Dodaj do ulubionych

Prawnik dla każdego

    • w_gajos Jakość adwokatów i radców 02.09.09, 13:18
      Sąd Najwyższy w raporcie z działalności za rok 2008 wskazał na niską jakość
      czynności pełnomocników - adwokatów i radców. Mających monopol na występowanie
      przed tym sądem. 70 proc. ich pism trafiało do kosza bez rozpoznania przez
      sąd, kolejne 20 proc. było bezzasadnych.

      Czyżby kolejny dowód, że monopol nie służy jakości.
      • spokojny.zenek Re: Jakość adwokatów i radców 02.09.09, 13:22
        w_gajos napisał:

        > 70 proc. ich pism trafiało do kosza bez rozpoznania przez
        > sąd

        Kto je tam umieścił? Sekretarka? W jakim trybie?

        • w_gajos Re: Jakość adwokatów i radców 02.09.09, 13:27
          Jak napisałem, Sąd Najwyższy w raporcie z działalności za rok 2008 wskazał na
          niską jakość czynności pełnomocników - adwokatów i radców. Mających monopol na
          występowanie przed tym sądem. 70 proc. ich pism trafiało "do kosza" bez
          rozpoznania przez sąd, kolejne 20 proc. było bezzasadnych.

          Czyżby kolejny dowód, że monopol nie służy jakości.
          • spokojny.zenek Re: Jakość adwokatów i radców 02.09.09, 13:29
            w_gajos napisał:

            > 70 proc. ich pism trafiało "do kosza" bez
            > rozpoznania przez sąd

            Tak było napisane w sprawozdaniu SN? Sam SN pisał, że co do 70% pism rażąco
            narusza prawo wyrzucajac je bez rozpoznania?
            Może jakiś link?


            • w_gajos Re: Jakość adwokatów i radców 02.09.09, 13:44
              Sąd Najwyższy w raporcie z działalności za rok 2008 wskazał na niską jakość
              czynności pełnomocników - adwokatów i radców. Mających monopol na występowanie
              przed tym sądem. 70 proc. ich pism trafiało do kosza bez rozpoznania przez sąd,
              kolejne 20 proc. było bezzasadnych.

              Czyżby kolejny dowód, że monopol nie służy jakości.
              prawo.gazetaprawna.pl/orzeczenia/320712,sad_najwyzszy_skargi_kasacyjne_na_niskim_poziomie.html

              wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6643671,Sad_Najwyzszy__Prawo_jest_niejasne__pelne_luk_i_watpliwosci.html
              www.rp.pl/artykul/4,309074_Formalny_blad__nie_zatrzyma_kasacji_.html
              • spokojny.zenek Re: Jakość adwokatów i radców 02.09.09, 13:48
                Jak widać można skończyć prawo a nawet aplikację prokuratorską i mysleć, że
                wszystkie pisma trafiajace do SN to kasacje oraz że tzw. "pozostawienie bez
                rozpoznania" polega rzeczywiście dosłownie na wyrzuceniu do kosza bez
                ropoznawania przez sąd...
                • w_gajos Re: Jakość adwokatów i radców 02.09.09, 13:56
                  Można też za pieniądze bronić interesów korporacji na forach. Twój PR styl
                  jednoznacznie pokazuje, że jesteś w pracy i kreujesz pozytwny wizerunek korporacji.

                  Nie odnosisz się do faktów kiedy są dla Ciebie niewygodne a dyskusje próbujesz
                  wygrać kompromitując rozmówce.
                  Jak chcesz pisać - pisz ad rem. Ad personam tylko się kompromitujesz.
                • w_gajos Re: Jakość adwokatów i radców 02.09.09, 13:56
                  Sąd Najwyższy w raporcie z działalności za rok 2008 wskazał na niską jakość
                  czynności pełnomocników - adwokatów i radców. Mających monopol na występowanie
                  przed tym sądem. 70 proc. ich pism trafiało do kosza bez rozpoznania przez sąd,
                  kolejne 20 proc. było bezzasadnych.

                  Czyżby kolejny dowód, że monopol nie służy jakości.
                  prawo.gazetaprawna.pl/orzeczenia/320712,sad_najwyzszy_skargi_kasacyjne_na_niskim_poziomie.html

                  wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6643671,Sad_Najwyzszy__Prawo_jest_niejasne__pelne_luk_i_watpliwosci.html
                  www.rp.pl/artykul/4,309074_Formalny_blad__nie_zatrzyma_kasacji_.html
              • plosiak Re: Jakość adwokatów i radców 02.09.09, 14:57
                w_gajos napisał:

                > Sąd Najwyższy w raporcie z działalności za rok 2008 wskazał na niską jakość
                > czynności pełnomocników - adwokatów i radców. Mających monopol na występowanie
                > przed tym sądem. 70 proc. ich pism trafiało do kosza bez rozpoznania przez sąd,
                > kolejne 20 proc. było bezzasadnych.
                >
                > Czyżby kolejny dowód, że monopol nie służy jakości.
                > prawo.gazetaprawna.pl/orzeczenia/320712,sad_najwyzszy_skargi_kasacyjne_na_niskim_poziomie.html
                >
                > wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6643671,Sad_Najwyzszy__Prawo_jest_niejasne__pelne_luk_i_watpliwosci.html
                > www.rp.pl/artykul/4,309074_Formalny_blad__nie_zatrzyma_kasacji_.html

                Kliknąłem w te linki i nigdzie nie jest napisane, że 70% poszło do kosza. Chyba,
                że nie odróżniasz nieprzyjęcia kasacji od jej odrzucenia.
                • spokojny.zenek Re: Jakość adwokatów i radców 02.09.09, 15:04
                  To, że nie odróżnia (albo raczej udaje) już zostało ustalone :))
            • ontos2 I co spokony fiu...ie. 02.09.09, 13:48
              Skomentuj. Znalazłeś już paragraf?
          • jurek7 Re: Jakość adwokatów i radców 02.09.09, 13:48
            w_gajos napisał:

            > Jak napisałem, Sąd Najwyższy w raporcie z działalności za rok 2008 wskazał na
            > niską jakość czynności pełnomocników - adwokatów i radców. Mających monopol na
            > występowanie przed tym sądem. 70 proc. ich pism trafiało "do kosza" bez
            > rozpoznania przez sąd, kolejne 20 proc. było bezzasadnych.
            >
            > Czyżby kolejny dowód, że monopol nie służy jakości.

            Nie mam czasu czytać całości raportu, ale skąd wziąłeś te procenty? Poza tym
            chyba nie do końca rozumiesz istotę skargi kasacyjnej (bo większość pism to
            właśnie skargi kasacyjne), które są nadzwyczajnym środkiem zaskarżania i bardzo
            rzadko „chwytają”, często są ostatnią deską ratunku, której używa się na żądanie
            klienta. Oczywiście asertywny i kompetentny prawnik powinien spróbować wybić z
            głowy klientowi skargę, jeśli widać, że jest całkowicie bezzasadna i nie ma
            punktu zaczepienia (wiele spraw jest po prostu z natury danej sprawy nie do
            wygrania), ale często klient się upiera, a prawnik nie chce pogorszenia relacji
            ze stałym klientem.
            Kolejna sprawa, to fakt, że SN wstępnie ocenia, czy jest istotne zagadnienie
            prawne, nieważność itp., i te powołane 70% to sprawy zapewne takie jak powyższe,
            gdzie, z pewnie niejednym wyjątkiem, skarga była formalnie prawidłowo
            skonstruowana, ale po prostu SN takiego istotnego zagadnienia nie znalazł. 20%
            procent do skargi bezzasadne po rozpatrzeniu, czyli jak rozumiem pozostałe 10%
            zostało uwzględnione. Czyli ze skarg rozpatrywanych przez SN 1/3 była
            uwzględniana. To w mojej ocenie całkiem niezła skuteczność skarżących, biorąc
            pod uwagę, że sądy II instancji jednak nie tak często się mylą i bywają zwykle
            zgodne z orzecznictwem SN i nie jest łatwo wynaleźć podstawy do uchylenia ich
            wyroku.

            Tak informacyjnie – poniżej treść sprawozdania SN:
            „Należy zauważyć, że znaczna część skarg kasacyjnych, a także skarg o
            stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia jest na niskim
            po-ziomie merytorycznym i formalnym. Ciągle istnieje też przekonanie, że błahy
            powód może uzasadniać uwzględnienie skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem
            pra-womocnego orzeczenia. W ocenie Sądu Najwyższego tylko rażące naruszenie
            prawa, i to takie, w którym uprawdopodobniono wyrządzenie stronie szkody może
            prowadzić do uwzględnienia tej skargi.
            W konsekwencji nadal niewielka jest liczba skarg przyjętych do rozpoznania i
            uwzględnianych.”

            I link do raportu:

            www.sn.pl/bip/informacja-2008.pdf
            • ontos2 Nie masz czasu. 02.09.09, 13:50
              Idz zarabiaj srebrniki i czytaj ze zrozumieniem Mój przedmówca pisał o pisamch
              procesowych.Jesli sprowadzają się li tylko do skargi kasacyjnej,współczuję twoim
              klientom.
              • spokojny.zenek Re: Nie masz czasu. 02.09.09, 13:52
                W raporcie SN jest mowa o kasacjach. Co właśnie pokazuje niekompetencję twojego
                przedmówcy, który nie widzi różnicy. I myśłi, ze w SN wyrzuca się jakieś pisma
                do kosza bez rozpoznania.
                Moze w prokuraturze, gdzie był na aplikacji panują takie obyczaje?

                • jurek7 Re: Nie masz czasu. 02.09.09, 13:57
                  spokojny.zenek napisał:

                  > W raporcie SN jest mowa o kasacjach. Co właśnie pokazuje niekompetencję twojego
                  > przedmówcy, który nie widzi różnicy. I myśłi, ze w SN wyrzuca się jakieś pisma
                  > do kosza bez rozpoznania.
                  > Moze w prokuraturze, gdzie był na aplikacji panują takie obyczaje?

                  Myślę, że tutaj nie tyle chodzi o niekompetencję, tylko celową manipulację, w
                  płonnej nadziei, że nikt jej nie wytknie.
            • w_gajos Re: Jakość adwokatów i radców 02.09.09, 14:02
              To Sąd Najwyższy tak źle ocenił pracę adwokatów i radców, nie ja. Niemniej:

              1. Kodeks etyki zabrania sporządzania niezasadnych pism na żądanie klienta.
              Znasz wogóle swoje powinności zawodowe?

              2. Zarzucając Sąd Najwyższy pismami "bo klient chciał" spowalniasz jego pracę
              nad skargami zasadnymi. Działasz nie tylko na szkodę swojego klienta dając mu
              nadzieję ale także na szkodę wymiaru sprawiedliwości.

              3. 70 proc., czyli 7/10 to komromitacja. Skoro 1 na 10 jest uwzględniana,
              kompromitacja jeszcze większa.
              • jurek7 Re: Jakość adwokatów i radców 02.09.09, 14:16
                w_gajos napisał:

                > To Sąd Najwyższy tak źle ocenił pracę adwokatów i radców, nie ja. Niemniej:
                >
                > 1. Kodeks etyki zabrania sporządzania niezasadnych pism na żądanie klienta.
                > Znasz wogóle swoje powinności zawodowe?
                >
                > 2. Zarzucając Sąd Najwyższy pismami "bo klient chciał" spowalniasz jego pracę
                > nad skargami zasadnymi. Działasz nie tylko na szkodę swojego klienta dając mu
                > nadzieję ale także na szkodę wymiaru sprawiedliwości.

                Ależ ja nie popieram takiej działalności. Wiem jednak jak wygląda szara
                rzeczywistość na rynku, gdzie jednak panuje, jak prawie wszędzie, zasada "nasz
                klient, nasz pan".
                Sam mam nadzieję, że będę miał wobec klientów taką pozycję, że nie będę musiał
                robić takiej, co by nie mówić - upokarzającej, gimnastyki w sprawie gdzie
                ewidentnie nie mam racji.

                Na pewno też jest wielu radców i adwokatów, którzy bezpodstawnie mamią klienta
                wygraną, wiedząc, że i tak dostaną kasę za ich obsługę, a winę zwalą na zły sąd,
                układ itd. To też jest naganne i z tym się nie spieram.
                I naprawdę jest sporo rzeczy, które mi się w moim samorządzie nie do końca
                podobają. Niemniej uważałem, że sposób przedstawienia przez Ciebie sprawy może
                osoby nie wdrożone w temat wprowadzić w błąd.

                PS. Czy na poziomie skargi kasacyjnej uważasz, że przymus radcowsko-adwokacki
                powinien pozostać, czy też należy dać klientowi swobodę?
                • w_gajos Re: Jakość adwokatów i radców 02.09.09, 14:24
                  Statystyki i ocena niskiej jakości tych pism przez Sąd Najwyższy świadczy o tym,
                  iż słuszne nadzieje ustawodawcy pokładane w "przymusie" się nie sprawdziły.

                  Myślę, że wolny rynek lepiej ureguluje tę materię niż przymusy i monopol. Na
                  początku Sąd może zostać zasypany makulaturą ale to szybko minie. Myślę że po
                  jakimś czasie per saldo statystyki się odwrócą (powyżej 50 proc. będzie
                  skutecznych) i wpływ odpowiednio zmaleje.
              • plosiak Re: Jakość adwokatów i radców 02.09.09, 15:12
                w_gajos napisał:

                > To Sąd Najwyższy tak źle ocenił pracę adwokatów i radców, nie ja. Niemniej:
                >
                > 1. Kodeks etyki zabrania sporządzania niezasadnych pism na żądanie klienta.
                > Znasz wogóle swoje powinności zawodowe?
                >
                > 2. Zarzucając Sąd Najwyższy pismami "bo klient chciał" spowalniasz jego pracę
                > nad skargami zasadnymi. Działasz nie tylko na szkodę swojego klienta dając mu
                > nadzieję ale także na szkodę wymiaru sprawiedliwości.
                >
                > 3. 70 proc., czyli 7/10 to komromitacja. Skoro 1 na 10 jest uwzględniana,
                > kompromitacja jeszcze większa.

                Ty naprawdę nie znasz podstaw procedur :)))

                Często skargi kasacyjne czy kasacje wnosi się, bo klient tego oczekuje. I za to
                płaci. Gdybyś miał jakąkolwiek wiedzę na ten temat, to byś wiedział, że jedynie
                wyczerpanie WSZYSTKICH możliwych dróg w kraju otwiera możliwość złożenia skargi
                w Europejskich Trybunałach. Dlatego też nierzadko kasacja czy skarga kasacyjna
                pełni jedną funkcję - zamyka ostatecznie drogę sądową a Polsce.

                Skoro 30% jest przez SN rozpoznawanych, to oznacza to, że system prawny jest
                jeszcze mocno niejasny i niespójny.
                • w_gajos Kasa rządzi adwokatami i radcami? 02.09.09, 16:09
                  Myślę że sąd też nie zna procedur. Tylko korporacje je znają :)

                  I oczywiście te 90 proc. spraw ma swoją kontynuację przed trybunałami za
                  granicą! Tylko podejrzewam że skuteczność za granicą jeszcze niższa, wstyd
                  jeszcze większy. No ale rozumiem - klient płaci. Pecunia non olet!
                  • spokojny.zenek Re: Kasa rządzi adwokatami i radcami? 02.09.09, 16:11
                    w_gajos napisał:

                    > Myślę że sąd też nie zna procedur. Tylko korporacje je znają :)

                    No i oczywiście Ty... :))

                    > I oczywiście te 90 proc. spraw ma swoją kontynuację przed trybunałami za
                    > granicą!

                    Serio? Może tu jakis link?

                    • w_gajos Honor tylko w logo... 02.09.09, 16:20
                      Nic nie zmienia faktu: jakość pism adwokatów i radców została bardzo negatywnie
                      oceniona przez Sąd Najwyższy. To fakt.

                      Korporacje oczywiście nie przyjmują do wiadomości i upajają się swoją
                      wyższością. Lub wymyślają głupawe usprawiedliwienia. Cóż - trzeba mieć odwagę
                      aby się przyznać. I honor. W głowie, nie na logo korporacji.
                      • plosiak Re: Honor tylko w logo... 02.09.09, 16:27
                        w_gajos napisał:

                        > Nic nie zmienia faktu: jakość pism adwokatów i radców została bardzo negatywnie
                        > oceniona przez Sąd Najwyższy. To fakt.
                        >
                        > Korporacje oczywiście nie przyjmują do wiadomości i upajają się swoją
                        > wyższością. Lub wymyślają głupawe usprawiedliwienia. Cóż - trzeba mieć odwagę
                        > aby się przyznać. I honor. W głowie, nie na logo korporacji.

                        To miej ten honor i uderz się w piersi, i przyznaj: nie znam kpc, kpk, wziąłem z
                        kosmosu te 70% odrzuconych skarg do SN.
                        • w_gajos Re: Honor tylko w logo... 02.09.09, 17:29
                          plosiak napisał:

                          > w_gajos napisał:
                          >
                          > > Nic nie zmienia faktu: jakość pism adwokatów i radców została bardzo nega
                          > tywnie
                          > > oceniona przez Sąd Najwyższy. To fakt.
                          > >
                          > > Korporacje oczywiście nie przyjmują do wiadomości i upajają się swoją
                          > > wyższością. Lub wymyślają głupawe usprawiedliwienia. Cóż - trzeba mieć od
                          > wagę
                          > > aby się przyznać. I honor. W głowie, nie na logo korporacji.
                          >
                          > To miej ten honor i uderz się w piersi, i przyznaj: nie znam kpc, kpk, wziąłem
                          > z
                          > kosmosu te 70% odrzuconych skarg do SN.

                          Link zamieściłem wcześniej. Dane pochodzą z raportu Sądu Najwyższego. Czytaj
                          całe forum a nie ostatnie wpisy.
                  • plosiak Re: Kasa rządzi adwokatami i radcami? 02.09.09, 16:22
                    w_gajos napisał:

                    > Myślę że sąd też nie zna procedur. Tylko korporacje je znają :)
                    >
                    > I oczywiście te 90 proc. spraw ma swoją kontynuację przed trybunałami za
                    > granicą! Tylko podejrzewam że skuteczność za granicą jeszcze niższa, wstyd
                    > jeszcze większy. No ale rozumiem - klient płaci. Pecunia non olet!

                    Czekam dalej na link. Łżesz jak pies o tych 70% odrzuconych kasacji. Albo co
                    gorsza nie rozumiesz różnicy, o której ci pisałem. Przyznaj się do błędu, że się
                    wygłupiłeś na forum, zdarza się. Poza tym, gdybyś faktycznie zajmował się
                    sprawami, to byś wiedział, że często przegrana sprawa nie jest winą prawnika. Po
                    prostu dłużnik musi oddać dług, złodziej dostać karę itd.
                    • w_gajos Re: Kasa rządzi adwokatami i radcami? 02.09.09, 17:32
                      plosiak napisał:

                      > w_gajos napisał:
                      >
                      > > Myślę że sąd też nie zna procedur. Tylko korporacje je znają :)
                      > >
                      > > I oczywiście te 90 proc. spraw ma swoją kontynuację przed trybunałami za
                      > > granicą! Tylko podejrzewam że skuteczność za granicą jeszcze niższa, wsty
                      > d
                      > > jeszcze większy. No ale rozumiem - klient płaci. Pecunia non olet!
                      >
                      > Czekam dalej na link. Łżesz jak pies o tych 70% odrzuconych kasacji. Albo co
                      > gorsza nie rozumiesz różnicy, o której ci pisałem. Przyznaj się do błędu, że si
                      > ę
                      > wygłupiłeś na forum, zdarza się. Poza tym, gdybyś faktycznie zajmował się
                      > sprawami, to byś wiedział, że często przegrana sprawa nie jest winą prawnika. P
                      > o
                      > prostu dłużnik musi oddać dług, złodziej dostać karę itd.

                      Emocje są po Twojej stronie - nie zamierzam Ci ubliżać. Po mojej stronie są racje.
                      Link umieściłem we wcześniejszych postach. Dane pochodzą z Sądu Najwyższego i
                      publikowała je prasa. Tak - 70 proc. pism adwokatów i radców nie trafia na
                      rozprawe bo są prawniczymi "bublami", co martwi Sąd Najwyższy. Mnie też bo jak
                      mieć zaufanie, że adwokat i radca to fachowiec, skoro produkuje tyle bubli?
                      Bliżej chyba do partacza...
                      • plosiak Re: Kasa rządzi adwokatami i radcami? 03.09.09, 10:10
                        Ty i tak tego nie pojmiesz, bo jesteś zwykłym nieudacznikiem, który widzi winę w
                        swoich niepowodzeniach wszędzie dookoła, ale nie u siebie. Ale dla innych napiszę:

                        1. W żadnym miejscu SN nie stwierdził, że 70% kasacji i skarg kasacyjnych to
                        buble prawne. Jest to tylko i wyłącznie populistyczny wymysł twojej chorej
                        wyobraźni i przykład nieudolnej, wręcz dziecinnej, próby manipulacji.
                        2. Tłumaczyłem ci już, że po wpływie nadzwyczajnych środków zaskarżenia w SN
                        odbywa się tzw. przedsąd. SN nie jest trzecią instancją - dlatego najpierw
                        ocenia, czy dana sprawa w ogóle będzie rozpatrywana. Bo czas SN jest cenny, nie
                        ma sensu zajmować się każdą sprawą, od której teoretycznie można wnieść kasację.
                        3. I tu dochodzimy do sedna problemu - 70% spraw nie jest odrzucanych, jak byś
                        sobie tego życzył, lecz nie są przyjmowane do rozpoznania. Widzisz różnicę ?
                        4. Bardzo często wynik sprawy jest wiadomy od początku, ale czasem klient nie
                        chce się pogodzić z tym, iż racji nie ma, albo nie można jej udowodnić. I domaga
                        się SN - i SN takie kasacje czy skargi kasacyjne pozostawi bez rozpoznania. Ale
                        to nie są buble prawne.
                        5. Często jest tak, że w polskim prawie zagadnienie nie budzi wątpliwości - np.
                        kwestia tymczasowego aresztowania. Zgodnie z naszym ustawodawstwem można kogoś
                        trzymać w zasadzie w nieskończoność bez wyroku w areszcie. Ale już Trybunał Praw
                        Człowieka uważa inaczej. Niestety bez wniesienia skargi do SN nie można składać
                        kolejnej do TPC.

                        6. Idąc twoim tokiem (nie)myślenia - w każdej sprawie przed sądem 50% pism to
                        buble, bo ktoś przegrywa :D Gratuluję.
    • jaceks0811 Prawnik dla każdego 02.09.09, 13:26
      nie zgadzam się z poglądami komisji przyjazne państwo. ludzie nie korzystają z
      prawników, bo uważają, że sami sobie poradzą. do radcy bądź adwokata
      przychodzą jak sprawa jest na tyle zaawansowana, żeby nie powiedzieć
      beznadziejna, że już sami nie są w stanie sobie poradzić. poza tym pokutuje w
      naszym społeczeństwie dziwna mentalność sprowadzająca się do postawy... jestem
      najmądrzejszy... ile jest osób, które podpisują jakieś dokumenty nawet ich nie
      czytając, nie mówiąc już o wnikliwej analizie? na rynku pęczek pietruszki za
      złotówkę oglądają z każdej strony, a jak bierze kredyt na 30000 zł to szkoda
      mu 100 czy 200 zł za analizę umowy... jako prawnik wykonujący wolny zawód,
      wpisany na listę, uważam, że osoby po aplikacji prokuratorskiej, czy sądowej
      powinny mieć prawo wpisu na listy, natomiast magistrowie prawa absolutnie nie.
      na studiach nauczyli się wyłącznie czytać przepisy, niewiele z nich
      rozumiejąc. dopuszczenie takich osób do udzielania porad nie doprowadzi do
      niczego dobrego. to tak, jakby studenta medycyny wysłać na operację
      przeszczepu serca. poza tym na dany problem klienta może się składać wiele
      okoliczności, których magister prawa nie będzie w stanie przewidzieć, bowiem
      wcześniej nie miał możliwości się zetknąć z takim sposobem prowadzenia sprawy.
      i nich komisja przyjazne państwo nie patrzy na problem dostępu do zawodów z
      perspektywy stolicy, bo w innych miastach nie ma pracy dla radców prawnych i
      klientów dla adwokatów w takiej ilości jak ma to miejsce w warszawie. ja
      zetknąłem się już kilka razy z plotką, jakoby usługi jakie świadczę w ramach
      prowadzonej praktyki były drogie, jednakże nikt z osób rozsiewających takie
      plotki nie był u mnie ze swoją sprawą. prowadzę kancelarię w małym miasteczku,
      gdzie oprócz mojej, są jeszcze jedna kancelaria radcowska i jedna notarialna.
      na dobrą sprawę moglibyśmy stosować ceny jakie tylko byśmy chcieli, ale dobro
      klienta jest najważniejsze, więc nasza oferta cenowa jest niejako wymuszona
      klientelą. na sam koniec chciałbym dodać, że są ważniejsze sprawy dla komisji
      przyjazne państwo, aniżeli kwestia usług prawnych. pozdrawiam.
      • fw20.info Re: Prawnik dla każdego 02.09.09, 13:32
        jaceks0811 napisał:

        > ile jest osób, które podpisują jakieś dokumenty nawet ich nie
        > czytając, nie mówiąc już o wnikliwej analizie? na rynku pęczek
        > pietruszki za złotówkę oglądają z każdej strony, a jak bierze
        > kredyt na 30000 zł to szkoda mu 100 czy 200 zł za analizę umowy...

        dokladnie tak !

        ostatnio rozmawialem z ciotka, ktora wynajmuje sklep (a raczej wynajmowala) chinczykom. nie zaplacili za ostatnie miesiace, zniszczyli wyposazenie (instalacje CO), itd itd.
        pytam sie - kto wam pisal umowe ?
        - odpowiedz - no sami napisalismy.
        - no to teraz sie sadz.

        rece opadaja.
      • w_gajos Re: Prawnik dla każdego 02.09.09, 13:33
        Polacy podpisując umowę kredytową korzystają z doradcy kredytowego.
        Szukając nieruchomości - z pośrednika w obrocie nieruchomościami.
        Wykupując ubezpieczenie - z agenta ubezpieczeniowego.

        Tylko uparli się, że sprawy zastrzeżone dla adwokatów i radców, będą załatwiać
        samodzielnie. Sprawy, w których adwokaci i radcowie mają wyłączność na ich
        załatwianie. Monopol.I są z tego powodu tanie i dostępne dla każdego Polaka.
        Tylko ten Polak się uparł i nie korzysta...
        • spokojny.zenek Re: Prawnik dla każdego 02.09.09, 13:36
          A ten Polak to się w ogóle dowiadywał, ale to kosztuje, czy oparł się na
          "wiedzy", że bardzo drogo? W przytłaczającej większości wypadków - to drugie.
          • w_gajos Re: Prawnik dla każdego 02.09.09, 13:49
            Wiele razy pomagałem ludziom, którzy przyszli do mnie po wizycie u Pana
            Mecenasa. Zostawiali za poradę w Katowicach od 100 - 200 złotych. Jak usłyszeli
            koszt w jednej instancji ślicznie dziękowali i cieszyli się, że "dowiadywanie
            się" tylko tyle ich kosztowało.

            Często bywało i tak, że Pan Mecenas nie był wogóle zainteresowany przyjęciem
            sprawy i po skasowaniu za poradę odsyłał klienta z kwitkiem. Ten kto ma monopol,
            może sobie na to pozwolić.

            Konkurencja "niedouczonych" prawników spoza korporacji umieści wielu adwokatów i
            radców tam gdzie ich miejsce - w korporacji taksówkarzy.
            • plosiak Re: Prawnik dla każdego 02.09.09, 15:05
              w_gajos napisał:

              > Wiele razy pomagałem ludziom, którzy przyszli do mnie po wizycie u Pana
              > Mecenasa. Zostawiali za poradę w Katowicach od 100 - 200 złotych. Jak usłyszeli
              > koszt w jednej instancji ślicznie dziękowali i cieszyli się, że "dowiadywanie
              > się" tylko tyle ich kosztowało.
              >
              > Często bywało i tak, że Pan Mecenas nie był wogóle zainteresowany przyjęciem
              > sprawy i po skasowaniu za poradę odsyłał klienta z kwitkiem. Ten kto ma monopol
              > ,
              > może sobie na to pozwolić.
              >
              > Konkurencja "niedouczonych" prawników spoza korporacji umieści wielu adwokatów
              > i
              > radców tam gdzie ich miejsce - w korporacji taksówkarzy.

              Skoro mowa o niedouczonych - skąd wziąłeś te 70% kasacji odrzuconych przez SN ?
              Bo moim zdaniem nie pojmujesz różnicy między odrzuceniem skargi kasacyjnej czy
              kasacji, a jej nieprzyjęciem do rozpoznania. Daj link do tych 70%. Czekam z
              niecierpliwością.
        • fw20.info Re: Prawnik dla każdego 02.09.09, 13:45
          w_gajos napisał:

          > Polacy podpisując umowę kredytową korzystają z doradcy kredytowego.

          to jakis dowcip ?
          z tego doradcy, ktory bierze prowizje - byle sprzedac kredyt !

          > Szukając nieruchomości - z pośrednika w obrocie nieruchomościami.

          dokladnie, tego ktory ma jak to nazywasz "monopol" na posrednictwo w obrocie nieruchomosciami. tego, ktory sprawdzi czy nieruchomosc nie jest obciazona itd.

          > Wykupując ubezpieczenie - z agenta ubezpieczeniowego.

          zgadza sie, ktory tez ma jak to nazywasz "monopol".

          > Tylko uparli się, że sprawy zastrzeżone dla adwokatów i radców,
          > będą załatwiać samodzielnie. Sprawy, w których adwokaci
          > i radcowie mają wyłączność na ich załatwianie. Monopol.

          no zgadza sie. czy mechanik samochodowy moze wypisywac recepty ?

          czujesz juz gdzie zabrnales ?

          ps. nikt ci nie kaze korzystac z uslug prawniczych.

          > I są z tego powodu tanie i dostępne dla każdego Polaka.

          mysle ze tansze niz pozniejsze odkrecanie zawalonej sprawy,
          zwalonej przez samego siebie - przez swoja niewiedze.

          to raz - a dwa - porada prawna kosztuje w przypadku prostych spraw
          okolo 100-200 zl.

          jak powyzszy napisal ludzie "pisza", "biora" umowy na 50.000zl,
          i nie skorzystaja z porady prawnej - ale samemu sie wezma na napisanie umowy.

          niestety przedmowca ma racje - mentalnosc jest nei do przeskoczenia.
          akurat mam kilku znajomych prowadzacych kancelarie - i dokladie wiem jak to wyglada.

          z kuli mnie - magistrowie prawa moga sobie i reprezentowac PKN Orlen przy fuzji z Gazpromem - ale ja z takiego "fachowca" nie skorzystam.

          PS2.
          wysokie ceny porad to mit.
          kilkaset zlotych za porade w sprawie, ktorej potencjalna strata (wynikajaca z nieznajomosci prawa) moze siegac kilkudziesieciu, lub kilkuset tysiecy zlotych to naprawde niski koszt.

          pozdrawiam,

          > Tylko ten Polak się uparł i nie korzysta...

          zgadza sie :)
          dokladnie tak jak piszesz.

          -korzystales z uslugi prawnika ?
          -nie.
          -a dlaczego?
          -bo ze mnie zedrze.
          -a pytales sie ile by to kosztowalo ?
          -...no nie.
          • w_gajos Re: Prawnik dla każdego 02.09.09, 14:07
            Fakty są takie, że mamy monopol. Monopol służy jedynie monopoliście (Friedman).
            Cenę monopolu płaci klient - Polak.

            Jak nie będzie monopolu będzie lepiej.

            Mniej emocji.
            • fw20.info Re: Prawnik dla każdego 02.09.09, 14:15
              Monopol to struktura rynkowa charakteryzująca się występowaniem na rynku tylko jednego dostawcy lub producenta danego towaru, który kontroluje podaż i ceny, oraz wielu odbiorców.

              Oj juz nie che mi sie grzebac:

              W roku 2005 :
              − liczba adwokatów wykonujących zawód wynosiła 6.179,
              − liczba radców prawnych wykonujących zawód wynosiła 17.501, w tym 9.453 radców prawnych wykonujących zawód w kancelariach prawnych i spółkach.

              Jaki monopol. Czlowieku, masz przeszlo 15 podmiotow, ktore mozesz sobie wynajac. A co roku jest ich o kilka tysiecy wiecej.

              Tak samo jak lekarzy, ktorzy tez maja twoj tzw. "monopol".
              • fw20.info Re: Prawnik dla każdego 02.09.09, 14:19
                > Jaki monopol. Czlowieku, masz przeszlo 15 podmiotow,
                > ktore mozesz sobie wynajac.

                mialo byc 15 tysiecy.
              • w_gajos Re: Prawnik dla każdego 02.09.09, 14:44
                Przecież Kodeksy etyki zabraniają konkurencji (np. zakaz reklamy, korzystania z
                usług pośrednika, itp.)

                Monopol posiadają korporacje prawnicze a nie poszczególni ich członkowie. W
                takim znaczeniu reprezentować przed sądem mogą jedynie członkowie korporacji a
                korporacja dba, aby między sobą nie konkurowali i aby do zawodu nie dopuszczać
                "nie swoich".

