Dodaj do ulubionych

E-dzieci nas demaskują

29.06.09, 10:05
Czyli jak się nie obrócisz, to dupa z tyłu.

Tyle już podobnych się tekstów ukazało i jedyne co z nich warto zapamiętać to
to, że cokolwiek i jakkolwiek nie zrobisz, to zawsze ktoś powie, że coś za
dużo, czegoś za mało albo coś nie tak.

To już lepiej robić po swojemu. Wyjdzie na to samo, ale mniej przy tym bólu głowy.

Y.
Obserwuj wątek
    • super-andzia2009 E-dzieci nas demaskują 29.06.09, 11:35
      Podstawowe zasady się nie zmieniły:
      Kocham - więc słucham
      Słyszę - i staram się zrozumieć
      Rozumiem - więc pomagam im iść własną drogę.
      Muszę jednak cały czas być na czasie
      Na czacie to niech już sobie oni siedzą:-)
      • anmanika Re: E-dzieci nas demaskują 01.07.09, 12:57
        Bardzo mądry artykuł.
    • eeela Re: E-dzieci nas demaskują 04.07.09, 20:28
      ""Nie dotykaj, bo to jest si", czyli gorące, albo: "Nie rób tak, bo to be", to
      chyba wyrządza mu krzywdę."


      Tak, bo trzylatkowi należałoby raczej powiedzieć: "Uważaj, mój drogi, ponieważ
      ciało to ma wysoki współczynnik przewodnictwa ciepła i kontakt z nim może
      doprowadzić do poparzeń."
      • black_margo Re: E-dzieci nas demaskują 04.07.09, 21:41
        Mnie dziwią rodzice mówiący do swoich pociech "si, be, cacy, luli"
        itp. Mówi się po prostu, że coś jest gorące i można się oparzyć,
        czy "Nie rób tego, bo tak się nie można zachowywać, bo to np.
        niekulturalne". Trzylatek doskonale to zrozumie. Jak jechałam zimą
        autobusem z moją trzyletnią pociechą i tłumaczyłam, że szron na
        szybie powstał, bo temperatura na zewnątrz jest poniżej zera stopni
        Celsjusza i wtedy wilgoć z powietrza osadza się na szybie, to moje
        dziecko słuchało uważnie i chłonęło nową informację (bo jak czegoś
        nie rozumie, to się pyta "co mówisz?" żeby jeszcze raz wytłumaczyć
        innymi słowami), a pani siedząca obok zapytała z przekąsem "Nie może
        mu pani po prostu powiedzieć, że jest zimno?" Ano, nie mogę, bo
        skoro chce wiedzieć, to ja staram się jak najwięcej i ciekawy sposób
        przekazać tę wiedzę. I możecie wierzyć lub nie, ale dzieciaki wbrew
        pozorom zapamiętują takie rzeczy.
        • dragon_fruit Re: E-dzieci nas demaskują 05.07.09, 01:06
          popieram w 100%
        • eeela Re: E-dzieci nas demaskują 09.07.09, 19:02
          Nie zrozumiałaś, o co mi chodziło. Inna sprawa odpowiadać na pytania w spokojnej
          rozmowie, a inna - reagować szybko na zagrożenie. Jak zaczniesz się produkować o
          stopniach Celsjusza i współczynnikach przewodnictwa ciepła w momencie, kiedy
          twoje dziecko kładzie łapę na rozgrzanej kuchence - no, to gratuluję zimnej krwi :-D
          • fast_eddy Re: E-dzieci nas demaskują 10.07.09, 08:27
            Przeciez 3-latek rozumie słowo "gorące".
            Nie wiem więc po co to bicie piany i jakieś onomatopeje.

            f_e
            • eeela Re: E-dzieci nas demaskują 11.07.09, 13:38
              Ja z kolei nie rozumiem, po co bicie piany o 'si'. To naturalne, że niektóre
              wymyślone/przekręcone/uproszczone słowa wchodzą do domowego języka na dłużej,
              nawet jak dziecko rozumie już inne słowa i zna poprawne wersje. Mam młodszą o 10
              lat siostrę i pamiętam, że używałyśmy z mamą słowa 'si' - częściowo z
              przyzwyczajenia, częściowo jako domowy żart - przez wiele lat, kiedy moja
              siostra już płynnie mówiła i czytała. Jakoś nic złego jej się od tego nie stało,
              wyrosła na bardzo inteligentną dziewczynę z bogatym słownictwem i umysłem
              chłonącym wiedzę jak gąbka. Urządzanie rabanu o onomatopeje jest zbędne - z
              maleńkimi dziećmi człowiek komunikuje się na różne sposoby i niekoniecznie
              trzeba recytować im prawa dynamiki w odpowiedzi na pytania, usypiac codziennie
              przy muzyce Mozarta i czytać do poduszki encyklopedię. Czasem dobrze jest
              pozwolić dzieciom być dziećmi i mowić im, że coś jest 'si'.
              • fast_eddy Re: E-dzieci nas demaskują 11.07.09, 14:43
                Miedzy "si" a prawami dynamiki jest jeszcze coś.
                I słusznie lub nie to coś przyjęto nazywać normą.
                Osobiście byłbym zaniepokojony, gdyby moje dziecko lub
                rodzeństwo mówiło "si" - jak piszesz - "jeszcze przez wiele lat"

                f_e
                • eeela Re: E-dzieci nas demaskują 11.07.09, 16:53
                  Jakże więc czułbyś się zaniepokojony w moim domu, w którym WSZYSCY mówili 'si'
                  przez wiele lat, w którym DO DZIŚ mawia się 'pościeradełko' albo po dziecinnemu
                  przekręca imiona. I to, cholera, wykształceni ludzie. No zgroza, sodoma i gomora.
    • wio4litery E-dzieci nas demaskują 06.07.09, 21:36
      Potwierdzam, bo jestem ze starej nauczycielskiej rodziny - kilkanascie osob w
      kilku szkolach. To, ze mlodzi sa bardziej powierzchowni nie ulega kwestii. W
      zwiazku z tym wymagaja innego traktowania.
      Niestety, szkoly nie biora na to poprawki. Program nauczania jest passe.

      w4l
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka