gabi_10
18.11.09, 14:39
Pani doktor-moja trzyletnia córka od ponad tygodnia zupełnie
straciła apetyt- przez kilka dni jedynie piła, teraz-po Perotolu na
pobudzenie apetytu (cirtopepsin nie działa)- zaczęła trochę jeść-ale
wciąz mało. Jednie wypije rano i woeczorem trochę kaszki. zawsze
była niejadkiem, ale nigdy do tego stopnia....W ubiegłym tygodniu
miała atai kolki jelitowej-płakała że boli ją brzuszek, chciała
wymotować lub na zmanę-robić kupę. Ale nie wymiotowała, biegunki tez
brak-jedynie te bóle brzuszka. Oczywoście byłam u lekarza, który w
badaniu niczego niepokojącego nie stwoerdził- lekko podrażonione
jelito z prawej strony-ale naprawdę minimalnie...Brzuch nie był
wrażliwy na dotyk. Dostala na tydzien debridat (dzisiaj ostatni
dzien dostaje), skierowanie na morfologie z rozmazem, mocz i kał na
pasozyty. W ciągu tego tygodnia minimalnie poprawił się apetyt-
wczoraj i przedwczoraj brzuszek nie bolał(mam wrażenie, że ni bolał-
bo jadła...)-ale już dzisiaj boli. Generalnie jednak dziecko jest
pogodne. Badanie kału nie wykazało żadnych pasożytów- ale liczne
drożdże, mocz ok-ale jest w nim aceton. Morfologia:
Hemoglobina: 7,6 mmol/l
erytrocyty: 4.330000
Leukocyty: 7,300
Hematokryt:37%
Rozmaz:
pałeczkowate:-
segementowane: 49%
kwasochłonne: 2%
zasadochłonne:-
limfocyty: 44%
monocyty: 5%
Lekarz kazał czekać i po tygodniu powtórzyć mocz. A ja coraz
bardziej się martwię, dlaczego brzuch nadal boli... Proszę o radę,
bo odchodzę od zmysłów...