                Pojęcie "cech" lepiej oddaje sens. A każdy cech miał monopol na swoje usługi.

                Tak samo TP S.A. miała monopol na swoje usługi pomimo tego, że miała oddział w
                każdym większym mieście. Oddziały nie mogły bowiem ze sobą konkurować. Dokładnie
                jak członkowie korporacji.

                Bardziej łopatologicznie nie umiem.
                • fw20.info Re: Prawnik dla każdego 02.09.09, 14:48
                  no oczywiscie - ze korporacje/zwiazki/cechy czy jak zwal
                  maja wylacznosc na prowadzenie swoich uslug.

                  tak samo jest w przypadku lekarzy, doradcow podatkowych, kominiarzy itd.

                  to chyba logiczne ?
                  • spokojny.zenek Re: Prawnik dla każdego 02.09.09, 14:57
                    Ale już na przykład wymaganie, by kierujący samochodem miał prawo jazdy to jakiś
                    skandal ;)))
                • fw20.info Re: Prawnik dla każdego 02.09.09, 14:51
                  w_gajos napisał:

                  ach i juz widze kolejna bzdure:

                  > Przecież Kodeksy etyki zabraniają konkurencji
                  > (np. zakaz reklamy, korzystania z usług pośrednika, itp.)

                  to sie powinno chyba chwalic co ?

                  > Tak samo TP S.A. miała monopol na swoje usługi
                  > pomimo tego, że miała oddział w każdym większym mieście.
                  > Oddziały nie mogły bowiem ze sobą konkurować. Dokładnie
                  > jak członkowie korporacji.

                  no jezeli tak to widzisz to juz wogole nie ma o czym mowic.
                  wiec lekarze tez maja monopol ?
                  i kominiarze ?

                  nie podoba ci sie u jednego prawnika - idziesz do drugiego.
                  dalej sie nei podoba - idziesz do trzeciego, ciagle zle
                  negocjujesz cene za usluge u czwartego.

                  bardziej łopatologicznie sie nie da.
                • jurek7 Re: Prawnik dla każdego 02.09.09, 15:01
                  w_gajos napisał:

                  > Przecież Kodeksy etyki zabraniają konkurencji (np. zakaz reklamy, korzystania z
                  > usług pośrednika, itp.)

                  To akurat się rozluźnia, a jeśli chodzi o stanowisko aplikantów (którzy przecież
                  już mają tendencję do zmiany punktu widzenia, skoro zmienił im się punkt
                  siedzenia) np. w sprawie zakazu reklamy, to na moim roku była robiona przy
                  okazji zajęć ankieta i prawie wszyscy byli za jego zniesieniem lub
                  ograniczeniem, co swoją drogą baardzo rozczarowało starszą panią mecenas,
                  prowadząca zajęcia.
                  Jak my i kilka następnych (a pewnie tez i poprzednich) roczników wjedziemy na
                  dobre do korporacji i zaczniemy wybierać do władz ludzi o trochę innej
                  mentalności, to parę rzeczy może się zmienić...
                  Tak swoją drogą członkowie korporacji z największymi sukcesami i kompetencją
                  akurat nie mają czasu "bawić się" we władzach samorządu i skupiają się po prostu
                  na prowadzonym biznesie.
                • plosiak Re: Prawnik dla każdego 02.09.09, 15:22
                  w_gajos napisał:

                  > Przecież Kodeksy etyki zabraniają konkurencji (np. zakaz reklamy, korzystania z
                  > usług pośrednika, itp.)
                  >
                  > Monopol posiadają korporacje prawnicze a nie poszczególni ich członkowie. W
                  > takim znaczeniu reprezentować przed sądem mogą jedynie członkowie korporacji a
                  > korporacja dba, aby między sobą nie konkurowali i aby do zawodu nie dopuszczać
                  > "nie swoich".
                  >
                  > Pojęcie "cech" lepiej oddaje sens. A każdy cech miał monopol na swoje usługi.
                  >
                  > Tak samo TP S.A. miała monopol na swoje usługi pomimo tego, że miała oddział w
                  > każdym większym mieście. Oddziały nie mogły bowiem ze sobą konkurować. Dokładni
                  > e
                  > jak członkowie korporacji.
                  >
                  > Bardziej łopatologicznie nie umiem.

                  Ależ kancelarie ze sobą konkurują. Cenami, godzinami przyjęć, jakością usług
                  itd. Więc nie ma monopolu. Poza tym bredzisz pisząc, że adwokaci mają monopol na
                  reprezentowanie klientów przed sądami. Tak jest w części. W wielu postępowaniach
                  wystarczy stały stosunek zlecenia albo umowa o pracę na 1/16 etatu. Ale może na
                  prokuratorskiej kpc nie uczą.
                  • w_gajos plosiak - gdzie twoje zasady etyki? 02.09.09, 17:44
                    plosiak napisał:

                    (aby klienta reprezentować)
                    > wystarczy stały stosunek zlecenia albo umowa o pracę na 1/16 etatu. Ale może na
                    > prokuratorskiej kpc nie uczą.

                    Uczą kpc i nawet egzaminują. Może Ty nie znasz kpc, ale w każdej prokuraturze
                    jest tzw. działka Pc i prokurator - w interesie strony - prowadzi TYLKO sprawy
                    cywilne.

                    Uczą także, iż prawo się szanuje. Uczą, że omijanie prawa - a właśnie to
                    proponujesz - to rzecz niegodna prawnika, który ma stać na jego straży.
                    Widocznie pieniądz który płaci ci klient zasłania pewne wartości etyczne. Cóż
                    macie Kodeksy etyki tylko po to aby się nimi chwalić... Wartością nadrzędną jest
                    pieniądz...
                    • plosiak Re: plosiak - gdzie twoje zasady etyki? 03.09.09, 10:11
                      Właśnie widzę, jak was uczą kpc. I po to starasz się dostać do tej korporacji.
                      Zostań w prokuraturze.
        • viking.1 Re: Prawnik dla każdego 02.09.09, 13:47
          w_gajos napisał:

          > Polacy podpisując umowę kredytową korzystają z doradcy kredytowego.
          > Szukając nieruchomości - z pośrednika w obrocie nieruchomościami.
          > Wykupując ubezpieczenie - z agenta ubezpieczeniowego.
          >
          > Tylko uparli się, że sprawy zastrzeżone dla adwokatów i radców, będą załatwiać
          > samodzielnie. Sprawy, w których adwokaci i radcowie mają wyłączność na ich
          > załatwianie. Monopol.I są z tego powodu tanie i dostępne dla każdego Polaka.
          > Tylko ten Polak się uparł i nie korzysta...

          Jaki monopol? Na przeczytanie umowy najmu albo kredytu? I popatrz, jakie
          wspaniałe umowy im ci doradcy finansowi i agenci wciskają! Czy ktoś widział
          agenta nieruchomości robiącego rzetelna umowę dla klienta, i którego, bo
          przecież taki agent bierze od obu stron! To i może prawnik niech tak bierze od
          obu, to sie bardziej będzie starał. człowieku, to czysta demagogia w twoim
          wykonaniu. Jakie są ceny u prawnika z "korporacji", a jakie u tego tylko po
          studiach? Masz jakieś rzetelne badanie, a nie tylko tzw. powszechne opinie?
          Przecież każdy może otworzyć doradztwo prawne, ten cytowany kowal i lekarz też,
          sam pewnie tak robisz, i co?
          • w_gajos Re: Prawnik dla każdego 02.09.09, 13:52
            Adwokaci i radcowie mają monopol na usługowe reprezentowanie klientów w sądach,
            w tym w sądach cywilnych (art. 87 kpc). Stąd ceny ich nie są uwarunkowane
            czynnikami rynkowymi a przywilejem monopolu. Oderwane od realiów rynkowych.

            Cenę monopolu płaci każdy Polak. Ceny - jak wynika z badań - są do 6 razy
            zawyżone (badania RIAD z 2008 roku na bazie 12 państw Unii, w których jest
            wielokrotnie więcej prawników w korporacjach niż w Polsce). W Polsce może to być
            nawet ponad 10 razy.
            • fw20.info Re: Prawnik dla każdego 02.09.09, 14:05
              w_gajos napisał:

              > Adwokaci i radcowie mają monopol na usługowe reprezentowanie
              > klientów w sądach, w tym w sądach cywilnych

              zgadza sie - i to chyba jest normalne.
              jak w przypadku lekarzy, kominiarzy czy ksiegowych.

              trzeba miec odpowiednie uprawnienia do wykonywania zawodu.

              > Stąd ceny ich nie są uwarunkowane czynnikami rynkowymi a
              > przywilejem monopolu. Oderwane od realiów rynkowych.

              bzdura.
              nikt ci nie kaze korzystac z uslug tego czy innego prawnika.
              nie podoba sie? idziesz do trzeciego. mozesz cene negocjowac.
              co wiecej - wogole nie musisz korzystac z uslug prawnika.

              czy tak samo krzyczysz za cene jaka placisz
              rehabilitantowi, lekarzowi czy kominiarzowi ?

              dlaczego chcesz sterowac cenami ?

              zawsze bedziesz placic za usluge prawna, jak za kazda inna.

              powinno sie udostepnic mgr prawa wystepowanie przed sadem.

              naprawde - 5 lat chaosu i wszystko wroci do normy.
              czyli do stawek jakie sa dzis - poniewaz sa one dyktowane przez rynek. a nie magiczna, tajemna "zmowe".
              • w_gajos Re: Prawnik dla każdego 02.09.09, 14:10
                Masz racje. Wprowadźmy konkurencje. Niektóre ceny się nie zmienią, inne spadną
                (zadziałają prawa rynku).

                Problem w tym, że wielu członków korporacji zmieni swoją korporacje na
                taksówkową. Tylko tam będą mogli zarobić bo konkurencja usunie z rynku
                niedouczonych synalków taty mecenasa.

                Będzie normalnie.
                • fw20.info Re: Prawnik dla każdego 02.09.09, 14:18
                  witaj,
                  juz wiecej nie odpisuje - poniewaz wogole nie odpisujesz na moje argumenty i idziesz gdzies w slepa uliczke.

                  > Tylko tam będą mogli zarobić bo konkurencja usunie z rynku
                  > niedouczonych synalków taty mecenasa.

                  juz teraz rozumiem. chyba ktos nie dal rady napisac egzamniu co ?
      • plosiak Re: Prawnik dla każdego 02.09.09, 14:48
        Mam podobne przemyślenia, jeśli chodzi o nastawienie Polaków. Czy 100 zł za
        standardową poradę prawną to dużo ? Moim zdaniem nie, kobiety więcej wydają na
        fryzjera. Mnie przeraża, że ludzie kupują mieszkania, wydając dorobek życia,
        zaciągając kredyt, ale nie przyjdą przeanalizować umowy z prawnikiem.
        Przychodzą, jak inwestycja "stoi", prezesa nie ma, a oni mają kredyt do
        spłacania i nie mają gdzie mieszkać.

        Brak jest tzw. kultury prawnej. Cena to jedna sprawa, ale z mojego kilkuletniego
        doświadczenia wynika, iż dużo bardziej znaczącym czynnikiem jest właśnie
        mentalność. Lepiej się poradzić "Pani Zosi", która jest emerytowaną księgową,
        więc na pewni wie coś o spadkach, alimentach itd.
        • spokojny.zenek Re: Prawnik dla każdego 02.09.09, 14:56
          Trafnie to ująłeś.
          Niestety, samo porównanie liczby osób świadczących pomoc prawną w różnych
          krajach (nawet z uwzględnieniem radców prawnych i "doradców") to za mało. Trzeba
          też uwzględnić płytkość rynku. Też mnie dziwi jak to możliwe, że w sprawach o
          ogromne kwoty ludzi skąpią 1000 czy 2000 zł. na prawnika, i to w sytuacji, gdy w
          wypadku wygranej w zasadzie płaci przeciwnik. Ale to ten sam problem, o którym
          było ostatnio w "DF". Kogoś stać na dom za kilka milionów a skąpi na architekta,
          który weźmie znikomy ułamek tej kwoty. Niestety, w Polsce nie ceni się pracy
          intelektualnej. Fryzjer, hydraulik, mechanik - nikt się nie dziwi, że za swą
          pracę bierze honorarium. A praca umysłowa? Tej nie widać. 200 złotych za jedno
          pisemko?
          • w_gajos Re: Prawnik dla każdego 02.09.09, 21:31
            Brak kultury prawnej jest związany z zakazem reklam usług
            prawniczych. Reklama pełni także funkcję edukacyjną i pokazuje
            korzyści płynące ze skorzystania z usługi.

            Kolejny koszt społeczny monopolu korporacji i jej pazerności. Koszt
            tzw. etyki korporacji która się ma tak do etyki, jak demokracja
            ludowa do demokracji...
    • ontos2 Nareszcie!!!!!! 02.09.09, 13:45
      czuję się nikim. Byle medyk po AM może leczyć, a ja już mam dość wysłuchiwania
      w ,że pańskie kompetencje jako domniemanego urzędnika są za wysokie. Jesteśmy
      skazani na niebyt w tym kraju.Przykre.
    • shadowofeclipse A co z ławnikami? 02.09.09, 14:11
      Nawet w najlepszej rodzinie prawniczej zdarzają się czarne owce bez studiów
      które gdzieś trzeba zatrudnić.

      To nie Anglia że ławnika wybiera się z losowania.
      • spokojny.zenek Re: A co z ławnikami? 02.09.09, 14:12
        W Anglii nie ma ławników. Jest ława przysięgłych, sąd jest zaś wyłącznie
        zawodowy (względnie magistrate).
    • w_gajos Adwokaci i radcowie będą taksówkarzami 02.09.09, 14:11
      Konkurencja "niedouczonych" umieści niektórych tam gdzie ich miejsce - w taksówce.
    • w_gajos Zawodu lekarza nikt nie zamykał! 02.09.09, 14:14
      Ponad 90 proc. osób, które skończyło medycynę, wykonuje zawód.

      U prawników jest odwrotnie - niecałe 10 proc. osób które ukończyło prawo może
      wykonywać zawód adwokata lub radcy i notariusza.

      Może nikt nie otwiera zawodu lekarza - bo w odróżnieniu od korporacji
      prawniczych - nikt nigdy go nie zamknął???
      • plosiak Re: Zawodu lekarza nikt nie zamykał! 02.09.09, 15:15
        w_gajos napisał:

        > Ponad 90 proc. osób, które skończyło medycynę, wykonuje zawód.
        >
        > U prawników jest odwrotnie - niecałe 10 proc. osób które ukończyło prawo może
        > wykonywać zawód adwokata lub radcy i notariusza.
        >
        > Może nikt nie otwiera zawodu lekarza - bo w odróżnieniu od korporacji
        > prawniczych - nikt nigdy go nie zamknął???

        Dawaj link do tych chorych rewelacji. Ode mnie z roku ok. połowy moich znajomych
        pokończyło aplikację. Reszta albo nie chciała, albo się obijała za bardzo.
        • fackir to dlaczego brakuje lekarzy specjalistów? 02.09.09, 19:39
          skończenie medycyny - staż w szpitalu - a potem najczęściej lekarz ogólny lub z
          pospolitą specjalizacją - ale w zawodzie jest.
          • spokojny.zenek A egzaminu zawodowego po drodze nie ma? 02.09.09, 19:49
            A egzaminu zawodowego po drodze nie ma? Staż wystarczy?
      • spokojny.zenek trzy kłamstwa 02.09.09, 15:22
        w_gajos napisał:

        > Ponad 90 proc. osób, które skończyło medycynę, wykonuje zawód.

        Źródło?

        > U prawników jest odwrotnie - niecałe 10 proc. osób które ukończyło prawo może
        > wykonywać zawód adwokata lub radcy i notariusza.

        Źródło?

        > Może nikt nie otwiera zawodu lekarza - bo w odróżnieniu od korporacji
        > prawniczych - nikt nigdy go nie zamknął???

        Nieprawda. Absolwent medycyny nie może leczyć. Tak, jak wypadku zawodów
        prawniczych, musi zdać egzamin zawodowy.


        • w_gajos Neoptyzm w korporacjach jest faktem 02.09.09, 15:38
          Zawód jest zamknięty kiedy nie ma do niego dostępu, a nie kiedy trzeba spełnić
          wymagania aby go wykonywać.
          W latach 1999 - 2003 niemal 70 proc. aplikantów stanowiły osoby spokrewnione z
          członkami danej korporacji. W Częstochowie czy Białymstoku wskaźnik dochodził do
          100 procent!

          U lekarzy nigdy tak nie było, o czym świadczą liczby: 90 proc. absolwentów
          wykonuje zawód. Wśród prawników - niecałe 10 proc.
          • spokojny.zenek Re: Neoptyzm w korporacjach jest faktem 02.09.09, 15:41
            w_gajos napisał:

            > Zawód jest zamknięty kiedy nie ma do niego dostępu, a nie kiedy trzeba spełnić
            > wymagania aby go wykonywać.

            To dobrze, że pan to wreszcie pojął.

          • plosiak Re: Neoptyzm w korporacjach jest faktem 02.09.09, 16:14
            Mamy rok 2009. Więc nie manipuluj danymi z innej epoki, bo od tego czasu mnóstwo
            się w tej dziedzinie zmieniło. Więc przestań chamsko łgać, że 70% aplikantów to
            dzieci prawników.
            • w_gajos Korporacje przyznają że były nieuczciwe! 02.09.09, 16:58
              plosiak napisał:

              > Mamy rok 2009. Więc nie manipuluj danymi z innej epoki, bo od tego czasu mnóstw
              > o
              > się w tej dziedzinie zmieniło. Więc przestań chamsko łgać, że 70% aplikantów to
              > dzieci prawników.

              Dziękuje bardzo że przyznajesz, że w przeszłości miały miejsce sytuacje
              patologiczne w korporacjach adwokatów i radców. Wymaga to sporej odwagi.
              Oczywiście po 2005 roku, kiedy wbrew i z ogromnym sprzeciwem korporacji, udało
              się wprowadzić państwowe obiektywne egzaminy, sytuacja uległa drastycznej poprawie.
              Morał:
              Korporacja straciła część przywilejów (prowadzenie egzaminów na aplikacje) -
              patologia się skończyła.
              Podobnie będzie, jak wprowadzi się konkurencje w postaci prawników spoza
              korporacji. Każdego Polaka stać będzie na prawnika. Lepiej chronione będą jego
              interesy. Polacy nie będą przegrywać z przyczyn ekonomicznych swoich słusznych
              racji.
              • plosiak Re: Korporacje przyznają że były nieuczciwe! 02.09.09, 17:08
                Czyli przyznałeś się kłamstwa. Szacuneczek.
                • spokojny.zenek Re: Korporacje przyznają że były nieuczciwe! 02.09.09, 17:09
                  Pośrednio, ale się wreszcie przyznał.
                  • w_gajos Argument za przeegzaminowaniem korporantow 02.09.09, 17:59
                    Skoro nepotyzm sięgał 70 proc, egzaminy zawodowe również mogły być nieuczciwe i
                    nierzetelne. W tym roku korporacje obleją wiele osób z naboru lex Gosiewski.
                    Będzie to dowód który potwierdzi tezę o nierzetelności - z patologicznych
                    naborów zdawał każdy, z obiektywnego - nie.
                    Znaczy to, że członkowie korporacji nie byli weryfikowani przed rozpoczęciem
                    wykonywania zawodu a naukę stanowiła nabyta praktyka. Przemawiałoby to za
                    państwową weryfikacją egzaminu osób które tylko korporacyjny egzamin zdawały lub
                    jak radcowie prawni - nabyli uprawnienia korporacyjne przepisem przejściowym...
                    dobry pomysł?
                • w_gajos Argument za zniesieniem egzaminów 02.09.09, 17:54

                  plosiak napisał:

                  > Czyli przyznałeś się kłamstwa. Szacuneczek.

                  Nawet w pokucie się wybiczowałem, co nie zmienia faktu, że patologia miała
                  miejsce w korporacji adwokatów i radców. Przyjmowali głównie osoby spokrewnione.
                  Weryfikacja prawnika była pozorna i nieuczciwa.

                  Myślę że to dobry argument nad dyskusją o zbędności egzaminów na aplikację.
                  Przez tyle lat ich nie było (pozorne - nepotyzm), dziś ministerstwo ma z nimi
                  problem. Znieść je w cholere, korporacje zmienić w samorządy, egzamin zawodowy w
                  Krajowej Szkole dla każdego (dać 2 lata korporantom na jego zdanie). Co wy na to?
              • fackir ktoś widział uczciwego adwokata? 02.09.09, 23:04
                na chleb by nie zarobił.
                (nie mam na myśli łamania prawa i skazania)
    • w_gajos Zawodu lekarza nikt nie zamykał! 02.09.09, 14:17
      Ponad 90 proc. osób które skończyło studia medyczne wykonuje zawód lekarza.

      U prawników jest odwrotnie. Jedynie niecałe 10 proc. osób które ukończyło
      prawo może wykonywać zawód w korporacji adwokatów, radców czy notariuszy.

      Może nikt nie otwiera zawodu lekarza - bo w odróżnieniu od korporacji
      prawniczych - nikt nigdy go nie zamknął?
      • viking.1 Re: Zawodu lekarza nikt nie zamykał! 02.09.09, 14:54
        Jesteś w błędzie. Do wykonywania zawodu lekarza potrzebny jest egzamin
        państwowy, a kto nie praktykuje iles lat, traci prawo do wykonywania. U
        adwokatów i radców, notariuszy itd. jest tak samo - egzamin zawodowy. Więc gdzie
        to otwarcie/zamknięcie?
        • w_gajos Zawód zamyka nepotyzm nie egzamin 02.09.09, 15:39
          Zawód jest zamknięty kiedy nie ma do niego dostępu, a nie kiedy trzeba spełnić
          wymagania aby go wykonywać.
          W latach 1999 - 2003 niemal 70 proc. aplikantów stanowiły osoby spokrewnione z
          członkami danej korporacji. W Częstochowie czy Białymstoku wskaźnik dochodził do
          100 procent!

          U lekarzy nigdy tak nie było, o czym świadczą liczby: 90 proc. absolwentów
          wykonuje zawód. Wśród prawników - niecałe 10 proc.
          • viking.1 Re: Zawód zamyka nepotyzm nie egzamin 02.09.09, 16:27
            A może przekraczał 100%?
            • w_gajos Re: Zawód zamyka nepotyzm nie egzamin 02.09.09, 17:02
              viking.1 napisał:

              > A może przekraczał 100%?

              Nie, w Białymstoku i Częstochowie odsetek aplikantów spokrewnionych w I i II
              stopniu dochodził do 100 procent.
              Wiem że w korporacji jesteście "swojskie chłopaki", czasami troszkę bezmyślne.
              Troszkę spało się na matematyce, siedziało w ostatniej ławce na prawie. No ale
              wujek - dziekan gwarantował pozycje i zawód w korporacji. Po co było się uczyć?
              Chyba że aplikują także byty niematerialne które naznaczają członków korporacji
              i wykładają im wiedzę tajemną. Wtedy możesz mieć rację, bo nikt tego nie badał.
              • spokojny.zenek Re: Zawód zamyka nepotyzm nie egzamin 02.09.09, 17:09
                w_gajos napisał:


                > Troszkę spało się na matematyce, siedziało w ostatniej ławce na prawie. No ale
                > wujek - dziekan gwarantował pozycje i zawód w korporacji. Po co było się uczyć?

                Trudno nie odnieść wrażenia, ze najwięcej wrzasku robią dziś właśnie tacy.
                Trzeba przyjść, zdać egzamin - za trudne. Więc lepiej opowiadać bajki...
                • w_gajos Re: Zawód zamyka nepotyzm nie egzamin 02.09.09, 17:18
                  spokojny.zenek napisał:

                  > w_gajos napisał:
                  >
                  >
                  > > Troszkę spało się na matematyce, siedziało w ostatniej ławce na prawie. N
                  > o ale
                  > > wujek - dziekan gwarantował pozycje i zawód w korporacji. Po co było się
                  > uczyć?
                  >
                  > Trudno nie odnieść wrażenia, ze najwięcej wrzasku robią dziś właśnie tacy.
                  > Trzeba przyjść, zdać egzamin - za trudne. Więc lepiej opowiadać bajki...

                  Ja zdałem egzamin, co do którego nigdy nie było podejrzeń takich jak do
                  egzaminów korporacyjnych - adwokatów i radców.
                  Ty zdałeś taki, który w 70 proc. zdawały osoby spokrewnione :) Zastanów się
                  zanim coś jeszcze napiszesz bo strzelasz sobie sam w stopę :))
              • plosiak Re: Zawód zamyka nepotyzm nie egzamin 02.09.09, 17:11
                w_gajos napisał:

                > viking.1 napisał:
                >
                > > A może przekraczał 100%?
                >
                > Nie, w Białymstoku i Częstochowie odsetek aplikantów spokrewnionych w I i II
                > stopniu dochodził do 100 procent.
                > Wiem że w korporacji jesteście "swojskie chłopaki", czasami troszkę bezmyślne.
                > Troszkę spało się na matematyce, siedziało w ostatniej ławce na prawie. No ale
                > wujek - dziekan gwarantował pozycje i zawód w korporacji. Po co było się uczyć?
                > Chyba że aplikują także byty niematerialne które naznaczają członków korporacji
                > i wykładają im wiedzę tajemną. Wtedy możesz mieć rację, bo nikt tego nie badał.

                Przestań się wydurniać. Piszą ci wszyscy na forum, że czasy nepotyzmu się
                skończyły, egzaminy na aplikację od kilku lat są państwowe. Ty chyba z
                Gosiewskim 13 lat studiowałeś, sądząc po bystrości wypowiedzi. A obwinianie
                państwa i korporacji za czyjeś samobójstwo, to poziom rydzyka. Równie winny
                jesteś ty, skoro nie zdołałeś zostać tym prokuratorem i nie doprowadziłeś do
                skazania sprawców przekrętów.
                • w_gajos plosiak - dziękuje za szczerość 02.09.09, 17:23
                  plosiak napisał:

                  > w_gajos napisał:
                  >
                  > > viking.1 napisał:
                  > >
                  > > > A może przekraczał 100%?
                  > >
                  > > Nie, w Białymstoku i Częstochowie odsetek aplikantów spokrewnionych w I i
                  > II
                  > > stopniu dochodził do 100 procent.
                  > > Wiem że w korporacji jesteście "swojskie chłopaki", czasami troszkę bezmy
                  > ślne.
                  > > Troszkę spało się na matematyce, siedziało w ostatniej ławce na prawie. N
                  > o ale
                  > > wujek - dziekan gwarantował pozycje i zawód w korporacji. Po co było się
                  > uczyć?
                  > > Chyba że aplikują także byty niematerialne które naznaczają członków korp
                  > oracji
                  > > i wykładają im wiedzę tajemną. Wtedy możesz mieć rację, bo nikt tego nie
                  > badał.
                  >
                  > Przestań się wydurniać. Piszą ci wszyscy na forum, że czasy nepotyzmu się
                  > skończyły, egzaminy na aplikację od kilku lat są państwowe. Ty chyba z
                  > Gosiewskim 13 lat studiowałeś, sądząc po bystrości wypowiedzi. A obwinianie
                  > państwa i korporacji za czyjeś samobójstwo, to poziom rydzyka. Równie winny
                  > jesteś ty, skoro nie zdołałeś zostać tym prokuratorem i nie doprowadziłeś do
                  > skazania sprawców przekrętów.

                  Kolejny raz członek korporacji przyznaje, że były czasy nepotyzmu. To odważne.
                  Niemniej jednak czasy skończyły się wbrew woli korporacji, która dziś dąży np.
                  do przywrócenia tego co było. Najlepszy przykład: uchwała IX Zjazdu Adwokatury z
                  2007 - Jutro adwokatura. Czarno na białym: przywrócić rolę korporacji w procesie
                  naboru na aplikacje i egzaminu zawodowego.
                  Trzeba więc szukać innych dróg rozwiązania problemu - odebranie monopolu a nie
                  reformowanie tych, co zreformować się nie chcą i nie dają.
    • luke-gda Prawnik dla każdego 02.09.09, 15:10
      Absolutnie nie popieram pomysłu dopuszczenia magistrów do reprezentowania
      obywateli w sądzie. Przecież po studiach prawniczych taka osoba ma blade pojęcie.

      Obecnie nie ma problemu dostać się na aplikację - wystarczy się nauczyć i zdać
      egzamin na konkretną liczbę punktów.

      Tę sytuację znam z autopsji - moja żona - aktualnie aplikant radcowski dostała
      się na aplikację (fakt, że zdawała dwa razy), a w rodzinie nie mamy nikogo kto
      mógłby nam "pomóc". Aktualnie kończy i ma na prawdę bardzo dobre zdanie o
      poziomie nauczania w trakcie aplikacji.

      Panowie i Panie magistrowie prawa - proponuję się wziąć za naukę, a nie starać
      się dopasowywać system do największego melepety z roku, który ledwo zdawał
      każdy egzamin (bo tacy - UWAGA - też będą reprezentować naszych klientów) -
      nie mówiąc już o uczelniach z 2-giej ligi, lub zaocznych/wieczorowych, gdzie
      poziom nauczania jest niski...
      • w_gajos adwokat czy radca to też mgr prawa 02.09.09, 15:48
        W projekcie chodzi o dopuszczenie prawników spoza korporacji a nie tylko
        świeżych mgr prawa - ci najprawdopodobniej pójdą się uczyć na aplikacje.
        Dla przykładu - twoja żona może zostać negatywnie zweryfikowana rękojmiowo i
        pomimo tego że egzamin radcowski zda, zawodu wykonywać nie będzie mogła.
        Projekt pozwalał będzie twojej żonie reprezentować klientów pomimo tego, że nie
        będzie należała do korporacji. Proste?
        • spokojny.zenek Re: adwokat czy radca to też mgr prawa 02.09.09, 15:52
          w_gajos napisał:

          > "negatywnie zweryfikowana rękojmiowo"

          Żargon już opanowany, czas na naukę przepisów.
          • w_gajos Re: adwokat czy radca to też mgr prawa 02.09.09, 15:59
            Takiego bubla prawnego jak ustawa o radcach prawnych czy prawo o adwokaturze nie
            widziałem nigdzie. Etyczne korporacje wiedzą, że w mętnej wodzie ryba pływa...

            Czy być może ustawy odzwierciedlają poziom polskiej palestry? Bo przecież z
            ustaw wynika, że korporacje niejako je współtworzą.
    • luke-gda Re: Prawnik dla każdego 02.09.09, 15:14
      misiunio99991 napisał:

      > Całe zycie marzyłam by zostac prawnikiem. Jednak współczesne realia
      > są straszne. Wszyscy znajomi jasno mówia ze pracy nie bedzie po tym
      > poniewaz to zawód jak to określają ZAMKNIĘTY.

      nie prawda nie jest - od kilku lat każdy może dostać się na aplikację (kto zda
      egzamin)

      Nie rozumiem tego
      > świata. W tym roku piszę mature. Zdaje ją z Wosu i Historii. Do tego
      > bardzo interesuje mnie prawo. Jednakze stajac przed tą bulwersującą
      > prawdą że nie będę miał pracy jeste zmuszonao wybranie
      > innegokierunku studiów. A wiec ten projekt wyzej przedtawiony jest
      > bardzo dobry. A jeśli szanownym prawnikom nie podoba się to apeluje
      > aby udostępnili takze ludziom którzy nie mają pośród nich ani wujków
      > ani ojców ani matek itp prawników którzy im pomogą w karjerze
      > wejscie do tego zawodu.

      my nie mamy nikogo w rodzinie, pochodzimy z małego miasteczka i żonie udało się
      dostać na wymarzone prawo na UMK w Toruniu (polecamy - wysoki poziom, a potem na
      aplikację (fakt, że po reformie, która dała wszystkim możliwość wejścia do zawodu).

    • bartoszcze I znowu kosmiczne opowieści.. 02.09.09, 15:52
      Opowieści o tym, jak to "przez drogich prawników z korporacji biedni
      ludzie nie mogą skorzystać z prawnika", oparte są chyba tylko na
      cennikach kancelarii warszawskich.
      "Prosta sprawa spadkowa" za 2 tysiące? Śmiechu warte. Zwłaszcza kiedy
      stawka taryfowa za "prostą sprawę spadkową" wynosi 60 zł.
      W Polsce z prawników korzysta 1,5% ludzi, ponieważ reszta nie widzi
      potrzeby pójścia do prawnika wtedy, kiedy jest na to pora. Potem jest
      już zwykle za późno, i (poniekąd słusznie) do prawnika też już się
      nie idzie, bo nic to nie da.
      O braku konkurencji na rynku może mówić tylko ten, kto nie ma o tym
      rynku pojęcia.
      A co się stanie z rynkiem po szerokim wpuszczeniu magistrów? Nic.
      Ceny zbytnio nie spadną. Już dzisiaj pewien magister prawa prowadzący
      "kancelarię", specjalizujący się w odszkodowaniach (ulubieniec red.
      Pietraszewskiego z redakcji katowickiej) bierze 100 euro za godzinę:)
      Jak ktoś myśli, że będzie tanio, to niech popatrzy na ceny innych
      usług. Godzina pracy mechanika w autoryzowanym serwisie kosztuje 120
      PLN. Pięć lat temu godzina pracy lakiernika samochodowego kosztowała
      60 PLN. I ktoś tu myśli, że prawnicy będą pracować za 30 zł za
      godzinę?:D Nawet magistrowie na to nie pójdą..
      • w_gajos Niestety prawda jest bolesna... 02.09.09, 16:03
        Przed chwilą była u mnie pani, która ze łzami w oczach prosiła o pomoc. Nie
        rozumie bowiem dlaczego mąż który ją porzucił z pomocą adwokata tak podzielił po
        rozwodzie majątek, że dostał dom, samochód i wyposażenie a ją spłaca w 18
        miesięcznych ratach po 500 złotych. Do pokrycia po sprawie zostało jej niemal 2
        tysiące kosztów. Na pytanie czemu nie skorzystała z usług prawnika powiedziała:
        Bo kogo na to stać, za byle poradę płaciłam po 100 złotych.

        Smutna rzeczywistość.
        • spokojny.zenek Re: Niestety prawda jest bolesna... 02.09.09, 16:06
          Chodziło o dom, samochód i sporą gotówkę, a 100 złotych to było dla niej za
          dużo? To jest właśnie polska mentalność, o której tu tyle pisano. Dziękuję w
          imieniu dyskutantów za ten cenny przykład.

          • w_gajos Re: Niestety prawda jest bolesna... 02.09.09, 16:15
            Chodziło o dom i samochód. Nie pisałem o gotówce. Natomiast kobieta była na
            utrzymaniu męża. Była honorowa - miała swoje mieszkanie i się wyprowadziła.
            Dzieci dorosłe. Dom był zakładowy, mąż wykupił go po podziale majątku wspólnego
            za grosze. Kobieta w wieku przedemerytalnym, bezrobotna. Nie miała nawet tych
            100 złotych...

            Tak wygląda rzeczywistość. Cenę monopolu zapłacił Polak, który przegrał swoje
            słuszne racje w sądzie. Takich spraw co dzień jest tysiące.
            • spokojny.zenek Re: Niestety prawda jest bolesna... 02.09.09, 16:19
              Monopolu czy braku świadomości, ze w takiej sprawie dobrze skorzystać z porady
              fachowca, choćby magistra prawa? Naprawdę nie zdajesz sobie sprawy, jaki świetny
              przykład dałeś tym, z którymi próbujesz (niezbyt udolnie i bardzo nierzetelnie)
              dyskutować?
              • w_gajos Re: Niestety prawda jest bolesna... 02.09.09, 16:21
                spokojny.zenek napisał:

                > Monopolu czy braku świadomości, ze w takiej sprawie dobrze skorzystać z porady
                > fachowca, choćby magistra prawa? Naprawdę nie zdajesz sobie sprawy, jaki świetn
                > y
                > przykład dałeś tym, z którymi próbujesz (niezbyt udolnie i bardzo nierzetelnie)
                > dyskutować?

                Świadomość była, nie było pieniędzy. Lub też - usługa była za droga i tym samym
                niedostępna.
                • spokojny.zenek Re: Niestety prawda jest bolesna... 02.09.09, 17:05
                  Pan z pewnością takie sprawy prowadzi za darmo i żyje z manny niebieskiej, prawda?
                  100 złotych w sprawie o 1000 razy więcej to "za drogo"? To ile miałoby być? Ci
                  mityczni magistrzy oczywiscie będą udzielac porad za 9,99 + VAT? Czy moze bez VAT?
                  • w_gajos Korporacja chroni tylko swoje interesy 02.09.09, 17:26
                    Potrafiliście wywalczyć brak obowiązku posiadania kasy fiskalnej - DLA SIBIE.
                    A podczas uchwalania ustawy o VAT nawet obniżonej stawki nie potrafiliście
                    wywalczyć - DLA KLIENTA. Np. hotelarze potrafili, restauratorzy też. Bo VAT
                    uderze w KLIENTA, nie w was.

                    To dobitnie pokazuje, gdzie wy macie interes klienta. I że interes korporacji
                    jest ponad interesem klienta.
                    • spokojny.zenek Re: Korporacja chroni tylko swoje interesy 02.09.09, 18:51
                      w_gajos napisał:

                      > Potrafiliście wywalczyć brak obowiązku posiadania kasy fiskalnej - DLA SIBIE.

                      Kto "wy"? Ja akurat nie jestem dobrym adresatem tej wypowiedzi.


                      • adam.eu Re: Korporacja chroni tylko swoje interesy 02.09.09, 19:07
                        spokojny.zenek napisał:

                        > w_gajos napisał:
                        >
                        > > Potrafiliście wywalczyć brak obowiązku posiadania kasy fiskalnej - DLA SI
                        > BIE.
                        >
                        > Kto "wy"? Ja akurat nie jestem dobrym adresatem tej wypowiedzi.
                        >

                        Ale nic a nic nie masz przeciwko brakowi kasy fiskalnej.........
                        Oj inni też nie mają.
                        • spokojny.zenek Re: Korporacja chroni tylko swoje interesy 02.09.09, 19:13
                          TY jesteś w_gajos?
                          • adam.eu Re: Korporacja chroni tylko swoje interesy 02.09.09, 19:27
                            spokojny.zenek napisał:

                            > TY jesteś w_gajos?

                            A jakbyś nie wiedział, to oświadczam, że nie piszę jako w-gajos.

                            Ale ciekawa jest również i ta jego uwaga o braku kasy fiskalnej w korporacji.
                            • spokojny.zenek Re: Korporacja chroni tylko swoje interesy 02.09.09, 19:30
                              adam.eu napisał:

                              > spokojny.zenek napisał:
                              >
                              > > TY jesteś w_gajos?
                              >
                              > A jakbyś nie wiedział, to oświadczam, że nie piszę jako w-gajos.

                              To dlaczego odpowiadasz na pytanie do niego skierowane?

                              > Ale ciekawa jest również i ta jego uwaga o braku kasy fiskalnej w korporacji.

                              Nawet bardzo. Tylko dlaczego pisze do mnie "wy". Tego się chciałem od niego
                              dowiedzieć.
                              >
                              >
                              • adam.eu Re: Korporacja chroni tylko swoje interesy 02.09.09, 20:05
                                spokojny.zenek napisał:

                                > adam.eu napisał:
                                >
                                > > spokojny.zenek napisał:
                                > >
                                > > > TY jesteś w_gajos?
                                > >
                                > > A jakbyś nie wiedział, to oświadczam, że nie piszę jako w-gajos.
                                >
                                > To dlaczego odpowiadasz na pytanie do niego skierowane?

                                A dlaczego w tej sytuacji nie wolno?

                                > > Ale ciekawa jest również i ta jego uwaga o braku kasy fiskalnej w korpora
                                > cji.

                                > Nawet bardzo. Tylko dlaczego pisze do mnie "wy". Tego się chciałem od niego
                                > dowiedzieć.

                                No to czekaj.
                                • spokojny.zenek Re: Korporacja chroni tylko swoje interesy 02.09.09, 20:10
                                  adam.eu napisał:

                                  > > To dlaczego odpowiadasz na pytanie do niego skierowane?
                                  >
                                  > A dlaczego w tej sytuacji nie wolno?

                                  Choćby dlatego, że nie jest to przyjęte. Zwłaszcza, że odpowiedzi nie udzieliłeś
                                  tak naprawdę żadnej.


                                  • adam.eu Re: Korporacja chroni tylko swoje interesy 02.09.09, 20:11
                                    spokojny.zenek napisał:

                                    > adam.eu napisał:
                                    >
                                    > > > To dlaczego odpowiadasz na pytanie do niego skierowane?
                                    > >
                                    > > A dlaczego w tej sytuacji nie wolno?
                                    >
                                    > Choćby dlatego, że nie jest to przyjęte. Zwłaszcza, że odpowiedzi nie udzieliłe
                                    > ś
                                    > tak naprawdę żadnej.

                                    Poczytaj sobie swoje posty, ile w nich udzielasz odpowiedzi.
                                    • spokojny.zenek Re: Korporacja chroni tylko swoje interesy 02.09.09, 20:14
                                      Jeśli mnie ktoś o coś pyta, udzielam. Taki mam dziwny zwyczaj. Sam też pytam,
                                      ale nie zawsze dostaję odpowiedź. Co możesz łatwo sprawdzić w tej dyskusji. A
                                      raczej mógłbyś, gdyby ci się chciało ja przejrzeć.
                                      • adam.eu Re: Korporacja chroni tylko swoje interesy 02.09.09, 20:17
                                        spokojny.zenek napisał:

                                        > Jeśli mnie ktoś o coś pyta, udzielam. Taki mam dziwny zwyczaj. Sam też pytam,
                                        > ale nie zawsze dostaję odpowiedź. Co możesz łatwo sprawdzić w tej dyskusji. A
                                        > raczej mógłbyś, gdyby ci się chciało ja przejrzeć.

                                        Akurat Twoich postów to mi się chciało przeglądać i nawet troszkę przejrzałem.
            • plosiak Re: Niestety prawda jest bolesna... 02.09.09, 16:25
              w_gajos napisał:

              > Chodziło o dom i samochód. Nie pisałem o gotówce. Natomiast kobieta była na
              > utrzymaniu męża. Była honorowa - miała swoje mieszkanie i się wyprowadziła.
              > Dzieci dorosłe. Dom był zakładowy, mąż wykupił go po podziale majątku wspólnego
              > za grosze. Kobieta w wieku przedemerytalnym, bezrobotna. Nie miała nawet tych
              > 100 złotych...
              >
              > Tak wygląda rzeczywistość. Cenę monopolu zapłacił Polak, który przegrał swoje
              > słuszne racje w sądzie. Takich spraw co dzień jest tysiące.

              Gdyby kobieta faktycznie nie miała majątku, dostałaby pełnomocnika z urzędu. Ale
              olała temat, i teraz winny jest sąd. A ty ją utwierdzasz w tym przekonaniu i
              piszesz na forum, że takich słusznych spraw tysiące w Polsce w ciągu dnia się
              przegrywa.

              Sam sobie zaprzeczasz. Podczas procesu na poradę nie miała, a po procesie już tak ?
              • w_gajos Re: Niestety prawda jest bolesna... 02.09.09, 16:41
                plosiak napisał:

                > w_gajos napisał:
                >
                > > Chodziło o dom i samochód. Nie pisałem o gotówce. Natomiast kobieta była
                > na
                > > utrzymaniu męża. Była honorowa - miała swoje mieszkanie i się wyprowadził
                > a.
                > > Dzieci dorosłe. Dom był zakładowy, mąż wykupił go po podziale majątku wsp
                > ólnego
                > > za grosze. Kobieta w wieku przedemerytalnym, bezrobotna. Nie miała nawet
                > tych
                > > 100 złotych...
                > >
                > > Tak wygląda rzeczywistość. Cenę monopolu zapłacił Polak, który przegrał s
                > woje
                > > słuszne racje w sądzie. Takich spraw co dzień jest tysiące.
                >
                > Gdyby kobieta faktycznie nie miała majątku, dostałaby pełnomocnika z urzędu. Al
                > e
                > olała temat, i teraz winny jest sąd. A ty ją utwierdzasz w tym przekonaniu i
                > piszesz na forum, że takich słusznych spraw tysiące w Polsce w ciągu dnia się
                > przegrywa.
                >
                > Sam sobie zaprzeczasz. Podczas procesu na poradę nie miała, a po procesie już t
                > ak ?

                A gdzie ja wyżej napisałem to, co ty piszesz że napisałem?
                Kobieta chciała zadbać o swój interes ale nie potrafiła. Na prawnika ją nie było
                stać.
                Winna leży po stronie ustawodawcy, który stworzył monopol. Teraz nadarza się
                szansa aby monopol odebrać i błąd naprawić. Zapobiegnie to tysiącom ludzkich
                nieszczęść.
                Oczywiście korporacje - adwokaci i radcowie - stracą, bo ceny ich usług spadną.
                Rozumiem dlaczego na tym forum straszą i protestują. Ale Polacy, społeczeństwo -
                zyska.
                • plosiak Re: Niestety prawda jest bolesna... 02.09.09, 16:51
                  Cytat z ciebie "Chodziło o dom i samochód. Nie pisałem o gotówce. Natomiast
                  kobieta była na
                  utrzymaniu męża. Była honorowa - miała swoje mieszkanie i się wyprowadziła.
                  Dzieci dorosłe. Dom był zakładowy, mąż wykupił go po podziale majątku wspólnego
                  za grosze. Kobieta w wieku przedemerytalnym, bezrobotna. Nie miała nawet tych
                  100 złotych... "

                  Jak dla mnie państwo w niczym nie zawiniło. Kobieta mogła wnosić o ustanowienie
                  pełnomocnika z urzędu, o czym zawsze sąd poucza. Nie zrobiła tego. Dość systemu,
                  w którym obywatel był ubezwłasnowolniony przez system. Dorosła kobieta, dorosłe
                  dzieci, nie miała 100 zł na prawnika - to też oczywiście wina państwa i
                  korporacji ???

                  Dziwnym trafem teraz 100 zł już ma. Tak jak większość jej podobnych, którzy
                  oszczędzają na "pierdołach" typu prawnik w sprawie o podział majątku. Przychodzą
                  później z przerżniętymi sprawami i załamują ręce.
                  • spokojny.zenek Re: Niestety prawda jest bolesna... 02.09.09, 17:07
                    Zaś nieetyczny prawnik utwierdza takich w przekonaniu, że są wspaniali, tylko
                    sądy skorumpowane a adwokaci drodzy...
                    Dziwić się potem tej wszechograniającej głupocie..
                    • adam.eu Re: Niestety prawda jest bolesna... 02.09.09, 18:47
                      spokojny.zenek napisał:

                      > Zaś nieetyczny prawnik utwierdza takich w przekonaniu, że są wspaniali, tylko
                      > sądy skorumpowane a adwokaci drodzy...
                      > Dziwić się potem tej wszechograniającej głupocie..

                      Hmm ciekawe, że uważasz to za głupotę, czyli rzecz niemożliwą, mam rozumieć.

                      Prawda jest taka, że adwokaci są nie tylko drodzy, są bowiem też nietyczni, delikatnie to ujmując, mam nadzieję, że nie wszyscy.

                      I to bardzo delikatnie. I ten nieetyczny co najmniej adwokat, a na pewno bardzo drogi głośno na korytarzy sądowym jako argument przeciwko szerszemu dostępowi do zawodu prawnika mówił, że straci klient z powodu obniżenia jakości usług.
                      • spokojny.zenek Re: Niestety prawda jest bolesna... 02.09.09, 18:53
                        adam.eu napisał:


                        > Prawda jest taka, że adwokaci są nie tylko drodzy

                        Na temat tej "prawdy" trwa dyskusja od rana. Moze się z nią łaskawie zapoznaj?
                        I może odnieś się do meritum, darując sobie popisywanie się swoją niechęcią do
                        adwokatów? Ja też ich nie musze lubić, ale staram sie wypowiadać merytorycznie i
                        na temat.

                        • adam.eu Re: Niestety prawda jest bolesna... 02.09.09, 19:06
                          spokojny.zenek napisał:

                          > adam.eu napisał:
                          >
                          >
                          > > Prawda jest taka, że adwokaci są nie tylko drodzy
                          >
                          > Na temat tej "prawdy" trwa dyskusja od rana. Moze się z nią łaskawie zapoznaj?

                          Ponad 400 postów?

                          > I może odnieś się do meritum, darując sobie popisywanie się swoją niechęcią do
                          > adwokatów? Ja też ich nie musze lubić, ale staram sie wypowiadać merytorycznie
                          > i
                          > na temat.

                          No Ty już na pewno nie odpowiadasz merytorycznie i na temat mojego postu.

                          Nawet nie zacytowałeś istoty mojego wątku, o czym to świadczy?
                  • w_gajos Re: Niestety prawda jest bolesna... 02.09.09, 17:15
                    A gdzie ja napisałem, że dziś ma te 100 złotych na prawnika?

                    Najniższa pensja - o czym być może nie wiesz - to około 950 zł na ręke. Z tego
                    trzeba zrobić opłaty i kupić jedzenie. Dziwi cię, że nawet 100 złotych dla
                    takiej osoby to dużo?

                    Ostatnio prasa pisała o tym, że prawnik który nie pobrał "honorarium" został
                    przez korporacje ukarany. Bo to sprzeczne z "godnością" zawodu.

                    Prawnicy działający w różnych stowarzyszeniach czy pracujący w urzędach powinni
                    mieć możliwość pomóc i reprezentować w sądzie. Gdyby mogli - ustanowiliby siebie
                    jako pełnomocnika z urzędu i pomagali.
                    Adwokaci i radcowie nie są zainteresowani świadczeniem pomocy z urzędu.
                    Wyznaczenie przez dziekana traktują jako swego rodzaju karę. Bo kasa za mała a
                    nabiegać się trzeba. Tak to przedstawiał pan z NRA podczas dyskusji na komisji w
                    sejmie.
                    • spokojny.zenek Re: Niestety prawda jest bolesna... 02.09.09, 18:31
                      w_gajos napisał:

                      > A gdzie ja napisałem, że dziś ma te 100 złotych na prawnika?

                      Więc przyszło do ciebie, bo słyszała, że pracujesz za darmo.


                      • w_gajos Re: Niestety prawda jest bolesna... 02.09.09, 21:27
                        Bo pomagam za darmo. Zresztą to też jeden z głównych powodów 3
                        odmowy wpisu na listę adwokatów. Inny taki, że należę do
                        Stowarzyszenia Doradców Prawnych.

                        Taka merytoryka i etyka adwokacka. Karać za bezpłatne pomaganie
                        potrzebującym i dyskryminować ze względu na światopogląd (cele SDP
                        sprzeczne z celami adwokatury). Napisane czarno na białym.

                        Nie jest ci wstyd za kolegów z korporacji??? Chyba powinno...
                        • spokojny.zenek Re: Niestety prawda jest bolesna... 02.09.09, 21:51
                          Czemu miałoby mi być wstyd za jakichś nieznanych mi bliżej "kolegów" z jakiejś
                          "korporacji"? Równie dobrze ty się powinieneś "za nich" wstydzić.
    • w_gajos O projekcie - dziś 22.15 Plus Minus, TVP INFO 02.09.09, 16:23
      Można posłuchać wypowiedzi Pani z NRA o tym, jak prawnicy spoza korporacji
      będą szkodzić. I jak ją to martwi. Lepiej aby Polak przez niewiedzę szkodził
      sobie sam...
    • w_gajos Inna ludzka tragedia... 02.09.09, 16:53
      Słyszałem też historie o tym, jak mąż z kolegą notariuszem, podczas procesu
      rozwodowego, na lipne pełnomocnictwo sprzedał dom. Sprawa umorzona w
      prokuraturze (małe miasto - wszyscy się znają).

      Żaden adwokat ani radca nie chciał sprawy przeciwko nieuczciwemu notariuszowi
      prowadzić. Bo byli przecież kolegami.

      Finał był tragiczny: załamana kobieta popełnia samobójstwo.
      To jest właśnie cena, którą społeczeństwo płaci za monopol korporacji. Monopol
      który w pewnych przypadkach rodzi patologie a człowieka pozostawia samemu sobie.
    • 13monique_n Prawnik dla każdego 03.09.09, 10:12
      najlepiej prosto po "Europejskiej szkole prawa i administracji" za
      artykułem z 4 strony papierowej GW "niedzielne studia w Londynie".

      To ja poproszę o prawnika po studiach i solidnej aplikacji - cenię
      sobie moje sprawy, które musi rozstrzygać sąd.
    • roy5555 Prawnik dla każdego 03.09.09, 17:06
      I po co takie brednie wypisywać.
      Już tak państwo "tania" porada prawna nawkładali społeczeństwu do
      głowy że są tani, że prawie wszyscy to wiedzą.
      Ostatnio mojej kuzynce uprzejmy pan z firmy pogrzebowej polecił
      przefantastyczną "tanią" firmę od porad.
      Jej mąż zginął w wypadku więc nie mogla otrzymać odszkodowania. A
      więc zgłosiła się ta firma - dała do podpisania umowe ( podobno
      najtańszą wersję ) dzięki ktorej: a/ zagwarantowali sobie
      wynagrodzenie nawet gdyby uzyskał je dla kuzynki kto inny b/ po
      uzyskaniu odszkodowania - tania porada potrąciła sobie prawie 15
      tysięcy zlotych a nawet nic nie zrobili.
      Kiedy zapytałem czemu nie poszła do adwokata powiedziała - że
      dlatego że ją nie stać bo jest drogi. Kiedy zapytałem w kilku
      kancelariach ile wzieliby za taką sprawę - każdy odpowiedział, ze
      2400 zł. Ludzie - jak można tak oczerniac innych ? Ja rozumiem,
      gdyby te opowiesci o megawybitnych prawnikach bez aplikacji poparte
      były jakimiś ich sukcesami - ale takich brak!!! Jedyne osiągnięcia
      to - podobno tańsze usługi. A nawiasem mówiąc - do tych
      megawybitnych płaczących - polecam lekturę przepisów - aż sam
      sprawdziłem - dziś reprezentować przed sądem i to zgodnie z prawem
      bo może nawet osoba ktora nie ukończyła prawa. Pozdrawiam, życzę
      powodzenia i czytania ze zrozumieniem kodeksów.
      • roy5555 Re: Prawnik dla każdego 03.09.09, 17:11
        roy5555 napisał:

        >
        > głowy że są tani, że prawie wszyscy to wiedzą.


        - chodziło, ze prawie wszyscy w to wierzą

        > > Jej mąż zginął w wypadku więc nie mogla otrzymać odszkodowania.


        -
    • dodi.pl Prawnik dla każdego 20.10.09, 18:55
      Czekm z utęsknieniem na to rozwiązanie.
      KIEDYŚ BYŁA EKONOMIA SOCJALIZMU A TERAZ JEST EKONOMIA
      KORPORACJOZNIMU.

      Jej główne założenia:
      1. tylko monopol korporacji zapewnia wysoką jakość świadczonych
      usług,
      2. wolny rynek oraz konkurencja są szkodliwe dla konsumenta , wręcz
      są zagrożeniem dla konsumenta,
      3. wszyscy którzy świadczą usługi poza korporacją są nieukami.
      Rzetelnymi prawnikami są tylko korporanci którzy zdawali egzaminy
      zawodowe przed mamusią tatusiem tudzież ich bliskim znajomym

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka