janek-007 06.12.08, 22:43 No to Sikorski ma przej....e. Nazwał pana A.Michnika karłem moralnym, będzie wesoło. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
krzysieknn janeczku, pomyliles michnika z dwoma kaczorami 07.12.08, 00:19 Sikorski nie jest durniem az tak wielkim jak go kreujesz. Takie dwie mendy udające polską prawice są oceniane tutaj. Karły fizyczne, karły moralne i na dodatek nielotne. Odpowiedz Link Zgłoś
debil13 Re: Brawo Redaktorze G.W. 07.12.08, 16:05 cieszymy się znowu widzieć PO tej samej jasnej stronie księżyca. POlska już niżej nie może upaść musimy się teraz dźwignąć. czat.gazeta.pl/czat/1,48880,1490397.html gulbi Grześ i Boguś cdn Odpowiedz Link Zgłoś
1zorro mokradlo....moherowy kretyn! 07.12.08, 16:21 idz lepiej azbest zbieraj, glupolu! To zajecie odpowiednie dla ciebie! Odpowiedz Link Zgłoś
debil13 Re: UWAGA na na SENator Borys Damięcką 07.12.08, 18:44 gdy się POskarżylem na m.in zamurowanie mnie żywcem na pasteura 17 we wrocławiu dec. kolegi jej Zdrojewskiego . To napisala mi , żę jestem osobą konfliktową. Od Tamtrej Pory POd balkonem mam defilady POlicji na sygnałach. No to przyjechali na rozkaz senator? Szczególnie że szef MSWiA też z wrocka a szefowa s. MSWiA to zrobiła. Ale Powpadali bo jestem informatylkiem więc POzakladalem sieci prawne i mikro elektronikę gdzie trzeba. A z MC Donalda POlicja we Wroclawiu dalej dowozi do PKP jedzejie VIPom? pl.youtube.com/watch?v=i5e60lTmves Odpowiedz Link Zgłoś
zalganiugwnanicniedorowna Michnik przestrzega przed Wałęsą 07.12.08, 19:58 Oto do kogo porównywała niegdyś Lecha Wałęsę "Gazeta Wyborcza": Płynący na fali antysemickiej fobii dyktator, bolszewik, pijany ojciec bijący żonę, zagrożenie dla demokracji i jej groteskowa karykatura, ten co zniszczył "Solidarność", podobny do Lenina i Stalina. Adam Michnik posunął się nawet do tego, że pomstował na Jarosława Kaczyńskiego za to, iż... bezkrytycznie aprobuje szokujące zachowania Wałęsy. W ostatnich tygodniach jesteśmy świadkami wielkiej kampanii w obronie Lecha Wałęsy na łamach "Gazety Wyborczej". Ale to nie pierwsza akcja dotycząca byłego lidera "Solidarności" na tych łamach. Do poprzedniej doszło w 1990 r., gdy Wałęsa głosił program przyspieszenia zmian, "Nowego Początku" i rozliczenia komunistów. Przegląd ówczesnej publicystyki "GW" pokazuje nam wnikliwą charakterystykę Wałęsy: osobnika dość prymitywnego, akceptującego antysemityzm, pragnącego dyktatury, sprawcy agonii "Solidarności". Zapewne młodsi czytelnicy "GW" przecierać będą oczy ze zdumienia. Zatem wróćmy do 1990 r. i przeżyjmy to jeszcze raz! Dyktator, który zniszczy demokrację Dyktatorem Wałęsa był właściwie od zawsze. Według Adama Michnika, dyktatorskich metod używał już w "Solidarności", a to w celu zniszczenia wszystkich potencjalnych rywali. "Wałęsa podzielił »Solidarność«. Usunął tych wszystkich, którzy umieli mu się przeciwstawić i mogliby zagrodzić drogę. W tym celu uznał za pożyteczne określić ich publicznie mianem »jajogłowych« lub »Żydów«" – pisze Michnik (27.10.1990). Zdaniem redaktora naczelnego "GW", z powodu tych cech Wałęsa nigdy nie będzie głową państwa demokratycznego kraju: "Lech Wałęsa nie będzie prezydentem demokratycznej Rzeczpospolitej. Być może przegra powszechne wybory prezydenckie. Słuchając jego kolejnych deklaracji samochwalczych, łatwo można nabrać przekonania, że przewodniczący NSZZ »Solidarność« nie ma nic do zaproponowania poza własną osobą i potokiem sprzecznych ze sobą obietnic". Nie będzie nim także w sytuacji odwrotnej: "Być może Wałęsa zwycięży w wyborach prezydenckich. Ale i wtedy nie będzie prezydentem demokratycznej Rzeczpospolitej, lecz czynnikiem destabilizującym polityczny układ, wprowadzającym chaos, izolującym Polskę od świata". Władza Wałęsy skończy się likwidacją demokracji: "Wódz charyzmatyczny będzie ze złowrogą intuicją likwidował wszelkie odruchy niezależne, aż złamie kruchą polską demokrację". Nawiązując do odebrania swojej redakcji znaczka "Solidarności", Michnik pisze: "Nie odczuwam bowiem żadnej solidarności z ludźmi, którzy z symbolu wolności i nadziei uczynili znak konformizmu i knebla". Pijany ojciec, który może zbić żonę To, co szkodzi dziś Polsce, to tolerowanie mitu Wałęsy rodem z lat 80. Michnik stwierdza: "Lech Wałęsa jest politykiem obdarzonym wielkim talentem skłócania