orchidust 09.03.09, 07:18 Chyba już zapomnieli kto im się w metrze wysadził. Support islam, be safe! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
radiomarian Gordon Brown przechodzi na Islam? 09.03.09, 07:32 bo przeciez tylko to zaspokoi marzenia swirow z Hezbollah o nowym 1000-letnim kalifacie od Palestyny do Hiszpanii i Portugalii... Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy.zywiecki Londyn walczy z osiedlami żydowskimi 09.03.09, 08:05 A my się już denerwujemy jak Niemcy albo Holendrzy kupują ziemię w Polsce.Widzę ten wrzask w sytuacji gdyby Niemcy tworzyli własną dzielnicę w Katowicach albo w Warszawie. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysieknn wciąż więcej palestyńczyków -pomimo wszystko. 09.03.09, 08:08 "przez Palestyńczyków, którzy wciąż stanowią większość mieszkańców Zachodniego Brzegu." przypadkowo wymkneło się redaktorowi. Tak, WCIĄŻ są większościa, pomimo tego, że żydzi robią wszstko by się ich pozbyć. A przy okazji - to nie jest dziecko anglików ale wyrodny bękart. Terroryści żydowscy mordowali żołnierzy angielskich po drugiej wojnie światowej, bo ci przeszkadzali w przemycaniu żydów od Palestyny na referendum. W ubiegłym roku była paradoksalna sytuacja - bo minister Izraela, który był w taakiej organizacji z powodów dyplomatycznych ( oficjalna wizyta ) był witany przez oddział honorowy armii brytyjskiej. Tej samej armii której żołnierzy zabijał pół wieku wcześniej! Odpowiedz Link Zgłoś
jakas1 Londyn walczy z osiedlami żydowskimi 09.03.09, 08:15 "Żaden kraj nie przeniósł ambasady z Tel Awiwu do Jerozolimy" Kostaryka i Salwador przeniosły swoje ambasady z Tel Awiwu do Jerozolimy Odpowiedz Link Zgłoś
mamuska-z-jajami tak trzymac 09.03.09, 08:17 sprawiedliwosc - to podstawa procesu pokojowego Odpowiedz Link Zgłoś
japolak Londyn walczy 09.03.09, 08:30 Wielka Brytania prawie wiek temu poparła osadnictwo żydowskie, nie zaś wypędzanie Arabów. Trochę Anglików zginęło już po zakończeniu II wojny światowej w zamachach przez Izraelczyków robionych. Europejskie wyrzuty sumienia po Holocauście zaspokojono kosztem miejscowej ludności. W ONZ Stany Zjednoczone blokują każdą niemal rezolucję potepiającą Izrael, gdy stosuje państwowy terroryzm. A jeśli nawet jakaś jest przyjęta, Izrael i tak nie przejmuje się. Im więcej wypędzonych i zamykanych w obozach Arabów - tym więcej, nie mniej terroryzmu. Obecnie Izrael chce burzyć domy ludzi od pokoleń mieszkających w Jerozolimie - bo nielegalnie są zbudowane. A nielegalnie - bo Palestyńczycy nie dostają zezwoleń na budowę. W przeciwieństwie do Żydów otrzymujących pomoc państwa na budowę osiedli na terenach okupowanych. Na tej samej zasadzie państwo buduje studnie dla żydowskich obywateli a zabrania je kopać swoim arabskim obywatelom... Nie jestem ani antyżydowski ani antyarabski... Przez wieki Żydom lepiej się żyło w świecie arabskim niż chrześcijańskim. Zarówno Koran jak i praktyka jego realizacji inaczej traktowały wyznawców islamu, inaczej pogan. Zaś Żydów i chrześcijan uznawano za mających prawo do opieki. Gorszące spory a nawet bijatyki przedstawicieli różnych odłamów chrześcijaństwa spowodowały, iż klucze do Bazyliki Grobu powierzono arabskiej rodzinie - która nikogo nie szykanując rano otwierała a wieczorem zamykała świątynię. Przez całe wieki w jerozolimie były nie odgrodzone od siebie murami dzielnice arabskie, żydowskie, ormiańskie. Działały świątynie, klasztory i misje opiekujące się pielgrzymami. Na Synaju matka bizantyjskiego cesarza Konstantyna Wielkiego założyła klasztor u stóp góry, gdzie Mojżesz od Boga tablice z przykazaniami dostał, gdzie krzak gorejący był. To najdłużej i bez przerw działające biskupstwo, choć większość czasu było pod "mahometańską przemocą". Zachowały się nie tylko księgi mające ponad tysiąc lat - ale nawet drzwi... Nawet my sami często nie zdajemy sobie sprawy z wpływów Orientu. Wczoraj sobie jęknąłem gdy coś mnie zabolało "ałaa". Uświadomiłem sobie, iż to "ałłach", czyli "Allach". Setki lat temu krymski chan najechał Polskę - dziwił się dwóm rzeczom: brak przyzwoitych map i przyzwoitych toalet... Odpowiedz Link Zgłoś
malford Masz rację 09.03.09, 08:56 Twoja analiza jest całkowicie słuszna. Rzecz polega na tym, że na terenach wieloretnicznych utworzone zostało państwo należące tylko do jednej z zamieszkałych tam grup. Żydzi dostali od Zachodu pełnię praw, gwarancję bezkarności i licencję na zabijanie. Reszta została obsadzona w roli pariasów. Teraz, po 60-ciu latach, Brytyjczycy budzą się z ręką w nocniku. Niestety to tylko pozory. Gdyby nie zwycięstwo Obamy, Anglicy nawet nie staraliby się udawać. Czasem myślę, że Izrael jest potrzebny do wypełnienia apokaliptycznych przepowiedni ewangelistów. Naród wybrany przyniósł na świat Chrystusa, potem go zabił, a teraz dokona wieszczonej przez Williamsona ostatecznej zagłady. Niestety, bez udziału sił nadprzyrodzonych nic nie można w tej sprawie zrobić. Izrael jest tak uzbrojony, że może dokonać każdej zbrodni. Reakcją będzie bezsilne pochrząkiwanie Europy, nieskrywane poparcie USA i głośne oklaski ze strony władz RP. W końcu co kogo obchodzi opinia jakiegoś - jak mawiała posłanka Nowina-Konopczyna - przypadkowego społeczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
kpix Re: Londyn walczy 09.03.09, 09:22 > Na tej samej zasadzie państwo buduje studnie dla żydowskich > obywateli a zabrania je kopać swoim arabskim obywatelom... nie generuj problemow tam, gdzie ich nie ma. Z artykulu z dzisiejszego dnia: "Israel also supplies residents of the Palestinian Authority and Gaza Strip with water, in according with signed agreements. Until a permanent treaty is signed between the two entities, Israel is required to provide the Palestinians with 28.6 million cubic meters of water per year, with 5 million of them going to the Gaza Strip. In practice however, Israel has given the Palestinians, through direct supply and DRILLING PERMITS in new wells, over 65 million cubic meters of water – over double the required amount." www.ynetnews.com/articles/0,7340,L-3681056,00.html Palestynczycy powinni zainwestowac w naprawe swoich wodociagow oraz kontrole nielegalnego podpinania sie pod nie, bo traca 40% z dostarczanej im wody. Odpowiedz Link Zgłoś
