Dodaj do ulubionych

BBC przedstawia dowody: Polki pracujące w hotel...

    • ekst-aza To wszystko przez brak seksu w małzeństwie... 31.07.09, 15:18
      • ereta Re: To wszystko przez brak seksu w małzeństwie... 31.07.09, 18:58
        Znowu się popisujesz Swoją tępotą miernoto. Lepiej spływaj
    • ofiara_przemian Ale praca w UK nadal jest "trendy" 31.07.09, 15:22
      Ludzie, nie dajcie się tak omamić zapewnieniami tych kobiet, że
      wszystkie były zmuszone do podjęcia pracy zagranicą, że rodziny na
      utrzymaniu itd. Wiele razy spotkałam się ze stwierdzeniem, że praca
      w kraju jest do dupy i dla frajerów, a najgorsze zajęcie zagranicą
      po prostu super życiową szansą. I niech będzie przestrogą los mojej
      znajomej, która pracując w Polsce skusiła się wskutek namów
      swojej "dobrze ustawionej" w Anglii koleżanki i wyjechała na
      przysłowiowy zmywak. Roku nie przepracowała, bo zdrowie odmówiło jej
      posłuszeństwa. Ja rozumiem, że ktoś chce poprawić swój byt, ale
      jeśli życie od zlecenia do zlecenia za najniższą krajową od agencji
      uważa za życiową szansę, jeśli wierzy, że nauczy się perfekcyjnie
      angielskiego, a ma głównie kontakt z Polakami, Rosjanami,
      Ukraińcami, Słoweńcami i Turkami, to czy to jest logiczne myślenie?
      I ta ciężka praca płatna od godziny, jednego dnia w sortowni
      ciuchów, innego dnia w fabryce czekolady, jeszcze innego dnia na
      fermie truskawek, wieczne zmęczenie, niedospanie, tanie "psie"
      żarcie z TESCO i każdy dzień taki sam bez perspektyw. Znajoma
      twierdziła przed wyjazdem, że dostanie tam bezpłatną opiekę lekarską
      i darmowy kurs angielskiego, co okazało się bujdą. A koleżanka,
      która tak ją namawiała na przyjazd, spłaca kredyt na dom i
      potrzebowała kolejnego jelenia "na mieszkanie", za które kazała
      sobie słono płacić, bo nic za darmo, a Polak Polakowi w Anglii nie
      tylko wilkiem, ale wręcz tygrysem. Skutki tej "emigracji zarobkowej"
      bohaterki tej opowieści to nagły powrót do Polski, renta i zakaz
      pracy do odwołania, a marzenia o lepszym świecie na Zachodzie legły
      w gruzach. Problem w tym, że ta panna z prowincji jeszcze niedawno
      bała się ruszyć ze swojego małego miasteczka do stolicy i trzeba ją
      było dwa lata namawiać, żeby w końcu zrezygnowała ze statusu
      bezrobotnej i spróbowała szansy w większym mieście. A ona, mając
      przyjaciół dookoła zawierzyła niewłaściwej osobie i własnemu
      instynktowi, który ją oszukał i doprowadził do tego, że dziś siedzi
      w domu i nie ma pomysłu na dalsze życie. A wystarczyło żyć skromniej
      i stopniowo realizować cele, niekoniecznie globalnie, zwłaszcza
      jeśli się nie zna angielskiego.
      • stanislaw32 Re: Ale praca w UK nadal jest "trendy" 31.07.09, 15:41
        Skoro praca w UK nadal jest "trendy" to widocznie ma to swoje uzasadnienie. Nie
        mozna wszystkich przypadkow wkladac do jednego worka.
        Oczywiscie ze wielu Polakow jest w UK oszukiwanych tak samo jak wielu Polakow
        jest oszukiwanych w PL. Nie wszyscy sa jednak oszukiwani, a wielu powodzi sie
        znakomicie.
        O ile wyjazd z Polski nie jest rozwiazaniem ktore w 100% przyniesie sukces o
        tyle osoby wyjezdzajace na 100% moga sie za granica o wiele szybciej dorobic,
        jak tez o wiele wiecej nauczyc o swiecie.
        W ogromnej wiekszosci przypadkow wyjazdy nawet na zmywaka poza aspektem
        finansowym maja rowniez aspekt poznawczy, rozwojowy.
        Ta osoba z prowincji jesli tylko ma otwarte oczy ma szanse wyrobic sobie wlasne
        zdanie na temat zycia i swiata. Siedzac na bezrobociu i mieszkajac na prowincji
        nie spotka ja nic zlego ale tez nie ma nadziei ze spotka ja cos dobrego. To co
        piszesz zacheca zeby nie podejmowac zadnego ryzyka ale czekac spokojnie na
        smierc na garnuszku rodzicow emerytow nie rzucajac sie z motyka na takie luksusy
        jak chocby wyjscie do kina. Ja mam na ten temat odwrotne zdanie.
        • affera123 Chyba mnie nie zrozumiałeś 31.07.09, 16:10
          Nie chodzi o to, żeby siedzieć na tyłku i czekać na mannę z nieba,
          ale trzeba mierzyć siły na zamiary i obliczyć zawczasu spodziewane
          koszty i zyski z emigracji zarobkowej. Moja znajoma siedziała 2 lata
          po ukończeniu studiów w domu, bo nie mogła znaleźć w swojej
          miejscowości pracy, a kiedy wreszcie po raz kolejny została wzięta
          za rączkę i jako-tako ustawiona na początek, nie wykazała chęci
          stopniowego rozwoju, tylko zamarzyła jej się wielka kasa w krótkim
          czasie, skutkiem czego było podjęcie decyzji wyjazdu, kiepskie i
          mało płatne zajęcia oraz zrujnowane zdrowie. Dziś nawet w Polsce nie
          znajdzie pracy, bo żaden lekarz nie wystawi jej zaświadczenia o
          zdolności do podjęcia aktywności zawodowej. Dla młodej osoby to
          dramat, ale niestety mogła to przewidzieć, gdyż filigranowa słabego
          zdrowia kobieta nie nadaje się do pracy po 12 godzin dziennie 7 dni
          w tygodniu. Jestem w stanie zrozumieć ludzi, którzy naprawdę mają
          nóż na gardle i tyrają na rodziny, ale nie rozumiem młodych,
          samotnych, w miarę inteligentnych dziewcząt, które nie chcą w Polsce
          pracować za 1500 złotych, bo to "obciach i brak szacunku do samego
          siebie". A potem jest płacz, bo wracają z obczyzny albo okradzione,
          oszukane, albo w ciąży lub ze zrujnowanym zdrowiem, jak to było w
          przypadku mojej znajomej. Wielu ludzi po prostu chciałoby się za
          szybko nachapać, nie mając podstaw do osiągnięcia tego, co innym
          przychodzi bez trudu, bo znają wystarczająco język obcy, mają dobry
          zawód itd. Nie każdy ma predyspozycje do pracy zagranicą, ale wielu
          pcha się na siłę i woli przymierać głodem albo "poniżać się" w
          Anglii, niż we własnym kraju stopniowo wyjść na prostą. Ta moja
          znajoma powiedziała, że praca w barze w Londynie jest bardziej
          nobilitująca niż w biurze w Polsce, a w Polsce z kolei nigdy by się
          nie zniżyła do tego, żeby być kelnerką, bo zaraz rodzina i znajomi
          dowiedzieliby się o tym, zagranicą zaś można robić dosłownie
          wszystko bo nikt nie widzi i nie krytykuje, więc hamulce puszczają.
          • bobeniek Duza przesada 31.07.09, 16:57
            Od kiedy to z pracy na zmywaku mozna zostac inwalida? Gdy przybylem
            do USA to przez 3 miesiace pracowalem na zmywaku wiec wiem co to za
            praca. Wklada sie talerze i naczynia do maszyny i ona wykonuje cale
            mycie. W miedzy czasie mozna sobie zjesc to co sie chce, skoro sie
            pracuje w kuchni za co wlasciciel kiedys potracal mi 25 centow od
            godziny a zarabialem w tedy 3,25 na godz. czyli minimum jakie wtedy
            bylo w USA. W Polsce zaczynal mi juz rosnac brzuch a tu taka praca
            na nogach przez 8 godzin przywrocila mi dawna sylwetke. Mieszkajac u
            sponsora przez 3 miechy, uczylem sie pilnie jezyka angielskiego i
            odlozylem tyle kasy, ze moglem wynajac sobie ladne mieszkanie. Ale
            wczesniej potrafilem znalezc sobie prace w biurze projektowym
            najpierw jako draftsman a po 2 latach awansowac na projektanta.
            • propagandhi Re: Duza przesada 31.07.09, 17:27
              a masz wykształcenie odpowiednie czy na ładne oczy?
              • bobeniek Re: Duza przesada 31.07.09, 19:42
                W Polsce przez 5 lat bylem projektantem maszyn budowlanych,
                zjednoczenie ZREMB. Dobrze ze z Polski wtedy wyjechalem, bo moje
                byle biuro projektowe w Polsce upadlo na poczatku lat 90tych.
            • ilonka45 Re: Duza przesada 28.08.09, 14:23
              Masz racje i dobre podejscie do zycia.
          • stanislaw32 Re: Chyba mnie nie zrozumiałeś 31.07.09, 17:41
            Na pewno masz racje ze istnieje wiele nieporozumien na temat rzeczywistosci
            pracy za granica. Okazuje sie ze zupelnie nie pomagaja w tym ani media a jeszcze
            mniej znajomi ktorzy klamia ile wlezie.
            Ja mieszkam juz od kilkunastu lat za granica i niejednokrotnie zdarzalo mi sie
            ze kiedy wracajac do domu opowiadalem o swoim zyciu -spotykalem sie z
            niedowierzaniem znajomych a nawet bliskich. Oni nigdzie nie byli ale nie
            wierzyli w to co mowie bo pan Jozek im powiedzial inaczej, albo corka pani
            Stasi, albo kolega skads tam jeszcze. Koloryzowanie ludzi jest jednym problemem,
            a z drugiej strony pojawia sie masa propagandy rowniez w gazecie wyborczej,
            ktora ogranicza polska emigracje do "zmywaka" itp
            Taka dwoistosc widoczna jest na forum gazety: co rusz pojawiaja sie ludzie
            ktorzy bajaja jaka to fortune zbili na zachodzie a zarazem wysmiewaja ich tacy
            ktorym albo sie nie powiodlo albo po prostu w Polsce jest im lepiej.
            Zazwyczaj informacje nie sa pelne. np paru moich znajomych jezdzi na takie
            wycieczki np jednodniowe do Paryza. Moim zdaniem na jeden dzien szkoda sie tam
            nawet wybierac, jak ktos byl 1 dzien w Paryzu to wiele zobaczyc nie zdazyl. A
            jednak takie osoby mowia pozniej: "bylem w Paryzu, Barcelonie, Londynie i w
            ogole zwiedzam Europe a jednoczesnie swietnie mieszkam i splacam dom w Polsce".
            No to wszystko prawda ale jest w tym pewne ale. Podobnie osoby ktore potwornie
            wyklinaja na zmywak to nierzadko osoby ktorym bardzo sie nie poszczescilo:
            liczyli na szybki latwy zarobek bo tak im powiedzial kuzyn i jakis duren na
            forum -a tu sie okazalo ze trzeba ciezko pracowac i od razu wiele sie nie
            zarobi. Na dodatek jezyka uczyc sie nie chce -bo fajniej jest chlac co wieczor
            piwo z kolegami (i wtedy nie ma okazji do uzywania angielskiego) no i trafia sie
            do getta. Wtedy lepiej wrocic do domu gdzie rodzina znowu przygarnie. Wtedy
            opowiada sie inne historie.
            Rozpisalem sie.
            Chcialem przyznac ze owszem masz czesciowo racje w tym co piszesz.
            Na pewno o prace jest ciezej niz bylo: w kazdej dziedzinie.
            Na pewno bez znajomosci jezyka podejmuje sie ogromne ryzyko i niemal na pewno
            trafi sie w niekoniecznie ciekawe srodowisko.

            Sytuacja ktora podajesz jako przyklad jest jednak skrajna.
            To nie jest tak ze wszyscy czy nawet 1% przyjezdzajacych tutaj wroci do Polski
            okaleczona i niezdolna do pracy.

            Ja uwazam ze jesli ktos ma do wyboru prace za 1500 zl w Polsce i emigracje to
            zdecydowanie pownien wyjechac. Oczywiscie nie polecam tego osobom starszym,
            schorowanym i nie znajacym jezyka.
            Jesli ktos jest mlody, zdrowy, nie boi sie pracowac i zna choc troche jezyk, ma
            o wiele wieksze szanse za granica niz w Polsce.
            1500zl to naprawde tragedia i zdaje sie ze to norma w Polsce.
            Jak wspomnialem mieszkam za granica od kilkunastu lat i tesknota czy chec
            osiadniecia w jednym miejscu czesto sklania mnie do rozwazenia powrotu do
            Polski. A jednak kiedy dokonam prostych kalkulacji stwierdzam ze wole tesknic...
            Nie potrafie sobie juz wyobrazic sytuacji kiedy ide na zakupy i patrze ktory
            produkt jest tanszy a nie, i nie moge obie pozwolic na ten ktory jest lepszy i
            na ktory mam wieksza ochote (choc kto wie do czego niedlugo zmusi nas recesja).

            Uwazam tez ze to rzeczywiscie ogromna roznica pracowac w Polsce jako osoba
            sprzatajaca i osoba sprzatajaca na Zachodzie. Rozumiem tych ludzi.

            Ostatnio rozmawialem z kolega pracujacym w Polsce na podobnym stanowisku do
            mojego. Napisal mi szczerze i uczciwie: jesli mozesz to nie wracaj. I chyba go
            poslucham.
      • ereta Re: Ale praca w UK nadal jest "trendy" 31.07.09, 19:05
        Masz dużo racji, a właściwie całkowitą rację. A z jakim szpanem
        tacy pojawiają się w Polsce?! Portfel nie chce się im domykać od
        pliku banknotów, nie wspominając o buzi.
    • kolomyia I co na to znawca kobiet i gentelmen E.Gosiewski? 31.07.09, 15:23
    • komarowo A propos ciekawe w którym hotelu 31.07.09, 15:28
      pracuje njet-da z kokotą. Obstawiam elitarnyj oczjeń motel dla nielegali z
      Kraju Rad.
    • polonus3 Re: BBC przedstawia dowody: Polki pracujące w hot 31.07.09, 15:33
      Bardzo dobrze wam robia. Pretensje kierowac do tych co was tak urzadzili roznych
      Bolkow, Adasiow, Bronislawow itp.
    • martinidry Głosujcie za wejściem do UE, kariery czekają! 31.07.09, 15:34
      Tak głosili w 2003 r. Kwach, LSD, i michnikoidy!
      Poczytajcie te entuzjastyczne artykuły sprzed lat.

      I co?
      Jesteśmy bydłem wyrobnym poniżej minimum. A teraz pierniczy się o traktakciku lizbońskim, przez który wpływ Polski na politykę UE jeszcze spadnie.


      • nicram112 wytrzyj sobie slinke w kaciku ust... 31.07.09, 20:56
        ... kto ci kaze wyjezdzac , przecie twoj tatus bedac w partii juz sie
        uwlaszczyl, wiec ty nie musisz. Chyba ze tatus jest proboszczem, ale wtedy tez
        nie musisz sie martwic o pieniazki.
        • martinidry Re: wytrzyj sobie slinke w kaciku ust... 31.07.09, 22:11
          Słuchaj chamie!
          Mój ojciec nie był w PZPR, ani do mszy nie służył.
          Odwal się fagasie od mojej rodziny.

          Jedź sobie do Anglii na zmywak i dopiero coś powiedz eurofilu debilny
        • martinidry nicram112 ty chamie 31.07.09, 22:19
          a co byś powiedział jakbym np. napisał że twój tatuś dobrze zarabia bo np,
          dostarcza nieletnich chłopców bogatym panom?
          Nie obrażaj innych! Co ty chamie o mnie wiesz? Pasujesz do wzoru "anonimowa
          menda internetowa".
    • martinidry Re: BBC przedstawia dowody: Polki pracujące w hot 31.07.09, 15:35
      A co im daje Polska? Jakie perspektywy są w tym kraju dla ludzi bez układów?


      michalpopiel napisał:

      > Dziewczyny jada zarobic. Nie znaja jezyka. Sa latwym lupem dla
      > takich ot agencji. W jakims sensie sa same sobu winne

      A
    • martinidry Gdzie te kariery nz Zachodzie? 31.07.09, 15:39
      Od lat picujecie, że jak damy "d" Unii, to będą kariery i dobrobyt?

      I co jest? Ludzie po studiach jeżdżą na zmywak. Nie dotyczy to rodziny
      Michnika, Rydzyka, ministrów i członków rodzin członków wpływowych karteli
      zawodowych.

    • abandonner Wiele Polek wyjechało za rzadów Kaczyńskiego 31.07.09, 15:41
      • martinidry Re: Wiele Polek wyjechało za rzadów Kaczyńskiego 31.07.09, 15:44
        to zmienia? Kaczor też jest za Lizboną, tylko nie podpisuje, bo chce się czymś
        odróżniać od LSD i immych.
    • marekg12 Daje przykład jak można być bez żony. 31.07.09, 15:43
    • kaczkawrydzykach Przemysław Edgar Gosiewski życzy Wam miłego dnia. 31.07.09, 15:48
    • republika-jednojajowa Edgar na kolacji postawił żonie wino,a sam pił. 31.07.09, 15:51
      herbatę?
    • kolomyia Po radiu Maryja Edgar trafił na odwyk? 31.07.09, 15:53
    • ekst-aza Edgar na "oczach" Faktu wykonał francuski pocałune 31.07.09, 15:55
    • maderic Drogie Panie podziekujcie rudemu 31.07.09, 16:00
      .
    • ekst-aza Ciekawe czy prezes PiS całował sie tak kiedyś. 31.07.09, 16:02
    • the_quick BBC przedstawia dowody: Polki pracujące w hotel... 31.07.09, 16:10
      A tu jak zwykle wylazl jadl polski.
      Caly artykul jest w sumie tlumaczeniem z BBC. To nie jest zaden szmatlawiec
      tylko szanowane media. I nikt mnie nie przekona ze maja racje, co kolwiek by
      te panie nie robily maja 100% prawo do pelnej stawki minimallnej - nikt nie
      moze zadac pracy na akord. Umowa mowi 5.73 i tyle ma byc. Nie ma znaczenia czy
      sa brytyjkami, polakami czy innym narodem - jesli ma prawo pracy w UK, to
      jednoznacznie ma prawo do minimalnej stawki godzinowej - nie ma legalnego
      sposobu na ominiecie tego. Widac ta Pani w agencji, postawnowila zaloazyc
      sobie wlasny lewy biznesik i oszukuje zatrudnione przez siebie panie.
      Bardzo ni milo jest czytac wasze komentarze typu same sobie winne. Te kobiety
      nie przyjechaly tu zyc w luksusach, zwiedzac Londyn czy na innego typu zajecia
      relakasacyjne. Przyjechaly ciut dorobic, bo widac w Polsce po prostu nie moga.
      Bardzo podziwiam te panie, bo to jest duza odwaga i determinacja zeby
      przyjechac do obcego kraju i pracowac w zupelnie obcym srodowisku. Nie kazdy
      moze byc biznesmenem, managerem restauracji, czy wykonywac inny bardziej
      skomplikowany zawod. Sprzatacze tez sa potrzebni, bo ktos przeciez musi
      posptrzatac publiczne toalety, czy chodznik w miescie - czy za to powinni byc
      mniej szanowani? Bo nie sa tak inteligentni jak inni. Absolutnie nie, wstaja
      rano i ida do pracy i ja wykonuja, a wiekszosc z nas nawet tego nie zauwaza.

      A opieka medyczna w UK jest za darmo (poza dentystyczna), swojego czasu byly
      rowniez darmowe kursy jezyka angielskiego dla obco krajowcow (ESOL).


      Ta cala firme powinni do sadu i skarzyc, bo to co robia jest czytsym
      pasozytnictwem.

      Mam nadzieje ze te panie w koncu dostana nalezyta wyplate. Powodzenia
      • ilonka45 Re: BBC przedstawia dowody: Polki pracujące w hot 28.08.09, 14:34
        Nadal sa te kursy za darmo, ja te panie na nie zapisalam, dzwonilam
        tez do agencji ze skarga, ciesze sie, ze Ty tez tak myslisz. Krew
        mnie zalala jak uslyszalam o tej zlodziejce i szantazystce, mam
        nadzieje, ze ja spotka tyle ponizenia ile spotkalo te dziewczyny z
        jej strony.
    • kopa6 BBC przedstawia dowody: Polki pracujące w hotel... 31.07.09, 16:10
      powiem tak ja pracuje w fabryce w szkocji i widze ze niektorzy
      polacy sami powduja to ze sa wyzyskiwani i pozniej narzekaja. druga
      sprawa to jezyk,jezeli chociaz choc troszeczke znasz to jest lepiej.
      a poza tym polacy wyjezdzajacy za granice traca szacunek dla samych
      siebie a pozniej sie dziwia ze ich traktuja jak bydlo!!!
    • polak_kr Przecież Ruda małpa z Peru powiedziała 31.07.09, 16:11
      że już wkrótce Polacy będą wracać z emigracji bo w Polsce będzie cud
      gospodarczy. Co one tam więc robiły?
    • 333a3 Pomyślcie nikt tych Polek nie trzyma tam siłą 31.07.09, 16:16
      • mil1231 dokładnie, to kretynki same chcą być poniżane 31.07.09, 23:52
    • ekst-aza Nie odpowiada mi praca, biorę dupe w troki 31.07.09, 16:19
    • fanpanajurka Re: BBC przedstawia dowody: Polki pracujące w hot 31.07.09, 16:21
      ty też nie znasz języka. ale można ci naskoczyć... ;-)
    • 762mm Widocznie coś w tym jest,że tam siedzą-chcą wiecej 31.07.09, 16:22
    • rychu007 Polki pracujące w hotel... zanim rzucicie kamieni 31.07.09, 16:23
      Wszystko pęknie i ładnie tylko... Zanim zaczniecie się oburzać na brytyjczyków
      to popatrzcie, szanowni rodacy, na własne przesrane podwórku.
      Takiego wyzysku i oszukiwania ludzi, jakie zobaczysz w kraju to by się nawet w
      filmie brytyjskim nie przytrafiło.
      Znam przypadek (z tego roku 2009), gdzie właściciele pensjonatu płacą po 5
      złociszów za dzień (plus zakwaterowanie i wyżywienie) a dzień trwa i 14 albo
      16 godzin.
      Najpierw popatrzyć na własnę podwórko a później się oburzać na brudy obcego
      podwórka.
    • 762mm Jutro święto tragedii narodowej - Polacy - Polakom 31.07.09, 16:27

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka