eva15
04.10.08, 22:42
Poziom intelektualny artykułu nasuwa jakoś dziwnie obraz
nabuzowanego ideologicznie aktywisty, przebranego dla zwiększenia
powagi i autorytetu w togę profesorską. Zwłaszcza ta co 5-te zdanie
powtarzana mantra o amerykańskim "demokratycznym kapitaliźmie"
zaskakuje brakiem głębszej refleksji nad tymże.
Wywód przypomina trochę zebrania partyjne i wiece, gdzie przed
kolektywem krytykowano co prawda jedyny słuszny system za błędy i
wypaczenia, ale go nie podważano. Nie stawiano trudnych zasadniczych
pytań, czy on rzeczywiście jest tym, za co się podaje. Podobnie
autor, niczym jakiś gensek, unika pytań fundamentalnych a także
wcale nie analizuje, co ten system zrobił nie tylko z USA ale i z
Europą, i jak sobie teraz z jego zatrutą do głębi spuścizną
poradzić.
Na tym tle tym ciekawiej wypada artykuł z FAZ - poważnej do szpiku
kości, konserwatywnej i proamerykańskiej niemieckiej gazety - tu
autor stawia trudne pytania i sypie sól w rany. F. Schirrmacher
wywodzi, że Ameryka pod Bushem z demokracją mało maa wspólnego. USA
uczyniły z demokracji i praw człowieka niewolnika służącego do
podporządkowania sobie świata i tym samym sprzeniewierzyły się
zachodniemu mitowi, ośmieszyły go oczach świata i odebrały sobie
moralną legitymację.
Dziś Zachód stoi z zawstydzającym uczuciem ZDRADY siebie samego,
niemocy, i takich przesunięć/przewartościowań własnej osobowości,
jakich nie znały dotąd wolne społeczeństwa.
W orginale:
"Bush hat die Demokratien begrifflich versklavt, indem er ihr
Verfassungs-Vokabular von der Freiheit bis zur Menschenwürde als
Mittel seiner undurchschaubaren Herrschaftspraxis benutzte.
Abschiede von der Treue zu den Vereinigten Staaten, ihren Apotheosen
des Wohlstands und ihrer Macht, wie es in allen Zeitungen steht? Wir
haben dafür etwas bekommen, von dem wir uns nicht mehr verabschieden
können: die beschämende Erfahrung der tiefen Untreue gegen uns
selbst, das überwältigende Erlebnis der Ohnmacht, eine
Identitätsverschiebung, wie sie die Annalen freier Gesellschaften
nicht kennen".
Po angielsku:
"Conceptually, Bush has put democracies into slavery by using its
constitutional vocabulary, be it „freedom“ or „dignity of man“, as
instrument of his exercise of power. Farewells from the loyalty to
the United States, from its apotheosis of the good life and its
might, as we can read in all newspapers? Instead, we have received
something we cannot say farewell to: the shameful experience of a
deep unfaithfulness towards ourselves, the overwhelming feeling of
powerlessness, a dislocation of identity unknown in the annals of
free societies".
Warto przeczytać ten dla odmiany mądry artykuł, zmuszający do
refleksji na tak akualny temat. Podaję wersję niemiecką i angielską:
www.faz.net/s/Rub0A1169E18C724B0980CCD7215BCFAE4F/Doc~E06B8F3D31C31455CBEA0458824207E7A~ATpl~Ecommon~Scontent.html
www.faz.net/s/RubCF3AEB154CE64960822FA5429A182360/Doc~E315934EF0414487782348A80FA440DE5~ATpl~Ecommon~Scontent.html