japolak Woda życia 09.03.09, 11:50 Czytam nie tylko artykuły, ale czasem wędruję po izraelskiej i palestyńskiej prowincji. Gdzie po jednej stronie muru automatyczne zraszacze dające zbiory kilka razy do roku - po drugiej wyschnięte krzaki. Nawet - gdy po obu stronach są agronomowie na tych samych polskich uczelniach kształceni. Dla Bliskiego Wschodu woda to faktycznie aqua vitae - bez niej umiera się. Czytałem też artykuły, jak ważne było dla Izraela zdobycie dostępu do rzeki Jordan. A potem mniejszej, na granicy z Libanem. Nie przeceniam tego - ale sam na tamtych terenach czasem przez kilka dni byłem bez wody, bez prądu, lodówki, klimatyzacji, kibla ze spłuczką. Jakoś sam czułem się cywilizacyjnie o 100 czy więcej lat cofnięty - i już po paru dniach zirytowany. Choć "kałacha" nie szukałem. Pytanie zasadnicze - czy KŁAMIĘ iż Izrael pomaga żydowskim obywatelom a arabskim utrudnia dostęp do wody, prądu, przejść granicznych, lekarstw, lotnisk? Nie z artykułów, lecz jako jasnooki blondyn widywałem jak jedna śniada osoba drugą rzuca "mordą na pysk"... Czy KŁAMIĘ, iż palestyńskie konta, choćby na remont rurociągów są blokowane przez izraelskie władze? Czy KŁAMIĘ, iż więcej żydowskich obywateli dotacje dostaje, zaś arabscy obywatele... Taksówkarz z Jerozolimy wiozący mnie do Betlejem jechał lokalnymi drogami - bo jako tubylcowi nie wolno było szosą jechać. To jeszcze było przed budową murów... Są mądrzy i głupi Żydzi, Palestyńczycy, Polacy - z racji narodowości nikomu słuszności nie przyznaję... Odpowiedz Link Zgłoś
kpix Re: Woda życia 09.03.09, 12:35 Japolak, przypisujesz wine za kiepski stan sieci wodociagowej niewlasciwemu adresowi. Jezeli zamiast wydawac na rozwoj infrastruktury i ekonomii, wydawalo sie miliardy na zbrojenia, i rowniez miliardy szly do kieszeni funkcjonariuszy Autonomii i na budowe ich willi, to nie powinienes winic za to drugiej strony. Spojrz sobie na oficjalne dane z palestynskiego (!) GUSu: www.pcbs.gov.ps/Portals/_pcbs/Water/01.htm dodaj sobie dla Zachodniego Brzegu kolumny "Water pumped from Palestinian wells" do "Springs discharge" i nawet nie musisz dodawac wody kupowanej od izraelskiego Mekorot. Przelicz sobie z M3/rok na litry/osobe/dzien, jesli potrzebujesz - otrzymasz 125 l/os/d, czyli wartosci znacznie powyzej sugerowanego wg ONZ progu i wrecz 2 razy powyzej tego, co twierdzi lewacki BTselem. A te wartosci to sa przeciez oficjalne palestynskie dane... Dostawy dla Palestynczykow regulowane sa na mocy umowy Oslo II i sa co do joty wypelniane - a nawet wiecej. Spojrz tu: www.knesset.gov.il/process/docs/heskemb4_eng.htm artykul 40 punkty od 6 w dol. Zaczyna sie od ustepu: "Both sides have agreed that the future needs of the Palestinians in the West Bank are estimated to be between 70 - 80 mcm/year." Japolak, to jest prawo obowiazujace w tym kraju: gdyby Izrael tego nie wypelnial Palestynczycy maja prawo to zasadzic. A zadnych tego typu skarg nie wnoszono, o ile wiem. Zwroc rowniez uwage, ze Izrael przekazuje rowniez wode Jordanii na mocy konkretnej umowy miedzypanstwowej - i nigdy nie bylo zadnego zatargu w tej sprawie. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
absztyfikant Re: Woda życia 09.03.09, 23:25 www.ynetnews.com/articles/0,7340,L-3681056,00.html Odpowiedz Link Zgłoś
maadzik3 Londyn walczy z osiedlami żydowskimi 09.03.09, 09:05 Brytyjczycy zapomnieli tylko dodac ze w 1916 na mocy tajnego porozumienia przyrzekli rowniez panstwo palestynskie Arabom na co powolywal sie ich przedstawiciel (dosc samozwanczy, tzw. szeryf Mekki). Jednym slowem 3 lata przed utworzeniem mandatu brytyjskiego przyrzekli te same ziemie dwom stronom konfliktu mimo ze nalezaly one wowczas do imperium otomanskiego. Po czym dziwia sie ze rozpetali problemy. Ach, joj... Kwestie zawartego porozumienia miedzy Faisalem a Weitzmanem na konferencji w Wersalu (nie uznawanego przez Arabow) tez wygodniej jest przemilczec. No i to ze po wojnie 6-dniowej byla jeszcze wojna Jom Kippur. Ach, jak wielu rzeczy latwiej nie zauwazac, a swojego "dziel i rzadz" zwlaszcza. Odpowiedz Link Zgłoś
bf109 Osiedla złe ale Gibraltar i Malwiny dobre. 09.03.09, 10:06 Moralność Kalego byłego mocarstwa, zapomnieli jeszcze dodać że bajzel na bliskim wschodzie, czy to w Izraelu czy Iraku z Kuwejtem to bezpośrednio wina Anglików, którzy idotycznie podzielili granice mandatów i działali na dwa czy trzy fronty każdemu obiecując to samo, arabom, persom, żydowm, Turkom itd. Hezbollach podziękuje im za to kolejną bombą w autobusie. Wszystkim co nie odrobili lekcji historii przypominam że od 1948r. to arabstwo napadało na Izrael, nie na odwrót, w wojnie sześciodniowej gdyby Izrael poczekał jeden dzień dłużej to by go miłujący pokój arabscy sąsiedzi z pomoca ZSRR rozjechali czołgami, trzeba było arabom siedziec na rzyci a nie wszem i wobec ogłaszać że chcą wojny, zawierać sojusze i atakować. Za swoją sytuację palestyńczycy niech podziękują Egiptowi, Jordanii i Syrii. Odpowiedz Link Zgłoś
okip Londyn walczy z osiedlami żydowskimi 09.03.09, 10:59 Islamersi nie pozwolą, aby inni żyli pośród nich, ale sami pchają się wszędzie. A Anglicy niedługo obudzą się z ręką w nocniku, czyli z pętlą na szyi, bo to islamersi będą nimi rzadzić i wprowadzą prawo koraniczne. Odpowiedz Link Zgłoś
metenburg Kpix 09.03.09, 12:08 Tam gdzie krytykuja Izrael tam i Ty jestes. Czy to przypadek? Ilu podobnych do Ciebie forumowych obroncow Izraela widzi racje tylko jednej strony, wyliczac po imieniu czy po nick'u ? Czy odpowiedzia na kazda krytyke musi byc : - komuszy agent, moher, katol, red brigades, KGB itp. Nawet nie odpowiadaj, po co. Od tego jest lustro. Odpowiedz Link Zgłoś
kpix alez odpowiem. 09.03.09, 12:37 > Od tego jest lustro. Dokladnie Metenburg. Spojrz na swoje posty. Nie zdarza sie praktycznie post pozytywny! Zacznij od siebie, zanim zaczniesz mowic ludziom, o czym maja lubic pisac. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jacgg Re: Kpix 09.03.09, 19:12 Tak tak, kpix "przypadkowo" zawsze wypływa w takich miejscach, jak brudna piana w ścieku. Pracowicie wkleja linki i "udowadnia". Odpowiedz Link Zgłoś
kamka_s Londyn walczy z osiedlami żydowskimi 09.03.09, 14:44 Bill Rammell nie jest rzecznikiem ministerstwa, ale Ministrem odpowiedzialnym m.in. za Bliski Wschod! Prosze dokladnie sprawdzac przed zacytowaniem kogos! Odpowiedz Link Zgłoś
nick.crestone Balfour nie wydał żadnej deklaracji 09.03.09, 14:47 W artykule czytamy: "Tego samego Londynu, w którym 2 listopada 1917 r. minister Arthur Balfour wydał słynną deklarację poparcia rządu brytyjskiego dla stworzenia w Palestynie "domu dla narodu żydowskiego", co otworzyło drogę do powstania Izraela." Balfour nie wydał żadnej deklaracji. Balfour napisał tego dnia tajny list adresowany do Waltera Rothschilda, w celu przekazania go brytyjskim syjonistom. W liście zawarte było stwierdzenie, że rząd brytyjski patrzy przychylnie na utworzenie w Palestynie "narodowego domu dla Żydów" ("His Majesty's government view with favour the establishment in Palestine of a national home for the Jewish people") pod warunkiem, że syjoniści nie bedą czynić niczego, co naruszałoby prawa obywatelskie i religijne istniejących w Palestynie nie- żydowskich społeczności, lub prawa i status polityczny Żydów w jakimkolwiek innym kraju." ("nothing shall be done which may prejudice the civil and religious rights of existing non-Jewish communities in Palestine, or the rights and political status enjoyed by Jews in any other country.") Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Wielkie mi coś! 09.03.09, 19:55 Polska (a przynajmniej zwolennicy Dmowskiego i jego pogrobowców) w pewnym stopniu również się przyczyniła do powstania Izraela a raczej nikt w Polsce nie kwestionuje praw tego państwa do suwerennego istnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
krissey Re: Londyn walczy z osiedlami żydowskimi 09.03.09, 21:01 > Chyba już zapomnieli kto im się w metrze wysadził. Support islam, be safe! a kto im sie wysadzil, skoro ladunki umieszczone byly pod podlogami wagonow? Powtarzasz i przetwarzasz oficjalne klamstwa, kolego. Odpowiedz Link Zgłoś
absztyfikant Londyn walczy z osiedlami żydowskimi 09.03.09, 23:10 Panie Zawadzki, jak w ONZ glosowano uznanie Izraela (rezolucja 181), to Wlk. Brytania wstrzymala sie od glosu. Odpowiedz Link Zgłoś
absztyfikant Milliband to komuszy pomiot 09.03.09, 23:11 I jak kazdy komuch nienawidzi Izraela. Odpowiedz Link Zgłoś
annaste1 Re: Milliband to komuszy pomiot 10.03.09, 18:05 absztyfikant napisał: > I jak kazdy komuch nienawidzi Izraela. > Co za bzdura! W zwiazku z tym chcesz powiedziec ze wszyscy ktorzy protestuja przeciwko barbarzynskim rzadom syjonistow to komunisci? I dlaczego niby to komunisci mieli nienawidziec Izraela??? Puknij sie w glowe. Odpowiedz Link Zgłoś
zyta2003 Re: Milliband to komuszy pomiot 11.03.09, 00:16 Co za bzdura, niewatpliwie swiadomie napisana: "i jak kazdy komuch nienawidzi Izraela". To juz sie nie pamieta autorze postu jaki procent spoleczenstwa zydowskiego i w Polsce i w Rosji i wszedzie bylo komunistami, lub przynajmniej wielce sympatyzowalo z tym ruchem. (Mozna zrozumiec przyczyny tej milosci do komunizmu, ale nie negowac jej istnienia.) Chodzi o stworzenie zbitki: komunista - wrog Izraela? Niedawno rownie dobrze udowodniony historycznie wniosek wysunal Bartosz Weglarczyk tytulujac felieton na blogu : "Kazdy antysemita - to glupiec". Po dwoch dniach felieton znikl, kiedy juz w pierwszym dniu przytoczono kilkadziesiat wielkich nazwisk, przed ktorymi ludzkosc zdejmuje czapki z glow. A Zydow te osoby nie lubialy!!! Mam nadzieje, ze wreszcie obie strony konfliktu na Bliskim Wschodzie beda traktowane jednakowo przez pomagajace w rozwiazaniu problemu kraje. I beda widziec nie tylko racje izraelskie, ale i palestynskie. Moze rozmowy UK to wynik spotkania przywodcow USA i UK? Absztyfikancie, wasza nienawisc i jeszcze gorsze - pogarda do Palestynczykow, przy zapominaniu skad sie to wszystko wzielo (wlezliscie na cudze podworko - co prawda za przyzwoleniem innych) nie zjednuje wam sympatii w swiecie. A kto nie ma sympatii do was - to znaczy antysemita, czyli komuch i glupiec. C.b.d.o Odpowiedz Link Zgłoś