entropia we wszechświecie ZAWSZE ROŚNIE.
                          Wobec tego, jeśli mamy w kawałku lodu dwa obszary o różnych poziomach CO2, to
                          znaczy, że w przeszłości różnice między tymi poziomami były jeszcze wyższe.
                          Kur.... jak czytam wywody takie jak twoje to mi się niedobrze robi. Wszystko,
                          żeby tylko broń boże nie podważyć wiary w to, że człowiek nie powoduje zmian
                          klimatycznych. Kiedyś ludzie uważali, że to Słońce obiega Ziemię a nie Ziemia
                          Śłońce. Pozornie było to bardzo naturalne. FAKTY są jednak inne. Wasza religia
                          mówiąca wam, że człowiek nie ma wpływu na klimat to oszustwo. Takie samo jak
                          wszystkie inne religie.
                          • tw52 Re: maaac kurde niedobrze mi się robi 01.07.08, 01:12
                            Em-obywatelu,
                            to jest odwracanie odpowiedzialnosci za przedstawienie dowodu.
                            Globalne Ocieplenie jest FAKTEM, jednak jego przyczyny sa dykusyjne.
                            Nie wiem tego, ale zalozmy ze produkcja CO2 jest za to
                            odpowiedzialna - niestety nie ma na to zadnych dowodow. Istniec moze
                            korelacja, ale nie kauzacja.
                            Tak wiec to zwolennicy tej wlasnie teorii zachowuja sie jak fanatycy
                            nowej religii, a nie ci, ktorzy sa sceptyczni i gotowi do dyskusji.

                            Rownie dobrze mozna by obarczyc odpowiedzialnoscia za globalne
                            ocieplenie np. wzmozona aktywnosc w Piekle (spowodowana tym, ze
                            ludzie wiecej grzesza). Taka hipoteza ma taka sama wartosc naukowa
                            jak ta o ludzkiej produkcji CO2 - brak dowodu. Jednak gybysmy zyli w
                            12 wieku - teoria o Piekle zostala by zaaprobowana przez wiekszosc
                            autorytetow naukowych.
                            • em_obywatel Czarny baranie!! 01.07.08, 08:51
                              Czarny baranie!! CO2 jest gazem cieplanianym. Silnie pochlania promieniowanie
                              podczerowne. Jesli jest go wiecej to podgrzewa atmosfere. Wobec tego jesli
                              produkujemy wiecej gazu cieplarnianego to chyba zmieniamy sklad atmosfery no
                              nie? Nie mow mi o CO2 wydychanym przez rosliny i zwierzeta bo ten jest
                              pochlaniany przez zjadane rosliny i jest w przyrodzie w obiegu zamknietym i jego
                              ilosc jest stala.
                              • toja3003 I to jest właśnie pułapka, o której pisałem. Bierz 01.07.08, 09:05
                                I to jest właśnie pułapka, o której pisałem. Bierze się 2 parametry:
                                CO2 i temperaturę, wiążąc je modelem efektu cieplarnianego a potem
                                wystarczy dopowiedzieć: na świecie jest coraz wiącej ludzkich spalin
                                a więc i CO2 a zatem będzie cieplej. 2 parametry to nie jest całość
                                ekosystemu i klimatu. Twierdzenie typu „na świecie jest efekt
                                cieplarniany” jest równie modelowe jak „na świecie jest efekt plam
                                słonecznych”. Co z tego wynika w praktyce? Jakie są te i inne efekty
                                w sensie przeróżnych parametrów i które z nich są ważące?
                                • em_obywatel Nie dwa parametry, wiecej 01.07.08, 10:28
                                  Nie jest tak ze bierze sie dwa parametry, stezenie CO2 i temperature.
                                  Wiemy jakie CO2 ma wlasciwosci, jakie dlugosci fali elektromagnetycznej
                                  pochlania. Byly tez doswiadczenia obrazujace efek zwiekszonego stezenia CO2.
                                  Byly tez symulacje komputerowe i badnia z zakkresu fizyki molekularnej. Jesli
                                  mamy cala teorie i doswiadczenie odpowiada teorii to teoria jest prawdziwa. Na
                                  tym polega wspolczesna empiryczna nauka. Robimy teorie i sprawdzamy w praktyce.
                                  Jesli eksperent potwierdza przewidywania teoretyczne jest OK. Pracujac w ten
                                  sposob dokonano ogromnych postepow w mechanice kwantowej. Dzieki temu znamy
                                  doskonale fizyke ciala stalego i mozemy budowac przyrzadu polprzewodnikowe. Tak
                                  wiec komputer z ktorego piszesz posty podwazajace nauke postwal dzieki nauce i
                                  metodom naukowym zastosowanym.
                                  • toja3003 Fundamentem hipotezy o ogrzewaniu klimatu przez cz 01.07.08, 10:37
                                    Fundamentem hipotezy o ogrzewaniu klimatu przez człowieka i
                                    wszystkich zaleceń Protokołu z Kioto jest założenie, że w atmosferze
                                    przedprzemysłowej poziom CO2 był niski i wynosił około 290 ppmv.
                                    Jest ono oparte na dwóch podstawach: odrzuceniu około 90 tys.
                                    bezpośrednich pomiarów CO2 prowadzonych w atmosferze od r. 1812 do
                                    połowy XX wieku (w tym przez kilku laureatów Nobla) doskonałymi
                                    metodami analitycznymi oraz użyciu pośrednich pomiarów CO2 w
                                    rdzeniach lodu polarnego.

                                    Pośrednie pomiary atmosferycznego CO2 w lodzie prowadzono przy
                                    założeniu, że lód polarny nie zawiera płynnej wody i stanowi układ
                                    zamknięty, w którym schwytane bańki powietrza nie podlegają żadnym
                                    zmianom chemicznym. Tymczasem nawet najzimniejszy lód antarktyczny
                                    zawiera płynną wodę (w której CO2 jest ponad 70 razy bardziej
                                    rozpuszczalny od azotu). Znajdujące się w lodzie polarnym gazy
                                    ulegają frakcjonowaniu pod wpływem kilkudziesięciu różnych procesów
                                    zachodzących w czapach lodowych oraz w rdzeniach. W ich wyniku
                                    zawartość CO2 powietrzu pobranym z lodu jest mniejsza o 30-50 proc.
                                    niż była w rzeczywistości w atmosferze. Tak więc rdzenie lodowe nie
                                    nadają się do rekonstruowania składu chemicznego przedprzemysłowej i
                                    dawnej atmosfery i nie można na nich zbudować fundamentu naukowego,
                                    na podstawie którego zaleca się ograniczenie emisji CO2. Inne niż
                                    lodowcowe pośrednie oceny zawartości CO2 w dawnej atmosferze, oparte
                                    na badaniach aparatów szparkowych liści wskazują, że przed milionami
                                    lat jego stężenie sięgało 377-450 ppmv, a nawet do 3500 ppmv. Jak
                                    widać w ciągu ostatnich 10 tys. lat stężenie CO2 sięgało 328 ppmv,
                                    tj. o 26 proc. wyżej niż w tym samym czasie wskazywały pośrednie
                                    badania w rdzeniach lodowych.

                                    W 1873 R. Emil Godlewski (1847-1930), botanik, profesor Uniwersytetu
                                    Jagiellońskiego, pierwszy wykazał, że cały węgiel, z którego
                                    zbudowane są wszystkie organizmy żywe, nie pochodzi z humusu, jak
                                    wtedy sądzono, lecz z atmosferycznego CO2 - jego niewyczerpalnym
                                    źródłem jest wnętrze Ziemi (Godlewski, 1873; Arrhenius, 1903).
                                    Dlatego gdy jest więcej CO2 w powietrzu cała biosfera ma się lepiej.
                                    Dzieje się tak wskutek lepszego nawożenia roślin przez CO2.

                                    Jak wykazują pomiary satelitarne, pierwotna biologiczna produkcja
                                    netto wzrosła w latach 1985-2003 w skali całego globu o 6 proc. (o
                                    3,4 mld ton węgla pierwiastkowego) a największy przyrost masy
                                    roślinnej wystąpił w lasach Amazonii, osiągając 42 proc. przyrostu
                                    światowego. CO2 jest gazem życia a nie groźnym skażeniem.

                                    Emisja CO2 do atmosfery i efekt cieplarniany

                                    EMISJA (mld ton węgla rocznie)
                                    Naturalna:
                                    oceany - 106
                                    lądy i wulkany - 69

                                    Ludzki:
                                    przemysł i rolnictwo - 7,6
                                    samochody - 0,57
                                    oddychanie ludzi - 0,65

                                    EFEKT CIEPLARNIANY (%)
                                    H2O - ~98
                                    CO2 naturalny + ludzki + inne gazy - 2
                                    CO2 ludzki - 0,25

                              • gandalph Re: Czarny baranie!! 03.07.08, 11:57
                                em_obywatel napisał:

                                > Czarny baranie!! CO2 jest gazem cieplanianym. Silnie pochlania
                                promieniowanie
                                > podczerowne. Jesli jest go wiecej to podgrzewa atmosfere. Wobec
                                tego jesli
                                > produkujemy wiecej gazu cieplarnianego to chyba zmieniamy sklad
                                atmosfery no
                                > nie? Nie mow mi o CO2 wydychanym przez rosliny i zwierzeta bo ten
                                jest
                                > pochlaniany przez zjadane rosliny i jest w przyrodzie w obiegu
                                zamknietym i jeg
                                > o
                                > ilosc jest stala.

                                dwa pytania:
                                1. Czy natura rozróżnia CO2 wydychany przez organizmy żywe,
                                emitowany przez wulkany i wydzielający się z wody od CO2 emitowanego
                                przez kominy fabryczne i rury wydechowe?
                                2. Jaka jest skala (ilościowa) emisji CO2 przez wulkany, pożary
                                lasów, wydychanego przez organizmy żywe w porównaniu z emisją przez
                                kominy fabryczne, tudzież domowe, i rury wydechowe?
                                Pytanie dodatkowe: co to znaczy: "...o CO2 wydychanym przez rosliny
                                i zwierzeta bo ten jest pochlaniany przez zjadane rosliny i jest w
                                przyrodzie w obiegu zamknietym i jego ilosc jest stala."
                                Czyżby ilość organizmów na Ziemi, w ujęciu historycznym, była stała?
                                Drugie pytanie dodatkowe: stężenie CO2 w atmosferze wynosi ok.
                                0,03%, pary wodnej - ileś procent (zależy od wilgotności powietrza),
                                czyli ponad 100 razy więcej. Para wodna jest też gazem
                                cieplarnianym. Który z nich, CO2 czy para wodna, ma większy wpływ
                                na "efekt cieplarniany"?
                          • maaac Re: maaac kurde niedobrze mi się robi 01.07.08, 05:28
                            "Sensownie szybko" - zwróciłeś uwagę ile lat mają mieć próbki na
                            które co niektórzy sie powołują?

                            > Kiedyś ludzie uważali, że to Słońce obiega Ziemię a nie Ziemia
                            > Śłońce. Pozornie było to bardzo naturalne. FAKTY są jednak inne.

                            Buhahahahahaha. No i w tym momencie mnie rozłożyłeś. Wiesz co to
                            takiego względność ruchu? Oczywiście, że nie można powiedzieć czy
                            Słońce obiega Ziemię czy Ziemia Słońce bo nie istnieje
                            jakiś "wyróżniony", "jedynie słuszny" układ odniesienia. Jak ktoś
                            chce ma prawo upierać się, że to Ziemia jest "centrum Wszechświata".
                            Tyle że opis ruchu planet/Słońca w oparciu o ich wspólny środek
                            ciężkości jest znaaaaaacznie prostszy niż w oparciu o Ziemię. Ot i
                            wszystko.

                            I to tyle na temat "faktów". Oczywiście, że człowiek potrafi wywołać
                            zmiany klimatyczne - ale nie te o których mówimy. Nie
                            słynne "globalne ocieplenie".

                            Tak samo inny słynny "kataklizm", "dziura ozonowa" równie wygląda
                            na dość niepewnych interpretacjach naukowców ostro rozdmuchanych
                            przez polityków i zainteresowane tym koncerny chemiczne (nieźle się
                            zarabia na zamiennikach freonów).
                            • polsz Re: maaac kurde niedobrze mi się robi 01.07.08, 12:06
                              > Oczywiście, że nie można powiedzieć czy
                              > Słońce obiega Ziemię czy Ziemia Słońce bo nie istnieje
                              > jakiś "wyróżniony", "jedynie słuszny" układ odniesienia. Jak ktoś
                              > chce ma prawo upierać się, że to Ziemia jest "centrum Wszechświata".

                              Chłopie, czy ciebie totalnie powaliło?? Zaczynasz być wyznawcą teorii
                              geocentrycznej? Nawet kościół przyznał, że była błędna. Takiego wstecznictwa jak
                              twoje już milion lat nie widziałem
                              • maaac Re: maaac kurde niedobrze mi się robi 01.07.08, 12:10
                                Nie. Po prostu w przeciwieństwie do sporej ilości osób wiem czego
                                naprawdę uczyłem się na fizyce. "Względność ruchu" - postudiuj sobie
                                tę sprawę.
                              • gandalph Fizyk od siedmiu boleśc!!i 03.07.08, 10:34
                                polsz napisał:

                                > > Oczywiście, że nie można powiedzieć czy
                                > > Słońce obiega Ziemię czy Ziemia Słońce bo nie istnieje
                                > > jakiś "wyróżniony", "jedynie słuszny" układ odniesienia. Jak ktoś
                                > > chce ma prawo upierać się, że to Ziemia jest "centrum
                                Wszechświata".
                                >
                                > Chłopie, czy ciebie totalnie powaliło?? Zaczynasz być wyznawcą
                                teorii
                                > geocentrycznej? Nawet kościół przyznał, że była błędna. Takiego
                                wstecznictwa ja
                                > k
                                > twoje już milion lat nie widziałem
                                Teoria geocentryczna nie była błędna! Teoria heliocentryczna jest
                                zwyczajnie prostsza, ot co!!! W fizyce nie ma zasadniczo znaczenia,
                                co przyjmiemy jako układ odniesienia: Słońce, czy Ziemię.
                  • toja3003 jak lód pływa i się topi to poziom wody się nie zm 01.07.08, 09:04
                    jak lód pływa i się topi to poziom wody się nie zmienia – zrób
                    doświadczenie w szklance.
                  • viking2 Re: Masz racje 13.12.08, 05:39
                    rikol napisała:
                    > emisja gazow cieplarnianych przez ludzi wynosi wiecej niz emisja naturalna.

                    Czyzby? Sa oczywiscie rozne dane, niektore i tak twierdza, ale sa tez i dane
                    wskazujace na emisje CO2 przez ludzkosc na poziomie...5% ogolnej emisji
                    (pozostale 95% to morza, oceany i naturalne procesy zachodzace na Ziemi). Ktore
                    z tych danych sa bardziej wiarygodne? Te bardziej katastroficzne? Dlaczego? Bo
                    bardziej ekscytujace?
                    Przychodzi na mysl stare, znane powiedzenie "jesli nie wiadomo o co chodzi...".
                    To, co wiem na pewno, to tylko tyle, ze od lat 70-tych do chwili obecnej caly
                    ten tlum "obroncow srodowiska" dostal w Stanach 58 miliardow rzadowych dolarow.
                    I to moze wlasnie dlatego te bardziej katastroficzne prognozy sa bardziej
                    "wiarygodne"...
                • toja3003 rozsądne i wyważone słowa - whiskeyjack 01.07.08, 09:02
          • h-n-s Re: A kto powiedział, że ten klimat, który mamy j 01.07.08, 09:46
            Ty chyba nie rozumiesz tego i to lekceważysz.
            Wyobraź sobie ,że klimat się ociepla i wody z topniejących lodowców zalewają
            Holandie , część Włoch i Wielkiej Brytanii oraz setki wysp na morzach i oceanach.
            Teraz dziesiątki milionów ludzi inne kraje muszą przyjąć , jak to sobie
            wyobrażasz? Przecież kraje,nawet te najbogatsze mają problem ,żeby przyjąć
            kilkadziesiat tysiecy swoich obywateli po malej powodzi bądź też huraganie.
            • toja3003 pytam konkretnie: jakie wody, ile, 01.07.08, 10:33
              z jakich lodowców? Przykład: mierzący kilkadziesiąt kilometrów
              długości i dochodzący do ponad 100 m wysokości Perito Moreno
              znajduje się na terenie argentyńskiego Parku Narodowego "Los
              Glaciares" wpisanego na Listę Światowego Dziedzictwa Przyrody
              UNESCO. Lodowiec cały czas rośnie - w tempie od 30 do 60 cm dziennie.
              Rośnie na długość, szerokość i grubość.
      • darr.darek wreszcie MĄDRA wypowiedź 16.06.08, 10:20
        timoszyk napisał:
        > Byc moze Kiribati tonie, ale nie z powodu ocieplenia klimatu (..)
        > poziom wod w tym czasie podniosl sie (z powodu ocieplenia) o
        > 4 cm!

        Faktycznie to nie jest nawet 4 cm. Coś obiło mi się o uszy 1 cm. Prognozowane na
        najbliższe 100 lat oscylują od 4 do 40 cm.

        Oczywiście, próba obarczenia owej podwyżki poziomu o centymtr(y)
        odpowiedzialnością za zatapianie wysepek jest oznaką ogłupienia z dzisiejszych
        czasów.
        Te wysepki toną, bo stożki wulkaniczne, na których są wyspy ulegają erozji.

        A już wypowiedź z tego forum o "miejscowej" stałej zwyżce poziomu morza na
        środku oceanu ukazuje całą żenadę działań ogłupiających w ramach tej propagandy
        Globalnego Ocipienia.


        • zelazny.karzel.wasyl Następny Kabareciarz - darr. darek :-))))) 30.06.08, 13:29
          > Te wysepki toną, bo stożki wulkaniczne, na których są wyspy
          ulegają erozji.
          Buhahaha! 3 cm obniżenia się terenu wskutek erozji w kilkanaście lat?
          Czy ktoś cały czas polewa Kiribati potężnymi strugami wody dzień i
          noc? Obawiam się, że nie :-) a tylko wtedy mógłbyś mieć takie tempo
          erozji.

          Kiribati na stożkach wulkanicznych?Buhaha. Od kiedy to rafy koralowe
          powstają wskutek działalności wulkanów? :-)
          pl.wikipedia.org/wiki/Kiribati
          > Faktycznie to nie jest nawet 4 cm. Coś obiło mi się o uszy 1 cm.
          Prognozowane n
          > a
          > najbliższe 100 lat oscylują od 4 do 40 cm.

          Niech Ci się dalej obija o uszy. Może w końcu jakaś rzetelna wiedza
          się o nie obije, kto wie? :-)
          • maaac Re: Następny Kabareciarz - darr. darek :-))))) 30.06.08, 16:43
            > Kiribati na stożkach wulkanicznych?Buhaha. Od kiedy to rafy
            > koralowe powstają wskutek działalności wulkanów? :-)
            Jak widać może nie bezpośrednio ale jednak u ich praprzyczyny istnieją
            wulkany:

            en.wikipedia.org/wiki/Coral_island
            >>A coral island is the result of an atoll whose lagoon has dried up
            or been filled in with coral sand and detritus. This state is
            typically the last in the life cycle of an island, the first being
            volcanic and the second being an atoll.<<
            • maaac Wiedza znana od czasów Darwina :) 01.07.08, 05:32
              pl.wikipedia.org/wiki/Atol
              Zobacz zelazny.karzel.wasyl'u nie dość że na wulkanie to i widać
              jak "podstawa" atolu pięknie się cały czas zanurza... Bul, bul,
              bul...
      • rikol Re: Kiribati tonie przez ocieplenie klimatu 30.06.08, 11:52
        Skad te dane, ze masa lodu rosnie? moze na zime? Wtedy owszem, ale ogolna
        tendencja jest spadkowa - lod zaczyna sie pozniej tworzyc, szybciej sie zaczyna
        topic wiosna, jest cienszy niz kiedys. Moze to da ci do myslenia, ze Rosjanie
        zapowiadaja wydobywanie surowcow na biegunie polnocnym - juz sie toczy wojna o
        to, kto ma do nich prawo, bo nie tylko Rosjanie ostrza sobie na to zeby. Wiadomo
        juz, ze ten lod stopnieje i bedzie mozna tam wiercic.
        • koczisss Re: Kiribati tonie przez ocieplenie klimatu 30.06.08, 23:45
          Oj, na biegunie północnym lód to zwykły lód morski, który na poziom oceanu nie
          wpływa nawet na jotę!

          A jeśli chodzi o lodowce, lądolody, to na skutek podwyższonej temperatury
          zwiększa się parowanie, a to skutkuje tym, że jest więcej opadów, a te w pod
          postacią śniegu spadają na obszary arktyczne, co powoduje szybsze zwiększanie
          się miąższości lądolodu. To, że gdzieś tam się odrywają góry lodowe, czy znikają
          lodowce w Alpach nie ma znaczenia, bo na Grenlandii, czy Antarktydzie w głębi
          lądu gromadzi się coraz więcej śniegu, którego więcej spada niż kiedyś. Stąd
          zwiększanie się grubości lodowców!
          • em_obywatel Brakuje jeszcze niepokalanego poczęcia 01.07.08, 00:49
            Brakuje jeszcze niepokalanego poczęcia. Jakoś dziwnym trafem wy wszyscy którzy
            mówicie, że to nie człowiek wpływa na klimat negujecie teorię ewolucji i
            wierzycie w bzdury w stylu niepokalanego poczęcia. Ech kurde szlag by to trafił.
            Konfucjusz miał rację - większość ludzkości to debile.
            • koczisss Re: Brakuje jeszcze niepokalanego poczęcia 01.07.08, 07:24
              Tak, człowiek ma minimalny wpływ na klimat, ale i bez człowieka na przestrzeni
              wieków zmieniał się znacznie. Dlatego też nie ma co tu szat drzeć, bo to nic nie da!

              Klimat nie jest czymś stałym, niestety, a to, że my się przyzwyczailiśmy do
              tego, jakby był, to już nasz problem.
      • kzet69 Re: Kiribati tonie przez ocieplenie klimatu 01.07.08, 00:09
        zgodzę się z Tobą Kiribati nie tyle tonie co jest rozmywane przez
        ocean jako piaszczyste koralowe atole, skaliste wyspy nie maja
        takiego problemu. Nikt nie udowodnił związku globalnego ocieplenia z
        działalnoscią człowieka i emisją CO2, klimat nie jest ustalony raz
        na zawsze, zmienia sie w czasie, nie było człowieka a były epoki
        lodowcowe, były tez czasy gdy Sahara i Antarktyda byly porośnięte
        bujna roslinnoscią. Ludności zagrozonych terenów trzeba pomóc i to
        zadanie ONZ, wyspy niejednokrotnie znikały z powierzchni oceanów tak
        jak pojawiały się nowe.
        A na marginesie artykuł GW jest ordynarną zrzynką z filmu
        emitowanego niedawno w Planete czy NGC, komentarz jest słowo w słowo
        identyczny z tekstem lektora pzdr.

        >>timoszyk napisał:

        > Byc moze Kiribati tonie, ale nie z powodu ocieplenia klimatu.
        Wedlug raportow
        > ONZ podniesienie sie poziomu oceanow mozna jedynei wyliczyc, a nie
        zmierzyc, bo
        > jest ono bardzo male, albo w ogole go nie ma. Wiec wedlug tych
        raportow, a sa
        > one przyjazne dla ludzi demonizujacych zmiany klimatyczne
        spowodowane zwiekszon
        > a
        > emisja CO2, na przestrzeni ostatnich kilkudzieieciu lat poziom
        oceanu podnosil
        > sie z szybkoscia 1mm na rok.
    • plus_minus_zero oni sa juz skazani i zadne apele niczego 30.06.08, 08:53
      nie zmienia!
    • mr.bartecki Kiribati tonie przez ocieplenie klimatu 30.06.08, 09:39
      Czytałem że 93% CO2 w atmosferze to wynik parowania oceanów, aktywności wulkanów
      itd. Udział człowieka (przemysł, samochody itd.) to jakieś 7% z czego samochody
      to 3% więc wmawianie "że człowiek" to czy tamto nie ma znaczenia. Pewnych cykli
      przyrody sie nie zatrzyma a że zarobić na tym można - handel CO2 to już inna
      sprawa. STOP prostytucji naukowej!!!
      • sniperslaststand emisje CO2 przez człowieka nie są zbilansowane 30.06.08, 13:24
        Warto zauważyć, że emisje CO2 z oceanów (najistotniejszy czynnik), fauny itp. są zbilansowane i stanowią cykl obiegu dwutlenku węgla w przyrodzie, nie zwiększając jego ilości w atmosferze.

        Emisje wywołane przez spalanie paliw kopalnych przez człowieka zbilansowane nie jest. 7% rocznie to mało? Przez 10 lat uzbiera się już 70% CO2 więcej w powietrzu, a epoka spalania węgla i ropy to już ponad 100 lat.

        Zamiast krzyczeć "Stop prostytucji naukowej", ja bym krzyczał "stop prostytucji umysłowej" u obywateli.
        • koczisss Re: emisje CO2 przez człowieka nie są zbilansowan 30.06.08, 23:47
          Zatkajmy wszystkie wulkany, precz z CO2!!!

          Okej, dwutlenek węgla z oceanów bilansuje się, a ten wulkaniczny?
          Cosik mi się wydaje, że niekoniecznie:)
          • rainzug Re: emisje CO2 przez człowieka nie są zbilansowan 01.07.08, 07:07
            MYŚL !gdyby się nie bilansował to od jakiś 60 milionów lat poziom CO2
            stale by rósł a jednak malał, nom oczywiście do czasów wielkiego
            uprzemysłowienia, od tego czasu wzrósł podwójnie. UMIECIE WYCIĄGAĆ WNIOSKI? bo
            dla niektórych to cholernie trudne chyba
            • koczisss Re: emisje CO2 przez człowieka nie są zbilansowan 01.07.08, 07:21
              Za czasów dinozaurów w powietrzu było prawie dwukrotnie więcej tlenu niż obecnie.
              Do jasnej anielki, komu to przeszkadzało, pytam się komu?!?!?!
        • gandalph bzdety, bzdety, bzdety... 03.07.08, 00:04
          sniperslaststand napisał:

          > Warto zauważyć, że emisje CO2 z oceanów (najistotniejszy czynnik),
          fauny itp. s
          > ą zbilansowane i stanowią cykl obiegu dwutlenku węgla w
          przyrodzie, nie zwiększ
          > ając jego ilości w atmosferze.
          >
          > Emisje wywołane przez spalanie paliw kopalnych przez człowieka
          zbilansowane nie
          > jest. 7% rocznie to mało? Przez 10 lat uzbiera się już 70% CO2
          więcej w powiet
          > rzu, a epoka spalania węgla i ropy to już ponad 100 lat.
          >
          > Zamiast krzyczeć "Stop prostytucji naukowej", ja bym
          krzyczał "stop prostytucji
          > umysłowej" u obywateli.
          Zapominasz o jednym istotnym czynniku: jeśli temperatura wody z
          jakiegokolwiek powodu rośnie, to maleje rozpuszczalność gazów, m.in.
          CO2, zatem stężenie CO2 w wodzie maleje, a rośnie w powietrzu. Otóż,
          tak się dziwnie składa, że wzrost/spadek stężenia CO2, w ujęciu
          historycznym, zawsze był opóźniony o paręset lat w stosunku do
          wzrostu/spadku temperatury na Ziemi. Wniosek: związek między
          temperaturą na Ziemi a stężeniem CO2 w atmosferze istnieje, ale jest
          to zależność zupełnie odwrotna do tego, co t(p)wierdzą ekolodzy -
          wzrost stężenia CO2 jest powodowany przez wzrost temperatury, a nie
          odwrotnie. Z kolei wzrost temperatury jest ściśle uzależniony od
          aktywności Słońca. Na to zaś ludzkość nie ma żadnego wpływu.
          Jeśli nawet stężenie CO2 w atmosferze w roku 2008 jest większe niż -
          dajmy na to - 1958, to jest to wynik zaszłości historycznych sprzed
          200-300 lat, a nie industrializacji trwającej 100-150 lat.
      • em_obywatel To źle słyszałeś 30.06.08, 21:01
        To źle słyszałeś. Denerwują mnie ludzie w kółko powtarzajacy, że człowiek nie ma
        wpływu na klimat, że to wulkany, żeby wprowadzić podatek od wydychanego CO2.
        Ludzie, zrozumcie kilka rzeczy:

        1. CO2 wydychane przez człowieka zostało najpierw pochłonięte przez rośliny
        które ten człowiek zjadł albo zwierzęta z których mięso zjadł człowiek. Czy was
        do jasnej nędzy nie uczyli o obiegu materii w przyrodzie? Mieliście katechetów
        zamiast biologów?
        2. CO2 ze spalania paliw kopalnych też zostało wychwycone z atmosfery. Tylko że
        to było zajebiaszczo dawno. My to CO2 uwalniamy w tempie 1000x większym niż
        tempo w jakim powstawały paliwa kopalne. Więc naprawdę, spalanie paliw kopalnych
        nie jest dobre dla równowagi kilamtu.
        3. Zmiany klimatyczne nie sprawią, że nagle w Polsce bedą rosły banany. Sprawią
        natomiast, że będzie dużo więcej kataklizmów naturalnych. W ostatnim
        dziesięcioleciu mieliśmy o wiele więcej huraganów i klęsk żywiołowych niż przedtem.
        4. Fakt, że spalanie paliw kopalnych jest niewygodny dla środowisk nafciarskich.
        Dlatego środowiska nafciarskie dwoją się i troją, zeby wykazać, że spalanie
        paliw kopalnych nie wpływa na klimat.
    • buhaj_z_rogiem A co z Wyszkowem?!! 30.06.08, 09:43
      Wyszków tonie a ekologiści nic???
    • tomks2 Wszyscy ekolodzy to idioci! 30.06.08, 10:08
      Widać to po wynikach ich akcji - choćby spektakularnych skutkach popularyzacji biopaliw. Albo torebki foliowe - efekt jest taki, że supermarkety zamiast je dawać, sprzedają z kilkudziesięciokrotnym zyskiem (Od razu opowiadam: Zrobić coś z torebkami warto, ale takie rozwiązanie należy do najgorszych).
      Szefowie tych organizacji to albo tytułowi idioci, albo (mnie się wydaje bardziej prawdopodne) cyniczni manipulanci, oszuści. Wykorzystują naiwność szeregowych członków i wyciągają od nich (i od rządów, czyli nas wszystkich) fundusze na "działalność".
      Globalną histerię bardzo sprytnie wykorzystuje UE. Do czego? Do wprowadzenia nowych podatków! Bo czymże innym są propozycje sprzedawania limitów emisji i inne "opłaty ekologiczne"? Jak zwykle się dzieje z podatkami 80% pobieranych kwot pójdzie na utrzymanie urzędasów, a resztka być może trafi na jakiś sensowny cel. Albo i nie, bo o jej przyznaniu też zdecydują urzędnicy, nierzadko skorumpowani.
      • rikol Re: Wszyscy ekolodzy to idioci! 30.06.08, 11:49
        Plotki, ze nie ma ocieplenia i ze czlowiek nie ma wplywu na klimat, rozsiewane
        sa przez koncerny naftowe oraz naukowcow przez nich oplacanych. Gdyby ludzie
        przestali uzywac produktow naftowych, ten przemysl by zbankrutowal - a
        jakiekolwiek ograniczenie zuzycia jest im nie na reke. Sprawdz, jaki procent
        naukowcow stanowia ci, ktorzy 'nie widza' ocieplenia i roli czlowieka - wyjdzie
        kilka procent (oplacanych przez przemysl naftowy) - ale naglasniaja ich
        wypowiedzi ci, ktorym one sa na reke. Kto skorzysta finansowo na tym, ze
        powietrze i woda bedza czyste? Ty, mniej wydasz na lekarza.
        • komandor_gruzel Re: Wszyscy ekolodzy to idioci! 30.06.08, 14:55
          rikol napisała:
          > Plotki, ze nie ma ocieplenia i ze czlowiek nie ma wplywu na klimat,
          > rozsiewane sa przez koncerny naftowe

          Zauważyliście, że The Global Warming Swindle z polskimi napisami ostatnio
          zniknęło z Google Videos? Może Google też siedzi w kieszeni naftowców? -
          Bbbuuuuaaaaahahahahahaha!
        • anemusek Re: Wszyscy ekolodzy to idioci! 30.06.08, 17:31
          Problem w tym, że wszyscy wiarygodni naukowcy twierdzą, że globalne ocieplenie
          nie jest spowodowane przez człowieka. Niestety "Ekolodzy" dbają by takie
          publikacje nie zdobywały rozgłosu. Dzielnie wspierają je w tym instytuty
          "programowo" żyjące z udowadniania jacy to jesteśmy wstrętni powodując
          ocieplenie klimatu. Właściwie każdy większy instytut ma takie programy badawcze
          celowo nie rokujące zakończenia mające na celu tylko i wyłącznie wyłudzanie
          funduszy. Nawet organy zajmujące się stricte militarnymi badaniami przyklejają
          sobie takie piąte koło. Ma to wyłącznie jeden cel - bazując na propagandzie
          strachu i poczucia winy można łatwo zdobywać olbrzymie fundusze, przeważnie
          wykorzystywane na zupełnie inną, poważną działalność naukową. Przykłady?
          Potrzebny superkomputer (nazwy "organu naukowego" nie wymienię. Niestety
          pieniążków nie było, a pewne spore państwo miało akurat poważniejsze wydatki.
          Szybciutko dodało się do programów badawczych realizowanych za pomocą przyszłego
          systemu HPC badania nad zmianami klimatycznymi (i oczywiście udowadnianiem
          ludzkiego wpływu na to zjawisko) i pieniążki się znalazły w pół roku. Tak jest
          ze wszystkim.
          Proszę sobie wbić raz na zawsze do głowy: Globalne Ocieplenie nie ma nic
          wspólnego z działalnością człowieka, a histerię społeczną utrzymują czerpiące z
          tego zyski organizacje i ludzie. Tak im po prostu na rękę.
          • swantevit Mogli sie ubezpieczyc. 30.06.08, 17:32
            ntx
          • rainzug Re: Wszyscy ekolodzy to idioci! 01.07.08, 06:57
            Można podać milion argumentów , 50 wzorów chemicznych , obliczyć to, a nawet
            pomyśleć dłużej niż 5 minut, ale niektórzy mówią "ocieplenie jest samo z siebie"
            dlaczego bo tak. wymyślają teorię z osią ziemi i inne gówna których nie sposób
            zweryfikować. Tak naprawdę jednak oburzają się że musieliby zapłacić za
            "czystszy" świat i pewnie nawet woleli by miaszkać z Świętochłowicach pod
            koksownią niż zapłacić choć 5 złotych za coś czego ich ciasne umysły nie widzą
            teraz lub zaraz. Wasz problem to wasz egoizm.
    • eeeee1 Kiribati tonie przez ocieplenie klimatu 30.06.08, 10:32
      stare przyslowie ludowe mowi: jak sie buduje na terenach zalewowych
      to sie konczy pod wodą;

      nastepni beda Holendrzy;

    • kakens Re: Kiribati tonie przez ocieplenie klimatu 30.06.08, 11:03
      > Ciepły Bałtyk wyglądałby podobnie np. jak inne ciepłe morza. W czym
      > problem? Myślę, że Polska skorzystałaby na tym turystycznie więc
      > ocieplenie klimatu jest w naszym interesie, także gospodarczym
      > (mniejsze koszty ogrzewania, utrzymanie dróg zimą).

      Patrzysz zupełnie 0:1, nie uwzględniasz wpływu ocieplenia na intensywność
      niektórych zjawisk, takich jak susze, ulewy, porywiste wiatry. Wyższa
      temperatura oznacza gwałtowniejsze zmiany pogody
      Nie wspomnę już o wpływie na życie niektórych gatunków zwierząt, roślin...
      • koczisss Re: Kiribati tonie przez ocieplenie klimatu 30.06.08, 23:59
        Klimat na Ziemi zmienia się odkąd ona istnieje.
        Przyroda sobie poradzi, nie martw się.

        Teraz tak biadolimy, ale zapominamy, że na ziemiach polskich w średniowieczu
        uprawiało się z powodzeniem winorośl, a nieco później Bałtyk całkowicie zamarzał.

        A przecież wtedy nie było praktycznie emisji CO2 przez człowieka.

        Klimat sam z siebie się zmienia, a my tylko trochę, nieznacznie przyspieszamy
        ten proces.

        Jest nie wykluczone, że za jakiś czas ie tendencja odmieni i zacznie się
        glacjał, ciekawe co wtedy "naukowcy" z WWF-u powiedzą?

        To jest pytanie bez odpowiedzi, bo my tych czasów nie dożyjemy:)

        Tak naprawdę ziemia jest teraz u schyłku interglacjału, czyli czas na
        zlodowacenie, które nie przyjdzie jutro, pojutrze, ale za jakieś kilkaset lat.
        Cyklicznie na Ziemi są zlodowacenia, ocieplenia, co jakieś 10000 lat, a ten czas
        już nam się kończy:)

        Nam ludziom wydaje się, że klimat ten obecny jest czymś stałym, normalnym, ale
        niestety tak nie jest.

        Jeszcze 10000 lat temu Polska była pokryta lądolodem, a na południowych jej
        krańcach po tundrze chodziły mamuty.

        Tam gdzie teraz jest kanał angielski, lub jak inni mówią la manche spokojnie
        pasły się mamuty, karibu i inne woły piżmowe, gdzie to wszystko się podziało?

        Przecież ludziska nie zużywały paliw kopalnych!!!
        Tundrę mamy teraz za kołem podbiegunowym, a nie na 42 równoleżniku!!!

        Co te wredne mamuty zrobiły nam z klimatem, ze stopił się cały lód!!!
    • rmiechowicz Kiribati tonie przez ocieplenie klimatu 30.06.08, 11:26
      > Ciepły Bałtyk wyglądałby podobnie np. jak inne ciepłe morza.

      Śmiem wątpić.
      Bałtyk ma duży % zanieczyszczeń fosforowych i azotowych. Wzrost temperatury
      spowoduje bujny rozrost glonów i śmierć tlenową Bałtyku. Będziemy mieć wielkie
      cuchnące szambo.

      Też uważam, że obecne zmiany klimatyczne są naturalne - człowiek ma na nie
      niewielki wpływ. Klimat zmieniał się zawsze.
    • grubson090 Kiribati tonie przez ocieplenie klimatu 30.06.08, 12:08
      Klimat Ziemi zmienia sie od zawsze trzeba sie z tym pogodzic.
    • kawiarniany.filozof Do poczytania - dyskusja naukowców 30.06.08, 12:08
      Artykuł prof. Zbigniewa Jaworowskiego "Idzie zimno!", kwestionujący tezę o ocieplaniu się klimatu: www.polityka.pl/idzie-zimno/Text01,936,251186,18/

      i polemiki z ww. artykułem: www.polityka.pl/goraco-o-zimnie/Text01,1750,256665,18/
    • zigzaur Oczywiście, zaraz lewactwo zacznie 30.06.08, 12:11
      ujadać na USA a jednocześnie fascynować się rozwojem chińskiego przemysłu...
      • kpt_kloss A prawactwo z kolei bedzie chowalo glowe w piasek 30.06.08, 14:49
        twierdzac ze takie zjawisko jak globalne ocieplenie w ogole nie
        istnieje. Powiedza, ze to wszystkie problemy swiata po prostu
        rozwiaze wolny rynek. Beztrosko tez rzuci sie do eksploatowania
        nowych zloz ropy. Jesli mi nie wierzycie popatrzcie jakie polityki
        uprawia naczelny prawiczek swiata George Bush.
        • bezportek Klimat, towarzyszu, jest tu tematem 30.06.08, 17:14
          Wicie, rozumicie, lepiej by wam bylo przeczytac, o co chodzi w
          artykule, zanim zaczniecie rzucac obelgami. Glowny problem calego
          swiata to wlasnie nadmierna populacja fanatykow lewicy, zawsze
          powtarzajacych najmodniejsze wyznania swej zabobonnej wiary, a
          skutecznie zapominajacych o wczorajszej "walce klas" czy rownie
          debilnej "inzynierii dusz". Wolny rynek, to narzedzie ewolucji
          skutecznie eliminujacej niedorozwoje z ekosystemu poprzez
          zaglodzenie. Na smierc. Nie wykluczam ze matka natura w tym samym
          celu podregulowuje temperature. Niczym kretki blade podczas ataku
          malarii, czerwoni ulegaja atakom wscieklicy ekologicznej. Milo
          posluchac, jak coraz glupiej ida w zaparte, bezmyslnie pchajac sie
          na margines - miedzycw..e, narkole i dewotki feminazizmu.
          Proletariat zawsze wariat.
      • h-n-s Re: Oczywiście, zaraz lewactwo zacznie 01.07.08, 09:59
        Prawda jest taka ,że USA są największym ekologicznym szkodnikiem , zaraz potem
        Chiny i Europa.
    • qin Re: Kiribati tonie przez ocieplenie klimatu 30.06.08, 13:02
      toja 3003 empatia-,inteligencja 60% nie bierz udziału w tej dyskusji
      bo jesteś i.....Ludzie traca wszystko susza głód a ty się cieszysz
      bo będzie ci ciepło.Polska ma najmniesze zasoby wody w Eureopie jak
      będzie ciepło jak mówisz ciepełko to i u nas bedzie susza.
      • majstermistrz Re: Kiribati tonie przez ocieplenie klimatu 30.06.08, 13:35
        ocieplenie klimatu to szansa dla państw północnej Afryki. Mogliby tam
        transportować piasek z pustyni.
      • mark.parker Zanim Kiribasjanie [nazwa poch. od wymowy] utoną 13.12.08, 05:22
        ...umrą z pragnienia, gdyż zachodzi już zasolenie wód podskórnych na skutek
        podnoszenia się poziomu morza. Czy pp. Kaczyńscy wsłuchali się w to, o czym była
        mowa na konferencji poświęconej efektowi cieplarnianemu? Wątpię. Przecież to
        wymysły jakichś ekoterrorystycznych oszołomów i liberałów! Przyzwoici, b-gobojni
        Polacy nie dają wiary plotkom głoszonym przez "wiadome koła", o których
        autorytatywnie mógłby się wypowiedzieć jedynie o. Jan Król z Radia Maryja,
        naszego jedynie polskiego! Wszystkie inne kłamią, uprawiając antypolonizm i
        chcąc w sposób antypolonistyczny pozbawić nas prawa zagospodarowania doliny
        Rospudy, żeby wydrzeć 60 miliardów! Pan Prezydent Kaczyński musi natychmiast
        zawetować efekt cieplarniany, który istnieje wyłącznie w głowach liberałów od
        Herr Thuske. Do dzieła, Panie Prezydencie Niektórych Polaków! Trzeba pokazać
        pozostałym Polakom i narodom przedmurze, które uchroni świat przed fałszywymi
        teoriami ekoterrorystów jak falochron uchroni Kiribati. Nie będzie Marszałek
        Sejmu pluł nam w ciepełko! Nie damy pogrześć węgla! Nie przekona nas jakiś tam
        liberał, że białe jest białe, a ciepełko zostanie poprzedzone zimą tysiąclecia.
        Jakie ocieplenie, skoro ma być zimno? A zresztą zimna nie będzie, bo je Pan
        Prezydent zawetuje. Panie Prezydencie, proszę wygłosić orędzie telewizyjne, w
        którym przekona Pan Nasz Naród, że nic Mu nie grozi, bo Go nic nie zmrozi.
        Będzie cieplej, będzie raźniej, jeśli powie Pan wyraźnie: sadźmy palmy kokosowe,
        niech na główki nasze płowe setki spadną nam kokosów - tyle, co na głowie
        włosów. Niechaj Naród kokosami żywi się. A razem z nami spijał mleko kokosowe
        będzie świat.
        Naród Polski będzie zbijał kokosy na socjalistycznej, znacjonalizowanej uprawie
        kokosowców w Państwowych Gospodarstwach Kokosowych, które powstaną w oparciu o
        socjalistyczne stosunki pracy obok Państwowych Zakładów Koksowniczych. I tak to
        koks z kokosem pokażą światu, kto tu jest mądry, a nie jacyś tam bioterroryści,
        którzy domagają się małżeństw homoseksualnych i adopcji dzieci, żeby je straszyć
        bioociepleniem i szuszom.
        Nie ma zimy, nie ma lata, Polak nad to wszystko wzlata i unosi się w
        przestworzach, wylatuje ponad morza. Nie pokona nigdy nas jakiś głupi Kiribati
    • krakus24a Kiedyś ameryki były złączone z europą 30.06.08, 14:29
      może w imię ekoparanoi powinniśmy je złączyć spowrotem? Ziemia
      zmienia się każdego dnia.
    • linnvv Re: Kiribati tonie przez ocieplenie klimatu 30.06.08, 14:53
      Ciepły Bałtyk zarośnie glonami...
    • malepiffko zadanie dla ekooszolomow: 30.06.08, 15:00
      www.scotese.com/climate.htm
      zanalizujcie rysunek z tej strony.
    • and_nowak Kiribati tonie bo jest zbyt nisko położone 30.06.08, 15:17
      Problem Kiribati polega na tym, że te wysepki są rozmywane przez fale. One
      zawsze były w połowie drogi między wodą a suchym lądem.
      U nas również są miejsca, gdzie się nie należy osiedlać - obszary zalewowe wokół
      rzek.
      Apel ichniejszego przywódcy ma taki sam sens, jak apel u nas o niski stan wody w
      Odrze.

      OK, ograniczmy emisję CO2, ale nawet drastyczne posunięcia nie odwrócą wolno
      postępującego trendu, przynajmniej nie od razu.

      Poza tym polecam lekturę obszernego i RZETELNEGO artykułu w Polityce (któryś z
      tegorocznych numerów), nt. globalnego ocieplenia. Istnieją naukowcy, którzy
      twierdzą, że nie ma ocieplenia. Tych naukowców nikt nie sponsoruje.
    • koszatek Niech mi ktoś powie, ile KONKretnie wzrósł poziom 30.06.08, 17:12
      Jeżdżąc co roku nad morze jakoś nie zauważyłem wzrostu poziomu.
      Widzę natomiast skutki tzw. abrazji czyli niszczenia brzegu klifowego przez
      fale, ale to nie ma nic wspólnego z poziomem morza.
    • fiedor88 Kiribati tonie przez ocieplenie klimatu 30.06.08, 17:28
      Niech im teraz ktoś powie, że ocieplenie klimatu nie jest aktualnym i poważnym problem em...
      • mreck trzeba ograniczać 01.07.08, 08:46
        jeżeli juz nie ze wzgledu na klimat, to przynajmniej ze wzglęfdu na
        czyste powietrze, z tym sie chyba szlachetni adwersarze zgodzą?
        A może też zakrzykną, ze sa filtry, maski p-gaz, a sami pojada na
        wieś do lasu pooddychać czystrzym powietrzem?
    • toja3003 Bliska mi jest przede wszystkim postawa naukowa tj 01.07.08, 09:06
      Bliska mi jest przede wszystkim postawa naukowa tj. otwartości,
      ostrożnego wyrażania sądów, sceptycyzmu i ciągłego poszukiwania
      prawdy. Po prostu nie jestem pewien czy mamy do czynienia z
      ociepleniem klimatu a jeśli tak to z jakich przyczyn i o tym
      pisałem. Przykładowo: są dwaj laureaci Nobla w fizyce i jeden
      mówi „energetyka atomowa jest bezpieczna, budować elektrownie
      atomowe” a drugi mówi „energetyka atomowa jest niebezpieczna, nie
      budować”. Komu wierzyć? Podobnie jest w obszarze teorii
      klimatycznych. Są różne i sprzeczne w wielu miejscach.

      Pytam jeszcze raz: jeśli mamy ocieplenie klimatu to w jakim okresie
      i o ile w stopniach ten klimat się ocieplił? Proszę o konkretne dane
      z podaniem źródła. Tylko tyle.
    • h-n-s Kiribati tonie przez ocieplenie klimatu 01.07.08, 09:35
      Gore i inni już dawno o tym mówili ale jakoś się z tym nic nie robi.Ciekawe
      kto przyjmie miliony uchodźców jak zaleje Holandie.
      • gandalph Re: Kiribati tonie przez ocieplenie klimatu 03.07.08, 00:12
        h-n-s napisał:

        > Gore i inni już dawno o tym mówili ale jakoś się z tym nic nie
        robi.Ciekawe
        > kto przyjmie miliony uchodźców jak zaleje Holandie.

        Najpierw to zalał się Gore, kiedy pieprzył te głupoty...
    • gandalph Na temat "globalnego ocieplenia" polecam link: 03.07.08, 00:10
      video.google.pl/videoplay?docid=-6609381536162671264

      Na tym temat można zasadniczo zamknąć.
    • gandalph Polecam link... 03.07.08, 12:17
      ... na szczęście (dla wielu) w języku polskim:
      ocean.am.gdynia.pl/student/oceano1/gazy.html
      A oto najciekawszy fragment:
      "Analizy zawartości CO2 w atmosferze prowadzone najczęściej na
      podstawie badań pęcherzyków powietrza uwięzionych w lodzie
      lodowcowym (Antarktyda, Grenlandia) wykazują zgodność wahań
      zawartości CO2 i temperatury powietrza na przestrzeni ostatnich
      kilkuset tysięcy lat . Gdy wzrasta zawartość CO2 rośnie i
      temperatura powietrza (patrz np. wykres poniżej). Wielu badaczy
      traktuje ten związek jako bezpośredni dowód na funkcjonowanie tak
      zwanego efektu cieplarnianego, czyli regulowania przez CO2
      temperatury powietrza. Wzrost zawartości dwutlenku węgla w
      powietrzu, który obok pary wodnej jest głównym tzw. "gazem
      cieplarnianym" ma przyczyniać się do wzrostu pochłaniania
      wypromieniowanego przez Ziemię promieniowania długofalowego
      (podczerwone, promieniowanie cieplne), powodując wzrost temperatury
      powietrza.
      Badacze formułujący takie tezy mylą tu w żenujący sposób skutki z
      przyczynami. Otóż to nie wzrost zawartości CO2 w atmosferze powoduje
      wzrost temperatury powietrza, ani też zmiany temperatury powietrza
      nie pociągają za sobą wzrostu zawartości CO2 w atmosferze.
      Tak to już jest, że o globalnej temperaturze powietrza stanowi
      temperatura powierzchni oceanu (Wszechoceanu), który stanowi około
      70% powierzchni naszej planety. Gdy rośnie temperatura powierzchni
      oceanu, rośnie również strumień ciepła z oceanu do atmosfery
      (wymiana turbulencyjna) i wzrasta temperatura powietrza. Rośnie
      również strumień ciepła substancjalnego (parowanie, strumień
      utajonego ciepła parowania, pobrany z powierzchni oceanu), przez co
      wzrasta w powietrzu zawartość pary wodnej. Pary wodnej w powietrzu
      troposferycznym jest wielokrotnie więcej, niż CO2; w
      kształtowaniu "efektu cieplarnianego" odgrywa ona zancznie
      poważniejszą rolę niż CO2. Jednocześnie wzrostowi temperatury
      powierzchni oceanu towarzyszy wzrost zawartości CO2 w atmosferze
      (poprzez osłabienie pochłaniania CO2 z powietrza i
      częściowe "oddanie" do atmosfery nadmiaru CO2 z wód (w stosunku do
      ich temperatury). W ten sposób wzrost temperatury powierzchni oceanu
      pociągał (pociąga) za sobą dalsze wzmacnianie wzrostu temperatury
      powietrza, przez wrost zawartości w atmosferze pary wodnej i CO2.
      Podsumowując - to temperatura powierzchni Oceanu Światowego reguluje
      jednocześnie zarówno temperaturę powietrza w troposferze, jak
      zawartość CO2 w atmosferze. Zgodność przebiegów CO2 i temperatury
      powietrza na poniższym wykresie stanowi efekt działania "czynnika
      trzeciego". Aby z rachunku korelacyjnego móc wnioskować, że między
      dwoma wykazującymi skorelowanie zmiennymi zachodzą zależności
      przyczynowo-skutkowe należy dowodnie wykazać, że ich zmiennością nie
      steruje "czynnik trzeci"."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka