Dodaj do ulubionych

Sponsorówki

    • pankulfon Sponsorówki 12.01.09, 14:12
      I'm a bitch, I'm a lover
      I'm a child, I'm a mother
      I'm a sinner, I'm a saint
      I do not feel ashamed
    • zigzaur Ohydne, bezczelne trywializowanie! 12.01.09, 17:49
      Związki młodych dziewczyn z mężczyznami w wieku 40-50 lat są czymś powszechnym
      i normalnym, bo zapewniają obu stronom zaspokojenie potrzeb i nie chodzi tu o
      prostą transakcję "seks za pieniądze".

      Czego szuka ustabilizowany życiowo mężczyzna w młodej dziewczynie, to wiadomo.

      A czego szuka dwudziestolatka?
      - partnera kulturalnego, spokojnego, dobrze wychowanego
      - mężczyzny szarmanckiego i po prostu schludnego, zadbanego
      - wprowadzenia w życie seksualne przez osobę doświadczoną

      Co może dać dwudziestolatce jej rowieśnik?
      Jeżdżenie na nieoświetlonym rowerku z plecaczkiem?
      Pisanie antyamerykańskich postów na anonimowych forach?
      Imprezy w giertychjugend?
      Piwko marki "Biedronka"?
      Brak ogłady, kultury i niekiedy higieny?
      • polska_baba Łudzisz się, 50-latku! 12.01.09, 19:38
        Owszem, bywają młode kobiety szukające w starszym partnerze namiastki ojca, ale sądzę, że większość sponsorowanych nawet nie popatrzyłaby na faceta w wieku swojego taty, jakby nie miał kasy.

        zigzaur napisał:
        > A czego szuka dwudziestolatka?
        > - partnera kulturalnego, spokojnego, dobrze wychowanego
        > - mężczyzny szarmanckiego i po prostu schludnego, zadbanego
        > - wprowadzenia w życie seksualne przez osobę doświadczoną

        Oj, naiwny, naiwny!

        zigzaur napisał:
        > Co może dać dwudziestolatce jej rowieśnik?
        > Jeżdżenie na nieoświetlonym rowerku z plecaczkiem?
        > Pisanie antyamerykańskich postów na anonimowych forach?
        > Imprezy w giertychjugend?
        > Piwko marki "Biedronka"?
        > Brak ogłady, kultury i niekiedy higieny?

        Jeżeli tylko takich młodzieńców masz w swoim otoczeniu (rodzinie?), to współczuję!

        • zigzaur Mógłbym napisać więcej konkretów 13.01.09, 11:39
          ale już wyobrażam sobie ten wybuch wściekłości.
      • rainzug hahahahahahaa 12.01.09, 19:43
        żałosny stary burak.Tak się składa że wolałyby jeździć i na hulajnodze po śniegu
        z młodymi niż z tobą airbusem bucu.
        • zigzaur Re: hahahahahahaa 13.01.09, 11:40
          Powstrzymam się od przytaczania faktów.
        • danpol-broker Re: hahahahahahaa 20.01.09, 16:46
          Brawo, stare buce śmierdziele, marzyciele do trumny ku.... Po
          skończeniu 45 powinna byc obligatoryjana eautanazja albo usuniecie
          genitalii, żeby dziewczyn nie straszyli zwiotczalymi zwisami.
      • aistionnelle Prostytucja a sponsoring 12.01.09, 20:18
        Większość osób, które zabrały powyżej głos nie zdaje sobie sprawy z
        faktu,że celem artykułu nie było uruchomienie społecznego potępienia
        wobec studentek czy mężczyzn korzystających z usług prostytutek, ani
        też dokonywanie moralnej oceny takich zachowań.Problem jeśli już
        polega na wywołaniu refleksji nad tym,że prostytutka to osoba dobrze
        zdefiniowana, natomiast "sponsorowana" to dziewczyna, czy kobieta
        której wydaje się, że jej działania z prostytucją nie mają nic
        wspólnego, że to tylko forma zarobkowania czy przejaw radzenia sobie
        w trudnej rzeczywistości.I tu jest miejsce na debatę nad wartościami
        i przyczynami jakie prowadzą do zjawiska, bo wbrew stereotypom tego
        się nie ma "we krwi" ani nie wyniosło się tego rodzaju postaw z
        domu, natomiast jest to sposób, pozorny oczywiście na radzenie sobie
        z tym co niesie życie. Taki sam jak narkomania, alkoholizm i
        kradzieże.I tak samo te osoby w następstwie przyjętego trybu życia
        cierpią, nie mogą się odnaleźć w życiu i kończą jako samobójczynie
        czy osoby samotne, nieszczęśliwe, odizolowane od innych
        ludzi.Dlatego też zamiast potępienia należy im się pomoc, lekarska i
        psychologiczna.Decyzja,że ktoś w ten sposób zarobkuje, nieważne
        dziewczyna czy chłopak nie polega na byciu cwaną, pozbawioną
        hamulców czy braku moralności, szybciej już na złudzeniach, że tak
        można szybko, bezproblemowo i dobrze zarobkować tak długo jak się
        jest atrakcyjnym czy ma sie na to "ochotę ".Polega na zagubieniu,
        niezgodzie na siebie, pogardzie tak wobec siebie jak i mężczyn.Nie
        rozumiem dlaczego nikt nie napisał w tym tekście, że prostytutki czy
        sponsorowane to często ofiary molestowania seksulanego we wczesnej
        młodości?To osoby które nie otrzymały żadnego wsparcia na drodze do
        dorosłości czy stawaniu sie kobietą ?Bajki o poślubieniu sponsora w
        stylu "Prety woman" czy powszechne potępienie może i są medialne ale
        czy o to tu chodzi ?
        • eit_hel Re: Prostytucja a sponsoring 28.01.09, 01:18
          bardzo dużo racji aistionnelle
        • nobull Debata: Prostytucja a sponsoring 28.01.09, 22:44
          aistionnelle napisała:

          > I tu jest miejsce na debatę nad wartościami
          > i przyczynami jakie prowadzą do zjawiska, bo wbrew stereotypom tego
          > się nie ma "we krwi" ani nie wyniosło się tego rodzaju postaw z
          > domu, natomiast jest to sposób, pozorny oczywiście na radzenie sobie
          > z tym co niesie życie.

          NIE MA MIEJSCA na DEBATE, to tylko strata czasu, a poza prostytutkami piszacymi
          artykuly na debatach na zycie nie zarobisz!

          Wiec po co tracic czas na tematy zastepcze do niczego nie prowadzace, kiedy w
          tym sasmym czasie mozna z partnerem mile spedzic czas w lozku.
      • dectrrick Re: Ohydne, bezczelne trywializowanie! 13.01.09, 00:50
        Ty prostaku!
        Sam chyba nie dbasz o higienę! Że niby 50cio latek ze swoim sflaczałym ciałem
        jest super ideałem 20 letniej dziewczyny?? Lecz się! Założę się, że ponad 90%
        dziewczyn w wieku 20 lat wolałaby spędzić wieczór na biwaku z inteligentnym
        rówieśnikiem, mającym podobne poglądy i marzenia nawet jakby mu na jedzenie
        brakowało. Zresztą nie muszę, bo wiem, że tak jest. Reszta niech się wali z kim
        chce bo ja bym na takie puste dziwki nawet nie spojrzał! Mi smakuje nawet wino
        za 4zł jak je piję z dziewczyną przy ognisku nad jeziorem. Wiem za to, że ma
        klasę i nawet jak nie ma bogatych rodziców to co to za różnica? Pie...ni
        materialiści! Czytając to mam skojarzenia ze "zdrową pedofilią" lub czymś tego
        pokroju. Chociaż czasy bez pieniędzy w portfelu dla mnie już minęły to wolałbym
        do nich wrócić i znów przeżywać wspaniałe chwile nawet jak jedyny środek
        transportu to dwuślad lewa i prawa niż płacić za 2 godzinną kolację 100zł z
        górką i widzieć jak jakaś głupia dupa zastanawia się, czy już ma mi loda robić,
        czy najpierw jeszcze coś za to dostanie. Fuck! Czy już na tym świecie nie ma
        normalnych ludzi, którzy znają jakieś głębsze uczucia i mają zasady?

        "A czego szuka dwudziestolatka?
        > - partnera kulturalnego, spokojnego, dobrze wychowanego
        > - mężczyzny szarmanckiego i po prostu schludnego, zadbanego
        > - wprowadzenia w życie seksualne przez osobę doświadczoną"

        Wszytko to dostanie od rówieśnika z tą różnicą, że zamiast punktu 3go będzie:
        wpatrzonego w nią i starającego się jak najlepiej, by była z nim szczęśliwa
        zamiast sku...ela, który przed nią miał 15 innych dziwek. Uważam, że to lepsze
        niż Ci obleśni 50cio latkowie szukający spitych dziewczyn, często wyobcowanych w
        nowym mieście a szukających wsparcia i znajdują tych sku...eli na dyskotekach
        itp. Co wy myślicie, że jak ubierzecie się w gajer za 2000zł i buty za 600zł to
        jesteście kimś? Jesteście kupą gówna, bo nie potraficie pokazać niczego więcej
        niż trochę gotówki co w tym wieku nie jest żadnym wyczynem zwłaszcza, gdy się
        nie ma rodziny na utrzymaniu. Gdybyście byli coś warci to już dawno byście mieli
        wspaniałe żony a ponieważ tak nie jest to znaczy tyle, że żadna was nie chciała
        bo byliście beznadziejni i uświadomcie sobie, że gdy wam się skończy kasa to
        stracie wszystko co macie chociaż tak naprawdę nic nigdy nie mieliście i to jest
        ta bolesna prawda, którą chcecie ukryć dymając dziewczyny, które mogłyby być
        waszymi córkami. Obudźcie się, może jeszcze jakiś promil z was kiedyś zrozumie,
        że kobieta jest uzupełnieniem własnego ja, partnerem życiowym, radością i
        podporą. Spełnieniem i szczęściem a nie towarem! Za przeproszeniem: SKU...SYNY!
        • miya_z Re: Ohydne, bezczelne trywializowanie! 13.01.09, 05:05
          moze to nie na temat, ale... brawo. taka dojrzalosc emocjonalna (co prawda przykryta gniewem, ale za to slusznym) to tutaj rzadkie zjawisko. i to jeszcze pod takim artykulem? az sie wzruszylam. na serio. dziekuje za ta wypowiedz, naprawde pocieszajacym jest, ze gdzies jeszcze porzadnych facetow robia :) pozdrawiam!
          • cagiva Re: Ohydne, bezczelne trywializowanie! 14.01.09, 19:07
            > naprawde pocieszajacym jest, ze gdzies jeszcze porzadnych facetow
            robia :)

            ... palcem ;)
        • tiresias Re: Ohydne, bezczelne trywializowanie! 13.01.09, 10:47
          musiał ci jakiś starszy facet dupeczke wyjąć, że ci się tak ręce trzęsą, biedaku.
        • zigzaur Niestety, ale przegrałbyś zakład 13.01.09, 11:42
          i ja o tym wiem.

          Nie napiszę więcej, bo dostaniesz zawału ze złości i zawiści.
        • mw-te Re: Ohydne, bezczelne trywializowanie! 13.01.09, 12:41
          dectrrick napisał:

          Spełnieniem i szczęściem a nie towarem! Za przeproszeniem: SKU...SYNY!

          Nie unos sie tak bo ci zyłka pierdz..a pęknie synku :PP, cos mi sie zdaje ze
          jakies dupencje wyjęto własnie na kase i sie tak miotasz i rzygasz nienawiscia
          ?? Myle sie? Oby ...lol
          Sam mam 50 lat i "kaloryferek" na brzuchu zamiast oponki ,mam cudowna żone z
          która jestem od 25 lat -co nie znaczy ze czasem nie skacze sobie w bok. Własnie
          na 24-26 latki. Młodsze to juz by była pedofilia ...lol chociaz zdarzyła sie
          jedna 19 nad wiek "wyrośnieta i wyzwolona "ze niejedna 40 mogłaby sie wiele od
          niej nauczyc w te klocki :PPP -notabene studentka informatyki z pieknego Wrocka:)
          Miałem z nia układ sponsoringowy własnie przez chyba 2 lata.
          Tak było jest i bedzie na tym swiecie i pałanie 'swietym" oburzeniem nic nie
          zmieni . Pozdro :)
          • zigzaur Re: Ohydne, bezczelne trywializowanie! 13.01.09, 12:58
            Jesteś jednym z nielicznych forumowiczów, którzy mają na ten temat coś do
            powiedzenia.
            • rainzug Dobrali się ku** 13.01.09, 19:49
              Umówcie się to sobie pogadajcie jakie to dupy rucha*ście i jak to jest patrzeć w
              oczy żonie którą się zdradza od 25 lat. Twoje statystyki gó... mnie obchodzą
              wierze że nie jedna dziwka da wam za kase ale niezależnie od wykształcenia
              będzie tylko dziwką. Przez takich jak wy ten świat wygląda tak jak wygląda i mam
              większy szacunek do niejednego narkomana niż do was. Na szczęście wasz czas
              mija, wasze brudy znikną razem z wami już niebawem.
              • nikodem_73 Re: Dobrali się ku** 13.01.09, 20:56
                Pomyśl tylko, kto wtedy będzie miał 50 lat :>

                Samemu mi brakuje jeszcze trochę do 50tki, tyle, że opisywane zjawisko ani nie
                jest nowe, ani straszliwie unikalne.

                Po prostu pamiętam jak za młodziaka widywaliśmy w knajpach "starszych panów", co
                wyciągali dziewczyny błyskając breloczkiem z logiem mercedesa i/lub stawiając
                drinki. Owe dziewczyny jakoś preferowały towarzystwo bogatszych "dziadków" nad
                rówieśników. Bywa. I jakoś nigdy nie czułem aby z tej okazji podcinać sobie (lub
                komuś) żyły.
                • elisabeth.vogel Re: Dobrali się ku** 14.01.09, 00:13
                  to jesteś jednym ze szczęśliwców, który może się pochwalić dystansem.

                  nikodem_73 napisał:

                  > Pomyśl tylko, kto wtedy będzie miał 50 lat :>
                  >
                  > Samemu mi brakuje jeszcze trochę do 50tki, tyle, że opisywane
                  zjawisko ani nie
                  > jest nowe, ani straszliwie unikalne.
                  >
                  > Po prostu pamiętam jak za młodziaka widywaliśmy w
                  knajpach "starszych panów", c
                  > o
                  > wyciągali dziewczyny błyskając breloczkiem z logiem mercedesa
                  i/lub stawiając
                  > drinki. Owe dziewczyny jakoś preferowały towarzystwo
                  bogatszych "dziadków" nad
                  > rówieśników. Bywa. I jakoś nigdy nie czułem aby z tej okazji
                  podcinać sobie (lu
                  > b
                  > komuś) żyły.
                  • nikodem_73 Re: Dobrali się ku** 14.01.09, 12:02
                    Czy ja wiem, czy to dystans? Po prostu uważam, że "każdy ma prawo wybrać źle". A
                    to czy sam byłbym później zainteresowany taką dziewczyną to już sprawa między
                    mną a nią. I tyle.
              • cagiva Re: Dobrali się ku** 14.01.09, 19:12
                > Na szczęście wasz czas
                > mija, wasze brudy znikną razem z wami już niebawem.

                nie podniecaj sie niezdrowo ;))))

                ten zawod nie bez przyczyny nazywa sie najstarszym zawodem swiata ;)

                podejrzewam, ze Twoj tramwaj juz dawno odjechal ;)
            • mw-te Re: Ohydne, bezczelne trywializowanie! 13.01.09, 21:46
              zigzaur napisał:

              > Jesteś jednym z nielicznych forumowiczów, którzy mają na ten temat coś do
              > powiedzenia.

              Spok...:) mam niezły ubaw z tych obszczymorków , a wiesz ze ta moja to juz z
              doktoratem z infy leci..:) cudowna kobieta :) nie sexusze sie juz z nia ale
              sledze kariere i jestem w jakis sposob dumny ze to dzieki dawaniu mnie dupy a
              nie na ulicy jest kim jest i zostanie to tajemnica na wieki. Sama I. traktuje
              mnie jako mentora a nie dziada ktory ja posuwał. Nigdy nie pozwoliłbym sobie
              zreszta na to.
              To był nie tylko sex ale jakis pigmalionizm -chociaz zarzuca mi zaraz ze
              dorabiam ideologie.Jedyne co mogłem dac dziewczynie (poza kasa) to wiedze i
              kontakty....:PPPP, wykorzystała je i OK :)))
              • y.y Re: Ohydne, bezczelne trywializowanie! 23.01.09, 18:01
                heh, a ja mam niezły ubaw z takich panów jak ty, którzy wszystkim dookoła,
                włącznie z nimi samymi próbują wmówić, jacy to są oni cool and fresh, rofl:)
                Ale co racja to racja, tak było jest i będzie. Jedni są cynicznymi dupkami a
                inni nie. I szkoda czasu na nerwy, taka rzeczywistośćl;)

                ------------------
                Forum przeprasza za Palestrinę, Galbę, Poszeklu, wet3 i innych szczekaczy na
                żołdzie pisiorków
          • elisabeth.vogel m.we! 14.01.09, 00:07
            mam cudowna żone z
            > która jestem od 25 lat -co nie znaczy ze czasem nie skacze sobie w
            bok. Własnie
            > na 24-26 latki.

            no to juz jest obrzydliwe. dlaczego nie napisałeś: "Mam cudowne
            porsche, ale czasem tez jeżdżę sobie tramwajem."?
        • elisabeth.vogel dectrrick 14.01.09, 00:01
          ładnie, ładnie.. to dobrze, że sa jeszcze ludzie z takimi -
          gniewnymi może zbyt - poglądami :))

          dectrrick napisał:

          > Ty prostaku!
          > Sam chyba nie dbasz o higienę! Że niby 50cio latek ze swoim
          sflaczałym ciałem
          > jest super ideałem 20 letniej dziewczyny?? Lecz się! Założę się,
          że ponad 90%
          > dziewczyn w wieku 20 lat wolałaby spędzić wieczór na biwaku z
          inteligentnym
          > rówieśnikiem, mającym podobne poglądy i marzenia nawet jakby mu na
          jedzenie
          > brakowało. Zresztą nie muszę, bo wiem, że tak jest. Reszta niech
          się wali z kim
          > chce bo ja bym na takie puste dziwki nawet nie spojrzał! Mi
          smakuje nawet wino
          > za 4zł jak je piję z dziewczyną przy ognisku nad jeziorem. Wiem za
          to, że ma
          > klasę i nawet jak nie ma bogatych rodziców to co to za różnica?
          Pie...ni
          > materialiści! Czytając to mam skojarzenia ze "zdrową pedofilią"
          lub czymś tego
          > pokroju. Chociaż czasy bez pieniędzy w portfelu dla mnie już
          minęły to wolałbym
          > do nich wrócić i znów przeżywać wspaniałe chwile nawet jak jedyny
          środek
          > transportu to dwuślad lewa i prawa niż płacić za 2 godzinną
          kolację 100zł z
          > górką i widzieć jak jakaś głupia dupa zastanawia się, czy już ma
          mi loda robić,
          > czy najpierw jeszcze coś za to dostanie. Fuck! Czy już na tym
          świecie nie ma
          > normalnych ludzi, którzy znają jakieś głębsze uczucia i mają
          zasady?
          >
          > "A czego szuka dwudziestolatka?
          > > - partnera kulturalnego, spokojnego, dobrze wychowanego
          > > - mężczyzny szarmanckiego i po prostu schludnego, zadbanego
          > > - wprowadzenia w życie seksualne przez osobę doświadczoną"
          >
          > Wszytko to dostanie od rówieśnika z tą różnicą, że zamiast punktu
          3go będzie:
          > wpatrzonego w nią i starającego się jak najlepiej, by była z nim
          szczęśliwa
          > zamiast sku...ela, który przed nią miał 15 innych dziwek. Uważam,
          że to lepsze
          > niż Ci obleśni 50cio latkowie szukający spitych dziewczyn, często
          wyobcowanych
          > w
          > nowym mieście a szukających wsparcia i znajdują tych sku...eli na
          dyskotekach
          > itp. Co wy myślicie, że jak ubierzecie się w gajer za 2000zł i
          buty za 600zł to
          > jesteście kimś? Jesteście kupą gówna, bo nie potraficie pokazać
          niczego więcej
          > niż trochę gotówki co w tym wieku nie jest żadnym wyczynem
          zwłaszcza, gdy się
          > nie ma rodziny na utrzymaniu. Gdybyście byli coś warci to już
          dawno byście miel
          > i
          > wspaniałe żony a ponieważ tak nie jest to znaczy tyle, że żadna
          was nie chciała
          > bo byliście beznadziejni i uświadomcie sobie, że gdy wam się
          skończy kasa to
          > stracie wszystko co macie chociaż tak naprawdę nic nigdy nie
          mieliście i to jes
          > t
          > ta bolesna prawda, którą chcecie ukryć dymając dziewczyny, które
          mogłyby być
          > waszymi córkami. Obudźcie się, może jeszcze jakiś promil z was
          kiedyś zrozumie,
          > że kobieta jest uzupełnieniem własnego ja, partnerem życiowym,
          radością i
          > podporą. Spełnieniem i szczęściem a nie towarem! Za
          przeproszeniem: SKU...SYNY!
        • ylemai Re: Ohydne, bezczelne trywializowanie! 02.02.09, 20:25
          oh jak Cię zżera resentyment. Chcesz powiedzieć, że nie stać Cię na dobre
          ubrania i piękne kobiety? Cóż, to co dobre w życiu kosztuje. Jak nie pieniądze
          to czas...

          Jesteś tylko kupą romantycznego gówna, wierzącego że za pikanie swojego
          serduszka uzyskasz od życia coś lepszego niż wino za 4 złote. Sorry, ale musisz
          bardziej się postarać. Pamiętaj łosiu, że mężczyznom i kobietom zegar
          biologiczny bije w innym rytmie.

          32-latek, mający 9 lat młodszą laskę. I dbający o nią lepiej, niż może sobie na
          to pozwolić dwudziestoparolatek :D.
      • j23plpol Zigi wychowawca mlodziezy 13.01.09, 14:15
        Pisania antyrosyjskich postow, Zigi. Antyrosyjskosc przechodzi z
        wiekiem.

        zigzaur napisał:

        > Związki młodych dziewczyn z mężczyznami w wieku 40-50 lat są czymś
        powszechnym
        > i normalnym, bo zapewniają obu stronom zaspokojenie potrzeb i nie
        chodzi tu o
        > prostą transakcję "seks za pieniądze".
        >
        > Czego szuka ustabilizowany życiowo mężczyzna w młodej dziewczynie,
        to wiadomo.
        >
        > A czego szuka dwudziestolatka?
        > - partnera kulturalnego, spokojnego, dobrze wychowanego
        > - mężczyzny szarmanckiego i po prostu schludnego, zadbanego
        > - wprowadzenia w życie seksualne przez osobę doświadczoną
        >
        > Co może dać dwudziestolatce jej rowieśnik?
        > Jeżdżenie na nieoświetlonym rowerku z plecaczkiem?
        > Pisanie antyamerykańskich postów na anonimowych forach?
        > Imprezy w giertychjugend?
        > Piwko marki "Biedronka"?
        > Brak ogłady, kultury i niekiedy higieny?
      • myslacyszaryczlowiek1 Re: Ohydne, bezczelne trywializowanie! 19.01.09, 21:17
        zigzaur napisał: ...
        Naczytałeś się Wisłockiej.
    • nienadety_niesniety To teraz z drugiej strony barykady ale za to 12.01.09, 21:05
      z pierwszej reki...

      Korzystam, tak, tak... Co prawda nie ze 'sponsorowek' tylko z dziewczatek ktore
      oglaszaja sie ze chodzi im tylko o 'sponsorowane' spotkanie. Jest to najprostsza
      i najtansza metoda na zaliczenie kolejnej dupy (bo tylko na takie miano
      zasluguja te 'spryciule').

      Uwazam ze jest to swietna ofera bo moglbym pojsc na dyskoteke, do baru lub nawet
      do biblioteki i poznac taka mloda. Mam 35 lat i jestem dosyc atrakcyjny, mam
      rowniez bardzo atrakcyjna zone a przed poznaniem zony z nie jednego pieca chleb
      jadlem - aby uswiadomic iz bylem dosyc atrakcyjny (a kasy na studiach to nie
      mialem raczej) napomkne ze zaliczylem okolo 15 dziewic - dokladnej liczby
      'nie-dziewic' nie pamietam. Potem poznalem ta jedyna z ktora teraz jestem, mam
      dzieci i chce byc - niestety po 4 latach kochania sie z jedna i ta sama kobieta
      nastepuje przesyt. A wokol tyle chetnych jedrnych cial. Tylko idiota majac
      swietna (wewnetrznie i zewnetrznie) zone moglby ryzykowac utrate wszystkiego
      wdajac sie w jakies zwiazki.

      Na szczescie sa studentki ktore za 200 - 300 zlotych swiadcza taka usluge - bez
      pozniejszego wydzwaniania, SMSowania itp. itd. Gdy mezczyzna ma doswiadczenie z
      wieksza iloscia kobiet to wie ze zdecydowana ich wiekszosc jest zmanierowana i
      tak naprawde i tak nie nadaje sie do niczego innego jak jednokrotnego
      przelecenia. Skoro mozna to zrobic za cene dobrego obiadu w restauracji to czemu
      nie? Kondoma na sprzet i jazda.

      Chcialbym jeszcze wyjasnic kobietom produkujacym sie na tym forum iz moj
      stosunek do tych palantek nie jest jednoznaczny - z jednej strony uwazam je za
      szmaty gdyz sprzedawanie tak intymnej (dla kobiety) czynnosci jak seks za
      pieniadze swiadczy o ich prymitywizmie. Z drugiej strony - swiadcza potrzebna i
      pozyteczna usluge (abstrahuje od jakosci tej uslugi bo z tym bywa roznie).

      A ta aktywistka ktora uwaza ze wine za prostytucje ponosza mezczyzni niech
      edukuje kobiety by nie braly pieniedzy za seks (zarowno w prostytucji,
      sponsoringu jak i malzenstwie bo w Polsce duzo tez takich). Wowczas nie bedzie
      prostytucji tylko milosc. Z punktu widzenia faceta zanuzenie ptaka w jednej czy
      w stu dupach nie ma zadnego zwiazku z moralnoscia. Rowniez mozna postrzegac taki
      stosunek w inny sposob - gardze toba bo cie rzne i wbrew pozorom to tez moze byc
      satysfakcjonujace uczucie. To tylko wy kobiety mylicie seks partnerski z
      prostytucja lub cichodajstwem.

      Pozdrawiam wszystkie k. u. r. w. i. s. z. o. n. y. te biorace kase i te kupczace
      d. u. p. a. w malzenstwach i poza nimi. Faceci moze sie za wami ogladaja i moze
      z checia wam wsadza ale na szacunek to trzeba zasluzyc. Juz wy wiecie o czym ja
      mowie.
      • charybdis Interesujące badanie. 12.01.09, 21:32
        Znaczna ilość komentarzy na forum świadczy, że badanie naukowe tego zjawiska
        jest bardzo interesujące.
        Temat należy POGŁĘBIĆ. ;)
      • aistionnelle Re: To teraz z drugiej strony barykady ale za to 12.01.09, 21:56
        I to jest właśnie stan wiedzy naszego społeczeństwa w powyżej
        omawianej i jakże gorąco komentowanej kwestii, stan na który
        składają sie wulgaryzmy,stereotypy, podwójne standarty moralności,
        mierzenie własnej atrakcyjności ilością "zaliczonych" dziewic i nie-
        dziewic oraz wygłaszanie prawd objawionych o tym,że żona prędko się
        nudzi.I to nie tylko będąca "tą jedyną", ale i atrakcyjna, nie tylko
        zewnętrznie ale i wewnętrznie;-) cóż za analityczne
        podejście,pogratulować horyzontów myślowych.
        • nienadety_niesniety Re: To teraz z drugiej strony barykady ale za to 13.01.09, 12:05
          Nie wiem co maja uwarunkowania kulturowe bo do nich odnosil sie przede wszystkim
          moj post do stanu wiedzy spoleczenstwa... Mylisz zagadnienia.

          Kobiety i mezczyzni sa rozni stad co przystoi i uchodzi facetowi (inna rola
          biologiczna) to nie przystoi kobiecie (w naszej kulturze - nie zyjemy w Kalifornii).

          Ilosc zaliczonych dziewic jest bardzo dobrym sposobem na zmierzenie wlasnej
          atrakcyjnosci - kobiety bardzo krytycznie oceniaja mezczyzn z ktorymi ida do
          lozka i robia to z tymi ktorych uwazaja za najbardziej atrakcyjnych i
          obiecujacych (w naszym katolicko zplugawionym kraju szczegolnie dotyczy to
          dziewic). No moze ty sypiasz z ofiarami i lamagami ale wierz mi wiekszosc kobiet
          robi inaczej.

          Zona jak kazda kobieta po kilku latach sypiania z nia przestaje byc atrakcyjna
          seksualnie (chocby byla i seksbomba...) - to fakt empiryczny sprawdzony przeze
          mnie, moich kolegow i wielu facetow na przeroznych forach (ale zapewne ty wiesz
          lepiej bo jestes facetem z wieloletnim stazem malzenskim - jestes?).

          Moze trzymaj sie z daleka od oceniania moich horyzontow myslowych bo nie masz o
          nich zielonego pojecia a ocenianie czegos o czym sie niczego nie wie stawia
          oceniajacego w dosyc zalosnym polozeniu. Rozumiem ze informacje ktore
          przekazalem w swoim poscie kloca sie z twoim obrazem swiata ale to nie znaczy ze
          nie sa one prawdziwe - kiedys ludzie mysleli ze Ziemia jest plaska.
          • aistionnelle Re: To teraz z drugiej strony barykady ale za to 13.01.09, 19:23
            Otóż problem polega na tym, że zaprezentowany przez ciebie
            opis "uwarunkowań kulturowych" jak je
            określiłeś składa się właśnie ze wspomnianych przeze mnie
            stereotypów, podwójnych standartów oceny oraz inwektyw.Odnosi się
            zatem do wiedzy, postrzegania realiów,twojego punktu widzenia (nie
            zaś obiektywnego stanu rzeczy)jako osoby będącej tegoż społeczeństwa
            członkiem.Odmienność kobiet i mężczyzn, jakakolwiek- płciowa ,
            kulturowa czy emocjonalna w żadnym stopniu nie powoduje, że ich
            czyny można oceniać inaczej.Jeśli ktoś tak postępuje jest
            hipokrytą.I ma wąskie horyzonty myślowe,niestety.Wąskie, bo brak w
            nich refleksji,przewidywania skutków i umiejętności odwrócenia
            sytuacji.Fakt, że atrakcyjność kochanków maleje wraz ze stażem
            związku nie powoduje, że można bezkarnie, chwaląc się tym publicznie
            (cóż z tego że anonimowo)zdradzać i oszukiwać kobietę uznawaną ponoć
            za jedyną, atrakcyjną i pożądaną.Tkwi w tym wewnętrzna
            sprzeczność.Ciekawe jak zareagowałbyś na wieść o tym, że twoja żona
            również nieco znudzona twoją osobą( no chyba, że tylko kobiety stają
            się mniej atrakcyjne, mężczyźni zaś pozostają piękni i młodzi bez
            względu na wiek i staż małżeński:-)w wolnych chwilach spotyka się z
            innymi, młodszymi facetami?Byłbyś za?W kwestii atrakcyjności: jej
            miarą nie jest ani portfel, ani liczba "zaliczonych" dziewic ani też
            nie-dziewic;-)Atrakcyjny facet w ogóle nie opowiada o tym
            kogo "zaliczył" czy ile kosztowały przygotowania do tego faktu, ani
            też czy osoba ta była dziewicą czy nią nie była, nie określa też
            kobiet za pomocą słownictwa przez ciebie zaprezentowanego, a
            powszechnie uznawanego za obraźliwe.
            • nienadety_niesniety Re: To teraz z drugiej strony barykady ale za to 14.01.09, 02:22
              > Otóż problem polega na tym, że zaprezentowany przez ciebie
              > opis "uwarunkowań kulturowych" jak je określiłeś składa się
              > właśnie ze wspomnianych przeze mnie stereotypów, podwójnych
              > standartów oceny oraz inwektyw. Odnosi się zatem do wiedzy,
              > postrzegania realiów,twojego punktu widzenia (nie zaś obiektywnego > stanu
              rzeczy)jako osoby będącej tegoż społeczeństwa członkiem.

              -----> jedyny problem to ten ze nie wiesz o czym mowisz... Wiedze moja droga to
              ja nabywalem w szkole (zapewne w przeciwienstwie do ciebie) - na temat
              matematyki, fizyki, biologi itp. itd. Swoja wiedze uzupelnialem rowniez wlasnymi
              studiami (dokonywanym rownolegle ze studiami na panstwowej renomowanej uczelni).
              Moja wiedza na powyzsze tematy jest identyczna (no moze obszerniejsza) z wiedza
              moich amerykanskich, niemieckich lub rosyjskich kolegow z ktorymi wspolpracuje
              na codzien (znaczy ze Niemiec tez wie co to twierdzenie Pitagorasa)... Natomiast
              sterotypy, punkt widzenia, oceny zjawisk itd. to juz jest kwestia doswiadczen
              zyciowych i kultury w ktorej sie zyje - i moj punkt widzenia jest inny niz punkt
              widzenia amerykanina. Wynika to z tego ze amerykanin nigdy nie widzial sklepu z
              pustymi polkami (lub z samym octem na tych polkach), nie wie co to 'puscic sie z
              autobusem arabow' ani co sie dzialo gdy 'zajechal Mirafiori...' To sa wlasnie
              uwarunkowania kulturowe.

              > Odmienność kobiet i mężczyzn, jakakolwiek- płciowa ,
              > kulturowa czy emocjonalna w żadnym stopniu nie powoduje, że ich
              > czyny można oceniać inaczej.Jeśli ktoś tak postępuje jest
              > hipokrytą.I ma wąskie horyzonty myślowe,niestety.Wąskie, bo brak w
              > nich refleksji,przewidywania skutków i umiejętności odwrócenia
              > sytuacji.

              ----> Powiedz to sedziom i sedzinom ktorzy w sprawach kobiet - morderczyn wydaja
              wyroki mniej surowe niz w przypadku analogicznych spraw mezczyzn. To jest
              udowodniony fakt - poczytaj, pogoogluj i na pewno znajdziesz - bo nie sadze by
              twoja wiedza obejmowala informacje na temat takiego badania. Co wiecej - jestem
              pewien ze sama jestes hipokrytka i czyny popelniane przez mezczyzn oceniasz
              inaczej niz analogiczne popelniane przez kobiety - w Polsce najlepszym
              przykladem na to jest fakt ze jak kobieta bije faceta to wszyscy sa zaskoczeni
              tym iz facet odda... Jestem pewien ze uderzenie kobiety przez faceta uwazasz za
              nie do przyjecia (ja uwazam iz przemoc jest nie do przyjecia niezaleznie od plci
              - ale niekiedy nie ma wyjscia i trzeba sie bronic). Sama masz waskie horyzonty
              myslowe jezeli przypisujesz taka ulomnosc hipokrytom. Hipokryci to cwaniaki -
              jedno mowia, inne robia i zazwyczaj dobrze na tym wychodza - na pewno nie mozna
              im zarzucic ograniczenia umyslowego.


              > Fakt, że atrakcyjność kochanków maleje wraz ze stażem
              > związku nie powoduje, że można bezkarnie, chwaląc się tym
              > publicznie (cóż z tego że anonimowo)zdradzać i oszukiwać kobietę
              > uznawaną ponoć za jedyną, atrakcyjną i pożądaną. Tkwi w tym
              > wewnętrzna sprzeczność.

              ----> alez mozna po pierwsze to ja nie zdradzam swojej kobiety (nie wyrzucilem
              jej na bruk, zawsze moze liczyc na moje wsparcie, staram sie jej dogodzic jak
              tylko potrafie, jakby trzeba bylo i jesli mialoby to sens to pewnie bym za nia
              zginal...) - ja tylko od czasu do czasu ukluje inna panienke bo nie jestem
              kobieta i sie w tej panience nie zakocham. Po drugie - jak widzisz mozna - ilosc
              funkcjonujacych burdeli i cichodajek powinna dac ci do myslenia (po to one sa by
              bylo mozna). Nie widze tutaj zadnej sprzecznosci - po prostu kobieca wizja
              swiata rozni sie od meskiej wizji i tyle.


              > Ciekawe jak zareagowałbyś na wieść o tym, że twoja żona
              > również nieco znudzona twoją osobą( no chyba, że tylko kobiety
              > stają się mniej atrakcyjne, mężczyźni zaś pozostają piękni i
              > młodzi bez względu na wiek i staż małżeński:-)w wolnych chwilach
              > spotyka się z innymi, młodszymi facetami?Byłbyś za?

              -----> spotykac sie moze - ma na to moja zgode - byleby ograniczylo sie to do
              spotkan pozbawionych flirtu, seksu i tym podobnych uniesien. Jakby sie z jakims
              przespala to (poniewaz jest kobieta a kobiety maja klopot z rozdzieleniem spraw
              seksu od milosci) mysle ze sama by sie spakowala i pojechala w sina dal - znaczy
              sie jest swiadoma tego ze u mnie nie znajdzie wyrozumialosci i pokaze jej drzwi.
              Zapominasz kochanienka ze jestem bardzo atrakcyjnym facetem - zgodzilem sie na
              malzenstwo pod kilkoma warunkami nie wyrazonymi ale zrozumialymi dla obydwu
              stron. A musisz wiedziec ze gdy lata mijaja to atrakcyjny facet traci na swojej
              atrakcyjnosci o wiele mniej niz atrakcyjna kobieta - niedlugo cos juz o tym
              bedziesz wiedziec.


              > W kwestii atrakcyjności: jej miarą nie jest ani portfel, ani
              > liczba "zaliczonych" dziewic ani też nie-dziewic;-)Atrakcyjny
              > facet w ogóle nie opowiada o tym kogo "zaliczył" czy ile
              > kosztowały przygotowania do tego faktu, ani też czy osoba ta była > dziewicą
              czy nią nie była, nie określa też kobiet za pomocą
              > słownictwa przez ciebie zaprezentowanego, a powszechnie uznawanego > za obraźliwe.

              -----> I tu sie z toba zgodze aczkolwiek nie calkowicie. Rzeczywiscie miara
              atrakcyjnosci nie jest portfel ani liczba zaliczonych dziewczyn... tym bardziej
              uzywanie wulgarnego slownictwa. Portfel natomiast pomaga w dwojaki sposob - po
              pierwsze (wazniejsze) pozwala podbudowac pewnosc siebie, po drugie - na wiele
              kobiet jednak dziala jego magia w mniejszym lub wiekszym stopniu - ale
              atrakcyjny facet na temat swojego portfela nie musi sie nikomu opowiadac ani
              przesadnie szastac pieniedzmi - wystarczy mu je miec. Liczba zaliczonych
              dziewczyn - oczywiscie ze atrakcyjny facet nie bedzie chodzil i pytlowal o tym
              ile panienek zaliczyl (bo jest rowniez inteligentny) - ale jego atrakcyjnosc
              jednak rosnie gdy kobieta widzi i czuje ze jest on obyty z kobietami, nie ma
              zbednych zahamowan, nie wstydzi sie w obecnosci kobiety, potrafi sie
              przeciwstawic kobiecie bardzo atrakcyjnej itp. itd. Bystra kobieta zda sobie
              sprawe z tego iz z takimi cechami raczej ten mezczyzna sie nie urodzil i ze mial
              wczesniej do czynienia z niejedna kobieta - a gdy inne go wybraly to jednak musi
              byc dobry... Wulgaryzmy pozostawiam bez komentarza bo to chyba wiadomo.

              No a teraz jeszcze prosze zastanow sie wobec tej naszej calej wymiany zdan - czy
              ja tu z toba dyskutuje po to by byc dla ciebie i innych wspolforumowiczek
              atrakcyjnym facetem czy po to by wymienic poglady i informacje? Bo atrakcyjnosc
              to nie cecha immanentna danej osoby tylko to jak ja postrzegaja inni - poniewaz
              tutaj jestem anonimowy i nie zalezy mi na tym by byc atrakcyjnym to nie
              odstawiam tej calej szopki zwiazanej z prezentowaniem sie jako atrakcyjny
              mezczyzna. Co prawda niektore moje cechy takie jak np. wyksztalcenie, erudycja,
              znajomosc wielu jezykow, obycie w swiecie, cechy fizyczne, stan majatkowy i tak
              dalej sa nadal moimi cechami i stanowia o mojej atrakcyjnosci - jednak tutaj nie
              musze sie maskowac z niepopularnymi pogladami i potepianymi spolecznie
              zachowaniami... Za to sadze ze ty zapewne rowniez nie malujesz twarzy, nie
              zakladasz tipsow, nie zaklejasz korektorem syfa i nie ubierasz swoich
              najbardziej seksownych ciuszkow przed napisaniem posta, nieprawdaz? Bo chyba nie
              chodzi nam o znalezienie atrakcyjnego partnera na forum?
              • ocholeragch Re: To teraz z drugiej strony barykady ale za to 14.01.09, 20:44
                Ciekawi mnie zatem jakim cudem te panienki, z którymi sypiasz jednorazowo, nie
                obdarzają cię z miejsca dozgonną miłością? One też są kobietami, więc też nie
                potrafią odróżnić seksu od miłości... A ty jesteś przecież taaaki atrakcyjny...
                • nienadety_niesniety Szczerze mowiac 15.01.09, 01:23
                  zupelnie mnie to nie interesuje... To ich problem - ja robie swoje, wychodze i
                  znikam w sina dal. Moze spytaj je.
                  • eit_hel Re: Szczerze mowiac 28.01.09, 01:40
                    Przy kolejnym numerku zapytaj taką usługodawczynię czy jest jednak możliwe, że
                    kobiety uprawiają seks dla seksu bez zakochiwania się, czy to tylko Twoja żona
                    jest tak wyjątkową kobietą :)
                  • bogdanekbodi Re: Szczerze mowiac 06.02.09, 19:30
                    nienadety_niesniety napisał:

                    > zupelnie mnie to nie interesuje... To ich problem - ja robie
                    swoje, wychodze i
                    > znikam w sina dal. Moze spytaj je.

                    A no wlasnie! Mowa o "dajacych", moze one zabiora glos?? Na pewno
                    tez czytaja. Ciekaw jestem zdania dziewczynm ktore maja
                    doswiadczenie w spotkaniach umowionych i jasno okreslonych.
                    Bodi

              • aistionnelle Re: To teraz z drugiej strony barykady ale za to 14.01.09, 21:10
                Niestety, drogi rozmówco dyskutować można jedynie z osobą
                posługującą się argumentami nie zaś bełkotem .A ty nie dość, że
                bełkoczesz (nie mam na myśli wady wymowy, bynajmniej)to obrażasz
                przedmówców, upajasz się własnym słowotokiem pozbawionym
                konsekwencji myślowej i ładu.W powyższym poście podałeś kilka bardzo
                trafnych definicji samego siebie,nie do końca tego faktu będąc
                świadom jak np określenie hipokryty:cyt "hipokryci to cwaniaki
                zazwyczaj co innego mówią i co inne robią i dobrze na tym wychodzą -
                na pewno nie można im zarzucić ograniczenia umysłowego "oto właśnie
                najtrafniejsza autodefinicja.Ograniczenie umysłowe jednak to trochę
                coś innego niż ciasne horyzonty myślowe.Zastosowałeś też kilka
                znanych powszechnie mechanizmów psychologicznych takich jak
                projekcja (niestety, nie filmu w kinie).
                Zakres i głębokość twego wykształcenia nie tylko jak widzimy
                uniemożliwiają autorefleksję, ale też powodują, że nie rozumiesz
                nie tylko pojęcia "horyzonty myślowe" ale także słowa "zdrada" nie
                bardzo też przyjmujesz do wiadomości użyty w wypowiedzi przedmówcy
                cudzysłów.Ty masz po prostu swoje własne definicje tych
                pojęć,jedynie słuszne, bo sprawdzone "empirycznie" w trakcie
                bełkotliwych przechwalanek z tobie podobnymi kolesiami w gatunku
                erotoman-gawędziarz.Znasz powiedzenie o Kalim i krowie? Dla
                przypomnienia: jak ktoś Kalemu ukraść krowa itd...Zdradzić żonę
                fajnie jest, ale jak żona zdradzi ojjjjj nie wolno...no bo w ogóle
                to co robisz to nie jest zdrada tylko "ukłucie panienki".Dobre, nie
                ma co.Bawimy się nazwami/budujemy własne definicje, a jakże -wolno
                nam .Nie zapominajmy jednakże,że w każdym języku i systemie myślowym
                jest parę pojęć sensu stricte(wykształceni na renomowanych
                uczelniach wiedzą co to znaczy bez słownika )jednoznacznych.Bez
                przyjęcia konsensusu w tej kwestti nie można sę sprawnie
                komunikować .Zdrada się do takich pojęć zalicza.Upraszczasz też to
                co rozumie się przez atrakcyjność,którą we własnym wydaniu jesteś
                taki przejęty. Niestety, a może stety jak mawiała moja
                babcia,niezwykle piękna i inteligentna kobieta: "pięknym się jest,
                a nie bywa" -o atrakcyjności można powiedzieć to samo.Ona właśnie
                jest immanentna, a nie postrzegalna.Nie można postrzegać czegoś w
                drugiej osobie czego osoba ta nie ma. Choć cechy te mogą być
                stopniowalne i mieć różny zakres znaczeniowy. I niestety żadnego
                zastosowania nie mają tu ubrania, makijaż, sytuacyjne czy doraźne
                upiększanie etc.To jest całokształt osoby, wypowiedzi na forum
                także.Sposób myślenia też. Ale ty się nadal będziesz uważał za
                atrakcyjnego mimo opinii innych, gdyż dialog z samym sobą i
                ekspresja na forum pod hasłem "jaki jestem wspaniały i nieomylny" w
                zupełności ci wystarczą. Podobnie jak przekonanie o wyjątkowych
                walorach intelektualnych.Generalnie wyrazy współczucia w związku z
                brakiem możliwości dokonania adekwatnej samooceny.PS. Tylko nie pisz
                proszę w następnym poście, że to ja nie rozumiem, ja nie chodziłam
                do szkoły, ja nie wiem o co chodzi etc ...to nie piaskownica, w
                której mały Jaś na każdy zarzut czy pretensje kolegi mówi do mamy
                "to nie ja, to on "!a na stwierdzenie faktu "Jasiu jesteś głupi"
                odpowiada "sama jesteś głupia" .Przedszkolaki i nie tylko :-)
                nazywają to sypaniem piaskiem po oczach, gdyż nie potrafią jeszcze
                argumentować.
                • nienadety_niesniety Bezpodstawnie zarzucasz mi to co robisz sama 15.01.09, 01:19
                  czyli belkoczesz - w dodatku nie na temat - to samo odnosi sie do obrazania
                  przedmowcy. Jak juz kilkukrotnie podczas swoich wypowiedzi zwracalem ci na to
                  uwage - tematem tej dyskusji nie jestem ja - twoja opinia o mnie (wyssana z
                  palca) powiewa mi i wszystkim uczestnikom forum. Erystyka wyroznia taka
                  strategie - argumentum ad personam - opanowalas ja dosyc dobrze ale jak sie ma
                  problemy z odnoszeniem sie do tematu to niewiele wiecej pozostaje.

                  W dodatku nadal zachowujesz sie jak prostaczka i glupol ktory wypowiada sie na
                  tematy na ktore nie ma pojecia - przykro mi ale tak nie da sie dyskutowac.
                  Jestes takim forumowym lysolem - masz w glowie jakies glupkowate przekonania i
                  sobie wyobrazasz ze caly swiat powinien sie do ciebie dostosowac. Musialbym sie
                  polozyc na podloge by zejsc do twojego poziomu a ze cale zycie nosze glowe
                  wysoko to nie widze powodu dla ktorego mialbym ja pochylac dostosowujac sie do
                  ciebie.

                  Jeszcze pare pytan do twoich 'przemyslen' - skad ty mozesz wiedziec czego ja
                  jestem a czego nie jestem swiadom? Jestes telepatka czy co? Wczesniej juz cie
                  pytalem bo wyrazalas podobna opinie wzieta z sufitu - jestes facetem z
                  kilkuletnim malzenskim stazem?

                  Gdzie sie nauczylas o projekcji? Na kursach wieczorowych w WUMLu? Czy moze
                  kolektywnie piszecie te posty z kolezankami z grupy odrzuconych wiecznych dziewic?

                  Co ty wiesz o moim wyksztalceniu - geniuszu, nie odrozniajacy wiedzy od
                  uwarunkowan kulturowych? Masz jeszcze jakies pseudoargumenty podsluchane z
                  rozmow wszy za twoim uchem?

                  Twoja babcie g... wiedziala i tobie to przekazala z genami skoro uwazasz ze
                  atrakcyjnym sie jest a nie bywa... Zreszta wiekszosc takich powiedzonek ma z
                  rzeczywistoscia nie za wiele wspolnego. Wg ciebie ktos moze byc atrakcyjny a wg
                  twojej kolezanki nie - czyli jest czy nie jest immanentnie atrakcyjny?

                  Stwierdzeniem ze nie mozna postrzegac czegos czego nie ma po prostu sie
                  blaznisz. Blaznisz sie, rozumiesz? A to wynika z tego ze g... o swiecie,
                  czlowieku, psychologii i postrzeganiu otoczenia wiesz... G.o.w.n.o. Dam ci tylko
                  jeden przyklad - dziesiatki tysiecy o ile nie setki tysiecy Niemek postrzegaly
                  Hitlera jako czlowieka prawego, bohatera, kochaly go. Wg. ciebie Hitler
                  rzeczywiscie mial takie cechy?

                  Co do adekwatnej samooceny - na szczescie otrzymuje wystarczajaco duzo wzmocnien
                  pozytywnych z otoczenia czy to bezposredniego czy tez dalszego by moc swoja
                  samoocene zweryfikowac. Chyba ze ty wiesz lepiej bo pewnie siedzisz mi za uchem
                  i obserwujesz moje zycie.

                  I na koniec - rzeczywiscie to nie piaskownica wiec zastosuj sie do swojej porady
                  i nie pisz juz o mnie - o moich horyzontach myslowych, atrakcyjnosci, itp. itd.
                  Zajmij sie argumentami bo jak dotad to zadnego jeszcze nie udalo ci sie ani
                  sformulowac ani obalic. Jak nie - to zmykaj do tego swojego wypelnionego
                  piaskiem habitatu - tam znajdziesz interlokutorow z ktorymi bedziesz mogla
                  prowadzic ozywiona 'dyskusje' w twoim stylu.
                  • aistionnelle Piaskownica jest bardzo przyjemnym miejscem 15.01.09, 12:24
                    pod warunkiem,że potrafimy ją mentalnie opuścić.Ty nie
                    potrafisz.Zamiast dyskutować, popisujesz się i obrażasz innych
                    uważając, że poprzez wulgaryzmy, prymitywne określenia rozmówcy i
                    komentowanie przypisywanych mu faktów cokolwiek osiągniesz.Ja się
                    odnoszę wyłącznie do tego co sam napisałeś o sobie i swoich
                    zachowaniach.Ty -niestety nie.Forum jest po to by komentować
                    poglądy, sposób rozumienia czy argumentowania, a nie
                    osoby.Komentować, a nie za pomocą kilku wulgaryzmów "obalać ".Moje
                    komentarze dotyczące twoich wypowiedzi były wywołane chęcią
                    ustosunkowania się do pewnej typowej postawy jaką wykazują mężczyźni
                    wobec prostytucji .Kilka osób poza mną również zaprezentowało tutaj
                    jak twój sposób myślenia (a nie ty )jest odbierany.Ponieważ jednak
                    jak przypuszczam są kobietami w twoim przekonaniu nie mogą i nie
                    powinny dyskutować z takim mądrym i wykształconym mężczyzną za
                    jakiego się uważasz.Oj, znamy takich panów, znamy... Nie dość, że
                    prymitywny i kreujący się na atrakcyjnego to jeszcze
                    mizogin.Przykre, bo takie poglądy wynikają zazwyczaj nie tylko ze
                    złych doświadczeń z płcią przeciwną, ale też głębokiej dla niej
                    pogardy i niezrozumienia.Natomiast niewiele wspólnego mają z
                    wiekiem, płcią, poziomem czy rodzajem wykształcenia.
                    • nienadety_niesniety To w niej siedz... 15.01.09, 19:45
                      a ja obiecuje ze w zamian nie bede ci juz 'przypisywal faktow'.

                      Jak chce poczytac jakies absurdalne kawalki to wole Dilberta od ciebie.
          • elisabeth.vogel nienadety_niesniety 14.01.09, 00:31
            ależ dałeś nam cudowny dowod jaki masz horyzonty myślowe w postaci
            swego postu, więc dlaczego piszesz, że my nic o tym nie wiemy>? no
            nie pogrąąążąj się już :)
            jesli Ty sam nie widzisz, że Twoje horyzonty myślowe są nieco, o jej
            ledwo coś tam widzę - jakby zawężone.... to oto właśnie dajesz nam
            kolejny dowó , że takie łaśnie są : ZAWĘŻONE!!!
            widzisz, dobrze, ześ taki atrakcyjny, bo inaczej niczego byszigzaur
            zaliczył, a tak to chociaż masz te swoje kurewki :) Pozdrawiam
            kolege, hehe..
            nienadety_niesniety napisał:

            > Nie wiem co maja uwarunkowania kulturowe bo do nich odnosil sie
            przede wszystki
            > m
            > moj post do stanu wiedzy spoleczenstwa... Mylisz zagadnienia.
            >
            > Kobiety i mezczyzni sa rozni stad co przystoi i uchodzi facetowi
            (inna rola
            > biologiczna) to nie przystoi kobiecie (w naszej kulturze - nie
            zyjemy w Kalifor
            > nii).
            >
            > Ilosc zaliczonych dziewic jest bardzo dobrym sposobem na
            zmierzenie wlasnej
            > atrakcyjnosci - kobiety bardzo krytycznie oceniaja mezczyzn z
            ktorymi ida do
            > lozka i robia to z tymi ktorych uwazaja za najbardziej
            atrakcyjnych i
            > obiecujacych (w naszym katolicko zplugawionym kraju szczegolnie
            dotyczy to
            > dziewic). No moze ty sypiasz z ofiarami i lamagami ale wierz mi
            wiekszosc kobie
            > t
            > robi inaczej.
            >
            > Zona jak kazda kobieta po kilku latach sypiania z nia przestaje
            byc atrakcyjna
            > seksualnie (chocby byla i seksbomba...) - to fakt empiryczny
            sprawdzony przeze
            > mnie, moich kolegow i wielu facetow na przeroznych forach (ale
            zapewne ty wiesz
            > lepiej bo jestes facetem z wieloletnim stazem malzenskim -
            jestes?).
            >
            > Moze trzymaj sie z daleka od oceniania moich horyzontow myslowych
            bo nie masz o
            > nich zielonego pojecia a ocenianie czegos o czym sie niczego nie
            wie stawia
            > oceniajacego w dosyc zalosnym polozeniu. Rozumiem ze informacje
            ktore
            > przekazalem w swoim poscie kloca sie z twoim obrazem swiata ale to
            nie znaczy z
            > e
            > nie sa one prawdziwe - kiedys ludzie mysleli ze Ziemia jest plaska.
            • nienadety_niesniety Re: nienadety_niesniety 14.01.09, 02:52
              Nie oceniaj innych swoja miara - moze twoje horyzonty myslowe da sie zawrzec w
              paru postach - moich nie. Poza tym nawet ten drobny fragmencik okazuje sie dla
              ciebie i tobie podobnym akwenem zbyt obszernym i nieogranionym - wy plywacie po
              sadzawce wyznaczonej przez ksiedza i mamusie - gdzie wam do horyzontow czy
              swobodnego myslenia.

              > widzisz, dobrze, ześ taki atrakcyjny, bo inaczej niczego byszigzaur
              > zaliczył, a tak to chociaż masz te swoje kurewki :)

              ----> tutaj to nawet pokazalas ze tak ten twoj horyzont sie zawezil ze juz
              zapomnialas z kim dyskutujesz, prawda? no tak - jeden zwoj mozgowy (ten o jeden
              wiecej niz u kury*) zostal przeladowany informacja.



              * jak glosi popularna przypowiesc kobieta rozni sie od kury jednym zwojem
              mozgowym - po co kobiecie dodatkowy zwoj mozgowy moge zdradzic w nastepnym
              poscie jesli ktos wyrazi zainteresowanie wejsciem w posiadanie takiej wiedzy
      • rtd5rtd dobry post! pozdrawiam 12.01.09, 23:23
        hehe.
      • orellanina Re: To teraz z drugiej strony barykady ale za to 12.01.09, 23:34
        to, co napisales jest zalosne. to o zaliczeniu 15 dziewic. i to, ze
        zeszlajany wracasz do domowego ogniska.
        swojej zony nie szanujesz. pewnie na szacunek nie zasluguje i twoja
        matka - a w kazdym razie szacunku cie nie nauczyla. straszne. ale
        moze tez dorabiala. masz pewnosc, kto jest twoim ojcem?
        dlaczego tak ostro? bo chelpisz sie korzystaniem z demoralizacji w
        swiecie polskich pan.
        • zigzaur Re: To teraz z drugiej strony barykady ale za to 13.01.09, 11:44
          Nie ma powodu twierdzić, że współczesne kobiety są bardziej "zdemoralizowane"
          niż przed 10, 50, 100, 150 czy 200 laty.
          • elisabeth.vogel zigzaur 14.01.09, 00:18
            a skąd pomysł na to, że nie ma powodu, skoro nic nie wskazuje by
            było inaczej? to jak wyglądało życie sexualne kobiet 200 lat temu
            wynika z różnic kulturowych, a moralność cokolwiek jeszcze wtedy
            znaczyła. różnice nie są już nawet pokoleniowe. dziewczyny, 3, 4
            lata młodsze ode mnie (mam w tym wieku siostre) pojmują moralność o
            180 stopni inaczej niż moi rówieśnicy, jesli w ogole wiedza co to
            jest. ale Ty tego nie zauwazysz, bo skoro sam sponsorujesz - jak
            wyniuka z powyzszych wpisow- to moralność, zresztą po co zaraz
            moralność... przyzwoitość u Ciebie szwankuje.

            zigzaur napisał:

            > Nie ma powodu twierdzić, że współczesne kobiety są
            bardziej "zdemoralizowane"
            > niż przed 10, 50, 100, 150 czy 200 laty.
        • nienadety_niesniety Re: To teraz z drugiej strony barykady ale za to 13.01.09, 12:21
          Raczej to co ty piszesz jest zalosne.

          Dlaczego uwazasz ze zaliczenie pietnastu dziewic jest niby zalosne? I ja i one
          bylismy doroslymi ludzmi, ktorzy chcieli sie ze soba kochac - co jest w tym
          zalosnego? Byly to wspaniale akty milosci ktore i ja i one wspominamy bardzo
          milo - mozesz mi wytlumaczyc co jest zalosnego w tym ze ludzie sa soba
          zafascynowani i chca sie podzielic tym co maja najwspanialsze - soba? Bardzo
          chcialbym zrozumiec dlaczego ktos uwaza ze zblizenie pomiedzy dwojka ludzi moze
          byc zalosne? Moze ty masz takie doswiadczenia? Moze zle wybieralas?

          Swoja zone szanuje i chce z nia byc tak dlugo jak nam obydwojgu bedzie to
          odpowiadalo - robie to co robie dyskretnie wlasnie po to by nasze zycie
          seksualne nie zeszlo na psy (ale co ty o tym mozesz wiedziec?)

          Dziekuje za wstawke o mojej matce - nie musze tego komentowac bo wystawilas
          swiadectwo sama sobie.

          Niczym sie nie chelpie - pisze jak to wyglada z drugiej strony wiec powinnas byc
          zadowolona ze ktos chce dodac informacje bo dzieki temu mozna lepiej zrozumiec
          zjawisko. Faceci sa stworzeni do tego by rozsiewac swoje nasienie - miej o to
          pretensje do natury lub boga (jesli jestes balwochwalczynia).
          • orellanina Re: To teraz z drugiej strony barykady ale za to 13.01.09, 23:57
            pozostaje przy tym, co napisalam.
            po prostu brzydze sie takimi mezczyznami jak ty.
            w zwiazku z tym, rzeczywiscie nie moge wiele wiedziec o tym, czego
            tobie przyszlo sie nauczyc. ale z drugiej strony ty nie masz tego co
            jest mi dane, w zwiazku z moim podejsciem do tej sfery zycia.
            • nienadety_niesniety Re: To teraz z drugiej strony barykady ale za to 14.01.09, 02:41
              Rozumiem - zatem potwierdzasz iz jestes chamska prostaczka ktora wtraca sie w
              dyskusje na jakis temat i zamiast dyskutowac o temacie uzewnetrznia sie na temat
              interlokutorow? Gratuluje - ale musze stwierdzic iz w takim przypadku twoje
              zdanie nie bardzo mnie interesuje.

              Rozumiem rowniez ze brzydzisz sie seksem i uprawialas go tylko z mezem, tylko
              pod koldra i tylko w celach prokreacyjnych... Jesli tak to zgadzam sie - na
              szczescie nie mam tego co jest ci 'dane' w zwiazku z twoim podejsciem do tej
              sfery zycia. I bardzo sie z tego ciesze. Natomiast ty i tobie podobne
              wywieszacie z zawisci i zazdrosci jezory patrzac na takich jak moja zona i ja.
              • eit_hel Re: To teraz z drugiej strony barykady ale za to 28.01.09, 01:56
                Gdybyś w życiu pozainternetowym równie odważnie wygłaszał swoje poglądy i
                chwalił się swoimi poczynaniami to zapewne nie byłoby "Twojej żony i Ciebie".
              • bogdanekbodi Re: To teraz z drugiej strony barykady ale za to 06.02.09, 19:12
                nie przejmuj sie, choc widze, ze masz swoje zdanie i wiesz dlaczego
                je masz:)
                To pisza w wiekszosci nietrakcyjne (zeby nie powiedziec zgorzkniale
                i niezbyt ladne) kobiety. Tak to juz jest, ze zamiast przyznac sie
                do prawdy, lepiej ciemno byle glosniej drzec sie.. najgorsze w tym,
                ze w glebi doskonale (sadze, ze w wiekszosci odpowiedzi) wiedza, ze
                nie maja racji... i tak, jak napisales, zwyczajnie ZAZDROSZCZA;
                udanego pozycia, atrakcyjnosci, radosci, usmiechu... zycia.
                Oczywiscie nie mozna generalizowac, ale zasada jest widoczna -
                brzydkie zawsze zazdroscily ladnym, od przedszkola po studia, a i
                teraz na prywatkach nawet mozna zauwazyc, ze te mniej ladne
                dziewczyny cos szepcza na moja zone (zaznacze z radoscia, ze jest
                ladna, szczupla, wysoka brunetka ze slicznym usmiechem, ktorego sie
                nie musi wstydzic:).
                z tymi dziewicami przesadziles, ale skoro masz takie doswiadczenie,
                Twoja sprawa. Wiekszosc facetow w glebi bedzie Ci zazdroscic, ale
                tego nie napisze!!! Uwazam, ze szczerze i odwaznie sie odezwales i
                szacunek za to. Co do tresci merytorycznej, masz w 80% racje.
                pozdrawiam,
                Bodi (Wawa)
                p.s. a sponsor
              • bogdanekbodi Re: To teraz z drugiej strony barykady ale za to 06.02.09, 19:13
                nie przejmuj sie, choc widze, ze masz swoje zdanie i wiesz dlaczego
                je masz:)
                To pisza w wiekszosci nietrakcyjne (zeby nie powiedziec zgorzkniale
                i niezbyt ladne) kobiety. Tak to juz jest, ze zamiast przyznac sie
                do prawdy, lepiej ciemno byle glosniej drzec sie.. najgorsze w tym,
                ze w glebi doskonale (sadze, ze w wiekszosci odpowiedzi) wiedza, ze
                nie maja racji... i tak, jak napisales, zwyczajnie ZAZDROSZCZA;
                udanego pozycia, atrakcyjnosci, radosci, usmiechu... zycia.
                Oczywiscie nie mozna generalizowac, ale zasada jest widoczna -
                brzydkie zawsze zazdroscily ladnym, od przedszkola po studia, a i
                teraz na prywatkach nawet mozna zauwazyc, ze te mniej ladne
                dziewczyny cos szepcza na moja zone (zaznacze z radoscia, ze jest
                ladna, szczupla, wysoka brunetka ze slicznym usmiechem, ktorego sie
                nie musi wstydzic:).
                z tymi dziewicami przesadziles, ale skoro masz takie doswiadczenie,
                Twoja sprawa. Wiekszosc facetow w glebi bedzie Ci zazdroscic, ale
                tego nie napisze!!! Uwazam, ze szczerze i odwaznie sie odezwales i
                szacunek za to. Co do tresci merytorycznej, masz w 80% racje.
                pozdrawiam,
                Bodi (Wawa)

              • bogdanekbodi Re: To teraz z drugiej strony barykady ale za to 06.02.09, 19:14
                nie przejmuj sie, choc widze, ze masz swoje zdanie i wiesz dlaczego je masz:)
                To pisza w wiekszosci nietrakcyjne (zeby nie powiedziec zgorzkniale i niezbyt ladne) kobiety. Tak to juz jest, ze zamiast przyznac sie do prawdy, lepiej ciemno byle glosniej drzec sie.. najgorsze w tym, ze w glebi doskonale (sadze, ze w wiekszosci odpowiedzi) wiedza, ze nie maja racji... i tak, jak napisales, zwyczajnie ZAZDROSZCZA;
                udanego pozycia, atrakcyjnosci, radosci, usmiechu... zycia.
                Oczywiscie nie mozna generalizowac, ale zasada jest widoczna - brzydkie zawsze zazdroscily ladnym, od przedszkola po studia, a i teraz na prywatkach nawet mozna zauwazyc, ze te mniej ladne dziewczyny cos szepcza na moja zone (zaznacze z radoscia, ze jest ladna, szczupla, wysoka brunetka ze slicznym usmiechem, ktorego sie nie musi wstydzic:).
                z tymi dziewicami przesadziles, ale skoro masz takie doswiadczenie, Twoja sprawa. Wiekszosc facetow w glebi bedzie Ci zazdroscic, ale tego nie napisze!!! Uwazam, ze szczerze i odwaznie sie odezwales i szacunek za to. Co do tresci merytorycznej, masz w 80% racje.
                pozdrawiam,
                Bodi (Wawa)
            • bogdanekbodi Re: To teraz z drugiej strony barykady ale za to 06.02.09, 19:28
              orellanina napisała:

              > pozostaje przy tym, co napisalam.
              > po prostu brzydze sie takimi mezczyznami jak ty.
              > w zwiazku z tym, rzeczywiscie nie moge wiele wiedziec o tym, czego
              > tobie przyszlo sie nauczyc. ale z drugiej strony ty nie masz tego
              co
              > jest mi dane, w zwiazku z moim podejsciem do tej sfery zycia.

              a jakimi sie nie brzydzisz? swoim, ja wiem, ale konkretnie - jakimi?
              opisz cechy porzadane. ciekaw jestem, jak bardzo wiimaginowany masz
              obraz obludy...

          • iahla Re: To teraz z drugiej strony barykady ale za to 08.02.09, 18:31
            Oj, chwila moment. Nie w tym rzecz! Straszne jest to, w jaki sposób to nazwałeś.
            "Zaliczenie 15 dziewic"? To sprowadzenie kobiety do poziomu przedmiotu, szmaty,
            trofeum łowieckiego. Seks sam w sobie nie jest niczym żałosnym. Chociaż w tym
            przypadku ogarniają mnie wątpliwości - co sądzić o człowieku, który w jednej
            wypowiedzi określa stosunki jako "wspaniałe akty miłości" a równocześnie
            "zaliczenie 15 dziewic"? Czy tylko ja widzę tu sprzeczność?
      • miya_z przedmowca przechodzi ze smiesznego w zalosne 13.01.09, 04:00
        O jezusicku. Tyle durnot w jednym poscie! I jak tu sobie odmowic komentarza? No coz, pojedziemy po kolei.

        > Korzystam, tak, tak... Co prawda nie ze 'sponsorowek' tylko z dziewczatek ktore
        > oglaszaja sie ze chodzi im tylko o 'sponsorowane' spotkanie.
        OK, moze tematyka nie jest mi dostatecznie bliska, ale... w czym tkwi roznica?

        > Jest to najprostsza
        > i najtansza metoda na zaliczenie kolejnej dupy (bo tylko na takie miano
        > zasluguja te 'spryciule').
        Dupy? One sie dupa/genitaliami nie kieruja, tylko mozgiem (w koncu z zalozenia kasa potrzebna jest im na wyksztalcenie). To Ty tutaj, kochany, myslisz wacusiem. Przyganial kociol garnkowi...

        > Uwazam ze jest to swietna ofera bo moglbym pojsc na dyskoteke, do baru lub nawet
        > do biblioteki i poznac taka mloda. Mam 35 lat i jestem dosyc atrakcyjny, mam
        > rowniez bardzo atrakcyjna zone a przed poznaniem zony z nie jednego pieca chleb
        > jadlem - aby uswiadomic iz bylem dosyc atrakcyjny
        To jestes czy byles? Zreszta, cala ta sytuacja jest ostro naciagana. Mezczyzna atrakcyjny, 'sprawny', i posiadajacy choc odrobine kultury powinien byc w stanie znalezc osoby chetne do niezobowiazujacych kontaktow seksualnych bez koniecznosci wynagradzania ich finansowo, czyz nie? ;)

        > napomkne ze zaliczylem okolo 15 dziewic - dokladnej liczby
        > 'nie-dziewic' nie pamietam. Potem poznalem ta jedyna z ktora teraz jestem
        Co ma dziewictwo do rzeczy w roku panskim 2009? I jak ty niby rozrozniales dziewice od nie-dziewic? Kochany - ach, nieswojo mi pouczac tak doswiadczonego konesera - biologia sie klania! Zapamietaj, ze blona dziewicza wystepuje w najrozniejszych formach - od naturalnego jej braku po taka co rozciaga sie badz zrasta wielokrotnie - nie mowiac juz o roznistych ksztaltach i rozmiarach. Poza tym, istnieje wiele czynnosci niezwiazanych z seksem (od jazdy konnej po wkladanie tamponu) ktore moga naruszyc blone i tak samo wiele form kontaktow seksualnych nie naruszajacych owej blony w zaden sposob. Jak rowniez znane wiekszosci kobiet i mniejszosci Don Juanow zjawisko 'bledu pomiaru' ;).
        Tak wiec - nie ufaj tak gorliwie swoim obserwacjom. Zakladajac, ze takowymi sie kierowales. Bo nie powiesz chyba, ze wierzyles tym dziewczynom na slowo?
        A jesli chodzi o magiczna liczbe x>=15 (zakladajac ze jest ona w ogole prawdziwa) - nie umywasz sie nawet do Annabel Chong, ktora w 10 godzin zaliczyla 251 facetow. Ta pani miala wiecej partnerow seksualnych w niecale pol doby niz ty, biedaku, bedziesz mial przez cale zycie. I byla wtedy w trakcie studiow, nie po! ;)

        > Gdy mezczyzna ma doswiadczenie z
        > wieksza iloscia kobiet to wie ze zdecydowana ich wiekszosc jest zmanierowana i
        > tak naprawde i tak nie nadaje sie do niczego innego jak jednokrotnego
        > przelecenia. Skoro mozna to zrobic za cene dobrego obiadu w restauracji to czem
        Zdecydowana wiekszosc kobiet? Jakies badania statystyczne robiles? Poza tym, jakby nie bylo, jedynym elementem wspolnym twoich zlych doswiadczen jestes ty ;) Coz, jesli tylko 'tak' zachowujace sie kobiety jestes w stanie przyciagnac, najwyrazniej twoim jedynym plusem jest mozliwosc wyciagniecia z ciebie latwej kasy.

        > A ta aktywistka ktora uwaza ze wine za prostytucje ponosza mezczyzni niech
        > edukuje kobiety by nie braly pieniedzy za seks (zarowno w prostytucji,
        > sponsoringu jak i malzenstwie bo w Polsce duzo tez takich). Wowczas nie bedzie
        > prostytucji tylko milosc.
        Za madry to ty nie jestes. Przeciwstaw sobie mozliwe motywacje prostytuujacych sie (nedza, glod, rodzina na utrzymaniu) i 'klientow' (zew waclawa). Czyja potrzeba jest nie do wyeliminowania? Osoby zmuszone przez zycie do szukania najobrzydliwszej nawet pracy zawsze sie znajda. A jaka to bedzie praca, zalezy tylko i wylacznie od 'proponujacych'. Ergo - to 'klienci' nakrecaja ten burdel. To powinno byc oczywiste dla najwiekszego nawet kretyna.
        A tak poza tym, skad zalozenie, ze tylko kobiety paraja sie takim fachem?

        >Z punktu widzenia faceta zanuzenie ptaka w jednej czy
        'Zanurzenie' piszemy przez erzet.
        > w stu dupach nie ma zadnego zwiazku z moralnoscia.
        Ale jak kobitka sobie pouzywa, to juz jest be? Dlaczego? Prosze, popisz sie meska logika :D

        > Pozdrawiam wszystkie k. u. r. w. i. s. z. o. n. y. te biorace kase i te kupczac
        > e
        > d. u. p. a. w malzenstwach i poza nimi. Faceci moze sie za wami ogladaja i moze
        > z checia wam wsadza ale na szacunek to trzeba zasluzyc. Juz wy wiecie o czym ja
        > mowie.
        No to faktycznie zenska polowa spoleczenstwa ma o co walczyc... Myslisz, ze ktokolwiek przejmie sie szacunkiem byle zadufanego w sobie szmaciarza?

        Wmawiaj dalej sobie i innym te swoje szowinistyczne rzygowiny, nie mam nawet sily litowac sie nad twoim idiotyzmem. Jezeli - nie daj Boze - kiedys sie rozmnozysz, wyobraz wtedy sobie, jak twoje dziecie wyjezdza za granice do (w zamierzeniu 'normalnej') pracy, i w obcym kraju dzieki milemu 'posrednikowi' laduje w burdelu. Albo jak w ojczystym kraju jego miejsce pracy zajmuje najnowsza 'zdobycz' szefuncia, co zmusza je do wystawania na ulicy, by miec jak utrzymac chore dziecko. Moze zmadrzejesz.
        • lukassuss Re: przedmowca przechodzi ze smiesznego w zalosne 13.01.09, 10:08
          Po wielu wypowiedziach powyżej widać że prostytucja jest w polsce oceniana
          raczej pozytywnie a w fakcie zarabiania tyłkiem na swoje potrzeby wielu nie
          widzi nic dziwnego...

          W sumie to co robią to ich sprawa - tylko dlaczego burzą się kiedy ktoś nazywa
          sprawę po imieniu - są dziwkami. Po prostu. Zarabiają tyłkiem. Czy to pieniądze,
          czy prezenty - to nadal dziwka.

          Współczuć należy facetom, którzy potem spotkają takie "kobiety" i np. sie z nimi
          ożenią... Błeee. Niezbyt fajnie dowiedzieć się że twoja żona była kiedyś dziwką
          i zaliczyło ją ze 100 facetów. No ale przecież ona nic złego nie robiła w sumie.
          Tylko osobie radziła jak mogła w życiu, prawda?...
        • nienadety_niesniety Piszesz oczywiscie o sobie? 13.01.09, 13:14
          Na pewno w moim poscie mniej durnot (jestem pewien ze zadnej) niz w twoim.

          > > Korzystam, tak, tak... Co prawda nie ze 'sponsorowek' tylko z dziewczatek
          > ktore
          > > oglaszaja sie ze chodzi im tylko o 'sponsorowane' spotkanie.
          > OK, moze tematyka nie jest mi dostatecznie bliska, ale... w czym tkwi roznica?

          ----> w czym tkwi roznica napisalem w swoim poscie ale ze slabo czytasz pod
          wplywem emocjonalnego wzburzenia to nie doczytalas...

          > Dupy? One sie dupa/genitaliami nie kieruja, tylko mozgiem (w koncu z zalozenia
          > kasa potrzebna jest im na wyksztalcenie). To Ty tutaj, kochany, myslisz wacusie
          > m. Przyganial kociol garnkowi...

          ----> docelowo slabo wychodza na tym mysleniu co jest opisane w artykule.
          Natomiast ja ze swoim 'mysleniem wacusiem' raczej wychodze na tym calkiem dobrze
          - jestem zadowolony z tego jak zyje i moge cie zapewnic ze za 30 lat to
          zadowolenie bedzie tylko wieksze.


          > To jestes czy byles? Zreszta, cala ta sytuacja jest ostro naciagana. Mezczyzna
          > atrakcyjny, 'sprawny', i posiadajacy choc odrobine kultury powinien byc w stani
          > e znalezc osoby chetne do niezobowiazujacych kontaktow seksualnych bez konieczn
          > osci wynagradzania ich finansowo, czyz nie? ;)

          ----> i jestem i bylem - znowu udowadniasz ze nie rozumiesz slowa pisanego -
          chyba ze ty piszac o sobie sprzed 15 lat napisalabys:' 15 lat temu jestem rownie
          niemadra jak moje rowiesniczki' - gratuluje. W innej czesci swojego postu
          wyluszczylem dokladnie dlaczego wole zaplacic niz nawiazywac romans (bo tak sie
          u mnie konczy 'bzykniecie' - kobiety sie do mnie kleja, pisza, dzwonia, SMSuja a
          ja juz mam zone). To kolejny przyklad na to iz nie rozumiesz tekstu ktory
          komentujesz.


          Ponizej cala sterta wytworzonych przez ciebie glupot - az szkoda czasu na
          analize ale nie powinienem tego zostawic bez odpowiedzi:

          > Co ma dziewictwo do rzeczy w roku panskim 2009?

          ----> Po pierwsze nie w 2009 a w latach dziewiecdziesiatych ubieglego wieku, po
          drugie dla Ciebie moze nie ma - dla mnie i dla bardzo wielu facetow ma (co nie
          oznacza ze jakos ja fetyszyzuje) - przytoczylem fakt z mojego zycia zwiazany z
          dziewicami gdyż jest to najprostszy dowód na moją atrakcyjność - pewnie twój
          chłopak nie miał nawet jednej dziewicy w życiu...

          >I jak ty niby rozrozniales dziewice od nie-dziewic? Kochany - ach, >nieswojo mi
          pouczac tak doswiadczonego konesera - biologia sie klania! Zapamietaj, ze blona
          dziewicza wystepuje w najrozni
          > ejszych formach - od naturalnego jej braku po taka co rozciaga sie badz zrasta
          wielokrotnie - nie mowiac juz o roznistych ksztaltach i rozmiarach. Poza tym,
          istnieje wiele czynnosci niezwiazanych z seksem (od jazdy konnej po wkladanie
          tamponu) ktore moga naruszyc blone i tak samo wiele form kontaktow seksualnych
          nie naruszajacych owej blony w zaden sposob. Jak rowniez znane wiekszosci kobiet
          > i mniejszosci Don Juanow zjawisko 'bledu pomiaru' ;).
          > Tak wiec - nie ufaj tak gorliwie swoim obserwacjom. Zakladajac, ze takowymi
          sie kierowales. Bo nie powiesz chyba, ze wierzyles tym dziewczynom na slowo?

          ----> wiesz - w przeciwienstwie do ciebie radze sobie dosyc dobrze z czytaniem i
          te wszystkie fakty ktore wymienilas powyzej byly mi znane jeszcze przed moja
          inicjacja seksualna. Natomiast o ile nie jestes ginekologiem to mnie nie pouczaj
          gdyz na 100% mam o wiele wiecej doswiadczen zwiazanych z hymenem niz ty... Byc
          moze bardzo szczwanej dziwce udalo by sie mnie oszukac w tej kwestii ale tym
          pietnastu 20-latkom ktore znalem dosyc dobrze raczej by sie to nie udalo -
          zreszta nie mialoby to sensu gdyz tak jak pisalem wyzej nie cenie 'blony
          dziewiczej' i nie stawialem przed nimi oczekiwan iz beda dziewicami... Twoj
          argument - jak zwykle ma sie nijak do sytuacji no ale ze zamiast dyskutowac o
          artykule to probujesz dyskutowac o mnie (o czym nie masz zielonego pojecia) to
          przeciez nie moze byc inaczej - kompromituj sie dalej...

          > A jesli chodzi o magiczna liczbe x>=15 (zakladajac ze jest ona w ogole
          prawdziwa) - nie umywasz sie nawet do Annabel Chong, ktora w 10 godzin zaliczyla
          251 facetow. Ta pani miala wiecej partnerow seksualnych w niecale pol doby niz
          ty, biedaku, bedziesz mial przez cale zycie. I byla wtedy w trakcie studiow, nie
          po! ;)

          ----> kolejny pseudoargument - jest chyba dosyc oczywistym - zreszta o tym tu
          poniekad duskutujemy - ze jak kobieta decyduje sie na zycie dziwki to bedzie
          miala tylu partnerow ile zdola obsluzyc (zakladajac ze nie wazy 150 kilo...) -
          to tak jak z kiblem na lotnisku - sra w niego kazdy kto ma taka zachcianke (i
          tak ci faceci postrzegaja potem taka kobiete - jak kibel). Gdybys porownala mnie
          do np. Magic Johnsona ktory bedac miedzynarodowa gwiazda i bedac non stop
          lansowany w TV w ciagu swojej kariery 'obsluzyl' bodajze 1500 czy 1800 panieniek
          to by mialo wiekszy sens. Widzisz ja - bez reklamowania mnie w TV potrafilem
          zrobic cos okolo 50 i to w katozje.b.a.n.ej Polsce - to dosyc przyzwoity wynik.
          Zreszta przytoczylem go nie po to by sie chelpic jaki to ze mnie nie jest
          'j.e.b.a.k.a.' tylko po to by w dyskusji o placeniu dziwkom zbic argument typu -
          jestes beznadziejny to placisz (zreszta dziwki czasami dziela sie opiniami o
          klientach i dziela ich na dwie grupy - margines i dno oraz ludzie na poziomie
          wyzszym od sredniej). Jeszcze o tej 'pani' ktora miala taki przerob na studiach
          - na pewno jest marzeniem kazdego faceta, takich wlasnie zon szukamy :-)


          > Zdecydowana wiekszosc kobiet? Jakies badania statystyczne robiles? Poza tym,
          jakby nie bylo, jedynym elementem wspolnym twoich zlych doswiadczen jestes ty ;)
          Coz, jesli tylko 'tak' zachowujace sie kobiety jestes w stanie przyciagnac,
          najwyrazniej twoim jedynym plusem jest mozliwosc wyciagniecia z ciebie latwej kasy.

          ----> Tak - robilem badania statystyczne a nawet wiecej - empiryczne. Wyobraz
          sobie ze skoro sie przespalem z okolo 50 kobietami to musialem ich poznac o
          wiele wiecej - a zazwyczaj wystarczy porozmawiac i zdac odpowiednie pytania by
          ocenic reakcje - wiekszosc kobiet jest przewrazliwiona na punkcie swojego
          wygladu, wiele nie ma za grosz poczucia humoru, zdecydowana wiekszosc traktuje
          mezczyzn jak maszynki do spelniania swoich zachcianek, bardzo duzo nie ma
          pojecia o tym jak funkcjonuje otaczajacy je swiat (od zasad funkcjonowania
          przedmiotow wokol nas po relacje miedzyludzkie). Jest duzo kobiet po prostu
          glupich, malointeligentnych itp. itd. Co z tego ze taka kobieta jest pieknie
          zapakowana w zgrabne cialo, atrakcyjne ciuszki i pomalowana jak lala? Nadaje sie
          tylko do parokrotnego bzykniecia a i to z zacisnietymi zebami - w tej sytuacji
          prostytutka jest najlepszym i najtanszym wyjsciem - kazdy dostaje to co chce i
          do widzenia.
          Nie wiem skad sobie ubzduralas ze mam jedynie zle doswiadczenia - mam rowniez
          kilka dobrych - z paroma dziewczynami bylem zwiazany przez rok lub dwa - obecnie
          mam taka zone ktorej kazdy mi zazdrosci bo jest to autentycznie wspaniala
          kobieta - zewnetrznie ale przede wszystkim wewnetrznie. No ale wiesz -
          przeprowadzilem kilkusetosobowy casting i oddzielilem ziarenko od plew - a ze
          spotykalem kobiety z roznych srodowisk, miast a nawet krajow wiec moge spokojnie
          stwierdzic ze moje doswiadczenia sa w miare reprezentatywne dla calej populacji.
          Prawda jest taka ze czlowiek (czy to mezczyzna czy kobieta) nie jest zbyt
          altruistycznym stworzeniem a z egoista zyc trudno.

          > Za madry to ty nie jestes. Przeciwstaw sobie mozliwe motywacje prostytuujacych
          sie (nedza, glod, rodzina na utrzymaniu) i 'klientow' (zew waclawa). Czyja
          potrzeba jest nie do wyeliminowania? Osoby zmuszone przez zycie do szukania
          najobrzydliwszej nawet pracy zawsze sie znajda. A jaka to bedzie praca, zalezy
          tylko i wylacznie od 'proponujacych'. Ergo - to 'klienci' nakrecaja ten burdel.
          To powinno byc oczywiste dla najwiekszego nawet kretyna.
          > A tak poza ty
        • nienadety_niesniety Piszesz oczywiscie o sobie? CD 13.01.09, 13:48
          bo na pewno nie poznalas ich wiecej niz ja - i na sto procent zadna z nich nie
          miala problemow takich jak nedza czy sytuacja zyciowa. To po prostu leniwe i
          idace na latwizne dziwki... Ich kolezanki pracuja w McDonaldach i w sklepach -
          nikt im rowniez nie broni otworzyc wlasnego biznesu i zarabiac tyle ile
          wlezie... To nie tylko klienci napedzaja ten biznes - kazdy biznes zalezy
          zarowno od popytu jak i od podazy - co wiecej gdyby faceci mogli latwiej znalezc
          to czego szukaja za darmo - nie byloby prostytucji. Facet parajacy sie takim
          zawodem (o ile rezerwuje sobie prawo do wyboru klientki) to mistrz swiata -
          bzyknac, miec przyjemnosc i jeszcze dostac za to kase - faceci to podziwiaja...
          podobnie jak z ta dziwka ktora dawala dupy na maxa - nie mozna stosowac w tych
          sprawach analogii pomiedzy mezczyznami i kobietami.

          > >Z punktu widzenia faceta zanuzenie ptaka w jednej czy
          > 'Zanurzenie' piszemy przez erzet. w stu dupach nie ma zadnego zwiazku z
          moralnoscia. Ale jak kobitka sobie pouzywa, to juz jest be? Dlaczego? Prosze,
          popisz sie meska logika :D

          ----> gratuluje - zajmij sie moze meritum a nie ortografia bo kazdy moze sie
          pomylic szczegolnie w tak dlugim poscie - natomiast miec klopoty ze zrozumieniem
          tego o czym sie czyta to juz powazna dysfunkcja.... A kobietka niech sobie
          uzywa... kto jej broni - natomiast meska logika jest taka ze mezczyzna na stale
          woli 'nie uzywana'... I powiem ci ze jak mezczyzna jest atrakcyjny to sobie
          pouzywa a potem ma szanse na zwiazek z 'nieuzywana'. Poczytaj troche literatury
          fachowej - dowiesz sie o prawdopodobienstwie zdrady malzenskiej w zaleznosci od
          statusu meza.

          > No to faktycznie zenska polowa spoleczenstwa ma o co walczyc... Myslisz, ze
          ktokolwiek przejmie sie szacunkiem byle zadufanego w sobie szmaciarza?

          -----> Nie wiem skad pomysl ze moje pozdrowienia dla k.... mialy sklonic zenska
          polowe spoleczenstwa do walki o mnie. Znowu nie rozumiesz tekstu. Ja juz mam
          najlepsza zone pod sloncem - nie potrzebuje ani ciebie ani twoich kolezanek co
          nie zmienia faktu iz chetnych na romans nie brakuje - tyle ze ja odsylam je do
          boksu bo wacka moge usatysfakcjonowac za koszt dobrej kolacji we dwojke...

          To ze mnie wyzywasz od szmaciarzy rowniez swiadczy o tym ze nie rozumiesz o czym
          tutaj dyskutujemy... Tutaj jestesmy anonimowo w zwiazku z tym ujawniam
          informacje na temat swojej metody na zycie. W realu nikt o tych informacjach nie
          ma pojecia wiec przejmuja sie szacunkiem - a ja pogladow na kurestwo nie
          utajniam (podobnie jak wieksza czesc meskiej populacji).


          > Wmawiaj dalej sobie i innym te swoje szowinistyczne rzygowiny, nie mam nawet
          sily litowac sie nad twoim idiotyzmem.

          ----> wiesz co - szczerze mowiac to po tym co soba zaprezentowalas tym
          zakonczeniem - czyli bezgranicznym chamstwem i nieopanowana zawiscia to mysle ze
          moje 'szowinistyczne rzygowiny' to betka... Po uczestnikach forum nie spodziewam
          sie nigdy jakiejs klasy szczegolnie po takich jak ty ale jednak warto pamietac
          ze jestesmy tu po to by dyskutowac na jakis temat a nie obrazac sie nawzajem

          Jezeli - nie daj Boze - kiedys sie rozmnozysz, wyobraz wtedy sobie, jak twoje
          dziecie wyjezdza za granice do (w zamierzeniu 'normalnej') pracy, i w obcym
          kraju dzieki milemu 'posrednikowi' laduje w burdelu.

          -----> wyobraz sobie ze juz sie rozmnozylem (o czym rowniez pisalem wczesniej) i
          gwarantuje ci ze moje dziecko ani samoistnie nie pojedzie do burdelu ani nie
          wyladuje tam dzieki posrednikowi. A to wszystko dzieki temu ze to ja jestem
          ojcem i swoje dziecko wychowuje i uswiadamiam ze nie pieniadz jest w zyciu
          najwazniejszy a juz szczegolnie nie latwy pieniadz... Ale moze twoim dzieciom
          taki scenariusz grozi. Zreszta - cala kwestia przymuszania do prostytucji jest
          mocno naciagana - nawet jezeli istnieje to jest to kwestia marginalna.

          Albo jak w ojczystym kraju jego miejsce pracy zajmuje najnowsza 'zdobycz'
          szefuncia, co zmusza je do wystawania na ulicy, by miec jak utrzymac chore
          dziecko. Moze zmadrzejesz.

          -----> tu juz w ogole pojechalas... Alfons wystawia dziwke na ulicy by miec jak
          utrzymac chore dziecko? Mocno karkolomna teza... Dziwka sie puszcza by miec jak
          utrzymac chore dziecko? To co - lepiej zeby chore dziecko zmarlo z glodu niz
          zebysmy ja i jego mamusia dokonali transakcji? Czy lepiej zeby mamusia poszla do
          McDonald's i wtedy dziecko tez umrze? Zaiste - interesujaca moralnoscia sie
          kierujesz.... Prawie jak o. Rydzyk
          • cagiva Re: Piszesz oczywiscie o sobie? CD 14.01.09, 18:51
            Nienadety ..... Gratuluje!

            nie tego, ze robisz uzytek z tego co masz miedzy nogami ale z tego,
            ze niesiesz kaganek oswiaty w zatechle przestrzenie mozgowe naszego
            spoleczenstwa.

            Uwazam ze niepotrzebnie wypowiadales sie dosyc niepochlebnie o
            dziewczynach ktore wskakuja do lozka za 200 - 300 PLN ... no moze
            nie sa one wykladowcami z KUL, ale generalizowanie zawsze obarczone
            jest sprowadzaniem wszystkiego do najnizszego wspolnego mianownika i
            czlowiek wyksztalcony nie powinien tego robic.

            Zawsze najwazniejsza jest motywacja ... czesc tych dziewczyn robi to
            bo upatruje w tym najlatwiejszy sposob zarobienia na studia i
            utrzymania sie w miescie ... ergo nie wracania do swojej wsi lub
            malego miasta, czesc robi to z nudy, moze jakas czesc zeby miec
            blyskotki nie gorsze od kolezanek, etc ... . Nie wiemy tego i mowiac
            szczerze mysle ze ani Ciebie ani mnie to nie interesuje.

            Za motywacja kobiet nie nadazymy, bo one mysla w niezrozumialy dla
            nas facetow sposob i nie ma sensu sie tym frustrowac.

            Obskoczyla Cie tutaj liga uraZonych samic, ktorym chyba nie miesci
            sie w glowie, ze istnieje inny swiat niz one znaja. W tym innym
            swiecie istnieja tez kobiety, ktore organicznie maja wieksze
            potrzeby sexualne i ktore znajduja przyjemnosc w zmianie facetow a
            dodatkowo nie maja nic przeciwko facetom ktorych drukuja na
            banknotach NBP.

            Osobiscie nigdy za sex nie placilem bo zawsze bylo go dookola w
            opor. Zapewne mialem mniej dziewczyn niz Ty, ale rowniez dawno temu
            pogubilem sie w rachunkach i darowalem sobie nawet przypominanie
            wszystkich twarzy bo chyba mam Alzheimera ;)

            Twoje rozmowczynie odsadzajac Cie od czci i wiary powinny sobie
            najpierw przypomniec co sie dzialo na ostatnim wyjezdzie
            integracyjnym ich firmy, po szkoleniu BHP nad Zegrzem, w hotelu po
            konferencji w Katowicach itd ... . To ze wymiana plynow ustrojowych
            nastepuje tam bezgotowkowo nie ma absolutnie zadnego znaczenia.

            Nie chce Was drogie Panie obrazac, ale naprawde nie udawajcie
            swietych. To ze jakas malolata z tych czy innych powodow woli
            regularne ciupcianie i regularna kase nie czyni z niej gorszej od
            WAS - stabilnych zyciowo mezatek i mamusiek ktorym po 40. roku zycia
            zmienil sie swiatopoglad i udajecie sie "w poszukiwaniu straconego
            czasu" w objecia kazdego, ktory nie zdarzy Wam uciec.

            Pozdrawiam i zycze wielu orgazmow
            • nienadety_niesniety Dzieki... 15.01.09, 02:05
              Byc moze rzeczywiscie nie powinienem generalizowac - ale bez generalizacji
              dyskusja ulega paralizowi.

              Natomiast co do tych kieszonkowych valkirii ktore mnie opadly - coz one tez
              doskonale wiedza jak jest ale wyparcie pomoga im na latwiejsze zycie. Zreszta w
              takich dyskusjach najzabawniejsze jest to ze w realu nie chcialbym z nimi
              zmarnowac nawet 10 minut.

              A spoznione kurestwo (ze tak to ujme - dupodajstwo przedgrobowe - czyli przed
              40stka) to tez interesujacy temat paniom zapewne nieobcy.
      • cedrat1 brawo w koncu coś mądrego 24.02.09, 08:49
        zgadzam sie w 100% ponieważ jestem normalnym zdrowym samcem nie moge spac całe
        zycie z jedna kobietą agencje to syf ale odkad jest net i strony na których
        mozna sie ogłaszać sytuacja sie zmieniła zamiast łazić na dziw.... które mają 10
        klientów dziennie wystarczy dać ogłoszenie na kilku portalach i poczekać jak
        zgłoszenia zaczynają płynąć szerokim strumieniem razem z fotkami nr tel i
        wymaganiami a za 500 mozna spędzić miły wieczór z 20-kilku letnia studentką bez
        ciśnienia bez patrzenia na zegarek luz blues pozdr nienadęty i przybij piątkę:)))
    • tamperex Sponsorówki 13.01.09, 15:50
      nie wiem co o tym myslec, poprostu, pozostaje mi powiedziec, oby przez to
      nigdy nie bylo zadnej tragedii. jesli kobieta lubi, badz potrzebuje, to czemu
      nie, a facet, no coz jak to powiedziane bylo, jesli nie ma czasu na takie
      ceregiele jak kina spacery, czemu nie ;)
      • j23plpol Re: Sponsorówki 13.01.09, 16:07
        No tak, na kina i spacery z zona nie ma czasu, a na seksik z kolejna
        dupencja znalazl, popatrz Pan!

        tamperex napisał:

        > nie wiem co o tym myslec, poprostu, pozostaje mi powiedziec, oby
        przez to
        > nigdy nie bylo zadnej tragedii. jesli kobieta lubi, badz
        potrzebuje, to czemu
        > nie, a facet, no coz jak to powiedziane bylo, jesli nie ma czasu
        na takie
        > ceregiele jak kina spacery, czemu nie ;)
    • czarek62 Ponoć? Co to jest za słowo? 13.01.09, 23:14
      Na 900 tys. studiujących w Polsce dziewczyn ponoć co dziewiąta
      dorabia sobie ciałem.
      ???

      • nikodem_73 Re: Ponoć? Co to jest za słowo? 14.01.09, 11:57
        "Ponoć" to słowo, które pozwala wypisać dowolną bzdurę bez narażania się na
        zarzut kłamstwa. Np. "Ponoć IQ przeciętnego dziennikarza jest na poziomie
        niedorozwiniętego paciorkowca".
    • ja_zdrada nie dziennikarzyna pisze tylko opisuje badania ... 14.01.09, 00:06
      .. a to roznica znaczna

      czesto z rzetelnych badan wychodza rzeczy ktore przecietnemu
      osobnikowi wydaja sie niewiarygodne..

      ... idiotami przewaznie sa osoby ktore "tak nie jest bo ja to wiem"
      niz piszace o tym...

      choc oczywiscie nalezy brac duza poprawke na to ze to pisze "gazeta
      wybiórcza" bo to co oni czasami wypisuja "streszczajac" prace
      naukowe wola o pomste do nieba...

      do wszystkich "madrali" to prosze mi napisac czemu niewygledny
      koles nie ma powodzenia az do czasu kiedy okazuje sie ze jest
      dyrektorem swietnie prosperujacej firmy. I nagle jest
      najprzystojniejszy na imprezie...
      taki prosty przyklad pokazuje % kurestwa ... a nie wasze
      wypierdziane "bo ja wiem jak jest.."
    • amanasunta Określenie tradycyjne o wiele lepsze. 14.01.09, 12:40
      Po prostu to są ku... :)
      • sulduu Re: Określenie tradycyjne o wiele lepsze. 14.01.09, 17:02
        rzeczy nalezy nazywac po imieniu aby potem nie dochodzilo do nieporozumien..

        mnie jednak zadzwia inny fakt - otoz zbyt czesto (glownie przez kobiety) stawiany jest znak rownosci pomiedzy kupujacym (facetem) a sprzedajaca (kobieta) - w zadnym wypadku nie twierdze ze faceta mozna za to chwalic a kobiete ponizac, ale czy naprawde nie ma tu zadnej roznicy??
        odnosze nieodparte wrazenie, iz sporo osob probuje tlumaczyc kur...estwo kobiet tym, ze faceci to swinie (czy to jest ten cel rownouprawnienia?? pozostaje mi tylko pogratulowac...)
        • amanasunta Nie rozumiesz różnicy pomiędzy ... 14.01.09, 18:16
          prostytucją a kur...
          Prostytutka to zawód, a k... to styl życia.
          • sulduu Re: Nie rozumiesz różnicy pomiędzy ... 14.01.09, 19:43
            > prostytucją a kur...
            > Prostytutka to zawód, a k... to styl życia.

            no to mniemam iz zamierzasz mi te roznice wyjasnic - chyba, ze celem odpowiedzi bylo wprowadzenie stylu dyskusji rodem z przedszkola: "nie rozumiesz i jestes gupi.. a nie bo sama nie rozumiesz i jestes gupia... itp itd"
    • jurko777 Sponsorówki 14.01.09, 19:35
      Pewnie 1/9 studentek nie żyje ze sponsoringu, ale... kto wie. Wraz ze
      znajomymi z roku chcieliśmy przeprowadzać badania na ten temat, ale
      problematyka nie przeszła u prowadzącego ćwiczenia niestety... ale
      wydaje mi się, że komentujący artykuł mają klapki na oczach -
      zjawisko jest powszechne, znaczna część studentek uprawia seks nie
      tyle za pieniądze, ale za prezenty, ocenę, czy inne korzyści (ktoś
      np. opłaca mieszkanie, czy kurs językowy). Powszechną wiedzą jest
      też, że najlepsze burdele to akademiki, a najlepsze prostytutki to
      studentki. Ciekawe byłoby zbadanie sytuacji jeżeli chodzi o studentów
      - wydaje mi się, że jeszcze nikt takich badań nie przeprowadzał w
      Polsce - z tego byłyby zapewne ciekawe wnioski...
    • kubalonek Sponsorówki 14.01.09, 20:45
      było nie było studia- dziwne czasy . Problem się zaczyna jak się panie
      wykształcone idą do "normalnej" pracy. A tu molestują...
    • hardy01 Sponsorówki 14.01.09, 23:31
      Żadne "sponsorówki" tylko zwykłe ku*wy!
    • bronimir Czterdzieści lat temu było to samo. 16.01.09, 08:57
      Świat od tego się nie zawalił. Gorzej że przyzwyczajenia pozostają, teraz
      prostytuują się w innych zwodach. Np w polityce.
    • 0ffka Sponsorówki 16.01.09, 17:14
      Pokolenie JP2
    • robbasw Sponsorówki 17.01.09, 10:33
      "...minęły czasy, kiedy defloracja uznawana była przez mężczyznę za szczególną
      przyjemność i obowiązywały za nią stawki stokroć wyższe niż za second hand".

      A oto przykład z ostatnich dni pokazujący, że są i tacy którzy zapłacą
      wiele...
      www.telegraph.co.uk/news/worldnews/northamerica/usa/4222155/Student-auctions-off-virginity-for-offers-of-more-than-2.5-million.html
    • echtom I na co ten cały feminizm? 18.01.09, 11:41
      Kiedy najpewniejszą drogą do sukcesu zawsze będzie zgrabna d...?

      Rok temu zbłądziłam z 17-letnią wtedy córką do salonu z luksusowymi meblami.
      Córka powiedziała: "Nas nigdy nie będzie na to stać, a taka A. trochę się
      pokur... i może to wszystko mieć. I na co ten cały feminizm?"
      • eit_hel Re: I na co ten cały feminizm? 28.01.09, 02:20
        I co zrobiłaś po takiej wypowiedzi córki? Jeśli nic, to skąd wiesz czy po roku
        lub za jakis czas ona nie weźmie przykładu z koleżanki?
        • echtom Re: I na co ten cały feminizm? 29.01.09, 09:27
          Tego akurat się nie obawiam, bo ta "koleżanka" wcale jej nie
          imponuje. W tej wypowiedzi nie było zazdrości czy podziwu, raczej
          żal i poczucie niesprawiedliwości, że takie "wartości" są promowane
          i nagradzane. I refleksja, że ze zdobyczy feminizmu, czyli
          możliwości kształcenia i zarabiania na życie głową korzysta tylko
          część kobiet, bo wiele z nich woli w tym celu aktywizować inną część
          ciała.
          PS. A. ma sprawność intelektualną uczennicy podstawówki, powtarzała
          klasę w gimnazjum. Aktualnie chodzi do zawodówki z maturą, czyli
          tzw. technikum, ale oznajmiła, że zamierza potem studiować :D
    • langston GW jak zwykle namawia do upodlenia. 20.01.09, 02:05
      .
      • danpol-broker Re: GW jak zwykle namawia do upodlenia. 20.01.09, 16:33
        To po co lamgstom czyta tą GW ?
    • danpol-broker Sponsorówki 20.01.09, 16:31
      Najważniejsza musi być odpowiednia kasa:
      Jeżeli facet do 30-ki to pół biedy, ale takie złomy 45 lat i
      więcej, obleśne i gnuśne wraki powinni za same przebywanie broń Boże
      bez łóżka (bo co z takim obleśnym chodzącym trupem w łóżku
      robić ,żeby sie nie zżygać), płacic minimum 10 do 15 tysiecy
      miesięcznie plus opłaty za wynajęte dla dziewczyny porządne
      mieszkanie.
      • oremus Re: Sponsorówki 20.01.09, 20:16
        eee tam, wystarczy 2, 3 stówki za raz, chyba, że super-super atrakcyjna lasencja
        to do 400 może dojść, ale rzadko, miesiecznie to bywa różnie ale 10? to chyba z
        okładki w Playboyu czy innym CKM-ie, nie masz o niczym pojęcia.
    • and_nowak Prostytucja ma wiele odmian 21.01.09, 15:49
      I tyle.
    • michumalbork Sponsorówki 23.01.09, 06:43
      na studia potrzebne max 600 zl miesiecznie a one tyle dziennie hapią
      • eit_hel Re: Sponsorówki 28.01.09, 02:27
        600 zł to samo mieszkanie z wszystkimi opłatami niemalże kosztuje, a gdzie cała
        reszta?
      • elitanarodupolskiego Re: Sponsorówki 01.02.09, 14:42
        600zł, a jedzenie na kreskę będziesz brał i materiały do nauki kradł?
    • yanoosh111 Sponsorówki 23.01.09, 11:38
      czyli ku...two uświęcone :|
    • welcometopoland ja jakos nie moge znalezc kandydatki :( 23.01.09, 12:43
      piszcie drogie niunie ! :)

      Poki co od 6 lat po slubie sponsoruje swa zimna, zolzowata zone i mam za to
      raz na kwartal po misjonarsku + awanture co 2 tyg.
    • zawsze_demicanadian Sponsokurwki 23.01.09, 14:39
      ku... pozostanie kurwą niezależnie od nazwy
    • ja_w_twoim_wieku_nie_jadlam Re: Sponsorówki 26.01.09, 05:16
      Kolejny glupi artykul z POLITYKI , nad ktorym sie wszyscy spuszczaja.
      1 na 9 studentek jest sponsorowka? Moze na Marsie, ale nie w Polsce.
      Bylam na typowo damskim kierunku i moze gora 2 dziewczyny ze swojej grupy bym PODEJRZEWALA o sprzedawanie sie starszym panom.

      Pozatym, czego bronicie tym kobietom? Sa dorosle, ich wybor skad chca miec kase. Po to natura dala urode by z niej korzystac.
      WYDAJE mi sie ze wiekszosc tych ukladow nie jest prostytucja, ale spotykaniem sie z osoba ktora sie ceni za cechy charakteru, ktora przy okazji pomaga finansowo. Oprocz seksu pewnie jest jakis zalazek zwiazku, i nie zdziwilabym sie gdyby taki uklad w koncu wyewoluowal w zwykle malzenstwo. I w ktorym momencie taki uklad czyni z kobiety k...?
      Jak "daje" rownolatkowi przed slubem to jest normalne chodzenie ze soba, jak "daje" starszemu partnerowi ktory jej pomaga przy okazji to juz sponsoring? Tak gadaja chyba tylko pryszczate studenciny, ktorym zal d.. sciska ze ladne kolezanki wola towarzystwo kulturalnego, dojrzalego faceta pod 40 niz rowniesnika, ktory ma siano we lbie, z ktorym mozna zapomniec o rodzinie "bo on ma jeszcze czas", a plany na przyszlosc takiego chlopaka to np: kupic jutro piwo.
    • marcinwasiak Co dziewiąta to ku.wa? Połowa wszystkich 26.01.09, 15:37
      studentek to makabryczne paskudy, kolejne 30% bardzo przeciętne, zakładam, że
      nikt nie chce bzykać paskudy, zwłaszcza za pieniądze. Czyli każda w miarę, w
      miarę studentka to bladź:)
    • kap0 Sponsorówki 27.01.09, 13:19
      pisze pani o sobie POdobnych liberalnych pannicach
    • patriota51 Sponsorówki 27.01.09, 17:50
      jest , a wlasciwie sa polskie slowa,znaczace to samo;
      np.opiekun,pomocnik itd. Przy okazji, to prostytucja,czyli seks za
      pieniadze.Coraz gorzej w Polsce pod rzadami zydokracji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka