pankulfon Sponsorówki 12.01.09, 14:12 I'm a bitch, I'm a lover I'm a child, I'm a mother I'm a sinner, I'm a saint I do not feel ashamed Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Ohydne, bezczelne trywializowanie! 12.01.09, 17:49 Związki młodych dziewczyn z mężczyznami w wieku 40-50 lat są czymś powszechnym i normalnym, bo zapewniają obu stronom zaspokojenie potrzeb i nie chodzi tu o prostą transakcję "seks za pieniądze". Czego szuka ustabilizowany życiowo mężczyzna w młodej dziewczynie, to wiadomo. A czego szuka dwudziestolatka? - partnera kulturalnego, spokojnego, dobrze wychowanego - mężczyzny szarmanckiego i po prostu schludnego, zadbanego - wprowadzenia w życie seksualne przez osobę doświadczoną Co może dać dwudziestolatce jej rowieśnik? Jeżdżenie na nieoświetlonym rowerku z plecaczkiem? Pisanie antyamerykańskich postów na anonimowych forach? Imprezy w giertychjugend? Piwko marki "Biedronka"? Brak ogłady, kultury i niekiedy higieny? Odpowiedz Link Zgłoś
polska_baba Łudzisz się, 50-latku! 12.01.09, 19:38 Owszem, bywają młode kobiety szukające w starszym partnerze namiastki ojca, ale sądzę, że większość sponsorowanych nawet nie popatrzyłaby na faceta w wieku swojego taty, jakby nie miał kasy. zigzaur napisał: > A czego szuka dwudziestolatka? > - partnera kulturalnego, spokojnego, dobrze wychowanego > - mężczyzny szarmanckiego i po prostu schludnego, zadbanego > - wprowadzenia w życie seksualne przez osobę doświadczoną Oj, naiwny, naiwny! zigzaur napisał: > Co może dać dwudziestolatce jej rowieśnik? > Jeżdżenie na nieoświetlonym rowerku z plecaczkiem? > Pisanie antyamerykańskich postów na anonimowych forach? > Imprezy w giertychjugend? > Piwko marki "Biedronka"? > Brak ogłady, kultury i niekiedy higieny? Jeżeli tylko takich młodzieńców masz w swoim otoczeniu (rodzinie?), to współczuję! Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Mógłbym napisać więcej konkretów 13.01.09, 11:39 ale już wyobrażam sobie ten wybuch wściekłości. Odpowiedz Link Zgłoś
rainzug hahahahahahaa 12.01.09, 19:43 żałosny stary burak.Tak się składa że wolałyby jeździć i na hulajnodze po śniegu z młodymi niż z tobą airbusem bucu. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: hahahahahahaa 13.01.09, 11:40 Powstrzymam się od przytaczania faktów. Odpowiedz Link Zgłoś
danpol-broker Re: hahahahahahaa 20.01.09, 16:46 Brawo, stare buce śmierdziele, marzyciele do trumny ku.... Po skończeniu 45 powinna byc obligatoryjana eautanazja albo usuniecie genitalii, żeby dziewczyn nie straszyli zwiotczalymi zwisami. Odpowiedz Link Zgłoś
aistionnelle Prostytucja a sponsoring 12.01.09, 20:18 Większość osób, które zabrały powyżej głos nie zdaje sobie sprawy z faktu,że celem artykułu nie było uruchomienie społecznego potępienia wobec studentek czy mężczyzn korzystających z usług prostytutek, ani też dokonywanie moralnej oceny takich zachowań.Problem jeśli już polega na wywołaniu refleksji nad tym,że prostytutka to osoba dobrze zdefiniowana, natomiast "sponsorowana" to dziewczyna, czy kobieta której wydaje się, że jej działania z prostytucją nie mają nic wspólnego, że to tylko forma zarobkowania czy przejaw radzenia sobie w trudnej rzeczywistości.I tu jest miejsce na debatę nad wartościami i przyczynami jakie prowadzą do zjawiska, bo wbrew stereotypom tego się nie ma "we krwi" ani nie wyniosło się tego rodzaju postaw z domu, natomiast jest to sposób, pozorny oczywiście na radzenie sobie z tym co niesie życie. Taki sam jak narkomania, alkoholizm i kradzieże.I tak samo te osoby w następstwie przyjętego trybu życia cierpią, nie mogą się odnaleźć w życiu i kończą jako samobójczynie czy osoby samotne, nieszczęśliwe, odizolowane od innych ludzi.Dlatego też zamiast potępienia należy im się pomoc, lekarska i psychologiczna.Decyzja,że ktoś w ten sposób zarobkuje, nieważne dziewczyna czy chłopak nie polega na byciu cwaną, pozbawioną hamulców czy braku moralności, szybciej już na złudzeniach, że tak można szybko, bezproblemowo i dobrze zarobkować tak długo jak się jest atrakcyjnym czy ma sie na to "ochotę ".Polega na zagubieniu, niezgodzie na siebie, pogardzie tak wobec siebie jak i mężczyn.Nie rozumiem dlaczego nikt nie napisał w tym tekście, że prostytutki czy sponsorowane to często ofiary molestowania seksulanego we wczesnej młodości?To osoby które nie otrzymały żadnego wsparcia na drodze do dorosłości czy stawaniu sie kobietą ?Bajki o poślubieniu sponsora w stylu "Prety woman" czy powszechne potępienie może i są medialne ale czy o to tu chodzi ? Odpowiedz Link Zgłoś
eit_hel Re: Prostytucja a sponsoring 28.01.09, 01:18 bardzo dużo racji aistionnelle Odpowiedz Link Zgłoś
nobull Debata: Prostytucja a sponsoring 28.01.09, 22:44 aistionnelle napisała: > I tu jest miejsce na debatę nad wartościami > i przyczynami jakie prowadzą do zjawiska, bo wbrew stereotypom tego > się nie ma "we krwi" ani nie wyniosło się tego rodzaju postaw z > domu, natomiast jest to sposób, pozorny oczywiście na radzenie sobie > z tym co niesie życie. NIE MA MIEJSCA na DEBATE, to tylko strata czasu, a poza prostytutkami piszacymi artykuly na debatach na zycie nie zarobisz! Wiec po co tracic czas na tematy zastepcze do niczego nie prowadzace, kiedy w tym sasmym czasie mozna z partnerem mile spedzic czas w lozku. Odpowiedz Link Zgłoś
dectrrick Re: Ohydne, bezczelne trywializowanie! 13.01.09, 00:50 Ty prostaku! Sam chyba nie dbasz o higienę! Że niby 50cio latek ze swoim sflaczałym ciałem jest super ideałem 20 letniej dziewczyny?? Lecz się! Założę się, że ponad 90% dziewczyn w wieku 20 lat wolałaby spędzić wieczór na biwaku z inteligentnym rówieśnikiem, mającym podobne poglądy i marzenia nawet jakby mu na jedzenie brakowało. Zresztą nie muszę, bo wiem, że tak jest. Reszta niech się wali z kim chce bo ja bym na takie puste dziwki nawet nie spojrzał! Mi smakuje nawet wino za 4zł jak je piję z dziewczyną przy ognisku nad jeziorem. Wiem za to, że ma klasę i nawet jak nie ma bogatych rodziców to co to za różnica? Pie...ni materialiści! Czytając to mam skojarzenia ze "zdrową pedofilią" lub czymś tego pokroju. Chociaż czasy bez pieniędzy w portfelu dla mnie już minęły to wolałbym do nich wrócić i znów przeżywać wspaniałe chwile nawet jak jedyny środek transportu to dwuślad lewa i prawa niż płacić za 2 godzinną kolację 100zł z górką i widzieć jak jakaś głupia dupa zastanawia się, czy już ma mi loda robić, czy najpierw jeszcze coś za to dostanie. Fuck! Czy już na tym świecie nie ma normalnych ludzi, którzy znają jakieś głębsze uczucia i mają zasady? "A czego szuka dwudziestolatka? > - partnera kulturalnego, spokojnego, dobrze wychowanego > - mężczyzny szarmanckiego i po prostu schludnego, zadbanego > - wprowadzenia w życie seksualne przez osobę doświadczoną" Wszytko to dostanie od rówieśnika z tą różnicą, że zamiast punktu 3go będzie: wpatrzonego w nią i starającego się jak najlepiej, by była z nim szczęśliwa zamiast sku...ela, który przed nią miał 15 innych dziwek. Uważam, że to lepsze niż Ci obleśni 50cio latkowie szukający spitych dziewczyn, często wyobcowanych w nowym mieście a szukających wsparcia i znajdują tych sku...eli na dyskotekach itp. Co wy myślicie, że jak ubierzecie się w gajer za 2000zł i buty za 600zł to jesteście kimś? Jesteście kupą gówna, bo nie potraficie pokazać niczego więcej niż trochę gotówki co w tym wieku nie jest żadnym wyczynem zwłaszcza, gdy się nie ma rodziny na utrzymaniu. Gdybyście byli coś warci to już dawno byście mieli wspaniałe żony a ponieważ tak nie jest to znaczy tyle, że żadna was nie chciała bo byliście beznadziejni i uświadomcie sobie, że gdy wam się skończy kasa to stracie wszystko co macie chociaż tak naprawdę nic nigdy nie mieliście i to jest ta bolesna prawda, którą chcecie ukryć dymając dziewczyny, które mogłyby być waszymi córkami. Obudźcie się, może jeszcze jakiś promil z was kiedyś zrozumie, że kobieta jest uzupełnieniem własnego ja, partnerem życiowym, radością i podporą. Spełnieniem i szczęściem a nie towarem! Za przeproszeniem: SKU...SYNY! Odpowiedz Link Zgłoś
miya_z Re: Ohydne, bezczelne trywializowanie! 13.01.09, 05:05 moze to nie na temat, ale... brawo. taka dojrzalosc emocjonalna (co prawda przykryta gniewem, ale za to slusznym) to tutaj rzadkie zjawisko. i to jeszcze pod takim artykulem? az sie wzruszylam. na serio. dziekuje za ta wypowiedz, naprawde pocieszajacym jest, ze gdzies jeszcze porzadnych facetow robia :) pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
cagiva Re: Ohydne, bezczelne trywializowanie! 14.01.09, 19:07 > naprawde pocieszajacym jest, ze gdzies jeszcze porzadnych facetow robia :) ... palcem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
tiresias Re: Ohydne, bezczelne trywializowanie! 13.01.09, 10:47 musiał ci jakiś starszy facet dupeczke wyjąć, że ci się tak ręce trzęsą, biedaku. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Niestety, ale przegrałbyś zakład 13.01.09, 11:42 i ja o tym wiem. Nie napiszę więcej, bo dostaniesz zawału ze złości i zawiści. Odpowiedz Link Zgłoś
mw-te Re: Ohydne, bezczelne trywializowanie! 13.01.09, 12:41 dectrrick napisał: Spełnieniem i szczęściem a nie towarem! Za przeproszeniem: SKU...SYNY! Nie unos sie tak bo ci zyłka pierdz..a pęknie synku :PP, cos mi sie zdaje ze jakies dupencje wyjęto własnie na kase i sie tak miotasz i rzygasz nienawiscia ?? Myle sie? Oby ...lol Sam mam 50 lat i "kaloryferek" na brzuchu zamiast oponki ,mam cudowna żone z która jestem od 25 lat -co nie znaczy ze czasem nie skacze sobie w bok. Własnie na 24-26 latki. Młodsze to juz by była pedofilia ...lol chociaz zdarzyła sie jedna 19 nad wiek "wyrośnieta i wyzwolona "ze niejedna 40 mogłaby sie wiele od niej nauczyc w te klocki :PPP -notabene studentka informatyki z pieknego Wrocka:) Miałem z nia układ sponsoringowy własnie przez chyba 2 lata. Tak było jest i bedzie na tym swiecie i pałanie 'swietym" oburzeniem nic nie zmieni . Pozdro :) Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Ohydne, bezczelne trywializowanie! 13.01.09, 12:58 Jesteś jednym z nielicznych forumowiczów, którzy mają na ten temat coś do powiedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
rainzug Dobrali się ku** 13.01.09, 19:49 Umówcie się to sobie pogadajcie jakie to dupy rucha*ście i jak to jest patrzeć w oczy żonie którą się zdradza od 25 lat. Twoje statystyki gó... mnie obchodzą wierze że nie jedna dziwka da wam za kase ale niezależnie od wykształcenia będzie tylko dziwką. Przez takich jak wy ten świat wygląda tak jak wygląda i mam większy szacunek do niejednego narkomana niż do was. Na szczęście wasz czas mija, wasze brudy znikną razem z wami już niebawem. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Dobrali się ku** 13.01.09, 20:56 Pomyśl tylko, kto wtedy będzie miał 50 lat :> Samemu mi brakuje jeszcze trochę do 50tki, tyle, że opisywane zjawisko ani nie jest nowe, ani straszliwie unikalne. Po prostu pamiętam jak za młodziaka widywaliśmy w knajpach "starszych panów", co wyciągali dziewczyny błyskając breloczkiem z logiem mercedesa i/lub stawiając drinki. Owe dziewczyny jakoś preferowały towarzystwo bogatszych "dziadków" nad rówieśników. Bywa. I jakoś nigdy nie czułem aby z tej okazji podcinać sobie (lub komuś) żyły. Odpowiedz Link Zgłoś
elisabeth.vogel Re: Dobrali się ku** 14.01.09, 00:13 to jesteś jednym ze szczęśliwców, który może się pochwalić dystansem. nikodem_73 napisał: > Pomyśl tylko, kto wtedy będzie miał 50 lat :> > > Samemu mi brakuje jeszcze trochę do 50tki, tyle, że opisywane zjawisko ani nie > jest nowe, ani straszliwie unikalne. > > Po prostu pamiętam jak za młodziaka widywaliśmy w knajpach "starszych panów", c > o > wyciągali dziewczyny błyskając breloczkiem z logiem mercedesa i/lub stawiając > drinki. Owe dziewczyny jakoś preferowały towarzystwo bogatszych "dziadków" nad > rówieśników. Bywa. I jakoś nigdy nie czułem aby z tej okazji podcinać sobie (lu > b > komuś) żyły. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Dobrali się ku** 14.01.09, 12:02 Czy ja wiem, czy to dystans? Po prostu uważam, że "każdy ma prawo wybrać źle". A to czy sam byłbym później zainteresowany taką dziewczyną to już sprawa między mną a nią. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
cagiva Re: Dobrali się ku** 14.01.09, 19:12 > Na szczęście wasz czas > mija, wasze brudy znikną razem z wami już niebawem. nie podniecaj sie niezdrowo ;)))) ten zawod nie bez przyczyny nazywa sie najstarszym zawodem swiata ;) podejrzewam, ze Twoj tramwaj juz dawno odjechal ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mw-te Re: Ohydne, bezczelne trywializowanie! 13.01.09, 21:46 zigzaur napisał: > Jesteś jednym z nielicznych forumowiczów, którzy mają na ten temat coś do > powiedzenia. Spok...:) mam niezły ubaw z tych obszczymorków , a wiesz ze ta moja to juz z doktoratem z infy leci..:) cudowna kobieta :) nie sexusze sie juz z nia ale sledze kariere i jestem w jakis sposob dumny ze to dzieki dawaniu mnie dupy a nie na ulicy jest kim jest i zostanie to tajemnica na wieki. Sama I. traktuje mnie jako mentora a nie dziada ktory ja posuwał. Nigdy nie pozwoliłbym sobie zreszta na to. To był nie tylko sex ale jakis pigmalionizm -chociaz zarzuca mi zaraz ze dorabiam ideologie.Jedyne co mogłem dac dziewczynie (poza kasa) to wiedze i kontakty....:PPPP, wykorzystała je i OK :))) Odpowiedz Link Zgłoś
y.y Re: Ohydne, bezczelne trywializowanie! 23.01.09, 18:01 heh, a ja mam niezły ubaw z takich panów jak ty, którzy wszystkim dookoła, włącznie z nimi samymi próbują wmówić, jacy to są oni cool and fresh, rofl:) Ale co racja to racja, tak było jest i będzie. Jedni są cynicznymi dupkami a inni nie. I szkoda czasu na nerwy, taka rzeczywistośćl;) ------------------ Forum przeprasza za Palestrinę, Galbę, Poszeklu, wet3 i innych szczekaczy na żołdzie pisiorków Odpowiedz Link Zgłoś
elisabeth.vogel m.we! 14.01.09, 00:07 mam cudowna żone z > która jestem od 25 lat -co nie znaczy ze czasem nie skacze sobie w bok. Własnie > na 24-26 latki. no to juz jest obrzydliwe. dlaczego nie napisałeś: "Mam cudowne porsche, ale czasem tez jeżdżę sobie tramwajem."? Odpowiedz Link Zgłoś
elisabeth.vogel dectrrick 14.01.09, 00:01 ładnie, ładnie.. to dobrze, że sa jeszcze ludzie z takimi - gniewnymi może zbyt - poglądami :)) dectrrick napisał: > Ty prostaku! > Sam chyba nie dbasz o higienę! Że niby 50cio latek ze swoim sflaczałym ciałem > jest super ideałem 20 letniej dziewczyny?? Lecz się! Założę się, że ponad 90% > dziewczyn w wieku 20 lat wolałaby spędzić wieczór na biwaku z inteligentnym > rówieśnikiem, mającym podobne poglądy i marzenia nawet jakby mu na jedzenie > brakowało. Zresztą nie muszę, bo wiem, że tak jest. Reszta niech się wali z kim > chce bo ja bym na takie puste dziwki nawet nie spojrzał! Mi smakuje nawet wino > za 4zł jak je piję z dziewczyną przy ognisku nad jeziorem. Wiem za to, że ma > klasę i nawet jak nie ma bogatych rodziców to co to za różnica? Pie...ni > materialiści! Czytając to mam skojarzenia ze "zdrową pedofilią" lub czymś tego > pokroju. Chociaż czasy bez pieniędzy w portfelu dla mnie już minęły to wolałbym > do nich wrócić i znów przeżywać wspaniałe chwile nawet jak jedyny środek > transportu to dwuślad lewa i prawa niż płacić za 2 godzinną kolację 100zł z > górką i widzieć jak jakaś głupia dupa zastanawia się, czy już ma mi loda robić, > czy najpierw jeszcze coś za to dostanie. Fuck! Czy już na tym świecie nie ma > normalnych ludzi, którzy znają jakieś głębsze uczucia i mają zasady? > > "A czego szuka dwudziestolatka? > > - partnera kulturalnego, spokojnego, dobrze wychowanego > > - mężczyzny szarmanckiego i po prostu schludnego, zadbanego > > - wprowadzenia w życie seksualne przez osobę doświadczoną" > > Wszytko to dostanie od rówieśnika z tą różnicą, że zamiast punktu 3go będzie: > wpatrzonego w nią i starającego się jak najlepiej, by była z nim szczęśliwa > zamiast sku...ela, który przed nią miał 15 innych dziwek. Uważam, że to lepsze > niż Ci obleśni 50cio latkowie szukający spitych dziewczyn, często wyobcowanych > w > nowym mieście a szukających wsparcia i znajdują tych sku...eli na dyskotekach > itp. Co wy myślicie, że jak ubierzecie się w gajer za 2000zł i buty za 600zł to > jesteście kimś? Jesteście kupą gówna, bo nie potraficie pokazać niczego więcej > niż trochę gotówki co w tym wieku nie jest żadnym wyczynem zwłaszcza, gdy się > nie ma rodziny na utrzymaniu. Gdybyście byli coś warci to już dawno byście miel > i > wspaniałe żony a ponieważ tak nie jest to znaczy tyle, że żadna was nie chciała > bo byliście beznadziejni i uświadomcie sobie, że gdy wam się skończy kasa to > stracie wszystko co macie chociaż tak naprawdę nic nigdy nie mieliście i to jes > t > ta bolesna prawda, którą chcecie ukryć dymając dziewczyny, które mogłyby być > waszymi córkami. Obudźcie się, może jeszcze jakiś promil z was kiedyś zrozumie, > że kobieta jest uzupełnieniem własnego ja, partnerem życiowym, radością i > podporą. Spełnieniem i szczęściem a nie towarem! Za przeproszeniem: SKU...SYNY! Odpowiedz Link Zgłoś
ylemai Re: Ohydne, bezczelne trywializowanie! 02.02.09, 20:25 oh jak Cię zżera resentyment. Chcesz powiedzieć, że nie stać Cię na dobre ubrania i piękne kobiety? Cóż, to co dobre w życiu kosztuje. Jak nie pieniądze to czas... Jesteś tylko kupą romantycznego gówna, wierzącego że za pikanie swojego serduszka uzyskasz od życia coś lepszego niż wino za 4 złote. Sorry, ale musisz bardziej się postarać. Pamiętaj łosiu, że mężczyznom i kobietom zegar biologiczny bije w innym rytmie. 32-latek, mający 9 lat młodszą laskę. I dbający o nią lepiej, niż może sobie na to pozwolić dwudziestoparolatek :D. Odpowiedz Link Zgłoś
j23plpol Zigi wychowawca mlodziezy 13.01.09, 14:15 Pisania antyrosyjskich postow, Zigi. Antyrosyjskosc przechodzi z wiekiem. zigzaur napisał: > Związki młodych dziewczyn z mężczyznami w wieku 40-50 lat są czymś powszechnym > i normalnym, bo zapewniają obu stronom zaspokojenie potrzeb i nie chodzi tu o > prostą transakcję "seks za pieniądze". > > Czego szuka ustabilizowany życiowo mężczyzna w młodej dziewczynie, to wiadomo. > > A czego szuka dwudziestolatka? > - partnera kulturalnego, spokojnego, dobrze wychowanego > - mężczyzny szarmanckiego i po prostu schludnego, zadbanego > - wprowadzenia w życie seksualne przez osobę doświadczoną > > Co może dać dwudziestolatce jej rowieśnik? > Jeżdżenie na nieoświetlonym rowerku z plecaczkiem? > Pisanie antyamerykańskich postów na anonimowych forach? > Imprezy w giertychjugend? > Piwko marki "Biedronka"? > Brak ogłady, kultury i niekiedy higieny? Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Re: Ohydne, bezczelne trywializowanie! 19.01.09, 21:17 zigzaur napisał: ... Naczytałeś się Wisłockiej. Odpowiedz Link Zgłoś
nienadety_niesniety To teraz z drugiej strony barykady ale za to 12.01.09, 21:05 z pierwszej reki... Korzystam, tak, tak... Co prawda nie ze 'sponsorowek' tylko z dziewczatek ktore oglaszaja sie ze chodzi im tylko o 'sponsorowane' spotkanie. Jest to najprostsza i najtansza metoda na zaliczenie kolejnej dupy (bo tylko na takie miano zasluguja te 'spryciule'). Uwazam ze jest to swietna ofera bo moglbym pojsc na dyskoteke, do baru lub nawet do biblioteki i poznac taka mloda. Mam 35 lat i jestem dosyc atrakcyjny, mam rowniez bardzo atrakcyjna zone a przed poznaniem zony z nie jednego pieca chleb jadlem - aby uswiadomic iz bylem dosyc atrakcyjny (a kasy na studiach to nie mialem raczej) napomkne ze zaliczylem okolo 15 dziewic - dokladnej liczby 'nie-dziewic' nie pamietam. Potem poznalem ta jedyna z ktora teraz jestem, mam dzieci i chce byc - niestety po 4 latach kochania sie z jedna i ta sama kobieta nastepuje przesyt. A wokol tyle chetnych jedrnych cial. Tylko idiota majac swietna (wewnetrznie i zewnetrznie) zone moglby ryzykowac utrate wszystkiego wdajac sie w jakies zwiazki. Na szczescie sa studentki ktore za 200 - 300 zlotych swiadcza taka usluge - bez pozniejszego wydzwaniania, SMSowania itp. itd. Gdy mezczyzna ma doswiadczenie z wieksza iloscia kobiet to wie ze zdecydowana ich wiekszosc jest zmanierowana i tak naprawde i tak nie nadaje sie do niczego innego jak jednokrotnego przelecenia. Skoro mozna to zrobic za cene dobrego obiadu w restauracji to czemu nie? Kondoma na sprzet i jazda. Chcialbym jeszcze wyjasnic kobietom produkujacym sie na tym forum iz moj stosunek do tych palantek nie jest jednoznaczny - z jednej strony uwazam je za szmaty gdyz sprzedawanie tak intymnej (dla kobiety) czynnosci jak seks za pieniadze swiadczy o ich prymitywizmie. Z drugiej strony - swiadcza potrzebna i pozyteczna usluge (abstrahuje od jakosci tej uslugi bo z tym bywa roznie). A ta aktywistka ktora uwaza ze wine za prostytucje ponosza mezczyzni niech edukuje kobiety by nie braly pieniedzy za seks (zarowno w prostytucji, sponsoringu jak i malzenstwie bo w Polsce duzo tez takich). Wowczas nie bedzie prostytucji tylko milosc. Z punktu widzenia faceta zanuzenie ptaka w jednej czy w stu dupach nie ma zadnego zwiazku z moralnoscia. Rowniez mozna postrzegac taki stosunek w inny sposob - gardze toba bo cie rzne i wbrew pozorom to tez moze byc satysfakcjonujace uczucie. To tylko wy kobiety mylicie seks partnerski z prostytucja lub cichodajstwem. Pozdrawiam wszystkie k. u. r. w. i. s. z. o. n. y. te biorace kase i te kupczace d. u. p. a. w malzenstwach i poza nimi. Faceci moze sie za wami ogladaja i moze z checia wam wsadza ale na szacunek to trzeba zasluzyc. Juz wy wiecie o czym ja mowie. Odpowiedz Link Zgłoś
charybdis Interesujące badanie. 12.01.09, 21:32 Znaczna ilość komentarzy na forum świadczy, że badanie naukowe tego zjawiska jest bardzo interesujące. Temat należy POGŁĘBIĆ. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
aistionnelle Re: To teraz z drugiej strony barykady ale za to 12.01.09, 21:56 I to jest właśnie stan wiedzy naszego społeczeństwa w powyżej omawianej i jakże gorąco komentowanej kwestii, stan na który składają sie wulgaryzmy,stereotypy, podwójne standarty moralności, mierzenie własnej atrakcyjności ilością "zaliczonych" dziewic i nie- dziewic oraz wygłaszanie prawd objawionych o tym,że żona prędko się nudzi.I to nie tylko będąca "tą jedyną", ale i atrakcyjna, nie tylko zewnętrznie ale i wewnętrznie;-) cóż za analityczne podejście,pogratulować horyzontów myślowych. Odpowiedz Link Zgłoś
nienadety_niesniety Re: To teraz z drugiej strony barykady ale za to 13.01.09, 12:05 Nie wiem co maja uwarunkowania kulturowe bo do nich odnosil sie przede wszystkim moj post do stanu wiedzy spoleczenstwa... Mylisz zagadnienia. Kobiety i mezczyzni sa rozni stad co przystoi i uchodzi facetowi (inna rola biologiczna) to nie przystoi kobiecie (w naszej kulturze - nie zyjemy w Kalifornii). Ilosc zaliczonych dziewic jest bardzo dobrym sposobem na zmierzenie wlasnej atrakcyjnosci - kobiety bardzo krytycznie oceniaja mezczyzn z ktorymi ida do lozka i robia to z tymi ktorych uwazaja za najbardziej atrakcyjnych i obiecujacych (w naszym katolicko zplugawionym kraju szczegolnie dotyczy to dziewic). No moze ty sypiasz z ofiarami i lamagami ale wierz mi wiekszosc kobiet robi inaczej. Zona jak kazda kobieta po kilku latach sypiania z nia przestaje byc atrakcyjna seksualnie (chocby byla i seksbomba...) - to fakt empiryczny sprawdzony przeze mnie, moich kolegow i wielu facetow na przeroznych forach (ale zapewne ty wiesz lepiej bo jestes facetem z wieloletnim stazem malzenskim - jestes?). Moze trzymaj sie z daleka od oceniania moich horyzontow myslowych bo nie masz o nich zielonego pojecia a ocenianie czegos o czym sie niczego nie wie stawia oceniajacego w dosyc zalosnym polozeniu. Rozumiem ze informacje ktore przekazalem w swoim poscie kloca sie z twoim obrazem swiata ale to nie znaczy ze nie sa one prawdziwe - kiedys ludzie mysleli ze Ziemia jest plaska. Odpowiedz Link Zgłoś
aistionnelle Re: To teraz z drugiej strony barykady ale za to 13.01.09, 19:23 Otóż problem polega na tym, że zaprezentowany przez ciebie opis "uwarunkowań kulturowych" jak je określiłeś składa się właśnie ze wspomnianych przeze mnie stereotypów, podwójnych standartów oceny oraz inwektyw.Odnosi się zatem do wiedzy, postrzegania realiów,twojego punktu widzenia (nie zaś obiektywnego stanu rzeczy)jako osoby będącej tegoż społeczeństwa członkiem.Odmienność kobiet i mężczyzn, jakakolwiek- płciowa , kulturowa czy emocjonalna w żadnym stopniu nie powoduje, że ich czyny można oceniać inaczej.Jeśli ktoś tak postępuje jest hipokrytą.I ma wąskie horyzonty myślowe,niestety.Wąskie, bo brak w nich refleksji,przewidywania skutków i umiejętności odwrócenia sytuacji.Fakt, że atrakcyjność kochanków maleje wraz ze stażem związku nie powoduje, że można bezkarnie, chwaląc się tym publicznie (cóż z tego że anonimowo)zdradzać i oszukiwać kobietę uznawaną ponoć za jedyną, atrakcyjną i pożądaną.Tkwi w tym wewnętrzna sprzeczność.Ciekawe jak zareagowałbyś na wieść o tym, że twoja żona również nieco znudzona twoją osobą( no chyba, że tylko kobiety stają się mniej atrakcyjne, mężczyźni zaś pozostają piękni i młodzi bez względu na wiek i staż małżeński:-)w wolnych chwilach spotyka się z innymi, młodszymi facetami?Byłbyś za?W kwestii atrakcyjności: jej miarą nie jest ani portfel, ani liczba "zaliczonych" dziewic ani też nie-dziewic;-)Atrakcyjny facet w ogóle nie opowiada o tym kogo "zaliczył" czy ile kosztowały przygotowania do tego faktu, ani też czy osoba ta była dziewicą czy nią nie była, nie określa też kobiet za pomocą słownictwa przez ciebie zaprezentowanego, a powszechnie uznawanego za obraźliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
nienadety_niesniety Re: To teraz z drugiej strony barykady ale za to 14.01.09, 02:22 > Otóż problem polega na tym, że zaprezentowany przez ciebie > opis "uwarunkowań kulturowych" jak je określiłeś składa się > właśnie ze wspomnianych przeze mnie stereotypów, podwójnych > standartów oceny oraz inwektyw. Odnosi się zatem do wiedzy, > postrzegania realiów,twojego punktu widzenia (nie zaś obiektywnego > stanu rzeczy)jako osoby będącej tegoż społeczeństwa członkiem. -----> jedyny problem to ten ze nie wiesz o czym mowisz... Wiedze moja droga to ja nabywalem w szkole (zapewne w przeciwienstwie do ciebie) - na temat matematyki, fizyki, biologi itp. itd. Swoja wiedze uzupelnialem rowniez wlasnymi studiami (dokonywanym rownolegle ze studiami na panstwowej renomowanej uczelni). Moja wiedza na powyzsze tematy jest identyczna (no moze obszerniejsza) z wiedza moich amerykanskich, niemieckich lub rosyjskich kolegow z ktorymi wspolpracuje na codzien (znaczy ze Niemiec tez wie co to twierdzenie Pitagorasa)... Natomiast sterotypy, punkt widzenia, oceny zjawisk itd. to juz jest kwestia doswiadczen zyciowych i kultury w ktorej sie zyje - i moj punkt widzenia jest inny niz punkt widzenia amerykanina. Wynika to z tego ze amerykanin nigdy nie widzial sklepu z pustymi polkami (lub z samym octem na tych polkach), nie wie co to 'puscic sie z autobusem arabow' ani co sie dzialo gdy 'zajechal Mirafiori...' To sa wlasnie uwarunkowania kulturowe. > Odmienność kobiet i mężczyzn, jakakolwiek- płciowa , > kulturowa czy emocjonalna w żadnym stopniu nie powoduje, że ich > czyny można oceniać inaczej.Jeśli ktoś tak postępuje jest > hipokrytą.I ma wąskie horyzonty myślowe,niestety.Wąskie, bo brak w > nich refleksji,przewidywania skutków i umiejętności odwrócenia > sytuacji. ----> Powiedz to sedziom i sedzinom ktorzy w sprawach kobiet - morderczyn wydaja wyroki mniej surowe niz w przypadku analogicznych spraw mezczyzn. To jest udowodniony fakt - poczytaj, pogoogluj i na pewno znajdziesz - bo nie sadze by twoja wiedza obejmowala informacje na temat takiego badania. Co wiecej - jestem pewien ze sama jestes hipokrytka i czyny popelniane przez mezczyzn oceniasz inaczej niz analogiczne popelniane przez kobiety - w Polsce najlepszym przykladem na to jest fakt ze jak kobieta bije faceta to wszyscy sa zaskoczeni tym iz facet odda... Jestem pewien ze uderzenie kobiety przez faceta uwazasz za nie do przyjecia (ja uwazam iz przemoc jest nie do przyjecia niezaleznie od plci - ale niekiedy nie ma wyjscia i trzeba sie bronic). Sama masz waskie horyzonty myslowe jezeli przypisujesz taka ulomnosc hipokrytom. Hipokryci to cwaniaki - jedno mowia, inne robia i zazwyczaj dobrze na tym wychodza - na pewno nie mozna im zarzucic ograniczenia umyslowego. > Fakt, że atrakcyjność kochanków maleje wraz ze stażem > związku nie powoduje, że można bezkarnie, chwaląc się tym > publicznie (cóż z tego że anonimowo)zdradzać i oszukiwać kobietę > uznawaną ponoć za jedyną, atrakcyjną i pożądaną. Tkwi w tym > wewnętrzna sprzeczność. ----> alez mozna po pierwsze to ja nie zdradzam swojej kobiety (nie wyrzucilem jej na bruk, zawsze moze liczyc na moje wsparcie, staram sie jej dogodzic jak tylko potrafie, jakby trzeba bylo i jesli mialoby to sens to pewnie bym za nia zginal...) - ja tylko od czasu do czasu ukluje inna panienke bo nie jestem kobieta i sie w tej panience nie zakocham. Po drugie - jak widzisz mozna - ilosc funkcjonujacych burdeli i cichodajek powinna dac ci do myslenia (po to one sa by bylo mozna). Nie widze tutaj zadnej sprzecznosci - po prostu kobieca wizja swiata rozni sie od meskiej wizji i tyle. > Ciekawe jak zareagowałbyś na wieść o tym, że twoja żona > również nieco znudzona twoją osobą( no chyba, że tylko kobiety > stają się mniej atrakcyjne, mężczyźni zaś pozostają piękni i > młodzi bez względu na wiek i staż małżeński:-)w wolnych chwilach > spotyka się z innymi, młodszymi facetami?Byłbyś za? -----> spotykac sie moze - ma na to moja zgode - byleby ograniczylo sie to do spotkan pozbawionych flirtu, seksu i tym podobnych uniesien. Jakby sie z jakims przespala to (poniewaz jest kobieta a kobiety maja klopot z rozdzieleniem spraw seksu od milosci) mysle ze sama by sie spakowala i pojechala w sina dal - znaczy sie jest swiadoma tego ze u mnie nie znajdzie wyrozumialosci i pokaze jej drzwi. Zapominasz kochanienka ze jestem bardzo atrakcyjnym facetem - zgodzilem sie na malzenstwo pod kilkoma warunkami nie wyrazonymi ale zrozumialymi dla obydwu stron. A musisz wiedziec ze gdy lata mijaja to atrakcyjny facet traci na swojej atrakcyjnosci o wiele mniej niz atrakcyjna kobieta - niedlugo cos juz o tym bedziesz wiedziec. > W kwestii atrakcyjności: jej miarą nie jest ani portfel, ani > liczba "zaliczonych" dziewic ani też nie-dziewic;-)Atrakcyjny > facet w ogóle nie opowiada o tym kogo "zaliczył" czy ile > kosztowały przygotowania do tego faktu, ani też czy osoba ta była > dziewicą czy nią nie była, nie określa też kobiet za pomocą > słownictwa przez ciebie zaprezentowanego, a powszechnie uznawanego > za obraźliwe. -----> I tu sie z toba zgodze aczkolwiek nie calkowicie. Rzeczywiscie miara atrakcyjnosci nie jest portfel ani liczba zaliczonych dziewczyn... tym bardziej uzywanie wulgarnego slownictwa. Portfel natomiast pomaga w dwojaki sposob - po pierwsze (wazniejsze) pozwala podbudowac pewnosc siebie, po drugie - na wiele kobiet jednak dziala jego magia w mniejszym lub wiekszym stopniu - ale atrakcyjny facet na temat swojego portfela nie musi sie nikomu opowiadac ani przesadnie szastac pieniedzmi - wystarczy mu je miec. Liczba zaliczonych dziewczyn - oczywiscie ze atrakcyjny facet nie bedzie chodzil i pytlowal o tym ile panienek zaliczyl (bo jest rowniez inteligentny) - ale jego atrakcyjnosc jednak rosnie gdy kobieta widzi i czuje ze jest on obyty z kobietami, nie ma zbednych zahamowan, nie wstydzi sie w obecnosci kobiety, potrafi sie przeciwstawic kobiecie bardzo atrakcyjnej itp. itd. Bystra kobieta zda sobie sprawe z tego iz z takimi cechami raczej ten mezczyzna sie nie urodzil i ze mial wczesniej do czynienia z niejedna kobieta - a gdy inne go wybraly to jednak musi byc dobry... Wulgaryzmy pozostawiam bez komentarza bo to chyba wiadomo. No a teraz jeszcze prosze zastanow sie wobec tej naszej calej wymiany zdan - czy ja tu z toba dyskutuje po to by byc dla ciebie i innych wspolforumowiczek atrakcyjnym facetem czy po to by wymienic poglady i informacje? Bo atrakcyjnosc to nie cecha immanentna danej osoby tylko to jak ja postrzegaja inni - poniewaz tutaj jestem anonimowy i nie zalezy mi na tym by byc atrakcyjnym to nie odstawiam tej calej szopki zwiazanej z prezentowaniem sie jako atrakcyjny mezczyzna. Co prawda niektore moje cechy takie jak np. wyksztalcenie, erudycja, znajomosc wielu jezykow, obycie w swiecie, cechy fizyczne, stan majatkowy i tak dalej sa nadal moimi cechami i stanowia o mojej atrakcyjnosci - jednak tutaj nie musze sie maskowac z niepopularnymi pogladami i potepianymi spolecznie zachowaniami... Za to sadze ze ty zapewne rowniez nie malujesz twarzy, nie zakladasz tipsow, nie zaklejasz korektorem syfa i nie ubierasz swoich najbardziej seksownych ciuszkow przed napisaniem posta, nieprawdaz? Bo chyba nie chodzi nam o znalezienie atrakcyjnego partnera na forum? Odpowiedz Link Zgłoś
ocholeragch Re: To teraz z drugiej strony barykady ale za to 14.01.09, 20:44 Ciekawi mnie zatem jakim cudem te panienki, z którymi sypiasz jednorazowo, nie obdarzają cię z miejsca dozgonną miłością? One też są kobietami, więc też nie potrafią odróżnić seksu od miłości... A ty jesteś przecież taaaki atrakcyjny... Odpowiedz Link Zgłoś
nienadety_niesniety Szczerze mowiac 15.01.09, 01:23 zupelnie mnie to nie interesuje... To ich problem - ja robie swoje, wychodze i znikam w sina dal. Moze spytaj je. Odpowiedz Link Zgłoś
eit_hel Re: Szczerze mowiac 28.01.09, 01:40 Przy kolejnym numerku zapytaj taką usługodawczynię czy jest jednak możliwe, że kobiety uprawiają seks dla seksu bez zakochiwania się, czy to tylko Twoja żona jest tak wyjątkową kobietą :) Odpowiedz Link Zgłoś
bogdanekbodi Re: Szczerze mowiac 06.02.09, 19:30 nienadety_niesniety napisał: > zupelnie mnie to nie interesuje... To ich problem - ja robie swoje, wychodze i > znikam w sina dal. Moze spytaj je. A no wlasnie! Mowa o "dajacych", moze one zabiora glos?? Na pewno tez czytaja. Ciekaw jestem zdania dziewczynm ktore maja doswiadczenie w spotkaniach umowionych i jasno okreslonych. Bodi Odpowiedz Link Zgłoś
aistionnelle Re: To teraz z drugiej strony barykady ale za to 14.01.09, 21:10 Niestety, drogi rozmówco dyskutować można jedynie z osobą posługującą się argumentami nie zaś bełkotem .A ty nie dość, że bełkoczesz (nie mam na myśli wady wymowy, bynajmniej)to obrażasz przedmówców, upajasz się własnym słowotokiem pozbawionym konsekwencji myślowej i ładu.W powyższym poście podałeś kilka bardzo trafnych definicji samego siebie,nie do końca tego faktu będąc świadom jak np określenie hipokryty:cyt "hipokryci to cwaniaki zazwyczaj co innego mówią i co inne robią i dobrze na tym wychodzą - na pewno nie można im zarzucić ograniczenia umysłowego "oto właśnie najtrafniejsza autodefinicja.Ograniczenie umysłowe jednak to trochę coś innego niż ciasne horyzonty myślowe.Zastosowałeś też kilka znanych powszechnie mechanizmów psychologicznych takich jak projekcja (niestety, nie filmu w kinie). Zakres i głębokość twego wykształcenia nie tylko jak widzimy uniemożliwiają autorefleksję, ale też powodują, że nie rozumiesz nie tylko pojęcia "horyzonty myślowe" ale także słowa "zdrada" nie bardzo też przyjmujesz do wiadomości użyty w wypowiedzi przedmówcy cudzysłów.Ty masz po prostu swoje własne definicje tych pojęć,jedynie słuszne, bo sprawdzone "empirycznie" w trakcie bełkotliwych przechwalanek z tobie podobnymi kolesiami w gatunku erotoman-gawędziarz.Znasz powiedzenie o Kalim i krowie? Dla przypomnienia: jak ktoś Kalemu ukraść krowa itd...Zdradzić żonę fajnie jest, ale jak żona zdradzi ojjjjj nie wolno...no bo w ogóle to co robisz to nie jest zdrada tylko "ukłucie panienki".Dobre, nie ma co.Bawimy się nazwami/budujemy własne definicje, a jakże -wolno nam .Nie zapominajmy jednakże,że w każdym języku i systemie myślowym jest parę pojęć sensu stricte(wykształceni na renomowanych uczelniach wiedzą co to znaczy bez słownika )jednoznacznych.Bez przyjęcia konsensusu w tej kwestti nie można sę sprawnie komunikować .Zdrada się do takich pojęć zalicza.Upraszczasz też to co rozumie się przez atrakcyjność,którą we własnym wydaniu jesteś taki przejęty. Niestety, a może stety jak mawiała moja babcia,niezwykle piękna i inteligentna kobieta: "pięknym się jest, a nie bywa" -o atrakcyjności można powiedzieć to samo.Ona właśnie jest immanentna, a nie postrzegalna.Nie można postrzegać czegoś w drugiej osobie czego osoba ta nie ma. Choć cechy te mogą być stopniowalne i mieć różny zakres znaczeniowy. I niestety żadnego zastosowania nie mają tu ubrania, makijaż, sytuacyjne czy doraźne upiększanie etc.To jest całokształt osoby, wypowiedzi na forum także.Sposób myślenia też. Ale ty się nadal będziesz uważał za atrakcyjnego mimo opinii innych, gdyż dialog z samym sobą i ekspresja na forum pod hasłem "jaki jestem wspaniały i nieomylny" w zupełności ci wystarczą. Podobnie jak przekonanie o wyjątkowych walorach intelektualnych.Generalnie wyrazy współczucia w związku z brakiem możliwości dokonania adekwatnej samooceny.PS. Tylko nie pisz proszę w następnym poście, że to ja nie rozumiem, ja nie chodziłam do szkoły, ja nie wiem o co chodzi etc ...to nie piaskownica, w której mały Jaś na każdy zarzut czy pretensje kolegi mówi do mamy "to nie ja, to on "!a na stwierdzenie faktu "Jasiu jesteś głupi" odpowiada "sama jesteś głupia" .Przedszkolaki i nie tylko :-) nazywają to sypaniem piaskiem po oczach, gdyż nie potrafią jeszcze argumentować. Odpowiedz Link Zgłoś
nienadety_niesniety Bezpodstawnie zarzucasz mi to co robisz sama 15.01.09, 01:19 czyli belkoczesz - w dodatku nie na temat - to samo odnosi sie do obrazania przedmowcy. Jak juz kilkukrotnie podczas swoich wypowiedzi zwracalem ci na to uwage - tematem tej dyskusji nie jestem ja - twoja opinia o mnie (wyssana z palca) powiewa mi i wszystkim uczestnikom forum. Erystyka wyroznia taka strategie - argumentum ad personam - opanowalas ja dosyc dobrze ale jak sie ma problemy z odnoszeniem sie do tematu to niewiele wiecej pozostaje. W dodatku nadal zachowujesz sie jak prostaczka i glupol ktory wypowiada sie na tematy na ktore nie ma pojecia - przykro mi ale tak nie da sie dyskutowac. Jestes takim forumowym lysolem - masz w glowie jakies glupkowate przekonania i sobie wyobrazasz ze caly swiat powinien sie do ciebie dostosowac. Musialbym sie polozyc na podloge by zejsc do twojego poziomu a ze cale zycie nosze glowe wysoko to nie widze powodu dla ktorego mialbym ja pochylac dostosowujac sie do ciebie. Jeszcze pare pytan do twoich 'przemyslen' - skad ty mozesz wiedziec czego ja jestem a czego nie jestem swiadom? Jestes telepatka czy co? Wczesniej juz cie pytalem bo wyrazalas podobna opinie wzieta z sufitu - jestes facetem z kilkuletnim malzenskim stazem? Gdzie sie nauczylas o projekcji? Na kursach wieczorowych w WUMLu? Czy moze kolektywnie piszecie te posty z kolezankami z grupy odrzuconych wiecznych dziewic? Co ty wiesz o moim wyksztalceniu - geniuszu, nie odrozniajacy wiedzy od uwarunkowan kulturowych? Masz jeszcze jakies pseudoargumenty podsluchane z rozmow wszy za twoim uchem? Twoja babcie g... wiedziala i tobie to przekazala z genami skoro uwazasz ze atrakcyjnym sie jest a nie bywa... Zreszta wiekszosc takich powiedzonek ma z rzeczywistoscia nie za wiele wspolnego. Wg ciebie ktos moze byc atrakcyjny a wg twojej kolezanki nie - czyli jest czy nie jest immanentnie atrakcyjny? Stwierdzeniem ze nie mozna postrzegac czegos czego nie ma po prostu sie blaznisz. Blaznisz sie, rozumiesz? A to wynika z tego ze g... o swiecie, czlowieku, psychologii i postrzeganiu otoczenia wiesz... G.o.w.n.o. Dam ci tylko jeden przyklad - dziesiatki tysiecy o ile nie setki tysiecy Niemek postrzegaly Hitlera jako czlowieka prawego, bohatera, kochaly go. Wg. ciebie Hitler rzeczywiscie mial takie cechy? Co do adekwatnej samooceny - na szczescie otrzymuje wystarczajaco duzo wzmocnien pozytywnych z otoczenia czy to bezposredniego czy tez dalszego by moc swoja samoocene zweryfikowac. Chyba ze ty wiesz lepiej bo pewnie siedzisz mi za uchem i obserwujesz moje zycie. I na koniec - rzeczywiscie to nie piaskownica wiec zastosuj sie do swojej porady i nie pisz juz o mnie - o moich horyzontach myslowych, atrakcyjnosci, itp. itd. Zajmij sie argumentami bo jak dotad to zadnego jeszcze nie udalo ci sie ani sformulowac ani obalic. Jak nie - to zmykaj do tego swojego wypelnionego piaskiem habitatu - tam znajdziesz interlokutorow z ktorymi bedziesz mogla prowadzic ozywiona 'dyskusje' w twoim stylu. Odpowiedz Link Zgłoś
aistionnelle Piaskownica jest bardzo przyjemnym miejscem 15.01.09, 12:24 pod warunkiem,że potrafimy ją mentalnie opuścić.Ty nie potrafisz.Zamiast dyskutować, popisujesz się i obrażasz innych uważając, że poprzez wulgaryzmy, prymitywne określenia rozmówcy i komentowanie przypisywanych mu faktów cokolwiek osiągniesz.Ja się odnoszę wyłącznie do tego co sam napisałeś o sobie i swoich zachowaniach.Ty -niestety nie.Forum jest po to by komentować poglądy, sposób rozumienia czy argumentowania, a nie osoby.Komentować, a nie za pomocą kilku wulgaryzmów "obalać ".Moje komentarze dotyczące twoich wypowiedzi były wywołane chęcią ustosunkowania się do pewnej typowej postawy jaką wykazują mężczyźni wobec prostytucji .Kilka osób poza mną również zaprezentowało tutaj jak twój sposób myślenia (a nie ty )jest odbierany.Ponieważ jednak jak przypuszczam są kobietami w twoim przekonaniu nie mogą i nie powinny dyskutować z takim mądrym i wykształconym mężczyzną za jakiego się uważasz.Oj, znamy takich panów, znamy... Nie dość, że prymitywny i kreujący się na atrakcyjnego to jeszcze mizogin.Przykre, bo takie poglądy wynikają zazwyczaj nie tylko ze złych doświadczeń z płcią przeciwną, ale też głębokiej dla niej pogardy i niezrozumienia.Natomiast niewiele wspólnego mają z wiekiem, płcią, poziomem czy rodzajem wykształcenia. Odpowiedz Link Zgłoś
nienadety_niesniety To w niej siedz... 15.01.09, 19:45 a ja obiecuje ze w zamian nie bede ci juz 'przypisywal faktow'. Jak chce poczytac jakies absurdalne kawalki to wole Dilberta od ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
elisabeth.vogel nienadety_niesniety 14.01.09, 00:31 ależ dałeś nam cudowny dowod jaki masz horyzonty myślowe w postaci swego postu, więc dlaczego piszesz, że my nic o tym nie wiemy>? no nie pogrąąążąj się już :) jesli Ty sam nie widzisz, że Twoje horyzonty myślowe są nieco, o jej ledwo coś tam widzę - jakby zawężone.... to oto właśnie dajesz nam kolejny dowó , że takie łaśnie są : ZAWĘŻONE!!! widzisz, dobrze, ześ taki atrakcyjny, bo inaczej niczego byszigzaur zaliczył, a tak to chociaż masz te swoje kurewki :) Pozdrawiam kolege, hehe.. nienadety_niesniety napisał: > Nie wiem co maja uwarunkowania kulturowe bo do nich odnosil sie przede wszystki > m > moj post do stanu wiedzy spoleczenstwa... Mylisz zagadnienia. > > Kobiety i mezczyzni sa rozni stad co przystoi i uchodzi facetowi (inna rola > biologiczna) to nie przystoi kobiecie (w naszej kulturze - nie zyjemy w Kalifor > nii). > > Ilosc zaliczonych dziewic jest bardzo dobrym sposobem na zmierzenie wlasnej > atrakcyjnosci - kobiety bardzo krytycznie oceniaja mezczyzn z ktorymi ida do > lozka i robia to z tymi ktorych uwazaja za najbardziej atrakcyjnych i > obiecujacych (w naszym katolicko zplugawionym kraju szczegolnie dotyczy to > dziewic). No moze ty sypiasz z ofiarami i lamagami ale wierz mi wiekszosc kobie > t > robi inaczej. > > Zona jak kazda kobieta po kilku latach sypiania z nia przestaje byc atrakcyjna > seksualnie (chocby byla i seksbomba...) - to fakt empiryczny sprawdzony przeze > mnie, moich kolegow i wielu facetow na przeroznych forach (ale zapewne ty wiesz > lepiej bo jestes facetem z wieloletnim stazem malzenskim - jestes?). > > Moze trzymaj sie z daleka od oceniania moich horyzontow myslowych bo nie masz o > nich zielonego pojecia a ocenianie czegos o czym sie niczego nie wie stawia > oceniajacego w dosyc zalosnym polozeniu. Rozumiem ze informacje ktore > przekazalem w swoim poscie kloca sie z twoim obrazem swiata ale to nie znaczy z > e > nie sa one prawdziwe - kiedys ludzie mysleli ze Ziemia jest plaska. Odpowiedz Link Zgłoś
nienadety_niesniety Re: nienadety_niesniety 14.01.09, 02:52 Nie oceniaj innych swoja miara - moze twoje horyzonty myslowe da sie zawrzec w paru postach - moich nie. Poza tym nawet ten drobny fragmencik okazuje sie dla ciebie i tobie podobnym akwenem zbyt obszernym i nieogranionym - wy plywacie po sadzawce wyznaczonej przez ksiedza i mamusie - gdzie wam do horyzontow czy swobodnego myslenia. > widzisz, dobrze, ześ taki atrakcyjny, bo inaczej niczego byszigzaur > zaliczył, a tak to chociaż masz te swoje kurewki :) ----> tutaj to nawet pokazalas ze tak ten twoj horyzont sie zawezil ze juz zapomnialas z kim dyskutujesz, prawda? no tak - jeden zwoj mozgowy (ten o jeden wiecej niz u kury*) zostal przeladowany informacja. * jak glosi popularna przypowiesc kobieta rozni sie od kury jednym zwojem mozgowym - po co kobiecie dodatkowy zwoj mozgowy moge zdradzic w nastepnym poscie jesli ktos wyrazi zainteresowanie wejsciem w posiadanie takiej wiedzy Odpowiedz Link Zgłoś
orellanina Re: To teraz z drugiej strony barykady ale za to 12.01.09, 23:34 to, co napisales jest zalosne. to o zaliczeniu 15 dziewic. i to, ze zeszlajany wracasz do domowego ogniska. swojej zony nie szanujesz. pewnie na szacunek nie zasluguje i twoja matka - a w kazdym razie szacunku cie nie nauczyla. straszne. ale moze tez dorabiala. masz pewnosc, kto jest twoim ojcem? dlaczego tak ostro? bo chelpisz sie korzystaniem z demoralizacji w swiecie polskich pan. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: To teraz z drugiej strony barykady ale za to 13.01.09, 11:44 Nie ma powodu twierdzić, że współczesne kobiety są bardziej "zdemoralizowane" niż przed 10, 50, 100, 150 czy 200 laty. Odpowiedz Link Zgłoś
elisabeth.vogel zigzaur 14.01.09, 00:18 a skąd pomysł na to, że nie ma powodu, skoro nic nie wskazuje by było inaczej? to jak wyglądało życie sexualne kobiet 200 lat temu wynika z różnic kulturowych, a moralność cokolwiek jeszcze wtedy znaczyła. różnice nie są już nawet pokoleniowe. dziewczyny, 3, 4 lata młodsze ode mnie (mam w tym wieku siostre) pojmują moralność o 180 stopni inaczej niż moi rówieśnicy, jesli w ogole wiedza co to jest. ale Ty tego nie zauwazysz, bo skoro sam sponsorujesz - jak wyniuka z powyzszych wpisow- to moralność, zresztą po co zaraz moralność... przyzwoitość u Ciebie szwankuje. zigzaur napisał: > Nie ma powodu twierdzić, że współczesne kobiety są bardziej "zdemoralizowane" > niż przed 10, 50, 100, 150 czy 200 laty. Odpowiedz Link Zgłoś
nienadety_niesniety Re: To teraz z drugiej strony barykady ale za to 13.01.09, 12:21 Raczej to co ty piszesz jest zalosne. Dlaczego uwazasz ze zaliczenie pietnastu dziewic jest niby zalosne? I ja i one bylismy doroslymi ludzmi, ktorzy chcieli sie ze soba kochac - co jest w tym zalosnego? Byly to wspaniale akty milosci ktore i ja i one wspominamy bardzo milo - mozesz mi wytlumaczyc co jest zalosnego w tym ze ludzie sa soba zafascynowani i chca sie podzielic tym co maja najwspanialsze - soba? Bardzo chcialbym zrozumiec dlaczego ktos uwaza ze zblizenie pomiedzy dwojka ludzi moze byc zalosne? Moze ty masz takie doswiadczenia? Moze zle wybieralas? Swoja zone szanuje i chce z nia byc tak dlugo jak nam obydwojgu bedzie to odpowiadalo - robie to co robie dyskretnie wlasnie po to by nasze zycie seksualne nie zeszlo na psy (ale co ty o tym mozesz wiedziec?) Dziekuje za wstawke o mojej matce - nie musze tego komentowac bo wystawilas swiadectwo sama sobie. Niczym sie nie chelpie - pisze jak to wyglada z drugiej strony wiec powinnas byc zadowolona ze ktos chce dodac informacje bo dzieki temu mozna lepiej zrozumiec zjawisko. Faceci sa stworzeni do tego by rozsiewac swoje nasienie - miej o to pretensje do natury lub boga (jesli jestes balwochwalczynia). Odpowiedz Link Zgłoś
orellanina Re: To teraz z drugiej strony barykady ale za to 13.01.09, 23:57 pozostaje przy tym, co napisalam. po prostu brzydze sie takimi mezczyznami jak ty. w zwiazku z tym, rzeczywiscie nie moge wiele wiedziec o tym, czego tobie przyszlo sie nauczyc. ale z drugiej strony ty nie masz tego co jest mi dane, w zwiazku z moim podejsciem do tej sfery zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
nienadety_niesniety Re: To teraz z drugiej strony barykady ale za to 14.01.09, 02:41 Rozumiem - zatem potwierdzasz iz jestes chamska prostaczka ktora wtraca sie w dyskusje na jakis temat i zamiast dyskutowac o temacie uzewnetrznia sie na temat interlokutorow? Gratuluje - ale musze stwierdzic iz w takim przypadku twoje zdanie nie bardzo mnie interesuje. Rozumiem rowniez ze brzydzisz sie seksem i uprawialas go tylko z mezem, tylko pod koldra i tylko w celach prokreacyjnych... Jesli tak to zgadzam sie - na szczescie nie mam tego co jest ci 'dane' w zwiazku z twoim podejsciem do tej sfery zycia. I bardzo sie z tego ciesze. Natomiast ty i tobie podobne wywieszacie z zawisci i zazdrosci jezory patrzac na takich jak moja zona i ja. Odpowiedz Link Zgłoś
eit_hel Re: To teraz z drugiej strony barykady ale za to 28.01.09, 01:56 Gdybyś w życiu pozainternetowym równie odważnie wygłaszał swoje poglądy i chwalił się swoimi poczynaniami to zapewne nie byłoby "Twojej żony i Ciebie". Odpowiedz Link Zgłoś
bogdanekbodi Re: To teraz z drugiej strony barykady ale za to 06.02.09, 19:12 nie przejmuj sie, choc widze, ze masz swoje zdanie i wiesz dlaczego je masz:) To pisza w wiekszosci nietrakcyjne (zeby nie powiedziec zgorzkniale i niezbyt ladne) kobiety. Tak to juz jest, ze zamiast przyznac sie do prawdy, lepiej ciemno byle glosniej drzec sie.. najgorsze w tym, ze w glebi doskonale (sadze, ze w wiekszosci odpowiedzi) wiedza, ze nie maja racji... i tak, jak napisales, zwyczajnie ZAZDROSZCZA; udanego pozycia, atrakcyjnosci, radosci, usmiechu... zycia. Oczywiscie nie mozna generalizowac, ale zasada jest widoczna - brzydkie zawsze zazdroscily ladnym, od przedszkola po studia, a i teraz na prywatkach nawet mozna zauwazyc, ze te mniej ladne dziewczyny cos szepcza na moja zone (zaznacze z radoscia, ze jest ladna, szczupla, wysoka brunetka ze slicznym usmiechem, ktorego sie nie musi wstydzic:). z tymi dziewicami przesadziles, ale skoro masz takie doswiadczenie, Twoja sprawa. Wiekszosc facetow w glebi bedzie Ci zazdroscic, ale tego nie napisze!!! Uwazam, ze szczerze i odwaznie sie odezwales i szacunek za to. Co do tresci merytorycznej, masz w 80% racje. pozdrawiam, Bodi (Wawa) p.s. a sponsor Odpowiedz Link Zgłoś
bogdanekbodi Re: To teraz z drugiej strony barykady ale za to 06.02.09, 19:13 nie przejmuj sie, choc widze, ze masz swoje zdanie i wiesz dlaczego je masz:) To pisza w wiekszosci nietrakcyjne (zeby nie powiedziec zgorzkniale i niezbyt ladne) kobiety. Tak to juz jest, ze zamiast przyznac sie do prawdy, lepiej ciemno byle glosniej drzec sie.. najgorsze w tym, ze w glebi doskonale (sadze, ze w wiekszosci odpowiedzi) wiedza, ze nie maja racji... i tak, jak napisales, zwyczajnie ZAZDROSZCZA; udanego pozycia, atrakcyjnosci, radosci, usmiechu... zycia. Oczywiscie nie mozna generalizowac, ale zasada jest widoczna - brzydkie zawsze zazdroscily ladnym, od przedszkola po studia, a i teraz na prywatkach nawet mozna zauwazyc, ze te mniej ladne dziewczyny cos szepcza na moja zone (zaznacze z radoscia, ze jest ladna, szczupla, wysoka brunetka ze slicznym usmiechem, ktorego sie nie musi wstydzic:). z tymi dziewicami przesadziles, ale skoro masz takie doswiadczenie, Twoja sprawa. Wiekszosc facetow w glebi bedzie Ci zazdroscic, ale tego nie napisze!!! Uwazam, ze szczerze i odwaznie sie odezwales i szacunek za to. Co do tresci merytorycznej, masz w 80% racje. pozdrawiam, Bodi (Wawa) Odpowiedz Link Zgłoś
bogdanekbodi Re: To teraz z drugiej strony barykady ale za to 06.02.09, 19:14 nie przejmuj sie, choc widze, ze masz swoje zdanie i wiesz dlaczego je masz:) To pisza w wiekszosci nietrakcyjne (zeby nie powiedziec zgorzkniale i niezbyt ladne) kobiety. Tak to juz jest, ze zamiast przyznac sie do prawdy, lepiej ciemno byle glosniej drzec sie.. najgorsze w tym, ze w glebi doskonale (sadze, ze w wiekszosci odpowiedzi) wiedza, ze nie maja racji... i tak, jak napisales, zwyczajnie ZAZDROSZCZA; udanego pozycia, atrakcyjnosci, radosci, usmiechu... zycia. Oczywiscie nie mozna generalizowac, ale zasada jest widoczna - brzydkie zawsze zazdroscily ladnym, od przedszkola po studia, a i teraz na prywatkach nawet mozna zauwazyc, ze te mniej ladne dziewczyny cos szepcza na moja zone (zaznacze z radoscia, ze jest ladna, szczupla, wysoka brunetka ze slicznym usmiechem, ktorego sie nie musi wstydzic:). z tymi dziewicami przesadziles, ale skoro masz takie doswiadczenie, Twoja sprawa. Wiekszosc facetow w glebi bedzie Ci zazdroscic, ale tego nie napisze!!! Uwazam, ze szczerze i odwaznie sie odezwales i szacunek za to. Co do tresci merytorycznej, masz w 80% racje. pozdrawiam, Bodi (Wawa) Odpowiedz Link Zgłoś
bogdanekbodi Re: To teraz z drugiej strony barykady ale za to 06.02.09, 19:28 orellanina napisała: > pozostaje przy tym, co napisalam. > po prostu brzydze sie takimi mezczyznami jak ty. > w zwiazku z tym, rzeczywiscie nie moge wiele wiedziec o tym, czego > tobie przyszlo sie nauczyc. ale z drugiej strony ty nie masz tego co > jest mi dane, w zwiazku z moim podejsciem do tej sfery zycia. a jakimi sie nie brzydzisz? swoim, ja wiem, ale konkretnie - jakimi? opisz cechy porzadane. ciekaw jestem, jak bardzo wiimaginowany masz obraz obludy... Odpowiedz Link Zgłoś
iahla Re: To teraz z drugiej strony barykady ale za to 08.02.09, 18:31 Oj, chwila moment. Nie w tym rzecz! Straszne jest to, w jaki sposób to nazwałeś. "Zaliczenie 15 dziewic"? To sprowadzenie kobiety do poziomu przedmiotu, szmaty, trofeum łowieckiego. Seks sam w sobie nie jest niczym żałosnym. Chociaż w tym przypadku ogarniają mnie wątpliwości - co sądzić o człowieku, który w jednej wypowiedzi określa stosunki jako "wspaniałe akty miłości" a równocześnie "zaliczenie 15 dziewic"? Czy tylko ja widzę tu sprzeczność? Odpowiedz Link Zgłoś
miya_z przedmowca przechodzi ze smiesznego w zalosne 13.01.09, 04:00 O jezusicku. Tyle durnot w jednym poscie! I jak tu sobie odmowic komentarza? No coz, pojedziemy po kolei. > Korzystam, tak, tak... Co prawda nie ze 'sponsorowek' tylko z dziewczatek ktore > oglaszaja sie ze chodzi im tylko o 'sponsorowane' spotkanie. OK, moze tematyka nie jest mi dostatecznie bliska, ale... w czym tkwi roznica? > Jest to najprostsza > i najtansza metoda na zaliczenie kolejnej dupy (bo tylko na takie miano > zasluguja te 'spryciule'). Dupy? One sie dupa/genitaliami nie kieruja, tylko mozgiem (w koncu z zalozenia kasa potrzebna jest im na wyksztalcenie). To Ty tutaj, kochany, myslisz wacusiem. Przyganial kociol garnkowi... > Uwazam ze jest to swietna ofera bo moglbym pojsc na dyskoteke, do baru lub nawet > do biblioteki i poznac taka mloda. Mam 35 lat i jestem dosyc atrakcyjny, mam > rowniez bardzo atrakcyjna zone a przed poznaniem zony z nie jednego pieca chleb > jadlem - aby uswiadomic iz bylem dosyc atrakcyjny To jestes czy byles? Zreszta, cala ta sytuacja jest ostro naciagana. Mezczyzna atrakcyjny, 'sprawny', i posiadajacy choc odrobine kultury powinien byc w stanie znalezc osoby chetne do niezobowiazujacych kontaktow seksualnych bez koniecznosci wynagradzania ich finansowo, czyz nie? ;) > napomkne ze zaliczylem okolo 15 dziewic - dokladnej liczby > 'nie-dziewic' nie pamietam. Potem poznalem ta jedyna z ktora teraz jestem Co ma dziewictwo do rzeczy w roku panskim 2009? I jak ty niby rozrozniales dziewice od nie-dziewic? Kochany - ach, nieswojo mi pouczac tak doswiadczonego konesera - biologia sie klania! Zapamietaj, ze blona dziewicza wystepuje w najrozniejszych formach - od naturalnego jej braku po taka co rozciaga sie badz zrasta wielokrotnie - nie mowiac juz o roznistych ksztaltach i rozmiarach. Poza tym, istnieje wiele czynnosci niezwiazanych z seksem (od jazdy konnej po wkladanie tamponu) ktore moga naruszyc blone i tak samo wiele form kontaktow seksualnych nie naruszajacych owej blony w zaden sposob. Jak rowniez znane wiekszosci kobiet i mniejszosci Don Juanow zjawisko 'bledu pomiaru' ;). Tak wiec - nie ufaj tak gorliwie swoim obserwacjom. Zakladajac, ze takowymi sie kierowales. Bo nie powiesz chyba, ze wierzyles tym dziewczynom na slowo? A jesli chodzi o magiczna liczbe x>=15 (zakladajac ze jest ona w ogole prawdziwa) - nie umywasz sie nawet do Annabel Chong, ktora w 10 godzin zaliczyla 251 facetow. Ta pani miala wiecej partnerow seksualnych w niecale pol doby niz ty, biedaku, bedziesz mial przez cale zycie. I byla wtedy w trakcie studiow, nie po! ;) > Gdy mezczyzna ma doswiadczenie z > wieksza iloscia kobiet to wie ze zdecydowana ich wiekszosc jest zmanierowana i > tak naprawde i tak nie nadaje sie do niczego innego jak jednokrotnego > przelecenia. Skoro mozna to zrobic za cene dobrego obiadu w restauracji to czem Zdecydowana wiekszosc kobiet? Jakies badania statystyczne robiles? Poza tym, jakby nie bylo, jedynym elementem wspolnym twoich zlych doswiadczen jestes ty ;) Coz, jesli tylko 'tak' zachowujace sie kobiety jestes w stanie przyciagnac, najwyrazniej twoim jedynym plusem jest mozliwosc wyciagniecia z ciebie latwej kasy. > A ta aktywistka ktora uwaza ze wine za prostytucje ponosza mezczyzni niech > edukuje kobiety by nie braly pieniedzy za seks (zarowno w prostytucji, > sponsoringu jak i malzenstwie bo w Polsce duzo tez takich). Wowczas nie bedzie > prostytucji tylko milosc. Za madry to ty nie jestes. Przeciwstaw sobie mozliwe motywacje prostytuujacych sie (nedza, glod, rodzina na utrzymaniu) i 'klientow' (zew waclawa). Czyja potrzeba jest nie do wyeliminowania? Osoby zmuszone przez zycie do szukania najobrzydliwszej nawet pracy zawsze sie znajda. A jaka to bedzie praca, zalezy tylko i wylacznie od 'proponujacych'. Ergo - to 'klienci' nakrecaja ten burdel. To powinno byc oczywiste dla najwiekszego nawet kretyna. A tak poza tym, skad zalozenie, ze tylko kobiety paraja sie takim fachem? >Z punktu widzenia faceta zanuzenie ptaka w jednej czy 'Zanurzenie' piszemy przez erzet. > w stu dupach nie ma zadnego zwiazku z moralnoscia. Ale jak kobitka sobie pouzywa, to juz jest be? Dlaczego? Prosze, popisz sie meska logika :D > Pozdrawiam wszystkie k. u. r. w. i. s. z. o. n. y. te biorace kase i te kupczac > e > d. u. p. a. w malzenstwach i poza nimi. Faceci moze sie za wami ogladaja i moze > z checia wam wsadza ale na szacunek to trzeba zasluzyc. Juz wy wiecie o czym ja > mowie. No to faktycznie zenska polowa spoleczenstwa ma o co walczyc... Myslisz, ze ktokolwiek przejmie sie szacunkiem byle zadufanego w sobie szmaciarza? Wmawiaj dalej sobie i innym te swoje szowinistyczne rzygowiny, nie mam nawet sily litowac sie nad twoim idiotyzmem. Jezeli - nie daj Boze - kiedys sie rozmnozysz, wyobraz wtedy sobie, jak twoje dziecie wyjezdza za granice do (w zamierzeniu 'normalnej') pracy, i w obcym kraju dzieki milemu 'posrednikowi' laduje w burdelu. Albo jak w ojczystym kraju jego miejsce pracy zajmuje najnowsza 'zdobycz' szefuncia, co zmusza je do wystawania na ulicy, by miec jak utrzymac chore dziecko. Moze zmadrzejesz. Odpowiedz Link Zgłoś
lukassuss Re: przedmowca przechodzi ze smiesznego w zalosne 13.01.09, 10:08 Po wielu wypowiedziach powyżej widać że prostytucja jest w polsce oceniana raczej pozytywnie a w fakcie zarabiania tyłkiem na swoje potrzeby wielu nie widzi nic dziwnego... W sumie to co robią to ich sprawa - tylko dlaczego burzą się kiedy ktoś nazywa sprawę po imieniu - są dziwkami. Po prostu. Zarabiają tyłkiem. Czy to pieniądze, czy prezenty - to nadal dziwka. Współczuć należy facetom, którzy potem spotkają takie "kobiety" i np. sie z nimi ożenią... Błeee. Niezbyt fajnie dowiedzieć się że twoja żona była kiedyś dziwką i zaliczyło ją ze 100 facetów. No ale przecież ona nic złego nie robiła w sumie. Tylko osobie radziła jak mogła w życiu, prawda?... Odpowiedz Link Zgłoś
nienadety_niesniety Piszesz oczywiscie o sobie? 13.01.09, 13:14 Na pewno w moim poscie mniej durnot (jestem pewien ze zadnej) niz w twoim. > > Korzystam, tak, tak... Co prawda nie ze 'sponsorowek' tylko z dziewczatek > ktore > > oglaszaja sie ze chodzi im tylko o 'sponsorowane' spotkanie. > OK, moze tematyka nie jest mi dostatecznie bliska, ale... w czym tkwi roznica? ----> w czym tkwi roznica napisalem w swoim poscie ale ze slabo czytasz pod wplywem emocjonalnego wzburzenia to nie doczytalas... > Dupy? One sie dupa/genitaliami nie kieruja, tylko mozgiem (w koncu z zalozenia > kasa potrzebna jest im na wyksztalcenie). To Ty tutaj, kochany, myslisz wacusie > m. Przyganial kociol garnkowi... ----> docelowo slabo wychodza na tym mysleniu co jest opisane w artykule. Natomiast ja ze swoim 'mysleniem wacusiem' raczej wychodze na tym calkiem dobrze - jestem zadowolony z tego jak zyje i moge cie zapewnic ze za 30 lat to zadowolenie bedzie tylko wieksze. > To jestes czy byles? Zreszta, cala ta sytuacja jest ostro naciagana. Mezczyzna > atrakcyjny, 'sprawny', i posiadajacy choc odrobine kultury powinien byc w stani > e znalezc osoby chetne do niezobowiazujacych kontaktow seksualnych bez konieczn > osci wynagradzania ich finansowo, czyz nie? ;) ----> i jestem i bylem - znowu udowadniasz ze nie rozumiesz slowa pisanego - chyba ze ty piszac o sobie sprzed 15 lat napisalabys:' 15 lat temu jestem rownie niemadra jak moje rowiesniczki' - gratuluje. W innej czesci swojego postu wyluszczylem dokladnie dlaczego wole zaplacic niz nawiazywac romans (bo tak sie u mnie konczy 'bzykniecie' - kobiety sie do mnie kleja, pisza, dzwonia, SMSuja a ja juz mam zone). To kolejny przyklad na to iz nie rozumiesz tekstu ktory komentujesz. Ponizej cala sterta wytworzonych przez ciebie glupot - az szkoda czasu na analize ale nie powinienem tego zostawic bez odpowiedzi: > Co ma dziewictwo do rzeczy w roku panskim 2009? ----> Po pierwsze nie w 2009 a w latach dziewiecdziesiatych ubieglego wieku, po drugie dla Ciebie moze nie ma - dla mnie i dla bardzo wielu facetow ma (co nie oznacza ze jakos ja fetyszyzuje) - przytoczylem fakt z mojego zycia zwiazany z dziewicami gdyż jest to najprostszy dowód na moją atrakcyjność - pewnie twój chłopak nie miał nawet jednej dziewicy w życiu... >I jak ty niby rozrozniales dziewice od nie-dziewic? Kochany - ach, >nieswojo mi pouczac tak doswiadczonego konesera - biologia sie klania! Zapamietaj, ze blona dziewicza wystepuje w najrozni > ejszych formach - od naturalnego jej braku po taka co rozciaga sie badz zrasta wielokrotnie - nie mowiac juz o roznistych ksztaltach i rozmiarach. Poza tym, istnieje wiele czynnosci niezwiazanych z seksem (od jazdy konnej po wkladanie tamponu) ktore moga naruszyc blone i tak samo wiele form kontaktow seksualnych nie naruszajacych owej blony w zaden sposob. Jak rowniez znane wiekszosci kobiet > i mniejszosci Don Juanow zjawisko 'bledu pomiaru' ;). > Tak wiec - nie ufaj tak gorliwie swoim obserwacjom. Zakladajac, ze takowymi sie kierowales. Bo nie powiesz chyba, ze wierzyles tym dziewczynom na slowo? ----> wiesz - w przeciwienstwie do ciebie radze sobie dosyc dobrze z czytaniem i te wszystkie fakty ktore wymienilas powyzej byly mi znane jeszcze przed moja inicjacja seksualna. Natomiast o ile nie jestes ginekologiem to mnie nie pouczaj gdyz na 100% mam o wiele wiecej doswiadczen zwiazanych z hymenem niz ty... Byc moze bardzo szczwanej dziwce udalo by sie mnie oszukac w tej kwestii ale tym pietnastu 20-latkom ktore znalem dosyc dobrze raczej by sie to nie udalo - zreszta nie mialoby to sensu gdyz tak jak pisalem wyzej nie cenie 'blony dziewiczej' i nie stawialem przed nimi oczekiwan iz beda dziewicami... Twoj argument - jak zwykle ma sie nijak do sytuacji no ale ze zamiast dyskutowac o artykule to probujesz dyskutowac o mnie (o czym nie masz zielonego pojecia) to przeciez nie moze byc inaczej - kompromituj sie dalej... > A jesli chodzi o magiczna liczbe x>=15 (zakladajac ze jest ona w ogole prawdziwa) - nie umywasz sie nawet do Annabel Chong, ktora w 10 godzin zaliczyla 251 facetow. Ta pani miala wiecej partnerow seksualnych w niecale pol doby niz ty, biedaku, bedziesz mial przez cale zycie. I byla wtedy w trakcie studiow, nie po! ;) ----> kolejny pseudoargument - jest chyba dosyc oczywistym - zreszta o tym tu poniekad duskutujemy - ze jak kobieta decyduje sie na zycie dziwki to bedzie miala tylu partnerow ile zdola obsluzyc (zakladajac ze nie wazy 150 kilo...) - to tak jak z kiblem na lotnisku - sra w niego kazdy kto ma taka zachcianke (i tak ci faceci postrzegaja potem taka kobiete - jak kibel). Gdybys porownala mnie do np. Magic Johnsona ktory bedac miedzynarodowa gwiazda i bedac non stop lansowany w TV w ciagu swojej kariery 'obsluzyl' bodajze 1500 czy 1800 panieniek to by mialo wiekszy sens. Widzisz ja - bez reklamowania mnie w TV potrafilem zrobic cos okolo 50 i to w katozje.b.a.n.ej Polsce - to dosyc przyzwoity wynik. Zreszta przytoczylem go nie po to by sie chelpic jaki to ze mnie nie jest 'j.e.b.a.k.a.' tylko po to by w dyskusji o placeniu dziwkom zbic argument typu - jestes beznadziejny to placisz (zreszta dziwki czasami dziela sie opiniami o klientach i dziela ich na dwie grupy - margines i dno oraz ludzie na poziomie wyzszym od sredniej). Jeszcze o tej 'pani' ktora miala taki przerob na studiach - na pewno jest marzeniem kazdego faceta, takich wlasnie zon szukamy :-) > Zdecydowana wiekszosc kobiet? Jakies badania statystyczne robiles? Poza tym, jakby nie bylo, jedynym elementem wspolnym twoich zlych doswiadczen jestes ty ;) Coz, jesli tylko 'tak' zachowujace sie kobiety jestes w stanie przyciagnac, najwyrazniej twoim jedynym plusem jest mozliwosc wyciagniecia z ciebie latwej kasy. ----> Tak - robilem badania statystyczne a nawet wiecej - empiryczne. Wyobraz sobie ze skoro sie przespalem z okolo 50 kobietami to musialem ich poznac o wiele wiecej - a zazwyczaj wystarczy porozmawiac i zdac odpowiednie pytania by ocenic reakcje - wiekszosc kobiet jest przewrazliwiona na punkcie swojego wygladu, wiele nie ma za grosz poczucia humoru, zdecydowana wiekszosc traktuje mezczyzn jak maszynki do spelniania swoich zachcianek, bardzo duzo nie ma pojecia o tym jak funkcjonuje otaczajacy je swiat (od zasad funkcjonowania przedmiotow wokol nas po relacje miedzyludzkie). Jest duzo kobiet po prostu glupich, malointeligentnych itp. itd. Co z tego ze taka kobieta jest pieknie zapakowana w zgrabne cialo, atrakcyjne ciuszki i pomalowana jak lala? Nadaje sie tylko do parokrotnego bzykniecia a i to z zacisnietymi zebami - w tej sytuacji prostytutka jest najlepszym i najtanszym wyjsciem - kazdy dostaje to co chce i do widzenia. Nie wiem skad sobie ubzduralas ze mam jedynie zle doswiadczenia - mam rowniez kilka dobrych - z paroma dziewczynami bylem zwiazany przez rok lub dwa - obecnie mam taka zone ktorej kazdy mi zazdrosci bo jest to autentycznie wspaniala kobieta - zewnetrznie ale przede wszystkim wewnetrznie. No ale wiesz - przeprowadzilem kilkusetosobowy casting i oddzielilem ziarenko od plew - a ze spotykalem kobiety z roznych srodowisk, miast a nawet krajow wiec moge spokojnie stwierdzic ze moje doswiadczenia sa w miare reprezentatywne dla calej populacji. Prawda jest taka ze czlowiek (czy to mezczyzna czy kobieta) nie jest zbyt altruistycznym stworzeniem a z egoista zyc trudno. > Za madry to ty nie jestes. Przeciwstaw sobie mozliwe motywacje prostytuujacych sie (nedza, glod, rodzina na utrzymaniu) i 'klientow' (zew waclawa). Czyja potrzeba jest nie do wyeliminowania? Osoby zmuszone przez zycie do szukania najobrzydliwszej nawet pracy zawsze sie znajda. A jaka to bedzie praca, zalezy tylko i wylacznie od 'proponujacych'. Ergo - to 'klienci' nakrecaja ten burdel. To powinno byc oczywiste dla najwiekszego nawet kretyna. > A tak poza ty Odpowiedz Link Zgłoś
nienadety_niesniety Piszesz oczywiscie o sobie? CD 13.01.09, 13:48 bo na pewno nie poznalas ich wiecej niz ja - i na sto procent zadna z nich nie miala problemow takich jak nedza czy sytuacja zyciowa. To po prostu leniwe i idace na latwizne dziwki... Ich kolezanki pracuja w McDonaldach i w sklepach - nikt im rowniez nie broni otworzyc wlasnego biznesu i zarabiac tyle ile wlezie... To nie tylko klienci napedzaja ten biznes - kazdy biznes zalezy zarowno od popytu jak i od podazy - co wiecej gdyby faceci mogli latwiej znalezc to czego szukaja za darmo - nie byloby prostytucji. Facet parajacy sie takim zawodem (o ile rezerwuje sobie prawo do wyboru klientki) to mistrz swiata - bzyknac, miec przyjemnosc i jeszcze dostac za to kase - faceci to podziwiaja... podobnie jak z ta dziwka ktora dawala dupy na maxa - nie mozna stosowac w tych sprawach analogii pomiedzy mezczyznami i kobietami. > >Z punktu widzenia faceta zanuzenie ptaka w jednej czy > 'Zanurzenie' piszemy przez erzet. w stu dupach nie ma zadnego zwiazku z moralnoscia. Ale jak kobitka sobie pouzywa, to juz jest be? Dlaczego? Prosze, popisz sie meska logika :D ----> gratuluje - zajmij sie moze meritum a nie ortografia bo kazdy moze sie pomylic szczegolnie w tak dlugim poscie - natomiast miec klopoty ze zrozumieniem tego o czym sie czyta to juz powazna dysfunkcja.... A kobietka niech sobie uzywa... kto jej broni - natomiast meska logika jest taka ze mezczyzna na stale woli 'nie uzywana'... I powiem ci ze jak mezczyzna jest atrakcyjny to sobie pouzywa a potem ma szanse na zwiazek z 'nieuzywana'. Poczytaj troche literatury fachowej - dowiesz sie o prawdopodobienstwie zdrady malzenskiej w zaleznosci od statusu meza. > No to faktycznie zenska polowa spoleczenstwa ma o co walczyc... Myslisz, ze ktokolwiek przejmie sie szacunkiem byle zadufanego w sobie szmaciarza? -----> Nie wiem skad pomysl ze moje pozdrowienia dla k.... mialy sklonic zenska polowe spoleczenstwa do walki o mnie. Znowu nie rozumiesz tekstu. Ja juz mam najlepsza zone pod sloncem - nie potrzebuje ani ciebie ani twoich kolezanek co nie zmienia faktu iz chetnych na romans nie brakuje - tyle ze ja odsylam je do boksu bo wacka moge usatysfakcjonowac za koszt dobrej kolacji we dwojke... To ze mnie wyzywasz od szmaciarzy rowniez swiadczy o tym ze nie rozumiesz o czym tutaj dyskutujemy... Tutaj jestesmy anonimowo w zwiazku z tym ujawniam informacje na temat swojej metody na zycie. W realu nikt o tych informacjach nie ma pojecia wiec przejmuja sie szacunkiem - a ja pogladow na kurestwo nie utajniam (podobnie jak wieksza czesc meskiej populacji). > Wmawiaj dalej sobie i innym te swoje szowinistyczne rzygowiny, nie mam nawet sily litowac sie nad twoim idiotyzmem. ----> wiesz co - szczerze mowiac to po tym co soba zaprezentowalas tym zakonczeniem - czyli bezgranicznym chamstwem i nieopanowana zawiscia to mysle ze moje 'szowinistyczne rzygowiny' to betka... Po uczestnikach forum nie spodziewam sie nigdy jakiejs klasy szczegolnie po takich jak ty ale jednak warto pamietac ze jestesmy tu po to by dyskutowac na jakis temat a nie obrazac sie nawzajem Jezeli - nie daj Boze - kiedys sie rozmnozysz, wyobraz wtedy sobie, jak twoje dziecie wyjezdza za granice do (w zamierzeniu 'normalnej') pracy, i w obcym kraju dzieki milemu 'posrednikowi' laduje w burdelu. -----> wyobraz sobie ze juz sie rozmnozylem (o czym rowniez pisalem wczesniej) i gwarantuje ci ze moje dziecko ani samoistnie nie pojedzie do burdelu ani nie wyladuje tam dzieki posrednikowi. A to wszystko dzieki temu ze to ja jestem ojcem i swoje dziecko wychowuje i uswiadamiam ze nie pieniadz jest w zyciu najwazniejszy a juz szczegolnie nie latwy pieniadz... Ale moze twoim dzieciom taki scenariusz grozi. Zreszta - cala kwestia przymuszania do prostytucji jest mocno naciagana - nawet jezeli istnieje to jest to kwestia marginalna. Albo jak w ojczystym kraju jego miejsce pracy zajmuje najnowsza 'zdobycz' szefuncia, co zmusza je do wystawania na ulicy, by miec jak utrzymac chore dziecko. Moze zmadrzejesz. -----> tu juz w ogole pojechalas... Alfons wystawia dziwke na ulicy by miec jak utrzymac chore dziecko? Mocno karkolomna teza... Dziwka sie puszcza by miec jak utrzymac chore dziecko? To co - lepiej zeby chore dziecko zmarlo z glodu niz zebysmy ja i jego mamusia dokonali transakcji? Czy lepiej zeby mamusia poszla do McDonald's i wtedy dziecko tez umrze? Zaiste - interesujaca moralnoscia sie kierujesz.... Prawie jak o. Rydzyk Odpowiedz Link Zgłoś
cagiva Re: Piszesz oczywiscie o sobie? CD 14.01.09, 18:51 Nienadety ..... Gratuluje! nie tego, ze robisz uzytek z tego co masz miedzy nogami ale z tego, ze niesiesz kaganek oswiaty w zatechle przestrzenie mozgowe naszego spoleczenstwa. Uwazam ze niepotrzebnie wypowiadales sie dosyc niepochlebnie o dziewczynach ktore wskakuja do lozka za 200 - 300 PLN ... no moze nie sa one wykladowcami z KUL, ale generalizowanie zawsze obarczone jest sprowadzaniem wszystkiego do najnizszego wspolnego mianownika i czlowiek wyksztalcony nie powinien tego robic. Zawsze najwazniejsza jest motywacja ... czesc tych dziewczyn robi to bo upatruje w tym najlatwiejszy sposob zarobienia na studia i utrzymania sie w miescie ... ergo nie wracania do swojej wsi lub malego miasta, czesc robi to z nudy, moze jakas czesc zeby miec blyskotki nie gorsze od kolezanek, etc ... . Nie wiemy tego i mowiac szczerze mysle ze ani Ciebie ani mnie to nie interesuje. Za motywacja kobiet nie nadazymy, bo one mysla w niezrozumialy dla nas facetow sposob i nie ma sensu sie tym frustrowac. Obskoczyla Cie tutaj liga uraZonych samic, ktorym chyba nie miesci sie w glowie, ze istnieje inny swiat niz one znaja. W tym innym swiecie istnieja tez kobiety, ktore organicznie maja wieksze potrzeby sexualne i ktore znajduja przyjemnosc w zmianie facetow a dodatkowo nie maja nic przeciwko facetom ktorych drukuja na banknotach NBP. Osobiscie nigdy za sex nie placilem bo zawsze bylo go dookola w opor. Zapewne mialem mniej dziewczyn niz Ty, ale rowniez dawno temu pogubilem sie w rachunkach i darowalem sobie nawet przypominanie wszystkich twarzy bo chyba mam Alzheimera ;) Twoje rozmowczynie odsadzajac Cie od czci i wiary powinny sobie najpierw przypomniec co sie dzialo na ostatnim wyjezdzie integracyjnym ich firmy, po szkoleniu BHP nad Zegrzem, w hotelu po konferencji w Katowicach itd ... . To ze wymiana plynow ustrojowych nastepuje tam bezgotowkowo nie ma absolutnie zadnego znaczenia. Nie chce Was drogie Panie obrazac, ale naprawde nie udawajcie swietych. To ze jakas malolata z tych czy innych powodow woli regularne ciupcianie i regularna kase nie czyni z niej gorszej od WAS - stabilnych zyciowo mezatek i mamusiek ktorym po 40. roku zycia zmienil sie swiatopoglad i udajecie sie "w poszukiwaniu straconego czasu" w objecia kazdego, ktory nie zdarzy Wam uciec. Pozdrawiam i zycze wielu orgazmow Odpowiedz Link Zgłoś
nienadety_niesniety Dzieki... 15.01.09, 02:05 Byc moze rzeczywiscie nie powinienem generalizowac - ale bez generalizacji dyskusja ulega paralizowi. Natomiast co do tych kieszonkowych valkirii ktore mnie opadly - coz one tez doskonale wiedza jak jest ale wyparcie pomoga im na latwiejsze zycie. Zreszta w takich dyskusjach najzabawniejsze jest to ze w realu nie chcialbym z nimi zmarnowac nawet 10 minut. A spoznione kurestwo (ze tak to ujme - dupodajstwo przedgrobowe - czyli przed 40stka) to tez interesujacy temat paniom zapewne nieobcy. Odpowiedz Link Zgłoś
cedrat1 brawo w koncu coś mądrego 24.02.09, 08:49 zgadzam sie w 100% ponieważ jestem normalnym zdrowym samcem nie moge spac całe zycie z jedna kobietą agencje to syf ale odkad jest net i strony na których mozna sie ogłaszać sytuacja sie zmieniła zamiast łazić na dziw.... które mają 10 klientów dziennie wystarczy dać ogłoszenie na kilku portalach i poczekać jak zgłoszenia zaczynają płynąć szerokim strumieniem razem z fotkami nr tel i wymaganiami a za 500 mozna spędzić miły wieczór z 20-kilku letnia studentką bez ciśnienia bez patrzenia na zegarek luz blues pozdr nienadęty i przybij piątkę:))) Odpowiedz Link Zgłoś
tamperex Sponsorówki 13.01.09, 15:50 nie wiem co o tym myslec, poprostu, pozostaje mi powiedziec, oby przez to nigdy nie bylo zadnej tragedii. jesli kobieta lubi, badz potrzebuje, to czemu nie, a facet, no coz jak to powiedziane bylo, jesli nie ma czasu na takie ceregiele jak kina spacery, czemu nie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
j23plpol Re: Sponsorówki 13.01.09, 16:07 No tak, na kina i spacery z zona nie ma czasu, a na seksik z kolejna dupencja znalazl, popatrz Pan! tamperex napisał: > nie wiem co o tym myslec, poprostu, pozostaje mi powiedziec, oby przez to > nigdy nie bylo zadnej tragedii. jesli kobieta lubi, badz potrzebuje, to czemu > nie, a facet, no coz jak to powiedziane bylo, jesli nie ma czasu na takie > ceregiele jak kina spacery, czemu nie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
czarek62 Ponoć? Co to jest za słowo? 13.01.09, 23:14 Na 900 tys. studiujących w Polsce dziewczyn ponoć co dziewiąta dorabia sobie ciałem. ??? Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Ponoć? Co to jest za słowo? 14.01.09, 11:57 "Ponoć" to słowo, które pozwala wypisać dowolną bzdurę bez narażania się na zarzut kłamstwa. Np. "Ponoć IQ przeciętnego dziennikarza jest na poziomie niedorozwiniętego paciorkowca". Odpowiedz Link Zgłoś
ja_zdrada nie dziennikarzyna pisze tylko opisuje badania ... 14.01.09, 00:06 .. a to roznica znaczna czesto z rzetelnych badan wychodza rzeczy ktore przecietnemu osobnikowi wydaja sie niewiarygodne.. ... idiotami przewaznie sa osoby ktore "tak nie jest bo ja to wiem" niz piszace o tym... choc oczywiscie nalezy brac duza poprawke na to ze to pisze "gazeta wybiórcza" bo to co oni czasami wypisuja "streszczajac" prace naukowe wola o pomste do nieba... do wszystkich "madrali" to prosze mi napisac czemu niewygledny koles nie ma powodzenia az do czasu kiedy okazuje sie ze jest dyrektorem swietnie prosperujacej firmy. I nagle jest najprzystojniejszy na imprezie... taki prosty przyklad pokazuje % kurestwa ... a nie wasze wypierdziane "bo ja wiem jak jest.." Odpowiedz Link Zgłoś
amanasunta Określenie tradycyjne o wiele lepsze. 14.01.09, 12:40 Po prostu to są ku... :) Odpowiedz Link Zgłoś
sulduu Re: Określenie tradycyjne o wiele lepsze. 14.01.09, 17:02 rzeczy nalezy nazywac po imieniu aby potem nie dochodzilo do nieporozumien.. mnie jednak zadzwia inny fakt - otoz zbyt czesto (glownie przez kobiety) stawiany jest znak rownosci pomiedzy kupujacym (facetem) a sprzedajaca (kobieta) - w zadnym wypadku nie twierdze ze faceta mozna za to chwalic a kobiete ponizac, ale czy naprawde nie ma tu zadnej roznicy?? odnosze nieodparte wrazenie, iz sporo osob probuje tlumaczyc kur...estwo kobiet tym, ze faceci to swinie (czy to jest ten cel rownouprawnienia?? pozostaje mi tylko pogratulowac...) Odpowiedz Link Zgłoś
amanasunta Nie rozumiesz różnicy pomiędzy ... 14.01.09, 18:16 prostytucją a kur... Prostytutka to zawód, a k... to styl życia. Odpowiedz Link Zgłoś
sulduu Re: Nie rozumiesz różnicy pomiędzy ... 14.01.09, 19:43 > prostytucją a kur... > Prostytutka to zawód, a k... to styl życia. no to mniemam iz zamierzasz mi te roznice wyjasnic - chyba, ze celem odpowiedzi bylo wprowadzenie stylu dyskusji rodem z przedszkola: "nie rozumiesz i jestes gupi.. a nie bo sama nie rozumiesz i jestes gupia... itp itd" Odpowiedz Link Zgłoś
jurko777 Sponsorówki 14.01.09, 19:35 Pewnie 1/9 studentek nie żyje ze sponsoringu, ale... kto wie. Wraz ze znajomymi z roku chcieliśmy przeprowadzać badania na ten temat, ale problematyka nie przeszła u prowadzącego ćwiczenia niestety... ale wydaje mi się, że komentujący artykuł mają klapki na oczach - zjawisko jest powszechne, znaczna część studentek uprawia seks nie tyle za pieniądze, ale za prezenty, ocenę, czy inne korzyści (ktoś np. opłaca mieszkanie, czy kurs językowy). Powszechną wiedzą jest też, że najlepsze burdele to akademiki, a najlepsze prostytutki to studentki. Ciekawe byłoby zbadanie sytuacji jeżeli chodzi o studentów - wydaje mi się, że jeszcze nikt takich badań nie przeprowadzał w Polsce - z tego byłyby zapewne ciekawe wnioski... Odpowiedz Link Zgłoś
kubalonek Sponsorówki 14.01.09, 20:45 było nie było studia- dziwne czasy . Problem się zaczyna jak się panie wykształcone idą do "normalnej" pracy. A tu molestują... Odpowiedz Link Zgłoś
bronimir Czterdzieści lat temu było to samo. 16.01.09, 08:57 Świat od tego się nie zawalił. Gorzej że przyzwyczajenia pozostają, teraz prostytuują się w innych zwodach. Np w polityce. Odpowiedz Link Zgłoś
robbasw Sponsorówki 17.01.09, 10:33 "...minęły czasy, kiedy defloracja uznawana była przez mężczyznę za szczególną przyjemność i obowiązywały za nią stawki stokroć wyższe niż za second hand". A oto przykład z ostatnich dni pokazujący, że są i tacy którzy zapłacą wiele... www.telegraph.co.uk/news/worldnews/northamerica/usa/4222155/Student-auctions-off-virginity-for-offers-of-more-than-2.5-million.html Odpowiedz Link Zgłoś
echtom I na co ten cały feminizm? 18.01.09, 11:41 Kiedy najpewniejszą drogą do sukcesu zawsze będzie zgrabna d...? Rok temu zbłądziłam z 17-letnią wtedy córką do salonu z luksusowymi meblami. Córka powiedziała: "Nas nigdy nie będzie na to stać, a taka A. trochę się pokur... i może to wszystko mieć. I na co ten cały feminizm?" Odpowiedz Link Zgłoś
eit_hel Re: I na co ten cały feminizm? 28.01.09, 02:20 I co zrobiłaś po takiej wypowiedzi córki? Jeśli nic, to skąd wiesz czy po roku lub za jakis czas ona nie weźmie przykładu z koleżanki? Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: I na co ten cały feminizm? 29.01.09, 09:27 Tego akurat się nie obawiam, bo ta "koleżanka" wcale jej nie imponuje. W tej wypowiedzi nie było zazdrości czy podziwu, raczej żal i poczucie niesprawiedliwości, że takie "wartości" są promowane i nagradzane. I refleksja, że ze zdobyczy feminizmu, czyli możliwości kształcenia i zarabiania na życie głową korzysta tylko część kobiet, bo wiele z nich woli w tym celu aktywizować inną część ciała. PS. A. ma sprawność intelektualną uczennicy podstawówki, powtarzała klasę w gimnazjum. Aktualnie chodzi do zawodówki z maturą, czyli tzw. technikum, ale oznajmiła, że zamierza potem studiować :D Odpowiedz Link Zgłoś
danpol-broker Re: GW jak zwykle namawia do upodlenia. 20.01.09, 16:33 To po co lamgstom czyta tą GW ? Odpowiedz Link Zgłoś
danpol-broker Sponsorówki 20.01.09, 16:31 Najważniejsza musi być odpowiednia kasa: Jeżeli facet do 30-ki to pół biedy, ale takie złomy 45 lat i więcej, obleśne i gnuśne wraki powinni za same przebywanie broń Boże bez łóżka (bo co z takim obleśnym chodzącym trupem w łóżku robić ,żeby sie nie zżygać), płacic minimum 10 do 15 tysiecy miesięcznie plus opłaty za wynajęte dla dziewczyny porządne mieszkanie. Odpowiedz Link Zgłoś
oremus Re: Sponsorówki 20.01.09, 20:16 eee tam, wystarczy 2, 3 stówki za raz, chyba, że super-super atrakcyjna lasencja to do 400 może dojść, ale rzadko, miesiecznie to bywa różnie ale 10? to chyba z okładki w Playboyu czy innym CKM-ie, nie masz o niczym pojęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
michumalbork Sponsorówki 23.01.09, 06:43 na studia potrzebne max 600 zl miesiecznie a one tyle dziennie hapią Odpowiedz Link Zgłoś
eit_hel Re: Sponsorówki 28.01.09, 02:27 600 zł to samo mieszkanie z wszystkimi opłatami niemalże kosztuje, a gdzie cała reszta? Odpowiedz Link Zgłoś
elitanarodupolskiego Re: Sponsorówki 01.02.09, 14:42 600zł, a jedzenie na kreskę będziesz brał i materiały do nauki kradł? Odpowiedz Link Zgłoś
welcometopoland ja jakos nie moge znalezc kandydatki :( 23.01.09, 12:43 piszcie drogie niunie ! :) Poki co od 6 lat po slubie sponsoruje swa zimna, zolzowata zone i mam za to raz na kwartal po misjonarsku + awanture co 2 tyg. Odpowiedz Link Zgłoś
zawsze_demicanadian Sponsokurwki 23.01.09, 14:39 ku... pozostanie kurwą niezależnie od nazwy Odpowiedz Link Zgłoś
ja_w_twoim_wieku_nie_jadlam Re: Sponsorówki 26.01.09, 05:16 Kolejny glupi artykul z POLITYKI , nad ktorym sie wszyscy spuszczaja. 1 na 9 studentek jest sponsorowka? Moze na Marsie, ale nie w Polsce. Bylam na typowo damskim kierunku i moze gora 2 dziewczyny ze swojej grupy bym PODEJRZEWALA o sprzedawanie sie starszym panom. Pozatym, czego bronicie tym kobietom? Sa dorosle, ich wybor skad chca miec kase. Po to natura dala urode by z niej korzystac. WYDAJE mi sie ze wiekszosc tych ukladow nie jest prostytucja, ale spotykaniem sie z osoba ktora sie ceni za cechy charakteru, ktora przy okazji pomaga finansowo. Oprocz seksu pewnie jest jakis zalazek zwiazku, i nie zdziwilabym sie gdyby taki uklad w koncu wyewoluowal w zwykle malzenstwo. I w ktorym momencie taki uklad czyni z kobiety k...? Jak "daje" rownolatkowi przed slubem to jest normalne chodzenie ze soba, jak "daje" starszemu partnerowi ktory jej pomaga przy okazji to juz sponsoring? Tak gadaja chyba tylko pryszczate studenciny, ktorym zal d.. sciska ze ladne kolezanki wola towarzystwo kulturalnego, dojrzalego faceta pod 40 niz rowniesnika, ktory ma siano we lbie, z ktorym mozna zapomniec o rodzinie "bo on ma jeszcze czas", a plany na przyszlosc takiego chlopaka to np: kupic jutro piwo. Odpowiedz Link Zgłoś
marcinwasiak Co dziewiąta to ku.wa? Połowa wszystkich 26.01.09, 15:37 studentek to makabryczne paskudy, kolejne 30% bardzo przeciętne, zakładam, że nikt nie chce bzykać paskudy, zwłaszcza za pieniądze. Czyli każda w miarę, w miarę studentka to bladź:) Odpowiedz Link Zgłoś
kap0 Sponsorówki 27.01.09, 13:19 pisze pani o sobie POdobnych liberalnych pannicach Odpowiedz Link Zgłoś
patriota51 Sponsorówki 27.01.09, 17:50 jest , a wlasciwie sa polskie slowa,znaczace to samo; np.opiekun,pomocnik itd. Przy okazji, to prostytucja,czyli seks za pieniadze.Coraz gorzej w Polsce pod rzadami zydokracji. Odpowiedz Link Zgłoś