ludzi i dlatego jest tak bardzo niebezpieczny. Jego wielkie zasługi przeobrażą się w swoje przeciwieństwo – staną się przekleństwem dla Polski". Do kogo porównać można Wałęsę? "Wałęsa może zwyciężyć w wyborach, jeśli zdoła utrzymać swój mit »ojca narodu«. Ojciec – jak wiadomo – może się upić i zbić żonę, ale dzieciom na ojca nie wolno podnieść ani głosu, ani ręki. Jeśli ten mit sparaliżuje polskie umysły i serca – wtedy Wałęsa zwycięży. Zwycięży, choć jasno zapowiada w swych wypowiedziach, że demokracja jest mu potrzebna jako instrument do objęcia steru rządów. A potem – obawiam się – demokratyczne będzie już tylko to, co on sam zadekretuje" – uważa Michnik (27.10.1990). Wałęsa nie pasuje do demokracji. Dlaczego? "Wałęsa jest nieprzewidywalny. Wałęsa jest nieodpowiedzialny. Jest też niereformowalny. I jest niekompetentny. Nieprzewidywalność była zaletą w walce z totalitarnym komunizmem. I stać się musi katastrofą w demokratycznych strukturach współczesnego państwa" – definiuje Michnik. Wałęsa – sprawca agonii "Solidarności" "Idea »Solidarności« wkroczyła w fazę agonii. Za tę agonię odpowiedzialny jest Lech Wałęsa" – pisze Michnik. Podobnego zdania jest Jerzy Surdykowski: "Straszliwym błędem Gdańskiego Noblisty, błędem, za który płacimy i płacić będziemy ogromną cenę, jest wbicie klina pomiędzy inteligencję a robotników, zaatakowanie i zelżenie tego, co w »Solidarności« najcenniejsze: solidarności. To, co budowaliśmy przez kilkanaście lat, można paru nierozsądnymi wypowiedziami zniszczyć w ciągu kilkunastu dni. Tym bardziej że ludziom sfrustrowanym, tak biedą jak i kłótniami przywódców, łatwo podsunąć wizerunek wroga – »jajogłowego« intelektualisty, »warszawsko-krakowskiego salonu«. Oby nie gorzej..." (4.08.1990). Wałęsa – sprawca agonii „Solidarności” „Idea »Solidarności« wkroczyła w fazę agonii. Za tę agonię odpowiedzialny jest Lech Wałęsa” – pisze MICHNIK Podobnego zdania jest Jerzy Surdykowski: „Straszliwym błędem Gdańskiego Noblisty, błędem, za który płacimy i płacić będziemy ogromną cenę, jest wbicie klina pomiędzy inteligencję a robotników, zaatakowanie i zelżenie tego, co w »Solidarności« najcenniejsze: solidarności. To, co budowaliśmy przez kilkanaście lat, można paru nierozsądnymi wypowiedziami zniszczyć w ciągu kilkunastu dni. Tym bardziej że ludziom sfrustrowanym, tak biedą jak i kłótniami przywódców, łatwo podsunąć wizerunek wroga – »jajogłowego« intelektualisty, »warszawsko-krakowskiego salonu«. Oby nie gorzej...” (4.08.1990). Wałęsa kłania się antysemickiej fobii O jakie „gorzej” chodzi? Paweł Smoleński, relacjonując kampanię Wałęsy, pisze: „Wałęsa mówił, że jest Polakiem wtedy, gdy z tłumu padały pytania o Żydów: o krzywdy, jakich od nich doznał” (23.10.1990). Michnik wspomina dawną znajomość z Wałęsą: „Nie był nigdy populistą ani antysemitą. Jedno i drugie uważał za idiotyzm”. Ale teraz Wałęsa „wypowiadając nonsensy o »jajogłowych« i dzieląc ludzi wedle kryteriów rasowych na Żydów i nie-Żydów, złożył pokłon wyznawcom antyinteligenckiego populizmu i antysemickiej fobii. Ci ludzie będą teraz popierać dążenie Wałęsy do prezydentury”. Michnik precyzuje: „Mówi Wałęsa: »Jestem czysty Polak, tu urodzony«. Okazuje się tedy, że są jacyś Polacy »nieczyści«, urodzeni gdzie indziej” (27.10.1990). Myślenie bolszewickie Szef „GW” tak komentuje jedno z wystąpień Wałęsy: „Zapytany, co będzie z gazetami, które go dziś krytykują, odpowiedział: »Oni dobrze te gazety rozwiną, a wy je potem zabierzecie [...]«. Nie sądziłem, że z ust Wałęsy i jego rzecznika usłyszę tak lapidarną definicję myślenia bolszewickiego” (27.10.1990). ROZDWOJENIE JAŻNI ALa MALESZKA Wyrażamy Lechowi Wałęsie nasz najwyższy szacunek, zaufanie i solidarność" - piszą autorzy. I jednocześnie apelują do Polaków o "przeciwstawienie się wymierzonej przeciwko Lechowi Wałęsie kampanii nienawiści i zniesławień, która niszczy polską pamięć narodową". Pod listem podpisali się kolejno:ADAM MICHNIK, Władysław Bartoszewski, Zbigniew Bujak, Jerzy Buzek, Andrzej Celiński, Marek Edelman, Bronisław Geremek, Stefan Jurczak, Krzysztof Kozłowski, Jan Kułakowski, Helena Łuczywo, Tadeusz Mazowiecki, , Karol Modzelewski, Janusz Onyszkiewicz, Józef Pinior, Jan Rulewski, Henryk Samsonowicz, Grażyna Staniszewska, Wisława Szymborska, Barbara Skarga, Andrzej Wajda, Henryk Wujec i Krystyna Zachwatowicz. Odpowiedz Link Zgłoś
sam16 Re: Sikorski do Wałęsy: pan się nie przejmuje kar 07.12.08, 00:26 janek-007 napisał: > No to Sikorski ma przej....e. Nazwał pana A.Michnika karłem moralnym, będzie > wesoło. Na forach Gazety przewijaja sie cale tabuny karlow moralnych ale nawet oni bezblednie rozpoznaja do kogo skierowany jest ten epitet. Powyzszy post jest tego najlepszym przykladem. Zalozyciele PiS i rycerze odnowy moralnej IV RP wciaz dzielnie przewodza tym tabunom,ktore na szczescie maleja. Jest to proces powolny ale staly i mimo wszystko widoczny szczegolnie w sondazach wyborcow. Odpowiedz Link Zgłoś
janek-007 Bla, bla, bla. na forach przewijają się ale... 07.12.08, 02:34 Bla, bla, bla. na forach przewijają się ale tabuny bezmózgowców i P-Owiec które podążają za Donkiem nierobem i wielkim baranem w przepaść. Odpowiedz Link Zgłoś
blic Re: Bla, bla, bla. na forach przewijają się ale.. 07.12.08, 07:55 Pierdzielisz jak neutralizowany kozioł. Odpowiedz Link Zgłoś
danka2007 Radek-ksywa" bombka kasetowa" jest moralna ? 07.12.08, 01:30 To jest moralność na sprzedaż . Obywatelstwo brytyjskie zamienił na polskie , teraz poucza jako sędzia moralności ? Radek ksywa "bomba kasetowa" jest ucieleśnieniem moralnosci. Boże coś Polskę przez tak liczne wieki ochraniał płaszczem miłości i chwały , patrząc na Polskę spuść teraz powieki , bo w Polską rządzi Donald doskonały. Odpowiedz Link Zgłoś
debil13 pan się nie przejmuje zadłużeniem 500 miliardowym 07.12.08, 08:32 POlski. Nam kryzys nic nie zrobi. Patrz Pan Nawet Hitler ze stalinem nie zniszczyli gosPOdarki tego kraju jak my w tak kótkim czasie? O skąd Pan wziął rzecznika MSZ Piotra Paszkowskiego . Bo na IT brak o nim wzmianek nie mówiąc o CV. Tajemnica wojskowa czy Wrocławskiego układu? Bo we Wroclawiu o POdobnym nazwisku jest Radca Prawny Debil13 miał z nim kontakt prawny ma jakieś haki na grumbe ryby? A łowi same drapieżniki i to okazy . Wie Pan? forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=88180438&a=88213796 Odpowiedz Link Zgłoś
debil13 Re: Kartoflane karly! 0 i nich mowa: 07.12.08, 16:06 czat.gazeta.pl/czat/1,48880,1490397.html gulbi Grześ i Boguś cdn Odpowiedz Link Zgłoś
urtasa chcemy więcej chamstwa, mniej chleba 07.12.08, 09:28 Prędzej na Saharze zabraknie piasku, niż w Polsce błota do obrzucania bliźniego Polaka przez bliźniego Polaka. Nasza ohydo i nasza nienawiści: nasz bracie Polaku! Odpowiedz Link Zgłoś
mokradlo5 Re: chcemy więcej chamstwa, mniej chleba 07.12.08, 23:10 urtasa napisał: > Prędzej na Saharze zabraknie piasku, niż w Polsce błota do obrzucania > bliźniego Polaka przez bliźniego Polaka. > > Nasza ohydo i nasza nienawiści: nasz bracie Polaku! Odpowiedz Link Zgłoś
mokradlo5 Re: chcemy więcej chamstwa, mniej chleba 07.12.08, 23:10 urtasa napisał: > Prędzej na Saharze zabraknie piasku, niż w Polsce błota do obrzucania > bliźniego Polaka przez bliźniego Polaka. > > Nasza ohydo i nasza nienawiści: nasz bracie Polaku! jestes idiota, to zydzi sie kloca Odpowiedz Link Zgłoś
andsz Sikorski do Wałęsy: pan się nie przejmuje karła... 07.12.08, 09:31 Brawo Radek, Z GÓWNEM TRZEBA OSTRO. NAJLEPIEJ OD RAZU DO SZAMBA, BO INACZEJ ŚMIERDZI. Odpowiedz Link Zgłoś
urtasa szambo i postument 07.12.08, 10:13 To prawda: ci, którzy nikogo nie zabili ani nie sponiewierali milionów rodaków, to gó... i niech idzie do gówna, czyli szamba. Natomiast ci, którzy zabili najlepszych spośród nas i którzy pognębili miliony Polaków, to ludzie honoru i na piedestał z nimi. Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Sikorski : Niech pan się nie przejmuje karłamy 07.12.08, 11:32 Sikorski ta wielka morda polityczna, i za to mozna go tez lubic. Nawet wtedy jeżeli z jego polityka zagraniczna nie jest się jednego zdania. Zrób koniec z Tarcza to będziemy cię całkowicie i zawsze popierać. Lobby zbrojeniowe w Polsce, to nie jest ogromna liczba stanowisk pracy, ale za to okropnie drogie, i doprowadzi do bolących ciec socjalnych w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
100a100 Sikorski do Wałęsy: pan się nie przejmuje karła.. 07.12.08, 12:41 Sikorski to istny olbrzym niemoralny. Przeciwienstwo karla moralnego. Zastanawiam sie, co jest lepsze "karzel moralny", czy "olbrzym niemoralny." To zdanie Sikorskiego do Walesy kojarzy mi sie z jednym z przemowien towarzysza Gomulki. W jakich czasach ja musze zyc! Oprocz wzajemnego opluwania proponuje wprowadzic jeszcze "obsrywanie" przeciwnikow politycznych. Mialem tyle sympatii dla tego czlowieka! Czar prysnal. Tym jednym zdaniem zepsul gnojek wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
mokradlo5 Sikorski do Wałęsy: pan się nie przejmuje karła.. 07.12.08, 13:27 ministrem spraw zagranicznych Polski,/czytaj zydow/ JEST CHLOPO- ROBOTNIK O PRYMITYWNEJ FACJACIE Odpowiedz Link Zgłoś
1zorro mokradlo....to forum dla ludzi! 07.12.08, 16:23 malpy albo siedza w ZOO albo skacza po drzewach. W Afryce. Odpowiedz Link Zgłoś
eszp Re: Sikorski do Wałęsy: pan się nie przejmuje kar 08.12.08, 00:03 Rany Boskie! To kaczyński jest prezydentem Żydów?!? To rydzyk i gertych to Żydzi? Mokradło5 - to ty też Żyd:)))No, coś takiego. Odpowiedz Link Zgłoś
kosa811 Finezja pana ministra taka bardziej "brudzińska" 07.12.08, 14:17 niż oksfordzka. Cóż, p. minister zbyt długo był w PiS i przesiąkł językiem inteligencji żoliborskiej Odpowiedz Link Zgłoś
sam16 Re: Definicja kala moralnego. 07.12.08, 15:42 Karzel moralny to czlowiek,ktory: -"walczy" z korupcja ale oszukuje podatnikow pobierajac z kasy sejmowej 300 zl przedstawiajac falszywe usprawiedliwienie. -oszukuje wyborcow "nie bede premierem kiedy moj brat jest prezydentem." -teraz kiedy to nic nie kosztuje mieni sie antykomunista ale nie mial odwagi walczyc z komuna kiedy to grozilo wiezieniem czy innymi szykanami. -karzel moralny to taki maly falszywy zlodziejaszek,ktoremu sie wydaje,ze kiedy obrzuci blotem innych to sam stanie sie krysztalowo czysty i godny nasladowania. -udaje poboznego ale w kazdej chwili gotow jest sprzymierzyc sie nawet z diablem (z powodu oczywisto, oczywistego dobra Polski) Odpowiedz Link Zgłoś
wrojoz Definicja karla moralnego: 07.12.08, 16:36 -nacjonalistyczne wizje, -oklamywanie Narodu, jak PiS, -dyktatorskie rzadzenie jak Kaczynski -rodzinne koneksje jak Kaczynski, -Rydzykowe omamy, -itp Odpowiedz Link Zgłoś
amdrzej11 Sikorski do Wałęsy: pan się nie przejmuje karła... 07.12.08, 15:32 Odezwal sie moralmy olbrzym! Pieprzony cham - szpieg brytyjski! Odpowiedz Link Zgłoś
1zorro Re: Sikorski do Wałęsy: pan się nie przejmuje kar 07.12.08, 16:24 jezyk "wersalu", typowy dla PISuarowego przedstawiciela.... Odpowiedz Link Zgłoś
siranders amdrzej11,ot idiotka z wrosnietym mocherem w łbie. 07.12.08, 19:01 szpieg brytyjski...no,no..Zawiadomiłas Kaczynskich??? Odpowiedz Link Zgłoś
sam16 Karzel moralny... 07.12.08, 16:12 to taki czlowiek,ktory nie mial odwagi przybyc na uroczystosci w Gdansku. Karly moralne maja tez swoje miejsce w szeregu ,ostatnim dlatego zle sie czuja wsrod wielkich tego swiata. Odpowiedz Link Zgłoś
profanum-vulgus Kaczynscy,to para łajdaków i tchórzy.... 07.12.08, 16:16 www.polonica.net/Kim_sa_Kaczynscy.htm newsgroups.derkeiler.com/Archive/Soc/soc.culture.polish/2008-08/msg01844.html forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=88099953&a=88105813 Odpowiedz Link Zgłoś
wrojoz Karzel moralny...w PiSie ich wielu... 07.12.08, 16:38 sam16 napisał: > to taki czlowiek,ktory nie mial odwagi przybyc na uroczystosci w Gdansku. > Karly moralne maja tez swoje miejsce w szeregu ,ostatnim dlatego zle sie czuja > wsrod wielkich tego swiata. Odpowiedz Link Zgłoś
realista1000 Sikorski też jest karzeł - oto co mówił o Wałęsie 07.12.08, 17:23 znalazłem to w jednej z wypowiedzi na forum Dziennika: Sikorski o Walesie: "Określiłem go wtedy [w wypowiedzi dla The Spectator] jako człowieka "nieokrzesanego, nieobliczalnego, nieodpowiedzialnego, pustego w wypowiedziach, o zapędach dyktatorskich, skłonnego do manipulacji". Jednakże człowieka, którego po oswojeniu instytucyjnym uda się opracować jasny program i przystąpi do jego realizacji z właściwym mu uporem. Ale posiadanie moralnego autorytetu Prezydenta to dla niego za mało. Będąc w głębi duszy chłopem, Wałęsa chce fizycznego sprawowania władzy, chce wydawać dekrety, rządzić ludźmi, wyznaczać i obalać premierów według własnego upodobania. Zamiast czynić wysiłki w kierunku opracowania jasnego programu, Wałęsa dąży do uzyskania władzy dla samego siebie. Nikt lepiej nie rozumie tego, aniżeli komuniści i nikt nie jest lepiej od nich przygotowany do udzielania mu pomocy. (...) Wałęsa został pozbawiony swojej prywatnej sieci szpiegowskiej [WSI] i wściekł się. " Sikorski znów pluje na Wałęsę i swojego koalicjanta: "Teraz prezydent Wałęsa mianował na stanowisko premiera 32-letniego rolnika, lidera partii chłopskiej - Waldemara Pawlaka. Pawlak - przywódca b. ZSL, lojalnego w stosunku do partii komunistycznej w b. marionetkowym parlamencie. W czasie obrad "okrągłego stołu", które przyczyniły się do obalenia starego reżimu, siedział on po stronie komunistów. Nareszcie Wałęsa ma obok siebie człowieka, z którym dobrze się czuje, premiera pochodzącego z obozu komunistycznego, który będzie miał swobodę doboru ludzi mu odpowiadających. Tak zakończyła się nasza walka." Dla tych własnie "dyplomatycznych talentów" znalazł się Sikorski w PO Odpowiedz Link Zgłoś
moojcik I co, zatkało ? 07.12.08, 17:31 głupie miny macie teraz, olbrzymy od Sikorskiego ... Odpowiedz Link Zgłoś
sam16 Re: I co, zatkało ? 07.12.08, 19:17 Dla LK i JK Walesa tez byl idolem dopoki ich nie wyrzucil ze swojej kancelarii. Walesa wykreowal Kaczynskich jako politykow a oni teraz nazywaja go zdrajca. Ja tez mam za zle Walesie ze te kreatury za jego przyczyna dostaly sie do polityki. Nie zamienia to mojej oceny Walesy jako bohatera narodowego. Walesa i Sikorski maja prawo sie mylic a Kaczynscy to jedna wielka pomylka....... Odpowiedz Link Zgłoś
siranders realista1000, i czego to dowodzi,kretynie? 07.12.08, 18:59 Czy ubliżał od agentów, złodziei? Mylił sie jak wielu, ale zmienił zdanie, gdy ujrzał prawde... Zacytuj komentarze Rydzyka ,o znanych politykach i ich rodzinach ! Odpowiedz Link Zgłoś
moojcik Zatkało: kiedy Radek zmienił poglądy ? 07.12.08, 19:45 bo jeszcze 2 lata temu był ministrem u karłów, które przypadkiem mówiły o Wałęsie to samo co on. Odpowiedz Link Zgłoś
sam16 ....to samo?????? 07.12.08, 19:58 moojcik napisał: > bo jeszcze 2 lata temu był ministrem u karłów, które > przypadkiem mówiły o Wałęsie to samo co on. Sikorski nie nazwal Walesy zdrajca. Wypowiedz Sikorskiego jest krytyczna natomiast Kaczysncy w swojej nienawisci zaprzeczaja jakiejkolwiek roli Walesy w przemianach 89r. Odpowiedz Link Zgłoś
zalganiugwnanicniedorowna Michnik przestrzega przed Wałęsą 07.12.08, 20:00 Oto do kogo porównywała niegdyś Lecha Wałęsę "Gazeta Wyborcza": Płynący na fali antysemickiej fobii dyktator, bolszewik, pijany ojciec bijący żonę, zagrożenie dla demokracji i jej groteskowa karykatura, ten co zniszczył "Solidarność", podobny do Lenina i Stalina. Adam Michnik posunął się nawet do tego, że pomstował na Jarosława Kaczyńskiego za to, iż... bezkrytycznie aprobuje szokujące zachowania Wałęsy. W ostatnich tygodniach jesteśmy świadkami wielkiej kampanii w obronie Lecha Wałęsy na łamach "Gazety Wyborczej". Ale to nie pierwsza akcja dotycząca byłego lidera "Solidarności" na tych łamach. Do poprzedniej doszło w 1990 r., gdy Wałęsa głosił program przyspieszenia zmian, "Nowego Początku" i rozliczenia komunistów. Adam Michnik, fot. TVN24 Przegląd ówczesnej publicystyki "GW" pokazuje nam wnikliwą charakterystykę Wałęsy: osobnika dość prymitywnego, akceptującego antysemityzm, pragnącego dyktatury, sprawcy agonii "Solidarności". Zapewne młodsi czytelnicy "GW" przecierać będą oczy ze zdumienia. Zatem wróćmy do 1990 r. i przeżyjmy to jeszcze raz! Dyktator, który zniszczy demokrację Dyktatorem Wałęsa był właściwie od zawsze. Według Adama Michnika, dyktatorskich metod używał już w "Solidarności", a to w celu zniszczenia wszystkich potencjalnych rywali. "Wałęsa podzielił »Solidarność«. Usunął tych wszystkich, którzy umieli mu się przeciwstawić i mogliby zagrodzić drogę. W tym celu uznał za pożyteczne określić ich publicznie mianem »jajogłowych« lub »Żydów«" – pisze Michnik (27.10.1990). Zdaniem redaktora naczelnego "GW", z powodu tych cech Wałęsa nigdy nie będzie głową państwa demokratycznego kraju: "Lech Wałęsa nie będzie prezydentem demokratycznej Rzeczpospolitej. Być może przegra powszechne wybory prezydenckie. Słuchając jego kolejnych deklaracji samochwalczych, łatwo można nabrać przekonania, że przewodniczący NSZZ »Solidarność« nie ma nic do zaproponowania poza własną osobą i potokiem sprzecznych ze sobą obietnic". Nie będzie nim także w sytuacji odwrotnej: "Być może Wałęsa zwycięży w wyborach prezydenckich. Ale i wtedy nie będzie prezydentem demokratycznej Rzeczpospolitej, lecz czynnikiem destabilizującym polityczny układ, wprowadzającym chaos, izolującym Polskę od świata". Władza Wałęsy skończy się likwidacją demokracji: "Wódz charyzmatyczny będzie ze złowrogą intuicją likwidował wszelkie odruchy niezależne, aż złamie kruchą polską demokrację". Nawiązując do odebrania swojej redakcji znaczka "Solidarności", Michnik pisze: "Nie odczuwam bowiem żadnej solidarności z ludźmi, którzy z symbolu wolności i nadziei uczynili znak konformizmu i knebla". Pijany ojciec, który może zbić żonę To, co szkodzi dziś Polsce, to tolerowanie mitu Wałęsy rodem z lat 80. Michnik stwierdza: "Lech Wałęsa jest politykiem obdarzonym wielkim talentem skłócania ludzi i dlatego jest tak bardzo niebezpieczny. Jego wielkie zasługi przeobrażą się w swoje przeciwieństwo – staną się przekleństwem dla Polski". Do kogo porównać można Wałęsę? "Wałęsa może zwyciężyć w wyborach, jeśli zdoła utrzymać swój mit »ojca narodu«. Ojciec – jak wiadomo – może się upić i zbić żonę, ale dzieciom na ojca nie wolno podnieść ani głosu, ani ręki. Jeśli ten mit sparaliżuje polskie umysły i serca – wtedy Wałęsa zwycięży. Zwycięży, choć jasno zapowiada w swych wypowiedziach, że demokracja jest mu potrzebna jako instrument do objęcia steru rządów. A potem – obawiam się – demokratyczne będzie już tylko to, co on sam zadekretuje" – uważa Michnik (27.10.1990). Wałęsa nie pasuje do demokracji. Dlaczego? "Wałęsa jest nieprzewidywalny. Wałęsa jest nieodpowiedzialny. Jest też niereformowalny. I jest niekompetentny. Nieprzewidywalność była zaletą w walce z totalitarnym komunizmem. I stać się musi katastrofą w demokratycznych strukturach współczesnego państwa" – definiuje Michnik. Wałęsa – sprawca agonii "Solidarności" "Idea »Solidarności« wkroczyła w fazę agonii. Za tę agonię odpowiedzialny jest Lech Wałęsa" – pisze Michnik. Podobnego zdania jest Jerzy Surdykowski: "Straszliwym błędem Gdańskiego Noblisty, błędem, za który płacimy i płacić będziemy ogromną cenę, jest wbicie klina pomiędzy inteligencję a robotników, zaatakowanie i zelżenie tego, co w »Solidarności« najcenniejsze: solidarności. To, co budowaliśmy przez kilkanaście lat, można paru nierozsądnymi wypowiedziami zniszczyć w ciągu kilkunastu dni. Tym bardziej że ludziom sfrustrowanym, tak biedą jak i kłótniami przywódców, łatwo podsunąć wizerunek wroga – »jajogłowego« intelektualisty, »warszawsko-krakowskiego salonu«. Oby nie gorzej..." (4.08.1990). Wałęsa – sprawca agonii „Solidarności” „Idea »Solidarności« wkroczyła w fazę agonii. Za tę agonię odpowiedzialny jest Lech Wałęsa” – pisze MICHNIK Podobnego zdania jest Jerzy Surdykowski: „Straszliwym błędem Gdańskiego Noblisty, błędem, za który płacimy i płacić będziemy ogromną cenę, jest wbicie klina pomiędzy inteligencję a robotników, zaatakowanie i zelżenie tego, co w »Solidarności« najcenniejsze: solidarności. To, co budowaliśmy przez kilkanaście lat, można paru nierozsądnymi wypowiedziami zniszczyć w ciągu kilkunastu dni. Tym bardziej że ludziom sfrustrowanym, tak biedą jak i kłótniami przywódców, łatwo podsunąć wizerunek wroga – »jajogłowego« intelektualisty, »warszawsko-krakowskiego salonu«. Oby nie gorzej...” (4.08.1990). Wałęsa kłania się antysemickiej fobii O jakie „gorzej” chodzi? Paweł Smoleński, relacjonując kampanię Wałęsy, pisze: „Wałęsa mówił, że jest Polakiem wtedy, gdy z tłumu padały pytania o Żydów: o krzywdy, jakich od nich doznał” (23.10.1990). Michnik wspomina dawną znajomość z Wałęsą: „Nie był nigdy populistą ani antysemitą. Jedno i drugie uważał za idiotyzm”. Ale teraz Wałęsa „wypowiadając nonsensy o »jajogłowych« i dzieląc ludzi wedle kryteriów rasowych na Żydów i nie-Żydów, złożył pokłon wyznawcom antyinteligenckiego populizmu i antysemickiej fobii. Ci ludzie będą teraz popierać dążenie Wałęsy do prezydentury”. Michnik precyzuje: „Mówi Wałęsa: »Jestem czysty Polak, tu urodzony«. Okazuje się tedy, że są jacyś Polacy »nieczyści«, urodzeni gdzie indziej” (27.10.1990). Myślenie bolszewickie Szef „GW” tak komentuje jedno z wystąpień Wałęsy: „Zapytany, co będzie z gazetami, które go dziś krytykują, odpowiedział: »Oni dobrze te gazety rozwiną, a wy je potem zabierzecie [...]«. Nie sądziłem, że z ust Wałęsy i jego rzecznika usłyszę tak lapidarną definicję myślenia bolszewickiego” (27.10.1990). ROZDWOJENIE JAŻNI ALa MALESZKA Wyrażamy Lechowi Wałęsie nasz najwyższy szacunek, zaufanie i solidarność" - piszą autorzy. I jednocześnie apelują do Polaków o "przeciwstawienie się wymierzonej przeciwko Lechowi Wałęsie kampanii nienawiści i zniesławień, która niszczy polską pamięć narodową". Pod listem podpisali się kolejno:ADAM MICHNIK, Władysław Bartoszewski, Zbigniew Bujak, Jerzy Buzek, Andrzej Celiński, Marek Edelman, Bronisław Geremek, Stefan Jurczak, Krzysztof Kozłowski, Jan Kułakowski, Helena Łuczywo, Tadeusz Mazowiecki, , Karol Modzelewski, Janusz Onyszkiewicz, Józef Pinior, Jan Rulewski, Henryk Samsonowicz, Grażyna Staniszewska, Wisława Szymborska, Barbara Skarga, Andrzej Wajda, Henryk Wujec i Krystyna Zachwatowicz. Odpowiedz Link Zgłoś
zalganiugwnanicniedorowna Karzeł moralny opluwa Wałęsę 07.12.08, 19:53 Radosław Sikorski: Po upadku Jaruzelskiego WSI rozpoczęły poszukiwania za nowym patronem. Równolegle Lech Wałęsa, nowo wybrany prezydent Polski, rozpoczął rozglądać się za nową silną bazą. Obecnie Wałęsa odsunął od siebie większość swoich byłych kolegów - najpierw starych dysydentów, następnie nową Prawicę, która pomogła mu zdobyć fotel prezydenta. Ujrzał on, że parlament jest słaby, a administracja państwowa nieudolna. Zobaczył wreszcie skłóconych polityków i powstającą drobną burżuazję. Nikt według niego nie przedstawia realnej siły, za wyjątkiem starej gwardii. Zamiast prób budowania nowej zgody, Wałęsa wszedł na łatwiejszą drogę. Uważał, że ci ludzie mogliby mu pomóc w utrzymaniu władzy, dostarczając mu informacje o ministrach i o potencjalnych przeciwnikach. Dlatego wolał nie naruszać ich struktur. Nie ma w tym wielkiej tajemnicy, wszystko było zbyt oczywiste. Nawet dla mnie, obserwatora z bliska, wydawało się to nie do uwierzenia. (...) Określiłem go wtedy [w wypowiedzi dla The Spectator] jako człowieka "nieokrzesanego, nieobliczalnego, nieodpowiedzialnego, pustego w wypowiedziach, o zapędach dyktatorskich, skłonnego do manipulacji". Jednakże człowieka, którego po oswojeniu instytucyjnym uda się opracować jasny program i przystąpi do jego realizacji z właściwym mu uporem. Ale posiadanie moralnego autorytetu Prezydenta to dla niego za mało. Będąc w głębi duszy chłopem, Wałęsa chce fizycznego sprawowania władzy, chce wydawać dekrety, rządzić ludźmi, wyznaczać i obalać premierów według własnego upodobania. Zamiast czynić wysiłki w kierunku opracowania jasnego programu, Wałęsa dąży do uzyskania władzy dla samego siebie. Nikt lepiej nie rozumie tego, aniżeli komuniści i nikt nie jest lepiej od nich przygotowany do udzielania mu pomocy. (...) Wałęsa został pozbawiony swojej prywatnej sieci szpiegowskiej [WSI] i wściekł się. To obszerne fragmenty artykułu Radka Sikorskiego dla The Spectator opublikowanego po obaleniu rządu Olszewskiego (za blogiem Michała Rachonia, pisze też o tym Foxx). Gdy słyszę takie wypowiedzi jak wczorajsza o "karłach moralnych" nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Radek Sikorski po prostu odbywa pokutę za czasy kiedy się "karłom moralnym" wysługiwał, uczestnicząc w dwóch ich rządach i głosząc takie herezje jak te wyżej. Dlatego dzisiaj aby się wkupić w łaski "moralnych gigantów" u których aktualnie służy musi się pozbyć pozy dżentelmena i walić na odlew, inaczej nowi koledzy nie uwierzą, że się naprawdę nawrócił. Zresztą wątpię czy i teraz wierzą ale w końcu nie chodzi o szczerość nawrócenia ale o jego widoczne pozory. A te widoczne są aż nadto bo Sikorski dwoi się i troi, żeby udowodnić swoją lojalność i użyteczność. A my się nigdy nie dowiemy co dzisiaj sądzi Sikorski o swojej ówczesnej analizie osoby i polityki Wałęsy, podtrzymuje czy odszczekuje? Nikt go o to nie zapyta a szkoda bo ta analiza jest porażająca i tak jednoznaczna, że Sikorski miałby spory problem z wytłumaczeniem się z niej. A przecież musiałby się jakoś wytłumaczyć bo nawet jeśli zdania nie zmienił to dzisiaj nie może sobie na nie pozwolić. Przynajmniej nie publicznie, bo kto go tam wie jakie rzeczy opowiada po kątach. Oczywiście z niesmakiem, jak ten żart o Obamie. Ciekawa jestem czy Wałęsa w swoim zadufaniu ma świadomość, że ta miłość jest czysto koniunkturalna i jak trzeba będzie - a jeśli Wałęsa sobie zamarzy start w wyborach prezydenckich to będzie trzeba - wszystko to wróci. Może w trochę innej formie bo jego dzisiejszym hołdownikom nie będzie wypadało walić w Wałęsę osobiście ale zawsze przecież można zadaniować jakiegoś Palikota. I krzywić się z niesmakiem, że "Janusz znowu trochę przesadził". Czasami, coraz rzadziej, a od dłuższego czasu wcale, miewałam przebłyski sympatii do Wałęsy i było mi go wtedy zwyczajnie żal. Wałęsa jest otoczony przez fałszywych przyjaciół, którzy żyją z jego strachu i bynajmniej nie zależy im, żeby się przestał bać bo wtedy nie byliby mu już potrzebni. Gdyby w 1992 roku Wałęsa zdradził Bolka, miałby może jeszcze szansę na uratowanie swojej prezydentury, a na pewno byłby dzisiaj w innymi miejscu, nie musiałby tak bardzo bać się o swoją legendę bo po prostu nie byłaby zagrożona. To nie Bolek jej najbardziej zaszkodził ale wszystko to co Wałęsa robił, robi i będzie robił aby Bolka osłaniać. Gdyby miał prawdziwych przyjaciół, pomogliby mu z tego wybrnąć. Klakierzy którzy się koło niego kręcą, także ci nowi, z odzysku, jak Sikorski, zbijają polityczny kapitał na Bolku wcale nie mniej niż ci, którzy Wałęsie Bolka wypominają. I wcale nie jest im na rękę, żeby Wałęsa przestał mieć z Bolkiem problemy bo wtedy spadnie mu motywacja, żeby atakować Kaczyńskich, na których przerzucił całą swoją frustrację. A tylko Wałęsa atakujący Kaczyńskich jest swoim przyjaciołom potrzebny, tylko takiego się słucha i cytuje, konia z rzędem temu kto przytoczy jakąś ważną merytoryczną wypowiedź Wałęsy z ostatnich lat. Na tym polega dramat Wałęsy. I jeszcze przez wiele lat będą mu o Bolku przypominać nie tylko jego wrogowie (co zrozumiałe) ale także sojusznicy bo im się to po prostu opłaca. Tak jak przypomnieli mu wczoraj w swoich przemówieniach Tusk i Sikorski, choć przecież wielka gala z międzynarodowymi gośćmi, którzy wcale nie muszą wiedzieć o problemach jakie mamy z Wałęsą a Wałęsa z Bolkiem, to nie jest najlepsze miejsce, żeby bohaterowi wieczoru publicznie przypominać, że ma problemy z przeszłością. Można się było taktownie powstrzymać, ze względu na Wałęsę właśnie. A tak, goście którzy wysłuchali tych przemówień pewnie zechcieli się potem w kuluarach dowiedzieć o co właściwie chodziło tym miłym panom i jeśli przyjechali do Polski nieświadomi kontrowersji wokół przeszłości Wałęsy to na jego gali zostali uświadomieni. Przez jego nowych "najlepszych przyjaciół". Cytowane tu wspomnienia Sikorskiego kończą się wzmianką o powołaniu rządu Pawlaka. Radosław Sikorski: Teraz prezydent Wałęsa mianował na stanowisko premiera 32-letniego rolnika, lidera partii chłopskiej - Waldemara Pawlaka. Pawlak - przywódca b. ZSL, lojalnego w stosunku do partii komunistycznej w b. marionetkowym parlamencie. W czasie obrad "okrągłego stołu", które przyczyniły się do obalenia starego reżimu, siedział on po stronie komunistów. Nareszcie Wałęsa ma obok siebie człowieka, z którym dobrze się czuje, premiera pochodzącego z obozu komunistycznego, który będzie miał swobodę doboru ludzi mu odpowiadających. Tak zakończyła się nasza walka. Kto mógł przypuszczać (na pewno nie Sikorski bo by się ugryzł w pióro), że kiedyś wszyscy wylądują w jednym obozie a Sikorski będzie ministrem u Pawlaka w rządzie, którego Wałęsa jest patronem. Może kiedyś będzie okazja przepytać Sikorskiego o jego dzisiejszą ocenę swojej ówczesnej oceny Wałęsy. Może być całkiem zabawnie. Odpowiedz Link Zgłoś
eszp Karły moralne... 07.12.08, 23:59 ...mają to do siebie, że rozmnażają się jak bakterie. Wybierają sobie obiekty, które infekują i żrą je dopóty, dopóki ich nie zlikwiduje sie farmakologicznie. Bo bakterie nie mają logiki ani inteligencji. Są po to, by żreć. I zabijać. Dlatego trudno powiedzieć, kto jest karłem. To się najlepiej czyta. Choćby tutaj, na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Stalinowska poetyka socjalizacji Sikorskiego 08.12.08, 00:15 Karły, jeszcze lepiej byłoby: zaplute karły reakcji... Widać ta stalinowska poetyka dotarła swego czasu skutecznie pod hrabiowskie strzechy blokowisk w Bydgoszczy. I stało się jak z tym przysłowiowym chłopem, co to ze wsi wyszedł, ale wieś z niego nie wyszła. Stalinowska poetyka jest widać równie niezniszczalna. Odpowiedz Link Zgłoś
1zorro Re: Stalinowska poetyka socjalizacji Sikorskiego 08.12.08, 07:44 stalinowska poetyke mamy na codzien jako "chleb powszedni" w wykonaniu Kaczynskich. Sikorski, to taki "rodzynek w ciescie".... Odpowiedz Link Zgłoś