Dodaj do ulubionych

Dudek: Tłumaczenia Jaruzelskiego to kpiny

    • jbed Dudek: Tłumaczenia Jaruzelskiego to kpiny 06.10.08, 17:40
      Nie wiem czemu, ale historycy zwykle sprawiają wrażenie jakby
      widzieli tylko jednym okiem, z tym że jedni prawym (jak p. Dudek) a
      drudzy lewym. Czy rzeczywiście tak trudno wykazać się obiektywizmem
      i zauważyć, że w życiu nic nie jest tylko białe ani tylko czarne?
      • ar.co Re: Dudek: Tłumaczenia Jaruzelskiego to kpiny 06.10.08, 19:00
        Dudek nie jest historykiem, tylko historykiem IPN - różnica jak
        między demokracją a demokracją ludową albo krzesłem a krzesłem
        elektrycznym.
    • signal Dudek pisowski najemnik 06.10.08, 17:44
      to on ustala fakty historyczne
    • rozbitek_65 Kpiną jest to co mówi dudek 06.10.08, 17:48
      Nie stan gospodarki był przyczyną stanu wojennego, tylko anarchia,
      związkowe warcholstwo (tak!) i dążenie do konfrontacji z władzą bez
      względu na wszystko. Ze strony Solidarności nie było w 1981 żadnej
      gotowości do negocjacji (przeciwnie w 1989), tylko same nierealne
      żądania. Stan gospodarki był efektem tego rozpasanego bezhołowia. 16
      grudnia szykowała się wojna domowa. Wałęsa zapowiadał
      publicznie "targanie po szczękach". O ile nawet wtedy nikt by nie
      wkroczył z zewnątrz, to i tak cała Polska byłaby ogarnięta walkami o
      skutkach trudnych do przewidzenia. A zima była ostra tego roku..

      Można zarzucić Jaruzelskiemu, że wcześniej nie opanował sytuacji,
      ale 1980 dawał nadzieję na współpracę z solidarnością. Niestety, '81
      to czas radykałów i prostych warchołów. Wałęsa został ich
      zakładnikiem, chcąc pozostać na czele musiał być najbardziej
      radykalny albo zrobić z nimi porządek. Nie potrafił tego zrobić i
      sytuacja wymknęła się spod kontroli - NIKT nie mógł opanować
      kolejnych protestów przeciw wszystkiemu, a głównie przeciw pracy.
      Każdy dyrektor, kierownik, majster wymagający uczciwej pracy był
      powodem do strajku. W zakładach rządzili watażkowie z solidarności.

      95% ludzi przyjęło stan wojenny z uczuciem ulgi. Pamiętam dobrze ten
      czas niepewności, zdenerwowanych, zmęczonych ludzi, brak prądu,
      lekarstw, żywności, odzieży i wszystkiego..

      Jeśli terroryści podpalają pociąg, którym jedziesz, to trzeba ich
      obezwładnić i zabrać się do gaszenia pożaru. To był stan wyższej
      konieczności i ostatni moment na interwencję państwa.
      • przemek05 Re: 95% poparlo stan wojenny? :-) 06.10.08, 19:04
        To dlaczego ja w latach 80-tych i pozniej, na uczelni, w rodzinie,
        wsrod znajomych, w pracy, ciagle natykam sie na te pozostale 5%... :-
        )

        A do spacyfikowania nastrojow w 81r wystarczylaby wspolna odezwa do
        narodu podpisana przez Jaruzelskiego, Walese i Glempa, wzywajaca do
        spokoju, uspokajajaca Moskwe i dajaca spoleczenstwu gwarancje
        zachowania (przeciez minimalnych w tym okresie) demokratycznych
        swobod. Byly rozmowy tej trojki, ale Jaruzel "kiwal" partnerow i z
        Moskwa sie bratal.
        • rozbitek_65 Re: 95% poparlo stan wojenny? :-) 06.10.08, 19:41
          Bo na pewno z perspektywy czasu inaczej się ocenia tamte wydarzenia.
          Realia życia w tamtej rzeczywistości są nieporównywalne do
          dzisiejszych.

          A Wałęsa nawet gdyby chciał, nie mógł podpisać żadnej odezwy do
          narodu, bo stał pod ścianą i walczył o utrzymanie swojej pozycji w
          Solidarności. Każda taka próba byłaby potraktowana jak kolaboracja.
          Nie było wtedy klimatu do rozsądnych rozmów. Żądania S były
          absurdalne. Dotąd nie potrafię zrozumieć, jaki plan polityczny mogli
          mieć jej przywódcy. Doprowadzić system do upadku i co dalej..?
          Wyrwać się z RWPG i wprowadzić gospodarkę rynkową?
          Nawet gdyby jakimś cudem to się udało, to nastąpiłaby katastrofa.
          Bezrobocie z tytułu samej restrukturyzacji przemysłu sięgnęłoby co
          najmniej 40%. Nie mielibyśmy gazu, ropy, surowców. Trudno liczyć na
          to, że USA pomagały by nam gospodarczo - na kolonię się nie nadajemy
          geopolitycznie i ze względu na brak zasobów naturalnych. Zresztą po
          1989 też jakoś się nie kwapili do pomocy - Sachs tylko poinstruował
          Balcerowicza jak szybko doprowadzić nierentowny przemysł do upadku.
          Skąd wziąłby się w '81 pierwotny kapitał do wprowadzenia gospodarki
          rynkowej? Kto by zainwestował swoje pieniądze w kraju, gdzie
          stacjonuje Armia Czerwona? Obalenie ustroju było mrzonką, zresztą
          nikt w S nie chciał przejąć odpowiedzialności za Polskę. Szczerze
          mówiąc to pojęcia nie mieli o tym. Chcieli tylko wziąć władzę za
          gardło i żądać, żądać, żądać..

          • przemek05 Re: zapomina pan o Glempie 06.10.08, 19:55
            Wspolna deklaracja Jaruzelskiego, Walesy i Glempa, poparta
            autorytetem Kosciola, na pewno by poskutkowala. Walesa czlowiek
            bogobojny, wszak.
            Problem w tym, ze niepokoje byly rozniecane przez sama ubecje, zeby
            miec argumenty do ogloszenia stanu wyjatkowego i aresztowania
            przywodcow S. General nigdy nie chcial porozumienia.
            • primum_non Re:zło nie jest wartością 06.10.08, 23:30
              Gdyby "elyty" władzy charakteryzowała bogobojność i pedantyczna troska o dobro
              każdego obywatela i kraju oraz sympatyczne wrażenie i sposób wyrażania opinii to
              byłoby co innego.Ale jeżeli ktoś mówi o kastracji,to wypowiada WOJNĘ
              obywatelom.Jeśli ktoś nasila inwigilację i naruszanie prywatności to wypowiada
              WOJNĘ obywatelom ze wszystkimi tego konsekwencjami.I to samo dotyczy Alkaidy
              obojętnie czy się podziela jej poglądy i metody działania czy nie.Po
              wypowiedzeniu WOJNY nie można tego owijać w bawełnę i chować głowy w pisek i
              szukać durnia.
              • nie-tak Re:zło nie jest wartością 06.10.08, 23:36
                primum_non napisał:

                > Gdyby "elyty" władzy charakteryzowała bogobojność i pedantyczna troska o dobro
                > każdego obywatela i kraju oraz sympatyczne wrażenie i sposób wyrażania opinii t
                > o
                > byłoby co innego.Ale jeżeli ktoś mówi o kastracji,to wypowiada WOJNĘ
                > obywatelom.Jeśli ktoś nasila inwigilację i naruszanie prywatności to wypowiada
                > WOJNĘ obywatelom ze wszystkimi tego konsekwencjami.I to samo dotyczy Alkaidy
                > obojętnie czy się podziela jej poglądy i metody działania czy nie.Po
                > wypowiedzeniu WOJNY nie można tego owijać w bawełnę i chować głowy w pisek i
                > szukać durnia.

                :-))) To jest tylko dzisiejsza, współczesna Polska z swoimi światłymi
                politykami, a w rzeczywistości to skansen średniowiecza.
                Ośmieszanie Polski nie wzięło końca mimo ze rząd się zmienił.
    • michalparadowski Dudek: Tłumaczenia Jaruzelskiego to kpiny 06.10.08, 17:54
      Natomiast niektóre "wyroby" IPN, to szyderstwo z historii!
    • rom1955 Dudek: Tłumaczenia Jaruzelskiego to kpiny 06.10.08, 17:55
      Nie wiem jakie ma osiągnięcia naukowe pan Dudek i Roszkowski ale z
      ich wypowiedzi mogę wywnioskować tylko tyle,że na historii z lat
      1981-1989 znają się tak jak na układaniu parkietu.
      • bo-gd Re: Dudek: Tłumaczenia Jaruzelskiego to kpiny 06.10.08, 18:05
        kazdy system ma swoich rzeczników: był Urban(choć pewnikiem
        uczciwszy),są i dyżurni Dudki i Roszkowscy - muszą z czegoś żyć.
        Ale takich koniukturalistów jest wielu.
      • pantanal Jestem i historykiem i człowiekiem starym (66) 06.10.08, 20:22
        i czasy stanu wojennego pamiętam z autopsji. Zamiast ratować gospodarkę pod
        osłoną czołgów, WRON ją jeszcze bardziej pogrążył. A użalanie się generała
        Jaruzelskiego nad sołdatami niedożywionymi z uwagi na rzekomą pomoc sowiecką dla
        Polski uznać trzeba za wyjątkową bezczelność! Dodam, że nie jestem fanem PiS,
        jak Dudek i Roszkowski, ale prof. Roszkowski to jeden z najlepszych specjalistów
        od najnowszych dziejów Polski.
    • dalarna Dudek: Tłumaczenia Jaruzelskiego to kpiny 06.10.08, 17:59
      Mimo prawie dwudziestu lat nowego ustroju mamy nadal instrumentalne podejście
      do historii naszego kraju.Nie sposób znaleść autorytet,który bezstronnie i
      niezależnie(sic!) nie unikając wrażliwych niuansów przedstawiałby historię
      Polski.To jest bardzo smutne.Wniosek- prawda jest bardzo niewygodna.
    • snellville Dudek: Tłumaczenia Jaruzelskiego to kpiny 06.10.08, 18:01
      Jeszcze raz powtarzam, ten caly teatr jest nikomu nie potrzebny!!!
      Ludzie !!!...on sie do niczego nie przyzna...i nikt mu nic nie
      zrobi,bo nikt nie ma jajec zeby staremu dziadowi jakas krzywde
      zrobic,zreszta po co?
      Teraz ktos sie obudzil zeby go ukarac????...parodja a nie sad.
      Dla mnie byl kacapem wyszkolonym w moskwie i robil to co mu
      kazali,czy uratowal Polskie od ruskiej zaglady czy nie,nasi
      prawnuczkowie jeszcze beda spekulowc.
    • mieszaniec-zopola Słowa Jaruzelskiego to wszystko historyczna prawda 06.10.08, 18:16
      panie Dudek. Pańska prawda zaś jest tyle warta, co dysk z listą
      Wildsteina.
      Pan nie jesteś żaden historyk, tylko dopasowywacz do koncepcji, jak
      większość pracowników IPN, po odejściu ludzi w rodzaju Friszkego i
      Machcewicza. Nawet Pan nie zauważył co na ten temat powiedział Pana
      polityczny idol - Jarosław Kaczyński.
      „Gdybym nawet nie był namiestnikiem Moskwy, a musiałbym rządzić w
      Polsce, to bym się z Solidarnością rozprawił”.
      Nikt poważny Kacvzyńskiemu się nie dziwi.
      Tu był taki rozpiernicz, że każdy strajkował, nawet sprzedawca w
      kiosku Ruchu. To była zwykła baranina. Ja tylko ktoś zawołał, to
      ustawała praca w najmniejszej wiosze. Kto by się wychylił - zosta
      łby zlinczowany. Jeden się bał drugiego, a zarazem większość
      czekała, żeby tro wziąć za twarz.
      Głód tu ludziom w oczy zaglądał i Lonia był gotów przywieźć kaszę,
      ale na czołgach. Kto uważa inaczej, ten d... wołowa, a nie historyk.
      Pan jest za młody, że znać to z autopsji zaś pana kolega WIldstein w
      tym czasie zapoznawał się z kuchnią francuską, to skąd ma pan
      wiedzieć. Mama i tata pewnie też Panu nie powiedzą, bo pewnie
      dostawali paczki z parafii. Na własne oczy widziałem jak się wtedy
      koledzy proboszczów paśli. Danuśka paliła tylko długie czarne.
      Spytaj Pan tych, którzy nie mieli rodziny na wsi lub znajomości na
      plebanii. Głód i zimno Panie i nie opowiadaj pan czegoś o cztym nie
      masz zielonego pojęcia.
      Jaruzelski jest i pozostanie zbawcą narodowym, a Pan pozostanie
      tylko kolegą Bronka i Janusza.
    • mracek pracować mniej, a zarabiać więcej 06.10.08, 18:17
      Dudek: "Według niego (Jaruzelskiego), w latach 1980-81 obowiązywała zasada żądań: pracować mniej, a zarabiać więcej."

      Przeciez to prawda. W dodatku ta zasada obowiazuje do dzisiaj. Ostatnio Swieto Trzech Kroli.
    • dzakarta Dudek: Tłumaczenia Jaruzelskiego to kpiny 06.10.08, 18:23
      Dudek - bezwolny, płatny pachołek reżimu kaczystów i pisiorów !
    • mpgry Dudek: Tłumaczenia Jaruzelskiego to kpiny 06.10.08, 18:36
      Opinie etatowych "historyków" to kpina z historii
      • optymat Re: Dudek: Tłumaczenia Jaruzelskiego to kpiny 06.10.08, 22:43
        prosze wybaczyć panie dudek , ale myślę że jest pan kpiną z tytuły
        doktora ..... chyba, że go pan uzyskał za czasów gen .
        Jaruzelskiego.... to wg pan azormywa odpowiedzialność za to , że
        teraz musimy pana karmić .
        mim
    • slavik222 Tłumaczenia sierżanta Jaruzelskiego to kpiny 06.10.08, 18:37
      Winę Jaruzelskiego ocenić mogą tylko RODZINY OFIAR GRUDNIA 1970 i
      1981.
      Natomiast jego odwagę może zweryfikować każdy maturzysta porównując
      do J.Piłsudskiego, który nie bał się wyjść z garstką KADROWEJ po
      niepodległą Polskę.
      • ar.co Re: Tłumaczenia sierżanta Jaruzelskiego to kpiny 06.10.08, 19:05
        Również winę Jaruzelskiego może zweryfikować każdy maturzysta,
        porównując go z J. Piłsudskim, który nie bał się wywołać wojskowego
        puczu przeciw legalnym władzom, wybranym w demokratycznych wyborach
        według demokratycznej konstytucji. Puczu, który kosztował prawie 400
        ofiar śmiertelnych (jak to się ma do ofiar stanu wojennego?). Puczu,
        w wyniku którego doszła do władzy junta, winna np. tajemniczej
        śmierci gen. Zagórskiego, śmierci 14 robotników zastrzelonych we
        Lwowie na pogrzebie w kwietniu 1936 czy 40 chłopów, zabitych przez
        policję i wojsko wiosną 1937, nie wspominając o innych ofiarach. I
        kto tu ma krew na rękach?
        • smutas Re: Tłumaczenia sierżanta Jaruzelskiego to kpiny 07.10.08, 04:28
          Czy mam rozumiec, ze Pilsudski w 1936 i 37 roku mordowal i strzelal z dubeltowki
          jako DUCH NARODOWY? Wszak dokonal zywota w maju 1935...
      • przemek05 Re: szczegolna odwaga wykazal sie... 06.10.08, 19:09
        nasz pan general w 68r, zdobywajac Hradec Kralove. Mogl potem
        zameldowac w Moskwie: rozkaz wykonany.
    • tsoprano wara od starego schorowanego Jaruzela 06.10.08, 18:42
      co da ten wyrok (o ile w ogóle zapadnie) ??? są ważniejsze sprawy, a Jaruzel
      zrobił to co było słuszne !!! Rodzice mojego kolegi (pochodzi z Podlasia)
      powiedzieli ze stan wojenny ukrócił zwykłe bandyctwo które rozpleniło się
      wtedy na niewyobrażalną skalę - i choćby dlatego uważam stan wojenny za
      mniejsze zło i konieczność wyższą a kto się nie zgadza to jego sprawa - mam to
      w d....e
      • przemek05 Re: bandyctwo to sie w grudniu 81 zaczelo 06.10.08, 19:15
        Ide ja sobie Krakowskim Przedmiesciem, jest 17 grudnia 81r, a tu
        jakis bandyta z tarcza i pala do mnie biezy, zaczalem uciekac w
        strone Wisly, ledwom z zyciem uszedl...
        A i zlodzieje nareszcie odetchneli, bo ludzie, w zwiazku z godzina
        policyjna, nie mogli z domu w nocy wychodzic i dobytku pilnowac.
        Natychmiast z zaparkowanych przed blokiem samochodow poznikaly radia
        i kola... :-)
      • bmc3i Re: wara od starego schorowanego Jaruzela 06.10.08, 22:37
        tsoprano napisał:

        > co da ten wyrok (o ile w ogóle zapadnie) ??? są ważniejsze sprawy, a Jaruzel
        > zrobił to co było słuszne !!! Rodzice mojego kolegi (pochodzi z Podlasia)
        > powiedzieli ze stan wojenny ukrócił zwykłe bandyctwo które rozpleniło się
        > wtedy na niewyobrażalną skalę - i choćby dlatego uważam stan wojenny za
        > mniejsze zło i konieczność wyższą a kto się nie zgadza to jego sprawa - mam to
        > w d....e


        a inni maja w tym samym miejscu to co Ty uwazasz.

    • imagistyk Dudek: Tłumaczenia Jaruzelskiego to kpiny 06.10.08, 18:51
      Panowie Roszkowski i Dudek pomylili zawód z powołaniem : historyk z zajęciem propagandzisty. Dołączyć do nich Paczkowskiego,Cenckiewicza i Gontarczyka i Zarząd Wydziału Propagandy mamy w komplecie.
    • viki006 Dudek: Tłumaczenia Jaruzelskiego to kpiny 06.10.08, 18:53
      jeśli faktycznie cytowana jest tu wypowiedź pana dudka - ponoć historyka choć
      z ipn-u - to on nie ma żadnych kwalifikacji by być historykiem. jak można
      abstrahować od realiów historycznych i dawać sądy w oparciu o obecna wiedzę...
      panie dudek - po pierwsze prl nie był żadnym tworem tymczasowym i nieralnym,
      choć pan i panu podobni tak twierdzicie - i to juz stawia pod znakiem
      zapytania pana kwalifikacje naukowe.pytanie: kto reprezentował polskę w onz -
      warszawa, czy londyn? kto reprezentował polskę w obwn - warszawa, czy londyn?
      i tak można by mnożyć. ale pan i panu podobni nie rozumiecie tego (choć pewnie
      rozumiecie bardzo dobrze tylko tak trzeba grać na zewnątrz). takie wypowiedzi
      to szczyt hipokryzji!!!
    • kauzyperda Argumenty Dudka to kpina z rozumu 06.10.08, 18:54
      Nie ma to jak wymyślić sobie tezę i ją obalać.

      Pan Generał przedstawia szereg argumentów, pośród których jest też
      warcholstwo solidarności i krytyczna sytuacja gospodarcza wywołana w
      dużej mierze permanentnym strajkiem solidarnościowych nierobów (nb
      fakty znane wszystkim którzy pamiętają te czasy i szczerze o nich
      mówią).

      Historyk z IPN Dudek (protestuję przeciw skrótowi "historyk z IPN"
      = "historyk", to tak jakby mówić "sprawiedliwość ludowa =
      sprawiedliwość") wybiera sobie jedną tezę i ją dzielnie obala,
      zapominając, że czarno biały jednowymiarowy świat z tylko jedną
      przyczyną i jednym skutkiem funkcjonować może chyba tylko w debilnym
      umyśle prawicowego oszołoma, którego mózg nie jest poprostu w stanie
      obsłużyć większej liczby zmiennych...

      Przyczyn stanu wojennego było wiele, było i warcholstwo solidaruchów
      i strach komuchów o życie ("a na drzewach zamiast liści będą wisieć
      komuniści" to była popularna wtedy porzyśpiewka, wiem bo rodzina
      była mocno solidarnościowa) była i groźba interwencji ZSRR.

      Tylko ostatni debil może ignorować fakty:
      1) ZSRR miał ogromne siły (w Afganistanie walczył mały ułamek ich
      sił) z których wiele JUŻ BYŁO w Polsce, do interwencji palili się
      też sojusznicy,
      2) Breżniew to nie Gorbaczow - wyobrażacie sobie że pozwoliłby na
      zrobienie w środku paktu warszawskiego rewolucji, która wyniosłaby
      do władzy otwarcie wrogie ZSRR siły???
      3) decyzje o ataku zbrojnym podejmuje się w sposób tajny a jak do
      niego nie dochodzi to ślad na papierze nie zostaje (jaki debil
      zostawia potomności i przeciwnikom dowody, że chciał komuś zrobić
      kuku którego ostatecznie nie zrobił z jakiegoś powodu (pomijam
      przypadek debilnych władz II RP które w latach trzydziestych głośno
      gadały o wojnie prewencyjnej przeciw Niemcom ale jej nie
      zrobiła....) ???
      4) głośne "dowody" o braku planów interewncji to zapiski konkluzji z
      rozmów kierownictwa ZSRR gdy te już wiedziały na 100%, że stan
      wojenny w Polsce będzie (więc nie będzie powodu do interwencji).
      • przemek05 za czesto uzywa pan slowa debil 06.10.08, 19:24
        w zwiazku z tym pana wypowiedz nie nadaje sie do czytania. Obrazanie
        oponentow nie przysporzy panu racji.
        Jesli w Afganistanie byl maly procent sil ZSRR, to czemu Ruscy te
        wojne przegrali? :-) Do pacyfikacji Polski bylyby potrzebne sily
        wilokrotnie wieksze niz liczebnosc wojsk PRL. Wie pan, ze nie ma
        dowodu ze byla decyzja interwencji w 81r, a spekuluje pan ze byla,
        ino tajna :-) Przeciez sam Jaruzel "odcial sie" od tej tezy.
        • kauzyperda a bo ręce opadają jak się czyta takie rojenia 06.10.08, 19:36
          cóż, dawno przestałem się przejmowac czy jakiegoś prawiczkowego
          oszołoma obrazi moja wypowiedź - z nimi najczęściej nie da się
          dyskutować. NIe wiem czemu prawiczki obrażając innych oczekują, że o
          nich wszyscy będą wyrażać się z szacunkiem na jaki nie zasługują.

          > Jesli w Afganistanie byl maly procent sil ZSRR, to czemu Ruscy te
          > wojne przegrali? :-)

          Czemu przegrywają teraz Amerykanie? Czemu przegrali tam Brytyjczycy
          w apogeum wielkości swojego imperium? Bo z wściekłymi góralami nie
          da się wygrać w ich własnych górach (podobnie jak z wściekłymi
          Wietnamczykami w dżungli ;).

          A poważniej to także przegrana ZSRR w Afganistanie rzuca trochę
          światła na możliwą interwencję w Polsce. Na początku lat 80tych ZSRR
          był silny i interweniował gdy mu się podobało. Pod koniec lat 80tych
          niewydolna gospodarka przy niskich cenach ropy powodowały że się z
          interwencji wycofywał bo go nie było już na nie stać (i wycofywał
          się m.in. z Afganistanu). To i mogło dojść do zmian w Polsce, i Pan
          Generał oddał władzę Solidarności, nb dużo słabszej jako siła
          społeczna w 1989 niż na początku lat 80tych gdy ją bez problemu
          rozgonił.

          >Wie pan, ze nie ma
          > dowodu ze byla decyzja interwencji w 81r, a spekuluje pan ze byla,
          > ino tajna :-) Przeciez sam Jaruzel "odcial sie" od tej tezy.

          Jak napisałem, myślący ludzie najczęściej nie zostawiają pisemnych
          dowodów swych niecnych knowań o ile te nie dochodzą do skutku (wtedy
          czasem potrzebne jest pismo, bo "na gębę" armia nie zawsze wyjdzie z
          koszar). Mogę prosić o cytat z Pana Generała (a nie z egzegez
          historyka IPN Dudka) gdzie odcina się od możliwości interwencji ZSRR
          w Polsce???
          • przemek05 Re: cytat jest z Gombrowicza... 06.10.08, 20:06
            General dzis w sadzie zwrocil sie o nieprzyprawianie mu "geby"
            realizatora stanu wojennego z przyczyn zewnetrznych, bo byly one
            wewnetrzne (glownie gospodarcze).
            Co do interwencji, to nie ma zadnego swiadectwa potwierdzajacego
            taka decyzje. Poza tym, przygotowania trwalyby b.dlugo, bo sily
            militarne musialyby byc b.znaczne.
            • kauzyperda Re: cytat jest z Gombrowicza... 07.10.08, 08:33
              > General dzis w sadzie zwrocil sie o nieprzyprawianie mu "geby"
              > realizatora stanu wojennego z przyczyn zewnetrznych, bo byly one
              > wewnetrzne (glownie gospodarcze).

              Wcześniej podkreślał też, że oskarżyciele lekceważą czynnik
              zewnętrzny. Pan Generał podaje po prostu szereg przyczyn dla których
              został wprowadzony stan wojenny, bo takiej decyzji jak wielu w życiu
              nie podejmuje się na podstawie tylko jednej przesłanki (np. robotę
              wybierasz nie tylko dlatego że dobrze płacą, ale i patrzysz czy szef
              jest ok, czy dłużej firma pociągnie itd. ważysz za i przeciw,
              dlaczego zatem decyzja o stanie wojennym miałaby być prostsza - żeby
              się prawicowym debilom mózgi nie przegrzewały jak o tym myślą?

              > Co do interwencji, to nie ma zadnego swiadectwa potwierdzajacego
              > taka decyzje. Poza tym, przygotowania trwalyby b.dlugo, bo sily
              > militarne musialyby byc b.znaczne.

              I były. Są choćby materiały komisji odpowiedzialności konstytucyjnej
              z początku lat 90tych, która w przeciwieństwie do IPN zadała sobie
              trud dotarcia do materiałów z b. NRD i Czechosłowacji - te, inaczej
              niż Rosyjskie, są dla nas dostępne. Wynika z nich niezbicie, że
              armie satelitów szykowały się do wkroczenia do Polski. I to od roku
              1980. Więc tak, przygotowania trwały długo i siły były znaczne -
              armie satelitów, Północna Grupa Armii Czerwonej i wszystko co
              zmobilizowali a o czym nie wiemy za Bugiem. Mało???
          • martino2003 100% poparcia dla kauzyperda 07.10.08, 01:57
            kauzyperda - twoje slowa wrecz z ust moich wyjete. 100% poparcia dla Twojego
            stanowiska.
        • zlomas1 Re: za czesto uzywa pan slowa debil 06.10.08, 19:52
          przemek05 napisał:

          > w zwiazku z tym pana wypowiedz nie nadaje sie do czytania. Obrazanie
          > oponentow nie przysporzy panu racji.
          > Jesli w Afganistanie byl maly procent sil ZSRR, to czemu Ruscy te
          > wojne przegrali? :-)

          Bo w warunkach Afganistanu przewaga liczebna nie wystarcza do
          zwycięstwa nieuku.

          > Do pacyfikacji Polski bylyby potrzebne sily
          > wilokrotnie wieksze niz liczebnosc wojsk PRL.

          Dla ZSRR z satelitami żaden problem.

          > Wie pan, ze nie ma
          > dowodu ze byla decyzja interwencji w 81r, a spekuluje pan ze byla,
          > ino tajna :-) Przeciez sam Jaruzel "odcial sie" od tej tezy.

          Jakby była decyzja to by była interwencja. Przygotowania
          były prowadzone i wiadomo to oficjalnie - przerwano je
          po pojęciu decyzji o wprowadzeniu stanu wojennego.





          • przemek05 Re: Szanowny uku... 06.10.08, 20:13
            w przeciwienstwie do mnie, nieuka: opanowanie kraju, w ktorym
            uzbrojone oddzialy wojska wspolpracuja ze sprzyjajaca mu ludnoscia,
            wymaga ogromnych sil, nie tylko w Afganistanie.
            Jesli za przygotowania do interwencji uznaje pan postawienie w stan
            gotowosci oddzialow przygranicznych (jest w tej sprawie zeznanie
            jakiegos, zdaje sie, sowieckiego pilota), to niech sie pan zdecyduje
            czy celem interwencji mialo byc opanowanie Polski czy paru
            przygranicznych powiatow :-)

            • martino2003 Re: Szanowny uku... 07.10.08, 02:02
              przemek05 napisał:

              > w przeciwienstwie do mnie, nieuka: opanowanie kraju, w ktorym
              > uzbrojone oddzialy wojska wspolpracuja ze sprzyjajaca mu ludnoscia,
              > wymaga ogromnych sil, nie tylko w Afganistanie.
              > Jesli za przygotowania do interwencji uznaje pan postawienie w stan
              > gotowosci oddzialow przygranicznych (jest w tej sprawie zeznanie
              > jakiegos, zdaje sie, sowieckiego pilota), to niech sie pan zdecyduje
              > czy celem interwencji mialo byc opanowanie Polski czy paru
              > przygranicznych powiatow :-)
              >
              O tak rzeczywiscie, Ruscy ostatnio w Gruzji wchodzili tez tylko na przygraniczne
              tereny, a wlasciwie mieli nie wyjsc z Osetii, i co? I bardzo szybko zajechali
              duuuzo dalej i gdyby nie francuski prezydent to pewnie pojechali by przez caly
              kraj i nit by ich nie powstrzymal. Ot cala prawda o Ruskach, tylko czychaja na
              blad, na oslabienie pzeciwnika, na zaczepke... po czym wchodza jak do siebie i
              biora co chca!
    • tw_wielgus Dudek: Tłumaczenia Jaruzelskiego to kpiny 06.10.08, 18:59
      Przyjrzyjmy się treści zarzutu, „Kierowanie organizacją przestępczą
      o charakterze zbrojnym”.
      Zatem całe LWP było częścią tej mafijnej machiny, (o SB milicji itd.
      już nie wspomnę)….
      Czyli w ramach deubekizacji należy przed sadem postawić również całą
      kadrę LWP, to wydaje się oczywiste.
      Poborowym bym raczej odpuścił…
      • anwad Re: Dudek: Tłumaczenia Jaruzelskiego to kpiny 06.10.08, 19:22
        www.newsweek.pl/artykuly/artykul.asp?Artykul=30146
        To Cię powinno trochę uspokoić... To a propos Twojego podpisu.
        • tw_wielgus Re: Dudek: Tłumaczenia Jaruzelskiego to kpiny 06.10.08, 20:17
          Kownacki ma być nową zabójczą bronią prezydenta.
          Myślę, że ten jego ironiczny wykpiwający osiągnięcia Tuska, obróci
          się przeciwko prezydentowi. Niemniej, jak to się ma do mojej
          sygnaturki będziemu musieli zaczekać z rozstrzygnięciem. Albowiem
          mam takie obawy, że jest to jedynie zasłona dymna. PIS również
          chciał i prywatyzował szpitale i nie potrzebował do tego
          referendum...;))
          • tw_wielgus Re: Dudek: Tłumaczenia Jaruzelskiego to kpiny 06.10.08, 20:21
            Bardzo podoba mi się to zdanie świadczące o oceanie hipokryzji jaki
            się z tego pana wylewa.

            " Piotr Kownacki: Referendum jest tą formą demokracji bezpośredniej,
            kiedy obywatele wprost rozstrzygają o jakichś ważnych sprawach. W
            związku z czym, jeżeli chodzi o służbę zdrowia, która dotyczy
            dokładnie wszystkich Polaków, wydaje się, że jest to bardzo
            sensowne. "

            Tarcza również dotyczyła wszystkich Polaków, niemniej o sprawach
            bezpieczeństwa nie dyskutuje się z ciemnym ludem...
          • anwad Re: Dudek: Tłumaczenia Jaruzelskiego to kpiny 06.10.08, 20:34
            Czegoś nie rozumiem. To znaczy, że Ty jesteś przeciw prywatyzacji szpitali?
            • tw_wielgus Re: Dudek: Tłumaczenia Jaruzelskiego to kpiny 06.10.08, 20:42
              A. samo hasło: "prywatyzajca szpitali" niewiele mi wyjaśnia.
              Nie mogę być ani za, ani przeciw w sytuacji gdy nie znam szczegółów
              projektu, jak również potencjalnych konsekwencji jakie jego
              realizacja przyniesie.
              Niestety nie musze znikać.
              Pozdrawiam.
      • przemek05 casus Al Capone 06.10.08, 19:29
        Akt oskarzenia moze wydawac sie smieszny, ale musi on byc tak
        skonstruowany, zeby udowadnic zlamanie owczesnego, komunistycznego
        prawa. A komuchy tak to prawo sobie uchwalily, zeby wszystkie akcje
        wladzy byly z nim zgodne. Drobnego szczegolu jednak nie dopilnowano
        i proklamacja stanu wojennego okazala sie z tym prawem sprzeczna. I
        tego musi sie trzymac akt oskarzenia.
        Podobnie bylo z Al Caponem, byl tworca gangstersiej zbrodniczej
        organizacji, ale nie mozna mu bylo niczego udowodnic. Skazano go...
        za przestepstwo podatkowe.
        • czyzyk331 Re: casus Al Capone 06.10.08, 20:12
          Pytanie; Jak było z tą armią radziecką w grudniu 1981 r.? Czy
          istniało zagrożenie inwazją, czy nie?
          Dudek; Niestety, nie mogę na to jednoznacznie odpowiedzieć. Są
          dokumenty, które świadczą o groźbie interwencji radzieckiej, ale i
          są takie, które mówią, że od grudnia 1980 r. Rosjanie jedynie
          nalegali na polski aparat państwowy, żeby sam się uporał
          z "Solidarnością". Zachowały się również dokumenty świadczące o tym,
          że Jaruzelski sam prosił Rosjan o pomoc. On uważa je za nieprawdziwe
          i oszczercze, ale do tej pory nie przedstawił dowodów, które by je
          podważały. ekai.pl/serwis/?MID=1286
          • przemek05 Re: sprzeczne dokumenty? 06.10.08, 20:17
            O tych, ktore jakoby potwierdzaly grozbe interwencji, jakos nie
            slyszalem. Chyba ze chodzi o zeznanie jakiegos pilota, ktory
            przypomina sobie trwanie w gotowosci bojowej (bylo takie zeznanie).
            Jeden pilot nie czyni jednak wielomilionowej armii, ktora bylaby do
            interwencji konieczna.
    • ambl Dudek: Tłumaczenia Jaruzelskiego to kpiny 06.10.08, 19:00
      Jakis znawca wyzej pieprzy ze po 82 bylo lepiej,go.no bylo a nie lepiej
      slePOwron zmarnowal cale lata 80-te a stan wojenny pozwolil wprowadzic kartki
      na WSZYSTKO wlacznie z mlekiem i skarpetami o butach nie mowiac.W grudniu 87
      zachcialo sie mojej rodzinie kolorowego telewizora no wiec stalismy na zmiane
      w kolejce spolecznej do (nomen omen) 9 maja 88r a moja sp.mamuska az sie
      poplakala z radosci.W tym czasie kartki obowiazywaly w 5 panstwach swiata:w
      Polsce,na Kubie,w Wietnamie i reszcie pld.wsch. Azji
      • mracek Re: Dudek: Tłumaczenia Jaruzelskiego to kpiny 06.10.08, 19:07
        Nie nalezy skarzyc sie na kartki, bo ich wprowadzenia domagali sie strajkujacy w sierpniu 1980 r. Patrz punkt 13, "21 postulatów Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego z 17 sierpnia 1980": pl.wikisource.org/wiki/21_postulat%C3%B3w_Mi%C4%99dzyzak%C5%82adowego_Komitetu_Strajkowego
      • jabas1 Tak ci się chciało reżimowej TV 06.10.08, 19:12
        To pewnie z tej biedy zachciało ci się kolorowej TV żeby zjazd partii oglądać w
        kolorze.
      • bmc3i Na pohybel generalissimusowi 06.10.08, 22:39
    • jowita81 Dudek: Tłumaczenia Jaruzelskiego to kpiny 06.10.08, 19:21
      Współczuję panu Dudkowi braku pamięci.Zwykłe rodziny każdego dnia podejmowały
      trud zdobycia czegokolwiek do jedzenia.Do pamiętam pobliski sklep spożywczy w
      którym był tylko ocet.Atmosfera w mojej firmie była napięta,a aktywiści
      "Solidarności" wyszukiwali powody do kolejnych strajków bądź też gotowości
      strajkowej.Liczne referenda w sprawach przeróżnych.I systematyczne dążenie do
      konfrontacji z każdym kto myślał inaczej.
    • teborsuk z gęby Dudka 06.10.08, 19:21
      bije sama dobroć i szczerość;
    • koala1115 Dudek: Tłumaczenia Jaruzelskiego to kpiny 06.10.08, 19:24

    • trefar Dudek: Tłumaczenia Jaruzelskiego to kpiny 06.10.08, 19:26
      Przypominają mi się doktorzy po uniwersytetach marksizmu i lennizmu,
      którzy wszystko wiedzieli najlepiej. Wielką rewolucję pażdziernikową
      wspominali tak, jakby brali w niej udział, choć ich jeszcze na
      świecie nie było. Było to żałosne i dzisiaj też jest podobnie.
    • nie-naiwniak Re: Dudek: Tłumaczenia Jaruzelskiego to kpiny 06.10.08, 19:41
      jeśli Dudek ocenia głos generała jako " kpiny " - to jest bardziej dudkiem , niż
      historykiem .
      Jest to raczej / te kpiny / - rodem z Żoliborskiej piaskownicy , niż z
      Uniwersytetu .
      • kaczyjar Re: Dudek: Tłumaczenia Jaruzelskiego to kpiny 06.10.08, 19:45
        Dajcie bucowi spokuj poszczeka poszczekai skonczy jak Cenckiewicz.
    • cynick1 Dudek: Tłumaczenia Jaruzelskiego to kpiny 06.10.08, 19:45
      historyczna kpinia jest dawanie jaruzelowi co roku calej strony w gw
      na wywiad plus jego osobiste dywagacje
      sympatyczny dziadek w ciemnych okularach doprowadzil do calkowitego
      upodlenia spoleczenstwa w latach osiemdziesiatych
      jestem w stanie zrozumiec bieruta i gomulke
      czasy powojenne kierowaly sie innymi realiami
      jaruzela nic nie usprawiedliwia
      na pohybel sk...wi

      pzdr.
      • czyzyk331 Re: Dudek: Tłumaczenia Jaruzelskiego to kpiny 06.10.08, 20:09
        *Wojciech Jaruzelski wygląda tym godniej, im bardziej populistyczne
        hasła głosi walcząca z nim władza. 85-letni generał, potomek
        ziemiańskiego rodu, syn bohatera wojny 1920 roku i wnuk powstańca
        styczniowego to nie stereotypowy, granatem od pługa oderwany PR-
        owski "z chama pan" typu ….każdy może sobie wpisać dowolnego
        polityka PiS, PO, PSL lub SLD, nie mówiąc o liderach tz. solidarności
        • cynick1 Re: Dudek: Tłumaczenia Jaruzelskiego to kpiny 06.10.08, 20:40
          co mi tu glupoty wypisujesz
          jaruzela nie sposob porownac do zadnego polityka
          to scierwo
          nie wnikam czy stan wojenny byl slusznym wyborem
          nie wnikam czy zabici gornicy z wujka i inni to /jak twierdzi kiszczakowa/ zlo
          konieczne
          chodzi mi o pozniejsze rzady
          ocet na polkach
          lekastwa tylko dla prominentow
          albo sprowadzane przez pck
          nawet dzialalnosc pck ograniczano
          leki na astme szmuglowano najczesciej ze szwajcarii
          w kulturze dominowaly wynalazki typu papa dance , banda i wanda
          lady pank czy trojanowska
          zywnosc trza bylo zdobywac
          tak
          dokladnie zdobywac
          wszystko szlo do ruskich
          w polowie dekady oznaka reform byly spolki typu inter fragrances
          sprzedajace spozywcze badziewie nafaszerowane chemia do granic mozliwosci
          "rzad sam sie wyzywi" to regulka powstala za jaruzela
          przypomne ze autor ma sie dobrze
          moge tak bez konca
          wyskakujesz z glupotami
          tymczasem gazeta wyborcza /o zgrozo /co roku poswieca cala strone
          dla usprawiedliwienia poczynan zbrodniarza
          tak zbrodniarza na spoleczenstwie


          pzdr.


          • jozek_robotnik aś pojechał z tą muzyką 06.10.08, 21:02
            "w kulturze dominowaly wynalazki typu papa dance , banda i wanda
            lady pank czy trojanowska" - mieszasz Lady Pank z innymi, no ale
            masz prawo ich nie lubić.
            Była też np. Budka Suflera i Kombii.

            Pokaż mi zalety obecnej muzyki. Takiego g... jakie jest teraz, to
            nie mieliśmy w Polsce nigdy. Doda, czerwonowłosy, Feel...
            Wszyscy myślą o lansie, nikt o śpiewaniu.
    • zlomas1 Dudek: Tłumaczenia Jaruzelskiego to kpiny 06.10.08, 19:59
      Dlaczego wprowadzono stan wojenny - żądania ekonomiczne
      "Solidarności" były niemożliwe do spełnienia w tamtym
      systemie tylko że "opozycja" o tym nie wiedziała i dałaby sobie
      przetłumaczyć.
      Zatem porozumienie było niemożliwe - można było albo wziąć
      towarzystwo za twarz albo zmienić ustrój - co było
      możliwe w 1981 roku?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka